Córka ma 8,5 m-cy
Czy tylko moje dziecko ma coś takiego?
Jest mi bardzo przykro, bo starałam się, aby moje dziecko było towarzyskie... (zapewniam jej towarzystwo zarówno rodziny jak i znajomych, chodzimy do sklepów i oczywiście na spacery)
od jakiś 2-3 tyg. chce być tylko przy mnie, nie mogę iść nawet do wc, czy zostawić na kilka sec. samą
wtedy woła mama (nie wiem czy to gaworzenie, ale woła tak tylko za mną).
co robić, czy może przeczekać.
poza tym córcia jest wesoła, idzie na ręce ale nie do każdego (tylko do sympatycznych osób dużo się śmiejących i wygłupiających) nawet do obcych.
boi się wszytkich głośnych dzięków; suszarki, blendera, odkurzacza (mąż musi wychodzić z domu żebym mogła odkurzyć - ten lęk do odkurzacza przyszedł z dnia na dzień, jak była malutka to codziennie odkurzałam i było dobrze, ąz tu nagle - bach.. ryczy na sam widok wyjmowanego odkurzacza!
Próbuję ja oswajać z tymi hałaśliwymi urządzeniami, daję do dotknięcia jak nie są włączone, ale gdzie tam... ona nawet nie chce na nie patrzeć!
Jest mi smutno...
ps. nie jest to na razie uciążliwe (prócz tego ograniczenia w pójściu do wc) bo jestem w domu na wychowawczym - co zrobię jak pójdę do pracy! długo będzie musiała się oswajać z nianią.
aha do dziadkó chętnie idzie, ale dziadkowie są pracujący...