Dodaj do ulubionych

Niechęć do wózka

01.06.09, 17:30
Moja 2miesięczna córeczka nie znosi jazdy w wózku!Przed wyjście na spacer jest
wszystko ok jest pogodna ,uśmiecha się porostu cud miód!Kiedy tylko znajdzie
się wózku natychmiast jest niezadowolona.Po paru chwilach zaczyna płakać,wtedy
biorę ja na ręce uspokajam i odkładam do wózka.Natychmiast zaczyna znowu
płakać,czasami wpada w taką histerię , zaczyna wrzeszczeć na całego, biorę ją
w jedna rękę drugą pcham wózek i wracam najczęściej do domu i to jak
najszybciej się da,chyba że uśnie wtedy odkładam ją do wózka niestety jej sen
nie trwa długo.Próbowałam już chyba wszystkiego,zabawek żeby ja
zainteresować,pozycji półsiedzącej niestety sytuacja nie ulega
zapomniane.spacery z mają córką to udręka myślałam że będzie to przyjemność
nie tylko dla mnie ale przede wszystkim dla niej.Może macie jakiś pomysł jak
oswoić dziecko z wózkiem i spacerami, proszę o pomoc
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Niechęć do wózka 01.06.09, 17:47
      Weź ją w chustę po prostu. Do wózka być może dorośnie i polubi, a być może nie.
      Musisz zadbać o to, by wózek kojarzył jej sie wyłącznie dobrze, z przyjemnymi
      rzeczami.
    • cibora Re: Niechęć do wózka 01.06.09, 17:57
      Witam!
      Niestety chyba niektóre dzieci tak mają. Nasz zaczął akceptować wózek na krótkich dystansach, jak miał około pół roku. A polubił, jak przesiadł się w wieku ośmiu miesięcy do spacerówki. Przez dwa miesiące nawet czasem w niej SAM zasypiał i spał godzinę. Ale jak się zaczęła wiosna to już tylko jeździ i nawet jak jest strasznie zmęczony to w niej nie zasypia.
      Ja też przed urodzinami synka myślałam o długich spacerach w upalne lato, cyc pod ręką itp. itd. I siedziałam w domu, bo na spacer potrzebne były dwie osoby. Do niesienia dziecka i pchania wózka smile Potem kupiliśmy nosidło w którym leżał płasko. A potem chustę, ale ja nie mogłam dźwigać i tak sad
      Pozdrawiam i powodzenia.
      Agnieszka i Staś (3.05.2008)
      • apple_isle Re: Niechęć do wózka 01.06.09, 21:21
        U nas też bunt wózkowy od dwóch tygodni. Chodzę więc z chustą, ale na max 1,5 godz. bo potem młody się denerwuje. Wózek poszedł w odstawkę, ale za jakiś czas spróbuję znów, może przejdzie dzieciowi a pomysłu jak go teraz przekonać jaki to wózio fajny nie mam niestety. Swoją drogą ciekawe to zjawisko, sporo dzieci w tym wieku tak ma. Są coraz bardziej ciekawe świata a skąd tak fajnie widać jak nie z rąk rodziców (ewentualnie chusty czy nosidła) wink
      • ileczka76 Re: Niechęć do wózka 01.06.09, 21:36
        u nas dokładnie to samo, wrzask jakby go ze skóry obdzierali...
        już nas znają wszyscy w okolicysad
    • k_a_s_i_a_b Re: Niechęć do wózka 01.06.09, 21:39
      a moze sprobuj ja uspic w gondoli w domu i dopiero wyjsc na dwor - u mnie
      czasami to dziala. Druga mozliwosc ze mala jest za cieplo ubrana - na dworze
      jest czesto cieplej niz w domu i dodatkowo w gondoli jest znacznie cieplej...
      moja szwagierka tak miala ze dziecko jej wylo w wozku - zaczela go rozbierac az
      prawie nic nie mial i przeszlo..
      • zoyka-yoga Re: Niechęć do wózka 02.06.09, 09:00
        A czy używasz wózka tylko na dworze? Bo może warto kilka razy
        pojeździć z córką po domu, żeby znała wózek nie tylko ze spacerów.

        Z moich patentów polecam Ci włożenie koszuli albo innej części
        Twojej garderoby do wózka, żeby córeczka czuła Twój zapach. Moja
        córka nie lubiła być w wózku, bo w nim "ginęła". To znaczy bujało
        nią na boki i denerwowała się. Pomogło kupienie małej i lekkiej
        kołderki, w którą ją zabijam tak, żeby nie było wolnej przestrzeni
        wokół niej. W takim "kokonie" od razu zasypia i nie płacze.

        Powodzenia
    • zebroid_dziki Re: Niechęć do wózka 02.06.09, 10:22
      u mnie niestety to samo- wozek jest be od samego poczatku. zdarzylo sie, ze Mloda zasypiala na spacerze, ale tylko kilka razy. zostala mi wiec chusta i nosidelko. wydaje mi sie, ze dopiero jak przyjdzie czas na spacerowke, wozkowe placze mina. po co ja ten wozek w ogole kupowalam? uncertain kasa wyrzucona w bloto smile
    • rosalii Re: Niechęć do wózka 02.06.09, 21:10
      U nas pomoglo wpiecie do kolek zamiast gondoli fotelika
      samochodowego. Malenstwo juz zaczyna byc ciekawe swiata a gondola
      nie pozwala wiele zobaczyc, na spacerowke duza za wczesnie, wiec
      jesli masz mozliwosc przepiecia fotelika (nasz wozek na szczescie ma
      taka opcje) to sprobuj tak. Wpinalam malego w domu i pozniej w kolka
      i obywalo sie bez placzu. Moze u Was tez zadziala smile
      • cibora Re: Niechęć do wózka 03.06.09, 17:25
        Ale w foteliku na spacerze dwie, trzy godziny??!! Niezdrowo dla kręgosłupa dziecka i niewygodnie. Niech mnie ktos poprawi, ale takie maleństwo to może być w foteliku maksymalnie godzinę dziennie. Zawsze ze zdziwieniem patrzę na ludzi wożących tak niemowlaki.
        Agnieszka i Staś (3.05.2008)
    • asikzaw80 Re: Niechęć do wózka 24.07.09, 21:57
      Czy udało się Wam i kryzys wózkowy minął???? jestem ciekawa, bo ja mam ten
      problem od jakiś dwóch tygodnisad a tak strasznie lubiłam wózkowe spacery...a
      teraz góra pól godziny a potem marudzenie i ryk..nie pomogła zamiana gondoli na
      fotelik samochodowy, zresztą w aucie też płacze....ach
    • asiula1987 Re: Niechęć do wózka 24.07.09, 22:33
      przejdziesmile u nas tez tak bylo i samo przeszlo,ja przez pewien czas wogole
      zrezygnowalam ze spacerow bo nie mialam sily ciagle uspokajac dziecka i niesc go
      na rekach pchajac wozek, teraz ma 8 miesiecy i juz od dobrych kilku miesiecy nie
      protestuje sam usypia lub jesli jest wyspany to sie rozglada
      • lacamisa Re: Niechęć do wózka 24.07.09, 22:55
        moja Helenka (2 m-ce) to samo, gondola - precz, spazmy, ryk,
        wiginanie się. Przeszłam na chustę, jednak jak jest upał, słaba
        opcja bo jesteśmy upocone od stóp do głów, więc wymościłam jej
        spacerówkę, tak że leży na płaskim, i póki co jest okey, ogląda
        świat, zasypia i dajemy radę, dzisiaj nawet 3 godzinki!!!!
        • asikzaw80 Re: Niechęć do wózka 25.07.09, 09:02
          Zazdroszczęwink a nie jestem pewna czy moja spacerówka rozkłada się na płasko...a
          nie przeszkadza jej że Cie nie widzi?czy masz przekładaną rączkę (bo ja niestety
          nie...niestety kupując wózek nie zwracałam uwagę na takie rzeczy..)
          • blond-aspirynka Re: Niechęć do wózka 25.07.09, 09:08
            heh skad ja to znam?winkod ok 2 mies mialam to samo, przelozylam do spacerowki i
            dalej bylo piekielko...az od ok 2 tyg spokoj, to znaczy czasami sie zdarzy ale
            ogolnie uspokoil sie. Oskas ma teraz skonczone 4 mies.
            • free.groszek Re: Niechęć do wózka 25.07.09, 09:33
              Mam od ponad tygodnia to samo. Gondolka jest wrogiem nr 1. Na spacerze i w domu.
              Wczoraj przetestowałam nosidło takie gdzie leży na płasko. Porozglądała się i
              zasnęła.Ma 7 tygodni.
    • supermania Re: Niechęć do wózka 25.07.09, 10:30
      A może nie lubi tego akurat wózka?
      Ja tak miałam właśnie, dostaliśmy nowy wózek od znajomych spacerówkę
      z gondolą - duży i ciężki więc stwierdziłam że poczekam i kupię
      dopiero spacerówkę taką jak chcę czyli lekką. Od drugiego miesiąca
      był problem w wózku często cyrk i musiał być smoczek bo inaczej się
      nie dało ( normalnie smoczek dla mojej małej nie istniejesmile ). A
      jak sie gorąco zrobiło to już wogóle, nie pomogło zrobienie z wózka
      spacerówki. Więc kupiłam inny wózek jak tylko ją przesadziłam jest
      spokój potrafi nawet godzinę się bawić jak wózek stoismile A na
      spacerze zawsze śpi po chwilismile
    • karaendi Re: Niechęć do wózka 29.07.09, 10:28
      Moja córka też przechodziła "bunt gondolowy". Spacerowałyśmy zatem w
      chuście, spacerki trwały max poltorej godz, bo mi plecy wysiadaly.
      Jednak jak przyszly upały musiałyśmy niestety przeniesc się do
      fotelika. Trwało to jakieś trzy tyg. Teraz młoda skończyła trzy mce
      i bunt jej przeszedłsmile Leży w gondoli zadowolona i śpi nawet trzy
      godzinki, a ja uprawiam długie marsze, żeby zrzucić co nieco...
      Dwa mce to taki ciekawski etap w zyciu dziecka,nie chce im sie lezeć
      i patrzec w chmury dwie godziny, bo tu jest ciekawszy krzaczek
      samochód i ludźsmile Potem to mija....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka