koszmarne noce-pomocy??

15.12.03, 10:39
Czesc mamuski,
Jestem mama 4miesiecznej coreczki. Od kilku dni mamy fatalne nocki.
Oczywiscie chodzi o spanie. Mała po kapieli jest bardzo marudna, nie chce jesc
(podkarmiam ja jak juz powoli usypia),bardzo placze.Bujam ja na raczkach a
jak usnie starm sie odłozyc na miejsce obok siebie. Spimy razem w moim
łozku. Tylko to odładanie oststnio graniczy z cudem. Zaraz sie budzi i
dostaje spazmów ze ciezko ja uspokoic. Jak szczesliwie ja w koncu odłoze to
przy nastepnym karmieniu lub wczesniej sytuacja sie powtarza. Ponowne
przytulenie do piersi, wziecie na raczki niekiedy pomaga. Widac ze najlepiej
sie czuje w moich ramionach i własnie tam spedziałaby cała nocke???
Dodam jeszcze ze senek ma bardzo czujny, lekki i niespokojny.
Tylko w jakiej pozycji ja mam spac??Z nia na rekach to nie bardzo wygodnie i
na dłuzsza mete bedzie coraz trudniej.
W jaki sposób ja uspypiac w nocy, jaj sie zachowywac zeby mała zrozumiała ze
nie moge ja stale nosic na rekach. W dzien spi w wozku.
Mzoe to jest zwiazane z tym ze w dzien sporo czasu spedza na raczkach mimo
wielkich staran z mojej strony by ja zabawiac. Szybko sie nudzi i przez
zniemiłosierny krzyk domaga sie ciagłej bliskosci i noszenia, Zdaje sobie
sprawe ze maluszek wie co dla niego jest dobre-byc blisko mamy, czuc jej
obecnosc. Ale mama tez musi czasem cos zjesc, skorzystac z toalety,.....itp.
W lezaczku tez bardzo krotko polezy.

Poradzcie cos bo jestem wykonczona ta sytuacja.Jak ja usypiac w nocy!!!
Swoja droga to dzieciaczki sa spryciuchy. Wiedza jak postawic na swoim.
Katrin i Gabryska

    • anna223 Re: koszmarne noce-pomocy?? 15.12.03, 12:10
      Ja mam 5 miesięcznego synka i moge tylko napisać, że każdy ma swój ból. Mój
      synek wogóle nie chicał usypiać tylko darł się jakby ktoś mu jakąś krzywde
      robił, bo nawet to nie był płacz. Byliśmy tak zmęczeni z mężem, że w końcu
      odkładaliśmy go do łóżeczka a ten się darł. Co chwila wchodziłąm i całowałam,
      ale nie wyciągałam z łóżeczka i tak przez godzinę, bo potem już był wykończony
      i on i ja. Po tygodniu katuszy, usypiał po paru minutach i już się nie darł, bo
      nie widział sensu, tak wywnioskowałam. Teraz usypia przy cycusiu i jest nieźle.
      Moim bólem jest teraz to, że przez całą noc budzi sie co godzinę z płaczem i
      chce pociumkać cyca przez 10 sekund, w związku z czym ledwo żyjęsmile
      • olenka12 Re: koszmarne noce-pomocy?? 16.12.03, 01:49
        U mnie tak samo. Synek skończył 7 miesięcy i budzi sie co godzinę z płaczem.
        Tylko cycuś lub smoczek pomaga. Całkowita pobudka 5,30. Padam na twarz.
        Nigdy nie mielismy dobrze przespanych nocy ale teraz to jest fatalnie sad
    • marta_ewa Re: koszmarne noce-pomocy?? 15.12.03, 20:49
      Sen kazdego czlowieka dzieli sie na 3 fazy,kilkakrotnie budzimy sie w nocy i
      jesli wszystko jest o'k ponownie zasypiamy,rano niczego nie pamietamy.Podobnie
      jest z dzieckiem.Jesli twoje dziecko zasypia bujane w twych ramionach tego
      samego oczekuje przez cala noc.Wyobraz sobie taka sytuacje zasypiasz w lozku ,a
      po chwili znajdujesz sie na rekach meza ktory cie buja-i co spokojnie dalej
      spisz?Jesli twoja coreczka nie nauczy sie normalnie spac to bedzie sie tak
      budzila i plakala w nieskonczonosc, a Ty sie nigdy nie wyspisz. Dlaczego spisz
      z dzieckiem i nosisz je wiekszosc dnia ?
      • martaj7 Re: koszmarne noce-pomocy?? 15.12.03, 20:57
        No nie, jak sie budze na rekach meza, ktory mnie buja, to juz dalej nie spie
        rzecz jasna....
        Gdyby tak pobujal.................
        Pozdr.
        Marta
        • cz.wrona Re: koszmarne noce-pomocy?? 16.12.03, 10:14
          Ja Ci napiszę jak my sobie poradziliśmy, choć Sławuś i tak sam nigdy nie
          zasypia w nocy, ale nieraz zdarza się cud- prześpi noc, a tak to budzie się ze
          dwa razy w nocy.
          1. Na jakiej śpi poduszce u Ciebie w łóżku? może za duża, za puchowa, za gorąco
          mu w główkę?
          2. Czym go przykrywasz? może mu za gorąco lub za zimno?
          3. Nasz Maluch usypiał po kąpieli (o 21) na pół godz/ 1 h i budzie się i
          potrafi się tak bawić ok. godzinki, półtorej a potem zaczyna płakaćbo jest
          zmęczony więc jeszcze trochę go przetrzymuję i kładziemy się do ssania
          4. Może za wcześnie usypiacie? My kąpiemy tak póżniej bo Kruszyna noigdy w
          życiu nie poszła by spać po kąpieli o 19stej...
          54 A jak Mały budzi się w nocy i nie płacze tylko sobie głuży to nie zwracam
          uwagi na Niego, nie odzywam się etc. Jak widzi, że to nie pora na zabawę to
          pogada jeszcze troszkę i idzie sobie spać smilea ma prawie 4 mce.

          Pozdrawiam, mam nadzieję że troszkę pomogłam, pa.
Pełna wersja