płacz na spacerze

07.07.09, 13:05
Nasza córeczka 2,5 miesiąca od jakichś 2 tygodni przestała lubić spacery. 30
minut leży grzecznie w gondoli patrzy na mnie, następnie zaczyna się wycie i
szybko wracamy. Co może być przyczyną? Rozbieram, ubieram ale uspokaja ją
tylko branie na ręce...
    • zazou1980 Re: płacz na spacerze 07.07.09, 13:46
      bo to taki wiek, że leżenie plackiem i oglądanie budki od spodu już nie rajcuje.
      ja w takich wypadkach używałam fotelika samochodowego przyczepionego do stelaża
      wózka, tak by mogła trochę więcej świata polukać. wieszałam zabawki, ale takie
      które można rączką dotknąć i się pobawić (choć to słowo to trochę na wyrost, bo
      ledwie łapkami je trykała). zaraz zlecą się przeciwniczki fotelików, ale u mnie
      to pomogło przez kilka miesięcy - teraz młoda ma 7 i od kilku dni w spacerówce
      pomyka...
    • tasia_tk Re: płacz na spacerze 07.07.09, 14:03
      nie wiem czy to ci pomoże ale napiszę jak to było w naszym
      przypadku, bo przechodzilam przez to samo, nasz synek płakał po
      włożeniu do wózka jak mial ok. 2 - 3 m-ce, a okazało sie że to
      dlatego że zaczął kojarzyć sobie wózek i spacer ze spaniem ( bo
      początkowo w domu tez w nim usypiał) a nie ukrywam, ze brałam go na
      długie spacery bo dobrze wtedy spał. U mnie pomogla dość wczesna
      zmiana z gondoli na spacerówkę, delikatnie podnosiłam mu oparcie,
      szybko sie męczył tym co widział dookoła i faktycznie usypiał, a jak
      nie to próbowalam go zagadać i zabawić, żeby nie myslał ze karzę mu
      spać... poza tym skonczyło sie dosc wczesnie usypianie w domu wózku
      i teraz bardzo lubi spacery i sam chętnie na nich robi sobie dlugie
      drzemki..
    • tasia_tk Re: płacz na spacerze 07.07.09, 14:14
      ... poza tym próbuj brać na spacer jak jest śpiąca , a nie już
      wyspana, bo wyspana na pewno nie poleży i nie przyzwyczajaj do tych
      rączek, bo koleżanak też tak miała, to teraz spacer wygląda tak, że
      jadną ręką pcha wózek, a na drugiej trzyma dziecko...
      • samanya111 Re: płacz na spacerze 07.07.09, 14:36
        Ja miałam ten sam problem ale z 5-miesięczną córką. Tylko
        wychodziłyśmy to histeria na całego i nic nie pomagało dopóki nie
        wyciągnęło się dziecka z wózka na kilka minut albo zapłakana
        zasypiała. Od tygodnia jest znowu spokój. Nie jestem pewna co
        pomogło, ale kupiliśmy małej taką fajną małpkę fisher price, którą
        zawiesiliśmy na pałąku (jezdzi już w spacerówce)no i żyrafe Sophie.
        I te dwie zabawki jakoś zajmują małą na spacerze aż zaśnie. Mam
        nadzieję, że nie wrócą już te histerie bo rzeczywiście spacerować
        się odechciewa.
Pełna wersja