Dodaj do ulubionych

klamra na pępuszku

24.07.09, 20:54
Kilka dni temu moja siostra wróciła ze szpitala z nowo narodzoną
córeczką. Dzidzia jest śliczna, ale została wypisana z zaciskaczem
na kikucie pępuszka. Nie spotkałam się jeszcze z taką sytuacją,a
noworodkow już trochę widziałam.Stąd moje pytanie, czy takie cos to
normalna procedura w szpitalach poznańskich, czy raczej zaniedbanie?
Ta klamra jest duża i raczej przeszkadza malutkiej, a nie wiemy jak
ją można ściągnąć.
Obserwuj wątek
    • hoop_cola Re: klamra na pępuszku 24.07.09, 20:57
      wrócić do szpitala i odpowiednio opier.c za zaniedbanie. ządać usunięcia klamry! nie zdejmujcie sami - raczej pediatra szpitalny powinien to zrobic
      • malgosiek2 Re: klamra na pępuszku 24.07.09, 21:03
        hoop_cola napisała:

        > wrócić do szpitala i odpowiednio opier.c za zaniedbanie. ządać
        usunięcia klamry! nie zdejmujcie sami - raczej pediatra szpitalny
        powinien to zrobic

        Chyba żartujesz prawda?

        Wypisywanie z klamrą to NORMALNA sprawa.
        I NIE JEST TO ZANIEDBANIE ,a normalna procedura we
        wszystkich szpitalach w Polsce.
        W domu pielęgnować patyczkiem zamoczonym w 70 % spirytusie
        i "smarować"dookoła kikuta i pępka.
        Jak przyjdzie położna środowiskowa to pokaże jek to robić.
        Nie zawijać gazikami,a wystarczy aby owa klamra była na wierzchu
        pieluszki.
        • hoop_cola Re: klamra na pępuszku 24.07.09, 22:42
          nie, nie zartuje. w najbardziej restrykcyjnym szpitalu jak znam (madalinskiego - wawa), gdzie wszyscy maja hopla na pkt procedur noworodkowych jest nie do pomyslenia, zeby dziecko wypuszczac do domu z klamrą.

          klamra jest duza, niewygodna, szczeg dla niewprawnych rodziców!
          ja sie ciesze ze mojemy dziecku to ucieli tuz przed wyjsciem ze szpitala, bo chyba bym oszalała jak to zabezpieczyc zeby nie uszkodzic pepka. i dla mnie to nie jest normalne

          normalna dla mnie jest pielegnacja pępucha spirytem (ja akurat uzywam gazików, bo patyczków sie bojewink)
          • malgosiek2 Re: klamra na pępuszku 24.07.09, 22:47
            hoop_cola napisała:

            > nie, nie zartuje. w najbardziej restrykcyjnym szpitalu jak znam
            (madalinskiego - wawa), gdzie wszyscy maja hopla na pkt procedur
            noworodkowych jest nie do pomyslenia, zeby dziecko wypuszczac do
            domu z klamrą.

            Nie do pomysleniawink?

            > klamra jest duza, niewygodna, szczeg dla niewprawnych rodziców!
            > ja sie ciesze ze mojemy dziecku to ucieli tuz przed wyjsciem ze
            szpitala, bo chyba bym oszalała jak to zabezpieczyc zeby nie
            uszkodzic pepka. i dla mnie to nie jest normalne

            To,że dla Ciebie nie jest normalne to nie znaczy,że dla innych jest\.
            Każdego "wilka"mozna oswoićsmile

            > normalna dla mnie jest pielegnacja pępucha spirytem (ja akurat
            uzywam gazików, bo patyczków sie bojewink)

            E tam przesadzaszsmile
            A to nie takie trudne zapewniamsmile
      • malgosiek2 Re: klamra na pępuszku 24.07.09, 21:04
        Aha i grzecznie czekać,aż kikut wraz z klamrą sam odpadnie.
        • ewe_g Re: klamra na pępuszku 24.07.09, 21:08
          Małgosiu, ale ja rok temu rodziłam syna w Warszawie i nie dostałam
          do domu dziecka z klamrą, więc jak dla mnie to normalne nie jest. A
          malutka też ma dwóch starszych braci i oni też do domu bez klamry
          wrócili.
          • malgosiek2 Re: klamra na pępuszku 24.07.09, 21:12
            Bo niektóre oddz.noworodkowe praktykują obcinanie ciut kikuta wraz z
            klamrą jeśli dobrze podsechł.
            Wtedy mamy w domu już nie mają.
            Zapewniam Ciebie,że to NORMALNE z tą klamrąsmile
            A tak jest czekanie na naturalne zmumifikowanie się kikuta.
            Ja w swojej pracy mam wiele dzieci z klamrami w domusmile
            I matki nie sieja panikuwink
            • malgosiek2 Re: klamra na pępuszku 24.07.09, 21:17
              Kalmra ma zacisk,którego NIE DA się otworzyć,bo to działa w jedną
              stronę.
              Więc zostaje tylko obcięcie tuż pod klamrą kikutasmile
            • aniaimax Re: klamra na pępuszku 24.07.09, 21:19
              ja 5 lat temu rodzilam w Poznaiu i tez mlodego dostalam z klamra, 10 dni temu znowu rodzilam (nie w Polsce) i tez dostalam dziecko z klamra. wiec raczej to normalne.
      • martekle Re: klamra na pępuszku 24.07.09, 22:53
        dokladnie sami nie zdejmujcie! i do szpitala!
        • malgosiek2 Re: klamra na pępuszku 24.07.09, 23:10
          martekle napisała:

          > dokladnie sami nie zdejmujcie! i do szpitala!

          Tiaaa,to ja bym musiała co 2 czy 3 swoją podopieczną na drugi dzień
          po wizycie gonić do szpitala w którym urodziły,aby na dziecięcej czy
          ginekologicznej IP obcinali kikuta z klamrą.
          Niezły ubaw by mieli raczejsmile
          Weźcie i nie przesadzajcie jużsmile
          • 3-mamuska Re: klamra na pępuszku 24.07.09, 23:26
            Moje dzieci z klamra wrocily do domu,babka na wizycie przeciela zacisk klamry i
            ja zdjela,pempek zostal dlugi taki ze sladem po zacisku,i odpadl po kilku
            dniach.Tylko 1 syn nie mial klamry, pewnie dlatego ze bylismy 10 dni w
            szpitlu.(a ja prosilam o obceicie tej klamry bo bylo mi niewygodnie,babeczka
            powiedziala ze moze ja zdjac,pewnie gdybym nie spytala to dziecko mialo by
            klamre, az odpadnie wraz z pepkiem.Pozdrawiam
    • deela Re: klamra na pępuszku 24.07.09, 21:19
      dziwne i ciut niepraktyczne bo ta klamra bardziej zaczepia o ubranie i pieluche
      niz sam kikut
      ale w sumie dla kikuta to zadna roznica
      odpadnie z klamra czy bez
      • antyplemniczka Re: klamra na pępuszku 24.07.09, 22:44
        ja rodziłam pierwszą córkę w 2005 roku i mała została wypisana z
        klamrą-wszystkie dzieciaki były wypisywane z klamrami.W maju tego roku urodziłam
        drugą córkę i tym razem klamrę odcięto-odcinano wszystkim dzieciakom na
        oddziale.Wygląda na to ,że co szpital to inne praktyki.Najważniejsze aby dobrze
        pielęgnować pępuszek.
        • ophelia78 Re: klamra na pępuszku 24.07.09, 22:48
          Rodziłam w marcu 2009 (św. Zofia w wraszawie) i chyba dobę po
          porodzie klamrę odcięto - wszystkie dzieci wychodziły bez klamry.
          Jak bardzo przeszkadza (a pewnie zahacza o ubranka), to podejdzcie
          do przychodni pediatrycznej, tam powinni to ciachnąć.

          Swoją droga, durny zwyczaj, przecież to niewygodne z ta klamrą;
          problem dla szpitala, żeby ją obciąć?
          • 3-mamuska Re: klamra na pępuszku 24.07.09, 23:28
            Moze to zalezy w ktorej dobie dziecko wraca do domu,
          • girasole01 Re: klamra na pępuszku 25.07.09, 02:10
            zabawne, bo ja tez rodzilam w sw. Zofii, w lutym 2009 i wszystkie
            dzieci, w tym moje puszczali do domu z klamra smile nawet na szkole
            rodzenia prowadzonej przez polozna z zofii mowili nam o tej klamrze,
            ze sie jej nie zdejmuje. Pewnie na przelomie lutego i marca jakas
            zmiana procedur byla. I w sumie post mnie bardzo zadziwil, bo nie
            wiedzialam, ze w niektorych szpitalach sie ja zdejmuje. Mi tam ona w
            ogole nie przeszkadzala, corce tez nie, po kilkunastu dniach odpadla
            razem z kikutem i po sprawie.
            • burmisia Re: klamra na pępuszku 25.07.09, 22:44
              Nas też wypuścili do domu z klamra, ale za dwa dni kazali przyjechać
              do szpitala na zdjęcie. podobno w dniu wypisu- druga doba po
              porodzie- pępowina była jescze zbyt żywa, po dwóch dniach przyschła
              i klamrę zdjęli w szpitalu (marzec 2009)
    • tijgertje Re: klamra na pępuszku 26.07.09, 10:52
      W Holandii, gdzie malchy albo rodza sie w domu, albo w ciagu kilku
      godzin po porodzie ze szpitala do domu jada wszystkie maja klamry i
      nie am w tym nic dziwnego. Kaza niczego przy pempku nie kombinowac,
      niczym nie smarowac, sam zasycha i odpada w ciagu 5-8 dni, jedyne co
      kaza robic to zawijac przod pieluszki, zeby pepek byl na wierzchu,
      wtedy szybciej zasycha i nic go nie podraznia. Dla noworodkow byly
      nawet dostepne pieluchy z wycieciem na pepekwink Nie kombinuj, klamra
      to nie dramat, nie przykrywaj pieluszka a migiem sie zagoi.
    • aga.79 Re: klamra na pępuszku 26.07.09, 12:00
      Akurat w nas w szpitalu zdejmują klamry. Mają do tego specjalne "Przyrządy"
      Sama klamra to nic takiego ale po co ma się plątać w sumie i dziecia na brzuchu
      się z tym nie położy...a niektórym dzieciom dłłłłłłługo odpada kikut
      Moim zdaniem bez klamry jest lepiej. Jak Wam przeszkadza to trzeba jechać do
      szpitala i poprosić o zdjęcie
      • embeel Re: klamra na pępuszku 26.07.09, 13:07

        Rodziłam we Francji, wszystkie dzieciaki miały klamry, te, którym nie odpadł w
        klinice kikut wychodziły z nimi do domu, nie było w tym żadnego zaniedbania.
        Klamra została na pamiątkę.
    • balsamina-niecierpek Re: klamra na pępuszku 26.07.09, 20:55
      Kraków, Siemiradzkiego - klamrę (a raczej takie coś przypomimające
      spinacz do bielizny) zdjęli w szpitalu, został kikut pepowiny ze
      śladem po zacisku. Ten nie odpadał, nie odpadał (mimo smarowania
      spirytusem i fioletem), aż pewnego dnia położna na wizycie po prostu
      go oderwała. Był na tyle wyschnięty, że łatwo odszedł, i dobrze, że
      to zrobiła, bo mnie by pewnie brakło odwagi. Mała miauknęła, w pepku
      pojawiła się kropelka krwi, położna założyła opatrunek, który na
      następny dzień przestał być potrzebny.
      Prawdę mówiąc gdyby mi wypisano dziecko do domu z zaciskiem, też bym
      się nie przejęła, bobym myślała, że tak ma być smile Spytałabym tylko
      położnej, co z tym robić.
    • korridda Re: klamra na pępuszku 26.07.09, 21:04
      rodziłam w poznaniu (polna) i wyszlimy ze szpitala bez klamry. Jak
      dla mnie lepiej bo pepek długo odpadał i byłoby niewygodnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka