27.07.09, 19:37
czytam forum o rozszerzaniu diety i jestem w szoku:
"surowy" banan po 1 r.ż. dziecka, owoce najlepiej słoiczkowe lub
ekologiczne (co to wogóle znaczy?!). Najlepiej wspierajac koncerny
karmić dziecko słoikami..
no nie wiem, tak sie zastanawiam jak robicie drogie mamy?
ja daje młodemu warzywa z ogródka, ale i ze zwykłego warzywniaka.
Jak cos przyjmuje ze słoika, to daje "normalne" i basta.
????
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: owoce 27.07.09, 19:47
      starsza była na słoikach, młodsza uwielbiała od ok. 6. m. kromkę chleba i
      banana, obie rzeczy wyrwane mi z ręki, rzecz jasna. Banany były oczywiście
      normalne, żadne tam eko, w Polsce ciężko trafić eko, jak się nie ma własnego
      ogródka. No i młodsza nie lubiła za bardzo słoików, więc nie dawałam.
    • rybalon1 Re: owoce 27.07.09, 19:48
      eeeeeeeeetam nie czytaj za dużo forum smile) rób jak sama uważasz za słuszne , mój
      syn jadł słoiczkowe jedzenie między 4 a 6 m-cem , potem sama gotowałam mu , a
      banana jadł jak miał ok.5 m-cy , warzywa tez z warzywniaka smile) żyje , ma się
      dobrze , nie choruje.
    • kammik Re: owoce 27.07.09, 20:47
      Ale na tamtym forum napisałaś, że kupujesz ekologiczne owoce, a tu - że nie
      wiesz, co to znaczy? Ekologiczne owoce zostały wyhodowane bez użycia pestycydów
      i nawozów sztucznych, kontrolowana też jest ziemia, w której rosną. W przypadku
      bananów eko oprócz powyższego - po zerwaniu nie są traktowane środkiem
      dezynfekującym a po transporcie nie są spryskiwane etylenem.
      Mojej córce (trochę ponad 7 miesięcy) daję słoiczki z linii "bio" Hippa i
      Gerbera, czasem coś z ekosklepu (suszone morele, śliwki, zboża, migdały). Na
      szprycowanie się chemią z żywności przyjdzie jeszcze czas, niestety.
      • atena12345 Re: owoce 27.07.09, 21:02
        kammik napisała:

        > Ale na tamtym forum napisałaś, że kupujesz ekologiczne owoce, a
        tu - że nie
        > wiesz, co to znaczy?

        Napisałam, że nie zawsze się to udaje. Ekologiczne to był skrót - z
        mojego ogródka, lub kupuję od kogoś kto twierzdi, ze
        sa "ekologiczne". Napisalam też, że w to nie wierzę.
        Boszzz... najgorzej to jak ktoś porównuje czyjes wypowiedzi z
        różnych forów. Moje wypowiedzi nie są sprzeczne! W internecie używa
        sie skrótów myślowych, więc takie porównania są bez sensu.
        A że nie wiem co to znaczy? to taka ironia, bo uważam, że
        wszelkie "ekologiczne" produkty, to w dużej części naciagactwo. Ale
        oczywiście daje się ponieść ekologicznej modzie.


        > Mojej córce (trochę ponad 7 miesięcy) daję słoiczki z linii "bio"
        Hippa i
        > Gerbera, czasem coś z ekosklepu (suszone morele, śliwki, zboża,
        migdały). Na
        > szprycowanie się chemią z żywności przyjdzie jeszcze czas,
        niestety.

        ja w "Bio" nie wierzę ! zaprzeczają sami sobie, bo niby słoiczki
        zdrowe, a teraz wypuszczaja linię BIO. To czym sa "zwykłe" słoiki???
        Ogólnie nie jestem przeciwna słoiczką, uzywam (zwykłych i bio) są
        wygodne
        • kammik Re: owoce 27.07.09, 21:15
          "Z własnego ogródka" to owoce "z własnego ogródka", a nie ekologiczne, tym
          bardziej nie są nimi te, które sprzedaje ktoś, kto tak twierdzi. Nie masz wpływu
          przecież na skład gleby w ogródku i na to, czym swoją ziemię szprycuje sąsiad.
          Co zawierają "zwykłe" słoiki? Produkty wyrywkowo badane na obecność pestycydów,
          metali ciężkich i czegoś tam jeszcze i spełniające normy jakościowe dot.
          żywności dla niemowląt (czyli zawierające te składniki do określonej wysokości).
          Masz rację, produkty "ekologiczne" to w większości naciągactwo. Dlatego nie ma
          co dawać się zwodzić opowiadającym bajki sprzedawcom i prawdziwe ekologiczne
          żarcie kupować w wyspecjalizowanych sklepach, gdzie każdy produkt ma ceryfikat i
          wiadomo, skąd przyjechało jabłko, a skąd arbuz.
          • carolina01 Re: owoce 28.07.09, 12:19
            Jeżeli chodzi o forum "rozszerzenie diety" jet sponsorowane przez firmę Hipp, co
            zresztą wyraźnie jest napisane, więc co innego ma polecać p. dr jak nie produkty
            tej firmy. Sama używam warzyw i owoców z własnego ogródka ale czasami zdarza mi
            się użyć słoiczków- nie jestem ich wielkim przeciwnikiem, bo czasami ułatwiają
            życie ale staram się je ograniczać bo "niezawieraną konserwantów zgodnie z
            przepisami prawa", a więc jakieś zawierają.
            • kammik Re: owoce 28.07.09, 13:28
              > "niezawieraną konserwantów zgodnie z
              > przepisami prawa", a więc jakieś zawierają.

              Nie, po prostu zgodnie z przepisami zawierać konserwantów nie mogą, więc
              producenci są zobowiązani do opatrzenia etykiety takim napisem, tak aby nie było
              wątpliwości, że słoiczek jest bez konserwantów nie z powodu łaskawości
              producenta, tylko z konieczności.
    • anga1976 Re: owoce 27.07.09, 21:06
      Nie daję owoców z warzywniaka. Nie wiem skąd pochodza i mały jeszcze
      za mały na te calą chemie. Daję owoce z ogródka bo mam takie -
      maliny, truskawki, poziomki, borówki amerykańskie, maliny, jabłka,
      morele, brzoskwinie. Daję tez surową marchewke. Słoiczki te zdaję -
      zazwyczaj bio czy ekosmile
    • semi-dolce Re: owoce 28.07.09, 12:24
      Daję i takie i takie. Jak mi wygodnie. I swoje jedzenie i normalne owoce. Obiady
      zazwyczaj słoikowe, bom leniwa po prostu.

      Ale banany surowe to w 5 miesiącu dawałam akurat. I przeżył.
    • asia8537 Re: owoce 28.07.09, 13:52
      Ja swojemu synkowi dawałam owoce i warzywa ze swojego ogródka, ale
      sloiczki czasami też smile
      Z warzywniaka lub z rynku nie kupiłabym nigdy, bo nie wiem skąd
      pochodzą. W pamięci utkwiła mi sytuacja, kiedy jakiś czas temu pani
      z kilkuletnim chłopcem przechodziła obok straganu z owocami. Dziecko
      zaczęło wołać, żeby mama kupiła mu jabłko, więc kobieta prosi, żeby
      sprzedawca zważył jabłka (było kilka odmian do wyboru) pokazując na
      konkretną odmianę, a facet na to, że tych akurat jej nie sprzeda, bo
      były pryskane(!!!) a przeciez to dla dziecka, więc jeśli chce
      koniecznie jabłka to inną odmiane tak, ale nie tą... O żesz...
      zamurowało mnie, jak komus mogło przyjść do głowy pryskane jabłka (w
      ogóle owoce) sprzedawać, przecież gdyby ta kobieta była bez dziecka
      to by te jabłka jej sprzedał... Głupota ludzka nie zna granic,
      niestety, od tamtego czasu zraziłam się do kupowania owoców/warzyw z
      nieznanego źródła, nawet gdy znajomi dają mi warzywa lub owoce ze
      swojej uprawy, to zawsze pytam, czy były pryskane/nawożone (pewnie,
      że były, tylko kiedy i czym?) i zawsze zaznaczam, że moje dziecko
      będzie to jadło.
      Pozdrawiam.
      • atena12345 Re: owoce 28.07.09, 15:45
        rolnik jak nie spryska, to zjedzą mu robale. A on z tego zyje. Wiec
        wszyscy pryskają. Kto kupi jabłko pełne robali, albo sliwki z miesem?
    • koza_w_rajtuzach Re: owoce 28.07.09, 16:08
      ja tam nie czytam takich rzeczy. Mój półroczny Staś dzisiaj jadł maliny prosto z
      ogródka. Nawet nie zastanawiałam się nad tym czy wolno to czy nie.
      • mama38 Re: owoce 28.07.09, 16:22
        moja Zośka tez je owoce z ogródka i to o zgrozo, surowe. Jak jeszcze
        nie bylo dawałam jej sloiczkowe, ale dla mnie ugotowane owoce to nie
        to. Co tam zostaje z witamin po obróbce? Z reszta próbowałam i
        wszystko smakuje tak samo. A Zośka jadła: jabłka, morele, maliny,
        porzeczki i truskawki. przed nami jeszcze brzoskwinie, śliwki i
        winogrona smile Oprócz zupek (robię sama) mała je startą surową
        marchewkę i surowy szczypiorek, natkę i koperek
      • atena12345 Re: owoce 28.07.09, 16:39
        o.. ja tez mam maliny w ogrodzie, jeszcze mało, ale dla młodego w
        sam raz wystarczy. Jutro dostanie.
        A jak myślicie, dać mu śliwki żółte z sadu ? bo w słoikach sa
        suszone ..?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka