Dodaj do ulubionych

Pomyślałam o nocniku

02.08.09, 00:50
Zasadniczo uważam, że każde dziecko ma swój czas na naukę załatwiania się nie w pieluchę i że ów czas zazwyczaj przychodzi po drugim roku życia. I byłam przekonana, że kupię mlodemu nocnik tak za rok, żeby już sie zaczął oswajac z tym dziwnym sprzętem. Jestem przeciwniczką sadzania maleńkiego dziecka na długi czas na nocnik i oczekiwania na kupę albo latania za dzieciakiem z owym nocnikiem w polowaniu na nią. Dal mnie to bezsens kompletny, stac mnie na pieluch i nigdzie mi się nie spieszy. Ale...

Od kilku dni mój syn kiedy zrobi kupę natychmiast przychodzi do mnie i jęczy w taki specyficzny sposób, który oznacza że czas na zmiane pieluchy. Wczoraj stał sobie ubrany w sama pieluchę i gmerał przy niej tak długo, aż ją zdjął i wówczas się wysikał. Dziś przyszedł po kupie ale nie jak zwykle tylko dodatkowo przyniósł czysta pieluche i mi dał (bo one nisko leżą i dosiega). I tak zaczęliśmy się zastanawiać czy mu nie kupić nocnika. Tzn. kupić mogę, najwyżej poczeka, rzecz nie w samym akcie zakupu, ale czy tak maleńkie, bo 9 miesięczne dziecko, może już zakumac o co chodzi? macie jakieś doswiadczenia z tak wczesnym rozpoczeciem odpieluchowywania? Oczywiscie odpieluchowywania nie na siłę, bez polowań na kupę i godzinnych przesiadywań na nocniku?
Obserwuj wątek
    • mama-1983 Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 08:39
      Syn Cię informuje więc myśle, ze moze spróbować go sadzac.
      JA mała tez juz sadzam na nocnik od jakiegoś czasu.
      • kosolka Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 08:56
        Moją córkę uczyła załatwiać się na nocnik moja mama (ja już
        pracowałam) - właśnie od ok.9m-ca. Od tego czasu z jakimś tam
        kryzysem przy chyba 14-15m-cu z niego korzystała, skutecznie
        oczywiście. Ale jak to będzie z synem - obecnie 5,5m-ca - nie wiem.
        • anetka2304 Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 09:54
          Zawsze możesz spróbować.Zobaczysz co z tego wyniknie.Też myślałam
          ostatnio o nocniczku,mój Młody raczej o jednakowej godz.się
          załatwia.Zobaczymy.Pozdrawiam
      • semi-dolce Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 09:57
        Tylko on informuje po fakcie smile
        • anettchen2306 Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 10:39
          Moja mala tez w okolicach 10-11 mca (raczkujac) otwierala szuflade i
          przynosila nowego pampersa. Zwlaszcza, gdy zrobila kupe. Kojarzyla,
          ze pieluchy sa w tej szufladzie i po kazdym "beee" mama jedna
          wyciaga i przewija. Z faktem odczuwania potrzeby nie mialo to raczej
          nic wspolnego. Raczej to nasladowmictwo. W okolicach roku ustawilam
          nocnik w pokoju, ale za chiny ludowe mloda nie chciala na nim
          siedziec. Odpieluchowala sie sama, z dnia na dzien w wieku 17 mcy.
          Przyszla wiosna, zrobilo sie cieplo, przestalam zakladac pieluche,
          by zobaczyla i poczula, ze cos "z niej wyplywa". Po paru dniach i
          scieraniu kaluz udalo jej sie usiasc na nocniku i zrobic siku. No i
          od tego czasu sika juz do nocnika lub do sedesu. Potrzebe sikania
          czuje i melduje, z kupa roznie to wychodzi - bo na nocniku nie chce
          siedziec dluzej niz pare sekundsad
    • doa1980 Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 10:12

      > Od kilku dni mój syn kiedy zrobi kupę natychmiast przychodzi do
      mnie i jęczy w
      > taki specyficzny sposób, który oznacza że czas na zmiane pieluchy.
      Wczoraj stał
      > sobie ubrany w sama pieluchę i gmerał przy niej tak długo, aż ją
      zdjął i wówcz
      > as się wysikał. Dziś przyszedł po kupie ale nie jak zwykle tylko
      dodatkowo przy
      > niósł czysta pieluche i mi dał (bo one nisko leżą i dosiega). I
      tak zaczęliśmy
      > się zastanawiać czy mu nie kupić nocnika. Tzn. kupić mogę,
      najwyżej poczeka, rz
      > ecz nie w samym akcie zakupu, ale czy tak maleńkie, bo 9
      miesięczne dziecko, mo
      > że już zakumac o co chodzi? macie jakieś doswiadczenia z tak
      wczesnym rozpoczec
      > iem odpieluchowywania? Oczywiscie odpieluchowywania nie na siłę,
      bez polowań na
      > kupę i godzinnych przesiadywań na nocniku?


      Wydaje mi sie,ze lekko przesadzasz,9-miesieczne dziecko samo zdjelo
      pieluche i zrobilo siusiu haha! Jak chcialo kupke tzn jak juz
      zrobilo poszlo po pieluszke i przynioslo aby przebrac,moze
      przybieglo,bo pewnie juz chodzi???No kurcze nigdy nie slyszalam o
      tak madrym wrecz genialnym 9-miesiecznym dziecku.Moj maly ma prawie
      11 miesiecy i juz od okolo 3 miesiecy nie zrobil kupki w
      pieluszke,bo po kazdym jedzonku jest wysadzany i juz znam swoje
      dziecko i wiem,ze jak nie zrobil po rannym jedzonku zrobi po
      nastepnym- teraz juz czeka z kupka az go wysadze.Siusiu oczywiscie
      jeszcze zrobi w pieluszke,ale po kazdej drzemce po calej nocy robi
      siusiu na nocnik tj jak skonczyl 6 m-cy (juz dobrze
      siedzial),pieluszka rano jest sucha-i nie jest to wyczekiwanie
      godzinami i nic na sile,maly lubi siedziec na nocniczku.Moja mama ma
      nas 5 i kazde z nas szybko robilo na nocniczek-tylko to tez praca z
      aby przyzwyczaic malucha.Maly odkad skonczyl 10.5 miesiaca juz
      chodzi-no ale nie jest taki genialny aby jeszcze przyniesc nocnik
      jak mu sie chce siusiu czy kupke-ale juz niedlugo. Pozdrawiam
      • semi-dolce Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 10:15
        > Wydaje mi sie,ze lekko przesadzasz,9-miesieczne dziecko samo zdjelo
        > pieluche i zrobilo siusiu haha!

        Tak. Tak własnie zrobiło i wysikało się na podłogę.


        Jak chcialo kupke tzn jak juz
        > zrobilo poszlo po pieluszke i przynioslo aby przebrac,moze
        > przybieglo,bo pewnie juz chodzi???

        Jak zobił kupę to przyniósł czystą pieluchę i mi dał. I tak, chodzi. Aczkolwiek
        bez trzymanki jeszcze niepewnie, więc na dłuższe dystanse porusza się raczkując
        i nosi przedmioty w zębach.
        • doa1980 Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 10:18
          No tylko pogratulowac genialne dziecko.
          • anettchen2306 Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 10:44
            No wyobraz sobie, ze moja mala tez w granicach 10 mca zasuwala po
            calym mieszkaniu raczkujac i namietnie otwierajac wszystkie
            szuflady. Potrafila tez sama odpiac rzepy w pampersie i sciagnac go.
            Po kazdej kupie zasuwala na czworakach do szuflady z pampersami,
            wyciagala jednego lub dwa i przynosila. Chodzic zaczela dopiero w
            wieku 17 mcy, syn juz w 10 mcu. Geniuszami raczej nie sa smile)
            • atena12345 Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 10:52
              myslę, że ta za wcześnie na nocnik. Chociaz mozna spróbować, a jak
              nici z tego bedą to wyluzować.
              Nie wiem czemu niektórzy sie dziwią, że 9 miesięczniak potrafi się
              przemieszczać... hm...
              Ja corke odpieluchowałam jak miała 2,5 roku choć i potem czasem
              walnela coś w majtki i wydaje mi się, że ja po prostu niepotrzebnie
              ja stresowałam sadzajac za wcześnie na nocnik.
              Moja koleżanka prowadza roczniaka bez pieluchy i co 15 minut lata z
              nim pod drzewko lub jak w domu to do wc, i sikają. Ale on wogóle nie
              sygnalizuje, nie wiem jak ma sie mu zachcieć skoro jest pernamentnie
              wypróżniany wink różne są sposoby
            • doa1980 Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 10:57
              Oczywiscie zgodze sie z tym,ze dzidzia sama odepnie rzepy w
              pampersie i otwiera szuflady wszedzie gdzie sie da i jak napisalas
              wczesniej,wie gdzie sa papmpersy.Tylko ciezko uwierzyc,ze 9-
              miesieczny bobas siciaga bo chce siusiu i jak zdejmie to robi (chyba
              tylko dlatego,bo siusiak odczuwa zmiane temperatury-jest troszke
              chlodniej niz w pieluszce) albo od kilku dni przynosi odrazu jak
              zrobi kupke aby przebrac go w czysta pieluszke.Moim zdaniem to maly
              geniusz,strasznie madry chlopczyk.
    • camel_3d Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 12:05
      moj misiek tez gmera cal czas przy pieluszcze..ale bardziej ciekawe jest bo jest
      papierowa i szelesci... no i pjak gdzies nisko lezy czasta pielucha to tej ja
      lapie i taszczy po mieszakniu. Nawet przez jakis czas zeby byl spokojny przy
      zmainie pieluchy dawalem mu czysta do zabawy. Nie wiem czy to sygnaly czy po
      prostu normalne u dzieci...
      • semi-dolce Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 19:39
        Pewnie normalne, a ja po prostu nadinterpretuję smile Nic to, kupić kupiła, poczeka
        na swój czas.
        • leneczkaz Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 20:53
          U nas stoi w kibleku. Raz złapałam kupkę jak miał ok 6-7 m-cy coby się pochwalić
          za kilka lat jaki zdolny synek był big_grinbig_grin
          Obecnie nie używamy wink
        • vvipp Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 21:58
          Nie masz racji w jednym, nikt mądry nie trzyma dzieciaka godzinami na nocniku ,
          na poczatku się sadza na minutę,dwie. No i jesli wyczai się kiedy robi kupę. I
          jak się ma czas to dobrze jest przyzwyczaić, zeby potem cyrków z nocnikiem nie
          było. A 2,5 roku to jest bardzo późno, już 1,5 dziecko łatwo załapuje i wcale na
          lato nie trzeba czekać, bo zimą zmoczy spodenki, a nie wykładziny i podłogi.
        • camel_3d Re: Pomyślałam o nocniku 03.08.09, 11:42
          nie przejmuj sie, ja tez juz dawno kupilem smile i od czasu do czasu sadzam malego
          na nocniku..czasem posiedzi dluzej, czasm krocej..nie zmuszam bo si ejeszcze
          zniecheci.
          raz kupa wpadla,, ale to przypadek smile
    • pacynka27 Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 22:37
      Moja 9-miesięczna robi kupę do nocnika od kilku miesięcy i nie ma to nic
      wspólnego z "polowaniem na kupę"- jak to określiłaś.
      Kiedy chce się załatwić zawsze wstaje i stęka. Ściągam jej szybko pieluchę i
      przytrzymuję nad nocnikiem (jeszcze jej nie sadzałam).
      Młoda się wtedy z ulgą wypróżnia. W pieluszce jest jej zdecydowanie gorzej. Nie
      robi całej kupy od razu tylko po trochu parę razy. No widać że się męczy. Nie ma
      to jak pozycja zbliżona do siedzącej wink

      Jeszcze słów parę o świadomości wypróżniania. Moja dobrze wie że coś się dzieje
      bo zawsze gdy chce kupę wstaje. Nie po fakcie ale przed. Ostatnia też gdy
      wstanie i zacznie stękać szuka mnie wzrokiem. Kojarzy że w takiej sytuacji mama
      ją podnosi. IMO od takiego szukania wzrokiem do wołania jest tylko malutki
      kroczek. Oczywiście młoda nie krzyknie "Matka kupę mi się chce" ale głośne
      "EEEE" też będzie sygnalizowaniem tyle że na poziomie dziecka 9 miesięcznego.
    • falka32 Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 23:09
      Semi dolce, ja ci wierzę. Dzieciak zauważył, że jak się wypróżni, to coś się
      dzieje i w dodatku ustalił, że wolałby mieć bardziej sucho i że ta kupa czy siku
      mu przeszkadza między nogami. Takie coś może mieć miejsce w każdym wieku. Ja bym
      to pociągnęła dalej na twoim miejscu, po co dziecko oduczać zdrowego odczucia,
      że nie powinno się sr... pod siebie smile, żeby za rok znowu go uczyć, że jednak nie
      powinno się. Nie liczyłabym na to, że młodzież będzie za miesiąc chodziła
      "pewnie" bez pieluchy, ale przyzwyczaisz do tego, że czysta i sucha dupcia jest
      fajna i bedzie samoistna, naturalna motywacja do tego,żeby sam się pilnował.
      Polecam książkę
      Pożegnanie z
      pieluszkami
      - gdzie jest przedstawione dość nowe podejście do
      odpieluchowania (tzn nowe u nas w Polsce, bo nowe to ono nie jest...), nie
      polega ono na wyścigowej tresurze i trzymaniu godzinami na nocniku i w twoim
      przypadku sporo z tych sztuczek możesz wykorzystać. Ja żałuję, że nie
      przeczytałam tego, kiedy moje dzieciaki były mniejsze, bo zawsze sądziłam
      właśnie, że dopóki zwieracze nie są gotowe, to nie ma sensu tresować malucha, a
      zwieracze są gotowe wtedy, kiedy mówią nasi pediatrzy. A tu widzę (zaczęłam
      trenować na dwulatku dopiero, bo dopiero wtedy ta książka wpadła mi w ręce), że
      kwestia gotowości zwieraczy jest delikatnie mówiąc względna i że słynne
      niemowlakowe "boje się, że się przyzwyczai - do smoczka, do noszenia na rękach,
      do spania z rodzicami - i co potem?" jako chyba jedyne ma zastosowanie właśnie
      do... pieluch i że trening czystości w wieku dwóch lat jest de facto oduczaniem
      złego nawyku sikania w pieluchy. Zdaję sobie sprawę, że ta książka była tutaj
      wielokrotnie wyśmiewana jako "pomysł dla oszołomów, którzy nie mają co robić",
      ale po przeczytaniu jej będę bronić tej koncepcji, bo ona ma po prostu ręce i
      nogi, tylko nie pasuje do nadwiślańskich stereotypów, a jakoś świat za naszą
      granicą zaczyna ją traktować zupełnie poważnie.
      • semi-dolce Re: Pomyślałam o nocniku 02.08.09, 23:59
        Mój się cholera nie przyzwyczaił do noszenia, mimo że nosiłam non stop. Ja się
        przyzwyczaiłam i kiedy młody zrezygnował było mi naprawdę ciężko smile

        Ale wracając do nocnika. Kupiłam. Wymyśliłam teorię, która być może ma rację
        bytu. A, być może, nie. Postawiłam ów nocnik w łazience i teraz chodzimy razem,
        bo on ze mną do łazienki normalnie chodzi jak chce, nie mam oporów, i sadzam go
        na nocnik a sama siadam na kibelku. I sikamy. Tzn. na razie sikaliśmy raz i
        młody natychmiast wstał z nocnika i... wysikał się na podłogę smile Jestem ogromną
        zwolenniczką niedocenianego jakoś uczenia przez modelowanie, czyli naśladowanie
        po prostu - tak go nauczyłam dość wcześnie jeść łyżeczką, tak nauczyłam myć
        zęby. Zobaczymy, ciśnienia nie mam, tylko zaskoczyło mnie to jego zachowanie,
        informowanie itd, stąd mój pomysł.

        Książkę kupiłam, nawet jeśli uznam za głupią, to warto przeczytać, bo wiedza nie
        szkodzi. Przypuszczam, że o wychowaniu bezpieluchowym ona jest - idea, która
        bardzo mi się spodobała, gdy w ciąży byłam, potem jednak uznałam, że to
        absolutnie nie dla mnie. I nadal tak twierdzę. Inna sprawa, że mój syn to już
        duży chłop, więc wszystko wygląda inaczej niż w przypadku powiedzmy noworodka.
        Zobaczymy, na razie spróbuję moją metodą.
        • falka32 Re: Pomyślałam o nocniku 03.08.09, 00:22
          Modelowanie to może być niedoceniane, ale jest jedyną rzeczą, która działa na
          długą metę smile - nie tylko przy sikaniu, ale przy kształtowaniu postaw życiowych.
          "Nie robię tak jak mówisz, tylko robię tak, jak ty robisz".

          Mnie się w tej książce, (czy właściwie koncepcji, bo książka jest tylko
          podsumowaniem jakiegoś istniejącego już trendu i pomysłu), właśnie to spodobało,
          że daje narzędzia do obsługi dziecka właściwie w każdym wieku, od zera do 4 lat
          i pokazuje jakąś ogólną zasadę i sposób myslenia. Mnie by się też nie chciało na
          noworodku, ale jak dziecko samo zaczyna się w tej sprawie zgłaszać, to wiadomo,
          jak to wykorzystać.
          PS. mój też sika na razie na podłogę koło nocnika smile - ale traktuję to jako
          pierwszy krok. Załapał już, ze nie do pieluchy. Wybór innych nośników może
          trochę potrwać, ale od czegoś trzeba zacząć smile
    • figrut Re: Pomyślałam o nocniku 03.08.09, 00:35
      Na Twoim miejscu bym spróbowała. Każde dziecko jest inne i to co piszą w
      wszelkiego rodzaju poradnikach, to nic innego jak STATYSTYKA. Są dzieci, które
      mówią prostymi zdaniami w wieku 9 miesięcy (żadne z moich akurat smile), a są i
      takie, które zaczynają mówić prostymi zdaniami około 2,5 roku. Są dzieci, które
      bardzo wcześnie zaczynają chodzić (tu już jedno moje np. przed końcem 9
      miesiąca), a są i takie, które zaczynają w okolicach 1,5 roku. Nic nie zaszkodzi
      spróbować. Twoje dziecko nie musi mieścić się w statystyce wink
    • semi-dolce Re: Pomyślałam o nocniku 03.08.09, 17:01
      Pierwsze siku do nocnika zaliczone smile
      • leneczkaz Re: Pomyślałam o nocniku 03.08.09, 17:07
        Brawoooooo big_grin


        Semi, z innej beczki- młode je już jaja i twarożek?
        • semi-dolce Re: Pomyślałam o nocniku 03.08.09, 18:16
          Je. Twarożek to już dawno, całe jaja od no nie wiem 2 tygodni mniej więcej.
          • leneczkaz Re: Pomyślałam o nocniku 03.08.09, 19:26
            Dobra to jutro na śniadanie jajko wink


            P.S. Twarożek taki lewy w słoiczkach to dawałam, ale wolałabym tak 'po ludzku' ..
            • semi-dolce Re: Pomyślałam o nocniku 03.08.09, 19:33
              A nie, ja w słoiczkach nie dawałam, tylko taki ludzki - bieluch, serek wiejski i
              taki homo waniliowy. Od dawna, nie pamiętam od kiedy, jakoś od 7 miesiąca może.
              • leneczkaz Re: Pomyślałam o nocniku 04.08.09, 08:24
                czuję się strasznie do tyłu.
                ale straszyli tu tymi serkami (Danonkami) to się fobii nabawiłam ;p
    • martekle niesamowite! 03.08.09, 17:07
      zwlaszcza rozczulilo mnie to ze sam sobie przyniosl pieluche!
      • malutka8311 Re: niesamowite! 03.08.09, 22:25
        Semi moja mała ma prawie 10 miesięcy i nocnika uzywamy od około miesiąca. zawsze sadzam ją rano i mówię do ucha siii... zawsze zrobi siuśki na nocnik nieraz zdarzy sie nawet kupa.tez nie jestem zwolennikiem sadzania tak wczesnego na nocnik, ale skoro udaje jej się zrobić i zajmuje nam to dosłownie minutkę, to czemu nie robić tego dalej. Pozdrawiam.
    • castelia Re: Pomyślałam o nocniku 04.08.09, 11:53
      Ja swoją córeczkę posadziłam na nocnik jak miała 9,5 miesiąca, tak
      dla zabawy, bardzo jej się to spodobało i o dziwo od razu zrobiła
      siku. Teraz ma 11 miesięcy i mimo że nie sygnalizuje,i oczywiści
      robi jeszcze w pieluszkę posadzona na nocnik zrobi siku lub kupę,
      pomagam jej w ten sposob, ze siadam na przeciwko i mówiem sii,sii
      albo się napinam i robię eee i ona przeważnie coś zrobi.Nie trzymam
      jej dłużęj niż 3 min, lub gdy tylko zaczyna się irytować. Mimo że
      sama jeszcze tego nie sygnalizuje uważam że wie do czego służy
      nocnik.oprócz tego nie ma problemu z odparzoną pupą, a ja mam mniej
      śmierdzących pieluch w koszu na śmieci(robi kupę 3 razy dziennie i
      mniej więcej o tej samej porze).No i dla mnie jest jeszcze jeden
      plus, córka po infekcji dróg moczowych często musi oddawać mocz do
      woreczka. Godzinami wyczekiwałam i sprawdzałam czy już zrobiła a jak
      już zrobiła to okazywało się że woreczek się odkleił i wszystko
      wyleciało a teraz przyklejam worecze sadzam na nocnik i gotwesmile
      Myślę, że twojemu synkowi spodoba się nocniczek i życzę cierpliwości
      i powodzenia.
      • misanka Re: Pomyślałam o nocniku 04.08.09, 15:18
        Moja córeczka 10,5 miesiąca też załatwia się już na nocniczek. Ponoć
        dzieci opanowują sztukę kontrolowania zwieraczy ok. 18 miesiąca, ale
        jak ją obserwuję i co potwierdzają wcześniejsze wypowiedzi na tym
        forum, jest to wiek przesadzony.
        Po nocy, albo ok. 20 minut po większym jedzonku, czy piciu sadzam ją
        na nocnik, mówię "siku", ona napina się i robi. Ze 2 miesiące temu,
        gdy jeszcze nie umiała siedzieć (późno zaczęła siadać) zdarzało mi
        się, że robiła siku na zużytą pieluchę, też na moją komendę. Wtedy
        nowozałożona pielucha była dłużej świeża. Dodam, że w ciągu dnia gdy
        jesteśmy w domu od początku używam pieluch tetrowych. Dlatego
        wygodniej było mi zacząć sadzać małą na nocnik, niż często robić
        pranie pieluch. Oczywiście nie zawsze jeszcze sygnalizuje, że ma
        potrzebę, więc zdarza się czasem jej zrobić i do pieluchy, ale już
        marudzi gdy za długo zwlekam z wysadzeniem i nawet czasem kieruje
        się pod drzwi łazienki, gdy jej się zachce. Dwa razy zrobiła kupkę
        do nocnika, a domysliłam się ze zrobi, bo stękała. Na nocniku nigdy
        nnie siedzi dłużej niż pół minuty. Załatwia się i koniec wink
    • mama_nikodemka Re: Pomyślałam o nocniku 04.08.09, 16:49
      siostra mojego meza "wolala" siku jak miala roczek wiec mysle ze mozesz
      sprobowac, nie masz przeciez nic do stracenia smile
    • beliska Re: Pomyślałam o nocniku 04.08.09, 20:59
      Mogałabym młodą wysadzać na kupe od dawna, bo od co najmniej 1,5msca/czyli jak miała mniej więcej tyle co Borys/ informuje mnie:' mama, kupa', gmera przy pieluszce, od poczatku nie znosiła miec kupy w pieluszce i domaga sie przewinięcia, patrząc to na pupe to na mnie i to mama kupa. Poza tym widać, kiedy się zbiera, ale mi się po prostu nie chcewink Ot, leniwa baba ze mnie.
      Na razie chodzimy razem czasem do toalety, bo tez odkryłam, że dziatwa uwielbia nasladowac i szybko zaskakuje w ten sposób.
      Wie, że tam mama i tata robią siku i kupe i glosno oznajmia to wszystkim. A to ci sukces leniwej matkiwink
      Jestem prawie pewna, że jakbym od razu zaczęła przyuczanie, to teraz nocik i kupa byłyby normalką dla Miśki, a wraz z tym coraz bliżej byłaby zalapania nocnikowego siku.
      Jak nie masz lenia, to warto spóbowacsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka