Dodaj do ulubionych

Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowej?

20.08.09, 19:16

Bo jak czytam tu na Forum wzajemne rady mam o kladzeniu niemowlat do
snu na brzuszku, postow o przegrzewaniu i wczesnej wyprowadzki z
pokoju rodzicow, to wlos mi na glowie staje.

Mieszkam w UK, i tutaj nie jedna, a kilka ulotek dot. tego tematu
dostalam w czasie ciazy i juz po porodzie.
Obserwuj wątek
    • leneczkaz Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 19:30
      A mi nic nie staje bo mam monitor oddechu smile
    • deela Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 19:31
      tos kiepsko czytalas bo nadal gie o tym wiesz
      a siejesz panike
    • smerfetka8801 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 19:32
      po pierwsze śmierć łóżeczkowa można spokojnie napisać z małej litery tongue_out
      po drugie problem dotyczy głównie dzieci z grup ryzyka-wcześniaki,matka paląca w
      ciąży itp.
      jeśli ma się zdrowe,nieprzegrzewane dziecko które śpi na twardym materacu bez
      poduszki miśków i innych cudów-to nie widzę powodu by nie mogło spać w swoim
      pokoju!!!!!!!!!!!!co do spania na brzuszku-niektóre dzieci życzą sobie zasypiać
      właśnie tak a ja mam taką filozofię,że każdy powinien spać tak jak mu wygodnie.
      • carinica011 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 19:39
        z ciężkim sercem ale wyjątkowo muszę zgodzić się ze smerfetką big_grin big_grin big_grin
        myślę, że zdrowe podejście do tematu to połowa sukcesu. reszta to niestety fart.
        może gdybyś czytała uważniej dowiedziałabyś się, że to może (bo nie wiadomo co
        wywołuje sł) zmniejszyć ryzyko, tak jak brak ochraniaczy na łóżeczku, by była
        lepsza cyrkulacja powietrza itd.
        meliska przed snem powinna pomóc.
        • aagnie.szkaa Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 20:46

          Ja zupelnie nie mam pojecia, co Ty masz na mysli piszac, że ''zdrowe
          podejście do tematu to połowa sukcesu'' uncertain.
          Polowa sukcesu mozna nazwac kampanie dot. kladzenia dzieci spac na
          pleckach, ktora to wlasnie o 50% zmniejszyla przypadki SL (niektore
          zrodla mowia o 75%).

          Nie wiadomo co wywoluje, bo jest to zespol czynnikow, wiadomo
          jednak, co zmniejsza ilosc przypadkow SL.

          Co do grup ryzyka, to jasne, ze sa one jasno okreslone, jednak NSL
          dotyka NIE TYLKO dzieci z tej grupy.

          Nie jestem mama nadgorliwa, ale akurat ten temat wywoluje we mnie
          wiele emocji, i ulotek, ktore dostawalam nie widzialam jako 'sianie
          paniki', a cenne informacje mogace kosztowac moje dziecko- zycie.

          ps. nie widze zwiazku mdzy piciem melisy przez matke, a
          zmniejszeniem szansy na NSL u jej dziecka. (moze warto byloby zbadac
          te zaleznosc) smile

          • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 20:50
            aagnie.szkaa napisała:

            > Polowa sukcesu mozna nazwac kampanie dot. kladzenia dzieci spac na
            > pleckach, ktora to wlasnie o 50% zmniejszyla przypadki SL (niektore
            > zrodla mowia o 75%).

            Zawsze mnie zastanawia jak się takie rzeczy mierzy, A ktoś mi nawet kiedyś
            powiedział (i wydaje mi się, że miał rację), że zdanie "Amerykańscy naukowcy
            dowiedli..." można dokończyć w dowolny sposób.


            > Nie jestem mama nadgorliwa, ale akurat ten temat wywoluje we mnie
            > wiele emocji

            No cóż, nie ty jedna chodzisz sprawdzić, czy dziecko oddycha, ale większość z
            nas zdaje sobie sprawę, że to jest po prostu lekka paranoja.


            > ps. nie widze zwiazku mdzy piciem melisy przez matke, a
            > zmniejszeniem szansy na NSL u jej dziecka.

            Chodziło raczej o to, żebyś Ty wypiła melisę i ochłonęła. Warto. Niezdrowe
            emocje bardzo łatwo udzielają się dziecku smile
            • aagnie.szkaa Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 20:59
              Ach, wiem, ze wlasnie o to chodzilo joshimasmile
            • aagnie.szkaa Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 21:10
              Moze i naukowcy takze amerykanscy brali w tym udzial, ale te badania
              zostaly przeprowadzone w Nowej Zelandii, Anglii i Australii.

              Nie chce mi sie szukac info na temat metody w tej chwili uncertain, moze
              ktos inny sie pokusi smile
              .
              • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 21:13
                aagnie.szkaa napisała:

                > Nie chce mi sie szukac info na temat metody w tej chwili uncertain, moze
                > ktos inny sie pokusi smile

                A szkoda bom wielce ciekawa.
    • niebioska Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 20:13
      ja nie dostałam ani pół ulotki - sama dotarłam do informacji na ten temat.
      nigdy nie kładę do spania na brzuszku, kupiłam monitor oddechu (jest
      bezużyteczny, bo młody w łóżeczku nie śpi).
    • camel_3d Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 20:20
      moze w PL jeszcze nie wpada sie w paranoje....
      • mamakaana Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 20:53
        czy informowanie na ten temat jest paranoja?. Oczywiscie nie mozna
        przesadzac, ale pare ulotek nikomu nie zaszkodzi chyba. A przeciez
        nie wszyscy sa takimi swiadomymi rodzicami jak tutejsze
        forumowiczki (i forumowicze). Sama znam osobe, ktorej tak wlasnie
        zmarlo dziecko. Mysle, ze informacji nigdy za wiele.
        Sama pozwalam spac dziecku na brzuchu ale nie daje przy tam 10
        poduszek i pluszakow.
        Jak ktos wczesniej napisal-przede wszystkim zdrowy rozsadek i wiedza!
        https://lb1f.lilypie.com/Krf5p2.png
        • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 20:58
          mamakaana napisała:

          > Sama znam osobe, ktorej tak wlasnie zmarlo dziecko.
          Więc powiedz jeśłi możesz, czy to mogło być w jakikolwiek sposób związane ze
          spaniem na brzuchu, spaniem z rodzicami, przegrzewaniem itp...

          A tak swoją drogą. Obiło mi się o uszy, że wiele przypadków śmierci łóżeczkowych
          miało ścisły związek z syndromem dziecka potrząsanego. Nie wiem ile w tym prawdy.
          • mamakaana Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 22:34
            Niestety szczegolow nie znam, bo nie wypytawalam.Wiem tylko, ze
            dziecko rano juz nie wstalo. A czy bylo przegrzane czy potrzasane...?
            Nie twierdze, ze nalezy panikowac i cala noc czuwac nad dzieciem.
            Ale mysle, ze troszke informacji nie zaszkodzi. Ty rowniez wiesz
            troche na ten temat i dzieckiem nie potrzasasz czy nie
            przegrzewasz...Niestety, nie wszyscy naleza do takich osob, i pare
            ulotek moze pomoc, a na pewno nie zaszkodzi.
            • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 22:44
              Parę ulotek nie zaszkodzi, ale sianie paniki raczej nie pomaga smile
              • mamakaana Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 23:03
                I tu sie z Toba zgodze!!!!!!!
        • camel_3d Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 13:04
          informowac to jedno...robic panike to drugie...
          poza tym smierc lozeczkowa ma sredni zbadane przyczyny i po prostu si ezdarza..i
          juz. nie ma znaczenia czy dziecko spi na brzuchu czy plecach. aczkolwiek
          dzieckie spiace na brzuszku moze sie udusiac jezeli nie uda mu si epodniesc
          glowki, a bedzie lezalo na nosku. ale to raczej nei jest smierc lozeczkowa.. to
          uduszenie.

    • semi-dolce Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 21:00
      Nie. W każdym razie ja nie dostałam.

      Do materiałów na ten temat dotarłam, poczytałam i zapomniałam. Panika jest
      niezdrowa.

      Gdy mój syn zaczął spać na brzuchu - wówczas gdy sam się przekręcał - nie
      ingerowałam. Nie przegrzewam, bo ja preferuję "zimny wychów" - mowa oczywiście o
      temperaturach. Jak wiesz śpię z nim, ale nie ze względu na to, że spanie z
      dzieckiem zmniejsza ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej. To taki dodatkowy
      pozytyw. Osobny pokój dla dziecka, w sensie do spania, uważam za niemądry pomysł
      także z innych powodów. Choć przed porodem miałam taka koncepcję, że dziecko śpi
      w swoim łóżeczku, w swoim pokoju - kupiłam łóżeczko i urządziłam pokój. Cóż,
      Borys zmienił - na lepsze, mądrzejsze, zdrowsze - moje podejście do wielu spraw smile

      Natomiast co do ulotek w szpitalu to dostałam tylko takie, że trzeba karmić
      piersią i jak to zrobić. W jednej był dokładny techniczny opis co i jak i wyszło
      mi z tego opisu, że trzeba mieć 3 ręce. Wówczas przestałam czytać jakiekolwiek
      ulotki.
      • aagnie.szkaa Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 21:54

        Panika ogolnie jest pewnie niezdrowa, ale w tym przypadku, nie
        sadze, by mogla miec jakikolwiek negatywny wplyw na dziecko.

        W tej kwestii, zaliczam sie do panikar uncertain. Wzielam sobie sprawe do
        serca, swojego czasu sprawdzalam Sary oddech kilkanascie razy w
        nocy uncertain, czytalam bardzo duzo na ten temat, polecam ta strone-
        www.sids.org/index.htm ,co wiecej wlazilam na strone IN
        MEMORY OF- www.sids.org/nmemory.htm , gdzie czytalam
        pozegnania rodzicow z tymi dziecmi, historie przypadkow, i w
        wielkiej ilosci tych wspomnien byly nawolywania tych rodzicow, by
        wlasnie, nie przejmowac sie glosami osob z dystansem do sprawy,
        stosowac sie do wszelkich zalecen dot SL, i nie wstydzic sie
        kontrolowania spiacego dziecka nawet X razy w ciagu nocy, czy dnia.

        Zimny wychow - gora smile.
        Ja takze go stosuje (oczywiscie nie ten emocjonalnie zimny, ale
        temperaturowo) wink

        • semi-dolce Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 22:38
          i nie wstydzic sie
          > kontrolowania spiacego dziecka nawet X razy w ciagu nocy, czy dnia.

          Kontroluję. Często nie majac nawet świadomości tego. Budzę się kiedy młody śpi
          za daleko ode mnie albo gdy go nie ma - bo spimy na materacu i on wstaje
          wczesniej niż ja i idzie się sam bawić. Ale u mnie to wychodzi samo, jak pisałam
          nigdy sie nad sids nie zastanawiałam. Po prostu nawet przez sen wiem, czy moje
          dziecko jest obok, czy spi spokojnie itd. W sumie trudno nie wiedzieć -
          zazwyczaj trzymam ręke na jego brzuchu. Ale nie zawsze, a jednak budze sie, gdy
          tylko dzieje sie cos pozornie niepokojącego. Zazwyczaj jednak przesypiamy oboje
          spokojnie całą noc. Ok zostawiam samego śpiącego - np. teraz spi w drugim
          pokoju, ale wtedy faktycznie sprawdzam co jakis czas i sobie na niego patrzę -
          piękny jest jak spi smile Ale pozwalam mu spac w takiej pozycji, w jakiej chce.

          Zimny wychów - temperaturowy - tez wyszedł mi sam, "w praniu" - ok, wiedziałam,
          że nie wolno przegrzewac, ale jak ubrać malucha było dla mnie poczatkowo
          zagadką. Młody nauczył mnie dośc szybko, że jego ubiera sie lżej niż mnie. Nie
          walczyłam, jego sprawa. czasem patrze na niego i mi dosłownie zimno - bo ja w
          dżinsach i bluzie, a on w pieluszce i t-shircie. Ale mu ciepło. Żeby mi było
          łatwiej tłumacze to sobie gentyką - jego ojciec tez mocno zimnolubny. Problem
          stanowia tylko babcie, prababcie i ciotki lamentujące, że dziecko lata nago po
          ogrodzie (upał 31 stopni) oraz że nie nosi skarpetek i czapki - tutaj za każdym
          razem jak jest jakies spotkanie rodzinne dostaję w prezencie zestaw skarpetek i
          czapek. Może mnie nie stać po prostu wink

          Widzisz mam chyba mniej naukowe podejście. Nie rozważam tematu za bardzo, nie
          myslę o nim ale jestem przy dziecku. Tak po prostu, takie naturalne to dla mnie,
          że miejsce dziecka jest przy matce i, niejako przy okazji, kontroluję i jestem w
          stanie natychmiast zareagować.
    • tu_mama Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 21:04
      ja się bardziej bałam, że się zakrztusi jak jej się uleje w nocy.
      kładłam na boku, na plecach ale nie chciała. jak tylko skończyłam
      miesiąc zaczeła spać na brzuchu (przekręcała główkę) - tak jej było
      wygodnie i wreszcie zaczeła spac dłużej niż 15 minut. moja mama też
      się dziwiła, że tak dziecko śpi.. teraz kręci się w nocy, ale
      najwięcej śpi na brzuchu
      • tu_mama Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 21:05
        "...jak tylko skończyła miesiąc..."
    • ivaz Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 21:33
      No to ja dzisiejszą noc mam z głowy, moja Zocha odkąd nauczyła się
      obracać na brzuch (3,5m-ca) to spi na brzuchu, kiedyś próbowałam ją
      odwracać na placki, ale to bez sensu bo ona za chwilke znów leżała
      na brzuchu. No i co ja mam robic cała noc się z nią gimnastykować??
      A do jakiego wieku dzieci są najbardziej narażone??
      • leneczkaz Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 21:49
        do roku.
        polecam monitor ruchu. wtedy śpisz spokojnie.. faza jest tylko jak zasypiasz i
        lecisz sprawdzić czy włączony ;p
      • aagnie.szkaa Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 21:56
        mdzy 1-4 mcem najwieksza liczba przypadkow.

        Ogolnie, tak jak napisala Laneczka - do roku.
        • slonko1335 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 22:00
          Wyprowadziłam dzieci do własnego pokoju od razu jak wróciliśmy ze szpitala, nie
          przegrzewam, nie kładłam na brzuchu bo już teraz na to wpływu nie mam śpi jak mu
          się podoba, nie popadam w paranoję, o śmierci łóżeczkowej nikt mnie nie
          informował sama się doinformowałam.
          • fantastic.mama Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 23:10
            Też mieszkam w UK i tutaj te ulotki dostaje na każdym kroku, w
            szpitalu po urodzeniu, u lekarza, pielęgniarki i health visitora.
            I nie nazwałabym tego, popadaniem w paranoje, jak to niektóre Matki
            piszą.
            Sama mam córkę, która bezdechy przechodziła i to często sad Nawet
            sobie tego starchu o dziecko niewyobrażacie, jesli tego nie
            przeżyłyście. Więc nazywanie śmierci łóżeczkowej popadaniem w
            paranoje, jest dla mnie niezrozumiałe i dziwie się waszym "lekkim"
            podejściem do sprawy.
            Może nie wy, ale ja mam bliski kontakt z dziewczyną po tak
            tragicznej stracie dziecka.
            Wiele zawdzięczam tym ulotkom, bo przy pierwszym bezdechu wiedziałam
            jak mam dziecku pomóc ten oddech odzyskać.
            Niektóre z was się zasłaniają, że posiadają monitor, owszem ja
            także go mam, ale on nie jest cudownym środkiem aby temu zapobiec,
            on tylko informuje. Resztę musicie same zrobić, aby dziecko znowu
            zaczęło oddychać. Bez niewiedzy i istotnych wskazówek jak to zrobić
            (dzięki tym ulotkom i nie tylko) ja wiem jak pomóc dziecku odzyskać
            oddech. A wy?
            • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 23:23
              fantastic.mama napisała:

              > Więc nazywanie śmierci łóżeczkowej popadaniem w
              > paranoje, jest dla mnie niezrozumiałe i dziwie się waszym "lekkim"
              > podejściem do sprawy.

              A ja się dziwię jak mieszkanie za granica może upośledzać zdolność czytania ze
              zrozumieniem w ojczystym języku...

              Przesadą nazywamy sianie paniki że jak dziecko śpi na brzuchu albo z rodzicami
              to z pewnością umrze... Mam nadzieję, że teraz zrozumiałaś.
              • semi-dolce Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 23:36
                Wedle mojej wiedzy to akurat spanie z rodzicami zmniejsza ryzyko sids.
                • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 20.08.09, 23:40
                  Też mi się tak wydawało, ale chyba ostatnio (w innym wątku) ktoś siał taką
                  propagandę. Jak znajdę to pokażę.
                  • joshima Znalazłam 20.08.09, 23:43
                    O tu:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,572,99184850,99224876,Re_spanie_do_mam_anty_ferberowych.html
                    To jest właśnie sianie paniki i tak zwana dezinformacja.
                    • slonko1335 Re: Znalazłam 21.08.09, 08:14
                      Josima o tym, że spanie z rodzicami zwiększa ryzyko śmierci łóżeczkowej czytałam
                      jeszcze jak byłam w pierwszej ciąży, nie na forum tylko w jakichś opracowaniach
                      naukowych, teraz się odmieniło...ciekawe co za rok wymyślą.
                      • joshima Re: Znalazłam 21.08.09, 19:28
                        slonko1335 napisała:

                        > Josima o tym, że spanie z rodzicami zwiększa ryzyko śmierci łóżeczkowej czytała
                        > m
                        > jeszcze jak byłam w pierwszej ciąży, nie na forum tylko w jakichś opracowaniach
                        > naukowych, teraz się odmieniło...ciekawe co za rok wymyślą.

                        No i właśnie dlatego mam takie sceptyczne podejście do niektórych teorii naukowych.
              • aagnie.szkaa Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 00:11
                A kto w tym watku pisal, ze dzieci spiace na brzuszkach Z PEWNOSCIA
                umra?

                Wklej cytat prosze!!! Bo jakos mi umknal uncertain

                Gdzie uposledza i komu, bo ja takich tekstow nie widze.

                Wywalilas z niemadrym tekstem Joshima. Teraz mam wrazenie, ze to
                jednak rdzenni mieszkancy ze zrozumieniem tekstu nie do konca za pan
                brat wink

                Tym bardziej, sprawa tyczy sie spania z dziecmi - ja nalezaca do
                tych 'panikar'- spie z moja corka w lozku.
                Wystarczy stosowac sie do kilku wskazan, i spanie z dzieckiem, nie
                tylko NIE zwieksza wystepowania SIDS, ale, tak jak napisala Semi,
                zminiejsza wystepowanie.
              • fantastic.mama Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 00:18
                joshima napisała:

                > Przesadą nazywamy sianie paniki że jak dziecko śpi na brzuchu albo
                z rodzicami
                > to z pewnością umrze... Mam nadzieję, że teraz zrozumiałaś.
                >

                Jasne, ale mnie zdziwiło podejście niektórych matek co do tego
                problemu. Mi nie chodzi o to, w jakiej pozycji dziecko śpi, a
                uwierz, że to ma znaczenie, niekoniecznie wywołujące przyczynę SL,
                ale ułożenie dziecka podczas snu ma duże znaczenie. Mi chodzi o
                dostęp do informacji (ulotki, uswiadamianie poprzez personel
                medyczny).
                Ktoś napisał, ze nic się nie stanie bo ma monitor. Skąd ta pewność?
                A zresztą monitor tylko informuje a działać trzeba samemu. Ktoś
                napisał, że w PL nie popada się w paranoje...To nie jest paranoja,
                to jest prawdziwe zagrożenie dla życia dziecka...im więcej wiesz,
                tym szybciej i efektywnie działasz.
                Nie widzisz co sie dzieje?
                Nie zastanowiło cię to, co odpowiadają na ten temat? Ogólnikowo na
                temat SL?
                Jedno jest pewne, te informacje nie są dostarczane Matkom...Tak jak
                w przypadku mojej znajomej. Nic o tym nie wiedziała, dopóki nie
                wydarzyła się tragedia. Takie są realia sad
                Ja byłam doinformowana i wiedziałam co robić...nigdy nie wiesz co
                przyniesie przyszłość.

                • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 00:31
                  fantastic.mama napisała:

                  > Ktoś napisał, ze nic się nie stanie bo ma monitor. Skąd ta pewność?

                  W te monitory to ja też nie wierzę.

                  > Nie widzisz co sie dzieje?

                  No co? Uświadom mnie, bo rzeczywiście chyba nie widzę.

                  > Nie zastanowiło cię to, co odpowiadają na ten temat? Ogólnikowo na
                  > temat SL?

                  W tym temacie też proszę o uświadomienie. Wiedzę czerpię głównie z fachowych
                  źródeł, więc nie wiem co się opowiada na ten temat.


                  > Ja byłam doinformowana i wiedziałam co robić...nigdy nie wiesz co
                  > przyniesie przyszłość.
                  A ja należę do ludzi, którzy wiedzy poszukują samodzielnie. Może dlatego nie
                  cierpię z powodu niedostatku ulotek. A już dawno doszłam do wniosku, ze nie
                  uratuję i nie uszczęśliwię wszystkich dzieci na świecie i mój rozbuchany
                  instynkt macierzyński mam skupić na tej jednej istocie, którą się opiekuję. Może
                  to cyniczne, ale dla nas zdrowe smile
                  • fantastic.mama Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 01:09
                    Wklej najpierw ten cytat z tego wątku o tym, ze spanie na brzuszku
                    powoduje smierć. Muszę go zobaczyć i wtedy zrozumię ten bezpodstawny
                    atak na mnie o czytanie w języku ojczystym bez zrozumienia.

                    joshima napisała:
                    > No co? Uświadom mnie, bo rzeczywiście chyba nie widzę.>

                    No to teraz ja ci napiszę, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem w
                    języku ojczystym, skoro nie widzisz problemu.


                    > W tym temacie też proszę o uświadomienie. Wiedzę czerpię głównie z
                    fachowych
                    > źródeł, więc nie wiem co się opowiada na ten temat.
                    >

                    Skoro nie wiesz co odpowiedzieć to wysłów się fachowo. Posłuchamy.
                    Ja już wcześniej to wyjaśniałam. Odpowiedzi na swoje pytania
                    znajdziesz wyżej w moich komentarzach.

                    > A już dawno doszłam do wniosku, ze nie
                    > uratuję i nie uszczęśliwię wszystkich dzieci na świecie i mój
                    rozbuchany
                    > instynkt macierzyński mam skupić na tej jednej istocie, którą się
                    opiekuję. Moż
                    > e
                    > to cyniczne, ale dla nas zdrowe smile
                    >

                    Tak to jest cyniczne. Może nie uratujesz i nie uszczęśliwisz, ale
                    gdyby wszyscy mieli takie podejście, to byśmy wogóle nic nie
                    wiedzieli, epoka kamienia łupanego w 21 wieku. Przekazywanie
                    informacji- to jest potęga i dzieki temu niejedno istnienie ludzkie
                    zostało uratowane.
                    Ja akurat należę do osób, które swoją wiedze i doswiadczenia
                    przekazują dalej i nie skupiają się tylko na sobie.
                    Tak zrozumiałam twoje podsumowanie.
                    • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 01:17
                      > Wklej najpierw ten cytat z tego wątku o tym, ze spanie na brzuszku
                      > powoduje smierć.
                      Powyżej już wkleiłam w poście pod tytułem "Znalazłam".


                      Ja odpowiedziałam na Twoją prośbę, czemu nie odpowiedziałaś na moje pytania?
                      Były zadane całkiem serio. Bez chęci spierania się. Próbuję poznać Twój punkt
                      widzenia.

                      > Ja akurat należę do osób, które swoją wiedze i doswiadczenia
                      > przekazują dalej
                      Ja również. Inaczej by mnie tu nie było. Tyle, że na tym forum przekazywanie
                      rzetelnej wiedzy często miesza się z sianiem popłochu popartym przekazywaniem,
                      plotek, zabobnów i innych nieprawdziwych informacji. I w ten sposób powstaje
                      nagonka, na spanie na brzuchu, na skarpety, które mają zgubny wpływ na zdrowie
                      niemowlęcia, czy na spanie z dzieckiem w jednym łóżku.

                      Ja po prostu odróżniam informowanie od siania paniki.
                      • fantastic.mama Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 01:34
                        Ok, podsumuje bo juz pózno. Jutro (raczej już dziś big_grin) odpowiem na
                        twoje pytania. Całkiem serio sprawę ci przedstawie. Bez sprzeczeksuspicious

                        Twój powyższy post zrozumiałam raczej jako zaczepkę, a twoje
                        podsumowanie zrozumialam tak, jakbyś te swoje informacje i
                        doswiadczenia zachowywała tylko dla siebie.
                        A z tym mieszaniem istotnych info z zabobonami to fakt. Dlatego trza
                        ludziom uswiadamiać realne zagrożenia, a co potem z tej niewiedzy i
                        rosnącej ilosci postów w wątku wynika to już sama wiesz suspicious
                      • aagnie.szkaa Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 01:36

                        joshima napisała:

                        > > Wklej najpierw ten cytat z tego wątku o tym, ze spanie na
                        brzuszku
                        > > powoduje smierć.

                        > Powyżej już wkleiłam w poście pod tytułem "Znalazłam".

                        Skoro juz tak mowimy o czytaniu ze zrozumieniem, to TO NIE JEST
                        CYTAT Z TEGO WATKU. To link, do INNEGO tematu, gdzies ktos byc moze
                        sial panike i popadal w paranoje mowiac, ze KAZDE niemowle spiace na
                        brzuszku - umiera, ale nie mialo to miejsca w TYM watku.

                        :p
                        • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 01:41
                          Masz rację. To jest cytat z innego wątku o śmierci łóżeczkowej, co jasno juz
                          wtedy napisałam smile
                        • fantastic.mama Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 01:43
                          aagnie.szkaa napisała:
                          Skoro juz tak mowimy o czytaniu ze zrozumieniem, to TO NIE JEST
                          > CYTAT Z TEGO WATKU. To link, do INNEGO tematu,

                          Nie zjarzyłam w pore. Faktycznie to nie cytat z tego wątku, to jest
                          zupełnie inny wątek.
                          • fantastic.mama Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 01:46
                            joshima, więc najpierw się upewnij a potem atakuj.
                            • joshima późno już .. 21.08.09, 01:51
                              ...więc nie będę się spierać kto tu pierwszy atakował smile zarzucając co niektórym
                              zbyt lekkie podejście do tematu (bo jeszcze się okaże że znów coś pomyliłam) smile
                              • fantastic.mama Re: późno już .. 21.08.09, 01:57
                                Z co niektórych postów to mozna łatwo wywnioskować. I dobrze o tym
                                wiesz. I zaznaczyłam <niektórych>.
                                • joshima Re: późno już .. 21.08.09, 19:30
                                  Mnie się to nie udało. Dostrzegłam sarkazm i inne takie, ale nie lekceważenie smile
                                  Wierzę, że każda normalna matka przechodzi takie stany, że boi się o życie
                                  dziecka i lata sprawdzać, czy oddycha. To normalne. Tyle, że nie wszyscy lubią
                                  o tym opowiadać.
            • slonko1335 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 08:25
              Bez niewiedzy i istotnych wskazówek jak to zrobić
              > (dzięki tym ulotkom i nie tylko) ja wiem jak pomóc dziecku odzyskać
              > oddech. A wy?

              Wiesz co to nie jest szczególnie skomplikowane i myślę, że nawet osoba która nie
              ma o tym pojęcia zrobi to instynktownie, choć może się mylę bo znam zasady
              udzielania pierwszej pomocy.
            • judytka01 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 13:22
              Ja nie wiem jak pomóc dziecku w takiej sytuacji, czy w podobny sposób jak przy zanoszeniu czy sztuczne oddychanie sie robi? Prosze od odp
              • slonko1335 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 13:57
                zanim odpowiem co powinno się zrobić zapytam a co byś zrobiła w takiej sytuacji?
                dziecko przestaje oddychać a Ty właśnie nie wiesz jak się zachować zgodnie z
                ulotką, po prostu stwierdzasz tylko fakt, albo brzęczy monitor odechu, jaka by
                była pierwsza reakcja. Chcę sprawdzić swoją zupełnie nie sprawdzona teorię, że
                matka instynktownie będzie wiedziała co robić...
                • judytka01 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 17:52
                  Na początku spróbowałabym dziecko nieco ocucić przez lekkie potrząsnięcie,jakby zaraz nie pomogło to zrobiłabym sztuczne oddychanie a po kilku wdechach sprawdziłabym czy ma tętno. I co? Dobrze myślę?
                  • fantastic.mama Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 19:45
                    judytka01 napisała:

                    > Na początku spróbowałabym dziecko nieco ocucić przez lekkie
                    potrząsnięcie,jakby
                    > zaraz nie pomogło to zrobiłabym sztuczne oddychanie a po kilku
                    wdechach sprawd
                    > ziłabym czy ma tętno. I co? Dobrze myślę?


                    Dobrze myślisz (oprócz tego potrząsania), ale napiszę ci odpowiednią
                    kolejność.
                    Opisze ci co robiłam, podczas bezdechów mojej małej.
                    Po pierwsze: nigdy nie potrząsać. Podczas bezdechu, dać pstryczka
                    dziecku w duży paluszek u nóżki (nie za mocno).
                    Po drugie: jesli pstryczek nie pomaga, dmuchnąć dziecku w twarz,
                    powinno złapać oddech.
                    Po trzecie: jeśli żadne z wyżej opisanych cvzynności nie pomagają, i
                    dziecko nadal nie oddycha, to wtedy stosujemy sztuczne oddychanie i
                    dzwonimy po karetkę.


                    • slonko1335 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 21:32
                      Najczęściej pstryczek lub wzięcie dziecka na ręce powoduje że zaczyna ono
                      oddychać a co robią rodzice jak dzieje się taka sytuacja, zwykle trącają
                      dziecko, dają pstryczka by sprawdzi czy rzeczywiście nie oddycha, jeżeli nie
                      podnoszą dziecko i bingo.

                      Fantastic według mojej wiedzy można potrząsnąć ważne tylko że ma to być lekkie
                      potrząśnięcie, najlepiej jakby główka dziecka znajdowała się poniżej ciała a
                      twarz była skierowana do podłogi (czyli twarz na dłoń a dziecko na
                      przedramieniu, tak żeby właśnie zbytnio potrząsnąć się nie dałowink. Moim zdaniem
                      większość osób które nie maja pojęcia co robić właśnie będzie potrząsać dziecko,
                      sęk tylko w tym aby zrobić to delikatnie...Popraw jeśli się mylę ale tak mnie
                      uczono, fakt już jakiś czas temu.
                      • fantastic.mama Re: slonko1335 22.08.09, 00:45
                        Tak jak napisałam, pstryczek jak najbardziej, to jest bodziec i
                        sygnał dla niemowlaka, że trzeba wziąść oddech. Pamietaj, że stópki
                        u niemowlęcia, to najbardziej wrażliwa część ciała przez pierwsze
                        kilka miesięcy.

                        Co do potrząsania/trącania: tak odruchowo robią spanikowani lub
                        zdezorientowani rodzice w pierwszych sekundach przy zaistniałej
                        sytuacji. Czasami pomaga, ale to nie to, bo jesli opisane przez
                        ciebie trącanie nie pomaga, to rodzice biorą maluszka pod paszki i
                        potrząsają, a wtedy łatwo o uraz u delikatnego malucha. Między
                        innymi dlatego nie jest to zalecane i nawet o tym nie uczą.

                        Co do sposobu opisanego przez ciebie: to jest pierwsza pomoc przy
                        zakrztuszeniu/zadławieniu się niemowlęcia i małego dziecka.

                        Przy bezdechu mnie uczono inaczej (8,5 mc temu):
                        1- potrzyj stópkę lub daj pstryczka w paluszka u nóżki
                        2- jesli powyzsza metoda nie przynosi efektów- dmuchnij dziecku w
                        twarz (ma to być szybki dmuch, tak jak byś chciała zdmuchnąć szybko
                        świeczkę)
                        3- jeśli nadal dziecko nie oddycha, podejmij reanimację i dzwoń po
                        karetkę.

                        Swietnie napisałaś, że większość osób, które nie mają pojęcia co
                        robić, będą potrząsać dzieckiem, sęk w tym, aby to zrobić delikatnie.

                        Powiem tak, jesli nie mają pojecia, to nawet i te potrząsanie jest
                        lepsze niż bezczynność, bo może uratować dziecko. Ja tego
                        postepowania nie krytykuję, bo to naprawdę może pomóc. Tylko gorzej,
                        jesli dziecko nie reaguje i nadal nie oddycha, a rodzice nie wiedzą
                        co robić dalej. I właśnie po to są u mnie w kraju (i nie tylko z
                        tego co czytam), te ulotki i informowanie kobiet w ciązy i matek po
                        porodach przez personel medyczny o takich i innych przypadkach
                        zagrożenia życia dziecka i metodach pierwszej pomocy.

                        A co do monitorów oddechu, to naprawdę świetna rzecz, ale UWAGA:
                        Monitory służą do informowania, a jego alarmujący dzwięk ma pomóc
                        dziecku w "wybudzeniu się". Ale trzeba pamiętać, że pierwszą pomoc
                        dziecku trzeba udzielić samemu. Monitor to rzecz jedynie
                        informująca,METODĘ PIERWSZEJ POMOCY DZIECKU MUSIMY UDZIELIĆ SAMI.
                        • slonko1335 Re: slonko1335 22.08.09, 10:26
                          Zalecenia odnośnie pstryczków są różne, czytałam o klapsie w pośladek albo
                          klepaniu policzka czy ściskaniu dużego palca, wydaje mi się, że część ciała nie
                          ma aż tak wielkiego znaczenia u takiego maluszka wsio jest bardzo delikatne i
                          wrażliwe, chodzi po prostu o dostarczenie jakiegoś bodźca a i tak w większości
                          przypadków to podziała, potem wzięcie na ręce.
                          Zgadzam się, że to potrząśniecie na ręce przypomina pomoc przy zakrztuszeniu ale
                          wtedy dochodzi jeszcze uderzenie między łopatki, tutaj nie jest to potrzebne.
                          Gorzej jak żadna z tych metod nie zadziała, bo sztuczne oddychanie czy masaż
                          serca to już wyższa szkoła jazdy i tego poprawnie instynktownie zrobić się nie
                          da jak nie ma sie o tym najmniejszego pojęcia. Warto więc mając dziecko
                          przypomnieć sobie zasady udzielania pierwszej pomocy albo na jakiś kur się zapisać.

                          Acha o dmuchaniu zapomniałam zupełnie prawdę mówiąc choć z powodzeniem
                          stosowałam jak moja córka zanosiła się przy płaczu.
                          • fantastic.mama Re: slonko1335 22.08.09, 20:30
                            Napewno masz rację odnośnie metody i miejsca tych pstryczków. Nie
                            krytykuję, szanuję twoją wiedzę jaką posiadasz. Dlatego ja
                            napisałam, jak ja byłam uczona pomocy przy bezdechach. Każdy odruch
                            ze strony rodziców jest dobry w takim przypadku, nie wolno tylko
                            popadać w panikę.
                            A w 100% zgadzam się z tobą, że każdy rodzic powinien zapoznać się z
                            zasadami udzielania pierwszej pomocy. Jeżeli nie poprzez jakiś kurs,
                            to wystarczy nawet zapytać lekarza jak to robić i już będziemy mieli
                            jakieś pojęcie co i jak w razie niebezpieczeństwa.
    • szyszunia11 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 00:07
      a o co chodzi z tym przegrzewaniem dziecka? czemu to takie niebezpieczne?
      • franczii Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 11:19
        u niemowlat mechanizm termoregulacji ciala nie dziala tak jak u doroslego
        czlowieka. U doroslego mechanizm obronny utrzymuje temperature ciala na stalym
        poziomie nawet jesli czlowiek jest narazony na niekorzystne czynniki zewnetrzne
        (upal, zbytnie okrycie itp. ) a u dzieci ten mechanizm nie dziala jeszcze tak
        sprawnie wiec sa bardziej narazone na wzrost temp. ciala i przegrzanie pod
        wplywem goraca.
    • aagnie.szkaa Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 02:05

      Info na temat naglej smierci lozeczkowej po polsku:

      angelcare.pl/index_start.html
    • ponponka1 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 10:16
      W Norwegii tez dostaje sie takie ulotki w szpitalu i .... body z napisem na
      brzuszku "Ta strona do gory". Jak widac paranoja sie rozwija wink
      Za to w drugiej ulotce tez podkreslaja ze dziecko powinno spac na plecach lub
      boczku ale kiedy jest aktywne powinno sie klasc jak najwiecej na brzuszku....

      I ja tak robie....
    • franczii Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 10:54
      we Wloszech sa informacje na temat sids w poradnikach dla rodzicow i w
      przychodniach na tablicach sa wywieszone porady jak ryzyko zmniejszyc. Kiedy
      dowiedzialam sie o istnieniu sids to bylam w szoku i strach mnie oblecial.
      Poza tym pediatra na pierwszej wizycie powiedziala, zeby dziecko ukladac na
      wznak do spania i zwrocila uwage ze za grubo dziecko ubralam (body z krotkim
      rekawem i na to bawelniany pajacyk a ja mialam bluzke z krotkim rekawem i gole
      nogi ale upalow jeszcze nie bylo) i od tamtej pory wiem, ze dziecka sie tak
      latwo nie wyziebi a przegrzanie jest gorsze. Porady byly udzielone bez emocji i
      sensacji i ja tak je przyjelam bez paniki ale tez bez lekcewazenia, po prostu
      jak pozostale zalecenia i porady chocby w sprawie karmienia piersia czy
      pielegnacji odparzone pupy. Nie wiem o co chodzi z tym wzbudzaniem paniki.
      • dorisw1978 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 11:52
        czytam to, co niektóre z Was piszą i oczom nie wierzę i nie przekona mnie nikt,
        kto wstaje X razy w nocy i sprawdza czy dziecko oddycha,że takie zachowanie nie
        zakrawa na ciężką paranoję...
        Boshe, jak wy funkcjonujecie w dzień? po tym, jak przez rok budzicie się po
        kilkanaście razy w nocy i sprawdzacie, czy waszych dzieci nie dopadł SIDS????
        ja już współczuję tym dzieciom przyszłości - jak pójdą na imprezę to
        zeschizowane mamy też będą X razy sprawdzać, czy oddychają...

        a że ktoś ze znajomych miał taki przypadek? u mnie ktoś ze znajomych urodził
        dziecko z zespołem Downa, a kuzynka z rozszczepem kręgosłupa - ale żebym ja
        zaraz miała przeczytać na ten temat milion badań i artykułów i schizować się
        całą ciążę, porobić setki badań, to nie...

        ja w życiu kieruję się zasadą "always look on the bright side of life" i z tym
        mi dobrze, i niektórym mamom na tym forum też

        a że ktoś dostaje ulotki, czyta, zgłębia i nie odstępuje dzieci na krok to jego
        sprawa, nie widzę potrzeby uświadamiania innych na forum
        • franczii Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 12:01
          ale od kiedy czytanie ulotki to przejaw schizy. Dostrzegam roznice miedzy
          szukaniem rzetelnej info a nieodstepowaniem dziecka na krok.
          Czy trzeba byc ciemnym ignorantem i udawac ze zjawisko nie istnieje oraz
          lekcewazyc zalecenia, ktore nie tylko eksperci od sids ale zwykly zdrtowy
          rozsadek podsuwa, zeby nie zostac posadzonym o schize?
          • dorisw1978 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 12:10
            franczii, pisałam ogólnie, moje przemyślenia po przeczytaniu całego wątku

            nie uważasz, że polecanie innym czytania stron typu
            'in memory of.." to ciężka paranoja?


            • aagnie.szkaa Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 12:45

              Polecilam strone organizacji zajmujaca sie prewencja SIDS, do
              poczytania, bo tam jest duzo info.
              In memory of.., nie polecalam, napisalam tylko, ze JA posunelam sie
              dalej i czytalam te pozegnania, bo ja jestem z tych panikar z
              paranoja smile.
              Moje przewrazliwienie na tym punkcie, to jedna sprawa, fakt jest
              jednak taki, ze moja corka na tym nie ucierpi, bo to moje bezsenne
              noce, ona spi spokojnie smile smile

              W dzien funkcjonuje dobrze, bo mala spi ze mna w lozku, i wystarczy,
              ze reke wyciagne i juz wiem, ze oddycha, nie musze latac po
              mieszkaniu by sie o tym upewnic smile
              • dorisw1978 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 13:06
                > In memory of.., nie polecalam, napisalam tylko, ze JA posunelam sie
                > dalej i czytalam te pozegnania,

                skoro podałaś link, to ją poleciłaś

                > Moje przewrazliwienie na tym punkcie, to jedna sprawa, fakt jest
                > jednak taki, ze moja corka na tym nie ucierpi

                na razie może nie, ale czy jesteś przekonana o tym, że nie będziesz popadać z
                jednej paranoi w drugą? na dyskotekę też nie puścisz, bo narkotki, alkohol, seks...

                najgorsze jest to, że z każdej linijki Twojego postu wyziera panika, która może
                (nie musi - ja jestem odporna) udzielać się innym mamom

                • aagnie.szkaa Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 14:30

                  Moze najpierw uscislijmy pewne fakty odnosnie nazewnictwa smile.
                  Mówiąc że coś jest paranoją zazwyczaj mamy na myśli że to
                  coś jest niedorzeczne, bezsensowne, sprzeczne, nie znajdujace
                  poparcia w rzeczywistosci, wydumane.
                  Zagrozenia dotyczace SIDS sa realne, kladac niemowle na brzuszku do
                  snu (przegrzewajac, palac w otoczeniu dziecka itd.), w duzym stopniu
                  zwiekszamy ryzyko smierci lozeczkowej.
                  Takze lek dotyczacy SIDS jest czyms naturalnym, a nawet porzadanym,
                  gdyz moze spowodowac bardzo powazne podejscie do tematu, co
                  potencjalnie moze uratowac zycie naszemu dziecku.
                  Bardzo silny lek o zycie dziecka (np. moj), sprawia, ze procz
                  zapewnienia dziecku bezpieczenstwa podczas snu, matka sprawdza
                  czesto jego oddech badz kupuje monitor oddechu, i odczuwa stres
                  kiedy mysli o temacie SIDS troszke wiecej, badz czyta troszke wiecej
                  niz powinna smile.
                  W dalszym ciagu NIE jest to paranoja, poniewaz zagrozenia SA
                  RZECZYWISTE.

                  Brak informacji na ten temat dla mlodych mam, jest wg mnie karygodny.

                  Czytajac ostatnio w ktoryms watku, jak to jedna mama drugiej mamie
                  radzila, by klasc 3 mcznego malucha spac na brzuszku, poniewaz u
                  niej to sie swietnie sprawdza, gdyz dzieki temu jej dziecko spi
                  glebiej i dluzej, wywoluje we mnie gleboki sprzeciw.

                  Nie wiem, jak to sie stalo, ze w kazdym moim poscie dostrzegasz
                  oznaki paniki smile. Moja cora ma juz 10 mcy, jest niemal poza
                  ryzykiem, i 'spanikowana' juz od jakiegos czasu nie jestem. ;/

                  Wciaz jednak - oczywiscie - mam w pamieci historie przypadkow,
                  zdjecia tych dzieci, opisy rozpaczy rodzicow. Nikomu tego nie zycze,
                  wg mnie strata dziecka to najgorsze co moze nas spotkac, i dzieki
                  Bogu, ze procentowo SIDS nie jest az tak czesty.
                  Jest kilka wskazan, ktore znacznie redukuja ilosc przypadkow
                  smiertelnych, jestem wdzieczna rzadowi Anglii, ze do sprawy podeszla
                  na tyle powaznie, ze ZADNA matka nie jest tej wiedzy pozbawiona, w
                  tym ja. smile

                  Co do puszczania mojej malej na dyskoteke smile.

                  No chyba przyjdzie taki czas, ze nie bede miala innego wyjscia, ha
                  ha. I nie z paranoi w paranoje, ale nie mam watpliwosci co do tego,
                  ze bede odczuwala wielki niepokoj (zapewne noc bezsenna wink), gdyz
                  tak jak z SIDS, nastolatek na dyskotece jest narazony na
                  niebezpieczenstwa zwiazane z narkotykami, przypadkowym seksem czy
                  przemoca (a szczegolnie w Anglii).
                  I znow - nie paranoja, ale lek zwiazany z realnym zagrozeniem dla
                  mojego dziecka.
                  Dla mnie ten lek to czesc rodzicielstwa, jesli Ty go nie
                  doswiadczasz, to tylko pozazdroscic, powaga smile
                  • aagnie.szkaa Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 14:42
                    Cos zagmatwalam z tym zestawieniem dyskoteki i SIDS uncertain, chodzi mi o
                    to, ze i tu i tam zagrozenia sa realne, i obawy uzasadnione, takze
                    nie ma paranoi.
                  • dorisw1978 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 20:41
                    bo to jest niedorzeczne.

                    A czy wiesz, że dzieci chorują na raka? zakładam, że wiesz, bo
                    jesteś bardzo dobrze poinformowana.
                    A skoro wiesz, to co w związku z tym? wchodzisz na strony rodziców
                    walczących z tą chorobą u swoich dzieci? czytasz pożegnania?
                    odwiedzasz hospicja?
                    a co zrobisz, żeby uchronić swoje dziecko? założysz farmę, na której
                    będziesz hodować wszystko począwszy od marchewki, poprzez ryby,
                    drób, skończywszy na krowach?
                    dla mnie to są o wiele bardziej realne zagrożenia, bo i
                    zachorowalność na raka jest o wiele większa niż problem SIDS.
                    Ale nie sieję paniki na forum w tej kwestii...

                    A w ogóle to skąd ten wniosek, że MY, w PL, nie dostajemy informacji
                    na ten temat? może i nie rozdają ulotek w szpitalach, ale piszą o
                    tym w co drugiej dzieciowej gazecie, wystarczy sięgnąć...

                    A może Ty jesteś po prostu przedstawicielem firmy Angelcare???
                    smile
                    • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 20:47
                      dorisw1978 napisała:

                      > A czy wiesz, że dzieci chorują na raka? zakładam, że wiesz, bo
                      > jesteś bardzo dobrze poinformowana.
                      > A skoro wiesz, to co w związku z tym? wchodzisz na strony rodziców
                      > walczących z tą chorobą u swoich dzieci? czytasz pożegnania?
                      > odwiedzasz hospicja?

                      Noże się mylę, ale różnica jest zasadnicza. Kiedy rodzic się dowiaduje, że
                      dziecko ma raka najczęściej można jeszcze coś z tym zrobić a przynajmniej
                      próbować i mieć nadzieję. Kiedy dowiadujesz się, że Twoje dziecko dopadło SIDS
                      to już po ptokach. Widzisz różnicę?

                      Przepraszam że pytam, ale to nie jest oczywiste. Masz dzieci?
                      • dorisw1978 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 21:34
                        mam dwoje, choć nie wiem, po co to pytanie, a różnicy nie widzę

                        w przypadku raka też często jest po ptokach, nieprawdaż?

                        chodzi mi o schizę typu sprawdzam w nocy kilkanaście razy, czy
                        dziecko oddycha (ja sprawdzam 2 moze 3 razy)

                        chodzi mi o racjonalne podejście do życia, a tego autorce wątku
                        najwyraźniej brakuje

                        jak moje dziecko idzie na przydomowy plac zabaw to nie latam za nim
                        z packą na owady, bo syn koleżanki miał wstrząs po użądlenu osy, ale
                        staram się zapobiegać, nie pozwalam jeść na dworze pączków i pić
                        słodkich napojów

                        widzisz różnicę?
                        • aagnie.szkaa Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 21:48
                          Jesli za wyznacznik ''racjonalnosci'' przyjmujesz to, ile razy matka
                          sprawdza oddech dziecka w nocy, to... ja juz stalam sie racjonalna
                          cudownie, ha ha. wink
                          Moja mala ma juz 10 mcy, ryzyko niemal poza nia, i obecnie do 2-3
                          razy sie ograniczam smile

                          (chyba, ze sie myle i jeszcze inne przeslanki sklaniaja Cie do
                          myslenia o mnie jako o osobie z nieracjonalnym podejsciem do zycia-
                          chetnie o tym przeczytam)
                        • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 22.08.09, 01:23
                          1. Pytałam o dzieci, bo zdarzaja się tu bardzo przemądrzali teoretycy, ale
                          Ciebie to nie dotyczy. Chciałam wiedzieć z kim mam do czynienia.

                          2. A jednak sprawdzasz Ty też sprawdzasz. Ja nie doczytałam się żeby ktoś robił
                          to kilkanaście razy, ale może nie czytałam uważnie smile
            • franczii Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 12:52
              Owszem, to juz uwazam za paranoje jak i sprawdzanie co 5 min. czy dziecko
              oddycha. Nie o tym jednak napisalas a mnie tylko nie spodobalo sie wymienianie
              jednym tchem jako przejawu schizy czytania ulotek informacyjnych i sterczenia
              nad lozeczkiem przez cala noc Ale dobrze ze w takim razie sprostowalassmile
              • dorisw1978 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 13:12
                smile

                a za ciemną ignorantkę się nie uważam, bo nie kładę dziecka na brzuchu w nocy (w
                dzień śpi [b]tylko[b]na brzuchu), nikt u mnie w domu nie pali, nie przegrzewam
                dziecka, śpię z nim w jednym łóżku (bo lubię sprawdzić, czy oddycha - nawet jak
                za długo śpi to się wybudzam jak oddycha cichutko, no i wygodniej mi karmić,
                wstawać nie muszę), ale żeby się aż tak wytrząsać na forum jak agnieszka?
                • dorisw1978 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 13:14
                  aagnie.szkaa znaczy

        • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 19:38
          dorisw1978 napisała:

          > czytam to, co niektóre z Was piszą i oczom nie wierzę i nie przekona mnie nikt,
          > kto wstaje X razy w nocy i sprawdza czy dziecko oddycha,że takie zachowanie nie
          > zakrawa na ciężką paranoję...
          Ja tak robiłam i nadal robię i choć wiem, że to paranoja to nie mogę przestać.
          Dziecko śpi ze mną, ale póki się nie położę, a kładę się naprawdę późno kilka
          razy chodzę do pokoju sprawdzić, czy jest OK.

          > ja już współczuję tym dzieciom przyszłości - jak pójdą na imprezę to
          > zeschizowane mamy też będą X razy sprawdzać, czy oddychają...

          Wyciągasz pochopne wnioski smile
      • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 19:35
        franczii napisała:

        > Porady byly udzielone bez emocji i
        > sensacji i ja tak je przyjelam bez paniki ale tez bez lekcewazenia, po prostu
        > jak pozostale zalecenia i porady chocby w sprawie karmienia piersia czy
        > pielegnacji odparzone pupy. Nie wiem o co chodzi z tym wzbudzaniem paniki.
        >

        Bo porady udzielili Ci fachowcy. Natomiast czytając forum możesz się dowiedzieć,
        że jesteś głupią i wyrodną matką, bo Twoje dziecko uparło się, żeby spać na
        brzuszku a Ty mu na to pozwalasz. No więc ono z pewnością prędzej czy później
        umrze (trochę wyolbrzymiam). To jest właśnie wzbudzanie paniki smile
    • tusie-czek Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 11:38
      We Francji sa ulotki i mowia o tym polozne na kursach przedporodowych. Natomiast
      francuzi maja wynalazek co uniemozliwia spanie na brzuchu przez niemowlaka. Jest
      to luzny spiworek ktory jest zapinany na ramionach (dziecko ma wolne rece). Jest
      to podstawowe wyposarzenie niemowlecia do spania narysowane na kazdej ulotce,
      latwo dostepne w kazdym sklepie. Nie widzialm tu rozka czy innego wynalazku. I w
      takim czyms maluch spi na plecach do wieku kiedy umie sie SAM obrocic. Potem juz
      spi jak chce. I nikt nie starszy smiercia lozeczkowa (mowia o tym) ale to co sie
      kupuje dla dziecka naturlanie wymusza spanie na pleckach.
      • fantastic.mama Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 11:54
        Jasne, takiego śpiworka do tej pory używam dla małej do snu. I
        pomimo tego, że to akrobatka, uniemożliwia jej on przekręcenie się
        na brzuch podczas snu. Kombinuje jak może, ale w spiworze się nie
        potrafi obkręcić, jeszcze nie big_grin
        Jeszcze jedna ciekawostka: tutaj w UK brak monitora oddechu w
        łóżeczku dziecka jest odbierane jako brak odpowiedzialności i
        zaniedbanie ze strony rodziców.
      • dorisw1978 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 11:57
        jakoś nie mogę zajarzyć istoty tego wynalazku i na czym polega jego geniusz...
        że jak dziecko śpi bez tego i nie umie się samo odwrócić to się odwróci????

        my też mamy taki wynalazek i u nas jego geniusz polega na tym, że dziecko się
        nie odkrywabig_grin
        • tusie-czek Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 13:44
          Moja mala po urodzeniu umiala sie przekrecic na boczek. Spala ze mna w szpitalu
          na lozku i sie przekrecala. W kolysce potem tez. Najpierw bez spiworka bo byly
          upaly. Jak dziecko jest na boku to na brzuch moze sie obsunac. Jak wlozysz w
          taki spiworek to on niejako wymusza u malego niemowlaczka pozostanie na plecach.
          Nie wiem czemu, widzialam roznice w pierwszych dniach kiedy malej w szpitalu w
          to nie wkladalam bo nie mialam sily jej przeniesc do kojca szpitalnego i potem
          jak bylysmy w domu i zaczela w tym spac. Wiem ze to dziala. Potem jak dziecko
          juz umie swiadomie sie przekrecic- kontroluje to, wtedy juz i w takim spiworku
          sie przekreci. Dzieki temu moja mala spala na plecach jak byla niemowlaczkiem a
          ja nie w monitor oddechu nie investowalam i sie nie stresowalam.
      • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 20:50
        tusie-czek napisała:

        > francuzi maja wynalazek co uniemozliwia spanie na brzuchu przez niemowlaka.
        Jest to luzny spiworek ktory jest zapinany na ramionach (dziecko ma wolne rece)

        Nooo popatrz. Do naszej zacofanej środkowoeuropejskiej Polski ten wynalazek
        dotarł już dawno.
    • judytka01 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 13:17
      Ja powiem tak: Nie możemy żyć w ciągłym lęku. I tak istnieje nieskonczona liczba zagrożeń które czyhają na dzieci. Ja podchodze do sprawy w ten sposób: mam świadomość zagrozeń i staram się po prostu zapobiegać i chyba nic więcej nie jestem w stanie zrobić. Moje małe spało bez poduszki do 6 miesiąca i nigdy nie na brzuchu po części dlatego że nie lubi, monitoru oddechu nie kupiłam, ulotki żadnej nigdzie nie dostałam a to co wiem wyczytałam w ksiązce.
      • dorisw1978 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 13:30
        i tak trzymaj, podpisuję się obiema rękamismile
      • anettchen2306 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 18:07
        Zgadzam sie! Ja ulotek z niemieckiego szpitala dostalam mnostwo.
        Nikt nie przekonywal mnie nigdy do zakupu monitora oddechu, wrecz
        przeciwnie: na kursach przedporodowych na ktore chodzilam lekarz
        wrecz odradzal ich zakup, gdyz daja zludne poczucie bezpieczenstwa
        rodzicom. Nie zapewniaja dziecku bezpieczenstwa i z monitorami
        oddechu stosowanymi w szpitalach nie maja nic wspolnego. Odkad
        rodzice zaczeli brac sobie do serca zalecenia z tychze broszur,
        wypadki naglej smierci lozeczkowej zmalaly w Niemczech o ponad 90% -
        akcja prowadzona jest od kilku lat, w kazdym gabinecie pediatrycznym
        wisi na scianie olbrzymi plakat. A sa to zalecenia bardzo proste. Ja
        tez sie do nich stosowalam, lekarz pediatra zwrocil na to uwage na
        pierwszej wizycie u niego. Nie oznaczalo to, ze wsluchiwalam sie w
        kazdy oddech mojego dziecka. Argumenty podawane w broszurach
        przekonuja mnie co do ich slusznosci: spanie na plecach (dzieci z
        tendencja do ulewania uklada sie na specjalnym klinie), niepalenie
        papierosow w otoczeniu dziecka, lozeczko dziecka w sypialni
        rodzicow, spanie w spiworku, bez poduszki, bez baldachimow,
        ochraniaczy itp, czeste spacery z dzieckiem na swiezym powietrzu...
        Rzeczy proste i jednoczesnie bardzo wygodne dla dziecka i rodzicow.
        Nie rozumiem tych, ktorzy traktuja je jako fanaberie.
        • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 20:54
          A czy ktoś w tym wątku traktuje je jako fanaberie?
          • anettchen2306 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 22.08.09, 10:57
            Z wypowiedzi wielu tutaj mozna wywnioskowac, ze tresc takich broszur
            traktowana jest przez rodzicow wlasnie jako wymysl, czyli fanaberia:
            rodzice nadal pala (i jednoczesnie kupuja monitor oddechu -
            paranoja), klada dziecko do snu na brzuchu (no bo ulewa, bo nie chce
            spac inaczej - powod zawsze sie znajdzie, przeciez ja znam SWOJE
            dziecko lepiej niz lekarze...), funduja dziecku czapke w mieszkaniu,
            zakladaja na lozeczko baldachim i ochraniacze, pytaja sie jaka
            poduszke i kolderke dla noworodka kupic, w jaki rozek zapakowac
            niemowlaka. Po takich wypowiedziach mozna watpic, czy te zalecenia z
            broszur sa w ogole czytane, nie mowiac juz o ich respektowaniu.
            Ktos, kto ma monitor oddechu przestaje sie troszczyc o inne
            zalecenia (profilaktyka nie zaleca monitora!) piszac, ze ma ten
            temat gdzies "bo mi sie nic nie stanie". Kazda (prawie) wie, ze tak
            nalezy robic a jednoczesnie wiele z nas wynajduje dla siebie
            usprawiedliwienia, by te zalecenia omijac czasem szerokim lukiem.
            • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 22.08.09, 22:20
              anettchen2306 napisała:

              > Z wypowiedzi wielu tutaj mozna wywnioskowac, ze tresc takich broszur
              > traktowana jest przez rodzicow wlasnie jako wymysl, czyli fanaberia

              Pokaz palcem, bo mam wrażenie, że coś źle zrozumiałaś.
              • fantastic.mama Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 22.08.09, 22:49
                joshima napisała:

                > Pokaz palcem, bo mam wrażenie, że coś źle zrozumiałaś.
                >

                joshima, mysle, ze powinnaś już skończyc te czepianie się. Tak
                naprawdę, czytając twoje powyzsze posty, nic ciekawego do wątku nie
                wniosłaś poza czepialstwem, i odpowiadaniem pytaniami na pytania.

                • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 22.08.09, 23:43
                  Ty na szczęście wniosłaś za nas dwie.
              • anettchen2306 Re: joshima - kilka przykladow 23.08.09, 16:26
                Autor: leneczkaz "A mi nic nie staje bo mam monitor oddechu"

                Autor: smerfetka8801 20.08.09, 19:32 "co do spania na brzuszku-
                niektóre dzieci życzą sobie zasypiać właśnie tak a ja mam taką
                filozofię,że każdy powinien spać tak jak mu wygodnie."

                Autor: camel_3d☺ 21.08.09, 13:04 "poza tym smierc lozeczkowa ma
                sredni zbadane przyczyny i po prostu sie zdarza..i
                juz. nie ma znaczenia czy dziecko spi na brzuchu czy plecach"
                (dziwne, ze specjalisci twierdza w tej dziedzinie zupelnie cos
                innego... - moj przypis)

                Autor: tu_mama 20.08.09, 21:04
                "ja się bardziej bałam, że się zakrztusi jak jej się uleje w nocy.
                kładłam na boku, na plecach ale nie chciała. jak tylko skończyłam
                miesiąc zaczeła spać na brzuchu (przekręcała główkę) - tak jej było
                wygodnie"

                Dla mnie czarno na bialym, ze te osoby zalecenia maja gdzies, bo i
                tak robia to, co IM wydaje sie lepsze lub wygodniejsze.

                Z powyzszych wypowiedzi wynika, ze zalecenia pediatryczne traktowane
                sa jednak baaaaardzo wybiorczo. Nic, ze caly swiat pediatryczny
                twierdzi co innego i zaleca co innego. Dla niektorych pozostaja one
                nadal fanaberia.

                Nie zaliczam sie do osbo siejacych panike. Jezeli cos jest zalecane
                przez tysiace lekarzy, to warto by sie nad tym chocby zastanowic a
                nie z gory zakladac, ze nie maja racji. Mam dwoje dzieci, przy
                pierwszym 10 lat temu nikt o tym nie informowal, to, co wowczas
                wiedzialam, to to, zeby jak najbardziej klasc dziecko na brzuchu-
                nawet w czasie nocnego snu. Przy drugiej corce dostalam wlasnie owe
                broszury, omawiano ten problem na kursach przygotowujacych do
                porodu. Polozna przyszla z pierwsza wizyta patronazowa i tez
                wszystko spokojnie ze mna omowila. Nie nasluchiwalam w nocy, czy
                corka oddycha. Spala jednak do 1 roku z nami, w naszej sypialni, w
                oddzielnym lozeczku - bez poduszki, kocyka, pluszakow. W domu nigdy
                nie zakladalam jej czapki.

                Wystarczy poczytac inne watki na tymze forum, by sie przekonac, ze
                te proste zalecenia sa albo calkowicie nieznane albo zuplnie
                lekcewazone: do kiedy czapka w mieszakaniu, jakie ochraniacze i jaki
                baldachim do lozeczka kupic itp itd... stad moze inspiracja tematem
                dla autorki watku.
                • joshima Re: joshima - kilka przykladow 23.08.09, 18:46
                  A ja Ci się przyznam, że choć nie traktuję tych zaleceń jak fanaberię i raczej
                  się do nich stosuję to podchodzę do takich kategorycznych twierdzeń z dużą dozą
                  ostrożności. Bo skoro nie wiadomo co powoduje nagłą śmierć łóżeczkową to
                  właściwie skąd wiadomo co pomaga? Jeśli poprawność tych zaleceń ocenia się
                  wyłącznie poprzez statystykę to mnie ogarnia pusty śmiech. Dlatego, że
                  statystyka to jest taka dziwna nauka, że można sobie zbadać zmianę jakieś
                  tendencji, ale nie ma takiego mądrego na świecie, który by potrafił ocenić co
                  tak naprawdę na tą tendencję miało wpływ. Szacuje się, że całkiem spora liczba
                  przypadków śmierci łóżeczkowej miała ścisły związek z syndromem dziecka
                  potrząsanego (poruszałam już tę kwestię, ale została przemilczana). Tak się
                  składa, że bardzo trudno wykryć, że dziecko bywa/bywało potrząsane więc nie
                  wiadomo ile tak naprawdę tych przypadków jest ze sobą ściśle powiązanych (może
                  nawet wszystkie?) Tak się również składa, że ilość dzieci z wykrytym syndromem
                  dziecka potrząsanego w ostatnich czasach spadła ze względu na zwiększającą się
                  świadomość rodziców. Ja bym nie lekceważyła tego zbiegu okoliczności, bo
                  tendencje w obu przypadkach są zadziwiająco podobne.

                  Nie twierdzę, że mam rację, tylko chciałabym się dowiedzieć na czym opierają się
                  badania w tej dziedzinie, skoro, jak już pisałam, nie wiadomo co powoduje śmierć.


                  Mam też wrażenie, że z nagłą śmiercią łóżeczkową jest trochę podobnie jak z
                  osławioną kolką. Ponieważ nie do końca wiadomo co to jest to pakuje się do
                  jednego worka wszystko, zarówno śmierć z nieustalonych powodów jak i śmierć z
                  powodu uduszenia poduszką.
                  • anettchen2306 Re: joshima - kilka przykladow 23.08.09, 19:20
                    Zgadzam sie z Toba - nie wiadomo dokladnie, co powoduje, ze "zdrowe"
                    dziecko/niemowle nagle umiera, przewaznie podczas nocnego snu.
                    Wiadomo jednak, co ogranicza wystpowanie tegoz zjawiska: ukladanie
                    na plecach, nie przegrzewanie etc. Po wprowadzeniu szeroko
                    zakrojonej kampanii promujacej wlasnie takie postepowanie wobec
                    noworodkow i niemowlat, smiertelnosc niemowlat z tego powodu w
                    krajach Europy Zachodniej bardzo zmalala, szacuje sie, ze nawet o
                    70%. Nie udowodniono, czy to efekt propagowanej profilaktyki, czy
                    tez inny czynnik - trzeba sie cieszyc, ze coraz mniej takich
                    tragedii, obojetnie, jaka w tym zasluga profilaktyki. Rady te jednak
                    sa proste i raczej latwo je wprowadzic w zycie. O syndromie dziecka
                    potrzasanego i skutkow w przyszlosci - takze wystapienie naglej
                    smierci lozeczkowej - tez czytalam, wlasnie z jednej z takich
                    broszur.
                    • joshima Re: joshima - kilka przykladow 23.08.09, 21:05
                      To ja jeszcze raz zapytam. Skąd wiadomo, że to a nie co innego ogranicza ryzyko?
                      I od razu dodam, że odpowiedź, że ktoś to przebadał mnie nie satysfakcjonuje wink

                      A skoro nie udowodniono co tak naprawdę wpłynęło na spadek liczby przypadków, to
                      z czego się cieszyć? Równie dobrze mimo dalszego prowadzenia kampanii i
                      stosowania zaleceń może ta liczba z powrotem wzrosnąć (tfu tfu tfu).
    • goha_b Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 15:31
      A cóż ja mam począć jak mi mała nie chce w ogóle spać na pleckach (ma refluks i jej się cofa - pewnie dlatego)? Wiązać bo ją NŚU dopadnie?!
      Zastrachali Cię tam na maxa i będziesz miała przez to dziecko "spod klosza"...
      • aagnie.szkaa Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 15:40
        Bedac w takiej sytuacji jak Twoja, kupilabym monitor oddechu.
    • ik_ecc Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 21:39
      Zapusc w google "vaccinations sids", bo ta Twoja wiedza troszke
      wybrakowana.
    • cachemire Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 21.08.09, 22:23
      We Francji mowi sie o smierci lozeczkowej, ale jednak wiekszosc
      informacji mialam szperajac po stronach internetowych. Nie mialam
      nigdy obsesji na ten temat, ale chcialam dowiedziec sie wiecej, bo
      znalam kogos, komu dziecko umarlo w wieku trzech miesiecy, niestety.
      Tu zaleca sie kladzenie dzieci na plecach, to zmniejsza ryzyko.
      Trafilam kiedys na forum mam, ktore stracily dziecko w wyniku
      smierci lozeczkowej i wlasnie duzo z nich mowilo, ze kladlo dziecko
      na brzuszku do spania lub dziecko w nocy przekrecilo sie. Ja mam
      lozczko jeszcze w naszym pokoju, chociaz corka ma 7 miesiecy.
      Niestety przekreca sie w nocy na brzuch i nie potrafi sama odkrecic
      sie na plecy. Nigdy nie przykrywam ja zadna kolderka, bo kilka razy
      zauwazylam, ze nie moze poradzic sobie z kocykiem, kiedy zostanie
      nieuwaznie naciagniety na glowe.
    • kaeira Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 23.08.09, 11:04
      Amerykanska Akademia Pediatrii (AAP) od początku lat 90-ych zaleca, aby do 6m niemowlęta kłaść do snu na plecach, a to dlatego, że bardzo zmniejsza to ryzyko śmierci łóżeczkowej (Zespół Nagłego Zgonu Niemowląt z ang. SIDS). Była bardzo znana, wieloletnia, rządowo-lekarska kampania informacyjna "Back to Sleep"

      Od czasu wprowadzenia tego zalecenia w USA częstotliwość SIDS spadła o 40%. (Oczywiście, można argumentować, że na ten spadek miały wpływ także inne niezbadane czynniki) Ok 80% rodziców tam układa dzieci na plecach (albo przynajmniej tak twierdza).
      Na brzuchu ryzyko SIDS jest podobno 3 do 9 razy większe; na boku - 2 razy większe niż na plecach.

      Zastrzegam, że osobiście niekoniecznie jestem za ślepym trzymaniem się zaleceń. Ja kładłam głownie na plecach, ale na boku też.

      A to cytat z polskich materiałów na ten temat:

      ------------------------------
      # pozycja w czasie snu - spanie niemowlęcia na brzuchu

      Związek pomiędzy pozycją dziecka we śnie a ryzykiem wystąpienia SIDS był
      przedmiotem wielu badań retrospektywnych w ostatnim 20-leciu (15). Mimo, że
      częstość spania na brzuchu w populacji kontrolnej dotyczyła tylko 5% niemowląt,
      wykazano podwyższone ryzyko SIDS u niemowląt nie śpiących na plecach (czyli
      śpiących na brzuchu lub na boku). Oczywiście, rozważania te odnoszą się do
      pozycji układania dziecka do snu, a nie do pozycji, w której znaleziono dziecko.
      Uważa się za mało prawdopodobne odwrócenie niemowlęcia z pozycji na boku w
      pozycję na brzuchu, gdyż zwykle ramię na którym leży dziecko jest wysunięte do
      przodu, co stanowi znaczne utrudnienie dla tego rodzaju zmiany pozycji.
      Umieszczanie klina lub zrolowanego koca za plecami niemowlęcia dla utrwalenia
      jego pozycji na boku nie jest polecane. gdyż zwiększa ryzyko odwrócenia na
      brzuch (14).
      Badania prospektywne Dwyera i wsp (16) potwierdziły podwyższone ryzyko SIDS dla
      dzieci śpiących na brzuchu. Po skorygowaniu wpływu innych zmiennych, okazało
      się, że pozycja na brzuchu w czasie snu stanowi dla niemowlęcia 3,92 raz}7
      większe zagrożenie nagłym zgonem. Według retrospektywnej analizy Fleminga i wsp.
      (17) ryzyko wystąpienia SIDS było 8.8 -krotnie większe dla niemowląt śpiących na
      brzuchu. W wyniku działań informacyjno - interwencyjnych prowadzonych w Wielkiej
      Brytanii (14) oraz w Australii i Nowej Zelandii (18), wraz ze spadkiem liczby
      niemowląt śpiących na brzuchu odnotowano spadek częstości SIDS.
      Mimo zagrożeń SIDS dla niemowląt śpiących na brzuchu, istnieją stany chorobowe
      lub zaburzenia rozwojowe, w których zaleca się układanie niemowląt do snu w tej
      pozycji ciała. Dotyczy do przede wszystkim dzieci z zespołem Pierre - Robin . u
      których pozycja na plecach zwiększa ryzyko śmiertelnej obturacji dróg
      oddechowych. Pozycja na brzuchu polecana jest także u wcześniaków dla lepszego
      utlenowania krwi (19). Po ustąpieniu zaburzeń oddychania nie przynosi już jednak
      żadnych korzyści w czasie snu. Dlatego też po ustabilizowaniu się oddychania,
      zaleca się układanie wszystkich noworodków na plecach. Mimo, że SIDS w
      pierwszych 3 tygodniach życia występuje bardzo rzadko, to również u noworodków
      pozycja na brzuchu częściej zagraża nagłym zgonem ( Engleberts (15)).
      Pozycja na brzuchu wskazana jest również u niemowląt z odpływem żołądkowo -
      jelitowym, gdyż w tej pozycji rzadziej wymiotują (20). Wybór pozycji do snu u
      takiego niemowlęcia winiem wynikać z oceny stopnia potencjalnych zagrożeń
      (aspiracja treścią pokarmową czy SIDS). "

      II KONFERENCJA OGÓLNOPOLSKIEJ GRUPY ROBOCZEJ d/s NAGŁYCH ZGONÓW NIEMOWLĄT (
      BIAŁYSTOK-BIAŁOWIEŻA )"
      Materiały konferencji opracował zespół redakcyjny III Kliniki Chorób Dzieci
      oraz Zakładu Propedeutyki Pediatrii Akademii Medycznej w Białymstoku.
      ------------------------------
      • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 23.08.09, 18:53
        kaeira napisała:

        > Na brzuchu ryzyko SIDS jest podobno 3 do 9 razy większe; na boku - 2 razy więks
        > ze niż na plecach.

        Wiadomo jak to zbadano (nazwa badania prospektywne nie wiele mi mówi)? Nie
        czepiam się tylko dociekam, bo chciałabym to wiedzieć.

    • atucapijo SIDS we wloszech - dlugie 23.08.09, 14:53
      u nas zadnych ulotek nie ma, o niczym. i pewnei i tak by nikt ich
      nie czytal... o rozszerzaniu diety mozna sie wiecej dowiedziec z
      gazetek, niz od pediatry (dostalam kartelucha z ksero i koniec),
      idem o SIDS. ja wiedzialam sporo o samym porodzie, bo bylam w szkole
      rodzenia, ale niestety, nie poruszano tematu opieki nad noworodkiem,
      tylko karmienie piersia. w szpitalu pomoc nt karmienia, ale o SIDS
      wypisujacy pediatra powiedzial" nie klasc na brzuchu, nie
      przegrzewac, USG bioderek za miesiac". i tyle. i ze mam karmic
      piersia, bo skontroluje, jak dziecko przybiera. wizyta poloznej w
      domu nie jest przewidziana, chyba ze sie poprosi organizacje, ktora
      robi szkole rodzenia.
      we Wloszech generalnie jest przekonanie, ze to, co robily matki-
      babcie-sasiadki, jest najlepsze, a wrecz jedyne sluszne, i ze "
      mojemu nic nie bedzie" - a przynajmniej ja sie tylko z takim
      spotykalam.
      a co do praktyki: mam jedna kolezanke, nie bardzo bliska, ktora
      zaszla w ciaze, wierzac facetowi, ze tuz po okresie sie nie da, nie
      poszla do szkoly rodzenia, nie chciala nic wiedzeic o porodzie, " bo
      sie nie chce bac za wczesnie", ani o opiece nad maluchem, ani SIDS -
      poszla na zywiol. przyjechala do mnie z dzieckiem 2,5 miesiecznym,
      jakos w lipcu, upal 35 stopni, moj dziec w body bez rekawow latal, a
      jej w body na krotki rekaw, koszulce, spodenkach, skarpetkach. 8 kg
      zywej wagi, nie podnosi glowy, na brzuchu nie lezy, bo ona go nie
      kladzie, bo po co, zabawki go nie interesuja, wiec mu nie pokazuje.
      na nastepny dzien widze ja na miescie - dziec spi na brzuchu, w
      samochodzie, jezdzi po calym przednim siedzeniu , w gondoli do
      wozka, nieprzypiety pasami, bo gondola nie do samochodu.
      powiedzialam jej delikatnie, ze moze powinna inaczej go klasc, bo
      SIDS, a glowy nie umie odwrocic, itp. i moze lepiej w foteliku do
      samochodu, i to przypietym, to ona mi na to, ze wie lepiej, ze daje
      zycie swojemu dziecku, karmi piersia, i ze wie, ze on umie spac
      spokojnie,na swojej podusi, i nic mu nie bedzie... spi w innym
      pokoju, tak na marginesie. obrazila sie na mnie, ze to ja kracze.
      i pewnie, jak mu sie cos stanie, to bedzie moja wina...
      • dorisw1978 Re: SIDS we wloszech - dlugie 23.08.09, 21:27
        mój młody w dzień śpi tylko na brzuchu, bo inaczej nie będzie spał w
        ogóle - co mam niby zrobić???
    • kj-78 Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 24.08.09, 19:37
      Dzis w wiadomosciach w Norwegii powiedzieli, ze odkad wprowadzono
      akcje informacyjna, zeby dzieci klasc na pleckach, gdy spia (20 lat
      temu), przypadkow smierci lozeczkowej jest o 90% mniej (15 sztuk w
      2008). Nie wiadomo, dlaczego wlasnie spanie na pleckach ma taki
      wplyw, ale jest to glowny sposob zapobiegania.

      Moja malutka ma 7 tygodni i czesto spi na boczku. Moze czas cos
      przedsiewziac, zwlaszcza, ze spi 20 godzin na dobe... A do tego
      ciagle jej zimno i pod jednym kocykiem nie zasnie.

      A tak na marginesie, w jednym poscie ktos mial cos przeciwko rozkom.
      Mozna sie dowiedziec, dlaczego? Mnie sie rozek wydaje praktycznym
      rozwiazaniem. Mozna maluszka "zapakowac" i byc pewnym, ze nic sobie
      nie naciagnie na glowke, ani sie nie przekreci na brzuszek.
      • fantastic.mama Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 25.08.09, 00:17
        kj-78 napisała:

        > A tak na marginesie, w jednym poscie ktos mial cos przeciwko
        rozkom.
        > Mozna sie dowiedziec, dlaczego? Mnie sie rozek wydaje praktycznym
        > rozwiazaniem. Mozna maluszka "zapakowac" i byc pewnym, ze nic
        sobie
        > nie naciagnie na glowke, ani sie nie przekreci na brzuszek.


        Tak, był gdzieś taki post, ale on chyba dotyczył spiworków? Ja za
        spiworkiem jestem jak najbardziej za.

        Moja ma obecnie 9 miesięcy i do tej pory, pomimo tego, jakby nie
        kombinowała, to jeszcze nie potrafi się w śpiworku przekręcić na
        brzuszek. Na boczek tak, ale na brzuszek nie...sądzę, że to tylko
        kwestia czasu wink

        W wieku dwóch miesięcy zaczęła miewać bezdechy, ale zawsze rożek, a
        z czasem śpiworek nam towarzyszył, aby dziecko w nocy nie zmarzło i
        nie rozkopywało kocyka/pierzynki, co w efekcie może zakryć
        maluszkowi buzię.

        Już o tym wcześniej wspomniałam w którymś tam poscie, że u nas w UK,
        obok pierwszych zasad dotyczących zapobiegania i pomocy w razie
        zaistniałej sytuacji, istnieje także informacja, że brak monitora
        jest odbierane jako zlekceważenie i brak odpowiedzialnosci ze strony
        rodziców...przykre to stwierdzenie, ale napewno pomocne...

      • joshima Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 27.08.09, 19:23
        To już chyba lepszy śpiworek smile Ja stosowałam zimą.
    • kartoffeln_salat Re: Nie dostajecie w Pl info o Smierci Lozeczkowe 30.08.09, 21:22
      nie dostałam zadnej szczegolnej informacji o tym, sama sie gdzies
      dowiedziałam /ksiazki, internet/.

      Nie mogłabym spać w innym pokoju, bo bym nie wytrzymała. Całe noce
      wstaje i zaglądam czy sie nie nakrył kołderką, czy nie przekrecił
      sie na bok /na brzuch jeszcze sam nie umie/, czy sie nie rozkopał,
      czy nie wsadził nogi w szczebelki smile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka