mateuszlyzwa
25.08.09, 08:44
Witam. muszę się trochę pożalić... Jestem mamą 5-cio miesięcznego
chłopczyka, za miesiąc konczy mi się urlop i powinnam wrócić do
pracy. Synek ma zostać z teściową. Ja jednak mam straszne obawy -
teściowa to królewna, nie chce nawet przewinąc dziecka, tyko
mówi "zobacz do pieluchy bo bąki leciały". Wczoraj mnie
poinformowała, że nie bedzie przyjezdzać do małego, tylko mam go
przywozić do niej. Nie wyobrazam soie tego, w swoim domu synek ma
zabawki, łóżeczko, wózek, ubrania i milion innych rzeczy. wydaje mi
się, że łatwiej teściowej przyjechać do nas, niż mi wozić codzienie
całą wałówkę do niej i robić dzicku drugi dom. Powiedziałam mężowi,
że jak nie przekona mamy to nie wracam do pracy. Co Wy myślicie na
ten temat? histeryzuję? Chcę, żeby moje dziecko miało jak najlepiej,
a myślę, że lepiej będzie mu w domu, ze swoimi zabawkami i
łóżeczkiam w znajomym miejscu, niż u teściowej na miękkiej wersalce.
A.