Dodaj do ulubionych

Kwiecien 2004 :)

05.04.04, 12:40

Czesc Kwietnioweczki i Kwietniowe Marcowki smile),tyle czasu spedzilysmy razem
na forum "w oczekiwaniu" ,ze trudno byloby sie tak poprostu rozstac . Mam
nadzieje ,ze juz wkrotce dolaczycie do nas z waszymy malymi pociechami.
Zaczne jak zwykle lista narodzonych dzieciaczkow smile...

JUZ TU JESTESMY:

1! MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560kg)dnia
27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003

2! KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200kg)dnia
5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002

3! TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ALEKSA!(49cm i 2660kg)dnia 20.03.2004 ,
miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003
foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18669&grupa=0&kat=15&a=titicaka
4! NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990kg)dnia 20.03.2004 ,miala
termin na 11.04.2004

5! ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130kg) dnia 28.03.2004, miala
termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997

6! RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650kg) dnia 28.03.2004,miala
termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)

7! OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730kg) dnia 28.03.2004 ,miala
termin
na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003

8! MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280kg) dnia 31.03.2004 ,miala
termin
na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999

9! ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA! dnia 2.04.2004, miala termin na
16.04 ,*Biloxi USA



Obserwuj wątek
    • przyszla_mama Re: Kwiecien 2004 :) 05.04.04, 13:19
      Witaj! Ja tak tylko wpadłam, gościnnie, jeszcze 2 w 1. W sobotę miałam termin,
      ale do dziś jeszcze nic się nie dzieje. Mam nadzieję, że już za chwileczkę, juz
      za momencik zagoszczę tu na stałewink.Pozdrawiam Ciebie i ślicznego synka oraz
      pozostałe mamusie walczące już z pieluszkami, do zobaczenia,
      Sylwia
      • asik_w Re: Kwiecien 2004 :) 05.04.04, 20:55
        Beatko!!!ja jestem mama dopiero 3 dni a juz zasypiam na stojaco, na dodatek
        problemy z karmieniam naturalnym, coraz czesciej mysle o mieszance zwlaszcza ze
        Kamilek z szpitalu tak byl karmiony, bede tutaj czesto tylko musze sie wyspac
        no i Maly musi wtedy spac calujemy asik
        • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 06.04.04, 12:24
          No czekam czekam na Wassmile , ja tez niewyspana Asik smilei szans na rychle wyspanie
          nie widze ... Napisz mi ile mierzyl i wazyl Twoj synek smile.
          My dzisiaj bylismy u pediatry , moj synek w przeciagu 17 dni urosl 2 cm smile no i
          pieknie przybiera na wadze , wazy juz 2950 ( przy wypisaniu ze szpitala 2550).
          Nie powiem ,zeby byl jakims zarlokiem ,ale moim zdaniem dzieci same wiedza ile
          i kiedy chca jesc ...(oczywiscie pod stala kontrola ich wagiwink.
          Teraz sobie spi , szkoda ,ze tak ladnie nie zasypia w nocy . Bede musiala spac
          w dzien ,ale jak mnie sie wogole nie chce spac w dzien ,a potem wieczorem mam
          kryzys ... a o nocy lepiej nie mowic ,wydaje mi sie ze dopiero co zamknelam
          oczy ,a to juz pora kolejnego karmienia ufffffff.
          Ciezkie te poczatki , ciezkie ... smile)))
          Pozdrawiamy
          Beata i Aleks
          • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 06.04.04, 13:20
            Cześć,
            To my też meldujemy się u Was. Emilka ma dzisiaj 5 dni. Pije z piersi ,
            najgorszy nawał mleka mam juz za sobą, w nocy budzi się co 2-3 godziny, ale
            nawet jestem wyspana. Wczoraj mieliśmy pierwszą kąpiel i chyba było jej zimno,
            bo troszkę płakała. Ma bardzo sucha skórkę, więc nie będziemy jej codziennie
            kąpać. Lekarz i położna twierdzą, że to może oznaka przenoszenia ciąży ( a to
            były tylko 2 dni)
            A wy kąpiecie codziennie?
            Dzisiaj jeszcze pisze trochą chaotycznie, ale mam na kolanach moją starszą
            pociechę (2, 5 roku), która potrzebuje mnie teraz bardziej niż Emilka.
            Wkrótce wszytko wróci do normy i znowu się odezwę.
            Papap
            Pozdrowienia.
            mami i Emilka
            • asik_w Re: Kwiecien 2004 :) 07.04.04, 04:08
              mamuskismile)) oj wiecie kocham swojego synka nad zycie i godzinami na niego
              patrze, ale chwilami tesknie do mojego brzuszkasmile)), az mi sie wierzyc nie
              chce ze moje malenstwo tam siedzialo, teraz wiem ze te wszystkie kopniaczki
              byly sprawa tych dlugasnych raczek i nozek, ma bardzo dlugie i chude nozki i
              raczki, ogolnie jest malutki bo wazyl 2950 a dlugosc 52cm, wiec w porownaniu ze
              wzrostem to szkielecik, mam nadzieje ze nabierze szybko cialka, wogole to mial
              w 1 min 7 a w 5 - 9 punktow w skali Agpar, ogolnie lub spac, jesc, tutaj
              przezywam koszmar, karmie piersia i az placze z bolu, brodawki bola
              niesamowicie, Maly po prawda preferuje prawa piers ale zaczyna juz ssac i lewa,
              wiec powoli sa jakies sukcesy mam nadzieje ze z tym bolem tez sobie poradze a
              moze Wy cos podpowiecie?? i jest grzeczny, nie placze jak czegos tylko zaczyna
              sie krzywic, zreszta ja juz tylko spojrze to wiem o co chodzismile)), no i w nocy
              czesto je i lubi dlugo ssac, wiec chodze nieswyspana, teraz spi i mam chwile
              czasu, Jacek jest w domku wiec sobie moge pozwolic na chwile netu, serdecznie
              pozdrawiam Was i Wasze malenstwa buzka wink) Asik
              musze w koncu zrobic stronke ze zdjeciami wtedy podam link wink)
              • asik_w Re: Kwiecien 2004 :) 07.04.04, 04:11
                moj tez ma sucha skore, ale tutaj kapiele zalecaja dopiero po odpadnieciu
                pepka, i to co 2-3 dni, a teraz mycie buzki, pupki, przegotowana woda i jak
                najmiej kosmetykow, czyli do tej pory uzywam chusteczek do czyszcenia pupci, i
                oliki co kraj to obyczaj pozdrawiam Asik
          • skay5 do Titicaka 07.04.04, 09:59
            Hej! Szczere i Ogromne gratualcje z synusia! Bardzo polubiłam cię z forum!
            Bardzo się cieszę i buziaczki ślę dla mamusi i synusia..no i dla tatusiasmile
            hhihihii
            pozdrwoionka i zdrowych i wesolych świat!!!!!!!!!!!!!!!!
            • titicaka Kwiecien 2004 07.04.04, 12:01

              Czesc dziewczyny ,fajnie ,ze tu jestesciesmile
              Moj maluszek ma juz paszport z wlasnym zdjeciem smile) , poza tym zmieniamy mu
              imie na Alejandro czyli Álex ,gdyz imie Aleks z ks na koncu budzi za duzo
              watpliwosci , ciagle jest mylone (u lekarza , w urzedach , nie jest jasna plec
              itd...)i ciagle trzeba przeliterowywac ,wiec chcemy oszczedzic synkowi
              problemow w zyciu , miejemy nadzieje ,ze sie uda.
              Jesli chodzi o kapiele ,to my mielismy kapac synka codziennie od drugiego dnia
              narodzin i mielismy moczyc pepuszek i tak tez robilismy , poza tym mielismy go
              przemywac spirytusem tylko raz dziennie ,a za kazda zmiana pieluchy zmieniac
              gaze.Pepuszek odpadl szybko i ladnie sie zagoil.Tak wiec jak napisala Asik co
              kraj to obyczaj smile... Álex placze troszke przy kapieli ,ale to dlatego ,ze juz
              chcialby zjesc. Tez mial sucha skore ,ale uzywamy mleczka i oliwki dla
              noworodkow Musteli i skorka jest teraz przepiekna.Wogole bardzo sobie chwale
              kiosmetyki Musteli dla noworodkow.
              Jesli chodzi o karmienie piersia to nie moge pomoc ,gdyz od poczatku podaje
              butelke , ktora moj synek bardzo polubil i je teraz jak potworek . Moj synek
              wazy tyle ile Twoj Asik po urodzeniu , a byl jeszcze mniejszy , na szczescie
              tyje i rosnie w oczach.
              Skay dzieki za mile slowa !
              Pozdrawiamy Was i czekamy na kolejne szczesliwe kwietniowe mamy smile
              Czy nikt nie urodzil w pryma aprylis smile
              Beata i Álex 18 dniowy
              Ps1.Kiedy mozna zaczac chodzic na aerobik ,bo mam straszna ochote ...?12
              kwietnia zapytam mojego gina ... a zapomnialam Wam napisac ,ze moj gin dzwoni
              do mnie ,zeby zapytac jak sie czuje itp ... czy to nie mile?
              Ps2.Moja mama przylatuje jutro , przywiezie mi bialego serka mniaaaaammm i
              ptasie mleczko wink),chyba nigdy nie zrzuce tych pozostalych 4,5 kg. wink

              • mami27 Re: Kwiecien 2004 07.04.04, 21:09
                Cześć,
                Sytuacja na froncie jest już opanowana, powoli nabieram rutyny i dzień kręci
                się jak za dawnych czasów. Co do suchej skóry Emilki: kupiłam dzisiaj do
                kąpieli taki preparat Balneum (składa się z oleju sojowego) i natychmiast widać
                było po kąpieli poprawę, no i po tym jeszcze tony oliwki i myślę, że będzie
                dobrze. Wydaje mi się, że to może byc jakaś alergia na ubranka szpitalne, bo
                jest lepiej. A pępuszek smaruje spirytusikiem przy każdym przewijaniu.
                Asik> Dlaczego Jason nie chce pić z tej drugiej piersi? A może nie może jej
                chwycić? Ja używam na jedną pierś takiej silikonowej nakładki laktacyjnej (taki
                przedłużacz sutka), bo brodawka jest tak mało wypukła. Może to to? Spróbuj i
                daj znać, jak idzie.
                Beatko> No to macie przejścia z imieniem, czy pozwolisz, że będę pisać imię
                twojego synka bez kreseczki nad a, będzie szybciej? Beatko 4, 5 kg,. to
                naprawde nie wiele, nie mam wagi w domu, ale to może i lepiej. Myślę, że mam
                przynajmniej jeszcze jakieś 8-10kg. do przodu. To bardzo miłe ze strony twojego
                gina, że się tak interesuje. Mój też odwiedził mnie w szpitalu. Życzę Ci
                wspaniałych chwil z Twoją mamą i nie przjmuj się tą wagą i tak są święta, więc
                na razie nie ma szans na schudnięcie.
                Ja byłam dzisiaj na ściągnięcie szwów (miała nacinane krocze, a szwy nie były
                rozpuszczalne. Ojjjj bolało!!!! Ale za to siedzę już całkiem normalnie. Emilka
                jest bardzo kochana, i niesamowicie cierpliwa, wogóle nie płacze. Śpi sobie po
                3 godzinki, trochę popatrzy, zje i dalej. Jeszcze nie byliśmy na spacerku,
                pogoda u nas fatalna, tylko 8C i deszcz, więc czekamy na słoneczko.

                Pozdrowionka i czekamy na powiększenie naszego grona
                mami i Emilka
                • asik_w Re: Kwiecien 2004 08.04.04, 04:27
                  Hej!!!
                  U nas powoli tez sytuacja staje sie opanowanasmile), co do tego karmienia lewa
                  piersia to Mami masz racje, mam mniejsza brodawke i Malemu ciezko dobrze
                  chwycic, tez myslalam o takich nakladkach tylko nie mam pojecia gdzie je kupic
                  tutaj w usa, beda musiala sama poszukac bo moj Jacek wogole jest zielony jezeli
                  chodzi o takie sprawy,
                  Kamilek jest cudownysmile)), bardzo ladnie je, mimo ze dlugo to trwa zanim podje
                  sobie tak zeby zasnac na dluzej, zwykle bywa tak ze troszke possie, popatrzy,
                  pobawie sie z nimwink dalej podje i wtedy dopiero zasypia, wogole rano i po
                  poludniu mniej wiecej co 12 godzin ma takie dwie fazy trwajace okolo 2 godzin
                  ze nie spi, zwykle jak sie naje spi okolo 3 a nawet 4 godzin, w nocy roznie,
                  ale np dziisaj obudzil sie tylko raz okolo 4 (wczesniej karmilam o polnocy,
                  pozno chodzimy spac) i spal do 8 rano grzecznie, wogole mi nie placze,
                  pomarudzi tylko, pokrzywi sie zwlaszcza kiedy zmieniam mu pieluszke, chyba tego
                  nie lubi, mam tylko problem z ubrankami, bo mimo ze ma 52 cm to chudzinka z
                  niego i wszystko na nim wisiwink, ale mam ciagle nadzieje ze szybko nabierze
                  cialkasmile), ja czuje sie jeszcze niezbyt dobrze, na dluzszy spacer nie mam
                  sily, dzisiaj doszlam z Malym tylko do skrzynki pocztowej, caly czas boli mnie
                  brzuch a raczej blizna, przewaznie jak chodze, czy wstaje, wieczorami musze
                  brac tabletki przeciwbolowe przepisane przez lekarza, u mnie porod przyjmowal
                  moj ginekolog(kobieta), tutaj jest juz z gory ustalone ze odbiera ten kto
                  prowadzil ciaze, a zwlaszcza tak jak u mnie gdy bylo zagrozenie i trzeba bylo
                  wywolac( wogole dowiedzialam sie ze cala ciaza byla zagrozona, klopoty z
                  lozyskiem tylko, ze zadne usg tego nie wykazalo dopiero to ostanie, lekarka
                  powiedziala mi ze to CUD ze Maly jest caly i zdrowy)
                  Serdecznie Was pozdrawiamy, caluski i wszystkiego dobrego, postaram sie pisac
                  codzienniewink)) Asik i Kamil Jason (dzisiaj mam 5 dniwink) )
                  • opolanka1 Re: Kwiecien 2004 08.04.04, 13:10
                    Hej dziewczyny...

                    w końcu dotarłam chociaż słyszę, z ezuzia cosik sie rpzebudza, wieć tak w
                    telegraficznym skrócie..

                    widze, ze nie tylko ja mam problemy z niewysypaniem, chcoiaz narazie nie
                    nazekam zbyt mocno. Córeczka wstaje dwa razy w nocy do karmienia, placze tylko
                    jak sie ją przebiera. No i wczoraj byla pierwsza kąpiel i wtedy to ona się
                    darła..mam nadzijee, ze z każdym dniem będzie lepiej.
                    Ask, mnie takze piersi, araczej brodawki bolały i popekały, ja starym sposobem,
                    dużo wietrzyłam po karmieniu i rozsmarowywałam sobie resztke mleka na brodawce
                    i czekałam aż wyschnie i pomogło. A żeby pokarm lepiej schodził a mniej bolało,
                    to robiłam przed samym karmieniem okład z gorącego ecznika i ruchami od góry w
                    strone brodawki masowałam piersi, pomogło mnie, może Tobie także.

                    moja Zuzia trochę dłużej niż inne dzieci przechodzila żółtaczke mechaniczną,
                    wtedy to ona tylko jadla, spała i robiła kupke, teraz jest coraz bardziej
                    aktywna..i bardzo sie ciesze. Co do wagi, to zwykla dzieic po porodzie leca z
                    nią , aby potem znów przybierac...położna ostatnio zwazyła zuzie i z 3480 w
                    ciągu 2 dni przybrała na 3610...zobaczymy czy tak dalej będzie tyla, bo jak tak
                    to niezły kolos z niej będzie???

                    Ok dziewuszki kończe
                    do potem
                    pozdrawiam
                    papa

                    ps. i super że jest ten atek, bo jakoś bez waszych postów troche by było
                    smutnawo...
                    • asik_w Re: Kwiecien 2004 08.04.04, 18:05
                      Hej!! a ja dzisiaj jedna reka, bo druga podtrzymuje Kamilka, wyspalam sie nawet
                      wink))od 3-3.30 dzisiaj bylo karmienie, a pozniej az do 6.40 spanko,
                      Dziewczyny jak oddychaja Wasze szkraby?? przez nosek czy i przez buzke?? bo moj
                      i tak i tak, czasami mam wrazenie ze jakby lekko chrapal, albo mam paranoje,
                      boje sie zeby nie byl zaziebiony chociaz ani katarku, ani temperatury nie ma,
                      ladnie je, spi itd, nie wiem czy mi cos przybral mam nadzieje, ze tak.
                      Opolanko dziekuje za rady, tez tak robie czasami na noc smaruje brodawki
                      lanolina, aha czy leci Ci pokarm z piersi?? u mnie potok, sprobuje jeszcze z
                      tym recznikiem i okladami,
                      koncze bo mi reka odpada,
                      caluski Asikwink

























                      0












                      0
















                      0
                      • mami27 Re: Kwiecien 2004 09.04.04, 16:03
                        Witam,
                        Widzę, że mamy naprawdę grzeczne dzieci. Żadna z Nas nie narzeka jeszcze na
                        razie na swojego szkraba. Oby jak najdłużej!!! Opolanko! TO naprawde niezły
                        przyrost wagi u TOwjej Zuzi,za niedługo będzie miała za małe pierwsze ubranka.
                        A co do żółtaczki, miała Zuzia badany poziom bilirubiny?
                        Asik> Fajnie, że Kamilek tak dobrze śpi. Możesz się wyspać. Mam nadzieję, że
                        już sama się lepiej czujesz i lepiej Ci się chodzi. CO właściwie było nie tak z
                        tym łożyskiem? Opanowałaś już sytuację brodawek? Te kapturki laktacyjne kupisz
                        na pewno w aptece.
                        Beatko> Ile wypija Alex na jednym posiedzeniu, bo ja to nawet nie wiem, ile
                        Emilka pije mililitrów, a jestem ciekawa jakie to są ilości?

                        Wczoraj byliśmy na pierwszym spacerku, niestety Emilka nawet tego nie
                        zauważyła. SPała przy ubierniu, podczas spacerku i przy rozbieraniusmile)) Moja
                        duża Julka zaraziła małą katarem, przez to bezgraniczne wyrażanie miłości do
                        swojej siostry. Emilka radzi sobie jednak nieźle i nie ma zatkanego nosa. Chyba
                        przez ten katarek, ropieją jej oczka, przemywam jej naparem z rumianku i jest
                        trochę lepiej. Mała oddycha najczęsciej nosem, nie słyszę aby oddychała buzią.
                        Poza tym nadal jest bardzo cierpliwa, wogóle nie płacze. Czasami się tak
                        krzywi, robi czerwona i pręży po jedzeniu (zwłaszcza jak za dużo sobie popije),
                        ale to mija tak po 10 min.
                        Pozdrawiam Was gorąco i odezwijcie się jak tam u Was
                        mami i 8dniowa Emilka
                        • asik_w Re: Kwiecien 2004 09.04.04, 20:17
                          Czesc!!! ja wczoraj popoludniu przezylam maly horror, mialam telefon ze
                          szpitala, ze znaleziono cos w tescie krwi, ktory robili gdy wychodzilismy ze
                          spzitala, kazano nam jechac szybko do spzitala i wyniki powtorzyc i czekac na
                          analize, dzisiaj znowu telefon, Kamilek przechodzi lekka zoltaczke
                          pourodzeniowa, a ten oddech lekko swiszczacy to jakies nastepstwa tego, wiec
                          mam podawac mu leki i w pon na wizyte do lekarza, mam nadzieje ze wszystko
                          szybko bedzie dobrze, jestem wykonczona te kilka godzin niepokoju i placzu
                          (ryczalam jak maly dzieciak) zrobilo swoje nie mam na nic sily, pozdrawiam
                          serdecznie Asik
              • grass_d Re: Kwiecien 2004 29.04.04, 16:10
                Czesc dziewczyny, witam,bo jestem pierwszy raz na tym forum. Ja urodzilam
                rowniez Emilke wlasnie w prima aprilis. Emila wazyla 3980, 60cm, prawdziwy king
                kong. Przezywamy wlasnie pierwszy kryzys laktacyjny wiec nie jest latwo, co
                robic gdy mala placze z glodu?
                Poza tym- kapiele ida nam nadspodziewanie dobrze, Emi zapomniala juz
                najyrazniej wizyte poloznej (kapala ja), nazywana przeze mnie Baba Jaga
                (strasznie dzieckiem rzucala)..
                Do asik- u nas jest tez to chrapanie jakby z gardla -czytalam ze tak moze byc i
                nie ma sie co bac,to znowu jakis niewyksztalcony organ.
                Przerabialiscie juz kolki?

                mama emi
    • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004 :) 12.04.04, 09:12
      No to i my się meldujemysmile))


      Witam serdecznie!! Korzystając z okazji, że mały właśnie śpi
      postanowowiłam "zadebiutować" na wątku rówieśnicy smile) Igor ma już 8 dni, niezły
      z niego śpioch, apetyt po powrocie do domu dopisuje , z czego się bardzo cieszę
      bo mały po porodzie stracił sporo na wadze. Przez pierwsze dwa dni pobytu w
      szpitalu wyniotował jescze wodami płodowymi ( co podno jest normalne w
      przypadku niektórych maluchów), potem miałam zastój pokarmu , na szczęście
      wszystko wróciło do normy i teraz nabiera troszke sadełkasmile Uciekam bo słyszę,
      że Iguś się budzi , pozdrawiam Was i maluszki.

      Nika


      P.S Asik wszytsko będzie dobrze, zobaczysz, trzymamy kciuki i zyczymy dużo
      zdrówka.
    • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 12.04.04, 13:13
      Witam!!!

      W koncu znalazłam chwile żeby usiąść i coś napisać-ale i tak pisze jedną ręką
      gdyż na drugiej trzymam Maję która wcina mleczko z piersi.
      Mała ma 8 dni i jest cudowna.Tak w sumie to je,śpi i robi kupki.
      Urodziła sie z wagą 3400 i 55cm.Jak wychodzilismy ważyła 3235.
      Dziś w nocy to nawet tylko raz ją karmiłam i to ja ją wybudzałam bo piersi były
      pełne.A tak zazwyczaj to karmie co około 3godz.W sumie to nawet jestem wyspana
      tylko tatuś nie może sie przyzwyczaić do wstawania i przebierania w nocy.
      Walczyłam przez 2dni z zastojem-pomagały ciepłe i zimne okłady.Jeszcze troche
      bolą mnie brodawki(są nawet lekko poranione)ale na to kupiłam w szpitalu maść-
      rewelacja-purelan medeli.polecam jak najbadziej.
      Teraz już mam sporo pokarmu i nawet mnie dziwi ile tego leci.

      Od wczoraj strasznie ropieje jej oczko i dobrze że już jutro przyjdzie połozna
      to powie czy to normalne.
      Poza tym w srode wybierzemy sie na spacerek ale nie bardzo wiem w co ubrać mała
      żeby nie było jej za zimno??

      Bardzo dużo pomaga mi mąż-jest w domu jeszcze ten tydzień wiec korzystamy z
      tego.
      Odezwe sie jak tylko znowu znajdę chwilę.

      Trzymajcie sie dziewczyny.
      POzdrawiamy was serdecznie.

      Lecę do małej bo ma straszną czkawkę

      Gosia

      Od
      • przyszla_mama Re: Kwiecien 2004 :) 12.04.04, 18:52
        Dziewczyny, ale ja wam zazdroszczę! Moja Julka jeszcze nie wylazła na świat,
        nie chce jej się , czy co? Już 9 dni po terminie i nic. Być może jutro lub w
        środę położą mnie na patologii, bardzo się boję, buu. Ale mam nadzieję, że w
        końcu do Was dołączę, trzymajta kciuki,
        pozdraiwma,
        Sylwia
    • mima3 Do Titicaka 12.04.04, 21:04
      Witaj Beatko,
      mam do ciebie pytanie, czy w Hiszpanii nie ma nagonki na dziewczyny ktore nie
      karmia piersia? Ja karmie piersia i dokarmiam mlekiem modyfikowanym Bebilon.
      Mam wyrzuty sumienia, bo wlasnie teraz w Polsce jest straszna nagonka na
      dziewczyny nie karmiace piersia. Te wszystkie artykuly na temat inteligencji
      dzieci karmionych piersia , ktora przewyzsza ponoc dzieci karmione mlekiem
      modyfikowanym,Ja coprawda nie czuje sie gorsza od brata , ktory byl karmiony
      mlekiem mamy a ja nie, no ale obecnie kazde pismo o dzieciach propaguje
      karmienie wylacznie piersia. Co o tym myslisz?
      pozdrawiam serdecznie
      agnieszka
      ps. Moja sliczna coreczka wazy juz ponad 4kg!
    • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004 :) 13.04.04, 09:07
      Witam.

      Iguś śpi więc znów korzystam z okazjismile) Jeśli wszystkie oczekujące kwietniówki
      zamierzają tu zaglądać gdy ich szkraby pojawią się na świecie to niedługo
      będziemy tu mieli niezły tłok, co chwila z listy oczekujących " odpada" któraś
      kwietniókasmilePrawie za każdym razem gdy zaglądam na forum, jest tam nowy post z
      serii "urodziałm!!! "

      Pearl, twój post mogłabym równie dobrze ja napisać. Też walczyłam z zastojem -
      masaże, okłady, ciepłe, zimne, okłady z kapusty, itd...na szczęście teraz jest
      już w miare dobrze - najgorsze za nami.Mały zaczął więcej jeść, jest mu
      łatwiej chwycić pierś, która w dotyku nie przypomina już kamienia, zaczął
      przybierać na wadze, której sporo stracił na samym pocztku. Zauważyłam, że
      Igorowi też ropieją oczka, a głównie lewe, dzisiaj ma być u nas pani położna
      zobaczymy co na to powie. No a poza tym mój mąż jeszcze cały tydzień spędzi w
      domu, co mnie niezywkle cieszy, bo naprawdę dużo pomaga w domu i przy małym(
      właściwie to tylko nie karmismile)

      Mima nie przejmuj się to naprawdę tylko i wyłącznie twoja sprawa jak karmisz
      swoje dziecko, widocznie wybrałaś sposób jaki jest dla Was najodpowiedniejszy.

      Nika i 9 dniowy Igoreksmile)
      • malilka Re: Kwiecien 2004 :) 13.04.04, 13:42
        Cześć mamusie smile
        Jak miło Was zobaczyć na tym wątku smile
        Dwie pierwsze noce w domku za nami- wreszcie się wyspałam, mój synek jest pod
        tym względem aniołkiem. W szpitalu też był, ale ciągle mnie budził płacz innych
        dzieci, poza tym od 6 rano zaczynał się ruch położnych i salowych, więc wyszłam
        ze szpitala baaardzo zmęczona. A w domu 2x spałam po 12h, z przerwami na
        karmienie i przewijanie (średnio co 3h, generalnie bez żadnego płaczu), dzisiaj
        wstałam o 10.30 bo już nie mogłam dłużej spać, a moi panowie pospali jeszcze
        godzinkę. Oj wiele bym dała, by wczesne macierzyństwo tak wyglądało, no ale
        wiem, że napewno mały da nam jeszcze popalić, to tylko kwestia czasu.
        W ciągu dnia ma zwykle koło 11 i 23 godzinne okresy marudzenia, ale wtedy tatuś
        go nosi i przytula i przez resztę doby znowu jest cisza i spokój.
        Karmienie idzie mi rewelacyjnie, przed porodem kupiłam sobie herbatkę
        laktacyjną, a tymczasem pokarmu mam tyle, że muszę ograniczać picie smile W 4
        dobie po porodzie miałamm nawał pokarmu i to był prawdziwy koszmar- wielkie
        piersi twarde jak kamienie bolące przy każdym dotyku- brrr. Trochę pokarmu
        ściągnęłam ręcznie, ale mi nie szło, więc nieustannie przystawiałam małego i
        masowałam, no i na szczęście przeszło.
        Kąpiemy go codziennie i wydaje mi się, że pływanie mu się podoba smile Oliwimy go
        po kąpieli i skórę ma na razie śliczną.
        Nie znosi natomiast przewijania i przebierania- na przewijaku straaasznie
        płacze, ale jak tylko skończę to się uspokaja.
        Ogólnie cudownie jest być mamą, noworodki są takie śliczniutkie, że można się w
        nie wpatrywać godzinami.
        Mojemu też ropieje lewe oczko, w szpitalu powiedzieli, że to zapalenie spojówek
        i dostał kropelki do wpuszczania co 4h, mam nadzieję, że szybko pomogą.
        • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 13.04.04, 16:45
          Czesc Kwietnioweczki smile
          Gratulacje dla wszystkich nowych mam , zaraz poprawie liste ...
          Przyszla_mamo nie martw sie to juz lada chwila smile
          Nie pisze dosc czesto ,gdyz jest u nas moja mama i zamieszkuje w pokoju z
          komputerem ... ale obiecuje sie poprawicsmile
          Moj synek ma juz 24 dni , jaki z niego grzeczny chlopczyk , choc ostatnio chce
          sie bawic od 2 w nocy do 6 rano uncertain.Bardzo lubi przebieranie i zmiene
          pieluszki , mniej kapiel (choc mysle ,ze to dlatego iz chce juz jesc).
          Zazdroszcze Wam ,ze przychodzi do Was polozna , tutaj tak nie ma , no ale
          bylismy juz 3 razy u pediatry i wszystko w porzadku smile).
          Aga jesli chodzi o karmienie piersia to nie ma nagonki ,wlasciwie
          powiedzialabym nawet ,iz wrecz przeciwnie ... wszyscy o dziwo rozumieja moj
          wybor i nie spotykam zlych komentarzy. W szpitalu podczas porodu tylko spytali:
          piers czy butelka ? Powiedzialam butelka , dali mi tabletki na zatrzymanie
          pokarmu i na tym sie skonczylo ... Bardzo przychylnie patrza na butelkowe
          dzieciaki ,bo chyba malo jest mam karmiacych piersia , choc kazdy sie
          zgadza ,ze to najlepsze dla maluszka.
          Ewa pytala ile zjada maly ,otoz w okolicach 90 ml , choc dzis je po 70 ml , a
          wczoraj zjadal po 100ml .Je co ok. 3,5 - 4 godziny. Jesli zje mniej obudzi sie
          wczesniej , niestety bardzo sie denerwuje i placze jak nie moze mu sie odbic ,
          a czasami z tym schodzi.Poza tym po sztucznym pokarmie nie ma zatwardzen i robi
          piekne kupki ,zaczelam mu dawac koperek , wypija codziennie troszeczke, kolek
          odpukac nie ma. Mimo iz spi dobrze ja jestem troszke niewyspana , jakos ciezko
          mi sie tak wybudzac w nocy , szczegolnie gdy Álex chce sie bawic smile i sie
          zlosci jak jest sam w swoim pokoju ,wiec mama ,czyli ja lata do niego co 20
          minut i spiewa o zabkach.Tak nauczyla go babcia , przez te kilka dni ;-/.
          Mamy elektroniczna nianie czy jak to sie nazywa i slyczymy kazdy najmniejszy
          kwik malego ...super urzadzenie ,polecam , tylko nie chicco - lapie dzieci
          sasiadow.
          To chyba tyle u nas , caly czas dodajemy nowe zdjecia i caly czas czekamy na
          wasze fotki !
          Pozdrawiamy serdecznie
          Beata i Alejandro smile
          Mami pisz bez akcentow smile
          Caluski

          • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) LISTA 13.04.04, 17:24
            JUZ TU JESTESMYsmile

            1! MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560kg)dnia
            27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003

            2! KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200kg)dnia
            5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002

            3! TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660)dnia 20.03.2004 ,
            miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003
            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18669&grupa=0&kat=15&a=titicaka
            4! NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990)dnia 20.03.2004 ,miala
            termin na 11.04.2004

            5! ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130) dnia 28.03.2004, miala
            termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997

            6! RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650) dnia 28.03.2004,miala
            termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)

            7! OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730) dnia 28.03.2004 ,miala termin
            na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003

            8! MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280) dnia 31.03.2004 ,miala termin
            na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999

            9! ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950) dnia 2.04.2004,
            miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA

            10! SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04,
            synek Kuba (26.02.2001)*Poznan

            11! MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350) dnia 04.04.2004 ,miala
            termin na 25.04

            12! PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400) dnia 5.04.2004, miala
            termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003

            13! MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850) dnia 5.04.2004 miala termin
            na 10.04

            14! JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970) dnia 8.04.2004 ,miala termin
            12.04

            15! LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3000)dnia 9.04.2004, miala termin
            4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa

            • asik_w Re: Kwiecien 2004 :) LISTA 13.04.04, 20:19
              Czesc mamusie!! szkoda ze Swieta juz sie skonczyly, u nas niestety trwaja one
              tylko 1 dzien a wczoraj byl zwykly poniedzialek, my bylismy wczoraj u lekarza i
              jestem wstrzasnieta, bylismy umowieni na 1.30 w poczekalni gdzie byla masa
              maluchow i wiekszych dzieci czekalismy pol godziny, pozniej zawolala nas
              pielegniarka kazala rozebrac Malego zwazyla go i okazalo sie, ze Mis wazy mniej
              niz przy porodzie o 200g, myslalam ze waga sie zepsula bo wszyscy mi mowili ze
              poprawil sie na buzce, a tatus mowil ze jak go bierze na rece to Maly jest
              ciezszy, no ale to niby jest normalne zwlaszcza ze dalej meczy go ta zoltaczka
              i musi przyjmowac leki(prawdopodobnie cos zostalo na oskrzelach po porodzie)
              przez mieisiac, nastepnie kazala nam czekac w zimnym gabinecie na lekarke i
              znowu ponad pol godziny czekania, Maly byl rozebrany dobrze ze mailam kocyk ze
              soba, ale dzisiaj mi caly dzien marudzi boje sie zeby nie zlapal jakiegos
              przeziebienia, wczesniej jak jadl naraz do syta a pozniej ladnie spal, tak
              dzisiaj w nocy i w dzien po troszeczku i cos kwili przez sen, oj chyba zmienimy
              lekarza, nie dosc ze daleko od domku to nie podoba mi sie podejscie, gdyby
              Jacek nie poszedl zapytac jak dlugo mamy jeszcze czekac to pewnie bysmy czekali
              nastepne dobre kilka minut, jutro musimy jechac znowu do spzitala na badanie
              krwi, musze go czesciej przystawiac do piersi i tak sie zastanawiam czy nie
              dokarmiac go butelka i formula, nadostawalismy probek similacu w szpitalu, wiec
              chyba na noc bede podawala mu jedna buteleczke moze szybciej nabierze cialka
              Dziewczyny jak radzicie sobie z czkawka? bo na sona meczy okrutnie
              pozdrawiam serdecznie Asik
              ps tak naprawde to jeszcze nie wiem co bylo z tym lozyskiem, lekraka dala do
              analizy i jak za 3 tyg bede miala wizyte to dowiem sie wszystkiego, mam
              nadzieje ze na przyszlosc nie bedzie takich problemow!
              Beatko Alex wypija 70 ml mleczka naraz?? zastanawiam sie ile dac na pierwszy
              raz mojemu malenstwu
              • malilka Re: Kwiecien 2004 :) LISTA 13.04.04, 21:31
                Asik, my też często mamy czkawkę, to ponoć u noworodków efekt nagłego
                oziębienia, trzeba maluszka dobrze przykryć, nałożyć mu czapeczkę i podać
                pierś/butelkę i po paru minutach jest spokój. Przynajmniej u mnie działa. Ale
                mały już w brzuchu miał często czkawkę i chyba mu została.
                Beatko, obejrzałam Twoje aktualne zdjęcia, Alex jak zawsze super, ale teraz
                widzę, że mój miś to niezła kluseczka- normalnie wydaje mi się malutki, ale w
                porównaniu z Aleksem to jest okrąglutki. Dziewczyny karmiące piersią, jak długo
                trwa ssanie Waszych maluszków? Mój je zwykle 10 minut, góra 15 i zasypia, a w
                szpitalu widziałam, że jedno karmienie potrafi trwać godzinę! Na wadze
                przybieramy ładnie- z urodzeniowej wagi 3860g miś spadł w szpitalu do 3720g,
                ale już w dniu wyjścia w 6 dobie ważył 3840g, więc raczej udaje mu się najeść w
                ciągu tych 10 minut.
                Mały ma długie stopy i już się nie mieścimy w najmniejsze skarpetki- tzn
                mieścimy, ale wtedy są zrzucane w ciągu kilku minut. Nosimy ubranka na 56cm,
                choć niektóre są przymałe, ale dopiero teraz widzę jaki pojemny jest ten
                rozmiar- jedne ubranka są całkiem spore, inne malutkie- zero konsekwencji,
                • lidszu Re: Kwiecien 2004 :) LISTA 14.04.04, 00:36
                  Cześć dziewczyny,
                  My też już od wczoraj w domu. Pierwsza noc nie była najmilsza, ponieważ Inga
                  dała nam nieźle popalić. Od północy cały czas płakała i chciała być
                  przystawiana do piersi. Przystawiałam ją ciągle, ale po nakarmieniu nie
                  zamierzała iść spać, tylko ssała palce i po chwili zaczynała znowu płakać.
                  Zdecydowałam się nawet ją dokarmić sztucznym pokarmem przez strzykawkę, ale to
                  poskutkowało tylko na pół godziny. Inga jest bardzo żarta (ma bardzo silny
                  odruch ssania) i własciwie mogłaby całymi dniami być przy piersi. Wtedy też
                  wpadłam na wspaniały pomysł. Włączyliśmy z mężem suszarkę do włosów. Mała
                  słysząc szum silnika uspokoiła się. Nawet nie wiecie jakie to było dla nas
                  zbawienie kiedy w końcu o 6 nad ranem zdecydowała się usnąć. Wszyscy troje
                  spaliśmy jak zabici do 10 rano. Dzisiaj za to mała jest dość spokojna i dość
                  długo śpi. Kupiliśmy jej smoczki, a suszarka jest w ciągłym pogotowiu.
                  Beatko mam prośbę. Na liście napisałaś, że Inga ważyła 3000, a ważyła 3800. Czy
                  mogłabym cię prosić o poprawkę ? Z góry dziękuję.
                  Mam nadzieję, że teraz z każdym dniem będzie lepiej (spokojniej). Kończe,
                  ponieważ nadszedł czas karmienia.
                  pozdrawiam,
                  Lidka
                  • asik_w Re: Kwiecien 2004 :) LISTA 14.04.04, 02:18
                    ojej jak ja Wam zazdroszcze!!! wasze malenstwa sa o kg ciezsze od mojego
                    syneczka, nie wiem, dzisiaj mamy 11 dni a jeszcze wczoraj byl lzejszy od wagi
                    urodzeniowej, czy to naprawde wynik zoltaczki lekarstw czy moz epokarm mam malo
                    wartosciowy;-((, za 2 tg nastepna wizyta, zobaczymy, dzisiaj podam okolo
                    polnocy Malemu mieszanke, postanowilam z ebede dawala wlasnie przez te dwa tyg
                    jedna buteleczke na noc, a reszta oczywiscie cycus, moze sztuczne jedzonko
                    bedzie mialo wiecej kalorii i misiaczek przytyje!!! oby!!!
                    Dziewczyny jak u Was ze zmiana pieluszek?? ile mniej wiecej na dobe? a jak
                    jest w nocy? moj Kamilek robi prawie po kazdym jedzonku kupke i pieluch idzie
                    masa, w nocy to samo, wiecie ogolnie to mam chyba dola, taki maly szok
                    poporodowy, cesarka, dalej wszystko mnie boli, najgorzej jak sie podnosze czy
                    chodze, blizna boli okrutnie, cienie pod oczami straszne, mimo ze Maly dobrze
                    spi w nocy, blada jak trup, i ta swiadomosc ze Maluszek cierpi na ta zoltaczke
                    i prrblemy z oddechem, oj chyba nie umiem zajac sie maluszkiem, dbac o niego
                    itd, jak to sobie wymarzylam wczesniej, meczy mnie to ze ciagle jestem sama w
                    domu jacek caly czas pracuje od rana do nocy, oj tesknie do domu ja juz chce
                    wrocic do Szczecina, juz marze o tych spacerach na blonie itd...wink), ale
                    jeszcze musimy z pol roku sie pomeczyc, Jacka kontrakt a ja wczesniej nie moge
                    wrocic bo samo wyrobienie dokumentow i paszportu dla Kamilka to conajmniej 3
                    miesiace, tutaj biurokracja jest straszna, przepraszam ze marudze!!!
                    pozdrawiam serdecznie asik
                    • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) LISTA 14.04.04, 18:38
                      Hej, hej,
                      Oj dawno nie pisałam, więc nadrabiam szybko zaległości.
                      Fajnie, że jest nas coraz więcej. Witam więc w naszym gronie nowe (ale przecież
                      znajome) mamusiesmile))
                      Asiu> u nas też przy każdym karmieniu jest jeszcze kupka (taka zółta
                      jajecznica), ale chyba za niedługo zmniejszy się ta ilośc. Zużywamy więc tak
                      około 8 pieluch na dobę. Emilka też ma często czkawkę, jak jest jej zimno, albo
                      po piciu. Chyba nic nie można poradzić, najczęsciej przechodzi jej po 5
                      minutach, ale ma się wrażenie że dzidzia się tak męczy. Nie lubię też tego
                      odgłosu. Asiu doskonale wiem, jak się teraz czujesz, tez tak się czułam przy
                      Julce. To jest bardzo normalne, taki smutek i poczucie, że sie nie daje rady.
                      To minie, daj sobie trochę czasu i odpoczywaj dużo, jak mały śpi. Będzie
                      lepiejsmile) Jesteś mamą, więc słuchaj swojej intuicji i na pewno, wszystko co
                      robisz dla Kamila jest dobre. Głowa do górysmile))) Pisz do Nas jak najczęsciej, a
                      pół roku minie jak z bicz trzasł.
                      Lidszu> TO może faktycznie pomoże smoczek na twojego małego ssaczka. Moja
                      Emilka jest tak jak Maciuś malilki pije raczej krótko (około 10 min.) czasami
                      na dwie raty, trzy raty w ciągu 30 min. Tak to juz jest są różne typy ssaczków.
                      A czy Inga jak tak długo ssie to połyka ten pokarm, czy używa twojej brodawki
                      do ssania?
                      Beatko> To całkiem sporo pije Alex, więc na pewno będzie dobrze przybierał na
                      wadze. Wiesz, ja jeszcze nie byłam u pediatry, właściwie nie mam takiej
                      potrzeby. Może pójdę za tydzień, bo od 3 tyg. dostaje się u nas wit. D.No i
                      chciałabym wiedzieć ile mała przybiera na wadze. A twój Alex dostaje wit.D?
                      Podziwiam Was, że jesteście na tyle mocni, że nie bierzecie małego do łóżka. TO
                      dobra decyzja. Ja nie dałabym rady. Emilka śpi ze mną, oczywiście jest tak mi
                      wygodnie, nie musze wstawać i wstaję rano wyspana, nawet przewijam małą na
                      łóżku w nocy. Ominie Was problem przenosin do własnego łózeczka, dla mnie
                      ważniejsze jest jednak to abym była w formie w ciągu dnia, bo muszę mieć
                      jeszcze duzo siły dla Julii.
                      a teraz wiadomości od nas> Nas też nie mijają problemy. Wczoraj miałam
                      początki zapalenia piersi. Miałam 38, 5 C temperatury i okropnie bolała mnie
                      prawa pierś, mimo że nie była pełna. Nie życze Wam tego bólu, to było straszne.
                      Pomogło leżenie cały dzień i słynne okłady z białej kapusty, a już myślałam że
                      wylądujemy na antybiotyku. Dzisiaj wstałam jednak bez bólu i temperatury, więc
                      niebezpieczeństwo zażegnane. Dziewczyny karmiące piersią, chrońcie więc Wasze
                      piersi i ubierajcie się ciepło. u mnie nie było to zwiazane z nawałem mleka,
                      lecz typowym przeziębieniem piersi. Emilce odpadł wczoraj kikut pępka, nadal
                      jest bardzo cierpliwa i mało płacze. aha, też jej ropieją oczka, więc przemywam
                      jej często wacikiem zamoczonym w naparze rumianku, pomaga.
                      Pozdrawiam Was gorąco
                      Ewa i Emilia
                    • opolanka1 Re: Kwiecien 2004 :) LISTA 14.04.04, 18:45
                      Hej dziewczyny...

                      Najpierw do Asi..nie przejmuj się, jak moja Zuzia miała zółtaczkę, to także
                      mniej jadała, i o wiele dłuzej spała. Teraz gdy ją przestało to paskudztwo
                      męczyc, mniej spi i więcej je....

                      co do czkawki, to dzieci czkają jak im jest zimno, albo za szybko zjadły i
                      brzuszek sie napełnił powietrzem i moze też to być przyczyna.
                      Co do placzu przy rozbieraniu, to prawie jedyny moment w ciągu dnia, kiedy
                      Zuzia daje koncert...nie lubi strasznie tego!!!
                      Ja karmię co 3,4 godzinki, no chyba że córeczce sie trochę dłużej pospi...
                      Co do czasu karmienia to różnie, nie opróżnia piersi w 15 minut u mnie trwa to
                      o wiele dłużej...a niekiedy zje z jednej piersi i wystarczy..

                      dziewczyny kończe bo mala zaczyna cosik kliwic..

                      a ha, a co do dzwiekuj podczas snu, to takie poplakiwanie,kwilenie..to jest
                      normalne, to druga snu, najbardziej mocna...wiec nie ma sie co przejmowac

                      pozdrowka
                      • lidszu Re: Kwiecien 2004 :) LISTA 14.04.04, 23:58
                        Cześć,
                        Za nami drugi dzień w domu. Dzisiaj było zdecydowanie lepiej niż wczoraj. Inga
                        przespała noc - tzn. karmiłam ją co 2 godziny u nas w łóżku i jakoś udało nam
                        się przespać do 10 rano. Córcia w tej chwili zaczęła coraz krócej jeść (może
                        przyczyną jest to, że pokarm właściwie sam wycieka mi z piersi i już nie musi
                        się tak bardzo męczyć ssaniem). Staram się ją przystawiać do jednej piersi, ale
                        czasami karmię z obu. Najgorsze jest to, że mała po karmieniu wcale nie idzie
                        spać, tylko zaczyna płakać. Wtedy w ruch idą smoczek, a jak to nie pomaga, to
                        uspokajamy ją szumem suszarki. Czy wasze pociechy też nie chcą spać po
                        jedzeniu ? A może to, że ona nie chce spać ma jakąś przyczynę, co ? Dodatkowo
                        bardzo żadko robi kupkę. Tak mniej więcej jedną na dzień, a nawet na dwa dni.
                        Trochę się tym martwię. Zastanawiam się, czy ten jej zły humor nie bierze się z
                        bolącego brzuszka, w którym zalega kupka. Czy możecie mi coś doradzić ?
                        Jutro idziemy zapisać Ingę do przychodni i mam nadzieję, że jak odwiedzi nas
                        położna, to rozwieje moje wszystkie wątpliwości.
                        Czy nadal bolą was piersi jak zaczynacie karmienie ? Mnie bardzo i już nie wiem
                        co mam zrobić. Może znacie jakieś wypróbowane sposoby na pozbycie się tego
                        bólu ? Smaruję je specjalnym kremem i staram się je wietrzyć po karmieniu, ale
                        one nie przestają mnie piec.
                        to tyle na dzisiaj. mąż właśnie uśpił (oczywiście przy pomocy suszarki) naszą
                        córkę. Zastanawiam się tylko, czy ten szum silnika jakoś nie będzie źle wpływał
                        na słuch Ingi.
                        Lidka
                        • malilka Re: Kwiecien 2004 :) LISTA 15.04.04, 14:06
                          Mnie poporodowy baby blues na razie ominął, cały czas czuję się szczęśliwa i
                          spełniona, ale na pewno zasłu gą tego stanu jest spokojne dziecko, bo po kilku
                          jazzowych nockach też pewnie bym się podłamała smile
                          Asik_w: jeśli czujesz, że maluszek się nie najada i chcesz dokarmiać jedną
                          butelką na dobę, to chyba lepiej, żebyś wstawiła butlę zamiast kóregoś
                          dziennego karmienia- w końcu pokarm nocny jest najwartościowszy i najbardziej
                          kaloryczny, więc w nocy na pewno warto przystawiać tylko do piersi.
                          Mój mały też ma bardzo silny odruch ssania, często ssie sobie łapki, albo rożek
                          pieluszki, na razie nie wprowadziliśmy smoczka, bo z łatwościa daje się go
                          uspokoić, ale obawiam się, że w końcu smoczek będzie niezbędny- jak tylko
                          zauważę, że zaczyna ssać kciuka, to dam mu smoczek.
                          Zawsze daję tylko jedną pierś w czasie jednego karmienia, a i tak czasem nie
                          opróżnia jej do końca. W dzień karmię na siedząco, a w nocy jak zaczyna kwilić
                          w łóżeczku to przerzucam go do nas do łóżka, drzemiąc karmię, zwykle już pod
                          koniec jedzenia mały zasypia, więc po kwadransie z powrotem do łóżeczka i
                          kolejne 3 godzinki snu. Działam jak mleczny automat smile Zużywamy 7-8 pieluszek
                          dziennie, czasem przed jedzeniem, czasem po, jak wypadnie. Zwykle dwa razy w
                          ciągu doby miś nie chce usnąć po jedzeniu i wtedy jest ożywiony przez jakieś
                          półtorej godziny- trzeba go nosić, przytulać itd, odłożony do łóżeczka zaczyna
                          płakać. Dopiero raz ten okres aktywności przypadł na noc, no i od 3:15 bawiłam
                          się z dzieckiem smile No za fajne to to nie jest, jak się ma oczy na zapałki smile
                          • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004 :) LISTA 15.04.04, 18:14
                            Cześć Mamusiesmile
                            W ostatnich dniach Igusia także męczyła czkawka- mój spsób poprostu cieplej go
                            ubrać bądź zmienić pieluszkę (podobno dzieci miewają czkawkę gdy zmarzną lub
                            gdy jest im mokro) jak narazie działa. Co do pieluch to zużywamy ok.8 dziennie.
                            Jeśli idzie o czas karmienia to zazdroszczę tym z Was, które karmią 15min. mnie
                            zajmuje to zazwyczaj od 40do 60 min Trwa to tyle bo czasami mały przysypia przy
                            piersi i muszę mu przypomnieć po co ją ma w buzi, jeśli odstawie go wcześniej
                            to zaczyna pakować do buzi łapki , popłakuje i kończy się "dokładką".No i zjada
                            za kazdym razem z obu piersi. Ale wydaje mi się że ostatnio czas karmienia
                            trochę nam się skraca tak więc mam nadzieję , że z czasem będzie to trwało
                            krócej. Mały ma tez dłuższe okresy czuwania- jeszcze 3-4 dni temu po jedzeniu
                            zasypiał teraz lubi troszkę "pobaraszkować" przed pójściem spać, oczywiście nie
                            zawsze ale zdarza mu się.
                            A jak tam u was spacerki?? Igor bardzo polubił przejażdzki wózkiem. Po powrocie
                            zawsze ładnie je, no i ładniej zasypia.

                            Kończę bo muszę zajrzeć do małego.

                            Nika
    • ery Re: Kwiecien 2004 :) 16.04.04, 00:06
      W zastępstwie żony, która jeszcze jest w szpitalu informuję:

      Magar1 (Marzenka), urodziła Jonasza 14.04.2004 o godz. 10:55.
      Dane: 3600g/53cm.
      Cesarka planowana. Oboje są w szpitalu na Dyrekcyjnej we Wrocławiu i czują się
      dobrze. Marzenka karmi piersią.

      Ja i dwaj pozostali synowi nie możemy doczekać się ich w domu.

      Pozdrawiam

      Ernest
      • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 16.04.04, 11:44
        JUZ TU JESTESMYsmile

        1! MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560g)dnia
        27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003

        2! KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200g)dnia
        5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002

        3! TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660g)dnia 20.03.2004 ,
        miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18669&grupa=0&kat=15&a=titicaka

        4! NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990g)dnia 20.03.2004 ,miala
        termin na 11.04.2004

        5! ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130g) dnia 28.03.2004, miala
        termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997

        6! RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650g) dnia 28.03.2004,miala
        termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)

        7! OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala termin
        na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003

        8! MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280g) dnia 31.03.2004 ,miala termin
        na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999

        9! ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004,
        miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA

        10! SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04,
        synek Kuba (26.02.2001)*Poznan

        11! MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 04.04.2004 ,miala
        termin na 25.04

        12! PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala
        termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003

        13! MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termin
        na 10.04

        14! PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - ¡URODZILA MIKOLAJA!(56cm i 3500g)dnia
        05.04.2004 ,miala termin na 1.04 *Lodz

        15! JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970g) dnia 8.04.2004 ,miala
        termin 12.04

        16! LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin
        4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa

        17! MAGAR1(Marzena) - ¡URODZILA JONASZA!(53cm i 3600g)dnia 14.04.2004 ,miala
        termin na 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz *Malczyce
        • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 16.04.04, 12:34
          Czesc dziewczyny ...
          Álex ma kolke sad((((((( , caly czas boli go brzuszek , chociaz kupki robi ladne
          tak 3-4 x na dobe , jednak przez sen (jesli juz usnie)piszczy i sie prezy , po
          kazdym jedzeniu krzyczy,piszczy w nieboglosy ... bardzo malo spi.
          Tak mi go szkoda Lidszu tez susze go suszarka , bo cieplo rozluznia mu
          brzuszek i sie uspokaja . 20 idziemy do pediatry moze nam cos da , bo jesli nie
          to sie wykoncze psychicznie i fizycznie.
          Asik jak czuje sie Twoj synek ? Dajesz juz ta mieszanke ... na poczatek zrob 60
          lub lepiej 90 ml i zobacz ile wypija , musi zostawic troche w butelce , jesli
          zje wszystko to dawaj 120 , zeby nie byl glodny ... napisz jak Ci idzie .
          Jesli chodzi o wage to nam lekarz powiedzial ,ze dzieci moga powracac do wagi
          urodzeniowej przez ok.14 dni .
          Ja tez jestem tutaj wlsciwie sama i tez jest mi ciezko ... moze zadzwon do
          jakiejs przyjaciolki do Polski , ktora potrafi Cie rozweselic? Pol roku szybko
          minie - ja tez chce ,zeby Álex byl wiekszy ,bo teraz za bardzo sie o wszystko
          martwie...no i w sierpniu pojedziemy do Polski.Glowa do gory - musimy sie
          wspierac i przetrwac te pierwsze trudne miesiace !!!
          Jesli chodzi o pieluszki to wychodzi jakies 8 dziennie w tym 3 kupki, w nocy
          zawsze zmieniam pieluszke ,jednak Álex bardzo czesto jest caly mokry , tzn.
          ubranko na pleckach i musze go przebierac , wiecie dlaczego? Pieluszke zakladam
          dobrze , moze powinnam sprobowac wiekszy rozmiar?
          Malilka moj maly to je od 40 minut do godziny do tego od wczoraj ma kolki...
          dlatego sie nie wysypiam , dodatkowo spi w osobnym pokoju ,wiec musze wstac z
          lozka , zrobic mleczko ,wyjac go z lozeczka , nakarmic (a je powolutku) , musi
          mu sie odbic (a z tym schodzi), nastepnie przebrac (czesto cale ubranko) i
          spowrotem do lozeczka ,a za chwile powtorka z rozrywki... mozna sie
          wykonczyc.Staram sie sypiac w dzien ...
          Ewa jak sie czujesz , mam nadzieje ,ze juz zapalenie piersi nie powrocilo.
          Tutaj zwykle nie podaje sie witaminy D3 , chyba ,ze dzidzius urodzi sie zima,a
          Álex obecnie bierze inne witaminki.
          Opolanka kiedy jedziecie do Opola z mala ?
          Male_co_nieco napisz co powiedziala polozna o tych bolach brzuszka ...
          Pozdrawiamy Was
          Beata i Álex



    • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 16.04.04, 14:09
      Witam Was mamusie!!!

      Widze że w wiekszości mamy podobne problemy.
      Mimo że nasza Maja w wiekszości spi i je i tylko czasem daje koncert przy
      kapieli i przebieraniu to także zaczynam zauważać że robi sie jakaś niespokojna
      i pręży sie i napina a potem puszcza z wielkim wysiłkiem bączki.Az mi jej
      szkoda jak robi sie taka czerwona.
      Dzis w nocy to nie wiedziała czego własciwie chce i pierwszy raz jestem
      okropnie niewyspana-licze że jej to przejdzie.Inaczej zacznę sypiać w dzień tak
      jak Beata.Może tez wypróbuje suszarkę.

      Nika-ja tez karmie z obu piersi,jak dam jedna to jest chwila spania i wcinanie
      piąstek a tak trwa to dłużej ok.40-50min i jest cisza.
      pieluszek idzie tez sporo,na pewno z 8 choć nie liczyłam.Czesto sie zdarza ze
      Maja jest już prawie ubrana,zaczyna płakać bo smaruje pępek,pielucha jeszcze
      nie zaklejona i wtedy zaczyna siusiac i trzeba ja cała przebrać.Najgorzej jak
      zrobi mi coś takiego w nocy.

      Była u nas połozna wczoraj i dzis bo spod kikutka pępka małej leciała krew i
      cos mi sie nie podobało-juz bym chciała żeby odpadł.Przecieram spirytusem przy
      kazdym przebieraniu ale jest dość gruby-mamy ją dziś całą wykąpać i dłużej
      potrzymac w wodzie a potem zasuszyć czystym spirytem wiec moze już niedługo.

      Jutro idziemy na pierwszy dłuzszy spacer.W Warszawie jest taka piękna pogoda
      ale od trzech dni stawiam ja tylko na balkon.

      I mam za sobą pierwsze starcie z teściową-przypłacone moimi łzami i jej zreszta
      też.
      A własciwie to spytam was o cos-czy nosicie wasze malenstwa na ramieniu-tak
      jakby lekko przewieszone,że główka i rączki luźno sie opierają za linia
      ramienia??
      Nam pokazywali ze tak można nosic-i w szpitalu i w szkole rodzenia np.po
      nakarmieniu a własnie przez cały dzien wizyty tesciowej słyszałam że robie
      dziecku krzywde,że połamie jej żebra i co najlepsze że zgniote jej serduszko ?!
      I dołożyło sie do tego ze ja "niedobra mama" zabieram mała do drugiego pokoju
      na karmienie i że po karmieniu jak mała zasnie to kłade ją do łózeczka a nie
      pozwalam jej nosić (ona sie wtedy budzi a ja mam robote z ponownym usypianiem
      przy piersi)

      Ojej ale sie wam wyżaliłam.
      Dobra koncze ide wziąć prysznic może sie lepiej poczuje.

      Beatko podobno na te bóle brzuszka to pomaga spanie na brzuszku u taty(masaż)
      oraz herbatka koperkowa.
      Dziewczyny trzymajmy sie.
      Do usłyszenia
      Zycze wam przespanych nocy i duzo odpoczynku.

      Gosia
      • malilka Re: Kwiecien 2004 :) 16.04.04, 16:34
        Beatko- strasznie współczuję tych kolek, to chyba najgorsze co może spotkać
        nasze maluszki teraz. Tak wiele dzieciaczków na nie cierpi, że chyba nie ma
        wyjścia- trzeba zacisnąć zęby i przeczekać. Ja też się bardzo boję, że mojego
        misia to spotka, choć niby przy karmieniu piersią kolki zdarzają się rzadziej...
        A z herbatką koperkową też uważaj- wczoraj przeczytałam na forum z ekspertem,
        że jej nadmiar też powoduje kolki- że najlepiej zaparzyć szklankę naparu z
        koperku i rumianku (po torebce) i daać kilkanaście razy w ciągu dnia po
        łyżeczce.

        Wczoraj niemęża nie było wieczorem w domu i sama kąpałam maluszka, zresztą
        pierwszy raz- zawsze robi to tatuś. Jeszcze w wanience było ok, ale potem, jak
        ją oliwiłam i ubierałam, to tak płakał i krzyczał, że bałam się, że sąsiedzi
        wezwą policję, bo przecież w łazienkach w bloku strasznie się niesie smile Jak
        tylko skończyłam i zawinęłam w becik- od razu się uspokoił. Dobrze, że choć w
        wannience nie płacze. A tak w ogóle to jak długo zawija się noworodka w becik?
        Mój cały czas jest zawijany (bez łapek, którymi wymachuje), bo inaczej robi mu
        się chłodno i dostaje czkawki.

        Beatko, to ciekawe z tym moczeniem ubranek, ale to chyba nie może być kwestia
        za małej pieluszki- Maciuś waży już pewnie 4kg (zaokrągla się jak na
        drożdżach), a pieluszki newborn 2-5kg są dla nas nadal dobre i jeszcze trochę
        będą- a wszystkie ubranka suchutkie.

        Moje dziecko cały czas niesamowicie drapie sie po twarzy, aż mu zostaja
        czerwone rysy. Paznokcie ma krótko obcięte, ale i tak mu się udaje podrapać, a
        przecież nie może ciągle chodzić w rękawiczkach, szkoda łapek...


        • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004 :) 16.04.04, 18:34
          Witam!!!

          Dziś pozbyliśmy się kikuta i teraz mamy śliczny pępuszeksmile) Poza tym wszystko w
          porządku, no może tylko jesteśmy dziś troszkę bardziej marudni.

          Co do moczenia ubranek to podobno chłopcom dość często zdarza się zrobić siusiu
          tak, że pielucha jest sucha a ubranko wręcz przeciwnie smile Igusiowi to się nie
          zdarza ale za to dość często robi siku podczas przewijania, zwłaszcza gdy
          pieluszkę zmienia tatuśsmile.

          Jeśli idzie o kolkę to położna mówiła o herbatce koperkowej, rzecz jasna nie
          przesadzać. Myślę, ze po łyżeczce co jakiś czas wystarczy( tak też pisze na
          opakowaniu tej, którą ja posiadam).

          Drapanie się małego to również nasza zmora, choć teraz ( kiedy pazurki troszkę
          mu się połamały) już ma mniej śladów , w szpitalu jak również odwiedzająca nas
          p. położna przy pierwszej wizycie powiedziała, że narazie z obcinaniem musimy
          się jeszcze wstrzymać bo to zbyt wcześnie.

          Pearl jeśli idzie noszenie maluszka w sposób o którym pisałaś, to nasz szkrab
          bardzo to lubi, zwłaszcza gdy nosi go tatuś, zauważyliśmy że bardzo go to
          uspokaja, poza tym po jedzeniu najczęściej odbija mu się właśnie w tej pozycji.

          Życzę wszystkim udanego, pełnego słońca weekendu, trzymajcie się cieplutko.

          Nika
        • lidszu Re: Kwiecien 2004 :) 16.04.04, 19:00
          Cześć dziewczyny,
          Za nami następna nieprzespana noc. Nasza Inga zrobiła nam dzisiaj koncert od
          23:30 do 5:30. Nic na nią nie działało. Karmiłam ją mniej więcej co godzinę,
          suszarka nie działała, nawet noszenie na rękach nie pomagało. Sama nie wiem co
          jej mogło być. O godz. mniej więcej 4 miałam dość. Mój mąż zabrał małą do
          kuchni i włączył okap. Po jakiejś półtorej godziny udało nam się w końcu ją
          uśpić. Spała do godz. 11. Nic dziwnego, przecież nie spała całą noc. Zaczęłam
          już się zastanawiać, czy ona się najada, ale pokarm cieknie mi z piersi, a Inga
          je dopóki nie wypuści brodawki z buzi. Mam nadzieję, że ta noc będzie trochę
          lepsza. Ja chyba też zacznę sypiać w dzień jak tak dalej pójdzie.
          Beatko oprócz suszarki na kolkę, podobno działa jeszcze włączony odkurzacz -
          tak przynajmniej twierdzi moja koleżanka. Możesz spróbować.
          Zazdroszczę wam, że wasze pociechy po jedzeniu zasypiają. Nasza mała zasypia
          mniej więcej po godzinie. Przez ten czas kręci się, macha rękami, marudzi i
          przygląda nam się. Uwielbiam kiedy tak na nas patrzy i to przynajmniej
          rekompensuje mi nieprzespane noce.
          Jeśli chodzi o pieluszki to zużywamy mniej więcej 6-7 na dobę. Inga nie robi
          zbyt często kupki - tak mniej więcej raz dziennie.
          Kąpiele to dla nas czas relaksu. Mała bardzo lubi się kąpać, płacze tylko zaraz
          po wyjęciu z wody, ale po wytarciu już jest OK i nie mamy żadnych problemów z
          ubieraniem się.
          Lidka
          • annba1 Re: Kwiecien 2004 :) Antoś:)) 16.04.04, 23:40
            Witajcie!
            Miło mi przywitać się z nowym gronem rówieśników.
            Mój Antoś urodził się 2 kwietnia z wagą 3550 a mierzył 55 cmsmile
            Maluszek jest grzeczniutki choć przejawia skłonnośi kolkowe, pręży się przed
            odbiciem i kupka, czasami daje nam krótką salwę płaczu, kiedy nie potrafi odbić.
            Nie mieliśmy przeprowdzonego w szpitalu badania słuchu, ponieważ aparat do
            badania nie działał, wyznaczono nam termin w CZD na 10maja!!! Nie wiecie gdzie
            w WArszawie możnaby przeprowadzić takie badania odpłatnie? Na pewno byłoby
            szybciej.
            Pozdrawiam
            ANia
            • asik_w Re: Kwiecien 2004 :) 17.04.04, 01:52
              Witamy!!!dzisiejsza noc proponuje nazwac noca kolek!!! moj Kamilek chyba tez
              dostal kolki, prawie pol nocy sapal, prezyl brzuszek, marudzil, dobrze ze nie
              plakal, ale i tak nie spalam, masowalam mu brzusio, przystawialam do piersi, z
              rana podalam herbatke Plantex, i pomoglo, ciekawa jestem na jak dlugo i juz
              boje sie nocy i tak juz wygladam jak zombie, pisze dzisiaj krotko, bo mam
              nadzieje ze zdarze jeszcze zanim Mlauszek spi wziac prysznic i sama troszke
              pospac, a wiec:
              Kamilek spi z nami, pierwszej nocy polozylam go w lozeczku, ale sama budzilam
              sie co kilka min i sprawdzalam czy wszystko dobrze, wiec tylko ja sie meczylam,
              a tak spi a znami i jak slyszel ze sie rusza lub zaczyna mlaskac wtedy sie
              dopiero budzewink
              ogolnie nie placze, to raczej marudzenie, takie cichutkie piszczenie jak
              myszka, zwlaszcza przy przewijaniu i probie mycia, oj jak on tego nie lubi;
              jedzenie, oj dlugo calosc trwa okolo godziny w miedzy czasie przebieram go,
              Beatko, moj syneczek tez zcesto ma z tylu mokre ubranko i musze zmieniac, moze
              rzeczywiscie taki urok chlopcowwink, podaje mu w dzien butelke z mieszaknka
              tylko z emoj szkrab zje okolo 40 ml i po tym spi jak suselek!!!
              mam nadzieje ze szybko zacznie nabierac cialka, bo dalej jest chudziutki, ma
              jeszcze troszke zolte bialka oczek i ciagle musze podawac mu lekarstwo na
              plucka, ale juz sama slysze poprawe, chrapliwy oddech zdarza sie juz rzadko, na
              szczescie,
              Opolanko jak dlugo Zuzia miala zolte oczka??
              dzisiaj mamy 2 tygodniewink oj jak to szybko zlecialo, mam nadzieje ze kolki
              mina szybko, czego zycze Wam i sobiozdrawiamy serdecznie, trzymajcie sie
              cieplutko Asikwink
              • titicaka Re: Kwiecien 2004 :)LISTA SZCZESLIWYCH MAM 17.04.04, 13:31

                JUZ TU JESTESMY:
                dziewczynek 8 : chlopcow 13

                1! MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560g)dnia
                27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003

                2! KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200g)dnia
                5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002

                3! TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660g)dnia 20.03.2004 ,
                miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003
                zdjecia Álexa: foto.onet.pl/albumy/album.html?
                id=18669&grupa=0&kat=15&a=titicaka

                4! NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990g)dnia 20.03.2004 ,miala
                termin na 11.04.2004

                5! ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130g) dnia 28.03.2004, miala
                termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997

                6! RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650g) dnia 28.03.2004,miala
                termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)

                7! OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala termin
                na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003

                8! MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280g) dnia 31.03.2004 ,miala termin
                na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999

                9! ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004,
                miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA

                10! DOROTA.GDYNIA,23(Dorota) - ¡URODZILA KAMILKA!(60cm i 4030g) dnia
                02.04.2004 ,miala termin na 03.04 ,gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003

                11! ANNBA1,25(Ania) - ¡URODZILA ANTOSIA!(55cm i 3550g) dnia 02.04.2004 ,miala
                termin na 14.04 - synek Jas(18.10.01)*Piaseczno Wa-wa

                12! SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04,
                synek Kuba (26.02.2001)*Poznan

                13! MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 04.04.2004 ,miala
                termin na 25.04

                14! PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala
                termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003

                15! MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termin
                na 10.04

                16! PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - ¡URODZILA MIKOLAJA!(56cm i 3500g)dnia
                05.04.2004 ,miala termin na 1.04 *Lodz
                zdjecia Mikolaja: www.foto.xp.com.pl/mikolaj/title.jpg

                17! JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970g) dnia 8.04.2004 ,miala
                termin 12.04

                18! LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin
                4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa

                19! JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 09.04.2004, miala termin
                na 24.04

                20! CONTRARIA,30 - ¡URODZILA MICHALKA!(62cm i 4390g) dnia 12.04.2004 ,miala
                termin na 24.04 *Poznan

                21! MAGAR1(Marzena) - ¡URODZILA JONASZA!(53cm i 3600g)dnia 14.04.2004 ,miala
                termin na 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz *Malczyce

                • mami27 Re: Kwiecien 2004 :)LISTA SZCZESLIWYCH MAM 17.04.04, 14:25
                  WItam,
                  No dziwczyny to chyba zaczął się już ten trudniejszy etap niemowlęcy kolki,
                  prężenia, wzdęcia. U nas odpukać...(zapukałam) jeszcze wszystko po staremu
                  jeżeli chodzi i Emilkę. Pije tak około 10 min, ale często na dwie porcje, czuwa
                  dwa razy dziennie po godzince i pięknie zasypia (najczęsciej ze smoczkiem), w
                  nocy na razie też nie narzekam budzi się co 3 godzinki, pije i zaraz zasypia
                  często wtulona we mnie. Od kilku dni robi rzadziej kupki, w nocy już wogóle,
                  tak raz dziennie. Więc Emilka na razie na medal, ciekawe jak długo. Jestem
                  wytrenowana w kolkach, bo Julka miała od 3 tygodnia życia do 3. miesiąca.
                  Niestety wszystkie sposoby zawodziły, no może trochę pomagało lekarstwo,
                  dawaliśmy infacol, ale czytałam na forum o jakimś esputicomie. Jeżeli Waszym
                  malcom będzie zdarzało się to codziennie (jak było u Nas) może warto zapytać
                  pediatrę o lekarstwo. Te codzienne u Nas przynajmniej dwugodzinne płacze
                  doprowadzały mnie do wyczerpania, płakałam razem z Julką. Jestem więc
                  psychicznie przygotowana jeżeli u Emilki też się to zacznie. Ale za to ze mną
                  nie jest dobrze. Zapalenie prawej piersi mi minęło, a za dwa dni w czwartek
                  wieczorem zaczęła boleć mnie lewa. Byłam załamana, w nocy miała 39, 2 C
                  gorączki. Teraz czuję się lepiej, znowu wracam do formy, mam nadzieję, że mam
                  to już za sobą. Emilce nadal ropieją oczka. Jeżeli nie przejdzie jej do
                  poniedziałku wybiorę się do pediatry.
                  Pozdrawiam Was gorąco i życzę dużo,dużo, dużo siły w walki z niestrawnościami
                  naszych pociechsmile)))Juz niedługo będzie lepiej
                  Pa, pa
                  mami
                  • dorota.gdynia Re: Melduę się u Was :)) 17.04.04, 18:59
                    Witajcie!
                    Ach jak miło Was tu spotkać... Beatko - dziękuję za ekspresowe umieszczenie
                    mnie na liście.
                    U nas narazie ok. W miarę przesypiamy noce (wstajemy do karmienia, ale nie
                    mieliśmy takich akcji płaczu od 23-5 rano), pępek już odpadł i ładnie się
                    zagoił, tylko największy problem mamy z moimi piersiami. Podobnie jak mami mam
                    zapalenie. Biorę antybiotyk; temperatua wczoraj była 38,5, dziś nad ranem 37,7,
                    po południu 36,6, a teraz 37,2. Czyli wahająca. Augmentin biorę 3x na dobę. Mam
                    nadzieję, że niedługo to się unormuje.
                    Cieszę się bardzo, że mogę już tu z Wami być, bo zawsze będę miała do kogo
                    zwrócić się po radę.
                    To narazie tyle, bo muszę ściągnąć pokarm z piersi.
                    Pozdrawiam mocno,
                    Dorota.
                    P.S. Na forum w oczekiwaniu opisałam przeżycia z porodu.
                    • malilka Re: Melduę się u Was :)) 17.04.04, 19:10
                      Lidko- jak czytam opisy Twoich nocek z córeczką, to naprawdę Cię podziwiam- ja
                      bym chyba oszalała... Mam nadzieję, że Twoja córeczka niedługo nauczy się
                      ładnie spać, a Ty będziesz mogła mniej zmęczona cieszyć się macierzyństwem.

                      U mnie pod względem spania nadal idealnie. Ostatnio kąpiemy małego o 22-23 (bo
                      wcześniej śpi jak kamień) i po kąpieli zasypia i budzi się dopiero koło 3,
                      nadal potrafi całą noc nie zapłakać. Laktacja chyba mi się wreszcie unormowała-
                      uffff.
                      W poniedziałek pójdę do pediatry, bo jedno oczko nadal łzawi i ropieje (mimo
                      przepisanych jeszcze w szpitalu kropelek), a poza tym dzisiaj w czasie zmiany
                      pieluszki zobaczyłam na pieluszce dwie kropelki krwi z pępka i boję się, że to
                      bardzo niedobrze. A w ogóle to już mógłby odpaść ten paskudny pępek.
                      No i jeszcze mamy drobną wysypkę na boczkach, w okolicy zapięcia od pampersa.
                      Nie wiem czy to uczulenie na coś co zjadłam, czy jakaś alergia kontaktowa (ale
                      na co???), na wszelki wypadek nie jem nic podejrzanego a małego wykąpiemy dziś
                      w rumianku.
                    • asik_w slonecznie!!!! 17.04.04, 19:25
                      hej!!! z gory przepraszam za literowki, ale Kamilek spi mi na drugiej rece i
                      nie mam jak pisacsmile)), wlasnie zjadl druga butelke mieszanki i spi, pierwsza
                      zjadl godzinke temu okolo 30ml teraz drugie tyle, Beatko Ciebie pytam jako
                      eksperta na jak dlugo wystarcza taka ilosc? i jakie sa kupki po takim mleczku?
                      Dorotko!!!GRATULACJE!!! u Ciebie tez Kamilek, tez 2 kwietnia i tez cesarka,
                      tylko ze ja bylam uspiona, i Twoj aniolek to kawal chlopa w porownaniu z moim;-
                      )))
                      aha wiecie jak zmniejszyc format zdjec?? nie chca mi wejsc na zadna stronke??
                      a wogole to dzisiejsza noc byla tysiac razy spokojniejsza!!!pozdrawismy
                      serdecznie Asik i Kamilek!!!
                • godiva Re: Kwiecien 2004 :)LISTA SZCZESLIWYCH MAM 17.04.04, 19:19
                  Witam!!!
                  Baaardzo dawno mnie nie było, a działo się, działosmile Mam córeczką i to jedną z
                  najstarszych na tym forum - urodziła się 11 marca (termin 2 kwietnia). Mimo, że
                  było to ostatni dzień 36 tygodnia mała była donoszona (54 cm i 3230 kg).
                  Początki były trudne ze względu na karmienie - mało pokarmu z piersi i decyzja
                  (konsultowana z lekarzem) o dokarmianiu. Teraz jest już lepiej, chociaż nie
                  zliczę przepłakanych godzin (ja b. chciałam karmić piersią, ale niestety
                  karmienie w ten sposób to tylko połowa całości karmienia mojej żarłocznej
                  Ewuni). Dzięki Tobie Titicaco i Mimie wiem, że nie jestem jednak taka najgorsza.

                  Pozdrawiam Was serdecznie i znikam, bo czas kapieli sie szykuje.
                  • opolanka1 Re: Kwiecien 2004 :)LISTA SZCZESLIWYCH MAM 17.04.04, 21:05
                    Hej dziewczyny...

                    Mam chwilke więc przeczytałam zaległe posty i widze, ze problem kolek przewija
                    się bardzo często. Tutaj w niemczech jest takie lekarstwo, które sie podaje
                    przed jedzeniem, i ono powoduje, ze pęcherzyki powietrza, które znajdują sie w
                    brzuszku i sa czesto przyczyną kolek, wiążą się jakos i przy robieniu kupki,
                    dziecko sie ich pozbywa...podobno to pomaga. Ten lek nazywa sie tutaj Lefax. U
                    Zuzi odpukac narazie nic takiego nie wystąpiło. Śpi sobie ładnie po 3 godzinki
                    po czym budzi się na karmienie. Ostatnio zauważyłam, ze w ciagu dnia to ona
                    wytrzymuje nawet 4 godzinki bez spania...zastanawiam sie ile ma siły, aby tak
                    długo nie spać.
                    Beatka, co do mokrych ciuszków to mówią, ze albo pieluszka za duza, ale takze u
                    chłopców jest to częsty obiaw gdyż sikają do góry, wbrew grawitacji.
                    Jeśli chodzi o noszenie dzidziusia na jednym z barków, to moja Zuzia uwielbia
                    ta pozycje i własnie dzieki takiemu ułożeniu odbija jej sie pieknie, po
                    karmieniu ..o jakiś rym się wdarł.
                    U nas wszystko byłoby ok , gdyby nie przyplątał sie grzybek na pupke i narządy
                    rodne..no cóż, podobno to przypadłość wielu dzieci. Dostałam na te świństwo
                    maśc i zobaczymy efekty...dobrze, że to nie boli..przynajmniej na razie.
                    podobna moja córka ma bardzo wrażliwą skórę, wiec jeśli posiedzi trochę z kupka
                    w pampersie, to od razu to widac na skórze, więc nie przebieram jej tylko pod
                    czas karmienia, ale takze miedzy posiłakmi. 8 pampersów to chyba u mnie
                    minimum...firmy niemowlece wzbogacą się na takich jak ja..hihihi.
                    Śle pozdrowienia...do następnego pzeczytania , napisania
                    Trzymajcie sie cieplutko!!!!
                    Życze wszystkim nam jak najwiecej przespanych nocy
                    • asik_w Re: Kwiecien 2004 :)LISTA SZCZESLIWYCH MAM 17.04.04, 23:41
                      hej dziewczyny!!!
                      mam pytanko zwlaszcza do mam karmiacych piersia!! ja co prawda karmienie
                      kombinacyjne, ale mam ten sam problem!! dziewczyny co jecie!?? czego unikacie w
                      diecie, bo ja juz nie mam pomyslow!! moze macie jakies sprawdzone przepisy,
                      zeby bylo szybko(zwlaszcza!!)no i zeby nie szkodzilo, zeby zmniejszyc te kolki
                      i wzdecia!! pozdrawiam asik
                      • edi.k Re: Kwiecien 2004 :)LISTA SZCZESLIWYCH MAM 18.04.04, 12:00
                        Cześć dziewczyny. Dołączam do Was.
                        Albert urodził się 11 kwietnia (pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych) o godzinie
                        22. Ważył 3660g i mierzył 55 cm.
                        Jest zdrowiutki, słodki i spokojny. Dużo śpi. Właściwie nie czuję się ani
                        zmęczona, ani niewyspana. W nocy Albert śpi w naszym łóżku, tak jest
                        zdecydowanie wygodniej mi go karmić. Na karmienie budzi sie w nocy 1-2 razy.
                        Karmię piersią i jak na razie nie mamy z tym żadnych problemów. W pierwszej
                        dobie trochę brakowalo mi mleka, ale teraz to już minęło i Albert wyraźnie się
                        już najada. Przez kilka dni piłam ziółka poprawiające laktację.
                        > do Asik_w; mój mały nie miał jeszcze wzdęć, ani kolki, ale raczej uważam na
                        to co jem. Zupki tylko na wywarze z warzyw (mięso gotowane oddzielnie), nie
                        jadam smażonego. Wszystko raczej gotowane i bez żadnych polepszaczy smakowych.
                        Mało przyprawiam, jeżeli już, to tylko ziołami. Zero cebuli, czosnku, roślin
                        straczkowych, kapusty itp. Na razie piję tylko soki z jabłek, ewentualnie
                        czarnych porzeczek, rozwodnione pół na pół z wodą. Na kolkę starym sprawdzonym
                        sposobem jest koperek, spróbuj podać dzidziusiowi, lub wypij sama (przechodzi
                        do mleka). Polecam też masaż, dobrze zrobiony przynosi dużą ulgę maluchowi. U
                        nas bardzo się sprawdził przy starszym synu.
                        Pozdrawiam Was wszystkie
                        Edyta
                        • lidszu Re: Kwiecien 2004 :)LISTA SZCZESLIWYCH MAM 18.04.04, 16:16
                          Cześć dziewczyny,
                          Widzę, że tylko moja Inga jest dzieckiem, które po jedzeniu nie chce spać. Już
                          sama nie wiem co mam z nią robić. Nosimy ją na rękach, ale to i tak nie za
                          bardzo pomaga. Najchętniej to spędzałaby cały dzień przy moich piersiach, a ja
                          czuję, że mam mało pokarmu. Jesteśmy już 9 dni po porodzie, a ja do tej pory
                          nie miałam czegoś takiego jak nawał pokarmu, czy też zastoju. Moje piersi są
                          trochę nabrzmiałe, ale miękkie. Czy tak powinno być ?
                          Malilka dziękuję za współczucie, sama nie wiem jak to przetrzymuję.Dobrze, że
                          mój mąż wziął sobie urlop i przynajmniej we dwoje jakoś na zmianę staramy się
                          uspokajać Ingę w nocy. Dzisiaj w nocy, to mała była tak zapłakana, że nawet nie
                          chciała mojej piersi i zdecydowałam się ją dokarmić strzykawką. Zajdła ok. 12
                          ml mieszanki i dała nam potem pospać ok. 5 godzin. Nie chciałabym aby to stało
                          się normą i postanowiłam wybrać się jutro do poradni laktacyjnej. Może tam mi
                          powiedzą, czy mam odpowiednio wystarczająco pokarmu, czy też powinnam małą
                          dokarmiać. Zaczęłam również ściągać między karmieniami pokarm, aby zmusić
                          piersi do większej produkcji, ponieważ mam wrażenie, że niestety Inga wymaga
                          więcej pokarmu, niż ja obecnie produkuję. Zobaczymy jak to będzie. Na razie
                          staram się myśleć pozytywnie i mam nadzieję, że już niedługo ilość mleka będzie
                          wystarczająca. Trzymajcie kciuki.
                          Lidka
                          • malilka Re: Kwiecien 2004 :)LISTA SZCZESLIWYCH MAM 18.04.04, 17:00
                            Lidko, nawały i zastoje nie muszą koniecznie wystąpić, przynajmniej tak mi
                            mówiono w szpitalu. Mój nawał trwał półtorej doby, od tego czasu spokój. Teraz
                            przez większość czasu mam miękkie piersi, a pokarmu sporo- najwyraźniej u
                            Ciebie też się już unormowała laktacja, choć oczywiście zawsze warto przejść
                            się do poradni laktacyjnej- może to kwestia złego przystawiania do piersi, albo
                            coś w tym stylu?
                            Od wczoraj rana mój synek oszalał z jedzeniem- nagle zaczął jeść chyba 2x tyle
                            co poprzednio- teraz zamiast co 2-3h je co 1-2h i dłużej niż zwykle. Straszny
                            głodomorek! Gdzieś kiedyś czytałam o chyba skokach rozwojowych noworodka, kiedy
                            nagle się zwiększaja jego potrzeby żywieniowe, czyżby to było właśnie to?
                            Dzisiaj mamy dzień pod znakiem prania smile Najpierw miś zrobił duuużą kupkę
                            dokładnie w momencie zmiaby pieluchy, kiedy nie miał niczego pod pupcią, potem
                            jak go tatuś niósł nagiego do łazienki to osiusiał mu spodnie, a potem po
                            kąpieli zrobił siusiu w trakcie oliwienia mocząc dokumentnie ręczniczek smile)
                            A tak w ogóle to strasznie dużo robi kupek- nie liczyłam dokładnie, ale to
                            chyba z 6 dziennie, albo więcej...
                            No i cały czas krwawi pępek sad((
                            • dorota.gdynia Re: Parę słów... 19.04.04, 07:38
                              Cześć Mamusie!!!
                              Po weekendzie jestem wypompowana... prawie cały czas z temperaturą. Na
                              szczęście już jest lepiej i jutro zakończę branie antybiotyku. Kryzys
                              karmienia , a właściwie podawania piersi też chyba za nami. Po kilku dniach
                              niepodawania jednej piersi (była tak poraniona, że mleko odciągałam laktatorem
                              i podawałam z butelki) wczoraj udało się wrócić do normalnego karmienia. A
                              bardzo się bałam i miałam lęk, przed podaniem Kamilkowi podleczonej już piersi.
                              Ciekawa jestm co u Ewy, bo ona też miała zapalenie, ale nie brała antybiotyku.
                              Czy już minęło?
                              Malilko, strasznie Ci współczuję z tym pępkiem. Nie wiem ci Ci poradzić, bo nie
                              mieliśmy takich problemów. Popytam wśród dzieciatych koleżanek i jak będę coś
                              wiedziała dam Ci znać.
                              Na razie uciekam, bo już słyszę, że ktoś będzie domagał się piersi smile
                              Pozdrawiam słonecznie,
                              Dorota.
                              P.S. Opolanko, a jak teraz z kawą? Ja dalej piję jedną małą dziennie (to juz
                              chyba kwestia przyzwyczajenia), ale nie ukrywam, że chętnie wróciłabym do
                              trochę większej ilości, szczególnie po słabo przespanych nocach...
                              • titicaka Re: Parę słów... 19.04.04, 18:44
                                Czesc dziewczyny od dwoch dni nie mamy kolek (odpukac!!!), koperek podawalam
                                juz zanim zaczely sie kolki ... a teraz podaje rumianek i albo to zbieg
                                okolicznosci ,albo dziala smile.Zreszta dzidzius nie musi miec kolek
                                codziennie ... ciesze sie chociaz ,ze jesli sie zdarzaja to rano ,a nie w
                                nocy.Czesto klade maluszkowi kosyk elektryczny na brzuszek , bardzo to lubi i
                                pruuuka bardzo glosno wink))).
                                Lidszu ja Cie podziwiam za wytrwalosc , mam nadzieje ,ze juz wkrotce sie
                                spokojnie wyspisz!!!
                                Gosia nie przejmuj sie ... nam tez kazali tak nosic malego , gdyz pieknie mu
                                sie odbija . Wiem jak to denerwuje jak ktokolwiek sie wtraca ... i to jeszcze
                                pojecia nie ma , ale szkoda Twoich lez !
                                Oj dziewczyny ,ale sie nie wyspalam , Álex obudzil sie o 3 i nie chcial spac do
                                rana ufffff. Teraz troszke przysnelam .
                                Moj maluszek wreszcie polubil kapiele , czesto jak marudzi kapie go sama rano ,
                                bardzo mu sie to podoba,jednak musze zaczac kapac go tylko wieczorkiem i o tej
                                samej porze ,zeby sie przyzwyczail ,ze po kapieli jedzonko i dluuuugie spankosmile
                                (to takie moje marzenia).
                                Malilka ja nigdy nie zawijalam maluszka w becik ,w szpitalu tez nie, to chyba
                                zalezy od kazdego dziecka jak dlugo i czy wogole lubi byc zawijane... ale Álex
                                dostaje czkawki z zimna tylko czasem jak jest bez ubranka.
                                Jesli chodzi o moczenie ubranek to nadal nam sie zdarza , ale juz sie
                                przyzwyczailam wink, widze ,ze nie jestesmy jedyni...
                                Malilka ja po raz pierwszy obcielam pazurki jak Álex mial tydzien nastepnie
                                wypilowalam je papierowym pilniczkiem ,trudne zadanie ,ale dziala , po takim
                                zabiegu na pewno sie nie podrapie.
                                Annba dlaczego chcesz robic badanie sluchu ?
                                Asik 30 ml mojemu malemu wystarczyloby gdzies na niecala godzinke ,40ml na 1,5
                                godz,. 60ml na dwie , ale od 70 ml w zwyz (rekord to 110) wystarcza na 3
                                godzinki ,lub nawet 4. Moj maly czesto usypia po 40 ml ,wtedy zmieniam mu
                                pieluszke , beka sobie pieknie i przypimina mu sie ,ze przeciez jest bardzo
                                glodny i zjada nastepne 40ml smile)).A jakie kupki , hmmm zalezy od dnia , na
                                poczatku gdy brzuszek przyzwyczajal sie do mleczka mielismy zatwardzenie ,
                                nastepnie normalne kupki gdzies 2x na dobe , teraz sa czasem twardsze ,czasem
                                rzadsze gdzies 2 gora 4 razy na dobe (zolte , zdarzyla sie jakas zielonkawa).
                                Wspolczuje z powodu problemow z piersiami widze ,ze wiele z was to
                                przechodzi ... mam nadzieje ,ze wszystko sie szybciutko unormuje!!!
                                Asik nie martw sie pepek musi odpasc smile , ja jak juz pisalam moczylam
                                praktycznie codziennie i zasuszalam spirytusem tylko raz dziennie (gora 2x)
                                oraz zmiana gazy przy kazdym przewijaniu ,tez mielismy rope ,a jak odpadl
                                troszke krwi ,wiec jeszce przemywalam spirytusem przez jakis tydzien po i
                                pieknie sie zagoil.
                                Jesli chodzi o poradniki to mam wiele ,ale od narodzin malego nie korzystam z
                                braku czasu ,polegam na wlasnej intuicji i czasem az sama siebie
                                zadziwiam wink).Jedynie co to sprawdzam co powinien umiec miesieczniak smile ,bo
                                jutro konczymy miesiac smile)))! No i moj synek umie przekrecac glowke za zabawka
                                (najlepiej zielona), czasem mu sie nie chce ,ale dla tesciow pokazal ,ze
                                potrafiwink(juz sie lubi popisywacwink).
                                Ewa jak tam Emilki oczka i jak sie czujesz?
                                Dorotka a Ty ? oj musze leciecccccccccccccc Álex krzyczy ...
                                jutro dokoncze
                                Beata



                              • opolanka1 Re: Parę słów... 21.04.04, 15:52
                                Hej Dorotka..

                                wiesz, jednak ten czarny napój, którego jestesmy smakoszkami, nie daje mi
                                spokoju. Ja takze popijam kawusię, ale z wiekszą ilością mleka, niż w czasei
                                ciązy i nawet udaje mi sie wytrzymać, kilka dni bez kawy..
                                Zreszta pisza rózne rzeczy o tym co sie powinno ,a co nie...np.truskawki, z e
                                uczulają, ale mowi sie, ze jak rodzice nie są alergikami, to dziecko wcale nie
                                musi być uczulone, i u mnie faktycznie, ja jem jogurty truskawkowe, serki
                                truskawkowe i nic. Z czekolada to samo, a jak mam ochotę, to potrafię dość
                                sporo ejj zjeśc. Zuzia chyba nie jest na nic uczulona...nie sprawdzałam tylko
                                jeszcze jej reakcji na cytrusy.

                                Któras z Was pisała co ma jeśc, jak karmi piersią??? Ja jem tak jak zawze,
                                tylko faktycznie wystrzegam sie wydymających rzaczy, kukurydza, groch
                                kapusta...ale nawet jak zje sie w jakiejś potrawie trochę cebuli czy czosnku,
                                to moja córcia nie reaguje....wieć należy sprawdzić, co mozna...z tego wynika ,
                                ze ja chyba wszytsko..wiec czas udac sie do kuchni i zrobić jakis smakołyk....

                                sle pozdrowienia dla was..narazie mam siłe, bo sie wysypiam, nie wiem co to
                                kolki...oby jak najdłużej...

                                papa
                          • opolanka1 Re: Kwiecien 2004 :)LISTA SZCZESLIWYCH MAM 21.04.04, 16:05
                            Lidka!!!

                            Głowa do góry, ja takze nie wiem , co to znaczy miec nagle przypływ pokarmu.Ja
                            już jestem 3 i pól tygodnia po porodzie i moje piersi są tak jak ty piszesz,
                            nie jak kamienie, ale czuję, ze jest w nich mleko. Robią się twardsze tylko
                            wtedy, gdy zuzia ma o wiele wieksza przerwę w jedzeniu, niżeli ma w
                            zwyczaju....A na pokarm, mamy i babcie mówia , że najlepiej ejst pić bawarkę,
                            po karmieniu , pożądny kubek....spróbuj może poskudkuje..

                            pozdrawiam
    • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 19.04.04, 10:56
      Kochane wyspane i niewyspane smile)

      Ostatnie dni nie należały u nas do najłatwiejszych-mała strasznie sie pręży w
      czasie snu po karmieniu i robi sie czerwona a takze czasem głośno krzyczy.Wiec
      chyba to kolki.
      edi.k-nie chce straszyć ale na początku u dzieci raczej nie ma kolek ani
      ulewania,zazwyczaj pojawiają sie one około 2-3 tyg(tak powiedział pediatra)U
      nas przez 2 tyg jakby dziecka nie było.

      opolanko-mama kupiła mi w berlinie ten lek który poleciłaś,jutro mi go
      przywiezie i zobaczymy efekty.licze że pomoże smile

      Zaczęłam sie zastanawiać czy może te kolki i problem z gazami(bo kupki robi
      piekne)to przez to co jem.A jem naprawde ostrożnie.
      Chociaz wczoraj siostra-jej mała miała straszne kolki 3mies.-podpowiedziała mi
      że częsta przyczyną kolek (choc przy karmieniu piersią niby są one rzadko) jest
      nadmiar przetworów mlecznych.
      I wiecie że akurat u mnie to może jest przyczyna-jadłam sporo białego
      sera,jogurtów itp.Odstawiłam,zobaczymy.
      Dlatego uważajcie z nabiałem,odstwacie na kilka dni i obserwujcie.
      Do tego zaczęlam pic herbatkę z kopru i rumianek (małej nie chce dopajać).

      lidszu-na pobudzenie laktacji jest dobre piwo karmi,już w szpitalu położne
      kazały nam je pić, i dawały nam zioła mlekopędne Herbapolu Fito-Mix.

      malilko-Maji też leciała krew z pepka,położna powiedziała że to nie jest groźne
      ale trzeba dokładnie ją czyscić żeby kikut nie zacząl sie psuc,poza tym
      potraktowała pępek lapisem i troche przeszło.

      strasznie sie rozpisałam ale nie czesto maoge tu zaglądać smile

      asik.w- i pozostałe dziewczyny jeśli chcecie to przeslę wam takie porady
      dotyczące diety w czasie karmienia,na adresy gazetowe-postaram sie jak
      najszybciej o ile bedziecie chciały-przygotowane przez doradce laktacyjnego.

      I na koniec jedno pytanie-po jakim czasie zaczynacie lub zaczęłyście wychodzić
      na spacery i na jak długo.My byliśmy wczoraj pierwszy raz na pół godz-jestem
      bardzo ciekawa jak to wygląda u was??

      Pozdrawiam was gorąco
      gosia

      Ps.Suszarka sprawdza sie rewelacyjnie-super pomysł!!
      • edi.k Re: Kwiecien 2004 :) 19.04.04, 12:47
        Witam Was wszystkie
        Jestem nastepną mamą zaniepokojoną pępkiem swojego dziecka. Dzisiaj odpadł,
        pod spodem jest jednak duża ranka, z której sączy się (moim zdaniem) ropka.
        Czekam teraz na wizytę położnej, ciekawa jestem co powie. Daleka jestam od
        panikowania, ale nieciekawie to wygląda. Żadenemu z moich starszych synków nic
        nie saczyło się nigdy z pępka.

        >do Pearl24 Zdaję sobie sprawę, że kolki zaczynają się u dziecka troszeczkę
        później. Chociaż co do ulewania nie mogę się z Tobą zgodzić, mojemu już(wczoraj
        skonczyl tydzien) się ulewa, chociaż wcale mnie to nie niepokoi... A zachowanie
        Alberta, porównuję z zachowaniem moich starszych dzieci. Dni po powrocie ze
        szpitala to był jeden koszmar, ciągły ich płacz i moja niepewność. Jednak ich
        płacze nie były spowodowane kolkami. Teraz naprawdę mogę sobie odpocząć i mam
        trochę czasu dla siebie, czego dowodem chociażby jest to, że tu zaglądam smile)

        Pozdrawiam Was serdecznie i idę czekać na położną
        Edyta
      • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 19.04.04, 13:08
        Cześć mamusie i dzieciaczki też,
        No witam, witam Dorotkę i Edytkę u Nas. Fajnie, że Nasza grupka się powiększa.
        Zaniedługo będziemy juz w kompleciesmile)) DOrotko łezki mi się puściły przy
        opisie Twojego porodu, fajnie, że wszystko tak sprawnie poszło. Edytko, bardzo
        ładnie ma na imię Twój synek. Mówicie do niego Albercik? TO takie słodkie.
        Moje zapalenie piersi w odwrocie. Na szczęsciesmile) Poleżałam dwa dni,
        przykładałam słynną kapustę. Nie wybrałam się do lekarza, bo czekałam na drugi
        dzień jak się będę czuła. Czułam się lepiej, temperatura spadała, więc obyło
        się bez antybiotyku i bez lekarza.
        Emilka ma się świetnie, ale czekam jak pisała Gosia na efekt 2-3 tygodnia kiedy
        to zaczynaja się niestrawności. Na razie mała troche jest niespokojna jak sobie
        popije, ale przytulenie i lekkie kołysanie w ramionach ją jeszcze uspokajają.
        Co do spacerków, my wychodzimy już regularnie codziennie na około 1 godzinę.
        Dzisiaj Emilka śpi po raz pierwszy po spacerku w ogrodzie już 2. godzinę. Tak
        sobie właśnie to wyobrażałam, że będzie sobie tak spała na świeżym powietrzu.
        Niestety moja starsza córeczka odmawia spanie już w południe, więc chyba
        zakończył sie dla mnie etap południowej sjesty, kiedy w ciszy mogłam poczytać
        gazetkę. Teraz ogląda na chwilę bajkę, więc tez jest spokój.
        Lideczko, to bardzo dobry pomysł z ta poradnią laktacyjną. Napisz co Ci
        poradzili.
        Malilko. Też nie wiem, co się robi przy krwawiącym pępuszku. Konsultowałaś z
        pediatrą?
        Asiu> Napisze jeszcze o tym co jem. Niestety malcuhy wzywają.
        PaPa
        Dużo słoneczka na dziś
        Ewa i Emilia
        • asik_w Re: Kwiecien 2004 :) 19.04.04, 16:05
          Czesc Kochani!!! ja dzisiaj mialam straszna noc, niestety, i to nie kolki czy
          wzdecia, z tym cisza na szczescie, podalwalam Kamilkowi troszke herbatki z
          kopru i sama tez pilam wiec moze to dzieki temu, ale mam nowy problem tak
          jakbym dopiero urodzila, chodzi o piersi, dzisiaj cala noc przezywalam koszmar,
          MAly budzil sie 2 razy i troszke possal, ale to bylo raczej przytulanie niz
          prawdziwe ssanie, a dziisaj bol piersi, twarde, na dodtaek prawa wieksza od
          lewej i to dosc duzo, sama nie wiem co zrobic, maly teraz wogole nie chcial
          ssac, dopiero jak troszke odciagnelam brodawka zrobila sie miekka to podjadl,
          reszte sciagnelam do lodowki i chyba musze kupic kapuste!!!oj tak mialam zaraz
          po wyjsciu ze szpitala, na dodoatek lewa brodawka tak boli ze jak maly zlapal
          do ssania to mu ja zabralam bo az krzyknelam z bolu, smaruje Purelanem,
          wietrze, moze do wieczora przejdzie a jak nie to chyba w koncu kupie te
          silikonowe kapturki, a moze to dlatego ze podaje w dzien buteleczke mieszanki i
          moje piersi zwariowaly;-(
          Pearl dziekuje, bardzo prosze o ta diete, przeslij na tygrysica@poczta.fm bo
          na gazetowy nic mi nie dochodzi.

          a spacerki owszem chodzimy, chociaz u nas jest juz strasznie goraco okolo 30
          stopni i wole posiedziec z Kamilkiem na balkonie w cieniu, tez przyjemnie i
          niunia slodko wtedy spi, nie wiem czym smarowac mu skore i czy juz mozna uzywac
          jakiegos kremu z faktorem, mysle nad tym zeby poprosic mame zeby przyslala nam
          bambino,
          dzisiaj mamy 17 dni i jeszcze jest pepek, i tez sa male historie, zaraz po
          wyjsciu ze szpitala pojawila sie ropa, nieduzo ale sie przestraszylam, czasami
          nawet jakby lekko wymieszana z krwia9tak delikatnie jak czyszcze wacikiem to
          lekko zabrudzony)pytalam lekarza, ale powiedzial mi ze wszystko dobrze, i
          dostalam masc ale to dopiero jak mu odpadnie i jak wtedy bedzie sie cos
          saczylo!! mysle nad tym zeby normalnie wykapacz malego, zmoczyc pepek, pozniej
          zasuszyc spirytusem, moze wtedy odpadnie?? przeciez Beatka tak robila od
          poczatku i odpadl po tygodniu!!oj chwilami sie gubie w tym macierzynstwie!!


          Dziewczyny korzystacie z jakiegos poradnika?? oj uciekam bo slysze Kamilka!!
          pozdrawiam Asik i Kamilek 17 dni!!
          • malilka Re: Kwiecien 2004 :) 19.04.04, 16:26
            Witajcie smile
            Dzisiaj w nocy po raz drugi od urodzenia godzina codziennego marudzenia
            przypadła w nocy- i od 3 tatuś kołysał swojego synka. Na szczęście po godzinie
            mały zasnął i tak śpi do teraz z przerwami na jedzenie i przewijanie.
            W nocy wybudził mi się przez przewijanie- nie będzie przecież leżał z kupką, a
            z drugiej strony aż szkoda kłaść na przewijak takiego śpiocha i przerywać mu
            słodki sen...
            Miś ładnie je i śpi, ale za to uczulenie się rozprzestrzenia sad Jest już na
            bioderkach, w pachwinkach, pod kolankami i łokciami. Jutro przychodzi do nas
            pediatra, to go kompleksowo obejrzy- łzawiące oczko, pępek i uczulenie.
            Wcześniej myślałam, że to może uczulenie na pampersy, ale teraz zastanawiam się
            nad proszkiem do prania.
            Jeśli chodzi o kąpiele, to my w czasie kąpieli moczymy pępek, a potem go
            suszymy spirytusem- tak robiły położne w szpitalu i tak poradziły robić w domu.
            Na spacerku jeszcze nie byliśmy- jutro wybieramy się na pierwszy. Wcześniej ja
            miałam zawroty głowy jak dłużej chodziłam, ale od kilku dni chodzę codziennie
            sama na spacery i jest już ok. Na razie się werandujemy na balkonie.
            Asik_w: koniecznie nakładaj maluszkowi krem z filtrem, tylko kup taki, który ma
            tylko filtry fizyczne (titanium dioxide, zinc dioxide), bo filtry chemiczne
            mogą uczulać i są polecane dopiero od 6 miesiąca życia.
            Pozdrawiamy
            Malilka i 2-tygodniowy Maciuś smile
            ps. Pearl, ja też poproszę o dietę na adres gazetowy smile
            • dorota.gdynia Re: Kwiecien 2004 :) Chyba brakuje sił... 19.04.04, 22:55
              Hej!
              Dziś przeżywamy kolejny kryzys karmienia piersią. Brodawki na nowo popękały, a
              i pokarmu chyba mam mało, bo Kamilek się nie dojada. Dziś popołudniu był przy
              piersi ok. 45 minut - nie chciał wypuścić jej z buzi - i tak sobie ssał. A
              potem za nic w świecie nie chciał zasnąć i dał cudowny koncert płaczu. A że
              byłam sama w domu i czułam się bezradna, to tak sobie płakaliśmy... Dopiero jak
              zrobiłam w butelkę trochę nana (takią radą otrzymałam od płożnej jeszcze w
              szpitalu), to był spokój i Kamilek zasnął. Ja naprawdę nie chciałabym go
              jeszcze dokarmiać, ale nie mam już siły...
              Pearl - poproszę o dietę (dorota-lipowska@wp.pl lub na adres gazetowy) - z góry
              wiekie dzięki!!!
              Asik - mam nadzieję, że kapturki na piersi Ci pomogą - u mnie niestety nie
              zdały egzaminu sad(
              Malilko - mój Kamilek też ma wysypkę, ale na razie tylo na twarzy. Nic z tym
              nie robimy, bo to ponoć normalne u takich maluchów. Czy u Maciusia też
              zaczynało się od twarzy?
              A jeżeli chodzi o spacery, to narazie kończy się na balkonie, ale w tym
              tygodniu na pewno zaczniemy wychodzić juz normalnie na dwór.
              Pozdrawiam Was serdecznie, buziaczki dla Maluszków - niech słodko i dłuuugo
              śpią!!!
        • papta1 Re: Kwiecien 2004 :) 19.04.04, 23:01
          Cześć!
          Sorry, że się do Was dopisuję chociaż mam dopiero termin na 26 maja, ale czytam
          Wasz wątek na zapas i wypatrzyłam mamę z Pszczyny. Ja mieszkam w Pszczynie 5
          lat i nie mam tu zbytnio znajomych więc proszę Ewę, jeżeli ma chęć o
          potwierdzenie czy naprawdę jest z Pszczynki, bo fajnie mieć bratnią duszę w
          pobliżu. Oprócz brzuszka /ma być chłopiec/ mam córkę Karolinę, która kończy 14
          maja 3 latka więc będziemy miały o czym pogadać.
          Mój prywatny adres poczty to papta@wp.pl, jak wolisz.
          Pozdrawiam wszystkie mamuśki i trzymam kciuki za pociechy, aby jak najmniej
          kłopotów sprawiały.
          • edi.k Re: Kwiecien 2004 :) 20.04.04, 11:07
            Hej!
            Wczoraj była u nas położna. Stwierdziła, że z pępkiem nic złego na szczęście
            się nie dzieje. Nadal sączy się z niego krew, ale tak podobno może jeszcze być.
            Dzisiaj wybieramy się na pierwszy spacer. Pogoda bardzo słoneczna, więc aż
            szkoda siedzieć w domu.
            >Mami27, dziękuję za miłe słowa dotyczące imienia mojego synka. Faktycznie
            zdrabniając, mówimy do niego Albercik.

            Mam pytanie do mam, ktore mają już starsze dzieci. Jak Wasze starszaki reagują
            na maluszki? Mój średniaczek 3-letni Filip, najchetniej robiłby przy Albercie
            wszystko. My natomiast bardzo się denerwujemy, żeby przypadkiem nie zrobił
            maluchowi krzywdy. Wczoraj, gdy na chwilę wyszłam z pokoju, dał maluchowi
            pieniążka, żeby ten poszedł kupić sobie colę. Wyobrażacie sobie?! smile Gdy mi
            o tym powiedział, ze strachem biegłam do Alberta. Jeszcze chwila, a pieniążek
            znalazłby się w buzi, bo właśnie tą rączkę mały zamierzał sobie wepchnąć do
            buzi....

            Kończę, bo Albert właśnie budzi się głodny.

            Pozdrawiam Was Wszystkie
            Edyta
            • aste Re: Kwiecien 2004 :) 20.04.04, 12:59
              witajciesmile
              melduję się tutaj wraz z córką Idą napisałam już w naszym styarym kwietniowym
              wątku ale troszke powtórze. malutka urodziła się 14 kwietnia o 17.37, 3260,
              58cm. urodziła się przez cesarskie cięcie.
              od wczoraj jesteśmy w domku i jak na razie jak pisała Pearl jakby dziecka nie było.
              zatrzymali nas dłużej w szpitalu ponieważ mała miała żółtaczkę ktoś sie pytał o
              żółte ślepka moja je miała po oczkach właśnie żółtaczkę u niej było widać
              najbardziej.
              teraz sobie drzemie choć to już chyba zaraz koniec mineła już 2 godzina to
              pewnie najdalej za pół się przebudzi i zażąda malasmile.
              na szczęście z laktacją nie mam żadnych problemów oprócz tego, że trochę mam
              jeszcze brodawki poranione ale właściwie to już się goją więc to już za nami
              zastojów jeszcze nie doświadczyłam ale ponoć po cesarce pojawiają się dopiero w
              7-8 dobie- nie wiem skąd ta różnica malutka ssała zaraz po urodzeniu jak tylko
              mnie zszyli mąż ją przywióżl i od razu została przystawiona z dużym sukcesem.
              wogóle musze się pochwalić mężem znakomicie pomaga przystawiać małą ja mam
              czasami problem z ułożeniem jej i siebie tak żeby było wygodnie i jak najmniej
              boleśnie jemu udaje się nas ułożyć w 5 sekundsmile. ponieważ Idusia ma jeszcze
              przepisane witaminki na okoliczność tej żółtaczki ściągam wieczorkiem trochę
              pokarmu i dodajemy witaminki do mleczka- mąż się cieszy, że teraz on też ma
              swoją porę karmieniasmile- to chyba największa zaleta butelki, że tato też może
              uczestniczyć w karmieniu.
              dobra rozpisałam się niemożebnie kończę .
              pozdrawiamy serdecznie z Idusia
      • opolanka1 Re: Kwiecien 2004 :) 21.04.04, 16:01
        Hej Gosia!!!

        mam nadzieje,że lek pomoże chociaz troszeczke, moja córka po nim strasznie
        prókała, co swiadczy o tym , ze jednak cosik ten lek na nią zadziałał, mam
        nadzieję, ze takze bedziesz sobie go chwalic tak jak ja....
    • contraria WITAJCIE!!! 20.04.04, 12:55
      WITAMY Z MICHALKIEM WSZYSTKIE MAMY MARCOWO-KWIETNIOWE I ICH POCIECHY!
      jestesmy od piatku w domu i - jak juz napisalam na forum "w oczekiwaniu" -
      zaden dzien nie jest podobny do minionego, zadna noc nie przypomina poprzedniej.
      maluszek potrafi zaabsorbowac soba caly dom i wszystko sobie podporzadkowac.
      zreszta jego swiete prawo.
      ostatnio sypia w dzien po 20-40 min. i nie jest to gleboki sen, lecz czuwanie w
      polsnie. budzi sie z placzem, przystawienie do piersi go uspokaja, ale nie je,
      tylko traktuje piers jako smoczek. nie wiem, co mam zrobic. jak sprawic, by
      zasnal gleboko i sobie odpoczal, niby ziewa, oczka mu sie zamykaja, ale
      wszystko sie powtarza. ma cieplo, sucho, cicho, jest syty. czy ktos ma
      podobnego nie-spiocha??? aha, nie chcielismy dawac mu smoczka, ale ostatnio
      sprobowalismy, malutki nie bardzo umie go ssac.
      po calodziennym przystawianiu go do piersi, po podnoszeniu z lozeczka i
      kladzeniu dziecka /waga urodzeniowa prawie 4400g/, zaczela mi nabrzmiewac rana
      po cieciu. czuje, ze caly dol brzucha mam zdretwialy, nie mam goraczki,w iec to
      zapewne nadwerezenie. sprawia ono jednak, ze czuje sie znowu obolala i zmeczona.
      oj, zaczynam narzekac. momentami nie daje rady, zrobilam sei drazliwa, czasami
      placze. a przeciez to wszystko chyba w normie? a jak u was?
      pozdrawiam, contra z maluszkiem spiacym jak zajac
      • malilka Re: WITAJCIE!!! 20.04.04, 15:01
        Hej smile
        Dziś jestem baaardzo wyspana- mały po nakarmieniu i przewinięciu o północy
        obudził się tylko o 4 i 8- to jego rekord. A wczoraj zjadłam lody o smaku
        tiramisu i sernik upieczony przez mamę (nie mogłam sie powstrzymać!), więc
        trochę się stresowałam, jak zareaguje, ale na szczęście ok.

        Dorotko- Maciuś nie ma uczulenia na twarzy, tylko we wszystkich "zagięciach" i
        na bioderkach. Wczoraj kupiłam mu Balneum i po jednej kąpieli 3/4 zmian
        zniknęło! Ufff, kamień spadł mi z serca, najwyraźniej mały nie tolerje mycia
        mydełkiem.
        Dzisiaj rano była u nas pediatra. Uczulenie na bioderkach jest kontaktowe, od
        ocierania się o boki pampersów, dostałam maść z antybiotykiem do smarowania
        zmian i mam podkładać ligninę pod boki pieluchy. Krwawiący pępek to normalne,
        bo miałam ponoć bardzo grubą pępowinę. Oczko już prawie nie ropieje, ale
        kropelki, które nam przepisali w szpitalu mam stosować jeszcze przez 5 dni.

        Contraria, współczuję nie-śpiocha, może nie potrafi usnąć z nadmiaru wrażeń? Ja
        z kolei mam taki spokój w domu, że czasami muszę podchodzic do łóżeczka, żeby
        się upewnić, że jestem mamą smile Miś cały czas śpi, budzi się tylko na 10-
        minutowe jedzenie i dalej śpi. Jak dzisiaj raz zapłakał, to go wystawiłam na
        balkon- zasnął od razu. Ponoć większość dzieci zasypia jak kamień na świeżym
        powietrzu, więc może tego spróbuj?
        No i nie noś dziecka, bo nabawisz się powikłań po cc! Mój miś waży około 4kg i
        jak tylko jest niemąż w domu, to tylko on go nosi- do piersi, na przewijak i do
        łóżeczka. Jak jest w pracy i sama go podnoszę (no nie mam innego wyjścia), to
        wieczorem boli mnie rana, ale nic mi nie drętwieje. Ale lekarz mówił, że przez
        pierwsze 2 tyg nie należy podnosić więcej niż 1kg (!), a przez kolejne 4 tyg
        2kg to max. No, ale przy 4kg dzieciach to raczej trudne...

        Aha- wczoraj nie dość, że małemu udało się posiusiać plecki (jak te chłopaczki
        to robią? smile, to jeszcze wycelował w moment zmiany pieluszki i zrobił kupkę w
        becik, po czym zamoczył w niej pięty smile))) Oj, dużo jest prania przy takim
        maluchu, aż sama jestem zdziwiona.
        A tak w ogóle to przewijacie dzieci przed czy po jedzeniu? Bo mnie i tak i tak
        niedobrze. Przed Maciuś się strasznie drze domagając się mleczka, a poza tym
        często robi kupkę tuż po jedzeniu. Z kolei ponoć niezdrowo jest przewijać
        dzieci po jedzeniu, zwłaszcza te ulewające, a jemu zdarza się czasem trochę
        ulać, więc jestem na to wyczulona. Ech, dylematy...
        Ale ogólnie jest pięknie smile) Najbardziej mnie wzrusza mój niemąż, który potrafi
        o 4 nad ranem stać nad łóżeczkiem ze śpiącym słodko Maciusiem i zachwycać się
        jakiego mamy cudnego synka smile)) Najgorzej, że chce ze mną o tym rozmawiać, no a
        ja marzę tylko o śnie o tej porze smile))
        • lidszu Re: WITAJCIE!!! 20.04.04, 23:17
          Cześć,
          Przez ostatnie dwie noce (odpukać) Inga dała nam pospać. Po karmieniu o godz. 2
          spała mniej więcej do 5-6 nad ranem, a potem nawet do 10 rano. W końcu udało
          nam się trochę odespać te nieprzespane noce.
          Wczoraj byliśmy zapisać się w przychodni i od razu na kontroli u lekarza.
          Wszystko jest w porządku, ale mała trochę za mało przybrała na wadze i lekarz
          zaleciła nam kontrolowanie wagi. Na razie nie kazała dokarmiać, ale jesteśmy
          umówieni na piątek na kontrolę wagi i wtedy zobaczymy co dalej. W piątek
          idziemy też do poradni laktacyjnej. Od porodu piję Karmi i ziółka mlekopędne,
          ale mam wrażenie, że jednak tego pokarmu nie mam wystarczająco dużo. Na nic się
          na razie nie nastawiam. Mam znowu poranione brodawki, ponieważ bardzo często
          przystawiam naszą córcię do piersi - taki mały z niej żarłok.
          Za to ma problemy z kupkami. Lekarka przepisała nam czopki, ponieważ córcia nie
          robiła kupki od trzech dni. Teraz podajemy jej jeden czopek dziennie, ponieważ
          sama się nie wypróżnia. Lekarka powiedziała, że to powinno się unormować i że
          sama powinna zacząć robić kupki.
          Z małą wychodzimy na spacery od piątku. Była tak ładna pogoda, że aż szkoda jej
          było marnować w domu. Niestety nie mamy balkonu, więc nie mogłam werandować
          małej. Pierwszy spacer trwał około godziny i Inga cały czas na nim spała.
          Bardzo lubi spacery i jak tylko poczuje świerze powietrze, to od razu zasypia.
          Mam wrażenie, że zaczynają nam się kolki. Wczoraj i dzisiaj Inga urządziła nam
          salwy płaczu około godz. 18 i niczym nie dało się jej uspokoić. Suszarka
          oczywiście zadziałała. Zobaczymy, czy jutro też będzie płakać o tej porze.
          Kończę, ponieważ mała nie chce spać.
          Lidka
    • zofia78 Jestem z Wami 21.04.04, 10:30
      Cześć dziewczyny
      melduję się tutaj, razem z Lidką.

      Mała śpi całymi dniami, za to w nocy karmię ją dosłownie co godzinę, czy Wy też
      tak macie? A może to to, że ja razem z nią zasypiam i ona przestaje ssać to nie
      dziwota, że się nie najada.
      Nie mogę też siedzieć, w szpitalu było dużo lepiej, teraz jest strasznie.
      Karmię na leżąco i po prostu zasypiam. Może macie jakąś metodę, bo mam
      wrażenie, że jakby się tak porządnie najadła to i by pospała dłużej, a tak
      odypia sobie w dzień.
      Pozdrawiam
      Zosia

      • malilka Re: Jestem z Wami 21.04.04, 13:10
        Zofio, mój synek w nocy je co 3-4 godziny, za to w dzień mu się zdarza jeść co
        godzinę. Wczoraj wieczorem była u nas położna i powiedziała, że w dzień trzeba
        kontrolować co ile dzidziuś je i jeśli od ostatniego karmienia mijają 3 godziny
        to trzeba go budzić i przystawiać- inaczej przespane karmienia
        będzie "odrabiał" w nocy. A tak to jak w nocy zje za mało, to nadrobi w dzień,
        a mamusia będzie mogła pospać. Spróbuj, bo brzmi to rozsądnie.
      • mami27 Emilka kończy dziś 3 tyg.:)) 21.04.04, 13:54
        Cześć,
        Moje zapalenie piersi to mam nadzieję juz historia. Emilce nie ropieją już
        oczka, za to od wczoraj wieczorem nie zrobiła kupki i po jedzeniu tak ciśnie i
        nicsad Na szczęscie nie płacze przy tym tylko sobie tak pociśnie, i po prawie
        godzince czuwania znowu zasypia, więc się nie przejmuje.
        Witam U Nas Asię z Idusią i Contrę z Michasiemsmile))
        Dorotko> Ja już o tym pisała, ale jak moja mała by płakała w niebogłosy, też
        będę ryczeć razem z nią. Cięzko znoszę takie koncerty. Na razie jeszcze nie
        płacze...Emilka tez ma kontaktową wysypke przy zapięciu pampersów. A ta wysypka
        na twarzy to może potówka z przegrzania. Ja Emilce na początku w domu
        zakładalam czapeczkę, zrezygnowałam z niej i jej cera jest dużo lepsza.
        Zakładam jej jeszcze czapeczkę zaraz po kąpieli, ale na noc juz zdejmuję.
        Beatko> Mam nadzieję, że nadal Alex nie ma kolek i może faktycznie pomaga ten
        rumianek. Napisz nam co powinien umieć miesięczniak. Brawo dla Alexa za jego
        pierwsze sukcesysmile
        Gosia> Tych przyczyn kolek jest faktycznie wiele, czasami nawet nie pomaga
        drakońska dieta. Po prostu układ trawienny jest jescze niedojrzały, więc ja nie
        szaleję z dietą. Oczywiście nie jem smażonego, wydymających itd. ale nie
        przejmuje się tak kiedy zjadam na przykład kawałeczek ciasta.
        edytko> To chyba tylko my dwie mamy starsze dzieci (oczywiście z tych, które
        regularnie piszą). Moja Julka nadal zakcochana, ale trzeba uważać na jej zbyt
        czułe całowanie (czytaj przygniatanie)
        Ojejej, odezwały sią naraz dwa wyjce. Biegnęęęęęęęęęęęęęęęę....Pa]
        mami
      • lgosia1 do Pearl 24 21.04.04, 14:13
        cześć dziewczyny! Ja jeszcze dwa w jednym, no ale mam nadzieję, że niedługo do
        was dołączę. Zaczęłam już studiować wasze doświadczenia smile bo jak widzę,
        później mogę nie mieć na nic czasusmile
        Dlatego prośba do Pearl 24 - proszę! prześlij mi też tę dietę dla kobiet
        karmiących na adres lgosia1@gazeta.pl. O tym jak się odżywiać w ciąży piszą
        wszędzie, a jak przy karmieniu... to nie wiem gdzie tych wiadomości szukać.
        Najbardziej chyba będę żałować truskawek, czereśni, wiśni itp.... Ojej...
        Truskawki ze śmietaną, albo takie kilo czereśni na raz....

        Przy okazji Zosiu 78 wielkie dzięki za opisy porodu!!!!! To naprawdę strasznie
        dużo daje, takie oswojenie się z miejscem, zwyczajami itp danego szpitala.
        Nawet jeśli oswajam się tylko pośrednio przez doświadczenia kogoś drugiego.
        Dobrze, że ostrzegłaś prze rudzielcem. Będę unikać, bo czasami pyskata jestem,
        a lepiej się nie narażaćsmile

        Oj jak ja bym chciała do was już przejść tu na ten wątek - no ale cóż - jeszcze
        jestem przed terminem.
        Pozdrawiam
        • titicaka LISTA :)))))) 21.04.04, 16:29
          Juz tu jestesmysmile
          dziewczynek - 13 : chlopcow - 14

          MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560g)dnia
          27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003

          KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200g)dnia
          5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002

          GODIVA - ¡URODZILA EWE!(54cm i 3230g) dnia 11.03.2004, miala termin na
          02.04,slub 22.09.2001

          TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660g)dnia 20.03.2004 ,
          miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18669&grupa=0&kat=15&a=titicaka
          NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990g)dnia 20.03.2004 ,miala
          termin na 11.04.2004

          ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130g) dnia 28.03.2004, miala
          termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997

          RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650g) dnia 28.03.2004,miala
          termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)

          OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala termin
          na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003

          MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280g) dnia 31.03.2004 ,miala termin
          na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999

          APRILAS(Ania) - ¡URODZILA MAJE!(54cm i 3300g) dnia 1.04.2004 ,miala termin na
          07.04 ,slub 1.08.1998 *Poznan

          ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004,
          miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA

          DOROTA.GDYNIA,23(Dorota) - ¡URODZILA KAMILKA!(60cm i 4030g) dnia
          02.04.2004 ,miala termin na 03.04 ,gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003

          ANNBA1,25(Ania) - ¡URODZILA ANTOSIA!(55cm i 3550g) dnia 02.04.2004 ,miala
          termin na 14.04 - synek Jas(18.10.01)*Piaseczno Wa-wa

          SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04,
          synek Kuba (26.02.2001)*Poznan

          MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 04.04.2004 ,miala
          termin na 25.04

          PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala
          termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003

          MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termin
          na 10.04

          PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - ¡URODZILA MIKOLAJA!(56cm i 3500g)dnia
          05.04.2004 ,miala termin na 1.04 *Lodz
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11669819&a=12002898
          JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970g) dnia 8.04.2004 ,miala
          termin 12.04

          LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin
          4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa

          JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 09.04.2004, miala termin
          na 24.04

          EDI.K(Edyta) - ¡URODZILA ALBERTA!(55cm i 3660g) dnia 11.04.2004, miala termin
          na 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip(22.02.2001) ,gg 4094333 , slub
          03.09.1994

          CONTRARIA,30 - ¡URODZILA MICHALKA!(62cm i 4390g) dnia 12.04.2004 ,miala
          termin na 24.04 *Poznan

          MAGAR1(Marzena) - ¡URODZILA JONASZA!(53cm i 3600g)dnia 14.04.2004 ,miala
          termin na 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz *Malczyce

          ASTE(Joanna) - ¡URODZILA IDE!(58cm i 3260g) dnia 14.04.2004 ,miala termin na
          13.04

          ZOFIA78(Zosia) - ¡URODZILA LIDKE!(62cm i 4350g) dnia 16.04.2004 ,miala termin
          na 14.04 - coreczka Marysia *Szczecin

          USZCZESN(Ula) - ¡URODZILA JULKE!(52cm i 3220g) dnia 16.04.2004 ,miala termin na
          22.04


    • opolanka1 Już powoli wekeend 21.04.04, 16:30
      hej dziewczyny!!!

      powoli poodpisywałam na dane wątki..a teraz tak ogólnie , co u nas się dzieje...
      Wiec ja zajmuje sie mala przez caly dzien, bo mezus w pracy, ale za to jak
      przyjdzie wieczorkiem, to nadrabia zaleglosci calego dnia , wiec przebiera
      mala, kapie, rozmwaia z nia, tuli sie do niej...bardzo mily widok, az gebusia i
      serce sie raduja.
      Zuzia, odpukac..w nocy je i zasypa...zauwazylam, ze wogole nie placze przy
      przewijaniu, jak jest najedzona,...bo jak najpierw przewijalam a potem dopiero
      karmilam, to plakala mi i to bardzo glosno.....Powoli zaczyna lubiec wieczorne
      kapiele i teraz tylko moze czasem cosik chlipnie sobie pod noskiem, ale to nic
      w porownaniu z piersza jej kapiela, kiedy wyla w nieboglosy...
      A no i najwazniejsze w ciagu 3 tygodni urosla 3,5 cm....oraz przytyla z 3450 na
      4060....widac po niej juz te trzy tygodnia, zmienia sie i te zmiany, sa takze
      zauwazalne przez nas, jes wieksza i przy jej apetycie robi sie okraglejsza,
      faldek przybywa....ale co za tym idzie, pielegnacji wiecej, bo ma wrazliwa
      skore, a wiadomo, ze w tych faldeczka, ktore sa takie kochane, zbiera sie
      najwiecej wilgoci...
      i tak sobie Zuzia rosnie...

      pozdrawiam Was serdecznie i sciskam wszystkie maluszki...
      • titicaka Álex ma juz ponad miesiac :) 21.04.04, 16:43
        Czesc Kwietnioweczki , ja dzisiaj krotko , bo jestem zmeczona, ale nie przez
        kolke , bo ona pojawia sie rano i na dosc krotko ,tylko przez to iz Álex chce
        sie bawic cala noc i nie chce zostac sam w lozeczku . W dzien tez malo spi ...
        aaaaaaa , a ja oczy na zapalkach !!!
        Bylismy wczoraj u pediatry i Álex z 2550g (przy wypisie ze szpitala) przytyl
        przez miesiac do 3550g smile i urosl 4 cm smile. Poza tym wszystko ok smile, dostal
        jeszce inne herbatki na kolke , ktora nie meczy go juz tak jak wczesniej
        (odpukac!!).
        Ja jeszcze chcialam zapytac jak Wy sie czujecie , ja 17 kwietnia dostalam juz
        pierwszej miesiaczki po porodzie (zupelnie bezbolesnej -mam nadzieje ,ze tak
        zostaniewink)i za tydzien wybieram sie na aerobik 2 x w tygodniu ,tylko narazie
        spokojnie ,a do zrzucenia zostalo mi jeszcze 2,5 kg . O porodzie juz dawno
        zapomnialam z wyjatkiem jednej rzezcy nadal bala mnie plecy (przy
        dotyku,wygieciu sie) po znieczuleniu zewnatrzoponowym uncertain.No i ostatnio mam
        straszna ochote na czekolade ... hmmmm.
        To by bylo na tyle maly usnal ,wiec jeszcze sie zdrzemne chwilke .
        Pozdrawiamy Beata i Álex
        Ps. Ewo jeszcze napisze o tym co potrafi miesieczniak ... ale niewielewink


        • malilka Re: Álex ma juz ponad miesiac :) 21.04.04, 17:52
          Beatko- a w co się bawisz z Alexem przez całą noc? smile))) Ja się w ogóle
          zastanawiam, co robić z dzidziusiem w czasie coraz dłuższych okresów czuwania.
          Nie mogę dźwigać, więc nie mogę jak tatuś nosić go po mieszkaniu i pokazywać
          wszystkiego po raz dwudziesty, więc tylko przytulam go na siedząco, albo
          leżąco, śpiewam i opowiadam i nie mam pomysłu, co by można robić jeszcze...
          Miś będzie ważony dopiero jak pójdzie na szczepienia w 6 tygodniu (moja
          pediatra uważa, że wcześniej nie ma potrzeby, żeby chodzić z noworodkiem do
          lekarza, bo w poczekalni mogą być chore dzieci i szkoda narażać noworodka), ale
          czuję, że nieźle przytył- jest pulchniutki, ma pełniutkie policzki i urocze
          tłuste nóżki i ubranka, które w szpitalu były za duże są już przyciasne. W
          każdym razie przesłodki jest ten mój tłuścioszek, chociaż tak jak u Opolanki
          oznacza to większe problemy z pielęgnacją fałdek i zagłębień. Wczoraj położna
          powiedziała, że mam tego niczym nie smarować, tylko dobrze osuszać po kąpieli,
          ale jakoś wydaje mi się, że lepiej byłoby czyms go tam ponatłuszczać... A Ty
          Opolanko jak robisz?
          Beatko- już dostałas pierwszej miesiączki??? Nieźle, bo u mnie 17 dzień po
          porodzie i cały czas krwawię uncertain Co prawda coraz mniej, ale i tak chciałabym,
          żeby to się skończyło... A tak przy okazji- karmiące piersią mamy- jak
          zamierzacie się zabezpieczać po połogu? Ja najchętniej brałabym Cerazette, ale
          mój niemąż powiedział, że nie ma mowy, bo to hormony i na pewno coś przenika do
          mleka i nie będziemy truć naszego synka. A to byłoby takie wygodne...
          A poza tym, to najbardziej wkurza mnie to, że cały czas jestem głodna, dieta
          matki karmiącej noworodka jest koszmarna! Mam już dość kanapek z szynką i ryżu
          z piersią z kurczaka, buuuuu. Tylko, że największą ochotę mam na rzeczy
          zakazane- pomidory, ogórki, cytrusy, słodycze, przyprawiona kuchnie włoską- a
          to nieprędko sad I jeszcze położna (już kolejna) powiedziała, że absolutnie mam
          nie pić żadnych soków z kartonów, a kawę traktować jak kieliszek wina- tylko
          sporadycznie i bardzo słabą- totalna załamka.
          Tak trochę marudzę, ale mój uśmiechnięty miś wtulony we mnie rekompensuje
          oczywiście wszystko. To nieamowite, że noworodek tak często się usmiecha, a
          jeszcze w nocy nauczył sie uśmiechać z rozdziawiona buźką i teki bezzębny
          uśmiech to coś przesłodkiego. Nie mogę się doczekać pierwszego świadomego
          uśmiechu...
          Pozdrawiamy,
          Malilka
          • opolanka1 Zuzia u lekarza 22.04.04, 16:26
            Hej dziewczyny!!!

            Dzisiaj poszłam z małą do lekarza, ay sprawdzila jak sobie poradzilismy z tym
            grzybkiem na pupie, co się nam przypałętał i jest już sytuacja opanowana,
            jeszcze parę dni maści i pioktaniny i będzie pupcia jak nowiusieńka.
            Lekarka badała, a raczej robiła usg bioderek i jest wszystko dobrze, córeczka
            ma zdrowe stawy....Oprócz tego sprawdzała jej reakcje, wiecie odruch moro i
            takie inne, które pierwszy raz widziałam...powiedizala, ze Zuzia zachowuje sie
            na dziecko starsze, ponieważ jest bardzo silna, to potrafi już nieźle trzymać
            główke. Ja nie mam porównania, bo wokoło nie mam takich maleństw i nie jestem
            zorientowana w poczynaniach dziecka, co dokładnie kiedy, muszę jeszcze
            najwidoczniej poczytac ksiażeczki, aby wiedziec co i jak..Ona wyobrażcie sobie
            przekręca ją sobie jak leży na mym ramieniu, albo odchyla ja do tyłu i to dośc
            mocno i mie utrzymac przez chwilkę w takiej pozycji. Te jej akrobacje umie juz
            wyczyniac, gdzieś od tygodnia, a dopiero w ta niedzielę, bedzie miała 4
            tygodnia.
            Lekarka mówi, ze będize to duża dziewuszka, bo ma długie ręcę i
            nóżki...zobaczymy czy wyrośnie wysoka, moze faktycznie, bo ja mam 176 cm, a mój
            mąż 186cm...a może nas przerosnie,kto wie????

            Co do pielęgnacji Malilka, to mnie lekarka przepisała jakiś dobry podobno
            puder, który pozostaje na skórze, bo mała jest taka delikatna, że troche mniej
            dopilnowania i już ma w zagięciach zaczerwienienia, szczególnie mówie o szyi i
            paszkach, oraz pachwinach. No i po każdym myciu, dobrze wysuszyć,,,to takze
            mówila, gdyby było lato, to można wtedy wiecej wietrzyć takiego malca,
            powietrze super wpływa na skórke, a tak....trochę wiecej cierpliwości i czasu
            przy pielęgnacji...hihi

            A co do diety karmiącej, to wiecie co ja jem prawie wszytko co jadłam, oprócz
            oczywiscie wydymającyc rzeczy, i cytrusów..ale truskawki, słodyczy..szczególnie
            czekoladę, podobno kobiety po porodzie, mają dużą chęc na nia, pomidory,
            ogórki, sałatę..i inne dobrocie warzywno-owocowe. Nabiał, mało mięsa, bo nie
            przepadam...i mała odpukac ma sie dobrze, żadnych kolek, czy wysypek...Ale jak
            to mówią, w zyciu po równo..nie mam problemów z jedzeniem i karmieniem, za to
            mała ma wrażliwa skóre...no cóz...

            dziewuszki musze kończyc, obowiazki rodzicielskie wzywaja
            pozdrówka dla was i waszych pociech
    • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004 :) 22.04.04, 20:05
      No i zaczęło się na dobre sad( Niestety małego zaczęła męczyć
      kolka.Najlepsze "koncerty" urządza rano między 8 a 11, jak na złość akurat
      teraz mój mąż wrócił po urlopie do pracy więc głównie walcze z nią sama, no
      chyba ze akurat jest u nas moja mama lub my jesteśmy u dziadków z wizytą i
      zacznie nas wtedy męczyć lub gdy zacznie się w nocy wtedy tatuś wkracza do
      akcji. Dziś była u nas pani położna pytała o moją dietę, teoeretycznie nic z
      rzeczy, które jadłam nie powinno powodować takich problemów a jednak Igunia
      męczy kolka, tak więc czasami to nie wina tego co jemy,układ trawienny takiego
      maluszka może jeszcze nie działać prawidłowo i z tąd te problemy. W przyszły
      czwartek wybieramy się do lekarza, może przepisze nam jakiś specyfik na te
      doleliwości, no chyba że rumianek, masowanie brzuszka i ciepłe okłady przyniosą
      jakiś efekt, no nic zobaczymy.
      Mimo wszystko PEARL jeśli możesz to prześlij mi proszę na adres gazetowy.
      dietkę, o której wspominałaś.

      Pozdrawiam wszystkie mamusie i maluszki Nika.
    • pearl24 Re: do opolanki-pilne!!! 22.04.04, 20:12
      Witam Cie

      Ja w sprawie tego leku
      POdaję ten lek małej drugi dzień i rzeczywiście bączki puszcza niesamowite ale
      nadal sie pręzy i krzyczy choc czasem idzie jej to łatwo.

      Mam tylko pytanie-jak czesto i w jakiej ilości podawałaś??i przez ile dni mam
      jej to podawać??
      Przed każdym karmieniem??Ja daję jej to właśnie przed karmieniem piersią i w
      dawce 1-2 przyciśniećia.
      Boję sie żeby to nie było za dużo i za często

      Proszę cie o jak najszybsza odpowiedź
      Gosia
      • lidszu Re: do opolanki-pilne!!! 23.04.04, 00:07
        Cześć dziewczyny,
        Kolejny dzień minął i Inga coraz bardziej nas zaskakuje. Całe szczęście daje
        nam już pospać w nocy i jak usypia po karmieniu koło 24 lub 1 to budzi się
        dopiero koło 5. Tak naprawdę wstajemy dopiero koło 10, ponieważ po kolejnych
        karmieniach dosypiamy w łóżku.
        Jutro idziemy na skontrolowanie wagi. Mam nadzieję, że mała jednak przybiera na
        wadze. Jutro też jedziemy do poradni laktacyjnej, bardziej aby mnie uspokoić
        (mam taką nadzieję).
        Mała m iała problem z robieniem kupek. Po podaniu czopków glicerynowych zaczyna
        już sama się wypróżniać, co mnie bardzo cieszy, ponieważ nie chciałabym jej
        przyzwyczajać do wspomagaczy. Jednak warto się w takie czopki zaopatrzyć,
        ponieważ przynoszą ulgę dziecku po paru dniach bez kupki.
        Małe_co_nieco: na koli spróbuj również suszarki, ciepłe powietrze wydmuchiwane
        ne brzuszek działa kojąco. Dostałam również od lekarki krople ESPUTICON - też
        na kolki. Moja Inga co prawda nie ma kolek, ale lekarka kazała profilaktycznie
        podawać dwa razy dziennie po dwie krople.
        Jedyne co mnie martwi to, to że córcia niestety wieczorami ma problemy z
        zasypianiem. Musimy się bardzo napracować, aby w końcu usnęła.
        Jutro kończymy dwa tygodnie, nawet nie wiem keidy ten czas minął.
        pozdrawiam wszystkie mamy i ich pociechy.
        Lidka
        • asik_w kwiecien 2004;-))) 23.04.04, 01:58
          Kochani!!!oj jestem zmeczona!marze o tym zeby pospac z 5 godzin non stop, ale
          niestety nierealne, moj Kamilek budzi sie w nocy co 3 godziny, takze okolo 3
          pozniej 6 z minutami mam pobudke, pozniej co prawda probuje nadrobic i wstaje z
          lozka okolo 9, ale misia rano meczy bol brzuszka, chyba gazy;-(, bo raczej to
          nie ejst kolka, i okropnie marudzi przez sen, wybudza sie steka itd...masuje mu
          brzuszek, przytulam, podajwe herbatke i po godzinie jest lepiej, musze jutro
          sprobowac z suszarka, no i tutaj jest odmiana mieszkanki, ktora dokarmiam
          sloneczko, ze jak dziecko ma problemy z gazami, to niby jest poprawa,
          zobaczymy, w pon idziemy do lekarza wiec moze bede tym dokarmiala, Misiaczek je
          coraz wiecej, i zauwazylam z ejest okraglejszy, no i ciezszy, a ze jestem cale
          dnie w domu sama wiec musze go dzwigac, jestem cala obolala boli mnie blizna,
          zebra, miesnie rak, no i cigla mam krwawienie a to dodatkowe oslabienie dla
          organizmu.
          na spacerki chdzimy codzinnie, jest goraco wiec robimy to zawsze po 16, spi
          jak suselek, a pozniej jaki apetytwinktylko ze mam problem z pokarmem, mam coraz
          mniej zwlaszcza w lewej piersi, dodatkowo sciagam odciagaczem zeby pobudzic i
          nic, po dwoch godzinach od karmienia uda mi sie sciagnac max 30 ml;-((,
          czytalam ze po cesarce czesto sa problemy, zwlaszcza gdy pozno przyniosa
          dziecko do karmienia(ja dostalam do kamrienia na drugi dzien rano).
          Ogolnie Kamilek jest coraz zywszy i ciekawy swiatawink rozglada sie, usmiecha,
          nawet zaczyna mi sie przewraca na boki, patrze na niego i nie poznaje tej
          kruszyny, a to dopiero 3 tygwink)
          bede sledzila watek marcowek, sa o miesiac madrzejsze od nas, moze cos
          wyczytamwink) serdecznie pozdrawiam Asik
          ps. dziekuje Pearl za mailasmile))
      • opolanka1 Re: do opolanki-pilne!!! 23.04.04, 15:11
        gosia, tak jak piszesz, przed każdym karnieniem jedno lub dwa te
        przycisnięcia.....tak mi tez tutaj lekarka zaleciła....i nie mówila, aby
        odstawiac za kilka dni tylko, ze cały czas....
        z tego co piszesz, to troche kruszynce pomogło??? tak????
        pozdrawiam
    • mama-magda Witam mamusie kwietniowe i marcowe 23.04.04, 08:57
      Cieszę się titicaka, ze utwozylas to forum bo juz myslalam ze po porodzie nie
      bede wiedziala co sie dzieje z naszymi wszystkimi dzieciaczkami. Ja urodzilam
      Mikolaja 5 kwietnia w łodzi. termin byl na 1 kwietnia. Maluszek mial 56cm
      dlugosci i wazyl 3500g. niestety teraz rzadko siadam do komputera, bo moja rana
      po cc zle sie goi, a i Miki zabiera mi sporo czasu.
      Pozdrawiam was wszystkie drogie mamusie znajome i nieznajome.

      Magda i mikolaj
      www.foto.xp.com.pl/mikolaj
      • zofia78 Ropiejące oczki i takie tam 23.04.04, 10:17
        Cześć dziewczyny!

        Po kilku dniach spokoju moja córcia zaczyna powoli przeistaczać się w
        talibańską terrorystkę. Już nie mogę odłożyć jej spokojnie do łóżeczka, bo
        zaczyna płakać.
        Mamy problem z ropiejącym oczkiem, na razie próbuję wycierać rumiankiem, ale
        nie wiem czy to coś da, więc proszę Was jak sobie z tym dałyście radę.
        Mam wrażenie, że kolki nas nie ominą, już zaczyna sie prężyć.
        Do dziewczyn karmiących piersią, czy waszym dzieciom odbija się po jedzeniu. Ja
        zauważyłam, że jak karmimy sie na leżąco (i w związku z tym nie odijamy) jest
        dużo lepiej, w dzień, kiedy na siłę próbuje ją odbić ulewa sie jej dostaje
        czkawki, a potem naturalnie ryczy. Może macie jakąś dobrą radę.
        Moja Marysia początkowo zachwycona siostrą wczoraj miała pierwszy kryzys,
        zaczęła marudzić. Chodzi po domu z nieszczęśliwą miną. Dzisiaj jest dzien
        przywilejów, tzn. po pierwsze nie poszła do przedszkola, po drugie jako "ta
        starsza" może nie kłaść sie spać o zwykłej porze.
        Może to coś da. Bawię się z nią 3 razy więcej niż przed urodzemniem Lidki, ale
        jak tylko mała nam w czymś przeszkodzi to od razu jest płacz. A mnie wtedy
        szlag trafia.

        Może znajdę trochę czasu i przeczytam wszystkie Wasze posty, na razie to
        nierealne.
        Pozdrawiam
        Lidka ma dzisiaj tydzień, hura!!!
        Zosia
        • opolanka1 Re: Ropiejące oczki i takie tam 23.04.04, 15:19
          Zosiu, ja także karmię Zuzieprzeważnie na leżąco i żadko jej się odbija po tej
          pozycji....jeśli już to najwiecej jej sie odbija po podaniu butelki, bo
          wiadomo , ze nałyka sie powietrza biedulka...ulewanie, narazie zdazyło jej się
          to dwa razy może, za to czkawkę ma i to dosyć często..mówi sie, ze wtedy
          przychodiz, gdy dziecku zimno, albo jest mokro w pieluszce i u Zuzi sie to
          sprawdza...

          pozzdrawiam cieplutko
        • contraria Re: Ropiejące oczki i takie tam 24.04.04, 08:18
          hej!
          lekarka zapisala Michalkowi kropelki biodacyna - 5-6xdobe po kropli oraz masaz
          kacikow oczy ku noskowi. wczoraj czesto przemywalam Malutkiemu oczko sola
          fizjoogiczna i skutkowala lepiej niz nieszczesny rumianek.
          pozdrawiam, contra
    • contraria garsc nowosci w kilku podejsciach 23.04.04, 11:29
      witajcie!
      juz mi sie wydawalo, ze mam chwilke, by cos napisac, a tymczasem Michal sie
      zbudzil. to juz kolejne podejscie do napisania postu... moze w nastej probie
      sie uda wink
      u nas ogolnie spokoj, Malutki ladnie je, wlasciwie najada sie jedna piersia i
      dopiero po odbiciu zaczyna ssac druga tak przez 5-7 minut i zasypia. czasami -
      gdy cisnienie sie waha - budzi sie rozzloszczony i glodny po 20 min. ale
      zdarzylo sie to kilka razy. generalnie Maluszek jest slodkim, spokojnym
      dzieckiem. przesypia w nocy nawet 6 godzin, ale glownie spi po 3-4 godziny. na
      spacerach tez zasypia i spi cala droge. lubi sie kapac, uwielbia, gdy sie do
      niego mowi, lubi tez sluchac tej samej plyty, ktora wlaczalam mu przez brzuszek.
      wczoraj skonczyl 10 dni, a juz trzyma glowke jak starsze dzieci, zaczyna sie
      krecic w lozeczku, jest silnym chlopczkiem. no, ale jak sie ma na starcie
      prawie 4400g i 62cm... to tak jest.
      mamy jedynie problem z gazami - Michas czerwienieje, napreza sie, steka-kweczy,
      poplakuje. dzis mamy wizyte pani dr, zobaczymy, co powie.

      zosiu - mnie polozna odradzila przemywanie rumiankiem, poniewaz nie jest to
      ziele plantacyjne /podobno/ i coraz czesciej zaczyna uczulac /brrr, a ja tak
      robilam przez 1 dzien/, zalecila jakies kropelki, ktorych nazwy sobie nie
      zapisalam, ale dzis przychodzi do nas pani dr i moze ona cos zapisze. jesli
      tak, dam ci znac, co to bylo.

      mnie roznosi energia, ponad 6 miesiecy calkowitego unieruchomienia daje sie we
      znaki - forma zerowa, 40min. spacer musze odespac, a wracam zziajana jak po
      maratonie. ale w domu robie wszystko, sprzatam, prasuje, gotuje, caly dzien z
      Malutkim - tylko ja go przewijam, jest co dzwigac, a rana goi mi sie
      rewelacyjnie - przemywam ja kilka razy dziennie woda utleniona i duuuuuzo
      wietrze. juz mnie praktycznie nie boli, a lekow przeciwbolowych nie lykam od 5
      doby. odczuwam jedynie ciagniecie przy gwaltownych ruchach. po ciazy zostalo mi
      4kg do zgubienia. w sumie niewiele, ale na razie wszelkie cwiczenia mam
      zakazane. wiec licze, ze Michalek z mlekiem je wyssie.
      nasz kot chyba jeszcze nie zalapal, o co chodzi z Michalkiem, boi sie go,
      podchodzi na odleglosc kilku metrow, choc bardzo go dziecko interesuje. gdy
      Maluszek sie poruszy albo cos sobie zakweka, kot-Klopot juz stoi w drzwiach,
      ale nie wchodzi. ciekawe, jak bedzie dalej.
      mam pytanie do dziewczyn karmiacych - ile mleka i nabialu jecie. mnie uczulono
      i kazano ograniczyc je do szklanki-dwoch mleka na dzien albo 2 plasterkow sera.
      jesli chodzi o jedzenie to, powoli zaczyna mnie nudzic na mysl o marchewce i
      musie jablkowym. dzis na obiad bedzie losos z folii, istna uczta!!! a podobno
      zawiera najwiecej tluszczu DHA, a to dobrze na mozg dziala.
      aha! a jakie dzemy jecie?

      ufff, udalo sie!!!
      pozdrawiamy cieplo mamy zmeczone i wypoczete, zyczymy sily i radosci,
      do nastepnego razu!
      contra i spiacy blogo Michalek
      • aste Re: garsc nowosci w kilku podejsciach 23.04.04, 12:41
        witajciesmile
        rosna te nasze dzieci jak na drożdżachsmile malilko mamy ten sam problem z
        jedzeniem całkiem jak w ciąży najbardziej ciągnie do tego zakazanego.
        ze spaniem większych problemów nie mamy wedłóg mojej córci mozna by zegarki
        ustawiać pobudki co 3 godzinki po czym bardzo szybkie zaśnięcie, pozostajwe sie
        modlić do dobrych mocy, żeby tak zostałosmile
        przed wczoraj była u nas położna srodowiskowa i malutka zdała ogledziny na 5,
        dostalismy pozwolenie na pierwszy króciutki spacerek chyba uda się dzisiaj wyjść
        tak wiec jest wspaniale. a wczoraj była moja mama obejrzec maluszka zachwycała
        się małą az miło było popatrzec i posłuchać w niedziele wizyta drugiej babcismile
        Beatko złóż małemu zyczenia z okazji tego I miesiącasmile, my na razie
        świetowaliśmy "tygodnice"wink
        chyba najsmieszniejszym akcentem jest to, że nasze stworzonka tez się
        rozmnozyły, posiadam w domu wiewiórki syberyjskie tak nam się wydawało że
        powinny byc młode ale czas mijał a nic się nie działo , prawdopodobnie mysia
        urodziła w dniu w którym wyszliśmy ze szpitala i teraz z jej domku dobiega takie
        cieniutkie popiskiwanie. dokarmiamy ją przysmakami w końcu ona też karmiaca mama
        tylko jej dzieci za jakieś 3 tyg wyjdą do nas a Idusia do chodzenia ma jeszcze
        dalekosmile

        tez się ostatnio zastanawiałam co można robić w porach czuwania takiego
        malutkiego dziecka które jeszcze za dobrze nie widzi i nie ma kontroli nad
        swoimi łapkami, na razie przypominam sobie wszystkie wierszyki jakie umiem na
        pamiec czyli masa z Brzechwy troche Tuwima wydaje się słuchac z
        zainteresowaniemsmile ale pewnie równie dobrze mogłabym recytować tabliczkę
        mnożenia- z tym że zdecydownie wole wierszykismile
        chyba moje szczęście zaczyna się budzić to nawet dobrze bo coś czuję, że piersi
        ciążą coraz bardziej.
        do poczytania pozdrawiamy wszyskich rówieśnikówsmile
        • mami27 Re: garsc nowosci w kilku podejsciach 23.04.04, 15:24
          Hej, hej,
          Właśnie starsza latorośl wyjechała na dwa dni do mojej mamy. A ja w ramach
          regenaracji dosiadłam na chwilke do kompa. U Nas bez żadnych nowości. Jeszcze
          nie zaznałam krzyku Emilki, chociaż widac po jej ruchach i mimice że po
          jedzeniu sobie trawi i tak się kręci. Oczko przestało ropieć (przemywałam
          uporczywie rumiankiem), nie ma żadnych odpoarzeń, ani sensacyjnych wysypek. Już
          udało mi się kilkakrotnie wywołać u małej uśmiech. Spróbujcie paluszkiem
          łaskotać dolną wargę maleństwa, Emilka robi wtedy piękny uśmiechsmile))
          Beatko> To z Twojej kruszynki robi się powoli kluseczka, to chyba niezły
          przyrost wagi. Tylko się cieszyćsmile)Bardzo dobrze, że dostałas juz miesiączkę,
          przynalmniej wiesz na czym stoisz. 2,5 kg. to naprawde niewiele, nawet bez
          areobiku to zrzucisz, ale ruch tez jest bardzo ważny. Ja nie wyobrażam siebie z
          moimi piersiami pełnymi mleczka na aerobiku, to narazie jest jeszcze tak
          odległe. Przy karmieniu Julki zaczęłam regularnie miesiączkować dopiero po
          około 10 miesiącach, więc zobaczymy jak będzie tym razem.]
          Malilko> nie przejmuje się dietą, wychodzę z założenia że jak mają byc kolki to
          i tak będą. Jem ogórek i pomidor i banany. Oczywiście nie ma mowy o
          wydymających i smażonym i cytrusach, nie przesadzam z nabiałem (szklanka mleka,
          jeden jogurt, trochę sera, masło). Jem bardzo mało słodyczy, chcę schyudnąc,
          ale zdarzyło mi się juz prince polo i jeden lód. Piję rozcieńczone soki, wodę,
          herbatę owocową. Na śniadanko dżemik wiśniowy, albo miód.
          Asik> Moja też sie budzi w nocy co 3 godziny, ale na szczęscie cała procedura
          trwa dosyć krótko i szybko znowu zasypiam, więc nie jest tak źle. Nie śpię w
          icągu dnia, ale o 21.30 idę spać jak nasze niemowlaczki. Jak nie ma kupki, a w
          nocy prawie że juz nigdy nie robi, to ją nawet nie przewijam, tylko szybkie
          karmienie i śpimy dalej. Na szczęscie moja mała wie, że noc to noc \, a dzień
          to dzień i nie wybudza się w nocy, ma cały czas zamknięte oczy.
          Zosiu> Ja w nocy nie podnoszę do odbicia, a w dzień mimo długiego oczekiwania i
          tak się jej nie odbija. Najczęsciej odbija jej się na leżąco i wtedy jej się
          trochę uleje. Muszę więc uważać, aby kłaść ją po jedzeniu raczej na boczek.

          NO to na dzisiaj tyle, życzymy Wam z Emilką (cały czas jest tu ze mną na biurku
          w foteliku) miłego weekendu i wykorzystujcie Waszych ukochanych póki nie są w
          pracy i odpoczywajcie.
          DO znów
          Mami i Emilia
          • malilka Re: garsc nowosci w kilku podejsciach 23.04.04, 16:55
            Cześć mamusie smile
            Mój miś też dzielnie trzyma główkę trzymany na ramieniu, położony na brzuszku
            na kocyku też podnosi i utrzymuje w górze przez kilkanaście sekund i robi to
            odkąd skończył 2 tygodnie. Rośnie w niesamowitym tempie, coraz więcej ubranek
            ma za małych, pampersy już nosi 4-9kg, bo w tych mniejszych odbijały mu się
            gumeczki na tłustych udkach smile
            Jeśli długo ropieje oczko, to raczej trzeba się udać do lekarza, bo długotrwale
            zatkane kanaliki łzowe mogą byc problemem. Ja dostałam Biodacynę do zakraplania
            6x dziennie i już jest prawie dobrze. Z rumiankiem trzeba uważać, bo podobno
            dużo dzieci uczula.
            Nabiału jem sporo, nie piję tylko mleka (które ponoć najczęściej powoduje
            problemy), ale jogurtów, kefirów, twarożków i serków to sporo i wszystko jest
            ok. Nie potrafię pójść na całość z jedzeniem, chociaż na razie miś nie
            zareagował na nic alergicznie, a jadłam lody, ciasto i rzodkiewkę, więc będę
            stopniowo wprowadzała nowe produkty.
            Mój synek też rzadko kiedy odbija, chociaż w dzień czasem dłuuugo jest trzymany
            w prawie pionie, więc w nocy w ogóle się tym nie przejmuję i tylko kładę go na
            boczku, jakby miał ulać. Ostatnio przewijam go po jedzeniu (po 5 min robi
            kupkę) i niestety w czasie nawet ekspresowego przewijania potrafi się w nocy
            rozbudzić i dzis musiałam go zabawiać przez półtorej godziny uncertain Ale potem sobie
            pospalismy do 11, więc jestem wyspana.
            Na spacerki już chodzimy, jest super, choć nie mam pojęcia jak mu ochronić
            buźkę przy tak ostrym słońcu. Jak mam zamocować parasolkę w wózku??? Dzisiaj
            miś się obudził na spacerze głodny (albo spragniony) i musiałam pędem iść do
            domu, bo nie byłam przygotowana psychicznie na karmienie go w parku smile Ale będę
            musiała to jakoś opracować, bo chcę z nim dłuuugo siedziec na dworze.
            Miłego weekendu smile
            Malilka i 18-dniowy Maciuś
            • annba1 Re: witamina D3 23.04.04, 17:08
              Cześć Mamusie!
              Jakie dawki witaminy D podajecie maluszkom? 2 czy jedną kroplę? Zapewne
              cycusiowe i butelkowe dzieciaczki maja inne dawki.
              pozdrawiam
              Ania
              • dorota.gdynia Re: Kamilek ma trzy tygodnie :) 23.04.04, 19:26
                Witam wszystkie wyspane, a szczególnie te mniej wyspane Mamusie!

                Dziś Kamilek skończył trzy tygodnie i uczcił to... całodziennym płaczem.
                Jesteśmy wykończeni - zbudził się o 5 rano i tak właściwie to zasnął jakąś
                godzinkę temu (spał tylko na spacerze, a tak to czuwał przez cały dzień i
                drzemał po kilkanaście minut). Także jestem dziś bardzo niewyspana. A przy
                okazji - muszę powtórzyć kilka wierszyków i piosenek, żeby mieć co mu śpiewać.

                Wczoraj byliśmy pierwszy raz u lekarza - waga: 4450. Wszystko byłoby w normie,
                gdyby nie te pryszczyki na twarzy. Niestety okazały się one zapaleniem skóry i
                dostaliśmy dwie maści (jedna z antybiotykiem)+wapno. No i witaminki Vigantol
                (D3): ja odaję 1xdziennie dwie krople.
                A przy okazji: uważajcie na to co dostajecie w aptekach - ja wczoraj kupowałam
                wapno w ampułkach - miałam zapisame na recepcie ampułki 5ml, a wydano mi w
                aptece 10ml!!! Dodam, że lakarka miała napisane: podawać dziecku po pół ampułki
                (lekarce chodziło o ampułki 5ml). No w każdym razie trzeba być czujnym, bo mi
                nawet pani w aptece nie powiedziała, że wydaje lek o innej pojemności.
                Zobaczyłam to dopiero w domu, ale nie omieszkałam dziś podejść i sprawę
                wyjaśnić - oczywiście zostałam przeproszona, ale nie zmienia to faktu, że
                mogłam dziecku podać za dużą dawkę leku.

                Fajnie, że tak dużo piszecie o swoich pociechach, bardzo lubię czytać Wasze
                posty... szkoda, że mam tak mało czasu na pisanie... Ale mam też nadzieję, że
                wkrótce się to zmieni i Kamilek będzie więcej spał.

                Pozdarwiam Was serdecznie, ucałujcie w stópki Wasze cudne pociechy i niech Wam
                duuuużo spią i maaaało płaczą.
                Dorota i 3-tygodniowy Kamilek

                PS. Gosiu-dzięki za maila!
              • agata1112 Witajcie! 23.04.04, 19:36
                • agata1112 Re: Witajcie! 23.04.04, 19:50
                  Oj, cos za wczesnie mi sie przycisnełosad
                  Chciałysmy sie z Mają do was przyłaczyć. Mała urodziła sie 13 kwietnia, waga
                  3700g, 54 cm długosci. W domku jestęsmy dopiero od wtorku, bo mała miała
                  żółtaczke, podejrzenie infekcji wewnatrzmacicznej (5 dni antybiotyków przez
                  wenflon w główke) i złamany obojczyk. Mam nadzieje, że limit chorób małej
                  został w ten sposób wykorzystany na długi czas smile
                  Teraz jestesmy w domku, dzis był pierwszy spacer, na którym cały czas spała jak
                  aniołek.
                  Czytałam Wasze posty dotyczące jedzenia maluszków. Wiekszośc boi się, ze dzieci
                  sie nie najadaja. Ja miałam taką sytuacje w szpitalu, gdy mała wisiała mi przy
                  piersi prawie 6 godzin. Oczywiscie z przerwami 10-20 minut na spanie i okazało
                  sie, że sie przejadła. Właczyło sie u niej ssanie na maksa, od nadmiaru
                  jedzenia zaczął ja bolec brzuszek (zbyt mało czasu, żeby pokarm strawił sie w
                  brzuszku), a taki maluch, gdy go brzuch boli to jeszcze bardziej chce jesć i
                  tak w kółko. Dodatkowo częste i rzadkie kupki. Dopiero pielęgniarka
                  powiedziała, żeby dac jej smoczek i po małych walkach (nie umiała go ssac)
                  zasneła i potem jej przeszło, ale teraz jestem przewrażliwiona, gdy za czesto
                  (czytaj częsciej niz co 2-3 godziny) chce jeść.
                  Na wadze przybierała rekordowo. Przez pierwsze trzy doby straciła 280g, ale
                  potem ruszła jak burza. Najpierw 70g, potem 60g, 100g, az w końcu 120 g na
                  dobe! więc głodna raczej nie jest. Ciekawa jestem ile przytyła od wyjacia ze
                  szpitala.
                  Pisałyscie, ze Wasze dzieciaczki podnoszą ładnie główke. Maja robi to chetnie
                  prakytcznie od samego urodzenia i całkiem długo ja potrafi utrzymac. Zaczełam
                  sie teraz przejmowac, czy to nie za wcześnie.
                  Chyba musze sie jak najszybciej wybrac do lekarza i go o wszystko wypytac, bo
                  moja mała nawet nie dostała żadnych witamin i specjalnych zaleceń ze szpitala i
                  nie wiem, czy to dobrze, czy nie.
                  Pozdrawiamy serdecznie wszystkie mamy i maluszki,
                  Do nastepnego poczytania!
                  Agata i Maja
                  • lidszu Re: Kwiecien 2004:) 24.04.04, 00:33
                    Hej,
                    Byliśmy dzisiaj na wizycie kontrolnej w przychodni i okazuje się, że niestety
                    Ingunia nie przybiera na wadze wsytarczająco dużo i będziemy musieli ją
                    dokarmiać. Byliśmy również w poradni laktacyjnej. Dostałam zalecenia długiego
                    karmienia jedną piersią, później drugą. Mamy ją również dokarmiać mieszanką 100-
                    150 ml dziennie. Oprócz tego mam również pięć razy dziennie ściągać sobie
                    pokarm. No cóż, mam nadzieję, że to pomoże córci przybrać na wadze i że
                    pracując laktatorem zwiększę również ilość produkowanego przeze mnie mleka. Na
                    razie pieką mnie otoczki od brodawek, ponieważ Ingunia miała dzisiaj zły dzień
                    po powrocie z przychodni i wisiała mi na cycu przez dwie godziny.
                    Jeśli chodzi o wit. D3 to lekarka kazała nam podawać od 3 tyg. jedną kroplę na
                    dzień.
                    Lidka
                    • asik_w Kamil- 3 tygodnie:-)))!!! 24.04.04, 01:39
                      witam!!! dziaij takze i moj Kamilek konczy 3 tygodniesmile, no i jest dzisiaj
                      taki marudny, ciagle by tylko jadl, nawet co godzinke, malo spi(teraz w koncu
                      zasnal, mam go w koszyku przy biurku, moze posi ze 2 godzinki!!.Gdy tak czytam
                      Agatke zastanawiam sie czy wlasnie te dzisijsze bole brzuszka i czeste kupki
                      nie sa przyczyna tego, ze Mis tak duzo je ostatnio, bo naprawde apaetyt ma
                      ogromny, a na dodatek wczoraj i dzisiaj zdarzylo mu sie ulac pokarm po
                      jedzonku, no i za kazda zmiana pieluszki kupka wielka, oh te bole brzuszka,
                      raczej na 100% nie ejst to kolka tylko te gazy, puszcza takie baki, ze tatus
                      przy nim wysiadawink,tylko z ejak ciezko je puscic!ale dzisiaj pomogla nam
                      suszarka!!!
                      Ja nie podaje Malemu witaminek zadnych nawet wit D, tutaj jest duze
                      naslonecznienie, nie ma zimy, min tem w dzien to okolo 10 stopni wiec nic
                      takiego sie nie podaje dzieciaczkom, pozniej ewentualnie fluor, ale to na
                      zyczenie rodzicow!za to kaza robic kapiele sloneczne!
                      spac mi sie chce!!!wink, mam nadzieje, ze Mis po dzisiejszym dniu bedzie spal
                      slicznie i da tez pospac mamusismile) pozdrawiam cieplo Asik
              • contraria Re: witamina D3 24.04.04, 08:19
                hej!
                lekarka zapisala Michasiowi wit. D3 od 15 doby zycia po 1 kropli dziennie.
                pozdrawiam, contra
    • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004 :) 24.04.04, 11:32
      Ojoj ale się u nas rozpadało , za oknem strasznie ponuro, dzisiaj nici ze
      spacerku sad(( Wczoraj było tak ładnie, że spacerując spędzilśmy pół dnia,
      Iguś bardzo lubi przebywać na powietrzu więc jeśli tylko możemy to korzystamy.A
      dziś niestety...
      Kolki nadal nas męczą, choć nie zawsze, wczoraj np. mieliśmy przerwę a
      dzisiaj rano znówsad na szczęście krótko i w domu był jeszcze tata, który
      ratował sytuację suszarką - w przypadku naszego malucha działa ona cuda.Ciepły
      strumień powietrza skierowany na brzuszek sprawdza się o wiele lepiej niż
      okłady z gorącej pieluchy , które stosowaliśmy wcześniej.

      Agato mój mały też się przejadał, bywało nawet że tak bardzo iż ulewało mu się
      nosem, cały czas chciał jeść więć myślałam, że faktycznie jest głodny, jednak
      przy ostatniej wizycie p.połóżna uświadomiła mnie, że mam małego żarłoczka no i
      niestety stanęło na smoczku.Piszę niestety bo nie chciałam go podawać małemu
      zwłaszcza tak wcześnie ale nie ma wyjścia w pzeciwnym razie jedzenie 24h na
      dobe z 20min przerweami a potem ból brzucha i ulewanie u małego ,nie mówiąc już
      o stanie moich piersi. Zauważyłam jednak, że po tym jak w pierwszym dniu
      smoczek po odstawiewieniu od piersi był konieczny to teraz tj. 2 dni później
      wszystko jakby się unormowało, mały je co 2-3 godz. i już sporadycznie podajemy
      mu smoczek, co mnie bardzo cieszy.

      Igor również unosi głowkę i potrafi ją dość długo utzymać, wogóle to kręci nią
      niemiłosiernie na wszystkie strony, że aż się boję czy nie zrobi sobie krzywdy.
      Co do odbijania po jedzeniu to zazwyczaj łatwto nam to nie przychodzi,trzymam
      małego w pozycji pionowej, chodzę, masuje plecki i nic.
      Zodkładaniem do łózeczka też nie idzie nam zbyt dobrze, na rękach mały śpi jak
      zabity, kładę go do łóżeczka i.......koniec spania.Oczywiśce zdarza mu się
      zasnąć w łóżeczku ale bardzo rzadko i głównie po kąpieli.

      GOSIU dziękuje za dietę.

      Nie zanudzam dłużej.
      Pozdrawiamy i życzymy miłego weekendu. Nika I igor
      • zofia78 Re: Kwiecien 2004 :) 24.04.04, 11:53
        Cześć mamuśki!

        Mam nadzieję, że się dziś w nocy wyspałyście. Ja nawet tak. Wieczorem małą
        wziął mąż i ja bez świadomości, że muszę czuwac przespałam 2 godziny jak
        zabita, potem były jeszcze 3 godzinki spania, później trochę wiercenia, ale
        spanko skończyło się o 6 ale nie za sprawą bąka, tylko sąsiada alkoholika i
        pijaka, który przyszedł pożyczyć 20 zł. Mąż myślałam, że rozniesie dziada na
        strzępy. Ale cóż, miejmy nadzieję, że więcej nie przyjdzie.
        Lekarka zapisała małej kropelki do oczu, przeszło jak ręka odjął. Trochę się
        napina, ale na to też będzie rada, bo pani doktor dała w razie czego lacidofil
        do rozpuszczenia w moim mleku.
        Chcieliśmy wyjść na spacer, a tu za oknem szkoda gadać. Może jutro będzie
        lepiej, już nie mogę siedzieć w domu. Jutro pierwsza wizyta rodzinki.
        Słuchajcie iewczyny, czy Wy mówicie gościom, co chciałybyście dla dziecka?
        Jakoś mi głupio, a i tak muszę zadbać, żeby przynieśli coś Marysi.
        Za tydzień przyjeżdża moja mama (hura) i weźmie Mary ze sobą na tydzień do
        Gdyni. Będę mogła trochę odsapnąć.
        Pozdrawiam wszystkie mamusie
        Śpijcie jak najwięcej
        Zosia

        Czy Was też bolą plecy? Mnie okropnie.
        • malilka Re: Kwiecien 2004 :) 24.04.04, 15:26
          U nas dzisiaj od rana kropi i pada na zmianę, ale poszliśmy na spacerek- niech
          się maluszek uodparnia, w końcu nie było jakoś zimno, tylko mokro. Było super-
          świeże wilgotne powietrze podobało mu się nawet bardziej niż wczorajsze gorące.
          Ja trochę zmokłam, bo nie jest łatwo manewrować wózkiem z parasolką w ręku, ale
          trochę wiosennego deszczu przecież nie zaszkodzi.
          Ja też jestem dzisiaj wyspana, bo wstaliśmy w trójkę dopiero o 11.30, a nocka
          była spokojniutka- mały zasypiał pod koniec jedzenia przy piersi, więc idealnie.
          Pozdrowionka
    • mama-magda Co można, a czego nie ? :/ 24.04.04, 13:20
      Drogie mamusie,
      może wy mi powiecie co mozna jeść , a czego nie. Nie wiem czy mogę pić soki,
      jeśli jak to jakie i czy można jeść dzemy. wiem ze nalezy unikac czekolady,
      cytrusow i jarzyn straczkowych. moja wiedza kończy sie w tym miejscu. Może
      któraś mamusia ma jakąś listę albo dietę dla mam karmiących?
      Moj Mikolaj ostatniej nocy budzil sie co godzine na karmienie. polozna ktora
      dzisiaj przyszla powiedziala ze juz nie wystarcza mu jedna piers i trzeba
      karmic z dwoch, a Miki i tak robi sie powoli jak maly pulpet i nie wyglada na
      glodnego wink
      Pozdrawiam wszystkie mamusie, widze ze jest nas co raz wiecej smile))

      magda i mikolaj (prawie 3 tygodnie)
      www.foto.xp.com.pl/mikolaj
      • renka.gg Re: Co można, a czego nie ? :/ 25.04.04, 14:59
        Cześć Dziewczyny,

        Pierwszy raz piszę na tym wątku, a to dlatego, że uzależniłam się od czytania
        Was i w konsekwencji jak siadam do komputera to starsze dziecko godzinami
        ogląda bajkę,
        a młodsze ssie godzinami jedną pierś (tak, żeby mamusia miała jedną rękę wolną
        do obsługi komputera) smile Nie jest to zbyt mądre, więc siadam rzadko.
        Ale teraz starsze jest na spacerze z tatą, a młodsze ze mną (czyt. śpi w wózku
        na balkonie).
        Oj, rozleniwiłam się przez te ciążę i w ogóle nie mogę się wziąć w garść. Mój
        mąż dopiero od 3 dni w pracy,
        więc też nie miałam motywacji bo dzielnie mi pomagał. A dziecko jest jak
        aniołek - pięknie je,
        pięknie śpi, żeby nie zapeszyć. Starsze było takie jak dziecko lidszu (czytając
        Ciebie to jakbym czytała
        siebie sprzed 2,5 roku) - małą potrafiłą płakać od 22 do 5 rano. I też suszarka
        byłą wybawieniem.
        Dlatego teraz mam jak w bajce - dziecko płacze regularnie około godziny między
        7 a 8 wieczorem. Zazwyczaj
        wychodzę koło 19 jeszcze raz na spacer, więc czasami uda jej się to przespać.
        Właśnie, co do spacerów,
        to my wyszłyśmy pierwszy raz dzień przed skończeniem 2 tygodni, a teraz jak
        jest ładna pogoda (nie pada i nie jest
        przeraźliwie zimno) to jesteśmy ok. 2,5 godzin koło południa i ok. 45 min do
        godziny po południu.
        To głównie ze względu na starszą, żeby mogla się wyszaleć na placu zabaw. Ale i
        Natalka ładnie po takim
        spacerze śpi w nocy. Do niedawna było tak, że zasypiała koło 21 i budziła się
        dopiero o 4-tej, tzn.
        ja ją budziłam, bo już mi ciekło z piersi, ale od dwóch nocy budzi się
        dodatkowo koło 2. I tak nieźle.
        Starsza córka pozytywnie zareagowała na siostrę, ale teraz ogranicza się do
        pogłaskania, pocałowania i już jej nie ma.
        Nie jest specjalnie zazdrosna, zaczęła nawet sama zasypiać i spać bez pieluchy
        i jest z tego bardzo dumna.
        Myślę, że będzie jej sie okres narodzin siostry dobrze kojarzył, bo tata był 3
        tygodnie w domu i spędzał z nią
        długie godziny na placu zabaw i w jej pokoiku - chyba nigdy nie miała tak
        dobrze. Teraz rozumie, że po połudeniu muszę wykąpać Natalkę i
        położyć ją spać, więc ogląda sobie wtedy bajki.
        Dorotko - my też mamy taki sam problem z buzią, Mała jest cała w pryszczach, a
        teraz jeszcze dodatkowo w "kaszce". Jedna lekarka stwierdziła, że
        to potówki i nie kazała nic robić, druga, że to potówki nadkażone bakteryjnie i
        dała maść z antybiotykiem Gentamycynę, ale to nic
        nie pomogło. Trzecia powiedziałą, że jedno to trądzik niemowlęcy (nic z tym nie
        robić), a drugie to alergia i kazała
        odstawić nabiał i dałą jaką maść robioną. I też nic nie pomaga. Dwie matki
        spotkane w przychodni (niezależnie, w czasie dwóch różnych wizyt)
        powiedziały, że ich dzieci też tak miały i zniknęło gdzieś po miesiącu. Już
        sama nie wiem, co robić, buźka Małej wygląda strasznie. A u
        Was jak, maść pomaga, informuj mnie na bieżąco, proszę. A jaką macie maść?
        Uff, ale się rozpisałam, to narazie tyle, narazie żadnych większych problemów
        nie mamy, odpukać.
        A, mieliśmy (mamy) duży problem z kotem, który zwariował prawdopodobnie i
        strasznie się na nas rzucał, pogryzł,
        i podrapał (na szczęście nie dzieci) - u mnie po tym ataku skończyło się
        antybiotykiem, zastrzykiem przeciwtężcowym i
        opatrzeniem u chirurga. Ale napiszę o tym, ku przestrodze tym, które mają
        zwierzęta, następnym razem.

        Pozdrawiam,
        Renata

        Ps. Poproszę o dietę dla karmiących na adres renkag@tenbit.pl
        PS2. Czy Wy już doszłyście całkiem do siebie, bo ja czuję się dobrze, ale
        czasami mam jeszcze zawroty glowy, zwłaszcza na dworze. A Wy?

        • lidszu Re: Kwiecień 2004:) 25.04.04, 19:45
          cześć dziewczyny,
          Zaczęły się u nas kolki. Inga płacze całymi dniami. Całe szczęście noce
          przesypia, co pozwala mi nabrać sił na następny dzień. Zastanawiam się czy
          wasze pociechy kolka też tak długo męczy. Moja koleżanka powiedziała mi, że jej
          sysnek też tak płakał całymi dniami podczas kolki (trwało to jakieś dwa
          miesiące). Mam nadzieję, że mała da nam czasami odpocząć, w szczególności, że
          mój mąż jutro (po dwutygodniowym urlopie) wraca do pracy i zostaję w domu
          sama. Trochę się tego boję, ponieważ mąż podczas moich gorszych chwil zajmował
          się córeczką. Mam również nadzieję, że pogoda się poprawi i będziemy mogły
          jutro wyjść na spacer, który Ingusia bardzo lubi.
          Może macie jeszcze jakieś sprawdzone sposoby na kolkę oprócz suszarki ? Co
          trzytygodniowemu maluszkowi można podawać, aby przynajmniej w jakiejś części
          zmniejszyć te dolegliwości.
          pozdrawiam,
          Lidka
          • asik_w Re: Kwiecień 2004:) 25.04.04, 22:13
            Czesc dziewczyny!!
            Lidszu, ja tez juz odchodz eod zmyslow co tutaj zrobic zeby pomoc Malemu, ja
            juz sama nie wiem czy on ma kolki czy takie gazy, w sumie to na jedno chyba
            wychodzi, nie wiem, na szczescie nie placze, ale te jego stekanie, marudzenie,
            krzywienie sie, robi sie taki czerwony na twarzyczce, doprowadza mnie do
            placzu, masuje brzuszek, suszarka, podaje herbatke z kopru, rumianku sama pije
            litrami herbatke dla matek, u nas najbardziej chyba dziala prZUtulanie,
            calowanie, chyba zaczne podawac kropelki jakies juz sama nie wiem, moj Kamilek
            najbardzije meczy sie rano tak 7-8, i wieczorem okolo 20 no i w dzien ma
            pojedyncze ataki, tylko ze te juz na szczescie mniejsze, prawie nic nie jem bo
            sie az boje z emoze szkodzic, wczoraj zjadlam kilka herbatnikow i moze to tez
            szkodzi, ale odstawiam mleko i jego pochodne, przestawiam sie na sojowe, jak po
            kilku dniach nie bedzie poprawy to kupuje ta formule, ktora ma niby pomagac
            zwalczac kolki itp rzeczy, i tak go dokarmiam wiec zobaczymy oj a najgorsze tzn
            dla mnie najbardziej wykanczajace jest to, ze je po troszku gdzies co godzinke,
            wiec i ze spania nici;-(. Mam nadzieje z enowy tydzien przyniesie nam ulge w
            kolkach, gazach i pozwoli sie wyspac! pozdrawiam asik
            • malilka Re: Kwiecień 2004:) 26.04.04, 00:25
              Witajcie,
              Wreszcie sobie poradziłam z wszystkimi dolegliwościami misia. Dziś nad ranem
              odpadł wreszcie pępek- strasznie się cieszę, że mam go wreszcie z głowy. Oczko
              już nie ropieje, no i- co chyba najważniejsze- wreszcie pozbyłam się tej
              uczuleniowej wysypki od pasa w doł. Winne okazały się pampersy- przeszłam na
              huggisy i po dobie wszystko zniknęło jak ręką odjął, a niektóre wypryski już
              podchodziły ropą. Teraz skórka jest śliczniutka i już na pewno pozostanę wierna
              huggisom. Czy smarujecie całą pupę po każdym przewijaniu? Ja się przyznam, że w
              ogóle pupy nie smaruję niczym- położna powiedziała, że jeśli nic się nie
              dzieje, to najlepiej niczego nie stosować, a przyznam, że do mnie bardzo
              przemawia teoria "jak najmniej kosmetyków". Cała pupcia nawilża się tylko w
              czasie kąpieli w balneum, a po przewijaniu smaruję mu tylko okolice odbytu i
              pachwinki linomagiem, no i oczywiście wietrzenie gołej pupy przez 10 minut i
              pupcia jest gładziutka i mięciutka.
              Jem coraz więcej rzeczy, na razie bez żadnych zmian alergicznych, ufff. Cały
              czas mam mega apetyt, chyba nawet jeszcze większy niż w ciąży, ciągle chce mi
              się jeść i ciągle coś jem. Dzisiaj trochę zaniepokojona weszłam na wagę i
              okazało się, że mimo tego apetytu od wyjścia ze szpitala schudłam kolejne 2kg,
              więc zostały mi jeszcze tylko 2 kg do zrzucenia. Jestem zadowolona, bo to
              dopiero 20 dzień po porodzie, nie sądziłam, że będzie tak łatwo i bez żadnego
              wysiłku chudnąć. Swoją drogą nieźle dziecko "ciągnie"- ja zawsze miałam problem
              z tym, że byłam za szczupła i jak tak dalej pójdzie, to pewnie będę je miała
              znowu. No, ale tym się zupełnie nie martwię- po ciążowych gabarytach z chęcią
              bym się wychyliła w drugą stronę smile
              Dobranoc,
              Malilka
    • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 26.04.04, 09:56
      Witam mamusie!

      Jakoś nie czesto siadam do komputera-w sumie to zawsze jest cos do zrobienia
      nawet jak mała śpi smile

      Opolanko-Lefax jak na razie pomaga,jeszcze czasem rano lub wieczorem Maja sie
      troche pręży i krzyczy ale zdecydowanie mniej niż tydzień wczesniej smile)
      Wtedy włączamy suszarkę i sytuacja opanowana.

      Na dietę nadal uważam-wiem że mogłabym jeść wiecej róznych rzeczy ale lepiej
      dmuchać na zimne-poza tym ja dobrze na tym wychodze bo w ciągu 2tyg schudłam
      4kg,wiec już niedługo dopnę swoje ulubione dzinsy.
      Do przyjazdu mojej mamy jadłam bardzo "monotonnie"-teraz już wiem że można
      sobie to jakos urozmaicić.
      W moim jadłospisie są:zupki gotowane na wywarze warzywnym
      (krupnik,pomidorowa,ryżanka),pulpety w sosie lub rzucane na zupę,kopytka,schab
      pieczony na kanapki lub do obiadu,pieczeń z mięsa jak na pulpety(tez na kanapki
      lub w sosie do obiadu)-wszystko robione i pieczone w domu(mam pewność że nie ma
      zadnych dodatkow powodujących wzdecia),ryba gotowana.
      Ograniczyłam przyprawianie,słodyczy nie jem właściwie w ogóle,nabiał tez
      ograniczyłam,jem sporo warzyw gotowanych(marchew,buraki) a także ryż,kasze.
      To tak w skrócie-i mimo że staram sie żeby nie zaszkodzić mojej małej to żal
      mnie bierze jak słysze jak krzyczy i sie pręży sadale przynajmniej wiem że ja
      sie do tego nie przyczyniam.

      Poza tym to Maja wcina mleko bardzo łapczywie i pewnie wtedy nałyka sie
      powietrza-my też mamy problem z odbijaniem i to ja chyba męczy.
      Mija jej właśnie 3tydzień i robi sie z niej mała kluseczka-przybrała około 800g
      i chyba urosła bo pampersy 1 juz zmieniliśmy na wieksze i śpiochy tez niektóre
      są przymałe smile

      Dziś wybieram sie do położnej ale ze sobą.
      W lewej piersi zrobiła mi sie okropna twarda kula której nie moge ani
      rozmasować ani nie działaja okłady gorące-trochę mnie to boli i dokucza przy
      ruszaniu ręką.Rośnie jak pierś jest pełna a i tak jest całkiem spore-widać
      przez bluzkę.To chyba zrobiło sie po zapaleniu jakie miałam 10dni temu w tej
      piersi.Troche mnie to martwi-czy któras miała cos podobnego??

      I jeszcze dziś idziemy na usg bioderek-pediatra już w szpitalu kazała nam przed
      ukończeniem 4 tyg bo bardzo słabo sie rozwodzą.Licze że nie bedzie trzeba Maji
      wkładac w szynę.Dam znać co sie okaze.

      Czy wasze maluszki tez nie lubią przebierania i przewijania.Nasza spokojna
      córcia na przewijanku zmienia sie w totalnego wyjca,pręży sie i nie daje
      załozyc pieluchy i siusia z nerwów kilka razy-daje niezły popis.

      No ale kończe.
      Zyczę wam cierpliwości i choc troche przespanych nocy smile
      Do usłyszenia
      Gosia i Maja
      • contraria Re: Kwiecien 2004 :) 26.04.04, 10:20
        witajcie!
        u nas spokoj jak na razie. Michalek konczy dzis 2 tyg., nawet nie wiem, kiedy
        to zlecialo. wydaje mi sie, ze jeszcze wczoraj mialam duuuuzy brzuszek...
        Malukiemu dokuczaja gazy i juz sama nie wiem, co robie nie tak. jem bardzo
        ostroznie, staram sie, by po kazdym jedzonku Malutki odbil - raz sie udaje,
        innym razem nie. najbardziej Maluszek nie lubi lezec na brzuszku. no chyba, ze
        u brzuszek w brzuszek z tata, to owszem. nawet zasnac tak potrafi. bardzo
        ladnie odchodza mu wtedy gazy i nie musi sie tak prezyc, czerwieniec, wytezac.
        chcialam mu podac rumianek czy koperek, zeby sprawdzic, czy pomoga, czy
        przyniosa mu ulge, ale zastanawiam sie kiedy to zrobic.
        kiedy podajecie dzieciom herbatke - przed czy po karmieniu, i ile???
        ze skora Michalka nie mamy zadnych problemow, jest sliczna, gladziutka. oczko
        przestaje powoli ropiec, choc infekcja przeniosla sie i na drogie oczko.
        zakraplamy teraz oboje oczu.
        noce sa dosc spokojne, za to we dnie synus miewa dosc dluge okresy czuwania,
        potrafi godzinami lezec, pokwekiwac, wpatrywac sie w cos,przygladac sie swoim
        raczkom, obserwwac swiat wokol. jesli nie mecza go wtedy jelitka, doprawdy
        cudny to obraz i moge spedzac godziny na przygladaniu sie Michalkowi.
        spacerki malenstwo uwielbia ladnie na nich spi, uwielbia wyboiste szlaki,
        najwidoczniej polskie chodniki dzialaja na niego kojaco.
        u nas zaczynaja sie wizyty gosci - pediatra nie miala nic przeciwko, byle nie
        przychodzily dzieci /moga siac choroby wieku dzieciecego, a to zdecydowanie nam
        niepotrzebne/. jutro idziemy po akt urodzenia Michasia, ciekawe jak Malutki
        bedzie sie zachowywal w oficjalnej sytuacji wink
        chyba pojde sie zdrzemnac, bo dzis tatus wroci pozno, wiec caly dzien przed
        nami.
        pozdrawiam,
        contra
        • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004 :) 26.04.04, 10:55
          No i w koncu udało mi się uśpić małego marude. Dzisiejsza noc nie należała do
          najspokoniejszych, mieliśmy przerwę od 0:40 do prawie piątej, wprawdzie nie
          był to jakiś histeryczny płacz, ale mały nie chciał spać , stękał , kwękał..
          Pospał do 8 i znowu, dopiero teraz zasnął.Uff....Dziś u nas za oknem trochę
          ładniej, póki co nie pada tak więc dziś pewnie nie będziemy siedzieć w domu
          tylko pojedziemy na spacer( mam nadzieję, że nie zacznie padać )
          Ja już właściwie czuję się ok, dzisiaj zauważyłam że zaczęły mi schodzić szwy
          po cięciu, problem sprawia mi jedynie dłuższe stanie (ból pleców), kiedy
          chodzę czy siedzę wszystko jest w porządku. Co do wagi to czytam Wasze posty o
          tym że zostało Wam do zrzucanie 2, 4, czy 5 kg z zazdrością. W całej ciąży
          ponad 20 kg na plusie i teraz dopiero minus 7 sad(( W ciąży miałąm problemy z
          opuchlizną i nadmiernym zatrzymywaniem wody w organiźmie, gdy byłam w szpiatlu
          podawano mi leki na odwodnienie i przy wyjściu miałam jakieś 5kg mniej,
          łudziłam się że po porodzie przynajmniej tych 5 dodatkowo się pozbędę a tu ...:
          (((

          Uciekam bo mały znów właczył "syrenę"
          • opolanka1 Re: Kwiecien 2004 :) 26.04.04, 16:19
            hej..

            na poczatek przepraszam za literowki, ale zuzia jest ze mna i jedna reka tylko
            na klawiaturze...u nas leci dzien tak szybko, ze ne wiem kiedy, a tutaj juz
            pora kapania. zuzia nadal ssie piersi i pokarmu odpukac mam narazie dosyc..

            Malilka, pytanko do ciebie, bo mala takze ma wysypke ale tylko na pupci..czy
            moze to byc uczulenie na pampersy???

            Gosia, ciesze sie, ze lek pomaga....

            Dziewczyny mam pytanie, czym myjecie wasze pociechy..bo ja narazie uzywam w
            kapieli szarego mydla???

            oj, chyba wiecej nie napisze teraz...

            pozdrawiam was wszystkie..

            ps. u nas narazie cisza z kolkami...a mala wcoraj skonczyla 4 tygodnie
            • malilka Re: Kwiecien 2004 :) 26.04.04, 17:39
              Opolanka, jeśli wysypka jest tylko w strefie około_pampersowej, to jak
              najbardziej może być od pieluszek albo chusteczek (jeśli używasz). Zmień
              pieluszki na próbę- jeśli to ich wina to różnicę zobaczysz natychmiast, u mnie
              po dobie po wysypce nie było śladu i tak jest do teraz. A misia kąpię w
              Balneum, po któe pobiegłam jak zobaczyłam tą wysypkę i jest naprawdę super.
              Pierwsze dwa razy też go kąpałam w mydle (Bobas), ale wtedy miał np przesuszone
              nożki w zgięciach stópek, a po Balneum niczym go nie smaruję a i tak jest
              gładziutki i mięciutki. Położna mi radziła żeby kąpać dziecko na przemian w
              Balneum, mydełku dziecięcym i naparze z lipy i nagietka. W szpitalu mały był
              kąpany w płynie Johnsona do całego ciała (Tip-to-Toe chyba tak się nazywał) i
              jak tylko będę w sklepie to go kupię, bo pachniał przecudownie, no i wiem, że
              mały nie jest na niego uczulony, bo przez tydzień nic mu po nim nie było.

              Jeśli chodzi o pokarm, to ja jestem barem mlecznym tryskającym mlekiem i jak
              pomyślę, że przed porodem bałam się, że będę miała za mało pokarmu i nawet
              kupiłam sobie herbatkę Hippa, to chce mi się śmiać smile W czasie karmienia mleko
              mi tryska z obu piersi tak silnym strumieniem, że do stanika wkładam sobie duży
              kawałek pieluszki, żeby się nie pozalewać mlekiem. No i raz już dzidziuś się
              zachłysnął w czasie ssania, na szczęście zachowałam przytomność umysłu,
              położyłam na brzuszku na swoich kolanach z głową wiszącą w dół i mocno
              poklepałam po pleckach i było ok. Ale od tego zdarzenia przestałam w nocy
              karmić w łóżku- nie chciałabym, żeby coś takiego się zdarzyło, jak akurat
              przysnę. Karmię w salonie, na siedząco i przy słabiutkim światełku, ale tak, że
              widzę co się dzieje.
            • titicaka Re: Kwiecien 2004 :)LISTA 26.04.04, 18:54
              Juz tu jestesmysmile

              MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560g)dnia
              27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003

              KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200g)dnia
              5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002

              GODIVA - ¡URODZILA EWE!(54cm i 3230g) dnia 11.03.2004, miala termin na
              02.04,slub 22.09.2001

              TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660g)dnia 20.03.2004 ,
              miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003

              NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990g)dnia 20.03.2004 ,miala
              termin na 11.04.2004

              ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130g) dnia 28.03.2004, miala
              termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997

              RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650g) dnia 28.03.2004,miala
              termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)

              OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala termin
              na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003

              MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280g) dnia 31.03.2004 ,miala termin
              na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999

              APRILAS(Ania) - ¡URODZILA MAJE!(54cm i 3300g) dnia 1.04.2004 ,miala termin na
              07.04 ,slub 1.08.1998 *Poznan

              ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004,
              miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA

              DOROTA.GDYNIA,23(Dorota) - ¡URODZILA KAMILKA!(60cm i 4030g) dnia
              02.04.2004 ,miala termin na 03.04 ,gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003

              ANNBA1,25(Ania) - ¡URODZILA ANTOSIA!(55cm i 3550g) dnia 02.04.2004 ,miala
              termin na 14.04 - synek Jas(18.10.01)*Piaseczno Wa-wa

              SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04,
              synek Kuba (26.02.2001)*Poznan

              MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 04.04.2004 ,miala
              termin na 25.04

              PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala
              termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003

              MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termin
              na 10.04

              PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - ¡URODZILA MIKOLAJA!(56cm i 3500g)dnia
              05.04.2004 ,miala termin na 1.04 *Lodz

              JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970g) dnia 8.04.2004 ,miala
              termin 12.04

              LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin
              4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa

              JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 09.04.2004, miala termin
              na 24.04

              EDI.K(Edyta) - ¡URODZILA ALBERTA!(55cm i 3660g) dnia 11.04.2004, miala termin
              na 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip(22.02.2001) ,gg 4094333 , slub
              03.09.1994

              CONTRARIA,30 - ¡URODZILA MICHALKA!(62cm i 4390g) dnia 12.04.2004 ,miala
              termin na 24.04 *Poznan

              DABROWIANKA,27(Agnieszka) - ¡URODZILA JAGODE!(61cm i 3780g)dnia 12.04.2004 ,
              miala termin na 7.04 - *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001

              LSC(Lucy) - ¡URODZILA MARTYNKE!(53cm i 3100g) dnia 12.04.2004 ,miala termin na
              22.04 ,*Szczecin


              AGATA1112 - ¡URODZIAL MAJE!(54cm i 3700g) dnia 13.04.2004 ,miala termin na
              18.04 ,*Warszawa , slub 28.04.2001

              MAGAR1(Marzena) - ¡URODZILA JONASZA!(53cm i 3600g)dnia 14.04.2004 ,miala
              termin na 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz *Malczyce

              ASTE(Joanna) - ¡URODZILA IDE!(58cm i 3260g) dnia 14.04.2004 ,miala termin na
              13.04

              ZOFIA78(Zosia) - ¡URODZILA LIDKE!(62cm i 4350g) dnia 16.04.2004 ,miala termin
              na 14.04 - coreczka Marysia *Szczecin

              USZCZESN(Ula) - ¡URODZILA JULKE!(52cm i 3220g) dnia 16.04.2004 ,miala termin na
              22.04

              IZABELA_P25(Iza) - ¡URODZILA MARTYNKE!(55cm i 3310g) dnia 18.04.2004 ,miala
              termin na 22.04 ,

              BEABO,29(Beata) - ¡URODZILA MAGDE!(54cm i 3540g)dnia 25.04.2004 ,miala termin
              na 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice

              • dorota.gdynia Re: Kwiecień 2004 :) 26.04.04, 22:27
                Witajcie Mamusie!
                Witajcie Kochane Maluszki!
                Znowu nadrobiłam czytanie postów, bo weekend spędziłam prawie ały czas poza
                domem... W sobotę pojechałam do mojej mamy i uczyliśmy naszego Kamilka ssać
                smoczka. Bardzo tego nie chciałam, ale nie było rady... okazało się, że mały ma
                odruch ssania, a ja jako dobra mama cały czas przystawiałm go do piersi, czego
                efektem było przejedzenie i ból brzuszka, a co za tym idzie wielki płacz. A
                teraz jest jedzenie, przebieranie, smoczek i spanie. No może nie do końca
                wygląda to tak ładnie, ale jest dużo lepiej niż było. W niedzielę natomiast
                wybrałam się na zajęcia na uczelnię (oczywiście tylko na ćwiczenia-na 4
                godzinki), a moi mężczyźni zostali w domu z butelką ściągniętego mleka i bardzo
                dobrze sobie poradzili.
                Na spacerki wychodzimy już codziennie i bardzo je lubimy. Kamilek cudnie je
                przesypia, a i ja czuję się po nich fantastycznie.
                >Renatko - co do pryszczyków: u nas zostało to nazwane łojkotowym zapaleniem
                skóry i dostaliśmy maść z antybiotykiem Bactroban, maść natłuszczającą robioną
                w aptece o składzie: vaselini, eucerini i wapno takie jak do zastrzyków, ale
                podaję doustnie. Leki te przyjmujemy od czwartku wieczora i na razie odpukać
                bardzo pomogło, bo buźka jest już ładna i prawie bez pryszczyków.
                >Malilka - co do smarowania pupy, to w szpitalu uzywałam maść pośladkową, a po
                powrocie do domu Sudocrem - i bardzo sobie go chwalę.
                >Pearl - mam pytanie a propos usg: czemu robisz tak szybko? mi kazali przyjść z
                dzieckiem dopiero po skończeniu dwóch miesięcy - tak dostałam na skierowaniu; a
                może powinnam szybciej wykonać to badanie? proszę o radę; acha: i pampersy też
                już zamieniliśmy na "2" smile
                Ok, to narazie tyle. Uciekam do łóżka, bo już niedługo pora karmienia, a
                chciałabym się jeszcze zdrzemnąć.
                Życzę spokojnej nocy!

                • pearl24 Re: Kwiecień 2004 :) 27.04.04, 09:51
                  No i mam kłopot!
                  Byłam wczoraj z moją piersia u ginekologa i okazało sie że guz w piersi to stan
                  zapalny i musze brać antybiotyk przez 5 dni-Augmentin i po karmieniu (mała je z
                  obu piersi podczas karmienia)ściągać do końca mleko żeby nie zalegało.
                  Dwa tygodnie temu w nocy miałam gorączke 38,5 ale potem nic mi nie było dopiero
                  po jakis 5 dnich stwardniała mi pierś.
                  A najbardziej mnie martwi że maluszek wciąga z mlekiem ten antybiotyk sad(
                  No ale co zrobić-może mnie w końcu przestanie boleć.
                  czy któraś z was miała coś podobnego lub brała jakis antybiotyk karmiąc??

                  dorotko-na usg mieliśmy jechać tak wcześnie bo pediatra już w szpitalu
                  powiedziała że Maji bardzo słabo odwodzą sie stawy biodrowe i raczej bedzie
                  konieczna wczesna wizyta u ortopedy.Nie kazała zwlekać,bo gdyby sie okazało że
                  ćwiczenia i pieluszkowanie nie wystarczą to lepiej małą wczesniej włozyc w taka
                  specjalna szynę,zanim jeszcze zacznie przewracać sie lub siadać. No i trzeba
                  sprawdzić czy panewki sa wykształcone-wykluczyc ze to może byc powód słabego
                  odwodzenia.
                  Usg zrobiliśmy u świetnego warszawskiego profesora,teraz wybieramy sie do
                  ortopedy.
                  Normalnie takie usg rzeczywiście robi sie około 2-3 mies wiec jak wszystko jest
                  dobrze to nie ma sie czym przejmować.

                  Mam tez pytanie do ciebie i do innych mam dających swoje mleczko w butelce-
                  jakiego smoczkaa uzywacie i czy łatwo przyszło maluchom ssanie butli??
                  Maja nie chce za bardzo smoczka uspokajającego a po jednej próbie picia z butli
                  Aventu z silikonowym smokiem miała odruch wymiotny i w ogóle nie było mowy o
                  nakarmieniu jej.
                  Może wypróbuję tradycyjny smok kauczukowy?

                  Dobra uciekam-wykorzystam jeszcze chwile na kąpiel jak Maj śpi.
                  Sciskam was cieplutko
                  pozdrawiam
                  • zofia78 Re: Kwiecień 2004 :) 27.04.04, 10:12
                    Cześć mamusie!

                    Pearl nie martw się, ja przy Marysi też brałam antybiotyk, mała dostała tylko
                    od tego pleśniawek, ale te jak wiadomo łatwo wyleczyć, a jeszcze lepiej
                    zapobiegać, bierz lacidofil lub coś takiego.
                    Pierwsza nocka nieprzespana, miejmy nadzieję, że ostatnia. Maruda się coś
                    napina i pręży. Boję się czy to już nie kolka. Na razie obserwujemy, i zaczynam
                    pić rumianek może pomoże.
                    Lideczka ma skórę raczej skłonną do przetłuszczeania, dlatego nie smaryję jej
                    niczym jedynie w zakamarkach obsypuję mąką ziemniaczaną. Po niedzielnym
                    spacerku i posmarowaniu buzi linomagiem wyrosłao jej kilka pryszczyw, więc nie
                    wim, czym smarować jej buzię na dwór.
                    Mam kłopot z Marysia,niby się cieszy, siostrze krzywdy nie zrobi ale snuje się
                    po domu, marudzi, narzeka i szlag mnie z nią trafia. Rozumiem, że jej też jest
                    ciężko, ale nie mam cierpliwości i staram się jej unikać (żeby nie krzyknąć).
                    Wiem, że tworzy się przez to błędne koło, ale nic nie mogę poradzić. Mąż całymi
                    dniami w pracy, więc mi nie pomoże. Dziewczyny ze starszakami, jak sobie
                    radzicie? Poradźcie co robić.
                    Pozdrowienia dla wszystkich
                    Zosia
                    • malilka Re: Kwiecień 2004 :) 27.04.04, 12:14
                      Hej smile
                      Nam też miś po raz pierwszy dał popalić w nocy- od 3 do 11 budził się dosłownie
                      co godzinę- albo chciał jeść, albo pić, albo pomarudzić, albo trzeba było go
                      przewinąć- w ciągu nocy zrobił aż 5 kupek- to się nazywa przerób żywności smile
                      Myślę, że powodem tego niezwykłego marudzenia jest sapka, która strasznie go
                      męczy od dwóch nocy. W dzień jest ok, byle by mógł spać cały czas przy otwartym
                      oknie, a w nocy biedactwo czasem aż rzęzi i dyszy przez ten katarek, mam
                      nadzieję, że mu niedługo przejdzie, choć wczoraj przeczytałam, że sapka może
                      męczyć dzieciaczki nawet aż do trzeciego miesiąca. Maść majerankowa pomaga na
                      krótko, gruszka nic nie zbiera, najlepiej działa noszenie z główką wysoko, no
                      ale w tej wersji mamusia szybko odpada smile Ale i tak jest kochanym maluszkiem.

                      Zofio, ja na spacerki smaruję buzię kremem Nivea z filtrem 30, taki w wersji
                      dla niemowląt (ma tylko filtry fizyczne) i jest ok. Chociaż jak wcześniej
                      drapał się buzi, to te zadrapania smarowałam mu linomagiem i też było ok.

                      A ja mam problem ze spacerami. Przed wyjściem karmię małego "do oporu" a i tak
                      zawsze 40 minut od wyjścia zaczyna płakać i domaga się piersi. Myślę, że chce
                      mu się pić, bo wczoraj wreszcie usiadłam w parku i przystawiłam go (a myślałam,
                      że nigdy w życiu tego nie zrobię!) i possał tylko z 5 minut, po czym zasnął i
                      spał już potem przez 3 godziny- nawet wnoszony do domu się nie obudził. Wygląda
                      na to, że obnażanie w parku będę musiała włączyć na stałe do repertuaru smile)))
                      • mami27 Re: Kwiecień 2004 :) 27.04.04, 13:33
                        Dzień dobry mamusie i dzidziusie,
                        Poczytałam sobie Wasze posty i fajnie, ze tak duzo piszecie. Prawie w każdym
                        poście czytam coś co dotyczy Nas, to podnosi na duchu, i zawsze dowiaduje się
                        czegoś nowego. U Nas zaczęły sie niestrawności, na razie nazywam to tak
                        delikatnie, bo Emilka nie krzyczy przy tym, ale wyrażnie jest niezadowolona,
                        pręży sie, jest przy tym czerwona, wczoraj wieczorem trwało to ponad godzinę. I
                        wymyśliłam, że przyłożę jej termofor na brzuszek. Mam taki malutki dla dzieci,
                        oczywiście nie bezpośrednio na ciałko, tylko na kocyk w którym była owinięta.
                        Może trochę pomogło. A dzisiaj w południe to pręzenie zakończyło się ogromną
                        jajecznicą w pieluszce i zaraz jej przeszło. Moja tez nie chce za bardzo ssać z
                        butelki, próbowałam dać jej herbatkę Plantex i wypiła minimalną ilośc może
                        10ml. Cos ten smoczekz Aventu jej może nie pasuje, też spróbuję ze zwykłym
                        kauczukowym.
                        Opolanko> Tak jak amilka kąpie Emilkę co dwa dni w Balneum, skórka jest taka
                        natłuszczona. Bardzo jestem zadowolona, ale to tylko dla dzieci, które mają
                        raczej sucha skórkę. A co drugi dzień myje ją mydełkiem Nivea.
                        Doroko> Czasami warto spróbować przetrzymac maluszka ze smoczkiem i przystawiać
                        raczej rzadziej, akonkretniej. U nas sprawdza się ta zasada, i ja nie mam
                        takich poranionych sutków, bo mała nie pije tak często. EMilka jest też bardzo
                        cierpliwa i jeszcze ani razu nie zapłakała z głodu, można ją długo przetrzymać,
                        co ja wykorzystałam wybierając sie w sobotę na megazakupy. Aha, kupiłam sobie
                        wkładki laktacyjne Fixies, są cąlkiem fajne, a paczka (30 szt.) kosztuje tylko
                        11 zł, co w porównaniu z Johnson i innymi jest tanio. A wy używacie wkładek
                        laktacyjnych?
                        Pearl, DOrotko> Ja też jadę w piątek już na USG bioderek, i zobaczymy. W
                        szpitalu miała juz jedno i musimy byc pod kontrolą. Julka miała to samo, tez
                        tak wcześnie i samo ustąpiło. Tylko kontrolowaliśmy częściej niż inni, i cały
                        czas szerokie pieluchowanie. Może skończy się na ćwiczeniach. NO
                        zobaczymy...Więc Dorokto, jeżeli nie zalecili Ci w szpitalu, to nie masz się
                        co martwić wszytko jest w najlepszym porządku.
                        Zosiu> Twoja Marysia jest chyba bardzo podobnie jak moja Julka (ma 2,5 roku).
                        No łatwo nie jest, muszę przyznać. Też jestem baaaardzo dużo sama w domu, nawet
                        po południu nie ma męża. Wieczorami padam, bo nie Emilka tylko właśnie Julka
                        daje mi popalić. A to picie, a to wywrotka i broda cała w krwi, a to nie chce
                        iść spać wieczorem, a to rozbiera się do rosołu i muszę biegać za nią po całym
                        domu, aby ją ubraćsmile))) Na brak atrakcji nie marzekam. Ten weeekend była u
                        mojej mamy, więc miałam odpoczynek. Staram się dużo wychodzić na spacer, aby
                        Julka się jak najwięcej zmęczyła. W chwilach desperacji sadzam ją na bajki, no
                        i staram się bawić z nią dużo, czytam jej itd. Absorbuje dużo mojej uwagi i
                        myślę, że jest to też reakcja na dzidziusia. Bezpośrednio nie pokazuje żadnej
                        zazdrości.
                        Już nie przynudzam i trzymajcie się ciepło
                        mami i Emilka
                        Malilko> Tak jak Dorotka używam sudocremu. Z tym, że ja używam po każdej
                        kupce. "Na razie żadnych krostek, pupcia gładziutka.
                    • izabela_p25 Re: Kwiecień 2004 :) 27.04.04, 14:52
                      Witam wszystkie mamusie

                      Wreszcie mam troszeczkę czasu zeby cos napisać. Zawsze kiedy siadałam do
                      komputera i troszeczkę poczytałam aby być znów na bieżąco to malutka zaczynała
                      płakać. U nas wszystko w porządku. Z małej straszny żarłoczek już w szpitalu
                      dawała mi w kość bo potrafiła co pół godziny budzić się na jedzenie. Obecnie
                      jest trochę lepiej bo mam więcej pokarmu ale i tak co trzy godziny budzi się na
                      jedzenie i jednie nawet do 1,5 godziny.
                      Muszę kończyć
                      • opolanka1 Re: Kwiecień 2004 :) 27.04.04, 15:44
                        Hej mamusie..

                        Właśnie Zuzia sobie śpi a ja siedłam do komputerka, aby cosik napisać.
                        Po pierwsze dzieuje Malilka za wskazówki dotyczące tych krosteczek. Może
                        zostanę narazie przy pampersach, bo po posmarowaniu sudocremem pryszczyki
                        zniknęly. Ja oprócz tego smaruję jeszcze linomagiem, i to zawsze smaruję pupke
                        po każdym przeiwjaniu, poniewąz Zuzia ma strasznie wrażliwą skóre i nie
                        chciałabym,a by znowu grzybek sie do niej przypałetał...a to dla niej chwila,
                        trochę ciepło, wilgoć i juz problem jest..Narazie pupka wspaniała, oby jak
                        najdłużej.
                        co do spacerków, to takze wychodze każdego dnia, no chyba zeby lało strasznie,
                        ale narazie mamy piekne słońce.
                        Ja takze byłam pod koniec 4 tygodnia na usg..tutaj są takie procedury i
                        następne mam zrobic pod koniec 2 miesiaca lub na początku trzeciego. Bioderka
                        dobrze sie rozwijaja.
                        Slę pozdrowienia.
                        Trzymajcie się mamuski...

                        a ha, chyba kupię ten banoleum...i zobacze, bo nie raz mała ma sucha skórke...
                        • klemensik2 Re: Kwiecień 2004 :) 27.04.04, 16:15
                          Cześć dziewczyny! Mój Antoś skończy w piątek 8 tygodni. Kiedy to zleciało? Jest
                          cudownym dzieckiem, pogodnym i ślicznym oczywiście. Piszecie, że maleństwa
                          stękają itd. Mój mały ma to samo. Ataki prawdziewj kolki miał 2 razy. Byłam z
                          nim u super pediatry i powiedziała że podstawa to masaże. Mały płakał i gdy
                          zaczęła go ugniatać to puszczał takie serie że ho, ho. Ale ona go gnoitła tak
                          że prawie wyczuwała kręgosłup. I kazała go kłaść na twardym stole na brzuchu.
                          Żadne inne środki na dłuższą metę nie pomogą. Ważył 3200 a teraz 4400 a wcale
                          nie jest pulchniutki. Karmię piersią i zapalenie mam za sobą. a co do diety to
                          lekarz kazał wyeliminować całkowicie czekoladę i cytrusy i ograniczyć mleko,
                          które alergizuje. Spacery codzienne i bardzo długie, praktycznie cały dzień.
                          Uwielbia je.Trzymajcie się!!!
                          • dorota.gdynia Re: Kilka słów o zapaleniu piersi i nie tylko 27.04.04, 17:08
                            Witam serdecznie!
                            U nas dziś w nocy odbył się dwugodzinny koncert płaczu od 5 rano do 7. Po czym
                            Kamilek zapadł w spokojny sen aż do 10, więc i ja nadrobiłam spanie smile
                            Pogoda dziś piękna i juz jesteśmy po spacerku - my chodzimy raz dziennie
                            (narazie), ale zawsze z przerwą tj. wychodzimy ok. 11 i wracamy ok. 15, a po
                            drodze odwiedzamy dziadków.
                            Pearl - co do zapalenia piersi - ja miałam dokładnie tak samo (pisałam o tym w
                            połowie miesiąca): gorączka 38,5, "kamlot" w piersi, który został usunięty
                            poprzez ręczne ściągnięcie mleka u ginekologa i Augmentin co 8 godzin przez
                            pięć dni - jest to łagodny i bezpieczny antybiotyk; przeszło i jak na razie nie
                            wraca; i też odciągałam pokarm; miałam wtedy kryzys laktacyjny i raz dziennie
                            dokarmiałam sztucznie, ale teraz wszystko jest ok, choć piersi czasem bolą...
                            A co do smoczków i butelek - my używamy aventu i mały je toleruje, chociaż
                            smoczka uspokajającego nie za bardzo lubi, a ja podaję mu go też tylko wtedy,
                            gdy jest taka konieczność.
                            Dzięki za informacje nt. usg. Mami - masz rację, że skoro lekarze nie kazali
                            robić wcześniej usg niż po skończeniu 2 miesiąca, to widocznie nie ma takiej
                            potrzeby.
                            Kończę bo trzeba wykorzystać, to, że Kamiś śpi i poprasować jego ubranka.
                            Pozdrawiam słonecznie!
                            Pa!
                            • contraria zaczynamy 3 tydzien 27.04.04, 22:40
                              hej mamusie!
                              dzis rozpoczelismy 3 tydzien i Maly na spacerze dal taki koncert, ze wyploszyl
                              wszystkie wrony z parku. popedzilismy do domu, tu zadzialala piers ale na=ie na
                              dlugo... i tak do siodmej, potem kapiel uspokajajaca. po niej zjadl i zasnal i
                              tak spi do teraz. czyzbysmy weszli w czas kolek???
                              chociaz podejrzewam, ze Malutki wyspal sie w dzien - w urzedzie wszyscy
                              podziwiali jego powage i spokoj. szkoda, ze po poludniu go nie widzieli.

                              Pearl, Dorotko - Michalkowi pediatra zalecila juz w drugiej dobie szerokie
                              pieluszkowanie i usg bioderek w 2-3 tyg. idziemy w czwartek. zobaczymy, czy
                              dodatkowa pieluszka jest konieczna, bo Maluszek sie bardzo z nia meczy, az zal
                              mi czasami patrzec. ale lepiej zapobiegac, niz... jesli wiec pediatrzy nie
                              dostrzegli zadnych zmian u waszych dzieci, to tylko sie cieszyc.

                              Malilko - ja smaruje pupe Malutkiemu po kazdym przewinieciu sudocremem, czasami
                              bepanthenem. sudocrem jest chyba skuteczniejszy, choc natretnie przypomina mi
                              paste bhp.

                              wyjatkowo dzis padam, ziewam juz od siodmej jak smok, chyba musze potowarzyszyc
                              w spokojnym snie swemu dziecku.
                              dobrej nocy,
                              contra
                              • asik_w kwiecien 2004;-))) 27.04.04, 23:05
                                Witajciewink
                                wczoraj dopadlo mnie zapalenie piersicrying, bol straszny, guz jak pilka to ping-
                                ponga, spedzilam wczoraj godzine na masowaniu i sciaganiu pokarmu, a pozniej co
                                2 godziny po 15 min, prawie plakalam z bolu, dzisiaj jest troszke lepiej, ale
                                jak do jutra nie przejdzie musze wziac antybiotyk;-(, najgorsze jest to ze i
                                druga piers zaczyna bolec;-((,
                                My nie smarujemy niczym pupci Kamilka, do kapieli dodaje oliwki, skora jest
                                sliczna, nie ma zaczerwienien ani zadnej wysypki, czasami posmaruje dodatkowo
                                oliwka, ale to rzadko.
                                Na spacerki chodzimy czesto, reszte dania i tak spedzamy przy otwartym oknie,
                                jest okropnie goraco, a mama chetnie by pospala a tutaj syneczek chce na dwor;-
                                )).
                                Mecza nas czesto czkawki i gazycrying, chociaz dzisiaj bylo jakby mniej i
                                Maluszek mniej sie meczyl, mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej, w sumie to do
                                tej pory nie slyszalam placzu(takiego prawdziwego) mojego synkawink), czasami
                                tylko pomruczy lub popiszczy oby tak dalejwink)

                                idziemy jescwink)) pozdrawiamy
                                • malilka Re: kwiecien 2004;-))) 28.04.04, 15:08
                                  Wczoraj mojego kiciusia bolał brzuszek z przejedzenia- jadł co godzinę, a jak
                                  go bolało to znowu chciał piersi i tak się zrobiło błędne koło. W końcu go
                                  przetrzymałam 2,5 godziny bez jedzenia (cały czas tulenie na rękach), dostał
                                  parę łyżeczek herbatki koperkowej i już na szczęście wszystko wróciło do normy
                                  i nocka była normalnie przespana.
                                  Dziewczyny, które chodzicie na tak długie spacery- jak rozwiązujecie sprawę
                                  karmienia? Mały wytrzymuje max 3 godziny bez jedzenia w dzień, a kurczę nie
                                  zawsze jest gdzie go nakarmić na spacerze- dzisiaj była tak piękna pogoda, że w
                                  parku było mnóstwo mam z wózeczkami, staruszków i całujących się par- na
                                  szczęście miś się nie obudził przez 3h, bo miałabym problem, żeby go gdzieś
                                  nakarmić.
                                  • agata1112 Re: kwiecien 2004;-))) 28.04.04, 20:22
                                    Cześć!
                                    Troszkę nas tutuj nie było, bo dopadło mnie zapalenie piersi w niedziele i
                                    gorączka 38,9, której niczym nie mogłam zbić. W poniedziałek dostałam
                                    antybiotyk Amotax. Wczoraj było jeszcze źle, ale dziś wszystko jest prawie ok,
                                    tzn. zero goraczki, a piers troche pobolewa tam gdzie były guzki. Polecam na
                                    zapalenia najpierw rozmasowanie piersi pod ciepłym prysznicem, potem dokładne
                                    sciągniecie pokarmu z przerwami na kolejne masowania, a potem okłady z sody
                                    (łyzeczka sody na pół szklanki zimnej wody) na przemian z zamrozonymi liśmi
                                    kapusty lub lismi kapusy rozbitymi tłuczkiem tak żeby pusciły sok(uwaga sok
                                    bardzo brudzi). Mi to wszystko pomogło.
                                    Jesli chodzi o Augmentin, to nie macie czego sie bac, bo nawet jesli choc
                                    troszke przechodzi to do mleka, to maluszkowi nic nie powinien zaszkodzić. Moja
                                    mała dostawała Augmentin przez 5 dni w szpsitalu i wszyscy mówili, że to jest
                                    bardzo dobry antybiotyk i bezpieczny dla małego organizmu.
                                    Mam pytanie do pearl24 - u kogo byłas na usg biderek i czy mogłabys podac mi
                                    namiary na tego lekarza i koszt badania. Cały czas zastanawiam sie, czy warto
                                    iść na badania do państwowej przychodni, bo tam moga przeciez czegos nie
                                    zauważyć (tak samo jak przy usg w czasie ciąży), więc może lepszy bedzie
                                    sprawdzony specjalista....
                                    Jak czytam Wasze posty, to od razu lepiej mi sie na duszy robi, bo myslałam, że
                                    tylko nasza mała tak sie pręży i czerwienieje i że to moja wina, bo cos źle
                                    jem. Pani pediatra radziła, żebym to ja najpierw zaczęła pic herbatki z kopru,
                                    anyzku lub rumianku. Pije od wczoraj koper, ale żadnych zmian nie ma. No i
                                    kazała mi przejśc na bardziej rygorystyczną diete - zero mlecznych produktów,
                                    max. jedno jabłko, bo mała może miec jeszcze za mało rozwiniety żołądek, że
                                    nawet dozwolonych produktów nie trawi dobrze. No i czekamy na pozytywne
                                    efekty smile
                                    To na razie tyle, bo zbliza sie czas kąpieli.
                                    Pozdrawiamy wszystkich,
                                    Agata z Mają
                                    • opolanka1 Odciagacz pokarmu, wskazówki? 28.04.04, 21:26
                                      Hej dziewczyny

                                      Mam pytanie, ponieważ może sie zdażyć, że będę musiała na dłużej wyjść z domciu
                                      i nie chciałabym zostawić mezusia bez mleka, a wiadomo piers nie położe na
                                      stole..hihi.
                                      Mam odciągacz pokarmu Aventu, moje pytanie dotyczy tego , czy należy stosowac
                                      jakieś zasady, kiedy sie go używa n.masaż piers przed sciągnięciem. Prosze o
                                      wskazówki.
                                      A co do Zuzi , to mała dzisiaj obcodzi 1 miesiąc...waga 4440 gram...rosnie,
                                      tyje i nie daje nam do wiwatu. śpi spokojnie w cągu nocy raz wstaję okoo 1, 2 a
                                      potem dopiero między 6 a 7 nic tylko pozazdrościć. W ciqagu dnia, takze
                                      chodzimy na spacerki. Rozmawiamy ze sobą, tzw,ja mówię a ona słucha..czasem
                                      zakwili, i placze tak strasznie jak zgłodnieje..głodomorek z niej.
                                      Sle buziaki i pozdówka
                                      spokojnej nocy i więcej snu dla was
                                      • dorota.gdynia Re: Odciagacz pokarmu, wskazówki? 28.04.04, 22:22
                                        Witajcie!
                                        Widzę, że zapalenie piersi dotyka wiele z nas... Ale trzymajcie się dziewczyny,
                                        jak już przejdzie to naprawdę jest lepiej.
                                        Opolanko - ja też odciągam pokarm Aventem i przed ściągnięciem tylko przez
                                        około pół minuty masuję pierś okrągłym ruchem i przystawiam laktator. Żadnych
                                        innych sposobów nie testuję. A przy okazji - rzeczywiście tylko pozazdrościć Ci
                                        tych nocek... No i całusek dla Zuzi z okazji skończenia miesiąca ode mnie i od
                                        Kamilka smile
                                        Malilko - ja tez chodzę na długie spacery, ale ustawiam je tak, że na czas
                                        karmienia idę do rodziców lub do teściów (mieszkamy na jednym osiedlu, ale
                                        każde w innej części, więc to rozwiązuje problem karmienia w parku).
                                        Dobrej nocy! Do jutra!
                                        • lidszu Re: Odciagacz pokarmu, wskazówki? 29.04.04, 00:22
                                          Cześć dziewczyny,
                                          Nie było mnie tu kilka dni, ale starałyśmy się z Ingą odzyskać w końcu wagę
                                          urodzeniową. Jak już wcześniej pisałam chodzimy do poradni laktacyjnej, aby coś
                                          zrobić abym miała więcej pokarmu. Wczoraj byłyśmy na kontroli i okazało się, że
                                          Inga odzyskała swją wagę urodzeniową. Ja też ją dokarmiam, ale ze względu na to
                                          aby nie zatraciła odruchu ssania piersi robię to strzykawką i spacjalną sondą.
                                          Przystawiam ją wtedy do piersi i do buzi wprowadzam sondę i strzykawką podaję
                                          pokarm. Tak mi poradzono w przychodni laktacyjnej. Jest to dość uciążliwe, ale
                                          jakoś sobie radzę. Mam nadzieję, że jednak będę mieć coraz więcej własnego
                                          mleka i dokarmianie nie będzie potrzebne.
                                          Chodzimy codziennie na spacery i jesteśmy na nich conajmniej dwie godziny. Całe
                                          szczęście Inga na nich śpi. Przed wyjściem na spacer zawsze ją karmię. Jak
                                          dotąd nie było potrzeby karmienia w czasie spaceru, ale nie wiem co bym w
                                          takiej sytuacji zrobiła. Poszłabym pewnie w jakieś ustronne miejsce, ponieważ
                                          moi nikt z mojej rodziny nie mieszka koło mnie. Małą smaruję kremem Bambino.
                                          Staram się jej nie wystawiać na słońce. Nie chcę smarować innymi kosmetykami,
                                          ponieważ wiem, że czasami uczulają. Zresztą pediatra w szpitalu polecała
                                          kosmetyki z serii Bambino.
                                          Malilko - my po kąpieli smarujemy pupę linomagiem i to wystarcza. Jak dla mnie
                                          sudokrem jest bardzo wysuszający, a Inga miała suchą pupę po nim. Kąpiemy ją w
                                          balneum i rzeczywiście po kąpieli jej skóra wygląda ładnie.
                                          Córcia jest bardzo absorbującą osóbką. W ciągu dnia bardzo mało śpi właściwie
                                          ciągle muszę się nią zajmować. Bardzo długo muszę ją usypiać. Dobrze, że
                                          przynajmniej w nocy jakoś śpi. Karmię ją koło 12, 1 w nocy, a później koło 4,5
                                          nad ranem. Wstajemy koło 9,10 więc uważam, że jest nienajgorzej. Jak dla mnie
                                          to lepiej, że mała jest marudna w dzień a nie w nocy.
                                          Kończę, ponieważ nadchodzi czas karmienia,
                                          Lidka
                                          • contraria Re: Odciagacz pokarmu, wskazówki? 29.04.04, 09:44
                                            witajcie!
                                            w koncu mam chwilke, tatus zabral Malutkiego do lozka i razem uskuteczniaja
                                            jakies tajemne zabawy. Michal uwielbia lezec u tatusia na brzuszku, szybko sie
                                            uspokaja i zasypia na nim. dzis taka ladna pogoda, ze az prosi sie o dlugasny
                                            spacer - powoli wracam do formy i spacery trwaja u nas juz prawie dwie godziny,
                                            a po powrocie do domu, juz nie padam niezywa. zwykle przed spacerem karmie
                                            synka i jak dotad wystarczylo, raz chcial jesc podczas spaceru, co oznajmial
                                            wszem i wobec swoim donosnym krzykiem, ale bylismy juz blisko domu i wytrzymal
                                            jakos do powrotu.
                                            Michal ma 2,5 tygodnia i jeszcze mu nie obcinalam paznokietkow. a wy? byl juz
                                            pierwszy manicure??? u nas na razie paznokietki ladnie sie wykruszaja,
                                            wlasciwie latwo je zlamac i urwac. polozna tak kazala na razie robic. ale jak
                                            dlugo?
                                            Maluszka kapiemy na zmiane w oilatum i w mydelku bambino. przy prawie kazdym
                                            przewijaniu smarujemy pupe sudocremem. kapac sie moje dziecko lubi bardzo, ale
                                            przebierac i zmieniac pieluszki juz nie bardzo.
                                            moi chlopcy cos umilkli - ciekawe co knuja?
                                            ide sprawdzic, pozdrawiam, zyce udanego, spokojnego dnia,
                                            contra
                                            • malilka Re: Odciagacz pokarmu, wskazówki? 29.04.04, 15:02
                                              Hej smile
                                              Paznokcie musieliśmy obciąć już w dniu powrotu ze szpitala, bo miś miał je
                                              straaaasznie długie i w dodatku orał nimi buźkę. Teraz obcinamy co 3-4 dni, bo
                                              nadal rosną bardzo szybko- tzn. mój niemąż obcina, bo ja się boję smile Położne
                                              mówiły, że najważniejsze, to żeby nie obcinać w szpitalu, a w domu to już nie
                                              ma problemu.
                                              Jeśli chodzi o pupcię, to nadal niczym nie smaruję i jest śliczna, no ale
                                              balsam w chusteczkach też ją pewnie jakoś nawilża. Nie wiem, jak możecie
                                              smarować delikatne pupcie sudocremem- dla mnie on jest strasznie wysuszający,
                                              jak byłam nastolatką to się nim smarowało pryszcze właśnie po to, żeby je
                                              wysuszyć smile Mnie w szpitalu powiedzieli że sudocrem jest super na odparzoną
                                              dupcię, ale zdrowej lepiej nim nie dotykać, bo w efekcie przesuszy skórę, no
                                              ale wiadomo- co położna/lekarz to inna opnia, jak we wszystkim smile))
                                              Dzisiaj byliśmy na spacerku równe 3h i to bez obnażania w parku smile Tylko, że to
                                              dla mnie za krótko- najchętniej posiedziałabym w parku pod drzewkiem z książka
                                              i śpiącym dzidziusiem, a tak muszę się zbierać, żeby po 3h znowu być w domu.
                                              Szkoda mi takiego pięknego dnia i dlatego szukam jakiegoś rozwiązania. Gorzej,
                                              że oprócz nakarmienia przy dłuższym spacerze dochodzi jeszcze problem
                                              przewijania, ech chyba jedyne rozwiązanie to będzie wyjazd na działkę, tylko że
                                              to wchodzi w grę tylko w weekendy.
                                              Mój miś bardzo przybiera na wadze, ciekawa jestem ile już waży, ale do lekarza
                                              idziemy dopiero za 2,5 tygodnia. Niektóre ubranka już nosi na 3 miesiące, no
                                              ale akurat to nie jest miarodajne, bo każdy producent szyje sobie jak chce.
                                              Swoją drogą jestem zdumiona tym, jak często muszę prać rzeczy misia-
                                              praktycznie najrzadziej co 3 dni. Taki mały człowieczek, a tak brudzi!
                                              Buziaki,
                                              Malilka i 3,5 tygodniowy Miś
                                              • titicaka Kwiecien 2004 29.04.04, 16:04
                                                Witam wszystkie Mamusie ...
                                                Dlugo mnie tu nie bylo ,ale juz nadrobilam zaleglosci . My ostatnio to tylko
                                                sie goscilismy ,a to u rodzinki ,a to ze znajomymi itd...
                                                Moj Álex juz bardzo dlugo nie ma kolek , tak sie ciesze i mam nadzieje ,ze nie
                                                wroca - caly czas podaje mu tylko rumianek (wypija ok. 100ml albo
                                                wiecej,widocznie chce mu sie pic ,jesli nie dostaje piersi) .Contraria , ani
                                                bezposrednio przed ,ani bezposrednio po jedzeniu nie powinno sie podawac
                                                herbatki , najlepiej miedzy jednym ,a drugim karmieniem.
                                                Jesli chodzi o spanie to budzi sie tylko raz w nocy o 3 i potem juz rano ,
                                                odroznia dzien od nocy i wreszcie sie wysypiam . Lidka dlaczego musisz usypiac
                                                swoja kruszynke ,placze jak ja odlozysz? Ja Alexa staram sie wkaladac do
                                                lozeczka niespacego i wychodze ,a on pogada sobie troszke i usypia.A inne
                                                mamusie ,tez usypiacie swoje pociechy i jak?
                                                Co do kosmetykow to ja nadal na musteli dla niemowlaczkow , synek ma przepiekna
                                                skorke ... poza tym sudocrem tylko od czasu do czasu i wietrzymy pupe
                                                codziennie .
                                                No i my tez przeszlismy na pieluszki nr 2 i skonczylo sie moczenie pleckow smile.
                                                Pearl Álex nie chce innych smoczkow niz anatomiczne kauczukowe NUK , probowalam
                                                dac mu silikonowe ,ale nie ma mowy - dlawil sie . A smoczek uspokajajacy dla
                                                odmiany tylko silikonowy uncertain tez NUK .
                                                Dziewczyny ze starszakami to musi byc bardzo trudne dla waszych pociech ,ze juz
                                                nie sa jedynakami . Na pewno jest Wam ciezko , mam nadzieje ,ze szybko sytuacja
                                                sie ustabilizuje ... wkoncu to fajnie jest miec brata lub siostre(pisze
                                                jedynaczkasad ).
                                                Aste jak tam twoja mysia?
                                                A no i zalozylam nowy album , bo ten pierwszy juz skonczylam oto adres:
                                                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=20228&q=Álex&k=7
                                                Milo sluchac ,ze wasze dzieciaczki spia na spacerkach - Álex nie , chce byc na
                                                raczkach i sie wszystkiemu przyglada z zaciekawieniem , a mnie rece bola.
                                                Zaczelam juz chodzic na aerobik , myslalam ,ze gorzej z moja kondycja ,
                                                oczywiscie miesnie mnie bola . No i na aerobiku poznalam jedna dzieczyne -
                                                Polke ,ktora mieszka na mojej ulicy:-0 , znalam ja z widzenia ,ale pojecia nie
                                                mialam ,ze jest rodaczka smile .Wielkie to wydarzenie ,bo znalam samych Hiszpanow.

                                                To tyle u nas ,pozdrawiamy serdecznie ... idziemy na spacerek .
                                                Beata i 40 dniowy lobuzujacy coraz bardziej Álex

                                            • jagna.04 Re: Odciagacz pokarmu, wskazówki? 29.04.04, 15:37
                                              Witajcie kwietnióweczki
                                              Z poślizgiem ale wreszcie udało mi sie nadrobić czytanie, a teraz spróbuje
                                              nadrobić również pisanie.
                                              Na początku odbierałam mojego synka jak większość z was swoje dzieci jako super
                                              spokojnego. Nie wiedziałam niestety że noworodki tak mają. Po jakiś dwóch
                                              tygodniach zaczęły się marudzenie, skrzeczenie, głośne mlaskanie przez sen,
                                              prężenie itp. Jutro Nikodem kończy 3 tyg. i w tę wigilijną noc włączył marudę
                                              między 1:30 a 5:30 a potem kolejną między 8:00 a 13:00. Teraz śpi. I całe
                                              szczęście, bo powoli zaczęły mi puszczać nerwy. Cały czas domagał się noszenia
                                              i piersi a moja kondycja po cesarce jeszcze nie w pełni powróciła.
                                              W każdym razie pomogła suszarka, a zadziałała błyskawicznie! Dziewczyny dzięki
                                              za ten patent.
                                              O właśnie moje szczęście zaczyna się budzić.
                                              Chciałabym was spytać jak myjecie buźki dzieciaczkom? W szpitalu się nie
                                              cackali to tez ja w domu czyniłam podobnie do czasu przybycia położnej. Ta
                                              kazała tylko wacikami moczonymi w przegotowanej wodzie i bez niczego myjącego.
                                              Nosek czyścimy również wacikami zwiniętymi w malutkie ruloniki, bez użycia
                                              gruszki.
                                              Martwie się bo ciągle coś mu w nosku gra, ale pediatra stwierdził ze u takich
                                              maluchów to normalne.
                                              Nie dam rady nic więcej napisać. odezwę się później.
                                              POzdrawiamy Jagna i Nikodem
                                              • male_co_nieco Re: Odciagacz pokarmu, wskazówki? 29.04.04, 16:43
                                                Jak nie za dużo to za mało sad Po problemach związanych z zastojem pokarmu i
                                                zbyt dużą jego ilością mamy kolejny, mianowicie zbyt mało pokarmusad Zaczęło się
                                                przedwczoraj. Igus znów domagał się piersi przez cały dzień, 20 min. po
                                                karmieniu znów był głodny. Spróbowałam odciągnąć pokarm tuz przed porą karminia
                                                i tu niespodzianka po 20 ml w każdej, no i jak on się miał najeśćsad No więc
                                                znów akcja ratunkowa, gorące prysznice, herbatka na pobudzenie laktacji, koperek
                                                ( też działa mlekopędnie), bawarka. Pokarmu zrobiło się troszkę więcej, ale
                                                mały nadal był niespokojny bo to jednak jeszcze nie tyle ile by zjadł. Dziś
                                                mieliśmy na wizytę u pediatry. Mały był jakieś 40min po karmieniu i przy
                                                badaniu dał taki koncert z pakowaniem rączek do buzi, wkładaniu i ssaniu
                                                pieluchy tetrowej na której leżał, że Pani doktor stwierdziła, że nie ma rady
                                                trzeba go dokarmiać, przynajmniej do czasu gdy nie uda się zmusić organizmu do
                                                produkowania większej ilości pokarmu. Mamy podawać małemu butelkę zamiast 1, 2
                                                karmień,zobaczymy jak to będzie. Przyczyną zmniejszenia się ilości pokarmu jak
                                                stwierdził pediatra jest stres( nie wydawało mi sie bym jakoś szczególnie się
                                                denerwowała ostatnimi czasy) i hebatki nie pomogą jeśli się nie wyluzuje i nie
                                                będe dużo wypoczywać ( łatwo powiedziećsmile) Mam nadzieję ,że jednak pokarmu
                                                przybędzie i odstawimy mieszanki.
                                                Mały waży 0,5kg więcej niż w chwili wypisu, jest zdrowiutki i wszystko w jak
                                                najlepszym porządku.

                                                Do czyszczenia noska my też używamy zwiniętych w rulon wacików lub waty,gruszki
                                                nie używamy, buźkę myjemy tylko przegotowaną wodą i od czasu do czasu
                                                natłuszczamy oliwką.

                                                Jeśli idzie o siedzenie na ławce w trakcie spacerków to odpada zupełnie, gdy
                                                tylko dużej stoję Iguś zaczyna pokwękiwac i trzeba jechac żeby nie skończyło
                                                się włączeniem syreny. A tak sobie marzyłam, że posiedzę w parku z książką w
                                                ręku a maluch będzie spał w wózeczku, a tu nie ma tak dobrze trzeba chodzić. A
                                                może to lepiej bo kg. sporo do z zrzucenia zostało.

                                                Trochę się rozpisałam , ale Iguś jest właśnie na spcerku z babcią więc mam
                                                chwilkę by usiąśc przy kompie.No dobra, ale już nie zanudzam.

                                                Pozdrowienia dla wszystkich mam i maluszków.
                                                Nika
                                                • opolanka1 Re: Odciagacz pokarmu, wskazówki? 29.04.04, 22:48
                                                  Hej mamuśki!!!

                                                  Na poczatek dziekuje Dorotko za wskazówki, zobaczymy jak mi pójdzi..narazie
                                                  odciagacz czeka na swoją premierę..No i za te buziaki, szczególnie pierwsze
                                                  buziaki od chłopczyka dla dziewczynki, chyba zuzia gdyby była świadoma, to b
                                                  się zaczerwieniła...
                                                  Jeśli chodzi o mycie buzi, to robie to albo przegotowana wodą, albo naparem z
                                                  rumianku. A co do pupci, to niestety...moja Zuzia ma taka wrażliwa, że gdybym
                                                  niczym jej nie smarowała po przebraniu, to krosteczki murowana....
                                                  Na sacerka spędzamy takż eokoło 3 godzinek...i wracamy na karmienie do domciu.
                                                  a dzisiaj musieliśmy pojechac do ambasady, ab załatwić córeczce paszport...i co
                                                  zeszło nam od 8.30 do 13.30..wieć mozecie sobie wyobrazic co tam przeżywałam i
                                                  oczywiście z Zuzią, bo jestesmy tu sami bez rodzinki. No i pannica sie oudzila
                                                  i chciała jeśc, a tu tyle ludzi, wiec w końcu wylądowałam w ubikacji na
                                                  sedesie..wiem, że to nie najlepsze miejsce, ale przynajmniej troche izolacji
                                                  pod czas karmienia.no i córeczka sie nasyciła w ekstremalnych warunkach
                                                  ambasady.wiec takie miałam dzisiaj przeżycia zwiazane z miejscem kamienia, mam
                                                  nadzieję, ze gorszego mejsca nie będę musiala nigdy wybierać...
                                                  A tym czasem idę sobie wziąść kapiel, dzidzia śpi, wiec mam czas dla siebie.
                                                  Dobrej nocy, kolorowych snów i wspaniałego jutrzejszego piątku
                                                  • lidszu Re: Odciagacz pokarmu, wskazówki? 29.04.04, 23:09
                                                    Cześć,
                                                    Za nami kolejny dzień. Inga kończy dzisiaj 3 tygodnie. Jest coraz fajniejsza.
                                                    Jak nie jest śpiąca to czasami udaje jej się spokojnie poleżeć na kocyku i
                                                    wtedy bardzo żywo się rozgląda. Sama odwraca już głowę za moim głosem, zabwką.
                                                    Beatko niestety moja córcia sama nie usypia. Nie mogę jej niestety odłożyć do
                                                    łóżeczka po nakarmieniu i jej tak zostawić, ponieważ zaraz zaczyna płakać. Jest
                                                    dość absorbującym dzieckiem i najchętniej spędzałaby czas leżąc na mnie.
                                                    Postanowiłam zacząć ją tego oduczać. Zazdroszczę ci, że możesz swojego Alexa
                                                    odłożyć do łóżeczka i tak go zostawić. Moja córcia jest bardzo niespokojna jak
                                                    mnie nie ma w pobliżu, a to oznacza, że właściwie nic nie mogę zrobić w domu
                                                    jak nie śpi. Zresztą w ciągu dnia, bardzo mało śpi i właściwie na nic nie mam
                                                    czasu.
                                                    Całe szczęście na spacerach śpi bardzo dobrze i nawet mogę sobie posiedzieć na
                                                    ławeczce i poczytać książkę. Dzisiaj spała ponad 3 godziny i nawet powrót do
                                                    domu nie przerwał tego snu. Jednak później była bardzo marudna i całe szczęście
                                                    mąż wrócił do domu i przejął pałeczkę, a ja ucięłam sobie długą relaksującą
                                                    kąpiel.
                                                    Jagna - twój maluch ma sapkę (to prychanie noskiem). To jest całkiem normalne.
                                                    Moja Inga też to ma. Ja z tym nic nie robię, a już na pewno nie dociągam
                                                    niczego gruszką. Smaruję jej pod noskiem maścią majerankową (tak mi poleciła
                                                    położna).
                                                    Lidka
                                                  • asik_w Mam juz 4 tygodnie;-)) 30.04.04, 06:53
                                                    Witamywink).j jak ten czas szybko leci, dzisiaj Kamilek ma juz 4 tygodnie i
                                                    prawie wogole nie przypomina tego malego okruszka, rosnie z niego maly
                                                    terrosrystasmile, Ma szczescie nie ma z nim zadnych powazniejszych problemow,
                                                    tylko te nieszczesne bole brzuszka spowodowane gazamicrying(, zoltaczka dawno
                                                    minela, plucka juz w porzadku(musimy skonczyc tylko lekarstwa),straszny z niego
                                                    zarloczek! je co 2-3 godziny, nawet w nocy!zdecydowanie bardziej preferuje
                                                    mamusine mleczko, nawet te z butelki niz mieszanke, dzisiaj nastapila zmiana
                                                    pieluszek na wieksze, my zdecydowanie jestesmy za Pampersami! pupcia sliczna az
                                                    sie ja calowac chcewink, Mis tylko nie lubia jak mama zmiena pieluszke i czysci
                                                    pupcie chusteczkami woli jak to robie gabeczka z ciepla woda(chyba dlatego ze
                                                    chusteczki sa mokre i zimne!)jezeli chodzi o kapiel to jak wiatr zawieje, ale
                                                    ogolnie oki, nadal ma pepek!!w dzien spac za bardzo nie chce, ale na szcescie
                                                    na spacerkach jak suselek, ciagle by sie rozgladal, nasluchiwal, jak cos sie
                                                    nie podoba to pokazuje nam to zdecydowanie, ale w innych przypadkach nie
                                                    placze, nawet jak boli brzuszek tylko steka itd, wtwedy to mamie sie plakac
                                                    chce, ogolnie (zeby nie zapeszyc) to slodkie i spokojne dzieciatko!
                                                    A ja nadal mam minimalne krwawienie, blizna ladnie sie goi, ale czesto bola
                                                    mnie plecy i zebra, zeby tylko jeszcze pospac ciagiem z 5 godzinwink, szczesliwa
                                                    tylko ze zmeczonawink))
                                                    a teraz uciekam spac chociaz troszeczkewink) pozdraiwamu Asik i Kamileksmile
                                                  • annba1 Re: Mam juz 4 tygodnie;-)) 30.04.04, 10:05
                                                    Mój Tonio za kilkanascie minut także skończy 4 tygodnie. O rany o tej porze
                                                    właśnie mnie znieczulali buuuu.To było tak niedawno, choć wydaje się ze minał
                                                    conajmniej rok. Tyle się na codzień dzieje, że mmiesiąc to odległa przeszłośc.
                                                    Bardzo lubię wracać myślami do szpitala, do porodu i pierwszych dni z
                                                    Antosiem, delektuję się niepowtarzalnościa tych pierwszych wspólnych chwil. Co
                                                    prawda nigdy w zyciu nie odczuwałam tak ogromnej tęsknoty (pierwsze długie
                                                    rozstanie z Jasiem), ale mimo wszystko było jakoś tak bajkowo. Co tam ból i
                                                    popękane cycki - to już minęło, ważne że To Małe Coś jest już tak oczywiste w
                                                    naszym zyciu, jakby był od zawsze. A to dopiero tylko wspólne 4 tygodnie po tej
                                                    stronie brzuszka .....smile
                                                    pozdrawiam
                                                    ANia
                                                  • jagna.04 Mam juz 3 tygodnie;-)) 30.04.04, 11:58
                                                    Moje słoneczko skończyło dziś 21 dni. Cóż to za wiek!
                                                    Dziewczyny dzięki za odpowiedzi pielęgnacyjne i Tobie Lidko za tę sapkę, mam
                                                    nadzieję że szybko minie i nie będzie męczyła naszych dzieci.

                                                    Wczoraj popołudniu Nikodem włączył marudy ciąg dalszy i do 23:00 dawał koncert.
                                                    Na szczęście noc upłynęła nam w miarę spokojnie, ale za to od rana znów był
                                                    niespokojny. Wieczorkiem dałam małemu ok. 20 ml herbatki koperkowej i w nocy
                                                    wysłuchiwałam małe prutki. Już sama nie wiem czy jego prężenie i zły nastrój to
                                                    wyłącznie moja wina związana z nieprawidłowym odżywianiem czy też mój szkrab je
                                                    może zbyt łapczywie.
                                                    Dokładnie w tydzień od wyjścia ze szpitala byliśmy się zważyć i Misiu przybrał
                                                    pół kilo. Nie wiem jak jest teraz, ale boję sie czy on się przypadkiem nie
                                                    przejada.
                                                    Nie wiecie przypadkiem ile herbatki młody może wypić na jedno posiedzenie?

                                                    Dziewczyny po cesarkach, jak się czujecie?
                                                    Moje krwawienie już sie zmniejszyło, ale okolice blizny nadal opuchnięte i
                                                    lekko obolałe. Ten pas wokół cięcia jest jakby od innego ciała, jest
                                                    zdrętwiały, znieczulony. Też tak macie?

                                                    A co do paznokietków to tydzień temu obcinałam po raz pierwszy (na śpiąco) i
                                                    nie taki diabeł strasznysmile

                                                    buziaczki dla dzieciaczków
                                                  • malilka Re: Mam juz 3 tygodnie;-)) 30.04.04, 16:10
                                                    Mój kiciuś też ma sapkę, czasem męczy go całą noc, czasem tylko wtedy gdy
                                                    płacze, są dni bez. Lekarz mi przepisał krople homeopatyczne do noska, żeby
                                                    mały nie męczył się w nocy (nie może wtedy spać biedactwo), a jak nie przejdzie
                                                    za kilka dni, to mamy iść znowu do lekarza. Maść majerankowa niestety w ogóle
                                                    się nie sprawdziła sad

                                                    Dziewczyny, które karmicie piersią, czy jak dajecie dzieciom herbatki
                                                    koperkowej, to z butelki? Wczoraj mały nie prykał, trochę się prężył, więc
                                                    dałam mu herbatki, ale łyżeczką i to tylko kilka łyżeczek (ale i tak od razu
                                                    pomogło)- boję się butelki jak ognia, ale nie wiem w sumie czy słusznie.

                                                    Jagna- od mojej cesarki minęło już 3,5 tyg i czuję się naprawdę świetnie. Mam
                                                    małe opuchnięcie w jednym miejscu powyżej blizny, ale żaden fragment ciała nie
                                                    jest i nie był zdrętwiały. Ale nadal nie śpię na brzuchu, bo wydaje mi się, że
                                                    mam za mało skóry na brzuchu smile
                                                    Pół kilo w tydzień to niezły wynik, ho ho! Ale nie martw się- dzieci na piersi
                                                    nie można przekarmić i nawet jak będzie teraz grubaskiem, to jak zacznie
                                                    chodzić to zrzuci to w mig.

                                                    Jeśli chodzi o zasypianie to bywa różnie, ale na pewno nie mam tak różowo jak
                                                    Beatka. Czasem mały zasypia jeszcze przy piersi pod koniec jedzenia i wtedy
                                                    odkładam go śpiącego do łóżeczka. Czasem go wkładamy jak nie śpi, wtedy sobie
                                                    leży, rozgląda się, macha łapkami, a w końcu zasypia. Ale często odłożony
                                                    płacze, a my nie mamy serca słuchać jego zawodzenia, więc go nosimy i
                                                    przytulamy i odkładamy dopiero jak uśnie. Gdzieś przeczytałam, że dziecka do 6
                                                    miesięcy nie powinno się zostawiać płaczącego w łóżeczku, bo to może zburzyć w
                                                    dzieciaczku poczucie bezpieczeństwa i w dorosłym życiu będzie mu towarzyszyć
                                                    irracjonalny lęk. Nie wiem, czy to prawda, mnie po prostu serce się kraje jak
                                                    on płacze i dlatego zawsze od razu go przytulam.
                                                    Buziaki
                                                  • klemensik2 Re: Mam juz 8 tygodni1 30.04.04, 16:54
                                                  • klemensik2 Re: Mam juz 8 tygodni!! 30.04.04, 17:04
                                                    Mialam być kwietniową mamą a Antoś kończy dziś 8 tygodni! Dziś nie spaliśmy od
                                                    3 nad ranem bo maly ma kolkę. Dawałam Infacol ale jest bez zmian, teraz daję
                                                    1/4 czopka i ten bialy proszek chyba potoczna nazwa to troisty?! Ale też nic
                                                    nie pomaga. Jeśli chodzi o usypianie to mały też usypia orzy cycu, ale podnoszę
                                                    do żeby się odbiło za każdym razem i w nocy tez.
                                                    Malilko - koperek nieraz podaję przez butelkę nieraz nawet 40 ml. Małemu nie
                                                    zaburza to ssania. A jeśli chodzi o noszenie i przytulanie to nawet na chwilę
                                                    nie zostawiam go płaczącego w łóżeczku. Jest taki słodki kiedy go biorę na ręce
                                                    a on to czuje i przytula się do mnie. * tygodni to już rozumny facet. Rzadko
                                                    piszę bo całe dnie spędzamy na dworze. Dziś od 8 rano bo ukojenie na kolkę to
                                                    wózeczek i spacerek. I tak się błąkam po tym mieście. Ale w poniedziałek jadę
                                                    do mamy okolice Nałeczowa i tam sobie pooddychamy!!! Zostaję tam na całe lato,
                                                    bo mąż ma nawet bliżej stamtąd do pracy. Pozdrawiam Was serdecznie!!!
                                                  • jagna.04 Re: Do Malilki 30.04.04, 17:36
                                                    Co do herbatki koperkowej to podaję ją w butelce i nie obawiam się o ssanie
                                                    piersi. W końcu i tak będą wcześniej czy później sytuacje gdy będę musiała
                                                    zostawić malca z butelką.
                                                    Dziś nawet zaeksperymentowałam i ściągnęłam pokarm z jednej piersi żeby
                                                    przekonać się ile mój chłopczyk zjada. Później przelałam do butli i młody
                                                    wchłonął to w strasznym tempie i o zgrozo zawołał jeszcze i...opróżnił drugą
                                                    pierś (co nie często mu się zdaża).
                                                    I wiesz po butli gdzie super fajnie mu leciało i nie musiał się napracować, z
                                                    dużym entuzjazmem przytulił się do znajomego mu ciała i wyssał dokładkę.
                                                    Dlatego myślę że nie ma co przesadzać. Mam nadzieję że się nie pomylę smile
                                                    Jagna
                                                  • mami27 Re: Mam juz 3 tygodnie;-)) 30.04.04, 21:12
                                                    cześć,
                                                    Wszystkim dzidziom i im rodzicom obchodzącym swoej tygodniówki wszystkiego
                                                    najnajnajlepszego. ALe ten czas leci...
                                                    Byłam wczoraj z Emilką pierwszy raz u pediatry, przybrała od wyjścia ze
                                                    szpitala 1kg, waży więc teraz 41oog (skończyła w środę 4 tyg), co jest w
                                                    porządku. Pani doktor zauważyła u niej pleśniawki w buzi, a ja myślałam że to
                                                    taki nalot z mleczka. Pozaglądajcie więc Waszym maluchom do buziek, bo przez
                                                    ten grzybek mogą mieć mniejszy apetyt. Smarujemy teraz buzię fioletem, tak że
                                                    Emilka wygląda jakby najadła się jagódsmile))) A dzisiaj byłyśmy na USG bioderek,
                                                    lewe jest ok. a prawe nie całkiem, a więc szerokie pieluchowanie, odpowiednie
                                                    ćwiczenia i sposób noszenia, a za 4-5 tygodni znowu kontrola. Z nowości to
                                                    jeszcze jest u Nas jedna sensacja! Nie dotyczy ona wprawdzie bezpośrednio
                                                    Emilki, ale pośrednio tak. Dzisiaj zapisałam moją starszą 2, 5 letnią córeczkę
                                                    do przedszkola. I idzie już we wtorek!!!!!! Przedszkole mam bardzo blisko, na
                                                    razie będzie to taki próbny tydzień i będzie zostawała tam 4-5 godzin. Miała
                                                    iśc dopiero od września, ale ja czuję się bardz obciążona dwójką maluchów, tym
                                                    bardziej że nie mam nikogo do pomocy. Ja chyba się tym bardziej stresuję niż
                                                    ona! NO zobaczymy...
                                                    Beatko> Fajnie, że się odezwałaś. Tak mało piszesz ostatniosad ALex wygląda na
                                                    zdjęciach juz tak dorośle, przynajmniej jak 3miesięczniak, no w końcu jest
                                                    tutaj najstarszy. Na pewno miłe jest dla Ciebie, że poznałaś tę Polkę bo
                                                    możesz porozmawiać z kimś po polsku. Ja też nie mam problemów z usypianiem
                                                    Emilki, ale niezbędny jest smoczek, gdyż nie zasypia przy piersi. Najczęsciej
                                                    odkładam ją do wózeczka, bo mam go w salonie i tak sobie zasypia, nie muszę jej
                                                    wozić, albo coś takiego. Póżniej zawożę ją do jej pokoiku i jeżeli juz mocno
                                                    śpi przekładam do łóżeczka, albo zostawiam w wózku.
                                                    Lidziu> Trzymam kciuki, aby mała przybierała dobrze na wadze. Z tego co
                                                    opisujesz świetnie sobie z tym wszystkim radzisz, więc na pewno wkrótce będą
                                                    efekty.
                                                    Niko> A jak tam u Was, masz znowu więcej mleczka?
                                                    Asik> A co właściwie z twoimi piersiami? Bierzesz antybiotyk, czy wszystko się
                                                    uspokoiło?

                                                    Życzę Wam miłego weekendu i już od jutra nasze maluchy będą prawdziwymi
                                                    Europejczykami!!! HUUUURA smile))Moje dziewczyny były na razie tylko w połowie
                                                    (mają też obywatelstwo niemieckie po tatusiu)
                                                    pozdrawiam
                                                    mami i Emilka
                                                  • izabela_p25 Re: Mam juz 3 tygodnie;-)) 01.05.04, 13:53
                                                    Witam wszystkie mamusie i ich pociechy.

                                                    W dzien doslownie nie mam czasu na nic. Mala w nocy spi sokojnie, pierwszy raz
                                                    budzi sie kolo 2-3, pozniej o 5 i o 7. I od godziny 7 juz nie ma ochoty spac
                                                    jak ja nakarmie to przez jakis czas sie rozglada a pozniej daje mamie popalic.
                                                    Dzisiaj nosilam ja do 12 i teraz znowu spi. Jak sie obudzi to idziemy na
                                                    spacerek. Poza tym tez ma sapke i mecza ja straszne kolki (stad to noszenie na
                                                    rekach albo lezenie na mojej piersi). I tak jest codziennie. Oczywisie nastepny
                                                    atak kolki jest w godzinach wieczornych. Podobnie jak ty Jagna zastanawiam sie
                                                    czym te kolko maga byc spowodowne obecnie jem zupki przyprawinone jedynie
                                                    odrobina soli i gotowane miesko, glownie drob. Martynka podobnie jak Nikodem
                                                    lapczywie je i moze wtedy lyka zbyt duzo powietrza. Nawet juz kilka razy sie
                                                    zachlysnela. Na razie jest za malutka aby dawac jej herbatke koperkowa wiec
                                                    obie sie meczymy.

                                                    Po cesarce czuje sie bardzo dobrze, juz w 4 dniu prawie normalnie
                                                    funkcjonowalam. W 5 dniu wyszlam ze szpitala i prawie wszystko robilam.
                                                    Krwawienie rowniez sie zmniejszylo a opuchlizy wokol blizny nie mam. W ogole
                                                    mam malutka blizne ktorej prawie nie widac moj lekarz mozna powiedziec wykonal
                                                    koronkowa robote zszywajac mnie.

                                                    Pozdrowienia dla wszystkich
      • contraria Kwiecien 2004 :) 30.04.04, 17:36
        hej!
        ostatni dzien poza unia europejska uplywa nam na istnym szalenstwie. michal
        wcina dzis, jakby nigdy wczesniej nie jadl. doslownie co piec mint wlacza
        syrene, ktora wylacza najskuteczniej piers. jestem wykonczona, bo pol spaceru
        tez krzyczal, pomoglo utulenie i ukolysanie. faktycznie z karmieniem poza domem
        jest wielki klopot. my zabieramy ze soba butle z odciagnietym pokarmem, jak
        dotychczas sie sprawdza.
        dzisiaj pojawila sie tez wysypka na pupie - ma postac drobnych, czerwonych
        krostek. myjemy w nadmanganianie potasu i smarujemy linomagiem.
        zauwazylam tez - co moze wydac sie smieszne - ze wszystkie buty sa na mnie zbyt
        ciasne po ciazy. czy komus tez sie zmienil nr stopy?
        ide nakrecic pozytywke, bo melodia sie powoli konczy,
        milego i slonecznego weekendu,
        buziaki dla wszystkich maluszkow,
        contra
        • opolanka1 Re: Kwiecien 2004 :) 01.05.04, 12:54
          Pisze juz jako Eurpejka z prawie 5cio tygodniowa coreczka.Czujemy sie swietnie.
          Mala rosnie jak na drozdzach i jest coraz wiekasz i ciezsza, czuje to na rekach.
          Jesli chodzi o butelke, to ja takze nie obawiam sie nieczego, zuzia ssie pokarm
          z cycka jak trzeba, nie odzwyczaila sie, ma mocny uscisk w swych ustach i
          najlepiej uspakaja sie przy piersi. Ja tazke odkladam mala jak jest juz w fazie
          snu, albo jest spokojna,..jak placze to nie ma mowy aby ja polozyc do lozeczka,
          bo wlaczona syrena na najwyzszych obrotach gwarantowana.
          Pozdrawiam was serdecznie i zycze milego wekeendu.

          a ha, ktoras z Was pisala o mazazu brzuszka aby pomoc maluszkowi, mozna prosic o
          wecej szczegolow, jakie ruchy nalez wykonywac, kiedy przed cz po jedzeniu,
          itd??? z gory serdeczne dziekuje
          • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004 :) 01.05.04, 20:58
            Uff.... Iguś w końcu, po prawie godzinnej walce zasnął. Marzy mi się by odłożyć
            małego do łóżeczka i by ten zasnął sam. Niestety bez noszenia, tulenia itp. się
            nie da. Najgorzej jest w nocy, kiedy chce się już wrócić do łózka a tu
            niestety..sad Najlepiej śpi mu się w trakcie spacerów, więc staram się by dużo
            czasu spędzał na powietrzu. Wczoraj nie spał od godz.6 do 11 dopiero spacer
            pomógł.
            Pokarmu mam więcej, właściwie już chyba wszystko wraca do normy ale to i tak
            za mało jak na apetyt mojego malucha, ostatnio pochłania niesamowite ilości.

            Co do kolek to ostatnio mamy spokój. Ale po wizycie u pediatry zastanawiam się
            czy to wogóle były kolki. Nasza pani doktor stwierdziła,że jej zdaniem to nie
            kolka i że często rodzice sądzą że dziecko ma kolke gdy tym czasem problem leży
            gdzie indziej. Mianowicie, maluszek czuje się zagubiony , działa na niego dużo
            bodźców, jeszcze nie bardzo sobie radzi po "drugiej stronie" ,reaguje płaczem ,
            pręży się i pomaga mu gdy się go przytula , gdy czuje bliskość mamy. U nas
            pomagała suszarka i zdaniem pani doktor mały tęsknił za ciepełkiem do tego
            fajnie mu szumiało( w brzuchu słyszy rózne odgłosy). Nie wiem ile w tym
            prawdy , w każdym bądź razie nam kolki odpukać ostatnio nie dokuczają, ja jem
            to samo co do tej pory, nie podajemy małemu nic na z złagodzenie dolegliwości
            związanych z kolką, procz herbatki koperkowej, ale tą dostaje co drugi , trzeci
            dzień i pił ją również wtedy , gdy miał kolkę.

            Co do masażu brzuszka , to ja masowałam po jedzeniu,okrężnymi ruchami , zgodnie
            ze wskazókami zegara, no i nie ma to być głaskanie ale trzeba delikatnie
            uciskać brzuszek.

            Pozdrawiam Nika
    • przyszla_mama Urodziłam w 42 tyg., ale nie dziewczynkę!!! 02.05.04, 11:12
      Kochane,
      15 kwietnia (termin na 3. 04)urodziłam chłopczyka!! Chociaż wg USG miałam
      urodzić dziewuszkę! Ala jaja co? Dosłownie! Jędruś ma się dobrze, ważył 3300,
      mierzył 54 cm, 10 pkt. Świetny chłopczyk. Gorzej z mamusią - ja się sypię po
      prostu. Mam potworne bóle pleców, nie mogę prawie nic zrobić przy moim maluszku
      i cierpię z tego powodu okropnie. No ale najważniejsze, że jesteśmy już razem,
      to czekanie mnie wykańczało.
      Pozdrawiam Was wszystkie i wasze maluszki, będę na pewno zaglądać i się
      odzywać. Acha, nie macie problemów z karmieniem? mój mały nie chciał ssać i
      teraz doi tylko przez kapturki, ehh, przed porodem wszystko wydawało się o
      wiele łatwiejszewink
      Pa
      Sylwia i Ondraszek
      • edi.k Re: Kwiecien 2004 02.05.04, 18:35
        Witam Was wszystkie,
        Nasz Albert skończył dzisiaj 3 tygodnie. Z tej okazji obdarzył mnie pierwszym
        szerokim bezzębnym uśmiechem smile))
        Kilka dni temu już mu się udał ten wyczyn, ale wtedy obdarzonym szczęśliwcem
        był tatuś. Dzisiaj mnie spotkał ten zaszczyt.

        Dwa dni temu dostałam zapalenia piersi. Wczoraj czułam się koszmarnie. Miałam
        39 st. gorączki, pierś była zaczerwieniona i obolała, do tego doszły objawy jak
        przy ciężkiej grypie; łamanie w kościach i ból głowy. Dzisiaj czuję sę już
        zdecydowanie lepiej, chociaż pierś jest nadal zaczerwieniona, mam nadzieję, że
        najgorsze minęło.

        Albert większość dnia spędza przy piersi. Wcześniej budził się co ok. 3
        godziny na karmienie, teraz robi sobie maratony z krótkimi przerwami. Chiałabym
        żeby to wszystko już trochę się unormowało. Najważniejsze, że w nocy spokojnie
        śpi z dwoma przerwami na karmienie. Śpimy razem, więc bardzo mnie te karmienia
        nie rozbudzają.

        pozdrawiam
        Edyta
        • dorota.gdynia Re: Mamy dziś małe urodziny - 1 miesiąc :) 02.05.04, 20:05
          Cześć Europejki, Europejczycy i cała reszta świata!

          Dziś przespaliśmy w miarę noc! To wielki sukces, bo kilka poprzednich spaliśmy
          po 3 godziny - koszmar. I ja już nie mam pojęcia dlaczego... czy za mało
          jedzenia, czy za dużo, czy kolki...

          Wczoraj miałam ściągnięty pokarm do butelki, aby sprawdzić ile Kamiś zje; po
          kąpieli zjadł 150ml!!! Po jakiejś godzinie zasnął i spał 4,5 godziny - chyba
          pierwszy raz się coś takiego zdarzyło. A jak odciągam pokarm to ściągnę
          jednorazowo ok. 100ml, czy to oznacza, że pokarmu jest za mało? No i jeśli tak,
          to ile dokarmiać? A może wystarcza pokarmu, bo dziecko więcej ściągnie niż
          latkator. Więc skąd ten płacz?

          A od wczoraj mam podwójną robotę, bo mój mąż skręcił nogę, nie może chodzić -
          tylko o kulach - więc mam trochę więcej roboty (tak jak bym miała dwójkę
          dzieci - hihi). Mam nadzieję, że szybko wyleczy tę nogę, bo na 23 marca mamy
          zamówione chrzciny i nie chiałabym ich przesuwać. A Wy kiedy chrzcicie Wasze
          pociechy???

          Gratulacje dla przyszłej mamy - no i jak niespodzianka, miała być dziewczynka,
          a tu chłopczyk smile Życzę Wam dużo zdrówka-zobaczysz już niedługo wszystko wróci
          do normy.

          Edi.k - podziwiam Cię, że większość dnia spędzasz z dzieckiem przy piersi - ja
          karmię jednorazowo od 20-50 minut (a ile Wy karmicie czasu???), ale nie dłużej,
          bo potem mały i tak nie ssie, tylko się bawi, a mnie od tej zabawy bolą
          brodawki i otoczki.

          Mami - Gratulacje dla Julci z okazji pójścia do przedszkola - duży buziak dla
          niej, a Ty koniecznie napisz pierwsze wrażenia z przedszkola.

          Pearl - co u Ciebie? Jak tak zapalenie już minęło?

          Renka.gg - jak tak wysypka u Maleństwa?

          To narazie na tyle.
          Acha, do dziewczyn karmiących piersią - czy macie kłucia w piersiach? To takie
          dziwne uczucie w sumie nie ból, ale nie jest to przyjemne. Od czego to może
          być? Jak wiecie dajcie znać. Z góry dziekuję.
          • lidszu Re: Kwiecień 2004 03.05.04, 00:36
            Hej,
            Wczoraj byliśmy u moich rodziców, którzy mieszkają pod Warszwą, na urodzinach
            mojego taty (urodził się 1 maja) i przy okazji na oblewaniu naszego wstąpienia
            do Unii. Cały dzień spędziliśmy na ogródku, a moja córcia była tak upojona
            świerzym powietrzem, że właściwie cały czas spała (nie licząc przerwy na
            karmienie). Była tak zachwycona, że nawet po karmieniu nie musiałam jej usypiać
            (a dość rzadko się to zdarza). Myślałam, że po powrocie do domu da nam popalić,
            ale nic takiego się nie stało. Za to dzisiaj dała nam popalić. Nie wiem co się
            stało, ale może to przez to, że już dawno nie robiła kupki i płacze
            przeciągając się i prężąc. Obudziła mnie dzisiaj o 6:30 i do godz. 9 nie
            chciała zasnąć. Później udało jej się zasnąć na godzinę, ale potem to już tylko
            cyc i płacz. Poszłam z nią na spacer około 14 i dopiero na nim zasnęła. Po
            powrocie do domu jednak znów się zaczął płacz. Sama nie wiem dlaczego tak
            dzisiaj płakała. Całe szczęście po kąpieli i nakarmieniu poszła spać.
            Nasza Ingusia skończyła 3 tygodnie i już się do nas uśmiecha. Przekręca główkę
            za grzechotką i za naszymi buziami.
            dorota.gdynia- ja różnie karmię. To zależy od Ingi. Zabiera nam to ok. 20-50
            min. Nie masz mało pokarmu jeśli ściągasz jednorazowo 100 ml. Też bym chciała
            mieć tyle. Jeśli chodzi o chrzciny, to jeszcze się nad tym nie zastanawialiśmy,
            ale pewnie zrobimy je dopiero po wakacjach - może we wrześniu. Chcę aby Inga
            trochę urosła.
            mami - dzięki za wsparcie. Mała coraz więcej je i na pewno przybiera na wadze.
            Jest małym żarłokiem co daje mi odczuć na piersiach.
            przyszła_mamo - serdecznie gratuluję synka. Mam nadzieję, że cieszysz się z
            niespodzianki. Niestety te pierwsze tygodnie są najgorsze, ale zobaczysz jak
            szybko miną.
            Lidka i Inga
            • zofia78 Powoli wymiękam 04.05.04, 09:46
              Cześć wszystkim!

              Nie mam pojęcia, czy to kolki, czy jakieś inne paskudztwo, ale mała strasznie
              płacze, wieczorami, w nocy i teraz nad ranem. Pomaga tylko specjalna pozycja do
              kiwania na rękach, od której rączki mdleją z wysiłku w minutę, a potem nie
              wiadomo co robić. Szczególnie w nocy nie wiem co robić, jak mi sie tak
              strasznie chce spać.
              Podziwiam wszystkie dziewczyny na dietach bezmlecznych, ja od razu mogę sobie
              przypiąć kroplówkę, bo w ogóle nie jem mięsa i wędlin. Nasza Pani doktor kazała
              dawać w razie kolek rozpuszczony w moim pokarmie Lacidofil (TRilac lub coś
              takiego), ale nie pomaga. Mamy też podobno rewelacyjny niemiecki środek już od
              pierwszych dni życia "Sab simplex" ale też g... daje. Sory za wulgaryzmy, po
              prostu mam doła.
              Maruda odłożona do łóżeczka zaraz zaczyna płakać. Także w ciągu zaledwie dwóch
              tygodni ze spokojnej owieczki przeistoczyła się w rogatego baranka. Pocieszam
              się tylko tą myślą, że prędzej czy później to wszystko minie i zapanuje znowu
              spokój.
              Mam jeszcze do Was pytanko o charakter krwawień po porodzie. Minęły dwa
              tygodnie i praktycznie nic mi już nie leci, tylko co parę dni dostaję
              krwawienia takiego jak przy miesiączce, który trwa kilka godzin i potem znowu
              jest spokój. Czy powinnam z tym iść do lekarza?

              Pozdrawiam serdecznie, idę się położyć. Może uda się trochę pospać.
              Zosia
              • contraria Michalek ma 3 tygodnie 04.05.04, 11:09
                witajcie!
                weekend minal w mgnieniu oka, glownie na goszczeniu sie i wyjazdach. odbylismy
                pierwsza podroz z Malutkim, zniosl ja rewelacyjnie, prawie caly czas spiac.
                kreca go duze predkosci, szum silnika, muzyka i polskie wertepowate drogi.
                podobnie na spacerach - gdy wozkiem trzesie jest wszystko ok, gdy tylko
                przysiadziemy na lawce, od razu oczka sie otwieraja.
                doba nam sie jakos wyregulowala, tak, ze mniej wiecej mozna powiedziec, co
                kiedy nastepuje. i tak, od piatej-szostej wlacza sie syrena i karmimy sie przez
                jakas godzinke, bo jeszcze zaspani jestesmy. potem maluch przysypia po 5 min. i
                chetnie jadlby co godzine, i tak do 12-13. gdy uda mi sie go przetrzymac 1,5-
                2godz. karmimy sie do syta i zasypiamy, potem spacer, potem znowu godzinka -
                dwie aktywnosci, wlaczania marudy, noszenia, przytulania, slowem robienia
                wszystkiego, by wytrzymac chocby do 7 do kapieli. potem znowu jemy do pelnego
                brzuszka i spimy do 12-1, godzinka karmienia i znowu spimy, do 4, potem juz w
                lozku z nami do rana i tak w kolko. taki rytm mi odpowiada, choc chyba zaczne
                opuszczac spacery, bo po nich jestem padnieta maksymalnie. tatus chetnie
                okazuje synka swiatu, wiec bede mogla zabrac sie za swoje sprawy. musze jeszcze
                zdac jeden egzamin i obronic prace doktorska. troche spedza mi to sen z powiek,
                ale mam nadzieje, ze jakos w czerwcu dam rade. dzis przychodzi do mnie moja
                pani profesor, zobaczymy, jak ona to widzi.
                co do przebiegu pologu, to po 2,5tyg. minelo mi krwawienie, teraz tylko
                sporadycznie plamie, glownie w czasie karmienia. brzuch mi sie wstapil prawie
                zupelnie, ciecie jest juz nieodczuwalne, jedynie po ciezkim dniu z noszeniem
                Malutkiego daje sie we znaki lekkie ciagniecie. do wagi swojej juz wrocilam,
                chyba nawety zaczelam lekko gubic kg swojej normalnej wagi. polozna i pol
                rodziny kaza mi wiecej jesc, a apetyt mam ogromny... wiec pewno wkrotce zacznie
                mnie przybywac.
                odkad pije prawie wylacznie herbatki rumiankowa, koperkowa, kompot i sok z
                jablek i wode min. Michalek ma jakby mniej problemow z przewodem pokarmowym.
                prezy sie jeszcze tylko czasami, gdy ma powazna sprawe do zalatwienia. masuje
                mu brzuszek nie tylko okreznymi ruchami reki, ale tez uciskajac jego kolankami
                w kolistych ruchach brzuszka, potem "strzepuje" go za nozki delikatnie i gazy
                gwarantowane a i dziecko to bardzo lubi. pokazal mi to ortopeda na badaniu
                bioderek.
                Michalek chyba sie lekko opalil na czolku, bo schodzi mu skorka, ale smaruje
                oliwka delikatnie i pomaga. koniecznie trzeba bedzie zaczac stosowac kremy z
                filtrami inne niz bambino /bo widac nie pomaga, choc ma faktor/.
                aha! dwa-trzy razy dziennie przecieram Maluszkowi wnetrze buzi mokrym gazikiem,
                czyszczac je i zrobilismy wczoraj pierwszy manicure.
                chyba udalo mi sie wkleic kilka zdjec Michalka
                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=20665&grupa=0&kat=18&a=contraria1
                pozdrawiamy cieplutko,
                contra i Michalek
              • mami27 Zosiu nie daj się:))) 04.05.04, 11:20
                Witam,
                Pierwsze słowa kieruje do Ciebie Zosiu! Oczywiście nie jest to pewnie najlepsze
                pocieszenie teraz, ale przecież kiedyś minie ten trudny okres. Nie daj się tej
                sytuacji! Walcz! I śpij kiedy mała śpi, jeżeli to możliwe. Po burzy zawsze
                wychodzi słońce, więc na pewno też się go doczekasz. Oby jak najszybciej!
                Trzymam kciukismile))) A co do krwawień, mnie się wydaje że wszystko jest w
                porządku u Ciebie. Teraz mi już minęło krwawienie (5 tyg. po porodzie), ale
                nadal nosze wkładki higieniczne. DLa pewności warto się wybrać do lekarza, ja
                też idę na obowiązkową wizytę 6 tyg. po porodzie w przyszłym tygodniu.
                Sylwio> Gratulujemy Andrzejka, ale niespodziankasmile) Jestes chyba jedyną wśród
                Nas, u której doszło do takiej pomyłki. Będzie co opowiadać małemu, powodzenia
                dla Wassmile)Też karmiłam na początku przez kapturki, staraj się go przystawiać
                bez i na pewno się za którymś razem uda.
                Lideczko> Cieszę, się że u Was jużlepiej z jedzeniem.
                Dorotko> A kiedy masz te kłucia? Ja chyba nie mam czegoś takiego. Wydaje mi
                się, że 100ml to jest wystarczającoi pokarmu, więc nie masz za mało mleczka.
                Więc raczej byłyy to niestrawności. Jeszcze nie wiem, kiedy będziemy chrzcić.
                Może w lecie.
                Contra> Mi juz w ciąży urosła noga, więc teraz pewnie się nie zmniejszy.
                A moja Emilka nadal gra rolę aniołka. Jest super grzeczna, nie płacze, czasami
                się pręży, sama zasypia. Tylko wiecie, ja się już namęczyłam za swoje przy
                pierwszej, więc może to taka nagroda. Jak ona się cudnie śmieje, tak od 4 dni
                można bez problemu przez zagadywanie do niej rozśmieszyć ją. TO wspaniałe, taka
                rozdziawiona buźka. Mała rzadko robi kupki, nie ma zatwardzeń, ale robi raz na
                dzień, a wczoraj to nawet nie robiła. Śmiejemy się, że oszczędza pampersysmile
                uciekam, bo słyszę małą że się kręci
                Papap
                mami i Emillka
                A Jula jest teraz pierwszy dzień w przedszkolu, mam nadzieję, że tem nie
                płacze. Bardzo przeżywam te jej usamodzielnianie się.
                • opolanka1 co nie co 04.05.04, 13:33
                  Hej dziewczyny..

                  zuzia spokojnie narazie leży, więc szybko cosik skrobie do was...
                  Dorotko, jeśli chodzi o pokarm to dużó te 100ml, ale wiadomo laktator wyciąga
                  mniej niż ssający babelek przy piersi... a jak tam kawusia?? nadal tylko jedna
                  dziennie???
                  a co do piersi, ja takze miewam takie kłucia....i nie wiem z czego to sie
                  bierze, ale nie czuje nic innego, nie mam innych dolegliwosci.
                  Krwawienie po porodzie dawno ustało, potem to była bardzie już inna wydzxielina
                  niz czerwnona krew, ale wczoraj czyli 5 tygodni i 1 dzien dostałam
                  okres...chyba to dość szybko??? Czy to normalne???Mam andzieję ze tak

                  Co do mej coreczki, to tazke sie prezy, wygina, ale nie płacze,,,wiec chyba ma
                  problemy z gazami i robieniem kupki, bo z biegiem tygodni, robi ich mniej i nie
                  tak czesto jak na początku....
                  No i mam problem ze skra szczególnie w zagieciach..każdego dnia dokladnie
                  czyszczę myje zuzie, ale odleżynki szybko powstają,,,a dzisiaj nawet to jest
                  straszne na szyjce, na zgieciu pojawiła sie kreseczka cieniusieńka krwi, tak na
                  zagieciu skóry, przetarlam to woda utleniona, ale to jest juz chyba za dużó,
                  aby pojawiła sie krew nawet w tak malej ilości...czyżby aż tak delikatna
                  skóra???bo ja naprawdęd bam o jej higiene i nie stosuję srodków
                  pielęgnacyjnychm jedynie szare mydelko do kąpieli, przegotowana woda do buzi, i
                  oliwka do ciałak po wodnych wojażach...i co??? No te odleżyny to zmora dla
                  mnie!!!Macie jakieś domowe sposoby??? sprawdziłam makę ziemniaczaną ale to za
                  uszkiem i ok, tylko, ze na szyjce to ona sie aż tak nie trzyma..a może trzeba
                  bardziej nawilzyc..już sama nie wiem..czekam na wszelkie rady..

                  Z pozdrowieniami wielkimi

                  p.s gratulacje dla mamuśki i jej niespodzianki porodowej...inna plec na
                  usg,,hihi, ale musialo byc zaskoczenie i wielka niespodzianka

      • mama-magda Mikolaj ma miesiac!!! 04.05.04, 13:47
        Witamy dzidziusie i Mamy !
        Nie zdawalam sobie sprawy z tego, jak trudno bedzie znalezc chwile zeby usiac
        przed kompuetrem i cos napisac. Mikolaj skonczyl miesiac. Zaczelismy brac juz
        witaminki w kropelkach (A, D3 i C ). Przez pewien czas meczylismy sie z
        kolkami, ale to z powodu mojej nieodpowiedniejdiety. Po prostu nie wiedzialam
        czego nalezy unikacKolki minely, gdy zastosowalam rade pani z apteki : # razy
        dziennie mam pic herbatke z koperku, taka zwykla expresowa herbatke. I
        rzeczywiscie pomoglo, kolki minely juz na drugi dzien. Jeszcze do dzisiaj
        przemywamy oczka rumiankiem zeby nie ropialy. Jak przestalam przemywac, zaczely
        ropiec na nowo. Mam tylko jeden problem z Mikim. W dzień spi jak aniolek nawet
        4 godziny, a w nocy budzi sie co godzine na jedzienie. I najgorsze jest to, ze
        nad ranem juz nie zasnie w lozeczku i ja wykonczona zabieram go do naszego
        lozka. Boje sie ze sie przyzwyczai. Albo juz sie przyzwyczail. Nie wiem co mam
        robic z tym budzeniem sie, bo rano jestem nie przytomna i nie moge sie
        zorganizowac. dopiero kolo 14 udaje mi sie wejsc pod prysznic i zaczac ogarniac
        balagan w domu. Ktoras mama pisaa, ze ma klucie w piersiach, ja tez tak mam a
        zwlaszcza gdy zbliza sie pora karmienia. podobno to naturalne.
        No niestety musze konczyc,

        Pozdrawiam Was drogie mamusie
        Magda i Mikolaj
        www.foto.xp.com.pl/mikolaj
    • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 04.05.04, 14:23
      Witam

      Bardzo długo tu nie zagladałam ale prawie na nic nie miałam ostatnio czasu.

      Ale zacznę od odpisywania.
      Dorotko-jeszcze nie zakończyłam sprawy z piersią.Mimo że nie mam gorączki to
      już 2tydz mam w piersi ten guz i nic nie dały różne sposoby-gorące na maxa
      okłady i zimne z kapuchy,ugniatanie(teraz sie dowiedziałam ze nie wolno) oraz
      odciąganie pokarmu na maxa.
      Dzis zrobiłam usg i mam 5cm stan zapalny i zator-mimo to nie boli mnie ta
      pierś,tylko jest "zniekształcona".W piątek ide do poradni laktacyjnej i maja
      rozgonić to oksytocyna i przystawianiem małej.
      Liczę że nie dojdzie do interwencji chorurga-ale bardzo mnie to podłamuje
      psychicznie,że tyle sie to ciągnie i że kilka osób podawało mi sprzeczne
      informacje (ugniatać,cisnąć,a że właśnie podobno tym można sobie zaszkodzić)
      Już sama nie wiem-licze że nie zrobił sie tam przez ten czas ropień.Nie boli
      wiec jestem dobrej myśli.

      Agato-usg bioderek robilismy w Wawie u prof.Marcińskiego,teraz chcemy sie
      wybrać do ortopedy dr Okłota-podobno to świetni fachowcy(coś jak dr Roszkowski
      od ciąży)Gdyby któraś potrzebowała kontaktu to piszcie na adres
      prosport@acn.waw.pl

      Kilka razy zdarzyło mi sie ostatnio też stracić cierpliwośc i w sumie to sie
      poryczałam.Mała jest coraz bardziej marudna, w dzień za bardzo nie chce
      spać,dobrze że w nocy jest w sumie ok.Mąż kilka dni temu złapał jakiegos wirusa
      i mała chyba sie zaraziła bo od wczoraj ma straszny katar i ciągle płacze bo
      nie może oddychać-byliśmy juz u lekarza i dostała jakies kropelki.Karmienie w
      związku z tym katarem jest straszne-mała sie szarpie,nie może
      oddychać,krzyczy,wcina na zmianę własne ręce i pierś.Do tego dołączyły sie juz
      problemy z gazami.

      Skapitulowałam i w końcu podałam jej koperek choć nie chciałam jej dopajać.Ale
      chyba pomogło-wydoiła z butli 50ml.

      A wy ile podajecie koperku maluchom??I jak często i przed czy po jedzeniu z
      butli??

      I jeszcze pytanie o mleko odciągane-Jak długo przetrzymywać je można w lodówce
      i potem podgrzewa sie je tak żeby było ciepłe czy letnie??
      Wczoraj próbowałam karmić małą z butli ale chyba w Nuku jest za duza dziurka bo
      omal mi sie nie zadławiła a potem całe mleko zwróciła.

      Czasem jestem załamana-tylu rzeczy nie wiem i nie mam czasu nawet żeby sobie
      poczytać o tym w necie.Już musze uciekać sad(

      POzdrawiam was gorąco i trzymam za każdą kciuki.
      POstaram sie zajrzeć jak najszybciej.
      Gosia i Maja (jutro kończy miesiąc)
      • jagna.04 Re: Kwiecien 2004 :) 04.05.04, 15:55
        Witam
        Dorotko, kłucie w piersiach związane jest z samoistnym wypływem pokarmu w danej
        chwili. Przynajmniej tak wyczytałam i u mnie się potwierdza.
        Nikodem ma od kilku dni wysypke na buźce i nie wiem od czego. Zaraz jak ją
        zauważyłam, odstawiłam z mojego jadłospisu wszystko co potencjalnie mogłoby ją
        spowodować. I nic! Nawet się rozprzestrzenia. Więc dziś kupiłam inny kremik.
        Dotychczas używaliśmy bambino, więc to może jego sprawka. A ja spróbuję
        normalniej jeść, bo dziś rano spotkała nas duża przykrość w postaci pustych
        cycusiów sad(( Pierwszy raz zmuszona byłam podać synkowi sztuczne mleczko.
        Zjedliśmy, poszliśmy na spacer i po powrocie wyprodukowałam nowe, pyszne i w
        wystarczającej ilości smile)) Mam nadzieję,że to nie jest początek kłopotów.
        Bardzo chciałabym pokarmić Miśka do końca wakacji, dlatego od dziś spróbuję pić
        herbatkę pobudzającą laktację.
        Dziewczyny jak ubieracie wasze szkraby? jak długo i czy w ogóle maluchy
        powinny nosić czapeczki. Mój nosi ale mam wrażenie, że męczy się w niej z
        gorąca. A co do ciuszków to jedną warstwę więcej niż ja, ale nie jestem pewna
        czy i w tym nie jest mu za gorąco.

        Niewyspane i zmęczone mamusie, wiecznie nie może być źle. Pamiętajcie, że nasze
        maluchy nie marudzą nam na złość, tylko sygnalizują swoje problemy. Wiem, że
        jak dziecko płacze a my nie potrafimy mu pomóc to górę biorą nad nami nerwy i
        zniechęcenie. Dlatego życzę nam wszystkim dużo cierpliwości i opanowania.
        • malilka Re: Kwiecien 2004 :) 04.05.04, 18:15
          Witam po weekendzie smile
          Był słoneczny i cudny- cały spędziliśmy na leśnych działkach moich rodziców i
          dziadków więc mały był na niekończącym się spacerku od rana do wieczora. Nawet
          koło 20.00, jak już się robiło chłodno i wszyscy przenosili się do domu, on
          opatulony jak eskimosek spał w lesie smile
          Jeśli chodzi o ubieranie, to moje dziecko chyba wdało się we mnie i nie
          przepada za gorącem, woląc miły chłod. Na spacerkach od tygodnia ubrany jest w
          pajacyk i na to flanelowa pieluszka i już- ja chodzę w krótkim rękawku. Dzisiaj
          było wyjątkowo gorąco, ale widziałam dzidziusie w ortalionowych kombinezonach,
          czapkach i kapturach, czerwone z przegrzania- biedne dzieciaczki. Czapeczkę
          mały nosi 20min po kąpieli i na spacerkach raczej też- i też się zastanawiam
          kiedy można dać sobie spokój z czapeczkami.
          A w piersiach odczuwam mrowienie i wtedy tryskam mlekiem- wystarczy, że przerwa
          między karmieniami trwa dłużej niż 3 godz (co się baaardzo rzadko zdarza)- mój
          biust jest mi teraz klepsydrą smile)

          Opolanko- Twoja Zuzia rzeczywiście jest mega-drażliwa, mała księżniczka smile Może
          odstaw to szare mydło? W końcu każde mydło wysusza, ja sama nie wyobrażam sobie
          mycia siebie w jakimkolwiek mydle, a Pyzusia umyłam chyba 2x i miał łuszczącą
          się skórę w okolicach stóp. Odkąd odstawiłam mydło na rzecz Balneum i ziół jest
          super. A fałdki oliwię, ale tylko te pod paszkami- główką tak dużo rusza, że
          fałdki same się wietrzą i jest ok.

          Uwilbiam wpatrywać się w zasypiającego dzidziusia, a zwłaszcza w niekończący
          się repertuar minek, które sprawiają, że czasem siedzę i się śmieję patrząc na
          niego, nawet o 5 rano. No i regularnie płaczemy ze śmiechu oglądając jak Pyzuś
          się budzi- cała ceremonia trwa z 10 minut, przypomina trening walk wschodnich i
          jest po prostu niesamowita. Dziecko to tyle radości smile

          Nocki nie są złe, bo tak do 5 wstaję co 3 godziny, potem do 11 co 2-3, ale i
          tak marzę, by spać ciągiem np. 6 godzin. W sumie jestem wyspana, ale czasem
          jestem w nocy tak nieprzytomna, że budzę się słysząc skwierczenie misia
          (zaczyna od kwilenia, a dopiero po 10-15 minutach płacze, więc praktycznie całe
          noce są cichutkie) i mam wrażenie, że to sen, no i nie wstaję smile Ale to tylko
          wtedy jak już jestem mega zmęczona.
          • opolanka1 Re: Kwiecien 2004 :) 04.05.04, 18:26
            Hej dziewczyny....

            Zuzia sobie znowu spi, wiec weszlam na forum..
            gosia, co do odciagniętego mleka, to ja czytałam , ze przy laktatorze Aventu
            jesłi odciagasz do butelki, to w lodówc emoze stać 48 godizn, ale nie na
            drzwiczkach, tylko na pólce, bo tam jest chyba chłodnieij, albo na odwrót...w
            każdym razie na pólce stawiac...a zamrozic mozna i do trzech miesięcy
            spozyc...a mleka, nie podgrzewa sie..znacyz nie gotuje, można ocieplić
            strumieniem gorącej wody, albo w garnku, ale nie aby sie zagotowało..

            Co do tej skórki, to malilka musż esię zastanowić nad tym szarym mydlem..tylko,
            ż eono pomaga na te wszystkie odlezyny zuzi, one wtedy sie nie ślimacza no i na
            jej przewrazliwiona pupke, teraz jest super..a jak sobie przypomną tego
            grzybka...fuj to...

            sle pozdrowienia
            mam nadziej,ze moja zabka, chociaz że teraz zasnęla to bedzie spokojnie spałą w
            nocy, jak do tej pory..


            • joasiiik25 29.04.04 urodzil sie Kacperek 04.05.04, 20:04
              Witajcie...moge z duma dolaczyc do Was,mam juz synka przy sobie,oboje z mezem
              jestesmy bardzo szczesliwi.
              • male_co_nieco Re: 29.04.04 urodzil sie Kacperek 04.05.04, 21:22
                Jejku ale ten czas lecismile Dni płyną jeden za drugim i z dnia na dzień jest
                jakby łatwiej, brzuszek odpukać już nam nie dokucza, pokarmu przybywa,kochanego
                ciałka też smile no jedynie mały mógłby oduczyć się robienia przerw w trakcie
                jedzenia, bo przez to je godzinę a nie np.30 min ale ogólnie jest ok ( mam
                nadzieję , że nie zapeszę)
                Co do kłucia w piersiach to mnie dokucza tuż po karmieniu, gdzieś słyszałam, że
                to zbierający się pokarm.

                Z tego co mi wiadomo odciągnięty pokarm przechowuje się w lodówce na pólce do
                48h a zamrożony do 3 miesięcy.

                Gratuluje świeżo upieczonym mamom

                Pozdrawiam Nika

                • asik_w kwiecien 2004;-))) 04.05.04, 21:52
                  Witajcie!! masz racje Nika czas uplywa szybciutko, moj Kamilek ma juz miesiac i
                  2 dni, a jeszcze zdaje sie ze wczoraj chodzilam z brzuszkiemwink,

                  Zosiu!! mojego Misiaczka tez meczy brzuszek, okropne gazy, jak zacznie sie w
                  nocy tak trwa to do poznego popoludnia, na szcescie z dluzszymi przerwami,
                  malenstwo prezy sie, jeczy, robi czerwone na buzce a mnie sie ryczec chce bo
                  nic tak naprawde nie pomaga, podaje ciepla herbatke z rumianku(mowia ze koperek
                  bardziej jeszcze wzdyma), masuje brzusio, podaje kropelki, najlepiej dziala
                  cycus i jak klade go na siebie brzuszkiem w brzuszek, dzisiaj maja mi przyjsc z
                  Polski kropelki Gripe water, polecila je mojej mamie nasza znajoma lekrka, mam
                  nadzieje ze przyniosa ulge, bo inaczej pozostanie tylko czekanie, az z tego
                  wyrosnie.

                  Pearl ja mialam podobny problem, w lewej piersi guz wielki, nie moglam ruszac
                  reka, polozna kazala mi sprawdzic co mi pomoze tzn goracy prysznic, gorace
                  oklady, masowanie i wyciskanie z tego mleka(ono prawdopodobnie jest juz kwasne)
                  ja odciagalam elektrycznym odciagaczem, albo kapusta i zimne oklady i tez
                  odciagacz, mi pomogla wersja ciepla, guz zszedl ale na drugi dzien dostalam
                  zastrzyk w ta piers i zakaz karmienia nia malego przez 24 godziny, ja nie
                  karmilam 3 dni, balam sie, pokarm sciagalam i wylewalam, teraz jest wszystko
                  dobrze.

                  Joasik GRATULACJE!!!

                  poza tym Kamilek je coraz wiecej i czesciej, chwilami brakuje pokarmu ale
                  wtedy ratuje butelka, rosnie jak na drozdzachwink, ciaga mamusie za wlosy z
                  coe=raz wiekszym zainteresowaniem oglada swiat i oby tak dalej, tylko zeby te
                  gazy uciekly...
                  pozdrawiamy Asik i Kamilek(02.04.04)
                  • zofia78 Re: kwiecien 2004;-))) 05.05.04, 08:53
                    Cześć dziewczyny

                    Wczorajsza depresja minęła już wieczorem. W dzień nosiłam małą w nosidełku,
                    kupiłam jej też smoka, ale na razie nie chce go ssać. TRochę się jakby
                    uspokoiła, a ja poprawiłam sobie humorek kupując śliczny biustonosz do
                    karmienia. Dotychczas bawełniane sie nie sprawdzały, a ten Trimpha wygląda
                    świetnie i bioust mi teraz nie wisi.
                    Pearl trzymaj się, współczuję serdecznie, mam nadzieję, że ten guz nie boli.
                    Asik ja tez postanowiłam że się nie dam, przecież te problemy z gazami nie
                    trwają wiecznie. Miałam tylko nadzieję, że tak jak mami wystarczyło raz to
                    przejść 5 lat temu.
                    dzięki szystkim za wsparcie.
                    Contra podziwiam Cię za to, że wiesz dokładnie o której i co Twój maluszekm
                    zrobił, Twoje posty czyta się jak dziennik pokładowy, ale są oczywiście dużo
                    ciekawsze. Zazdroszczę, będzie miał kiedyś Michałek pamiątkę.
                    Pozdrawiam bo Smok mi nie daje pisać
                    Zosia
                    • agata1112 Re: kwiecien 2004;-))) 05.05.04, 15:59
                      Cześć Dziewczyny i Maluszki,
                      Majka spi, więc postanowiłam cos napisac. Na ból brzuszka spróbujcie same pic
                      koperek (1 torebka dziennie). Poradziła mi to pani pediatra i od tego momentu
                      mała nie pręży sie juz i nie płacze przy tym, chyba że mama tak jak wczoraj cos
                      złego zje. Przez to dziś w nocy troche Maja dała mi popalic, bo co usneła, to
                      budziła sie prężąc i płacząc. Ale dzis juz ścisła dietka i małej jakby lepiej.
                      Czy tez macie problem, żeby maleństwo samo zasnęło? Majka najczęściej usypia
                      przy karmieniu, no i oczywiście na spacerku, ale czasem jest najedzona, ma
                      sucho, oczka sie kleją i nie potrafi chyba sama zasnąć. Chciałabym uniknąć
                      usypiania jej na rękach, bo maluch do dobrego sie łatwo przyzwyczaja, a
                      noszenie 10 kg bobasa i kołysanie do snu nie bardzo mi sie usmiecha. Może macie
                      jakies metody, żeby dziecko grzecznie zasneło sobie w łóżeczku (Majce nudzi sie
                      po 10 minutach i włacza syrenę).
                      Pearl24: A próbowałas okłady z sody, o których pisałam? Moja pani gin
                      powiedziała, ze okłady powinny byc zimne. Rada mojej sasiadki: Rozmasowac guzek
                      pod ciepłym prysznicem, a potem ściągnąc mleko nadal masując to miejsce, a
                      potem okłady. Troche boli, ale mnie i sąsiadce pomogło. Dzieki za namiary do
                      lekarzy!
                      Jesli chodzi o krwawienie do do 2,5 tygodnia po porodzie było bardzo
                      intensywne, a teraz jakby cos przeskoczyło i tylko jest niewielkie plamienie,
                      więc Zosiu tak chyba musi być.
                      Jesli chodzi o ubieranie, to tez wczoraj miałam problem w co mała ubrac i w
                      końcu na spacer poszła, tak jak była ubrana w domu, bo w domu to nawet jest
                      ciut chłodniej, gdy na dworze jest 25 stopni, więc bez sensu moim zdaniem jest
                      ubieranie dziecka w cos grubego (też patrzyłam z politowaniem na dzieci w
                      kurteczkach i grubych czapach). Była tylko okryta kocykiem, którym w razie
                      czego mogłam ją mocniej opatulić.
                      Opolanko, czy próbowałas myć małą w rumianku? Podobno wysusza i odkaża skórkę,
                      więc może Zuzi pomoże. No i oczywiście stary dobry krochmal tez jest niezły
                      (proporcja łyzka stołowa mąki, ugotowac krochmal i rozcieńczyć w wanience)
                      To tyle na dziś, bo mała coraz intensywniej sie kreci, a od ostatniego
                      karmienia mijają 3 godziny, więc chyba juz w brzuszku ją śsie.
                      Pozdrawiamy wszystkich serdecznie,
                      Agata z Mają
                      • mag-da Re: kwiecien 2004;-))) 05.05.04, 22:44
                        Wreszcie moge sie z wami przywitac na tym forum. 1 maja o 7.17 przyszedl na
                        swiat moj synek Henrys. Mial byc Oskar ale bedzie Henryk. Porod okropny.
                        Dopiero dzis mnie wypuscili ze szpitala, takze melduje sie, cos wiecej napisze
                        pozniej. Wazyl 4130 i miezyl 58 cm. i jest najpiekniejszy na swiecie. Mam
                        mnostwo pytan ale zaczne chyba od przeczytania wszystkiego co pisalyscie na
                        pewno znajde pewne odpowiedzi.
                        pozdrawiam serdecznie,
                        Magda i Henrys juz 5 dni
                        • contraria Re: kwiecien 2004;-))) 06.05.04, 11:17
                          czesc mamusie!

                          Magdo - w koncu witamy Ciebie tutaj, jestes pierwsza majowa mamusia wsrod
                          kwietniowek. ciesze sie ogromnie, ze masz juz malenstwo przy sobie.
                          GRATULACJE!!! niech Henio zdrowo sie chowa, daje sie wyspac i przynosi ogrom
                          satysfakcji!

                          pozdrawiam, contra
                          • opolanka1 Re: kwiecien 2004;-))) 06.05.04, 13:08
                            Hej dziewczyny

                            Magda, wilekie gratulacje, z tego co napisaaś, twój maluszek to kawał
                            facecika..niechja sie dobrze chowa i daje mamusi pospać

                            A u nas..c.zekamy na niedziele, zuzia skończy 6 tygodni. narazie ciagle kolki
                            obchodzą nas szerokim łukiem i mam nadzieję, ze tak pozostanie. nie stosuję
                            żadnej spacjalnej diety, ale któraś z Was dysponowała takowa, wiec prosze o
                            przesłanie mi jej w ramach mozliwości i czasu, bo dzieicaczki dużo chłona z
                            całej 24 godzinnej doby. Mój adres pasoka@wp.pl Z góry serdeczniaste dziekuje

                            Czekam na wieści od Was, a szczególnie od mam, które dawno sie nie odzywaly,
                            np.Beatka, Dorotka...mam nadzieję, ze wasza abstynencja spowodowana jest
                            mnóstwem zajęc z robaczkami, a nie powaznymi kłopotami.

                            Slę pozdówka , życząc miłego dnia
                            • malilka Re: kwiecien 2004;-))) 06.05.04, 15:13
                              Gratulacje dla nowycj mam smile
                              Mój szkrabej skońćzył wczoraj równiutki miesiąc i z tej okazji został zważony-
                              waży już 5.350g, czyli w 3 tygodnie od wyjścia ze szpitala przytył równe 1,5kg.
                              No i się już nie dziwię, że ciągle chodzę głodna- w końcu podjada mnie mały
                              smok smile W przychodni myśleli, że miś ma już 3 miesiące. Jak tak dalej pójdzie,
                              to chyba będzie musiał być na diecie, hihi smile
                              Jem już dużo różnych rzeczy i dziecku nic nie jest, więc mam nadzieję, że
                              alergikiem raczej nie będzie.
                              Kończę, bo zaczyna kwilić.
    • mama-magda Ratunku, chcę spać!!! 06.05.04, 20:18
      Witajcie mamusie marcowo-kwietniowo-majowe,

      Proszę powiedzcie mi ile spia wasze dzieci w nocy> Moj Mikolaj(5 kwietnia) w
      dzień potrafi przespac nawet 4 godziny, ale w nocy od 24 budzi sie co godzine
      na jedzenie az do 9 rano. Niewiem co mam zrobic, jestem tak zmeczona, ze
      potykam sie o wlasne powieki. Nie chce go w dzien na sile przetrzymywac, bo
      jak jest zmwczony to placze i szkoda mi go.

      Prosze odpowiedzcie mi czy to normalne, kiedy bedzie przesypial cala noc i czy
      moze jest jakis sposob na dluzsze spanie?

      Pozdrawiam Was serdecznie
      magda i mikolaj(miesiac)
      • dorota.gdynia Re: Kwiecień 2004 :) 07.05.04, 10:36
        Witajcie!
        Opolanko dzięki za troskę... Rzeczywiście nie najlepiej u nas. Przypałętało sie
        jakieś paskudztwo na całym ciele Kamilka - wygląda jak różyczka, ale to jakies
        uczulenie nie wiadomo od czego (może nawet z powietrza). Byliśmy wczoraj u
        lekarza, dziś idziemy znowu. Do tego wszystkiego ostatnie noce są koszmarem -
        ja śpię po 4 godziny na dobę i już odpadam. Ostatnio pisałam, że ściągam 100ml
        pokarmu - no niestety jestem w jakimś kryzysie laktacyjnym, bo teraz z
        dwóchpiersi po 3 godzinach od karmienia ściągam ok. 50ml. Nie dokarmaim narazie
        niczym ze wzgledu na to uczulenie, ale chyba będzie to konieczne. Wybieram się
        też do poradni laktacyjnej, może tam coś doradzą.
        Magdo - wiem co czujesz; dopisuję się do twojej prośby - może są jakieś sposoby
        na spanie?
        Pozdrawiam Was serdecznie! Na "Zobaczcie" wkleiłam kilka zdjeć Kamilka -
        zapraszam do oglądania smile
        Mam nadzieję, że uda mi się częściej pisać.
        • izabela_p25 Pierwsza wizyta 07.05.04, 10:39
          Witam wszystkie mamusie i ich pociechy

          Dziś byłyśmy z małą na pierwszej wizycie u lekarza. Oczywiście była ważona i
          okazało się że w 2 tygodnie po wyjściu ze szpiatala przybrała na wadze 850g z
          czego ogromnie się cieszę. W szpitalu nie miałam pokarmu i nie chcieli mi jej
          dokarmiać przez co obie się stresowałyśmy i Martynka straciła wtedy 400g.
          Martwiłam się że z karmienia piersią nic nie będzie. Tymczasem ona tak mocno
          ssała, że obecnie mleka mam po dostatkiem i niczym nie muszę jej dokarmiać.
          Jedyne co spędza nam sen z powiek to te okropne kolki. Od dwóch dni
          zdecydowałam się na podawanie małej herbatki koperkowej z Bobovita, kilka razy
          dziennie po pare łyżeczek (nie używam butelki). Muszę powiedzieć że jest pewna
          poprawa. Choć i tak często budzi się z płaczem ale jak zrobi kupkę to od razu
          jej przechodzi i nie męczy się tak jak wcześniej.
          Proszę napiszcie o której godzinie kąpiecie swoje maleństwa. Ja nie potrafię
          ustalić jednej pory bo albo malutka spi i jak się obudzi to jest strasznie
          głodna i wtedy ją karmię(a po jedzeniu się nie kapie) i pozniej znów zasypia
          albo jak chcę ją wykąpać bez karmienia to jest strszny i przeraźliwy płacz od
          momentu rozbierania poprzez kapanie i ubieranie aż to chwili kiedy dostanie
          pierś. W sumie tak żle i tak niedobrze.
          Muszę kończyć
          Całuski dla maluchów
          Iza i Martynka
        • jagna.04 Re: Kwiecień 2004 :) 07.05.04, 12:45
          Cześć mamusie
          Dorotko, nie jesteś sama. Mój szkrab też ma wysypkę z tym że tylko na bużce,
          ale postępuje już za uszy i pod brodę. Jeden lekarz stwierdził że to łojotokowe
          zapalenie skóry i żeby nie stosować żadnych kosmetyków i przejdzie. Drugi, że u
          dzieci to normalne i mam go smarować kremikiem Oilatum. Niestety żaden z nich
          nie zrobił na mnie dobrego wrażenia.
          Druga sprawa to kryzys laktacyjny, który również od wtorku mnie męczy. Przez to
          oboje z maluchem jesteśmy nerwowi i niewyspani. Chociaż Nikodemek dziś w nocy
          nadrobił, i gdyby nie moje próby wciskania mu cycusia, spałby 13 godz. non
          stop. Taki kryzys podobno jest normalny i należy się nie poddawać i w miarę
          możliwości nie dokarmiać, tulić, i jak najczęściej dostawiać dziecko żeby
          pobudzić laktację. Kupiłam sobie nawet herbatki laktacyjne, narazie nie widzę
          specjalnej poprawy ale wierzę że się uda. I Tobie Dorotko też. Na pocieszenie
          powiem ze kiedyś przed laty moją siostrę również dopadł, ale już po kilku
          dniach mleczko wróciło!
          Malilka, nasze maluchy tyją w tym samym rytmie (1,5 kg w 3 tyg.). No mój teraz
          ma małą dietkę, ale mam nadzieję że już niedługo.
          Iza, ja też mam problem z kąpielą malca i jak twardo śpi to mu odpuszczam.
          Nieraz budzę go tak po 3 godz. snu i takiego w miarę wyspanego i jeszcze nie
          wściekłego z głodu kąpię. Ale nie mamy jeszcze stałej pory, niekiedy jest to
          popołudnie, innym razem późny wieczór. Obiecałam sobie, że teraz popracuję nad
          regularnością jego kąpieli. Podobno dla dziecka ważny jest stały rytm dnia.

          Pozdrawiam i życzę pięknego weekendu
        • contraria Re: Kwiecień 2004 :) 07.05.04, 13:29
          witajcie kochane!
          udalo mi sie wygospodarowac chwilke przed spacerem, by troche popisac do was.

          Jagno, Dorotko - grunt to sie nie stresowac brakiem dostatecznej ilosci
          pokarmu. gdy sie dziecko czesto przystawia i ma sie pozytywne nastawienie, to
          wszystko MUSI pojsc we wlasciwym kierunku. ja po cc nie mialam pokarmu 4 dni, a
          maluch ssal i laktacje wywolal, teraz mam juz nadzieje, ze pokarmu bedzie
          wystarczajaco.

          Izo - u nas na poczatku tez byly problemy z ustaleniem rytmu dnia, ale
          popracowalismy nad tym i sie wyklarowalo. teraz chodszimy na spacer ok. 14-15,
          by ok. 17,30 wrocic do domu, nakarmic malucha i nie usypiac go, tylko zabawiac,
          pokazywac swiat, tulic, piescic, czytac ksiazeczki... gdy to sie uda /nie
          zawszesad(/, kapiemy Malutkiego po 19.00, najpierw wietrzymy sie - rozebrany do
          rosolku uwielbia lezec na lozku z tata. czasami wychodzi ta kapiel po 20, ale
          najwazniejsze, ze potem karmie Michalka do syta z obu piersi i zasypia on na 3-
          4 godziny. kilka razy kapalam Malucha po jedzonku, jakis kwadrans, pol godziny -
          nic sie nie stalo.

          agato - moj synek tez zasypia przy piersi, odlozony do lozeczka - syty,
          przewiniety, kreci sie i marudzi. choc generalnie odroznamy dzien od nocy przez
          miejsce i pozycje karmienia - w nocy na lezaco w lozku, a w dzien na siedzaco,
          czasami karmie go w dzien na lezaco, po odbiciu podaja mu piers by mial ja w
          ustach /najczesciej juz nie je/, otulam kocykiem i w ten sposob usypia dosc
          szybko. moj Michalek wazy na pewno juz grubo ponad 5 kg, wiec uprawiam
          podnoszenie ciezarow w ciagu calej doby, a jeszcze usypiac go na raczkach...
          nie dalabym rady. czesto maluch zasypia na brzuszku u taty.

          zosiu - tez mam biustonosze do karmienia triumpha, sa naprawde wygodne. ale
          chcialam ostatnio wlozyc biala blzeczke i ... klapa! przeswituja mi wkladki
          laktacyjne. dwa biale krazki wyrozniaja sie spod ubrania. moze znacie jakies
          biustonosze, ktore nie ujawniaja wkladek???

          poza tym u nas ciekawie jak u was wszystkich - caly czas cos sie dzieje i kazdy
          dzien jest inny. Malutki dosc ladnie spi, duzo je, a odkad przestalam sciagac
          wieczorem pokarm /2 godz. po karmieniu Maluszka odciagalam/, synus ssie
          efektywnie w nocy - w pol godziny, czasami w 20 min. zasypia najedzony. ale
          zeby nie bylo tak latwo... budzi sie o 5-6 i juz nie zasypia do poludnia.
          wskoczylismy juz w rozmiar 68, bo ze wszystkich wyprawkowych ubranek Michas
          zdazyl wyrosnac. dzisiaj sie wybieram na zakupy, bo jakos po 2 dniach szafeczka
          z ciuszkami zrobila sie pustawa...

          pozdrawiam i zycze slonecznego weekendu,
          contra

          ps. ktos wie, co z winia??? czy nie powinna juz dawno tu z nami byc?



          • opolanka1 Re: Kwiecień 2004 :) 07.05.04, 16:17
            Hej dziewczyny

            ja tazke, mam problem z ustaleniem pory dnia, gdyz mala raz spi dluzej, raz
            krocej..ale trzymam sie tego,ze jest to wieczor..jak wyjdzie o 19.00 to jest
            ok, jak o 20.00 to nie robie z tego problemu....Staram sie jej przed kapiela
            nie karmic, ale jeśłi sie to nie udaje, to daje troche przed i potem reszte po.
            W wodzie sie uspokaja, ale najwidoczniej przebieranie nie jest jej
            domeną...chcociaz opatulona w ręcznik, spokojnie sie przyglada otoczeniu,
            gorzej jak zaczynamy wkładac łaszki...wtedy jest czesto krzyk...

            Mam pytanie, jak na dworze pada, to werandujecie swoje dzieciaczki, oczywiście
            zakladam , ze deszcz jest taki, że nie pada na balkon...???

            Czytam o waszych maluszkach i faktycznie, niektóre dzieciaczki to szybciutko
            przybieraja na wadze, widac że moja mała nalezy do klasy średniej, jesli chodiz
            o wage...

            co do pokarmu, to nie wiem czy przeszłam juz taki kryzys....moze mały, bo zuzia
            ssie i mi sie wydaje, ze juz nie leci i wtedy ona sie denerwuje i wierci sie,
            rzuca,.....ale także jej nie dokarmian, jedynie podaje raz dziennie herbatke,
            czasami dwa, bo dobrze wpływa to na jej załatwianie...bo niekiedy pojawia sie z
            tym problem....

            Pozdrawiam i życze miłego, słonecznego wekeendu a niewyspanym mamciom..wielu
            godzin snu
            • winia5 Melduję się 07.05.04, 16:54
              Witejcie mamusie,
              melduję się jak najszybciej u was.
              28 kwietnia o godz. 21.45 urodziłam Szymka, waga 3350g i 53 cm dł.
              Jak będę miała więcej czasu to nadrobię zaległości i poczytam wasze zapewne
              cenne rady, w końcu macie juz doświadczenie smile.
              pozdrawiam
              Ania
            • asik_w 5 tygodni:-)) 07.05.04, 17:02
              hej Dziewczyny!
              Ja tez marze o tym zeby pospac sobie z 5 godzin non stopwink, Kamilek zroibl
              sie leniwy jezlei chodzi o nocne jedzenie, a wiec miedzy 19-20 kapiel(karmie
              raczej na godzine przed, czasami na pol ale tak zeby tylko zaspokoic glod)
              pozniej jemy do pelna i Mis zasypia kolo 21 musi sie jeszcze porozgladac,
              poprzytulac, itd...spi do 11.30 (tak mniejw iecej)znowu jemy do syta i do 1-2
              spimy a pozniej Mis jest tak nieprzytomny ze podje 5 minutek i spi twardo, on
              nawet je i spi, i efekt taki ze co godzine zaczyna mruczec ze glodny i znowu 5
              min jedzenia i tak az do 6-7 nastepnie je wiecej i do 10 ani mysli spac, w
              koncu pada i jest juz roznie albo spi dluzej albo nie, albo podje ladnie albo
              co godzine po 5 minutek, oj moja laktacja ma bzika, piersi chyba nie wiedza co
              robic bo mam mase pokarmu wtedy gdy on spi a jak sie budzi i chce duzo zjesc to
              sa puste;-(, no i jest wielkie niezadowolenie

              Dziewczyny, ktorych malenstwa maja sapke! czy objawia sie to np rano jakby
              chrypka przy oddychaniu? moj maluszek ma wlasie cos takiego, no i musze
              codzinnie czyscic gruszka nosek oj jak on tego nie lubi, a masa giliwinkchyba to
              one przeszkadzaja w oddychaniu bo pozniej jest juz dobrze, musze podpytac
              lekarza chyba.
              dzisiaj konczymy 5 tygodni, Maly jest coraz wiekszy, musze go zwazyc,
              ciekawszy swiata i coraz bardziej uwielbiany i rozpieszczany..wink))
              serdecznie pozdrawiamy Asik i Kamilek smile.
              • joasiiik25 Re: OTO moje szczescie 07.05.04, 18:24
                mabramcz.host.sk/test1/index.html

                Kacper Mikołaj ur.29.04.04
                godz:20:25
                waga:3500
                wzrost 58cm


                kochany synek mamusi Asi i tatusia Mikolaja
                • mami27 I kolejny tydzień za nami... 07.05.04, 21:53
                  Cześć dziewczyny,
                  No to najpierw wiadomości z frontu u Nas. Nadal panuje pokój na froncie. Emilka
                  jest przecacana, jest tak mało absorbująca, że aż czasami sobie myślę, czy to
                  dobrze. Mogę spokojnie odłożyć ją po karmieniu na leżaczek i tak przez godzinkę
                  podziwia sobie świat, śmieje się, słucha pozytywki i pisków swojej siostry.
                  Później zasypia sobie sama w wózeczku ze smoczkiem na 2 godzinki i taki ma
                  rytm. Doskonale wie, kiedy jest noc. Po kąpieli (około 19.) zasypia do 2. w
                  nocy. a póżniej budzi się częsciej. Nie mam problemów z porami kąpieli, bo sama
                  sobie to wyregulowała, że budzi się tak o 17.30, karmię ją i staram się, aby
                  nie zasnęła do tej 19. Żyć,nie umierać, mogę urodzić jeszcze trzeciego takiego
                  aniołka, jakbym wiedziała że będzie taki jak ona, a nie jak mój pierwszy
                  diabełek. No ale kto mi da taką gwarancję, więc raczej koniec planów
                  macierzyńskich. Chyba że, kto wie.....? Moja starsza zakończyła na razie
                  karierę przedszkolaka na jednym dniu, bo się rozchorowała. Przenoszony katarek
                  zaatakował ucho, skończyło się na antybiotyku i wyskokiej temperaturze sad((
                  Sytuacja jest już opanowana, czego dowodem jest dzisiejszy wyczyn mojej Julki.
                  Przygotowywałam łazienkę do wielkiej kąpieli dwóch moich dziewczyn. Emilka
                  leżała w salonie na leżaczku, a Julka oglądała bajkę. Nagle słyszę głos Julki w
                  holu: "Julia niesie" i patrzę z łazienki, a mój niepełno 90 cm 2,5 latek niesie
                  Emilkę. Serce mi stanęło, bo już widziałam upadającą Emilkę. (podłoga jest z
                  płytek), to było przerażające, jak mogła się skończyć chęć pomocy Julki. Po tym
                  nastąpił mój długi wykład, dlaczego nie wolno nosić Emilki. Mam nadzieję, że
                  dotarło to do niej. Nie mogę je więc ani na moment zostawić same, bo nie wiem
                  co może wymyślić mój krasnal.
                  Witam winię i Szymusia, Madzię i Henryka, I Asię z Kacperkiem. No to chyba
                  jesteśmy prawie w komleciesmile))
                  Asiu> Ta sapka to normalka, mojej już przeszła, ale rano furczała jak
                  lokomotywa. Moja pediatra zaleciła dawanie soli do noska w kropelkach (takiej
                  specjalnej dla niemowląt), wietrzenie pokoju.
                  Opolanko> Moja mała też raczej waga śrenia, w miesiąc po wyjściu ze szpitala
                  przybrała troszkę więcej niż 1 kg, waży teraz może ze 4300. Emilka nie jest
                  żarłokiem, ale jak pije to bardzo krótko (około 5 min) i szybko. Prawie zawsze
                  mam pewne zakrztuszenie, muszę bardzo uważac i ją sama stopować, pije
                  zachłannie. Na szczęscie nie ma z tego kolek, czasami wzdęcia i niestety
                  ulewanie.
                  A jak piją Wasze pociechy, szybko czy wolno?
                  Dorotko> Mam nadzieję, że ta wysypka na skórze Kamilka to coś niewinnego. Na
                  pewno za niedługo znowu będziesz miała duuużo mleczka. Trzymam kciuki.
                  Nie zanudzam już. Życzę Wam wyspanego weekendu i duuużo słoneczka
                  Papap
                  mami i 5 tygodniowa Emilka
    • monikaps Re: Kwiecien 2004 :) 08.05.04, 10:30
      Ze sporym opoznieniem ale duza radoscia dopisuje sie do listy mam.
      21.04 o godz. 5.25 urodzilam swoja coreczke. Wazyla 3800 (a lekarz obiecywal 3000!), 53 cm, 10 punktow.
      Po porodzie spedzilysmy sporo czasu w szpitalu bo najpierw ona miala zoltaczke (czy slyszalyscie o konflikcie grup krwi 0 i A ?) a potem mnie pojawila sie ropa w szwie, musialam brac antybiotyki (w tym czasie Ewe musialam dokarmiac sztucznym mleczkiem strzykawka - jak ona tego nie cierpiala!) i we wtorek zszyto mnie ponownie.
      Do udreki w szpitalu dolozyl nam sie szczyt europejski w Warszawie (w szpitalu nie bylo odwiedzin i sziedzialysmy same) oraz dlugi weekend (od 30.04 do 3.05) kiedy w szpitalu byl tylko dyzurny personel i nie wykonywano wiekszych zabiegow.
      Rodzilam w klinice na pl. Starynkiewicza i bylam przygotowana na studentow, choc niechetna. Ale po dwoch tygodniach siedzenia w zamknieciu jak juz wreszcie mieli mnie szyc ponownie to mi nawet nie przeszkadzalo, ze mam widownie w postaci pieciu zartujacych studentow. Chcialam tylko, zeby to juz sie skonczylo i zebysmy mogly wrocic do domu.
      Mam nadzieje, ze juz w domu szybko dojdziemy do siebie i bede miala czas poczytac, co sie dzialo na forum podczas mojej nieobecnosci.

      Pozdrowienia dla wszystkich Mam i pociech
      Monika i Ewa
    • pearl24 Re: Ogólnie to jest nieciekawie :-(( 08.05.04, 10:52
      A ja mam ciągle problem z tą piersią
      Sory ale musze sie wam wyżalić.
      Byłam w poradni laktacyjnej,z usg piersi nic nie wyszło(ani czy jest tam ropień
      czy sie otorbił itp).Dostałam ampułke oksytocyny żeby kilka razy w piątek wziąć
      na wacik i do nosa przed każdym karmieniem i miało sie rozejść...i się nie
      rozeszło!
      Ciągle taka sama gula.Wiec w poniedz.ide na następne usg skierowana z poradni i
      tam albo zrobia mi punkcję jak będzie jeden torbiel albo skierują na zabieg jak
      bedzie kilka.Trzeba wyciągnąć to co tam zalega.
      I jak ja mam być zadowolona?
      Do tego dochodzi jeszcze to że sie najnormalniej w świecie boję.Pierś wygląda
      teraz niezbyt ładnie,a nie wiem nawet jaką mogę mieć bliznę potem-a to z piersi
      zawsze byłam najbardziej zadowolona.
      Mam doła i ciągle chce mi sie ryczeć.
      Dam wam znać jak sie okaże co ze mna zrobią-trzymajcie kciuki.

      Na szczęscie Maja jest kochana-choc ciągle ma katarek,płacze przy
      przewijaniu,nie chce lezec i obserwować świata to i tak wszystkie problemy
      bledną gdy sie uśmiecha smile)
      Wazy już 5kg,przybrała ponad półtora kg więc ma niezły apetyt.
      Byliśmy u ortopedy-trzeba przez miesiąc pieluchować ale musimy też iść do
      neurologa-jest bardzo silna i za szybko podnosi główke i jest dosyć nerwowa.

      Mam pytanie na temat szczepień-czy szczepicie maluchy tymi refundowanymi(z
      żywych wirusów) czy kupujeciue te nowszej generacji z zabitych wirusów,np.tą
      pięcioskładnikową (kosztuje około 150zł)-bo ja sie własnie nad tym zastanawiam.

      Slę pozdrowienia dla wszystkich starszych i nowszych mam.
      Trzymajcie sie ciepło.

      A co do kąpieli to my zazwyczaj kąpiemy koło 21-22,potem karmienie i mała śpi
      tak do 3-4.A czasem tylko ja myję żeby nie stresować kąpielą i przebieraniem.

      pozdr
      Gosia
      • mag-da Re: Ogólnie to jest nieciekawie :-(( 08.05.04, 13:04
        Czesc dziewczyny ciezko znalezc czas, zeby cos skorobnac. Jestem dopiero trzeci
        dzien w domu i czekam az moj Henrys zlapie jakis rytm. Narazie raz je co
        godzine innym razem spi przez 5 godzin i musze go budzic na karmienie. Z
        piersiami u mnie ok(oprocz tego ze oczywiscie bola jak zaczynam karmic) Z
        przerazeniem czytam o tym co moze mi sie przydazyc. Pearl wspolczuje ci
        serdecznie, niech oni jak najszybciej zrobia ci ta operacie, nie ma na co
        czekac.
        Dziecko moje jest zdrowe i dobrze sie chowa, placze tylko wtedy kiedy chce
        jesc, no i oczywiscie przy przewijaniu i kapaniu. Spedzilam piec dni w szpitalu
        bo moj maly mial klopoty z kupa. Urodzil sie w sobote rano a pierwszy raz sie
        zalatwil dopiero we wtorek wieczorem. On nic nie plakal za to ja caly pobyt w
        szpitalu przeryczala. Przeswietlali mu brzuch a potem zrobili biobsje jelita
        grubego by sprawdzic czy wszystko jest dobrze unerwione. No i nic nie znalezli
        i nie wiadomo dlaczego tak pozno sie zalatwil. teraz juz nie ma z tym problemu.
        Za to ja mam hemoroidy i juz dluzej nie wysiedze przy komputerze. Pozdrawiam
        goraco.
        Magda i Henrys 1tyd.
        • opolanka1 Re: Ogólnie to jest nieciekawie :-(( 08.05.04, 15:01
          Hej dziewczyny!!!

          Witam nowe mamy, fajnie , że juz jesteście z nami ...
          Winia i Monika życze wiele uciechy z maleństw

          Gosia, trzymam kciuki aby to cholerstwo w końcu dało ci spokój, napewno się
          wszystko ułoży pomyslnie..daj znać, co i jak...Trzymam za ciebie i Twoją pierś
          kciuki i sle cały swój optymizm

          Mami, Teoja Julcia to mały agregatek, ale widac, że ma juz zadatki na dobra
          mamusie, a obecnie na kochaną siostrę. Faktycznie karera jej przedszkolna
          narazie jest w powijakach, ale to sa uroki tego przedszkolnego życia.
          Zastanawiam sie tylko, dlaczego niektóre mamy, wysyłaja do przedszkola mocno
          chore dzieci, wtedy przeciez nawet całe grupy choruja, takie maluszki szybko
          łapia wszystko.

          A u nas, no cóż..Jutro juz Zuzia kończy 6 tygodni...narazie oprócz problemów z
          jej nadwrażliwa skórą, to nie mamy innych. Teraz na twarzy cosik jej sie
          pojawiło, takie grysikowate, mówią , że minie,,ale..zobaczymy, Oprócz tego
          jeszcze wychodza wypryski, te spowodowane naszymi hormonami, kiedy się maluszki
          ich pozbywają ze swego organizmu. Na odlezyny zaczełam stosować wspaniały
          tutejszy puder i odpukac narazie mam problem z głowy, oby tak dalej. Jek pojadę
          do Polski, a to już za 3 tygodnie to kupie ten specjał do kapieli o którym tyle
          mówiłyście i tak sobie zachwalacie..nie pamietam nazwy , ten na b.....

          A ponawiam pytanie, czy jak pada, to werandujecie swoje dzieci..oczywiście
          wtedy gdy deszcz nie dociera na balkon???

          slę pozdrowienia
          milego sobotniego popoludnia i całej niedzieli
          • agata1112 Re: Ogólnie to jest nieciekawie :-(( 08.05.04, 17:46
            Cześć wszystkim,

            Opolanko - jesli chodzi o werandowanie w czasie deszczu, to nie wiem, czy
            można, ale ja ostatnio wyniosłam Majke na balkon, jak deszcz zaczynał padac i
            nie mogłysmy pójść na spacer. Z tego deszczu zrobiła sie okropna burza z
            piorunami, ale moja dzidzia tak słodko spała przy tych uderzeniach, że nie
            miałam serca wnieśc jej do domu. Oczywiście potem jak tylko ja wniosłam, to od
            razu sie obudziła. Może za cicho po tych piorunach było? Balkon mam duzy,
            deszcz na nią nie padał, do dzis nic jej nie jest, więc chyba wszystko w
            porządku z tym werandowaniem w deszcz.

            Byliśmy z Majką u lekarza. Pani pediatra powiedziała, ze wszystko z nią jest
            ok, że jest bardzo silna, bo ładnie juz główke podnosi. Niestety pani nie miała
            wagi, więc nie wiem ile przybrała na wadze. Pani pediatra kazała mała kąpac w
            krochmalu bez uzycia mydła. Troche mało mnie przekonuje mycie bez mydła, ale
            krochmal stosujemy codziennie i mała ma ładną gładka skórke.
            Matrwi mnie tylko, że główke chetniej odwraca w jedna stronę. W ta drugą jakos
            gorzej jej idzie, nawet mam wrażenie, że gorzej je z tej piersi, bo główke ma
            mocno odchyloną do tyłu i nic nie pomaga inne jej ustawianie. Jesli to jej nie
            przejdzie (pani pediatra kazała kłaść często mała na tej stronie), to chyba
            czeka nas wizyta u neurologa.
            Czasem mała ma też problemy z brzuszkiem. Ostatnio już nawet wiem, kiedy robi
            kupke, bo pręży sie wtedy i czasem nawet zaczyna płakac. Wybróbowałam sposób
            którejs z was, zeby masowac brzuszek ugiętymi kolankami, a potem "strzepnąć"
            nóżkami. Nie bardzo wiedziałam, jak zrobic to "strzepniecie", ale chyba sie
            udało, bo zaraz potem było słychac serie bączków i małej ulżyło. Dzięki za tą
            radę!
            Pozdrawiam wszystkich i życze udanego weekendu (mimo niezbyt ładnej pogody),
            Agata
            • malilka Re: Ogólnie to jest nieciekawie :-(( 08.05.04, 20:12
              Opolanko, ja już pisałam, że w deszcz chodzę na spacerki (oczywiście nie w
              wielkie ulewy, czy gradobicie) i mój synek bardzo to lubi, więc tym bardziej
              można werandować- w końcu w czasie deszczu i tuż po nim jest najczystsze
              powietrze, więc warto to wykorzystać.
              A Balneum na pewno kupisz w Niemczech, bo to nie jest polski kosmetyk-
              produkuje go Boots i wytwarza właśnie w Niemczech. Kup koniecznie, bo jest
              naprawdę super.
              Poza tym dzisiaj w nocy dostałam niezły wycisk- od 5 mały budził się co godzinę-
              albo głodny, albo z zasiusianymi pleckami i potem spał już tylko po 30-60
              minut. Na rękach zasypiał od razu, odłożony do łóżeczka zaczynał płakać, więc
              znowu na ręce i tak w kółko- słowem jestem przemęczona.
              Poza tym jest coraz śliczniejszy, bo robią mu się coraz większe oczka smile
              Trzymajcie się dzielnie smile


              • lidszu Mam już miesiąc !!!! 09.05.04, 00:42
                Cześć dziewczyny,
                Chciałabym powitać wszystkie nowe mamy na naszym forum: joasika z Kacperkiem,
                Magdę z Henrykiem, Anię i Szymona oraz Monikę z Ewą.

                Moja Inga kończy dzisiaj miesiąc. Jak to szybko minęło, aż uwierzyć się nie
                chce. Pamiętam jeszcze jak chodziłam z dużym brzuchem, a tu patrzę na moją
                miesięczną córeczkę. Inga jest kochana i codziennie mnie zaskakuje. Jest
                osóbką, która wymaga bliskiego kontaktu ze mną, tak więc nie mogę jej odkładać
                do łóżeczka w ciągu dnia, ponieważ od razu włącza swoją syrenę. Mi to właściwie
                nie przeszkadza, ale nie mam niestety dużo czasu dla siebie. Za to w nocy daje
                nam pospać, ponieważ budzi się co 3-4 godziny i udaje nam się pospać nawet do
                godz. 10-11 rano.
                Opolanko - ja niestety nie mam balkonu ("zalety" mieszkania na parterze) i jak
                tylko nie ma wielkiej ulewy to chodzę z małą na spacery. Kupiłam specjalną
                folię na wózek, aby się nie zmoczył i sobie chodzimy. Jak nie chodzimy na
                spacery, to córcia nie chce spać w domu i jest bardzo kapyśna. Tak więc ja wolę
                zmoknąć i wyjść z nią na spacer.
                pearl - trzymam kciuki za ciebie i mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku
                z towją piersią. Głowa do góry, chociaż wiem, że to łatwo powiedzieć.
                Ostatnio ważyliśmy nasze cudo. Waży 4 kg. - może to nie jest bardzo dużo, ale
                przez pierwsze dwa tygodnie nasza córcia w ogóle nie przybierała na wadze, a
                przez następne dwa udało się przybrać ponad pół kilo. W przyszłym tygodniu
                wybieramy się na wizytę do ortopedy, tak więc zobaczymy jak jest z bioderkami
                małej.
                Mam pytanie do pearl dotyczące tych nowych szczepionek. Czy mogłabyś trochę
                więcej na ten temat napisać ? O jakie szczepionki chodzi ? Pierwsze szczepienie
                mamy za dwa tygodnie i chciałabym się czegoś na ten temat dowiedzieć.
                pozdrawiam,
                Lidka
                • zofia78 Kwiecień 2004 09.05.04, 10:00
                  Cześć wszystkim wyspanym i niewyspanym mamusiom!

                  Pearl, bardzo mi przykro z powodu Twojej dolegliwości, mam nadzieję, że nie
                  cierpisz, nie piszesz nic, czy Cie ta pierś boli. Ja spanikowana Twoim
                  przypadkiem zaczęłam masować swoją bolącą czasami pierś i robię sobie zimne
                  okłady po karmieniu.

                  Mami, zazdroszczę Ci bardzo takiej spokojnej córeczki, ja już raz przechodziłam
                  przez kolki, wrzaski i ryki ale niestety tym razem też się zanosi na to samo. Z
                  moją Mary ustaliłyśmy juz przed urodzeniem Lidki, że nie będzie brała jej sama
                  na ręce, za to pozwalam jej trzymać dzdę na siędząco i oczywiście pod naszą
                  kontrolą. W sprawie przedszkola, przygotuj się na to, że Julka bedzie bardzo
                  chorowała przez pierwszy rok, dzieci do przedszkola puszczane są przez rodziców
                  czasami w starsznym stanie, z biegunkami, wymiotami wysoką gorączką, zapaleniem
                  oskrzeli. Ja o mało nie straciłam nowej wtedy pracy, kiedy marysia poszła do
                  przedszkola. Trzymajcie się i chroń malutką, żeby czegoś Julka jej nie
                  sprzedała.
                  Lidko, Twoja imienniczka a moja córka prawie tak jak Twoja Inga nie śpi w
                  dzień, z tą tylko różnicą, że w nocy budzi się co godzinę, półtorej maksymalnie
                  do dwóch. Robi sobie też godzinną przerwę w spaniu około 4,5, kiedy mi się
                  najbardziej chce spać.

                  Wczoraj byłam u znajomych z wagą, ja wóciłam juz do liczby kilogramów sprzed
                  ciąży, myślałam, że to niemożliwe, bo jem za trzech obecnie, dużo więcej niz w
                  ciąży, ale mój smok ze mnie wszystko wyciąga bo mała waży już około 6 kg
                  (zgroza!!!).
                  Znalzałam chyba przyczynę prężenia i płaczu, a mianowicie za dużo jedzenia. Od
                  wczoraj oszukuję ją trochę herbatką na zmianę rumianek i koperek. Muszę
                  przyznać, że jest dużo lepiej i nie je już tak żarłocznie. Myślę, że w tym
                  przypadku lepiej jest dawać jej dopajacz, zamast tak jak radzą specjaliści od
                  laktacji mleko i tylko mleko. Zobaczymy.
                  Nie przynudzam już więcej.
                  Pozdrawiam wszystkich.
                  Pośpijcie sobie w dzień.
                  Zosia
                • winia5 Pępuszek 09.05.04, 10:08
                  Dziewczyny potrzebuję rady
                  Otóż ni wiem w jakiej proporcji rozrobić spirytus do pielęgnacji pępuszka, tzn.
                  wiem, że 3:1, ale czego 3, a czego 1? Sama już się pogubiłam. Nadmienie, że
                  lekarka kazała kupić zwykły 96% spirytus i rozrobić z wodą, żeby uzyskać 70%
                  Być moż już o tym któraś z was pisała, ale narazie nie mam czasu poczytać
                  zaległych postów, same wiecie jak to jest.

                  A teraz troszkę o nas.
                  Poród trwał 12 godzin, ale w sumie można powiedzieć, że zaczęło się tak
                  naprawdę ok. 17-18. O godz. 10 wzięli mnie na porodówkę, dostałam kroplówkę z
                  oksytocyną i zaczęłam odczuwać skurcze bardziej boleśnie. O godz. 12.35
                  przebili mi pęcherz płodowy. Potem dostałam jeszcze jakiś zastrzyk na
                  zwiększenie rozwarcia, poza tym prawie cały czas chodziłam i siadałam sobie na
                  worku, naprawde super sprawa. W mędzyczesie miałam zwiększane jednostki
                  kroplówki z oksytocyną, stopniowo, abym mogła wytrzymać ból towarzyszący
                  skurczom.
                  Po zastrzyku pomału zaczelo zwiekszać się rozwarcie, najpierw 2cm, potem 4, 6
                  no i nagle lekarka krzyczy mamy już 10 - rodzimy. Wtedy sie przerazilam.
                  Ostatnia faza porodu trała 45 minut po trzech partych Szymuś pojawił się na
                  świecie. Oczywiście popłakalaam się ze szczęscia jak polozyli mi go odrazu na
                  brzuchu, a on otworzyl oczki i patrzyl na mnie.
                  Dostał 10 pkt w każdej minucie.

                  Po prawie dwutygodniowym pobycie nareszcie jestesmy w domku. Szymek jest
                  grzeczny, tylko je i śpi. Karmię piersią, mały czasami possie 30-40 minut i
                  wystarczy. Mam nadzieję, że się najada. ładnie ściąga mi cały pokarm z piersi
                  na przemian.
                  To narazie na tyle, mały mnie wzywasmile.
                  pozdrawiam
                  Ania

                  • mami27 Re: Pępuszek 09.05.04, 10:26
                    Witam,
                    Ja tak szybciutko z doskoku, bo mój mąż wybrał się z moimi dzieczynkami na
                    spacerek i właściwie to chciałam zabrać się do obiadku, aby mieć już to z
                    głowy. NO ale oczywiście magia naszego forum działa i nie mogłam się oprzeć,
                    aby nie zaglądnąć.
                    Pearl, trzymaj się mocno, może ten zabieg będzie najlepszym rozwiązaniem, i
                    sprawa piersi się w końcu zakończy. NIE ZAPOMNNIJ, JESTEŚMY Z TOBĄ i czekamy na
                    dalsze wieści.
                    Winiu, co do pępuszka. U nas też z rozrabianiem spirytusu to była cała
                    matematyka. Masz mieć 3 miarki spirytusu i 1 miarkę wody (przegotowanej) i
                    gotowesmile)) U Emilki pępek odpadła bardzo szybko, tutaj na forum wymieniałyśmy
                    informację, jak różnie czesto pediatrzy i położne kazują smarować pępuszek. Ja
                    smarowałam prawie przy każdym przewijaniu,mocząc waciki do uszów w spirytusiku
                    i dokładnie nawet pod pępuszkiem pędzlowałam. Powodzeniasmile
                    Zosiu> Chyba nie jestem do końca przygotowana na te choróbska przedszkolne, do
                    tej pory Julka była okazem zdrowia, więc jakoś trudno będzie. Mam nadzieję, że
                    wiecęj czasu będzie jednak w przedszkolu niż w domu. Czy twoja Marysia też
                    chodzi do przedszkola, albo żłobka?
                    TO było tak szybko.
                    Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłej niedzielismile
                    mami&Emilka (31.03.2004)
                    • mama-magda Re: Pępuszek 09.05.04, 21:46
                      MNIE PEDIATRA NIE KAZALA W OGOLE ROZCIENCZAC, BO WTEDY SZYBCIEJ WYSCHNIE I
                      ODPADNIE. ALE TEZ SLYSZALAM ZE ROZCIENCZAC 3:1, BO WTEDY BARDZIEJ ODKAZA NIZ
                      STEZONY.

                      POZDRAWIAMY WAS MAGDA I MIKOLAJ
    • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004 :) 10.05.04, 00:47
      Witam!!

      Serdeczne gratulacje dla wszystkich świeżo upieczonych mamuś, niech dzieciaczki
      zdrowo i bezproblemowo się chowają.

      No i znowu mamy problem. Mały nie może zrobić kupki. W piątek i sobotę po
      wielkich mękach udało się wieczorem, a dziś nic. Wiem, że niektóre maleństwa
      mogą robić kupkę raz na kilka dni i jest to normalne, ale Iguś strasznie się
      męczy, płacze, pręży, a jak już zrobi to jest to kupka gigant a jej
      konsystencja na zatwardzenie nie wskazuje. Niestety nie wiem co jest tego
      przyczyną , do diety nic nowego prócz nowych ziół na laktację , nie
      wprowadzałam. Od wczoraj ich nie piję może to pomoże. A może Wy wiecie jak w
      takiej sytuacji ulżyć maluszkowi???

      U nas kapiel odbywa się zazwyczaj ok 19 czyli pomiędzy karmieniem,
      teoretycznie maluch powinien byc wówczas spokojniejszy, ale w przypadku Igora
      sprawdza się to dopóki siedzi w wodzie, smarowanie oliwką i ubieranie odbywa
      się zazwyczaj przy włączonej syrenie. Pózniej oczywiście jemy no a potem róznie
      to bywa - albo kolejny raz jemy o 22 potem o 24 albo mały przesypia do 24(
      dzisiaj wyjątkowo jeszcze śpi, ale troszkę się zmęczył próbując bezskutecznie
      zrobić kupkę ). Reszta nocy i przedpołudnie to karmienie co 2 godz a zdarza się
      że i częściej. Dłuższe przerwy (ok. 3-3,5godz) zdarzają się jedynie gdy mały
      spceruje.

      Zaczęliśmy szósty tydzień, w następnym mam umówić się na szczepienie, ale
      jeszcze nie wiem na którą szczepionkę się zdecydować.

      Pearl trzymamy kciuki.


      Nika i Igor (04.04.04)
      • contraria Re: Kwiecien 2004 :) 10.05.04, 11:14
        witajcie!
        no i zdarzylo sie w koncu... nie mam co robic smile))) tzn. Malutki spi, wszystko
        wyprane, wyprasowane, obiadek zaplanowany, goscie umowieni. slowem, sytuacja
        opanowana. a najwazniejsze - spalam dzis do 9, co mi sie nie zdarzylo juz od
        miesiaca.
        dzis mijaja cztery tygodnie od porodu, zatem rownowaga, do ktorej dochodzimy
        jest chyba jak najbardziej wskazana smile bilans - Michal urosl, zrobil sie
        ciezszy, a jego mama duzo lzejsza. poza tym robi sie z niego coraz bystrzejszy
        chlopczyk. jest wciaz taki spokojniutki, pogodny, usmiechniety, stal sie
        glodomorkiem lubiacym pospac /njchetniej w moich ramianach, blisko piersi/.
        weekend uplynal nam na wloczegostwie - Michas swietnie znosi dlugie spacery.
        niezaleznie od pogody - wychodzimy z domu zawsze na co najmniej 2 godziny. bez
        wzgledu na aure w weekendy pozwalamy sobie na dlugie wyprawy poza poznan.
        trudno tylko manipulowac wozkiem z parasolem w reku, ale dajemy rade.

        co do masazu ulatwiajacego puszczanie bakow i wyproznianie - pamietajcie, zeby
        nie prostowac nozek dzieciaczkowi, wszytsko robi sie na "zabich" nozkach,
        to "strzepywanie" rowniez /potrzasanie z lewej na prawa obiema nozkami/. dobrze
        to robic w partiach po 6-8.

        Zosiu, mami - gdy czytam sobie wasze posty zaczynam sie zastanawiac nad tym,
        skad bierzecie tyle sily. gdy jeszcze nie bylo Michalka /trudno w to uwierzyc,
        ale tak kiedys bylosmile)/, planowalismy trojke dzieci, ale teraz jakos nie
        wyobrazam sobie miec ich wiecej. mam nadzieje, ze to mija...


        dziewczyny majace problemy z piersiami - trzymam kciuki, wierze, ze wszystko
        sie skonczy dobrze - pokarmu przybedzie, a z piersi bedziecie jeszcze dumne!
        zza chmur zawsze wychodzi slonce.

        ide sie wylozyc na kanapce z zaleglymi czasopismami, co za blogi spokoj!
        zycze wszystkim chwil wytchnienia, usmiechu i radosci z maluszkow, buziaki dla
        wszystkich
        pozdrawiam, contra

        a to moj Michalek:
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=20665&grupa=0&kat=18&a=contraria1






      • izabela_p25 Szczepionki 10.05.04, 20:16
        Witam

        Na początku napiszę że wreszcie mam trochę spokoju. Mała przez ostatnie dni
        była bardzo żywa, mało spała w dzień i nie chciała być sama. Jak już zasnęła to
        nie mogłam jej odłożyć bo zaraz się budziła i płakała. Nie wiadomo co jej
        dolegało bo kolki wydaje mi się że osłabły i nie są już takie częste. Ostanio
        dostałam ten preparat Sab simplex i chyba skutkuje.
        Co do szczepionek to ja zdecydowłam się na tą łączoną. Co prawda kosztuje (u
        nas 110 zł) dziecko jest kłute raz (nie 3) i lepiej ją znosi (nie gorączkuje).
        Trzeba zaszczepić 3 razy w ciągu pól roku. Musicie same zdecydować mam ulotkę z
        informacją o szczepionkach i podje strony (ja ich jeszcze nie sprawdzałam):
        www.mamomaszwybor.pl
        www.szczepienia.pl
        www.gsk.com.pl
        numer infolini 0 801 109 509

        Całuski dla maluchów
        Iza i Martynka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka