Dodaj do ulubionych

dzieci z września 2004

    • veronia Do adomi 26.11.04, 11:14
      Cieszę się że Mateuszkowi pomaga rehabiliacja i wszystko się dobrze układa. Myślałam o was sporo jak ciebie nie było.
      Mam pytanko co do ćwiczeń: Piszesz o podnoszeniu na rączkach na brzuszku, o co chodzi? Bo nas nie skierowano na rehabilitację a mała ciągle nie podnosi główki. Ja już po prostu jestem w ciągłym stresie. Może powinnam też tak poćwiczyć?
      • adomi Re: Do Veroni 26.11.04, 11:28
        Hej Veronia! Rehabilitant kazał kłaść Mateuszka na brzuszku i wyciagać mu
        rączki do przodu przed siebie o on musi sam je sobie cofnąć i tak ułożyć żeby
        unieść na rączkach cały tułów wraz z główką oczywiście. Ciężko mu to wciąż
        idzie i cały czas ma słabszą prawą rączkę, ale jest coraz lepiej, choć tych
        ćwiczeń Vojty mało robimy.
        Veronia, a ile ma dokładnie Twoja malutka? I czy w ogóle nie podnosi główki,
        czy tylko trochę? Póki co spróbuj kłaść ją jak najwięcej na brzuszku. Mój
        Mateuszek też nie bardzo lubi leżeć, ale jakoś go zabiawiam i tym samym zmuszam
        do ćwiczeń. Pozdrawiam Was cieplutko ode mnie i Mateuszka!
        • veronia Re: Do Adomi 26.11.04, 13:17
          2 miesiące i 6 dni. Wogóle sad( nie podnosi. Strasznie się martwię, ciągle ryczę. Byłam u neurologa ok. tydzień temu ale nie stwierdziła żadnych nieprawidłowości. Tylko że jak porównuję z innymi dzieciakami to widzę różnicę. Buuuuuuuuuuuuuuuuuu
          • gosia.mama.wojtusia sprawy rehabilatcja i inne 26.11.04, 14:59
            adomi a dlaczego akurat VOYTA,to są bardzo inwazyjne ćwiczenia,dziecko
            płacze,denerwuje sie ,czy jest z Matim tak żle,bo jak mi wiadomo Voytą
            rehabilituje sie cięzkie przypadki,napięcie obnizone lub wzmożone ale takie
            bardzo silne podchodzace pod porazenie mózgowe całe albo połowiczne,z
            połowicznym dzieciaczki zwykel wychodza na prostą i w zasadzie nie widać na
            pierwszy rzut oka ze ciutke odbiegją od zrowego dzecka,o polowicznym czesto
            rehabilitanci nie mwóia nawet mamom zeby nie panikowaly,bo wiadomo jaka jest
            reakcja mamy.Cholera pytałam ostatnio mojej ehabilitantki z czego się to bierze
            ze prawie kazde dziecko cos tam ma,no cóż,przdłużone porody,krótkie
            porody,infekcje,w zasadzie wszystko ma znaczenie.Adomi ja bym zapytala czy ta
            Voyta konieczna ,moze lepiej ndt bobath,mój Michaś jest taki radosny na
            cwiczeniach,smieje sie w głos.Aha druga rzecz ze zeby były ekfekty to tzreba
            Aida czesto powtarzac te cwiczenia w domu,przynajmniej 4 razy dziennie!!!!my
            jestesmy cwiczeni ndt bobath dwa razy w tyg oprócz tego bawimy się -cwicznymy w
            domua le to sa takie zabawowe cwiczenia.Pytalam się tez o siedzenie,now iem
            mozna juz na kolanach posadzic takiego maluszka,przy tym tez dziecko
            cwiczy,nalezy pochylac na kolamnach na boki,głaskac stopkę po
            wierzchu,najlepiej posadzic dziecko na nodze tak by jedna nózka zwisała a druga
            byla zgieta na naszym kolanie,gdy dziecko siedzi u nas na kolanach nie obciaza
            kregosłupa co innego jak siedzi np podparte poduszkami,tego robic nie wolno.

            • maaszka ROZRYWKA 26.11.04, 15:36
              Ojej ale dużo napisałyście przez dwa dni.
              Tak szybko czytałam, że się podubiłam co kto napisałwink Myślałam, że dzisiaj
              pójdę na szczepienie (Adrianka kończy 7 tydzień) ale zapisano mnie dopiero na
              wtorek. Nie ma lekarza?!
              No ale na temat. Wczoraj byłam w kinie na seansie dla mam z dziećmi.
              Obejrzałyśmy Powrót do Graden State i było naprewdę fajnie. Dieciaczki gadały,
              plakały, marudziły, jadły, bekały i robiły kupki. Moja robiła to wszystko!!!
              Wiem o czym był film i podobał mi się, ale testu na jego podstawie nie
              chciałabym pisaćsmile
              Gorągo polecam Silver Screen.A i jeśli boicie się kontaktu z innymi dziecmi
              (choroby zimą), to bez obawy - w sali były tylko cztery mamy!!
              Kolmi, nie uwierzysz - cztery posiadaczki Mutsysmile)
              Dizisiaj znowu czuję się jak człowiek. Jeszcze chcialabym być kobietą...
              • kolmi Re: ROZRYWKA 26.11.04, 15:47
                Dziewczyny baardzo dziękuję za życzenia smile) Milutko mi się zrobiło dziś też
                hihi. Ja dopiero teraz bo MAti spał dizś do 11.35 i musiałam go obudzić!! Bo
                chciałam iśc na spacer... A ja wstałam o 11 tylko dlatego że zdzwoniła kumpela
                i była bardzo zdziwiona że my śpimy hihi. Słonczko ładnie świeciło więc
                wybrałam sie na spacer a moimi bąblami, było całkiem ciepło. Teraz usypiam
                MAtiego i musze trochę się wziąść za obiad i odkurzyć domek (skąd się tyle
                kurzu bierze??!! ) Dziś tez mam gosci wieczorem a do Karolci przyjeżdża
                kolezanka na noc więc pewnie porządzą trochę hihi wink)

                Maaszka, trochę naszych wózeczków jeździ prawda? hihi. A gdzuie byłaś w silver
                screen? W Gdyni? Nie wiedziałąm że tam są sesnse dla mam z dziecmi, myślałam
                że tylko z Multikinie. Muesze sie wybrać w przyszłym tygodniu, ciekawe jak
                będzie hihi.
                Wiecie, wczoraj dostałam od teściowej torcik wedlowski - nie jadłam go chyba z
                10 lat! przypoimniało mi się dzieciństwo hihi, jaki to był wtedy rarytas smile))
                tymczasem laseczki papa!!
              • kolmi do Silvany 26.11.04, 15:50
                Hej!
                nie, nie uczył mnie taki Kuba hihi. A co on wykłada? Ja kończyłam rok temu, to
                może od tego czasu się zminili trochę wykłądowcy?...
                A zdjęcia zrobiłaś bardzo ładne! NAprawde ślczni są Twoi chłopcy, będziesz
                miała z nich pociechę na pewno! smile)
                I dobrze że w końcu koła zmieniasz, najwyższa pora hihi. Bezpieczniej się
                bedziessz poruszać po mazurskich zakrętach wink
              • kolmi do Adomi 26.11.04, 15:51
                Dobrze że się odzywasz mimo nawału pracy smile Dzielna jesteś z tym "meblowaniem"
                i opieką nad MAtim. Cierpliwości i wytrwałości życzymy, obyś miała bliżej ku
                końcowi smile
                pozdrawiamy seredcznie
                • ddorcia Do Veroni 26.11.04, 16:58
                  Veronia... chciałam cie pocoeszyć. Bez sensu sie tak katujesz i płaczesz. Moze
                  po prostu trzeba zaufac temu lekarzowi. A jak dalej cos cie niepokoi to idz do
                  innego lekarza. Uspokoisz się ..zobaczysz. Na pewno nic sie złego nie dzije,
                  taka nasza teraz natura ze musimy sie martwic.
                  Ja jak urodziłam corcie moja starsza byłam w takim samym stanie. tez mi cały
                  czas cos nie pasowało.I matwiłam się o rozwój..

                  ja dzisij mam podły nastrój. tez cały czas ryczę, no zachowuje sie jak
                  nastolatka, jestem wsciekła, sama nie wiem czemu, chyba najbardziej na siebie,
                  bo jakos taka udupiona jestem na własne zyczenie, nic nie moge sobie
                  zaplanowac, nigdzie poejcahc na zakupy sama, ew, kogos prosić o pomoc (a
                  strasznie ale to strasznie tego nie lubie, czuje sie wręcz bardzo niezręxcznie
                  jak musze prosic o pilnowanie np. tesciowej zeby została godzine dłuzej
                  zmałym).Wszytsko ostatnio pod góre jakoś, jak na złość. Jescze ta pogoda,
                  nigdzie wyjsc nie mozna na dłuzej z małym. W dodatku Wkurza mnie ZUS - bo caly
                  czas jescze macierzyńskiego nie dostaję - cos mu cały czas brakuje (dokum.) A
                  kaa mi by sie przydała bardzo - chcaiałam sobie cos kupić (jakies nowe ciuchy)
                  bo wiekszośc pooddawałam starych przedciązowych. No i tak się nazbierało troche
                  innych problemów... i beeee.

                  Dlatego zostawiam to wszystko ide dzisij na urodziny do kolezanki. Tzn starsze
                  dziecko zostawiam z tesciowa w domu. A Michałak zawoże do mojej mamy i ja tam
                  bede nocowała po imrezie.

                  Sobie i Wam tez zycze miłego wieczoru. smile))) Pa
                  • bebewawa Re: Hej dziewczyny 26.11.04, 17:22
                    Witam i ja
                    U nas dzisiaj duże zamieszanie, bylismy na długim spacerku, na ktorym Ignaś już
                    większość czasu nie przespał. Teraz przeklinam smoczek bo od pół godziny jest
                    co 2 minuty wypluwany wrrr....
                    Kolmi spóźnione życzenia imieninowe przyjmij też ode mnie.
                    Pozdrowionka dla Adomi i Mateuszka, dla Gosi z chłopakami, oj też pamiętam jak
                    się pisało pracę magisterską - fajnie ten czas wspominam smile)
                    Pozdrowienia dla pozostałych mam i ich maluchów
                  • veronia Re: Do Ddorci 26.11.04, 18:05
                    Dzięki Ddorcia za pocieszenie. Widzisz, ja jestem trochę przewrażliwiona. Miałam poród zabiegowy, Natalka miała 7 pkt i urodziła się niedotleniona. I teraz po prostu panikuję jak coś jest nie tak. Naprawdę strasznie się o nią martwię. Staram się jakoś opanować te lęki ale marnie mi to idzie sad
    • bebewawa Re:mata edukacyjna 26.11.04, 17:55
      Jeszcze raz o macie, proszę napiszcie jakie ma wymiary, bo zastanawiam się ile
      to zajmuje miejsca na podłodze?
      • gosia.mama.wojtusia Re:mata edukacyjna 26.11.04, 18:18
        veronia nie pisze tego zeby Cię straszyc,ale jestem szcera,kazde dziecko mozna
        ze wszystkiego wyprowadzic jesli jak najszybciej trafi pod dobra opieke
        fachowca,ja się naprawde sporo napatrzylamna rehabilitowane dzieci iw iemze z
        tym nie ma zartów,jak rodzi się dziecko z 7 punktami to bez badania neurologa
        pownno trafic na rehabilitacje poniewaz na pewno ta czesc ciala która zostala
        niedotleniona bedzie opózniona,a widzisz mój dostal 10 i tez chodzimy na
        rehabilitacje,tak jak pisalam u nas jest dofinansowanie i chodza prawie
        wszsytkei dzieci,nawet z pierdolkami ale ja mysle ze to dobrze bo te pierdolki
        moga się potem przerodzic w krzywe znózki,kregosłup ,cos z bioderkami,dziecko
        zacznie raczkować a jedna noga mu bedzie uciekac albo probkemy w dalszej
        przyszłosci kiedy pojdzie do szkoły.Veronia posłuchaj mnie i idz do DOBREGO
        neurologa,niunia jest uz duza i powinna choć troszkę podnosić główke,jesli tego
        nie robi to moze znaczyc ze ma obnizone napiecie w obręczy karkowej ,powina byc
        cwiczona i zobaczysz jak szybko dogoni rozwojem rówiesników.Nie panikuj,nie
        denerwuj sie tylko idz do dobrego lekarza,poszukaj na forum moze ktos poleca
        dobrego neurologa,skad jestes?we Wrocku jest super UJma -czapska,jakbys miala
        jakeis pytania to pisz
      • maaszka Re:mata edukacyjna 26.11.04, 18:32
        Bebewawa, niestety jak na złość nie mogę znaleść miarki, ale jak na moje oko to
        mata ma jakiś metr kwadratowy winkAdusia wprawdzie jest jeszcze malutka i dopiero
        od tygodnia z hakiem podnosi główkę, więc jeszcze nie sięga do tego co jest na
        macie, ale jak odpowiednio ja położyć to uderza w wiszące zabawki i czasem się
        złości ale najczęściej uśmiecha się i macha łapkami i nóżkami bez opamiętania.
        Najbardziej lubi słonia, i słonia zabieramy do samochodu i przyczepiamy do
        fotelika, a teraz odkrywa małpkę. No i dzisiaj przez przypadek uderzyła nóżką i
        zapiszczał ptak na macie i bardzo się zdziwiła. Jedyny minus maty to taki, że
        jak Adusia marudzi to nawet mata jej nie zajmie. Nie wiem czy jeszcze moderator
        zamieści ale zaraz wyślę kilka fot z maty.

        Kolmi - byłam w Gdyni, czwartek 13. Pewnie za tydzień też będę (zależy od
        filmusmile
    • ewa.kozia Re: do Veronii 27.11.04, 09:43
      Dzień dobry z rana.
      Veronia-czytam o twoich obawach i chyba nie zgadzam się w pełni z opiniami.
      Słuchaj, mój Kamilek dostał 8 pkt, a przekręca się z brzucha na plecki i sili
      się do siadu, ale jest z sierpnia. Jednak starszy też długo nie podnosił
      główki, lekarz kazał kłaść na brzuszku i potem wszystko powoli nadrobił i w
      swoje 1 urodziny poszedł.
      Wierzę, że się martwisz, tym bardziej, że to twoje pierwsze dziecko, ale
      zgadzam się z opiniami tych mam, co radzą byś sprawdziła ją ewentualnie u
      innego lekarza, a jeśli potwierdzi opinię poprzedniego to tylko dużo czułości,
      całusków, huśtania, noszenia, by poczuła, że mamunia się już nie martwi tylko
      bardzo bardzo kocha!
      Ona wyczuwa Twoje obawy, troski, a może po prostu rozwija się swoim rytmem.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki. Buziaczki Tobie i córci. Papatki
      • veronia Do Ewuni 27.11.04, 14:33
        Ewciu dzięki za śliczny list. Nie oszczędzam jej przytulania, noszenia, całusków. Mam nadzieję że czuje że jestem z nią całym serduchem.
        • madzidzia11 Re: Do Ewuni 27.11.04, 18:27
          Tak się składa,że jestem rehabilitantka i choć od 2 lat nie pracujeę w zawodzie
          to sporo jeszcze pamiętam.I Vojta i Bobath to metody terapii dla ciężko chorych
          dzieci(przeważnie z porazeniem mózgowym).Nie rozumiem po co waszym zdrowym
          dzieciom taka rehabilitacja.Zgadzam się z ddorcią,że każde dziecko rozwija się
          we własnym rytmie i trzeba poczekać.Porównywanie dzieci to najgorsze co może
          być.Moja starsza córka dość długo chwiejnie chodziła.Zaczeła w wieku ok 10 m-ce
          ale często sie przewracała.Sugerowano mi,że może być coś nie tak.A teraz jest
          najlepsza w klasie na w-f.Zaburzenia neurologiczne to nie tylko nie-podnoszenie
          główki czy inne objawj fizyczne.To też brak uśmiechu wtedy kiedy powinien sie
          pokazać itd.Naszym zdrowym maluchom wystarczy wspomaganie rozwoju(jeśli juz tak
          bardzo chcemy)przez nakłanianie do pewnych czynnośći a nie sztyczne wyrabianie
          nawyku.Gosia ma rację zabierajac Michasia na basen.Szkoda,że nie wszędzie takie
          baseny dla maluchów są.Ewuś-idź do tego lekarza dla spokoju ale jestem pewna,że
          z twoja malutką wszystko jest ok.Ale się nawymądrzałam-a tak tego nie
          lubię.pozdrawiam sobotnio.
          • madzidzia11 Do Veroni 27.11.04, 18:30
            no tak -oczywiscie cały poprzedni post miał być do Veroni ale mam na kolanach
            mały balast i niezbyt podzielna w tym momencie uwagę.mam nadzieję Veroniu,że
            jednak go przeczytasz
          • veronia Dzięki dziewczyny 27.11.04, 22:52
            Dziękuję Wam bardzo za rady. Każda z nas ma jakieś doświadczenia i bardzo fajnie że możemy się nimi wymieniać. I pomagać sobie nawzajem.
            Madzidzia w tym co piszesz jest dużo racji. Każde dziecko rozwija się inaczej i nie można przesadzić w naszych obawach. Jednak zamierzam się w tym tygodniu skonsultować z jakimś dobrym specjalistą. Pewnie jednak nie obędzie się bez rehabilitacji.
            Bebewawa ja słyszałam gdzieś na forum że dobra jest dr Potakiewicz. I pewnie się do niej wybiorę. A kogo ty polecasz?
    • veronia Rehabilitacja 27.11.04, 14:29
      Gosiu jestem z Warszawy więc chyba mi nie doradzisz. W tym tygodniu pójdę jeszcze do innego neurologa. Boże, mam nadzieję że to nic poważnego. Ta mała jest dla mnie wszystkim...
      • bebewawa Re: Rehabilitacja 27.11.04, 22:18
        Hej Veronia, ja mam namiar na podobno bardzo dobrą panią neurolog, przyjmuje
        prywatnie my do niej idziemy w ta środę jak będziesz chciała info to daj znać.
        Pozdrawiam
        • myszorek3 Re: Rehabilitacja 28.11.04, 00:19
          Magda, ja też jestem zainteresowana dobrym neurologiem, choc pediatra nie widzi
          potrzeby ale wydaje mi się że lepiej pójść. Jesteśmy po wizycie u ortopedy i
          jest wszystko dobrze.
          • kolmi dzień dobry niedzielnie! 28.11.04, 10:53
            Witam Mamuśki!
            U nas wszystko ok, choć nocka była niezbyt spokojna, AMti budził sie co 2
            godziny , zjadł niedużo i zasypiał więc jestem niezdbyt wyspana, ale najwyżej
            nadrobię w ciągu dnia wink
            Wczoraj udało mi się wybrac do kina, obejrzałam Bridget Jones, usmiałam się i
            zrelaksowałam bardzo smile)) Wróciłam zadowolon i uśmiechnięta do domku, hihi,,
            tak mało czasem potrzeba do szczęścia kobiecie prawda? wink Potem była u mnie
            przyjaciółka i tak miło przesiedzieliśmy wspólnie całe popołudnie. Było
            naprawde fajnie. Szkoda tylko że pogoda do niczego, amni dziś ani wczoraj sie
            nie dało wyjść na spacer. Ale MAteusz cos zaczyna kichać i pokasływać więc może
            lepiej że posiedzi 2 dni w domu.
            Dziewczyny, przykro mi że się tak denerwujecie tą rehabilitacją swoich
            maluszków. Obyście znalazły dobrego neurologa i na pewno powie że wszystko jest
            w porządku i nie trzeba dzieci męczyć. Może rzeczywiście w swoim tempie się
            rozwijają i nadgonią szybciutko braki. Veronia! głowa do góry i sie nie
            zamartwiaj bo córcia będzie też smutna jak mame tylko taką będzie widziała.
            Przesyłąmy dobre fluidki żeby było już ok.
            tymczasem kończe i ide robić śniadanko dla reszty a potem pewnie będziemy się
            lenić cały dzionek...
            Miłej niedzieli i Wam życzymy!
            • kajaa27 niedzielne popołudnie 28.11.04, 15:50
              Witam w niedzielne popołudnie. W Warszawie pogoda taka nijaka, pochmurno, ale
              nie padało i jest w miarę ciepło, więc wyszlismy na dworek.Pozatym moje dziecko
              bardzo miło mnie zaskoczyło dziś w nocy ze spaniem. Zjadl wczoraj o 21 i po
              kapieli zasnął, musiałam go budzić po 4 rano bo nie zamierzał wstac na
              jedzonko. No i ja wkońcu przespałam ciągiem pare godzin. Zastanawiałam sie
              tylko czy go budzic czy czekac az sam wstanie. Nastepnym razem (oby było ich
              więcej), poczekam az sam wstanie, jak zgłodnieje.
              Mija nam juz katarek, i przestane juz chyba podawac mu cebion( bierze juz 14
              dni), wyczytałam ,ze od nadmiaru wit.c moze robic sie szorstka skóra, Bartosz
              ma taką na nózkach i pomimo smarowania oliwką nie znika.
              Wiecie czytam tak wasze posty i zastanawiam się czy trochę za bardzo nie
              panikujemy (ja naturalnie też).Sama jak czytam o tych neurologicznych sprawach
              to zaczynam podejrzliwie patrzeć na Bartosza.Ja wiem, ze to wszystko jest wazne
              i w porę zauwazone, gwarantuje sukces w wyleczeniu, ale za dużo tego to tez nie
              dobrze. Patrze na małego jakos podejrzliwie, a to czy ta główka jest dobrze
              podnoszona, do tej pory myślałam że tak teraz myślę, a może za mało. Dziewczyny
              ja przetaje bo zamecze siebie i dziecko. Wczoraj mąz do mnie mówi nie dawaj mu
              tak często smoka bo się przyzwyczai za bardzo. A ja na to: i bardzo dobrze od
              tego jest dzieciństwo, żeby się przyzwyczajac do smoka, zabawek itp. , a potem
              jest czas żeby sie od nich odzwyczajać.
              Także pozdrawiam serdecznie, do neurologa nie ide ,nie ma takiej potrzeby
              (a juz miałam lecieć), i pozwalam mojemu dziecku być dzieckiem w pełnym tego
              słowa znaczeniu.
              Kaja i Bartosz
              P.S. Oczywiscie pomijam tu takie przypadki w których ewidentnie coś sie
              dzieje. Dlatego Veronia śmigaj do dobrego lekarza jeżeli masz takie uzasadnione
              podejrzenia, bo się zameczysz myślami.
              • menadka po weekendzie 28.11.04, 22:22
                Cześć Dziewczyny

                Ja juz wróciłam od rodziców, ale tym razem nie odpoczęłam jak zwykle, bo Honia
                była dość marudna. No i przypaliłam się troszkę na solarium, bo posmarowałam
                sie innym niż zwykle kremem sad
                Jutro idziemy na kontrolę do ortopedy, ale pewnie będzie kazał nam dalej
                szeroko pieluchować bo to ten z typu tych "profilaktycznych" wink

                Mata ma jakiś metr średnicy, a właśnie znalazłam w internecie nowe zabawki
                firmy Sassy,K's Kids i Charlie (maty grające), ciekawe są zobaczcie. :
                www.marko-zabawki.pl/ i kliknijcie na ofertę.

                Pozdrawiam
                • bebewawa Re: po weekendzie 29.11.04, 09:54
                  Czesc Dziewczyny
                  U nas weekend minął jako tako, Ignasiowi ostatnio alergia na łóżeczka w ciągu
                  dnia się nasiliła niestety więc śpi tylko w wózku bądź w foteliku sad Zobaczymy
                  co to będzie dalej.
                  Jak sie wam sprawdziło Euphorbium Compositium na katarek?
                  Pozdrawiamy
                  Dziś Ignaś zaczyna 3 miesiąc smile)))
                  • ddorcia Re: po weekendzie 29.11.04, 10:12
                    heja..
                    Wczoraj mielismy tragiczny dzień, Michas marudził cały dzień drzemał najd luzej
                    15-20 min, i tak cały dzień minał na ciagłym usypianiu (bo był spiacy cały
                    czas) ale budzil sie potem (pewnie cos go bolało- brzuszek pd wieczor w ciagu
                    dnia dziąsełka). Czekalismy z męzem azusnie wiczorem nasza dzatwa - padli koło
                    21 (mały jescze marudził dłuzej) a my ogladalismy Troje (szkoda ze troche
                    przysnełam, zaraz chyba doogladam trochę smile) ).

                    Ewa - zabki mozliwe, jak najbardziej chyba. Syszłam o przypadka 2 -3
                    miesiecznego malucha. Mój tez marudzi , slini, łapki w budzi, smaruje mu
                    Calgelem, ale nic nie widać jeszcze.

                    Bebewawa - a mój jutro kończy 3 misiące!!!!! tez spi cały czas w wózeczku
                    jeszcze, narazie chyba nie bede tego zmieniac. Ciesze się ze nie zasypia przy
                    cycku i nie spi z nami w łozku. Gdzie koło pół roku na pewno juz w wózku nie
                    bedzi emogł spac (zacznie wstawać, pupa do góry - tak było ze starsza córa,
                    cuda wyrabiała w wózeczku i bałam się ze wypadnie).

                    Jutro idziemy na drugie szczepienia. I pewnie się zwazymy i zmierzymy. No
                    ciekawa jestem ile moje córeńko wazy (córeńko - tak mi sie słodko na niego
                    ostatnio mówi smile) ).

                    Wstawiał wczorajsze zdjecia na Zobaczcie. Mozecie zobaczyć!

                    pa pa
    • ewa.kozia Re: do Veronii 29.11.04, 09:36
      Dzień dobry mamunie.
      Veronia-daj znać jak po wizycie lekarskiej, mocno trzymam kciuki, że wszystko
      dobrze.
      U nas tak jakby pierwszy ząbek próbował wyskoczyć, przynajmniej tak wygląda-
      jakby mała biała kropeczka na dole po prawej stronie. Czy to może być ząbek?
      Przy tym ślinki, gryzienie łapek itp. od dawna, ale teraz jakby rzadsze
      kupki...Czasem marudzenie, ale nie jednostajnie, ale ból jest już przy
      przebijaniu dziąsła. Co o tym myślicie?
      W sobotę, zamiast pójść do fryzjera, stwierdziłam, że sama się farbne i zamiast
      platynowego blondu wyszedł mi jakiś słomkowy, nie taki zły, ale nie lubię się w
      takich. Te polskie farby to funta kłaków nie warte. Ostatni raz taki błąd!
      Pozdrowionka!
      • adomi Re: do Veronii 29.11.04, 12:32
        Hej! Witam w poniedziałek! Dzionek zaczął się ładnie, ale teraz już zrobiło się
        szaro :–crying Ja się znów nie odzywałam przez 2 dni, ale miałam szkołę no i w końcu
        byłam nawet na 2 wykładach :–wink Muszę się wziąć ostro za robotę i z promotorką
        się umówić (mnie też czeka pisanie pracy:–crying

        Veronia – trzymam kciuki żeby inny lekarz rozwiał wszelkie wątpliwości i
        potwierdził, że wszystko OK. Może rzeczywiście rehabilitacja będzie konieczna,
        ale nie martw się – na pewno wszystko będzie dobrze!!! Ucałuj malutką ode
        mnie!!!!
        Ja się zgadzam, że panikować nie można i że VOJTA jest okropną metodą (dlatego
        nie męczymy synka tak często jak powinniśmy), ale skoro neurolog i rehabilitant
        tak uznali (a byliśmy u nich z tzw. „polecenia” i po znajomości) to chyba było
        to niezbędne. Wtedy Mateuszek rzeczywiście bardzo słabo podnosił główkę i prawą
        rączkę miał bardzo słabiutką. Ale zrobił ostatnio duże postępy w podnoszeniu
        główki na brzuszku, choć nie wiem czy to dzięki ćwiczeniom na brzuszku i
        Vojcie, czy po prostu do tego „dorósł”. Jednak jeszcze ma słabe rączki i słabo
        je podciąga, żeby sam się podnieść – trzeba mu pomagać. Za to już się próbuje
        przekręcać z plecków na brzuszek no i rwie się do siadania jak szalony :–wink
        A’propos basenu to fajny pomysł – gdzieś chyba jest we Wrocku – muszę się
        dowiedzieć.

        Ewciu z tymi farbami to tak jest :–wink Ja teraz kupuję tylko w sklepie
        fryzjerskim Wella Touch – jest delikatna i zawsze się sprawdza! Polecam.

        Ddorcia – całuski dla Michałka – jutro kończy 3 miesiące!!!!! No a mój
        Mateuszek i Franek Carolline 1–go grudnia!!! Oj jak to zleciało.....

        Mój syneczek zrobił się ku mojej uciesze strasznym nocnym śpiochem – dzisiaj
        jak zasnął przed 1–szą w nocy to obudził się po 10–tej rano!!!! Ma to chyba po
        mamusi hi,hi :–wink Tylko szkoda że dopiero od niedawna tak sypia :–wink Poza tym
        jest bardzo pogodny – coraz więcej gaworzy i się uśmiecha. Ja rozumiem coraz
        lepiej jego miny i nastroje – wiem kiedy jest głodny, a kiedy zmęczony, lub
        kiedy chce po prostu przytulić się do mnie :–wink Jak patrzę na niego to wciąż nie
        mogę uwierzyć w swoje szczęście! Jest taki śmieszny jak chce się dorwać do
        cyca – ostatnio wręcz rzucił się na niego i to przez sweter – wyglądało to
        przekomicznie – podnosił sam główkę leżąc na boku i „dziobał” mój sweter w
        okolicy piersi z otwartą buźką hi,hi :–wink))))

        Ale się rozpisałam... Całuski dla Was i maluszków! Mam nadzieję, że zajrzę do
        Was jeszcze później! PA!!!!

        PS> Kurczę - muszę pokombinować z tą sygnaturką!
        • gosia.mama.wojtusia nowinki i zabawka do sprzedania 29.11.04, 13:23
          veronia daj znac co powiedział lekarz,nic się nie odzywasz i troszke zaczelam
          się o was niepokoićsad

          słucajcie,mam dla mojego MIśka super stojak,zabawki nie ma jeszcze w Polsce,ja
          sprowadzilam z zagranicy,Misiek jest zachwycony,uderza nózkami a zabaweczka gra
          dodatkowo z boku jets fliper i młynskie kolo,no zreszta same zobaczcie,mam
          jeszcze 2 sztuki do sprzedania na allegro,moze któras chce kupic ,oczywiscie
          poza allegro taniej sprzedam,za 240zł,jak coś to piszcie,na innje aukcji amm
          róznież chodzik-jeżdzidełko
          • gosia.mama.wojtusia Re: nowinki i zabawka do sprzedania 29.11.04, 13:24
            zapomniałam podac linka

            aukcja.onet.pl/show_item.php?item=36037889
            • gosia.mama.wojtusia o kurka..przepraszam 29.11.04, 13:31
          • gosia.mama.wojtusia Re: nowinki i zabawka do sprzedania 29.11.04, 13:26
            aukcja.onet.pl/show_item.php?item=36037889
            zapomnialam podac linka
          • gosia.mama.wojtusia Re: nowinki i zabawka do sprzedania 29.11.04, 13:28
            zabawka jets z FISHER PRICE
            aukcja.onet.pl/show_item.php?item=36037889
          • gosia.mama.wojtusia Re: nowinki i zabawka do sprzedania 29.11.04, 13:29
            nie wiem czemu nie moge wkleic linka ,ale mój nick na allegro to gosia-24
    • gosia.mama.wojtusia zabawka 29.11.04, 13:27
      aukcja.onet.pl/show_item.php?item=36037889
      • carolline1 hello 29.11.04, 13:54
        gosia wkleilas kilka razy ten link hehe smile
        my bylismy dzis u pediatry, wszystk ok, tylko maly glowke przekreca w jedna
        strone no i bedziemy musieli wziac do domku rehabilitantke,zeby nam pokazala
        jak cwiczyc z malym! a Franek wazy juz 6380,i jest coraz to slodszy.. casem mam
        ochotke go zjesc smile taki jest pocieszny, uwielbia sie przegladac w lustrze i
        slodko sie do siebie smieje! spi nam wciaz bardzo ladnie w nocy, w sobote znow
        nocowal u babci, a my z mezem poszalelismy troszke. U babci spal tak pieknie,
        ze po 8,5 godziny snu moja mama go obudzila bo juz sie martwila ze tak dlugo
        spi smile no i juz niedlugo skonczy 3 miesiace, to faktycznie minelo tak
        szybciutko. Strasznie mocno go kocham i moglabym calymi dniami sie do niego
        przytulac hihi. A pisanie mojej pracy licencjackiej idzie srednio, bo w ciagu
        dnia maly coraz to bardziej i dluzej jest aktywny,nie wiem jak to bedzie jak
        przyjdzie sejsa i porzadna nauka uncertain upss, bedzie ciezko! a powiedzcie
        dziewczyny jak wy planujecie sylwestra? ze swoimi skarbami, czy zosatawiacie
        babciom? pzdr, paaa
        • carolline1 pytanie 29.11.04, 14:17
          wiecie moze gdzie moge kupic takie siedzidelko czy podkladke(nie wiem jak to
          nazwac) dla malego da kapieli, tak zebym mogla go kapac w naszej wannie???
          • menadka Re: pytanie 29.11.04, 15:42
            Carolline, o takie coś chodzi ?:
            www.bobomarket.pl/x_C_I__P_27513409-27510001.html
            Moja koleżanka ma taki i bardzo go sobie chwali. Ja kupowałam w tym sklepie
            nianię elektroniczną i leżaczek, więc jest sprawdzony ale pewnie znajdziesz go
            gdzieś u siebie w pach czy hurtowniach

            Pozdrawiam
        • gosia.mama.wojtusia Re: hello 29.11.04, 14:20
          my sylwestra spędzimy z Michasiem albo u nas w domu albo u znajomych,ale na
          pewno z maluchami,karmię go piersią i mimo ,że przesypia juz dawno cała
          noc ,spi od 10 do 6 rano to chcemy te nc spędzić razem z naszymi dziećmi
          • menadka sylwester 29.11.04, 15:49
            Sylwestra spędzimy z grupą ok 20 przyjaciół w wynajętej restauracji, a z Honią
            zostają moi rodzice.
            Już nie mogę się doczekać smile


    • ar30wroclaw Re: dzieci z września 2004 29.11.04, 17:58
      Witam wszystkie mamusie w ten pochmurny jesienny dzień.U nas niestety nie jest
      dobrze tydzień temu wyszlismy z Dominisiem ze szpitala bo miał zapalenie płuc a
      tu juz kolejne przeziebienie ze zmianami w oskrzelach.Dosłownie chce mi sie wyć
      gdy patrze jak te moje maleństwo cierpi.Nie wiem juz co o tym myśleć precież my
      jestesmy zdrowi,bylismy w zeszłym tygodniu tylko na 2spacerkach i to
      krótkich30,45 minutowych i skad te choróbstwo znowu sie przyplatało.Lekarka
      uwaza że wszystko wskazuje na alergie ,która moze byc spowodowana tym że jest
      obecnie sezon grzewczy i w domu jest suche powietrze.Ja jednak mam cicha
      nadzieje że to nie to a inhalacje i syropek pomoże. Bo jakos nie moge sobie
      wyobrazić by Dominis przez cały jesienno-zimowy okres miał miec ten duszacy
      kaszelek.Ogólnie rzecz biorac jestem strasznie zdołowana ta sytuacja, która
      spedza mi sen z powiek.Cała noc czuwam a nie śpie bo boje sie o tego mojego
      malutkiego syneczka.
      Dominis również zaczął juz okres zabkowania i ślini sie bardzo a piąstki wkłada
      tak głeboko do buzi jakby miał je zamiar zjeśc.W szczegulnosci upatrzył sobie
      kciuka z którym czesto zasypia w buzi.Ja równiez myslałam ze to za szybko by
      dziecko niespełna 3miesieczne juz ząbkowało jednak pani doktor powiedziała mi
      że ząbkownie u niektórych dzieci zaczyna sie juz w drugim miesiacu.
      Jeśli chodzi o Sylwestra to my w tym roku sobie odpuszczamy i zostajemy w
      domu .Za rok jak Dominis bedzie wiekszy to gdzies wyjdziemy.
      W koncu jakby nie było to jeszcze karmie piersia ,chociaz niekiedy jak synus
      sie obrazi na cycusia to musze mu zrobić buteleczke.Wszystko zalezy od humoru i
      nastroju mojego synka.
      Pozdrawiam z wrocławia ania
      • adomi Re: dzieci z września 2004 29.11.04, 19:36
        Aniu - życzymy zdrówka Dominisiowi!!!! Okropne jak te choróbska się naszych
        maluchów czepiają. Mój Mateuszek też ma alergię, a w związku z tym ciągły
        katarek i czasem pokasłuje, ale poza kropelkami do nosa na katar alergiczny i
        Cebionem nic małemu nie daję. Mam nadzieję, że nie zmieni się w nic
        groźniejszego. Aniu ucałuj Dominiczka od nas!

        Veronia co u Was? Daj znać bo się martwię.

        Mój skarbek ślicznie zasnął w kołysce - w ogóle ta kołyska to rewelacja!
        Praktycznie nie mam (odpukać) problemów z usypianiem. Chwilę pobujam, zaśpiewam
        kołysankę i mały słodko śpi!
        Mateuszek chyba też już zaczyna ząbkowanie, bo też się ślini i ssie piąstki,
        ale dziąsełek nie smaruję na razie. A Wy czym smarujecie?

        Co do Sylwestra to my chyba też w domku z maluchem, bo nawet specjalnie nie mam
        go z kim zostawić. No ale jeszcze zobaczymy. Mi się juz chce potańczyć i
        pobawić się no i napić szampana hi,hi smile

        Pozdrawiam Was cieplutko. To i ja próbuję sygnaturki. PA!
      • bebewawa Re: dzieci z września 2004 29.11.04, 20:10
        Hej Dziewczyny
        Aniu mam nadzieję, że twój Dominik nie ma uczulenia na kurz bo to jest bardzo
        męcząca przypadłość, i leczenie syropkiem da dobre rezultaty.
        Adomi sygnaturka wyszła Tobie bezbłędnie smile Co do żelu na ząbkowanie ja
        używałam Dentinox gel-u.
        Co do Sylwestra my spędzimy go ze znajomymi z dziećmi smile) W końcu to nasz
        pierszwszy Sylwester z dzidziusiem smile)
        Gosiu bardzo fajna ta zabawka ale ja już się zdecydowałam na matę edukacyjną.
        Obejrzałam dziś w sklepie i baardzo mi się podoba, ale kupię na allegro tam są
        nowe i trochę tańsze smile
        Veronia ja idę do doktor Kułakowskiej, która przyjmuje na Emilii Plater (25/4)
        telefon niestety gdzieś zapodziałam sad
        Pozdrawiamy
        • silvana_s Re: dzieci z września 2004 29.11.04, 20:47
          Dobrywieczór,
          Ja tak na chwileńkę. Moje skarby znów jakigoś wirusa wstrętnego dorwały (przez
          to przedszkole cholerne) i kuruję i jednego i drugiego. Mam już dość i nie mam
          siły na te infekcje. Ciekawe jak mi minie nocka.
          Adomi, a Twój Mati to nocke przesypia tak zupełnie bez cycunia?
          Bo mój też spi ładnie, ale przez sen raz czy dwa cycucha dostaje.
          Odezwę się dłużej, jak odzyskam spokój ducha, tzn. jak maluchy będą się miały
          lepiej.
          pozdrawiam i duuuuuuużo zdrówka dla wszystkich naszych szkrabików
    • veronia Dobrze że jesteście 29.11.04, 22:35
      Adomi, Gosiu, kochane jesteście że o nas myślicie. Wogóle dziękuję wszystkim dziewczynom za rady, nie wiem co bym bez was zrobiła.
      A do neurologa idziemy dopiero w piątek. Napewno dam znać co i jak. Narazie staram się myśleć pozytywnie i jak najwięcej przytulać moje maleństwo. Uciekam bo płacze. Buziaki.
    • ewa.kozia Re: już wtorek! 30.11.04, 09:22
      Cześć mamunie!
      Cieplutkie życzonka urodzinowe dla wszystkich dzieciaczków, które w tych dniach
      kończą 3 MIESIĄCE!!!
      Moja mama się śmieje, że mój Kamilek w tym miesiącu nie ma urodzin, bo urodził
      się 31 dnia miesiąca. Ale można powiedzieć, że kończy 3 miechy!
      Veronia ucałuj ode mnie niunię, trzymam tak mocno kciuczki, a Ty koniecznie się
      odezwij.
      Co do naszego Sylwestra to jeszcze nic nie wiem bo nie rozmawiałam z mężem bo
      jak dzwoni to zwykle na to nie starcza czasu, ale chyba też w domku
      z "dzieciami", bo nie wiem czy moja mama odważyłaby się zostać z wesołą
      dwójeczkąsmileą chętnie bym gdzieś poszła, choć mój mąż nie przepada za takimi
      imprezami, taki domator.
      Widzę, że akcja św. Mikołaj trwa- fajne macie pomysły.
      PPPPPPPpaaaaaaaaaaa
      • gosia.mama.wojtusia Re: już wtorek! 30.11.04, 09:49
        veronia dorzez e się odezwałas bo juz naprawde sie marwilam,

        arwrocław,kurcze nie wiem jaki nick dokladnie w kazdym razie chodzi o niunka
        który był w spzitau,kup koniecznie nawilżacz powietrza.

        Adomi a co ty na to zebysmy tego sylwestra spedzili razem,moze byscie do nas
        przyjecjhali z maluszkem?
        • ddorcia Michaś kończy dzisiaj 3 miesiące!!! 30.11.04, 12:43
          Mój Michałek konczy dziisj 3 miesiace!!! Ale zleciało....

          Bylismy dzisiaj na sczepieniu. Malutki troche plakał ale nie długo. Wazy 5910g
          i ma 68 cm. Pediatra bardzo dokładnie obejzała Michałka - popsosiłam sczególnie
          zeby pod katem neurologicznym popatrzyła. Powiedziła ze wszytskow porzadku,
          zadnych nieprawidłowosci nie widzi. Dobrze się rozwija. Tylko bardzo
          zaniepokoił ja kolor skóry. Michałek jest bardzo blady. Prawdopodobnie
          nienadąża nad produkcja płytek czerwonych (tak wychodzi z badań , miał robiona
          morfologie miesiac temu w szpitalu). Dostał Multiwitaminke, Wit B6, kwas
          foliowy i ew, za 3 tyg do kontroli. Jezeli dalej bedzie taki blady - zrobimy
          morfologię.

          Ide troche odpocząc- bo w nocy marudził - i jestem zmęczona . W przychodni nam
          zeszło ponad dwie godziny. Tragedia ...

          Na sylwestra - na pewno gdzies wychodzimy. Mieliśmy iść do lokalu za 400 zł.
          jest nas 8 par, jescze mamy sie naradzic czy nie lepiej nie wydawac tej kasy )
          ponad 3 tyś by było)i zrobic sobie po prostu prywatke w domu jak za dawnych
          lat, a za ta kase pojechac w styczniu gzdies na weekand na narty w styczniu. I
          chyba tak zrobimy.

          Aniu od Dominisia. Bardzo mi przykro ze te choróbska tak się trzymają
          Dominisia. Zdrówka dla niego zyczę. I faktycznie lekarze olecają wtej sytuacji
          nawilzacz. Ja sama nie moge sie zebrac zeby go kupic. Narazie rozwieszam mokre
          ręczniki jak ma katarek. Albo przykrcam grzejniki zeby nie było za gorace a
          przykrywam go grubiej.

          uciekam, wypije kawkę i moze coś pooglądam.
          pa
        • ddorcia Do Gosi.. 30.11.04, 13:02
          Gosia, na twoje pytanie z Zobaczcie - napisałam powyzej.No duzy ten mój chlop.
          Ale chyba w normie (pediatra w książeczce mi napisała ze to 25 centyl).
          Na zdjęciach faktycznie bardzo powaznie wyglada. Uwielbia siedziec na kolanach
          moich i sie na wszytsko wtedy przyglada. Powaga straszna...smile)) A włosy
          odlotowe ma. Wszyscy sie dziwia po kim , bo tatus łysiejący..smile) hihi.
          • gosia.mama.wojtusia Re: Do Gosi.. 30.11.04, 13:07
            własnie wrocilismy ze szczepienia,Misiek waży 7250 i ma 69cm,w ogóle nie płakał
            • ddorcia Re: Do Gosi.. 30.11.04, 13:24
              Gosia, pokaz jakies najswiezsze zdjecia ...bo nie wierze...smile))
              No widzisz.... A tak się bałas ze mój Michałek wiekszy.... smile.
              Piateczka od mojego Michałka dla Twojego.
              Pa
              • adomi wtorek 30.11.04, 14:55
                Hejka!
                Silvana – mój Mati bez jedzonka tyle śpi. Wieczorem je ok. 21. i potem około 23–
                24 i dopiero o 10 rano. Ja go nie budzę, choć nie wiem czy to dobrze, ale skoro
                on się nie domaga to chyba wszystko OK. A rośnie zdrowo – muszę go zważyć
                niedługo z ciekawości – pewnie już z 7 kg będzie miał ten mój skarbek:–wink

                Ewcia – ja się dołączam do życzeń wszystkim 3–miesięczniakom wszystkiego
                NAJ!!!!

                Veronia – czekamy na wieści i jesteśmy z Wami myślami!

                Gosiu – baaaardzo dziękuję za zaproszenie na Sylwestra – byłoby super. Czekam
                tylko jeszcze co postanowi moja przyjaciółka z mężem i dziećmi, bo może
                przyjadą do nas, no ale wtedy to i Wy byście mogli do nas przyjechać. Na pewno
                się jakoś dogadamy – fajnie by było zapoznać naszych synków hi,hi :–wink A WY sami
                będziecie w domku?
                No a Michaś to już rzeczywiście wielki chłop – też czekam na nowe fotki :–wink))

                We Wrocku nawet fajna pogoda dziś, ale mam lenia i nie chce mi się wyjść z
                synkiem nawet do ogrodu – taka wredna matka ze mnie :–wink)) Normalnie śpię
                dzisiaj na siedząco, choć teoretycznie powinnam być wyspana. Nic mi się nie
                chce, a tu jak zwykle kupa prania, naczyń, obiad do ugotowania, a o prasowaniu
                nie wspomnę – przez tą przeprowadzkę jakaś tona na mnie czeka :–wink Powiedzcie
                czy tylko ja mam takie zaległości, czy u Was podobnie?

                Pozdrawiam i przesyłam trochę słonka z Wrocka.
                • gosia.mama.wojtusia Re: wtorek 30.11.04, 15:43
                  no to super,tak bedziemy siedziec w domku z maluchami,wiec jakbysmy się mogli
                  spotkac byloby super,mi w zasdazie nie robi róznic czy u nas czy u was,ddorcia
                  nowe zdjecia sa w watku,te z wanienki i potem w kocyku kolorowe i czarno
                  białe ,robione sa dwa dni temu
                  • carolline1 Re: wtorek 30.11.04, 15:55
                    dorcia!! sto lat i zdrowka dla Michalka!!!!
                    my dzis tez bylismy na szczepieniu, maly troszke poplakal, ale i tak byl bardzo
                    dzielny. A u nas jutro beda 3 mieisiace.. to faktycznie minelo jak chwilka.
                    My niedlugo jedziemy do ortopedy na kontrole bioderek,ciekawe czy wszystko
                    dobrze, moze juz nie bedziemy musieli sie pieluchowac smile A maly wazy 6380.
                    pozdrawiam
                    • ar30wroclaw Re: wtorek 30.11.04, 16:29
                      Drogie mamusie dziekuje za ciepłe słowa i całuski dla mojego synka.Dzisiaj
                      kaszelek troszeczke mniejszy i katarek prawie minął.Ja ciagle mam nadzieje ze to
                      nie alergia na kusz,bo sama nie wiem jak bym musiała sprzatać dokładnie skoro
                      juz teraz latam cały czas ze szmata.Jesli chodzi o nawilzacz to bardzo powaznie
                      mysle o kupnie tylko musze poczekać az mąz będzie miał wolne bo w chwili obecnej
                      wyjście z domu graniczy z cudem.Narazie powietrze nawilżam mokrym praniem ale
                      mam nadzieje ze to się szybko zmieni.
                      Mamusie czy wasze dzieci śpią już na podusiach,bo ja ostatnio Dominisiowi do
                      spania i lezenia podkładam małego dość płaskiego jaśka wtedy mu się lepiej
                      oddycha.Na ten krok się zdecydowałam gdyż w szpitalu dali synkowi dość sporą
                      podusie i lekarz nigdy nie zwrócił nam uwagi ze dziecko za małe.Jakie jest wasze
                      zdanie na ten temat,chyba mały jasiek mu nie zaszkodzi.

                      Adomi ty wcale się nie martw tym praniem.prasowaniem,sprzataniem i gotowaniem.Ja
                      co prawda jestem z wszystkim na bieżąco ale niekiedy aż mi się wyć chce że nie
                      potrafie tego zbagatelizować i najnormalniej w świecie sobie odpocząć.Czasem mam
                      tego wszystkiego dosyć.żeby chociaż mąz to uszanował to by wszystko wyglądało
                      inaczej a on tylko wejdzie do domu to mi bałaganu narobi i wszystko od nowa.

                      pozdrawim wszyskie mamusie i dzieciaczki ,które w najbliższych dniach skończą
                      3miesiące
                      Ania od Dominisia
    • bebewawa Re: wtorek 30.11.04, 17:24
      Hej dziewczyny
      Wszystkiego naj... dla tych maluchów które już skończyły 3 miesiące (Ignaś
      skończył dopiero drugi miesiąc)żeby nie chorowały i dobrze się rozwijały smile)
      Dziewczyny ale te Wasze chłopaki rosną jak na drożdżach, Dorcia i Gosia
      gratuluję wam takich synków smile
      Adomi nie przejmuj się bałaganem i tak jesteś dzielna przeprowadzka, małe
      dziecko, studia, dać sobie z tym wszystkim radę naprawdę brawo dla Ciebie.
      Veronia jak tam Natalka po wizycie u neurologa?
      My jutro idziemy do neurologa ciekawe co nam powie o tych bezdechach, a i Ignaś
      bardzo lubi prawą stronę, co podobno też nie jest dobre, ma tendencję do
      odwracania główki w prawo - i na to robi się jakieś ćwiczenia.
      Dzisiaj byliśmy u pediatry zapisała nam na katarek leki homeopatyczne, cebion i
      wapno, mam nadzieje że niedługo zapomnimy o tym przeziębieniu.
      Pozdrawiam i spokojnej nocki
      • veronia Re: wtorek 30.11.04, 18:37
        My dopiero w piątek idziemy sad Napewno dam znać co i jak.
        No i mam nadzieję że po jutrzejszej wizycie, u was wszystko okaże się w porządku. Najważniejsze to zdrowie dzieciaczków.
        • maaszka Re: wtorek 30.11.04, 23:12
          Ale Wasze dzieciaczki dużesmile
          Gosia Twój Michaś to prawdziwy "klocuszek". Pewnie już Ci ręce odpadają kiedy
          go nosisz.
          Ddorcia jestem pod wrażeniem włosków Twojego synusia. Cudne!
          Adomi słodziutko wyglądacie razem. Szkoda, że Adrianka nie lubi tak na mnie
          leżeć... To musi być bardzo przyjemne. Obawiam się, że ona to ten typ, co jak
          go ciocia pocałuje to zaraz przetrze twarz rękawemsmile))
          A my też byłyśmy na szepieniu tyle że tym pierwszym. Adrianka waży 4450 i ma 60
          cm. Moja malutka...
          Jak podaje się sól fizjologiczną do noska. Pani doktor zaleciła profilaktycznie
          podawać. Myślałam że wpuszcza się kropelki do nosa, a w aptece pani podawał mi
          spray, no i teraz nie wiem co lepsze. A wogóle to nie jestem pewna czy powinno
          się podawać jak nie słychać żeby coś w nosku było nie tak jak powinno.
          Adusia bardzo płakała przy szczepieniu i zobaczyłam jej pierwsze łezki sad(

          Oby nasze dzieci nigdy nie musiały płakać...

          Wszystkim dostojnym jubilatom wszystkiego co najnajnaj!
          • menadka Re: wtorek 01.12.04, 06:49
            Normalnie szlag mnie zaraz trafi. Już trzecią noc Honia ma problemy ze
            spaniem, budzi się co godzinę lub 2 i marudzi. Muszę wstać podać herbatkę,
            wsadzić smoczka, połozyć na boczku i pogłaskać - i tak kilka razy w nocy -
            czemu pytam, skoro wcześniej miała kamienny sen ???!!!!
            Może dlatego, że zatyka jej się nosek w nocy, ale wcześniej też tak było. Mam
            nawilżacz powietrza i włączam go w pokoju Honi na noc, jednak to w zasadzie nic
            nie daje sad Może kupię tę sól fizjologiczną w spray-u, o której pisze
            maaszka, do nawilżania śluzówki ??
            No i tym sposobem przestałam się wysypiać. W dodatku małej koło 6 też już się
            odechciało i teraz cieszy się do pluszaków z maty.
            • gosia.mama.wojtusia Re: wtorek 01.12.04, 08:40
              menadka,to w sprayu to woda morska,ja mam i jestem zadowolona jak nie moge
              jakiejs kózki z noska wyciągnać patyczkiem to psiknę i za chwilę już wyciągnę a
              Misiowi lepej sie oddycha bo ma czysty noseczek,sol fizjologiczna to ja maczam
              w niej patyczek i czyszczę nosek ale zdecydowanie wole wode morską.
              Na Michasia nie mogę narzekać,tfu tfu,zasypia o 22,nad ranem koło 7 kreci się
              to daję mu pierś i spi do 10-11,ale śpioch!!!!
              • menadka już sroda 01.12.04, 09:56
                W takim razie na pewno kupię dziś wodę morską i może olejek do nawilżacza np.
                eukaliptusowy to też powinno ułatwić oddychanie.

                Wczoraj przyszedł do nas facet z pzu ubezpieczyć mieszkanie i nas. Starszy pan
                był straaaasznym gadułą, siedział od 20 do 22.40 !!!!!!!!! MYślałam, że jajko
                zniosę wink Dobrze, że najprawdopodobniej spotkamy się dopiero za rok smile
                • silvana_s już sroda 01.12.04, 14:28
                  Oj, u nas niedobrze. Wisi nad nami groźba szpitala, malutek z kataru ma teraz
                  kaszel. Brzydki. Dzis ma być u Maksia ponownie lekarka. Zobaczymy.
                  Nie moge normalnie funkcjonowac ani myśleć, cała jestem zestresowana.

                  Dam znać jak już coś będzie wiadomo.
                  • menadka Re: już sroda 01.12.04, 15:11
                    Silvana, trzymam kciuki żeby nie zabrali was do szpitala. Daj zaraz znać po
                    wizycie co i jak.

                    Właśnie wróciliśmy ze spacerku. Cudowna pogoda smile))
                  • ar30wroclaw Re: już sroda 01.12.04, 16:28
                    Silvana bardzo ci współczuje i równiez trzymam kciuki by wszystko dobrze sie
                    skończyło i obyło bez szpitala.Ja bardzo dobrze ciebie rozumiem ,bo szpital juz
                    przerabiałam i do dzisiaj nie moge sie otrzasnać jak pomysle ile ten mój
                    Dominis wycierpiał.Teraz Dominis tez mi choruje ale jestesmy w domu i mam
                    nadzieje ze ten cholerny kaszel szybko minie i nieprzerodzi sie w coś
                    powazniejszego jak poprzednim razem.
                    Chce żeby te choróbstwa w koncu sie skończyły bo mam tego juz dosyć.Z
                    utesknieniem czekam kiedy w koncu bedziemy mogli chodzić na spacerki i
                    normalnie funkcjonować.

                    Pozdrawiam i sciskam was mocno
                    Ania
                    • bebewawa Re: już sroda 01.12.04, 17:08
                      Hej,
                      Silvana trzymam kciuki, żebyście nie musieli jechać do szpitala, oby to nie
                      było nic poważnego. Ucałuj Maksia od nas smile)
                      My dzisiaj byliśmy u neurologa z Ignasiem wszystko OK, a te bezdechy to
                      niedojrzałość układu nerwowego, która u niektórych dzieci objawia się właśnie w
                      ten sposób kazała nam zrobić na wszelki wypadek USG przezciemiączkowe ale
                      wszystkie odruchy ma prawidłowe.
                      Aniu co do spania na poduszce, to ja jeszcze tak nie ryzykuje, bo jednak maluch
                      może się noskiem zapaść w poduchę no a jak do tego doszedłby bezdech. Ja
                      położyłam pod materacyk pod główką ryzę papieru do drukowania smile) w ten sposób
                      Ignasiowi lepiej się oddycha szczególnie teraz jak ma katarek, a nie ma ryzyka
                      przyduszenia poduchą.
                      Pozdrawiamy
                      • adomi Re: już sroda 01.12.04, 19:32
                        Hej! Silvana - ja też trzymam kciuki żeby ominął Was szpital i życzę Maksowi
                        zdrówka. U nas też katar jest bez przerwy i też się już martwię. Daj znać co
                        tam u Was i całuski dla MAksika!

                        Bebewawa cieszę się, że u Ignasia wszystko OK. My idziemy w piątek do tego
                        naszego rehabilanta i już się boję, że będzie znów męczył Mateuszka i że każe
                        te ćwiczenia robić nadal.... brrrrr...

                        Aniu ja też na razie poduszki nie podkładam, tylko jak karmię butlą, żeby miał
                        główkę wyżej i czasem pozwalam mu poleżeć tak po jedzeniu. A tak to śpi tylko
                        na pieluszce.

                        Kurczę wysłałam wczoraj zdjęcia Mateusia na Zobaczcie i nie wiem czemu na
                        naszym wątku się nie ukazały, a na watku Matiego też nie wszystkiesad Wyślę
                        jeszcze raz. Zobaczcie jaki mój skarbek już duży smile A co do usypiania to
                        bardzo lubi zasypiać u mamusi - mój misio jest z takich "przytulińskich" a ja
                        korzystam ztego do woli.

                        Oj lecę bo się obudził. PA!!!!!!
                        • silvana_s Re: już sroda 01.12.04, 21:00
                          Kochane, jesteśmy w domku.
                          Nie mam za bardzo jak pisać, może później.
                          Kaszel jest, ale nie ma zmian i skurczu w oskrzelach. Ale gdyby nie to że
                          lekarka znajoma i co drugi dzień, będzie u nas z kontrolą to już byśmy byli w
                          szpitalu niestety. Brak mi słów na nasza słuzbe zdrowia.
                          Jestescie kochane!
                          • utka misz-masz czyli o wszystkim po troche - dlugieeee 01.12.04, 22:18
                            Witajcie,
                            Dawno mnie tu nie było – czsem udalo mi się znalezc troszke czasu, żeby szybko
                            sprawdzic co u Was i Maluszkow, ale napisac już nie stey nic mi się nie
                            udawalo. Zreszta ostatnio zyje jakby w ciaglym niedoczasie i z niczym nie mogę
                            się wyrobic. A najzabawniejsze jest to, ze im wiecej mam pomocnikow do malej
                            (moja mam, siostra czy tesciowa) tym mniej czasu na cokolwiek i tym wiekszy
                            chaos i zamieszanie. Zupelnie nie wiem czemu się tak dzieje.

                            KARMIENIE – szczególnie te Mamy karmiace tylko piersia - okrutnie Wam
                            zazdroszcze tego, ze Wasze dzieciaczki przesypiaja już cale noce. Jak Wy to
                            robicie czy raczej jak one to robia ?????????? Moja Pysianka pierwszy sen ma
                            taki 3-4 godzinny a potem regularnie budzi się co 2 godziny. W nocy sa to 2 – 3
                            wstawania i karmienia. W dzien nie lepiej – mala je co 1,5 – 2 godz. A ja mam
                            wrazenie ze ona ciagle mi na piersi wisi. Ciagle planuje odciagnac troche
                            pokarmu i sprobowac karmic ja z butelki, ale wszystko to konczy się tylko na
                            planach – jakos nie mam kiedy wysterylizowac tych butelek i laktatora –
                            powiedzcie mi jak to zrobic najlepiej. Nie mam sterylizatora. Czy to się gotuje
                            czy można jakos w mikrofalowce ??????

                            SLINIENIE – w jakims czasopismie o dzieciach czytalam wypowiedz eksperta, ze to
                            wzmozone slinienie się w 3 miesiacu spowodowane jest tym, ze slinianki
                            zaczynaja produkowac sline a dzieci nie umieja jej jeszcze przelykac. Trzeci
                            miesiac to tez okres oralny (czyli poznawanie rzeczy poprzez wkladanie ich do
                            buzi) w rozwoju niemowlaka wiec wszystko laduje w pyszczku – przede wszystkim
                            lapki.. Moja mala tez wklada sobie reke do buzi po sam przegub – no i czesto
                            konczy się to ksztuszeniem i zwracaniem pokarmu.

                            VERONIA - nie martw się malutka – zobaczysz, jak szybko wszystko nadrobi. Może
                            jest leniuszkiem i nie chce jej się jeszcze glowki podnosic. Synek mojej
                            kolezanki dostal tylko 3 punkty przy porodzie - był mocno przyduszony. Rodzice
                            tez się strasznie zamartwiali i przez pierwsze miesiace jezdzili z nim po
                            lekarzach, którzy nota bene nic nie stwierdzali. Teraz chlopczyk ma 14 miesiecy
                            i jest najnormalniejszym dzieckiem pod sloncem – zywym i radosnym.

                            Pamietamy tez o innych mamusiach chorych dzieciatek i zyczymy wszystkim duzo
                            duzo zdrowka.

                            O naszym schemacie jedzeniowym pisalam już wyzej. Busia nawet lubi lezec na
                            brzuszku, ale nie mam kiedy jej tak ukladac, bo ona ciagle jest po jedzeniu i
                            boje się, żeby nie zwymiotowala. A i tak mala ma chyba refluks zoladkowy, bo
                            dosc często jej się ulewa i zwraca. Mamy nawet skierowanie do poradni
                            gastroentrologicznej, bo pani pediatra stwierdzila, ze to już za dlugo trwa. W
                            sobote mamy chrzciny. No i już zyje w stresie .Będzie wprawdzie tylko krotka
                            ceremonia i tylko najblizsza rodzina, ale za to w jakiej oprawie – na Wawelu i
                            chrztu będzie udzielal biskup i mój były szef zarazem. Dwa ostatnie tygodnie
                            spedzilam na szukaniu jakiegos przyzwoitego ubranka do chrztu i powiem Wam, ze
                            w Krakowie nic ciekawego nie znalazlam. Na szczescie w weekend ‘wpadla’ do mnie
                            portugalska przyjaciolka z Londynu i przywiozla malej fure cudnych ubranek –
                            miedzy innymi miluchny kremowy kombinezon od Disneya no i mala ma już w czym w
                            sobote wystapic.

                            PREZENTY – ja kupilam jedynie wesole i bardzo kolorowe gumowe zabawki do wanny
                            w Rossmanie. Busia bardzo lubi się kapac, wiec za jakis czas będzie mieć niezla
                            radoche, jak ja przeniesiemy do duzej wanny. Natomiast jakos niespecjalnie
                            interesuje się zabawkami. Ma tam jakies swoje ulubione do których pokrzykuje w
                            lozeczku, ale nie jest to typ zabawkowy. Zdecydowanie bardziej woli przygladac
                            się tatusiowym ksiazkom (pewnie już sobie wybiera, które najpierw będzie darla,
                            hi, hi). Mala dostaje kupe zabawek od rodziny i znajomych, ja wszystkie chowam
                            i zamierzam jej wyciagac po jednej przez najblizsze 3 lata.

                            Dziewczyny bardzo zazdroszcze Wam tych wypadow do kina, na imieniny do
                            kolezanek, na solarium, itp. itd.
                            Ja jestem calkowicie uziemniona w domu. Wychodze jedynie do najblizszego
                            warzywniaka i do Rossmana po pieluchy. Swieta spedzamy w Krakowie – pierwszy
                            raz tylko sami z nasza malutka dziewczynka. Już się bardzo ciesze na te
                            perspektywe.

                            Za miesiac konczy mi się urlop macierzynski, potem biore wypoczynkowy i na
                            poczatku lutego wracam do pracy buuuuuuuuuuu – czy jest tu jeszcze ktos, kogo
                            nie stac na wychowawczy ???????? Jestem szeregowym pracownikiem budzetowki i
                            niestety nie mogę sobie pozwolic na zostanie w domu z mala. No chyba zebym
                            wygrala duzo pieniedzy – dzis puscilam sobie totka.
                            Ja tez mam ogromna ochote poprzytulac się do meza, ale jak tylko klade się do
                            lozka natychmiast zasypiam, wiec jak na razie wszystko konczy się u mnie na
                            zamiarach.

                            EWA KOZIA – tu ja drugi dinozaur. Mój maz tez kocha być z mala i bardzo chetnie
                            się nia zajmuje, jak wraca z pracy.
                            Ja od z gora 5 lat stosuje tylko npr. Busia byla planowana i „udala” nam się
                            już za pierwszym razem.

                            Jesssssu alem się rozpisala. Niestety nie wiem kiedy uda mi się do Was znowu
                            zajrzec. Ja chyba jako jedyna tutaj mam zwykly modem.

                            ZDJECIA – Kobietki pokazalabym Wam moja Buske. Może ktoremus kawalerowi
                            wpadlaby w oko, ale niestety nie umiem zamieszczac zdjec ani ich obrabiac.
                            Kiedys robila to dla mnie Agnieszka, ale dlugo się nie odzywa, wiec nie wiem co
                            u niej.
                            Może moglabym ktorejs z Was wyslac zdjatko lub dwa Buski ???????????

                            Sciskam Was mocno bardzo i dobrej nocki zycze

                            malgoska

                            ps. Sylwia ciesze sie ogromnie, ze z malym lepiej i nie musisz oddawac go do
                            szpitala - w domciu przy tak dobrej opiece na pewno synek szybciej dojdzie do
                            siebie

                            pa goska


    • bebewawa Re: czwartek 02.12.04, 09:58
      Hej Dziewczyny,
      Silvana bardzo się cieszę, że jesteście z Maksiem w domku i szpital was ominął,
      Maksiu to taki duży silny chłopiec że napewno szybciutko dojdzie do siebie.
      Utka witam, rzeczywiście długo Cię nie było, ale może dasz radę częściej do nas
      zaglądać, no i dobrze wiedzieć co u Was się dzieje, zdjęcia możesz przysłać do
      mnie na adres gazetowy bebewawa@gazeta.pl to zamieszczę zdjęcia Busi.
      Co do urlopu macierzyńskiego mnie też czeka powrót do pracy jeszcze w styczniu
      albo na początku lutego jeszcze nie wiem jak to rozwiąże. Na razie wolę o tym
      nie myśleć wink
      Poza tym u nas katarek zaczyna w końcu schodzić z czego się baardzo cieszę.
      Pozdrowienia
      • menadka Re: czwartek 02.12.04, 10:12
        Hej,
        Utka, laktator i butelki możesz wrzucić za pierwszym razem do garnka z gotującą
        się wodą i pogotować 5 minut. Potem możesz to powtarzać, ale ja ograniczam sie
        do przelewania butelek wrzątkiem z czajnika.

        Moja Honia też ma refluks, więc współczuję. Kładź ją pod kątem, czyli w
        łózeczku, na przewijaku połóż dziecko na poduszeczce a po jedzeniu trzymaj w
        pionie ok 10 minut i nie bujaj jej wtedy a tylko poklepuj po pleckach.

        Ja wracam od 3 stycznia do pracy i mówiąc szczerze cieszę się, bo brakowało mi
        tego. Honią zajmie się moja szwagierka, więc wiem że będzie miała najlepszą
        opiekunkę na świecie smile)

        Pozdrawiam
    • maaszka Re: dzieci z września 2004 02.12.04, 11:45
      Oh, Gosia ma pewnie rację, że to w sprayu co proponowała farmaceutka to woda
      morska. Dlatego, tak zgłupiałam smile Poprosilam o sól a ona mi podła dwa rodzaje
      i nie wiedziałam na co się zdecydować (szczególnie że to w sprayu kosztowało 20
      smile). Teraz już wiem, ze może mi się przydać i to i to. Ale jest już poprawa
      dzisiaj nic się w nocy nie dziło i Adrianka oddychała spokojnie.

      Od wczoraj mam problem, bo martwię się bobaskiem mojej koleżanki. Wczoraj znowu
      byłyśmy w kinie i zrobiłam tam kilka zdjęć. Jak zaczęłam się przyglądać, to
      okazało się że Igorek na każdym zjęciu leży wyprostowany i ma mocno zaciśnięte
      piąstki. Do tego wiem, że urodził się niedotleniony ( owinięty), a od niedawna
      jak wyjmuje się go z łóżeczka to wygina się w eskę. Martwię się czy to
      przypadkiem nie jest nadmierne napięcie mięsniowe. Nie wiem, jak jej zwrócić na
      to uwagę. No i jeszcze mam pytanie, czy wiecie do kiedy można zrobić usg
      przezciemiączkowe?
      Silvana, cieszę się że Maksymilian został w domku i zyczę zdrówka!
      • adomi Re: dzieci z września 2004 02.12.04, 13:05
        Witam!We Wrocku kolejny ładny dzień, więc po jedzonku idziemy spać do ogródka :-
        )

        Silvana - dobrze, że jesteście z Maksiulkiem w domu! Mam nadzieję, że szybko
        przejdzie ten kaszel.

        Utka - ja robię dokładnie tak samo z butlami, najpierw wygotowałam, a teraz
        butle przelewam wrzątkiem, a smoczki zalewam i na chwilę zostawiam. DZiewczyny,
        co tego refluksu, to mój Mati chyba też to ma, bo po prostu leje się z niego i
        naprawdę już się martwię. NIby to też jest objawem alergii, ale on ulewa i
        wymiotuje tak dużo, że czasem się zastanawiam czy coś mu zostaje. JUtro idziemy
        do lekarza, może coś mu da, bo biedne dziecko się męczy, a ja nie nadążam z
        praniem (nawet śliniaki nie pomagają).

        Menadka - mam nadzieję, że Honia zacznie spać znowu w nocy jak wrócisz do
        pracy. A swoja drogą to podziwiam wszystkie dziewczyny, które juz niedługo
        wracają do pracy. Ja z jednej strony też bym chciała, bo lubię być między
        ludźmi i właściwie (poza humorami szefów) to lubię swoją pracę, ale jeszcze
        trochę chcę posiedzieć z Mateuszkiem. Też wezmę trochę urlopu a potem
        wychowawczy - jeszcze nie wiem jak długo, no bo kasa by się przydała - nie
        ukrywam. Ale nie mam takiego komfortu, żeby zostawić maluszka z kimś z rodziny:-
        ( A jak myślicie lepszy żłobek czy opiekunka i czy ewentualnie możecie poradzic
        jak znaleźć dobrą i sprawdzoną (raczej nie mam co liczyć na poleconą osobę). A
        w ogóle to muszę pogadać w firmie jakie mają plany w stosunku do mnie i czy i
        kiedy chcą mnie widzieć z powrotem. W firmie były spore zmiany no i okazuje
        się, że moja koleżanka na zastępstwie nie ma powrotu na swoje stanowisko, a
        pracuje za mniejszą kasę, więc może się okazać, że nie mam gdzie wracać. No cóż
        zobaczymy.

        Maaszka - spróbuj delikatnie zwrócić uwagę koleżance i poradź dobrego
        specjalistę, bo im wcześniej zacznie rehabilitację, tym lepiej dla dzieciaczka.
        Może ona nie zdaje sobie sprawy, że te objawy są niepokojące.

        Ale się rozpisałam. Pozdrawiam cieplutko!

        PS. Są już nowe zdjęcia Mateusia na Zobaczcie:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15466553&a=1819686 PA!!!
        • kajaa27 Re: dzieci z września 2004 02.12.04, 14:37
          Witam,
          Oj widzę ,że duzo sie u nas dzieje, nie tylko ja zaczynam już myślec o powrocie
          do pracy (najchętniej poszłabym do nowej pracy, bo w tej nie wiem co mnie czeka
          po powrocie, niby ktoś został przyjęty tylko na zastępstwo, a wygląda na to ze
          zadomowił się na dobre). Spedza mi to wszystko sen z powiek, ale do pracy tak
          czy inaczej isć muszę, bo z jednej wypłaty nie damy rady. Wypada,że od 1 marca
          podszłabym do pracy, mały miałby wtedy prawie skończone 5 miesięcy. I niestety
          juz rozglądam sie za złobkiem. Obie babcie daleko (w innym miescie), a na
          opiekunke w w-wie raczej mnie nie stać. Zresztą nie wiem czy bym zaufała obcej
          osobie.Jestem tym wszystkim przerażona, nie chce nawet myślec jak będe musiała
          zaprowadzić małego do żłobka, chyba sama pierwsze dni spędze pod płotem tego
          żłobka płacząc.
          Oj ale dosyć o tym, mały od kilku dni ładnie przesypia nocki, wręcz super.
          Wczoraj od 21.00 do 5 rano, ale sie wyspałam.

          Silvana - supre że maluszek w domu i obędzie sie bez szpitala, w domu zawsze
          inaczej, lepiej sie wszystko znosi psychicznie.

          Utka dobrze ze się odezwałas bo juz sie zastanawialam co u ciebie i maluszka.
          Ja z butelkami robie to samo co i wy.

          Adomi mój Bartosz też tak mocno ulewał, raz nawet zwymiotował tak ,ze mu
          noskiem poszło. Kupiłam NUTRITTON, polecam, nadaje sie również dla mam
          karmiących piersią. Powoduje zatrzymanie pokarmu w żoładku , zapobiega jego
          cofaniu się. Rozrabiasz w 15 ml wody jedną płaska łyżeczkę i czekasz 1-2
          minuty, zrobi się taki kisielek. W trakcie karmienia dajesz dziecku łyzeczką.
          Ja swojemu daję tylko w nocy dwa razy, lub raz na noc i raz rano.
          Zero ulewania, a nawet potem jak dostaje samo mleczko to nie ulewa lub
          minimalnie. Koszt w aptece ok. 20 zł.
          Ale się rozpisałam
          pozdrawiam i zaczynam dzwonic po tych żłobkach (w niektórych trzeba juz na 2-3
          miesiące wczesniej się zgłaszać, a niby mamy niski przyrost naturalny).
          Kaja i Bartosz (dziś kończy 8 tygodni)
    • cubinka7 Re: dzieci z września 2004 02.12.04, 14:55
      Mój synuś urodził się 26 września o godz 21.20.w niedziele, hiiii. Ważył 3450kg
      i mial 55 cm.Niestety miałam malą infekcje wiec Mały musiał dostawać
      antybiotyki przez kilka dni w szpitalu.Na szczeście wszystko dobrze sie
      skonczylo.Teraz juz ma ponad 2 miesiące i jest cudny.Bardzo Go Kocham!!!

      Pozdrawiam Wszytskich Wrześniowców.
      • maaszka Re: dzieci z września 2004 02.12.04, 15:00
        Witaj Cubinka. Twój synek urodził się wtedy kiedy miała się urodzić moja
        Adrianka, ale przyszła na świat dwa tygodnie później. A jak synuś ma na imię?
    • madzik281 Re: dzieci z września 2004 02.12.04, 15:34
      cześć dziewczyny,
      chce Was spytać o dwie sprawy. Pierwsza to...kiedy chrzcicie swoje Maluchy? My
      Kubusia chcemy ochrzcić w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia. Wczoraj
      rozglądałam się nawet za ubrankiem dla niego na tę okoliczność ale nic ładnego
      nie znalazłam. Gdyby jakaś mamusia orientowała się gdzie w W-wie można kupić
      coś ładnego na chrzest to bedę wdzięczna.
      A druga sprawa...mniej przyjemna sad.....30.12 kończy mi się macierzyński.
      Zleciało....nie wiem kiedy. Ciekawa jestem kiedy Wy planujecie powroty do
      pracy. Ja myślę, że zostanę w domku do lutego-marca. Chcę żeby Kubeczek miał
      przynajmniej pół roczku. Co prawda dalej będzie Maleństem a mi serce będzie
      krwawiło...ale im dłuższa przerwa w pracy tym powrót do niej będzie
      cięższy...pod wieloma względami. Dajcie znać.
      Pozdrawiamy. Magda i Kubeczek
      • bebewawa Re: dzieci z września 2004, urlop macierzyński itp 02.12.04, 16:56
        Witam nową mamusię wrześniową smile)
        Co do chrzcin to ja czekam do Świąt Wielkanocnych wtedy ma przylecieć moja
        siostra z którą nie widziałam się dwa lata.
        A urlop macierzyński - mi się kończy 18 stycznia no i nie wiem co robić czy
        brać jeszcze do końca miesiąca urlop wypoczynkowy czy załatwić sobie zwolnienie
        lekarskie, bo wakacje będę chciała spędzić z Ignasiem a nie siedząc w pracy tak
        więc nie chcę wykorzystywać całego urlopu wypoczynkowego. A wrócić do pracy
        muszę, bo moje stanowisko jest samodzielne i w momencie kiedy mnie nie ma nie
        ma innej osoby która wykonywałyby moją pracę (zresztą teraz czasem pisałam ze
        byłam w pracy to właśnie z tego powodu) więc gdybym nie wróciła oznaczałoby że
        zatrudnią kogoś na moje miejsce a do tego dochodzi moja druga praca, do której
        też muszę wrócić, och nie chce mi się jeszcze o tym myśleć, zobaczymy jak to
        będzie pewnie pierwsze dni w pracy będą straszne. Co do żłobków słyszałam dobre
        opinie na ich temat, w Wawie napewno dobre żłobki są na Bielanach smileU mnie na
        razie babcie będą się zajmowały maluchem a potem zobaczymy.
        Pozdrawiam
        • melba76 Jesienne dzieciaczki :) 02.12.04, 17:06
          Listopadowa mamusia zaprasza Was na forum jesiennych dzieciaczków 2004 -
          podzielmy się doświadczeniami, poplotkujmy, bądźmy razem smile Pozdrawiam
          wszystkie mamusie i Wrześniowe Maleństwa smile

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24723
        • madzik281 Re: dzieci z września 2004, urlop macierzyński it 02.12.04, 18:46
          ja właśnie z podobnego powodu chcę ochrzcić Kubusia w te Święta - będzie u nas
          rodzina która nie wiadomo kiedy następnym razem przyleci smile Ja mogę Kubeczka
          zostawić na razie pod opieką teściowej, potem pewnie żłobek (chociaż planuje za
          1,5-2 latka następną dzidzię i wtedy dłużej zostanę w domku z dwójką). Ale
          Bielany.....mieszkam w Podkowie Leśnej, pracuje na Marysinie smile...to jakbym
          znalazła sobie żłobek na Bielanach....to 2,5 godzinki w jedną stronę jak nic smile
          • utka Re: urlop macierzyński, żłobek itp. 02.12.04, 21:37
            Witajcie Kochane - dzieki za rady w sprawie sterylizacji - moze jutro uda mi
            sie przygotowac cayl sprzet, odciagnac troche pokarmu i podac malej. Fajnie by
            bylo, gdyby tak zassala za pierwszym razem, bo przydalaby mi sie butla na
            sobote, kiedy bedziemy mala chrzcili, potem idziemy na obiad do knajpy i tam
            fatwiej by mi bylo karmic mala z buteli niz latac za jakims ustronnym miejscem.
            No coz moja zobaczymy.

            Dopiero dzis udalo mi sie pojsc do ginekologa - wewnatrz wszystko w porzadku,
            ale pania troszke zaniepokoil wyglad, raczej kolor mojej rany pocesarkowej.
            mowi ze robi sie jakis bliznowiec (nie wiem co to znaczy ?) no i zeby to
            cepamem smarowac, choc na to moze byc juz za pozno. Kurcze troche mnie to
            zmartwilo. Malutka wiedziala ze mleko sobie poszlo i smacznie spala z tatusiem
            przez bite 3 godziny.

            Bebewawa - dzieki ogromne za chec zamieszczenia zdjec Buśki - Odezwala sie
            Agnieszka (nie doczytalam, ze zmienila nicka) i juz jej zdjatka wyslalam, wiec
            niedlugo zobaczycie moja pysianke.

            Adomi dzieki za info na temat refluksu - moja codziennie moczy ze 2-3 pieluchy
            tetrowe. Najgorzej jest jak sie podnieca i fika nozkami - od razu wszystko
            jedzonko ucieka.

            Ok zmykam, bo znowu zaczne Was przynudzac

            spijcie dobrze
            sciskam Was Mamuski Kochane

            goska
            • gosia.mama.wojtusia Re: urlop macierzyński, żłobek itp. 03.12.04, 08:22
              jeny,wiecie ze ja jeszcze po porodzie nie byłam u gina????nie mam kiedy ale
              musze sie w koncu wybrać~!!!

              podziwiam Was ze już się Wam śpieszy do pracy,chociaż wiele osób mówi ze woli
              pracować w pracy niż w domku przy dziecku,tyle roboty,jednak ja w życiu nie
              oddałabym dziecka do żłobka,jesli sytuacja by mnie zmusiłą predzej
              zdecydowałąbym się na jakaś sprawdzoną opiekunkę.

              Michaś wczoraj skonczył 3 miesaiace,nie wiem kiedy to zleciało,dopiero co go
              rodziłam a tu już takie duze dzieckosmile

              My chrzcimy MIchasia w przyszłą niedzielę ,12 grudniasmile
              • bebewawa Re: urlop macierzyński, żłobek itp. 03.12.04, 09:36
                Hej
                Gosia idź do gina tyle czasu minęło, lepiej żeby Cię obejrzał czy nic się nie
                dzieje. Co do żłobków to ja też uważam że to jest ostateczność, ale w Wawie
                realia dotyczące opiekunek są powalające - wiem od znajmomych którzy mieli
                opiekunki ciężko trafić na solidną i opiekującą się maleństwem a po drugie dużo
                kosztuje, więc jak kogoś nie stać to jedynym wyjściem staje się żłobek, a poza
                tym są prywatne żłobki. W żłobku zawsze jest kilka pań które patrzą sobie na
                ręce tak więc jest mniejsze prawdopodobieństwo, że maluchowi coś się stanie.
                Poza tym z alergicznego punktu widzenia dzieci przebywające w żłobkach rzadziej
                mają alergię.
                Pozdrawiam
              • madzik281 Re: urlop macierzyński, żłobek itp. 03.12.04, 11:03
                Gosia, jakie masz ubranko na chrzest dla Michasia?

                ja tez licze na to, ze babcia te 1,5-2 latka z Kubeczkiem wytrzyma wink a potem
                to mamusia z dwójką posiedzi smile
    • bebewawa Re: i już piątek 03.12.04, 09:44
      Witamy w piątek, u nas pogoda na razie nieciekawa ale zobaczymy co dzień
      przyniesie.
      Dziewczyny obejrzałam zdjęcia na Zobaczcie ale Maluchy wypiękniały i
      wydoroślały, gratuluje ślicznych bobasów Dorcia Michałkowi pięknie urosły
      włoski i tak ślicznie się uśmiecha, zresztą tak jak drugi Michałek a Mati Adomi
      zrobił się bardzo podobny do mamusi smile)
      Pozdrawiamy
      • carolline1 Re: i już piątek 03.12.04, 11:44
        hey! u nas za oknem tez troche szaro, ale Franek pieknie spal i odkad sie
        obudzil wciaz sie usmiecha i jest taki spokojny! wiec w domku mam sloneczko smile
        mam pytanko, ktorej z was moglabym wyslac zdjecia do obrobki i wstawienie na
        zobaczcie?? chcialam wam pokazac jak moj maluszek rosnie. pozdrawiam,pa
        • bebewawa Re: i już piątek 03.12.04, 13:05
          Carolline przeslij na mój email gazetowy (bebewawa@gazeta.pl) zdjęcia to je
          wstawię na Zobaczcie, tylko daj znać na forum że wysłałaś, bo rzadko sprawdzam
          tą pocztę smile)
          Pozdrawiamy
          • ddorcia Re: i już piątek 03.12.04, 13:20
            Czesc dziewczyny..

            Po pierwsze wszystkiego naj, naj dla dzieciaczków które własnie skończyły lub
            kończa 3 miesiące smile))..

            Mój Michas skończył kilka dni temu , za namowa pediatry zaczełam mu podawać
            soczek z jabłek (po pół łyzeczki) ale chyba jecsez za wczesnie po zle to znosi
            mój Mały. Brzuch go troche boli, chybaze od czegos innego, bo wczoraj męczył
            sie okropnie.

            Kupiłam na alegro ten muzyczny ocean - i zapłaciłam tylko 115 zł POLECAM ,
            wporownaniu ze sklepem ponad 200 zl. Czekam tylko do niedzilei zeby Mikołaj
            przyszedł (własnie kupiłam stroj Mikołaja i kolega przyjdzie sie przebrac) i
            dał mu to razem z prezentami dla mojej starszej córy (tak zeby widziała ze
            Michałek tez cos dostanie ).

            Słuchajcie polecam sie na pzryszłośc tak apropo' s zmniejszania zdjęc i
            wstawiania na zobaczcie mój e-mail: dorcia@comernet.pl.

            teraz spadam bo mały znów kweka.... odezwe sie jecsez...
            • gosia.mama.wojtusia Michaś ma dziś 3 miesiące 03.12.04, 19:04
              Mój slodziaczek kończy dzisiaj 3 miechy,wielki zniego klocuszek,waga
              7200,wzrost 69cm,ulubione żarełko -cycuś ,wieczorem troszke herbatki,to by było
              na tylesmile

              bebewawa ,ja o alergii wiem naprawdę bardzow iele ale nie widzę związku miedzy
              złobkiem a alergią,co ma piernik do wiatraka???

              weronia,zdaje sie ze dziś byłyscie u neurologa,szybkommi tu pisz co
              powiedział!!!

              ubranko do chrztu mam z chicco,z dzianinki,sweterek+podenki,na to kupiłam
              polarkowy spiworek z DD,w kościele go rozepnę jak bedie ciepło.komplet jest
              taki beżowy z ecru kołnierzykiem,słodki,tylko modle sięzeby jeszcze był za
              tydzien dobry bo na dzien dzisiejszy jest na styk.



              • madzik281 Re: Michaś ma dziś 3 miesiące 03.12.04, 20:40
                to ja musze sie wybrac do Chicco bo tam nie dotarlam w trakcie swoich
                poszukiwan. A z ta alergia....to moze dzieci chodzace do zlobka rzadziej maja
                alergie potem na szkołę smile)
                Ale wracajac jeszcze raz do tego tematu....ja polrocznego czy rocznego Maluszka
                tez bym nie oddala. Natomiast mojej kolezanki synek ma ponad roczek, chodzi do
                zlobka, polubil to miejsce a jego mama twierdzi ze wiecej na tym skorzysta niz
                siedzac w domku z babcia. To chyba wszystko zalezy od konkretnego miejsca.

                A co do zeli wyszczuplajacych....ja zaraz po porodzie smarowalam brzusio
                zelikiem na rozstepy, a nizsze partie tez zelikiem na Cellulit......i Kubeczek
                nie zglaszal ze mu cos nie pasuje smile One sie na pewno nie wchlaniaja, to
                dzialanie tylko miejscowe wiec jak na moj gust...smarowac mozna. Dobrej nocy.
                Madzia i Kubus
              • ddorcia Re: Michaś ma dziś 3 miesiące 03.12.04, 21:07
                Buziaki dla Michałka z okazji skończonych 3 miesięcy....
                Piateczka od Michałka...
              • bebewawa Re: Michaś ma dziś 3 miesiące 04.12.04, 12:37
                Graulacje i dużo zdrówka dla Michałka, przystojniacha z niego rośnie że ho
                ho smile)
                Co do alergii i żłobka - wg badań prowadzonych na rodzinach alergicznych,
                dzieci z tych rodzin podzielono, na te które były w żłobku i wychowywane przez
                opiekunkę, stwierdzono że dzieci ze żłobka rzadziej zachorowały na alergię
                aniżeli te wychowywane bez kontaktu z innymi dziećmi. A polega to na tym, że
                układ immunologiczny dziecka będącego w żłobku styka się z różnymi bakteriami,
                wirusami itp., i wyrabiają się prawidłowe reakcje odpornościowe, kontakt z
                infekcjami szczególnie w pierwszym roku życia stwierdzono że zmniejsza ryzyko
                zachorowania na alergię (istnieje tzw.hipoteza higieniczna -czyli im czyściej i
                mniej kontaktu z wirusami itp, tym częściej dzieci chorują na alergię).
                Uwierz Gosiu, że też wiem wiele na ten temat (zajmuję się tym w pracy ).
                Pozdrawiamy
    • bebewawa Re: żele wyszczuplające 03.12.04, 19:04
      Właśnie Dziewczyny czy podczas karmienia można używać żeli wyszczuplających?
      • ddorcia Re: żele wyszczuplające 03.12.04, 21:04
        Ja od dnia porodu uzywam... Dove ujedrajacy pod prysznic a poznije zel
        intensywnie wyszcuplajacy, naprzemian z Ginko - zel stymulujacy do ciała.
        Ja juz wpadłam w jakis nałog smarownia, masazu, i ćwiczeń - w ogole zeby
        doprowadzic się do stanu sprzed ciazy. No prawie, prawie mi sie udało. Nogi,
        uda posladki wyglaaaaadaja cąłkiem całkiem. Tylko na brzuchu oponka mi została.
        A po porodzie wyglądałam po prostu strasznie. Momo ze utyłam tylko 12 kilo
        (czyli srednia norma), uda i posladki miałam podzirawione strasznie, widoczny
        celulit gołym okiem. Teraz juz nic nie widać. Ale smaruje i masuje dalej.
        Pytałam w aptece (bo chciałam cos mocniejszego sobie kupić) tez nie miała
        przeciwskazan.

        dorcia smile), mama Natalki (2l. i 10 mies.) i Michałka ur. 30.08.04
        Strona Natalki
        Michałek i Natalka na Zobaczcie
    • veronia Zaczynamy rehabilitację 03.12.04, 21:39
      Cześć dziewczyny. Jesteśmy po wizycie u neurologa. Lekarka super, bardzo dokładnie małą przebadała. Jeśli chodzi o odruchy to wszystko jest neurologicznie oki ( ufff). Natomiast stwierdziła ( zresztą sama coś takiego podejrzewałam) obniżenie napięcia mięśniowego i dużą asymetrię ułożeniową. Musimy więc szybciutko zacząć rehabilitację. Już umówiłam się z rehabilitantką na poniedziałek na 18. No i zaczynamy ćwiczenia. No i MUSI być dobrze smile

      A jeśli chodzi o kremy na roztępy i inne to spokojnie można smarować. Nawet piersi, byle nie brodawki, albo umyć piersi przed karmieniem ( dzwoniłam do Moniki Staszewskiej i to jest jej zdanie- ja tam jej wierzę).

      Spokojnej nocki życzę wszystkim mamusiom, tatusiom i dzieciaczkom.
      • ddorcia Re: Zaczynamy rehabilitację 05.12.04, 22:46
        Veronia... mam nadzije ze juz sie tak nie denerujesz. Dobrze ze poszłam na
        kontrole do dobrego lekarza. Zobaczysz Mała Natka szybko nadgoni, i za kilka
        miesięcy nie bedziesz o niczym pamietac. Trzeba tylko systematycznie ćwiczyć.
        Głowa do góry!!! smile)) Tak jak powiedziłam ..będzie dobrze.
    • ewa.kozia Re: piątkowo a może sobotnio? 03.12.04, 22:05
      Niedawno przyszłam z pracy smile, bo w szkole to nawet na macierzyńskim jest
      pilna potrzeba skorzystania z warsztatów na temat dysleksji.
      Tyle z tego wiem, że mój starszy syn raczej dyslektykiem nie jest, bo prawą
      rękę odróżnia od lewej, uczy się na zegarku, wie co to zasłona a co firanka...w
      grupie ryzyka raczej nie jest.
      Utka-widzę że my pod wieloma względami pokrewne typy-pozdrowionka.
      Veronia- gadaj co z corcią.
      Dziękujemy za urodzinowe życzonka.
      Jak czytam posty to oddycham z ulgą że chrzest mamy za sobą. Muszę powiedzieć,
      że mój Kamilek był chrzczony w tym samym kombinezoniku co starszy (lśniąca biel
      obszyta futerkiem i takie same dodatki) bo w mojej rodzinie pokutuje
      przekonanie że rodzeństwo się w ten sposób będzie lubić.
      Mój Kamilek od dwóch tygodni pije soki (najpierw pomału jabłuszko, także
      przecier, teraz wprowadzam marchew) i od początku b. mu smakuje a problem kupek
      rozwiązany.
      Ale muszę się Was coś poradzić: Kamil najczęściej w nocy jak je a śpi ze mną,
      to spoci się mu główka. Może mu troszkę za ciepło, ale potóweczki są
      pojedyncze, a gdzieś czytałam, że małe dziecię ma czasem taką "urodę".
      Wasze dzieciaczki też tak mają, bo poza tym wszystko normalnie.
      Papatki- maluszki śpijcie dobrze i dłuuuuuuugo. Pa
      • menadka dziś Barbórka 04.12.04, 11:37
        Witajcie dziewczyny smile
        Gratulacje dla wszystkich 3-miesięcznych solenizantów smile

        Dziś Barbórka czyli święto górników. Pochodzę z Górnego Śląska, więc muszę dziś
        obdzwonić pół rodziny to oczywiście prawie sami górnicy smile Ja zresztą też, bo
        po po technikum przysługuje mi dumny tytuł: TECHNIK GÓRNIK EKONOMISTA D/S
        ORGANIZACJI PRZEDSIĘBIORSTW I KOPALŃ. Niezłe co ? Na studia poszłam już
        ekonomiczne a nie górnicze bo już wtedy wszystko zaczęło się sypać sad

        Miłej soboty smile
    • ar30wroclaw mini urodzinki 04.12.04, 18:34
      witamy
      Dzisiaj Dominis obchodzi swoje mini urodzinki i poszerza grono 3miesiecznych
      maluszków.
      zdrówko u niego juz coraz lepsze.wczoraj bylismy w szpitalu na kontroli i usg
      brzuszka.Usg brzuszka nic nie wykazało czyli jego problemy z brzuszkiem ,które
      miał bedac w szpitalu okazały sie reakcja na antybiotyk.
      Jeśli chodzi o oskrzela tez na szczeście sa czyste i nie ma zmian.Został
      jeszcze tylko mały kaszelek ,który niedługo powinien sie skończyć i mam
      nadzieje że w końcu opuszczą nas te choróbstwa.Lekarka wczoraj w szpitalu
      stwierdziła że to naszczeście nie jest alergia,gdyz takie małe dzieci maja
      jedynie alergie na pokarm.Mam nadzieje ze sie nie myli i to prawda.

      Dziewczyny ja mam macierzyński do 24grudnia i zdecydowałam że ide na rok na
      urlop wychowawczy a później to zobaczymy albo wróce albo przedłuże o kolejny.
      Oczywiście ide jeszcze na zaległy urlop.Bardzo sie zdziwiłam ostatnio jak
      poszłam do pracy wypisać wniosek o urlpo jak mi powiedziano ze muszę wpierw
      zrobić badania lekarskie o zdolnosci do pracy i wtedy dopiero mogę pisać
      wniosek o urlop.Bardzo mnie to zdziwiło ale niech im będzie.Oczywiście musze
      przynieść jeszcze zaświadczenie od gina że wszystko po porodzie ok.Szok.
      Będąc w pracy dostałam równiez przeogromą paczke na mikołaj dla Dominisia>Same
      słodycze ,które oczywiście najbardziej ucieszyły tatusia .

      Jesli chodzi o prezent na mikołaja to podobnie jak ddorcia zamówiłam na alegro
      muzyczny ocean i juz nie moge sie doczekać kiedy go otrzymam.swoja droga jak to
      dobrze że czasem ktoś podsunie jakis dobry pomysł .

      Dziewczyny my chrzciny mamy za soba i ku przestrodze ubierzcie dzieci ciepło i
      jaknajszybciej zakładajcie czapki,bo niestety po chrzcinach zaczęły sie
      Dominisia problemy ze zdrowiem.Troszeczke w kosciółku zmarzł i dość długo był
      bez czapki.Na efekty długo nie czekaliśmy>Oczywiscie bez zapalenia ucha się
      nieobyło.
      Pozdrawiam Ania
      • madzik281 Re: mini urodzinki 05.12.04, 11:36
        kurcze...a ja nie mogę tego muzycznego oceanu wyczaic na allegro sad chyba nie
        jest teraz dostepny. Za to mata tiny love z zoo bardzo sie podoba tatusiowi i
        pewnie na niej sie skonczy.
        Ania, zazdroszcze tego wychowawczego. Ja w swojej firmie pracuje od 7 lat, wiec
        nie chwalac sie dorobek mam spory. Za to caly czas pracowalam na kontrakcie,
        moj prezes jak sie dowiedzial ze bede miec dziecko zaproponowal etat. Zaskoczyl
        mnie i ladnie sie zachowal, ale etat podpisalismy na rok, czyli do czerwca
        2005. Zatem wychowawczy tak dlugi nie wchodzi w gre, jesli chce wrocic do
        swojej firmy.
        A propos wizyt lekarskich dziewczyny....ja wizyte u ginekologa zaliczylam 6
        tyg. po porodzie i bez niespodzianek sie skonczylo. Za to niespodzianki
        byly...u stomatologa....mam za soba 5 wizyt, i jeszcze jedna mnie czeka. Moja
        dentystka twierdzi ze po porodzie odwapnienie jest normalne, nawet jak ktos
        wcinal jogurciki regularnie.
        Wybierzcie sie, dobrze radze...zebysmy kolo czterdziechy nie zostaly
        szczerbate smile milej niedzieli, slonko swieci, idziemy z Kubeczkiem na dluzszy
        spacer
        • bebewawa Re: niedziela 05.12.04, 13:44
          Hej Hej,
          Madzik281 ja podobnie jak ty odwiedzam stomatologa częściej aniżeli kiedyś, w
          ciąży niby nic się nie działo z zębami a po porodzie katastrofa.
          My ze spacerku już wróciliśmy, dzisiaj piękne słoneczko w Wawie świeci, a Ignaś
          dzisiaj zaczął w końcu uderzać w zwierzaki z karuzeli nad łóżeczkiem smile Co do
          prezentów to my już zamówiliśmy matę.
          Miłej niedzieli
    • bebewawa Re: strona z kołysankami wierszykami itp. 05.12.04, 19:59
      Hej Dziewczyny,
      Znalazłam fajną stronkę z popularnymi wierszykami, kołysankami zabawami itp.

      www.bajecznik.pl/kategoria.php?category=5
      Pozdrawiamy
      • mamu75 Mikołaj 05.12.04, 21:28
        hejka, właśnie jesteśmy po wizycie św. Mikołaja-a dokładniej sąsiada w
        przebraniu świętego. Starsza córka (2 latka 3 m-ce) była mocno spięta podczas
        jego wizyty, a mały nie okazał większego zainteresowania, nawet mimo żywo
        czerwonego stroju gościa wink))

        Dziewczyny, przyznam się że jestem pod wrażeniem tego jak pięknie wasze
        dzieciaczki przesypiają noc. U nas niestety pobudki co 3-4 godziny sad(((((

        Też dołączam się do życzeń dla 3-miesięczniaków- duuuuuużo zdrówka!!!

        U nas 3 miechy skończone 26 listopada. Mały miał wtedy już 70 cm i ważył 7100.
        Córka w tym wieku ważyła 5740 i miała 64 cm. Ale co facet to facet.

        I jeszcze jedna wiadomość na koniec. Zmieniamy naszemu maluszkowi imię. Jest
        zapisany jako Bartosz Piotr i to imię nadal nam się podoba. wybraliśmy je
        dopiero po narodzinach, w ciązy były różne propozycje i nie potrafiliśmy się na
        nic zdecydować, ale cały czas wśród tych propozycji przewijał się Staś. W końcu
        jednak z różnych przyczyn zrezygnowaliśmy ze Stasia. A teraz zaczęliśmy żałować
        . Poza tym większość osób i tak nie mówi do małego Bartosz, Bartoszek tak jak
        my się do niego zwracamy, tylko Bartek, a to już mniej nam się podoba. Poza tym
        wydaje nam się ,że Staś zdecydowanie bardziej do niego pasuje. Tak więc
        stwierdziliśmy, że lepiej teraz zmienić imię niż potem tego żałować. Zresztą i
        tak od jakiegoś czasu mówimy do niego Staś. A Bartosz zostawimy mu na drugie.
        Dobrze, że jeszcze nie chrzciliśmy, a w urzędzie do 6 m-cy nie ma problemu ze
        zmianą.

        Pozdrawiam i życzę dziś w nocy wizyty w sypialni faceta w czerwieni. Pa Pa.
        • ddorcia Re: Mikołaj 05.12.04, 22:28
          Witajcie...

          Mamu75 - u nas tez był dziisj Mikołaj. Starsza Natalka - tez zaniemówiła. Była
          wręcz przerazona . Pierwszy raz widziłą na oczy Mikołaja. Bałam się ze się
          rozpłacze. Ale nie. Nie chciała tylko mówic wierszyków. Chociaz robiłysmy
          wczesnie próby i było ok. Michałek oczywiście w ogole niezareagował. Gapił sie
          w telewizor po prostu... Dostał od Mikołaj Muzyczny ocean. I strasznie mu się
          spodobał - marszył brwi, usmiechał się, troche natalka mu pomagała właczac
          muzyczke iswiatełka. Ale w końcu - udało mu się właczyc zabawke nózkami.
          Sam!!!!!! Strasznie siezdziwiłam i byłam dumna z syna. Bawił się zgodzinke -
          gadał do siebie (a moze do tych zwrerzatek).Bo rozkopał sie to mało ...on tak
          fajnie trzyma juz w gorze nogi, pionowo. Jescze troche i bedzie do buzi
          pchał.Takze zakup udany i trafiony w dziesiątke . Podoba się.
          dzisij mielismy tez straszny ból dziąsełek. Meczył się okropnie, szarpał sie z
          rączkami w buzi, dopiero Viburcol i żel na diząsełka cos pomogło. Spi sobie
          smacznie.
          Mamu75 no fajnie ze zmieniacie na - Staś. lepiej teraz niz macie żałować.

          Bebewawa - fajna ta stronka faktycznie.

          Madzik - daje ci linka do allegro z muzycznym oceanem , jest na pewno do
          kupienia. Zobacz: www.allegro.pl/showcat.php?id=5310
          Albo od razu tu: www.allegro.pl/show_item.php?item=36516892
          No faktycznie masz problem z tymi ząbkami. Ja wstyd sie pzryznac jescze nie
          byłam na kontroli u stomatologa - ale koniecznie musz esię wybarc. Bo chyba cos
          nie tak mam, czuje to.
          Pozdrwaiam
    • kornelcia75 WAZNE DO KOLMI I VERONI-od kornelci 05.12.04, 22:19
      Dziewczynki z racji ze pragniemy troche intymnosci i zwartej paczki załozyłysmy
      prywatne forum,adres stronki dostałyscie juz na pocztę od naszego załozyciela
      irazone.Chcemy byscie były z nami bo fajne z Was babeczki.Dozobaczenia na nowym
      forum.
      Troche smutno ze nasz wątek czesc druga opusci wieksza częsc dziwuch,no ale
      głosowanie było,hihi.
      pozdrawiam
      • madzik281 Re: WAZNE DO KOLMI I VERONI-od kornelci 06.12.04, 09:20
        Dzień dobry smile Dorcia...dziekuje za link. Fajniutki ten muzyczny ocean.
        Zamówiliśmy już matę, ale.....coś mi się wydaje, że dziadkom podsunę fajny
        pomysł na prezent gwiazdkowysmileI Dorcia...wybierz sie do dentysty jak coś Cię
        pobolewa...żeby za 7 lat nie przypominać Michałka....stanem uzębienia smile
        Bebewawa...strona świetna. Do tej pory śpiewam Kubeczkowi głównie
        własne "kompozycje". Miła odmiana to dla jego uszków będzie. Nawet mąż się
        niepokoił czy czasem Kubeczek jakiegoś urazu do muzyki nie dostanie smile Na
        szczęście jak tańczymy to nic nie mówi smile

        ps. Kornelcia....ja sie tu "wprowadziłam" bardzo niedawno, ale mam nadzieję, że
        dziewczyny sie nie pogniewają jak wypowiem sie w imieniu "opuszczanych"
        forumowiczeksmile Gdybyście miały ochotę wrócić...albo wpaść na chwilkę - miło nam
        będzie smileNo chyba, że już tu sama zostałam, co?smile miłego dnia babeczki
        • ddorcia Dzis Mikołaj... 06.12.04, 09:55

        • ddorcia Dzis Mikołaj... 06.12.04, 10:08
          Madzik ...jeszcze ja jestem, melduje sie na posterunku..smile) Dziewczyny mam
          nadzieje ze nie opuscicie nas?? Przeciez mozna "gadać" na dwóch forach jakby
          co..

          Dzis Mikołaj... był u Was? U mnie jeszcze nie. Moj maż wrócił z pracy wczoraj o
          3 wnocy, a jak wtsałam o 6 juz go znów ne było, ...buuu, współczuje mu, ale
          niestety kupa oboty w drukarni 24h/dobe.ale kupiłam mu fajna płytkę na Mikołaja
          pewnie sie ucieszy bo osttatnio wspominał o niej. Moje starsze poszło
          poekscytowane poszło do prszedszkola bo tam Mikołaj znów będzie.

          Michałek...znowu dzisiaj zęby...., sad(((. Tak mi go szkoda. W dodatku ma troche
          zapchany nosek.


          Dziewczyny a jak u Was po weekandzie?
          Do raportu!!!smile)))
          Odezwijcie sie choc na chwile..
          Silvana jak zdrówko Maksia?
          Adomi pewnie na uczelni była,
          bebewawa jak po miniurodzinkach??,
          menadka po barbórkach...,
          ewa.kozia - jakie soczki kupujesz, jakiej firmy????,
          kaja, caroline, maszka... i inne ???? jestescie..
          • kitek01 Re: Dzis Mikołaj... 06.12.04, 10:46
            Hej dziewczynki.
            Nas tez juz odwiedził mikołaj.Od nas Majka dostała mate tiny love zoo no i jak
            na razie jest nia nawet zainteresowana.Natomias my z mężem zrobiliśmy sobie
            nieświadomie prawie identyczne prezenty,hihihi.Nawet kupilismy w tym samym
            sklepiesmile))))

            Ddorcia z Twojego Michałka tez niezły przystojniak,jak urośnie to pewnie niezły
            lowelas z niego będzie.
            No i czupryne ma nieziemską.

            Pozdrowionka z brzydkiej dzis Częstochowy.
            Aga i
            Majka
        • kornelcia75 Re: WAZNE DO KOLMI I VERONI-od madzik 06.12.04, 10:08
          Madziu!przepraszam za zamęt,ja jestem z wątku wrzesniowo-pazdziernikowych
          dzieci.Tu na forum nic sie nie zmienia,przepraszam za zamieszanie.Pozdrowienia
          • ddorcia Zjęcia.... 06.12.04, 10:16

          • ddorcia Zdjęcia.... 06.12.04, 10:18
            Sory cos mi sie dziisj pusczaja puste posty... przepraszam

            Kitek i Utka widziłam Wasze Maleństwa. Mjeczka tak słodko wyglada jak spi, a
            Bogusia tez ma super minkę w tym zdjęciu " błogostan".. smile)) Pozdrwaiam
            • bebewawa Re: Witamy w dniu Św.Mikołaja :)) 06.12.04, 10:40
              Hej Hej,
              Meldujemy się, u nas weekend minął pod znakiem sklepów i prezentów, za tydzień
              wybieram się na ślub mojej znajomej no i poszukiwałam prezentu a że to na razie
              ślub cywilny i takie małe przyjęcie to prezent nie mógł być zbyt zobowiązujący
              ale udało mi się znaleźć, mam nadzieję że będzie się podobał smile) Poza tym
              zaczęłam rozglądać się za spacerówkami no i oczywiście bardzo bardzo spodobał
              mi się wózek Bebeconfort Kart cudowne wózio, ciekawe co mi jeszcze wpadnie oko
              do czasu jak Ignaś zacznie siadać smile))
              Dzisiaj zaczynam segregację ciuszków małego to z czego wyrósł idzie do Babci na
              przechowanie smile) tak więc w domu mały rozgardiasz.

              Pozdrawiamy
          • madzidzia11 Muzyczny ocean 06.12.04, 10:39
            Cześć dziewczyny.U nas weekend obfitujący w atrakcje-w sobote skończyłam-uwaga-
            32 lata.A myslałam,że tak długo ludzie nie żyją (hi,hi).W niedzielę pierwszy
            raz byliśmy z Mają w supermarkecie-była zachwycona.I właśnie tam kupilismy jej
            muzyczny ocean za jedyne 119 zł.Myslę,że jeżeli tez planujecie taki zakup to
            warto poszukać w carrefour (jeżeli macie w pobliżu).Zabawka była w promocji ale
            myślę,że takie promocje dotyczą całego kraju.No i ostatnia atrakcja-
            mikołaj,który przyszedł do nas już w niedzielę.Mała średnio zainteresowana za
            to starsza juz od rana krążyła przy skarpetach.pozdrawiam poniedziałkowo.
            • bebewawa Re: Muzyczny ocean i Życzenia 06.12.04, 10:43
              Wszystkiego naj naj..., spełnienia wszystkich marzeń no i dużo zdrówka smile)))
              dla jubilatki Magdy smile))
              • kitek01 Życzenia 06.12.04, 10:49
                100 lat dla Magdy.
                • ddorcia Re: Życzenia 06.12.04, 11:12
                  Dołaczam sie do życzeń....dla Magdy... he he a jednak zyja!!!!

                  Mnie stuknie 30 - cha!! w lutym, nie wiem kiedy to zleciało!! Nie czuje tych
                  lat zupełnie. Ostatnio a galerii centrum pani zapytala o lrgitymacje studencka
                  bo bym milala zniżkę, kiedy powiedzialam ze 5 lat temu skonczylam studia to sie
                  bardzo zdziwiwila , bo podobno wygladalam na 22 ha ha... nizle co? Ale moło...
                  Chociaz ta 30-cha wcale mnie nie przeraza.. smiesznie tak...
                  • bebewawa Re: Urodzinki 06.12.04, 11:32
                    Dorcia mi też stuknia trzydziestka ale już całkiem niedługo bo dzień przed
                    Wigilią smile) Jak miałam lat 10-13 to myślałam że ci którzy mają 30 to już są
                    strasznie starzy smile) a teraz w ogóle nie czuję się na 30-letnią kobietę smile)
                    Pozdrawiam przyszłe 30-tki
                    • mamu75 Re: Urodzinki 06.12.04, 12:29
                      hejka, też się melduję poniedziałkowo.

                      Oj mi też stuknie 1 kwietnia 30-cha i niestety to wcale nie będzie tylko żart
                      prima-aprilisowy sad(( Też sobie kiedyś w "młodości" wyobrażałam siebie w wieku
                      30 lat jako poważną, stateczną i nudną panią. Ale na szczęście myślę, że nie
                      jest ze mną tak źle wink))

                      A mnie dopadło jakieś przeziębienie okropne, kicham, prycham, z nosa się leje.
                      Najgorsze, że chyba przeszło na Stasia bo całą noc pokasływał i w nosku
                      strasznie furkotało. Wiem, że niektóre z was już przerabiały takie
                      katarko-kaszelki więc napiszcie proszę co podawałyście maleństwom. Ile kropel
                      Cebionu podaje się 3-miesięczniakom? Może wapno?

                      Na razie tyle. Obowiązki wzywają. PA.
                      • bebewawa Re: katrek, kaszelek 06.12.04, 12:36
                        Mamu ja podawałam 6kropelek Cebionu i 3ml wapna (w syropie) do tego Euphorbium
                        compositium do noska a i jeszcze homeopaty L2 -10kropli na 100ml wody (których
                        mały nie chciał za nic połknąć i wypluwał notorycznie smile)Do tego katarek
                        odciągałam (do tej pory odciągam)fridą, wcześniej zakrapiam solą fizjologiczną.
                        Dużo zdrówka dla Stasia (super imię)
                        • mamu75 Re: katrek, kaszelek 06.12.04, 13:14
                          Wielkie dzieki bebewawa za info o lekach, zaraz wybiorę się do apteki bo mam
                          tylko Cebion i sól fizjolog.

                          Cieszę się, że podoba Ci się nasze nowe imię. Takie opinie dodatkowo mnie
                          utwierdzają w przekonaniu, że decyzja o zmianie imienia jest słuszną. Chociaż
                          wcale się już nie wahamy i pewnie w tym tygodniu Bartoszek oficjalnie zostanie
                          Stasiem wink
                          • kajaa27 Poniedziałek 06.12.04, 14:59
                            Witam i my sie meldujemy, po krótkiej przerwie. Własnie ekspresowo czytam
                            zaległe posty.
                            U nas lekki katarek, ale już przechodzi. Byliśmy dziś na spacerku, ale wiatr
                            jest okropny , więc szybciutko do domku.

                            Okazuje sie ze ja nie jestem taka "stara" cha cha, w styczniu skończę dopiero
                            28 lat. Serdeczne zyczenia dla Madzi i innych Mamuś na dniach kończących latka.

                            Mamu75 ja swojemu Bartoszkowi daję 2xpo 3 krople cebionu i wapno 2x po 2 ml, a
                            dopiero jutro skonczy 2 miesiące. Co do imienia bardzo dobrze robicie, jezeli
                            nie byliście do konca pewni czy wam się podoba Bartosz. Stanisław to też bardzo
                            ładne imię. U nas bezwzglednie jest Bartoszek.

                            Czytając posty powyżej dochodzę do wniosku ze jestem jakiś dziwnym odludkiem do
                            tego z jakimś wypaczeniem. Miałam wprawdzie tego nie komentować, bo już na
                            forum żłobki musiałam udowadniać że nie jestm wielbłądem, ale jednak napiszę:

                            Gosiu mieszkasz we Wrocławiu i nie zdajesz sobie sprawy z tego ile kosztuje
                            opiekunka w Warszawie - to raz. Dwa: oddając dziecko pod opiekę opiekunki
                            obojętnie czy w jej - czy w swoim mieszkaniu wychodzisz do pracy, zamykasz za
                            sobą drzwi i bóg raczy wiedziec co sie dzieje z twoim dzieckiem.
                            W złobku panie patrzą sobie na ręce, mało tego w każdej chwili może przyjść
                            jakiś rodzić po dziecko. W żłobku do którego zapisałam Bartosza na początku do
                            póki się nie zaklimatyzuje mogę z nim przebywac tam nawet całe dnie.
                            Wogóle byłam miło zaskoczona tym złobkiem i podejściem pani dyrektor gdy go tam
                            zapisywałam( już go zapisałam choć pójdzie dopiero od marca, bo jest tylu
                            oczekujących.) Zgadzam sie z Magdą ze dzieci w złobkach nie są
                            nadmiernie "sterylizowane", co zapobiega częstym infekcją. I wreszcie bo o to
                            głównie chodzi: Kocham swoje dziecko nad życie i nie mam innego wyjścia jak
                            tylko posłać go do żłobka, nie mogę liczyc na pomoc rodziny absolutnie, czy to
                            znaczy że jestem złą matką, że go mniej kocham?
                            Wierz mi ze bardzo ci zazdroszcze, że ze swoimi chłopcami możesz zostać w domu.

                            Pozdrawiam was wszystkie
                            Kaja i Bartosz
                            • bebewawa Re: Poniedziałek 06.12.04, 15:59
                              Witam Cie Kaja długo nie odzywałaś się na forum, podobnie zresztą jak Bery-
                              ciekawe co u niej się dzieje?
                              Jak tam Bartoszek rośnie? Masz może jakieś nowe zdjęcia?
                              Co do podawania Cebionu i wapna to ja podawałam 3 razy dziennie.
                              Pozdrawiamy
                            • carolline1 Re: Poniedziałek 06.12.04, 16:05
                              hey! ja tez przed chwia czytalam sporo postow, bo dawno mnie tu nie bylo! a u
                              nas... ehh, ja chora, na szczescie maz wzial dwa dni wolne i on sie zajmuje
                              maluszkiem! no a poza tym u mnie craz mniej pokarmu.. sad nie wiem jak pobudzic
                              laktacje, pije te herbatki i nic! no i dokarmiamy malego bebiko omneo...moze to
                              przez te nocne dlugie przerwy, sama nie wiem! jak wstaje rano to pokarm mam,
                              ale w ciagu dnia coraz mniej i na wieczor poprostu mleko leci kropelkami sad((
                              moze wiecie co moge robic zeby mleczka bylo wiecej! help!!! pozdrawiam cieplo!
                              • kolmi Re: Poniedziałek 06.12.04, 18:23
                                Witam Mamuśki!!!
                                trochę mnie tu nie było, dopiero dziś nadrobiłam zaległości i piszę. Nie miałam
                                netu przez pare dni a potem jakies sprawy sie nagromadziły i nie miałam kiedy
                                napisać - a stęskniłam się za Wami bardzo smile)) Fajnie że w miare wszystko w
                                porządku u Was i dzieciaczków. Tyle napisałyście że nie wiem na co odpowiadac
                                hihi. U nas wszystko ok, Mati zdrowy na szczęście, chociaż trochę mu charczy w
                                nosku. Wpuszczam mu sterimar i jest w miare dobrze (choć po pierszym psiknięciu
                                dostał takiej histerii że myślałam że więcej nie spróbuję wink. Musze się Wam
                                pochwalic ze mój synek przez ten tydzień zrobił duże postępy i zaczął fajnie
                                gaworzyć - nie zawsze mu sie chce co prawda hihi, i zaczął sie podnosić za
                                ręce do góry. Tak śmiesznie główkę unosi i się cały napręża żeby go podnieść -
                                i kręci główką dookoła i ogląda wszystko. Pionowo lepiej wygląda chyba
                                świat smile) Fajny jest naprawde, coraz bardziej reaguje na zabawki, czasem az
                                sie śmieje do nich i wyglad wtedy przekomicznie smile)
                                Oj, kochane maleństwo...
                                Czytałąm Waszą dyskusję na temat żłobków i opiekunek, i współczuje Wam że
                                musicie wracać do pracy sad( Ja nie zamierzam na razie wracać, choć u mnie w
                                pracy wszyscy bardzo by chcieli. Ja jednak pracuję w budżetówce i jakbym miała
                                zapłacić opiekunce to z pensji by mi zostało jakies 200-300 zł więc nie oplaca
                                mi sie to wcale. Wolę posiedzieć z MAtim w domu. Boję sie troche jak damy sobie
                                rade finansowow, ale chyba jakos to będzie... Niestety nie mam babci zadnej
                                która by sie zajęła maluszkiem, moja mama za granica a teściowa pracuje i nie
                                ma jak niestety. A szkoda, bo byłoby wygodniej na pewno. A tak to nawet z
                                wyjściem gdzies razem z MArcinem mamy problem wink Może jak MAti podrośnie to
                                będzie łatwiej.
                                Co do Sylwestra to my bedziemy w domku, jest to pierwszy sylwester z Maluszkiem
                                więc zostaniemy. Poza tym - czytaj wyżej o opiece hihi. A zreszta to nasz
                                pierwszy domowy Sylwek więc nie szkoda mi wcale że nie pobawimy się gdzieś.
                                Zrobimy sobie sami imprezkę z dziećmi hihihi.
                                Prezenty - my Matiemu chcemy kupić matkę tiny love z tym słynnym zoo,
                                ogladałam kilka rodzajów i ta chyba najfajniej wygląda. \znaleźlismy ją w
                                Akpolu w Gdańsku za chyba 220 zł więc nawet taniej niż na Allegro. Kusi mnie
                                ten muzyczny ocean i karuzelki , ale zobaczymy - przynajmniej wiem co mówic
                                rodzinece smile) A Karolince to kompletnie nie wiem, ona ma tyle potrzeb hihi, ze
                                ciężko wybrać. Chyba sie skończy na jakichś grach komputerowych i czymnś z
                                Diddlem - ostatnio na czasie smile
                                oj, nie wiem co jeszcze Wam napisać... Tyle sie nazbierało a jak myśle co pisać
                                to mi wszystko umyka hihi. Ale nadrobię na peawno smile
                                Pozdrawiam cieplutko i do napisania kochane
                              • kolmi Re: Poniedziałek 06.12.04, 18:29
                                Zapomniałam dopisac ze karmię dalej piersią tylko , a mały zaczął ostatnio pic
                                troszkę herbatki koperkowej z butli smile) Taki duży synalek hihihi smile)) I odpukac
                                pokarmu mam dość...
                                Carolline, ja piję bardzo dużo płynów, kawy zbożowej z mlekiem i piwa karmi -
                                podobno pobudza laktację. I herbatki hippa - ale jak jej nie piłam tydzień to
                                nie było różnicy smile) Spróbuj kawe zbożową z mlekiem, może pomoże. Mi sie robi
                                tyle co trzeba, choć ostatnio parę razy wiefczorem MAteusz wypił 2 piersi smile
                                • carolline1 Re: Poniedziałek 06.12.04, 19:20
                                  dzieki kolmi, sprobuje kawe zbozowa z mlekiem, bo hipa pije baardzo duzo i
                                  dupa... smile (sorry za stweirdzenie)nic nie pomaga, a ja okropnie martwie sie i
                                  denerwuje, ze malemu nie starcza mojego mleczka! ehh, mam nadzieje,ze to
                                  przejsciowe!
                                  • mamu75 Re: Poniedziałek 06.12.04, 19:41
                                    Carolline, a może ściągaj w nocy, nawet co 3 godz. to powinno pobudzić laktację,
                                    a przy okazji będziesz miała mleczko na dokarmianie wieczorne kiedy jak piszesz
                                    masz mało pokarmu. Życzę powodzenia.
                                  • ddorcia Re: Poniedziałek 06.12.04, 19:45
                                    Ja jescez tylko dodam, ze ze dwa tygodnie temu tez miała taki problem, i oprocz
                                    picia hippa, karmi, zaczełam za namowa mamy jeść normalne i regularne posiłki i
                                    duzo piłam..(wczesniej faktycznie byle jak jadłam)...to trwało moze z tydzień i
                                    teraz wszystko sie unormowało znów jeste pełno.... nie wiem co pomogo. Podobno
                                    około 3 miesiaca jest kryzys laktacyjny. Acha piłam jescez zaparzony
                                    kminek...taki zwykły spozywczy sypany....

                                    Moze coś pomogłam... ajak nie to nie zaszkodzi...
                                    • adomi Re: Poniedziałek 06.12.04, 20:19
                                      Hej! I ja się w końcu melduję po weekendzie smile Dopiero nadrobiłam zaległości w
                                      czytaniu no i może w końcu coś napiszę hi,hi smile

                                      W piątek byliśmy u pediatry i rehabilitanta. Katarek mój synuś ma cały czas,
                                      ale oskrzela i płucka czyste, więc się uspokoiłam. Ponoć ten katar związany
                                      jest z jego ulewaniem i wymiotami. Pediatra zaleciła Nutriton, to co pisała
                                      Kaja no i spróbujemy - może coś pomoże. A mój synuś waży już 7030!!!! Kurczę
                                      urodził się 3200, a już prawie dogania Michasia, który przecież ważył o ponad
                                      kg więcej smile Na razie jednak się cieszę z jego słodkiej pyzatej buzi, bo
                                      przecież wszystko zgubi jak zacznie już raczkować i chodzić. U rehabilitanta
                                      niestety niewesoło - Mateuszek wciąż jest asymetryczny i ewidentnie prawą
                                      stronę ma słabszą. Jak go przewrócił na brzuszek to praktycznie miał ją prawie
                                      bezwładną sad No i kazał dalej ćwiczyć Vojtę jednak sumiennie 3 razy dziennie.
                                      Pytałam o inne metody, no i ponoć są, ale mało efektywne i wtedy to samo co
                                      Vojtą się osiąga w miesiąc, tam trwa kilka miesięcy. No więc z pękającym sercem
                                      ćwiczymy z naszym misiem. Ale już dzisiaj widzę, że rączka jakby sprawniejsza,
                                      choć mały bardzo się męczy, to jakoś ją wyciąga przed siebie. Wierzę w to z
                                      całego serca, że do 15-go (wtedy mamy następną wizytę) wszystko się już poprawi
                                      i nie będziemy musieli męczyć już naszego synka.

                                      Veronia, a co u Was - miałaś dzisiaj wizytę i jakie ćwiczenia robicie???? Jak
                                      tam malutka?

                                      Ddorcia - dzięki za pamięć! W szkółce nie byłam, ale wczoraj zaprosiłam
                                      rodzinkę na obiad no i zasuwałam w kuchni, bo jednak obiad dla 8 osób wymaga
                                      trochę przygotowańsmile No a wieczorem już padłam - też mi się jakieś choróbsko
                                      przyplątało i kiepsko się czułam. Zaczęłam pryskać gardło Tantum Verde i brać
                                      Osscilococinum i czuję się ciut lepiej.

                                      Co do laktacji to ja nie mam problemów, ale staram się jeść regularnie i pić
                                      sporo. Żadnych herbatek ani karmi już nie piję, więc może rzeczywiście dobre
                                      odżywianie załatwia problem.

                                      Na Mikołaja Mateuszek dostał śliczne ubranka i zabawki, a my kupimy jakiś
                                      większy prezent pod choinkę.

                                      Oj tyle się nazbierało do napisania, ale na razie lecę, bo moje chłopaki już
                                      mnie wołają smile)))PA!!!!!
                                      Acha - Całuski dla wszystkich 3-miesięczniaków i jubilatek 30-tek!!!!!
                                      Wszystkiego NAJ!!!! (ja skończę 32 latka w kwietniu i też myślałam, że ludzie
                                      tak długo nie żyją hi,hi smile))))
                                • maaszka Re: Poniedziałek 06.12.04, 23:15
                                  Cześć Dziewczyny! Fajnie że mimo prawie 30 lat czujecie się jak dziewczyny.
                                  Najważniejsza jest nie metryka, a to na ile się czujemy. Ja mam 26, a czasem
                                  mam wrażenie że mam 16 lat. Zawsze mi się wydawało, że jak ktoś ma już dziecko
                                  to musi nosić okropną spódnicę za kolana z materiału, krótkie kozaczki na
                                  szpilce i koniecznie płaszcz flauszowy (moje wyobrażenie kobiety dzieciatej).
                                  jak to dobrze, że czasy już inne i mamy wyglądają jak nastolatki smile
                                  Mamu, Staś jest genialny. Macie rację, jeśli już teraz nie chcą do niego mówić
                                  Bartosz to nigdy nie będą. A od Bartka jest Bartłomiej i jak to mowi maja
                                  bratanica "koniec kropka pl"
                                  Kolmi- ja też budżetówka. Też by mi tyle zostało smile)))) A ty szkolnictwo,
                                  skarbówka, pomoc społeczna czy jeszcze inne?
                                  Kolmi i inne mamy z Trójmiasta, możecie polecić gdzie robią dobrze usg
                                  bioderek. Lekarka wskazała mi Wejherowo, ale może to nie jest najlepszy
                                  pomysł...
                          • mamu75 Re: katrek, kaszelek 06.12.04, 20:21
                            Test sygnaturki
                          • mamu75 test sygnaturki 06.12.04, 21:04
                            test
    • ewa.kozia Re:jeszcze Mikołajowo... 06.12.04, 20:13
      Stawiam się do raportu po trzydniowym najeździe "Mikołajów".Od kilku dni
      odwiedzali nas chrzestni, ciocie, babcie i koleżanki. Mój Konrad dostał już
      chyba pomieszania z poplątaniem od tych prezentów. O Kamilka trochę się bałam,
      bo jednak takie naloty trochę rozregulowują rytm dnia, ale spisał się na medal.
      Szczególnie spodobała mu się chrzestna, bo gigał do niej chyba z pół godziny.
      Dostał całe mnóstwo ubranek i dobrze że także większych oraz przeróżne odmiany
      grzechotek, gryzaków, które brzęczą, piszczą, świecą i nie wiem co jeszcze. Ale
      najbardziej "guuuuuuu" jest gumowa krówka do kąpieli od chrzestnego!
      A dziś w nocy Mikołaj podrzucał prezenty do domu. Moja mama rano wyotwierała
      bramy, narysowała znaczki, że to niby ślady sań, prezent przed drzwiami,
      żebyście widziały minę Konrada :_))))
      Kończę, bo będę oglądać filmek smile
      Dorciu- ja kupuję z Gerbera lub z Bobo Fruta, a czasem trę jabłuszko, ale
      Kamilek nie przepada za mamusinym przecierem, woli państwowe.
      Znikam, ale jeszcze tu wpadnę. Pa
    • veronia Rehabilitacja 06.12.04, 20:45
      Hej dziewczyny! Widzę że u was Mikołajkowo, u nas zamiast Mikołaja była po raz pierwszy rehabilitantka sad Narazie nie miałyśmy typowych ćwiczeń a naukę pielęgnacji ( podnoszenie, ubieranie, przewijanie, karmienie ...).

      Okazało się że zarówno ja jak i Natalka wszystko robimy źle sad((( Pokazała jak co robić ale ja już nic z tego nie pamiętam. Bo mała prawie cały czas płakała- wszystko było nie po jej myśli. Pani stwierdziła że moja córeczka to mała terrorystka! I trzeba przestać jej ulegać (ciekawe jak). Buuuuuuuuuuuuuuuuuu. Moje biedne najkochańsze maleństwo.....
      • adomi Re: Rehabilitacja 06.12.04, 23:27
        Veronia - ciekawe jakie ćwiczenia będziecie robić, bo wygląda na to, że
        Natalcia ma podobne objawy jak Mateuszek - asymetria ciała i słabe podnoszenie
        główki. My ćwiczymy Vojtę no i jest już troszkę lepiej, choć do ideału jeszcze
        trochę brakuje - ale jestem dobrej myśli. Napisz trochę więcej o tych uwagach
        dotyczących przewijania, podnoszenia itp., bo może ja też coś nieświadomie
        robię źle.... A córeczce ulegaj jak chcesz, bo w końcu kto ma nasze dzieciaczki
        rozpieszczać jak nie my???

        Ewa - super zorganizowałaś Mikołaja!!! Bardzo mi się podoba, że tak zadbałaś o
        szczegóły smile Super! Mój Mateuszek wczoraj zachwycał się gadającą pomarańczową
        małpą i też "Guuuuuuugał" do niej jak najęty smile))) Małpa wydaje super
        dżwięki "u-u-u" i inne śmieszne w zależności od tego za jaką część ciała się ją
        złapie. Przyniósł ją sobie mały kuzyn do zabawy, ale podpowiem babci, że taki
        prezent może kupić Mateuszkowi pod choinkę .

        Widziałam Wasze nowe zdjęcia na Zobaczcie - śliczności te nasze dzieciaczki.
        Bogusia i Majka są przecudne! A nasze chłopaki też im nie ustępują! Czekam z
        niecierpliwością na nowe fotki smile

        Życzę miłej nocki. Ja jeszcze czekam aż synek się obudzi na ostatnie karmienie.
        Acha - dzisiaj pospał 9 godzin!!!!!! Do 11-tej rano hi,hi smile)))
        Pa,pa!
        • gosia.mama.wojtusia Re: Rehabilitacja 07.12.04, 08:35
          adomi,no proszę jak Mati wielki,ja swojego ten tydzien głodzic postanowiłam bo
          w niedzielę mamy chrzciny a jego ubranko na tą okazję jest na styksad

          hehe,żartuję oczywisciesmile

          Kaja,no costy,jaka złą matka,jakbym nie miałą wyboru to też miałabym ten
          problem,troszkę macie rację z tymi opiekunkami,tyle się teraz słyszy ale z
          kolei w żłobku dzieci straszmnie chorują.jestem pewna ze wybierzecie dobrzeco
          by to nie było.
          Mój Wojtulek rozchorował się i mnie coś chyba zaczyna od niego łapać bo jak
          przelykam slinę to troszke gardziołko boli.Michaś spoko,nic mu nie jest.Waży
          już 7500smile
      • ddorcia Re: Rehabilitacja 07.12.04, 10:21
        Kochana Veroniu...
        Cierpliwości... nie poddawaj sie. Pamietaj ze Malutkiej Natki jesteś
        najwazniejsza osoba, pzrytulaj, kochaj jak najmocniej....!! Wcale nie
        rozpiesczasz. Widocznie ciebie bardzo potzrebuje... Nie zwracaj uwagi na takie
        teksty... Puszcaj obok uszu...
        A wsprawie ćwiczeń, moze sprobuj kupic sobie jakąs ksiązke albo pogadaj na
        forum z jakimis dziewczynami na ten temat, Na pewno znajdziesz mnóstwo porad od
        zyczliwych zyczliwych mam, zaraz wszytsko sobie przypomniesz co ci pokazała
        rehabiitantka. A nastepnym razem sprobuj moze zapisywac. B wiadomo to jest
        przezycie.. bo pierwszy raz w zyciu widzisz takie ćwiczenia czy jak pielegnowac
        malucha w ten sposób...
        I głowa do góry.... Jakie buuuuuuuuuuuu ....smile)))) Przeciez wszytsko bedzie
        dobrze. Na pewno Natalka nie chciała by widziec Mamusi bezradnej i płaczacej
        prawda? Jezeli zobaczy ze jestes silna, to i ona zacznie ładnie cwiczyć i
        będzie oki.
        Czekamy na nowe wiesci...
    • gosia.mama.wojtusia problem z kupką 07.12.04, 09:57
      dziewczyny pomóżcie bo nie wiem co jest grane,do tej pory Michaś robił bardzo
      dużo kupek,nawet 5 dziennie,a od niedzieli kiepsko z tym ,w niedzielę pierwsza
      i jedyna kupkę zrobił o 20 a wczoraj w ogóle nie zrobił kupki i dziś do tej
      pory też nie.Wczoraj był grzeczniutki,nie prężył się ani nic ale wolałabym zeby
      jednak kupeczkę wypchnął,co mam zrobić?
      dodam ze nic w swojej diecie nie zmienilam,jem non stop to samo
      • ddorcia Re: problem z kupką 07.12.04, 10:08
        gosia... ja wkładam wkladam końcówke od termometra do pupy (tak delikatnie
        trzeba poruszać), pieknie zawsze nam odchodza pierdki i wyłazi kupa, albo jak
        chcesz to czopek glicerynowy, ewentualnie podac lyzeczke soczku z jabłka (ja
        podaje od 3 dni po łyżeczce i sam sliczne duze kupy mały robi, raz albo dawa
        razy dziennie), albo poczekaj jescze jak nic mu nie jest i sie nie pręży... no
        sama nie wiem...
        ja zazwyczaj wkladałam termometr (w czasie kolek, pręzeń i była od razu ulga)...
        • madzidzia11 Re: problem z kupką 07.12.04, 10:42
          dzieki za zyczenia dziewczynki.gosiu-mi lekarka powiedziała,ze dziecko karmione
          piersia moze nie robic kupki do tygodnia i jesli nie płacze z tego powodu to
          jest ok.maja tez czasem nie robi 2-3 dni.ja tez niestety musze wrócic do pracy
          ale tak naprawde nie wiem czy bede miała gdzie.umowa kończy mi sie 31.12 i niby
          obiecywano mi przedłuzenie ale do póki nie bedzie tego na papierze...
          wszystkie wrzesniowe dzieciaczki sa cudowe.adomi-twój synek bardzo do ciebie
          podobny.
        • menadka Re: problem z kupką 07.12.04, 10:45
          Cześć

          Moja Honia ma od początku problemy z kupą. Metody z termometrem staram się nie
          stosować często, bo mała może sie za bardzo przyzwyczaić do takiej "pomocy".
          Czasem dawałam czopki, ale od 2 tygodni zaczęłam jej podawać soczki jabłkowe
          Gerbera i od razu widać efekty. Kupki robi sama co prawda o konsystencji
          plasteliny ale robi smile Spróbuj więc Gosiu podać Michasiowi soczek lub tarte
          jabłuszko.

          • gosia.mama.wojtusia Re: problem z kupką 07.12.04, 10:55
            no tak ,ale czy to nie za wczesnie na podaanie stałych pokarmów jesli Michas
            jest tylko na piersi,Honia pije chyba mleko sztuczne tow tedy jest inaczej.Ze
            to normalne ,ze sa dzieci ze tydzien nie robia kupki to wiem ale jednak to nie
            za dobrze,zresztą mnie zdziwilo ze taka zmiana z dnia na zdien bo tak jak
            pisałam ,wczeniej było kilka kup dziennie i jednak nie am co się
            oszukiwać,dziecko powinno przynajmniej raz dziennie zrobic kupkę boa jak nie
            robi to cały ten syfik tkwi w organizmie
            • bebewawa Re: problem z kupką 07.12.04, 11:05
              Hej,
              Gosiu a może ty spróbuj zjeść buraczki albo troszkę więcej jabłek - na mojego
              Ignasia działa szczególnie jedzenie jabłek przeze mnie smile) robi wtedy piękne
              kupki.
              Pozdrowionka
    • bebewawa Re:machanie rączkami 07.12.04, 11:35
      Hej Dziewczyny,
      Mam takie pytanko Ignaś macha rączkami z tym, że jedna (prawa) pracuje dużo
      bardziej aniżeli lewa czy wasze maluchy mają podobną tendencję? Zastanawiam się
      czy jest to powód do niepokoju czy też nie?
      Pozdrawiamy
      • kolmi spoźnione życzenia 07.12.04, 13:15
        Dziewczyny z tego wszystkiego zapomnaiałam wczoraj złozyc żuyczenia 3-
        miesięczniakom i "dostojnym" jubilatkom smile) Więc nadrabiam i przesyłam moc
        najlepszych życzeń i uścisków urodzinowych!
      • kolmi do Maaszki 07.12.04, 13:19
        Hej! Ja jestem adiministracja państwowa (a dokładniej policja - ale urzędnik ),
        a Ty? Podobnie? A co do usg bioderek to polecam Ci dr. Siliwończyka, bardzo
        dobry specjalista. Przyjmuje prywatnie we Wrzeszczu na ul. Miszewskiego 18 (na
        przeciwko WBK) i płaci się 40 zł. tel. 302 66 13. Byłam u niego z Matim i
        dokłądnie wszystko sprawdził.
      • kolmi Re:machanie rączkami 07.12.04, 13:32
        Witam wtorkowo!
        Veronia, dobrze że zaczełyście rehabilitację, na pewno da szybko efekty i nie
        będziesz Malutekiej długo meczyć. Daj znać co źle robisz wg rrhabilitantki?
        Ciekawa jestem bo może też coś nie tak nieświadomie robię? A Jak pisałą ddorcia
        tul i całuj Natalkę ile wlezie !! Mój Mati tez czasem "terrorysta" alw bardzo
        kochany. Tyle naszych dzieci że je wycałujemy i wytulimy za wszystkie czasy.
        Jak będą większe to już nie chca tak często wink
        Adomi Ty też się męczysz Vojtą czy dalej Twój mąż to robi? MAteuszek sie
        przyzwycził trochę i nie płacze już tak mocno? Mam nadzieję że tak jest.
        A mi się synek rozregulował i zamiast spać ładnie w nocy to sie budzi co 2
        godziny sad( od 3 dni spi beznadziejnie, płacze w nocy i robi kupy po plecy z
        których musze go przewinąć co oczywiscie go wybudza uncertain nie wiem co sie z nim
        dzieje.... moze mu sie poprawi. w dzień za to spi po 3 godziny co mu sie nie
        zdarzało wczesniej smile ech, chyba rosnie i tak mu sie zmienia smile)
        tymczasem papa
        • madzik281 Re:machanie rączkami 07.12.04, 14:35
          i jak tu sie nie dolaczyc do dyskusji o kupkach i dzieciecych terrorystach,
          mimo ze od rana latam jak kot z pecherzem tyle roboty smile
          moj Kubeczek robi kupek tyle ze ledwo nadazamy zmieniac
          pieluchy smile ...praktycznie po kazdym cycusiu, ale tez kiedys bylo tak, ze
          poltora dnia nie zrobil nic. Zadzwonilam do pediatry i mnie uspokoila...jesli
          nie placze, nie prezy sie..wszystko jest w porzadku. I faktycznie...zrobil po 2
          dniach i wszystko wrocilo do normy. Ale o tym termometrze tez slyszalam ze to
          dobry sposob. A co do soczkow...ja slyszalam ze w 4 ms dzieciom karmionym
          cycusiem podaje sie dalej jedynie pokarm mamy na zadanie....Od 5 ms mozna
          wprowadzac soczki owocowe i zupki jarzynowe...ale pewnie jak zawsze zdania
          pediatrow sa podzielone...
          a co do malych terrorystow...mnie nigdy nie obchodzilo ze ktos mowi ze
          rozpieszczam Kubeczka...rozpieszczam swiadomiesmile przeciez najwazniejsze zeby
          nasze maluchy czuly, ze sa bardzo kochane i ze maja nas zawsze wtedy kiedy
          potrzebuja i chca smile moim zdaniem...z nadmiaru milosci nic zlego wyniknac nigdy
          nie moze smile
          wczoraj mialam goraca linie ze swoja firma...wiecie ze najprawdopodobniej
          24.01......nie, na razie nie przejdzie mi to przez gardlo chyba sad

          ps. Ewa...te ślady sań przy bramie naprawdę robią wrażenie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka