Dodaj do ulubionych

MARZEC 2004 część III

    • magdawe Buziaki i basen:) 21.10.04, 11:33
      Buziaki oczywiscie dla Malgosi i Jej Mamy - zeby Malgos lepiej spala, coby sie
      wysypiala a i Mamusi troche dala odespac.
      Iwonko - juz tyle razy pisalysmy tu, ze kazde dziecko rozwija sie indywidualnie
      i nie ma regul, ze musi siedziec, albo raczkowac, albo cos tam.... - nie martw
      sie, Malgosia ma swoj rytm i tyle.

      Witam serdecznie Mame Anie z Brunonkiem.

      U nas dalej katarek, ale humorek dobry. Od dwoch nocy tatus podaje Jagodce
      mleczko z butelki, kiedy sie budzi pierwszy raz czyli miedzy 23 a 24. Musze
      przyznac, ze duzo mi to daje, bo zaliczam solidna pierwsza dawke snu. Potem
      juz "tylko" 2, 4 i od 5 pobudka, choc dzisiaj sobie cwaniara przed 6 usnela,
      kiedy ja musialam wstac, ona jeszcze do 7 pospala. Nie moglaby tak w sob i
      niedz....wink
      • magdawe Re: Buziaki i basen:) 21.10.04, 11:46
        Acha, zapomnialam o basenie napisac. My chodzimy na SGGW. Jest super. Tylko ten
        kurs trwa juz od wrzesnia, ale nastepny zaczyna sie chyba w grudniu albo w
        styczniu.
      • yasmin24 Re: Buziaki i basen:) 21.10.04, 11:55
        Malgosiu kochana, rosnij zdrowo i daj dziecinko sie mamusi wyspac smile)

        Witam nowa mame z Brunonkiem, rowiesnikiem mojego Albercika, tez z 3 marcasmile)

        My nadal zakatarzeni, chociaz maly juz troszke lepiej, za to mamuska ledwo,
        ledwo. A tesc ( winowajca choroby) zadowolony wczoraj, ze on jest zdrowy,
        hahahaha, wiec to nie jego problem, a dziecko musi miec kontakt z
        chorobami,zeby sie uodpornilo. Mial szczecie, ze nie bylam w stanie mu
        przywalic.

        My na basen chodzimy na Potocka, niestey nie zalapalismy sie na nauke plywania,
        bo wolne miesjca byly tylkow tygodniu w godzinach 15-16, a chcielismy razem z
        mezusiem w weekendzik. Tak wiec chodzimy tam sobie indywidualnie. Gdyby ktoras
        byla zainteresownaa to chetnie sie umoiwmy i spotkamy, warunki sa tam bardzo
        dobre smile)
        • xyz24 Mamy 7 miesięcy!!! 21.10.04, 12:08
          Może niektóre Mamy zaniepokojone rozwojem swoich pociech to nieco uspokoi (
          sama się czasami nakręcam, dlaczego moja Karolka jeszcze tego i owego nie
          potrafi):
          -Karolinka sama nie siedzi, o wstawaniu na nóżki nie ma mowy
          -Karolinka się nie turla, tylko kręci wokół własnej osi leżąc na brzuszku
          -nie ma żadnego zabka
          -waży ok 9 kg ( grubasek!!!)
          -jest nacudowniejsza i najukochańsza

          Agnieszka
          • yasmin24 Katarki i przeziebienia 21.10.04, 12:18
            DZiewczyny jak to jest z katarkami u maluszkow??? Moj maly zaczal w niedzele
            wieczorem, dzis niby troszke lepiej, ale nie wiem czy wzywac juz lekarza czy
            nie??? Maly nie goraczkuje, jest wesolutki, i nei wyglada na chorego, no ale
            nie chcialabym zaniedbac czegos. Po ilu dniach Waszym dzieciaczkow przeszedl
            katarek???
            • balbina16 Re: Katarki i przeziebienia 21.10.04, 12:50
              U nas katarek zaczął już drugi tydzień obecności i jakoś na razie nie widać żeby
              chciał opuścić Matikasad A do lekarza poszliśmy po 2 dniach zasmarkania, ale
              wtedy przyplątał się nam jeszcze kaszelsad
              Pozdrawiam i życzymę zdrówka,
              Gosia
          • balbina16 Re: A.............. 21.10.04, 12:52
            no i oczywiście najlepsze życzenia dla Krolcismile))
            • mascarbone Dziękuję za miłe przyjęcie i.... 21.10.04, 13:33
              za wszystkie powitalne słowa. Udało mi się wczoraj zamieścić zdjęcie Bruńcia na
              zobaczcie, spróbuje wkleić je tutaj:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16888744
              Co do katarku i kaszlu Bruno też przez to przechodził: kaszel przeszedł po
              syropie eurespal, dostawał wapno, cebion, a do noska wodę morską i sól
              fizjologiczną na przemian. Udrażnialismy nosek fridą - choć wyrywał się przy
              tym i darłsmile Katar trwał ok 2 tygodni, pewnego dnia nie było go już wcalesmile
              • myfmyf Re: Dziękuję za miłe przyjęcie i.... 21.10.04, 14:03
                Witam Anię i Brunka , sliczny , już widziałam smile
                U nas katarki tez lubia zabawić do dwóch tygodni ...
                Ucałowania dla Małgosi Iwo , naszej najstarszej marcówki wink
                Agnieszko , masz rację , każy dzidziuś w swomim tempie ! Mój niesiedzący Tymek
                pozdrawia twoją niesiedzącą Karolinkę !
                Tymuś siedzi sam bardzo niestabilnie , więc go nie sadzam
                Turla się czołga za to jak zawodowy saper - dotrze wszędzie gdzie zechce
                A zabawek interaktywnych po prostu chyba nie lubi , najlepsze jest "
                interaktywe " pudełko po chustkach i " interaktywna" przyykrywka od kubka smile
                pozdr ola
    • kabr4 Re: MARZEC 2004 część III 21.10.04, 14:59
      Właśnie opowiadam koleżance na GG jka to jest w ciąży i w czasie porodu i teraz
      z dzieckiem i kurczę.... chciałabym być teraz w ciąży. tak mi się jakoś tęskno
      zrobiło za tym stanem. też tak czasem macie???
      Kasia
      • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 21.10.04, 15:20
        Czesc Dziewczyny !!!

        Ufff, ciezko teraz sie dorwac do kompa, czasu jakby mniej przez to chorobsko
        ale wszystko przeczytalam i pisze teraz najnowsze wiesci z zycia Agatki.

        Ale zanim ... to witam mamusie z Brunonkiem !!! Fajnie u nas, prawda ? Tylko
        caly czas trzeba czytac i czytac bo wystarczy dzien albo 2 i czlowiek juz ma
        zaleglosci hihhi

        Dziekuje Oli2004, Zuziowej_Mamie - Ani, Agnieszce - Mamie_Bartusia za zyczenia
        zdrowka dla mojej malutkiej. Oj przydadza nam sie bardzo takie zyczenia i
        trzymanie kciukow.

        Agatka wyglada FATALNIE !!! Jest obsypana strasznie !!! Nie ma cm kwadratowego
        cialka bez pecherza. Mateo przy niej to prawie wogole nie byl obsypany !!!
        Jest tak biednutka, ze ja Dziewczyny nie wiem jak ja brac na rece, jak ja
        przewijac, zeby jej tych pecherzy nie uszkodzic. Normalnie boje sie ja
        dotykac ... Dzis przy okazji smarowania zrobilam jej sesje zdjeciowa ale nie
        bede tych zdjec zamieszczac na forum bo to nic przyjemnego. Beda dla nas i dla
        niej - na pamiatke.

        W pachwinach, na uszach, w uszach, na cipce ma tego cale mnostwo, na twarzy, we
        wlosach. Na twarzy jej tego nawet nie smaruje bo sie boje ze sobie to wetrze w
        oczy albo w buzie.
        Jeje - pecherz na pecherzu.

        Ale nie ma goraczki, czuje sie dobrze, je i spi normalnie. Mam ochote napisac
        brzydko ale sie powstrzymuje, napisze tylko: spadaj ospo !!!

        Aha, Magda (magdawe) kupilam to L52. Zazywam maksymalna dawke, poczekamy,
        zobaczymy.

        Przepraszam, ze ja tak o tej ospie ale musze sie gdzies wyzalic ...
        • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 21.10.04, 17:40
          Hej dziewczyny z dzieciaczkami

          Gosia tak mi żal Agatki!Ucałuj ją delikatnie od nas, z tego co piszesz jest
          bardzo dzielna, oby się to jak najszybciej skończyło!

          Serdeczności dla Małgosi i jej mamy na początek nowego miesiąca.

          A specjalne wyrazy uznania dla tatusiów, którzy zaangażowali się w nocne
          wstawanie do milusińskich.

          My już dzisiaj po pasowaniu na starszaka w przedszkolu.Było wzruszająco,
          śmiesznie, ładnie no i oczywiście "dumnie" ze swoich dzieci.Uwielbiam te
          imprezy, dzieci są wspaniałe.

          Natomiast o 18.30 idziemy na szczepienie z Martynką, to po powrocie zdam relację
          Bidulka jest cała obsypana a ja zupełnie nie wiem po czym , bo przecież to
          ciasto z orzechami jadłam już dawno a poprawy nie ma.Nic nowego nie
          wprowadziłam, bezsilnośc z tą alergią....

          Co do katarku to u nas trochę ponad tydzień ale po paru dniach byłam Gosiu u
          lekarza żeby sprawdzić czy sie coś gorszego nie zaczyna.Myślę że u maluchów
          lepiej to jednak kontrolować.
          Kończę bo stękanie na całego.Dzisiaj mam kryzys z karmieniem, ziółka nie
          pomagają, czyżby koniec?A.
          • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 21.10.04, 18:45
            Tez mam Aniu dzisiaj jakiegos stresa z pokarmem. W pracy ledwo odciagnelam 160
            (normalnie odciagalam prawie 300). Cycus juz zreszta jest tylko w nocy i to po
            dwoch butlach (wieczorem i na pierwsze budzenie), nad ranem i troche po
            powrocie z pracy, ale dostaje dwie butelki odciagnietego. Jednak to sie juz
            powoli zmniejszasad Tak jak moja lekarka powiedziala - to sie samo, naturalnie
            rozwiarze.

            Gosiu - alez biedna Agatka, patrz a zawsze sie mowi, ze czym wczesniej dziecko
            przechodzi te zakazne, tym lagodniej, a tu wrecz odwrotnie. trzymajcie sie
            dzielnie.

            Kupilam na Allegro spiworek do wozka i wiecie co..... on smierdzi. taka
            stechlizna, tak jak czasem ciuchy ze szmateksu. Napisalam do kobitki, ze chce
            jej go odeslac, zeby zwrocila pieniadze. Ciekawam co bedzie.

            Buziaki,
            • mstrus1 8-mcy wszystkiego co najlepsze 21.10.04, 21:15
              Dziewczyny my też z Maryś zapisujemy się na III część marzec 2004
              Mamy już internet w domu także mam nadzieję że będę mogła w miarę możliwości na
              bieżąco czytać i pisać.
              Iwona dla Ciebie i Twojej Małgosi serdeczne życzenia z okazji ukończenia
              dzisiaj 8 m-cy. Przede wszyskim zdrowia i samych radości w życiu. Ależ ten czas
              leci.
              WItam zupełnie nowe mamusie z dzieciaczkami - Bruno niezłe imie.
              U nas zębów brak - panna moja ma katar i walczymy z nim już tydzień - już dwa
              razy osłuchiwał ją lekarz i póki co zmian osłuchowych nie ma także mam nadzieję
              że obejdzie się bez antybiotyku - ale tak bardzo się moja pszczólka męczy. A ja
              już nie mam pomysłów jak jej pomóc. Wpsikuję jej wodę morską;3 x dziennie
              podaję Euforbium compositum -spray do noska i smaruję maścią majerankową - i 3
              x dziennie daję EUrespal.
              Jak ją posadzę to sama siedzi próbuje podnosić pupsko i się kiwać ale do
              raczkowania to jej jeszcze trochę brakuje.
              Mam o tyle problem że w ciągu dnia moja córcia nic nie chce jeść - tylko pije
              herbatkę ok. 500ml. na dzień - je dopiero wieczorem butlę i w nocy cyca.
              Ja na razie nie chcę się zdecydować na odstawienie skarba całkowite od cyca -
              wstawać jeszcze w nocy i szykować butlę - o nie litości.

              Pozdrawiam
              Maria i Maria(07.03.2004r.)
            • asiadeb Re: Bruno syn Ani i Tomka 21.10.04, 21:29
              Bardzo ładny chłopczyk. Pozdrawiam. Asia
              • kali_jj Wywaliło nam w kosmos zasilacz.. 21.10.04, 21:37
                cześć dziewczynki..kochaniutkie
                nie maiąłm cały dzień komputera i mi strasznie smutno było..
                opowiem Wam zaraz wszytko jak tylko się wykapię..
                widzę że mam w końcu koleżankę z Wrocławia.. WITAJ ANIU I BRUNONKU STRASZNIE
                SIE CIESZĘ , ZE DO NAS DOŁACZYLIŚCIE..MOŻE SPACEREK KIEDYS USKUTECZNIMY?!?!

                lecę się wykapać a zaraz przeczytam poisty i napiszę co się działo..
                ach!!!
                • mascarbone Re: Wywaliło nam w kosmos zasilacz.. 21.10.04, 21:54
                  Bardzo chętnie wybierzemy się na spacerek z Wami, tylko nie wiem czy mieszkamy
                  w tej samej okolicy? Ja jestem z Krzyków...
                  • kali_jj spacerek 21.10.04, 23:39
                    my z centrum-pl.1 maja (niestety)
                    a wy z krzyków dalekich czy bliskich
                    mój gg 4404179

                    dziewczyny-DOBRANOC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 22.10.04, 09:01
                      Dziękujemy za wszystkie zyczenie. Przekazalam Małgosi, była bardzo
                      zadowolona!!!!!! I przesyła buziaczki!

                      My dzisiaj juz po szczepieniu na grypę. Małgoś była dzielna i tylko zakwiliła!
                      Moja dziewczynka waży 9850....... trudno się dziwić, że mój kręgosłup jest do
                      wymiany!!!!

                      Mamy już od wczoraj wieczorem gości więc będę miała troszkę mniej czasu na
                      komputer.

                      Jeszcze raz dziękujemy za życzonka.

                      Papa
                    • kabr4 Re: spacerek 22.10.04, 10:07
                      To może ja też się z wami przespaceruję. Bedę jutro we Wrocławiu, na
                      Nowowiejskiej, ale ostrzegam, Wrocław znam słabiutko.
                      Pozdrawiam
                      Kasia
            • aagnieszka12 Dobry wieczór mamuśki :) 21.10.04, 22:13
              Dawno nic nie pisałam, ale w czytaniu nie mam zaległości smile
              Witam wszystkie mowe koleżanki w naszym gronie, może kiedyś pojawi się któraś z
              Rzeszowa sad
              Oliwka ma już dwa ząbki smile) i suchy nosek od kaloryferów i gardełko też, bo jak
              śpi i nie może oddychać przez nosek to oddycha buzią i przez to się budzi i
              kaszle czaem. A ja już nie wiem ,co robić, bo ma psikaczka do noska i nawet
              działa, i wodę morską też, teraz nawet nie ma co przeczyszczać go ,bo tak
              pustki, a i tak coś jej dalej przeszkadza sad
              To tyle na razie, bo tak baaardzo chce mi się spać, że już nie mogę siedzieć
              dłużej przed klawiaturą.

              Dobrej nocki wszystkim i buziaczki, może przynajmniej wam wystarcza tak mało snu
              ( ja zawsze spałam do 10, 11 )
              • mamaweronki Re: Dobry wieczór mamuśki :) 22.10.04, 17:24
                Witam wszystkie nowe mamusie z pociechami, czujcie się z nami jak najlepiej!
                Bardzo współczuję ospy, nic przyjemnego a dla takiego maluszka to już wogóle.
                Przepraszam że nie stawiłam się na warszawskie spotkanie(z tego co udało mi się
                wyczytać i tak się nie odbyło?) ale wysiadł nam internet. A tak wogóle to od
                poniedziałku chyba nie będziemy mieli dostępu do netu, bo przekroczyliśmy limit-
                500zł i na razie nie mamy z czego zapłacić;-( Swoją drogą to też trzeba być
                zdolnym żeby przez miesiąc nieopatrznie tyle wysiedzieć. Trudno, trzeba płacić
                za swoje błędy. Będę mogła was czytać tylko z doskoku;-(
                pozdrawiamy gorąco.
                ps. dużo zdrówka dla wszystkich chorowitków
                • kali_jj piątek.. 22.10.04, 17:39
                  witamy dopiero teraz ale rano byłam u lekarza potem spacerek a potem u Igo była
                  ciocia...
                  wiecie byłam u ortopedy i oczywiście,zwyrodnienia kręgosłupa ma podobno całkiem
                  brzydkie.. dostałam rehabilitacje.. w dodatku nadgarstek przydałoby się
                  usztwnic-gipsem (hihi)
                  poszłam do przychodni dowiedziec się o rehabiklitację-moge przyjśc się zapuytac
                  koło lutego czy są terminy...
                  wariaci!!!!!!!!!!!!!!!

                  odebrałam tez wyniki wczorajszego pobrania krwi Igo..
                  któras się zna? anemi nie ma ale inne wyniki nie są w normie..

                  pozdrawiam bo nie wiem o czym dzis pisać..
                  może potem..
                  i co z czatem?który jest aktywny????
      • ania.iga1 Re: MARZEC 2004 część III 21.10.04, 21:54
        Ja na razie probuje dojsc do swojej figury.szczerze to sie ciesze ze juz nie
        jestem w ciazy,to chyba nie dlamnie.Ale dzieci to bym chciala miec z czworke...
        oj oj,tylko kto mnie zastapi przez 9 miesiecy??
    • ainer1 kółko do pływania z siedziskiem 21.10.04, 21:25
      hej!

      mam pytanie do dziewczyn dosiwadczonych z basenem: gdzie w Warszawie mozna kupic
      takie dmuchane kolko, najlepiej z siedziskiem w srodku dla malucha?
      Sprawa pilnasmile

      Renia
      • mascarbone Re: kółko do pływania z siedziskiem 21.10.04, 21:52
        Niestety nie jestem z Warszawy i konkretnego adresu Ci nie podam, ale ja bym
        szukała w sklepach/hurtowniach z art. dziecięcymi. Wiem, że znajomy kupował
        takie kółko w Wawie, w sklepie firmowym mothercare, ale było drogie, kosztowało
        ok 125zł. My kupilismy niemarkowe nad morzem za 15zł...
      • mama_bartusia Re: kółko do pływania z siedziskiem 21.10.04, 22:40
        Reniu, my swoje kółko kupiliśmy w sklepiku na basenie, przy Rokossowskiej.
        Możesz je obejrzeć na zdjęciu w Zobaczcie. Takie zwykłe, z gumowym krzyżakiem
        do siedzenia, za coś ponad 20 zł. Nie chodzimy na inne pływalnie, więc ciężko
        mi powiedzieć, czy tam też są sklepiki. Ale jak są to na pewno mają kółka,
        tylko nie wiem, czy o takie Ci chodzi.
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 21.10.04, 21:28
      Cześć Dziewczyny
      Na początku serdeczne życzonka dla Małgosi i Iwonki z okazji urodzinek smile
      Ola (myfmyf) moja Olusia też najchetniej się bawi pudełkami a nie zabawkami.
      Widocznie są ciekawsze.
      Kasa (kabr4) czasami sobie próbuje przypomniec jak to było jak byłam w ciąży i
      robi mi się wtedy tak jakoś błogo ... ach za jakiś czas ...
      Gosiu bardzo mi przykro z powodu choroby Agatki. Biedna kruszyneczka. Mam
      nadzieje, że szybko minie ta wstrętna ospa!!!
      Maria, mojej córci bardzo na katarek pomaga Nasivin. To są kropelki do noska.

      Jestem jakaś zmęczona i bez humoru.
      Życzę wszystkim biednym zakatarzonym noskom, żeby szybciutko wyzdrowiały
      pozdrowionka
      Magda i
      Olusia


      • asiadeb Re: MARZEC 2004 część III 21.10.04, 21:51
        Ale namieszałam, tak to jest jak się robi kilka rzeczy naraz.

        Anetko ja też popełniam takie małe grzeszki jak oblizywanie łyżeczki, ale "najlepiej" robi siostra mojego męża - bierze jedzenie ze swojego talerza do ust, gryzie, wypluwa na łyżeczkę i siup synkowi (1 roczek) do buzi - OCHYDA. Patrząc na to można pawia puścić.

        Gochagocha-biedniutka ta Twoja Agatka, trzymam kciuki aby szybko przeszła jej ta ospa.

        Iwo moja Olcia też nie siedzi stabilnie, nie raczkuje ale tak jak piszą dziewczyny nie ma co porównywać.

        Witam nowe mamuśki marcóweczki z dzieciaczkami!

        Gosia ( gosiaa_p) super to gmeranie w psim pysku. U nas debeściackie zabawianie to siedzenie na parapecie, jak biegaja po dworze psy i dzieci to moja Olcia jest wniebowzięta.

        Aniu(ania79) ja właśnie ostatnio przechodziłam na butelkę i udało mi się utrzymać też karmienie cycem (choć na początku w to wątpiłam). A zaczełam od butli na noc (i sprawdził się najbardziej smoczek z Nuka lateksowy - jest miękki). A teraz daję jej butelkę na noc i rano ( w nocy cyc) a w dzień pije soczki z butli aby bardziej się oswoić. Jak będziesz miała jakieś problemy to pisz na GG - mój nr masz.

        Ale się rospisałam. Napiszę jeszcze, że Olcia waży 7850 i na szczepieniu była bardzo grzeczna. Dziewczyny tęsknię za naszym czatowaniem, ale wieczorami padam. Gdzie te czasy kiedy mała tylko jadła i spała a rano budziła się o 10.00 (teraz o 6.00)?
        Kasiu ja tez z nostalgią wpominam ten miły czas ciąży, kiedy to każdy Cię rozpieszcza. Szkoda, że (chyba) już nigdy nie będę znów w ciąży..

        Pozdrawiam serdecznie, dobrej nocki życzę. Asia
        • aldonka28 Re: MARZEC 2004 część III 21.10.04, 22:25
          Witam!
          Dawno nic nie pisałam, więc nadrabiam.
          Na początku witam nowe mamusie marcowych szkrabów. Fajnie, że ja już nie jestem
          nowa. Karolek w niedziele skończy 7 miesięcy. Ale ten czas biegnie, niedano
          rodziłam do jasnej Anielki. Co do postępów to:
          -siedzi, ale przez krótką chwile. za to na spcerku siedzi cały czas(trzymajac
          się rączki spacerówki) i zawzięcie obserwuje Opole,
          -ząbków nie ma, ale myśle, że to kwestia dni-chyba,
          -turla się po czym sie da i nie patrzy gdzie wyląduje,
          -przebija "piątke" niestety "pa pa" ani "kosi kosi" nie interesuje go tylko
          patrzy na mnie jak na głupią i śmieje się pod nosem,
          -z pasją gra na pianinku, śliniąc przy tym klawisze, oraz bujając sie w dwie
          strony, gorzej jak trzeba mu przerwać,
          -płacze na widok sąsiada, a ten pajac dalej go zaczepia,
          -raczkuje, ale powolutku-leniuszek,
          -podtrzymywany pod paszki skacze,
          -uwielbia być u kogokolwiek "na barana" przy okazji szarpiąc za włosy i plując
          ludziom na głowe,
          -mówi: da-da, ta-ta, aje, eje, a na mnie woła eme, zwłaszcza jak płacze.
          Kocham go do nieprzytomności!!!
          Pozbierałam sie i wyszłam z dołków. Obiecałam sobie, że nigdy więcej, no bo kto
          chce mieć smutną mamę? Lepiej jak sie uśmiecha. Bycie mamą zobowiązuje!
          Pamiętajcie o tym Kochane.

          Pozdrawiam spokojnej nocy. -Aldonka z Karolkiem.
          • kabr4 Re: MARZEC 2004 część III 22.10.04, 10:20
            Aldona bardzo budujący Twój post i to stwierdzenie"kocham go do
            nieprzytomności" Mamusie, takie musimy być, jak Aldona pisze.
            Kasia
    • ania.iga1 Hurrra!!!!!!!!!!!! 21.10.04, 21:40
      Dzieki pomocy Kasi udalo mi sie "zamontowac"nasze zdjecie na Zobaczcie.Szkoda
      ze nie mam odpowiedniego programu do zmniejszania zdjecsad(.Ale jedno juz jest
      he he).Dzis u nas byla piekna sloneczna pogoda,wiec z Iga spedzilam 2 godziny
      na powietrzu.O dziwo caly czas spala,mimo halasu.Niestety zeby isc na fajny
      spacer to musze jechac za miastosad(.Acha,dzis Idzka zaliczylaby swoj pierwszy
      upadek z lozka(wystarczy tylko momencik...)ale ja zlapalam w ostatniej
      sekundzie.Ale sie wystraszylam a ona jakby nigdy nic dalej brykala.
      • magdawe Re: Hurrra!!!!!!!!!!!! 22.10.04, 09:32
        Aniu, widzialam Wasze zdjecie - sliczne obydwie!smile

        Sluchajcie, ta laska od smierdzacego spiworka z Allegro napisala mi, ze nie
        uznaje mojej reklamacji i ze byc moze spiworek przeszedl zapachem kartonu po
        butach, w ktoirym go wyslala - ha ha ha! Chyba musialby isc w tym kartonie 1/2
        roku, szczegolnie, ze byl jeszcze w plastikowej reklamowce. Wystawiac juz
        negatywny komentarz, czy jeszcze poczekac, moze sie zreflektuje?
        Tak czy owak - znowu szukam spiworka. I kombinezonusmile

        Juz weekend!!smile))))))
    • kabr4 Re: MARZEC 2004 część III 22.10.04, 15:17
      Co dzisiaj nic nie piszecie?????
      • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 22.10.04, 16:25
        Kasiu ja nie pisałam, bo jakoś nie mam nastroju... ale żeby Was wszystkie
        trochę podbudować i uspokoić mamy, które martwią się, że ich brzdące czegoś tam
        nie robią przedstawię wyczyny mojego maluszka, które nie są wcale
        oszołamiające, ale mnie i tak cieszą, a nie martwią:
        - jeden malutki ząbek (prawa dolna jedynka) i od wczoraj biała kreseczka z
        lewej strony
        - przesypia od północy do rana 9 – 10.
        - turla się po całej podłodze w poszukiwaniu ściągniętych skarpetek.
        - kręci się wkoło na plecach i pełza troszeczkę do tyłu.
        - śmieje się na głos już na samo słowo: gili-gili i na idzie rak...
        - uczy się kosi łapki, a babcia twierdzi nawet, że już umie
        - robi ustkami: prrrrrr, buch buch i puch-puch (ostatnio dmucha mi tak w (.) )
        - mówi eebuuaaa uubuu i aa-buch, ołee, amma
        - gada też agaagaga, jak płacze to zdarza mu się i mamamama, ale jeszcze bez
        zrozumienia
        - zrobił pierwszą „dorosłą kupkę”
        - uwielbia się kąpać i zachlapuje całą kuchnię
        - stuka we wszystko otwartą dłonią, albo stara się wszystko uchwycić
        - kopie piętkami w podłogę, kiedy leży na plecach
        - gra sobie rączkami na leśnym pianinku, pomagając nóżkami (Dziewczyny, może
        założymy jakiś babyband?)
        - przytula się i łapie buzią za nos, za uszy, za usta i niestety za włosy
        - kiedy płacze w łóżeczku, a zbliżam się do niego, to pięknie się uśmiecha, a
        czasem nawet śmieje się w głos i wyciąga rączki, żeby go wziąć na ręce -
        negocjator
        - jeszcze nie siedzi i nie siada, na raczkowanie też się jeszcze nie zanosi, bo
        technika turlania opanowana do perfekcji i już nawet bez walenia głową w
        podłogę. smile. Do wstawania też jeszcze daleka droga. Oczywiście nie przejmuję
        się tym, wszystko w swoim czasie.

        Wczoraj próbowaliśmy nauki zasypiania 224466 itd, przy czym mąż przychodził do
        Bartka. Jak mi powiedział, że Bartulek przez 6 minut leżał z rączkami w górze i
        wpatrywał mu się błagalnie w oczy to skapitulowałam i zabrałam biedne dziecko
        na cycusia.
        • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 22.10.04, 18:16
          Cześć

          Miałam zamiar wczoraj jeszcze do Was zajrzeć ale padłam.Teraz nadrobiłam
          zaległości w czytaniu i może zdążę coś napisać zanim Martynia się obudzi.

          Wczoraj na szczepieniu było całkiem znośnie, córcia waży 6980, pani doktor
          uważa że wszystko jest ok.Niestety nadal kazała utrzymać tą zwiększoną dawkę
          wit.D3.Ponadto nie podobało jej się to uczulenie (faktycznie wczoraj mocno ją
          wysypało) i przepisała jakiś lek w syropie, muszę niestety od nowa obserwować
          jedzonko i eliminować, tylko co?Najprawdopodobniej będziemy zmieniać mleko, bo
          może to od Bebika.

          Na szczęście Martynynia szczęśliwa i w dobrym nastroju.

          Aldona stwierdzenie "pluje ludziom na głowę" - super, uśmiałam się i cieszę
          się, że Ci przeszły (słynne już)niehumory.

          A ja niestety jutro do pracy i w związku z tym duży niehumor mam dzisiaj, tym
          bardziej że bardzo jestem zmęczona.Chyba zrobię sobie badania bo kręci mi się w
          głowie i ciągle chce mi się spać.

          Okazuje się, że zakupy na allegro nie zawsze są przyjemne.Ja też mam "żal
          konsumenta" bo z tego kombinezonu Martyni ciągle wyłazi nieszczęsne
          futerko.Gdybym to widziała w sklepie to z całą pewnością nie zdecydowałabym się
          na zakup, a tak trudno - kot w worku.

          Asia - takie praktyki przy jedzeniu to już wielgachna przesada, aż mi się
          niedobrze zrobiło, może ktoś by uświadomił tą mamę?

          Dziewczyny karmiące dzieciaczki w nocy butlą, jak to robicie?Dzidziul płacze a
          Wy męża do kuchni wysyłacie i co?Rozumiem, że (.)nie dajecie, to jak uspokoić
          zanim tata z butlą wróci?Ja dzisiaj miałam zamiar tak zrobić, ale przez ten
          płacz Agata mi się budzi więc szybciej zatykam (.)A wyspać i tak się nie
          da....Dzisiaj 4 karmienia w nocy i o 6.30 pobudka, oj ciężko.

          Martynia właśnie zakończyła drzemkę więc kończę.Spokojnego wieczorka i
          przespanej nocy, pozdrawiam Aneta.
          • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 22.10.04, 18:42
            U nas dzis sadny dzien. Agatka bardzo chora, pojawila sie temperatura i jest
            STRASZNIE obsypana, chyba juz bardziej byc nie moze ... Nie chce jesc, nie moze
            spac ... Nie bede Wam juz o tym smecic ... choc zaczynam sie zalamywac ...
            Dobrze, ze weekend i bedziemy razem z Andrzejem. Moja mama zabrala Mateusza do
            siebie. Niech sie chlopak troche rozerwie z babciami i dziadkiem. Nie moge
            sobie darowac, ze nie wywiozlam go wtedy jak dostal pierwszych plamek, ze go
            nie odizolowalam od Agatki, moze byla jakas szansa a ja z pelna swiadomoscia
            narazilam agatke na ospe, nie zrobilam tego co powinnam byla zrobic ... Teraz
            nie moge zniesc jej cierpienia, normalnie nie moge, nie wiedzialam ze dziecko
            moze tak cierpiec, w nocy przesuwala sie z placzem po lozeczku z tego
            swiadu ... Ale juz mnie nie pocieszajcie, wiem, ze trzymacie za nia kciuki i
            dziekuje Wam za to.

            Co do allegro to ja tez sie zrazilam. Po pierwsze kombinezon, ktory przyszedl
            okazal sie tak paskudny (bury, wygladal jak brudny, choc mial metke) - dzis go
            na szczescie sprzedalam - tyle dobrze !!!

            Po drugie: kurteczka ktora kupilam (uzywana ale wcale nie tanio za nia
            zaplacilam) miala wyrazne slady uzytkowania; juz bylam zdecydowana ja zwrocic
            ale w koncu zostawilam bo nadrabia pieknym kolorkiem i fasonem

            Po trzecie: dzis dostalam rajstopki Wola, przyszly w tekturze oklejonej
            tasma !!!; ale co najlepsze frotki sa firmowe ale drugie rajstopki pochodza
            raczej z bazaru badz hipermarketu i moze kosztowaly ze 3 zl; tak wiec zarobili
            na mnie jakies 6 zl; ehhh ...

            Trzeba miec nerwy i zdrowie, zeby sie bawic w allegro albo miec paru
            sprawdzonych sprzedawcow i tylko u nich kupowac. Zdecydowanie bardziej wole
            sprzedawac niz dostawac "niespodzianki".

            Milego wieczoru
          • aldonka28 Re: MARZEC 2004 część III 22.10.04, 19:39
            Witam kobiałki!
            U mnie dzisiaj fajny dzionek. Odwiedziła mnie stara kumpela (mama 2 letniego
            Jacusia). Powspominałyśmy stere dobre czasy jak to szalało sie w akademiku.
            Ale, żeby nie było doceniamy uroki czasów teraźniejszych. Fajnie mieć
            dzidziusie! Razem na spacerku...ach jaka piękna jesień. Musze sie nacieszyć, bo
            niedługo szaruga. Małemu pokazałam liście i cieszył sie nimiłosiernie po czym
            wsadził sobie miedzy dziąsła i mieli. To mu zabrałam i skończyło sie płaczem
            (na szczescie na krótko, potem zobaczył ptaszki i zapomniał).
            Mam mały problem, bo Karolek sie przestawił i od 3 dni zasypia o 17.30 potem
            budzi sie na jedzonko około 23. Za to wsaje o 4 lub 5 rono i zadowolony. jak tu
            go przestawić?
            Anetko, ja zanim sie położe spać to szykuje małemu butle i wkładam do
            termosika. Trzyma ciepło 3-4 godziny, także spoko.
            Pozdrawiam
            • mstrus1 Re: MARZEC 2004 część III 22.10.04, 20:03
              Cześć dziewczyny.
              Moja córcia dzisiaj padła wyjątkowo wcześnie bo o 19.30 ciekawa jestem jak
              będzie spała - pokropiłam prześcieradło olejkiem Oilbas - i mam nadzieję że
              lepiej będzie jej się oddychało i trochę pośpi.
              Ma jakby mniejszy katar - mam nadzieję że jej wreszcie minie.(trwa już osiem
              dni)
              Wczoraj wziełam sobie wolne w pracy i powiem Wam że to jest to czego
              potrzebowałam - cały dzień spędziłam z moją córcią było super. Mniej super było
              dzisiaj jak została 1/2 dnia z nianią i 1/2 dnia z moją babcią - jak wróciłam
              do domu z pracy to babcia moja była załamana -podobno przez godzinę mój skarb
              zanosił się płaczem i babcia nie wiedziała co robić -poprosiłam ją że gdyby
              jeszcze raz była taka sytuacja że sobie nie radzi to żeby zadzwoniła do mnie do
              pracy i ja przyjadę do domu - najwyżej zabiorę je obydwie do biura - raz na
              jakiś czas chyba mogę. A jeśli nie to guzik mnie to obchodzi.
              Jutro jedziemy do Częstochowy na ślub i wesele znajomych - mój mąż robi za
              świadka także on musi być a ja stwierdziłam że ponieważ ostatnio tak bardzo
              tęsknię za moją córcią to zabiorę ją z sobą i jeśli się nie pobawię to trudno,
              najwyżej będziemy siedzieć w hotelu razem i się bawić i "wałkonić".
              Cieszę się że mamy internet w domu to będę mogła się z Wami podzielić tym co u
              mnie i poczytać co u Was - dla mnie to działa jak jakaś grupa wsparcia ale
              uważam że jest to super.
              Dobra biorę się za prasowanie ciuszkó na jutro.
              Może jeszcze później wpadnę.
              Pozdrawiam
              Maria i Maria (07.03.04r.)

              • mascarbone Jak Bruno przestał jeść w nocy.... 22.10.04, 20:33
                Opowiem Wam jak Bruno przestal jesc w nocy...Otóz całkiem niedawno byłam
                chora:przewlekłe zapalenie zatok i migdałów. Musiałam brać leki, przy których
                nie wolno karmic piersia. Musiałam więc z dnia na dzień odstawić Bruna od
                piersi. Lek zaczęłam brac wieczorem i w tym czasie pierwszy raz na noc dostał
                kaszkę(a raczej nestle sinlac bo to sycące). Do tego dnia Bruno 2-3 razy w nocy
                pił mleko z piersi, wiec nie chciałam zeby był głodny.Pierwsza noc była
                straszna 3 pobudki i płacz, nie chciał pić nic. Nosilismy go ze smoczkiem w
                buzi az usnął. Rano histeria, nie chciał sztucznego mleka. Zrobiłam kaszkę,
                Tomek go zabawiał, a ja karmiłam kaszka. W dzien było ok, jadł to co
                zawsze:zupke, deser itd. Wieczorem o dziwo wypil butle z sinlakiem bez
                problemu. W nocy znowu pobudki, ale napił się wody, dałam smoczka, przytulilam
                i zasypia(historia powtórzyła sie 2-3 razy). Wiercił sie już tylko w nocy, ale
                spał z nami i nie wybudzał sie. Teraz nawet nie budzi sie na picie w nocy,
                przesypia ją cała. Cdn - musze isc go uspic, dokoncze pozniej...
                • mascarbone Re: Jak Bruno przestał jeść w nocy.... 22.10.04, 20:58
                  Karmię małego już teraz tylko rano ok 6 jedna pierś a ok 8mej druga. Noce mamy
                  już przespane, choć zdarza sie, ze chce smoczka pociumkać, to trzeba mu podaćsmile
                  Chcę przez tą historię Wam powiedzieć, że jesli chcecie skończyć z nocnym
                  karmieniem, to trzeba byc zdecydowanym i zrobic to jednym cięciem. Ja po prostu
                  musiałam. Wiedziałam, że nie ma co dawać mu butli w nocy, gdy byłam chora, bo
                  on wcale nie był głodny, tylko po prostu lubił pociumkać. Teraz cieszę się, że
                  tak wyszło, bo mały ma już 6 zębów i nie zbyt dobrze dla nich słuzyło by nocne
                  karmienie. Jesli więc chcecie to zrobic, to np" wyobraźcie sobie", że tez
                  jestescie na lekach i nie mozecie dać i koniec...to jest bardzo trudne wiem,
                  mnie też serce się krajało i płakałam z nim...czułam się beznadziejnie, że
                  zabieram mu coś tak ważnego...Jeszcze jeden plus tej sytuacji, że nasze maluchy
                  są jeszcze dość "młode" i szybko się przyzwyczajają i odzywyczajają
                  też...Później jest ponoć coraz ciężej znieść zmiany, no chyba ze maluch sam z
                  siebie odstawia pierś. Dlatego kochane moje, jeśli jesteście zdeterminowane, to
                  trzeba zacisnąć pięści,przełknąć łzy i bedzie sukces! Nie namawiam oczywiście
                  do odstawiania nocnego, wiem, że wiele z Was pewnie uważa, że nocne karmienie
                  służy bliskości i więzi między wami i nie chcecie z tego rezygnować. Wówczas
                  oczywiście nie róbcie tego. Ten krok jest tylko dla tych co zdecydowanie chcą!
                  Buźka! PS mam nadzieję, że Was nie zanudziłam tą historiąsmile
                  • mama_bartusia Re: Jak Bruno przestał jeść w nocy.... 22.10.04, 21:09
                    Aniu, a napisz nam jak to zniosły Twoje piersi? Bardzo bolały?
                    My jeszcze cały czas na cycusiach, ale dobrze być przygotowanym na wszystko.
                    • mascarbone Re: Jak Bruno przestał jeść w nocy.... 22.10.04, 21:40
                      Moje lecznie trwało 10 dni. Przez ten czas odciągałam mleko rano i wieczorem,
                      bo chciałam wrócić do porannego karmienia, które jest teraz. Piersi nawet nie
                      bolały za bardzo, tylko na początku po kilku godzinach robiły się nabrzmiałe,
                      przechodziło po odciągnięciu. Z każdym dniem odciągałam coraz mniej mleka (nie
                      chciało lecieć), a piersi były "normalne". Myślę, że teraz wyregulowała się
                      ilość mleka i jest tyle ile mu potrzeba rano. Nie mam większych problemów z
                      piersiami.
                      • aania79 Re: Jak Bruno przestał jeść w nocy.... 22.10.04, 22:49
                        Dziekuje za tą historie o Bruno, ja tez postanowiłam zakończyć karmieni.Nie
                        wracam do pracy, ale czuję ,że ten czas minął.Chcę znów poczuc się kobietą,nie
                        tylko matką.Czuje ,że moje piersi wykonały zadanie (8 miesięcy).Rozpoczęłam
                        dziś! Rano dałam pierś o 7 rano ostatni raz, o 10 kaszka, o13 obiadek o 17
                        deserek, o 20 kaszka.Pirsi nabzmiałe , ale troche odcianęłam.Boje sie nocy.
                        Ale chyba jeszcze dam piers, chociaż może od razu zakończyć.A Zuzia nawet
                        spokojna....Zasnęła słodko sama....
              • kali_jj my tylko.. 22.10.04, 20:36
                my tylko spokojnej nocki Wam życzymy..
                maluchom zdrówka, mamusiom wytrwałości.. powodzenia z katarkiem i ospą..
                trzymam kciuki..
                do jutra dziś robię wolne komputerkowi..
                papapapap
                do jutra..

                ps.czy któras zna się na wynikach badań krwi?i wymazu?
              • asiadeb do Ankubek i nie tylko 22.10.04, 20:52
                Ja na noc (jak karmiłam Kamilka) szykowałam sobie obok łóżka w termosie przegotowaną, ostudzoną do odpowiedniej temperatury wodę oraz mleko. Jak mały zaczynał się budzić to wszystko miałam pod ręką.

                Tak piszecie o tym allegro... a ja się modliłam żeby wózek przyszedł w dobrym stanie, bo mój mąż jest przeciwnikiem takich zakupów i jak się dowiedział, że wysłałam pieniądze na konto sprzedającego to oberwało mi się ( "co to znaczy wpłacać komuś pieniądze zanim się otrzyma towar"?) Ale na szczęście trafiłam na dobrego sprzedawcę, wózek ma tylko małą dziurkę w pałąku a tak jest w stanie bardzo dobrym. Jak ktoś chce zobaczyć to proszę
                www.allegro.pl/show_item.php?item=32137688
                Anetko przepraszam że wcześniej nie odpowiedziałam w sprawie wózka.

                A my dziś byliśmy na małej wycieczce w Zielonej Górze. Mąż w końcu pojechał odebrać dyplom (zakończył studia). Dziewczyny czy Wasze maluszki podczas jazdy samochodem są grzeczne? Moja Olcia trochę marudziła i musiałam często brać ją na ręce a to trochę niezbyt bezpieczne.

                Pozdrawiam szczególnie wszystkie chore dzieciaczki i życzę dużo zdrówka. Asia
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część III 22.10.04, 20:57
      Cześć!

      Po pracowitym tygodniu nadszedł wytęskniony weekend...Przez cały tydzień czytam
      Was pilnie, ale po całym morzu postów już nie mam siły nic napisać, bo padam i
      idę spać.
      U nas nic ciekawego się nie dzieje...Kuba (odpukać!) zdrowy, zębów nadal sztuk
      1, choć drugi w drodze (wczoraj mały straaaaaaasznie marudził).

      Dziewczyny, było juz o osiągnieciach maluchów, a może teraz jakiś ranking
      ulubionych zabawek?
      Mogę zacząć- moja lista zaczyna się od najdłużej absorbujących zabawiaczy:
      1. Gazety kolorowe (prym wiedzie moja firmowa gazetka dla pracowników) i inne
      papiórska,
      2. Książeczka Canpolu ze zwierzątkami, plastikowa, piszcząca,
      3. Paczka chusteczek higienicznych.
      4. Woreczki (także nadmuchane przez mamę),
      5. Pomarańcza z Tiny Love,
      6. Tasiemki ochraniacza,
      7. Pozostałe zabawki - najlepiej jeśli da się je zrzucić na podłogę lub walić o
      podłogę z odpowiednim efektem dźwiękowym smile.

      Dziewczyny butelkowe- dzięki za rady co do nocnego karmienia- jeszcze karmię
      cycusiem, ale się przyda na przyszłość.

      Dla chorych dzieciaczków: szybkiego wyzdrowienia!!!

      Pędzę pod prysznic!
      Pa! Basia
      • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 22.10.04, 23:54
        Basiu podoba mi się pomysł rankingu zabawek, na pewno pojawią się nowe pomysły,
        takie jak Twoje woreczki - jutro wypróbuję.
        U nas na pierwszym miejscu oczywiście nieśmiertelny
        1. pilot do telewizora - po tatusiu wink
        2. komórka bądź słuchawka telefonu bezprzewodowego - ale tylko działające, te
        bez baterii nie robią furory (mamusi nie udało się przechytrzyć łotrzyka wink
        3. klawiatura - po mamusi wink
        4. gazetki kolorowe - obłęd w oczach i niespokojne rączki, niestety rzadko
        używane z powodu niejadalności.
        5. skarpetki i inne części garderoby dziecięcej
        6. kot - na razie niestety nieosiągalny
        7. ręce i twarz mamusi
        8. plastikowe pudełeczko od chusteczek Pampers
        9. łyżeczki, kubeczki i miseczki, a jeszcze chętniej z jedzeniem.
        10.ochraniacz do łóżeczka, super smakuje, świetnie się pod nim chować i ekstra
        można się siłować, naprawdę super wink
        Dopiero na końcu różne interaktywne zabawki, jak leśne pianinko, świat odkryć,
        jabłuszko tiny love itp. - niestety sad, bo niepotrzebnie kupowane i dlatego już
        się z tym ograniczam, a pieniądze przeznaczam na inne cele o których już kiedyś
        pisałam.

        Miłego weekendu! My basen, teatr, spacery - napięty terminarz!
        • kali_jj sobota.. 23.10.04, 09:34
          witamy w piękną sobotę!!!!!!!!!!!!!!
          • gochagocha Re: sobota.. 23.10.04, 10:03
            Witamy Karolciu, witamy !!!

            Dzis mi juz troche lepiej, zalamanie mi przeszlo co potwierdza regule, ze
            zawsze po zlym dniu przychodzi dobry.

            Agatka w nocy spala lepiej. Wbrew woli mojego lekarza podaje jej clemastinum
            (miedzy innymi jest na wysypki swiadowe). Wbrew woli bo moja lekarka
            stwierdzila, ze Agatka jest na niego za mala a na ulotce pisze jak byk ze mozna
            stosowac u dzieci powyzej 6 miesiaca zycia. No wiec podaje Agatce (Mateo tez to
            bral, oprocz heviranu i jeszcze wapno ale wapna nie wolno stosowac u
            niemowlaka).
            Clemastyna ma tez dzialanie nieco usypiajace i uspokajajace. Nie chce swojego
            dziecka znarkotyzowac ale juz nie moglam patrzec jak nie moze spac w dzien i
            jak w nocy budzi co pol godziny i tarza po lozeczku, zeby sobie ulzyc w
            swiadzie.
            Dzisiejsza noc przespala zupelnie spokojnie a i poranna drzemka osiagnela juz
            dlugosc sprzed ospy. Wczoraj juz nawet sie troszeczke pobawila i powyglupiala z
            tatusiem. Moja kochana indianka !!! Jest cala wysmarowana bialym pudrem
            plynnym, nawet we wloskach. Na buzi widac tylko niebieskie oczka, rozowe
            powieki i usta, cala reszta to biel !!!

            Ehhh, dziewczyny, za oknem cudna jesien, polska, zlota. Tak chcialabym pojsc
            teraz do lasu na spacer z moja dziewczynka ...

            A moja pani doktor powiedziala mi wczoraj, ze ta ospa moze potrwac u Agatki
            jeszcze KILKA TYGODNI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            I przez te kilka tygodni NIE BEDE MOGLA Z NIA WYCHODZIC NA SPACERY bo organizm
            jest bardzo oslabiony i byle jaka infekcja moze sie skonczyc zle !!!!!!!!!!!!!!!
            Moge wyjsc dopiero wtedy jak odpadnie ostatni strupek !!!
            To moze dopiero na swieta bozego narodzenia z nia wyjde ????
            A co ze wszystkimi swietymi ? To juz za tydzien !!!

            Ciekawa jestem czy faktycznie az tak dlugo mam czekac z tymi spacerami. Bo moja
            lekarka przychodniana z kolei kazala mateo wykapac jak mial jeszcze pelno
            strupow a nastepnego dnia mogl juz isc do przedszkola. No ale mateo duzo
            starszy i silniejszy.

            Moze Wy cos wiecie na ten temat ?
            • aania79 Re: sobota.. 23.10.04, 10:40
              Co do ospy to sporo o tym czytałam jak mężulo chorował i wyczytałam , że mozna
              kąpać, ale jak pojawią sie strupki, wcześniej nie aby nie roznieść choróbska na
              resztę ciałka.Co do spacerków to fakt , że organizm bardzo osłabiony i mimo, że
              ospa u małych dzieci przechodzi łagodniej to trzeba zachować wszelkie środki
              bezpieczeństwa aż do przesady, bo konsekwencje, gdybyś ją przeziebiła moga byc
              nie najweselsze (tak piszą).Wiem , że to trudne, ale siedz w domku (pogoda
              jessienna jest zdradliwa).Często smaruj i bądz dobrej mysli a strupki szybko
              odpadną.Jestśmy z Tobą i Agatką!
              • aania79 Re: sobota.. 23.10.04, 10:41
                Ja oczywiscie nie jestem lekarzem bo mam wykształcenie pół medyczne (hihihi),
                ale tak wyczytałam w "mądrych" ksiązkach.
                Całuski
                • gochagocha Re: sobota.. 23.10.04, 13:01
                  Dziekuje Aniu. Co do jesiennej pogody - zupelna racja !!!

                  Tak teraz czytam i czytam o szczepieniach na grype. A czytam dlatego, ze
                  wczoraj dzwonila do mnie kolezanka. Rowiesniczka Jej i mojej coreczki - czyli
                  marcowy dzidzius - lezy obecnie w szpitalu pod kroplowkami a znalazla sie tam
                  wskutek powiklan pogrypowych.
                  No i czytam o tych szczepieniach wlasnie.

                  Jednak mam w domu przyklad, ze nie wszystko wyglada tak cacy. Andrzej w zeszlym
                  roku zaszczepil sie przeciwko grypie. Namowilam go bo bylam w ciazy i balam sie
                  o dzidzie. I wiecie co ? Z faceta ktorego zadne przeziebienia sie nie imaly po
                  szczepieniu zrobil sie facet, ktory przynajmniej raz w miesiacu lapie infekcje.
                  I to sie zaczelo po szczepieniu p.grypie !!!

                  No i badz tu madry. Ale z drugiej strony dzieci od 6 - 23 miesiaca sa bardzo
                  narazone na powiklania pogrypowe. Radza jednak lekarze aby nie szczepic samego
                  dziecka a zaszczepic osoby majace z nim kontakt czyli mama, tata, rodzenstwo,
                  babcia lub opiekunka. Radza tez aby nie zabierac malych dzieci do supermarketow
                  i innych skupisk ludzkich.
                  • mamaweronki Re: sobota.. 23.10.04, 14:18
                    Pozdrawiam w piękny jesienny dzień! My już po spacerku, ale nie powiedzieliśmy
                    jeszcze ostatniego słowa. Pewnie skoczymy gdzieś jeszcze, apóźniej do Ikea bo
                    musimy nabyć parę dupereli.
                    Renia, takie kółko do pływania dla dzieci widziałam na pewno na basenie przy
                    Potockiej, kosztowało ok 25zł jakiś czas temu.
                    Co do szczepień na grypę moja lekarka powiedziała, że dla dzieci dobre są
                    jakieś szczepionki homeopatyczne ale nie pamiętam nazwysad Ja w tym roku
                    jeszcze się wstrzymam ze szczepieniem Tosi.
                    Mam głupie pytanie, jak robicie kaszki? Na jakimś mleku czy na wodzie? i o
                    jakiej konsystencji? Podajecie łyżeczką czy z butli? Moja Tośka pluje na
                    odległość- może coś źle robię?
                    Ile wam maluszki zjadają zupki? Dajecie już żółtko?
                    Ale mi się nazbierało pytań, sorki, że was tak zamęczam.
                    • kali_jj Re: sobota.. 23.10.04, 14:57
                      witam ponowinie my tesh jush po spacerku ale się dziś nadźwigałam
                      zakupów..njpier poszliśmy na zakupy z wózkiem a potem na spacer. i jak wniosłam
                      zakupy na górę i ruszyłam na spacer..odezwał się ból kręgosłupa..aż mi noga
                      zdrętwiała..więc mimo przecudnej pogody drugi raz dziś nie wyjdziemy, buuuuuuuu

                      co do jedzenia zupek.. ja teraz przerzuciłam się na gotowaną zupkę wg przepisu
                      Gosi.Igor zjada na raz połowe dużego słoika po majonezie Motyl,plus cwiartka
                      piersi z kurczaczka..
                      nie wiem czy to dużo czy małao.. czasem poprawia deserkiem owocowym ale
                      obowiązkowo po pól czy godzinie poprawiamy cycusiem..
                      pozdrawaiam.
                      • gochagocha Do mamyweroniki 23.10.04, 15:35
                        Jesli chodzi o zupki to przed choroba Agatka wsuwala caly sloiczek bobovity
                        (140g) i wydawalo mi sie, ze zjadla by wiecej wiec kupilam sloiczki 190g.
                        Niestety nie mialam okazji sprawdzic bo zachorowala i teraz ledwo zjada 1/2
                        sloiczka 140 gramowego. Zupki zajada lyzeczka.
                        Zupke je zamiast karmienia.

                        Poniewaz malo wazy i slabo przybiera do rzadkich zupek dodawalam jej Sinlaca
                        aby ja troche podtuczyc. Na sloiczek dawalam 3 kopiaste lyzeczki. Sinlac dodaje
                        tez do deserkow aby byly bardziej geste. Sypie tak na oko aby konsystencja byla
                        wygodna do podawania lyzeczka.

                        Jesli chodzi o kaszki to poki co nie daje jej kaszek jako samodzielnego
                        posilku. Ale gdybym dawala to na mleku modyfikowanym bo mojego mi sie nie chce
                        sciagac. A Sinlaca na wodzie bo nie mozna na mleku (nie wiem czemu). I lyzeczka
                        bo Agatka nic nie chce z butli. No soczek pije ale malenko, po 10 - 20 ml.
                        • gochagocha Re: Do mamyweroniki 23.10.04, 15:46
                          Aha, zoltko mozna podobno podac dziecku jak skonczy 8 miesiecy.
                          • zuziowa_mama Re: Do mamyweroniki 23.10.04, 17:21
                            Witam, ja tak krótko bo nie mam weny na pisanie (niehumor mnie męczy).
                            Chciałam dorzucić słowo o żółtku, dziecku trzeba zacząć podawać pół żółtka co
                            drugi dzień jak zaczyna siódmy miesiąc. Tak piszą wszędzie. Ja zaczęłam podawać
                            trochę później, jak Zuzia skończyła siedem miesięcy a zaczęła ósmy. I według
                            mojej pani doktor powinnam podawać jej codziennie pół żółtka, lub całe co drugi
                            dzień. Wydaje mi się że te pół żółtka codziennie to jednak za dużo i daję pół
                            co drugi dzień. Jestem ciekawa jak wy podajecie???
                            Acha, żółtko ma dużo żelaza smile.
                            Wszystkie piszecie o tej pięknej słonecznej pogodzie, zazdroszczę, u nas
                            pochmurno i nieciekawie, dziś bez spacerku sad. Miniony tydzień też był do kitu.
                            No a ja mam paskudny niehumor, parę rzeczy (takich osobistych) zawaliłam przez
                            zapominalstwo i własną głupotę i to mi spaskudziło humor na cały weekend sad.
                            Chyba powinnam zacząć łykać geriavit albo lecytyne.
                            papa
                            miłego sobotniego wieczoru
                            Ania i Zuzia
                            • romiszcze Re: Do mamyweroniki 23.10.04, 19:53
                              cześć Dziewczyny!
                              my dzisiaj z Olusią spędziłyśmy cudowny dzień u znajomych w ogrodzie. Cały czas
                              na świeżym powietrzu. Po prostu super. Ja też odpoczełam grabiąc suche liście,
                              sadząc krokusy. Najadlam się ziemniaków z ogniska, myślę że nam obu bedzie się
                              dzisiaj super spało.
                              Moja Olka Fasolka (tak jakoś na nią z mężem mówimy) właśnie się huśta na
                              huśtawce i bardzo ją to bawi.
                              Chciałam ją dzisiaj dłużej przetrzymać, np do 21, ale mi się to nie udało, bo
                              Ola lubi chodzić spać o 20.
                              Jeżeli chodzi o kaszki, to ja kupuję wzykłą ryżową z BoboVity i rozpuszczam ją
                              w przegotowanej gorącej wodzie, a sypię na oko i mieszam równocześnie, żeby
                              była taka na pół gęsta (nie patrzę na instrukcję, bo ja wolę jak jest
                              gęściejsza). Do kaszki dodaję parę łyżeczek jakiś owocków ze słoiczka. A z samą
                              kaszką bywa bardzo różnie: raz Ola zje wszystko i mam wrażenie, że zjadła by
                              jeszcze, a raz zje pół i już absolutnie nie chce.
                              Jeżeli chodzi o żółtko, t Ola je 3 razy w tygodniu po całym żółtku do warzywek,
                              które gotuję sama (bądź Niania).
                              Chciałam się jeszcze z Wami podzielić wielkim wyczynem. Otóż moja Olusia
                              zrobiła dzisiaj pierwszego kupolka na nocniczku. Rano po przebudzeniu
                              chcieliśmy jej zmienić pieluchę, ale nie było jeszcze kupolka, więć ją
                              posadziliśmy na nocniku, ale się niczego nie spodziewaliśmy, szczególnie że Ola
                              czasami jak się ją posadzi to siedzi, a czasami strasznie płacze. I wyobraźcie
                              sobie moje drogie, że Olusia zrobiła kupolka do nocnika smile Jestem bardzo dumna,
                              chociaż wiem, że to był przypadek.
                              Życzę Wam przyjemnego wieczorku
                              pozdrowionka
                              Magda i
                              Olusia
                        • mascarbone Re: Do mamyweroniki 23.10.04, 21:35
                          Do sinlaca nie daje się mleka, bo był zbyt "przewartościowany"(on jest sycący,
                          zawiera dużą dawkę witamin i in składników mineralnych). Dlatego robi się go
                          tylko na wodzie.
                    • mascarbone Re: sobota.. 23.10.04, 21:41
                      Kaszki ryżowe bobovity robię na mleku sztucznym, bo na wodzie Bruno nie chce
                      jeść. Są jeszcze kaszki hippa mleczno-ryżowe robię na wodzie(bo są już z
                      mlekiemsmile Kaszki daję z łyżeczki, dość gęste. A nestle sinlac z butli na noc
                      czasami. Zupki daję z połową żółtka co drugi dzień mniej więcej.
                      • ankubek Re: sobota.. 23.10.04, 21:51
                        Ja tylko na chwilę, bo nie mam siły pisać

                        To żółtko dodajecie surowe?Ja nigdy nie dawałam, Agacie też nie, więc ciemna
                        jestem w tym temacie.Z tego co piszecie rozumiem, że jak jest zupa z mięsem to
                        już nie ma takiej potrzeby?
                        Dziękuję za podpowiedzi co do nocnego karmienia, ale nie wiem czy już mam
                        wystarczająco dużo samozaparcia żeby zacząć wprowadzać w czyn "nocne
                        odstawienie od piersi".

                        Dzisiaj w pracy mocno się zdenerwowałam i jakoś nie mam ochoty....na nic nie
                        mam ochoty.
                        Ania ale fajnie z tym SPA, też bym chciała, mmmmmmm.
                        Dobrej nocki, może jutro będę bardziej komunikatywna, mam nadzieję.Aneta
                        • romiszcze Re: sobota.. 23.10.04, 22:05
                          Aneta, ja daję żółtko ugotowane na twardo, rozdrabniam do warzyw. Moja lekarka
                          powiedziała, że albo żółtko albo mięsko, bo to by było za dużo białka na raz.

                          Ania, ile bym oddała za takie SPA achhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh i to jeszcze za
                          zupełną darmoche

                          A tutaj: włosy zaniedbane, zera nieciekawa, paznokcie krótkie, obięte na szybko
                          cążkami .....

                          miłej nocki dla Wszystkich, zdrówka dla chorych Dzieciaczków (szczególnie dla
                          Agatki)

                          pozdrowionka
                          Magda i
                          Olusia
                          • aania79 Re: SPA 23.10.04, 22:45
                            Hmm sama nie wiem czy SPA to jakis skrót? To takie modne ostatnio łowo znaczy
                            dla mnie relax , odpoczynek i zrobienie cos dla swego ciałka smile
                            Juz znalazłam!!!!!! SPA po ang znaczy uzdrowisko, a nazwa pochodzi od skrótu z
                            łacińskiego" sanus per aquam" co znaczy "zdrowie dzieki wodzie"!
                            A co do nocnego karmienia to jak tylko Zuzia zapłakała ze che jesc dałam jej
                            cycka mamroczac prza sen "od jutra..."Taaaaaaaa ciekawe czy dzis wstanę by ją
                            nosić...Ech... Ale w ciągu dia nie karmię!
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 23.10.04, 19:14
      Mi lekarka zalecila podawanie 1/2 zoltka 2 razy w tygodniu od poczatku 7
      miesiaca.

      Reniu, dzisiaj widzialam super wypasione kolko za ok. 80 zl. w Sliniaczku na
      KENie. Ma nie tylko siedzisko, ale jeszcze jakis stabilizator, ktory utrzymuje
      dziecko w pionie i jest z jakiejs specjalnej gumy, ktorej male zabki nie
      przegryza.

      Ja dzisiaj zaszalalam na zakupkach. Smierdzacy spiworek mam zamiar odeslac
      pannie z Allegro, (choc ona nie chce mi oddac pieniedzy), wiec kupilam dzisiaj
      sliczny nowiutki spiworek. Ponadto slodka kurteczke i ogrodniczki w H&M. I
      jeszcze swietne rajstopki, ktore maja jakby skarpetki, i jeszcze czapke i
      zaslepki do kontaktow, bo moja wszedobylska Jagodka bardzo sie kontaktami
      interesuje. A jeszcze mialam super przyjemnosc, bo jezdzilam sobie dzisiaj
      super wypasiona nowiutka Meganka mojej przyjaciolki, ktora poleciala do Tunezji
      i zostawiala swoje autko u mnie. Uaaaa, ale frajda smile))))

      Caluski wieczorne,
      • baszaj Re: MARZEC 2004 część III 23.10.04, 21:04
        Cześć!
        Co do żółtka, to nasza lekarka zaleciła podobnie: pół żółtka 2 razy w tygodniu
        od 7 miesiąca dodawać do zupki zamiast mięska, Kuba uwielbia zarówno zupki z
        mięskiem jak i z żółtkiem. Gotowane przez moją mamę pożera z miseczki łyżeczką
        w ilości 220- 240 ml !!! (mam najpierw mierzy objętość w butli i potem przelewa
        do miseczki). Słoiczkowe je w weekendy (bo sie mamusi nie chce gotować własnemu
        dziecku)i zjada cały słoiczek (140ml) i zapija soczkiem rozcieńczonym wodą(ok.
        60 ml).
        Co do kaszki- mam dwie: ryżową z bananami i kukurydzianą (Bobovita). Tą z
        bananami daję do pół słoiczka deserku dolewam wody i wychodzi cały słoiczek-
        podaję ok. 18 tej zamiast cyca, a kukurydzianą dodaję do mojego mleczka (100ml)
        odciągniętego w środku dnia i podaję na wieczór przed snem (potem jeszcze
        dopełniam małego cycusiem).
        Dziś byliśmy u znajomych którzy mają 5 letniego Szymka i 9 miesieczną Maję- ale
        było wesoło! Majka już stawia pierwsze kroczki- Kuba mógł się od niej dużo
        nauczyć wink. Dzieciaczki wykazywały juz pewne zainteresowanie sobą nawzajem, ale
        najbardziej bawiło je wyrywanie sobie zabawek...Śmialiśmy się, że następnym
        razem jak się zobaczymy, to już się będą tłukły smile.
        Udanej nocki Wam życzę!
        Basia
        • kali_jj Dobranoc..jutro niedzielka!!! ;)))))) 23.10.04, 21:26
          to znów ja.. tylko na dobranoc przyszłam..
          pa dziewczyny spokojnej nocki i zdrówka chorym dzieciaczkom..
          a jest ich chyba jush coraz mniej, prawda??

          pozdrawiamy gorąco..
          do jutra(???)
        • aldonka28 Re: MARZEC 2004 część III 25.10.04, 13:12
          Wczoraj umieściłam zdjęcie mojego skarbeczka
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16986704
    • magdawe Do dziewczyn, ktore maja tez starsze pociechy 23.10.04, 19:16
      Dziewczyny, zalozylam watek o smiesznych tekstach i powiedzonkach naszych
      dzieci. Zapraszam : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=16939639
      • aania79 SPA 23.10.04, 19:39
        A ja dziś byłam na SPA sobocie organizowanej przez radio plus i mama tata i ja
        w bemowie na basenie Pingwin.Byłam na aquaaerobiku, masażu, sałnie, solarium,
        paznokciach i makijażu smile Wszystko gratis!Było wSPAniale.Mąż spacerował z Zuzią
        wokół basenu a ja sie relaksowałam, potem Zuzia zrobiła furorę i robili jej
        zdjęcia oraz przeprowadzono z nią wywiad (zjadła mikrofon panu z radia).Jak
        umieszczą na stronie to dam znać smile.
        A wczoraj zrobiłam sobie balejaż i znów jestem blondi hheheh.
        • mascarbone Re: SPA 23.10.04, 21:46
          Czesc Aniu, a od czego skrót jest skrót SPA? Co oznacza?
          Jak karmienie nocne? Przestałaś karmić?
          • marzenawl Re: SPA 24.10.04, 02:26
            hej, dziewczyny, no to ja -ne karmię Zuzi juz ponad dobę piersią! i może pisze
            nieco nieskładnie ale się troche wstawiłam od... juz nie pamiętam jak długiego
            czasu, tak dziwnie. nie karmię piersia nie z w\yboru, po prostu przestałam
            prosukować i chociaż Zuzia jeszcze by chciała to tylko się bardziej denerwuje
            jak się nie najada... ale z przestaniem nocnego karmienia nie mam na razi
            ezaparcia, chyba, że wezme urlop i potem odespię i tak czesto jestem padnięta w
            pracy ;
            przeczytałam ale mi sie nie che naprawiać literówek
            co do kombinezonów--ostanio była w Faktory i tam są fajne kombinezoniki
            cocodillo po chyba ok. 119, polecam --ja juz mam kappahla -tezpolecam ale dla
            dziewcxzynek ładniutki8, troche sie boje kupować na allegro
            na namysłowskie jest giełda rzeczy uzywanych, myslałam żeby tam zajrzeć
            ewentualnie.. ale na razie najdroższe rzeczy(fotelik< kombinezon na zimę) mam
            wie sie nie wybieram (oferta dla mam z w-wy)

            nie ma czasu żeby do Was napisać, ale wszystkie sredecznie pozdrawiam i Wasze
            maluchy też!!!!
            • kali_jj Witam w niedzielkę 24.10.04, 09:37
              no juz na nogach..od 6,50.
              obiad już od pół godziny w piekarniku..
              Noc znośna, bo małżowinka w ramach przeprosin za przedostatnią noc wstawał a
              nie ja..
              ja też staram się w nicy nie karamić,choć nie ma to nic wspólnego z
              odstawieniem totalnym..tylko przerwę nocną próbuję robić..tak radziła doktórka..

              dziś znów sama z Igo..
              a.. miałam napisac liste najulubieńszych zabawek mojego najmłodszego mężczyzny..
              1.pływająca na boku rybka,nie używana przez nas w kąpieli-mój syn wprawia się
              już w ważną sztuke całowania..
              2.oczywiście prasa (codzienna i specjalistyczna) szczególnie jej kolorowe
              fragmenty
              3.patyczki do badania gardziołka przez panią doktórkę
              4.popsute długopisy-zamiast szczoteczki do zębów-takowąż tez posiada-trzy
              rodzaje do trzech stadiów uzębienia
              5.puste butelki plastikowe
              6.grająca (przeokropne melodyjki)czerwona kierownica
              7.żółty kurczaczko-króliczek z czedrwonymi gumowymi uchami
              8.oczywiście piloty od wszelkiego sprzętu domowego jak i aparaty telefoniczne
              szcególnie w momencie kiedy świecą
              9.bułka kajzerka lub inna będąca pod ręką..troche poje a potem "memla"i odgryza
              wielkie kawałki któe potem wyjmuje z buziałki a bułę rzucza ic zeka aż mamutka
              albo tatus podniosą
              10.ostatnią nowością jest huśtawka zawieszona między kuchnią a dużym pokojem..
              konsekwencją przebywania w huśtawce jest zawsze meeeeeeeeega czkawka

              to tyle chyba
              miłej niedzielki
              ide poodkurzać i bawarki sie napić

              ps.marzenawl-no to łądnie śiwętujesz odstawianie.. hmhm.. też juz czasem robi
              mi się ochotką na jakiegoś procencika..
              • jollyg Re: Witam w niedzielkę 24.10.04, 10:04
                Hani najlepsze zabawki to:
                opakowanie z wata, pudelko z chusteczkami, gumowy misiu z czerwona czapeczka
                (jes pyszniutki i ma go od urodzenia prawie smile), mata edukacyjna (szczegolnie
                lubi obsliniac pozytywke), oczywiscie komorki i Krzyska panel od radia, jak
                rowniez wiele innych przedmiotow i zabawek, ktore mimow szystko spadaja na
                dalszy plan.

                Wczoraj bylam w teatrze muzycznym na Draculi - super sztuka, super ludzi
                poznalam, no i teatr od drugiej strony wink w doslownym i przenosnym slowa
                znaczeniu hihi. Zawiozl mnie Krzysiek, a odebral Tata. Hanusia w tym czasie
                dala ostro popalic wpierw Cioci, a pozniej troche Babci. Chyba juz nie bede
                zostawiala Hani samej na wieczor. Nie chciala deserku (ulubionego), plakala
                przed kapiela w i po. Po powrocie Hania rzucila sie na mnie i jana nia. ale
                pozniej juz spala OK, o 6tej byla wyspana, ale ja nie, wiec wzielam ja do
                siebie i pozniej zasnela... dokladnie tak jak ja (na brzuszku).
                Lece teraz pokarmic, moze pospi do 11 smile

                Pozdrowionka!

                Jolka
                • mamaweronki Re: Witam w niedzielkę 24.10.04, 11:14
                  Dzięki dziewczyny za jedzeniowe rady, popróbuję różnych kaszek i zupek bo na
                  razie rośnie mi drugi niejadeksad Jestem w ciężkim szoku ile wasze dzieci
                  jedzą. Tośka jak zje pół słoiczka zupki to dla mnie sukces. ech...
                  Jolka ale ci zazdroszczę tego teatru. Też by mi się przydało takie odchamienie,
                  ale na razie wszyscy się boją zostać na tyle godzin z Tosią! To mały tyran.
                  Kończę bo lecimy na spacer. Pogodnej niedzieli!
    • magdawe Jak to jest z tymi zebami? 24.10.04, 14:29
      Dziewczyny, jak to jest? Myslalam, ze zabki (a wlasciwie dziaselka) bola zanim
      wyjda, jak juz sie przebija to juz dobrze. U Jagodki przebily sie dwa prawie
      naraz i wlasciwie teraz mam wrazenie, ze Ona cierpi. Czy to mozliwe?
      Zaobserwowalyscie takie cos? A moze jest inny powod Jej rozdraznienia i placzu,
      a ja to zwalam nieslusznie na zabki. Podpowiedzcie, pls!!!
      • ola2004 Re: Jak to jest z tymi zebami? 24.10.04, 15:27
        Cześć! Witam w niedzielę.
        magdawe, u mojej Hanulki to samiuśko co u Jagódki, mniej było marudzenia przed
        ząbkami, a ma też już dwie jedyneczki, też wyszły prawie naraz. Mam wrażenie
        jakby właśnie teraz ją dziąsełka swędziały, jest w nocy bardzo niespokojna!
        Budzi się ok 5-6 razy, wcale nie głodna bo posiągnie ze trzy razy, pomarudzi i
        usypia.
        Hania zjada już cały słoiczek zupki (130), kaszkę na wodzie i owocki, najlepszy
        jest misiowy sad - jabłko i banan albo jabłko z wanilią.Wszystko łyżeczką.
        o właśnie się zbudził mój Bubu (najświezsza ksywa Hankismile))))
        Ulubione zabawki-pilot,komóra,gazety,durszlak,łyzka drewniana, buteleczka po
        actimelu - gada do niej i dziwi się jaki ma gruby głos, ksiazeczka z
        piszczkiem, a takze fotelik samoch.siedzi na przeciwko niego i bawi sie
        szelkami.
        Pozdrawiam.
        • kali_jj Re: Jak to jest z tymi zebami? 24.10.04, 15:58
          u nas tesh takie niespokojności..ale wiążę to z następnymi zębolami..

          ola2004 własnie mi przypomniałaś, ze IGo tesh bardzo lubi szeleczki z
          fotelika.. ale durszlak???

          co do zjadania..to ten misiowy sad to co to?
          my tylko cyc i raz dziennie zupka. do tego czasem rano (bardziej do zabawy niż
          jedzenia) dostaje kajzerke i podjada mi bakusia lub banana...

          pozdrawiam..
          ale pogoda..ale plecy nie pozwalają mi wyjśc raz jeszcze...
          • ola2004 Re: Jak to jest z tymi zebami? 24.10.04, 16:22
            tak, tak srebrny durszlak jest o.k., najlepiej jak spadnie na posdłogę i narobi
            rabanu.
            Misiowy Sad to owoce z Nestle, ale nie w słoiczku, tylko w takim czteropaku
            plastik. jak danonki- banany&jabłko, i jabłko&wanilia, od 5 miesiąca.Cały
            czteropak ok. 7zł. Pyszne bo słodkie, a porcyjka w sam raz na raz.
            • kali_jj Re: Jak to jest z tymi zebami? 24.10.04, 17:05
              ola dzieki za odpowiedz moze spróbujemy z Igo..
    • baszaj ranking zabawek 24.10.04, 17:27
      Cześć!
      Fajnie dziewczyny, że podjęłyście temat zabawkowy. Kuba własnie (skorzystałam z
      rankingu Jolki) "zaopiekował" się paczką płatków kosmetycznych Belli (akurat
      waty nie mamy) i bardzo mu się nowa zabawka podoba. Będę musiała podsunąć mu
      też durszlak smile. Jest to świetna sprawa, bo zaoszczędzimy na zabawkach (które w
      tym wieku dzieciaczkom szybko się nudzą), choć oczywiście od czasu do czasu i
      tak fajnie kupic jakąś superzabawkę (coby się rodzice mogli pobawić smile).
      Kubie wylazła w końcu druga dolna jedyneczka i jest trochę spokojniejszy - tak
      więc u mnie marudzenie trwa raczej do momentu przebicia się ząbka. Ciekawe,
      który ząbek będzie następny?
      Uciekam bawić się z małym. Udanego wieczoru!
      Basia
      • marzenawl Re: ranking zabawek 24.10.04, 20:53
        no a teraz zupełnie na trzeźwo ( a tak w ogóle to "wstawienie się" chyba nie
        dla mnie... chyba sie juz zupełnie odzwyczaiłam, ale z drugiej strony troche
        inaczej)
        ciężko z tym odstawieniem od piersi --mała sie wtula,a przecież ostatnio miała
        tylko 1 karmienie w ciagu doby...
        Zuźka tez sie bawi paczką płatków kosmetyznych, łyzkami, miseczkami, pasek od
        spodni, moja torebka; z normalnych zabawek to ma taką napedzaną sznureczkiem
        lokomotywkę-to głównie wyciągani tego sznurka ją interesuje i taki zwykly
        bączek a zabawki interaktywne tiny love leżą sobie w kącie a i atak oglądam
        teraz jakieś dźwiekowe zabawki coby jej cos kupić/
        • romiszcze Re: ranking zabawek 24.10.04, 22:44
          Cześć Dziewczyny
          Ulubione zabawki mojej Olki Fasolki (najczęściej używana przez nas ksywka) to
          nasze koty, które same do niej przychodzą, kładą się przed Olą i pozwalają:
          - Ciągnąć się za wąsy
          - za ogon
          - wyszarpywać sobie pełno sierci
          - ciągnąć się za ucho i czasami nawet być ugryzionym w ucho.
          Raz śmialiśmy się z mężem pół godziny jak powiedział: "Ola nie gryź kotka".
          Poza tym Ola "czyta" wszystkie kolorowe gazetki, najlepsze te z marketów.
          No i hitem sezonu jest huśtawka. Śmieje się wtedy w głos i wyciąga rączkę. Jak
          ją pocałuję w tą wyciągnietą rączkę, to jest pisk na cały dom. Czasami się
          zastanawiam, co wtedy myślą sąsiedzi. Mam nadzieje, że nie że ją maltrtujemy.
          Pozdrowionka dla Wszytkich
          Dobrej i spokojnej nocki
          Magda i
          Olusia
          • yasmin24 Re: ranking zabawek 24.10.04, 23:03
            Witam po weekendzie, szkoda, ze tak szybko minal, a przed nami znowu dlugi
            samotny tydzien. Pocieszajace jest jednak to, ze dzis na spacerku poznalam
            dziewczyne, moja sasiadke, ma synka 5 miesiecy, wiec bede miala z kim chodzic
            na spacerki - juz jutro sie umowilysmy smile)
            U nas katarek nadal meczy Alberta, ja i maz juz zdrowi.Jutro rankiem jedziemy
            pokazac sie lekarzowi z maluszkiem.
            Aniu pytalas o wizyty kontrolne, my dotad widywalismy sie z pediatra co 6
            tygodni, a teraz kazal pokazywac sie co 2-2,5 miesiaca, oczywiscie jak nic sie
            nie dzieje. My dodoatkowow jestesmy pod kontrola neurologa, fantastycznej pani
            doktor, ktorej nic nie umknie, wiec mam pewnosc, ze synek zdrowiusienki. Chyba
            bym sie nieco niepokoila wizyta dopiero w lutym.

            Ktoras z dziewczyn(sorki nie pamietam czy to byla gochgocha czy ktoras inna)
            pisala o rajstopkach kupionych na allegro. Ja tez kupilam firmy wola i jestem
            zadowolona, sa mieciutkie i nic sie nie dzieje z nimi w praniu, kupowalam u
            Mokun, polecam.

            Co do zabawek, to widze, ze moje kochanie nie odbiega zbytnio od swoich
            rowniesnikow. Moge dozucic jeszcze centymetr krawiecki i wszelkie tubeczki z
            kremami i masciami, aaa i jeszcze plyty CD - fajnie sie nimi rzuca o podloge.

            Pomimo katarku chodzimy na spacerki, dzis Albert byl jak zaczarowany, gdy
            widzial tanczace na wietrze liscie. Dostal jednego listka do raczki i bawil sie
            nim chyba z godzine. Echhh i po co tyle kasy poszlo na super zabawki tolo i
            ficher price???

            Pozdrawiamy i duzo zdrowka dzieciaczkom, szczegolnie malej Agatce.
            • gosiaa_p Re: ranking zabawek 24.10.04, 23:10
              no tak a o zabawkach to zapomniałam:
              1. ukochane psisko Fuksisko ( próbnowal pociagnać go za męskość to się
              psina "oburzyła" )
              2. pilot od tv
              3 telefon
              4 zegarek babci
              5 lancuszek taty i babci tez
              6 opakowanie prenatalu i drigie puste
              7 chlebak ( jak fajnie trzaska )
              8 pojemniki z przyprawami ( wiecie sa takie wiszace ja mam stojace)
              9 piszczace ksiazeczki canpolu
              10 pianinko ( kupione na allegro za "psie" pieniadze i przyprawiajace czasami
              mame o bol glowy)
              11 klocki sensoryczne Fisher Price
              12 różne różniste przybory kuchenne, gazety, obrusy itp
              Wiecej nie pamietam smile))
              OOOOOO dzidzia sie budzi na karmienie
              Buziaczki- Gosia
              • kali_jj Dobranoc.. 24.10.04, 23:21

        • gosiaa_p Re: ranking zabawek 24.10.04, 23:02
          Wolne, wolne i po wolnym sad( Wczoraj byłam zrobic sie pikne tj manicure,
          pedecure i wosk ale mi było dobrze smile)) Co prawda jak wróciłam to syńcio byl
          obrażony no bo przecież sobota a mama se poszła no ale mu przeszło smile)
          Z zabkami podobnie jak juz wyszły te 2 jedynki to myslałam, że bedzie spokój
          ale jeszce parę dni pomarudził a ja sie pojawiła "pierwsza krew" to
          przestał smile))
          Dzisiaj droga kupna nabylismy siedzisko do jedzenia tylko 155 zł, składane,
          plastikowe, dobrej firmy ( angielska mam jej nosidełko) i Mattiemu bardzo sie
          podoba.
          Wiecie co sie dzisiaj stało. Jak zwykle ok 7 pobudka no bo Syńcio sie wyspał
          więc zabawa w wyrku, ciumkanie cucusia co jakis czas, gadka szmatka ze stara,
          10 min dzremki i zaczepianie tatki co by sie obudził skoro 3/4 rodziny nieśpi.
          No więc po 9 sukces został osiągniety i tatko włączył sie do zabawy. Chłop
          pobawił sie w wyrku chwilę z synem i ultowała sie nad biednym wykończonym
          szkieletorem i zabrała synka i poszli sobie na sniadanko. No wię ja w kimę i
          wtem ( a zasnęłam juz mocno) wyrywa mnie ryk. Zamroczona wypadam z wyra i widzę
          gołe piety chłopa ginące za zakretem w kuchni wpadam tam i ja i co sie
          okazało?? Tatuś zostawił w nosidełku dziecko i poszedł do pokoju po zabawkę a
          mały cwaniaczek kombinował i wyleciała na pysia na kafelki. Dobrze, że nic sie
          niestało uffff i poleciał tak jakos ,że sie podparł łapkami i to ciut
          zamortyzowało upadek i odleglosc do ziemi byla minimalna. Tatuś od razu na
          rączki placzacego dzidziuna ale to nic niepomagalo wiec mamusia wkroczyć do
          akcji musiała i dać lekarstwo na wszystkie smutki i bolączki czyli (.) Przez
          godzinę było ciamkanie i tulenie do mamy w wyrku a ja juz mialam po spaniu.
          Ehhhh niedziela. Jużem padnieta a jeszce gardziolo boli ide spac bo rano........

          Dobrej nocki i buziaczki dla Dziatek

          Gosia
    • ania.iga1 Juz po weekendzie 24.10.04, 20:37
      Czesc dziewczyny.Szkoda ,ze juz konczy sie Niedziela.Chociaz nie chodze jeszcze
      do pracy to itak jakos zal.Olek moj caly dzien poza domem a my z Idzka znow
      samesad(.Ale za to dzisiaj bylo suuuper-pierwszy raz na basenie .Dziewczyny byly
      zachwycone (byla z nami Igi kumpela Ellenka)Dlugo nie bylysmy -Malenstwo napila
      sie wody i dostalo czkawki wiec troche marudzila.Dzis zasnela juz o 18.30-
      ciekawe o ktorej czeka mnie pobodka hi hi hi.
      Co do tego zoltka:Iga skonczyla dzis wlasnie 7 miesiecy i zaczelam jej dawac
      miesko ze sloiczka,o zoltku tu nikt nie wspomina-lekarz,kolezanki czy polozne!
      Jak czesto chodzicie do lekarza?(na kontrole).Ja ostatnio bylam prawie trzy
      miesiace temu i nastepna wizyta w lutym,czy to nie za rzadko?
      • magdawe Re: Juz po weekendzie 25.10.04, 08:14
        Gosia, co to za firma - ta angielska? Jakie siedzisko? Ja rozpatruje Alice lub
        Arti, ale one kosztuja ponad 300 zl.

        My dzisiaj w nocy robilismy duzo roznych rzeczy, tylko nie....... spalismy. Osz
        kurde, nie potrafie nawet pisac, a jak sie mam skupic na pracy!
        Pierwsza pobudka o 22.30 potem juz co pol godziny, o 1.30 absolutna pobudka i
        zabawa: cyc, butelka, przewijanie, noszenie itd., itp, i tak do 4.00. Potem 1,5
        godziny snu (uaaaa) i 5.30 pobudka. Zwariuje!!!! Zeby i katarek. Wykoncze siesad

        Buziaki sloneczne,
        • gochagocha Jakby ciut lepiej !!!! 25.10.04, 09:10
          Dziewczyny !!! Nie ma to jak tyle trzymanych kciukow !!! I tych malych i tych
          duzych !!! JEST LEPIEJ !!!

          Wczoraj z buzienki mojej ukochanej odpadly dwa pierwsze strupki i dzis
          zobaczylam rano, jak ja smarowalam, ze gdzieniegdzie te pecherze juz sa
          strupkami a gdzieniegdzie sa juz pekniete wiec jakby cos wreszcie drgnelo. Nie
          znalazlam tez zadnych nowych pecherzy.

          Najgorsza sytuacja jest na pupci i wargach sromowych (jakie ladne okreslenie).
          Pecherze sa zaczerwienione, nie chce sie to goic, ciagle ma tam wilgotno, zrobi
          kupke to musze ja myc ... No i pod kolankami jest fatalna sytuacja. Sa tam
          normalnie rany ale juz nie takie zywoczerwone, jakby przyschniete.

          Wczoraj moj slodulek zjadl nawet caly sloiczek zupki bobovity (swojej
          ulubionej, specjalnie tatus pojechal po nia do marketu, taka z kasza jaglana,
          nie pamietam dokladnej nazwy ale mala ja uwielbia). Wieczorkiem deserek z
          sinlakiem, wprawdzie nie caly sloiczek tak ze 3/4 ale zawsze to cos.

          WIEC CHYBA IDZIE KU LEPSZEMU !!! Mam tylko nadzieje, ze mateo nie przywlecze z
          przedszkola jakiegos przeziebienia co mogloby skomplikowac sprawe, ale
          obiecalam sobie, ze jak tylko rozpoznam jakis sygnal to Mateo od razu jedzie do
          babci !!!

          Tak, to tyle.

          Gosiu (yasmin24) dziekuje za zyczenia zdrowia dla Agatki. Rajstopki tez
          kupowalam u Mokun i bylam bardzo zadowolona. Nie bylam natomiast zadowolona z
          zakupow u gamon75. Nie polecam jej. Towar podejrzany.

          No a u mnie wydarzenie - ide wczoraj rano do wc i co widze ? No zgadnijcie. A
          myslalam, ze jeszcze ze trzy miesiace mi odpusci. Moze to dlatego, ze Agatka
          teraz choruje i ma mniejszy apetyt ? I organizm doszedl do wniosku, ze juz
          czas ? A tak fajnie bylo ...
        • gochagocha Do magdawe: 25.10.04, 09:12
          Bo nie wiem czy Ci juz dziekowalam czy nie ale te kropelki L52 naprawde
          rewelacja. Tak jak napisalas, po jednym dniu katar mialam z glowy.
          REWELACJA !!!

          Przy pierwszej okazji wyprobuje je u Mateo.
          • aagnieszka12 Poniedziałek- uff 25.10.04, 09:32
            Nareszcie mogę coś napisać, bo zawsze jak kończyłam czytać wasze posty, to już
            mi bardzo się nie chciało pisać sad
            Ale za to zajęłam się szyciem sukieneczki i golfiku dla Oliwki oczywiście smile
            teraz mam w planie spodenki i coś jeszcze, muszę pomyśleć.
            Kupiliśmy kurteczkę z Quadri folgio.Całkiem łądniutka tylko troszkę droga-149zł
            ale za to pani nam powiedziałą, że powinna być dobra za rok, bo ma dłuży zapas
            w rękawkach, a podobno dzieci rosną 7 cm na rok +/-

            A tak poza tym to od wczoraj nauka nocniczkowa smile i muszę przyznać, że bardzo
            dobrze idzie, "tron" jest całkiem wygodny, małą nie płącze i mogłąby na nim
            siedzieć i siedzieć smile a najważniejsze prawie zaraz po posadzeniu jest pełny,
            nawet cały zestaw hihihi

            Dodałam nowe zdjęcia z sobotniego spacerku Oliwki, zobaczcie co ona wyprawia smile
            • kj74 Re: Poniedziałek- uff 25.10.04, 10:02
              Witajcie kochane!

              A my znowu saeme, męża do niedzieli nie ma sad

              Monjar - widziałam, że chciałas kupić Adriankowi spodenki COCCODRILLO na
              allegro smile Ja też się nad nimi zastanawiałam, ale w końcu kupiłam inne, teraz
              czekam.

              Gosiu, biedna Agatka. A wietrzysz jej pupcię i krocze? Życzymy, żeby ta ospa
              poszła w diabły!!!

              Ja daję żółtko 2* w tyg.

              Gosiu (gochagocha) w ubiegłym tyg. w Pytaniu na śniadanie było właśnie o grypie
              i tam lekarze bardzo zalecali szczepienie dzieciaków do 2 roku życia, ale sama
              nie wiem.

              Romiszcze- gratulacje kupki do nocnika. MOże my też spróbujemy, bo rano to
              dokładnie wiem, kiedy Ingusia zrobi (no, z małymi wyjątkami smile

              A moje dziecko ma dziś imieninki smile
              Pozapychałam Wam skrzynki filmikiem z basenu smile
              Niusia tez uwielbia łańcuszki, zegarki, piloty, telefony, różnego rodzaju
              opakowania plastikowe, foliowe, papierowe (przed chwilka zjadała pudełko po
              toffifee). Teraz jest na etapie rzucania/wyrzucania zabawek.

              W piątek byłyśmy u jej koleżanki (dwa dni młodsza). Ingusia nie mogła nadziwić
              się łysej główce Ninki, wymacała jej dokładnie łepek, a z kolei Ninka ciągnęłą
              Ingę za włoski smile
              Fajnie razem wyglądały. Ninka jest mniejsza o pół głowy, ale za to więcej waży.
              Teraz widzę, że moje dziecko jest bardzo wysokie (no, ale tata ma 1,90m) i
              chudzielec z niejsmile

              A mamusia w piątek wybiera się do fryzjera. Muszę ściąć włosy, bo zostało ich
              tak mało, że kucyk mam cieńszy niż Inga.

              No to na tyle.... smile
              • aagnieszka12 Re: Poniedziałek- uff 25.10.04, 10:14
                No śpimy, więc mam troszkę więcej czasu .
                Jak czytam Gosiu o Twojej bidnej Agatce, to aż mi się smutno robi, a jak
                napisałąś, że nie może spać, bo ją swędzi to już w ogóle mi smutno sad MAm
                nadzieję, że teraz po tej poprawie to już jej szybciutko minie!!!!!!

                A swoją drogą oglądałyście wczoraj "Pod napięciem"??? Też biedny maluszek, jak
                można 11 miesięczne niemowle pobić na śmierć!!!??? sad jak w ogóle można bić
                takie maleństwo od urodzenia!!! Też czasem ponoszą mnie nerwy, ale wtedy kłade
                Oliwkę w łóżeczku i czekam chwilkę, aż mi przejdzie, albo zrobi mi się jej
                szkoda za 10 sekund smile
              • yasmin24 Re: Poniedziałek- uff 25.10.04, 10:16
                Echhh my Kasiu tez sami w domku, jedyna pociecha, ze mezus na nocki do domu
                wraca. Coz za los!!
                My juz po wizycie u lekarza, Albercik zdrowy, tylko ciagle obrzeknieta sluzowka
                w nosie. Pan doktor przepisal nam jakies inne kropelki do nosa, ale generalnie
                nic sie u malege nie dzieje, tylko zebiska ida i przebic sie nie moga. Dzis w
                nocy nie mogl biedak oddychac, plakal okropnie, i nie chcial ssac. Skutek tego
                taki, ze jadl dzis w nocy tylko jeden raz, i to nad ranem.
                Zalilam Wam sie jakies 3 tygodnie temu, ze Albercik malutko ssie, ale okazalo
                sie, ze ssie bardzo efektywnie, bo mam tyle pokarmu, ze sie leje jak z kranu.
                Odciagnelam w porze karmienia 300 ml i jeszcze piersi byly twarde, ale juz nie
                moglam, bo bolalo... Mysle, ze ma to zwiazek z tym, ze odpuscilam sobie dietke.
                Coz przybylo mi znow 2 kg, ale za to mleczarnia na pelnych obrotach. Tak wiec
                nie odstawieniam, chociaz juz o tym myslalam.
            • kali_jj Re: Poniedziałek- uff 25.10.04, 10:10
              ach.. my przed spacerkiem więc na moment..
              hmmm
              ponowny brak konkretnych planów na dzis.. adam do pracy,my na spacerek a i
              potem do lekarza żeby wpisał wyniki USG

              ech
              tak więc dzien jak co dzień

              miłego wam dzionka
              zdrówka i usmiechu
              • kali_jj Re: Poniedziałek- uff 25.10.04, 10:12
                przede wszytkim agatce dużżżżżżżżżzzzo zdrówka..krzyczy Igo!

                Ingusia na basenie:REWELACJA!!
                • magdawe Re: Poniedziałek- uff 25.10.04, 12:28
                  Proponuje zrobic liste polecanych Allegrowiczow i tych zdecydowanie NIE
                  polecanych

                  POLECANI:
                  - Mokun


                  NIE POLECANI:
                  - gamon75
                  - prota1214

                  Gosia - ciesze sie, ze L52 pomoglo.

                  Biedna nasza Agatka, ale rzeczywiscie swiatelko w tunelu dodaje otuchysmile))

                  Kasia - Inga jak zwykle szokuje wlosamismile)) Super nurek. Moja Jagodka tak samo
                  sie zachowuje po zanurzeniusmile))

                  Aga - Oliwka wyglada na takie wieksze dziecko. Szok, jak ona fajnie stoismile)
                  Sliczne kolory wozeczka - co to za wozek?

                  Buziaki,
                  • kasiabryl Nocnik i taklie tam.. 25.10.04, 12:59
                    Witam po weekendzie!!
                    Dziewczyny czy Wy już wszystkie sadzacie dzieciaczki na nocnikach? Ja jeszcze
                    ni, nawet nocnika nie mam sad To juz czas???? moze cos przegapiłam...
                    Kasiu, nie dostałm filmu Ingi z basenu, bardzo prosze smile))
                    Od jutra mam remont w biurze, będę pracowała w innym i raczej nie dorwę się do
                    netu, takze "uwłyszymy" sie najwczęśniej 2.11.2004 sad(( Już mi smutno.
                    Ale Agatka (Gochygochy) już się do tego czasu "Wyospi" a inne
                    dzieciaczki "wykatarzą" i zaskoczycie mnie mnóstwem pozytywnych postów.
                    Całuję was Mamcie mocno i juz tęsknię.
                    Kasia
                    • kabr4 Re: Nocnik i taklie tam.. 25.10.04, 13:01
                      AAA ten post wyzej to ode mnie, zapomniałam sie wylogować.
                      Kasia
                      • xyz24 domowe zupki 25.10.04, 13:46
                        Mamy,
                        była mowa o przepisie na zupke domową. Czy któraś może sie podzielic,
                        przypomnieć? Ustatnio chyba dodałam za dużo kalafiorka i Karolinkę bolał w nocy
                        brzuszek. Jakie warzywa gotujecie?
                        Poza tym, Karolinka coraz niechętniej ciągnie cyca. Fak, że pracuje cały dzień,
                        ale teraz nie moge już nawet odciągnąć 100ml mleczka w porze obiadowej. Ja
                        wracam z pracy to nie chce cyca, po kąpieli nawet odmawia. Może jest poprostu
                        najedzona. Nie dokarmiam jej żadnym mleczkiem, tylko rano kaszką mleczno-ryżową
                        Hippa.

                        Nowe zdjecia !!!
                        agnieszka
                        • kabr4 Arti Voyager 25.10.04, 15:12
                          Czy którąs ma lub testowała ten wózek-spacerówkę???? Ysmin nie ty
                          przypadkiem???? Podoba mi się ale byłabym wdzięczna za opinie.
                          Kasia
                          • nicole369 Re:Marzec2004 25.10.04, 16:40
                            Czesc!

                            Mam problem z moja mala - przestala jesc mi zupki. Kiedys je uwielbiala, zato
                            miala dlugie zeby na owoce, teraz na odwrót. Martwie sie, bo przez to nie je
                            mieska, które sa w zupkach. Z zóltkiem jest jeszcze gorzej. Iwo, ty chyba
                            pisalas, ze Malgosia tez nie chce sloiczków -przeszlo jej to?
                            Ugotowalam nawet sama- wyszla mi wielka porcja na 6 razy, ale moja córcia
                            pogardzila talentem kulinarnym mamusi, plula dalej niz widziala. Za to z mojego
                            talerza je chetnie, ale nie moge jej za duzo dawac, bo mocno doprawione i
                            smazone najczesciej. Poradzcie, co mam robic -wciskac na sile to ,czego nie
                            lubi, czy przeczekac?

                            Co do allegro- polecam eleonor77, ale ona sprzedaje tylko nowe rzeczy, chyba
                            najtaniej ze wszystkich. Miedzy innymi ma ksiazeczke intraktywna 3d tiny love.
                            Malo na razie kupuje, wiec jeszcze nie znam nieuczciwych sprzedawców.

                            Ulubiona zabawka mojej dzidzi - pies Max!!!

                            Zyczymy szybkiego odpadania strupków agatce. Pa.
                            Marzena.
                            • nicole369 Re:Marzec2004 25.10.04, 16:48
                              Zpomnialam o:

                              -Kasiu, dzieki za basenowy filmik - Ingusia jak zwykle cudna, takze jako mokra
                              wloszka
                              -nocnika nie mam, ale chyba polece kupic, bo jestem zalamana iloscia pieluch
                              okupkanych i wyrzucanych codziennie
                              -pytanie do smoczkowych dzieci, czy nie bylo problemu z przejsciem z malego
                              smoka na wiekszego( po 6 mies. zycia ), bo u nas problem jest - uzywamy nuka

                              Marzena.
                    • ania.iga1 Re: Nocnik i taklie tam.. 25.10.04, 16:36
                      Kasiu ,ja juz nocnik posiadam(a raczej Iga)-dostalam w prezencie na poczatku
                      ciazy.Nie wiem czy to juz czas,moja Igla jeszcze nie potrafi stabilnie siedziec
                      wiec jeszcze chyba poczekamy.Ale jak tylko przestanie kiwac sie na boczki to roz
                      oczniemy nauke.Juz nie moge sie doczekac.
                      Mamcie!Czy juz (i od kiedy)wozicie swoje szkraby w spacerowkach?Ja juz raz
                      wzielam Ige,na taki spacerowkowy spacer,ale niezbyt to wyszlo:albo Iga jest za
                      mala,albo wozek za duzy??Gdzies mi w nim zniknela.Sadzam ja wiec normalnie w
                      duzym(gondoli)wozku,ale ma frajde...Tylko to jakos tak dziwnie wyglada.
                      Moja Idzka
                      • ania.iga1 cholipcia 25.10.04, 16:44
                        Zamiescilam zdjecie a raczej chcialam zamiescic na tej stronie ale cos
                        (znowu) jest nie tak-chyba za duze?Ale na ZOBACZCIE juz jest to nie
                        wiem moze za duzo tekstu?
                      • mascarbone Re: Nocnik i taklie tam.. 25.10.04, 16:55
                        Brunio jeździ spacerówką odkąd skończył 6 mcy. Też się trochę w nim "topi", ale
                        już się przyzwyczaiłam do tego, a mały jest zachwycony, bo podziwia świat.
                        • ola2004 Re: Nocnik i taklie tam.. 25.10.04, 17:26
                          Wszystkiego naaajlepszego dla Ingusi z okazji pierwszych w życiu imieninek!
                          A Haneczka wczoraj skończyła 7 miesięcy, ale duża panna-Hannasmile
                          gocha - cieszę się że Agatka czuje się lepiej, przesyłamy jej buziaki.
                          A mój Tommek na nockisad
                          Pa trzymajcie się!
                          • ola2004 Re: Nocnik i taklie tam.. 25.10.04, 17:37
                            Przypomniało mi się,że wkleiłam fotki Hani z chrzestną, pasmile
                            • kali_jj Re: Nocnik i taklie tam.. 25.10.04, 19:11
                              witam w poniedziałkowy wieczór
                              bylismy u lekarza w poradni preluksacyjnej i wszsytko jest ok. jeszce tylko do
                              pediatry z tymi wynikami morfologii, myż\ślę, ze takie wyniki mogą świadczyc o
                              jakiejś ukrytej alergii..oby nie..
                              co do nocnika..to my też się zastanawiamy-Igo kupke robi przeważnie po obiadku
                              zupkowym, kiedy po jspacerku i jedzeniu wymienie mu pieluszke.. wtedy na czysta
                              robi kupala.. bo domaga sie wymiany pieluchy..i tak jest od jakiegoś czsu.. że
                              kapa idzie na świeżutka pieluszkę!!!!

                              acha..dzis dałam Igo pierwszy raz żółteczko.. tzn.pół wrzuciałam na 170 gram
                              zupki (myslałam,że nie będzie widać że jest jajeczko-jakie było moje zdziwinie
                              kiedy było widac tylko jajeczko!!!!
                              a mały spryciula wypluwał jajko.. na szczęscie nie zawsze .i większą część tej
                              połówki zjadł,uffff

                              co tam jeszcze..
                              dzwoniła dzis moja mama..mają remont,i wczoraj coś tam sprzątali i koło 17ej
                              stwierdzili, ze juz nic nie robią-mama tylko pościel do pralki wrzuciała i
                              pralkę załączyła.Po zakończeniu prania mama wstaje żeby pranie wywiesić i ... z
                              fotele wstała w wodę..
                              całę mieszkanie im zalało..na 10cm.wysunęłą się rura odprowadzająca wodę..
                              i od nowa sprzątanie..to co się własnie wyprało-pooszło na podłoge do zbierania
                              wody..musieli zerwać wykłądzinę w przedpokoju...ech...i w dodatku mama mówi, że
                              strasznie sie ślizgali,bo woda jeszcze z proszkiem z praki wyszła...

                              hihi (to przypomniało mi historię,kiedy moja mama właśnie skończyła pastować
                              podłoge w całym mieszkaniu..i zakończyła tą czynnośc w przedpokoju na
                              dywanie.po czym zawołała nas wszsytkich i mówi:uważajcie,bo wypastowałam
                              podłogę,noście pantofle.po czym wstaje żeby iśc do kuchni odpocząć i znika......
                              nie maiłą pantofli..hihi.a wypastowała wtedy tak, zę ładnych parę tygodni
                              ślizgał się nasz pies jak leciał do kuchni na jedzenie...)taka mała dygresyjka..

                              dobra ide na kolację (jogurcik gruszkowy z płatkami,mniam....aaaaaaaaaa jadłam
                              nowośc bakomy, jogurt z muesli..śliwkowy całkiem niezłe..pożywne,polecam!)

                              do pokąpieli.


                              ps.nadal nie widzę zdjęć napisałam już do obsługi portalu..
                              • kali_jj literówki 25.10.04, 19:13
                                przepraszam za te przeokropne
                                literówki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 25.10.04, 20:14
                                  Witam serdecznie
                                  Kasiu jestem pod ogromniastym wrażeniem poczynań Ingi na basenie!Co prawda
                                  oczka robiły jej się okrągłe ale widać, że dzielna z niej dziewczynka.

                                  Z nocnika to Martyna chyba jeszcze nie będzie tak szybko korzystać, bo ....mnie
                                  się nie chce w to bawić.Jakoś nie mam specjalnego przekonania co do tego, że
                                  nasze dzieciaczki (a napewno moje )jest już na to gotowe, a "łapać" to naprawdę
                                  mi się nie chce.Natomiast wszystkim mamom i dzieciakom, które już się tego
                                  uczą - wielkie gratulacje!

                                  Yasmin, z tą ilością odciąganego mleka znowu mnie zaskoczyłaś.Jak Wy to robicie
                                  dziewczyny?Ja piję te pierońskie ziółka a efektów jakoś nie widzę.Martyna
                                  wysysa mnie dokładnie w nocy(dzisiaj co 2 godziny)a w dzień mam mało i
                                  dokarmiam czym tylko się da, chyba kupię jeszcze sinlac, bo kaszki i deserki
                                  zupełnie jej nie odpowiadają.

                                  Dzisiaj przekroczyła magiczną do tej pory granicę i doczołgała się z pokoju do
                                  łazienki, w której tatuś chyba za długo zabawił.Świetnie jej już idzie to
                                  czołganie, tylko brudasek nam się niesamowity wieczorem objawia (no i ładnie,
                                  wyszło jak mam czysto w mieszkaniu smile

                                  Pogoda u nas przepiękna, dziecię wyspacerkowane, tyle że niestety z nianią a
                                  nie z mamą - pierońska praca.

                                  Zdrówka dla Agatki, a dla Ciebie Gosiu "dzielności".
                                  Pozdrawiam Aneta.
                                  • aania79 Re: MARZEC 2004 część III 25.10.04, 21:17
                                    do ania.inga
                                    tu nie mozna zamieszczać zdjęc, tylko na ZOBACZCIE.I podaj linka do tych zdjęć,
                                    bo nie mogę znaleźć.
                                    • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część III 25.10.04, 22:38
                                      Magdawe wózek mamy Voyager z Deltima, bardzo fajny poza wagą sad
                                      Nie pamiętam już od kiedy wozimy się w spacerówce, chyba od sierpnia, jak
                                      Oliwka siedziała.

                                      A co do nocniczka, to ja już wcześniej chciałam go kupić, ale tatuś stwierdził,
                                      że to za wcześnie, ale teraz jak od wczoraj zaoszczędziliśmy dwie pieluszki na
                                      kupkach big_grin to mu się podoba

                                      Nie pamiętam, co jeszcze chciałąm wam napisać moje drogie, dlatego kończę
                                      Dobranoc
                                      • kali_jj Dobranoc.. 25.10.04, 23:24
                                        tradycyjnie..
                                        spokojnej nocki życzą karolcia, adam i Igo
                      • kali_jj Re: Nocnik i taklie tam.. 25.10.04, 22:09
                        ania.iga1.ja o wózku..
                        cóż my mamy wózek chicco pick up duo air..i od początku nie mamy gondoli
                        na początku maiałam taką wkałdkę do wózeczka ale od dawna Igo jeździ w wozie
                        spacerowym
                        i jiż tak się do tago przyzwyczaiłam.. że nie gubi mi sie w ogromie
                        wóza..bardzo go lubię w takiej pozycji..i on uwielbi soedzenie i mieś
                        przestrzeń..
                        teraz zamontowałm mu taką póleczkę z przodu i z zamiłowaniem w nią wali czym
                        popadnie...
                        • godiva Re: Nocnik i taklie tam.. 26.10.04, 08:37
                          Czesc mamusie z marcowiatkamismile

                          Na początku do nicole - moja mala tez uzywa smoczka - do usypiania i niestety
                          juz od dawna probuje ja przekonac do wiekszego smoka (tez NUK), na razie z
                          marnym efektem, mam wrazenie, ze mala sie dlawi i ma odruch wymiotny - dalam na
                          razie spokoj, choc martwie sie troche o zgryz. i mam zgryzsmile

                          Co do nocnika - to moja mala zrobila pare razy kupe do nocniczka, ale warunek
                          jest oczywisty - kiedy widze, ze kupa w drodze, sciagam z niej porty i hop na
                          nocnik. Niestety reszta rodziny o to nie dba i chyba tez dam spokoj, zeby malej
                          nie zrobic wody z mozgu. Wazne, ze nie ucieka z nocnika, jak na razie.

                          Ankubek - ja tez jestem pod wrazeniem czystosci mojego domu!!! Ubranko malej po
                          calym dniu takiego lazenia to istny koszmar, nawet ostatnio wzielismy sie za
                          pranie dywanu, ale na nic to wszystko...

                          Wczoraj mala znow mnie zaskoczyla; pilam sobie herbate z kubka (a w zasadzie
                          mialam dopiero zamiar sie napic), Ewunia przysunela sie do kubka, ja myslac, ze
                          chce sobie go pogryzc, dalam jej go, a ta mala spryciula zaczela wysysac
                          herbate w najlepsze. Idac za ciosem przygotowalam jej herbatke Bobovity do
                          kubka z pokrywka, ale bez pokrywki i mala wypila prawie 100 ml - bylam w szoku,
                          bo pijac z pokrywka jest bardziej polana! No coz - dzieci chyba nigdy nie
                          przestana nas zaskakiwac. Musze tylko sprawdzic, czy to byl jednorazowy wyczyn.

                          Poza tym mala ciagle nic nie mowisad(( Tzn. piszczy sobie w roznych tonacjach,
                          mowi aj i e (chyba mnie tak wola), ale to zdecydowanie za malo jak na jej
                          wiek...Poradzcie, bo naprawde sie juz tym martwie.

                          A ja dla siebie tez poprosze o porade, strasznie mnie boli gardlo, po prostu ie
                          jestem w stanie przelknac sliny i to nie, ze drapie, tylko BOLI jak diabli.
                          Macie jakis sposob (karmie piersia).
                          • gochagocha Kolejny dzien bez spaceru ... 26.10.04, 08:57
                            Musialam sobie znowu notatki porobic hehe

                            kali-jj - Karolciu, nicole369 - Marzenko, Olu2004 - Olgo, Ankubek - Anetko
                            dziekuje za zyczenia dla Agatki, jak widac dobre fluidy do niej docieraja bo
                            jest lepiej

                            Aagnieszko12 - Agnieszko a Ty nie pisz, ze sie smucisz tylko przesylaj dobre,
                            radosne fluidy !!! Oliwka swietnie stoi !!! Moja mala pod wzgledem fizycznym
                            jest bardzo malo rozwinieta - siedzi i przewraca sie na boczki. To wszystko.
                            Polozona na brzuchu beczy wiec chyba o raczkowaniu moge zapomniec i biedny
                            Mateo nie doczeka sie siostry goniacej go po mieszkaniu na czworakach !!!

                            Wczoraj byl dramat przy jedzeniu zupy. Agatka otwierala buzke, chciala jesc -
                            to bylo widac, po czym jak wlozylam jej do buzi porcje to byl ryk i szybkie
                            polkniecie albo placz i parskanie. Zjadla w ten sposob caly sloiczek ale od
                            parskania, plucia, placzu cala kuchnia byla w zupie i to pol biedy bo starlam
                            kafle ale i ja i moje wlosy i ona. Lekarka stwierdzila, ze na pewno ma rany w
                            buzi bo ospa tez atakuje buzie i stad ten problem. Wieczorem deserek wszedl
                            dobrze - 3/4 sloiczka. Ciesze sie Dziewczyny, ze je bo to znaczy, ze wraca do
                            zdrowia. Clemastyny tez juz jej nie daje a pomimo to przesypia noc i w dzien
                            tez spi dobrze.

                            Kasiu (kj74) - filmik z basenu ekstra, Ingusia swietnie wyglada z tymi wloskami
                            przy tym drugim lysym dzieciaczku. Daj znac co postanowilas w sprawie
                            szczepienia p.grypie. Do mnie dzis przychodzi pediatra to tez jej zapytam. Co
                            do krocza Agatki to wczoraj lekarz poradzil mi telefonicznie roztwor gencjany
                            (fioletu) tak wiec teraz Agatka jest fioletowa pod pieluchom. Kasiu !!!
                            Powodzenia u fryzjera i pochwal sie nowa fryzura.

                            Specjalnie pisze posta rano bo wieczorem jestem poddolowana tym siedzeniem w
                            domu w tak cudna pogode. Ehhh ... Wszystkich Swietych tez mamy z glowy bo
                            Agatce na pewno nie bedzie wolno wychodzic i kolejny rok pod rzad nie odwiedze
                            swojego dziadka (w zeszlym roku ciaza lezaca).

                            Milego dzionka
                          • gochagocha Do godivy 26.10.04, 08:58
                            Moze sprobuj tantum verde - do plukania i plucz gardlo. Tylko tyle moge Ci
                            poradzic bo nie mam na tym polu (na szczescie) zbyt duzych doswiadczen.
                            • aania79 Nocnik 26.10.04, 09:21
                              Podziwiam mamy, które sadzaja na nocnik-to bardzo odważne, tylko,że nie
                              liczcie , ze dzieki temu dzieciaczki zaczną wołać ze im sie chce smile.Kojarzenie
                              między tym ,że się chce i się za chwilke "zrobi" wykształca sie w mózgu ok 1,5
                              roczku a czasem dłużej.Czytałam kiedyś takie opracowanie, że rodzice krzycza na
                              dzieci, że nie umieją siusiać do nocniczków i każa je za to ze zrobiło w
                              pieluszkę, a niektóre po prostu jeszcze w wieku 2 latek nie wiedza o co chodzi.
                              Ale rzeczywiście podbiegając z nocniczkiem do naszych pociech w trakcie...
                              mozna zaoszczędzic na pieluchach! ZAwsze coś!
                              I tu pytanie do mam karmiących często w nocy.Czy przewijacie dzieci? Bo moja
                              coś ostatnio je co 1,5 godzinki w nocy no i raz conajmniej musze jej zmienić
                              pieluszkę, bo więcej siusia.A wy? Zmieniacie w nocy?
                              • aania79 Re: Nowe zdjęcia 26.10.04, 09:36
                                Wczoraj wydziergałam sama na drutach czapeczke dla Zuzi.Zobaczcie na
                                ZOBACZCIE! smile
                              • aldonka28 soczki 26.10.04, 16:24
                                Tak sie zastanawiam czy aby małemu nie podawać soczków typu "Kubuś". Dzisiaj
                                dałam mu spróbować i było... mmmm... pycha! Czytałam skład i taki sam jak np.
                                soczek Hippa. Myśle przede wszystkim o względach finansowych, bo powoli nie
                                wyrabiam (zupki, kaszki, mleczka itd.).
                                Pozdrawiam serdecznie, zdrowia dla maluszków.
                                Aha musze sie pochwalić Karol zasypia sam w łóżeczku! i w nocy nic nie je,
                                tylko budzi sie aby sie napić. jak by tu go przekonać aby spał całą noc? myśle
                                jednak, że nastąpi to niebawem. Pa!
                                • kali_jj Re: soczki 26.10.04, 18:31
                                  dziewczyny i co?
                                  wtorek znó za nami..
                                  wtorek za wtorkiem!
                                  my o smoczkach nic nie wiemy-więc się nie wypowiemy,
                                  za to też się pochwalę że igo teżzasypia w łóżęczku wieczorem
                                  karmię go w duzym pokoju i jesli zaraz przy (.) nie uśnie siedzę z nim chwilę i
                                  zanoszę do łóżeczka..
                                  wczoraj go zostawiłam i sam usnął wpatrzony (lekkapoświata z przedpokoju była)
                                  w czerwonego kraba

                                  ale najlepiej usypia adam-poporstu zanosi go do łóżeczka i klepie po pupci(ja
                                  tez klepię-mamy taki zwyczaj, ze nie miziamy bujamy czy inne-my po pupce
                                  poklepujemy) i mały usypia!!!!!!!!
                                  w nocy tez wstaje Adam-i nie ma płaczu..jak przy mnie.."mama,daj cyca..to usnę"
                                  hihi
                                  tatulko nie ma cycusia..i nie ma co płakać.."lepię sobie pójdę spać"
                                  i śpi.
                                  cudeńko moje..
                                  • monjar6 Re:WIRUS !!!!!!-komputerowy!!! 26.10.04, 18:55
                                    Kali rozsyłasz wirusy zobacz tu:

                                    bezpieczenstwo.onet.pl/falszywki.html?oid=289494
                                    wiem ,że nie specjalnie ,ale lepiej sprawdż zanim porozsyłasz emaile w dobrej
                                    wierze !!
                                    Poza tym Aniu ja karmię w nocy ze dwa razy ,ale odkąd mamy pampersy 4+ to mały
                                    nie przesikuje ich i przewijam dopiero rano tzn.5,30-6,00 .U nas wszystko ok!
                                    poza tym,że coś w nosku siedzi ciągle i nie wiemy co to sad( tak samo chyba ma
                                    Mati-Gosi(balbina16) tak?Jak będziesz coś wiedzieć to daj znać co
                                    to.Pozdrawiamy!!
                                    p.s:śliczna czapeczka Aniu!!
                                    Mój Adrianek!
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13970017
                                    • kali_jj Re:WIRUS !!!!!!-komputerowy!!! 26.10.04, 19:13
                                      sory dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                      za wirusa
                                      dostałam to do mojej siostry juz jej też wysłaałm

                                      przepraszam
                                • gosiaa_p Re: soczki 26.10.04, 20:37
                                  Aldonka soczków Kubusia niepolecam bo sa bardzo tuczące dla dzieci ( koleżanki
                                  córcia duza bo 6 lat ale tak sie doprawila tymi soczkami ze musiala byc na
                                  diecie). Ja daję Mattiemu herbatki Impresa lub Hippa kosztuja ok 9 zl (
                                  Bobovita też) a nawet w promocjach mozna trafic taniej po 7 zl ( W geanie teraz
                                  tak jest) dajesz 1 lyzeczke na 100 ml wydajna i w sunie oplacalna. Sa bardzo
                                  smaczne i nieslodkie!!!
                                  Gosia
                                  • kali_jj Re: soczki 26.10.04, 21:06
                                    co do soczkó to tęz mi się wydaje że nie są dobre.. mają cukier, nie?

                                    A.poszedł własnie do naszych znajomych po wózek.koleżanka wywozi dzieci do
                                    Łodzi a jjej mały juz z niego neiekorzysta..zobaczę jak się jeździ lżejszym niż
                                    nasz (13kg) wózkiem mają spacerową inglesinę cośtam-cośtam jeszcze taką z
                                    normalną rączką nie podwójnymi rączkami..(wiecie jakimi)jakoś nie widzi mi się
                                    prowadzenie takim wóżkiem.. jak to się robi jedną ręką????

                                    dobra..lecę na bawarke i czytam książki.. naukowe niestety..załatwione mam
                                    książki z biblioteki uniwersyteckiej do pracy mgr któą musze poprawić (sic!!!!)
                                    szcególnie pierwszy rozdział,który gotowy jest od półtora roku!!!!!!
                                    ech

                                    pozdrawiamy i jakby co:

                                    DOBREJ NOCKI!!!!!!!!!!!!!!!
                                  • yasmin24 :)) 26.10.04, 21:07
                                    Witam was kochane
                                    Kasiu (kabr) nie znam wozeczka Arti, ja ciagle poszukuje spacerowki,
                                    przeprosilam sie z naszym dwufuncyjnym roanem i mysle, ze przejezdzimy w nim
                                    spokojnie zime.

                                    U nas z pampersami niestety sie pogorszylo, od jakis 3 tygodni uzywamy tych
                                    nowych active, sa beznadziejne, maly placze ok 5 rano i trzeba go przewijac,
                                    zasypia jak tylko sciagne mu mokrego pampera, i potem juz jak spi zakladam mu
                                    nowa pieluszke.

                                    Zapomnialam co mialam dalej napisac, moze potem dokoncze, papa
                                    • kali_jj yasmin ty zapomniałaś-ja sobie przypomniałam! :) 26.10.04, 21:21
                                      własnie a propos pieluszek

                                      ja do tej pory (tfu tfu)nie maiałam jakiś dziwnych doświadczeń.
                                      na początku w szpitalu mieliśmy new borny pampersa..
                                      a potem używalismy pieluszek, których pewnie nie znacie..
                                      firma hartmann (robią podpaski ria, płatki i wkłądki..itp. a także rzeczy do
                                      szpitali)pieluszki Fixies i byłam bardzo zadowolona szczególnie z tych dla
                                      maluszka bo miały ekstra wycięcie na pępuszek. i potem większe-problem był
                                      jednak w cenie-40 paczka i nie była to standartowa ilośc jak w pamersach czy
                                      huggis..i to, że musiały przyjeżdżać aż z Łodzi.normalnie chyba nie są dostępne
                                      w marketach..(acha firma robi tez pieluchomajtki dla dzieci i dorosłych) i są
                                      dostępne w aptekach i punktach medycznych.
                                      potem znó na pampersy sie przerzuciliśmy sie ale niezbyt mi pasowały. takie
                                      sztywne,nieprzyjemne
                                      i teraz używamy bella happy (8-18) i dziewczyny jestem zadowolona.nie używałam
                                      nigdy huggies,więc do nich nie mam porównania.i teraz mam kilka znó fixies
                                      hartmanna (11 i więcej) i teraz widzę różnicę..sa takie mięciutkie..milutkie.na
                                      prawdę fajne.ale cena.. i dostępnośc.tak więc chyba zostaniemy przy bella happy.

                                      ale się rozpisałam
                                      to nie miała byc historia karoci,adama i Igo jak używali pieluszek..

                                      sorka
                                      • aania79 Re: yasmin ty zapomniałaś-ja sobie przypomniałam! 26.10.04, 21:53

                                        Właśnie! Odkąd mamy pampers activ Zuzanne trzeba przebierać w
                                        nocy...Ech...Muszę chyba zmienić, tylko na jakie?
                                        • kali_jj Re: yasmin ty zapomniałaś-ja sobie przypomniałam! 26.10.04, 22:12
                                          co do pieluszek..to nie wiem jak to będzie z tymi bella happy jak Igo zacznie
                                          być bardziej ruchliwy przestrzennie..teraz się przemieszcza ale na
                                          siedząco..lub w pozycji wpół leżacej..
                                          a przy raczkowaniu kiedy nóżki się ruszają i pieluszka inaczej
                                          pracuje..zobaczymy ale pewnie nie kupie pampers active-czytając wasze
                                          posty..cóż...
                                          sory pampers
                                          • ankubek BEZNADZIEJNE PAMPERSY! 26.10.04, 22:16
                                            Przed chwilą musiałam przebrać Martynę CAŁKOWICIE!Tak się zesikała,
                                            że "wspaniały"pampers nic nie wciagnął tylko wszystko wypłynęło górą.

                                            Złośśśśććć mnie wzięła jak diabli.

                                            uffff, idę spać, oby jak najdłużej czego i Wam życzę, ankubek
                                            • kj74 Re: BEZNADZIEJNE PAMPERSY! 26.10.04, 22:33
                                              raz tż tak miałam smile
                                          • kj74 szybko, żebym nie zapomniała.... 26.10.04, 22:23
                                            na forum ezakupy bardzo chwaliły dziewczyny pieluszki z Lidla, ale tam mają dwa
                                            rodaje, to mają być nie z ceratkami czy z folia tylko te drugie. Ja Ingusi
                                            raczej nie przebieram, ale wczoraj byłam na angielskim (spałysmy u rodziców).
                                            Jak wróciłam o 19.30 to okazało się, że Inga marudziła a jak dorwała się do
                                            cyca to aż do krwi wink wyssała i zasnęła. Pieluszka była zmieniana ok. 18 i
                                            około 4.30 jak się przebudziła na cyca to jej meniłam. Normalnie nie zmieniam.

                                            Aniu79 zdolna z Ciebie bestyja!!! (czapeczka)

                                            Gosiu (Yasmin) no i mam nowa klawiaturę, ale cholerka nie mogę się do niej
                                            przyzwyczaić, wolałam tą z pościeranymi literkami smile

                                            Gosiu (gochagocha) idę do szczepienia (WZW) 3 list. to zapytam o szczep. na
                                            grypę. A co do chwalenia się nową fryzurą to zależy jaki będzie efekt smile

                                            A spacerówką to jeździmy od lipca chyba czy sierpnia.

                                            Poza tym to nic dobrego tzn. nowego.
                                            Byłam na czacie, ale pustki.
                                            • kj74 krzesełko Meggy 26.10.04, 22:25
                                              jak ktoś chce to sprzedaje się na allegro za 125 zł
                                              www.allegro.pl/show_item.php?item=33096647
                                              • kali_jj Dobranoc.. 26.10.04, 22:30
                                                tradycyjne karolciowe:
                                                dobranoc wszystkim!!!!!!!!
                                                małym i dużym
                                                chorym i zdrowym!!
                                                buziaczki
                                              • gosiaa_p Re: krzesełko Meggy 27.10.04, 19:04
                                                Jak juz kupujecie to polecam to niebieskie : dziura w blacie na sLOiczek czy
                                                kubek i ma boki dzieki czemu zabawki nie wypadaja smile)Mattim sobie swoke bardzo
                                                chwali smile) Fajnie sie karmi i dzidzia zadowolona bo moze w blat taraBANICsmile)
                                                Gosia

                                                potem wiecej bo chłop znowu w delegacji i musze kapac Dziduna
                            • aagnieszka12 o smoczkach 26.10.04, 09:57
                              My też na początku mieliśmy dwa nuki, ale jak kupiłam w maju Oliwce okrągły z
                              canpola to już zostałąm przy okrągłych. Wygodniejsze dla małej, bo sama sobie
                              go może włożyć bez możliwości włożenia do góry nogami, bo tarczkę ma wyciętą z
                              obu stron. Ale od 6 miesiąca nie ma silikonowych sad a kauczukowewydają mi się
                              takie be i są dużo większe.
                              Za to znalazłam z nuby i jest extra, podaję linka do stronki dla
                              zainteresowanych smile
                              www.bobomarket.pl/x_C_I__P_27511829-27510001.html
                              • aagnieszka12 o nocnym przewijaniu ;) 26.10.04, 10:14
                                A co do zmieniania pieluszek w nocy, to u nas czasem rano jest nie taka znowu
                                pełna, to zależy. Ale Oliwka je tylko dwa razy w nocy więc nie mamy takiej
                                potrzeby, poza tym pewnie by się rozbudziła, a tak to pampersik wytrzymuje smile
                                • balbina16 Re: o nocnym przewijaniu i smoczkach;) 26.10.04, 12:07
                                  Ja Matika nocą nie przewijam już od jakiś 3-4 miesięcy. On budzi się tylko raz
                                  na karmienie (poza wyjątkowymi nocami), a wtedy pieluszka jest prawie sucha.
                                  Napełnia ją dopiero (ale tak już fest) między 6 a 7.
                                  A co do smoczków, to my od samego początku jak zaczęliśmy używać to tylko Nuk i
                                  nie było problemu z przestawieniem się na większy rozmiar. Zauważyłam natomiast,
                                  że mojemu Matikowi smoczek jest już coraz mniej potrzebny-sam powoli z niego
                                  rezygnujesmile
                                  Pozdrawiam,
                                  Gosia
                                  P.S. Niestety temperatura Matikowi znowu wzrosła, oby to było tylko od zębów.
        • gosiaa_p do magdawe 26.10.04, 19:42
          Krzesełko jest firmy "MEGGY" i kosztowało mnie 155 zł ale nie w każdym sklepie
          są podaję namiary na importera: MEGGY EUROPE Sp. z o.o Cieszym tel.(033) 479
          83 84, fax (033) 8520835. ja mam w bialo-nibieska kratke ale tez jest z zółta ,
          bardzo łatwo sie sklada i rozklada. mam nosidelko do auta tej firmy i jestem z
          nigo zadowolona. Bardzo przyzwoite rzeczy za naprawde nieduze pieniadze. Aha sa
          ponoc różne modele i najdroższy ( u nas ) kosztował 195 zł.
          Gosia
    • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 26.10.04, 09:48
      Cześć!
      No to zaległości postowe nadrobione i szybciutko skrobnę co u nas, bo Matik
      właśnie się obudziłsmile
      No a u nas choróbsko dalej rządzi, w sobotę katar przybrał przerażające rozmiary
      (leciało Matikowi z niska jak z kranusad), niedziela był a wmiarę spokojna. Ale
      wczoraj pojawił si stan podgorączkowy, no i wylądowaliśmy u lekarza-całe
      szczęście, że oskrzela czyste. Dostaliśmy nowe leki, tym razem wykrztuśne, no i
      zobaczymy co to da. A do tego od wczoraj mnie na dobre tez coś wzięło: cieknie
      mi z nosa i cała jestem połamana.
      Dziś Matik też ma podwyższoną temperaturę, więc siedzimy w domu. A za oknem
      złota, polska jesień....
      Całe szczęście, że Matik jest pogodny i niezbyt marudzi przy tej chorobie, tylko
      cirkawe jak to będzie z nowymi syropami...
      Tyle od nas, pozdrawiam serdecznie
      Gosia
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 26.10.04, 09:51
      Uzupelniam ranking Allegrowiczow:
      POLECANI:
      - Mokun
      - eleonor77


      NIE POLECANI:
      - gamon75
      - prota1214

      Ja karmie w nocy czesto (a nawet bardzo czestowink i nie zmieniam pieluszki.
      Pampers spokojnie wytrzymuje, a Jagodka na pewno by sie rozbudzila, bo zwykle
      je na spiaco i potem odkladam ja do lozeczka i dalej spi. Swoja droga
      zastanawiam sie, czy ona powinna tyle jesc w nocy. Juz sama nie wiem co robic.
      Nie da sie jej oszukac woda; dzisiaj wyjatkowo udalo mi sie ja tylko przytulic
      i chwile z nia tak posiedzialam, bez karmienia, ale....... za 1/2 godziny znow
      sie obudziala, wiec dostala (.). Ale ona z oprocz butli Bebilonu zjada jeszcze
      jedna butle i (.) czasem 4 razy (!). Czy to nie jest za duzo? Nie chcialabym z
      niej zrobic pulpeta.

      Buziaki dla Agatki (az mi serce peka, jak piszesz Gosia o tych jej
      cierpieniach). Trzymajcie sie dzielnie.

      Pozdrawiam,
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 26.10.04, 19:33
      cześć Dziewczyny!
      Bradzo się cieszę, że Agatka już troszkę lepiej, chociaż bardzo przykre są te
      ranki w buzi. Miejmy nadzieję, że szybko się ta ospa skończy.
      U nas też mija dzień za dniem, nawet nie wiem kidy ucieka.
      Jeżeli chodzi o nocniczek i wysadzanie mojej Olusi, to robię to zazwyczaj ze
      wzg ekonomicznych, ponieważ jeżeli rano zmnieniam pieluszkę, a nie ma kupolka,
      to jest szansa że wyląduje on w nocniczju, a nie na swieżej pieluszce. Wcale
      nie liczę na to, że szybciej się nauczy korzystania z nocnika. Przyjdzie jej
      czas i na to, tak jest ze wszystkim.
      Dzisiaj skorzystałam z kolejnego dnia pięknej jesieni i poszłam z moją córeczką
      po pracy na spacerek. Właśnie Olusia jeszcze śpi, a ja korzystam z tej chwili.
      Jutro zrobię coś dla siebie, tzn idę do fryzjera na pasemka, bo już mam
      koszmarne odrosty i może jeszcze trochę włosy podetne. To zawsze działa jak
      balsam dla mojej duszy ...
      Generelnie mogłabym się jeszcze uszczęśliwić kupując sobie jakiś nowy ciuch,
      ale po kolei, wszystko w swoim czasie smile
      Aniu, widziałam czapeczkę, którą zrobiłaś na drutach. Śliczna czapeczka na
      ślicznej głowce smile
      Słyszałam, że najbliższy weekend ma być równie udany, jeżeli chodzi o pogodę.
      Było by po prostu świetnie. Znowu bym mogła spędzić całe dnie z rodzinką na
      powietrzu. Tak bardzo tęsknię za słońcem i ciepłem. Ach, najbardziej jednak
      lubię lato i późną wiosnę.
      Miłego wieczoru
      pozdrowionka
      Magda i
      Olusia
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 26.10.04, 21:51
        Trochę miałam zaległości w czytaniu więc nie wiem czy teraz nie zapomniałam co
        chciałam pisać, to po kolei

        Smoczka używamy aventu silikonowego i niestety te powyżej 6 miesiąca są
        kauczukowe, a ja ich zdecydowanie nie znoszę.Porównałam wielkość i wydaję mi
        się, że nie ma istotnej różnicy, w związku z tym Martyna nadal ma taki do 6
        miesiąca.Chyba też będę musiała poszukać z innej firmy.

        Dzisiaj Martynia mocno mnie zakoczyła, zjadła cały deser z bobofruta(kupiłam go
        idąc do koleżanki w osiedlowym sklepie i nie zauważyłam, że w składzie jest
        cukier).No i teraz nie wiem, czy smakował jej tak ze względu na to, że był
        słodki czy poprostu rozbudził jej się apetyt na owocki - oby to było to drugie.

        A u koleżanki istne szaleństwo, innne zabawki, nowe otoczenie, nowe
        twarze....dziecko w żywiole.

        W nocy jej nie przewijam bo nie ma takiej potrzeby pomimo tego, że bardzo
        często ją karmię, a co do nowych pampersów to ja już Wam kiedyś pisałam, że nie
        jestem z nich zadowolona.Moim zdaniem są znacznie gorsze od tych poprzednich.

        Aniu czapeczka śliczna, coś za długo kryłaś się z tym talentemsmile

        Tak mi smutno jak czytam o chorobach naszych milusuńskich - wracajcie szybko do
        zdrowia!bo mamy osiwieją.

        Ktoś pytał o lek na gardło?Przepraszam, ale nie pamiętam chyba Godiva?Mnie
        pomogła polecona przez Gosię woda z solą.Płukałam gardło i naprawdę szybko mi
        przeszło.

        Hej, hej Aneta
        • agagacek2 Re: MARZEC 2004 część III 26.10.04, 22:57
          Cześc Dziewczyny. Rzadko tu bywam ostatnio bo mam teraz kołowrót w związku z
          Oli raczkowaniem po całym mieszkaniu, a co gorsza stawaniem na nogi przy kazdej
          okazji przytrzymując sie czego sie tylko da. Mówie wam - koszmar, bo Ola co
          chwila lezy na podłodze i ryczy, a za chol...nie chce juz tylko raczkowac, musi
          wstawac i koniec. W zwiazku z tym nie mam czasu zeby spokojnie usiasc i
          poczytac/popisac na forumsad Gdzie te czasy kiedy spokojnie lezała sobie na
          macie eduk. lub w łózeczku?
          Co do pieluszek to ja uzywam najczesciej Bella Happy i jestem z nich b.
          zadowolona. W nocy małej nie przewijam, ale jeszcze nigdy nam pielucha nie
          przemokła, choc Ola je bardzo duzo i czesto.
          Co do jedzenia w dzien to najoporniej ida deserki i soczki. W zasadzie soczki w
          ogóle nie idą bo raz ze nie smakuja, a dwa ze nie wiadomo jak je podawac -
          butelki mała nie zassa, z kubka-niekapka nie umie, łyzeczke wypluwa....
          Kupilismy jej krzesłko do karmienia firmy Meggy - chyba Kasia podawała nawet
          link do aukcji krzesełka z tej firmy. Nam sie udało kupic taniej dzieki meza
          znajomym którzy maja znajomych którzy produkuja te krzesełka, wiec jestem
          bardzo happy. Małej tez sie chyba podoba bo na duzym blacie miesci sie sporo
          zabawek i na całe karmienie ma zajeciesmile
          I zapomniałam co chciałam napisac...
          OK. Ide w takim razie czytac zaległe posty.
          Aha, znikneło mi po raz którys gg, wiec cały czas jestem teoretycznie
          niedostepna i oczywiscie znikły mi wszystkie adresy. Najgorzej ze ponowna
          instalacja gg tez nie pomaga - w ogóle sie nie otwiera , jestem cały czas
          niedostepna. Czuje sie okropnie, do tej pory dzieki opisom na gg czułam ze
          jestem z wami, a teraz taka pustka w okienkusad(( Musze cos z tym zrobic.
          Na czata nie mam wieczorami siłysad Sorki.
          Całuski, do nastepnego.
    • moniko25 Re:dawno mnie nie było 26.10.04, 23:03
      ale zaraz nadrobięsmilejeśli chodzi o pampki AKTIV BEYBY są BEZNADZIEJNE może i
      ładne ale nie spełniają zadania.jeśli chodzi o nocnik to jest przydatny bo
      odkąt sma siedzi to robi kupkę w nocniczek to jakies 2 mc i mie ma problemu
      teraz zaczyna wstawać w łóżeczku ale raczkować nie umie.Napiszcie co wasze
      pociechy potrafią ile ważą, jaki rozmiar ubranek kupujecie i takie tam z życia
      Pozdrawiam Monika&Sandra
      • yasmin24 Re:dawno mnie nie było 27.10.04, 00:00
        Jeszcze raz ja, nie moge sie jakos pderwac dzis od kompa i spac sad( echhh te
        uzaleznienia.
        Trafilam dzis do sklepu eko, prowadzi go kobieta, ktora naprawde ma niesamowita
        wiedze, az mi bylo glupio, bo ja ekolog z wyksztalcenia... W kazdym badz razie
        dokonalam zakupow, glownie dla Alberta: jablka, dynia, wloszczyzna, kalarepka,
        a dla siebie miod gryczany i fachowa literatura. Z dyni i upieczonych jablek
        moja mama przyrzadzila Albertowi pyszny deserem, mniam az palce lizac ( bez
        cukru a taki slodki, ze...) Nie umywaja sie przy tym zadne gerberki ani
        bobovitka.

        Agagacek, z tym GG co sprobuj sciagnac uaktualnienia do windowsa, u mnie
        pomoglo,a tez GG jakis czas temu nie hulalo u czulam sie taka odosobniona,

        A co do pampersow, to zauwazylam, ze chusteczki tez sie pogorszyly, sa grubsze,
        sztywniejsze i jakby mniej nasaczone, beeee. Dziewczyny jakich chusteczek
        uzywacie??? Z pieluch chyba sprobujemy tych belli, choc znajomi zachwalali nam
        pieluchy tesco. Zwariowac mozna...
        • mama_bartusia Re:dawno mnie nie było 27.10.04, 00:36
          Strasznie ostatnio mam mało czasu, ale dziś już nie wytrzymałam, czytałam Was i
          piszę smile

          Godiva, ja na swój ból gardła zastosowałam na sobie dość kontrowersyjną
          aczkolwiek przyjemną metodę: całe dwa dni jadłam lody i ... przeszło. Nie ręczę
          za to głową, próbowałam tylko raz, ale nie była to grypa czy przeziębienie,
          tylko po prostu ostry ból gardła. Jak nie chcesz eksperymentować, to sprubój
          Halls-ów albo Tantum verde – można stosować przy karmieniu.

          Gochagocha, coś mi się wydaje, że jak Agatce zejdzie już to ospisko, to ruszy z
          kopyta i codziennie będzie Was zadziwiać nowymi sztukami. A Ty nie będziesz
          nadążała się nam nimi chwalić na forum. Tylko oby jak najszybciej.

          Matikowi i Gosi bardzo dużo zdrówka życzymy, żebyście jeszcze mogli skorzystać
          z pięknej jesieni.

          Kasiu, filmik z basenu bomba! Świetnie się bawicie na tej nauce pływania, a
          Inguni włoski po prostu zwalają z nóg.

          Aania, czapeczka super, ale Zuzi chyba też się bardzo spodobała. Sama nabrałam
          ochoty na robótki, chyba ruszę z jakimś sweterkiem – tylko kiedy ?!

          Bardzo mi się spodobał pomyśł z rankingiem allegrowiczowych sprzedawców –
          super. Ja boję się sparzyć, tym bardziej, że mąż strasznie sceptyczny tongue_out

          Ach kupiłam wreszcie kombinezonik na zimę „Tup Tup”cryingza 112 w ubranka.pl, a w
          smyku taki sam kosztował 130, i to w tym samym centrum h. – śmiesznie) trochę
          mi się w nim dziecko topi, ale do pierwszych mrozów może trochę urośnie wink, a w
          sklepach naprawdę nie ma już żadnego wyboru sad

          Yasmin – podaj mi proszę adres tego sklepu eko. Ja trochę boję się gotować
          warzywa z supermarketów i jemy na razie tylko słoiczki sad
        • myfmyf Re:dawno mnie nie było 27.10.04, 00:58
          Cześć Dziewczyny , cześć Maluchy !

          Na początek : zdrowiejcie szybko chorowitki , a zwłaszcza Agatka Gosi, co za
          pech sad

          Jeśli chodzi o pieluchy , to my używamy tylko Huggies Freedom . Pampers
          rozczarował mnie klkakrotnie już w starym wydaniu , na te nowe się nie skuszę .
          Mój starszy Miki wyrósł z pampersów w zeszłym tygodniu smile)!!!!! Święto w domu
          trwa , a Tymuś zużywa resztę jego paczki rozmiar 5 i powiem wam że pasuje mu
          lepiej niz jego 4 , przechodzimy więc na większe

          Chustek używam Nivea Soft Creme ze względu na zapach oraz to że również lekko
          natłuszczają

          Z firmy Pampers używam wyłącznie pieluchomajtki ( takie wciągane , bez rzepów)
          dla Mikusia . No teraz juz nie używam , ale jak używałam , to właśnie tych , bo
          są zdecydowanie lepsze od odopwiednika Huggies . Tylko drogie , jedne i
          drugie .

          Mam ostatnio ciężki okres z dziećmi , mało więc czytam i piszę . Nie radzę
          sobie z nimi sad Mam wrażenie, że nie nadążam za nimi i ciągły niedosyt ,
          niemożność roztrojenia się - z tym pogugać , z tym potańczyć , z najstarszą
          puzzle ... ehh . Mam ostatnio takie załamki , ze dzis przeryczałam cały
          wieczór . Najstarszą córeczkę ( 5 lat ) kładziemy o 21.00. Jeszcze dziesięc
          razy wyjdzie z łóżka ( 3 razy siusiu , 3 razy picie , wiecie o czym mówię ?)i
          jest 22 . Pogadam chwilę z mężem ( przy dzieciach się nie da , jak nie śpią
          jest non stop zajęcie i jazgot) i musimy się zabierać za chałupę (
          odgruzowywanie łopatą z zabawek i hałd rzeczy do prania lub wypranych ) i obiad
          na następny dzień ... Potem budzi się Tymuś na karmienie i tyle.
          Kurczę , na prawdę miewam wszystkiego dość . Zwłaszcza jak mi się do tego budzą
          po nocach ( wczoraj i prezdwczoraj ). Mikołaj rozbudził Tymka , ten mi zaczął
          spiewać , potem nie mogłam go uśpić , bo Miki chce żebym leżała do niego
          przodem , a Tymusia przeciez plecami nie nakarmię. No ale zrozumiałe jest też
          że dwulatek tez mnie chce przodem wink Kładę w końcu Mikusia z tyłu za Tymusiem
          i go przytulam tak że Tymek się poci między nami .Kokosiliśmy się tak wczoraj
          do 5 rano a 6,30 przyszła Marysia ze już chce śniadanko . A w dzień już 3
          dzień nie udaje mi sie położyć Tymusia po południu spać , bo Marysia i Miki nie
          mogę usiedzieć smai te 10 minut żebym go uśpiła. Ehh , niepotrzebnie Wam tu
          smęcę ...
          zyczę Wam udanego jutrzejszego dnia !
          Ola
          • mama_bartusia Usypianie i spacerówki 27.10.04, 01:12
            myfmyf - Olu, naprawdę bardzo Cię podziwiam! Cudowne urwanie głowy masz ze
            swoimi Skarbami smile, a ja tak boję się mieć właśnie drugiego dzidziusia. Sama
            nie mam rodzeństwa i nie umiem sobie wyobrazić takiej sytuacji, a z drugiej
            strony znam wszystkie smutki jedynaka. Ale Tobie i tak zazdroszczę i podziwiam.
            Jedyna taka dzielna jesteś na naszym forum. Myślę, że radość z posiadania
            dzieci rekompensuje Wam chroniczny brak czasu. A i brawa dla Mikiego!!

            Kali, gratuluję zasypiania. U nas to jest niezła szopka. Zaczynamy o 8. i tak
            do 11.-12., jak tylko uśnie przy cycusiu, przenoszę go do łóżeczka i jak
            poczuje materac pod pleckami to ryk. Nic nie daje przeczekiwanie, metoda 2-4-6-
            8, szlocha, płacze do momentu, kiedy podchodzę ja albo mąż, bo wtedy się cieszy
            i wyciąga rączki z nadzieją w oczach. Ach, ale przynajmniej, jak już zaśnie to
            przeważnie śpi do 9. rano – uff.
            Jak go zabieramy z łóżeczka, to już jest wesoły i skory do zabawy, a mój mąż
            wtedy: No on musi teraz dostać cycuia, to na pewno zaśnie.... I tak w kółko,
            kilka razy, aż wreszcie, za którymś razem już się nie wybudza i zostaje w
            łóżeczku. Także ja jestem po prostu wymaltretowana i głodna po tej 3-godzinnej
            sesji ssania, a mąż zdenerwowany, bo „na pewno coś źle robimy” i „już bym
            wolał, żeby budził się w nocy” – no pewnie że wolałby, ale ja nie!
            A sam nie chce się nim zajmować wieczorami, „żeby się nie rozbudził” – i myśli,
            że taki cwany, a ja w to uwierzę! Bo czy się bawi, czy przy (.), to godzina
            zasypiania ta sama, a mama mniej zmęczona smile i dziecko radośniejsze. No, wiem,
            wiem, przecież noc to nie pora na zabawy i zaciskam zęby i ćwiczę dalej to
            usypianie (średnio raz na 10 wychodzi i Bartuś usypia już o 9.) smile.

            Co do spacerówki, to ja od niedawna zaczęłam i to jeszcze nie na stałe. Mój
            Bartuś jeszcze nie siedzi, a w gondoli wygodnie mu się śpi (a w dzień śpi
            praktycznie tylko na spacerach). Spacerówkę biorę przeważnie do samochodu, jak
            jeździmy na zakupy, bo wygodniej niż w foteliku, a ostatnio jest taka ładna
            pogoda, że i do parku zakładam spacerówkę i oglądamy razem cudny świat
            jesienią smile. Z tymi częstymi zmianami nie mam problemu, bo stelaż zostaje ten
            sam i tylko zakładam inną górę.
            Nie jestem jednak zbyt przekonana do swojej spacerówki, mam Bebe confort i
            trochę jest dziwna, bo jednopłaszczyznowa, tzn., kiedy opuszczam oparcie
            podnoszą się nózki, kiedy podnoszę do pozycji siedzącej, nóżki też się
            opuszczają. A poza tym, to jakaś taka „płytka” mi się wydaje. Ogólnie trochę
            żałuję, że kupiliśmy taki wózek, a nie spacerówkę pełniącą też funkcję wózka
            głębokiego sad((. Same zobaczcie, tu są zdjęcia:
            www.baby.com.pl/imp/opera-trophy.jpg i
            www.baby.com.pl/imp/operarozlozona.jpg

            Oj późno się zrobiło, więc życzę tylko wszystkim miłej środy smile.

            Do usłyszenia!
            • gochagocha Środa 27.10.04, 08:14
              Myfmyf - Olu !!!
              Ja tez Cie podziwiam z calego serca. Dziekuje za zyczenia dla Agatki. W
              porownaniu z Toba to ja mam naprawde sielanke i jak jeszcze bede narzekac to
              dajcie mi w zeby !!! U nas Mateusz ma juz prawie 6 lat, jest rozsadnym i
              grzecznym dzieckiem (tak, tak, musze Go tu pochwalic), jak jest w domu to na
              czas kiedy Agatka zasypia w lozeczku jest cichutko, nie bawi sie nawet, zeby
              czyms nie stuknac przypadkowo. Jak siostra spi to mowi do mnie szeptem i
              przewaznie gra na topie. W mieszkaniu jest cichutko i mala moze sie wyspac do
              woli. No ale ma juz prawie 6 lat wiec nie ma porownania do 2-latka.
              W kazdym badz razie jak nieraz czyms jednak przypadkowo trzasnie to jestem
              wkurzona wewnetrznie, ze hej ...
              No a wieczorem jest tak, ze Andrzej myje mateo po bajce i laduje go do lozka i
              Mateo oglada sobie ksiazeczki po czym sam gasi lampki i spi. Dopoki nie bylo
              Agatki czytalam mu przed snem ale teraz przyznaje sie bez bicia juz nie czytam.
              Agatka jest kapana (teraz nie ale zwykle) okolo 19.45, szama z dwoch cycusiow,
              troche sie bawi i okolo 20.30 wkladam ja do lozeczka i zasypia. Takze choc te
              poltorej godziny mamy wieczorami dla siebie i jest to super. Jak trzeba bylo
              mala nosic to nie bylo tyle czasu bo ona na tych rekach zasypiala dluzej niz
              teraz sama w lozeczku a jak juz zasnela to przy wkladaniu do lozka sie budzila.
              I tak Olu jak sobie wyobraze ten Twoj harmider kochany to jeje ale pomysl, ze
              juz za jakis czas maluchy podrasna i juz nie bedzie takich problemow i bedziesz
              miala naprawde super !!! Zreszta wierze, ze i teraz nie jest tak zle tylko Ty
              nie dostrzegasz tego bo chwilowo widzisz same negatywy. Ja tez tak czasem widze
              swiat a potem zdarza sie cos (np. ta ospa) co powoduje ze tesknie za ta
              codziennoscia i chce, zeby juz wszystko bylo jak dawniej, zeby tylko dzieci nie
              byly chore itp.

              Jesli chodzi o przewijanie to nie przewijam w nocy no bo spi i pampers
              wytrzymuje. Bo uzywamy pampersow choc chetnie przeszlabym na tansze jakies i
              pilnie tu czytam jakie polecacie. Mamy lidla niedaleko to moze sprobuje te z
              lidla ?

              Spacerowke zalozylam w polowie wrzesnia ale wozilam agatke na lezaco lub
              pollezaco. Do spacerowki mam fajny spiworek (byl w komplecie) i rowniez to
              przemawialo za zmiana. Pakowalam ja do spacerowki, zasuwalam spiworek i nic mi
              nie spadalo, nie zsuwalo sie, nie musialam walczyc ze zsuwajacymi sie kocykami.

              Mamo-bartusia - Agnieszko! Oj z tymi postepami to watpie. Mam po prosru leniwe
              dziecko i tyle. Siedzi, siedzi a jak sie przewroci to najpierw jej to wogole
              nie przeszkadza a potem zaczyna kwiczec, zeby ja spowrotem posadzic bo samej
              jej sie nie chce, a z drugiej srrony jak jej dam palec to zlapie sie go i jest
              w stanie sie podciagnac sama do siedzenia z lezenia. Ale zeby tak samej sie
              czegos zlapac i podciagnac to nie. Jak jej zabawka spadnie za daleko to probuje
              dosiegnac reka a jak za daleko to bierze nastepna. Zero inwencji hehe

              Kasiu (kj74) - byla u nas wczoraj pediatra, odradzala szczepienie na grype.
              Powiedziala, ze dziecko nie chodzi do zlobka a poza tym , organizm jest
              obciazony szczepieniami obowiazkowymi i nie trzeba mu "dokladac". I jeszcze
              jedno powiedziala, ze trudno przewidziec efekt jaki wywrze na malej taka
              szczepionka bo i u doroslych zdarzaja sie rozne reakcje.

              No a teraz o wizycie pediatry. Otoz pani dr obejrzala Agatke i cytuje: "Juz
              dawno nie widzialam takiej paskudnej ospy u tak malego dziecka". Na plecach
              Agatka wskutek tych wedrowek po lozeczku rozsiala sobie wirusy tak, ze ma
              pecherz przy pecherzu, niektore pecherze sa swieze zupelnie, na brzuchu tez
              jest fatalna sytuacja. Najlepiej sprawa wyglada na twarzy (strupy) i nozkach.
              Pupa jest gencjana zrobiona i cala fioletowa. Najbardziej sie boje, zeby jej
              blizny nie zostaly bo przy takiej ilosci tego swinstwa zawsze mozna cos
              oderwac, naderwac ... A to dziewczynka

              Aha, pani dr zajrzala do gardla i az sie skrzywila. Tylna sciana to pecherz na
              pecherzu (ospa). Przepisala nam leki, Andrzej poszedl wykupic a dzis czytam, ze
              nie nalezy ich stosowac u dzieci ponizej 2 r. zycia. No i co ? Ospa jej
              przejdzie najwyzej pozniej a lek, jesli jej zaszkodzi to na dlugo.

              No i takie mam dylematy.

              Jeszcze wczoraj dzwonilam do mojego szefuncia a szefuncio mowi, ze szef glowny
              sie o mnie pytal bo musialy mu kadry cos nazdac, ze ciagle mam zwolnienie, albo
              urlop, albo opieke. No wiec stanelo na tym, ze szef glowny dal mi czas do
              konca roku na podjecie decyzji - albo wracam albo wychowawczy. No wiec wracam
              ale i tak mialam wrocic. Uratowala mnie moja tarczyca bo jest rzecza ogolnie
              wiadoma, ze mam w planie operacje.

              Musze konczyc bo sie za bardzo rozpisalam. Milego dnia

              Aha, co do smoczkow tez nic nie poradze bo nie uzywalam ani nie uzywam.
              • kabr4 Re: Środa 27.10.04, 10:09
                Witam! ja króciutko, dorwałam się do kompa koleżanki. Przeczytałam posty, ale
                nie mam czasu pisać.
                Pozdrawiam
                Kasia
              • aldonka28 Re: Środa 27.10.04, 11:40
                Witam!
                No to sie doigrałam przez te soczki tak myśle bynajmniej, malutki płakał jak
                przy kolkach. Głupia matka ze mnie,no ale trudno za wszystkie grzechy
                serdecznie żałuje i postanawiam sie poprawić.
                Co do pieluszek to ja używam właśnie tych z Lidla są spoko za to chusteczek nie
                polecam, nimiłosiernie śmierdzą i są mokre.
                A tak z ciekawości Kali co studiujesz? Ja mam te same problemy od 1.5 roku.
                Jestem na fizyce z matematyką i baaaarrrrdzo żałuje.
                Zdrówka dla Agatki i innych chorowitków. Pozdrawiam.
                --
                A to moja pociecha
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16986704
    • mascarbone Wielka PROŚBA!!! Do mam uzywających pampków! 27.10.04, 10:57
      Mam wielką prośbę do mam uzywających pampersów: zbieram ich kody paskowe na
      zabawkę dla Brunia, jesli możecie prześlijcie mi jakieś, będe bardzo
      wdzięczna!smile Swój adres podam na priv. Dziekuje z góry!
      • yasmin24 Re: Wielka PROŚBA!!! Do mam uzywających pampków! 27.10.04, 11:25
        Aniu o co chodzi z tymi kodami?? Mam biuletyn pampersa, ale nic mi nie wiadomo
        na ten temat, na ich stronie tez ani slowa. Kiedy obilo mi sie cos o jakiejs
        promocji, mozna bylo dostac zabawke fisher price, no ale wtedy Albert sie
        dopiero urodzil, wiec i taknie zdazylabym uzbierac. Kurcze jakos tak dziwnie,
        kupuje pampki od 8 miesiecy i nic nie wiem o promocji???


        Aga, ten sklep miesci sie na rondzie Wiatraczna, w pawilonach, dawniej byli tam
        kupcy prascy. Jak sie bedziesz wybierala to daj znac powiem Ci dokladnie gdzie
        jest sklep.
        • godiva Re: Wielka PROŚBA!!! Do mam uzywających pampków! 27.10.04, 11:44
          Też nic nie wiem o tej promocjisad(( Wogóle zawsze dowiaduję sie po czasie, o
          czymś, na czym można skorzystać - taka sierota jestemsad

          Dziewczyny dzięki za porady odnośnie bolącego-jak-diabli-gardla. Uzyłam tantum
          verde i chyba jest lepiej, w każdym razie nie jest gorzej.

          Chciałam wyrazić podziw dla myfmyf. Chylę czoła, naprawdę. Właśnie chciałam się
          poużalać na nieprzespane w nocy 1,5 godziny, ale teraz nie mam już odwagismile

          Przeciw grypie też się nie szczepimy. Ja się nigdy nie szczepiłam, wychodząc z
          założenia, że nie ma to jak własny system odpornościowy. Raczej nie często
          choruję (odpukać), więc nie chcę ingerować. Nie jest tak jak jest. Mała na
          razie też zdrowa...

          A co do nowych pampersów, to ja jestem zadowolona... Nie wiem, może moja mała
          mało sikasmile

          Znowu chce Was o coś zapytać: teściowie uszczęśliwili mnie gołębiami (jakimiś
          młodzikami - biedne ptaki), oczywiście są w stanie zamrożonym i oskubanymsad
          Każą mi gotować z nich zupkę dla małej. Można??? Nie spotkałam się z zupką
          słoiczkową z gołębia, co Wy na to??? Jakoś mi się to nie widzi...

          Pozdrawiam
          Eliza
          • balbina16 Re: Wielka PROŚBA!!! Do mam uzywających pampków! 27.10.04, 11:59
            Cześć!
            Co do promocji Pampersa, to na zakupach jest wątek o tejże. Nawet podał ktoś
            adres, dzięki któremu można dostać broszurkę.
            A z nowych Pampersów to my jesteśmy b. zadowoleni, pasują nam nawet bardziej niż
            stare. Co prawda dziś zdarzyło się Matikowi przesikanie, ale wczoraj w związku z
            gorączką (dochodziła do 39) wtykaliśmy mu mnóstwo picia, więć może dlatego.

            Ja tez pytałam naszą panią doktor o szczepienie p/grypie i ona powiedziała, że
            maluchy są juz tak osłabione tymi obowiązkowyn=mi szczepieniami, że nie warto im
            dokładać jeszcze tej grypy. Ale w piątek będziemy u naszego ulubinego pana
            doktora, to zapytam jeszcze raz i wtedy napiszę co on powiedział.

            Co do gołębi, to pamiętam, że jak mój brat był mały (a to 6 miesięczny
            wcześniak), to jadał właśnie rosołki z gołębi. Podobno bardzo odżywcze i
            delikatne mięsko.

            U Matika dziś juz lepiej , temperatura jak dotąd w normie, furczenie i
            charczenie jakby mniejsze. Za to mamie leci dziś z kichawki jak z kranu, brrr.
            Ale wczoraj to było niezbyt wesoło, zwłaszcza do przyjścia taty z pracy.

            Tyle od nas-zasmarkańców, pozdrawiamy cieplutko i życzymy wszystkim duuuużo
            zdrówka-bo to najważniejsze
            Gosia
            • asiadeb Re: Wielka PROŚBA!!! Do mam uzywających pampków! 27.10.04, 13:12
              Co do pampersów to ja polecam z "Biedronki" pieluszki DADA, nie mają ceraty tak jak niektóre i są podobne do pampków ale tańsze. Używam też chusteczek DADA i jestem zadowolona.

              Kalii napisz mi dziewczyno jak Ty wydłużasz w nocy czas karmień? Ja kombinuje już od 3 nocy ( w zastępstwie herbatka, tulenie) ale mizerne efekty. A jak w nocy mąż wstaje to co tylko przytula , czy nosi?

              Wielki podziw dla Myfmyf - ja przy dwójce (starszy 6 lat) mam wrażenie że dnia mało. Naprawdę cię podziwiam smile

              Gochagocha - dużo zdrówka dla Agatki już miałam nadzieję, że to choróbsko schodzi a tu jeszcze na gardziołko się przerzuciło. Biedny maluszek, uściskaj ją mocno od nas.

              Mascrable ja właśnie parę dni temu otrzymałam zabawkę Fischer-Price od Pampersa za zebrane kody kreskowe ( mam teraz zapas pampersów). To taka grająca krówka ale oczywiście Olcia woli paczkę husteczek od takiej zabawki.

              Eliza taka zupka jest bardzo odżywcza, ja właśnie chciałam kupić od sąsiada gołąbka, ale ma teraz same stare, więc może na wiosnę.

              A u mnie mała depresja, bo mała ciągle marudzi (teraz spi ) na spacerze jestem krótko bo marudzi, jeść nie chce tylko marudzi, sama się nie zabawi, muszę ją nosić lub zabawiać. A dla synka już czasami brak cierpiwości ( myślę , że jest Kamil dzieckiem nadpobudliwym i muszę się z nim wybrać do specjalisty; Anetko może Ty masz jakieś doświadczenie?).

              O już się buczek obudził.
              Pozdrawiam. Asia.

              P.S. Kasiu ja nie dostałam filmiku z Ingusią.
              • aania79 Re: Wielka PROŚBA!!! Do mam uzywających pampków! 27.10.04, 13:29
                No to zadzwoniłam po broszurkę i ja.szkoda,że nie widziałam wczesniej-mialabym
                juz sporo kodów.Jak czytam o Agatce i jej krostach w buźce...Jejku jaka ona
                biedna-cały czas o niej myslę...
                Miałam przestać karmić piersią, ale jakos nie mogę.Szczególnie, że Zuzance
                właśnie wychodzą kły (to juz 7 i 8my ząb z kolei!!!)Teraz to będę miała
                wampirka.Strasznie marudna jest, a myślałam ze da juz spokój z tymi zębami,
                niektóre dzieci w jej wieku nie mają jeszcze żadnego i dają radę.Oszalała!!!
    • balbina16 Re:Promocja Pampersa 27.10.04, 12:23
      Ten wątek to nie na zakupach, ale w saloniesmile
      I już podaję adres, pod którym można zamówić broszurkę:
      PMI Combera Promocje Marketing Interakcje Sp. z o.o.
      skr. poczt. 91
      03-966 Warszawa 131
      Można też zamówić telefonicznie ( ja właśnie przed chwilą zamówiłamsmile)-pan
      Maciej Troski (0-...-22) 512 01 12
      A regulamin promocji jest na stronie Pampersa.
      Powodzenia,
      Gosia
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 27.10.04, 12:34
      Agnieszko - w ktorym centrum handlowym ten tup tup za 112? Ja nie pamietam skad
      Ty jestessad Ja sie chyba tez jednak zdecyduje na tup tupa - taki oliwkowy z
      zajaczkami mi sie podoba.

      Ola (myfmyf) - naprawde podziwiam. Czy Ty nie masz jakiejs pomocy (mama,
      tesciowa, babcia, ciocia, przyjaciolka?) Przeciez sie wykonczysz. Fakt, ze za
      2, 3 lata bedzie lepiej ale do tego czasu padniesz na twarz i wpadniesz w
      depresje. Moze znajdz jakas oiekunke na pare godzin dziennie, albo jakos
      doraznie. Trzymam kciuki w kazdym razie. Zawsze mozesz sie tu pozalic, to Ci
      chociaz troche ulzy. Trzymaj sie!!

      Kupilam na Allegro posciel do lozeczka od nadia30. Czekam - zobaczymy co
      przyjdzie i do jakich sprzedawcow ja zaliczymywink)

      Buziaki,
      • ola2004 Re: MARZEC 2004 część III 27.10.04, 13:48
        Cześć Dziewczyny!
        Ja też używam DaDa biedronkowych i jestem zadowolona. W ogóle nie przewijam
        Hanusi w nocy, i nic nie przecieka. Chusteczki pampers zielone, czasem białe,
        próbowałam dada, ale mi się zapach nie podoba.
        Haniołek śpi słodkosmile
        myfmyf - jesteś wielka! Chwile zwątpienia i frustracji to nieodzowny znak
        rozpoznawczy każdej mamy, trzymaj się dzielnie! Szczerze Cię podziwiam w Twoich
        zmaganiach ze swoją słodką trójeczką, radzisz sobie extra, co widać na
        zdjęciach - śliczne szczęśliwe dziecismileDla zdrowia psych. tobie też należy sie
        jednak chwila samotnego odpoczynku, choć domyślam się że to trudne!
        Ja karmię Hanię w nocy "na żądanie", czyt. częste żądanie. Wczoraj już było
        lepiej - spała od 22.00 do 9.35 rano z dwiema pobudkami 0 5.00 i 8.00!!!Ale to
        wyjątkowa noc, przeważnie budzi się częściej.
        Kupiłam Haneczce na allegro zabawkę, dzisiaj mąż leci zapłacić, i czekamy:
        www.allegro.pl/show_item.php?item=33246025
        jak chcecie to zobaczcie - to taka sama zabawka i wystawiający, ale inna
        aukcja.Dam zna jak przyjdzie czy Hania się bawi.
        Pozdawiamy wszystkich
        Olga i śpiąca Królewna
        • kali_jj odpowiadam 27.10.04, 14:19
          zanim jednak odpowiem:

          MYFMYF_ jakas specjanla nagroda Ci się należy..chyba już nic nie powiem jak
          najdzie mnie niehumor..
          Dla CIbei Kochana Olu-OGROMNE BRAWAO!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          GODIVA-ja o gołąbkach nic nie słyszałam..chyba, ze tych kapuścianych,hihi wink)))
          więc nic nie powiem-nie doradzę.

          AANIA79-no z tą iloscią zębolków..to zaszalało Twoje maleństwo!!!!my dwa mamy i
          reszta jakoś okoniem stanęła..(może to i dobrze dla moich (.)(.)...)

          GOCHAGOCHA- igo kazał Ci napisac ,że bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo
          bardzo bardzo bardzo mocno ściska Agatkę i trzyma za nią kciuki!!!!
          a sio ospa ,a sio!!! bo Igo sie do ciebie dobierze i da CI dopiero popalić!!!!
          Koleżankę mu tak wymęczyć!!!! Nie ładnie ospa, nie ładnie!!!

          oki..

          ALDONKA28-własnie skończyłam (w lutym-ładne mi "właśnie"...)socjologię
          _Komunikacja Społeczna i Badanie Rynku...uffff..i ta mgr..u tej
          profesorki,jesteśmy jedyną grupą która jeszcze się nie obroniła..(na ponad 200
          studentów!)

          ASIADEB-nie wiem jak to robię.. cóż poporstu mu nie daję.. a on przestał płąkać-
          w sumie to jakoś szcególnie nie było go słychac.Małżowinka jak w nocy do niego
          wstaje..to zanim wstanie(hihi) robi takie "szszszszzszsz.." z łóżka..a jak
          wstanie to czasem małego na ręce weźmie na dwie minutki i po przytula a czasem
          małęgo na brzucholca przerzuci-jak się Igo zaplącze-i po pupce poklepie..i
          śpimy dalej..

          dzis w ogóle rekord!! adam wyszedł przed ósmą, ja małego po szóstej nakarmiłąm,
          około godziny pomarudził leżąc na moim brzuchu..a potem usnął.po jakims czsie
          zrzuciłąm z brzucha ciężarka i położyłam obok siebie i spałam dalej.Kilka
          razysie obudziłam,bo słyszałąm, ze mały nie śpi tylko sobie mrrrrrrrrrryka pod
          noskiem.i wstałam o 9,30!!!!!!!!!!!!!!!!! aż wstyd się przyznać.
          dziewczyny a jaka ja głodna byłam!!!!!!!!!!! dobrze , że w końcu Igo zaczął
          głośniej mrrrrrrrykać sobie pod noskiem,bo nie wiedziałabym, że taka głodna
          jestem..
          hihih
          pozdrawiam

          pogoda trochę dziś taka nie wiadomo jaka..na spacerku dzis byłam z wóżkiem
          pożyczonym od znajomych z tą inglesina.. ja pierdykam.. jak dla mnie okropna..
          albo ja tak przyzwyczajona do naszego..
          plusem jest to, że tan wóżek z 5-6 kg lżejszy od chicco ale poza tym..
          podnóżek..jakiś niestabilny,pośrodku niego zapadają się nogi, kocyka nie ma
          gdzie położyć.a jaki Igo był niezadowolony ze zmiany..
          ach..
          miałam dwa zdania napisać a znów epistoła mi wyszła..
          do wieczorka
      • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 27.10.04, 14:02
        Dzień dobry!
        \Magdawe - kupiłam w Carrefour Targówek na Głębockiej w ubranka.pl, ale wiem,
        że są też na Wileńskim. Bo ja jestem z Saskiej Kępy i przeważnie po Pradze się
        tylko poruszam. Nasz jest właśnie taki z króliczkiem i napisem lapin de beige,
        może troszkę wpada w oliwkę? - zależy od światła, ale ładny, tylko trochę
        przyduży rozm. 80 cm. Choruję jeszcze na taki jasny z Kaphall, właśnie
        przeceniony, tylko za 50 zł. rozm. 74 jedynie, przymierzaliśmy, był akurat.
        Może do grudnia by pochodził?
    • mascarbone Kilka słów o jedzeniu..... 27.10.04, 14:03
      Dziewczyny właśnie czytałam wątek na "niemowlę" o gotowaniu dla dziecka. I sama
      juz nie wiem czy dobrze robię...Jak to w końcu jest? Otóż ja młodego karmię
      obiadkami i deserkami ze słoiczka, a czasami sama mu gotuję lub miksuję owoce.
      Tak pół na pół, żeby poznawał rózne smaki. Jak gotuję, to z produktów
      kupowanych w zieleniaku, bo swoich nie mam...trochę się przestraszyłam, bo
      dziewczyny piszą tam, że takie warzywa to przesiąknięte są ołowiem itp. A
      zdrugiej strony tak czy siak bedzie kiedyś jadł normalne jedzenie...Napiszcie
      jak karmicie swoje dziatki...
      Co do promocji pampersów, to już wiecie, więc pisać nie muszęsmile
      Asiadeb - ile musiałaś mieć pkt za tą zabawkę?
      Aania79 - Mojemu też rośnie już 8 zębówsmile!
      Duzo zdrowia dla chorych dzieciaczków!
      • aania79 Re: PODOBIENSTWO? 27.10.04, 14:10
        zobaczcie na ZOBACZCIE
        • mascarbone Re: PODOBIENSTWO? 27.10.04, 15:36
          O co chodzi z tym podobieństwem? Kto do kogo ma być podobny?
          • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 27.10.04, 18:40
            A my uzywamy PAmpersow i jesteśmy bardzo zadowoleni! Jak \małgoś była malutka
            to były Huggisy bo były delikatniejsze a teraz tez próbowaliśmy Belli ale nam
            nie pasują.

            Jeśli chodzi o jedzenie to Małgsi daję jedynie słoiczki, sama nie gostuję, ale
            chyba powoli zacznę to zmieniać.

            Zyczymy zdrowia Agatce. Nasze przesiębiebie przy tym co przechodzicie to pestka!

            Lecę bo mała marudzi.
          • aania79 Re: PODOBIENSTWO? 27.10.04, 19:35
            No jak klikniesz na MOJA ZUZANKA to tam umiescilam zdjecie tatusia i córci-
            chyba są bardzo podobni, prawda?
            • mascarbone Re: PODOBIENSTWO? 27.10.04, 20:09
              Szczerze powiedziawszy wg mnie podobieństwo jest nikłe...córeczka znacznie
              ładniejszasmile A na zdjęciu mały tata już wygląda męsko, od razu widać że to
              chłopczyk, natomiast Zuzia - piękna mała królewnasmile
              Obejrzałam jeszcze zdjęcie gdzie jesteście wszyscy razem i wydaję mi się, że
              Zuzia podobna jest do Was obojga po trochu. To tylko takie moje spostrzeżenia
              na podstawie 3-4 zdjęć, może w rzeczywistości mała to wykapany tata - to juz Wy
              wiecie najlepiej. smile
            • ankubek do Asideb i nie tylko 27.10.04, 20:15
              Asiu coś tam wiem o nadpobudliwości, ale trudno mi stawiać"diagnozę"nie wiedząc
              co się dzieje.Jeśli masz ochotę i czas to proszę napisz do mnie na
              a.j.kubiak@neostrada.pl.Jeśli trochę naświetlisz mi sprawę to postaram się
              odpowiedzieć na Twoje pytania.Współczuję Ci, bo wiem jak się trzeba starać żeby
              to starsze dziecko nie czuło się pokrzywdzone w tej trudnej dla niego sytuacji
              jaką jest pojawienie się małego intruza.

              Ola Myfmyf BARDZO WIELKIE WYRAZY UZNANIA DLA Ciebie!Ja gdy sobie pomyślę o
              jeszcze jednej wymagającej gwiazdeczce w naszym domu to mi skóra cierpnie, a z
              Twoich postów zawsze płynie tyle radości, ciepła i miłości do dzieciaczków.Ten
              był chyba pierwszy, w którym dałaś upust....chyba zmęczeniu, co? Często sobie
              myślę o Tobie gdy jest mi trudno.Przesyłam bardzo dużo pozytywnej energii i
              SIŁY oczywiście.

              Może jutro przed pracą uda mi się coś więcej napisać, dzisiaj padam bo noc była
              ciężka, pozdrawiam Aneta.
              • kali_jj tradycyjnie,na dobranoc !!!! 27.10.04, 21:09
                dziewczyny mój syncio za chwilkę zacznie raczkowac. i to za kilka minut!!!!!
                siedzimy tu z małżowinką i podziwiamy! a kaseta w kamerze się skończyła sad(((((

                rewelacja.
                a ile on ma z tego radości. jest przecież 21 a normalnie spi.. a tu śmiechy
                piski.. w najlepsze.

                dobra lecę.do kapieli
                jeszce jabłuszko zjem bo mamy pyszne!

                dobrano kochaniutke dzieciątka i kochaniutkie mamusiątka.
                jutro do lekarza na ważenie i obejrzenie wynikó morfologii idziemy to opowiem
                jak było a potem do teściów-teściu ma imieninki..może jakieś ciasto? choć
                wątpię bo siostra Adam ogromne kłopoty z mężem ma..i atmosfera nie na
                świetowanie. (dziś była na obdukcji po pobiciu..)
                • gosiaa_p Re: tradycyjnie,na dobranoc !!!! 27.10.04, 21:53
                  JA na chwilke bo zaraz na pysia padnę.
                  Olka ja to Cię dziewczyno serdecznie podziwiam smile)) Ja przy jednym czasami
                  niedaję rady. MEDAL dla Ciebie ufundować to mało smile)))
                  Bylismy dzisiaj na badaniu u okulisty no i potwierdziły sie moje podejrzenia sad(
                  Matti będzie mieć wadę wzroku ( dziedzictwo po mnie) i w lewym oczku zeza -
                  narazie niewielkiego ale jest. Kropelki ma dostawać do ko ńca roku a w styczniu
                  na kontrolę,żeby coś w razie czego zadziałac zanim zacznie świecic słońce. Pani
                  doktor stwierdziła to w ten sposób" Mały ma +0.5 a dzieci w tym wieku powinny
                  mieć +1.5 i my nielubimy dzieci z +0.5 bo jak się wyrównuje to juz wiadomo co
                  będzie. No i tez zezik bez wady tak zwany mięśniakowy też jest nielubiany"
                  Teraz się cieszę, że poszłam juz teraz i nieczekałam ( jak co poniektórzy
                  sugerowali) do 3 lat. Rodzina ma sie z "pyszna" bo sie ze mnie śmiałi, że ja
                  zeza to widzę wszędzie u psa, u męża itp. I co wyszło na moje. Ehhhhhhhh
                  AAAA Matti zaczął pic soczki smakuje mu gruszkowy i gruszka z jabluszkiem
                  Gerbera - dodaję ciut przegotowanej wody - i dzisiaj jak siedziała na swoim
                  nowym tronie czyt. krzesełku to z filiżanki tak jak Igo wydudnił prawie połowę.
                  Hmmm i po co kupowałam kubek niekapek-kapek????

                  Idę "prać" włosy i siebie a potem położę się koło mego małego Mężczyzny i
                  spaćććććććć smile)))

                  Dobranoc i buziaczki dla Dzieciaczków

                  Gosia
      • kali_jj Re: Kilka słów o jedzeniu..... 27.10.04, 14:34
        ja na pierwszą zupke ugotowałam z warzywek które zerwałam sama,na wsi u mojej
        mamy w ogródku, potem z warzywek zakupionych w warzywniaku, a teraz mam
        warzywka od teściów..
        co do warzywek kupowanych w warzywniaku... to może nie są tak zdrowe jak te na
        których robi zupki gerber czy inny producent..ale jesli nie masz dojscia
        do "czystych"warzywek to przeciez nie znaczy, ze masz dzieciątku nie dawać
        warzywek w ogóle..tak ja do tego podchodzę..i jak "wyjdą"mi warzywka od
        teściów, to będę w moim warzywniaku kupować..

        tyle o warzywkach..
        przypomniało mi się jeszcze, ze moje dziciątko(które własnie zauważyło
        konwektor i do niego się na siedząco dosunęło i teraz jeździ pankokietkami po
        tarce takich dziurkach przez któe leci powietrze-grzejnik teraz wyłączony
        oczywiście ejst) wczoraj spróbowałam dać mu soczku.. jakoże wiem że z butli
        soczek nie przechodzi,a kubka niekapka ani żadnego plastikowego nie mam (może
        jutro lub w piątek na zakupy się wybierzemy dzieciowe) da.łąm mu sochku z
        filiżanki duralexu takiej brązowej.. wtrąbił połowę butelki !!!!!!!!!!
        niesamowite.. i wcale sie nie oblał cały.. ani kropelki tego smakołyku nie
        uronił!!zdolny chłopak.
        [jak ostatnio byliśmy u teściów i siostra Adama dała Igo soczku w kupku
        niekapku-cały był oblany taki z tego kubka niekapek! a soczek świeżo wyciskany
        i choć plamy świeżo uprane zostały i tak się nie wyprały... sad(( ]
        • kj74 ja tak szybciutko... 27.10.04, 22:10
          Ola rany boskie Ty to masz smile POdziwiam szczerze!!! smile Bo jeszcze się rozmyślę
          z tymi planami "na wiosnę" smile

          Gotowanie - ja czasem gotuję, ale warzywa mam z działki mamy i babci. Za to
          zamiast Owocowego Raju, ścieram jabłko i banan (kupne), dodaje troszke mleczka
          w proszku i kleiku ryżowego (ale to nie zawsze) i mam pyszny deserek tzn. moje
          dziecko.

          Dziewczyny, filmiki wysłałam prawie wszystkim (tzn. tym, które sa już na forum
          dłużej niż miesiąc, bo ich adresy mam w książce). Kabr, Asiadeb, mama -
          bartusia, widocznie nie doszedł filmik, więc wysłałam jeszcze raz.

          Aniu79 mi się wydaje, że Zuzik to średnio na tym zdjęciu do taty podobny. Teraz
          (jak tata dorosły) to chyba bardziej, chociaż do Ciebie też jest podobna i to
          na niektórych fotkach bardzo smile

          Co jeszcze.....

          A!!! ktoś mi podmienił dziecko! Na serio! Dotąd grzeczna Ingusia, dziś cały
          spacer wyła, łzy nie lecieły tylko syrena się włączyła. Koło 16 jak ja chciałam
          uśpić to darła się (bez łez) jakby kto ją ze skóry obdzierał. Góra moja, bo
          zasnęła, ale na 20 minut. PO kąpieli już był standart, czyli ok.

          No i jeszcze powiem Wam, że stoi moja córcia już ładnie, więc na chwilkę
          wkładam ją do chodzika (dostała na chrzciny). Moim zdaniem umiar nie zaszkodzi,
          a przynajmniej trenuje nózki. Cwaniara już wie jak się tym posługiwać. Oj
          biedna moja juka sad

          Reszty nie pamiętamsad
          • kj74 oczywiście standar"D" a nie "T" 27.10.04, 22:11

    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 27.10.04, 22:26
      Cześć Dziewczyny!
      Eliza, jeżeli chodzi o mięsko z gołebia to ponoć super dla naszych
      dzieciaczków, chociaż dla mnie ta myśl też jest straszna. Moja koleżanka
      dostała od ojca i podaje już od jakiegoś czasu swojej córeczce i nic jej nie
      jest. Poza tym pewnie ptaki były hodowane po domowemu, więc jak najbardziej.
      Ola podziwiam! nic się nie przejmuj, jeżeli czasami coś Ci nie wychodzi, i tak
      jesteś niesamowita, ze dajesz radę.
      Aniu pomysł ze zdjęciami bardzo fajny i podobieństwo jest dość duże, chociaż
      widać że na jednym zdjęciu jest chłopczyk a na drugim dziewczynka.
      Cieplutkie pozdrowinka dla zakatarzonych nosków i dla naszej biednej Agatki,
      żeby ta paskudan ospa jak najszybciej dała jej spokój

      Magda i

      • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 27.10.04, 22:32
        i
        Olusia

        oczywiście

        Dobrej nocki Kochane
      • nicole369 Re: MARZEC 2004 część III 27.10.04, 22:49
        Czesc dziewuszki
        Ola - jestem pelna podziwu i tez mi glupio sie zrobilo, ze czasem narzekam.
        Kasiu ja jeszcze nie mam chodzika, ale troche trnowalam moja mala u sasiadki.
        Mam watpliwosci, czy kupowac ten chodzik, bo niby bardzo szkodliwy, a mala az
        piala z zachwytu.
        Co do gotowania, to juz pisalam ostatnio, ze nicole ma kryzys w jedzeniu
        obiadków sloiczkowych, wiec ugotowalam sama - ze zwyklych dostepnych warzywek.
        Niestety córa pogardzila, za to sasiadki córa wcina moja zupke, az uszy jej sie
        trzesa , a ma 10 mies. i do tej pory nic jej przez gardlo nie przechodzilo.

        Nowe pampersy sa dla nas ok, wygodniejsze w zakladaniu, bo nie obciskaja tak
        grubych nózek mojej kulki. Najwazniejsze, ze nie przesikuje w nocy. Ale
        spróbuje te dada z biedronki, bo juz na nie spogladalam niepewnie, ale skoro
        nie sa takie zle, to bede zakladac na rano, kiedy na pewno bedzie kupa.

        Co wieczór zabieram sie za ograniczanie cyca nocnego, ale po ktoryms z kolei
        wstaniu, poddaje sie i biore mala do wyrka, a wtedy to juz do rana -samoobsluga
        (.)(.).Chyba nic z tego nie bedzie.

        W ogole musze pochwalic moja mala za dzisiejszy dzien, bo byl to jeden z
        nielicznych lepszych dni, spala kiedy miala spac, tyle ile miala spac, a
        wrezultacie grzecznie sie zajmowala soba, bo byla wyspana. Ufff, ja tez troche
        odpoczelam - nareszcie.

        Pa.Marzena.
        • edytka7 Witam Panie! 27.10.04, 23:25
          Cześć dziewczyny!
          Czytam od wczoraj wasze opowieści życiowe i powiem wam, że mi się podoba.
          Opowiem trochę o sobie a raczej o moim szkrabku. Ma na imię Bartuś i urodził
          się 31.03.04 o godzinie 14.30 po dwugodzinnym porodzie. Od urodzenia jest
          uparty, kłóci się z tatą (z mamą rzadziej), wie czego chce i dąży do tego (np.
          na rączki). 6 dni temu wyszedł mu pierwszy ząbek i zaraz ruszył drugi. Ale
          specjalnie mu to nie przeszkadza -marudny był tylko jeden dzień.
          Jest z niego niezły żarłoczek. Zupki i deserki je tyle ile mu podam a potem
          zawsze popłakuje, że czce jeszcze. Muszę bardzo pilnować, żeby go nie utuczyć.
          Obiadki sama mu przyrządzam, czasami kupię jakiegos królika dla urozmaicenia.
          Bartusiowi smakuje wszystko.
          Przesypia zazawyczaj całe noce od 21-tej do 7.00 rano. Chociaż robi
          niespodzianki i budzi się z płaczem w środku nocy. Wtedy daję mu wody do picia
          i zaraz zasypia.
          To tyle na razie.
          Do usłyszenia

          Mój Bartunio:
          forum. gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939

          • godiva Re: Witam Panie! 28.10.04, 07:54
            Ha!
            Pierwsza Cie przywitamsmile A co! Pewnie się zadomowisz, bo tu bardzo fajnie
            jestsmile.
            A teraz temat-rzeka - troska babci (mojej mamy) o brzuszek wnusi........
            'Ona nie je nic konkretnego', ,ty juz jadlas ..., ... i ... w tym wieku' 'daj
            jej chlebka, jajecznice, ...' Nie moge już po prostu, nie wytrzymam kiedyś!
            Może rzeczywiście moje dziecko za mało je, powiedzcie mi, jak to widzicie:
            przed pracą (.) około 6
            około 10 mleczko Nan2 (koło 180-190)
            około 13 zupka słoiczkowa - ostatnio wybrzydza, ale raczej te 130-140 zjada
            powrót z pracy - około 14.30 - (.)
            ma już chyba mało więc poprawiamy od dwóch dni Sinlackiem, ale bez entuzjazmu
            (nawet nie 100 ml)- zabawa trwa do 16
            około 18 - może deserek
            21 - butla Nan2 - 200-250 (w porywach) + (.)
            czasem w nocy 1 x (.)

            Może faktycznie powinnam zagęszcz.. zupki, czy coś, bo nic gęstego z butli nie
            przejdziesad Z butli tylko mleczko.

            Jeśli macie ochotę, napiszcie, czy rzeczywiści głodzę dziecko. Mała jest
            niesamowicie ruchliwa i pewnie dużo spala, więc jeśli na kolejnym ważeniu okaże
            się, że nie przybrała, to będę miała przechlapanesmile

            Pozdrawiam
            Eliza
            • ania.iga1 Tesciwe,mamy,ciotki,babki... 28.10.04, 21:32
              Czesc dziewczyny!Ja zagladam tu b.b. czesto,ale przewaznie czytam a jak chce
              cos komus doradzic czy odpowiedziec to juz znajduje tysiac postow od innych mam
              i nie chce sie powtarzac.Hmm
              Moja Iga od jakiegos czasu w nocy nie dostaje jesc dopiero o 8.00 mleczko z
              butli(juz nie karmie(.)) nastepny posilek ok.12.00 (zupka sloiczkowa),potem
              ok.16.00 deserek(owocki ze sloiczka)+ butla.Przed snem(19-20h)kaszka
              z "zywym "bananem.I tyle.wiec mysle ze tez nie glodze dziecka skoro chetnie sie
              bawi i zbyt nie marudzi...A co do mam i tesciowych to ja jestem w komfortowej
              sytuacji(pod tym wzgledem)bo obie mieszkaja daaaleko od nas.Choc tez ostatnio
              dosc czesto nas odwiedz moja mama-w tym roku byla JUZ 2 razy no i z checia by
              juz czyms "Dobrym"Ige dokarmiala np.lizaczkiem...a moje "super
              ciotka"zadowolona bo dziecko pozna nowy smak...Nie wiem czy tym troche starszym
              paniom da rade cos wytlumaczyc.Na szczescie nie musze czesto z nimi
              walczyc.Tylko juz sie boje lutego,moja mama ma przyjechac i pilnowac Igi a ja
              do pracy.Oj,oj.Chyba bede musiala przeprowadzic z nia powazna rozmowe.

              Ja jakos nadal nie moge odwazyc sie na te spacerowke,mam maxi-cosi.Tu (Niemcy)
              to w ogole jakos wszystko z opoznieniem...tego nie mozna tamtego nie mozna
              Sadzac tez nie stawiac tez nie.Ach juz ja nie wiem.Obchodza sie z tymi siedmio-
              osmiomiesiecznymi dziecmi jak z malymi bajbusami.
              pozdrawiam was i dzieciatka a szczegolnie chorowitki.
              Ania (prawie z Mazur)i Iga
              • ania.iga1 Re: Tesciowe przeciez 28.10.04, 21:34
                Zjadlam "O" w Taaakim wyrazie.ach
          • gochagocha Najświeższe wiadomości o ospiarce i podziękowania 28.10.04, 08:16
            Witam Edytko, witam tez Bartusia - u nas jest naprawde fajnie !!!
            Tylko wiele mam konczy na powitaniu i tylesmy je widzialy ... Mam nadzieje, ze
            z Toba bedzie inaczej !!!

            Dziewczyny, dobre Wasze fluidy !!! Agatce zaczynaja odpadac pierwsze
            strupki !!! Z buzienki juz jakies 3, jeden z brzuszka, jeden z nozki ale to
            znaczy, ze choroba jest juz na pewno blizej konca niz poczatku, ufff ...
            Wczoraj cudownie zjadla zupe i deserek, wreszcie jest w stanie sama sie zabawic
            bo w tych ciezkich dniach musialam kolo niej caly czas byc, chocby za plecami
            jak siedziala sie polozyc ale musiala mnie caly czas czuc kolo siebie. Kazde
            odejscie to bek.

            I zas chcialam podziekowac Aldonce, Gosi (balbinie16) - Gosiu !!! Ja nic nie
            pisze ale my tu caly czas trzymamy kciuki i kciuczki za Mateuszka i slemy mu
            dobre fluidy, niech zdrowieje bidulek, Aaniu79 - Aniu, no widzisz - mysli
            pomogly !!! a co do podobienstwa to w pozie a i owszem !!! Asiudeb - Asiu
            usciskalam, wycalowalam, az sie Agata dziwila !!! Olu2004 - organki Hanusi
            super, moja mala dostala w spadku takie po Mateo z takimi wyskakujacymi
            zwierzatkami, czesc klawiszy juz jest martwych ale i tak lubi ta zabawke
            Karolciu - dziekujemy Igo za fantastyczne zyczenia i gratulujemy
            raczkowania !!! Juz raczkuje w koncu ?
            Iwonko i Magdusiu (romiszcze) - dzieki, dzieki, dzieki !!!

            Teraz o allegro - GORACO polecam sprzedajacych Basia_70 i kaska29 -
            fantastyczne kobitki !!! Acha i jeszcze eboro - to u niego dostalam transport
            gratis przy zakupie zabawek dla Agatki. Negocjowalam to samo u eleonor77 ale
            nie zgodzila sie !!! Tzn. zgodzila ale pod warunkiem, ze kupie zabawki poza
            allegro na podstawie zamowienia mailem (chyba chodzilo o to aby nie musiala
            placic na allegro prowizji). No a w ten sposob sie troche balam no i nici
            bylyby z komentarza.

            A nie wiem czy Wam pisalam ale kombinezon, ktory kupilam na allegro dla Agatki
            juz sprzedalam - tez na allegro hihi. Okazal sie tak ciemny i chlopiecy, ze nie
            moglam go zostawic. I juz kupilam inny, jest w drodze wiec jeszcze nie wiem co
            to przyjdzie. I jeszcze kupilam nowy sweterek i sukienke mariquity i chyba
            narazie dam sobie spokoj z tymi zakupami. Zaspokoilam sobie "bola".
            Powystawialam za to moje podreczniki studenckie ale troche sie z tym spoznilam
            bo trzeba bylo wystawiac na poczatku pazdziernika a nie pod koniec. No ale moze
            jakis hobbysta se pokupuje prawnicze kobyly hehe

            Pozdrawiam
            • gochagocha Do Godivy: 28.10.04, 08:24
              Eliza !!!
              No cos Ty - nie glodzisz Ewuni !!!
              U nas jest bardzo podobny schemat karmienia:

              - ok. 6.00 cycus
              - ok. 10.00 cycus
              - ok. 13.00 zupka sloiczkek + 2 lyzeczki SINLACA
              - ok. 16.00 cycus
              - ok. 18.00 deserek sloiczek + sinlac
              - ok. 20.00 dwa cycusie

              I to wszystko na caly dzien. Tak wiec niewiele wiecej a moze nawet mniej. I to
              jest najlepszy schemat zywienia do 9 miesiaca wlacznie !!! Co dalej nie wiem bo
              przez to ospisko opoznia sie nasza wizyta u lekarki !!!

              Nie daj sie namowic na te badziewia. Mnie tez rodzina przekonuje, ze glodze
              Agatke bo co to za jedzenie z piersi w tym wieku ale ja sie tym nie przejmuje.
              Robie jak uwazam, ze dla nas najlepiej. Jednym uchem, wpuszczam a drugim
              wypuszczam dobre rady zywieniowe. Posluchalam rodzinki przy Mateo i zle na tym
              wyszlam.
              • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 28.10.04, 08:41
                Witam rankiem
                U nas sądna noc dzisiaj była, płacz i budzenie co godzinę!A (.)to chyba tylko
                jako rekwizyt w buziaczku miała dzisiaj służyć, kooooszmar.Jestem nieprzytomna,
                i jak tu iść do pracy(niszczęsna zmiana od 14.00).

                Gochagocha bardzo się cieszę, że Agatka już lepiej się czuje, miałyście niezłą
                szkołę przetrwania!

                Ja też polecam kaska 29 - naprawdę profesjonalny sprzedawca.

                Eliza zgodnie z tym co piszesz to ja też "głodzę" dziecko, a myślę tak samo jak
                Gosia, tzn. rób po swojemu.Ja nawet kosztem dobrych stosunków z teściową i
                szwagierką, ale co tam Martynia jest najważniejsza i nikt mi tutaj nie będzie
                rządził.Aa zapomniałam, Martyna jeszcze nigdy nie wypiła mleka z butli więcej
                niż 150ml.Przez smoczek możesz dawać mleko tzw.R (chyba pisałaś o NAN, jest
                takie z pewnościa , bo dawałam mojej Agacie).

                Aniu ja też jakoś średnio widzę to podobieństwo, wcześniej jak ogladałam Wasze
                zdjęcia to raczej uważałam, że Mała jest bardziej podobna do Ciebie(?).

                Witam nową mamę, obyś często do nas zaglądała!

                Kali gratulacje dla synusia!

                Zaraz będę kończyć ale teraz Martynia w potrzebie.ankubek
                • aagnieszka12 Co za mgła 28.10.04, 09:34
                  Na początku o chwaleniu się smile zuziowa czapeczka bardzo ładna,prawda, że fajne
                  jest uczucie jek się samemu coś zrobi??? To teraz moja kolej big_grin pokazę wam
                  sukienkę, którą uszyłąm ostatnio Oliwce
                  share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeEMWjRk4cNnhQ&x=1&sm=1&sl=1
                  DZisiejsza noc u nas też była ciekawa, najpierw gorączka, potem marudzenie, a
                  jeszcze później zabawy. I w taki oto sposób poszłam pod prysznic ok.1
                  Zastanawia mnie ta gorączka, co prawda minęła po Nurofenie, ale rano znów była :
                  ( może kolejne ząbki???? Poszłąbym do lekarza, ale u nas taaaaka mgła, że nic
                  nie widać. Zobaczę jeszcze, jak dalej się coś będzie dziać to zadzwonie do
                  lekarki.

                  A Oliwka nauczyła się robić "indianina" rączką o buzie, tylko to jakiś nowy
                  sposób bo robi to zewnętrzną stroną dłoni smile i cały czas. Jednak jak dzieci się
                  czegoś nauczą to ciągle to robią.

                  Nie wiem dlaczego tak narzekacie na pampersy??!! My używamy czasem pampersów
                  czasem happy i ja osobiście wolę pampersy, bo są bardziej zbite po zapełnieniu
                  i nie dają uczucia wiszących po zapełnieniu. Na początku i w szpitalu miałam
                  huggies, ale ze stanów i były super, ale te u nas to są zupełnie inne sad
                  A chusteczek uzywamy z pampersa, zar mieliśmy johson & johson , ale jakieś
                  takie.... teraz zobaczymy te z Nivea smile

                  To tyle narazie, bo płakusia sad
                  • iwo_72 Re: Marzec 2004 częśc III 28.10.04, 09:57
                    No to my troszkę poopowiadamy o sobie,

                    Małgośka stabilna jak nie wiem, siedzi przepięknie, ale ani usiąśc ani
                    przesuwać się nie chce!!!! Mam nadzieje że wkońcu ruszy. Potrafi robić papa,
                    brawobrawo, i jak widzi koty to krzyczy kisikisi.....i na tatę krzyczy
                    tatatatatta (tylko na niego). No to wystarczy tych pochwał.

                    Aania 79 ogldałam zdjęcia twojej Zuzi (śliczusia) i uśmiałam się serdecznie.
                    Najpierw zobaczyłąm że mamy taki sam ekspres do kawy, a później że mamy taki
                    sam dresik: ten na zdjęciach rodzinnych (różowa bluzeczka, a spodenki szaro
                    różowe)!!!!

                    A co do naszego jedzenia:
                    - ok. 5.00 cycus
                    - ok. 7:30 kaszka
                    - ok. 10.00 cycus
                    - ok. 12.00 zupka sloiczkek (zupka)
                    - ok. 15.00 cycus
                    - ok. 18.00 kaszka + owocki
                    - ok. 20.00 dwa cycusie
                    + karmienia nocne (nawet i 4)

                    Lecę bo gadułka krzyczy!!!!
                  • aania79 Re: Co za mgła 28.10.04, 10:01
                    Ale super sukienka!A zajaczek czy króliczek na przodzie też extra! zdolna
                    jesteś niesłychanie! smile Ja jestem w trackie robienia czapeczki na zimę
                    wprawdzie mam juz dwie nowe ze sklepu i wogóle, ale po prostu lubie to robić.U
                    nas tez gorączka od wczoraj, wprawdzie malutka (powyżej 37), ale Zuzia bardzo
                    marudzi (co u niej żadkie).Może od zębów, może trzydniówka? Dodatkowych objawów
                    brak.Super jest ostatnio pogoda.1 listopada tez ma byc ciepło.My jedziemy do
                    Łodzi, Zuzia bedzie miała okazję zobaczyć drugi raz w życiu swoja babcię
                    (teściową moją).Ciekawe czy tym razem sie przywita z wnuczką -ostatnio (bylismy
                    na pogrzebie w rodzinie) nawet nie spojrzała na wnusię sad.Co za... Myślałam ze
                    tak tylko w serialach...Ale co tam! Do szczęścia nam ona nie potrzebna!
                    Grunt ,że chociaż jedna babcię ma! I to w górach! (nie moge sie doczekac zimy-
                    na nartki!)Na saneczki to chyba za wczesnie? Chociaz....
    • magdawe Allegro-lista 28.10.04, 09:26
      POLECANI:
      - Mokun
      - eleonor77
      - Basia_70
      - kaska29


      NIE POLECANI:
      - gamon75
      - prota1214
      • myfmyf Re: dziękuję ! 28.10.04, 10:10
        Kochane Dziewczyny !
        Dziękuję bardzo za wsparcie z Waszej strony . To bardzo miłe . Wzięło mnie coś
        przedwczoraj w nocy i wylałam na Was wszystkie moje żale i to w tak chaotyczny
        sposób.
        Zazwyczaj nie jest tragicznie , jakoś sie trzymam , ale czasem nie wystrzymuję -
        chciałbym im dać jak najwięcej a jestem chyba słaba i leniwa .
        Gosiu gratuluję Ci takiego grzecznego synka smile
        Moja Marysia nie ma jeszcze pięciu lat , ale ona nigdy nie potrafiła usiedzieć
        w miejscu ani chwili no i bycie cicho tez jej nie wychodzi . A ja mam wyrzuty
        sumienia jak im każę siedzieć cicho . No ale mam wyrzuty sumienia tez jak
        Malutki nie może się w spokoju wyspać .
        A Dziewczyny które planują wkrótce drugie dziecko i je prezstraszyłam ,
        przepraszam . Na prawdę przy drugi dziecku nie miałam takich rozterek - nad
        dwójką dwie ręce zapanują , dacie radę smile
        Moja mama ma dla nas czas najwyżej raz w tygodniu na 2-3 h , więc jest to nic ,
        tesciowej już nie mam ( czasem mi przykro jak czytam jak narzekacie na swoje ,
        bo ja tez to robiłam , a teraz tego żałuję ) Opiekunkę miąłam przez miesiąc ale
        się nie sprawdziła . Miki jest maminsynek i nie chce się bawić z Panią ,
        zwłaszcza kiedy wie że w drugim pokoju leżę z Tymusiem przy cycu . I mnie to
        nie dziwi !
        Nie wiem co bym zrobiła, gdyy Marysia nie chodziła na te parę godzin do
        przedszkola, chyba bym osiwiała przed trzydziestką smile

        Z innej beczki - Ewa , nie głodzisz córeczki , mój Tymek je jeszcze mniej , a
        ja myślę że on je duzo .
        Jutro idziemy na szczepienie , to go zważę . Niestety idę z trójką naraz , bo
        lekarka ma na popołudnie , a cały tydzień jej nie było .

        A humor poprawia mi sie od razu jak sie dzieci zaczynają smiać , bo na przykład
        śmieszy je że mucha siedzi na szybie samochodu i nie spada jak jedziemy smileA
        jak starszaki sie śmieją , mały Tymuś zawsze się przyłącza i jest super smile


        Miłego dnia !
        pozdrawiam Ola
    • cloud-ac LISTA - MARZEC 2004 część III i nie tylko 28.10.04, 10:54
      Witam nową mamę z Bartkiem, u nas miło, pogaduchy i kawa wink(jescze tylko powiedz nam imię swoje i skąd jesteście)
      1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02) Warszawa
      2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) + Szymek (15.05.99)Tychy Ruda Śląska
      3) kamus74 [Kasia] + Bartek (01.03) Gdynia
      4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03) Bytom
      5) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
      6) lemona1 [Asia]+ Arek (03.03)
      7) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa
      8) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa
      9) mascarbone [Ania] + Bruno (03.03) Wrocłąw
      10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa
      11) todzio1=ingga [Inga]+ Martusia (05.03) – Kraków
      12) mmagaa [Magda] + Jagoda (05.03)
      13) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa
      14) rrenata [Renata]+ Helena z (08.03) Warszawa
      15) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
      16) matmika [Mika] + Mateusz (09.03) Warszawa
      17) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
      18) godiva + Ewa (11.03) Rybnik
      19) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
      20) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
      21) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
      22) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl
      23) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa
      24) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) – Rybnik
      25) mamazuzanny=zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) – Gdynia
      26) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
      27) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata(1998)- Częstochowa
      28) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
      29) malgosiar [Gosia] + Bartek (17.03) - Gdynia
      30) karolina_janiak=kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław
      31) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03)
      32) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03) Kobyłka k.Warszawy
      33) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika (27.08.2002) Warszawa
      34) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok
      35) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
      36) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) – Gdańsk
      37) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) – Katowice
      38) aldonka28 [Aldona] + Karol (24.03) Opole
      39) ania.iga1 [Ania} + Iga (24.03) Niemcy
      40) jollyg [Jola] + Hania (26.03) Gdańsk
      41) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03) – Warszawa
      42) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) – Warszawa
      43) edytka7 + Bartek (31.03)

      Cześć dziewczyny
      Nie odzywam się już chwilę, bo u mnie, tzn. moich dziewczyn zapalenie oskrzeli. Najpierw Sara przyniosła z przedszkola (po 4 dniach w przedszkolu już znowu to samo) – od piątku ją męczyło, leki konkretne od niedzieli, potem Zuzka od wtorku i ja od środy. Ja się rozlatuję… Jestem jeszcze sama, bo mąż oczywiście jeździ. Dzisiaj nie wiem czy dam radę. Nie dość, że w nocy co chwila raz do jednej raz do drugiej – czyli minimum spania to jeszcze mi nic nie przechodzi. Nawet nie wiem co mogę brać. Wzięłam tylko apap, cerutin i drosetux. Coldrex – MaxGrip boję się brać. Zuzka na antybiotyku - wolę nie ryzykować… jutro z nimi obiema do kontroli. Jak się nie rozlecę.
      Wszyscy chorzy – nie dajmy się choróbskom!!!! Jakoś to trzeba powyganiać, miotłą, czy czarami, obojętne, byleby już się od nas odczepiły (ospy, katary, przeziębienia, itd.)

      A co do pampersów to ja z tych nowych póki co jestem zadowolona. Nie przebieram Zuzki w nocy, choć ostatnimi czasy już częściej mi się budzi (2-4 razy) i rano pampers też nie jest zbytnio pełny. Chusteczki też używam pampersa (ale te zwykłe, nie z rumiankiem) bo są najlepiej nawilżone i super czyszczą, nawet nie smaruję pupci Zuzki żadnymi kremami. Pupa idealna.

      Myfmyf – jesteś dzielną kobietą i super mamą… ja przy dwójce mam dość, a co dopiero 3-je. Odpoczynek od dzieci wskazany choć nie jest to takie proste zaprzęgnąć kogoś do opieki nad 3-jką pełnych energii dzieci, ale trzymam kciuki żeby się udało. Choć raz na kilka dni.

      Aaniu79 – Zuzia ma nos i brwi taty, reszta twoje smile

      No i Zazul się obudził. Idę bo płacze okrutnie.
      • kj74 MARZEC 2004 część III i nie tylko 28.10.04, 11:02
        Witam nową mamusie!!!!

        Agnieszka,jaka Ty jesteś zdolna. Ta sukieneczka słodziutka jak nie wiem co, a
        modelka.... smile

        Dziś idę spać do mamy, bo smutno bez męża, a rodzice wyjeżdżają na Wszystkich
        świętych i muszą nacieszyć się wnusią na zapas.

        Z allegro polecam elpop, stokrotka96.

        NO to idziemy na spacerek.
      • gochagocha Re: LISTA - MARZEC 2004 część III i nie tylko 28.10.04, 11:12
        Aagnieszko12 - podziwiam Cie naprawde !!! Sukienka sliczna !!! No a wyczyny
        Oliwki to juz ... brak mi slow. Jeje, moj Agatka, tak jak i Malgosia Iwony
        tylko siedzi i nic. No ale skoro sa juz takie dwie to znaczy, ze nie jest zle.

        Olu - myfmyf - zastanowilo mnie to co napisalas. Moze ja dla mojego synka
        jestem zbyt surowa ? Podobno mam despotyczny charakter. Z drugiej strony nikt
        sobie z nim nie radzi oprocz mnie. Wszystkim wchodzi na glowe, nawet
        Andrzejowi. Musze nad tym pomyslec.

        Zdrowka wszystkim goraczkujacym, oby to nic paskudnego nie bylo !!! Moze
        zabki ?????? Ide gotowac obiad bo sie strasznie opuscilam przez ten net.
    • edytka7 Re: MARZEC 2004 część III 28.10.04, 11:45
      kiedy siadacie do komputerka? Co robią wtedy wasze pociechy? U mnie to jest
      tak: jak wieszam pranie lub robie obiad lub jakąś inną rzecz obowiązkową to mój
      maluch grzecznnie się bawi a jak tylko włącze komp to zaczyna marudzic. Podczas
      jego drzemek (3x50min lub 2x 1.5godz) zawsze jest cos do zrobienia a jak
      dosiąde do komp to się od razu budzi. Nie pozwala mi na odrobine przyjemności smile

      Wczoraj pisałam. że szkrabek śpi do 7.30. No i dzisiaj obudził się ok 5 rano.
      Zanim się rozbudziłam (bo ze mnie niezły śpioszek) to mąż już mi go przyniósł
      na karmienie. Całe szczęście zaraz zasnął. Szkrabek też smile

      Eliza! Piszesz, że twoja niunia za mało je. Ja uważam, że mój Bartuś je za dużo
      a rozkład dnia wygląda bardzo podobnie. Nie ma co się martwić. Jak waga rośnie
      miarowo to poprostu pewnie tyle potrzebuje twoja pociecha. Nasz rozkład jest
      taki:
      7.30 cycuś
      10.30 kaszka
      13.00 deserek
      15.30 obiadek/zupka
      18.00 cycuś
      21.00 cycuś i spać i bez podjadania w nocy

      Aagnieszko podziwiam ciebie i twoją Oliwke. Ciebie za zdolnności manualnne i
      przepiękną sukieneczke a Oliwke, że juz robi do nocniczka. Czy to tylko do
      zdjęcia? wink I robi indianinka i juz chodzi. Czy na pewno jest z marca? Bo
      mojemu Bartusiowi daleko jeszcze do takich wyczynow. Może dlatego że chłopak a
      oni, wiadomo, leniwi... hi hi

      Widzę, że jestem na 43 pozycji. Nie wiedziałam że jest was az tak dużo. Więc
      nazywam się Edyta, ale to można się domyślić i jestem z Warszawy. Moja mama
      mieszka 3min drogi ode mnie a teściowa jakieś 5min drogi oczywiście na piechotę
      spacerkiem. Zawsze dzwonią jak chcą przyjść więc nie ma, że mnie ciągle
      nachodzą. Obiadki przynoszą dla mnie i męża, więc mogę gotować dla Bartunia. A
      i jeszcze dodam że teściowa na emeryturze a mama pracuje na pół etetu. Nie mam
      źle. Powiem więcej: jest wspaniale.
      To do usłyszenia
      • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 28.10.04, 12:48
        Witam!
        Ja dzis krótko, bo leci mi z nosa, oczu i w ogóle jest do d...
        Matika wczoraj wysypało, więc ta gorączka to chyba trzydniówka-czekamy na
        diagnozę pani doktor. Noc koszmarna, budził się ze szlochem, łkaniem i ciężko
        było go uspokoić. Pomagał tylko (.), ale głównie jako smoczek.
        Dziś cyrk z jedzeniem-ja mu daję kaszkę, on dzioba otwiera chętnie (jak do
        każdego jedzenia zresztą), ale jak tylko kaszka znalazła się w buzi to ryksad
        Popróbowałam jeszcze kilka razy-to samo i zamiast kaszki dostał (.)(.) Dobrze,
        że chociaż gorączki nie ma,ale marudny jest jak sto dreweksad Chyba te górne
        zębiska mu dokuczają okropecznie.
        No i oczywiście o wyjeździe na Wszystkich Świętych możemy zapomniećsad
        Kończę, bo mi ciecz z nosa i oczu zalwea klawiaturę i lecę wygrzewać się do wyrka,
        Gosia
        P.S.1 WSZYSTKIM DUUUUUŻO ZDROWIA!!!! (Jak dobrze, że Agatce już przechodzismile)
        P.S.2 Witam nową Marcóweczkę z Maluchemsmile
        • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 28.10.04, 15:14
          Dziewczyny, muszę się pochwalić: od wczoraj Bartuś zaczął mówić wciąż MAMA,
          powtarza w kółko i strasznie się cieszy, że mu wychodzi. Od jutra uczę go mówić
          tata. smile

          Witam Edytkę z Bartusiem, ale fajnie - dwóch Bartków z 31, pisz dużo. Ja
          najczęściej siedzę przy komputerze jak Bartek śpi, albo kiedy bawi się obok na
          kocyku czy na huśtawce. A jak widzi, że ja przy komputerze, to tylko się
          wyrywa, żeby sobie postukać w klawiaturę.

          do mascarbone – podaj mi proszę do siebie adres na priv, to wyślę Ci swoje
          kody. Dużo ich potrzebujesz?

          Agnieszka12 – na prawdę śliczna ta sukieneczka, to się nazywa TALENT!

          Aniu79 baaardzo się dziwię Twojej teściowej, pomijając już samą radość
          posiadania wnuczki, to jestem zszokowana , bo przecież z takiej ślicznej
          wnuczki powinna być dumna jak diabli. Ech te teściowe (teściówki – jak mówi mój
          teść), ... szkoda nerwów. A Zuzia rzeczywiście tak, jak pisała Coud-ac ma
          tatusia nosek i brwi, a resztą do Ciebie podobna.

          myfmyf – jak tylko masz ochotę to wylewaj ile chcesz smile, tylko proszę nie pisz,
          że jesteś słaba i leniwa, bo nie mogę tego po prostu spokojnie czytać wink.
          Jesteś super mamą, świadczą o tym choćby Twoje rozterki. Dzięki za refleksję o
          teściowej, zrewiduję chyba sobie swoje poglądy.

          No i jeszcze nasz rozkład dnia.
          8-9 – cycuś
          11 - cycuś
          14 – zupka poprawiona cycusiem
          17 – cycuś
          19 – kaszka
          od 20 do 23 sad( - cycusie oba, na przemian, do skutku
          deserki niestety nie wchodzą sad

          Ślę ciepłe fluidy zdrówka w stronę Zuzanki, Zuzi i Sary oraz Matika, i
          wszystkim chorującym mamusiom dużo sił życzę. Bardzo się cieszę, że ospisko już
          schodzi powoli. smile smile smile trzy słoneczka dla Agatki.
        • edytka7 Re: MARZEC 2004 część III 28.10.04, 23:43
          Hej!
          Wracajcie do zdrowia wszystkie zakatarzone mamusie i maluszki. Mój szkrabek też
          ma lekki katarek, ale jeszcze nie taki wymagający leczenia.

          Agnieszko, Twój Bartuś naprawde już mówi mama? Ze zrozumieniem? Mój nawet nie
          gaworzy tak jak innne dzieci. Dźwięki jakie wydaje to najczęściej jakieś
          samogłoski.

          Zuziowa mamusiu dobrze, że napisałaś o tym wydarzeniu z żółtkiem, bo zamierzam
          pojutrze podać mojemu Bartusiowi po raz pierwszy. A zdarzały mu się wymioty,
          więc będę go miała na uwadze. Kiedyś teściowa też zadzwoniła, że Bartunio
          wymiotuje (ona mówi rzyga). Ja szybko biegiem do domu ale okazało się, że po
          jedzeniu położyła go na brzuszku i poprostu mu się ulało. Całe szczęście ale co
          się zdenerwowałam to moje.

          Z babciami jest tak, że trzeba od początku trwać przy swoim i nie dawać się na
          te "gdy ty byłaś mała to już..." Ja wtedy mówię, że jak ja byłam mała to się
          dziadek brzytwą golił a teraz ma maszynkę elekrtyczną. Chociaż ustąpiłam pare
          razy. Ale zawsze przestrzegają moich zaleceń, oczywiście z własnym komentarzem.
          Po prostu musimy się przyzwyczaić.

          Co do usypiania, to byłam kiedyś opiekunką i prawie każde dziecko, którym się
          zajmowałam nauczyłam zasypiać samo w łóżeczku. I tak też zrobiłam z moim
          Bartusiem. Od samego początku był wkładany do łóżeczka i dobranoc. Czasami za
          rączkę potrzymałam lub po pleckach pogłaskałam, ale nigdy nie wyjmowałam z
          łóżeczka. I teraz zasypia ładnie sam. Czasami, gdy mu się nie chce spać a jest
          już pora, to leży sobie i gada do misiaków z baldachimu i po pół godzinie
          zasypia. Z tego naprawde jestem dumna. Przychodzą znajomi i tez nadziwić się
          nie mogą. A dodam, że mieszkamy w kawalerce, więc szkrabek przyzwyczajony jest
          do zasypiania nawet w chałasie.

          Muszę konczyć, bo mnie mąż ponagla, że teraz on posiedzi przy komp.
          Pozdrawiam wszystkich.
          A to mój Bartuś
          • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 29.10.04, 07:49
            Aniu - zuziowa_mamo !!! A nam jak jej bylo szkoda !!! Zrobilam jej pare fotek
            ospowych. Wczoraj je wlasnie ogladalam. Na tych zdjeciach to jakby nie Agatka,
            buzia w podkowe, oczeta szkliste, biala pomada na twarzyczce i w sterczacych
            wlosach.
            No ale jest juz zdecydowanie lepiej i widac koniec tej ospy. Strupki zaczynaja
            odpadac, ma jeszcze ze dwa zywa pecherze (na stopeczkach) ale to juz bedzie
            finito. Jeje jak sie ciesze. Moze w ten weekend ja wykapiemy wreszcie !!!

            I Dziewczyny, poki maluszki nie skoncza dwoch latek unikajcie jak ognia chorych
            na ospe, nawet potencjalnie chorych !!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak skoncza dwa latka
            to juz pal licho - dostana heviran i w ciagu tygodnia bedzie po ospie. Tak jak
            u Mateo. Na paru pecherzykach sie skonczylo.

            U nas z tym zasypianiem to juz chyba pisalam jak jest ? Po wieczornym karmieniu
            Agatka sie jeszcze troche bawi. Gdy ziewnie albo potrze oczka biore ja na rece,
            machamy tatusiowi papa, idziemy do pokoju, wkladam ja do lozeczka, przykrywam
            kolderka (w dzien kocykiem), zaslaniam baldachim, caluje w policzek, zamykam
            drzwi i ide sobie - do tatusia !!!
            W dzien jest taki sam rytual.

            Tak wiec Agatka zasypia samodzielnie. Uczylam ja tego jakies 3 tygodnie, przy
            czym pierwszy tydzien byl najgorszy - metoda 22446688 i dosyc plakala ale nie
            rozpaczliwie bo Ona umie plakac bardzo rozpaczliwie (wtedy sie serce kraje).
            Kolejne dwa tygodnie to juz bylo tak, ze troszeczke przed zasnieciem
            poplakiwala ale i to nie zawsze a ja juz do niej wogole nie wchodzilam. A teraz
            zasypia SAMA. I jeszcze jedno - jak jest juz spiaca a ja ja za dlugo nosze to
            zaczyna sie wsciekac i prezyc, gdy ja wloze do lozeczka rzuca mi usmiech i
            radosnie fika nogami, tak jakby byla z tego faktu zadowolona.

            No ale sama sie martwie co to bedzie jak wreszcie kiedys zacznie stawac, czy
            wtedy samodzielne zasypianie nie wezmie w leb. Choc moze nie bo juz bedzie
            miala to "wycwiczone". No poczekamy, zobaczymy.

            Mojej lekarce mowilam, ze uczymy Agate samodzielnego zasypiania, a Ona: "eee,
            to sie nie uda" hehe

            Aha, czytalam ze dzieci karmione piersia b. trudno oduczyc nocnych budzen
            (zwlaszcza tych spiacych z mamami, albo zabieranych w nocy do wspolnego lozka)
            bo One lakna bliskosci mamy, sa nauczone ssac kiedy zechca. Nie wiem ile w tym
            prawdy bo Agatka nie budzi sie odkad skonczyla miesiac. I strasznie, strasznie
            sie z tego ciesze

            A, ja tez chcialam Agatce zaczac dawac zoltko ale zastanowily mnie Wasze posty,
            ze maluszki wymiotuja. Chyba sie z tym wstrzymam az calkiem wyzdrowieje.

            Pozdrawiam (zas mi elaborat wyszedl)
            • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 29.10.04, 07:53
              Aha, zapomnialam jeszcze o mamie i tesciowej napisac. No wiec moja "tesciowa"
              swoja wnuczke widziala RAZ - na chrzcinach. Bo Agatka jest dla niej
              nadprogramowa i inaczej traktowana z tego powodu niz pozostale wnuki.
              Tesc czasami dzwoni i pyta o Nia i to wszystko z tamtej strony.

              No a moja mama wie, ze zawsze robie po swojemu i przekonala sie, ze rady dawac
              mi mozna ale i tak trzeba robic tak jak ja chce bo inaczej jest afera. Tak wiec
              nie mam tutaj zadnych problemow, zadnego dawania dziwnego jedzenia itp. (choc
              np. do dawania skorki od chleba bylam juz ze 2 miesiace temu namawiana).
      • mascarbone Re: MARZEC 2004 część III 28.10.04, 16:29
        Witam nowe mamusie i ich skarby! No to juz nie jestem tu najnowszasmile Cieszę
        się, że dołączyłyście do naszego grona i mam nadzieję, że wsiąknięcie tak jak
        jasmile
        Do mamy_bartusia - napisalam na priv
        • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część III 28.10.04, 17:05
          Witam
          Po pierwsze przepraszam za durna wiadmosc na GG, jesli komus wyslalam,
          niepomyslalam, niesprawdzilam i pchnelam dalej sad( I prsze mi juz takich glupot
          wiecej nie pzresylac, tonie bede sie musiala potem wstydzic za swoje zachowanie.

          Olu myfmyf dla mnie jestes IDOLEM, po prostu SUPER MAMA, ja sobie chwilami nie
          daje rady z 1 malym Albercikiem, a tez kiedys marzylam o trojce dzieciaczkow.

          Agus, sukienka jest cudowna, zdolniacha z Ciebie niesamowita. Tez bym cos
          uszyla, ale nie ma kiedy.

          Wg mojej tesciowki tez glodze Alberta, bo taki duzy to powinien dostawac na noc
          butle z humana. I nasze stosunki robia sie coraz chlodniejsze, bo moja tesciowa
          nie rozumie co do niej mowie. Kiedy kulturalnie i grzecznie mowie NIE+
          argumenty po prostu sie na mnie obraza. Ostatnio wymyslila dla A. zeby kupic
          buciki w auchan, za 25 zl, zeby mu w nozki nie bylo zimno. Powiedzialam juz
          wczesniej jasno i wyraznie, ze dopuki A. nie chodzi butow niebedzie nosil, a
          jak zacznie chodzic to kupie bartki. 4 razy ten temat maglowala. I to co
          napisala Ola to duzo racji, ale ja naprawde nie mam z mojej tesciowej zadnej
          pomocy, mimo ze mieszkamy tak blisko siebie. O reszcie glupich glupot juz nie
          wspomne, bo szkoda slow.


          A i jeszcze jedno, ktoras pytala o jedzonko, ja nawidzona ekolozka i
          nadwrazliwa mamuska kupuje warzywka eko albo daje malemu sloiczki. Zupke gotuje
          sama, maly zjada ok 200 ml, a obiadki z mieskiem daje bobovitki, wtedy 140 ml
          mu wystarcza.
          Idzie kolejny zab, przebic sie nie moze, A. marudny wyjatkowo, zajac sie na
          chwile nawet nie moze, po malu wariuje.. A maz caly dzien w pracy i jeszcze
          zadzwonil przed chwilka i mowi,ze dzis o godz. 23 najwczesniej wyjdzie. Ide
          chyba sobie porycze, a co tam, wolno mi.
          Reszte napisze jak sobie przypomne...
    • cloud-ac Re: LISTA - MARZEC 2004 część III 28.10.04, 12:46
      No to uzupełniam i poprawka - moniko25 też już jesteś smile
      1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02) Warszawa
      2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) + Szymek (15.05.99)Tychy Ruda Śląska
      3) kamus74 [Kasia] + Bartek (01.03) Gdynia
      4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03) Bytom
      5) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
      6) lemona1 [Asia]+ Arek (03.03)
      7) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa
      8) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa
      9) mascarbone [Ania] + Bruno (03.03) Wrocłąw
      10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa
      11) todzio1=ingga [Inga]+ Martusia (05.03) – Kraków
      12) mmagaa [Magda] + Jagoda (05.03)
      13) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa
      14) rrenata [Renata]+ Helena z (08.03) Warszawa
      15) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
      16) matmika [Mika] + Mateusz (09.03) Warszawa
      17) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
      18) godiva + Ewa (11.03) Rybnik
      19) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
      20) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
      21) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
      22) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl
      23) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa
      24) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) – Rybnik
      25) mamazuzanny=zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) – Gdynia
      26) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
      27) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata(1998)- Częstochowa
      28) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
      29) malgosiar [Gosia] + Bartek (17.03) - Gdynia
      30) karolina_janiak=kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław
      31) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03)
      32) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03) Kobyłka k.Warszawy
      33) moniko25 [Monika]+ Sandra (21.03)
      34) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika (27.08.2002) Warszawa
      35) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok
      36) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
      37) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) – Gdańsk
      38) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) – Katowice
      39) aldonka28 [Aldona] + Karol (24.03) Opole
      40) ania.iga1 [Ania} + Iga (24.03) Niemcy
      41) jollyg [Jola] + Hania (26.03) Gdańsk
      42) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03) – Warszawa
      43) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) – Warszawa
      44) edytka7 [Edyta] + Bartek (31.03) Warszawa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka