Dodaj do ulubionych

LUTY 2004 - część II

    • mamanikusia Re: LUTY 2004 - część II 21.10.04, 07:51
      Chcecie nas zobaczyć to zapraszam!

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16694252

      Magda i Nikuś
      • smieszek Czwartek - brzydki, deszczowy dzień... 21.10.04, 08:39
        STO LAT dla Basi i Szymonka!!!!!

        Koniecznie życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla wszystkich dzieciaczków i
        ich rodzin – braci, sióstr, mam, babć, tatusiów, dziadków itd......

        Asiu, niezła psotnica z Twojej Natalki! Dobrze, że nic się jej nie stało, bo
        przecież taki kwiatek potrafi ważyć... Oktawia nie ściąga jeszcze nic z
        niczego. Na razie dzielnie stara się dźwigać swoją pupę. A dziąsełka...łączymy
        się w bólu z Natalką.

        Niestety nie obejrzałam programu sad(( W tym czasie siedzę grzecznie w pracy....

        Beatko, mam nadzieję, że Szymek nie złapie katarku i nie będzie miał zbyt dużo
        guzów. Dużo zdrowia dla Artka.

        Sprawa żywienia – moja Oktawia nie je prawie niczego z tych nowości, które
        opisujecie. Jak wiecie, ma skazę białkową więc wszelkie jogurty, jajka, chleb
        itp. odpadają. Ostatnio dałam jej chrupki kukurydziane i trochę powideł
        śliwkowych domowej roboty, ale jednak z poważniejszymi potrawami musimy
        zaczekać aż skończy roczek.

        Olu, Oktawia zjada zupkę lub danie 190 ml + pół słoiczka (ok. 70 ml) deserku.
        Jedno po drugi. Dopiero wtedy jest najedzona. A za trzy godziny znów jest
        głodna. Kaszkę też zjada dwa razy dziennie po 160 ml. Waży dziś ok. 7600 kg.
        Nie wiem czy je zatem dużo czy mało, ale inne moje koleżanki, które mają dzieci
        w podobnym wieku są zaskoczone ilościami jakie zjada. Ciekawe jak to wygląda u
        Was?

        Agato, moja babcia mawia, że zabobony wtedy się sprawdzają, gdy ktoś w nie
        wierzy. Ja osobiście wierzę w niewiele i tak np. siadam na krześle jak wrócę
        się do domu, ale dziecku czerwonych kokardek nie wiązałam i nie wiążę. Myślę,
        że spokojnie możesz obciąć Zosi czuprynkę jeśli tego chcesz. Z drugiej jednak
        strony, jeśli ten zabobon mocno trzyma Cię za serce to spinaj małej włoski
        gumeczką, a do roczku nie wiele już zostało. Tak robi moja znajoma, która
        wierzy w ten przesąd. Ja osobiście w tym temacie nic nie robię, bo Oktawii
        dopiero zaczęły rosnąć włosy smile))

        Agnieszko, u nas w okolicach Kielc też zapowiadali, że będzie ciepło, ale jest
        zimno sad(( i na dodatek pada sad(

        U nas nic nowego. Pupa raczej przy ziemi, czasem lekko podniesiona kołysze się
        na boki, ale ciągle dużo gadamy, śmiejemy się, piszczymy, jemy i śpimy.

        Pozdrawiamy serdecznie Kasia i Oktawia
    • kasia_kp Re: LUTY 2004 21.10.04, 10:31
      Witam Was Wszytkie .

      Przede wszystkim podrawiam i zycze udanego dnia .
      Wczoraj przejrzałam dokładnie zdjęcia w Naszym ;O) watku na zobaczcie i chcę
      powiedzieć poraz kolejny ze cudeńka macie w domkach .Wasz dzieciaczki sa
      porostu najsłodsze na świecie i przepiękne.

      Kochane zyczę waszym maleństwą wszystkiego co najlepsze a Wam jak naj mniej
      powodów do zmartwień i samych radości .

      Pozdrawiam
      Kasia





      • natder Re:Parówki, jajko, masło i kwiaty. 21.10.04, 12:26
        Serdeczne życzonka dla dzisiejszych jubilatów. Rośnijcie zdrowo smile))
        Machamy łapką z pozdrowieniami do wszystkich Fajnych Bab Marnotrawnych -
        Niecierpku kuruj się i oby wstrętne choróbska się na dobre odczepiły smile

        Słuchajcie - no parówki to chyba jednak przesada? Przylepka może być o ile nie
        widać skutków ubocznych. A co sądzicie o np. jajecznicy na parze? Mała nie chce
        mi jeść zupek sad(( Ani ze słoika ani gotowanych w domku sad(( Chętnie otwiera
        paszczę do kaszki, deserku, ale jak poczuje smak zupy zaciska usta i nic nie
        mogę z tym zrobić sad A masełko dodaję do kaszki.
        Kwiaty wszystkie poupychałam dość wysoko żeby Malwina nie sięgnęła, bo
        notorycznie mi wysypuje ziemię z doniczek - a nie wiadomo co w tej ziemi jest,
        no i liście mi obrywa - boję się żeby nie zjadła bo przecież mogłaby się
        zatruć. Chociaż taka palma na żadną półkę mi nie wejdzie, na szczęście kokos ma
        wielkość doniczki i musiałaby bardzo głęboko łapką pod ten kokos sięgnąć ai
        liścia nie da rady oberwać - i pewnie robi obie te rzeczy ale jeszcze nie
        teraz smile)) Więc palma jako jedyna na podłodze się ostała.
        Mam nadzieję że u Was lepsza pogoda bo u nas pochmurno, pada i wieje .
        • arch.monika tak ogólnie o wszystkim 21.10.04, 12:59
          Wczoraj znowu coś mieliśmy z netem (to chyba niestety wina naszych kompów -trzeba przeinstalować, ale nie ma kiedy) dlatego nawet nie miałam możliwości zajrzeć co ciekawego u nas się dzieje, a działo się jak widzę naprawde sporosmile

          Bardzo się cieszę z powrotu "cór marnotrawnych" Atko czytając o Zosi, myślałam że opisujesz moją Dominikę (uwielbia sobie przyklaskiwać jak coś zrobi z czego jest dumna), te nasze dzieicaczki już są takie cwane i rozumnesmile
          W sprawie obcinania włosków: jezeli masz jakiekolwiek wątpliwości to pogódz się ze spinkami albo gumkami, w końcu to "tylko "4 miesiące i juuż roczek.

          Niecierpku mam nadzieję że szybciutko zapomnisz o tych wszystkich szpitalach, chorobach, niedomagamniach i będzie z Ciebie okaz zdrowia ku uciesze Twoich panów smirkzymonka i męzasmile W szpitalu faktycznie można być świadkiem wielkich tragediisad(
          Opisałam przed chwilą jak sama próbowałam pomóc w szpitalu dziewczynie która straciła 5 miesięczne dziecko, ale wykasowałam ten tekst bo nie chę żebyście tutaj do końca dnia płakały, a ta historia jest bardzo smutna i do dzisiaj mnie przygnębia.
          Niestety nic nie możemy poradzić na śmierć,jej nieuchronność dlatego musimy cieszyć się każdym dniem i doceniać to szczęście które mamysmile

          Kasiu oczywiście widziałam wczoraj Jasia z rodzicami, no no no rośnie nam tu na forum gwiazda telewizyjnasmile
          Olu (nitko) po programie napisałaś DOKŁADNIE to co sama chciałam napisać ale net nie działał.Też strasznie się popłakałam widząc tę kangurowaną maleńką istotkę która powinna być jeszcze u mamusi w brzuszku i tam spokojnie czekac na swój czas, ale z drugiej strony mamy dużo szczęcia że żyjemy w czasach kiedy można pomóc wcześniaczkomsmile

          Kajko też prosze o książkę kucharską (a może bardziej mój mąż który uważa że z gotowaniem to u mnie krucho) pomóż naszemu "szczęściu małżeńskiemu", chciałabym zaskoczyć męża jakąś ciekawą potrawąbig_grin

          Beatko, życzę zdrowia Arkowi i nie dajcie sie wirusom.
          Asiu, no przecież kwiatki śa taaaakie ciekawe, a już ten brązowy proszek w którym rosną!!! no to po prostu jest ABSOLUTNIE godne poznania, to oczywistebig_grin Całuski dla łobuziaczka.

          Dziękuję bardzo Wam wszystkim za pomoc w tej zabawkowej (acz nie zabawnej) sprawie, jeszcze nie zdążyłam przegladnąc wszystkich wiadomości (dzieki,dzięki) ale dzisiaj myslę namierzę parę rzeczy które uatrakcyjnią zabawę Dominice.

          Parówki- są chyba jednak nie dla naszych maleństw, a z jajek to my przerabiamy przepiórcze,będziesz mogła Aniu powiedzieć że Malwinka zjadła jajecznicę np aż z 4 jajekbig_grin

          Pozdrawiam serdecznie
          Monika

          • arch.monika Do "morskiej" Moniki 21.10.04, 13:18
            Morsk napisała:
            ..."Geniusze Wielkiej Płyty, potrafili upchnął kuchnię, łazienkę, 2 pokoje i
            korytarz, w którym mieści się wózek na 38m2, to i Ty dasz radę....wink))..."

            Moniczko, niestety ww geniusz kwitnącego socjalizmu jest dla mnie absolutnie niedościgły, a uwzględniając jeszcze nowatorskie pomysły dotyczące miniaturyzacji, które pojawiły się w bloku wschodnim gdzieś z 30 lat wczesniej niż za żelazną kurtyną...ech kompleksy nie pozwolą mi dziś popracowaćbig_grinDDDD

            A tak na serio to chciałbym zaprojektować ten gabinet tak jakoś humanitarnie i ptryjaźnie dla pacjenta, o ile to w ogóle możliwe w przypadku gabinetu dentystycznegosmile
    • atka99 Vox populi 21.10.04, 15:13
      Jako specjalista od rozszyfrowywania tzw. tionkich aluzji przyjmuję do
      wiadomości społeczne zamówienie na kolejną statystykę. Pojawi się ona po
      osiągnięciu przez obecny wątek liczby 189 postów, co razem z poprzednią częścią
      do miłe oku okrąglutkie 4000.
      Chętnych do wdarcia się na podium rzutem na taśmę, zachęcam do działania.
      Naczelnego Listownika upraszam o aktualizacjesmile))

      Odliczanie rozpoczęte......
      • morsk2 lista 21.10.04, 16:30
        189 postów ma być, powiadasz? Do wieczora damy radę, co dziewczyny???

        Poniżej lista po wielkim sprzątaniuwink))
        hanti – Ania i Karolina (17.12.03), 2, W-wa
        malwes - Gosia (26.06.76) i Szymon (27.01.04 ), 1, W-wa, (gg 1347215 / skype:
        malwes76)
        niecierpek27 - Magda (30.06.77) i Szymon (30.01.04), 1, W-wa, (gg 3064581)
        emilka_n - Ania i Bartek (30.01.04), 1, W-wa
        beecia – Beata (14.04.77) i Jakub (30.01.04), 1, Bełchatów (gg 4964077)
        beataj02 – Beata (25.05.70) i Szymon (2.02.04), 2, W-wa, (gg 305299 / skype:
        beatajur)
        arch.monika – Monika (5.10.73) i Dominika (3.02.04), 1, Katowice (gg 2650401 /
        skype: arch.monika)
        luna_tika – Agnieszka i Mateusz (3.02.04), 1, Wrocław, (gg 1409524 / skype:
        erinka2)
        kasiek444 – Kasia i Kacper (4.02.04 ), 1, Gdańsk (gg 3361511)
        iska_moniska – Monika (14.12.68) i Tosia (5.02.04), 2, Banino, (gg 4164728)
        aleksandraantek – Ola (1.01.80) i Antek (5.02.04), 1, W-wa, (gg 3824705)
        xemu - Monika i Mikołaj (7.02.04), 1, Kraków
        pietka111 – Monika (30.03.75) i Przemek (8.02.04), 1, Gdańsk, (gg 9274031)
        zyt – Zyta (18.02.76) i Emilia (9.02.04), 2, Starogard Gd., (gg 2456110)
        mamanikusia – Magda i Nikodem (9.02.04), Grudziądz
        morsk2 - Monika i Wiktoria (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 2619477)
        tossca – Marzena (26.08.74) i Szymon (10.02.04), 2, Legnica, (gg 625940)
        amatylda – Ania (23.04.77) i Oskar (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 6029500)
        aszme – Agnieszka i Mikołaj (10.02.04), 1, Kamieniec Wrocł.
        asialc1 – Asia (15.07.76) i Natalia (13.02.04), 1, W-wa , (gg 7153634)
        frytkal – Rita (25.02.71) i Radek (13.02.04), 2, Wejherowo, (gg 1495384)
        kajka.3 – Kasia (30.12.67) i Mateusz (14.02.04), 3, Wrocław, (gg 1084947 /
        skype: kajka.3)
        katarzynka_77 – Kasia i Ola (14.02.04), 1, W-wa
        dula5 - Monika i Weronika (15.02.04), 1, Gliwice
        margola102 – Gosia i Ula (15.02.04), 1, Poznań, (gg 7263654)
        atka99 - Agata i Zosia (17.02.04), 2, W-wa
        smieszek – Kasia i Oktawia (17.02.04), 1, Kielce
        kasik8 – Kasia (27.09.76) i Maja (18.02.04), 2, Gdańsk, (gg 4140504)
        piekielkoe - Ewa i Kuba (18.02.04), 2
        kasiaczekroza - Kasia i Antoś (19.02.04), 2, Płock, (gg 2925308)
        nitkanitka – Ola (28.08.) i Jagoda (19.02.04), 1, W-wa, (gg 1360219)
        hanya00 – Hania (16.07.71) i Igor (19.02.04), 2, Sarbinowo Morskie
        natder – Ania (12.10.77) i Malwinka (20.02.04), 2,Tomaszów, (gg 1254551)
        mopek1 - Marta (30.10.74) i Basia (21.02.04), 1, Kraków, (gg 8967975)
        tjoanna – Joanna i Szymon (21.02.04), 1, W-wa (gg 3466094)
        ida92 – Edyta (5.05.74) i Antoś (22.02.04), 1, Rzeszów, (gg 3527381)
        aniaimax – Ania (5.08.) i Maksymilian (23.02.04), 1, Poznań, (gg 7020993)
        ako416 – Anka i Karolina (23.02.04), 1,
        duniabajul1 – Kinga i Paulina (24.02.04), 2, Tychy
        k2bzyk – Kasia i Mateusz (25.02.04), 1, Kielce
        svistak - Sylwia i Jakub Izaak (26.02.04), 1, Tczew
        sylwia12 - Sylwia i Norbert (28.02.04), 1
        aniutekm - Ania i Kuba (1.03.04), 1, Lublin, (gg 204419)
        margoja – Gosia (22.03.78) i Antek (2.03.04), 1, Gdynia, (gg 8781026)
        poza klasyfikacją wiekowąwink))
        kasia_kp – Kasia (11.12.77) i Jaś (27.10.03), 1, W-wa, (gg 1867478)


      • asialc1 Re: Tak ogólnie,pogoda mnie dobija i życzenia 21.10.04, 16:43
        Zdrówka i radości dla Basieńki, Emmy, Szymusia i Agatki smile
        Duży całus smile)

        Agnieszka, cieszę się że wróciliscie smile To dobrze, że dziadkowie
        porozpieszczali wnuka smile Mam nadzieję, że gardziołko i uszko szybciutko
        przestanie bolec. Gratuluję postepów Mateuszkowi. Dzielny chłopak smile)
        Wspaniale, że tak miło spędziliscie czas. Mam nadzieję, że wrzucisz kilka
        fotek smile Jak widac, co kraj to obyczaj smile Lubie cztac jakie zwyczaje panują w
        innych państwach smile Jak jeszcze coś Ci się przypomni to napisz.

        Wiedziałam, że wczoraj o czymś zapomniałam napisac.
        Gratuluję Jasiowi i Jego rodzicom debiutu w telewizji smile)

        Jesli chodzi o jajecznice, to ja bym jej jeszcze nie dawała.

        A tak ogólnie, to mam kiepski nastrój. Pogoda mnie dobija. Wszystko denerwuje.
        Trzeci dzień przestawialismy meble w pokoju, bo jakos nam nie pasowało. Tak jak
        jest teraz zostawimy, chociaz nie wiem na jak długo. Brakuje mi kuchni sad(
        I chcę miec w końcu swój domek, w którym poczuje się bezpiecznie!!!!
        Natalka tez jest dzisiaj jakaś marudna i nie wie co ze soba zrobic. Jak usnie
        to tylko na 10-15 minut.
        A miało się od wczoraj ocieplic!

        Lepiej jak teraz nie bedę pisac, bo smęce.
        Chetnie wyjechałabym do ciepłych krajów.

        Moja ukochana Natalka
        www.cichocki.net
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
    • aleksandraantek ogólnie 21.10.04, 20:32
      Witam!
      Znów miałam dziś miłą wycieczkę do Białegostoku uncertain średnio przyjemne!
      Jasia i Kasi w tv nie widziałam bo była u mnie w tym czasie rehabilitantka sad

      Kajeczko czy ja tez mogę prosić o przepisy smile

      Co do statystyki to wiem że napewno spadnę i bardzo mi z tego powodu smutno
      (ale nie martwcie sie nie zarzucę Was teraz 40-stoma postami tongue_out )
      Co do Antka to rehabilitantka nawet zadowolona powiedziała że nie jest źle i
      pokazała nam np jak poprawnie uczyć dziecko siadania i mój pojętny syn złapał
      dość szybko i za każdym kolejnym razem idzie mu lepiej (może za jakiś tydzień
      będzie już sam siadał)!

      No i jeszcze życzonka dla wszystkich smile

      pozdrawiam ola smile
      • amatylda krótki meldunek 21.10.04, 21:41
        No to i my na nowym wątku!

        Niestety znów z zaległościami... buuuuuuuuuuu...
        Ale udało mi się przeczytać pobieżnie wszystkie posty z tego wątku i spróbuje
        już tu się nie zaniedbywać wink

        serdecznie ściskam Was wszystkie!!! Fajnie że cały czas jestesmy razem! Już nie
        wyobrażam sobie życia bez Was. Oskar dzis podziwiał na zobaczcie swoich
        rówieśników i az klaskał brawo!!!

        To na razie tyle od nas
        Ech Atka - mnie to już chyba w statystyce nie będzie - buuuuuuuuuuu...
        Dobrze że Monika mnie jeszcze z listy nie wykluczyła po starej dobrej
        znajomości hehe

        Buziulka
        • amatylda nie... 21.10.04, 22:07
          żeby nadrobić w statystykach ale żeby sprawdzic czy link działa i czy mój mąż
          się jednak na czymś zna czy tylko udaje wink
          buźka
          • pietka111 martwię się :(( 21.10.04, 23:03

            witam

            na wstępie życzenia dla solenizantów zwłaszcza dla Basi i Szymonka smile
            martwię się, ponieważ miałam dzis kontrolną wizytę u neurologa - po tym jak
            Przemuś miał ok 2 miesiące temu drgawki
            drgawki przeszły, badania ok
            no ale na kontrolę trzeba było iść
            no i się zaczęło
            Przemuś jest b.grzecznym dzieckiem - jak go wszyscy znajomi oceniają
            dużo śpi i spokojnie, przesypia całą noc, dużo i chętnie je, właściwie wszystko
            co dostanie i ze wszystkiego smile
            jest pogodny, radosny, bardzo gadatliwy
            prawie nigdy nie płacze, jak coś się dzieje - to tylko krzyczy i to też niedługo
            właściwie cud nie dziecko - prawdziwy skarb dla matki
            no właśnie i takie jest moje zdanie na jego temat
            intelektualnie rozwija sie znakomicie - jak na niemowlaka smile
            a fizycznie.. do tej pory nie zwracałam na to uwagi bo przecież każde dziecko
            jest inne
            fakt czytając dokonania Waszych maluchów - czasami aż ze zdziwienia przestawałam
            klikać w klawiaturę smile
            Przemek tylko sam siedzi - bez problemu obkręca się w tej pozycji
            i na tym koniec
            sam nie siada, nie raczkuje, nie pełza, w ogóle "nie czuje" nóg, brany pod
            paszki nie chce stawac(zrobił to tylko z kilka razy - jak się chyba zamyśłiłsmile,
            nie podviąga się do wstawania, nie chce się przewracac z pleców na brzuszek itp.

            no i na kontroli dzisiaj jak Pani doktor robiła badania jak zwykle Przemuś
            uśmiechnięty nic nie robił sobie z badania - b.spokojny
            ale jak Pani doktor chciała aby sie przewrócił z brzuszka na plecy - nic, siadł
            - nic itd.
            tłumaczyłam, że po prostu on taki jest - spokojny, nawet flegmatyczny, cżesto ma
            swój swiat - zamyśla się ,potrafi sie bawic sam z 1 godzinę itp.
            po prostu taki charakter no i druga rzecz jest leniwy
            bo czasami z ukrycia widziałam ze potrafi sie przekręcać ale robi to b. rzadko
            oraz jak sie czegoś złapie to potrafi siąść

            ale doktor stwierdziła że tak nie moze być, ze młody ma 8,5 miesiąca i za wolno
            sie rozwija (a jest zdrowy - nie ma żadnego wzmożonego napiecia miescniowego itp)
            więc wg niej to dziwne
            w związku z tym mam mu podawać lekarstwo pobudzające NOOTROPIL
            jest to lek pobudzający komórki nerwowe - np. podawany starszym ludziom aby
            wspomóc myślenie itp.

            i tym sie martwie
            bo nie wiem czy mu to podawać - bo znam swoje dziecko i wiem ze ma jeszcze czas
            czy z drugiej strony że jest to moje pierwsze dziecko tak naprawdęnie wiem czy
            jest ok i warto zaufać lekarce i podać ten lek na próbę

            nie chciałabym aby pzrez to ze np nie podam tego leku - coś zaniedbam
            albo jak podam to wyjdzie to na gorsze

            mopku moze słyszałaś coś o tym leku?

            nie wiem co robić
            nie chcę iść do drugiego lekarza bo jeszcze cos innego wymyśli
            chyba muszę się z tym prespać (jak sie uda) i zdecyduje jutro

            mam nadzieję ze mi wybaczycie ze tak sie rozpisałam
            ale mam nadzieję ze rozumiecie
            jesteście jedynymi osobami którym mogę to napisać i wiem że nie będą sie śmiać
            ze mnie ze jestem nadwrażliwa matka - co też nie raz usłyszałam, ze tez
            odechciewa sie o czymkolwiek mówić

            miłych snów
            • arch.monika Re: martwię się :(( 22.10.04, 00:14
              Pietko, Monisiu, przecież Twoje problemy sa naszymi problemami,dlatego nie miej wyrzutów sumienia że się tutaj wyżalasz, wręcz przeciwniesmile
              W sprawie leku nic Ci nie mogę poradzić (choć nie wątpię że mamusie z zacięciem medycznym będą wiedziały co i jak) ale na Twoim miejscu jednak poradziłabym się innego lekarza, wypytałabym o jednego z najlepszych i bez wahania poszłabym potwierdzić diagnozę.
              To ważne żebyś wiedziała na czym stoisz i jak ewentualnie możesz pomóc Przemusiowi, który jednak na pewno jest zdrowy i nie wymaga żadnych dopingówsmile
              Jestesmy z Tobą, ucałowania dla przystojnego leniuszkasmile
              Pozdrawiam Monika
              • smieszek Nie martwcie się .... 22.10.04, 08:23
                STO LAT dla Antosia!!!

                Dużo zdrówka dla wszystkich maluszków i dorosłych!

                Asiu, ja też mam niezbyt dobry nastrój, gdy patrzę na naszą pogodę. Podjęłam
                jednak gorące starania by się podnosić na duchu i wymyślam sobie drobnostki,
                które sprawią mi przyjemność. Wczoraj np. kupiłam Oktawii drugą kurtkę
                jesienną, a jutro jedziemy do mojej babci (prababci Oktawii), która jeszcze jej
                nie widziała i już nie mogę się doczekać.
                Ja najchętniej też zmieniłabym mieszkanie, choć bardzo dobrze mi się mieszka
                tam gdzie jesteśmy. Brak mi tylko miejsca (mam 2 pokoje) i chciałabym sobie coś
                pourządzać...smile)

                Piętko, ja na Twoim miejscu skonsultowałabym się z jeszcze jakimś lekarzem.
                Praktyka potwierdziła u nas, że niestety nie zawsze każdy lekarz ma rację.
                Jeśli diagnozę potwierdzi jeszcze jakiś inny pediatra wówczas podałabym lek. Z
                tym zawsze się zdąży. I głowa do góry – wierzę, że Przemuś po prostu taki jest –
                instynkt macierzyński nigdy nie zawodzi!

                A u nas po staremu. Oktawia od dwóch dni zostaje w domu z dziadkiem i mają
                chyba niezły ubaw, bo zawsze jest roześmiana jak przychodzę do domu.
                Muszę się Wam przyznać, że bardzo mi jej brak. Coraz bardziej. Zaczynam się
                zastanawiać, czy nie pójść na wychowawczy. Bardzo chciałabym móc sama ją
                wychowywać i widzieć codziennie to co widzą dziadkowie...

                No i chcąc - nie chcąc ja też zakończyłam nostalgicznie. Ach ta jesień!

                Pozdrawiamy

                Kasia i Oktawia
    • aleksandraantek do Pietki 22.10.04, 08:43
      Monika idź lepiej do innego lekarza! Jak czytałam o Przemku to tak jakbyś
      mojego Antka opisywała smile! Antek też nie ma problemów z napięciem mięśni (a
      miał) i teraz wg mojego neurologa zostało czyste lenistwo i charakter dziecka
      któremu się niegdzie nie śpieszy (czyli w 100% potwierdzona moja diagnoza) smile i
      bynajmniej żadnego leku nie dostał za to kontynuujemy rehabilitację smile
      Zresztą zrobisz jak uważasz w końcu to Ty małego znasz najlepiej i najlepiej
      potrafisz wybrać smile ale może to lekarstwo nie jest tak koniecznie potrzebne!
      Pozdrawiam ola i Antek
      • tjoanna Re: do Pietki 22.10.04, 10:36
        Pietko, koniecznie odwiedź innego lekarza! Takiego, który Was zapisze na rehabilitację zamiast przepisywać leki. Na pewno wszystko jest dobrze, tylko trzeba leniuszka trochę zachęcić do ruchu smile
        • pietka111 Re: do Pietki 22.10.04, 11:08

          witam

          dzięki za pomoc smile

          ide do jeszcze jednego lekarza
          ta u której była to 7 lat pracowała na oddziale neurologii dziecięcej AM w Gdańsku

          ale chyba już zdecydowałam nie będę mu podawać tego leku
          i będziemy czekać na postępysmile
          może na gwiazdę zrobi nam prezent smile smile

          a na co dzień cały czas próbuję go mobilizować do ruchu to przez chwilę ok a
          potem sie nudzi smile
          i kupiłam mu taki walec dmuchany z kuleczkami w srodku - ma przyjśc pocztą dzisiaj
          zobaczymy moze się przełamie jak będzie z tym fajna zabawa
          no i na basen zaczynamy chodzić 2 razy w tygodniu

          Olu od Antka - to niezłe mamy dzieciaczki smile
          teściowa mi powiedziała ciesz sie póki mozesz bo jak dorośnie to da Ci popalic smile

          mamy z męzem teorię: ponieważ u nas na osiedlu rodzą sie same duże dzieci od
          4200 do nawet 5000 kg (a rodzi sie mnóstwo - osiedle młodych małżeństw i w
          przychodzi osiedlowej śmieją siez nas że tu reproduktory mieszkają - ok. 25
          dzieci z rocznika 2003 i 2004), a nasz jest długi i chudy, więc jak dorosną sa
          dwie opcje: albo oni jako dobrze zbudowani "tzw. dresiarze" smile będą go gonić po
          piwo, (jako ze młody będzie długi, chudy, w okularach i z książką pod pachą)
          albo on będzie nimi rządził smile
          a i tak pewnie będzie niezła banda na osiedlu bo 90 % dzieci to chłopcy

          mam nadzieję ze lutowe maluszki już wszytskie zdrowe smile
          mały śpi
          a jak sie obudzi idziemy na spacer
          u nas ładna słoneczna pogoda, 13 stopni ileeki wiaterek
          pa,pa
          dzisiaj mam zdecydowanie lepszy humor
          mąż też powiedział zeby nie dawać tego lekarstwa
          • tjoanna dzięki! 22.10.04, 12:22
            Zapomniałam Wam podziękować za życzenia dla Szymonka!
            Naprawdę, nadziwić się nie mogę, że to już 8 miesięcy... tak szybko zleciały.
            Dzięki też za wpisy na Zobaczcie. Jest mi zawsze bardzo bardzo miło, kiedy je czytam smile
            Sama trochę się w tym względzie zaniedbałam, ale to dlatego, że dość nieregularnie tam ostatnio zaglądam. Obiecuję poprawę wink
            W każdym razie nasze dzieci są po prostu piękne.
            Dobrego dnia!
            Joasia (walcząca z roztoczami w domu)
            • frytkal po troszku 22.10.04, 12:52
              I jeden pościk poszedł w eter....
              Witam Kobietki!

              Monika, z Przemusiem na pewno jest wsztstko dobrze. Przecież nie każdy maluch
              stawia pierwsze kroki na roczek. Niektóre dzieciaczki robią to o wiele później.
              I tak też jest z innymi postępami. A co do nootropilu - to nie
              tylko "starszaki" go biorą. Moi mali podopieczni, ok. 10 lat, też to łykają.
              Nie jestem specjalistką, ale wg mnie to Przemuś jest na to za mały a przede
              wszystkim mu to niepotrzebne!smile

              Monika (arch) dzięki za adresik. A propo salonu dentystycznego, to dla mnie nie
              ważne jest jak wygląda. Ja po prostu UWIELBIAM siedzieć na fotelu u dentysty.
              Wiem, głupie to... Moja dentystka też się temu dziwiła. Córa też lubi chodzić
              do niej i ostatnio to nawet robiłyśmy "zawody" która pierwsza wdrapie się na
              sławetny fotelbig_grinDD

              Kasiu, czy ja też, tak nieśmiało, mogę poprosić o przepisy? Radzio kocha mnie
              jeść, czasem jeszcze "banany prosto z drzewa", brzoskwinki, purre z jajem, ale
              zupki i inne dania mięsno-warzywne są raczej beee...

              Niestety nie miałam okazji obejrzeć WŚMO - aktywnie i twórczo wtedy
              pracowałam...

              Czy bawicie się ze swoimi maluchami w okularki? Moje maluchy to uwielbiają:
              zawsze i wszędzie. Chichrają się przy tym w niebogłosybig_grinDD

              Magdo Niecierpku życzę całkowitego powrotu do zdrowia i współczuję chorobowych
              przeżyć.

              Pozdrówka dla Was i wszystkich małych ślicznych, tych bardziej żywych i tych
              bardziej leniwych maluszków. Rośnijcie zdrowo i chowajcie się zdrowo. Pa!
            • mopek1 Dzięki za życzenia i do Pietki! 22.10.04, 12:53
              dziękujemy wszystkim bardzo za pamięć smile

              Pietko! Nootropil jest lekiem bezpiecznym i bardzo łagodnym. Sama go brałam na
              pobudzenie np przed egzaminiami smile On w zasadzie nie stymuluje tak jakoś
              agresywnie tylko wpływa na metabolizm glukozy przez komórki nerwowe.
              Jednak poza tym wszystkim, to co piszesz o Przemku wcale mi się nie wydaje
              jakieś takie strasznie odbiegające od standartu... Może faktycznie idź do
              innego neurologa. osobiście uważam, że zamiast leków jesli jest taka potrzeba
              lepiej zrobiłaby mu rehabilitacja smile
              musze kończyć Baśka sie strasznie drze
          • asialc1 Re: do Pietki 22.10.04, 14:12
            Moniś, to bardzo dobrze, że jednak zdecydowałaś się iśc do innego lekarzasmile
            Coś mi się wydaje, że ten lek nie będzie potrzebny smile
            Wcale się nie zdziwię jak Przemuś zrobi Wam prezent na Świeta.
            Basen to też wspaniała rzecz. Mam nadzieje, że walec Mu się spodoba.
            Fajnie, ze na Waszym osiedlu jest tyle dzieci smile Ale bedzie wesoło smile)
            Myślę jednak że Przemuś nie da się ganiac po piwko smile)
            Całuję smile)
            • asialc1 Re: Życzenia. W końcu ciepło :-)) 22.10.04, 14:26
              Zdrówka i radości dla Antosia smile)
              Duza buźka smile

              Dzisiaj czuję się o wiele lepiej smile W końcu cieplutko smile) Jak dla mnie mogło
              by tak juz zostac.

              Oleńko, bardzo się cieszę, że rehabilitacja pomaga Antosiowi. Jetem pewna, że
              lada chwila zacznie sam siadac a zaraz później raczkowac, wstawac itp. smile

              Matylda, fajnie, że się odezwałaś. Pisz jak najwięcej. Usciski dla Oskarka smile

              Rituś,, co to za zabawa w okularki???

              Zaraz jedziemy do Legionowa na trzy dni. Mama z Mackiem(moim bratem) jada do
              Gdańska i ktos musi karmic kotki smile)
              Zabralismy ze soba tyle rzeczy jak byśmy jechali na tydzień smile)
              Zamierzamy całe dnie spacerowac póki jest tak ładnie smile

              A właśnie. Moja przyszła bratowa powtórzyła badania na cytomegalię i jest
              wszystko dobrze smile)) Dzieciatku nic nie grozi. Nawet nie macie pojecia jak mi
              ulzyło. Bardzo się ciesze smile)))) smile)))) smile)))) Nie moge się doczekac kiedy
              wezmę na raczki tego małego brzdaca. Szkoda tylko, ze beda mieszkac tak daleko.
              Przynajmniej bedziemy mieli gdzie jeździc na wakacje smile Dobrze, ze mamy
              samochód to i czasami wyskoczymy na weekend smile)
              Moze dzięki temu bedę miała okazję spotkac się z dziewczynami z Pomorza.
              Jesli oczywiscie bedziecie dziewczyny miały ochotę.

              Muszę kończyc, bo jedziemy.
              Miłego i spokojnego weekendu smile)
              Asia i Natalka
    • margarettka Re: LUTY 2004 - część II 22.10.04, 16:25
      Witam wszystkich rowiesnikow i emamy,
      Jestesmy po raz pierwszy na tym forum i chetnie dolaczymy do grona lutowych
      dzieciaczkow. Jestemy z Wroclawia, a moj synek Ignaś urodzil sie 23.02.2004.
      Aktualnie jest zabkujacym mlodziencem, wiec czasem w tajemnicy traci dobry
      humor smile) A tak w ogole jest uroczy i kochaniutki smile)
      • kajka.3 Witaj Nowa Mamo z Wrocławia!! 22.10.04, 20:05


        • kajka.3 Re: Witaj Nowa Mamo z Wrocławia!! 22.10.04, 20:26
          Ajaj... wysłało się ze szczęścia za szybko.
          Bo ja też jestem z Wrocławia i od lutego tęskniłam za jakąś mamą z moich stron. A dłuuugo to trwało, bo luna_tika pojawiła się jakieś 2 m-ce temu (??? dobrze mówię???), ale teraz jest nas więcej... Jest jeszcze aszme + Ty - więc jesteś czwarta! Z Wrocka, oczywiście, bo wszystkich razem jest nas ok 50! (Atka!! help!!).
          No i napisz nam coś więcej o sobie i Twoim słodkim Ignasiu (piękne zdjęcia)

          E-booka z przepisami dla dzieci wysłałam proszącym... Komu jeszcze?

          Pietko - będzie dobrze - zaufaj swojej intuicji!!!

          Natder - dzięki za pościka do Madzi mutantowej (i za wsparcie)

          Miłego weekendowania...
          Kasia
          • margarettka Re: Witaj Nowa Mamo z Wrocławia!! 22.10.04, 20:56
            Hej,
            No wiec mieszkam w okolicy Poltegoru, mam 24 lata (za 5 dnismile)W tym roku
            skonczylam Pedagogike na Uniwerku we Wroclawiu, teraz siedze w domu z mlodym i
            jutro rozpoczynam podyplomowe studia...brrrr tyle godzin na uczelni juz sie
            odzwyczailam wink a mlody zostaje z tatusiem smile)
            Gdzie mieszkasz w naszym pieknym miescie?
            • kajka.3 Re: Witaj Nowa Mamo z Wrocławia!! 22.10.04, 21:30
              Wiedziałam, że gdzieś Cię widziałam!!! Ja mieszkam na Kruczej k/Kościoła!!!
              A gdzie spacerujecie? My koło Plusa.
      • svistak Re: LUTY 2004 - część II 22.10.04, 20:50
        Dziewczyny... nie nadązam z czytaniem. oswieccie mnie- ktora już "chodzi" z
        kolejnym maleństwem pod sercem, ktora tego znow bardzo chce, a ktora nie i
        ktore "planują" pożniej... Na Wychowaniu w wierze toczy sie (kolejna) dyskusja
        na temat NPR i antykoncepcji... a co wy na to?

        A moj Kubuś mnie gryzie!!! zgrzyta na mnie zebami, wytyka mi jezyk, kreci glowa
        na "Nie nie nie", wola "tata", macha lapka na "papa", a dzis... wyciaga raczke
        i mowi" daj". przedtem było "mamo meo" tzn. "mamo daj mleczko"... Pytam więc
        jasnie pana:a gdzie "proszę", "przepraszam", "dziekuję"??? sad znowu matka
        zawinila?
        to moze dobrze mi tak ze tak mnie gryzie? wcale nie dobrze- cycuszek ma
        ałałałała, buuuuu...

        nie dosc ze Gaduła,Wiercipieta (pamietac; nie odrywac od malca wzroku gdy jest
        na tapczanie) to jeszcze Rozrabiaka! (oj, chyba coś musi miec po mamie, no nie?)
        s.
        • mopek1 Kajka to ma fajnie! 22.10.04, 21:11
          Witaj mamo Margaretko! Kajka to ma fajnie tyle mam z Wrocka się ujawnia, a
          kraków milczy, nawet Xemu nie donosi co tam u Mikołaja - pewnie zapracowana...

          Świstaczku ale zadałaś dużo pytań smile
          - nie chodzę z maleństwem i z tego powodu buuuuuuu....., bo STRASZNIE mam
          ochote na drugie, już natychmiast! Jednak moje szefostwo nie zniosłoby tego,
          więc na roku musze wrócić do pracy! W NPR nie wierzę, ale szanuje tych którzy
          wierzą - u mnie żeby cokolwiek ruszyło musi być 100% pewności, że wtedy kiedy
          będę mogła - a taka pewność daja mi tylko tabletki, które nie kłócą się z moimi
          przekonaniami (wczesnoporonne spirale i takie tam juz sie kłócą!) Tak więc
          wróciłam do tabletek i planuje je odstawić grudniu 2005 smile I wtedy będę miała
          ślicznego synka - o mamo, żeby choć w połowie taki śliczny jak nasze lutowe
          chłopaki!

          Opracowałam dziś nowa metodę mycia Baśki w dni kiedy nie kapię - (tak a propos
          kł€tni na innych wątkach!), bo nie kapię codziennie smile Otóż nowa metoda polega
          na tym, że wkładam ja do umywalki!!! mamy takie kwadratowe z płaskim dnem -
          Baśka jest zachwycona bliskościa kranu i lustra i wyglada komicznie! nawet
          zrobiłam zdjęcie, ale nie wkleje - bo golasek - Nitce posłałam na priva, może
          Wam powiedzieć jaka frajda!

          Bede kończyć, bom głodna...
          smile))))

          • tjoanna zgaduj zgadula 22.10.04, 21:26
            A mi coś głupiego przyszło do głowy.
            Jakbyśmy lubiły się zakładać, to mamy wprost wymarzone pole do popisu! Można by snuć domysły, która pierwsza będzie znowu w ciąży, która będzie najdłużej karmić, jakiej płci będzie drugie dziecko np. Nitki, które dziecko jako pierwsze zacznie chodzić (czyżby Natalka?wink , które jako ostatnie, itd, itp. Może macie jeszcze jakieś fajne pomysły?
          • morsk2 Zostało 20 postów do statystyki:-))) 22.10.04, 21:44
            Moniko(arch) - ja na fotel dentystyczny raczej nie wskakuję tak żwawo jak Rita,
            chociaż bez wiekszego oporusmile, ale pomyślałam, że dla niektórych to może
            powinnaś w tym gabinecie przewidzieć jakieś wyjście awaryjnewink))

            Asiu(lc1) - przy okazji pobytu w Gdańsku oczywiście zapraszamy też do Gdynismile
            Mam nadzieję, że do tego czasu będę już mogła Cię podjąć dobrym chlebkiemwink

            Witam nową mamuśkęsmile Kajko, wyczekałaś się na wrocławianki, a teraz proszę,
            przegonicie Gdynię! Mam nadzieję, że wkrótce będziesz mogła zrewanżować się
            Pomorzankom esemesikami z relacją ze zlotu wrocławskiegosmile))

            Drugie dziecko... Z tego co pamiętam z zapowiedzi, to najbardziej niecierpliwy
            w tym względzie był Niecierpek, czyż nie?wink Jakiś prezencik na Gwiazdkę był w
            planach chyba? Ja bym też chciała szybko, bo latka lecąwink, ale... boję się, że
            nie dałabym rady. Narazie wymyśliłam, że drugie wtedy jak bedzie mnie stać na
            gosposięsmile bo przy jednym nie wyrabiam z porządkami itp, a przy dwójce co by
            było???
            A tak poważnie, to kolejna ciąża = odstawienie od cycusia, a na to jeszcze nie
            jesteśmy gotowismile
            • atka99 dentysta 22.10.04, 22:08
              aha, na ten przykład dla mnie. Wyjście awaryjne ZAMIAST fotela może być.... W
              wieku lat trzech, w przedszkolu, nie wyrobiwszy się na zakręcie świeżo
              pastowanej podłogi, zaryłam dziobem...... Bliznę na brodzie mam do dziś,
              pamiętam także scenę plucia ząbkami do spluwaczki w gabinecie przedszkolnej
              dentystki, potem było ówczesne leczenie... i blizny na psychice też zostały mi
              do dziś........ Za akt heroizmu poczytuję sobie, że to ja chodzę z Gabą do
              dentysty, trzymam ją na kolanach i na uwagi " coś Pani blada jakoś" odpowiadam,
              że mam taką karnacjęsmile)))))
      • luna_tika Re: LUTY 2004 - część II 22.10.04, 23:35
        Gosiu,
        cześć, tu Agnieszka od Mateusza co śpi wykrzywiony smile)) Popatrz, a dopiero co
        do Ciebie pisałam na priva, a tu się okazuje, że Ty też z Wrocka, a Ignacy z
        lutego, hihi. Ale zbieg okoliczności.

        Dziewczyny, tak właśnie było, zainteresował mnie Gosi post i chyba
        telepatycznie ją ściągnęłam na lutowe forum smile))
        Pozdrawiam,
        Aga


        • luna_tika Re: LUTY 2004 - część II_do margarettki 22.10.04, 23:41
          coś mi źle wyszło, poprawiam:

          luna_tika napisała:

          > Gosiu,
          > cześć, tu Agnieszka od Mateusza co śpi wykrzywiony smile)) Popatrz, a dopiero co
          > do Ciebie pisałam na priva, a tu się okazuje, że Ty też z Wrocka, a Ignacy z
          > lutego, hihi. Ale zbieg okoliczności.
          >
          > Dziewczyny, tak właśnie było, zainteresował mnie Gosi post i chyba
          > telepatycznie ją ściągnęłam na lutowe forum smile))
          > Pozdrawiam,
          > Aga
          >
          >
        • margarettka Re: LUTY 2004 - część II 22.10.04, 23:44
          Dzieki dziewczyny za mile powitanie!
          No prosze co za niespodzianka, nie wiedzialam ze ty tez z wrocka smile No to moze
          wroclawskie mamusie jakies spotkanko urzadzimy? Co do Kosciola na Kruczej, to
          wlasnie tam jestesmy bywalcami i tam ostatnio chrzcilismy Ignacego smile
          Poki co jutro dzien mam zajety i niedziela tez pod znakiem zajec, ale potem
          jestem otwarta na propozycje....moze wspolny spacerek?
    • kasiek444 Radzę sobie, ale i tak mi smutno :((( 22.10.04, 21:42
      Cześć dziewczyny!
      Witam nową mamę!!! Odzywaj się częściej!
      Pietko! Nie martw się! Skonsultuj to z innym lekarzem i wtedy siębędziesz ew.
      martwiła i podejmiesz decyzję! Wierzę, że wszystko jest ok smile))
      A ja nie mam na nic czasu, przede wszystkim dla Kacperka sad Wiem, że w domu,
      z babcią, jest pod dobrą opieką, ale jakośmam wrażenie i czuję się złą matką :-
      ( Rano wychodzę i wracam wieczorem. Jak K. mnie zobaczy to aż płacze tak bardzo
      chce do mnie na ręce a potem to najlepiej podać mu cycusia i położyć spać. Co
      ze mnie za matka, dlaczego mnie nie ma przy nim, jak płacze, kaszle, je itd.?!
      Powiedzcie mi, ale proszę, szczerze, czy on może to negatywnie się na nim
      odbić - to, że mnie tak mało ma? Czuję się z tym fatalnie. Chodzę do pracy,
      cieszę się, że nie musisłam wracać do tamtej, bo jeszcze mniej byłabym w domu,
      ale żadne to pocieszenie. Jestem przygnębiona. Jak zachorował nam teraz to
      wychodziłam z domu z płaczem i obwiniałam się o zaniedbywanie go. Wiem, że nie
      mogę przecież być z nim zawsze, że prędzej czy później musilibyśmy
      się 'rozstać', ale czy to nie wpłynie negatywnie na jego osobowość?
      No dobra, przestanę już smęcić...
      Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko i dobrej nocy!
      • aszme Re: Radzę sobie, ale i tak mi smutno :((( 22.10.04, 21:58
        Kasieku, Kasieku! Uaah, ja też powoli zbieram się do opuszczenia Mikołajka i
        zabranie się za robotę, ale to dopiero w styczniu. I też martwię się, że wiele
        ważnych rzeczy w jego rozwoju mnie ominie, że to nie ja pierwsza zobaczę
        kolejny krok... ale nie ma na to czasem rady. Pocieszę Cię, że Twoje dziecko
        reaguje bardzo prawidłowo i że jego zachowanie świadczy o tym, że udało Wam się
        nawiązać idealny kontakt. Jest taka teoria, że TYLKO te dzieci, które w tym
        wieku reagują płaczem na wyjście matki i euforią na jej powrót mają szanse na
        prawidłowy rozwój emocjonalny w przyszłości. Nie wiem, czy Ci z tym będzie dużo
        lżej, ale może chociaż troszkę,co? pozdrawiam, Agnieszka
    • atka99 Rozpaczliwa próba nadrobienia zaległości-do Mopka? 22.10.04, 21:58
      PMS – moja zmora od wczesnych nastu-lat. Z tym, że kiedyś dolegliwości bywały
      głównie fizycznie, obecnie zaś zdecydowanie przesunęły się w stronę psychiczną,
      niestety sad((. Nienawidzę tego uczucia braku panowania nad własnym zachowaniem!
      W jednej chwili oporne wieczko od słoika z obiadem wpędza mnie w szloch i
      bezmiar rozpaczy z bezsilności wobec Wszechświata, w drugiej już zamieniam się
      w smoka ziejącego ogniem i gniewem. No koszmar jakiś! Całe szczęście, że trwa
      te dwa-trzy dni w miesiącu, bo inaczej nie nadążyłabym z uzupełnianiem zapasu
      zastawy na wagę kupowanej smile)). Serio, serio, miotam talerzami od czasu do
      czasu, w chwilach opamiętania myślę o podjęciu stosownego treningu, na następne
      igrzyska będzie, jak znalazłsmile))))) Mądra natura tak to robi, że nigdy nie
      odstawiam cyrku w obecności dzieci, ale mój mąż to czasami jest biedny....
      Mopasku drogi, jak sobie same nie pomożemy, to nikt nam nie pomoże. Parę (o
      cholera, już paręnaście !) lat temu dostałam od siostry jednego koleżki pewien
      hamerykancki specyfik, będący przemyślną mieszanką środków przeciwbólowych,
      rozkurczowych i uspokajających. Zużyłam całe pudełko i okazało się, że życie
      może się normalnie toczyć, nawet „w tych trudnych dniach”. Niestety w
      międzyczasie koleżka znikł z mego życia, a ja (gupia, gupia, gupia) zerwałam
      etykietkę z pudełka i wręczyłam pierwszej znajomej osobie udającej się za
      Ocean, błagając o przywiezienie największej ilości, jaką zdoła udźwignąć. Jak
      się domyślasz, bezmyślna ta istota etykietkę posiała przy pierwszej okazji i
      nie zostało mi nic, prócz mglistego wspomnienia nazwy „PMS Help” czy cóś
      takiego. Mopku, zaklinam Cię na wszystko, spróbuj poszukać tego świństwa swoimi
      kanałami, może jest już jakiś odpowiednik na naszym rynku, jeśli nie, to jak
      bum cyk dana, o ile odnajdziemy nazwę, ściągnę to cudo ze Stanów dla nas obu,
      niezależnie od nakładu sił i środków !
      Póki co, kiedy czuję że nadciąga Transformacja (kto jeszcze pamięta Załogę
      G???) ratuję się Persenem i No-Spą, ale to jednak nie to samo.......
      Pewnie powinnam napisać na priva, bo sądząc z braku odzewu na Twoje maile,
      problem jest statystycznie rzecz biorąc marginalnysmile)), ale jakoś nie chce mi
      się w to wierzyć...
      • mopek1 Re: Rozpaczliwa próba nadrobienia zaległości-do M 22.10.04, 22:53
        Oj Atko! wywołałaś temat morze.... o moich PMS-ach gigantach mogłabym pisać
        tomiska! Niektóre "akcje" przeszły nawet do historii rodzinnych np. płacz (ale
        taki prawie ze smpazmami!), bo na kolację miałam tylko jedna kiełbaskę (a sama
        robiłam kolację...) smile))))) Odwalam taką psychiatrię, że się pare razy nawet
        nad psychotropami zastanawiałam smile)))) Nie mam pojęcia o czym piszesz, bo ja
        znam tylko ziółka, które pomagaja jak umarłemu kadzidło... U mnie natomiast
        bardzo pomagaja tabletki anty, w związku z tym ciesze się, że już je biorę, bo
        jest o niebo lepiej. Z fizycznymi dolegliwościami nigdy nie miałam większych
        problemów, bo mam na nie rewelacyjny srodek, ale o tym na priva - bo mi odbiorą
        prawo wykonywania zawodu jak poczytaja czym leczę takie dolegliwości smile)))))
        Poza tym to na recepte smile)))
        Qurcze i pewnie będe znowu wysoko w statystyce..., mąż mi powie, że siedzę jak
        głupia przed kompem, a inne mamy zaajmuja sie dziećmi smile))))
        • beataj02 Re: PMS :((((( 22.10.04, 23:39
          Noooo, coś wiem na ten temat... i rodzina też. Ja nawet w normalności nie
          jestem zbyt łagodna (jak to mówi mój mąż "charakter adekwatny do koloru włosów
          i siły głosu"), ale w te dni to tajfun i tornado razem. A teraz właśnie
          nadeszły, i na dokładkę zamiast dwóch, trwają już chyba tydzień... Jakieś
          opóźnienie... I tu doszłam do tematu zakładów i chciałam napisać, że ja już
          dziękuję, jestem poza listą zawodniczek... I tak się zaczęłam zastanawiać...
          Dobra, to przecież niemożliwe i na pewno opóźnienie jest przez zwiększone
          Szymkowe cycanie - taką wersję przyjęłam i takiej się będę trzymać !!!

          Mam zaległości, więc pewnie coś pominę, ale:
          1. Pietko, pewnego dnia Przemuś zrobi wszystko naraz i będzie po zaległościach.
          A tymczasem ciesz się "chwilą spokoju". Mówię z doświadczenia, bo choć Artek
          wcześnie siedział, stał i chodził, to przy tym był baaardzo spokojny. Potrafił
          się sam bawić, gapił się przez godzinę na zabawkę albo do niej gadał, a ja
          mogłam wszystko zrobić i jeszcze znalazłam czas na książkę. Aż pewnego dnia...
          stwierdził, że pora zacząć żyć energicznie i skończyły się spokojne dni smile)) A
          Szymek już dziś nie lubi tracić czasu na tak prozaiczne czynności jak spanie i
          jedzenie i najlepiej mu, jak coś się dzieje - wyjazdy, goście, tłumy...

          Radości i uśmiechu dla wczorajszych i dzisiejszych jubilatów: Basieńki, Szymcia
          i naszego ulubionego wakacyjnego kumpla - Antoszka smile))))

          Gratulacje dla Antosia Olowego za postępy - teraz już da Ci popalić smile)))

          Witam nową Mamę ! A przy okazji: Warszawianki, jakieś spotkanko ?

          Więcej grzechów nie pamiętam; ściskam wieczornie,
          Beata

          <a href="Wiek Szymka"><img src="http://lilypie.com/baby1/050202/0/15/0/+1"</a>
          • beataj02 Re: PMS :((((( 22.10.04, 23:52
            A ja uparcie trenuję ....
            Może tym razem...

            --
            wiek Szymcia
    • nitkanitka Post nr 3987 ;) 22.10.04, 23:27
      Mówie Wam Baśka jest BOSKA!
      Jest duże, piękne lustro, fikuśna umywlaka, w umywalce rozhahana Basieńka
      topless wink sama mniód! Tylko cały czas się zastanawiam dlaczego ona z tej
      umywlanienie próbuje wychodzić!? Jagoda taka "spokojna" nie jest, generalnie nie
      lubi być "pacyfikowana"! wink
      Myślę, że taki sposób na "podmywanie" kiedy nie mamy czasu/ochoty na kąpanie
      bobasa jest nader praktyczny smile!

      No i chcesz sie Joasiu założyć o płeć mojego kolejnego maluchasmile?!?! Jak
      najbardziej jestem za, a tak apropos' to jeżeli bedzię dziewczynka to
      zafundujemy Jagodzie Malinę smile))))))))))))))! I co Wy na to?

      Nitka

      src="lilypie.com/baby1/050219/2/16/1/+1" alt="Lilypie
      Baby Birthday" border="0" /></a>
      • atka99 No ja to mam refleks.... 25.10.04, 14:58
        Bo JUŻ Ci odpowiadam w sprawie Maliny...
        Jak Zosia była jeszcze brzuszkiem, to na straszne wierzganie pomagało tylko
        przyłożenie ojcowskiej ręki i ojcowskie powtarzanie: "a teraz dziecko usiądzie
        cichutko jak trusia i da mamie trochę pooddychać" (jakie piękne ortograficznie
        słowo, swoją drogą...). I tak się jakoś utarło, że przez jakiś czas mówiliśmy
        Trusia. Aż kiedyś posłyszała to jedna znajoma i pyta (rozkosznie trzepocząc
        rzęsami - no ja nie wiem, co mnie tak naszło na dygresje, ale przypomniało mi
        się nagle, że takie trzepotanie rzęsami do mojego męża wkurzało mnie tym
        bardziej, im trudniej było mi zobaczyć własne stopy....), no więc pyta ona
        znajoma : "Trusia? A od jakiego to imienia?". Spojrzeliśmy z mężem po sobie i
        spokojnie wytłumaczylismy, że od Truskawki. Jest Jagoda, jest Malina jest i
        Truskawka....Chyba uwierzyła.....
        To tak na wypadek, Niteczko, gdybyś się zastanawiała nad imieniem dla trzeciego
        dzieckasmile))))))
    • kasia_kp WRRRRRRRRRRRRRR !!!! 23.10.04, 10:29
      ... DZIEWCZYNY POCIESZCIE BŁAGAM ... BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU.

      SPRAWA SWIEZA BO WCZORAJ POSTANOWIŁAM IŚC DO FRYZJERA I TAKZE W PRZYPŁYWIE
      ENTUZJAZMU ZACHCIAŁO MI SIE GRZYWKI !!!

      JESZCZE WCZORAJ WYGLADAŁO TO NAWET FAJNIE ALE DZIŚ !!!!

      WYGLADAM JAK IDIOTKA I PASKUDNIE , OKROPNIE . DO TEGO WSZYSTKIEGO JUTRO
      IMPREZA ROCZKOWA JASIA , A ZA DWA TYGODNIE WESELE (NIE ZDĄZY ODROSNĄĆ !!!)

      BUUUUUUUUUUUUUUUU, DZIEWCZYNY DLACZEGO JA ZAWSZE MUSZE COŚ WYWINĄĆ W OKOLICACH
      POWAZNEJ DATY

      surprised(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
      • iska_moniska Re: WRRRRRRRRRRRRRR !!!! 23.10.04, 13:09
        hehe - a u mnie odwrotnie: poddałam się strzyżeniu (UWAGA!!!) kreatywnemu smile)))
        Wygładało w ten sposób, że fryzjer spojrzał na mnie dotknął włosów i zapytał
        się czy zgadzam się na strzyżenie asymetryczne. Było mi wszystko jedno, byle
        tylko coś zmienić w sobie, w związku z czym wyszłam z salonu z włosami totalnie
        pocieniowanymi i przyciemnionymi, z grzywką dłuższa niż ta, do której byłam
        przyzwyczajona. I byłam załąmana bo od początku nie podobało mi się. Ale minął
        tydzień i zaczęło mi się podobać.
        Tosia płacze. Więcej napiszę później.
        • iska_moniska Tu Tosia z mamą 23.10.04, 13:56
          Troszkę czasu mi brak, stąd moja nieobecność pisarska. Ale bywam i czytam.
          Podjęłam nowe wyzwanie i uczę się nowych rzeczy z dziedziny ekonomii produkcji,
          co jest ciężkim zadaniem dla specjalistki w dziedzinie fizyki laserów.
          Witam wszystkie nowe e-mamy i ich maluchy. Pozdrawiam wszystkie „stare” mamy,
          zarówno te, które mnie pamiętają (w szczególności Olę od Antka), jak i te które
          zapomniały mnie.
          Co Tosia potrafi mając prawie 9 miesięcy??? Nie tak dużo jak niektóre inne
          dzieciaczki (w szczególności liderka Matunia), ale jestem zdania że każde
          dziecko ma inny cykl rozwoju i nie należy porównywać umiejętności ściśle z
          książką, a także z innymi maluchami (no nie końca tak jest, bo czasami można
          coś przeoczyć).
          1. Tosia robi „brawo”, „taka duża”, „papa”, „kosi-kosi” oraz „ale kłopot”
          2. Mówi (ze zrozumieniem) „mama”, „tata” oraz „Ja” (chyba chodzi o Jasia;
          przynajmniej on ma taką nadzieję) oraz wszelkiego rodzaju mutacje tych sylab
          3. Ma dwie dolne jedynki
          4. Potrafi ruchem „szczypcowym” podnieść najmniejszy okruszek
          5. Ma GENIALNY słuch: słyszy psy szczekające za oknem usłyszeć szybciej niż
          nasz pies. A okna (ze względu na bliskość lotniska) mamy bardzo szczelne
          i „wygłuszone”
          6. Wszelkie kasze są „be”,. Za to uwielbia chleb lub bułkę z dżemikiem lub
          szynką z indyka. Chlebek to podstawa, więc Morsku – szykuj się na najazd Tosi w
          dniu otwarcia piekarni (chyba nie przeoczyłam otwarcia???)
          7. W nocy podstawą jest cycu. I to nie jako pożywienie, tylko jako uspokajasz.
          Smoczka nie toleruje. Podobnie jak i butelki
          8. Samodzielnie siedzi, ale lenistwo nie pozwala jej zawsze samodzielnie
          usiąść, chociaż potrafi to zrobić, bo kilka razy ją podejrzałam
          9. Potrafi wstać przytrzymując się szczebelków w łóżeczku oraz chodzić przy nich
          10. NIE RACZKUJE!!! I jak znam życie oraz na podstawie obserwacji jej postępów
          RACZKOWAĆ NIE BĘDZIE. Jak twierdzi moja mama, ja nie raczyłam raczkować, tylko
          pewnego pięknego dnia – niedługo po ukończeniu 9 miesiąca życia – wstałam i
          pomaszerowałam. Podobnie było z moim synkiem Jasiem – nie raczkował, a chodzić
          zaczął w okolicach 11,5 miesiąca. Co więcej przeczytałam, że raczkowanie nie
          jest koniecznym etapem w rozwoju dziecka. Konieczne jest nauczenia się
          samodzielnego siadania i wstawania. Z tym myślę, że nie będzie kłopotów.
          11. Co za tym idzie, mając na uwadze także moje belferskie przygody, uważam, że
          nie ma związku przyczynowo – skutkowego pomiędzy raczkowaniem a wszelkimi
          dysfunkcjami typu: dysgrafia, dysleksja czy dyskalkulia. Uważam, że w
          większości przypadków jest to asekuracja nadgorliwych rodziców, którzy w swoim
          czasie nie dopilnowali lub też nie chcą dopilnować swoich dzieci. Myślę, że
          mogą się na mnie posypać gromy od Was, ale tłumaczenie nieumiejętności
          tabliczki mnożenia dyskalkulią doprowadza mnie do szewskiej pasji. Ufff, oby
          się tylko nie nakręcić!!! Więc niechaj Tosia nie raczkuje, przynajmniej będzie
          miała wytłumaczenie (jakby co), ale pomagać jej w zdobywaniu ostróg wiedzy będą
          nie posiadający żadnych dys- mama, tata i brat. I batem po białych dostanie,
          jeśli nie będzie się chciała uczyć. Zresztą USG i EEG, które wykonano Tosi,
          pani doktor kazała schować i okazać małej, gdyby nie chciała się uczyć, bo było
          ono perfekcyjne.

          Poza tym znowu mamy katar. Wszyscy. Ale mam nadzieję, że wspólne posiadywanie
          przy kominku oraz herbata z sokiem malinowym uleczą nas przez weekend.

          Czy nie powinnam pospieszyć z gratulacjami dla Nitki? Czy dobrze zrozumiałam,
          że Jagoda będzie miała rodzeństwo? Jeśli jest tak, jak myślę, to przyjmij Nitko
          naj, naj, najserdeczniejsze gratulacje.
          I tym optymistycznym akcentem żegnam i obiecuję pojawiać się częściej.
          Monika z Tosiaczkiem
          • amatylda Tu Ania z Oskarem ;-)))) 23.10.04, 15:06
            Królewicz śpi po basenie więc też postanowiłam troche tu napisać od nas.

            Moniko - Pietko, nie wierzę że Przemusiowi cos jest i już. Dla mnie zawsze był
            typem luzaka i szalenie mi sie podoba z takimi nogami do góry i nic
            nieróbstwem. W końcu on wie jak wykorzystac to swoje szczęśliwe dzieciństwo
            hehe. Meczyc sie będzie potem - jeszcze czas.

            Asiu od Natlki - dziękuje za doping wink)) Miło, jak się wie że ktoś czyta
            hehehe. A propos lużnych pozycji to Natalka w pozycji na boczku z filuternie
            założonymi nóżkami tez jest moją faworytą wink))

            Moniko - Isko - ja sie nie łapię w kategorie "zapomniały o mnie". Zwłaszcza że
            Oski też uwielbia patrzec w pralkę jak Tosieńka i wtedy Cię zawsze wspominam -
            masz czkawkę co drugi dzień?? (bo z taką częstotliwością u nas pranie ;-( )

            Resztę Fajnych Bab też cały czas wspominamy czytając i opowiadająć mężowi "co u
            nas na forum" hihihihi. Buźkujemy!

            A co u nas?
            Byliśmy u lekarza na kontroli (jak nic się nie dzieje mamy przychodzic co 2
            miesiące). Mały (hehehe) waży 10.555 (90centyl) i mierzy 74 (75 centyl). Pani
            doktor zachwycona jak młody sie chowa i rozwija więc i miło posłuchać matce ;-
            )) Chociaż dopiero tjoanna wytłumaczyła mi co to znaczą te centyle - dziękuję!!!
            Oskar: klaszcze brawo, daje cześć, robi papa (tego trzeba sie raczej domyślać),
            raczkuje z prędkością światła, siedzi, (siada w wózku a tak to słabo) staje w
            łóżeczku i przy meblach, chodzi bokiem przy wersalce w salonie jak chce siegnąć
            pilota hehe, chodzi trzymany za 2 rączki (uwielnbia to więc mimo że jesteśmy
            przeciwni chodzikom zaczynami się łamać chyba), wszystko chwyta sprawnie
            łapkami, nauczył się że przyciąga sie zabawke na kółkach pociągając za
            sznureczek wink), "myje" sam ząbki silikonową szczotką, cmoka, pluje, mruczy
            mantry przed snem, pogwizduje zwłaszcza jak wstaje w łóżeczku, robi uuuuu, nie,
            nie , nie - kręcąc główką gada raczej niewiele ale za to ciągle wink) Mama
            niestety wychodzi mu tylko jak płacze i zaciska wargi zupełnie nieświadomie ;-
            (( Ale przyjdzie na to czas.
            Zalecenia lekarza: cebionmulti 4 kr, vigantol 2 kr, fluor 4 kr/4 razy w tyg.
            (wszystko bez zmian). I właśnie gluten... Pani dr powiedziała, że można już po
            mału wprowadzać (ja się zdziwiłam i mówię, że przecież po 10 miesiącu) a ona,
            że można już w 9. (??!!??) na razie nie daję.
            Młody ma 4 zęby na dole i pani dr powiedziała, że idą teraz równocześnie 4 z
            góry ale choć je widać przez dziąsła już to na razie nie ma aż takiego
            marudzenia jakiego sie spodziewam po przeżyciu wcześniejszych.

            Generalnie Oski jest bardzo pogodnycm chłopcem, choc próbuje swych sił
            marudzeniem ostatnio, zwłaszcza, że rodzice wtedy to tłumaczą:" więc jednak idą
            te zęby". wink)) Ładnie pomaga przy ubieraniu się, podając rączki, podnosząc
            pupe itp. Chyba lubi być tarmoszony bo nie płacze przy ubieraniu i
            rozbieraniu wink)
            Uwielbia basen!!!! Chlapie, śmieje sie, robi ładnie wszystkie ćwieczenia
            trenera. i... mąż miał mały wypadek ostatnio w basenie i się poślizgnął więć
            znienacka razen z Oskim poszli pół metra pod wodę. Oskar nie zakrztusił sie,
            nie zapłakał, bawił się dalej. Tym samym jest pierwszym nurkiem w grupie wink))
            Prawdziwe nurki z trenerem zaczynamy w przyszłą sobotę.
            No i dosyć tego chwalenia się, królewicz się obudził i żąda zabaw!
            Acha ale żeby nie było że tylko chwalę - Oskar nadal nie przesypia nocki ;-(((

            Caluje i lecę, bo otwiera szufladę...
            papa
        • amatylda uwielbiam Was czytać ;-) 23.10.04, 14:27
          no na prawdę. To lepsze od wszystkich seriali, bo takie prawdziwe. Usmiałam się
          z tych fryzurkowych zmian, bo znam to doskonale z życia. Kiedyś przed poważnym
          balem w liceum na który zaprosił mnie fajny chłopak i strasznie się generalnie
          cieszysłam na to wyjście też sobie zafundowałam "niewielką zmianę" wink Ponieważ
          mam słabiutkie, cienkie włosy i robiłam wtedy taką domową lekka trwałą
          ondulację (nie cierpie tej nazwy) żeby moje długie wtedy włosy były bardziej
          puszyste i lepiej sie układały (ale nie kręciły) postanowiłam że raz pójdę do
          specjalisty i zrobiłam trwałą u fryzjera. Wyszłam z włosami pocieniowanymi a la
          lata 80 i do tego z baranem na łbie wink)) Serio. Koszmar to był taki że chyba
          nawet fryzjerka stwierdziła że przesadziła i uczesała mnie w kok. Wracałam
          naokoło osiedla, żeby mnie nikt nie spotkał. W domu razem z mamą próbowałyśmy
          różnych sztuczek z tym ale zawsze wyglądałam jak stare pudło a nie jak 16
          letnia dziewczyna wówczas. Na bal poszłam... w kitce, z gładko ulizanymi na żel
          włosami. Nikt mnie nie poznał. Chłopak chyba był wstrząśnięty hehehe. Zwłaszcza
          jak przedstawiałm mu osoby z mojej klasy a one krzyczały zawsze to samo:" Boże!
          Anka to ty??!!??" No nic zrobiłam wtedy dobrą minę do złej gry i stwierdziłam
          że skoro nikt mnie nie poznał to będę kiedys "młoda piękna i bogata". Niestety
          ciagle na to czekam hehehe.
          No cóż - wiem że zabrzmi trywialnie ale pamiętajcie - włosy nie reka -
          odrosną wink)) To powielony tekst mojego taty. (Ja ryczałam nad tą trwałą 3
          nocki hehehe).
          Buziaki
          Ania
          • pietka111 oferta :) 23.10.04, 15:06
            dziewczyny
            dostałm od koleżanki cd z:
            ppiosenkami: brzechwy, kukulskiej, fasolki, akademia pana kleksa, jedzie pociąg,
            kółko graniaste, piątek z pankracym, pieski dwa, piosenki z bajek i inne różne
            na tym cd jest jeszcze - wykrój chusty dla brzdąca, jakieś szablony - np.
            wystrojów na święta, wykroje ubiorów na bal przebierańców, zabawa w cienie,
            origami, książka kucharska dla dzieci, śpiewy ptaków

            jak któraś sie na to pisze
            to proszę o adres na priv: pietka1@interia.pl i wyślę smile
    • nitkanitka Post nr 4000!!! ; 23.10.04, 16:19
    • frytkal poza klasyfikacją... 23.10.04, 16:19
      pierwszych 4000smile

      Kajka, powiedz, gdzie ukrywasz dorosłego, 18 letniego, syna, który mi się dziś
      przyśnił??? smile))

      A tak w ogóle to Ty masz coraz lepiej! Tyle nowych mam we Wrocławiu (witam
      serdecznie).

      Chciałam dziś kupić Juniorowi buty na zimę. Same koszmarkisad najmniejszy
      rozmiar - 20. I co ja mam zrobić? Muszę znaleźć sponsora i jechać do Gdyni...

      Znając życie, jutro nie dam rady coś napisać, więc już dziś życzę
      fantastycznych zabawek, cierpliwych rodziców i tysiąca pomysłów na minutę dla
      NASZEGO PIERWSZEDO JUBILATA - młodego JASIAsmile
      (bo w końcu nie wiem czy to jutro, czy wg listy - 27.10 - ale będę pierwszasmile)

      Buziaki! Pa!
    • nitkanitka Plotki ;) 23.10.04, 16:25
      No muszę tu zdementować te plotki smile!
      Ludzika w brzuszku nie mam chyć bym chciała!
      Dopóki karmę Jagodę to nie będziemy się starać o kolejengo dzidziolka smile!
      Ale potem to już rach-ciach i mam nadzieję będzie nas więcej!

      Ściskam wszystkie miłe Panie
      Nitka wink
      • tjoanna Re: Plotki ;) i bardzo dziwna sprawa 23.10.04, 20:07
        EE tam Olciu, myślisz, że ktoś Ci teraz uwierzy? wink Wydało się u już! wink

        A wczoraj spotkało mnie coś nader dziwnego. Otóż zapisałam się na konwersacje (ang.). Pierwsze zajęcia (3 tyg. temu) zostały odwołane, niestety nie mieli mojego numeru telefonu i nie zostałam poinformowana, poszłam więc i wróciłam jak niepyszna. Na drugich było zastępstwo, bo lektorka "musiała pilnie wyjechać". Wczoraj wypadały trzecie, z nową lektorką. Wybrałam się tam zatem, bardzo ciekawa tej nowej i bardzo zadowolona. I co? Drzwi były zamknięte!! Przez chwilę się z nimi nawet siłowałam (a nuż się zacięły), ale bez efektu. Zeszłam więc do portiera i pytam, czy wie, co jest grane. "Już koniec zajęć" stwierdził. "Klucze zdane". Jak sobie wyobrażacie, byłam po prostu wściekła! Taka wpadka raz - rozumiem, ale żeby po raz drugi poinformować wszystkich oprócz mnie? Od razu postanowiłam, że moja noga wiecej już tam nie postanie. Wróciłam do domu i zaczęłam obdzwaniać inne filie tej szkoły, szukając dla siebie miejsca. Niestety wadą wszystkich jest odległość, ale co tam. No i trafiłam na kogoś z szefostwa chyba, bo jak opowiedziałam, co się zdarzyło, pani poprosiła mnie o nr telefonu i postanowiła niezwłocznie wyjaśnić sprawę. Za 10 min telefon "Ale te zajęcia się odbywają, pozostali kursanci są obecni". Czuję się aburdalnie! Co się wydarzyło?? Może ktoś ma jakiś pomysł?

        A poza tym:

        Kasia, co Ty się martwisz! Udawaj, że fryzura jest akstrawagancka, do tego ostatni krzyk mody i w ogóle szałowa. Jak będziesz miała odpowiedni wyraz twarzy, inni na pewno tak to potraktują wink A jak Ci bardzo źle to kup srebrną spinkę i sobie tę grzywkę podepnij.

        Monika, co Ty piszesz, Tosia mówi tylko mama, tata i Jaś? Tylko robi "taka duża" i inne? Tylko wstaje, nie chodzi jeszcze? No skandal! wink))
        A propos, Szymon dziś pierwszy raz zaklaskał i tak się ucieszyłam, że aż wzruszyłam! No, wiem, Wasze dzieci to już od kilku miesięcy... ale super nie?smile

        Aniu-Matyldo, Oskar zrobił ostatnio niesamowite postępy! Strasznie dumna jesteś, co? smile

        Rita, a dlaczego chcesz kupić "prawdziwe" buty? Ja nie miałam takich planów, kupiłam tylko takie ciepłe, miękkie "papucie" (tak było na nich napisanewink Kupiliśmy dziś za to śpiwór do spacerówki - z wycięciami na pasy. Ale może bez takich butków stopa i tak zmarznie? Proszę o oświecenie smile

        Pozdrawiam Was wieczornie, serdecznie...
        Joasia

        PS. Roztocza pokonane, a Szymon nadal się drapie wieczorem i w nocy sad
        • kajka.3 Re: Dziwna sprawa, Mateuszki, mój synek??? 23.10.04, 21:21
          Joasiu - może podali Ci błędną godzinę, albo nie to miejsce??? Ot, zagadka!

          Pomieważ piszę ze ściągą (na sąsiedniej zakładce mam odświeżany wątek), zauważyłam właśnie post Nowej Mamy - Witamy!!! - No - to mamy urodzaj na Mateuszkismile))) i na Gosiesmile))

          Rita - ja i 18-letni syn??? - no w zasadzie to byłoby możliwe... w moim wieku...
          I w tym oto momencie mąż prosi mnie o opuszczenie Was, bo chce pogrzebać w kompie - nałogowiec - psia kość!!!
          Zatem dobranoc - Kasia od Mateusza z Wrocka
    • mamaamati A ja tu nowa:) 23.10.04, 20:48
      Witam,żałuję ale nie śledziłam od poczatku tego całego wątkusadsad.Przejrzałam
      tylko pobieżnie ostatnie wypowiedzi i zauważyłam że dzieciaczek margarettki
      urodził sie w tym samym dniu co mój Mateusz t.j.23.02.2004.Ja jestem z Lublina
      i jestem ciekawa czy jest tu jakaś mama z okolic.Teraz postaram sie częściej tu
      zaglądac.Pozdrowienia
      Gosia
      • margarettka Nowa wita nową :) 23.10.04, 21:00
        Hej,
        ja tez tu od niedawna, ale witam serdecznie....no i mamy prawdziwych
        rowiesnikow smile Moj urodzil sie o 21.30 coby uszczegolowic wiek smile)

        A tak w ogole, to przezylam dzis pierwszy dzien na podyplomowych
        studiach...ehhh odzwyczailam sie juz od edukowania wlasnego umyslo i tak od 9
        do 17 intelektualnego wysilku zmeczylo mnie.
        Tymczasem Ignacy przy tatusiu pokazywal sie z jak najlepszej strony, grzecznie
        usnal w dzien i spal prawie 3 h, co normalnie nie zdarza mu sie NIGDY!!! Mi
        zwykle marudzi, jeczy skrzeczy, no ale co bedzie ojcu pokazywal co
        potrafi...lepiej matke wykonczyc wink No maly skubaniec, a maz zachwycony jakiego
        to ma synka-aniolka smile) No moze jutro da mu choc troche popalic smile
        Pozdrawiam wszystkie mamusie serdecznie i jutro znowu spadam na uczelnie
        poszerzac horyzonty wink
      • aniaimax Re: A ja tu nowa:) 23.10.04, 21:39
        Witam Was kochane baby.
        NA początku życzonka dla dzisiejszych ośmiomiesięczniaków:
        MAteuszka i Ignasia, nareszcie mamy kosmiczne trojaczki z 23.02, chociaż wiem, że jest jeszcze Karolinka, ale jakoś mama nieaktywna sad. Szkoda, że tak mało jest mam z Poznania. Za to Wrocław obrósł smile i nieomieszkam się z Wrocławiankami spotkać, alo to wiosną dopiero. Co jak co, ale do Wrocławia mam najbliżej smile).

        Niestety muszę to powiedzieć MAksymilian skończył dzisiaj 8 miesięcy, a niedawno był taki malutki. JAk to wszystko szybko poszło. Mały obudził się dzisiaj o 4:45, czyli tak jak się urodził, zupełnie jakby chciał mi przekazać, że mam mu złożyć życzenia, bo on już duży chłopak jest smile, potem dostał buziaczka i poszedł spać, taki mały cwaniak smile).
        Dzisiaj po raz pierwszy mały był ze mną w sklepie na własnych nogach (prowadzony oczywiście)!!!Do slklepu mamy około 600 metrów, a on nie pozwolił się ponieść, a w sklepie przyczepił się do zabawek i zaczął robić z nimi "porządek", a jak go stamtąd zabierałam, to darł się w niebogłosy, aż mi się głupio zrobiło. Potem w połowie drogi do domu wielmożnie pozwolił się wziąść na ręce i ..... zasnął. I musiałam taszczyć klocka na ramieniu, a w windzie już się obudził i oczywiście był już wyspany.I nici z mojego odpoczynku.
        W poniedziałek czeka nas wizyta u lekarza, bo mały ma straszny kaszel, a poza tym, trzeba go zmierzyć i zważyć i przesunąć termin szczepienia, no i testy alergologiczne też nam się przesuną i znowu 2 tygodnie czekania.
        Aha z nowości, wychodzą nam dolne dwójeczki, czyli, niedość, że osiem miesięcy, to będzie też 8 zębów smile))))

        Piętko ja też uważam, że powinnaś skontaktować się z innym lekarzem, w końcu to też człowiek i czasami może się mylić. A jeśli drugi lekarz powie to samo, to przynajmniej będziesz miała pewność, że diagnoza prawidłowa i leczenie adekwatne do problemu, ale na pewno wszystko jest ok.

        Kończę już, bo muszę ogarnąć mieszkanko.
        Aha we czwartek byliśmy na basenie i wkleiłam zdjęcia na zobaczcie, ale będą pewnie w poniedziałek.
        Ściskamy wszystkich bardzo mocno
        Ania i Maksio
        • mamaamati Re: A ja tu nowa:) 23.10.04, 22:08
          Dziekuje bardzo aniaimax za życzeni dla mojego ksienciunia.Przy okazji
          najlepsze życzenia dla Maksia.
          Mati urodził się o 13.30smile
          Buziaczki
    • nitkanitka Próba sygnaturki... 23.10.04, 21:51
      ... czyli ile jest wart mąż Beaty smile

      Nitka

      --
      <a href="wiek'http://lilypie.com/baby1/050219/2/16/1/+1">wiek Jagódki</a>
      • frytkal luty 2004 - II 23.10.04, 23:50
        Hej!
        No właśnie wróciłam z imrezy: psiapsiuła kończy 40-chę. Było świetnie, tylko z
        okazji Radka musiałam zadowalać się dodatkami do drinków...

        Kajka, to wcale nie był Mati, tylko Waldemarsmile Ale mam nadzieję, że Cię nie
        uraziłam wiekiem "synka", bo i ja też mogłabym mieć co najmniej
        kilkunastoletnie pociechy, a Bóg podarował mi moje dopiero niedawnosmile

        Asiu, co do butów Juniora, to chyba go zaopatrzę z dwóch powodów:
        1. marzną mu nóżki pomimo 2 par skarpetek - ciepłych, rajstopek i kocyka
        2. znając życie będzie chciał chodzić lada chwila.
        Uważam, że dzieci lutowe (ja teżsmile ) są pod tym względem nieekonomiczne, ale...

        No i witam kolejną Nową Mamę. Dużo nas, fajnych bab!

        Idę spać, bo się wychichrałam na imprezie aż boli mnie brzucho. Muszę trochę
        nabrać sił, bo Rado się zaraz obudzi.

        Dobrej nocki. pa!
        • kajka.3 Re: luty 2004 - II 24.10.04, 08:59
          Rita - no co ty? - ubawiłam się po pachysmile))) Fajne Baby się nie obrażają, no nie?

          A oglądacie czasem "Zaklinaczkę dzieci"?? Sob. TVP2 8.50?? Pytam, bo ostatnio było o dziewczynce w wieku naszych dzieciaczków. Mała plakała, gdy tylko jej mama odchodziła od niej na krok. Chciała być bez przerwy na rękach. Wspólnie z Tracy - "Zaklinaczką dzieci" rozwiązały ten problem. Fajny program. Polecam.

          Miłej niedzieli - Kasia
          • iska_moniska Zaklinaczka... 24.10.04, 10:33
            Oglądałam i postanowiłam wdrożyć w życie część dotyczącą samodzielnego (i
            samotnegosad(() spania Tosi w łóżeczku. Ponieważ wczoraj Tosia spała w ciągu
            dnia tylko 40 minut, więc zasnęłą już o 19, przy piersi oczywiście, po czym
            odłożyłam ją do łóżeczka.
            Wybraliśmy się z mężem do kina na 20.45, a Tosia spała do naszego powrotu o
            23.15. Po czym zaczęła się polka. Js ryczałam razem z małą, brałam na ręce, gdy
            zapłakała. Gdy się uspokoiła próbowałam ją odłożyć do łóżeczka, co ją
            natychmiast budziło i ponownie zaczynał się płacz. Gdy brał ją na ręce mąż,
            krzyczała "mama ma", co w wolnym tłumaczeniu - polegając na obserwacjach -
            znaczyło, że mamy nie ma."Walczyliśmy" z mężem do 3.30, o której to godzinie
            Tosia zasnęła przy mojej piersi i pozwoliła się odłożyć.
            Ufff, ciężko było i zobaczymy co nam przyniesie kolejna noc. Trzeba mieć wiele
            wytrwałości w sobie, żeby niejako odpępnić dziecko.

            Zapomniałam wczoraj napisać, że Tosia uwielbia pomarańcze. Wiem, że jest za
            młoda, ale... ja też byłam karmiona pomarańczami, gdy tylko udało się je
            rodzicom zdobyć. A pomarańcze smakują Tosi bardziej niż jabłka. Ot, masz babo
            placek.

            Aniu-amatyldo. Tosia uwielbia podziwiać kolejne etapy prania, choć na rzeczonym
            zdjęciu występuje nie nasza pralka.

            Frytkal - telefony, o które pytałaś widziałam jakiś czas temu w Akpolu w
            Gdańsku. Ceny nie pamiętam.

            Miłej niedzieli życzymy wszystkim mamom, mniej lub bardziej znanym.
            Monika ze śpiącą przy piersi Tosią
          • mopek1 No jestem załamana.... i zyczenia! 24.10.04, 11:08
            Zaczne od życzeń bo BARDZO WAŻNE!!! W końcu mamy pierwszego poważnego faceta!
            Jasiu wszystkiego najlepszego, rośnij zdrowo ku uciesze rodziców sto
            lat!!!!!!!!!!!

            Witam kolejna nowa mamę! I muse powiedzieć, że zaczynam się gubić, mam
            nadzieję, że Atka zrobi jakąś statystykę i może by tak liste zmodyfikować?? tzn
            usunąć martwe dusze, bo strasznie trudno nas ogarnąć?? Wiem, że to pomysł dość
            paskudny, ale juz nie wiem co zrobić, żeby np pamietać o wszystkich życzeniach -
            no chyba że mi Asia sprzeda swój patent smile)))))))

            Iska - w kwestii tabliczki mnożenia zgadzaam sie z toba w 100%, ale dysgrafia
            to w sumie nie wiadomo skąd sie bierze i niewiele można z tym zrobić, wierz mi
            że próbowałam miliona różnych metod i dalej jest mi szystko jedno czy
            pisze "który", czy "ktury" sad((( - A RACZKOWAŁAM !!!!!!!!

            A teraz o załamaniu:
            Baśka - NIE MÓWI ŚWIADOMIE NIC!!!!! zreszta nieświadomie też niewiele, w sumie
            to tylko tatatattata sad
            NIE ROBI: papa, tak duża (taka mała -też nie), kosi-kosi i co tam jeszcze....
            NIE RACZKUJE - choć dość sprawnie pełza
            NIE WSTAJE, NIE CHODZI itd.
            W zasadzie powodów do dumy mamy niewiele, ale postaram się coś wykrzesać:
            Bardzo świadomie sie złości, ma 4 zęby (2 w drodze) i potrafi je zacisnąć i
            poczerwienieć i jednoczesnie głośno krzyczeć......

            No ale przypomniało mi się, że jest coś naprawde ekstra!!!!
            Baśka sama (!) potrafi wypić herbatkę z kubeczka (i nawet sie nie polać) - ale
            NORMALNEGO kubeczka - nie jakiegos tam niekapka.... smile
            Poza tym:
            -jada jak dorosłe dziecko smile tzn. sniadanie (kaszka), II sniadanie (różnie),
            obiad (nie papka tylko juz kawałki), podwieczorek (różnie), kolacja (kaszka)
            -sypia jak dorosłe dziecko - od 19-20 do 7-8 rano bez zadnych
            nocnych "atrakcji"!
            Może to zwykłe umiejętności, ale jestesmy z nich bardzo dumne!!!! (hi, hi i się
            wysypiamy)

            Zaklinaczki nie oglądam, bo ciagle zapominam sad, a mam ochote zobaczyć!
            Trwałą tez sobie kiedyś zrobiłam w LO i też płakałam przez 3 dni... smile

            Aaaaaaaaaaaaaaaaa! No i muszę się pochwalić, że istnieje DUŻE
            prawdopodobieństwo, że w okolicach przyszłej soboty będzeimy w
            stolicy!!!!!!!!! smile)))))))))))))))))))))))))))))))))
            Jeszcze dokładnie nie wiem, ale jak będę miała szczegóły to dam znać!
            • tjoanna Re: No jestem załamana.... i zyczenia! 24.10.04, 14:44
              To i ja się dołączam do życzeń dla Jaśka!! Niech świat się do Ciebie uśmiecha, nasz Ty dzielny chłopczyku smile

              Mopku, kochana, myślałam, że już ustaliłyśmy, że to taka uroda dzieci z 21.02. Mój Szymuś też niczego z tych rzeczy nie potrafi. Pewnie potem to już lawinowo pójdzie. Zresztą jako lekarz powinnaś wiedzieć, że mówienie w tym wieku wcale nie jest normą wink To inne dzieci są dziwne, że mówią wink) Szymon nie pije też z kubeczka, nawet niekapka, ale za to wie, że kubki są zwykle gorące. A jak chce dotknąć, mówię "gorące hhhhhhhh" i robi to bardzo ostrożnie, albo cofa rękę. Chciałam, żeby szybko się tego nauczył, bo u nas w domu dziecko znajomych strasznie się kiedyś oparzyło, ściągając ze stołu kubek (który bynajmniej nie stał przy krawędzi) i blizny zostaną do końca życia (mimo laserów i takich tam) O cierpieniu, które było jego udziałem ,nawet nie wspomnę sad

              No super by było, gdyby Ci się udało nas odwiedzić!!

              Kajko, właśnie o to chodzi, że miejsce i czas były na pewno te same! Spróbuję się w pt. dowiedzieć, co się stało.

              Miłej niedzieli mamy, zwłaszcza świeże, super że się przyłączyłyście!
              Joasia
              • malwes Co u nas... 24.10.04, 18:48
                ...u nas dziś straszne zawroty głowy, czuję się fatalnie, może to przez
                ciśnienie...

                Serdecznie witam Nowe Lutówki! Strasznie się cieszę, że do nas dołączyłyście.

                Mopku - Szymon nie siedzi (siedzi chwilę) , nie siada, nie raczkuje, nie robi
                żadnych kosi-kosi, pa-pa...za to gada jak najęty głównie tata, dziadzia, dada
                ale mama nie mówi.
                Byliśmy na rehabilitacji i pani nam powiedziała, że Szymon ma piękny wzorzec
                neurologiczny, przepięknie się rozwija, wszystkie ruchy sa prawidłowe i to, że
                czegośtam nie robi to jest tylko jego własne tempo i mamy się nie niepokoić i
                niczego nie przyspieszać. Kazała nam przyjść dopiero w grudniu. To samo nam
                powiedział pediatra i ortopeda.
                Dzięki za porady na temat szczepienia p grypie. Mopeczku - a możesz powiedzieć,
                nawet na priv, jakie szczepionki najczęściej dawały taki
                efekt "autoimmucośtam"??? MMR II?
                Nootropil brała moja mama i ja miałam raz przypisany jak byłam na studiach.

                Śvistaczku - nie wchodzę na forum "wychowanie w wierze" i temat "NPR" jest też
                nie dla mnie. Nie ma to nic wspólnego z wiarą ale wiele ze światopoglądem. Nie
                chcę tutaj rozstrząsać tych tematów. W każdym razie ja też jeszcze nie myślę o
                drugim maleństwie choć tak naprawdę bardzo chciałabym mieć trójkę wink))
                Jednak tutaj decyzja zależy od lekarzy - na pewno najbliższe lata nie są dla
                mnie czasem planowania rodzeństwa dla Szymonka.
                Ja też mam problem z PMS, też dostaję wścieklizny i staję się okropna. Potem
                płaczę i jest mi przykro. U mnie też sprawdziły się w tym temacie pigułki ale
                teraz, przy Cerazette nie mam za bardzo możliwości pomocy sobie innej niż
                melisa wink
                Mopku - ja też bym się chętnie z Tobą spotkała!!! Tylko nie wiem jak.

                Co do Zaklinaczki - nie widziałam tego odcinka ale proszę o podanie metody
                na "nieodklejalne dzidziusia" bo ja mam właśnie taki problem.

                Kasiu - wszystkiego najlepszego dla Jasia!!!!!
                Co do grzywki to myślę, że to kwestia kilku dni - dlatego, że jeśli nigdy bądż
                od dawna nie nosiłaś grzywki to po jej ścięciu włosy będą na siłę rozkładać się
                bokami i przez kilka dni faktycznie wygląda się trochę "inaczej" wink ale to
                szybko wróci do normy - pewnie polubisz siebie w nowym wydaniu a do ślubu i
                koka grzywka jak znalazł smile)))))))))))) Zobaczysz!

                Pozdrawiam!
                Gosia
            • k2bzyk Re: No jestem załamana.... i zyczenia! 24.10.04, 20:31
              MOPKU!
              Jak cudownie słyszeć,że nie wszystkie lutowe pociechy rozwijają się w tempie
              błyskawicy.Nie miałam się czym pochwalić więc siedziałam cicho i tylko
              śledziłam wasze posty codziennie.Czytając co tutejsze lutowe bobasy umieją
              dostawałam kompleksów i już się zastanawiałam czy nie iść do jakiegoś
              specjalisty by zobaczył czy z Matim wszystko OK,zwłaszcza,że od 4miesięca
              walczymy z niedokrwistością.Mateusz nie raczkuje,nie wstaje,nie robi pa
              pa.Potrafi tylko siedzieć,ale usiąść sam jeszcze nie potrafi,umie manipulować
              klockami,wkładać jeden w drugi.Do wielkoludów też nie należy,waży ok.8,5 kg a
              jutro skończy 8 miesięcy.Zazdroszczę małym smakoszom my (ja i mąż) walczymy z
              Matim o każdą łyżkę.Max to 180 ml zupki lub deserku,a kaszki tylko 130ml na raz
              i to zwykle wielkość nie osiągana,no i po zjedzeniu takiej porcji nie ma mowy o
              wciśnięciu czegokolwiek wcześniej niż za trzy godziny.
              Co do dysleksji to chyba jednak raczkowanie nie ma znaczenia,bo jestem
              dyslektykiem i nie raczkowałam a mopek tak.Pocieszające jest to,że podobno
              dysleksja jest dzidziczona po tacie,czytałam to w jakiejś pracy,ale chyba
              pseudonaukowej ha ha ha.Mam jednak nadzieję,że jest w tym choć trochę prawdy i
              mój synek nie będzie miał takich problemów jak ja.
              Mam małe pytanie a właściwie to wielkie?no i nie jestem orłem
              komputerowym.Chciałabym wam pokazać Mateuszka, ale nie wiem jak bo moje zdjęcia
              to minimum 120 kb .Oczywiście nie mam też żadnego programu do spakowywania
              zdjęć.Pomóżcie!!
              Pozdrawiam - Kasia i Mati
              • nitkanitka Zdjecia 24.10.04, 21:50
                Kasiu,
                jeżeli chcesz to prześlij mi te zdjęcia na mój gazetowy adres:
                nitkanitka@gazeta.pl to je obrobię i Ci prześlę lub po prostu wrzucę na lutową
                stronę na zobaczcie.

                Nitka
              • morsk2 Takie tam... 24.10.04, 22:01
                Kasiu(k2bzyk) - możesz wysłać zdjęcia mailem do Anety, moderatora "Zobaczcie",
                ona je zmniejszy i wstawi gdzie trzebasmile
                Przy okazji, fajny nicksmile daje do myślenia, co autor miał na myśliwink))
                Do tej pory najbardziej mnie zastanawiała "xemu" (która jak się nie odezwie to
                spadnie z listy mimo sentymentu z Oczekiwania!)
                Ja mam taki banalny nick...sad

                Atka, ja bardzo dziękuję za tą porcję pozytywnej energii, ale gdzie jest
                STATYSTYKA?????????? Obieeeeeecaaaaaałaaaaaaś.........

                Czy PMS może trwać cały miesiąc? Nie? Qrcze, to chyba mam zwyczajnie wredny
                charakter...

                My też jesteśmy z klubu tych co niewiele potrafiąsmile W repertuarze mamy mama i
                baba - bez zrozumienia, klaskanie, siedzenie, ale nie siadanie i stawanie jak
                mama trzyma za rączki. Żadnego pełzania, raczkowania, chodzenia czy biegania.
                Zęby mamy tylko 2.
                A! Od jakiegoś czasu Wika fajnie śpi - sama układa się na lewy boczek, chociaż
                wcześniej spała tylko na plecachsmile))
                Mopeczku, poproszę o wytyczne ile posiłków dziennie przysługuje tak dorosłemu
                towarzystwu? Bo na razie mamy tak: na śniadanie cycuś, na II śniadanie kaszka,
                w południe cycuś, obiadek, na podwieczorek deserek, i na kolację cycuś.
                Muszę wyrzucić z planu to cycanko południowe - czy je czymś zastąpić, czy tylko
                zwiększyć odstępy między posiłkami?
                A wyrzucić muszę, bo będę jeździć sprzedawać w piekarni (wiadomo, redukcja
                kosztów...)
                Powiem Wam, że coraz lepiej tam wyglądasmile Wczoraj cały dzień spędziłam tam na
                sprzątaniu, jutro też jadę. Przedwojenny piec w końcu działasmile W czwartek mamy
                w planie próbny wypieksmile Trzymajcie kciuki, żeby nie było zakalcówwink Jak
                będziemy mieć odbiór sanepidu to oczywiście zaprosimy kumpelę Tosieńkę i resztę
                ferajny na otwarciesmile))

                Fajnie, ze dołączają nowe mamuśkismile Aniutek się ucieszy, że w końcu pojawił
                się Lublinsmile
                Przypominam, że zgodnie z regulaminem (czyt. moim widzimisiewink)) na listę
                dopisuję mamy, które odezwą się min. 5 razy.
                Jak coś się na liście nie zgadza, to reklamacje na priv poproszę.

                Wszystkim wszystkiego najlepsiejszegosmile
                Monika
                • atka99 Re: Takie tam... 25.10.04, 08:41
                  No, jak obiecałam to będzie....
                  Ale taki był miły rodzinny week end, że nie chciałam zeń uronić ani minutki...
                  A teraz jedna odprowadzona do szkoły, druga w dobrych rękach i już się biorę do
                  roboty, normalnie zawijam kiecę i lecę smile))
            • luna_tika Re: Ech Mopku :) i życzenia 24.10.04, 22:22
              Zacznę od życzeń, bo to już niedługo nam tego wielkiego dnia zostało.

              Jasiu, wszystkiego najlepszego, pogody ducha i samych słonecznych dni!
              Kasiu pozdrowienia i gratulacje na okoliczność posiadania tak wspaniałego i już
              ROCZNEGO synka smile))

              p.s. Jak tam grzywka? Myślę, że już ok, zawsze trzeba sobie dać trochę czasu na
              ochłonięcie po rozpaczy spowodowanej takimi "wybrykami" (a swoją drogą to chyba
              leży w kobiecej naturze smile ) i okazuje się, że nie jest tak źle.

              A teraz rozprawa z Mopkiem smile))
              Czasem jak czytam o Waszych maleństwach(?) smile to mi szczęka opada albo w ogóle
              nie dociera do mnie to co czytam (np. Ania opisuje wyprawę z Maksem do sklepu,
              ja to czytam sobie spokojnie, a potem nagle, buch!, wali mnie świadomość, że
              ona pisze o dziecku młodszym od mojego!!!). Można by włosy z głowy rwać smile Ale
              chyba to jest w sumie piękne, taka różnorodność i to, że prędzej czy później
              wszystkie dzieciaczki opanują umiejętności dotąd nie opanowane, tylko każde w
              swoim tempie. Hmm, nie wiem czy to co piszę ma sens, bo mój Matinek, NIE
              przesypia całej nocy, wręcz przeciwnie, budzi się z krzykiem 4-5 razy i domaga
              się cycusia. I ja chodzę niewyspana, a TY... smile)))))
              Więc proszę bez załamywania mi tu, głowa do góry!!!

              Zaczęłam życzeniami i życzeniami skończę: wszystkim już-ośmiomięsięczniakom i o-
              mało-co-ośmiomiesięczniakom najlepsze życzenia od Agi i Mateuszka, który dotrze
              tam gdzie chce, a piskiem potrafi kruszyć szyby w oknach i w ten sposób
              egzekwuje swe żądania smile))))))))
      • beataj02 Re: Próba sygnaturki... 24.10.04, 22:14
        nitkanitka napisała:

        > ... czyli ile jest wart mąż Beaty smile

        Trochę to On jest wart wink)))))

        I znalazł błąd !
        jest tak...
        > <a href="wiek'http://lilypie.com/baby1/050219/2/16/1/+1">wiek Jagódki&#
        > 60;/a>

        a powinno być:
        _<_a href="http://lilypie.com/baby1/050219/2/16/1/+1">wiek Jagódki</a>
        dodałam podkreślniki, żebyś zobaczyła smile))
        a tak naprawdę będzie tak:

        wiek Jagódki

        Przy okazji wszystkiego najlepszego dzisiejszym jubilatom !!!!
        • luna_tika Re: Próba sygnaturki... 24.10.04, 23:57
          Ja chyba dalej coś źle robię, bo nie wychodzi sad
    • atka99 "Pogawędzimy sobie nieco....." 24.10.04, 20:19
      A my byliśmy przed chwilą trochę w Krakowie, albo raczej trochę Krakowa
      przyjechało do nas smile))))

      Właśnie wróciliśmy z Gabą z koncertu Pod Budą. Ja wiem, to nie jest Wielka
      Poezja. Proste słowa, melodyjna muzyka, ciepłe głosy i olbrzymia dawka
      życzliwości, ciepła i optymizmu. Absolutnie rewelacyjne lekarstwo na wszelkie
      jesienne smutasy. Dostałam tak ogromną porcję, że chcę się z Wami podzielić.
      O :................................ dzielę się, czujecie?smile))))))

      Dobrej nocy, Miluchy

      A.
      • amatylda do atki i mopka, reszty też ;-) 24.10.04, 21:34
        Atko - ja poczułam! Dzięki!

        Chciałam powiedzieć Mopku kochany, że zamienię się - jeśli tylko wykażesz
        ochotę a raczej chyba Basia hehe - raczkowanie i stawanie za spanie całą noc
        bez cyckowania. Moge dorzucić też brawo i cmokanie, co tam wink)))
        Boże jak ja Wam zazdroszczę. To jest osiągnięcie! A nie tam... A pozatym
        strzeżcie się dziewczyny. Mój Oski pełzał, albo kiwał się na czworakach chyba z
        tydzień a pewnej pięknej soboty po prostu poszedł - tzn. zaczął raczkować i to
        od razu na przemian ręka z nogą, jakby tak chodził ze sto lat conajmniej. wink))
        W każdym razie chce powiedzieć, że to, że dzis Wasze maleństwo nie raczkuje nie
        znaczy, że jutro po przebudzeniu ...po prostu nie pójdzie wink) Serio serio!
        A co do dyslekji - ja nie raczkowałam, byłam pakowana w chodzik ;-( i dysleksję
        mam... buuuu - także ucieszyło mnie to dziedziczenie po ojcu hehehe. Oskar
        miałby szanse nie mieć z tym problemów hihihi.

        My nadal mamy rement w domu - malowanie olejnymi - chyba aż tu czuc ten smród
        farb. Głowa mnie boli, buuuuu....

        Sto lat dla Jasia i innych małych 8miesieczniaków!
        Acha i witam fajne nowe babki wink)) Chociaż to prawda - już jestem zagubiona w
        akcji kto jest kto, skąd itp.
        Ściskam zatem Wszystkie i Wszystkich
        • k2bzyk Re: do atki i mopka, reszty też ;-) 24.10.04, 21:44
          Bardzo mi sie podoba "wiek Oskarka" jak to się robi.Jestem strasznym laikiem
          komputerowym więc wytłumaczcie mi to łopatologicznie.Od komputerów jest mój mąż
          ale on wiecznie jest zajęty i nie lubię wychodzić przy nim na głupią blondynkę.
          Buziaki
          • mopek1 Hi, hi, hi, hi, hi........... 24.10.04, 22:12
            Mąż czytał forum i jak przeczytał o tosi, Oskarze i Natce to potem słyszę taką
            rozmowę: (mąż błagalnym tonem)Baśka powiedz mama! no powiedz tatusiowi mama,
            albo coś innego! No powieddz, bo jak nie to zostaniesz forumowym
            głupkiem! smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))0

            Wkleiłam zdjęcia dużo bo az 6!!!!! smile))
            Pozdrawiam
            Marta
          • amatylda "wiek..." 24.10.04, 22:19
            wejdz na strone lilypie.com i tam zrób sobie baby first anniversary -
            wiek dziecka. Tam Ci wygeneruje 3 kody a ty weż ten z góry i wklej numerki do
            takiego ciągu analogicznie (wiek Oskarka) jak w moim
            i zamiast wiek Oskarka swój napis. to wszystko wklej do sygnaturki. powinno
            działać.
            kurcze chyba nie mam daru tłumaczenia.
            mi to jednak zrobił mąż wink))
            pozdrawiam
            • amatylda Re: "wiek..." 24.10.04, 22:25
              kod wyglada tak:

              <textarea rows="" cols="">wiek Oskarka</textarea>



              amatylda napisała:

              > wejdz na strone lilypie.com
              i tam zrób sobie baby first anniversary -
              > wiek dziecka. Tam Ci wygeneruje 3 kody a ty weż ten z góry i wklej numerki do
              > takiego ciągu analogicznie (wiek Oskarka) jak w moim
              > i zamiast wiek Oskarka swój napis. to wszystko wklej do sygnaturki. powinno
              > działać.
              > kurcze chyba nie mam daru tłumaczenia.
              > mi to jednak zrobił mąż wink))
              > pozdrawiam
              • amatylda Re: "wiek..." 24.10.04, 22:27
                ostatnia próba: zamiast wykrzykników muszą byc <

                !a href="http://lilypie.com/baby1/050210/1/15/3/+10">wiek Oskarka!/a>

                wiesz ja tez blondi jestem hehehe



                amatylda napisała:

                > kod wyglada tak:
                >
                > <textarea rows="" cols="">wiek Oskarka</textarea>
                >
                >
                >
                > amatylda napisała:
                >
                > > wejdz na strone lilypie.com
                > i tam zrób sobie baby first anniversary -
                > > wiek dziecka. Tam Ci wygeneruje 3 kody a ty weż ten z góry i wklej numerk
                > i do
                > > takiego ciągu analogicznie (wiek Oskarka) jak w moim
                > > i zamiast wiek Oskarka swój napis. to wszystko wklej do sygnaturki. powin
                > no
                > > działać.
                > > kurcze chyba nie mam daru tłumaczenia.
                > > mi to jednak zrobił mąż wink))
                > > pozdrawiam
                >
                >
              • k2bzyk Re: "wiek..."-zobaczymy co wyjdzie 25.10.04, 19:33
                amatylda napisała:

                > kod wyglada tak:
                >
                > <textarea rows="" cols="">wiek Oskarka</textarea>
                >
                > src="lilypie.com/baby1/050225/3/5/1+0"alt="
                wiek Mateuszka"border="O" ></a>
                >
                > amatylda napisała:
                >
                > > wejdz na strone lilypie.com
                > i tam zrób sobie baby first anniversary -
                > > wiek dziecka. Tam Ci wygeneruje 3 kody a ty weż ten z góry i wklej numerk
                > i do
                > > takiego ciągu analogicznie (wiek Oskarka) jak w moim
                > > i zamiast wiek Oskarka swój napis. to wszystko wklej do sygnaturki. powin
                > no
                > > działać.
                > > kurcze chyba nie mam daru tłumaczenia.
                > > mi to jednak zrobił mąż wink))
                > > pozdrawiam
                >
                >
                • k2bzyk Re: "wiek..."-zobaczymy co wyjdzie 25.10.04, 19:36
                  Chyba coś poknociłam,tylko co?
                  • k2bzyk Re: "wiek..."-spróbuję jeszcze raz 25.10.04, 20:03
                    wiek Mateuszasrc="lilypie.com/baby1/050225/3/5/1+0"alt="
                    wiek Mateuszka"border="O" /></a>
        • atka99 Oj, jak ja Cię rozumiem.... 25.10.04, 11:50
          Wprawdzie u nas nie ma cyckania , ale w kwestii bicia rekordów, to dodam
          jeszcze,że Zośka dziś przeszła sama siebie.... Między 20:30 kiedy raczyła udać
          się na spoczynek a 5:30, kiedyśmy się ostatecznie poddali budziła się 11
          (słownie: jedenaście) razy!!!!! Naturalnie ONA jest w pełnej formie, mój mąż
          poczołgał się do pracy a ja wykończę chyba cały zapas kawy......
    • asialc1 Re: ŻYCZENIA :-))) 24.10.04, 23:37
      Jak jestem w weekend w domu to piszcie bardzo mało. Teraz nie było mnie od
      piatku, a tu tyle postów, że w tej chwili nie jestem w stanie przeczytac i
      odpisac smile)
      Moze jutro mi się uda.
      Teskniłam za Wami.

      Wszystkiego dobrego, zdrówka dla Karolinki, Maksia, Ignasia, Mateuszka i
      Paulinki.
      Duża buźka smile)
    • mopek1 i co działa??? 25.10.04, 00:05
      bo ja też blondi...
    • mopek1 a teraz......... 25.10.04, 00:13

      • mopek1 sorki, ale się uparłam... 25.10.04, 08:11

      • beataj02 Re: a teraz......... 25.10.04, 09:00
        Dam Ci ściągawkę !! (to oczywiście nadworny, poślubiony informatyk pomógł) smile)

        _<_a href="http://lilypie.com/baby1/050221/2/13/1/+1">wiek Basi</a>

        oczywiście musisz wyrzucić dolne podkreślniki, czyli nie będzie pierwszego i
        trzeciego znaku w tej linijce i to będzie wyglądać tak:

        wiek Basi

        Pozdrawiam,
        "mądra" żona Informatyka smile)))

        • luna_tika Re: sygnaturka - moja kolejna próba 25.10.04, 10:10

          • beataj02 Re: sygnaturka - moja kolejna próba 25.10.04, 10:26
            to będzie tak:
            _<_a href="http://lilypie.com/baby1/050203/3/0/0/+1">wiek Mateusza</a>

            dodałam dolne podkreślenia, żebyś zobaczyła smile) wycinasz pierwszą i trzecią
            pozycję i potem już bez nich i bez spacji między < oraz a będzie tak:

            wiek Mateusza

            "cwana" żona informatyka wink))
            wiek Szymcia


            • luna_tika Re: sygnaturka - moja kolejna próba 25.10.04, 10:40

              • mopek1 jedzenie, ubranie, sygnaturka i takie tam 25.10.04, 10:53
                Napisałam post na 2 ekrany o jedzeniu (dla Morska) i go zjadło...
                Więck teraz w skrócie smile, co i jak to juz teraz nie jest tak ważne, ale ważne
                jest to do czego dążymy tzn dieta dorosłego człowieka w wieku 12 m-cy smile))
                a TA dieta to:
                śniadanko - teraz może byc np kaszka
                II sniadanko - teraz u nas np misiowy sad
                obiadek - u nas zupa z wkładką (dodaje extra mięsko lub zółtko)
                podwieczorek - u nas sok, owoce + chrupki
                kolacja - u nas kaszka

                poza tym jak ktoz ma wątpliwości to zawsze można policzyc kalorie - nasze
                maluchy maja dostać ok. 95 kcal/kg/dobe, czyli Baska ze swoim 10,600 ma zjeść
                ok 1000 kcal - i w sumie tak jej wychodzi, nawet ku mojemu zadowoleniu trochę
                mniej smile

                teraz o ubraniu - sprawa jest dla mnie oczywista, ale jak sie przekonałam
                wczoraj innych raczej szokujemy, więc donoszę: Baśka tej jesieni jeszcze ani
                raz nie miała na sobie rajtek pod spodniami, ani czapki! - poprostu nie
                widziałm takiej potrzeby smile, ale dodam gwoli usprawiedliwienia, że jak byłe
                kilka ekstremalnie zimnych dni, to pzremieszczałysmy się głównie samochodem (a
                tu nigdy nie zakładam czapki), a dłuższe spacery przy mniej niż 5 st. jakos mi
                nie podchodziły smile

                Na dowód wkleiłam świerzutkie (hmm albo siwżutkie? nie chyba nie?) zdjęcia z
                naszego niedzielnego spaceru - Baska w puszczy była JEDYNYM dzieckiem bez
                czapki! smile) a było ich tam całkiem sporo smile)))))))) poza tym jest tez Baśka w
                sukienkach - zpraszam smile

                No i bardzo dziękuje Beatce za syganturkę, mam nadzieję, że nie zepsułam smile
                • luna_tika Re: jedzenie, ubranie, itp. 25.10.04, 13:22
                  No proszę,
                  a Ty wyskakujesz z kompleksami, bo Baśka nie raczkuje smile))
                  Jeśli będziesz miała jeszcze kiedyś chwilkę, proszę napisz te dwa ekrany o
                  jedzeniu, bo ja bardzo lubię z nich korzystać.
                  Jak patrzę na to co piszesz, to widzę, że moje dziecko też jest "dorosłe", ale
                  tylko do 20. Potem przemienia się w noworodka, który budzi sie co dwie godziny
                  albo i częściej i wrzeszczy o mleczko smile)
                  Ja już ledwo powłóczę nogami i strasznie się nad sobą użalam, ale widzę, że nie
                  jestem samotna (Beata mówiła, że Szymuś też "daje czadu", a już Atkowa Zosia
                  bije wszystkich na głowę), więc już się nie roztkliwiam.

                  Jeśli chodzi o ubranie, to już ustaliłyśmy na gg, że ja Ci zazdroszczę "hartu"
                  ducha i jeśli spodnie bez rajtek jeszcze przejdą, to brak czapki w tę pogodę
                  raczej nie smile A innymi się nie przejmuj, chociaż jest prawdopodobne, że
                  sąsiadki złożą gdzieś donos i będziesz musiała się gęęęsto tłumaczyć smile))))

                  Aniutek, ja też bardzo proszę o streszczenie "Zaklinaczki". W ogóle nie
                  wiedziałam, ze coś takiego jest w TV sad
                  I chwal się Kubusiem, przecież my tu nie po to jesteśmy, żeby niezdrowo
                  zazdrościć, tylko żeby się wspierać i wymieniać poglądy smile)

                  Dobra, to na razie koniec, pozdrawiam wszystkich szanownych jubilatów. I życzę
                  zdrówka tym co się jeszcze borykają z choróbskami.

                  Kasia, jak tam po urodzinach Jaśka??

                  Aga
              • beataj02 Re: sygnaturka - moja kolejna próba 25.10.04, 11:11
                teraz ja to sprawdzę - dla Matiego:
                @<@a href="http://lilypie.com/baby1/050203/3/0/0/+1">wiek Mateusza</a>
                wrzuciłam @, żeby było widać

                wiek Mateusza

                Zobaczymy...
                B.
                wiek Szymcia
              • luna_tika Re: sygnaturka - moja kolejna próba 25.10.04, 11:18
                wysyłam po raz kolejny, ale bez nadziei smile
                • kajka.3 Gratyluję!!! sygnaturki 25.10.04, 11:21
                  Macham z pomiędzy butelek!!!
                  • kajka.3 Re: Gratyluję!!! sygnaturki 25.10.04, 11:25
                    "Gratuluję" i "spomiędzy" - a szefowa na plecachsmile))
                    Wydrukowałam pościki i będę kombinować "Wiek Matejki"
                  • luna_tika Re: Jest taka fajna koleżanka... 25.10.04, 11:39
                    która poświęca swój cenny czas na siedzenie przed kompem i tłumaczenie takim,
                    hmm, jak ja, co robią nie tak, że sygnaturka nie działa. I siedzi z dzieckiem
                    na kolanach przy klawiaturze i tak podpowiada krok po kroku. A na imię
                    jej...Beata smile))
                    Beata wielkie dzięki, a pomyśleć, że wydawało mi się, że komputery w zasadzie
                    mnie lubią. Ale mój się chyba obraził, bo mu ostatnio wytykałam powolność i
                    inne takie, więc się pewnie zemścił w ten sposób.
                    Pozdrawiam wszystkich
                    Aga

                • k2bzyk Re: sygnaturka - moja kolejna próba 25.10.04, 20:07
                  Co trzeba zrobić by był tylko napis "wiek Mateusza" a nie jakiś kod przez który
                  dopiero wchodzi się do sygnaturki?
                  • luna_tika Re: sygnaturka - moja kolejna próba 25.10.04, 21:16
                    Bzyku smile
                    Czy używasz poczty gazetowej? Wysłałam Ci maila z informacją.
                    Pozdrawiam
                    Agnieszka
    • mamanikusia Re: LUTY 2004 - część II 25.10.04, 07:58
      Witam wszystkie mamusie i ich pociechy!!!!

      Życzonka dla dzisiejszego solenizanta Mateusza!!! Duża buźka!

      Nikodemowi wyszedł już 5 ząbek. Myślałam, że będę miała trochę spokoju ze
      ślinieniem, a tu kolejna seria mleczaków. Teraz to już będą się sypać jeden za
      drugim. Aż boję się pomyśleć, co to będzie, gdy zaczną mu wybijać zęby oczne.
      To podobno jest katorga dla malucha!
      W niedzielę byłam taka chora, po prostu coś mi zaszkodziło!! Miałam romans z
      toaletą. Przeżywałam katorgi. Dobrze, że moja mama zajęła się Nikodemkiem, bo
      ja bym nie dała rady. Na dodatek, gdy leżał ze mną w łóżku to nie wiem jakim
      cudem spadł mi na podłogę. Na szczęście nic mu się nie stało. Ale się najadłam
      strachu!!!!!! Kurcze, trzeba mieć oczy teraz dookoła głowy i tyłku też wrazie
      czego.

      Ja również oglądam, oczywiście jak mam czas, "Zaklinaczkę dzieci". Ten dokument
      jest naprawdę świetny. Jak ta kobieta to robi????? Jestem pełna podziwu dla
      niej. Może czegoś się od niej nauczymy, albo chociaż spróbujemy, jak w różnych,
      trudnych dla nas sytuacjach radzić sobie z pociechami. Ta kobieta jest wielka!

      Pozdrowionka dla wszystkich e-mam i e-dzieci!!!!!!
      Magda i Nikodem
      Machamy łapkami do was!!
      Pa! Pa!
      • margarettka Re: LUTY 2004 - część II 25.10.04, 08:47
        Witajcie!
        Przede wszystkim najlepsze zyczonka dla Mateuszka!!!

        Widze, ze piszecie sobie tutaj co tam ktory lutowiec potrafi... Ignacy tez nie
        jest jakims wybitnym w dziedzinie niemowlecych osiagniec wink A mianowicie nie
        siedzi samodzielnie, tzn wczoraj po raz pierwszy zdarzylo mu sie usiasc z
        pozycji do raczkowania, ale mimo wszystko gibie sie jeszcze na boki i nie
        posiedzi bez podparcia. Prawie raczkuje, tzn jeszcze musi udoskonalic warsztat
        bo nadal jest w tym duzo czolgania sie smile Oczywiscie nie przeszkadza mu to w
        osiaganiu zawrotnej predkosci i docieraniu do celow w stylu gniazdka
        elektryczne, kable, kwiatki itd wink Poza tym klaszcze w dlonie, ale nie z powodu
        kosi kosi lecz z powodow znanych jedynie samemu sobie, nie robi papa, a jak my
        mu robimy to sie smieje tylko wink Wypowiada bez zrozumienia sylaby mamamama,
        babababa, dadada.
        Co do spania w nocy...byl aniolkiem od 2,5 m-ca. Przesypial cala noc mimo, ze
        karmiony byl piersia. Przestalam go karmic jak mial 7,5 m-ca - jest alergikiem
        obecnie jest na bebilonie pepti. Od miesiaca jakiegos budzi sie po nocy,
        placze, mysle ze to zeby, bo niedawno przebil sie pierwszy, a teraz lada moment
        powinien byc drugi. Mam nadzieje, ze to szybko minie, bo te noce daja popalic.
        Zazdroszcze wysypiajacym sie smile
        Ro chyba tyle...teraz wlasnie musze konczyc, bo Ignas wymaga przewiniecia-
        grubsza sprawa smile)
        Pozdrawiam z nad porannej kawki!
    • mopek1 sygnaturka ostatni raz! 25.10.04, 10:59

      • aniutekm Usprawiedliwiam się i takie tam inne 25.10.04, 11:50
        Witam w słoneczny dzieńsmilesmile
        Ostatnio sie opuściłam w pisaniu, ale mam młyn w pracysad A w tym tygodniu
        przenosimy sie do innego pokoju (to w związku ze zmianami), więc też może być
        różnie z czasem i dostępem do netu....
        Teraz też mam tylko chwilke, więc w skrócie>

        Sredeczne życzenia dla naszych kolejnych ośmiomiesięczniakówsmilesmile

        Mam nadzieje, że chorowitki wracają do zdrowia!!

        Sygnaturka baaaaardzo mi się podoba, ale nie mam czasu zrobić Kubusiowi:
        (((((((((

        Witam nowe mamy - szczególnie Gosię - Mamaamatismile - HUURRAAA!! Nareszcie ktoś z
        Lublina!!
        Napisz Gosia coś więcej o sobie, gdzie mieszkasz itd...smilesmilesmile

        Kajko - jak można to ja tez poproszę o ebooka z przepisamismile

        Gosiu -Malwes - Zaklinaczkę mam nagraną - postaram sie obejrzeć i streścić.

        Osiągnięcia Kuby - jak każda mama lubię sie nimi chwalić. Ale tutaj robię to
        rzadko, bo jest mi trochę niezręcznie!! Jak czytam ile dzieciaczków choruje,
        czasem cierpi, to trochę głupio mi to robić....

        Każde dziecko ma swój temperament, charakter, usposobienie, każde jest inne.
        Jedne robią cos wcześniej, inne później - książkowe maleństwo też skądś sie
        bierze - statystyki tworzą i Ci co je wyprzedzają i Ci troszke opóźnieni..
        Trzeba do tego podejść z dystansemsmile

        Pozdrawiam serdecznie i życe miłego dniasmile
        Ania od Kubusia
    • atka99 Na okoliczność 4 000 25.10.04, 11:37
      1. MAMY i DZIECI
      · Na CW głos zabrało 87 nicków, ale wg. ostatnio opublikowanych danych
      Główny Listownik podaje liczbę AM – Aktywnych Mam = 45.
      · Tym 45 AM zawdzięczamy 96% wszystkich postów!
      · Tylko 1/3 AM czyli 15 zaczęła pisać jeszcze w lutym! Pozostałe
      dołączyły w rytmie 4-5 miesięcznie.
      · Najdłużej ze wszystkich AM milczy Kasik8 – to już ponad 3 miesiącesad(.
      Ako416, Piekielkoe, Emilka_n, Xemu, Beecia, Hanti – od Was też już dawno nie
      było wieści....
      · Ostatnio zaszła rewolucja w maminych imionach : teraz najwięcej mamy
      Kaś (8), zaraz po nich są Anie (7) i Moniki (6).
      · Co dziwne, prawie w niczym nie zmieniło to sytuacji w imionach dzieci.
      Nieustająco najwięcej mamy Szymków (5), Jakubów (4) i Antków (4). Swoich
      imienników znajdą też Mateusze, Mikołaje i Karoliny.
      · Po raz pierwszy mamy także powtarzające się pary : dwie Anie mamy
      Karolin i dwie Kasie mamy Mateuszy smile))
      · Aż 2/3 naszych dzieci ma co najmniej jednego „kosmicznego bliźniaka”.
      Najwięcej ci urodzeni 10/02 (4) oraz 30/01 (3 styczniowych lutowców) i 19/02
      (3).

      2. AKTYWNOŚĆ
      · Ilość postów dziennie
      luty 4
      marzec 8
      kwiecień 7
      maj 14
      czerwiec 30
      lipiec 19
      sierpień 11
      wrzesień 23
      październik 18
      · Godziny
      Aż trzy AM rzuciły się łatać dziury w gęstej siatce naszej aktywności. Dzięki
      nim dziura o drugiej w nocy przestała istnieć smile))) Do wzięcia dalej pozostaje
      04:00....
      · I ..... na koniec.... długo oczekiwany...... ranking....





      Werble.......................................












      And dze łiner yz................................








      Asialc1 !!!!!!!!!!!!!!!!!


      Owacje!!!!!!!

      A oto tabelka obejmująca tradycyjnie pierwszą 20-tkę AM.
      Legenda kolejności : nick; miejsce po 1600 p; miejsce po 2500 p.; miejsce po
      4000 p.

      asialc1 6 5 1
      mopek1 4 1 2
      malwes 1 2 3
      morsk2 3 4 4
      kasiaczekroza 2 3 5
      aleksandraantek 7 6 6
      tjoanna 5 7 7
      arch.monika 19 13 8
      kajka.3 10 9 9
      aniutekm 26 22 10
      iska_moniska 12 11 11
      margoja 9 12 12
      frytkal 21 21 13
      beataj02 25 18 14
      nitkanitka 18 14 15
      amatylda 8 10 16
      kasik8 11 8 17
      natder 17 20 18
      beecia 14 15 19
      pietka111 16 16 20


      Przebojem wdarła się do pierwszej dwudziestki Ania (Aniutek), której praca
      służy niewątpliwie pod tym względem smile)) Postępów gratuluję też Ricie smile))

      Na miejscu 21 znajduje się Ida92 – niech będzie, że to niedopuszczalny w takich
      sytuacjach subiektywizm, ale – Edytko, brakuje mi Twoich postów smile))))

      3. Jako Liczydłowa tego wątku nie mogę pozostawić bez komentarza,
      niepokojących zjawisk ostatnich dni........ Niektóre z nas pod pretekstem
      koloru włosów albo informatycznego nierozgarnięcia, rozpoczęły podstępną walkę
      o pozycję w następnym rankingu...... Żeby nie było, że „nie wiedziałam...”
      informuję, że a/ istnieje forum testowe, przeznaczone na takie właśnie
      experymenty, b/ sygnaturka wspólna jest dla forum i poczty, czyli sprawdzać czy
      działa można także wysyłając sobie samej maile..... No bo chyba nie uważacie,
      że takie cósie traktować można jako posty pełnoprawne wchodzące do statystyki???

      Jak zwykle pozostaję do dyspozycji itp. itd.
      Z wyrazami itp. itd.
      Wasza
      Liczydłowa A.
      • aniutekm Re: Na okoliczność 4 000 25.10.04, 11:56
        Brawa dla Atki!!!!!!smilesmilesmilesmilesmilesmilesmile

        No i niespodziankasmile - jestem 10 !!!!!!smilesmilesmilesmilesmilesmile Chyba rzeczywiście Droga
        Atko praca mi słuzysmilesmile
        Ostatnio wydaje mi sie, że jest inaczej. Ale jak podaje statystyka, chyba mi
        się tylko wydajesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile

        Uściski. Ania
      • luna_tika Re: Na okoliczność 4 000 25.10.04, 11:58
        Uuuu, ale nam się dostało od Atki smile))
        czekałam aż w końcu ktoś to wytknie i kajam sie jako jedna z tych
        nierozgarniętych informatycznie, a dodatkowo leń, bo oczywiście przyszło mi do
        głowy, że takie miejsce na testy powinno być, ale nie chciało mi się szukać smile.
        Więc proszę o wybaczenie.

        Jeśli chodzi o wyniki to:

        Atko jestem pod wrażeniem Twojej analizy, którą oglądam po raz pierwszy. Widzę,
        że muszę popracować nad sobą, bo w ogóle się tu nie widzę smile)))

        Asi należą się najszczersze gratulacje, bo nie dość, że pisze często, to
        jeszcze wyczerpująco jak nikt. Ja niezmiennie pozostaję pod wrażeniem smile

        Reszcie aktywnych koleżanek gratuluję również i życzę miłego dnia. Sama
        zamierzam coś tu jeszcze napisać, bo mam dużo pracy, a wtedy mam 1000 innych
        pilnych spraw i praca leży odłogiem aż do ostatniej chwili smile)
        A.
        • asialc1 Re: Na okoliczność 4 000 25.10.04, 12:24
          Agatko, jesteś niesamowita!!! smile)
          Jak Ty to robisz???

          Czy ja tak duzo piszę? Chyba musze mniej, bo będziecie miały mnie w końcu dosyc.
          • asialc1 Re: Życzenia i różności 25.10.04, 13:27
            Zdrówka, radości i wszystkiego naj, naj, naj....dla Mateuszka smile
            Ogromniasty buziak smile)


            Natalka usnęła więc mam chwilkę żeby popisac.
            Na wstępie serdecznie witam nowe Mamy i ich dzieciaczki smile)

            Bardzo się cieszę z wszystkich postepów naszych szkrabów. To wspaniale czytac
            jak szybko się rozwijają i w błyskawicznym tempie się uczą. Gratuluję wszystkim
            naszym skarbom z całego serca smile Dzieciaczki jesteście wielkie!

            Moniś, Natalka wcale nie umie najwięcej smile Z tego co czytam Tosia i inne
            dzieciaczki wcale nie potrafią mniej a wręcz przeciwnie smile)
            Siedzenie przy kominku z herbatką malinową hmmmm smile

            Natalka nie potrafi:
            -robic "ale kłopot"
            -pic z nie kapka (raz Jej się udało, ale przez przypadek), nie mówiąc już o
            zwykłym kubku smile GRATULACJE ZA TĘ UMIEJĘTNOŚC DLA BASIEŃKI smile)
            - nie robi pa pa (zrobiła raz i już nie chce)
            - nie lubi chodzic trzymana za rączki. MAKSIU, MOJE GRATULACJE!!! POSZEDŁEŚ Z
            MAMUSIĄ DO SKLEPIKU NA WŁASNYCH NÓŻKACH smile)(Natalka woli chodzic przy czymś)
            - siusiac do nocniczka
            i jeszcze wielu innych rzeczy, ale długo by było wymieniac smile

            Monisiu(morsk2), na pewno przyjadę do Gdyni. I nie tylko na pyszny chlebek smile
            W czwartek oczywiście będę trzymac mocno kciuki, chociaż i tak jestem pewna, że
            wypieki będą znakomite smile Już czuję ich zapach. Mniam, mniam, mniam

            Kaiek, co Ty wypisujesz?! Ty złą mamą??? Chyba ze zmęczenia pleciesz jakieś
            bzdury. Jesteś wspaniałą mamą a na Kacperku nic niegatywnie się nie odbije.
            Nawet tak nie myśl. Jestem pewna, ze bardzo szybko będziecie mogli zatrudnic
            kogoś do pomocy i wtedy duuużo czasu bedziesz spędzac z synkiem. A On kiedyś
            będzie z Ciebie bardzo dumny, że zdecydowałas się spełnic swoje marzenia i
            wtedy będzie pewny, że to możliwe smile)

            Nitka, Malina? Pyszne imię smile)

            Ja tez chcę zobaczyc Basieńkę w umywalce!!!!!!

            Matylda, nie dziękuj za doping smile To oczywiste smile Duży chłopak już z Oskarka.
            Jak te dzieciaczki nam szybko rosną.
            Pewnie tata bardziej się wystraszył zanurkowania w wodzie niz Oskarek smile
            Dzielnego macie synka.
            Jest też pierwszym dzieckiem jakiego znam, który lubi się przebierac smile

            Martuś, śniło mi się dzisiaj, że w gazecie były zdjęcia Basieńki smile Może to
            sen proroczy smile) Fajnie by byŁo gdybyście przyjechali do Warszawysmile
            WARSZAWIANKI!!! Może wtedy jakies spotkanko???
            Jeśli chodzi o patent smile To go nie mam. Mam na wierzchu wypisane urodzinki
            dzieciaczków smile)

            Magduś, to dobrze, że Nikodemowi nic się nie stało. Chyba jednak te upadki
            naszych skarbulków są nieuniknione.

            Aniu, nie powinno Ci byc głupio chwalic się osiągnięciami Kubusiasmile To
            przecież oczywiste. A ja osobiście bardzo lubię o nich czytac smile W końcu przez
            ten pierwszy rok dzieciaczki uczą się bardzo dużo i szybko.

            Kasiu, coś mi się wydaje, że z tą grzywką nie jest tak źle smile Jak się udało
            przyjęcie z okazji urodzinek Jasia??? W środę też będzie dmuchał świeczkę?

            A te ząbki......Tak mi szkoda, naszych dzieciaczków sad Żeby już powychodziły.
            Natalce wyjdą chyba trzy, czy cztery na raz. Bardzo cierpi. Biedulka sad
            W nocy przez sen popłakuje, kręci się, rzuca.

            "Zaklinaczkę dzieci" nigdy nie oglądałam.
            Jeśli chodzi o PMS, to coś o tym wiem. I nie tylko ja wink
            Agatko, oczywiście poczułam......oczywiście mam na myśli przesłane przez Ciebie
            lekarstwo na smutki smile

            Jeśli o czymś zapomniałam to wybaczcie. Muszę leciec do Natalki.
            A właśnie zakłady..... To może później smile
            Miłego, słonecznego dnia smile
            Trzeba iśc na spacerek smile
            Może uda mi się później napisac parę słów o pobycie w Legionowie.
            Moja ukochana Natalka
            www.cichocki.net
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339


            • smieszek Re: Życzenia i różności 25.10.04, 13:33
              Na dzień dobry witam nowe mamy! Oczywiści wszystkie inne też.

              Jestem pełna podziwu dla Tosi za jej umiejętności - zdolna lutowa dziewczynka!

              Pietka, proszę prześlij mi piosenki Natalki na adres: smieszek@gazeta.pl -
              dzięki!

              Gorące życzenia dla Mateusza i spóźnione (nie było nas cały weekend), ale
              bardzo gorące i serdeczne dla Jasia!!! Innym maluszkom, które w ostatnich
              dniach skończyły 8 miesiączków – STO LAT.

              Moniko, a jaki jest powód płaczu Tosi? Ząbki, czy aż tak odczuwa nieobecność
              mamy?
              Ja Oktawię „odpępniłam” jak miała 4,5 miesiąca i poszłam do pracy. Po pierwsze
              chciałam się w miarę możliwości wyspać, a po drugie Mała już tak się wierciła w
              nocy, że ciągle nas kopała i bałam się też żeby nie spadła z łóżka zanim my się
              położymy.
              Teraz śpi smacznie sama cała noc i z nami już nie bardzo chce jak ją do siebie
              zabieramy.

              Mopku, brawo dla Basi za picie z kubeczka nie niekapka! To jest duży wyczyn i
              trzeba się z tego cieszyć – pozostałe rzeczy muszą przyjść same – tak ma
              zapisane w genach, ale kubeczek to jest coś ekstra! Zresztą razem z Oktawią
              mogą podać sobie ręce: też mówi tylko tatattata, nie raczkuje, nie robi pa, pa
              itp.
              Kasiu (k2bzyk) przyłączamy się zatem do nie raczkujących. Nie martw się wagą
              Mateuszka. Nasza Oktawia waży 8 kg, a 8 miesięcy skończyła w zeszłym tygodniu.
              Waga jest kwestią bardzo indywidualną.

              Moniko, Oktawia też śpi tylko na boczku! Tak jak Wika. Czasem jak zaśnie kładę
              ją na plecki, ale sama się przekręca na bok.
              W ogóle jest śmieszna z tym spaniem, bo w nocy ląduje w poprzek łóżeczka z
              głową wciśniętą w jeden róg, a nogami zarzuconymi na oparcie łóżeczka. Czy
              Wasze brzdące też tak mają?

              Asiu, pisz dużo nie przestawaj. Fajnie z Tobą dyskutować!

              A u nas wszystko ok. Oktawia bardzo lubi jak się ją trzyma pod paszki i stoi na
              nóżkach. Do tego stopnia, że jak chcę ją posadzić to się zapiera nogami – mały
              psotnik.

              Dołączam się do Was – blondi .... ja też .... J

              Zapragnęłam mieć paseczek z wiekiem – ciekawe czy mi się udało...?

              wiek Oktawii

              Pozdrawiamy

              Kasia i Oktawia
              • pietka111 do smieszek 26.10.04, 11:12

                napisz mi swój adres domowy na:pietka1@interia.pl
                i wysle Ci cd
                bo jest tego za dużo aby wysłać mailem smile
                • kasia_kp podziekowania , rózne :o) 26.10.04, 11:53
                  Kochane Moje ,

                  Bardzo dziekuję w imieniu Jasiętego .Az od tych życzeń urósł w oczach:o)
                  Dziękujemy Wszystkim Mamą za Pamięć. A od Jasia BUZIAK DLA WSZYSTKICH.

                  Co do urodzinek - to tak się złożyło ze wypadają one w środku tygodnia, więc
                  dla jednej babci Jaś dmuchał świeczkę w niedziele a dla drugiej babci jutro :o)
                  zdmuchnie.Czyli w sumie kończy dwa latka hi hi hi.
                  Zdjątka z "dmuchanka" ;o) wrzucę do wątku po środzie, (jeśli oczywiście nikt
                  nie ma nic przeciwko temu).

                  A teraz szara rzeczywistości :o).

                  Jeśli chodzi o rodzeństwo - to musze wam się przyznać ze coraz mniej mam
                  ochotę ....mimo ze z początku po tak nieudanej ciąży to miałam na tym punkcie
                  bzika . I tak tez było do jakiś Jasia 9-10 miesięcy - kiedy to stał sie bardzo
                  samodzielny i każdego dnia coraz więcej robi tz. Zaczął się sam bardzo ładnie
                  bawić, sporo gada (po swojemu), umie się z nami komunikować. Co dziennie
                  zaskakuje nas nowymi umiejętnościami?!!!
                  I wiecie do tej pory nigdy nie mogłam przy Jasiu posprzątać , ugotować czy
                  zrobić coś koło siebie.
                  A teraz od rana posprzatałm mieszkanko - całe nasze 21 metrów (w pralce drugie
                  pranko), gotuje się właśnie zupka dla Jasia (nie słoiczek) a Jaśki przed paroma
                  minutami poszedł spać a czas mam teraz ... Dla WAS :o). Za kilka dni ide do
                  nowej pracy - lepszej , z perspektywami. Poszłam na studia (w końcu ) i
                  miałabym teraz znów w pieluchy sie zakopać........

                  O nie następny synek będzie za 5 lat :o)

                  Oliwkowanie - kiedy byliśmy w czerwcu u lekarza (Jaś miał wtedy o 8 miesięcy)
                  nasz pani lekarz odradziła nam stanowczo oliwkowanie - na rzecz kąpieli z
                  dodatkiem np. Oilatum. Powiedziała ze jeśli dzidziuś jest zdrowy to już w tym
                  wieku nie potrzeba oliwkować. Skóra u takiego dziecka już prawidłowo
                  funkcjonuje i nie trzeba jej natłuszczać.
                  Jakoś tak nie mogłam się do tego przekonać i do tej pory smarujemy Jasia na noc
                  po kąpieli (bez dodatków) SANOSAN- em . Naprawdę polecam - bardzo dobrze
                  nawilża skórę i ładnie się wchłania.

                  Co do rozwoju dzieci -to powiem w skrócie Jaś z racji wcześniactwa rozwijał się
                  gorzej niż rówieśnictwa .Ale wszystko potoczyło się szybko w momencie, kiedy
                  zaczął raczkować czyli jak miał ok. 10 miesięcy. Od tego czasu minęło
                  zaledwie dwa miesiące a mam wrażenie ze Jaś dorównał juz prawie do rówieśników.

                  Natomiast to co mnie martwi to to że Jasiek do tej pory prawie nic nie mówi :o
                  (. Zaczynam się poważnie martwić i myślę o wizycie u logopedy.


                  A cha zapomniałam jeszcze ja podziękować za wsparcie z grzywka!!! Przyznam się
                  Wam że pojechałm na wieś tak podminowana i czekałam niech no ktoś mi tylko
                  wyskoczy ze coś jest nie tak ...... i jeszcze nigdy nie dostałam tylu
                  komplementów co w niedziele :o) Buźka dla Was i już polubiłam swoją fryzurę .

                  BUZIACZKI dla WAS

                  P.s.
                  Zapomniałam dodać ze jestem pod wrażeniem rankingu ( tz. Za wkład pracy w
                  tworzenie tego dzieła, chylę czoła:o). Szkoda tylko ze my z Jaśkim nie
                  załapaliśmy sie na jakieś wyróżnienie ;o)- musze trochę poracowac nad
                  statystyką
          • frytkal Re: Na okoliczność 4 000 25.10.04, 14:23
            No i wydało się!!! Zaczynam być gadułą... i to na jakiej pozycji! 13-tej! Atko,
            szybko Ci poszło to zestawienie, chyba rzeczywiście wszystko inne "poszło w
            kąt".

            Radek właśnie sam stanął sobie przy łóżeczku, trzyma się tylko jedną rączką, a
            drugą bawi się pozytywką!! Chyba zaczyna dorównywać swoim rówieśnikomsmile
            A tak w ogóle to bardzo proszę o skrót ostatniego filmu o zaklinaczce, bo ja
            wymiękam!!!!

            Jak wiecie w sobotę wróciłam późno i niestety Junior jak tylko wyczuł w pobliżu
            mamuśkę (bynajmniej nie po oddechusmile )to cycał prawie non stop do 4-tej,
            później stwierdził, że właściwie to się wyspał i uciekał mi na stół. Przyznam,
            że się w tym momencie wkurzyłam i, tak jak Monika Tosię, nosiłam Rada na rękach
            do bliko 6 rano. Po czym odłożyłam go do łóżeczka i "noc" była moja. Ale jak
            już tak nie mogę...

            Aha. Radzik tak jak w reklamie (tyle, że odwrotnie): powiedz mama. A on: tata!
            I weź tu z takim gadajbig_grin

            Trzymajcie się ciepło, ja znów idę do pracy, ech...
            • kasiaczekroza Re: Na okoliczność 4 000 25.10.04, 15:15
              No atko, gratulacje , wreszcie długo wyczekiwane zestawienie!
              Pierwsza piatka, nie jest tak źle!
              Całuję wszystkie mamusie i ich lutowe dzidziusie!

              • tjoanna Re: Na okoliczność 4 000 25.10.04, 15:52
                Atka! Jesteś niesamowita! I ta forma, fanfary, to napięcie... smile
                A ja znowu na eleganckiej 7 pozycji. Całkiem usatysfakcjonowanam.
                Pozdrowienia dla drogich Mamuś!
                J.
                • natder Re: Na okoliczność 4 000 - i o wszystkim. 25.10.04, 17:32
                  Zamilkłam ostatnio bo stwierdziłam że za często się tu udzielam, a tu taka
                  niespodzianka wink No moge pisać i pisać i pisać wink))
                  Strasznie się rozgalopowałyście w tym pisaniu w ostatni łykend wink
                  Jasiu - sto laaaaat, sto laaaat, niech żyje żyje nam ... Pysznego torciska i
                  mnóstwa zabawek z okazji pierwszych urodzinek smile
                  Niteczko - dwie owocowe dziewczynki - jak dla mnie bomba smileMogę się z kimś
                  założyć bo coś mie sie zdaje że tak u Ciebie będzie smile))
                  Amatyldo - no niech się ten remont wreszcie skończy.
                  Iska-Moniska - katarzysko sio od Tosi! I pochwal się na "zobaczcie" nową
                  fryzurką smile
                  Morsku - powodzenia w piekarni. Jak będę w okolicy nie omieszkam zajrzeć i
                  skosztować - choć pewnie dopiero latem przyszłego roku, buuuu...
                  Asiu - mam nadzieję że jesteście zadowoleni z wypoczynku bo pogoda była
                  przecież piękna. Cieszę się że Natalka będzie mieć kuzyna/kę smile))
                  Zosiu - mama się tak przy statystyce napracowała - koniecznie daj mamusi
                  odpocząć w nocy smile
                  Mateuszku - najlepszego dla kolejnego 8-miesięczniaka smile
                  Aniutku - mam nadzieję że bałagan w pracy szybko się skończy i wszystko wróci
                  do normy smile
                  Witamy nowe mamy i lutowe pociechy smile
                  W kwestii zakładów - hmm TJoasia jesteś jedna z pierwszych do "ponownego
                  rozmnożenia" na mojej liście smile No i Nitka, Ida, Asialc, a z mam podwójnych -
                  no nie wiem - może ja??? wink)) Tylko martwi mnie że się potem po innych
                  wątkach "porozłazicie"...
                  Pozdrawiamy popołudniowo.
                  Ania z wreszcie zdrową (puk, puk, puk) Malwinką.
                  • morsk2 Re: Na okoliczność 4 000 25.10.04, 20:58
                    ...się rozpędziłyście z pisaniem...!!!
                    Popieram Atkę - te "cosie" nie mogą się zaliczać do statystyki. I sorki, ale
                    jak znowu zobaczę jakąś próbę sygnaturki bedę rzucać czymś w ekran...!
                    Naczelna Liczydłowa jak zwykle nie zawiodła oczekiwańsmile))
                    Ale wyniki mnie rozczarowałysad Spadłam z podiumsad I to przez Asię, która
                    miała chyba z 2 miesięczne "opóźnienie"!
                    Sławetna "15 oczekiwaniowa" musi się zmobilizowaćwink)) Ida, popraw się!!!!

                    A ja jestem padnięta po porządkach w piekarni. Mogę Was trochę pozanudzać
                    tematyką piekarniczą? Szorowałam dziś (z zewnątrz) nasz chyba 100-letni piecsmile
                    I widziałam maszynkę do wycinania bułek - po szorowaniu i malowaniu wygląda
                    niczego sobie, a ma podobno ze 120 lat! Serio, serio! Ponoć to jeden z
                    pierwszych modeli jakie wyprodukowano, ale od tego czasu niewiele się zmieniły:-
                    ))) Mamy też nowszy sprzęt, żeby nie było, ze same antykismile))
                    Wiktoria od 2 dni wykombinowała coś dziwnego - jak się ją trzyma na rękach, w
                    pewnym momencie rzuca się i próbuje ugryźć np. w szyjęsmile)) Zęby ją swędzą, czy
                    co? Też tak macie z maluszkami?
                    Pozdrowionka,
                    Monika
                  • tjoanna Re: Na okoliczność 4 000 - i o wszystkim. 25.10.04, 21:28
                    Hehe Aniu, nawet się nie wzbraniam. Więcej, biorę pod uwagę "wpadkę" wink))
                    Cieszę się niezmiernie, że Malwinka zdrowa wreszcie!!!
                    Co do zakładów, to jako mama chłopca zastanawiałam się ostatnio, do kogo mi pasuje drugi chłopiec wink A są to: Nitka, Malwes, Niecierpek, ArchMonika, Morsk, Mopek, Katarzynka77. A do Ani-natder pasuje mi jako trzeci smile

                    A miałam się z Wami podzielić niesmakiem, który mi został po przeczytaniu artykułu o imionach w MamoToJa. Podano tam imiona nadane w Polsce tylko raz. Wyobraźcie sobie, że ktoś nazwał synka Niuniek!! Ktoś inny Zorro i Blejk. Że takie dzikie pomysły rodziców przeszły, jest godne pożałowania. Jeju, jak mi szkoda tych dzieci! Trochę czasu upłynie, zanim będą mogły sobie zmienić imiona na normalne, a wyobraźcie sobie, co taki Niuniek przeżyje w szkole!!

                    I coś jeszcze miałam Wam napisać...
                    Aha, o raczkowaniu!
                    Osobiście należę do zwolenniczek, ale niedawo spotkałam kogoś, kto był zdecydowanie przeciwko wink Jakiś czas temu usiadła przy mnie na ławce starowinka - mogła mieć 90 lat, może nawet więcej. Była drobna i zasuszona, i bardzo dystyngowana. Z oburzeniem opowiedziała mi, jak to jej praprawnuczek chodzi po podłodze na czworaka. "Przecież to nie pies, to człowiek! Przecież to nie uchodzi!"

                    Pozdrawiam wieczornie smile
                    Joasia
                    • kajka.3 Sygnaturka 25.10.04, 21:30
                      ...
                      • kajka.3 Re: Sygnaturka 25.10.04, 21:34
                        tylko mnie nie zabijcie...
                        • amatylda najpierw treść, potem temat 25.10.04, 22:27
                          Atko - jestes jak zwykle niesamowita! Wielkie wow!

                          Trochę spadłam w rankingu ale najgorsze jest że mam jeszcze z 600 zaległych
                          postów do czytania ;-( Biję się w pierś jako ta z jasną czupryną, żona
                          informatyka co to próbuje i jej nie wychodzi... Mąż nawet sie spytał czy mamy
                          takie forum do prób ale ja bez sprawdzania stwierdziłam że co on sobie wyobraża
                          tu sie o poważnych rzeczach pisze a nie zakłada wątki do próbowania a tu
                          jednak... wstyd mi ;-(

                          Od wczoraj mój syn nawołuje mnie Mem mem co mimo pewnej rozbieżności ze słowem
                          mama budzi jednak moją ogromną radochę i lecę w te pędy ilekroć usłyszę wink

                          Niestety z powodu wiatrów nadmorskich czapkę nosimy prawie bez przerwy a i
                          rajskiestopki od pewnego czasu. Także z mojego niegdyś zahartowanego synka robi
                          sie chyba ciepła klucha no ale ja zmarźluch jestem i jak piszą, że dziecku o 1
                          warstwę więcej niż sobie to i tak nie sposób wink))))

                          Mopku, a Trójmiasto masz w planach??? Ale by było fajowo!

                          Widziałam zdjęcia na zobaczcie - jak zwykle bombowe! Dlaczego tylko 1 zdjęcie
                          Wiki??!!!??? My chcemy więcej naszej bliźniaczki!!!!!!!

                          A teraz pytanko: moja mama upiera się przy róznych rzeczach typu jak wy
                          byliście mali to jedliście to czy tamto. I dziś dała Młodemu kompot
                          truskawkowy. I właściwie pomyślałam sobie - dlaczego nie? Bo te herbatki
                          granulowane to przeciez muszą być bardziej niezdrowe niż ten cukier w kompocie,
                          co? Powiedzcie, co właściwie można zarzucić kompotom , żwłaszcza rozcieńczanym
                          wodą?
                          Druga rzecz - koleżanka poradziła mi zamiast w/w herbatek soki Herbapolu do
                          rozcieńczania. Co Wy na to?

                          Kurczę i znów nie pamiętam więcej...

                          aha - a mi nie wróżycie 2 chłopaka??? bo ja jestem prawie pewna - 99 proc że
                          nie będzie to moja wymarzona córeczka ;-( Już takie mam szczęście hehe.

                          i jeszcze jedno - musze to napisać: kasiku brak mi Twoich listów. Jeśli jednak
                          chociaż podczytujesz napisz plizzzzzzzzzzzzzz np co u Waszej krowy i konia?? ;-
                          )))

                          Dobrej nocki, jak najrzadziej przerywanej życze Wam i sobie
                          • mopek1 kompot, sygnaturka, synek...:) 25.10.04, 22:50
                            Wg mnie kompot to fajny pomysł, ale nie wiem jak te truskawki? Może narazie
                            jabłko?

                            Bardzo mi głupio za te ćwiczenia, ale musicie przyznać, że poza tym i tak sie
                            udzielam i miejsce mam zasłużone smile Zreszta teraz mam mega sygnaturkę i
                            przećwiczyłam ja tam gdzie trzeba!!!!

                            Taaak, baaaaardzo chcę synka i w sumie moge niesmiało powiedzieć, że planuje
                            założenie wątku PAŹDZIERNIK 2006 - ale jestem elastyczne, gdyby ktoś chciał w
                            tych okolicach to mogę się nagiąć - no to co, kto planuje na wtedy?????

                            Hmmm... jak rzuciłam hasło że chcę weekend z "Foremkami" to mąż odrazu
                            zaproponował trójmiasto... ale w stolicy zaproponowano nam
                            nocleg smile))))))))))))))))))))))))))) No cóż, może jakiś inny weekend smile

                            A to moja fajna sygnaturka:
                            • luna_tika Re: mega sygnaturka, córeczka, kompocik 25.10.04, 23:09
                              Obejrzałam Basieńkę i aż zapiałam z zachwytu. Taka piękna dziewczyna, a tak
                              daleko mieszka sad Może do Wrocławia też się wybierzecie? Dobra droga jest,
                              autostrada, z noclegiem nie będzie problemu (po drodze wstąpicie po Monikę z
                              córunią, żeby nam się chłopaki nie pozabijali o jedną płeć piękną smile))).
                              Jak ja bym chciała córeczkę! smile A tu mój mąż coś zaczął przebąkiwać, że taki
                              drugi jak Mateuszek byłby fajny, hmm. I co tu począć? wink)) Ja bym też tak
                              nieśmiało chciała w 2006, ale co będzie, czas pokaże.

                              Kompot, jak ktoś ma ochotę i czas to chyba nie zaszkodzi, w końcu świeży, bez
                              żadnych chemicznych dodatków. Tylko mam pytanie Mopku, czy można słodzić
                              dziecku fruktozą (wydaje mi się, że to też cukier, hihi)?
                              A propos "sztucznego" jedzenia. W Danii napotkałam zupy w proszku, np. brokuły
                              i ziemniaki w proszku, marchew, kukurydza, coś tam, itp. U nas takich nie
                              widziałam. Tak z ciekawości spytam, jest coś takiego na naszym rynku?

                              No to teraz Wam życzę dobrej (czytaj: jak najmniej zarwanej) nocy.
                              Aga
                            • kajka.3 ajajaj... 25.10.04, 23:15
                              Ja, choć czyprynę mam ciemną, też nie wiedziałam, że można poćwiczyć gdzieś na boku... Za to mąż zrobił mi piękny wykład o html-u - no i chyba efekty są poniżej. W razie czego (ulubione powiedzonko moich dziewczynek) przepraszam.

                              Mam dla Was pozdrowienia od Oli antkowej, która na chwilę zniknęła, ale obiecała, że niebawem wróci.

                              Co do potomstwa - no cóż, chyba nie wystartuję, chociaż, gdyby nie:
                              1 - metraż mieszkania
                              2 - konieczność chodzenia do pracy (czyt. "kasa")
                              zafundowałabym Mateuszkowi rodzeństwo. Jak pragnę podskoczyć!!! I chowała, by nam się druga "parka".

                              A może do Wrocka Jesienią Mopeczku i inne Fajne Baby???
                              Pozdrawiamy - Kasia (pary zabrakło - cd. o postępach moze jutro)
    • svistak Re: LUTY 2004 - część II 25.10.04, 23:11
      Dziewczyny, jak długo należy oliwować dzieciaczka? Moze już dość?
      s.
      • bognarek4 Re: LUTY 2004 - część II 25.10.04, 23:25
        Skonczyłam jak moja mała miała miesiac. To bardzo nudne zajęcie.
        • arch.monika tak ogólnie 25.10.04, 23:54
          To fakt Kasikowa krowa i konik też mi chodzą po głowiesmilei bardzo martwię się co z nią, dlaczego nie pisze, mam nadzieję że to tylko banalne powody typu zepsuty sprzęt itp

          Atko dołaczam się do peanów na Twoją cześć jak zwykle statystyka jak się patrzy, dziękujemy, dziękujemy za uporządkowaniesmile
          U mnie tendencja wzrostowa czyli nie jest źle chociaż ostatnio każdy list to chwilka zarwanej nocy,(praca niestety- c'est la vie) ale nałóg ma swoje prawasmile

          Też jestem ciekawa która z nas pierwsza będzie się cieszyć fasolką w brzuszku, no to może faktycznie Joasia ??????smile Mi jest w sumie wszystko jedno czy następny będzie chłopiec czy też dziewuszka, do połowy ciązy byłam pewna że Dominika bedzie chłopcem i nie chcialam uwierzyć lekarzowi podczas usg, później wypominał po porodzie " A widzi pani miałem rację że to będzie dziewczynka" Ale teraz nie zamieniłabym córci na 20 chłopaków (nawet takich wspaniałych jak lutowi mężczyźnismile Zobaczymy co przyniesie przyszłośćsmile

          Morsku powodzenia w piekarni, szkoda że mieszkamy tak daleko i nie możemy posmakować Twoich specjałów.

          Asiu też bardzo się cieszę że z przyszła bratową i jej dzieciątkiem wszystko w porządku, a z umiejętnościami Natalki nie bądz taka skromna przecież wszystkie wiemy że to nasza forumowa zdolniachasmile

          Baśka z kubkiem mnie zastrzeliła, oniemialam ze zdumienia, muszę szybko nauczyć Dominikę pic chociaż z niekapka bo kiedy sie wreszcie spotkamy i wyciągnę butelkę aventu ze smokiem dla mojej córci to Basia pęknie ze śmiechu i nie będzie się chciala zadawać z takim bobasemsmile

          A myśmy cały weekend swiętowali tzn mieliśmy gości w piątek, w sobotę a w niedzielę sami pojechaliśmy do teściowej na urodzinki. Za każdym razem byli to znajomi z dzieciaczkami nieco starszymi niż Dominika ale towarzystwo baaardzo się jej podobało, śmiala się, "skakała", nawet walczyla o swoje zabawki które jej wyrywalismile
          Zabawnie to wszystko wyglądało, oj córcia nam rosnie na kontaktową osóbkęsmile

          Jeżeli chodzi o zaklinacza dzieci to kiedyś juz na tym forum pytalam czy któś oglądał a le jakoś nie bylo odzewu, mam coraz więcej wątpliwości dotyczących tego programu i stosowanych tam metod, ale o tym jeszcze napiszę, bo teraz musze opuścić Operę i wracać do Archicadasmile

          Jeszcze spóźnone życzenia dla Jasia - naszej wschodzącej gwiazdy telewizyjnej i dzisiejszego Mateuszkasmile

          Dziękujemy za zaproszenie do Wrocka, moi rodzice mieszkają w Kedzierzynie a stamtąd to juz dwa krokismile A Warszawa bedzie w weekend chyba bardzo obleganasmile bo moj męzulo też sie tam wybiera w piątek, na jakieś targi z klientem, początkowo mialam nadzieję ze się z nim zabiore ale muszę być w piatek u rodzicow więc.. nie tym razem.
          Dobranoc pchły na noc Monika
      • asialc1 Re: takie tam... 25.10.04, 23:52
        W końcu mąż pozwolił mi trochę popisac smile

        W weekend było tak ładnie, że całe dnie spędziliśmy na powietrzu. Na szczęście
        moja babcia ma ogródek, las też blisko. Natalka "brykała" w liściach smile
        Pospacerowaliśmy po lesie. W domu mojej Mamy chciała pobawic się z kotkami, ale
        one przed Nią uciekały. Ciekawe dlaczego smile Przez chwilkę udało Jej się tylko
        dorwac Łatkę i cała szczęśliwa, piszcząc głaskała ją przy okazji wyrywając
        trochę sierści smile Na szczęście nie dużo i kotka nawet nie miała pretensji wink
        Przez te trzy dni to obie kotki widząc raczkującą Natalkę w dużym pokoju wogóle
        do niego nie wchodziły. A nasza córeńka była bardzo niepocieszona.
        Kąpała się w dużej wannie, więc była cała w skowronkach smile
        Niestety przez ząbkowanie śpi bardzo niespokojnie więc i ja nie spałam.
        A właśnie. Bardzo podobał Jej się widok z balkonu (9 piętro) smile)
        Ja też tym pobytem byłam zadowolona, bo w końcu byliśmy tylko we trójkę, jak
        prawdziwa rodzina a do tego miałam normalną kuchnię smile) Coraz bardziej mi
        brakuje takiej niezależności. Chciałabym w końcu nie tłumacząc się jak
        wychodzę, gdzie, kiedy wrócę. Chcę w końcu móc we własnym domu robic to na co
        mam ochotę. Smutno mi buuuuuuuu A w weekend było tak fajnie.

        Cieszę się, że Malwinka zdrowa smile
        Natalka też gryzie smile
        Moniś, fajnie że macie w piekarni taki stary piec i maszynkę do wycinania
        bułek. To wszystko tworzy wspaniały klimat smile
        Tez czytałam w "Mamo to ja" o imionach. Biedne dzieciaczki. Ci rodzice chyba
        nie myślą.
        Ja też czesto słysze, że jak byłam w wieku Natalki to jadłam lub piłam to czy
        tamto, ale nie od Mamy (nie chce się wtracac) tylko od Babci.
        O kompocie nie myślałam, ale jeśli miałabym go teraz dac, to tak jak Marta z
        jabłek.
        Też bym chciała drugie dziecko w 2006, ale nie wiem czy wogóle się zdecyduje
        mieszkając u teściów sad((
        Nie widziałam w naszych sklepach ziemniaków, brokuł itp. w proszku. Nigdy nie
        zwracałam na to uwagi.
        Kajka, pozdrów Olę i Antosia. Przesyłamy całuski smile Niech szybko do nas
        wracają.
        Jeśli chodzi o smarowanie oliwką, to zamierzam to robic jeszcze długo.
        Ta nasza woda tak wysusza skórę.
        Rituś jestem pewna, ze Radzio lada chwila powie mama smile

        Jeszcze chciałam coś napisac, ale nie pamiętam sad

        Dobrej, spokojnej nocki
        Buziaczki
        Asia
        Moja ukochana Natalka
        www.cichocki.net
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
        • aniutekm Zaklinaczka - przepraszam.... 26.10.04, 07:43
          Wstyd mi bardzo, bo obiecałam streszczenie zaklinaczki - włączam video a tu
          nagrane coś co zdecydowanie nie jest zaklinaczkąsadsad Była pomyłka w programie-
          podali inna poręsad(((.. Jak nastawiałam to nawet sie zdziwiłam, że o innej
          godzinie, ale akurat wyjezdzaliśmy już do babci i nie sprawdzilam w telegazecie:
          (sad
          Także przepraszam was bardzoi w ramach małej rekompensaty link z "niemowlęcia"
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=16966308&v=2&s=0
          Pozdrawiam.
          Ania
          • aniutekm Rady Mopka, dzieci, jedzonko, siedzenie 26.10.04, 08:28
            Aniu-natder, a mi nie wróżysz drugiego dzidziusia????? BUUUUUUUUUUUUUUUUUUU
            A ja bym chciała mieć jeszcze dziewczynkęsmilesmile I też nieśmiało myślę o roku
            2006, ewentualnie 2007 smilesmile No ale na to jeszcze będzie miała wpływ nasza
            sytuacja finansowa...
            No i bardzo sie Aniu cieszę, że z Malwinka już dobrzesmilesmilesmile


            Morsku, już Ci mówiłam, ze bardzo żałuję, że nie mogę wybrać się do waszej
            piekarni... Życze powodzenia i trzymam kciukismile

            No a gdzie ta nowa mama z Lublina?? Pojawiła sie i zniknełasad((((

            Muszę koniecznie się z wami podzielić efektami zastosowania rad naszej
            nieocenionej Pani Doktorsmile))) Za radą Marty postanowiłam oduczyć Kubusia
            nocnego jedzonka i udało się!!!!!! smile)))))))
            Nie sądziłam, że tak łatwo nam to pójdziesmile
            Szczerze mówiąc jak pisała, że wystarczy dwie noce nie bardzo wierzyłam, że tak
            będzie..
            A on jednej nocy dostał tylko wodę. Trochę się obwiałam jak będzie spał, ale
            nie było problemu - obudził się dwa razy - wypił troszkę wody i usnąłsmile
            Mineło już 10 dni, a on nie domaga sie jedzonka i mam za sobą 2 przespane
            noce!!!! Pierwszy raz od porodusmile)))
            Teraz śpi niespokojnie, ale to wina ząbków..

            Niniejszym potwierdzamy słuszność poglądów Mopkasmile))
            A teraz muszę przeanalizować Kubusia jadłospis, bo widziałam, że znowu Marta
            troszkę o jedzeniu napisałasmilesmilesmile A on ma chyba troche mało urozmaicone
            jedzonko.. - kaszka, mleko, owoce z chrupkami jako deser, soczki i zupki..

            Aha i chciałam wam sprzedać mój patent na zachęcenie maluszka do zupek. Jak już
            nie raz pisalam Kubuś niechętnie jadł zupki. A teraz wciąga bez problemu sredni
            180 ml gestej zupy.
            Więc po pierwsze gotuje mu je na mięsie - wiem, wiem - piszą że do pierwszego
            roku z mięsem a nie na mięsie.. Ale już 3 tyg tak robię i nie widzę efektów
            ubocznych. A po drugie - mały dostaje chrupkę w łapkę i jedząc zupkę od czasu
            do czasu przegryza sobie chrupę kukurydzianą smilesmilesmilesmile

            Kompociku na razie nie pijemy

            No i mam jeszcze jedną watliwość, którą mam nadzieje pomożecie mi rozwiać..
            Kubus generalnie nie siada. Ale na specerze jak poprawiałam go w wózku próbował
            sie dzwignąć - jak podałam mu ręce, podciągnął się i usiadł. Ale miał
            zadowoloną minę - wreszcie wszystko widział, krzyczał za psami i gaworzyłsmile I
            pierwszy raz nie nudził go spacer. W związku z tym zastanawiam sie, czy nie
            pomagać mu usiąśc w wózku. Z jednej strony w mądrych książkach mówią, żeby nie
            sadzać, ale z drugiej ma już w końcu prawie 8 m-cy i chyba mu nie zaszkodzę tym
            jak pomogę mu usiąść??????
            Poradzcie mi proszę co robić????

            Uff, ale się rozpisałam.
            Życzę miłego dniasmile
            Ania od Kubusia
            • iska_moniska Morską 26.10.04, 12:14
              ... ulicą dziś jechałam i cały czas myślałam o naszym Morsku. A że ulica ta
              jest baaaardzooo dłuuuuuuuugaaaaaaa, więc pewnie rankiem Monika miała nie lada
              czkawkę.

              Oliwkowanie - nie oliwkuję Tosi, ale kąpię ją w płynie do kąpieli z oliwką
              (Nivea) i jest OK, chociaż i tak pudruję jej fałdki, których ma niemało i które
              lubią sie odparzać.

              Dzisiejsza noc należy do udanych. Tzn. Malutka spała do 1.30 w łóżeczku, po
              czym i tak wylądowała w moim łóżku (słomianą wdową jestem do soboty). Ale nie
              ciągnęła cyca, a tylko przytulała się.

              Fryzurę swoją okażę. tylko nie nastawiajcie się na nic wielkiego. Włosy z lewej
              strony są dłuższe, z obydwu - pocieniowane, co daje efekt kontrolowanego
              nieładu, luzu i większej objętości. No i są ciemne.

              Pozdrawiam - po raz pierwzy piszę z biura, choć nie po raz pierwszy od porodu
              tutaj jestem.
              Monika
              • margoja jestem w pracy, ale ciiiiiichooooooooo........ 26.10.04, 12:21
                no, tabuny studentów wyszły, a ja robie to co niedozwolone. nic nie czytałam
                nic nie wiem sad((((((nie jestem na bieżaco, i w ogóle dółsad((
                No ale muszę sie Wam pochwalić ,ze antek sam siada!!!raczkuje i siada, bardzo
                sie cieszę!!!a teraz z moja mama siedzi (i nie tylko siedzismile
                na razie, moze w nocy cos przeczytam, pozdrawim wszystki, które mnie
                pamietajasmile))
                Z postami jestem w poprzedniej setcesad
                no cóżżż, coś za coś
                Gosia
              • morsk2 Re: Morska, czapka, oliwkowanie, chrupka 26.10.04, 14:12
                Iska, jakbyś się dobrze rozglądała jadąc dziś Morską, to pewnie byś dostrzegła
                jak sobie nią spacerkuję do Tescowink))
                Co do czapki, to podobnie jak Matylda - nie mam odwagi nie zakładać w tym
                naszym wietrznym klimacie...
                Oliwką nigdy nie smarowałam. Przez pierwszy miesiąc używałam płynu do kapieli z
                oliwką Nivea, a potem zwykły. Po kąpieli smarujemy się mleczkiem Nivea. I cyba
                jeszcze długo będziemy to praktykować, bo...tatuś lubi ten zapachwink))
                A dziś Wika po raz pierwszy dostała chrupkę kukurydzianą i wyglądała na
                zadowolonąsmile
                Na razie tyle, bo dzwoniła teściowa, że zaraz wpadnie...
        • k2bzyk Re: takie tam...teściowa,oliwienie itp 26.10.04, 22:23
          Muszę się wam pożalić.Wczoraj niespodziewanie zrobiła nam wizytację
          teściwa.Strasznie się zdziwiłam przyjechała bez zapowiedzi a mieszka 50 km od
          nas.Oczywiście zaczeło się poucznie,że Mati niedożywiony,żę powinien zjadać
          220ml,że nie powinnam mu dawać brukselki,zielonego groszku w zupce,że powinien
          mieć chusteczkę pod szyją,że nie można go łachotać pod paszkami,że nie powiniem
          sie przewalać po brudnym dywanie itp.Niani też się dostało.Oczywiście poszła do
          pediatry i przyniosła jakieś bzdurne ulotki(ciekawe co sobie pani pediatra
          pomyślała,zwłaszcza,że wie że jestem lekarzem).Oczywiście stwierdziła,że musi
          częściej przyjeżdzać i nas kontrolować.Mało się nie zagotowałam,jestem lekarzem
          i co nieco wiem no i najważniejsze to ja jestem matką i wiem co jest najlepsze
          dla mojego synka.To nie kaczka,której można przybić nogi i wlać na siłe cały
          garnek jedzenia,jak Mateuszowi wciśnie się za dużo to od razu wymiotuje.Jak mi
          tak jęczała to poczułam się jak wyrodna matka,a chyba tak nie jest.
          Co do oliwienia,to mamy twardą wodę i smaruję Matiego co drugi dzień.Uwielbiam
          jak ma taką milutką skórkę.
          Mam prośbę by w jednym miejscu zrobić listę na której byłyby nic,miasto,imiona
          mam i ich dzieci oraz daty urodzenia lutowych pociech.Takie zestawienie
          przydałoby sie mi i wszystkim nowym mamom,które dopiero dołączą do
          nas.Chciałabym też składać naszym lutowym bobasom życzenia na bieżąco.
          buziaki-Kasia
    • mamaamati Jejku ale ten wątek galopuje!!!!!!! 26.10.04, 14:55
      Witam wszystkie mamusie i dzieciaczki lutowe oczywiście.Chyba z moją
      organizacją nie jest najlepiej bi nie nadążam.No i teraz też sobie nie popisze
      bo mnie Mati zaczął wzywać ACH.Postaram sie napisać cos wieczorem.Pozdrawiam
      • luna_tika ładne kwiatki, ale czy nie trujące? 26.10.04, 16:48
        Dziewczyny mam pytanie jak w temacie. Czy orientujecie się które kwiatki są
        szkodliwe dla maluchów? Zaczynamy zabawę w zwiedzanie mieszkania, niektóre
        kwiatki stoją na podłodze, z niektóych chciał, nie chciał lecą liście i nie
        wiem co robić, wywalać czy zostawić, bo obawiam się, że wszystkiego nie uda mi
        się upilnować smile Może nasza Naczelna Kwiaciarka dysponuje jakimiś informacjami,
        może Wy już czegoś na ten temat szukałyście. Dodam tylko, że posiadam kwiatki
        następujące: fikus Beniamina, szeflera, hibiscus, palma, coś na podobieństwo
        hoi, aloes (ten to chyba nie trujący, nie? smile ).
        Pozostaję w pełnym napięcia oczekiwaniu na werdykty i wracam do "małego
        turysty".
        Pozdrowienia dla wszystkich i najcieplejsze życzenia dla Kuby synusia
        svistaka smile
        Aga
    • atka99 Jesienne czary 26.10.04, 16:41
      Poszłam po Gabę do szkoły i okazało się, że dzieci są na boisku. Szłam wzdłuż
      ogrodzenia ścieżynką obsadzoną drzewami, z których spadały liście jak w
      dziecinnej czytance mieniąc się w słońcu wszystkimi kolorami. Zza krzaków
      ujrzałam gromadkę roześmianych dzieci grających w zbijaka. I czary jakieś stały
      się nagle, bo wbrew wszelkiej oczywistości poczułam, że mam znowu kilka lat i z
      boiska zeszłam tylko po piłkę. Wyszłam z krzaków i w oczach musiałam mieć coś
      dziwnego, bo Pani bez słowa uśmiechnęła się do mnie i skinieniem głowy
      zaprosiła do gry.... Jednym ruchem, jednocześnie cudownie automatycznym i
      zupełnie zapomnianym, rzuciłam plecak i kurtkę pod kosz i poszłam.... A potem
      tą samą ścieżynką wracałyśmy obie, spocone i zdyszane, trzymając się za ręce.
      Kupiłyśmy wielką siatkę maleńkich klementynek, których bezczelny oranż zakłóca
      nobliwą dostojność miski śliwek....
      Mandarynki i pomarańcze... Pomarańcze i mandarynki...
      • nitkanitka Atuś :) 26.10.04, 17:38
        I między innymi dlatego warto żyć...
        • aniutekm Konsultacja neurologiczna a przeczucia matki..... 26.10.04, 18:21
          Byłam dziś na wizycie kontrolnej u gina. Jako że miał trochę poślizg,
          postanowiłam z dyżurującym pediatrą skonsultować kwestię pomocy Kubusiowi przy
          siadaniu, o jakiej pisałam dziś rano..
          No i wysłała mnie do neurologasad((((
          A ja wiem, ze Kubusiowi nic nie jest - nie siada, za to robi wiele innych
          rzeczy.
          Z jednej strony nie wydaje mi sie, żeby potrzebny był nam neurolog, a z
          drugiej - może dla świętego spokoju pojachac do niego...

          A jutro chyba zadzwonie do Kubusiowej Pani Doktor (dziś jej niestety nie było-
          ma urlopsad((

          Miłego wieczorku.
          Ania
          • malwes Mega szybko... 26.10.04, 19:18
            Aniutku, idż do tego neurologa bo Oskiemu nic nie jest i myślę, że nie jest
            celem tej wizyty zaprzeczenie tego faktu smile))))

            Neurolog oceni jesgo rozwój i po prostu powie Ci, czy na jego etapie sadzanie
            go jest jeszcze nie wskazane czy wręcz na odwrót. U nas tak było - pani
            neurolog w pewnym momencie też mówiła, żeby jeszcze nie sadzać, a potem żeby
            już można - dodam, że Szymon ma 9m-cy a jeszcze też nie siedzi solidnie nie
            mówiąc o siadaniu. Pewnie tylko w tym celu Was pani dr skierowała do neurologa.
            Pozdrawiam,
            G.
          • pietka111 Re: Konsultacja neurologiczna a przeczucia matki. 26.10.04, 21:44
            znowu szybciutko
            wybaczcie mam mało czasu
            ale wystarczająco aby złożyć życzenia solenizantom
            i przede wszystkim spóźnione dla JASIA!!!!!

            co do neurologa
            ja już to przerabiałam i Wam napisałam
            zdaj sie na sowje przeczucia co do rozwoju
            mi jeden przepisał leki na wspomożenie rozwoju smile
            a drugi - byyłam wczoraj powiedział właśnie tak - że lek jest bezpieczny i na
            pewno dziecku nie zaszkodzi ale jeśli ja jako matka uważam ze z dzieckiem
            wszystko ok i wszytsko w odpwoiednim czasie nie muszę podawać tego leku
            ale jeśli sama zauważe jakieś nieprawidłowości to wtedy mam podawać

            miłych snów papa
        • nitkanitka Trusia ;))))))))))))))))))))))) 26.10.04, 23:05
          Hi hi hi
          Właśnie przeczytałam Twój post. Dopiero teraz bo dziwnym trafem był gdzieś na
          poprzedniej stronie smile.
          No to ja myślę, że mi tę Trusię zarejestrują smile ha ha ha! Czy z długością rzęs
          to tak jak z blondynkami?smile

          Ściskam
          Nitka
      • tjoanna Re: Jesienne czary 26.10.04, 21:02
        Jak ładnie... Szczęśliwi, którzy potrafią całą swoją istotą być w chwili.
        • iska_moniska Z innej beczki 26.10.04, 22:23
          Jutro rano, jadac Morska, bede wypatrywac naszego Morska, choc slaba mam
          nadzieje na spotkanie jej (jechac bede ok.8 rano, a to nie jest dobra pora na
          spacery z dzieckiem).

          Ja tez przezylam dzis chwile zachwytu jesienia i powrocilam wspomnieniami do
          dziecinstwa, gdy chodzilam w tunelu z drzew, ktorych korony mienily sie
          wszystkimi kolorami jesieni. To chyba taki dzien dzisiaj. Tyle, ze w tej chwili
          za groma nie moge sobie przypomniec w jakim to tunelu dzis bylam... starosc nie
          radosc? Dobrze ze pamietam te szczesliwe chwile z dziecinstwa...

          Tosia sama zasnela dzis w lozeczku, tra la la la. Moze to poczatek dobrej
          roboty. Ale dzis mala miala wysmienity humor. Wrecz tryskala radoscia, smiejac
          sie od ucha do ucha (dobrze ze je ma, bo inaczej smialaby sie dookola glowy).
          Poza tym zajadala sie dzis zupa ogorkowa wykonana przez babcie oraz kisielkiem
          jablkowym mamusinej roboty.

          Acha - Morsku, czy Ty przypadkiem nie wiesz xczy w domu tpwarowym Chylonia sa
          sklepy z ubraniami (konkretnie kombinezonami) dla naszych pociech. Podlamalam
          sie dzis w tzw. hurtowni, gdzie kombinezony zimowe, niespecjalnej urody,
          kosztowaly od 120 do 200 zlotych. Kurcze znajac Toske, to taki kombinezon
          wystarczy jej do stycznia. A co potem??? A mam cisnienie na kupno, bo wybieramy
          sie na dlugiu spacer 1 listopada, po kilku okolicznych miejscowosciach, a co za
          tym idzie i cmentarzach. No i nie chcialabym zeby mala zmarzla.

          Pozdrawiamy wieczorowa pora.
          Monika ze spiaca smacznie Tosienka

          PS. Moze pokusimy sie o statystyke dot. zawodow maszych mezow. Zglaszam sie
          jako pierwsza - moj maz to informatyk (z tego co zdazylam zauwazyc - nie jedyny
          w tym gronie smile)))))
          • k2bzyk Re: Z innej beczki-zawody naszych menów 26.10.04, 22:36
            Mój jest mężczyzną od serca czyli w prostym tłumaczeniu lekarzem tak jak ja.
            Ubawił mnie mój mały,śpi na boczku trzymająć się rączką brzegu poręczy
            łóżeczka,głową w jednym kącie o nogami w drugim.
            Kasia
            <a href="lilypie.com/baby1/050225/3/5/1/+0wiek Mateuszka</a>
            • aniaimax Re: Z innej beczki-zawody naszych menów 26.10.04, 22:53
              To znowu ja, ale tylko na chwilkę Maksio już śpi (szybki jest co?)
              Mój niemąż też informatyk hi hi hi smile)).
              Bzyku, teściową się nie przejmuj, poprostu ten typ tak ma i wiele jest nas cierpiących z tego powodu, a wyrodną matką nie jesteś, niekt nie zna lepiej Twojego synka niż Ty sama. Więc uszy do góry. A lista o której piszesz już dawno powstała forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=16704709&wv.x=2&a=16706617.
              Maksiola nie oliwkuję, bo nie mogłam znaleźć oliwki, na którą nie byłby uczulony, kąpię go w kremowym płynie Nivea i ma gładką i milusią skórkę.
              I oczywiście życzonka dla solenizantów i spóźnione, ale szczere dla naszego roczniaka Jasieńka, duuuuuuuuuużo uśmiechu, pociechy z rodziców i uściski od MAskia i mamy
              Na razie kończę buziaczki dla maluszków
              papa
              Ania
              P.S. znowu nie załapałam się do statystyk, chyba za często czytam wątek, a zbyt rzadko piszę i cały czas wydaje mi się, że jest odwrotnie
              • aniaimax Re:Do Bzyka 26.10.04, 22:57
                Coś mi nie wyszło z tym linkiem, ale list jest w drugim pościku na lutym 2004 II
              • nitkanitka Lista 26.10.04, 23:00
                O ile się nie mylę to lista jest raczej tu smile
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=16704709&a=16914049
                Nitka

                wiek Jagódki

        • aniaimax Re: Jesienne czary i do Mopka 26.10.04, 22:34
          Atko taki piękny Twój poscik, że aż sama zamyśliłam się nad przyszłością. Wyobraziłam sobie, że mały ma już 7-8 latek i tarzamy się w liściach i zbieramy kasztany.......... ach jak pięknie....
          A w rzeczywistości mały śpi, co godzinkę się budzi i wystarzczy, że wezmę go na ręce i już śpi i tak jest od 3 tygodni, dopóki nie położe się obok niego. Potem co godzinkę się wierci, ale wystarczy, że położę na nim rękę i zaraz jest spokojny. On tak przesypia całe nocki, aj niestety nie. Mały do dzisiaj przespał 3 noce całe, od 8 miesięcy. Kiedy on przestanie się budzić?
          Mopku mam pytanko, nasza lekarka zapisała Maksowi syrop ambrosol w dawce 2x5ml, ulotka jednak informuje, że można go podawać dzieciom powyżej roku, farmaceutka w aptece, też była zdziwiona, że mu to przepisali. Czy on nie jest za mały na ten lek?

          A z fajnych rzeczy, dzisiaj zauważyłam, że kiedy mówię małemu "nie wolno", on na mnie spogląda kręci głową i mówi nie, nie, chociaż w jego wydaniu brzmi bardziej na ńe,ńe, zabawnie to wygląda.
          Oj krzyczy, kończę
          papapa
          Ania i Maksiński
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka