mamanikusia Re: LUTY 2004 - część II 21.10.04, 07:51 Chcecie nas zobaczyć to zapraszam! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16694252 Magda i Nikuś Odpowiedz Link Zgłoś
smieszek Czwartek - brzydki, deszczowy dzień... 21.10.04, 08:39 STO LAT dla Basi i Szymonka!!!!! Koniecznie życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla wszystkich dzieciaczków i ich rodzin – braci, sióstr, mam, babć, tatusiów, dziadków itd...... Asiu, niezła psotnica z Twojej Natalki! Dobrze, że nic się jej nie stało, bo przecież taki kwiatek potrafi ważyć... Oktawia nie ściąga jeszcze nic z niczego. Na razie dzielnie stara się dźwigać swoją pupę. A dziąsełka...łączymy się w bólu z Natalką. Niestety nie obejrzałam programu (( W tym czasie siedzę grzecznie w pracy.... Beatko, mam nadzieję, że Szymek nie złapie katarku i nie będzie miał zbyt dużo guzów. Dużo zdrowia dla Artka. Sprawa żywienia – moja Oktawia nie je prawie niczego z tych nowości, które opisujecie. Jak wiecie, ma skazę białkową więc wszelkie jogurty, jajka, chleb itp. odpadają. Ostatnio dałam jej chrupki kukurydziane i trochę powideł śliwkowych domowej roboty, ale jednak z poważniejszymi potrawami musimy zaczekać aż skończy roczek. Olu, Oktawia zjada zupkę lub danie 190 ml + pół słoiczka (ok. 70 ml) deserku. Jedno po drugi. Dopiero wtedy jest najedzona. A za trzy godziny znów jest głodna. Kaszkę też zjada dwa razy dziennie po 160 ml. Waży dziś ok. 7600 kg. Nie wiem czy je zatem dużo czy mało, ale inne moje koleżanki, które mają dzieci w podobnym wieku są zaskoczone ilościami jakie zjada. Ciekawe jak to wygląda u Was? Agato, moja babcia mawia, że zabobony wtedy się sprawdzają, gdy ktoś w nie wierzy. Ja osobiście wierzę w niewiele i tak np. siadam na krześle jak wrócę się do domu, ale dziecku czerwonych kokardek nie wiązałam i nie wiążę. Myślę, że spokojnie możesz obciąć Zosi czuprynkę jeśli tego chcesz. Z drugiej jednak strony, jeśli ten zabobon mocno trzyma Cię za serce to spinaj małej włoski gumeczką, a do roczku nie wiele już zostało. Tak robi moja znajoma, która wierzy w ten przesąd. Ja osobiście w tym temacie nic nie robię, bo Oktawii dopiero zaczęły rosnąć włosy )) Agnieszko, u nas w okolicach Kielc też zapowiadali, że będzie ciepło, ale jest zimno (( i na dodatek pada ( U nas nic nowego. Pupa raczej przy ziemi, czasem lekko podniesiona kołysze się na boki, ale ciągle dużo gadamy, śmiejemy się, piszczymy, jemy i śpimy. Pozdrawiamy serdecznie Kasia i Oktawia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kp Re: LUTY 2004 21.10.04, 10:31 Witam Was Wszytkie . Przede wszystkim podrawiam i zycze udanego dnia . Wczoraj przejrzałam dokładnie zdjęcia w Naszym ;O) watku na zobaczcie i chcę powiedzieć poraz kolejny ze cudeńka macie w domkach .Wasz dzieciaczki sa porostu najsłodsze na świecie i przepiękne. Kochane zyczę waszym maleństwą wszystkiego co najlepsze a Wam jak naj mniej powodów do zmartwień i samych radości . Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re:Parówki, jajko, masło i kwiaty. 21.10.04, 12:26 Serdeczne życzonka dla dzisiejszych jubilatów. Rośnijcie zdrowo )) Machamy łapką z pozdrowieniami do wszystkich Fajnych Bab Marnotrawnych - Niecierpku kuruj się i oby wstrętne choróbska się na dobre odczepiły Słuchajcie - no parówki to chyba jednak przesada? Przylepka może być o ile nie widać skutków ubocznych. A co sądzicie o np. jajecznicy na parze? Mała nie chce mi jeść zupek (( Ani ze słoika ani gotowanych w domku (( Chętnie otwiera paszczę do kaszki, deserku, ale jak poczuje smak zupy zaciska usta i nic nie mogę z tym zrobić A masełko dodaję do kaszki. Kwiaty wszystkie poupychałam dość wysoko żeby Malwina nie sięgnęła, bo notorycznie mi wysypuje ziemię z doniczek - a nie wiadomo co w tej ziemi jest, no i liście mi obrywa - boję się żeby nie zjadła bo przecież mogłaby się zatruć. Chociaż taka palma na żadną półkę mi nie wejdzie, na szczęście kokos ma wielkość doniczki i musiałaby bardzo głęboko łapką pod ten kokos sięgnąć ai liścia nie da rady oberwać - i pewnie robi obie te rzeczy ale jeszcze nie teraz )) Więc palma jako jedyna na podłodze się ostała. Mam nadzieję że u Was lepsza pogoda bo u nas pochmurno, pada i wieje . Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika tak ogólnie o wszystkim 21.10.04, 12:59 Wczoraj znowu coś mieliśmy z netem (to chyba niestety wina naszych kompów -trzeba przeinstalować, ale nie ma kiedy) dlatego nawet nie miałam możliwości zajrzeć co ciekawego u nas się dzieje, a działo się jak widzę naprawde sporo Bardzo się cieszę z powrotu "cór marnotrawnych" Atko czytając o Zosi, myślałam że opisujesz moją Dominikę (uwielbia sobie przyklaskiwać jak coś zrobi z czego jest dumna), te nasze dzieicaczki już są takie cwane i rozumne W sprawie obcinania włosków: jezeli masz jakiekolwiek wątpliwości to pogódz się ze spinkami albo gumkami, w końcu to "tylko "4 miesiące i juuż roczek. Niecierpku mam nadzieję że szybciutko zapomnisz o tych wszystkich szpitalach, chorobach, niedomagamniach i będzie z Ciebie okaz zdrowia ku uciesze Twoich panów zymonka i męza W szpitalu faktycznie można być świadkiem wielkich tragedii( Opisałam przed chwilą jak sama próbowałam pomóc w szpitalu dziewczynie która straciła 5 miesięczne dziecko, ale wykasowałam ten tekst bo nie chę żebyście tutaj do końca dnia płakały, a ta historia jest bardzo smutna i do dzisiaj mnie przygnębia. Niestety nic nie możemy poradzić na śmierć,jej nieuchronność dlatego musimy cieszyć się każdym dniem i doceniać to szczęście które mamy Kasiu oczywiście widziałam wczoraj Jasia z rodzicami, no no no rośnie nam tu na forum gwiazda telewizyjna Olu (nitko) po programie napisałaś DOKŁADNIE to co sama chciałam napisać ale net nie działał.Też strasznie się popłakałam widząc tę kangurowaną maleńką istotkę która powinna być jeszcze u mamusi w brzuszku i tam spokojnie czekac na swój czas, ale z drugiej strony mamy dużo szczęcia że żyjemy w czasach kiedy można pomóc wcześniaczkom Kajko też prosze o książkę kucharską (a może bardziej mój mąż który uważa że z gotowaniem to u mnie krucho) pomóż naszemu "szczęściu małżeńskiemu", chciałabym zaskoczyć męża jakąś ciekawą potrawą Beatko, życzę zdrowia Arkowi i nie dajcie sie wirusom. Asiu, no przecież kwiatki śa taaaakie ciekawe, a już ten brązowy proszek w którym rosną!!! no to po prostu jest ABSOLUTNIE godne poznania, to oczywiste Całuski dla łobuziaczka. Dziękuję bardzo Wam wszystkim za pomoc w tej zabawkowej (acz nie zabawnej) sprawie, jeszcze nie zdążyłam przegladnąc wszystkich wiadomości (dzieki,dzięki) ale dzisiaj myslę namierzę parę rzeczy które uatrakcyjnią zabawę Dominice. Parówki- są chyba jednak nie dla naszych maleństw, a z jajek to my przerabiamy przepiórcze,będziesz mogła Aniu powiedzieć że Malwinka zjadła jajecznicę np aż z 4 jajek Pozdrawiam serdecznie Monika Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Do "morskiej" Moniki 21.10.04, 13:18 Morsk napisała: ..."Geniusze Wielkiej Płyty, potrafili upchnął kuchnię, łazienkę, 2 pokoje i korytarz, w którym mieści się wózek na 38m2, to i Ty dasz radę....))..." Moniczko, niestety ww geniusz kwitnącego socjalizmu jest dla mnie absolutnie niedościgły, a uwzględniając jeszcze nowatorskie pomysły dotyczące miniaturyzacji, które pojawiły się w bloku wschodnim gdzieś z 30 lat wczesniej niż za żelazną kurtyną...ech kompleksy nie pozwolą mi dziś popracowaćDDDD A tak na serio to chciałbym zaprojektować ten gabinet tak jakoś humanitarnie i ptryjaźnie dla pacjenta, o ile to w ogóle możliwe w przypadku gabinetu dentystycznego Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Vox populi 21.10.04, 15:13 Jako specjalista od rozszyfrowywania tzw. tionkich aluzji przyjmuję do wiadomości społeczne zamówienie na kolejną statystykę. Pojawi się ona po osiągnięciu przez obecny wątek liczby 189 postów, co razem z poprzednią częścią do miłe oku okrąglutkie 4000. Chętnych do wdarcia się na podium rzutem na taśmę, zachęcam do działania. Naczelnego Listownika upraszam o aktualizacje)) Odliczanie rozpoczęte...... Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 lista 21.10.04, 16:30 189 postów ma być, powiadasz? Do wieczora damy radę, co dziewczyny??? Poniżej lista po wielkim sprzątaniu)) hanti – Ania i Karolina (17.12.03), 2, W-wa malwes - Gosia (26.06.76) i Szymon (27.01.04 ), 1, W-wa, (gg 1347215 / skype: malwes76) niecierpek27 - Magda (30.06.77) i Szymon (30.01.04), 1, W-wa, (gg 3064581) emilka_n - Ania i Bartek (30.01.04), 1, W-wa beecia – Beata (14.04.77) i Jakub (30.01.04), 1, Bełchatów (gg 4964077) beataj02 – Beata (25.05.70) i Szymon (2.02.04), 2, W-wa, (gg 305299 / skype: beatajur) arch.monika – Monika (5.10.73) i Dominika (3.02.04), 1, Katowice (gg 2650401 / skype: arch.monika) luna_tika – Agnieszka i Mateusz (3.02.04), 1, Wrocław, (gg 1409524 / skype: erinka2) kasiek444 – Kasia i Kacper (4.02.04 ), 1, Gdańsk (gg 3361511) iska_moniska – Monika (14.12.68) i Tosia (5.02.04), 2, Banino, (gg 4164728) aleksandraantek – Ola (1.01.80) i Antek (5.02.04), 1, W-wa, (gg 3824705) xemu - Monika i Mikołaj (7.02.04), 1, Kraków pietka111 – Monika (30.03.75) i Przemek (8.02.04), 1, Gdańsk, (gg 9274031) zyt – Zyta (18.02.76) i Emilia (9.02.04), 2, Starogard Gd., (gg 2456110) mamanikusia – Magda i Nikodem (9.02.04), Grudziądz morsk2 - Monika i Wiktoria (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 2619477) tossca – Marzena (26.08.74) i Szymon (10.02.04), 2, Legnica, (gg 625940) amatylda – Ania (23.04.77) i Oskar (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 6029500) aszme – Agnieszka i Mikołaj (10.02.04), 1, Kamieniec Wrocł. asialc1 – Asia (15.07.76) i Natalia (13.02.04), 1, W-wa , (gg 7153634) frytkal – Rita (25.02.71) i Radek (13.02.04), 2, Wejherowo, (gg 1495384) kajka.3 – Kasia (30.12.67) i Mateusz (14.02.04), 3, Wrocław, (gg 1084947 / skype: kajka.3) katarzynka_77 – Kasia i Ola (14.02.04), 1, W-wa dula5 - Monika i Weronika (15.02.04), 1, Gliwice margola102 – Gosia i Ula (15.02.04), 1, Poznań, (gg 7263654) atka99 - Agata i Zosia (17.02.04), 2, W-wa smieszek – Kasia i Oktawia (17.02.04), 1, Kielce kasik8 – Kasia (27.09.76) i Maja (18.02.04), 2, Gdańsk, (gg 4140504) piekielkoe - Ewa i Kuba (18.02.04), 2 kasiaczekroza - Kasia i Antoś (19.02.04), 2, Płock, (gg 2925308) nitkanitka – Ola (28.08.) i Jagoda (19.02.04), 1, W-wa, (gg 1360219) hanya00 – Hania (16.07.71) i Igor (19.02.04), 2, Sarbinowo Morskie natder – Ania (12.10.77) i Malwinka (20.02.04), 2,Tomaszów, (gg 1254551) mopek1 - Marta (30.10.74) i Basia (21.02.04), 1, Kraków, (gg 8967975) tjoanna – Joanna i Szymon (21.02.04), 1, W-wa (gg 3466094) ida92 – Edyta (5.05.74) i Antoś (22.02.04), 1, Rzeszów, (gg 3527381) aniaimax – Ania (5.08.) i Maksymilian (23.02.04), 1, Poznań, (gg 7020993) ako416 – Anka i Karolina (23.02.04), 1, duniabajul1 – Kinga i Paulina (24.02.04), 2, Tychy k2bzyk – Kasia i Mateusz (25.02.04), 1, Kielce svistak - Sylwia i Jakub Izaak (26.02.04), 1, Tczew sylwia12 - Sylwia i Norbert (28.02.04), 1 aniutekm - Ania i Kuba (1.03.04), 1, Lublin, (gg 204419) margoja – Gosia (22.03.78) i Antek (2.03.04), 1, Gdynia, (gg 8781026) poza klasyfikacją wiekową)) kasia_kp – Kasia (11.12.77) i Jaś (27.10.03), 1, W-wa, (gg 1867478) Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Tak ogólnie,pogoda mnie dobija i życzenia 21.10.04, 16:43 Zdrówka i radości dla Basieńki, Emmy, Szymusia i Agatki Duży całus ) Agnieszka, cieszę się że wróciliscie To dobrze, że dziadkowie porozpieszczali wnuka Mam nadzieję, że gardziołko i uszko szybciutko przestanie bolec. Gratuluję postepów Mateuszkowi. Dzielny chłopak ) Wspaniale, że tak miło spędziliscie czas. Mam nadzieję, że wrzucisz kilka fotek Jak widac, co kraj to obyczaj Lubie cztac jakie zwyczaje panują w innych państwach Jak jeszcze coś Ci się przypomni to napisz. Wiedziałam, że wczoraj o czymś zapomniałam napisac. Gratuluję Jasiowi i Jego rodzicom debiutu w telewizji ) Jesli chodzi o jajecznice, to ja bym jej jeszcze nie dawała. A tak ogólnie, to mam kiepski nastrój. Pogoda mnie dobija. Wszystko denerwuje. Trzeci dzień przestawialismy meble w pokoju, bo jakos nam nie pasowało. Tak jak jest teraz zostawimy, chociaz nie wiem na jak długo. Brakuje mi kuchni ( I chcę miec w końcu swój domek, w którym poczuje się bezpiecznie!!!! Natalka tez jest dzisiaj jakaś marudna i nie wie co ze soba zrobic. Jak usnie to tylko na 10-15 minut. A miało się od wczoraj ocieplic! Lepiej jak teraz nie bedę pisac, bo smęce. Chetnie wyjechałabym do ciepłych krajów. Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek ogólnie 21.10.04, 20:32 Witam! Znów miałam dziś miłą wycieczkę do Białegostoku średnio przyjemne! Jasia i Kasi w tv nie widziałam bo była u mnie w tym czasie rehabilitantka Kajeczko czy ja tez mogę prosić o przepisy Co do statystyki to wiem że napewno spadnę i bardzo mi z tego powodu smutno (ale nie martwcie sie nie zarzucę Was teraz 40-stoma postami ) Co do Antka to rehabilitantka nawet zadowolona powiedziała że nie jest źle i pokazała nam np jak poprawnie uczyć dziecko siadania i mój pojętny syn złapał dość szybko i za każdym kolejnym razem idzie mu lepiej (może za jakiś tydzień będzie już sam siadał)! No i jeszcze życzonka dla wszystkich pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda krótki meldunek 21.10.04, 21:41 No to i my na nowym wątku! Niestety znów z zaległościami... buuuuuuuuuuu... Ale udało mi się przeczytać pobieżnie wszystkie posty z tego wątku i spróbuje już tu się nie zaniedbywać serdecznie ściskam Was wszystkie!!! Fajnie że cały czas jestesmy razem! Już nie wyobrażam sobie życia bez Was. Oskar dzis podziwiał na zobaczcie swoich rówieśników i az klaskał brawo!!! To na razie tyle od nas Ech Atka - mnie to już chyba w statystyce nie będzie - buuuuuuuuuuu... Dobrze że Monika mnie jeszcze z listy nie wykluczyła po starej dobrej znajomości hehe Buziulka Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda nie... 21.10.04, 22:07 żeby nadrobić w statystykach ale żeby sprawdzic czy link działa i czy mój mąż się jednak na czymś zna czy tylko udaje buźka Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 martwię się :(( 21.10.04, 23:03 witam na wstępie życzenia dla solenizantów zwłaszcza dla Basi i Szymonka martwię się, ponieważ miałam dzis kontrolną wizytę u neurologa - po tym jak Przemuś miał ok 2 miesiące temu drgawki drgawki przeszły, badania ok no ale na kontrolę trzeba było iść no i się zaczęło Przemuś jest b.grzecznym dzieckiem - jak go wszyscy znajomi oceniają dużo śpi i spokojnie, przesypia całą noc, dużo i chętnie je, właściwie wszystko co dostanie i ze wszystkiego jest pogodny, radosny, bardzo gadatliwy prawie nigdy nie płacze, jak coś się dzieje - to tylko krzyczy i to też niedługo właściwie cud nie dziecko - prawdziwy skarb dla matki no właśnie i takie jest moje zdanie na jego temat intelektualnie rozwija sie znakomicie - jak na niemowlaka a fizycznie.. do tej pory nie zwracałam na to uwagi bo przecież każde dziecko jest inne fakt czytając dokonania Waszych maluchów - czasami aż ze zdziwienia przestawałam klikać w klawiaturę Przemek tylko sam siedzi - bez problemu obkręca się w tej pozycji i na tym koniec sam nie siada, nie raczkuje, nie pełza, w ogóle "nie czuje" nóg, brany pod paszki nie chce stawac(zrobił to tylko z kilka razy - jak się chyba zamyśłił, nie podviąga się do wstawania, nie chce się przewracac z pleców na brzuszek itp. no i na kontroli dzisiaj jak Pani doktor robiła badania jak zwykle Przemuś uśmiechnięty nic nie robił sobie z badania - b.spokojny ale jak Pani doktor chciała aby sie przewrócił z brzuszka na plecy - nic, siadł - nic itd. tłumaczyłam, że po prostu on taki jest - spokojny, nawet flegmatyczny, cżesto ma swój swiat - zamyśla się ,potrafi sie bawic sam z 1 godzinę itp. po prostu taki charakter no i druga rzecz jest leniwy bo czasami z ukrycia widziałam ze potrafi sie przekręcać ale robi to b. rzadko oraz jak sie czegoś złapie to potrafi siąść ale doktor stwierdziła że tak nie moze być, ze młody ma 8,5 miesiąca i za wolno sie rozwija (a jest zdrowy - nie ma żadnego wzmożonego napiecia miescniowego itp) więc wg niej to dziwne w związku z tym mam mu podawać lekarstwo pobudzające NOOTROPIL jest to lek pobudzający komórki nerwowe - np. podawany starszym ludziom aby wspomóc myślenie itp. i tym sie martwie bo nie wiem czy mu to podawać - bo znam swoje dziecko i wiem ze ma jeszcze czas czy z drugiej strony że jest to moje pierwsze dziecko tak naprawdęnie wiem czy jest ok i warto zaufać lekarce i podać ten lek na próbę nie chciałabym aby pzrez to ze np nie podam tego leku - coś zaniedbam albo jak podam to wyjdzie to na gorsze mopku moze słyszałaś coś o tym leku? nie wiem co robić nie chcę iść do drugiego lekarza bo jeszcze cos innego wymyśli chyba muszę się z tym prespać (jak sie uda) i zdecyduje jutro mam nadzieję ze mi wybaczycie ze tak sie rozpisałam ale mam nadzieję ze rozumiecie jesteście jedynymi osobami którym mogę to napisać i wiem że nie będą sie śmiać ze mnie ze jestem nadwrażliwa matka - co też nie raz usłyszałam, ze tez odechciewa sie o czymkolwiek mówić miłych snów Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: martwię się :(( 22.10.04, 00:14 Pietko, Monisiu, przecież Twoje problemy sa naszymi problemami,dlatego nie miej wyrzutów sumienia że się tutaj wyżalasz, wręcz przeciwnie W sprawie leku nic Ci nie mogę poradzić (choć nie wątpię że mamusie z zacięciem medycznym będą wiedziały co i jak) ale na Twoim miejscu jednak poradziłabym się innego lekarza, wypytałabym o jednego z najlepszych i bez wahania poszłabym potwierdzić diagnozę. To ważne żebyś wiedziała na czym stoisz i jak ewentualnie możesz pomóc Przemusiowi, który jednak na pewno jest zdrowy i nie wymaga żadnych dopingów Jestesmy z Tobą, ucałowania dla przystojnego leniuszka Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
smieszek Nie martwcie się .... 22.10.04, 08:23 STO LAT dla Antosia!!! Dużo zdrówka dla wszystkich maluszków i dorosłych! Asiu, ja też mam niezbyt dobry nastrój, gdy patrzę na naszą pogodę. Podjęłam jednak gorące starania by się podnosić na duchu i wymyślam sobie drobnostki, które sprawią mi przyjemność. Wczoraj np. kupiłam Oktawii drugą kurtkę jesienną, a jutro jedziemy do mojej babci (prababci Oktawii), która jeszcze jej nie widziała i już nie mogę się doczekać. Ja najchętniej też zmieniłabym mieszkanie, choć bardzo dobrze mi się mieszka tam gdzie jesteśmy. Brak mi tylko miejsca (mam 2 pokoje) i chciałabym sobie coś pourządzać...) Piętko, ja na Twoim miejscu skonsultowałabym się z jeszcze jakimś lekarzem. Praktyka potwierdziła u nas, że niestety nie zawsze każdy lekarz ma rację. Jeśli diagnozę potwierdzi jeszcze jakiś inny pediatra wówczas podałabym lek. Z tym zawsze się zdąży. I głowa do góry – wierzę, że Przemuś po prostu taki jest – instynkt macierzyński nigdy nie zawodzi! A u nas po staremu. Oktawia od dwóch dni zostaje w domu z dziadkiem i mają chyba niezły ubaw, bo zawsze jest roześmiana jak przychodzę do domu. Muszę się Wam przyznać, że bardzo mi jej brak. Coraz bardziej. Zaczynam się zastanawiać, czy nie pójść na wychowawczy. Bardzo chciałabym móc sama ją wychowywać i widzieć codziennie to co widzą dziadkowie... No i chcąc - nie chcąc ja też zakończyłam nostalgicznie. Ach ta jesień! Pozdrawiamy Kasia i Oktawia Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek do Pietki 22.10.04, 08:43 Monika idź lepiej do innego lekarza! Jak czytałam o Przemku to tak jakbyś mojego Antka opisywała ! Antek też nie ma problemów z napięciem mięśni (a miał) i teraz wg mojego neurologa zostało czyste lenistwo i charakter dziecka któremu się niegdzie nie śpieszy (czyli w 100% potwierdzona moja diagnoza) i bynajmniej żadnego leku nie dostał za to kontynuujemy rehabilitację Zresztą zrobisz jak uważasz w końcu to Ty małego znasz najlepiej i najlepiej potrafisz wybrać ale może to lekarstwo nie jest tak koniecznie potrzebne! Pozdrawiam ola i Antek Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: do Pietki 22.10.04, 10:36 Pietko, koniecznie odwiedź innego lekarza! Takiego, który Was zapisze na rehabilitację zamiast przepisywać leki. Na pewno wszystko jest dobrze, tylko trzeba leniuszka trochę zachęcić do ruchu Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: do Pietki 22.10.04, 11:08 witam dzięki za pomoc ide do jeszcze jednego lekarza ta u której była to 7 lat pracowała na oddziale neurologii dziecięcej AM w Gdańsku ale chyba już zdecydowałam nie będę mu podawać tego leku i będziemy czekać na postępy może na gwiazdę zrobi nam prezent a na co dzień cały czas próbuję go mobilizować do ruchu to przez chwilę ok a potem sie nudzi i kupiłam mu taki walec dmuchany z kuleczkami w srodku - ma przyjśc pocztą dzisiaj zobaczymy moze się przełamie jak będzie z tym fajna zabawa no i na basen zaczynamy chodzić 2 razy w tygodniu Olu od Antka - to niezłe mamy dzieciaczki teściowa mi powiedziała ciesz sie póki mozesz bo jak dorośnie to da Ci popalic mamy z męzem teorię: ponieważ u nas na osiedlu rodzą sie same duże dzieci od 4200 do nawet 5000 kg (a rodzi sie mnóstwo - osiedle młodych małżeństw i w przychodzi osiedlowej śmieją siez nas że tu reproduktory mieszkają - ok. 25 dzieci z rocznika 2003 i 2004), a nasz jest długi i chudy, więc jak dorosną sa dwie opcje: albo oni jako dobrze zbudowani "tzw. dresiarze" będą go gonić po piwo, (jako ze młody będzie długi, chudy, w okularach i z książką pod pachą) albo on będzie nimi rządził a i tak pewnie będzie niezła banda na osiedlu bo 90 % dzieci to chłopcy mam nadzieję ze lutowe maluszki już wszytskie zdrowe mały śpi a jak sie obudzi idziemy na spacer u nas ładna słoneczna pogoda, 13 stopni ileeki wiaterek pa,pa dzisiaj mam zdecydowanie lepszy humor mąż też powiedział zeby nie dawać tego lekarstwa Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna dzięki! 22.10.04, 12:22 Zapomniałam Wam podziękować za życzenia dla Szymonka! Naprawdę, nadziwić się nie mogę, że to już 8 miesięcy... tak szybko zleciały. Dzięki też za wpisy na Zobaczcie. Jest mi zawsze bardzo bardzo miło, kiedy je czytam Sama trochę się w tym względzie zaniedbałam, ale to dlatego, że dość nieregularnie tam ostatnio zaglądam. Obiecuję poprawę W każdym razie nasze dzieci są po prostu piękne. Dobrego dnia! Joasia (walcząca z roztoczami w domu) Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal po troszku 22.10.04, 12:52 I jeden pościk poszedł w eter.... Witam Kobietki! Monika, z Przemusiem na pewno jest wsztstko dobrze. Przecież nie każdy maluch stawia pierwsze kroki na roczek. Niektóre dzieciaczki robią to o wiele później. I tak też jest z innymi postępami. A co do nootropilu - to nie tylko "starszaki" go biorą. Moi mali podopieczni, ok. 10 lat, też to łykają. Nie jestem specjalistką, ale wg mnie to Przemuś jest na to za mały a przede wszystkim mu to niepotrzebne! Monika (arch) dzięki za adresik. A propo salonu dentystycznego, to dla mnie nie ważne jest jak wygląda. Ja po prostu UWIELBIAM siedzieć na fotelu u dentysty. Wiem, głupie to... Moja dentystka też się temu dziwiła. Córa też lubi chodzić do niej i ostatnio to nawet robiłyśmy "zawody" która pierwsza wdrapie się na sławetny fotelDD Kasiu, czy ja też, tak nieśmiało, mogę poprosić o przepisy? Radzio kocha mnie jeść, czasem jeszcze "banany prosto z drzewa", brzoskwinki, purre z jajem, ale zupki i inne dania mięsno-warzywne są raczej beee... Niestety nie miałam okazji obejrzeć WŚMO - aktywnie i twórczo wtedy pracowałam... Czy bawicie się ze swoimi maluchami w okularki? Moje maluchy to uwielbiają: zawsze i wszędzie. Chichrają się przy tym w niebogłosyDD Magdo Niecierpku życzę całkowitego powrotu do zdrowia i współczuję chorobowych przeżyć. Pozdrówka dla Was i wszystkich małych ślicznych, tych bardziej żywych i tych bardziej leniwych maluszków. Rośnijcie zdrowo i chowajcie się zdrowo. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Dzięki za życzenia i do Pietki! 22.10.04, 12:53 dziękujemy wszystkim bardzo za pamięć Pietko! Nootropil jest lekiem bezpiecznym i bardzo łagodnym. Sama go brałam na pobudzenie np przed egzaminiami On w zasadzie nie stymuluje tak jakoś agresywnie tylko wpływa na metabolizm glukozy przez komórki nerwowe. Jednak poza tym wszystkim, to co piszesz o Przemku wcale mi się nie wydaje jakieś takie strasznie odbiegające od standartu... Może faktycznie idź do innego neurologa. osobiście uważam, że zamiast leków jesli jest taka potrzeba lepiej zrobiłaby mu rehabilitacja musze kończyć Baśka sie strasznie drze Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: do Pietki 22.10.04, 14:12 Moniś, to bardzo dobrze, że jednak zdecydowałaś się iśc do innego lekarza Coś mi się wydaje, że ten lek nie będzie potrzebny Wcale się nie zdziwię jak Przemuś zrobi Wam prezent na Świeta. Basen to też wspaniała rzecz. Mam nadzieje, że walec Mu się spodoba. Fajnie, ze na Waszym osiedlu jest tyle dzieci Ale bedzie wesoło ) Myślę jednak że Przemuś nie da się ganiac po piwko ) Całuję ) Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia. W końcu ciepło :-)) 22.10.04, 14:26 Zdrówka i radości dla Antosia ) Duza buźka Dzisiaj czuję się o wiele lepiej W końcu cieplutko ) Jak dla mnie mogło by tak juz zostac. Oleńko, bardzo się cieszę, że rehabilitacja pomaga Antosiowi. Jetem pewna, że lada chwila zacznie sam siadac a zaraz później raczkowac, wstawac itp. Matylda, fajnie, że się odezwałaś. Pisz jak najwięcej. Usciski dla Oskarka Rituś,, co to za zabawa w okularki??? Zaraz jedziemy do Legionowa na trzy dni. Mama z Mackiem(moim bratem) jada do Gdańska i ktos musi karmic kotki ) Zabralismy ze soba tyle rzeczy jak byśmy jechali na tydzień ) Zamierzamy całe dnie spacerowac póki jest tak ładnie A właśnie. Moja przyszła bratowa powtórzyła badania na cytomegalię i jest wszystko dobrze )) Dzieciatku nic nie grozi. Nawet nie macie pojecia jak mi ulzyło. Bardzo się ciesze )))) )))) )))) Nie moge się doczekac kiedy wezmę na raczki tego małego brzdaca. Szkoda tylko, ze beda mieszkac tak daleko. Przynajmniej bedziemy mieli gdzie jeździc na wakacje Dobrze, ze mamy samochód to i czasami wyskoczymy na weekend ) Moze dzięki temu bedę miała okazję spotkac się z dziewczynami z Pomorza. Jesli oczywiscie bedziecie dziewczyny miały ochotę. Muszę kończyc, bo jedziemy. Miłego i spokojnego weekendu ) Asia i Natalka Odpowiedz Link Zgłoś
margarettka Re: LUTY 2004 - część II 22.10.04, 16:25 Witam wszystkich rowiesnikow i emamy, Jestesmy po raz pierwszy na tym forum i chetnie dolaczymy do grona lutowych dzieciaczkow. Jestemy z Wroclawia, a moj synek Ignaś urodzil sie 23.02.2004. Aktualnie jest zabkujacym mlodziencem, wiec czasem w tajemnicy traci dobry humor ) A tak w ogole jest uroczy i kochaniutki ) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: Witaj Nowa Mamo z Wrocławia!! 22.10.04, 20:26 Ajaj... wysłało się ze szczęścia za szybko. Bo ja też jestem z Wrocławia i od lutego tęskniłam za jakąś mamą z moich stron. A dłuuugo to trwało, bo luna_tika pojawiła się jakieś 2 m-ce temu (??? dobrze mówię???), ale teraz jest nas więcej... Jest jeszcze aszme + Ty - więc jesteś czwarta! Z Wrocka, oczywiście, bo wszystkich razem jest nas ok 50! (Atka!! help!!). No i napisz nam coś więcej o sobie i Twoim słodkim Ignasiu (piękne zdjęcia) E-booka z przepisami dla dzieci wysłałam proszącym... Komu jeszcze? Pietko - będzie dobrze - zaufaj swojej intuicji!!! Natder - dzięki za pościka do Madzi mutantowej (i za wsparcie) Miłego weekendowania... Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
margarettka Re: Witaj Nowa Mamo z Wrocławia!! 22.10.04, 20:56 Hej, No wiec mieszkam w okolicy Poltegoru, mam 24 lata (za 5 dni)W tym roku skonczylam Pedagogike na Uniwerku we Wroclawiu, teraz siedze w domu z mlodym i jutro rozpoczynam podyplomowe studia...brrrr tyle godzin na uczelni juz sie odzwyczailam a mlody zostaje z tatusiem ) Gdzie mieszkasz w naszym pieknym miescie? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: Witaj Nowa Mamo z Wrocławia!! 22.10.04, 21:30 Wiedziałam, że gdzieś Cię widziałam!!! Ja mieszkam na Kruczej k/Kościoła!!! A gdzie spacerujecie? My koło Plusa. Odpowiedz Link Zgłoś
svistak Re: LUTY 2004 - część II 22.10.04, 20:50 Dziewczyny... nie nadązam z czytaniem. oswieccie mnie- ktora już "chodzi" z kolejnym maleństwem pod sercem, ktora tego znow bardzo chce, a ktora nie i ktore "planują" pożniej... Na Wychowaniu w wierze toczy sie (kolejna) dyskusja na temat NPR i antykoncepcji... a co wy na to? A moj Kubuś mnie gryzie!!! zgrzyta na mnie zebami, wytyka mi jezyk, kreci glowa na "Nie nie nie", wola "tata", macha lapka na "papa", a dzis... wyciaga raczke i mowi" daj". przedtem było "mamo meo" tzn. "mamo daj mleczko"... Pytam więc jasnie pana:a gdzie "proszę", "przepraszam", "dziekuję"??? znowu matka zawinila? to moze dobrze mi tak ze tak mnie gryzie? wcale nie dobrze- cycuszek ma ałałałała, buuuuu... nie dosc ze Gaduła,Wiercipieta (pamietac; nie odrywac od malca wzroku gdy jest na tapczanie) to jeszcze Rozrabiaka! (oj, chyba coś musi miec po mamie, no nie?) s. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Kajka to ma fajnie! 22.10.04, 21:11 Witaj mamo Margaretko! Kajka to ma fajnie tyle mam z Wrocka się ujawnia, a kraków milczy, nawet Xemu nie donosi co tam u Mikołaja - pewnie zapracowana... Świstaczku ale zadałaś dużo pytań - nie chodzę z maleństwem i z tego powodu buuuuuuu....., bo STRASZNIE mam ochote na drugie, już natychmiast! Jednak moje szefostwo nie zniosłoby tego, więc na roku musze wrócić do pracy! W NPR nie wierzę, ale szanuje tych którzy wierzą - u mnie żeby cokolwiek ruszyło musi być 100% pewności, że wtedy kiedy będę mogła - a taka pewność daja mi tylko tabletki, które nie kłócą się z moimi przekonaniami (wczesnoporonne spirale i takie tam juz sie kłócą!) Tak więc wróciłam do tabletek i planuje je odstawić grudniu 2005 I wtedy będę miała ślicznego synka - o mamo, żeby choć w połowie taki śliczny jak nasze lutowe chłopaki! Opracowałam dziś nowa metodę mycia Baśki w dni kiedy nie kapię - (tak a propos kł€tni na innych wątkach!), bo nie kapię codziennie Otóż nowa metoda polega na tym, że wkładam ja do umywalki!!! mamy takie kwadratowe z płaskim dnem - Baśka jest zachwycona bliskościa kranu i lustra i wyglada komicznie! nawet zrobiłam zdjęcie, ale nie wkleje - bo golasek - Nitce posłałam na priva, może Wam powiedzieć jaka frajda! Bede kończyć, bom głodna... )))) Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna zgaduj zgadula 22.10.04, 21:26 A mi coś głupiego przyszło do głowy. Jakbyśmy lubiły się zakładać, to mamy wprost wymarzone pole do popisu! Można by snuć domysły, która pierwsza będzie znowu w ciąży, która będzie najdłużej karmić, jakiej płci będzie drugie dziecko np. Nitki, które dziecko jako pierwsze zacznie chodzić (czyżby Natalka? , które jako ostatnie, itd, itp. Może macie jeszcze jakieś fajne pomysły? Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Zostało 20 postów do statystyki:-))) 22.10.04, 21:44 Moniko(arch) - ja na fotel dentystyczny raczej nie wskakuję tak żwawo jak Rita, chociaż bez wiekszego oporu, ale pomyślałam, że dla niektórych to może powinnaś w tym gabinecie przewidzieć jakieś wyjście awaryjne)) Asiu(lc1) - przy okazji pobytu w Gdańsku oczywiście zapraszamy też do Gdyni Mam nadzieję, że do tego czasu będę już mogła Cię podjąć dobrym chlebkiem Witam nową mamuśkę Kajko, wyczekałaś się na wrocławianki, a teraz proszę, przegonicie Gdynię! Mam nadzieję, że wkrótce będziesz mogła zrewanżować się Pomorzankom esemesikami z relacją ze zlotu wrocławskiego)) Drugie dziecko... Z tego co pamiętam z zapowiedzi, to najbardziej niecierpliwy w tym względzie był Niecierpek, czyż nie? Jakiś prezencik na Gwiazdkę był w planach chyba? Ja bym też chciała szybko, bo latka lecą, ale... boję się, że nie dałabym rady. Narazie wymyśliłam, że drugie wtedy jak bedzie mnie stać na gosposię bo przy jednym nie wyrabiam z porządkami itp, a przy dwójce co by było??? A tak poważnie, to kolejna ciąża = odstawienie od cycusia, a na to jeszcze nie jesteśmy gotowi Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 dentysta 22.10.04, 22:08 aha, na ten przykład dla mnie. Wyjście awaryjne ZAMIAST fotela może być.... W wieku lat trzech, w przedszkolu, nie wyrobiwszy się na zakręcie świeżo pastowanej podłogi, zaryłam dziobem...... Bliznę na brodzie mam do dziś, pamiętam także scenę plucia ząbkami do spluwaczki w gabinecie przedszkolnej dentystki, potem było ówczesne leczenie... i blizny na psychice też zostały mi do dziś........ Za akt heroizmu poczytuję sobie, że to ja chodzę z Gabą do dentysty, trzymam ją na kolanach i na uwagi " coś Pani blada jakoś" odpowiadam, że mam taką karnację))))) Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: LUTY 2004 - część II 22.10.04, 23:35 Gosiu, cześć, tu Agnieszka od Mateusza co śpi wykrzywiony )) Popatrz, a dopiero co do Ciebie pisałam na priva, a tu się okazuje, że Ty też z Wrocka, a Ignacy z lutego, hihi. Ale zbieg okoliczności. Dziewczyny, tak właśnie było, zainteresował mnie Gosi post i chyba telepatycznie ją ściągnęłam na lutowe forum )) Pozdrawiam, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: LUTY 2004 - część II_do margarettki 22.10.04, 23:41 coś mi źle wyszło, poprawiam: luna_tika napisała: > Gosiu, > cześć, tu Agnieszka od Mateusza co śpi wykrzywiony )) Popatrz, a dopiero co > do Ciebie pisałam na priva, a tu się okazuje, że Ty też z Wrocka, a Ignacy z > lutego, hihi. Ale zbieg okoliczności. > > Dziewczyny, tak właśnie było, zainteresował mnie Gosi post i chyba > telepatycznie ją ściągnęłam na lutowe forum )) > Pozdrawiam, > Aga > > Odpowiedz Link Zgłoś
margarettka Re: LUTY 2004 - część II 22.10.04, 23:44 Dzieki dziewczyny za mile powitanie! No prosze co za niespodzianka, nie wiedzialam ze ty tez z wrocka No to moze wroclawskie mamusie jakies spotkanko urzadzimy? Co do Kosciola na Kruczej, to wlasnie tam jestesmy bywalcami i tam ostatnio chrzcilismy Ignacego Poki co jutro dzien mam zajety i niedziela tez pod znakiem zajec, ale potem jestem otwarta na propozycje....moze wspolny spacerek? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek444 Radzę sobie, ale i tak mi smutno :((( 22.10.04, 21:42 Cześć dziewczyny! Witam nową mamę!!! Odzywaj się częściej! Pietko! Nie martw się! Skonsultuj to z innym lekarzem i wtedy siębędziesz ew. martwiła i podejmiesz decyzję! Wierzę, że wszystko jest ok )) A ja nie mam na nic czasu, przede wszystkim dla Kacperka Wiem, że w domu, z babcią, jest pod dobrą opieką, ale jakośmam wrażenie i czuję się złą matką :- ( Rano wychodzę i wracam wieczorem. Jak K. mnie zobaczy to aż płacze tak bardzo chce do mnie na ręce a potem to najlepiej podać mu cycusia i położyć spać. Co ze mnie za matka, dlaczego mnie nie ma przy nim, jak płacze, kaszle, je itd.?! Powiedzcie mi, ale proszę, szczerze, czy on może to negatywnie się na nim odbić - to, że mnie tak mało ma? Czuję się z tym fatalnie. Chodzę do pracy, cieszę się, że nie musisłam wracać do tamtej, bo jeszcze mniej byłabym w domu, ale żadne to pocieszenie. Jestem przygnębiona. Jak zachorował nam teraz to wychodziłam z domu z płaczem i obwiniałam się o zaniedbywanie go. Wiem, że nie mogę przecież być z nim zawsze, że prędzej czy później musilibyśmy się 'rozstać', ale czy to nie wpłynie negatywnie na jego osobowość? No dobra, przestanę już smęcić... Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko i dobrej nocy! Odpowiedz Link Zgłoś
aszme Re: Radzę sobie, ale i tak mi smutno :((( 22.10.04, 21:58 Kasieku, Kasieku! Uaah, ja też powoli zbieram się do opuszczenia Mikołajka i zabranie się za robotę, ale to dopiero w styczniu. I też martwię się, że wiele ważnych rzeczy w jego rozwoju mnie ominie, że to nie ja pierwsza zobaczę kolejny krok... ale nie ma na to czasem rady. Pocieszę Cię, że Twoje dziecko reaguje bardzo prawidłowo i że jego zachowanie świadczy o tym, że udało Wam się nawiązać idealny kontakt. Jest taka teoria, że TYLKO te dzieci, które w tym wieku reagują płaczem na wyjście matki i euforią na jej powrót mają szanse na prawidłowy rozwój emocjonalny w przyszłości. Nie wiem, czy Ci z tym będzie dużo lżej, ale może chociaż troszkę,co? pozdrawiam, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Rozpaczliwa próba nadrobienia zaległości-do Mopka? 22.10.04, 21:58 PMS – moja zmora od wczesnych nastu-lat. Z tym, że kiedyś dolegliwości bywały głównie fizycznie, obecnie zaś zdecydowanie przesunęły się w stronę psychiczną, niestety ((. Nienawidzę tego uczucia braku panowania nad własnym zachowaniem! W jednej chwili oporne wieczko od słoika z obiadem wpędza mnie w szloch i bezmiar rozpaczy z bezsilności wobec Wszechświata, w drugiej już zamieniam się w smoka ziejącego ogniem i gniewem. No koszmar jakiś! Całe szczęście, że trwa te dwa-trzy dni w miesiącu, bo inaczej nie nadążyłabym z uzupełnianiem zapasu zastawy na wagę kupowanej )). Serio, serio, miotam talerzami od czasu do czasu, w chwilach opamiętania myślę o podjęciu stosownego treningu, na następne igrzyska będzie, jak znalazł))))) Mądra natura tak to robi, że nigdy nie odstawiam cyrku w obecności dzieci, ale mój mąż to czasami jest biedny.... Mopasku drogi, jak sobie same nie pomożemy, to nikt nam nie pomoże. Parę (o cholera, już paręnaście !) lat temu dostałam od siostry jednego koleżki pewien hamerykancki specyfik, będący przemyślną mieszanką środków przeciwbólowych, rozkurczowych i uspokajających. Zużyłam całe pudełko i okazało się, że życie może się normalnie toczyć, nawet „w tych trudnych dniach”. Niestety w międzyczasie koleżka znikł z mego życia, a ja (gupia, gupia, gupia) zerwałam etykietkę z pudełka i wręczyłam pierwszej znajomej osobie udającej się za Ocean, błagając o przywiezienie największej ilości, jaką zdoła udźwignąć. Jak się domyślasz, bezmyślna ta istota etykietkę posiała przy pierwszej okazji i nie zostało mi nic, prócz mglistego wspomnienia nazwy „PMS Help” czy cóś takiego. Mopku, zaklinam Cię na wszystko, spróbuj poszukać tego świństwa swoimi kanałami, może jest już jakiś odpowiednik na naszym rynku, jeśli nie, to jak bum cyk dana, o ile odnajdziemy nazwę, ściągnę to cudo ze Stanów dla nas obu, niezależnie od nakładu sił i środków ! Póki co, kiedy czuję że nadciąga Transformacja (kto jeszcze pamięta Załogę G???) ratuję się Persenem i No-Spą, ale to jednak nie to samo....... Pewnie powinnam napisać na priva, bo sądząc z braku odzewu na Twoje maile, problem jest statystycznie rzecz biorąc marginalny)), ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Rozpaczliwa próba nadrobienia zaległości-do M 22.10.04, 22:53 Oj Atko! wywołałaś temat morze.... o moich PMS-ach gigantach mogłabym pisać tomiska! Niektóre "akcje" przeszły nawet do historii rodzinnych np. płacz (ale taki prawie ze smpazmami!), bo na kolację miałam tylko jedna kiełbaskę (a sama robiłam kolację...) ))))) Odwalam taką psychiatrię, że się pare razy nawet nad psychotropami zastanawiałam )))) Nie mam pojęcia o czym piszesz, bo ja znam tylko ziółka, które pomagaja jak umarłemu kadzidło... U mnie natomiast bardzo pomagaja tabletki anty, w związku z tym ciesze się, że już je biorę, bo jest o niebo lepiej. Z fizycznymi dolegliwościami nigdy nie miałam większych problemów, bo mam na nie rewelacyjny srodek, ale o tym na priva - bo mi odbiorą prawo wykonywania zawodu jak poczytaja czym leczę takie dolegliwości ))))) Poza tym to na recepte ))) Qurcze i pewnie będe znowu wysoko w statystyce..., mąż mi powie, że siedzę jak głupia przed kompem, a inne mamy zaajmuja sie dziećmi )))) Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: PMS :((((( 22.10.04, 23:39 Noooo, coś wiem na ten temat... i rodzina też. Ja nawet w normalności nie jestem zbyt łagodna (jak to mówi mój mąż "charakter adekwatny do koloru włosów i siły głosu"), ale w te dni to tajfun i tornado razem. A teraz właśnie nadeszły, i na dokładkę zamiast dwóch, trwają już chyba tydzień... Jakieś opóźnienie... I tu doszłam do tematu zakładów i chciałam napisać, że ja już dziękuję, jestem poza listą zawodniczek... I tak się zaczęłam zastanawiać... Dobra, to przecież niemożliwe i na pewno opóźnienie jest przez zwiększone Szymkowe cycanie - taką wersję przyjęłam i takiej się będę trzymać !!! Mam zaległości, więc pewnie coś pominę, ale: 1. Pietko, pewnego dnia Przemuś zrobi wszystko naraz i będzie po zaległościach. A tymczasem ciesz się "chwilą spokoju". Mówię z doświadczenia, bo choć Artek wcześnie siedział, stał i chodził, to przy tym był baaardzo spokojny. Potrafił się sam bawić, gapił się przez godzinę na zabawkę albo do niej gadał, a ja mogłam wszystko zrobić i jeszcze znalazłam czas na książkę. Aż pewnego dnia... stwierdził, że pora zacząć żyć energicznie i skończyły się spokojne dni )) A Szymek już dziś nie lubi tracić czasu na tak prozaiczne czynności jak spanie i jedzenie i najlepiej mu, jak coś się dzieje - wyjazdy, goście, tłumy... Radości i uśmiechu dla wczorajszych i dzisiejszych jubilatów: Basieńki, Szymcia i naszego ulubionego wakacyjnego kumpla - Antoszka )))) Gratulacje dla Antosia Olowego za postępy - teraz już da Ci popalić ))) Witam nową Mamę ! A przy okazji: Warszawianki, jakieś spotkanko ? Więcej grzechów nie pamiętam; ściskam wieczornie, Beata <a href="Wiek Szymka"><img src="http://lilypie.com/baby1/050202/0/15/0/+1"</a> Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: PMS :((((( 22.10.04, 23:52 A ja uparcie trenuję .... Może tym razem... -- wiek Szymcia Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Post nr 3987 ;) 22.10.04, 23:27 Mówie Wam Baśka jest BOSKA! Jest duże, piękne lustro, fikuśna umywlaka, w umywalce rozhahana Basieńka topless sama mniód! Tylko cały czas się zastanawiam dlaczego ona z tej umywlanienie próbuje wychodzić!? Jagoda taka "spokojna" nie jest, generalnie nie lubi być "pacyfikowana"! Myślę, że taki sposób na "podmywanie" kiedy nie mamy czasu/ochoty na kąpanie bobasa jest nader praktyczny ! No i chcesz sie Joasiu założyć o płeć mojego kolejnego malucha?!?! Jak najbardziej jestem za, a tak apropos' to jeżeli bedzię dziewczynka to zafundujemy Jagodzie Malinę ))))))))))))))! I co Wy na to? Nitka src="lilypie.com/baby1/050219/2/16/1/+1" alt="Lilypie Baby Birthday" border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 No ja to mam refleks.... 25.10.04, 14:58 Bo JUŻ Ci odpowiadam w sprawie Maliny... Jak Zosia była jeszcze brzuszkiem, to na straszne wierzganie pomagało tylko przyłożenie ojcowskiej ręki i ojcowskie powtarzanie: "a teraz dziecko usiądzie cichutko jak trusia i da mamie trochę pooddychać" (jakie piękne ortograficznie słowo, swoją drogą...). I tak się jakoś utarło, że przez jakiś czas mówiliśmy Trusia. Aż kiedyś posłyszała to jedna znajoma i pyta (rozkosznie trzepocząc rzęsami - no ja nie wiem, co mnie tak naszło na dygresje, ale przypomniało mi się nagle, że takie trzepotanie rzęsami do mojego męża wkurzało mnie tym bardziej, im trudniej było mi zobaczyć własne stopy....), no więc pyta ona znajoma : "Trusia? A od jakiego to imienia?". Spojrzeliśmy z mężem po sobie i spokojnie wytłumaczylismy, że od Truskawki. Jest Jagoda, jest Malina jest i Truskawka....Chyba uwierzyła..... To tak na wypadek, Niteczko, gdybyś się zastanawiała nad imieniem dla trzeciego dziecka)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kp WRRRRRRRRRRRRRR !!!! 23.10.04, 10:29 ... DZIEWCZYNY POCIESZCIE BŁAGAM ... BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU. SPRAWA SWIEZA BO WCZORAJ POSTANOWIŁAM IŚC DO FRYZJERA I TAKZE W PRZYPŁYWIE ENTUZJAZMU ZACHCIAŁO MI SIE GRZYWKI !!! JESZCZE WCZORAJ WYGLADAŁO TO NAWET FAJNIE ALE DZIŚ !!!! WYGLADAM JAK IDIOTKA I PASKUDNIE , OKROPNIE . DO TEGO WSZYSTKIEGO JUTRO IMPREZA ROCZKOWA JASIA , A ZA DWA TYGODNIE WESELE (NIE ZDĄZY ODROSNĄĆ !!!) BUUUUUUUUUUUUUUUU, DZIEWCZYNY DLACZEGO JA ZAWSZE MUSZE COŚ WYWINĄĆ W OKOLICACH POWAZNEJ DATY ((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Re: WRRRRRRRRRRRRRR !!!! 23.10.04, 13:09 hehe - a u mnie odwrotnie: poddałam się strzyżeniu (UWAGA!!!) kreatywnemu ))) Wygładało w ten sposób, że fryzjer spojrzał na mnie dotknął włosów i zapytał się czy zgadzam się na strzyżenie asymetryczne. Było mi wszystko jedno, byle tylko coś zmienić w sobie, w związku z czym wyszłam z salonu z włosami totalnie pocieniowanymi i przyciemnionymi, z grzywką dłuższa niż ta, do której byłam przyzwyczajona. I byłam załąmana bo od początku nie podobało mi się. Ale minął tydzień i zaczęło mi się podobać. Tosia płacze. Więcej napiszę później. Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Tu Tosia z mamą 23.10.04, 13:56 Troszkę czasu mi brak, stąd moja nieobecność pisarska. Ale bywam i czytam. Podjęłam nowe wyzwanie i uczę się nowych rzeczy z dziedziny ekonomii produkcji, co jest ciężkim zadaniem dla specjalistki w dziedzinie fizyki laserów. Witam wszystkie nowe e-mamy i ich maluchy. Pozdrawiam wszystkie „stare” mamy, zarówno te, które mnie pamiętają (w szczególności Olę od Antka), jak i te które zapomniały mnie. Co Tosia potrafi mając prawie 9 miesięcy??? Nie tak dużo jak niektóre inne dzieciaczki (w szczególności liderka Matunia), ale jestem zdania że każde dziecko ma inny cykl rozwoju i nie należy porównywać umiejętności ściśle z książką, a także z innymi maluchami (no nie końca tak jest, bo czasami można coś przeoczyć). 1. Tosia robi „brawo”, „taka duża”, „papa”, „kosi-kosi” oraz „ale kłopot” 2. Mówi (ze zrozumieniem) „mama”, „tata” oraz „Ja” (chyba chodzi o Jasia; przynajmniej on ma taką nadzieję) oraz wszelkiego rodzaju mutacje tych sylab 3. Ma dwie dolne jedynki 4. Potrafi ruchem „szczypcowym” podnieść najmniejszy okruszek 5. Ma GENIALNY słuch: słyszy psy szczekające za oknem usłyszeć szybciej niż nasz pies. A okna (ze względu na bliskość lotniska) mamy bardzo szczelne i „wygłuszone” 6. Wszelkie kasze są „be”,. Za to uwielbia chleb lub bułkę z dżemikiem lub szynką z indyka. Chlebek to podstawa, więc Morsku – szykuj się na najazd Tosi w dniu otwarcia piekarni (chyba nie przeoczyłam otwarcia???) 7. W nocy podstawą jest cycu. I to nie jako pożywienie, tylko jako uspokajasz. Smoczka nie toleruje. Podobnie jak i butelki 8. Samodzielnie siedzi, ale lenistwo nie pozwala jej zawsze samodzielnie usiąść, chociaż potrafi to zrobić, bo kilka razy ją podejrzałam 9. Potrafi wstać przytrzymując się szczebelków w łóżeczku oraz chodzić przy nich 10. NIE RACZKUJE!!! I jak znam życie oraz na podstawie obserwacji jej postępów RACZKOWAĆ NIE BĘDZIE. Jak twierdzi moja mama, ja nie raczyłam raczkować, tylko pewnego pięknego dnia – niedługo po ukończeniu 9 miesiąca życia – wstałam i pomaszerowałam. Podobnie było z moim synkiem Jasiem – nie raczkował, a chodzić zaczął w okolicach 11,5 miesiąca. Co więcej przeczytałam, że raczkowanie nie jest koniecznym etapem w rozwoju dziecka. Konieczne jest nauczenia się samodzielnego siadania i wstawania. Z tym myślę, że nie będzie kłopotów. 11. Co za tym idzie, mając na uwadze także moje belferskie przygody, uważam, że nie ma związku przyczynowo – skutkowego pomiędzy raczkowaniem a wszelkimi dysfunkcjami typu: dysgrafia, dysleksja czy dyskalkulia. Uważam, że w większości przypadków jest to asekuracja nadgorliwych rodziców, którzy w swoim czasie nie dopilnowali lub też nie chcą dopilnować swoich dzieci. Myślę, że mogą się na mnie posypać gromy od Was, ale tłumaczenie nieumiejętności tabliczki mnożenia dyskalkulią doprowadza mnie do szewskiej pasji. Ufff, oby się tylko nie nakręcić!!! Więc niechaj Tosia nie raczkuje, przynajmniej będzie miała wytłumaczenie (jakby co), ale pomagać jej w zdobywaniu ostróg wiedzy będą nie posiadający żadnych dys- mama, tata i brat. I batem po białych dostanie, jeśli nie będzie się chciała uczyć. Zresztą USG i EEG, które wykonano Tosi, pani doktor kazała schować i okazać małej, gdyby nie chciała się uczyć, bo było ono perfekcyjne. Poza tym znowu mamy katar. Wszyscy. Ale mam nadzieję, że wspólne posiadywanie przy kominku oraz herbata z sokiem malinowym uleczą nas przez weekend. Czy nie powinnam pospieszyć z gratulacjami dla Nitki? Czy dobrze zrozumiałam, że Jagoda będzie miała rodzeństwo? Jeśli jest tak, jak myślę, to przyjmij Nitko naj, naj, najserdeczniejsze gratulacje. I tym optymistycznym akcentem żegnam i obiecuję pojawiać się częściej. Monika z Tosiaczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Tu Ania z Oskarem ;-)))) 23.10.04, 15:06 Królewicz śpi po basenie więc też postanowiłam troche tu napisać od nas. Moniko - Pietko, nie wierzę że Przemusiowi cos jest i już. Dla mnie zawsze był typem luzaka i szalenie mi sie podoba z takimi nogami do góry i nic nieróbstwem. W końcu on wie jak wykorzystac to swoje szczęśliwe dzieciństwo hehe. Meczyc sie będzie potem - jeszcze czas. Asiu od Natlki - dziękuje za doping )) Miło, jak się wie że ktoś czyta hehehe. A propos lużnych pozycji to Natalka w pozycji na boczku z filuternie założonymi nóżkami tez jest moją faworytą )) Moniko - Isko - ja sie nie łapię w kategorie "zapomniały o mnie". Zwłaszcza że Oski też uwielbia patrzec w pralkę jak Tosieńka i wtedy Cię zawsze wspominam - masz czkawkę co drugi dzień?? (bo z taką częstotliwością u nas pranie ;-( ) Resztę Fajnych Bab też cały czas wspominamy czytając i opowiadająć mężowi "co u nas na forum" hihihihi. Buźkujemy! A co u nas? Byliśmy u lekarza na kontroli (jak nic się nie dzieje mamy przychodzic co 2 miesiące). Mały (hehehe) waży 10.555 (90centyl) i mierzy 74 (75 centyl). Pani doktor zachwycona jak młody sie chowa i rozwija więc i miło posłuchać matce ;- )) Chociaż dopiero tjoanna wytłumaczyła mi co to znaczą te centyle - dziękuję!!! Oskar: klaszcze brawo, daje cześć, robi papa (tego trzeba sie raczej domyślać), raczkuje z prędkością światła, siedzi, (siada w wózku a tak to słabo) staje w łóżeczku i przy meblach, chodzi bokiem przy wersalce w salonie jak chce siegnąć pilota hehe, chodzi trzymany za 2 rączki (uwielnbia to więc mimo że jesteśmy przeciwni chodzikom zaczynami się łamać chyba), wszystko chwyta sprawnie łapkami, nauczył się że przyciąga sie zabawke na kółkach pociągając za sznureczek ), "myje" sam ząbki silikonową szczotką, cmoka, pluje, mruczy mantry przed snem, pogwizduje zwłaszcza jak wstaje w łóżeczku, robi uuuuu, nie, nie , nie - kręcąc główką gada raczej niewiele ale za to ciągle ) Mama niestety wychodzi mu tylko jak płacze i zaciska wargi zupełnie nieświadomie ;- (( Ale przyjdzie na to czas. Zalecenia lekarza: cebionmulti 4 kr, vigantol 2 kr, fluor 4 kr/4 razy w tyg. (wszystko bez zmian). I właśnie gluten... Pani dr powiedziała, że można już po mału wprowadzać (ja się zdziwiłam i mówię, że przecież po 10 miesiącu) a ona, że można już w 9. (??!!??) na razie nie daję. Młody ma 4 zęby na dole i pani dr powiedziała, że idą teraz równocześnie 4 z góry ale choć je widać przez dziąsła już to na razie nie ma aż takiego marudzenia jakiego sie spodziewam po przeżyciu wcześniejszych. Generalnie Oski jest bardzo pogodnycm chłopcem, choc próbuje swych sił marudzeniem ostatnio, zwłaszcza, że rodzice wtedy to tłumaczą:" więc jednak idą te zęby". )) Ładnie pomaga przy ubieraniu się, podając rączki, podnosząc pupe itp. Chyba lubi być tarmoszony bo nie płacze przy ubieraniu i rozbieraniu ) Uwielbia basen!!!! Chlapie, śmieje sie, robi ładnie wszystkie ćwieczenia trenera. i... mąż miał mały wypadek ostatnio w basenie i się poślizgnął więć znienacka razen z Oskim poszli pół metra pod wodę. Oskar nie zakrztusił sie, nie zapłakał, bawił się dalej. Tym samym jest pierwszym nurkiem w grupie )) Prawdziwe nurki z trenerem zaczynamy w przyszłą sobotę. No i dosyć tego chwalenia się, królewicz się obudził i żąda zabaw! Acha ale żeby nie było że tylko chwalę - Oskar nadal nie przesypia nocki ;-((( Caluje i lecę, bo otwiera szufladę... papa Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda uwielbiam Was czytać ;-) 23.10.04, 14:27 no na prawdę. To lepsze od wszystkich seriali, bo takie prawdziwe. Usmiałam się z tych fryzurkowych zmian, bo znam to doskonale z życia. Kiedyś przed poważnym balem w liceum na który zaprosił mnie fajny chłopak i strasznie się generalnie cieszysłam na to wyjście też sobie zafundowałam "niewielką zmianę" Ponieważ mam słabiutkie, cienkie włosy i robiłam wtedy taką domową lekka trwałą ondulację (nie cierpie tej nazwy) żeby moje długie wtedy włosy były bardziej puszyste i lepiej sie układały (ale nie kręciły) postanowiłam że raz pójdę do specjalisty i zrobiłam trwałą u fryzjera. Wyszłam z włosami pocieniowanymi a la lata 80 i do tego z baranem na łbie )) Serio. Koszmar to był taki że chyba nawet fryzjerka stwierdziła że przesadziła i uczesała mnie w kok. Wracałam naokoło osiedla, żeby mnie nikt nie spotkał. W domu razem z mamą próbowałyśmy różnych sztuczek z tym ale zawsze wyglądałam jak stare pudło a nie jak 16 letnia dziewczyna wówczas. Na bal poszłam... w kitce, z gładko ulizanymi na żel włosami. Nikt mnie nie poznał. Chłopak chyba był wstrząśnięty hehehe. Zwłaszcza jak przedstawiałm mu osoby z mojej klasy a one krzyczały zawsze to samo:" Boże! Anka to ty??!!??" No nic zrobiłam wtedy dobrą minę do złej gry i stwierdziłam że skoro nikt mnie nie poznał to będę kiedys "młoda piękna i bogata". Niestety ciagle na to czekam hehehe. No cóż - wiem że zabrzmi trywialnie ale pamiętajcie - włosy nie reka - odrosną )) To powielony tekst mojego taty. (Ja ryczałam nad tą trwałą 3 nocki hehehe). Buziaki Ania Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 oferta :) 23.10.04, 15:06 dziewczyny dostałm od koleżanki cd z: ppiosenkami: brzechwy, kukulskiej, fasolki, akademia pana kleksa, jedzie pociąg, kółko graniaste, piątek z pankracym, pieski dwa, piosenki z bajek i inne różne na tym cd jest jeszcze - wykrój chusty dla brzdąca, jakieś szablony - np. wystrojów na święta, wykroje ubiorów na bal przebierańców, zabawa w cienie, origami, książka kucharska dla dzieci, śpiewy ptaków jak któraś sie na to pisze to proszę o adres na priv: pietka1@interia.pl i wyślę Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal poza klasyfikacją... 23.10.04, 16:19 pierwszych 4000 Kajka, powiedz, gdzie ukrywasz dorosłego, 18 letniego, syna, który mi się dziś przyśnił??? )) A tak w ogóle to Ty masz coraz lepiej! Tyle nowych mam we Wrocławiu (witam serdecznie). Chciałam dziś kupić Juniorowi buty na zimę. Same koszmarki najmniejszy rozmiar - 20. I co ja mam zrobić? Muszę znaleźć sponsora i jechać do Gdyni... Znając życie, jutro nie dam rady coś napisać, więc już dziś życzę fantastycznych zabawek, cierpliwych rodziców i tysiąca pomysłów na minutę dla NASZEGO PIERWSZEDO JUBILATA - młodego JASIA (bo w końcu nie wiem czy to jutro, czy wg listy - 27.10 - ale będę pierwsza) Buziaki! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Plotki ;) 23.10.04, 16:25 No muszę tu zdementować te plotki ! Ludzika w brzuszku nie mam chyć bym chciała! Dopóki karmę Jagodę to nie będziemy się starać o kolejengo dzidziolka ! Ale potem to już rach-ciach i mam nadzieję będzie nas więcej! Ściskam wszystkie miłe Panie Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: Plotki ;) i bardzo dziwna sprawa 23.10.04, 20:07 EE tam Olciu, myślisz, że ktoś Ci teraz uwierzy? Wydało się u już! A wczoraj spotkało mnie coś nader dziwnego. Otóż zapisałam się na konwersacje (ang.). Pierwsze zajęcia (3 tyg. temu) zostały odwołane, niestety nie mieli mojego numeru telefonu i nie zostałam poinformowana, poszłam więc i wróciłam jak niepyszna. Na drugich było zastępstwo, bo lektorka "musiała pilnie wyjechać". Wczoraj wypadały trzecie, z nową lektorką. Wybrałam się tam zatem, bardzo ciekawa tej nowej i bardzo zadowolona. I co? Drzwi były zamknięte!! Przez chwilę się z nimi nawet siłowałam (a nuż się zacięły), ale bez efektu. Zeszłam więc do portiera i pytam, czy wie, co jest grane. "Już koniec zajęć" stwierdził. "Klucze zdane". Jak sobie wyobrażacie, byłam po prostu wściekła! Taka wpadka raz - rozumiem, ale żeby po raz drugi poinformować wszystkich oprócz mnie? Od razu postanowiłam, że moja noga wiecej już tam nie postanie. Wróciłam do domu i zaczęłam obdzwaniać inne filie tej szkoły, szukając dla siebie miejsca. Niestety wadą wszystkich jest odległość, ale co tam. No i trafiłam na kogoś z szefostwa chyba, bo jak opowiedziałam, co się zdarzyło, pani poprosiła mnie o nr telefonu i postanowiła niezwłocznie wyjaśnić sprawę. Za 10 min telefon "Ale te zajęcia się odbywają, pozostali kursanci są obecni". Czuję się aburdalnie! Co się wydarzyło?? Może ktoś ma jakiś pomysł? A poza tym: Kasia, co Ty się martwisz! Udawaj, że fryzura jest akstrawagancka, do tego ostatni krzyk mody i w ogóle szałowa. Jak będziesz miała odpowiedni wyraz twarzy, inni na pewno tak to potraktują A jak Ci bardzo źle to kup srebrną spinkę i sobie tę grzywkę podepnij. Monika, co Ty piszesz, Tosia mówi tylko mama, tata i Jaś? Tylko robi "taka duża" i inne? Tylko wstaje, nie chodzi jeszcze? No skandal! )) A propos, Szymon dziś pierwszy raz zaklaskał i tak się ucieszyłam, że aż wzruszyłam! No, wiem, Wasze dzieci to już od kilku miesięcy... ale super nie? Aniu-Matyldo, Oskar zrobił ostatnio niesamowite postępy! Strasznie dumna jesteś, co? Rita, a dlaczego chcesz kupić "prawdziwe" buty? Ja nie miałam takich planów, kupiłam tylko takie ciepłe, miękkie "papucie" (tak było na nich napisane Kupiliśmy dziś za to śpiwór do spacerówki - z wycięciami na pasy. Ale może bez takich butków stopa i tak zmarznie? Proszę o oświecenie Pozdrawiam Was wieczornie, serdecznie... Joasia PS. Roztocza pokonane, a Szymon nadal się drapie wieczorem i w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: Dziwna sprawa, Mateuszki, mój synek??? 23.10.04, 21:21 Joasiu - może podali Ci błędną godzinę, albo nie to miejsce??? Ot, zagadka! Pomieważ piszę ze ściągą (na sąsiedniej zakładce mam odświeżany wątek), zauważyłam właśnie post Nowej Mamy - Witamy!!! - No - to mamy urodzaj na Mateuszki))) i na Gosie)) Rita - ja i 18-letni syn??? - no w zasadzie to byłoby możliwe... w moim wieku... I w tym oto momencie mąż prosi mnie o opuszczenie Was, bo chce pogrzebać w kompie - nałogowiec - psia kość!!! Zatem dobranoc - Kasia od Mateusza z Wrocka Odpowiedz Link Zgłoś
mamaamati A ja tu nowa:) 23.10.04, 20:48 Witam,żałuję ale nie śledziłam od poczatku tego całego wątku.Przejrzałam tylko pobieżnie ostatnie wypowiedzi i zauważyłam że dzieciaczek margarettki urodził sie w tym samym dniu co mój Mateusz t.j.23.02.2004.Ja jestem z Lublina i jestem ciekawa czy jest tu jakaś mama z okolic.Teraz postaram sie częściej tu zaglądac.Pozdrowienia Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
margarettka Nowa wita nową :) 23.10.04, 21:00 Hej, ja tez tu od niedawna, ale witam serdecznie....no i mamy prawdziwych rowiesnikow Moj urodzil sie o 21.30 coby uszczegolowic wiek ) A tak w ogole, to przezylam dzis pierwszy dzien na podyplomowych studiach...ehhh odzwyczailam sie juz od edukowania wlasnego umyslo i tak od 9 do 17 intelektualnego wysilku zmeczylo mnie. Tymczasem Ignacy przy tatusiu pokazywal sie z jak najlepszej strony, grzecznie usnal w dzien i spal prawie 3 h, co normalnie nie zdarza mu sie NIGDY!!! Mi zwykle marudzi, jeczy skrzeczy, no ale co bedzie ojcu pokazywal co potrafi...lepiej matke wykonczyc No maly skubaniec, a maz zachwycony jakiego to ma synka-aniolka ) No moze jutro da mu choc troche popalic Pozdrawiam wszystkie mamusie serdecznie i jutro znowu spadam na uczelnie poszerzac horyzonty Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: A ja tu nowa:) 23.10.04, 21:39 Witam Was kochane baby. NA początku życzonka dla dzisiejszych ośmiomiesięczniaków: MAteuszka i Ignasia, nareszcie mamy kosmiczne trojaczki z 23.02, chociaż wiem, że jest jeszcze Karolinka, ale jakoś mama nieaktywna . Szkoda, że tak mało jest mam z Poznania. Za to Wrocław obrósł i nieomieszkam się z Wrocławiankami spotkać, alo to wiosną dopiero. Co jak co, ale do Wrocławia mam najbliżej ). Niestety muszę to powiedzieć MAksymilian skończył dzisiaj 8 miesięcy, a niedawno był taki malutki. JAk to wszystko szybko poszło. Mały obudził się dzisiaj o 4:45, czyli tak jak się urodził, zupełnie jakby chciał mi przekazać, że mam mu złożyć życzenia, bo on już duży chłopak jest , potem dostał buziaczka i poszedł spać, taki mały cwaniak ). Dzisiaj po raz pierwszy mały był ze mną w sklepie na własnych nogach (prowadzony oczywiście)!!!Do slklepu mamy około 600 metrów, a on nie pozwolił się ponieść, a w sklepie przyczepił się do zabawek i zaczął robić z nimi "porządek", a jak go stamtąd zabierałam, to darł się w niebogłosy, aż mi się głupio zrobiło. Potem w połowie drogi do domu wielmożnie pozwolił się wziąść na ręce i ..... zasnął. I musiałam taszczyć klocka na ramieniu, a w windzie już się obudził i oczywiście był już wyspany.I nici z mojego odpoczynku. W poniedziałek czeka nas wizyta u lekarza, bo mały ma straszny kaszel, a poza tym, trzeba go zmierzyć i zważyć i przesunąć termin szczepienia, no i testy alergologiczne też nam się przesuną i znowu 2 tygodnie czekania. Aha z nowości, wychodzą nam dolne dwójeczki, czyli, niedość, że osiem miesięcy, to będzie też 8 zębów )))) Piętko ja też uważam, że powinnaś skontaktować się z innym lekarzem, w końcu to też człowiek i czasami może się mylić. A jeśli drugi lekarz powie to samo, to przynajmniej będziesz miała pewność, że diagnoza prawidłowa i leczenie adekwatne do problemu, ale na pewno wszystko jest ok. Kończę już, bo muszę ogarnąć mieszkanko. Aha we czwartek byliśmy na basenie i wkleiłam zdjęcia na zobaczcie, ale będą pewnie w poniedziałek. Ściskamy wszystkich bardzo mocno Ania i Maksio Odpowiedz Link Zgłoś
mamaamati Re: A ja tu nowa:) 23.10.04, 22:08 Dziekuje bardzo aniaimax za życzeni dla mojego ksienciunia.Przy okazji najlepsze życzenia dla Maksia. Mati urodził się o 13.30 Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Próba sygnaturki... 23.10.04, 21:51 ... czyli ile jest wart mąż Beaty Nitka -- <a href="wiek'http://lilypie.com/baby1/050219/2/16/1/+1">wiek Jagódki</a> Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal luty 2004 - II 23.10.04, 23:50 Hej! No właśnie wróciłam z imrezy: psiapsiuła kończy 40-chę. Było świetnie, tylko z okazji Radka musiałam zadowalać się dodatkami do drinków... Kajka, to wcale nie był Mati, tylko Waldemar Ale mam nadzieję, że Cię nie uraziłam wiekiem "synka", bo i ja też mogłabym mieć co najmniej kilkunastoletnie pociechy, a Bóg podarował mi moje dopiero niedawno Asiu, co do butów Juniora, to chyba go zaopatrzę z dwóch powodów: 1. marzną mu nóżki pomimo 2 par skarpetek - ciepłych, rajstopek i kocyka 2. znając życie będzie chciał chodzić lada chwila. Uważam, że dzieci lutowe (ja też ) są pod tym względem nieekonomiczne, ale... No i witam kolejną Nową Mamę. Dużo nas, fajnych bab! Idę spać, bo się wychichrałam na imprezie aż boli mnie brzucho. Muszę trochę nabrać sił, bo Rado się zaraz obudzi. Dobrej nocki. pa! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: luty 2004 - II 24.10.04, 08:59 Rita - no co ty? - ubawiłam się po pachy))) Fajne Baby się nie obrażają, no nie? A oglądacie czasem "Zaklinaczkę dzieci"?? Sob. TVP2 8.50?? Pytam, bo ostatnio było o dziewczynce w wieku naszych dzieciaczków. Mała plakała, gdy tylko jej mama odchodziła od niej na krok. Chciała być bez przerwy na rękach. Wspólnie z Tracy - "Zaklinaczką dzieci" rozwiązały ten problem. Fajny program. Polecam. Miłej niedzieli - Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Zaklinaczka... 24.10.04, 10:33 Oglądałam i postanowiłam wdrożyć w życie część dotyczącą samodzielnego (i samotnego(() spania Tosi w łóżeczku. Ponieważ wczoraj Tosia spała w ciągu dnia tylko 40 minut, więc zasnęłą już o 19, przy piersi oczywiście, po czym odłożyłam ją do łóżeczka. Wybraliśmy się z mężem do kina na 20.45, a Tosia spała do naszego powrotu o 23.15. Po czym zaczęła się polka. Js ryczałam razem z małą, brałam na ręce, gdy zapłakała. Gdy się uspokoiła próbowałam ją odłożyć do łóżeczka, co ją natychmiast budziło i ponownie zaczynał się płacz. Gdy brał ją na ręce mąż, krzyczała "mama ma", co w wolnym tłumaczeniu - polegając na obserwacjach - znaczyło, że mamy nie ma."Walczyliśmy" z mężem do 3.30, o której to godzinie Tosia zasnęła przy mojej piersi i pozwoliła się odłożyć. Ufff, ciężko było i zobaczymy co nam przyniesie kolejna noc. Trzeba mieć wiele wytrwałości w sobie, żeby niejako odpępnić dziecko. Zapomniałam wczoraj napisać, że Tosia uwielbia pomarańcze. Wiem, że jest za młoda, ale... ja też byłam karmiona pomarańczami, gdy tylko udało się je rodzicom zdobyć. A pomarańcze smakują Tosi bardziej niż jabłka. Ot, masz babo placek. Aniu-amatyldo. Tosia uwielbia podziwiać kolejne etapy prania, choć na rzeczonym zdjęciu występuje nie nasza pralka. Frytkal - telefony, o które pytałaś widziałam jakiś czas temu w Akpolu w Gdańsku. Ceny nie pamiętam. Miłej niedzieli życzymy wszystkim mamom, mniej lub bardziej znanym. Monika ze śpiącą przy piersi Tosią Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 No jestem załamana.... i zyczenia! 24.10.04, 11:08 Zaczne od życzeń bo BARDZO WAŻNE!!! W końcu mamy pierwszego poważnego faceta! Jasiu wszystkiego najlepszego, rośnij zdrowo ku uciesze rodziców sto lat!!!!!!!!!!! Witam kolejna nowa mamę! I muse powiedzieć, że zaczynam się gubić, mam nadzieję, że Atka zrobi jakąś statystykę i może by tak liste zmodyfikować?? tzn usunąć martwe dusze, bo strasznie trudno nas ogarnąć?? Wiem, że to pomysł dość paskudny, ale juz nie wiem co zrobić, żeby np pamietać o wszystkich życzeniach - no chyba że mi Asia sprzeda swój patent ))))))) Iska - w kwestii tabliczki mnożenia zgadzaam sie z toba w 100%, ale dysgrafia to w sumie nie wiadomo skąd sie bierze i niewiele można z tym zrobić, wierz mi że próbowałam miliona różnych metod i dalej jest mi szystko jedno czy pisze "który", czy "ktury" ((( - A RACZKOWAŁAM !!!!!!!! A teraz o załamaniu: Baśka - NIE MÓWI ŚWIADOMIE NIC!!!!! zreszta nieświadomie też niewiele, w sumie to tylko tatatattata NIE ROBI: papa, tak duża (taka mała -też nie), kosi-kosi i co tam jeszcze.... NIE RACZKUJE - choć dość sprawnie pełza NIE WSTAJE, NIE CHODZI itd. W zasadzie powodów do dumy mamy niewiele, ale postaram się coś wykrzesać: Bardzo świadomie sie złości, ma 4 zęby (2 w drodze) i potrafi je zacisnąć i poczerwienieć i jednoczesnie głośno krzyczeć...... No ale przypomniało mi się, że jest coś naprawde ekstra!!!! Baśka sama (!) potrafi wypić herbatkę z kubeczka (i nawet sie nie polać) - ale NORMALNEGO kubeczka - nie jakiegos tam niekapka.... Poza tym: -jada jak dorosłe dziecko tzn. sniadanie (kaszka), II sniadanie (różnie), obiad (nie papka tylko juz kawałki), podwieczorek (różnie), kolacja (kaszka) -sypia jak dorosłe dziecko - od 19-20 do 7-8 rano bez zadnych nocnych "atrakcji"! Może to zwykłe umiejętności, ale jestesmy z nich bardzo dumne!!!! (hi, hi i się wysypiamy) Zaklinaczki nie oglądam, bo ciagle zapominam , a mam ochote zobaczyć! Trwałą tez sobie kiedyś zrobiłam w LO i też płakałam przez 3 dni... Aaaaaaaaaaaaaaaaa! No i muszę się pochwalić, że istnieje DUŻE prawdopodobieństwo, że w okolicach przyszłej soboty będzeimy w stolicy!!!!!!!!! ))))))))))))))))))))))))))))))))) Jeszcze dokładnie nie wiem, ale jak będę miała szczegóły to dam znać! Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: No jestem załamana.... i zyczenia! 24.10.04, 14:44 To i ja się dołączam do życzeń dla Jaśka!! Niech świat się do Ciebie uśmiecha, nasz Ty dzielny chłopczyku Mopku, kochana, myślałam, że już ustaliłyśmy, że to taka uroda dzieci z 21.02. Mój Szymuś też niczego z tych rzeczy nie potrafi. Pewnie potem to już lawinowo pójdzie. Zresztą jako lekarz powinnaś wiedzieć, że mówienie w tym wieku wcale nie jest normą To inne dzieci są dziwne, że mówią ) Szymon nie pije też z kubeczka, nawet niekapka, ale za to wie, że kubki są zwykle gorące. A jak chce dotknąć, mówię "gorące hhhhhhhh" i robi to bardzo ostrożnie, albo cofa rękę. Chciałam, żeby szybko się tego nauczył, bo u nas w domu dziecko znajomych strasznie się kiedyś oparzyło, ściągając ze stołu kubek (który bynajmniej nie stał przy krawędzi) i blizny zostaną do końca życia (mimo laserów i takich tam) O cierpieniu, które było jego udziałem ,nawet nie wspomnę No super by było, gdyby Ci się udało nas odwiedzić!! Kajko, właśnie o to chodzi, że miejsce i czas były na pewno te same! Spróbuję się w pt. dowiedzieć, co się stało. Miłej niedzieli mamy, zwłaszcza świeże, super że się przyłączyłyście! Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Co u nas... 24.10.04, 18:48 ...u nas dziś straszne zawroty głowy, czuję się fatalnie, może to przez ciśnienie... Serdecznie witam Nowe Lutówki! Strasznie się cieszę, że do nas dołączyłyście. Mopku - Szymon nie siedzi (siedzi chwilę) , nie siada, nie raczkuje, nie robi żadnych kosi-kosi, pa-pa...za to gada jak najęty głównie tata, dziadzia, dada ale mama nie mówi. Byliśmy na rehabilitacji i pani nam powiedziała, że Szymon ma piękny wzorzec neurologiczny, przepięknie się rozwija, wszystkie ruchy sa prawidłowe i to, że czegośtam nie robi to jest tylko jego własne tempo i mamy się nie niepokoić i niczego nie przyspieszać. Kazała nam przyjść dopiero w grudniu. To samo nam powiedział pediatra i ortopeda. Dzięki za porady na temat szczepienia p grypie. Mopeczku - a możesz powiedzieć, nawet na priv, jakie szczepionki najczęściej dawały taki efekt "autoimmucośtam"??? MMR II? Nootropil brała moja mama i ja miałam raz przypisany jak byłam na studiach. Śvistaczku - nie wchodzę na forum "wychowanie w wierze" i temat "NPR" jest też nie dla mnie. Nie ma to nic wspólnego z wiarą ale wiele ze światopoglądem. Nie chcę tutaj rozstrząsać tych tematów. W każdym razie ja też jeszcze nie myślę o drugim maleństwie choć tak naprawdę bardzo chciałabym mieć trójkę )) Jednak tutaj decyzja zależy od lekarzy - na pewno najbliższe lata nie są dla mnie czasem planowania rodzeństwa dla Szymonka. Ja też mam problem z PMS, też dostaję wścieklizny i staję się okropna. Potem płaczę i jest mi przykro. U mnie też sprawdziły się w tym temacie pigułki ale teraz, przy Cerazette nie mam za bardzo możliwości pomocy sobie innej niż melisa Mopku - ja też bym się chętnie z Tobą spotkała!!! Tylko nie wiem jak. Co do Zaklinaczki - nie widziałam tego odcinka ale proszę o podanie metody na "nieodklejalne dzidziusia" bo ja mam właśnie taki problem. Kasiu - wszystkiego najlepszego dla Jasia!!!!! Co do grzywki to myślę, że to kwestia kilku dni - dlatego, że jeśli nigdy bądż od dawna nie nosiłaś grzywki to po jej ścięciu włosy będą na siłę rozkładać się bokami i przez kilka dni faktycznie wygląda się trochę "inaczej" ale to szybko wróci do normy - pewnie polubisz siebie w nowym wydaniu a do ślubu i koka grzywka jak znalazł )))))))))))) Zobaczysz! Pozdrawiam! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
k2bzyk Re: No jestem załamana.... i zyczenia! 24.10.04, 20:31 MOPKU! Jak cudownie słyszeć,że nie wszystkie lutowe pociechy rozwijają się w tempie błyskawicy.Nie miałam się czym pochwalić więc siedziałam cicho i tylko śledziłam wasze posty codziennie.Czytając co tutejsze lutowe bobasy umieją dostawałam kompleksów i już się zastanawiałam czy nie iść do jakiegoś specjalisty by zobaczył czy z Matim wszystko OK,zwłaszcza,że od 4miesięca walczymy z niedokrwistością.Mateusz nie raczkuje,nie wstaje,nie robi pa pa.Potrafi tylko siedzieć,ale usiąść sam jeszcze nie potrafi,umie manipulować klockami,wkładać jeden w drugi.Do wielkoludów też nie należy,waży ok.8,5 kg a jutro skończy 8 miesięcy.Zazdroszczę małym smakoszom my (ja i mąż) walczymy z Matim o każdą łyżkę.Max to 180 ml zupki lub deserku,a kaszki tylko 130ml na raz i to zwykle wielkość nie osiągana,no i po zjedzeniu takiej porcji nie ma mowy o wciśnięciu czegokolwiek wcześniej niż za trzy godziny. Co do dysleksji to chyba jednak raczkowanie nie ma znaczenia,bo jestem dyslektykiem i nie raczkowałam a mopek tak.Pocieszające jest to,że podobno dysleksja jest dzidziczona po tacie,czytałam to w jakiejś pracy,ale chyba pseudonaukowej ha ha ha.Mam jednak nadzieję,że jest w tym choć trochę prawdy i mój synek nie będzie miał takich problemów jak ja. Mam małe pytanie a właściwie to wielkie?no i nie jestem orłem komputerowym.Chciałabym wam pokazać Mateuszka, ale nie wiem jak bo moje zdjęcia to minimum 120 kb .Oczywiście nie mam też żadnego programu do spakowywania zdjęć.Pomóżcie!! Pozdrawiam - Kasia i Mati Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Zdjecia 24.10.04, 21:50 Kasiu, jeżeli chcesz to prześlij mi te zdjęcia na mój gazetowy adres: nitkanitka@gazeta.pl to je obrobię i Ci prześlę lub po prostu wrzucę na lutową stronę na zobaczcie. Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Takie tam... 24.10.04, 22:01 Kasiu(k2bzyk) - możesz wysłać zdjęcia mailem do Anety, moderatora "Zobaczcie", ona je zmniejszy i wstawi gdzie trzeba Przy okazji, fajny nick daje do myślenia, co autor miał na myśli)) Do tej pory najbardziej mnie zastanawiała "xemu" (która jak się nie odezwie to spadnie z listy mimo sentymentu z Oczekiwania!) Ja mam taki banalny nick... Atka, ja bardzo dziękuję za tą porcję pozytywnej energii, ale gdzie jest STATYSTYKA?????????? Obieeeeeecaaaaaałaaaaaaś......... Czy PMS może trwać cały miesiąc? Nie? Qrcze, to chyba mam zwyczajnie wredny charakter... My też jesteśmy z klubu tych co niewiele potrafią W repertuarze mamy mama i baba - bez zrozumienia, klaskanie, siedzenie, ale nie siadanie i stawanie jak mama trzyma za rączki. Żadnego pełzania, raczkowania, chodzenia czy biegania. Zęby mamy tylko 2. A! Od jakiegoś czasu Wika fajnie śpi - sama układa się na lewy boczek, chociaż wcześniej spała tylko na plecach)) Mopeczku, poproszę o wytyczne ile posiłków dziennie przysługuje tak dorosłemu towarzystwu? Bo na razie mamy tak: na śniadanie cycuś, na II śniadanie kaszka, w południe cycuś, obiadek, na podwieczorek deserek, i na kolację cycuś. Muszę wyrzucić z planu to cycanko południowe - czy je czymś zastąpić, czy tylko zwiększyć odstępy między posiłkami? A wyrzucić muszę, bo będę jeździć sprzedawać w piekarni (wiadomo, redukcja kosztów...) Powiem Wam, że coraz lepiej tam wygląda Wczoraj cały dzień spędziłam tam na sprzątaniu, jutro też jadę. Przedwojenny piec w końcu działa W czwartek mamy w planie próbny wypiek Trzymajcie kciuki, żeby nie było zakalców Jak będziemy mieć odbiór sanepidu to oczywiście zaprosimy kumpelę Tosieńkę i resztę ferajny na otwarcie)) Fajnie, ze dołączają nowe mamuśki Aniutek się ucieszy, że w końcu pojawił się Lublin Przypominam, że zgodnie z regulaminem (czyt. moim widzimisie)) na listę dopisuję mamy, które odezwą się min. 5 razy. Jak coś się na liście nie zgadza, to reklamacje na priv poproszę. Wszystkim wszystkiego najlepsiejszego Monika Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: Takie tam... 25.10.04, 08:41 No, jak obiecałam to będzie.... Ale taki był miły rodzinny week end, że nie chciałam zeń uronić ani minutki... A teraz jedna odprowadzona do szkoły, druga w dobrych rękach i już się biorę do roboty, normalnie zawijam kiecę i lecę )) Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: Ech Mopku :) i życzenia 24.10.04, 22:22 Zacznę od życzeń, bo to już niedługo nam tego wielkiego dnia zostało. Jasiu, wszystkiego najlepszego, pogody ducha i samych słonecznych dni! Kasiu pozdrowienia i gratulacje na okoliczność posiadania tak wspaniałego i już ROCZNEGO synka )) p.s. Jak tam grzywka? Myślę, że już ok, zawsze trzeba sobie dać trochę czasu na ochłonięcie po rozpaczy spowodowanej takimi "wybrykami" (a swoją drogą to chyba leży w kobiecej naturze ) i okazuje się, że nie jest tak źle. A teraz rozprawa z Mopkiem )) Czasem jak czytam o Waszych maleństwach(?) to mi szczęka opada albo w ogóle nie dociera do mnie to co czytam (np. Ania opisuje wyprawę z Maksem do sklepu, ja to czytam sobie spokojnie, a potem nagle, buch!, wali mnie świadomość, że ona pisze o dziecku młodszym od mojego!!!). Można by włosy z głowy rwać Ale chyba to jest w sumie piękne, taka różnorodność i to, że prędzej czy później wszystkie dzieciaczki opanują umiejętności dotąd nie opanowane, tylko każde w swoim tempie. Hmm, nie wiem czy to co piszę ma sens, bo mój Matinek, NIE przesypia całej nocy, wręcz przeciwnie, budzi się z krzykiem 4-5 razy i domaga się cycusia. I ja chodzę niewyspana, a TY... ))))) Więc proszę bez załamywania mi tu, głowa do góry!!! Zaczęłam życzeniami i życzeniami skończę: wszystkim już-ośmiomięsięczniakom i o- mało-co-ośmiomiesięczniakom najlepsze życzenia od Agi i Mateuszka, który dotrze tam gdzie chce, a piskiem potrafi kruszyć szyby w oknach i w ten sposób egzekwuje swe żądania )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: Próba sygnaturki... 24.10.04, 22:14 nitkanitka napisała: > ... czyli ile jest wart mąż Beaty Trochę to On jest wart ))))) I znalazł błąd ! jest tak... > <a href="wiek'http://lilypie.com/baby1/050219/2/16/1/+1">wiek Jagódki > 60;/a> a powinno być: _<_a href="http://lilypie.com/baby1/050219/2/16/1/+1">wiek Jagódki</a> dodałam podkreślniki, żebyś zobaczyła )) a tak naprawdę będzie tak: wiek Jagódki Przy okazji wszystkiego najlepszego dzisiejszym jubilatom !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: Próba sygnaturki... 24.10.04, 23:57 Ja chyba dalej coś źle robię, bo nie wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 "Pogawędzimy sobie nieco....." 24.10.04, 20:19 A my byliśmy przed chwilą trochę w Krakowie, albo raczej trochę Krakowa przyjechało do nas )))) Właśnie wróciliśmy z Gabą z koncertu Pod Budą. Ja wiem, to nie jest Wielka Poezja. Proste słowa, melodyjna muzyka, ciepłe głosy i olbrzymia dawka życzliwości, ciepła i optymizmu. Absolutnie rewelacyjne lekarstwo na wszelkie jesienne smutasy. Dostałam tak ogromną porcję, że chcę się z Wami podzielić. O :................................ dzielę się, czujecie?)))))) Dobrej nocy, Miluchy A. Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda do atki i mopka, reszty też ;-) 24.10.04, 21:34 Atko - ja poczułam! Dzięki! Chciałam powiedzieć Mopku kochany, że zamienię się - jeśli tylko wykażesz ochotę a raczej chyba Basia hehe - raczkowanie i stawanie za spanie całą noc bez cyckowania. Moge dorzucić też brawo i cmokanie, co tam ))) Boże jak ja Wam zazdroszczę. To jest osiągnięcie! A nie tam... A pozatym strzeżcie się dziewczyny. Mój Oski pełzał, albo kiwał się na czworakach chyba z tydzień a pewnej pięknej soboty po prostu poszedł - tzn. zaczął raczkować i to od razu na przemian ręka z nogą, jakby tak chodził ze sto lat conajmniej. )) W każdym razie chce powiedzieć, że to, że dzis Wasze maleństwo nie raczkuje nie znaczy, że jutro po przebudzeniu ...po prostu nie pójdzie ) Serio serio! A co do dyslekji - ja nie raczkowałam, byłam pakowana w chodzik ;-( i dysleksję mam... buuuu - także ucieszyło mnie to dziedziczenie po ojcu hehehe. Oskar miałby szanse nie mieć z tym problemów hihihi. My nadal mamy rement w domu - malowanie olejnymi - chyba aż tu czuc ten smród farb. Głowa mnie boli, buuuuu.... Sto lat dla Jasia i innych małych 8miesieczniaków! Acha i witam fajne nowe babki )) Chociaż to prawda - już jestem zagubiona w akcji kto jest kto, skąd itp. Ściskam zatem Wszystkie i Wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
k2bzyk Re: do atki i mopka, reszty też ;-) 24.10.04, 21:44 Bardzo mi sie podoba "wiek Oskarka" jak to się robi.Jestem strasznym laikiem komputerowym więc wytłumaczcie mi to łopatologicznie.Od komputerów jest mój mąż ale on wiecznie jest zajęty i nie lubię wychodzić przy nim na głupią blondynkę. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Hi, hi, hi, hi, hi........... 24.10.04, 22:12 Mąż czytał forum i jak przeczytał o tosi, Oskarze i Natce to potem słyszę taką rozmowę: (mąż błagalnym tonem)Baśka powiedz mama! no powiedz tatusiowi mama, albo coś innego! No powieddz, bo jak nie to zostaniesz forumowym głupkiem! ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))0 Wkleiłam zdjęcia dużo bo az 6!!!!! )) Pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda "wiek..." 24.10.04, 22:19 wejdz na strone lilypie.com i tam zrób sobie baby first anniversary - wiek dziecka. Tam Ci wygeneruje 3 kody a ty weż ten z góry i wklej numerki do takiego ciągu analogicznie (wiek Oskarka) jak w moim i zamiast wiek Oskarka swój napis. to wszystko wklej do sygnaturki. powinno działać. kurcze chyba nie mam daru tłumaczenia. mi to jednak zrobił mąż )) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Re: "wiek..." 24.10.04, 22:25 kod wyglada tak: <textarea rows="" cols="">wiek Oskarka</textarea> amatylda napisała: > wejdz na strone lilypie.com i tam zrób sobie baby first anniversary - > wiek dziecka. Tam Ci wygeneruje 3 kody a ty weż ten z góry i wklej numerki do > takiego ciągu analogicznie (wiek Oskarka) jak w moim > i zamiast wiek Oskarka swój napis. to wszystko wklej do sygnaturki. powinno > działać. > kurcze chyba nie mam daru tłumaczenia. > mi to jednak zrobił mąż )) > pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Re: "wiek..." 24.10.04, 22:27 ostatnia próba: zamiast wykrzykników muszą byc < !a href="http://lilypie.com/baby1/050210/1/15/3/+10">wiek Oskarka!/a> wiesz ja tez blondi jestem hehehe amatylda napisała: > kod wyglada tak: > > <textarea rows="" cols="">wiek Oskarka</textarea> > > > > amatylda napisała: > > > wejdz na strone lilypie.com > i tam zrób sobie baby first anniversary - > > wiek dziecka. Tam Ci wygeneruje 3 kody a ty weż ten z góry i wklej numerk > i do > > takiego ciągu analogicznie (wiek Oskarka) jak w moim > > i zamiast wiek Oskarka swój napis. to wszystko wklej do sygnaturki. powin > no > > działać. > > kurcze chyba nie mam daru tłumaczenia. > > mi to jednak zrobił mąż )) > > pozdrawiam > > Odpowiedz Link Zgłoś
k2bzyk Re: "wiek..."-zobaczymy co wyjdzie 25.10.04, 19:33 amatylda napisała: > kod wyglada tak: > > <textarea rows="" cols="">wiek Oskarka</textarea> > > src="lilypie.com/baby1/050225/3/5/1+0"alt=" wiek Mateuszka"border="O" ></a> > > amatylda napisała: > > > wejdz na strone lilypie.com > i tam zrób sobie baby first anniversary - > > wiek dziecka. Tam Ci wygeneruje 3 kody a ty weż ten z góry i wklej numerk > i do > > takiego ciągu analogicznie (wiek Oskarka) jak w moim > > i zamiast wiek Oskarka swój napis. to wszystko wklej do sygnaturki. powin > no > > działać. > > kurcze chyba nie mam daru tłumaczenia. > > mi to jednak zrobił mąż )) > > pozdrawiam > > Odpowiedz Link Zgłoś
k2bzyk Re: "wiek..."-zobaczymy co wyjdzie 25.10.04, 19:36 Chyba coś poknociłam,tylko co? Odpowiedz Link Zgłoś
k2bzyk Re: "wiek..."-spróbuję jeszcze raz 25.10.04, 20:03 wiek Mateuszasrc="lilypie.com/baby1/050225/3/5/1+0"alt=" wiek Mateuszka"border="O" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Oj, jak ja Cię rozumiem.... 25.10.04, 11:50 Wprawdzie u nas nie ma cyckania , ale w kwestii bicia rekordów, to dodam jeszcze,że Zośka dziś przeszła sama siebie.... Między 20:30 kiedy raczyła udać się na spoczynek a 5:30, kiedyśmy się ostatecznie poddali budziła się 11 (słownie: jedenaście) razy!!!!! Naturalnie ONA jest w pełnej formie, mój mąż poczołgał się do pracy a ja wykończę chyba cały zapas kawy...... Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: ŻYCZENIA :-))) 24.10.04, 23:37 Jak jestem w weekend w domu to piszcie bardzo mało. Teraz nie było mnie od piatku, a tu tyle postów, że w tej chwili nie jestem w stanie przeczytac i odpisac ) Moze jutro mi się uda. Teskniłam za Wami. Wszystkiego dobrego, zdrówka dla Karolinki, Maksia, Ignasia, Mateuszka i Paulinki. Duża buźka ) Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: a teraz......... 25.10.04, 09:00 Dam Ci ściągawkę !! (to oczywiście nadworny, poślubiony informatyk pomógł) ) _<_a href="http://lilypie.com/baby1/050221/2/13/1/+1">wiek Basi</a> oczywiście musisz wyrzucić dolne podkreślniki, czyli nie będzie pierwszego i trzeciego znaku w tej linijce i to będzie wyglądać tak: wiek Basi Pozdrawiam, "mądra" żona Informatyka ))) Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: sygnaturka - moja kolejna próba 25.10.04, 10:26 to będzie tak: _<_a href="http://lilypie.com/baby1/050203/3/0/0/+1">wiek Mateusza</a> dodałam dolne podkreślenia, żebyś zobaczyła ) wycinasz pierwszą i trzecią pozycję i potem już bez nich i bez spacji między < oraz a będzie tak: wiek Mateusza "cwana" żona informatyka )) wiek Szymcia Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 jedzenie, ubranie, sygnaturka i takie tam 25.10.04, 10:53 Napisałam post na 2 ekrany o jedzeniu (dla Morska) i go zjadło... Więck teraz w skrócie , co i jak to juz teraz nie jest tak ważne, ale ważne jest to do czego dążymy tzn dieta dorosłego człowieka w wieku 12 m-cy )) a TA dieta to: śniadanko - teraz może byc np kaszka II sniadanko - teraz u nas np misiowy sad obiadek - u nas zupa z wkładką (dodaje extra mięsko lub zółtko) podwieczorek - u nas sok, owoce + chrupki kolacja - u nas kaszka poza tym jak ktoz ma wątpliwości to zawsze można policzyc kalorie - nasze maluchy maja dostać ok. 95 kcal/kg/dobe, czyli Baska ze swoim 10,600 ma zjeść ok 1000 kcal - i w sumie tak jej wychodzi, nawet ku mojemu zadowoleniu trochę mniej teraz o ubraniu - sprawa jest dla mnie oczywista, ale jak sie przekonałam wczoraj innych raczej szokujemy, więc donoszę: Baśka tej jesieni jeszcze ani raz nie miała na sobie rajtek pod spodniami, ani czapki! - poprostu nie widziałm takiej potrzeby , ale dodam gwoli usprawiedliwienia, że jak byłe kilka ekstremalnie zimnych dni, to pzremieszczałysmy się głównie samochodem (a tu nigdy nie zakładam czapki), a dłuższe spacery przy mniej niż 5 st. jakos mi nie podchodziły Na dowód wkleiłam świerzutkie (hmm albo siwżutkie? nie chyba nie?) zdjęcia z naszego niedzielnego spaceru - Baska w puszczy była JEDYNYM dzieckiem bez czapki! ) a było ich tam całkiem sporo )))))))) poza tym jest tez Baśka w sukienkach - zpraszam No i bardzo dziękuje Beatce za syganturkę, mam nadzieję, że nie zepsułam Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: jedzenie, ubranie, itp. 25.10.04, 13:22 No proszę, a Ty wyskakujesz z kompleksami, bo Baśka nie raczkuje )) Jeśli będziesz miała jeszcze kiedyś chwilkę, proszę napisz te dwa ekrany o jedzeniu, bo ja bardzo lubię z nich korzystać. Jak patrzę na to co piszesz, to widzę, że moje dziecko też jest "dorosłe", ale tylko do 20. Potem przemienia się w noworodka, który budzi sie co dwie godziny albo i częściej i wrzeszczy o mleczko ) Ja już ledwo powłóczę nogami i strasznie się nad sobą użalam, ale widzę, że nie jestem samotna (Beata mówiła, że Szymuś też "daje czadu", a już Atkowa Zosia bije wszystkich na głowę), więc już się nie roztkliwiam. Jeśli chodzi o ubranie, to już ustaliłyśmy na gg, że ja Ci zazdroszczę "hartu" ducha i jeśli spodnie bez rajtek jeszcze przejdą, to brak czapki w tę pogodę raczej nie A innymi się nie przejmuj, chociaż jest prawdopodobne, że sąsiadki złożą gdzieś donos i będziesz musiała się gęęęsto tłumaczyć )))) Aniutek, ja też bardzo proszę o streszczenie "Zaklinaczki". W ogóle nie wiedziałam, ze coś takiego jest w TV I chwal się Kubusiem, przecież my tu nie po to jesteśmy, żeby niezdrowo zazdrościć, tylko żeby się wspierać i wymieniać poglądy ) Dobra, to na razie koniec, pozdrawiam wszystkich szanownych jubilatów. I życzę zdrówka tym co się jeszcze borykają z choróbskami. Kasia, jak tam po urodzinach Jaśka?? Aga Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: sygnaturka - moja kolejna próba 25.10.04, 11:11 teraz ja to sprawdzę - dla Matiego: @<@a href="http://lilypie.com/baby1/050203/3/0/0/+1">wiek Mateusza</a> wrzuciłam @, żeby było widać wiek Mateusza Zobaczymy... B. wiek Szymcia Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: sygnaturka - moja kolejna próba 25.10.04, 11:18 wysyłam po raz kolejny, ale bez nadziei Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Re: Gratyluję!!! sygnaturki 25.10.04, 11:25 "Gratuluję" i "spomiędzy" - a szefowa na plecach)) Wydrukowałam pościki i będę kombinować "Wiek Matejki" Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: Jest taka fajna koleżanka... 25.10.04, 11:39 która poświęca swój cenny czas na siedzenie przed kompem i tłumaczenie takim, hmm, jak ja, co robią nie tak, że sygnaturka nie działa. I siedzi z dzieckiem na kolanach przy klawiaturze i tak podpowiada krok po kroku. A na imię jej...Beata )) Beata wielkie dzięki, a pomyśleć, że wydawało mi się, że komputery w zasadzie mnie lubią. Ale mój się chyba obraził, bo mu ostatnio wytykałam powolność i inne takie, więc się pewnie zemścił w ten sposób. Pozdrawiam wszystkich Aga Odpowiedz Link Zgłoś
k2bzyk Re: sygnaturka - moja kolejna próba 25.10.04, 20:07 Co trzeba zrobić by był tylko napis "wiek Mateusza" a nie jakiś kod przez który dopiero wchodzi się do sygnaturki? Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: sygnaturka - moja kolejna próba 25.10.04, 21:16 Bzyku Czy używasz poczty gazetowej? Wysłałam Ci maila z informacją. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
mamanikusia Re: LUTY 2004 - część II 25.10.04, 07:58 Witam wszystkie mamusie i ich pociechy!!!! Życzonka dla dzisiejszego solenizanta Mateusza!!! Duża buźka! Nikodemowi wyszedł już 5 ząbek. Myślałam, że będę miała trochę spokoju ze ślinieniem, a tu kolejna seria mleczaków. Teraz to już będą się sypać jeden za drugim. Aż boję się pomyśleć, co to będzie, gdy zaczną mu wybijać zęby oczne. To podobno jest katorga dla malucha! W niedzielę byłam taka chora, po prostu coś mi zaszkodziło!! Miałam romans z toaletą. Przeżywałam katorgi. Dobrze, że moja mama zajęła się Nikodemkiem, bo ja bym nie dała rady. Na dodatek, gdy leżał ze mną w łóżku to nie wiem jakim cudem spadł mi na podłogę. Na szczęście nic mu się nie stało. Ale się najadłam strachu!!!!!! Kurcze, trzeba mieć oczy teraz dookoła głowy i tyłku też wrazie czego. Ja również oglądam, oczywiście jak mam czas, "Zaklinaczkę dzieci". Ten dokument jest naprawdę świetny. Jak ta kobieta to robi????? Jestem pełna podziwu dla niej. Może czegoś się od niej nauczymy, albo chociaż spróbujemy, jak w różnych, trudnych dla nas sytuacjach radzić sobie z pociechami. Ta kobieta jest wielka! Pozdrowionka dla wszystkich e-mam i e-dzieci!!!!!! Magda i Nikodem Machamy łapkami do was!! Pa! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
margarettka Re: LUTY 2004 - część II 25.10.04, 08:47 Witajcie! Przede wszystkim najlepsze zyczonka dla Mateuszka!!! Widze, ze piszecie sobie tutaj co tam ktory lutowiec potrafi... Ignacy tez nie jest jakims wybitnym w dziedzinie niemowlecych osiagniec A mianowicie nie siedzi samodzielnie, tzn wczoraj po raz pierwszy zdarzylo mu sie usiasc z pozycji do raczkowania, ale mimo wszystko gibie sie jeszcze na boki i nie posiedzi bez podparcia. Prawie raczkuje, tzn jeszcze musi udoskonalic warsztat bo nadal jest w tym duzo czolgania sie Oczywiscie nie przeszkadza mu to w osiaganiu zawrotnej predkosci i docieraniu do celow w stylu gniazdka elektryczne, kable, kwiatki itd Poza tym klaszcze w dlonie, ale nie z powodu kosi kosi lecz z powodow znanych jedynie samemu sobie, nie robi papa, a jak my mu robimy to sie smieje tylko Wypowiada bez zrozumienia sylaby mamamama, babababa, dadada. Co do spania w nocy...byl aniolkiem od 2,5 m-ca. Przesypial cala noc mimo, ze karmiony byl piersia. Przestalam go karmic jak mial 7,5 m-ca - jest alergikiem obecnie jest na bebilonie pepti. Od miesiaca jakiegos budzi sie po nocy, placze, mysle ze to zeby, bo niedawno przebil sie pierwszy, a teraz lada moment powinien byc drugi. Mam nadzieje, ze to szybko minie, bo te noce daja popalic. Zazdroszcze wysypiajacym sie Ro chyba tyle...teraz wlasnie musze konczyc, bo Ignas wymaga przewiniecia- grubsza sprawa ) Pozdrawiam z nad porannej kawki! Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Usprawiedliwiam się i takie tam inne 25.10.04, 11:50 Witam w słoneczny dzień Ostatnio sie opuściłam w pisaniu, ale mam młyn w pracy A w tym tygodniu przenosimy sie do innego pokoju (to w związku ze zmianami), więc też może być różnie z czasem i dostępem do netu.... Teraz też mam tylko chwilke, więc w skrócie> Sredeczne życzenia dla naszych kolejnych ośmiomiesięczniaków Mam nadzieje, że chorowitki wracają do zdrowia!! Sygnaturka baaaaardzo mi się podoba, ale nie mam czasu zrobić Kubusiowi: ((((((((( Witam nowe mamy - szczególnie Gosię - Mamaamati - HUURRAAA!! Nareszcie ktoś z Lublina!! Napisz Gosia coś więcej o sobie, gdzie mieszkasz itd... Kajko - jak można to ja tez poproszę o ebooka z przepisami Gosiu -Malwes - Zaklinaczkę mam nagraną - postaram sie obejrzeć i streścić. Osiągnięcia Kuby - jak każda mama lubię sie nimi chwalić. Ale tutaj robię to rzadko, bo jest mi trochę niezręcznie!! Jak czytam ile dzieciaczków choruje, czasem cierpi, to trochę głupio mi to robić.... Każde dziecko ma swój temperament, charakter, usposobienie, każde jest inne. Jedne robią cos wcześniej, inne później - książkowe maleństwo też skądś sie bierze - statystyki tworzą i Ci co je wyprzedzają i Ci troszke opóźnieni.. Trzeba do tego podejść z dystansem Pozdrawiam serdecznie i życe miłego dnia Ania od Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Na okoliczność 4 000 25.10.04, 11:37 1. MAMY i DZIECI · Na CW głos zabrało 87 nicków, ale wg. ostatnio opublikowanych danych Główny Listownik podaje liczbę AM – Aktywnych Mam = 45. · Tym 45 AM zawdzięczamy 96% wszystkich postów! · Tylko 1/3 AM czyli 15 zaczęła pisać jeszcze w lutym! Pozostałe dołączyły w rytmie 4-5 miesięcznie. · Najdłużej ze wszystkich AM milczy Kasik8 – to już ponad 3 miesiące(. Ako416, Piekielkoe, Emilka_n, Xemu, Beecia, Hanti – od Was też już dawno nie było wieści.... · Ostatnio zaszła rewolucja w maminych imionach : teraz najwięcej mamy Kaś (8), zaraz po nich są Anie (7) i Moniki (6). · Co dziwne, prawie w niczym nie zmieniło to sytuacji w imionach dzieci. Nieustająco najwięcej mamy Szymków (5), Jakubów (4) i Antków (4). Swoich imienników znajdą też Mateusze, Mikołaje i Karoliny. · Po raz pierwszy mamy także powtarzające się pary : dwie Anie mamy Karolin i dwie Kasie mamy Mateuszy )) · Aż 2/3 naszych dzieci ma co najmniej jednego „kosmicznego bliźniaka”. Najwięcej ci urodzeni 10/02 (4) oraz 30/01 (3 styczniowych lutowców) i 19/02 (3). 2. AKTYWNOŚĆ · Ilość postów dziennie luty 4 marzec 8 kwiecień 7 maj 14 czerwiec 30 lipiec 19 sierpień 11 wrzesień 23 październik 18 · Godziny Aż trzy AM rzuciły się łatać dziury w gęstej siatce naszej aktywności. Dzięki nim dziura o drugiej w nocy przestała istnieć ))) Do wzięcia dalej pozostaje 04:00.... · I ..... na koniec.... długo oczekiwany...... ranking.... Werble....................................... And dze łiner yz................................ Asialc1 !!!!!!!!!!!!!!!!! Owacje!!!!!!! A oto tabelka obejmująca tradycyjnie pierwszą 20-tkę AM. Legenda kolejności : nick; miejsce po 1600 p; miejsce po 2500 p.; miejsce po 4000 p. asialc1 6 5 1 mopek1 4 1 2 malwes 1 2 3 morsk2 3 4 4 kasiaczekroza 2 3 5 aleksandraantek 7 6 6 tjoanna 5 7 7 arch.monika 19 13 8 kajka.3 10 9 9 aniutekm 26 22 10 iska_moniska 12 11 11 margoja 9 12 12 frytkal 21 21 13 beataj02 25 18 14 nitkanitka 18 14 15 amatylda 8 10 16 kasik8 11 8 17 natder 17 20 18 beecia 14 15 19 pietka111 16 16 20 Przebojem wdarła się do pierwszej dwudziestki Ania (Aniutek), której praca służy niewątpliwie pod tym względem )) Postępów gratuluję też Ricie )) Na miejscu 21 znajduje się Ida92 – niech będzie, że to niedopuszczalny w takich sytuacjach subiektywizm, ale – Edytko, brakuje mi Twoich postów )))) 3. Jako Liczydłowa tego wątku nie mogę pozostawić bez komentarza, niepokojących zjawisk ostatnich dni........ Niektóre z nas pod pretekstem koloru włosów albo informatycznego nierozgarnięcia, rozpoczęły podstępną walkę o pozycję w następnym rankingu...... Żeby nie było, że „nie wiedziałam...” informuję, że a/ istnieje forum testowe, przeznaczone na takie właśnie experymenty, b/ sygnaturka wspólna jest dla forum i poczty, czyli sprawdzać czy działa można także wysyłając sobie samej maile..... No bo chyba nie uważacie, że takie cósie traktować można jako posty pełnoprawne wchodzące do statystyki??? Jak zwykle pozostaję do dyspozycji itp. itd. Z wyrazami itp. itd. Wasza Liczydłowa A. Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: Na okoliczność 4 000 25.10.04, 11:56 Brawa dla Atki!!!!!! No i niespodzianka - jestem 10 !!!!!! Chyba rzeczywiście Droga Atko praca mi słuzy Ostatnio wydaje mi sie, że jest inaczej. Ale jak podaje statystyka, chyba mi się tylko wydaje Uściski. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: Na okoliczność 4 000 25.10.04, 11:58 Uuuu, ale nam się dostało od Atki )) czekałam aż w końcu ktoś to wytknie i kajam sie jako jedna z tych nierozgarniętych informatycznie, a dodatkowo leń, bo oczywiście przyszło mi do głowy, że takie miejsce na testy powinno być, ale nie chciało mi się szukać . Więc proszę o wybaczenie. Jeśli chodzi o wyniki to: Atko jestem pod wrażeniem Twojej analizy, którą oglądam po raz pierwszy. Widzę, że muszę popracować nad sobą, bo w ogóle się tu nie widzę ))) Asi należą się najszczersze gratulacje, bo nie dość, że pisze często, to jeszcze wyczerpująco jak nikt. Ja niezmiennie pozostaję pod wrażeniem Reszcie aktywnych koleżanek gratuluję również i życzę miłego dnia. Sama zamierzam coś tu jeszcze napisać, bo mam dużo pracy, a wtedy mam 1000 innych pilnych spraw i praca leży odłogiem aż do ostatniej chwili ) A. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Na okoliczność 4 000 25.10.04, 12:24 Agatko, jesteś niesamowita!!! ) Jak Ty to robisz??? Czy ja tak duzo piszę? Chyba musze mniej, bo będziecie miały mnie w końcu dosyc. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia i różności 25.10.04, 13:27 Zdrówka, radości i wszystkiego naj, naj, naj....dla Mateuszka Ogromniasty buziak ) Natalka usnęła więc mam chwilkę żeby popisac. Na wstępie serdecznie witam nowe Mamy i ich dzieciaczki ) Bardzo się cieszę z wszystkich postepów naszych szkrabów. To wspaniale czytac jak szybko się rozwijają i w błyskawicznym tempie się uczą. Gratuluję wszystkim naszym skarbom z całego serca Dzieciaczki jesteście wielkie! Moniś, Natalka wcale nie umie najwięcej Z tego co czytam Tosia i inne dzieciaczki wcale nie potrafią mniej a wręcz przeciwnie ) Siedzenie przy kominku z herbatką malinową hmmmm Natalka nie potrafi: -robic "ale kłopot" -pic z nie kapka (raz Jej się udało, ale przez przypadek), nie mówiąc już o zwykłym kubku GRATULACJE ZA TĘ UMIEJĘTNOŚC DLA BASIEŃKI ) - nie robi pa pa (zrobiła raz i już nie chce) - nie lubi chodzic trzymana za rączki. MAKSIU, MOJE GRATULACJE!!! POSZEDŁEŚ Z MAMUSIĄ DO SKLEPIKU NA WŁASNYCH NÓŻKACH )(Natalka woli chodzic przy czymś) - siusiac do nocniczka i jeszcze wielu innych rzeczy, ale długo by było wymieniac Monisiu(morsk2), na pewno przyjadę do Gdyni. I nie tylko na pyszny chlebek W czwartek oczywiście będę trzymac mocno kciuki, chociaż i tak jestem pewna, że wypieki będą znakomite Już czuję ich zapach. Mniam, mniam, mniam Kaiek, co Ty wypisujesz?! Ty złą mamą??? Chyba ze zmęczenia pleciesz jakieś bzdury. Jesteś wspaniałą mamą a na Kacperku nic niegatywnie się nie odbije. Nawet tak nie myśl. Jestem pewna, ze bardzo szybko będziecie mogli zatrudnic kogoś do pomocy i wtedy duuużo czasu bedziesz spędzac z synkiem. A On kiedyś będzie z Ciebie bardzo dumny, że zdecydowałas się spełnic swoje marzenia i wtedy będzie pewny, że to możliwe ) Nitka, Malina? Pyszne imię ) Ja tez chcę zobaczyc Basieńkę w umywalce!!!!!! Matylda, nie dziękuj za doping To oczywiste Duży chłopak już z Oskarka. Jak te dzieciaczki nam szybko rosną. Pewnie tata bardziej się wystraszył zanurkowania w wodzie niz Oskarek Dzielnego macie synka. Jest też pierwszym dzieckiem jakiego znam, który lubi się przebierac Martuś, śniło mi się dzisiaj, że w gazecie były zdjęcia Basieńki Może to sen proroczy ) Fajnie by byŁo gdybyście przyjechali do Warszawy WARSZAWIANKI!!! Może wtedy jakies spotkanko??? Jeśli chodzi o patent To go nie mam. Mam na wierzchu wypisane urodzinki dzieciaczków ) Magduś, to dobrze, że Nikodemowi nic się nie stało. Chyba jednak te upadki naszych skarbulków są nieuniknione. Aniu, nie powinno Ci byc głupio chwalic się osiągnięciami Kubusia To przecież oczywiste. A ja osobiście bardzo lubię o nich czytac W końcu przez ten pierwszy rok dzieciaczki uczą się bardzo dużo i szybko. Kasiu, coś mi się wydaje, że z tą grzywką nie jest tak źle Jak się udało przyjęcie z okazji urodzinek Jasia??? W środę też będzie dmuchał świeczkę? A te ząbki......Tak mi szkoda, naszych dzieciaczków Żeby już powychodziły. Natalce wyjdą chyba trzy, czy cztery na raz. Bardzo cierpi. Biedulka W nocy przez sen popłakuje, kręci się, rzuca. "Zaklinaczkę dzieci" nigdy nie oglądałam. Jeśli chodzi o PMS, to coś o tym wiem. I nie tylko ja Agatko, oczywiście poczułam......oczywiście mam na myśli przesłane przez Ciebie lekarstwo na smutki Jeśli o czymś zapomniałam to wybaczcie. Muszę leciec do Natalki. A właśnie zakłady..... To może później Miłego, słonecznego dnia Trzeba iśc na spacerek Może uda mi się później napisac parę słów o pobycie w Legionowie. Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
smieszek Re: Życzenia i różności 25.10.04, 13:33 Na dzień dobry witam nowe mamy! Oczywiści wszystkie inne też. Jestem pełna podziwu dla Tosi za jej umiejętności - zdolna lutowa dziewczynka! Pietka, proszę prześlij mi piosenki Natalki na adres: smieszek@gazeta.pl - dzięki! Gorące życzenia dla Mateusza i spóźnione (nie było nas cały weekend), ale bardzo gorące i serdeczne dla Jasia!!! Innym maluszkom, które w ostatnich dniach skończyły 8 miesiączków – STO LAT. Moniko, a jaki jest powód płaczu Tosi? Ząbki, czy aż tak odczuwa nieobecność mamy? Ja Oktawię „odpępniłam” jak miała 4,5 miesiąca i poszłam do pracy. Po pierwsze chciałam się w miarę możliwości wyspać, a po drugie Mała już tak się wierciła w nocy, że ciągle nas kopała i bałam się też żeby nie spadła z łóżka zanim my się położymy. Teraz śpi smacznie sama cała noc i z nami już nie bardzo chce jak ją do siebie zabieramy. Mopku, brawo dla Basi za picie z kubeczka nie niekapka! To jest duży wyczyn i trzeba się z tego cieszyć – pozostałe rzeczy muszą przyjść same – tak ma zapisane w genach, ale kubeczek to jest coś ekstra! Zresztą razem z Oktawią mogą podać sobie ręce: też mówi tylko tatattata, nie raczkuje, nie robi pa, pa itp. Kasiu (k2bzyk) przyłączamy się zatem do nie raczkujących. Nie martw się wagą Mateuszka. Nasza Oktawia waży 8 kg, a 8 miesięcy skończyła w zeszłym tygodniu. Waga jest kwestią bardzo indywidualną. Moniko, Oktawia też śpi tylko na boczku! Tak jak Wika. Czasem jak zaśnie kładę ją na plecki, ale sama się przekręca na bok. W ogóle jest śmieszna z tym spaniem, bo w nocy ląduje w poprzek łóżeczka z głową wciśniętą w jeden róg, a nogami zarzuconymi na oparcie łóżeczka. Czy Wasze brzdące też tak mają? Asiu, pisz dużo nie przestawaj. Fajnie z Tobą dyskutować! A u nas wszystko ok. Oktawia bardzo lubi jak się ją trzyma pod paszki i stoi na nóżkach. Do tego stopnia, że jak chcę ją posadzić to się zapiera nogami – mały psotnik. Dołączam się do Was – blondi .... ja też .... J Zapragnęłam mieć paseczek z wiekiem – ciekawe czy mi się udało...? wiek Oktawii Pozdrawiamy Kasia i Oktawia Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 do smieszek 26.10.04, 11:12 napisz mi swój adres domowy na:pietka1@interia.pl i wysle Ci cd bo jest tego za dużo aby wysłać mailem Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kp podziekowania , rózne :o) 26.10.04, 11:53 Kochane Moje , Bardzo dziekuję w imieniu Jasiętego .Az od tych życzeń urósł w oczach:o) Dziękujemy Wszystkim Mamą za Pamięć. A od Jasia BUZIAK DLA WSZYSTKICH. Co do urodzinek - to tak się złożyło ze wypadają one w środku tygodnia, więc dla jednej babci Jaś dmuchał świeczkę w niedziele a dla drugiej babci jutro :o) zdmuchnie.Czyli w sumie kończy dwa latka hi hi hi. Zdjątka z "dmuchanka" ;o) wrzucę do wątku po środzie, (jeśli oczywiście nikt nie ma nic przeciwko temu). A teraz szara rzeczywistości :o). Jeśli chodzi o rodzeństwo - to musze wam się przyznać ze coraz mniej mam ochotę ....mimo ze z początku po tak nieudanej ciąży to miałam na tym punkcie bzika . I tak tez było do jakiś Jasia 9-10 miesięcy - kiedy to stał sie bardzo samodzielny i każdego dnia coraz więcej robi tz. Zaczął się sam bardzo ładnie bawić, sporo gada (po swojemu), umie się z nami komunikować. Co dziennie zaskakuje nas nowymi umiejętnościami?!!! I wiecie do tej pory nigdy nie mogłam przy Jasiu posprzątać , ugotować czy zrobić coś koło siebie. A teraz od rana posprzatałm mieszkanko - całe nasze 21 metrów (w pralce drugie pranko), gotuje się właśnie zupka dla Jasia (nie słoiczek) a Jaśki przed paroma minutami poszedł spać a czas mam teraz ... Dla WAS :o). Za kilka dni ide do nowej pracy - lepszej , z perspektywami. Poszłam na studia (w końcu ) i miałabym teraz znów w pieluchy sie zakopać........ O nie następny synek będzie za 5 lat :o) Oliwkowanie - kiedy byliśmy w czerwcu u lekarza (Jaś miał wtedy o 8 miesięcy) nasz pani lekarz odradziła nam stanowczo oliwkowanie - na rzecz kąpieli z dodatkiem np. Oilatum. Powiedziała ze jeśli dzidziuś jest zdrowy to już w tym wieku nie potrzeba oliwkować. Skóra u takiego dziecka już prawidłowo funkcjonuje i nie trzeba jej natłuszczać. Jakoś tak nie mogłam się do tego przekonać i do tej pory smarujemy Jasia na noc po kąpieli (bez dodatków) SANOSAN- em . Naprawdę polecam - bardzo dobrze nawilża skórę i ładnie się wchłania. Co do rozwoju dzieci -to powiem w skrócie Jaś z racji wcześniactwa rozwijał się gorzej niż rówieśnictwa .Ale wszystko potoczyło się szybko w momencie, kiedy zaczął raczkować czyli jak miał ok. 10 miesięcy. Od tego czasu minęło zaledwie dwa miesiące a mam wrażenie ze Jaś dorównał juz prawie do rówieśników. Natomiast to co mnie martwi to to że Jasiek do tej pory prawie nic nie mówi :o (. Zaczynam się poważnie martwić i myślę o wizycie u logopedy. A cha zapomniałam jeszcze ja podziękować za wsparcie z grzywka!!! Przyznam się Wam że pojechałm na wieś tak podminowana i czekałam niech no ktoś mi tylko wyskoczy ze coś jest nie tak ...... i jeszcze nigdy nie dostałam tylu komplementów co w niedziele :o) Buźka dla Was i już polubiłam swoją fryzurę . BUZIACZKI dla WAS P.s. Zapomniałam dodać ze jestem pod wrażeniem rankingu ( tz. Za wkład pracy w tworzenie tego dzieła, chylę czoła:o). Szkoda tylko ze my z Jaśkim nie załapaliśmy sie na jakieś wyróżnienie ;o)- musze trochę poracowac nad statystyką Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: Na okoliczność 4 000 25.10.04, 14:23 No i wydało się!!! Zaczynam być gadułą... i to na jakiej pozycji! 13-tej! Atko, szybko Ci poszło to zestawienie, chyba rzeczywiście wszystko inne "poszło w kąt". Radek właśnie sam stanął sobie przy łóżeczku, trzyma się tylko jedną rączką, a drugą bawi się pozytywką!! Chyba zaczyna dorównywać swoim rówieśnikom A tak w ogóle to bardzo proszę o skrót ostatniego filmu o zaklinaczce, bo ja wymiękam!!!! Jak wiecie w sobotę wróciłam późno i niestety Junior jak tylko wyczuł w pobliżu mamuśkę (bynajmniej nie po oddechu )to cycał prawie non stop do 4-tej, później stwierdził, że właściwie to się wyspał i uciekał mi na stół. Przyznam, że się w tym momencie wkurzyłam i, tak jak Monika Tosię, nosiłam Rada na rękach do bliko 6 rano. Po czym odłożyłam go do łóżeczka i "noc" była moja. Ale jak już tak nie mogę... Aha. Radzik tak jak w reklamie (tyle, że odwrotnie): powiedz mama. A on: tata! I weź tu z takim gadaj Trzymajcie się ciepło, ja znów idę do pracy, ech... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Na okoliczność 4 000 25.10.04, 15:15 No atko, gratulacje , wreszcie długo wyczekiwane zestawienie! Pierwsza piatka, nie jest tak źle! Całuję wszystkie mamusie i ich lutowe dzidziusie! Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: Na okoliczność 4 000 25.10.04, 15:52 Atka! Jesteś niesamowita! I ta forma, fanfary, to napięcie... A ja znowu na eleganckiej 7 pozycji. Całkiem usatysfakcjonowanam. Pozdrowienia dla drogich Mamuś! J. Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: Na okoliczność 4 000 - i o wszystkim. 25.10.04, 17:32 Zamilkłam ostatnio bo stwierdziłam że za często się tu udzielam, a tu taka niespodzianka No moge pisać i pisać i pisać )) Strasznie się rozgalopowałyście w tym pisaniu w ostatni łykend Jasiu - sto laaaaat, sto laaaat, niech żyje żyje nam ... Pysznego torciska i mnóstwa zabawek z okazji pierwszych urodzinek Niteczko - dwie owocowe dziewczynki - jak dla mnie bomba Mogę się z kimś założyć bo coś mie sie zdaje że tak u Ciebie będzie )) Amatyldo - no niech się ten remont wreszcie skończy. Iska-Moniska - katarzysko sio od Tosi! I pochwal się na "zobaczcie" nową fryzurką Morsku - powodzenia w piekarni. Jak będę w okolicy nie omieszkam zajrzeć i skosztować - choć pewnie dopiero latem przyszłego roku, buuuu... Asiu - mam nadzieję że jesteście zadowoleni z wypoczynku bo pogoda była przecież piękna. Cieszę się że Natalka będzie mieć kuzyna/kę )) Zosiu - mama się tak przy statystyce napracowała - koniecznie daj mamusi odpocząć w nocy Mateuszku - najlepszego dla kolejnego 8-miesięczniaka Aniutku - mam nadzieję że bałagan w pracy szybko się skończy i wszystko wróci do normy Witamy nowe mamy i lutowe pociechy W kwestii zakładów - hmm TJoasia jesteś jedna z pierwszych do "ponownego rozmnożenia" na mojej liście No i Nitka, Ida, Asialc, a z mam podwójnych - no nie wiem - może ja??? )) Tylko martwi mnie że się potem po innych wątkach "porozłazicie"... Pozdrawiamy popołudniowo. Ania z wreszcie zdrową (puk, puk, puk) Malwinką. Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Na okoliczność 4 000 25.10.04, 20:58 ...się rozpędziłyście z pisaniem...!!! Popieram Atkę - te "cosie" nie mogą się zaliczać do statystyki. I sorki, ale jak znowu zobaczę jakąś próbę sygnaturki bedę rzucać czymś w ekran...! Naczelna Liczydłowa jak zwykle nie zawiodła oczekiwań)) Ale wyniki mnie rozczarowały Spadłam z podium I to przez Asię, która miała chyba z 2 miesięczne "opóźnienie"! Sławetna "15 oczekiwaniowa" musi się zmobilizować)) Ida, popraw się!!!! A ja jestem padnięta po porządkach w piekarni. Mogę Was trochę pozanudzać tematyką piekarniczą? Szorowałam dziś (z zewnątrz) nasz chyba 100-letni piec I widziałam maszynkę do wycinania bułek - po szorowaniu i malowaniu wygląda niczego sobie, a ma podobno ze 120 lat! Serio, serio! Ponoć to jeden z pierwszych modeli jakie wyprodukowano, ale od tego czasu niewiele się zmieniły:- ))) Mamy też nowszy sprzęt, żeby nie było, ze same antyki)) Wiktoria od 2 dni wykombinowała coś dziwnego - jak się ją trzyma na rękach, w pewnym momencie rzuca się i próbuje ugryźć np. w szyję)) Zęby ją swędzą, czy co? Też tak macie z maluszkami? Pozdrowionka, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: Na okoliczność 4 000 - i o wszystkim. 25.10.04, 21:28 Hehe Aniu, nawet się nie wzbraniam. Więcej, biorę pod uwagę "wpadkę" )) Cieszę się niezmiernie, że Malwinka zdrowa wreszcie!!! Co do zakładów, to jako mama chłopca zastanawiałam się ostatnio, do kogo mi pasuje drugi chłopiec A są to: Nitka, Malwes, Niecierpek, ArchMonika, Morsk, Mopek, Katarzynka77. A do Ani-natder pasuje mi jako trzeci A miałam się z Wami podzielić niesmakiem, który mi został po przeczytaniu artykułu o imionach w MamoToJa. Podano tam imiona nadane w Polsce tylko raz. Wyobraźcie sobie, że ktoś nazwał synka Niuniek!! Ktoś inny Zorro i Blejk. Że takie dzikie pomysły rodziców przeszły, jest godne pożałowania. Jeju, jak mi szkoda tych dzieci! Trochę czasu upłynie, zanim będą mogły sobie zmienić imiona na normalne, a wyobraźcie sobie, co taki Niuniek przeżyje w szkole!! I coś jeszcze miałam Wam napisać... Aha, o raczkowaniu! Osobiście należę do zwolenniczek, ale niedawo spotkałam kogoś, kto był zdecydowanie przeciwko Jakiś czas temu usiadła przy mnie na ławce starowinka - mogła mieć 90 lat, może nawet więcej. Była drobna i zasuszona, i bardzo dystyngowana. Z oburzeniem opowiedziała mi, jak to jej praprawnuczek chodzi po podłodze na czworaka. "Przecież to nie pies, to człowiek! Przecież to nie uchodzi!" Pozdrawiam wieczornie Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda najpierw treść, potem temat 25.10.04, 22:27 Atko - jestes jak zwykle niesamowita! Wielkie wow! Trochę spadłam w rankingu ale najgorsze jest że mam jeszcze z 600 zaległych postów do czytania ;-( Biję się w pierś jako ta z jasną czupryną, żona informatyka co to próbuje i jej nie wychodzi... Mąż nawet sie spytał czy mamy takie forum do prób ale ja bez sprawdzania stwierdziłam że co on sobie wyobraża tu sie o poważnych rzeczach pisze a nie zakłada wątki do próbowania a tu jednak... wstyd mi ;-( Od wczoraj mój syn nawołuje mnie Mem mem co mimo pewnej rozbieżności ze słowem mama budzi jednak moją ogromną radochę i lecę w te pędy ilekroć usłyszę Niestety z powodu wiatrów nadmorskich czapkę nosimy prawie bez przerwy a i rajskiestopki od pewnego czasu. Także z mojego niegdyś zahartowanego synka robi sie chyba ciepła klucha no ale ja zmarźluch jestem i jak piszą, że dziecku o 1 warstwę więcej niż sobie to i tak nie sposób )))) Mopku, a Trójmiasto masz w planach??? Ale by było fajowo! Widziałam zdjęcia na zobaczcie - jak zwykle bombowe! Dlaczego tylko 1 zdjęcie Wiki??!!!??? My chcemy więcej naszej bliźniaczki!!!!!!! A teraz pytanko: moja mama upiera się przy róznych rzeczach typu jak wy byliście mali to jedliście to czy tamto. I dziś dała Młodemu kompot truskawkowy. I właściwie pomyślałam sobie - dlaczego nie? Bo te herbatki granulowane to przeciez muszą być bardziej niezdrowe niż ten cukier w kompocie, co? Powiedzcie, co właściwie można zarzucić kompotom , żwłaszcza rozcieńczanym wodą? Druga rzecz - koleżanka poradziła mi zamiast w/w herbatek soki Herbapolu do rozcieńczania. Co Wy na to? Kurczę i znów nie pamiętam więcej... aha - a mi nie wróżycie 2 chłopaka??? bo ja jestem prawie pewna - 99 proc że nie będzie to moja wymarzona córeczka ;-( Już takie mam szczęście hehe. i jeszcze jedno - musze to napisać: kasiku brak mi Twoich listów. Jeśli jednak chociaż podczytujesz napisz plizzzzzzzzzzzzzz np co u Waszej krowy i konia?? ;- ))) Dobrej nocki, jak najrzadziej przerywanej życze Wam i sobie Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 kompot, sygnaturka, synek...:) 25.10.04, 22:50 Wg mnie kompot to fajny pomysł, ale nie wiem jak te truskawki? Może narazie jabłko? Bardzo mi głupio za te ćwiczenia, ale musicie przyznać, że poza tym i tak sie udzielam i miejsce mam zasłużone Zreszta teraz mam mega sygnaturkę i przećwiczyłam ja tam gdzie trzeba!!!! Taaak, baaaaardzo chcę synka i w sumie moge niesmiało powiedzieć, że planuje założenie wątku PAŹDZIERNIK 2006 - ale jestem elastyczne, gdyby ktoś chciał w tych okolicach to mogę się nagiąć - no to co, kto planuje na wtedy????? Hmmm... jak rzuciłam hasło że chcę weekend z "Foremkami" to mąż odrazu zaproponował trójmiasto... ale w stolicy zaproponowano nam nocleg ))))))))))))))))))))))))))) No cóż, może jakiś inny weekend A to moja fajna sygnaturka: Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: mega sygnaturka, córeczka, kompocik 25.10.04, 23:09 Obejrzałam Basieńkę i aż zapiałam z zachwytu. Taka piękna dziewczyna, a tak daleko mieszka Może do Wrocławia też się wybierzecie? Dobra droga jest, autostrada, z noclegiem nie będzie problemu (po drodze wstąpicie po Monikę z córunią, żeby nam się chłopaki nie pozabijali o jedną płeć piękną ))). Jak ja bym chciała córeczkę! A tu mój mąż coś zaczął przebąkiwać, że taki drugi jak Mateuszek byłby fajny, hmm. I co tu począć? )) Ja bym też tak nieśmiało chciała w 2006, ale co będzie, czas pokaże. Kompot, jak ktoś ma ochotę i czas to chyba nie zaszkodzi, w końcu świeży, bez żadnych chemicznych dodatków. Tylko mam pytanie Mopku, czy można słodzić dziecku fruktozą (wydaje mi się, że to też cukier, hihi)? A propos "sztucznego" jedzenia. W Danii napotkałam zupy w proszku, np. brokuły i ziemniaki w proszku, marchew, kukurydza, coś tam, itp. U nas takich nie widziałam. Tak z ciekawości spytam, jest coś takiego na naszym rynku? No to teraz Wam życzę dobrej (czytaj: jak najmniej zarwanej) nocy. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 ajajaj... 25.10.04, 23:15 Ja, choć czyprynę mam ciemną, też nie wiedziałam, że można poćwiczyć gdzieś na boku... Za to mąż zrobił mi piękny wykład o html-u - no i chyba efekty są poniżej. W razie czego (ulubione powiedzonko moich dziewczynek) przepraszam. Mam dla Was pozdrowienia od Oli antkowej, która na chwilę zniknęła, ale obiecała, że niebawem wróci. Co do potomstwa - no cóż, chyba nie wystartuję, chociaż, gdyby nie: 1 - metraż mieszkania 2 - konieczność chodzenia do pracy (czyt. "kasa") zafundowałabym Mateuszkowi rodzeństwo. Jak pragnę podskoczyć!!! I chowała, by nam się druga "parka". A może do Wrocka Jesienią Mopeczku i inne Fajne Baby??? Pozdrawiamy - Kasia (pary zabrakło - cd. o postępach moze jutro) Odpowiedz Link Zgłoś
svistak Re: LUTY 2004 - część II 25.10.04, 23:11 Dziewczyny, jak długo należy oliwować dzieciaczka? Moze już dość? s. Odpowiedz Link Zgłoś
bognarek4 Re: LUTY 2004 - część II 25.10.04, 23:25 Skonczyłam jak moja mała miała miesiac. To bardzo nudne zajęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika tak ogólnie 25.10.04, 23:54 To fakt Kasikowa krowa i konik też mi chodzą po głowiei bardzo martwię się co z nią, dlaczego nie pisze, mam nadzieję że to tylko banalne powody typu zepsuty sprzęt itp Atko dołaczam się do peanów na Twoją cześć jak zwykle statystyka jak się patrzy, dziękujemy, dziękujemy za uporządkowanie U mnie tendencja wzrostowa czyli nie jest źle chociaż ostatnio każdy list to chwilka zarwanej nocy,(praca niestety- c'est la vie) ale nałóg ma swoje prawa Też jestem ciekawa która z nas pierwsza będzie się cieszyć fasolką w brzuszku, no to może faktycznie Joasia ?????? Mi jest w sumie wszystko jedno czy następny będzie chłopiec czy też dziewuszka, do połowy ciązy byłam pewna że Dominika bedzie chłopcem i nie chcialam uwierzyć lekarzowi podczas usg, później wypominał po porodzie " A widzi pani miałem rację że to będzie dziewczynka" Ale teraz nie zamieniłabym córci na 20 chłopaków (nawet takich wspaniałych jak lutowi mężczyźni Zobaczymy co przyniesie przyszłość Morsku powodzenia w piekarni, szkoda że mieszkamy tak daleko i nie możemy posmakować Twoich specjałów. Asiu też bardzo się cieszę że z przyszła bratową i jej dzieciątkiem wszystko w porządku, a z umiejętnościami Natalki nie bądz taka skromna przecież wszystkie wiemy że to nasza forumowa zdolniacha Baśka z kubkiem mnie zastrzeliła, oniemialam ze zdumienia, muszę szybko nauczyć Dominikę pic chociaż z niekapka bo kiedy sie wreszcie spotkamy i wyciągnę butelkę aventu ze smokiem dla mojej córci to Basia pęknie ze śmiechu i nie będzie się chciala zadawać z takim bobasem A myśmy cały weekend swiętowali tzn mieliśmy gości w piątek, w sobotę a w niedzielę sami pojechaliśmy do teściowej na urodzinki. Za każdym razem byli to znajomi z dzieciaczkami nieco starszymi niż Dominika ale towarzystwo baaardzo się jej podobało, śmiala się, "skakała", nawet walczyla o swoje zabawki które jej wyrywali Zabawnie to wszystko wyglądało, oj córcia nam rosnie na kontaktową osóbkę Jeżeli chodzi o zaklinacza dzieci to kiedyś juz na tym forum pytalam czy któś oglądał a le jakoś nie bylo odzewu, mam coraz więcej wątpliwości dotyczących tego programu i stosowanych tam metod, ale o tym jeszcze napiszę, bo teraz musze opuścić Operę i wracać do Archicada Jeszcze spóźnone życzenia dla Jasia - naszej wschodzącej gwiazdy telewizyjnej i dzisiejszego Mateuszka Dziękujemy za zaproszenie do Wrocka, moi rodzice mieszkają w Kedzierzynie a stamtąd to juz dwa kroki A Warszawa bedzie w weekend chyba bardzo oblegana bo moj męzulo też sie tam wybiera w piątek, na jakieś targi z klientem, początkowo mialam nadzieję ze się z nim zabiore ale muszę być w piatek u rodzicow więc.. nie tym razem. Dobranoc pchły na noc Monika Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: takie tam... 25.10.04, 23:52 W końcu mąż pozwolił mi trochę popisac W weekend było tak ładnie, że całe dnie spędziliśmy na powietrzu. Na szczęście moja babcia ma ogródek, las też blisko. Natalka "brykała" w liściach Pospacerowaliśmy po lesie. W domu mojej Mamy chciała pobawic się z kotkami, ale one przed Nią uciekały. Ciekawe dlaczego Przez chwilkę udało Jej się tylko dorwac Łatkę i cała szczęśliwa, piszcząc głaskała ją przy okazji wyrywając trochę sierści Na szczęście nie dużo i kotka nawet nie miała pretensji Przez te trzy dni to obie kotki widząc raczkującą Natalkę w dużym pokoju wogóle do niego nie wchodziły. A nasza córeńka była bardzo niepocieszona. Kąpała się w dużej wannie, więc była cała w skowronkach Niestety przez ząbkowanie śpi bardzo niespokojnie więc i ja nie spałam. A właśnie. Bardzo podobał Jej się widok z balkonu (9 piętro) ) Ja też tym pobytem byłam zadowolona, bo w końcu byliśmy tylko we trójkę, jak prawdziwa rodzina a do tego miałam normalną kuchnię ) Coraz bardziej mi brakuje takiej niezależności. Chciałabym w końcu nie tłumacząc się jak wychodzę, gdzie, kiedy wrócę. Chcę w końcu móc we własnym domu robic to na co mam ochotę. Smutno mi buuuuuuuu A w weekend było tak fajnie. Cieszę się, że Malwinka zdrowa Natalka też gryzie Moniś, fajnie że macie w piekarni taki stary piec i maszynkę do wycinania bułek. To wszystko tworzy wspaniały klimat Tez czytałam w "Mamo to ja" o imionach. Biedne dzieciaczki. Ci rodzice chyba nie myślą. Ja też czesto słysze, że jak byłam w wieku Natalki to jadłam lub piłam to czy tamto, ale nie od Mamy (nie chce się wtracac) tylko od Babci. O kompocie nie myślałam, ale jeśli miałabym go teraz dac, to tak jak Marta z jabłek. Też bym chciała drugie dziecko w 2006, ale nie wiem czy wogóle się zdecyduje mieszkając u teściów (( Nie widziałam w naszych sklepach ziemniaków, brokuł itp. w proszku. Nigdy nie zwracałam na to uwagi. Kajka, pozdrów Olę i Antosia. Przesyłamy całuski Niech szybko do nas wracają. Jeśli chodzi o smarowanie oliwką, to zamierzam to robic jeszcze długo. Ta nasza woda tak wysusza skórę. Rituś jestem pewna, ze Radzio lada chwila powie mama Jeszcze chciałam coś napisac, ale nie pamiętam Dobrej, spokojnej nocki Buziaczki Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Zaklinaczka - przepraszam.... 26.10.04, 07:43 Wstyd mi bardzo, bo obiecałam streszczenie zaklinaczki - włączam video a tu nagrane coś co zdecydowanie nie jest zaklinaczką Była pomyłka w programie- podali inna porę(((.. Jak nastawiałam to nawet sie zdziwiłam, że o innej godzinie, ale akurat wyjezdzaliśmy już do babci i nie sprawdzilam w telegazecie: ( Także przepraszam was bardzoi w ramach małej rekompensaty link z "niemowlęcia" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=16966308&v=2&s=0 Pozdrawiam. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Rady Mopka, dzieci, jedzonko, siedzenie 26.10.04, 08:28 Aniu-natder, a mi nie wróżysz drugiego dzidziusia????? BUUUUUUUUUUUUUUUUUUU A ja bym chciała mieć jeszcze dziewczynkę I też nieśmiało myślę o roku 2006, ewentualnie 2007 No ale na to jeszcze będzie miała wpływ nasza sytuacja finansowa... No i bardzo sie Aniu cieszę, że z Malwinka już dobrze Morsku, już Ci mówiłam, ze bardzo żałuję, że nie mogę wybrać się do waszej piekarni... Życze powodzenia i trzymam kciuki No a gdzie ta nowa mama z Lublina?? Pojawiła sie i znikneła(((( Muszę koniecznie się z wami podzielić efektami zastosowania rad naszej nieocenionej Pani Doktor))) Za radą Marty postanowiłam oduczyć Kubusia nocnego jedzonka i udało się!!!!!! ))))))) Nie sądziłam, że tak łatwo nam to pójdzie Szczerze mówiąc jak pisała, że wystarczy dwie noce nie bardzo wierzyłam, że tak będzie.. A on jednej nocy dostał tylko wodę. Trochę się obwiałam jak będzie spał, ale nie było problemu - obudził się dwa razy - wypił troszkę wody i usnął Mineło już 10 dni, a on nie domaga sie jedzonka i mam za sobą 2 przespane noce!!!! Pierwszy raz od porodu))) Teraz śpi niespokojnie, ale to wina ząbków.. Niniejszym potwierdzamy słuszność poglądów Mopka)) A teraz muszę przeanalizować Kubusia jadłospis, bo widziałam, że znowu Marta troszkę o jedzeniu napisała A on ma chyba troche mało urozmaicone jedzonko.. - kaszka, mleko, owoce z chrupkami jako deser, soczki i zupki.. Aha i chciałam wam sprzedać mój patent na zachęcenie maluszka do zupek. Jak już nie raz pisalam Kubuś niechętnie jadł zupki. A teraz wciąga bez problemu sredni 180 ml gestej zupy. Więc po pierwsze gotuje mu je na mięsie - wiem, wiem - piszą że do pierwszego roku z mięsem a nie na mięsie.. Ale już 3 tyg tak robię i nie widzę efektów ubocznych. A po drugie - mały dostaje chrupkę w łapkę i jedząc zupkę od czasu do czasu przegryza sobie chrupę kukurydzianą Kompociku na razie nie pijemy No i mam jeszcze jedną watliwość, którą mam nadzieje pomożecie mi rozwiać.. Kubus generalnie nie siada. Ale na specerze jak poprawiałam go w wózku próbował sie dzwignąć - jak podałam mu ręce, podciągnął się i usiadł. Ale miał zadowoloną minę - wreszcie wszystko widział, krzyczał za psami i gaworzył I pierwszy raz nie nudził go spacer. W związku z tym zastanawiam sie, czy nie pomagać mu usiąśc w wózku. Z jednej strony w mądrych książkach mówią, żeby nie sadzać, ale z drugiej ma już w końcu prawie 8 m-cy i chyba mu nie zaszkodzę tym jak pomogę mu usiąść?????? Poradzcie mi proszę co robić???? Uff, ale się rozpisałam. Życzę miłego dnia Ania od Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Morską 26.10.04, 12:14 ... ulicą dziś jechałam i cały czas myślałam o naszym Morsku. A że ulica ta jest baaaardzooo dłuuuuuuuugaaaaaaa, więc pewnie rankiem Monika miała nie lada czkawkę. Oliwkowanie - nie oliwkuję Tosi, ale kąpię ją w płynie do kąpieli z oliwką (Nivea) i jest OK, chociaż i tak pudruję jej fałdki, których ma niemało i które lubią sie odparzać. Dzisiejsza noc należy do udanych. Tzn. Malutka spała do 1.30 w łóżeczku, po czym i tak wylądowała w moim łóżku (słomianą wdową jestem do soboty). Ale nie ciągnęła cyca, a tylko przytulała się. Fryzurę swoją okażę. tylko nie nastawiajcie się na nic wielkiego. Włosy z lewej strony są dłuższe, z obydwu - pocieniowane, co daje efekt kontrolowanego nieładu, luzu i większej objętości. No i są ciemne. Pozdrawiam - po raz pierwzy piszę z biura, choć nie po raz pierwszy od porodu tutaj jestem. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
margoja jestem w pracy, ale ciiiiiichooooooooo........ 26.10.04, 12:21 no, tabuny studentów wyszły, a ja robie to co niedozwolone. nic nie czytałam nic nie wiem ((((((nie jestem na bieżaco, i w ogóle dół(( No ale muszę sie Wam pochwalić ,ze antek sam siada!!!raczkuje i siada, bardzo sie cieszę!!!a teraz z moja mama siedzi (i nie tylko siedzi na razie, moze w nocy cos przeczytam, pozdrawim wszystki, które mnie pamietaja)) Z postami jestem w poprzedniej setce no cóżżż, coś za coś Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Morska, czapka, oliwkowanie, chrupka 26.10.04, 14:12 Iska, jakbyś się dobrze rozglądała jadąc dziś Morską, to pewnie byś dostrzegła jak sobie nią spacerkuję do Tesco)) Co do czapki, to podobnie jak Matylda - nie mam odwagi nie zakładać w tym naszym wietrznym klimacie... Oliwką nigdy nie smarowałam. Przez pierwszy miesiąc używałam płynu do kapieli z oliwką Nivea, a potem zwykły. Po kąpieli smarujemy się mleczkiem Nivea. I cyba jeszcze długo będziemy to praktykować, bo...tatuś lubi ten zapach)) A dziś Wika po raz pierwszy dostała chrupkę kukurydzianą i wyglądała na zadowoloną Na razie tyle, bo dzwoniła teściowa, że zaraz wpadnie... Odpowiedz Link Zgłoś
k2bzyk Re: takie tam...teściowa,oliwienie itp 26.10.04, 22:23 Muszę się wam pożalić.Wczoraj niespodziewanie zrobiła nam wizytację teściwa.Strasznie się zdziwiłam przyjechała bez zapowiedzi a mieszka 50 km od nas.Oczywiście zaczeło się poucznie,że Mati niedożywiony,żę powinien zjadać 220ml,że nie powinnam mu dawać brukselki,zielonego groszku w zupce,że powinien mieć chusteczkę pod szyją,że nie można go łachotać pod paszkami,że nie powiniem sie przewalać po brudnym dywanie itp.Niani też się dostało.Oczywiście poszła do pediatry i przyniosła jakieś bzdurne ulotki(ciekawe co sobie pani pediatra pomyślała,zwłaszcza,że wie że jestem lekarzem).Oczywiście stwierdziła,że musi częściej przyjeżdzać i nas kontrolować.Mało się nie zagotowałam,jestem lekarzem i co nieco wiem no i najważniejsze to ja jestem matką i wiem co jest najlepsze dla mojego synka.To nie kaczka,której można przybić nogi i wlać na siłe cały garnek jedzenia,jak Mateuszowi wciśnie się za dużo to od razu wymiotuje.Jak mi tak jęczała to poczułam się jak wyrodna matka,a chyba tak nie jest. Co do oliwienia,to mamy twardą wodę i smaruję Matiego co drugi dzień.Uwielbiam jak ma taką milutką skórkę. Mam prośbę by w jednym miejscu zrobić listę na której byłyby nic,miasto,imiona mam i ich dzieci oraz daty urodzenia lutowych pociech.Takie zestawienie przydałoby sie mi i wszystkim nowym mamom,które dopiero dołączą do nas.Chciałabym też składać naszym lutowym bobasom życzenia na bieżąco. buziaki-Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaamati Jejku ale ten wątek galopuje!!!!!!! 26.10.04, 14:55 Witam wszystkie mamusie i dzieciaczki lutowe oczywiście.Chyba z moją organizacją nie jest najlepiej bi nie nadążam.No i teraz też sobie nie popisze bo mnie Mati zaczął wzywać ACH.Postaram sie napisać cos wieczorem.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika ładne kwiatki, ale czy nie trujące? 26.10.04, 16:48 Dziewczyny mam pytanie jak w temacie. Czy orientujecie się które kwiatki są szkodliwe dla maluchów? Zaczynamy zabawę w zwiedzanie mieszkania, niektóre kwiatki stoją na podłodze, z niektóych chciał, nie chciał lecą liście i nie wiem co robić, wywalać czy zostawić, bo obawiam się, że wszystkiego nie uda mi się upilnować Może nasza Naczelna Kwiaciarka dysponuje jakimiś informacjami, może Wy już czegoś na ten temat szukałyście. Dodam tylko, że posiadam kwiatki następujące: fikus Beniamina, szeflera, hibiscus, palma, coś na podobieństwo hoi, aloes (ten to chyba nie trujący, nie? ). Pozostaję w pełnym napięcia oczekiwaniu na werdykty i wracam do "małego turysty". Pozdrowienia dla wszystkich i najcieplejsze życzenia dla Kuby synusia svistaka Aga Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Jesienne czary 26.10.04, 16:41 Poszłam po Gabę do szkoły i okazało się, że dzieci są na boisku. Szłam wzdłuż ogrodzenia ścieżynką obsadzoną drzewami, z których spadały liście jak w dziecinnej czytance mieniąc się w słońcu wszystkimi kolorami. Zza krzaków ujrzałam gromadkę roześmianych dzieci grających w zbijaka. I czary jakieś stały się nagle, bo wbrew wszelkiej oczywistości poczułam, że mam znowu kilka lat i z boiska zeszłam tylko po piłkę. Wyszłam z krzaków i w oczach musiałam mieć coś dziwnego, bo Pani bez słowa uśmiechnęła się do mnie i skinieniem głowy zaprosiła do gry.... Jednym ruchem, jednocześnie cudownie automatycznym i zupełnie zapomnianym, rzuciłam plecak i kurtkę pod kosz i poszłam.... A potem tą samą ścieżynką wracałyśmy obie, spocone i zdyszane, trzymając się za ręce. Kupiłyśmy wielką siatkę maleńkich klementynek, których bezczelny oranż zakłóca nobliwą dostojność miski śliwek.... Mandarynki i pomarańcze... Pomarańcze i mandarynki... Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Konsultacja neurologiczna a przeczucia matki..... 26.10.04, 18:21 Byłam dziś na wizycie kontrolnej u gina. Jako że miał trochę poślizg, postanowiłam z dyżurującym pediatrą skonsultować kwestię pomocy Kubusiowi przy siadaniu, o jakiej pisałam dziś rano.. No i wysłała mnie do neurologa(((( A ja wiem, ze Kubusiowi nic nie jest - nie siada, za to robi wiele innych rzeczy. Z jednej strony nie wydaje mi sie, żeby potrzebny był nam neurolog, a z drugiej - może dla świętego spokoju pojachac do niego... A jutro chyba zadzwonie do Kubusiowej Pani Doktor (dziś jej niestety nie było- ma urlop(( Miłego wieczorku. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Mega szybko... 26.10.04, 19:18 Aniutku, idż do tego neurologa bo Oskiemu nic nie jest i myślę, że nie jest celem tej wizyty zaprzeczenie tego faktu )))) Neurolog oceni jesgo rozwój i po prostu powie Ci, czy na jego etapie sadzanie go jest jeszcze nie wskazane czy wręcz na odwrót. U nas tak było - pani neurolog w pewnym momencie też mówiła, żeby jeszcze nie sadzać, a potem żeby już można - dodam, że Szymon ma 9m-cy a jeszcze też nie siedzi solidnie nie mówiąc o siadaniu. Pewnie tylko w tym celu Was pani dr skierowała do neurologa. Pozdrawiam, G. Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Konsultacja neurologiczna a przeczucia matki. 26.10.04, 21:44 znowu szybciutko wybaczcie mam mało czasu ale wystarczająco aby złożyć życzenia solenizantom i przede wszystkim spóźnione dla JASIA!!!!! co do neurologa ja już to przerabiałam i Wam napisałam zdaj sie na sowje przeczucia co do rozwoju mi jeden przepisał leki na wspomożenie rozwoju a drugi - byyłam wczoraj powiedział właśnie tak - że lek jest bezpieczny i na pewno dziecku nie zaszkodzi ale jeśli ja jako matka uważam ze z dzieckiem wszystko ok i wszytsko w odpwoiednim czasie nie muszę podawać tego leku ale jeśli sama zauważe jakieś nieprawidłowości to wtedy mam podawać miłych snów papa Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Trusia ;))))))))))))))))))))))) 26.10.04, 23:05 Hi hi hi Właśnie przeczytałam Twój post. Dopiero teraz bo dziwnym trafem był gdzieś na poprzedniej stronie . No to ja myślę, że mi tę Trusię zarejestrują ha ha ha! Czy z długością rzęs to tak jak z blondynkami? Ściskam Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: Jesienne czary 26.10.04, 21:02 Jak ładnie... Szczęśliwi, którzy potrafią całą swoją istotą być w chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
iska_moniska Z innej beczki 26.10.04, 22:23 Jutro rano, jadac Morska, bede wypatrywac naszego Morska, choc slaba mam nadzieje na spotkanie jej (jechac bede ok.8 rano, a to nie jest dobra pora na spacery z dzieckiem). Ja tez przezylam dzis chwile zachwytu jesienia i powrocilam wspomnieniami do dziecinstwa, gdy chodzilam w tunelu z drzew, ktorych korony mienily sie wszystkimi kolorami jesieni. To chyba taki dzien dzisiaj. Tyle, ze w tej chwili za groma nie moge sobie przypomniec w jakim to tunelu dzis bylam... starosc nie radosc? Dobrze ze pamietam te szczesliwe chwile z dziecinstwa... Tosia sama zasnela dzis w lozeczku, tra la la la. Moze to poczatek dobrej roboty. Ale dzis mala miala wysmienity humor. Wrecz tryskala radoscia, smiejac sie od ucha do ucha (dobrze ze je ma, bo inaczej smialaby sie dookola glowy). Poza tym zajadala sie dzis zupa ogorkowa wykonana przez babcie oraz kisielkiem jablkowym mamusinej roboty. Acha - Morsku, czy Ty przypadkiem nie wiesz xczy w domu tpwarowym Chylonia sa sklepy z ubraniami (konkretnie kombinezonami) dla naszych pociech. Podlamalam sie dzis w tzw. hurtowni, gdzie kombinezony zimowe, niespecjalnej urody, kosztowaly od 120 do 200 zlotych. Kurcze znajac Toske, to taki kombinezon wystarczy jej do stycznia. A co potem??? A mam cisnienie na kupno, bo wybieramy sie na dlugiu spacer 1 listopada, po kilku okolicznych miejscowosciach, a co za tym idzie i cmentarzach. No i nie chcialabym zeby mala zmarzla. Pozdrawiamy wieczorowa pora. Monika ze spiaca smacznie Tosienka PS. Moze pokusimy sie o statystyke dot. zawodow maszych mezow. Zglaszam sie jako pierwsza - moj maz to informatyk (z tego co zdazylam zauwazyc - nie jedyny w tym gronie ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
k2bzyk Re: Z innej beczki-zawody naszych menów 26.10.04, 22:36 Mój jest mężczyzną od serca czyli w prostym tłumaczeniu lekarzem tak jak ja. Ubawił mnie mój mały,śpi na boczku trzymająć się rączką brzegu poręczy łóżeczka,głową w jednym kącie o nogami w drugim. Kasia <a href="lilypie.com/baby1/050225/3/5/1/+0wiek Mateuszka</a> Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: Z innej beczki-zawody naszych menów 26.10.04, 22:53 To znowu ja, ale tylko na chwilkę Maksio już śpi (szybki jest co?) Mój niemąż też informatyk hi hi hi )). Bzyku, teściową się nie przejmuj, poprostu ten typ tak ma i wiele jest nas cierpiących z tego powodu, a wyrodną matką nie jesteś, niekt nie zna lepiej Twojego synka niż Ty sama. Więc uszy do góry. A lista o której piszesz już dawno powstała forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=16704709&wv.x=2&a=16706617. Maksiola nie oliwkuję, bo nie mogłam znaleźć oliwki, na którą nie byłby uczulony, kąpię go w kremowym płynie Nivea i ma gładką i milusią skórkę. I oczywiście życzonka dla solenizantów i spóźnione, ale szczere dla naszego roczniaka Jasieńka, duuuuuuuuuużo uśmiechu, pociechy z rodziców i uściski od MAskia i mamy Na razie kończę buziaczki dla maluszków papa Ania P.S. znowu nie załapałam się do statystyk, chyba za często czytam wątek, a zbyt rzadko piszę i cały czas wydaje mi się, że jest odwrotnie Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re:Do Bzyka 26.10.04, 22:57 Coś mi nie wyszło z tym linkiem, ale list jest w drugim pościku na lutym 2004 II Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Lista 26.10.04, 23:00 O ile się nie mylę to lista jest raczej tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=16704709&a=16914049 Nitka wiek Jagódki Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: Jesienne czary i do Mopka 26.10.04, 22:34 Atko taki piękny Twój poscik, że aż sama zamyśliłam się nad przyszłością. Wyobraziłam sobie, że mały ma już 7-8 latek i tarzamy się w liściach i zbieramy kasztany.......... ach jak pięknie.... A w rzeczywistości mały śpi, co godzinkę się budzi i wystarzczy, że wezmę go na ręce i już śpi i tak jest od 3 tygodni, dopóki nie położe się obok niego. Potem co godzinkę się wierci, ale wystarczy, że położę na nim rękę i zaraz jest spokojny. On tak przesypia całe nocki, aj niestety nie. Mały do dzisiaj przespał 3 noce całe, od 8 miesięcy. Kiedy on przestanie się budzić? Mopku mam pytanko, nasza lekarka zapisała Maksowi syrop ambrosol w dawce 2x5ml, ulotka jednak informuje, że można go podawać dzieciom powyżej roku, farmaceutka w aptece, też była zdziwiona, że mu to przepisali. Czy on nie jest za mały na ten lek? A z fajnych rzeczy, dzisiaj zauważyłam, że kiedy mówię małemu "nie wolno", on na mnie spogląda kręci głową i mówi nie, nie, chociaż w jego wydaniu brzmi bardziej na ńe,ńe, zabawnie to wygląda. Oj krzyczy, kończę papapa Ania i Maksiński Odpowiedz Link Zgłoś