nitkanitka Mikołaje, reastauracje, pomówienia :), choroby :( 22.11.04, 10:14 Hej, Dziewczyny oświećcie mnie. Ja kupiłam w H&M Jadze taki komplet - wydawało mi się, że to pidżama ze "szlafmycą" czy jak to się tam pisze - strój jak mikołaja... Czy są tam jeszcze jakieś inne ubranka tego typu czy Jagoda śpi w stroju mikołaja zamiast w pidżamce , hihihi ? Dla zainteresowanych Warszawianek przesyłam restauracje przyjazne dzieciom: miasta.gazeta.pl/warszawa/8,45628,1680351.html Mam nadzieję, że wyjście na obiad nie będzie Wam straszne . Monika i inne przyjazne kobitki! Ja czasami, podczytuję co się dzieje na innych forach, ale jestem wierna temu jedynemu i najlepszemu ! Jak już kiedyś pisałam jestem niebezpiecznie uzależniona... Co prawda dziecko nie chodzi kilku godzin z kupą bo mama czyta, ale i tak uważam, że przesadzam z przesiadywaniem tutaj. A czemu nie pisuję częściej? Po prostu mam wrażenie, że nie mam nic mądrego do napisania, więc poco mam to forum zaśmiecać swoimi nic nie wonoszącymi postami ? Jaga chora, znowu katar, ale tym razem też okropny kaszel. Jutro mamy wizytę u lekarza i mam nadzieję, że to nie oskrzela bo trzeba będzie silniejsze leki dać no i nie pojedziemy do Krakówka . Najgorsze, że ten katar jest obrzydliwy i Mała się okrutnie męczy... Taki lajf, taki lajf! Mam jeszcze prośbę do dziewczyn z Wrocławia, czy możecie mi podać baseny na których są zajęcia dla Maluchów? Znajoma z Wrocka prosiła . Z góry, dołu i środka dziekuję . Nitka PS. Coś na dorby początek dnia: Spotyka Jasio starą nauczycielkę z liceum po latach - No co u ciebie słychac Jasiu, co porabiasz? - A wie Pani, chemię wykładam. - Nie możliwe, a gdzie Jasiu? - W "Biedronce". Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 To chyba pogoda... 22.11.04, 10:54 Straszne zaległości mi się zrobiły, czytam, czytam i myslę, że to obniżenie nastrojów to zdecydowanie wpływ pogody. U mnie na szczęście nie działa, a to z powodu bardzo udanego weekendu (kolejnego , miałam najazd rodzinny, ale od początku! Byliśmy na imieninach mojego brata - facet, kawaler 27 lat i słuchajcie było przygotowane manu dlk Baśki!!! No strasznie mnie tym ujął - dwa soczki Gerbera do wyboru i banan Potem rodzice, przyjechali do nas i zostali do niedzieli. Tata "nacieszał" się wnuczką, a my z mamą buszowałyśmy po sklepach Mąż z czystym sumieniem buszował po giełdzie elektronicznej - wszyscy zadowoleni Bzyczku! Twój post zmroził mi krew w żyłach!!! Dobrze, że jesteście całe! ja juz dawno mam zimowe opony, bo mój mąż ma fioła na tym punkcie i jak nie mam czasu to sam jedzie i mi zmienia, w tym roku trzeba było kupić, bo nowe autko i nie miałam w tym rozmiarze, więc i tak bym sama nie zmieniła, bo sie kompletne nie znam na tym i nie wiem co wybrać Bardzo mnie zmartwiłychorowitki! Nawet Baśka z wrażenia obudziła się dzisiaj z firanka pod nosem, ale na szczęście nic się z tego (tfu, tfu..) nie wylkluło! Właśnie usiadłam przed kompem i będę zbierać info o fotelikach samochodowych, bo my ciągle w pierwszym i juz kiepsko. Jak ktoś ma ciekawe rady, spostrzeżenia to bardzo proszę!!!! Małgosiu(Malwes)! Wsłałam do Ciebie zdjęcia, może już doszły? A od Ciebie nic nie dostałam - nadal! Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: To chyba pogoda... 22.11.04, 13:39 Hej kobietki kochane, dzięki Wam sereczne za wszystkie fotki, teraz jak mam doła to sobie pocztę otwieram i oglądam te piękne buźki i albo jest mi od razu lepiej albo się wnerwiam że nas tam nie było Dzieciaczki kochane nie chorujcie bardzo Was proszę przecież Malwinka "wyrobiła normę" za wszystkie lutowe dzieciaczki. A mamusie uprasza się o zluzowanie więc tJoasiu bez żadnych takich za przeproszeniem, głupot Łykend był smutny, wichura w zeszłym tygodniu spowodowała wiele awarii energetycznych i mój biedny mąż wracał do domu na 3-4 godziny żeby się przespać i wracał do pracy (( Nie cierpię tych sobót i niedziel kiedy go nie ma (( Z milszych tematów - Malwina dostanie na gwiazdkę jakieś jeździdło albo bujak, dla Natalki chcę kupić (uuups, zamówić u Mikołaja) domek dla lalek ale marzy mi się drewniany, dziewczyny może któraś widziała coś takiego? Podoba mi się domek lego ale kosztuje aż 350 PLN (( Nie wiem tylko co zrobimy z choinką, jest duża a Malwina uwielbia kabelki więc nie mam pojęcia co ze światełkami, mąż się śmieje, że w tym roku będziemy musieli ogrodzić choinkę drutem kolczastym i to najlepiej pod napięciem )) Edytko - Malwina przez dłuższy czas też odmawiała przyjmowania czegoś do zjedzenia poza cycem, a odkąd dostała Zyrtec na nawracające infekcje - STAŁ SIĘ CUD. Ona nie je - tylko dosłownie zżera wszystko co podstawi się jej pod nos, czasem również drze się okropnie gdy widzi jak szykuję jej jedzenie. Wiem że to nie jest najlepsza metoda ale może coś podobnego w działaniu "ruszyłoby" choć troszkę apetyt? Co do spania, Beatko, padam na kolana, o dzięki Ci za opis Szymonowego usypiania! U nas identycznie, mała fatalnie śpi w dzień i jeszcze gorzej w nocy, zęby wklaściwie już się wykluły więc nie wiem co to jest? Oglądam sobie "Zaklinaczkę" i wszystko tam jest pięknie, tylko niech mi ktoś powie: jak przed snem wyciszyć ruchliwego 9-cio miesięczniaka? Czytanie książeczek odpada - są gryzione i rzucane o podłogę; kąpiel - super dopóki mała jest w wannie potem ryk bo chciałaby się chyba całą noc moczyć; wspólne leżenie - o to jest dopiero fajne, przewraca się z brzucha na plecy, z pleców na brzuch, klęka, stęka, jęczy, próbuje dosięgnąć parapetu i ściągnąć wszystko co na nim stoi, liże ścianę, próbuje mańdrować przy kaloryferze itd. Metoda gestapowska kończy się rozpaczliwym szlochem i niestety - gorączką. Może niech ktoś wymyśli jakąś nową metodę bo u nas żadna się nie sprawdza Ja też od jakiegoś czasu nastrój mam podły i jeszcze ten Pawłowski... Strasznie mnie to ruszyło, moja wychowawczyni z liceum mieszka 2 klatki dalej, ma cudną 8- letnią Zuzię, zawsze była okazem zdrowia i urody (jest po A.W.F.) i od roku walczy z rakiem właśnie... Muszę kończyć bo Malwinie znudziło się wyrzucanie ubrań z komody Trzymajcie się cieplutko babeczki, serdecznie pozdrawiamy wszystkie maluszki i mocne całuski dla kolejnych jubilatów. Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: To chyba pogoda...i inne 22.11.04, 21:29 Mopku, zazdroszczę Ci udanych weekendów U nas może nie czarna, ale szara seria samochodowa. Najpierw w zeszłym tygodniu siostra miała stłuczkę, w tę sobotę zablokował jej się na amen alarm w samochodzie mamy, a wczoraj ja wyładowałam sobie akumulator pod centrum handlowym, bo nie zadziałała sygnalizacja włączonych świateł. Uff, dobrze, że nie mamy więcej samochodów )) A, jak dojdziesz do jakichś konstruktywnych wniosków w kwestii fotelików (np. modele), to daj znać, proszę, bo ja jestem dokładnie na tym samym etapie, przeprowadziłam już nawet małą sondę "gadulcową" wśród dziewczyn (dziękuję i obejrzałam kilka modeli. Okazuje się, że fotelik : - powinien być odpowiednio szeroki (w przypadku dużych dzieci, takich jak nasze )) ) - powinien być wyposażony we własne pasy (koniecznie) - dobrze, jeśli ma regulację położenia, żeby dziecko mogło trochę bardziej leżeć jeśli zaśnie (takie coś spotyka się głównie w fotelikach 9-18kg) - teraz foteliki "nowej generacji" mają dość wysokie boki, zarówno na wysokości pupy, jak i głowy. Dla mnie problem w fotelikach, które oglądałam jest taki, że te boki są za długie, i Mateusz siedzi ze skulonymi ramionami Może się czepiam, wiem, że teraz zima i dzieci są grubo ubierane, ale jak ten fotelik ma wystarczyć dziecku do 4! lat, to ja naprawdę sobie nie wyobrażam ) Więc teraz szukam takiego, który miałby krótsze boki u góry, tylko na wysokości główki. W grę może wchodzić Renolux, ale muszę go najpierw zobaczyć na żywo. Bzyku, strasznie się cieszę, że nic Wam się nie stało. Od kilku tygodni dookoła widzę mnóstwo wypadków, aż się wierzyć nie che. Pozdrawiam Martwią mnie również coraz to nowe informacje o kolejnych Lutowiątkach cierpiących z powodu chorób lub zębów. Czyżby kolejna seria? (tfu, na psa urok) W każdym razie walczcie, my trzymamy za Was kciuki. No i to tyle na razie. Niech nasze dobre myśli odgonią od Was wszystkie smutki )) Luna_tika i Mati z pięcioma zębami i szóstym w drodze Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Rożne sprawy 22.11.04, 23:00 Cieszę sie ze u Aś już lepiej i życzę duuuużo zdrowia Szymonkowi, oby choroba sztbciutko minęła Aniu, Dominika rówine ciężko usypia jak Malwinka, a każdy odcinek Zaklinaczki wywołuje u mnie coraz większe kompleksy, nie cierpię tego programu ale oglądam bo może kiedyś trafi na takie dziecko które nie będzie potrafiła zaczarować i moja zazdrość o spokój innych rodziców będze mniejsza A w wózku (Beatko) Dominika też śpi ale w ciągu dnia bo wtedy drzemka trwa 2 godz, a w łóżeczku max 30min Gwiazdor, tez brzmi dla mnie dziwnie, u nas Mikołaj był 6 grudnia, a w Boże narodzenie była Gwiazdka a prezenty przynosił Aniolek Niteczko, jak możesz myśleć pewnie że nikogo nie zainteresują Twoje sprawy, ależ MNIE bardzo, bardzo.... naprawdę interesuje mnie że Asia zmaga się z lękami, że Gosia musi "walczyć' o swoje biurko w pracy, że Margoja się przeprowadza, ze Monika otwiera piekarnię, że Ola nie ma kiedy odespać studiów ...itp itd, wszystkie te informacje mnie naprawdę ciekawią. Kiedy to napisałaś zdałam sobie sprawę że tez Was może zanudzam swoimi problemami, które bynajmniej nie można podłączyć pod wątek "luty 2004" ale póki nie bedziecie postulować o skasowanie moich postów, to będę pisac o różnych rzeczach...i już Dlatego Olu, kiedy będziesz miała czas to pisz, pisz, pisz.....jak najcześciejPrzecież wszystkie zaprzyjeźniłyśmy się tutaj bardzo Choroba Jagódki mnie naprawdę zmartwiła, bo po pierwsze Maleństwo się męczy, a po drugie czy NASZE spotkanie jeste nieaktualne??????????? NIEEE,a tak się cieszyłam, nie mogłam się doczekać soboty(((((BUUUUUUU Matra ale Basia zdrowa, tak?????? A teraz pomarudzę: - nie dostałam zdjęć od Marty, Oli,Moniki (z piekarni),a od Gosi tylko jedną serię Wiem że jesteście zagonione ale jakbyście akurat dysponowały odrobiną czasu to pliiiz podeślijcie mi kilka - Atko też nie widziałam Zosi, rozumiem Twój opór w umieszczaniu zdjęć bo sama jestem strachajdło i jak zauważyłaś Dominiki nie ma na zobaczcie, ale może wymieniłybyśmy się zdjęciami???? Chętnie popodziwiam rzekomo bujne włoski Zosieńki a pochwalę się moim łysolkiem Trzymajcie się cieplutko, wszystkim dużym i małym życzę zdrowia Monika Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Jak dobrze, że nie poszliśmy na spotkanie! 22.11.04, 14:47 Nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło! Te gabowe bóle brzucha to na szczęście nie był wyrostek, tylko jakiś wredny wirus grypy żołądkowej czy innej zarazy, która złożyła prawie połowę dzieci w jej klasie, a nawet dwoje dzieci wylądowało w szpitalu. Nasza lekarka twierdziła, że dzieci wyjątkowo źle to przechodzą w tym roku, ale dorośli jeszcze gorzej, więc dziękowałam losowi, że nie poszłyśmy na spotkanie i tym samym nie zaraziłyśmy lutowej braci. Trzęsłam się też o Zośkę, ale tfu tfu na psa urok na razie dzielnie się trzyma. Za to mnie zupełnie sponiewierało... Żeby nie ten obłędny ból brzucha i głowy, to może byłby to sposób na przedświąteczne zrzucenie paru kilo) ale nikomu nie polecam, bo myślałam, że ducha wyzionę i po raz pierwszy w życiu wezwę do siebie pogotowie. Ale wczoraj wieczorem podjadłam parę łyżek zosinej kaszki ryżowej i mój organizm poradził sobie z tym wyrafinowanym daniem, więc myślę, że idzie ku lepszemu ) Tak więc łączę się w bólu z wszystkimi choraskami we wszelkim wieku i życzę rychłego powrotu do formy. Zdjęcia Zośki, rzeczywiście usunęłam z „Zobaczcie”. Mam straszne opory, nie do końca bezpodstawne, zdjęcia z założenia umieściłam czasowo, ale straszliwie „umilona” paroma słowami natentychmiast wysyłam Ci je, Moniko, na maila i odtąd tak będę robić, jeśli nie masz nic przeciwko. Ze zdjęć ze spotkania dostałam tylko od Malwes jednego pustaczka i I serię. Ale wiem skądinąd, że mam walniętą skrzynkę, bo w ogóle nic nie dochodzi i pisałam nawet w tej sprawie do postmastera , ale póki co zero odzewu. Jak tak dalej pójdzie, to będę sobie musiała założyć drugą (. Jak już będę wiedziała co i jak , to się niewątpliwie upomnę o resztę! Na prezenty nie mam pomysłu, za to choinkę po prostu w tym roku będziemy mieć dużo mniejszą, w donicy (stabilność + działka znajomych), a zasieki robimy z dwóch ciężkich foteli ) Nieco rozczarowanej Gabie, która lubi mieć „do sufitu” pokazaliśmy zdjęcia, że jak ona była mała to też mieliśmy mniejszą choinkę ze względu na bezpieczeństwo i jakoś to przyjęła ) Z innych niusów, to chyba od Nowego Roku pójdę do pracy. Któraś z Was pisała o „podejmowaniu nowych wyzwań”, no właśnie ). Na razie próbuję pozałatwiać wszystkie zaległości i zorganizować na nowo życie rodziny. Grudzień będzie pod wszelkimi kątami intensywny i urozmaicony ) Pozdrawiam serdecznie raz jeszcze i pędzę odśnieżać właśnie zasypywany samochód ... A. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 O jak mi dobrze.... 22.11.04, 21:05 Ponieważ jak mi źle to walę wszystko na forum i smęcę, postanowiłam, że jak mi dobrze to tez napiszę, może się komus udzieli Właśnie na momencik usiadłam przed kompem, ale zaraz wracam do pokoju, gdzie: napaliłam sobie w kominku, jedna Basia śpi, a druga mi śpiewa (Trzetrzelewska), mąż, który miał wrócić jutro dzwonił, że będzie diś, więc leżę na kanapie piję redsika i czekam Za oknem wieje i leje, a mi trzaska drewienko i pali się świeczka waniliowa Ok koniec, bo cos czuję, że już się pakujecie zeby tu przyjechać : Chociaż jeśli ktoś ma ochote to zapraszam! Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda niektórym to dobrze ... 22.11.04, 22:30 hihihi WIĘCEJ TAKICH POSTÓW!!!!!!!!!!!!!!! Zamknęłam oczy i jakbym tam była. Echhh. Dzięki Marta. Zwłaszcza że u nas nadal remont i brudno wkoło... A tak to króciutko - tylko o fotelikach. My juz od dawna jeżdzimy w foteliku 9- 36 Deltim Mały Podróżnik. Oska do małych nie należy- pewnie ponad 11 kg ale jeździ mu sie znakomicie wieć polecam. Ale teściowei mają nawet nie wiem jakiej firmy jakiś zdobyczny i tez jest ok wieć nie wiem co radzić. Pewnie jesteście bardziej zorientowane. Buźkuję wieczornie Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Re: niektórym to dobrze ... 22.11.04, 23:07 Mój wczesniejszy post coś wkleił sie wyżej Marta no i co teraz ze spotkaniem jak Jagódka chora??????? Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: niektórym to dobrze ... 23.11.04, 00:21 muszę wstać o 5.10, ale jestem tak od Was uzależniona, że wolę nie dospać, a dowiedzieć się co u Was słychać Fotki piekarni wysłałam tym, które prosiły. Moniko(arch), do Ciebie też poszły, ale skoro nie dostałaś, to teraz puściłam jeszcze raz. Malwes, dlaczego się śmiejesz z poczciwego Gwiazdora? U nas też zawsze on obsługiwał Wigilię Mnie za to śmieszą Aniołki Zdradzam przepis na pierniczki: zagotować 1/2 kostki tłuszczu, 1 szkl cukru, 1 szkl miodu; odstawić z ognia; do gorącego dodać 3 szkl mąki pszennej + 3 szkl mąki żytniej (może być całość z pszennej, jak ktoś nie ma, albo nie lubi), do tego 2 łyżeczki sody i przyprawa korzenna oraz 4 całe jajka. Wszystko wyrobić i zostawić do ostygnięcia, wtedy rozwałkowywać, wykrajać foremkami, piec i... trenować silną wolę, żeby wszyskiego nie zjeść przed Świętami)) Mam też super przepis na piernik z piwem - u nas obowiązkowy na Święta Jak ktoś będzie chciał to napiszę "następną razą"... Muszę Wam powiedzieć, że kochana Matylda robi mi taką reklamę piekarni, że aż chyba będę musiała odpalać jej jakiś procent od zysków)) Jej koleżanka przyjeżdża codziennie i robi zaopatrzenie dla całej firmy - ilości jak dla małego sklepiku))) I pozdrawiam Monikę od Tosi, miło mi, że skręciłaś specjalnie w naszą okolicę A teraz mniej fajnie - podłapałam dziś jakiegoś doła - tydzień zaczął się źle, od rana problemy w piekarni, po południu korki i wróciłam do domu późno Wczoraj rozmawiałam z moją mamą i pokazywałam jej na reklamie jakie klocki chcę kupić Młodej na Gwiazdkę i mówiłam, że co od nich ma być jeszcze pomyślę. I co? Przychodzę dziś i widzę TE klocki - babcie były na zakupach razem i się zrzuciły. Poryczałam się, że mi odebrały przyjemność - chciałam je sama powybierać!!!(((( No i pokłóciłam się z matką, bo przecież one chciały dobrze... Wyszłam na niewdzięczną i stukniętą, bo o co tu ryczeć??? I jest mi źle I tym optymistycznym akcentem... Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: niektórym to dobrze ... 23.11.04, 08:32 a mi tak sobie...( to do tytułu) Od 2 tyg walczę z zębem, to znaczy on wygrywał bo bolał, wczoraj byłam 2 razy u dentysty)))wylądaowałm w domu ok 22 zeby sie połozyc i wstać dzis o 5.30 (jak nie przymierzając Morsk do piekarni No własnie Monika , też żałuję ze bede teraz dalej od Ciebie i Wiki, no ale po prostu musimy no a poza tym może zrobimy szybciej spotkanie ? aha , Morsku, dziękuję za obronę Gwiazdorka, nie wiem dlaczego dziewczyny się śmiały))u nas też od zawsze jest Sw. Mikołaj ale to 6 grudnia i to nie w stroju czerwono-białym tylko jak biskup, którym ponoć był w ornacie , mitrze i z pastorałem, jak w legendzie no, a w Wigilie to już całkiem inna tradycja, tzn świecka, ale też przyjemnai wtedy własnie jest Gwiazdorek!!!!!! Jakzeby to tak było ze od jednego aż 2 razy prezenty????????!!!!!!!!))))) No dobra tyle wygłupiania. Teraz na poważnie, martwie sie antosikiem trochę bo zaczął być płaczliwy, wydaje mi sie ze on za mna teskni po prostu((widzimy sie tak mało, kurczę, dlaczego to takie trudne, pracowac i miec dziecko??? Aaaa no włąsnie zapomniałam ze jestem w pracy, a jak cie widzą to.... (jak mówi malwes)) Całuję wszystkie porannie!!! Morsku nie przejmuj sie babciami, fajnie ze kupiły, za to Ty kupisz jeszcze ładniejszą zabawke, no! Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: niektórym to dobrze ... 23.11.04, 08:34 do Morska jesczze: proszę pieknie o zdjęcia!!!!!!!!jak znajdziesz chwilke, plizzzzzz.... jestem strasznie ciekawa, a nie wiem kiedy bede w stanie przyjechać Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal święta... 23.11.04, 11:30 Hej Kobietki! A jak ja byłam mała to przychodził do mnie Gwiazdor. A właściwie sąsiadka mojej babci przebrana w jakieś kosmiczne futro. A że głos miała iście "gwiazdorski" to nigdy jej nie poznaliśmy. Dowiedziałam się o tej tajemnicy dopiero niedawno! Prezenty. Edytko, trafiłaś w 10! Ja też chcę taki prezent! Tylko mój zleceniodawca jakoś na to nie wpadnie (( Dla starszych dzieci (niż nasze lutowe) zamówiliśmy puzzle ze zdjęciami kolekcji własnej. Radzio znęca się nadal nade mną każdej nocy. Też wstaję 2x w tygodniu o 5-tej z groszkiem i szczerze mówiąc - całe szczęście bo ileż można karmić w nocy! A tak w ogóle, to dziewczyny, jak sobie radzicie z pokarmem w czasie pracy? Nadal laktator? Bo ja niestety tak a warunków lokalowych i psychicznych to niestety na to nie mam. Już nie mogę doczekać się świat. W przyszłym tygodniu przyjeżdża do nas (do pracy) pierwszy "Mikołaj" - prawie z Laponii, bo ze Szwecji. Oj myślami jestem już przy choince... Życzonka dla dzisiejszego jubilata i całej reszty! Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: święta... 23.11.04, 12:15 Hi Frytkal nic się nie martw, bo choć ja mojej małżowinie popukałam palcem w ekran to i tak niewiele go obeszło i też pewnie z moich marzeń nic nie będzie, ale moze choć książkę dostanę, a nie seksowny biustonosz )). Dziwna jestem? Nie moje drogie Panie, seksowne biustonosze byłyby łądne, ale na pani z drobnym biuścikiem, z seksownego biustonosza mój biust wypadał przy każdym pochyleniu, bo to w moim przypadku wyjatkowo nietrafiny model, ja tam juz książkę wolę z określonej półki a biustonosz choćby i seksowny kupię sobie sama. Ale przecież tego mu nie powiem )), ale będe walić w ten ekran aż dotrze, że o niczym innym nie marzę jak dobra książka. Morsku a ja to jednak Ci zazdroszczę, choć rozumiem żal, przejdzie Ci a Wiki kupisz jeszcze coś bajeranckiego co kupiłabyś gdybyś nie miałą zamiar kupić klocków. U nas tradycyjnie babcia mężowska, zapewne wykaże nikłe zainteresowanie swoim jedynym wnukiem, co robić nie chce to nie i juz Zmykam bo pobódka a dla Frytkal na pocieszenie www.7ya.ru/photos/private.aspx? Rubrid=59566&ob=0 bo mnie się strasznie podoba Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Re: święta... i innne 23.11.04, 13:53 no właśnie - proszę się nie śmiać, bo do mnie całe życie 24.12 przychodził Gwiazdor i już!!! A Mikołaj to 6.12 jest i tyle Pierniczki Morksa - palce lizać - zrobiłam rok temu i mimo że wyszły mi trochę twardawe to i tak poszły wszystkie hihihi Maluszki kochane - nie chorujcie, bo tak smutno jest potem mamusiom... Zdjęcia jak zwykle bombowe - a tez chcę mieć sanki z oparciem!!! i Iść z Oskim na spacer... Ale to dopiero w łiken i pewnie znów wózkiem, buuuuuuuuu. pozdrawiam i dalej zagłębiam sie w pracę bo jak Cię widzą same wiecie ... papa Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 linki dla Frytkal 23.11.04, 18:38 1. wzór - www.7ya.ru/photos/private.aspx?RubrID=59566 2. www.7ya.ru/photos/private-showphoto.aspx?RubrID=59565&PhotoID=529328 Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Gwiazdor :)) - zdjęcia... 23.11.04, 20:32 Moniko-Morsku! Ależ ja się nie śmieję z poczciwego Gwiazdora ) - to w końcu ten sam gość co Ś.M. ale pod inną nazwą )) - tylko mnie podobnie jak....(i kto to był bo już zapomniałam) samo słowo Gwiazdor kojarzy mi się z Lindą i innymi tym podobnymi... No i zabawnie tak trochę, że niby jeden kraj a takie różnice...w Łomży np. mówi się "podomierz" zamiast podobno, w B. Białej krowy "brują" nie bodą, w Zamościu psy "brzeszą" a w Łodzi ludzie kupują "migawki" (bilety miesięczne), tramwaje kończą bieg na "krańcówkach" (zajezdniach), a ludzie jedzą "angielki" (bułki paryskie) )))))))).... Z tymi skrzynkami gazetowymi to nie mam siły (( Mopku, Morsku, Joasiu (asialc) - wyslałam Wam zdjęcia z prywatnej skrzynki - mam nadzieję, że dojdą. Do mnie też nie przyszły zdjęcia od Mopka (( Moniko - ja też chcę zdjęcia z piekarni! Może uda mi się chociaż "wirtualnie" poczuć nastrój i zapach...szkoda, że do Was tak daleko. Moniko - a ja powiem tak - powinny się były baby domyśleć, że kupowanie prezentów dla pierwszego dzidziusia w pierwsze wspólne Święta BN to ogromna radość i przeżycie. Miałaś prawo popłakać nad brakiem wyobraźni! Będziesz się chyba musiała "napalić" na inny prezent (to znaczy Gwiazdora napalić, rzecz jasna!) - a ponieważ wybór teraz szeroki więc będzie radość z szukania i wybierania!!!! Przepraszam, że rzadko piszę, chaotycznie i nie na wszystkie posty odpowiadam - też mam jakiegoś "doła" (( - mam wrazenie, że nad niczym nie panuję. Jestem zmęczona, zarobiona i jakaś kompletnie bez wigoru. Hormony tarczycy mam w normie ale jakieś tam przeciwciała związane z tarczycą przekroczone 10-krotnie : (( i czuję się kiepsko... Dobrej Nocki! Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Trzy w jednym 23.11.04, 11:30 1. Skrzynka działa. Niniejszym wywieszam na forumowej tablicy ogłoszeń „Zdjęcia dzieci, rodziców i miejsc pracy – przyjmę chętnie”. Moniko arch – swoje zdjęcia wyślę za chwileńkę i wręcz nie mogę się doczekać rewanżu ) 2. Zapłaciłam dziś pierwszy w życiu mandat. Okazuje się, że na Prymasa Tysiąclecia (dla nie-warszawianek – przelotowa, bezkolizyjna arteria o liczbie pasów od 2 do 5 w jedną stronę) jest ograniczenie do 60 km/h. Czasem trudno jest być praworządnym obywatelem... 3. Wieczorne przyjemności – czy próbowałyście poziomkowej herbaty Idylla Herbapolu? Coś w sam raz na taki wieczór jak wczoraj, zwłaszcza, że w trosce o mieszkańców Miasto Stołeczne zafundowało niektórym obowiązkowy wieczór przy świecach ) Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek na szybko 23.11.04, 20:18 znowu byłam w Białym i na szczęście do wtorku mam spokój! Antek siedział z babcią i chyba mu dobrze było! A ja strasznie się w szkole zdeerwowałam i jeszcze we mnie bulgocze ale po przeczytaniu zaległych postów i wiadomości na gg od razu mi się humor poprawił! Antek już wykompany ale nie chcał spać i pierwszy raz wyszła taka sytuacja że nasz umyty synek siedzi w pizamie na mamy kolanach (a mama pisze do Fajnych Bab) Jutro będę w domku i się napewno pojawię! A teraz idę spać )) ola od Antka Odpowiedz Link Zgłoś
kacperiadka Pomorzanki - spotkanie u pietki i inne :) 23.11.04, 22:26 Jak wyżej U pietki w sobotę na pewno będzie pietka i ja Może ktoś się przyłączy? Dokładniejsze namiary od samej Moniki, bo ja zostanę tam dowieziona Zapraszam w Moniki i swoim imieniu. Ja zrobię jakieś ciasto urodzinowe, bo moje urodziny tuż-tuż. A może pozwolę sobie uzupełnić listę? hmm 25 listopada 1979. I wyjdzie na jaw, że jastem tu chyba jedna z młodszych... Ale cóż, może powinnam się cieszyć? Bardzo proszę wszystkie chorubska przecz od Naszych Maluchów Kochanych! Z tego, vco pamiętam... Mopku, a to Ci rzeczywiście dobrze przy tym kominku! A u mnie w kwiaciarni chłód brrr Morsku! Rozumiem doskonale, o co chodzi z tymi klockami. Ja też bym się poryczała... Kasiu bzyku! Cieszę się, że nic Wam się nie stało. Wyobrażam sobie, co przeżywałaś. Oby jak najmniej takich sytuacji w naszym życiu! Nic więcej nie pamiętam, bo i czytałam po łebkach, ech, brak czasu Ja też bym chciała jakieś zdjęcia, chociaż kilka, szczególnie od morska, bo ta piekarnia to musi być coś Najlepiej na adres kasiekrysiek@smk.gda.pl A ja mam doła, bo muszę porozmawiać z Teściową o dziecku a nie umiem tego zrobić a się zbiera... Szczególnie o jedzeniu, bo K. tyje w oczach ((( A K. chyba idą kolejne zęby 7,8 a może jeszcze więcej, bo jest niespokojny i znowu zaczął się ślinić mocniej. Poza tym jest kochany. Nia mówi, ale jest okropnie ruchliwy! I przytula się do mamy )) I wskrobuje sam na kanapę niską, i chodzi za mną wszędzie itp., itd. A w kwiaciarni różnie. Dużo zależy od pogody. Raz lepiej, raz gorzej. Szykuję się już na święta. Na weekend z imieninami Barbary chcę już mieć wszystko świąteczne. I lampki i stroiki i gwiazdy itp. Może porobię zdjęcia? No to tyle, bo się rozpisałam. Pozdrawiam wszystkie Maluchy i ich amy i dobrej nocy Szkrabkom Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re:Życzenia,haft,zakupy,ząbek,od Madzi, itp 23.11.04, 23:56 Dobry wieczór W końcu wygoniłam męża z pokoju i mogę napisać parę słów. Na początek WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE, ZDRÓWKA, RADOŚCI ORAZ BEZBOLESNEGO ZĄBKOWANIA DLA SZYMUSIA, ANTOSIA, MAKSIA, IGNASIA, MATEUSZKA I MARYSI DUŻA BUŹKA KOCHANE BRZDĄCY CMOK,CMOK,CMOK!!!! Ida, a widziałaś może te wzory haftu krzyżykowego na stronach: www.freepatternsonline.com/xspatterns2.htm www.pcstitch.com/Features/Features.aspx - program, gdzie można skopiować zdjęcie dziecka i wyhaftować. Zapomniałam wcześniej napisać, że czasami też sobie haftuje, chociaz ostatnio przy Natalce to troche trudne. Kończę własnie jeden obrazek i chcę porobić jakieś świateczne, a później kilka obrazków do przyszłego pokoiku córci Bylismy też dzisiaj na małych zakupach w tym nowym olbrzymim sklepie "ARKADIA". Jest w nim sporo sklepów z rzeczami dla dzieci. Duzo fajnych ubranek i zabawek. Wypatrzyłam dla Natalki śliczną sztruksową kurteczkę za nie całe 90 zł. A, że akurat nie mamy zbyt duzo pieniedzy, a kupilismy najpotrzebniejsze rzeczy, to kurtka została kupiona niby od teściów Sami mówili zeby cos od nich kupic, więc jest kurtka. Na prawde super, a do tego Michał ma bardzo podobną w takim samym kolorze Będą fajnie wygladać ) Jeszcze ja musze podobną wypatrzeć dla siebie W końcu wyszedł dzisiaj Natuni 4 zabek - lewa jedynka na górze. Co za ulga. Strasznie długo to trwało. Aniu(natder), niestety drewnianego domku dla lalek nie widziałam, a tez kiedys taki chciałam Wcale Ci się nie dziwię, że nie lubisz weekendów bez męża. Jak Michała nie ma przez całe dnie raz w miesiącu (szkoła), to jest mi jakoś dziwnie. Mam nadzieję, że Malwinka w końcu bedzie spokojnie zasypiała na noc. A może wypróbuj masaż przy świecach i spokojnej muzyce. Obydwie sie wtedy zrelaksujecie. A może by tez pomogła jakaś herbatka uspokajająca z melisą? Ja taką podawałam córci jak nie mogła usnąć przez dziąsełka i pomogła. Kasiu(kacperiadka), nie zwlekaj z rozmową z teściową. Po co masz się denerwować. W końcu Ona nie powinna mieć Ci za złe tego o co Ja prosisz. Ja też kiedyś nie potrafiłam rozmawiać z teściówką o wielu sprawach, ale te które dotycza Natalki mówię od razu. W końcu to moje dziecko. Trzymam kciuki. Na pewno sobie poradzisz. A co do kwiaciarni, to pewnie że zrób zdjęcia i się pochwal Jak chcesz obejrzec te ze spotkania, to sa na naszej stronie. A tajne hasło podam Ci na gg ) Gosiu, w takim razie i Ciebie tak samo jak Olę postaramy się wykopać z tego doła. UWAGA! Biorę łopatę, kopiemy a teraz podajemy Ci z Natalką ręce.......... Nie przejmuj się. Na pewno bedzie dobrze. A z tymi przeciwciałami dowiedz się dokładnie o co chodzi, moze wcale nie ma powodu do obaw. Agata, mam nadzieje, że Gabi i Ty czujecie się lepiej. Ja tez poprosze o zdjecia Zosieńki Nitka, co Ty piszesz??? Jak Twoje posty moga nic nie wnosić??? Ja tak samo jak Monika bardzo lubie czytać o wszystkim co piszecie i żaden post nie zaśmieca naszego watku. Po tym co napisałas, to też stwierdziłam, że wiele rzeczy o których pisze są błache i może nie zawsze ciekawe, ale żadna z Was mnie nie pogoniła, więc może nie jest tak źle. Pisz jak najwiecej, nawet o głupstwach, o tym jak jest Ci źle i dobrze. Zawsze to lepiej się robi jak człowiek się wygada tzn.wypisze A jak tam Jagódka??? Aniu(aniutekm), juz widze jak Kubus szaleje po śniegu ) Usciskaj Go bardzo mocno Beatko, ja bym chyba dziecku pozwoliła trochę pospać w wózku. To chyba lepsze niż nie spanie wogóle. Mam nadzieję, że w końcu uda Mu się porządnie zasnąć w łóżeczku. Trzymam za to mocno kciuki Monika (arch.monika), ja tez poprosze o zdjęcia Dominiki, bo ostatnie mam te które przesłałaś 17.09. Jesli oczywiście mozna. Marta, ale miałaś super przy tym kominku, świeczce i muzyczce. Cudownie!!! Mnie też się zawsze marzył w salonie taki kominek. Ja równiez mialam ochote od razu do Ciebie przyjechac A cos mi się wydaje, że nie tylko wieczór miałaś taki przyjemny Wynalazłas jakiś fotelik? Morsku, dziekuję bardzo za przepis na pierniczki i jak moge to poprosze jeszcze ten z piwem Zapomniałam Ci wczesniej napisać, że piekarnia i sklepik fantastyczne! Bardzo Ci gratuluję stworzenia odpowiedniego klimatu. Mam nadzieje, że nie długo Was odwiedzę Wcale Ci się nie dziwie, że się rozpłakałaś, ale tez Ci powiem, ze kupisz dla Wiki na gwiazdkę cos o wiele fajniejszego. Jest taki olbrzymi wybór, więc na pewno znajdziesz coś odpowiedniego Gosiu(margoja), jak tam Twoje zęby? A Antoś? To okropne, że mamy musza tak szybko wracac do pracy. To niesprawiedliwe!!! A WŁAŚNIE, CO Z TYM NASZYM POSTULATEM O DŁUŻSZY MACIERZYŃSKI?????? WIECIE COŚ NA TEN TEMAT??? CZY COŚ PRZEGAPIŁAM??? Ale się rozpisałam, a miało być krótko. Przepraszam i mam nadzieję, że Was za bardzo nie zanudziłam. Pewnie nie napisałam wszystkiego czego chciałam. A właśnie...Widziałyście tę stronę z ubrankami dla dzieci: www.bellvit.com.pl I jeszcze jedo. Madzia(niecierpek), przesyła dla Was i dzieciaczków pozdrowienia. Ma tak duzo pracy, że wraca późno do domu i nie ma kiedy do nas zajrzeć. Ale o nas zawsze mysli I jeśli bedzie organizowane jakieś spotkanko to chetnie przyjedzie. No dobra. Juz na prawdę kończę. Śpijcie dobrze Pa, pa Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza domek dla lalek i pogrom 24.11.04, 12:43 Mama Gabrysi poszukiwała dla niej domku dla lalek . amoże mikołaj pokusi o coś takiego: www.nowaszkola.com.pl/product_info.php?cPath=13_39&products_id=1661 wogóle zabawki z nowej szkoły sa rewelacyjne, jednak dośc drogie.ale sa bardzo stabilne porządnie wykonane i służą przez lata.My mamy do tej pory drewiana hulajnogę. Wczoraj wieczorem mieliśmy smutny telefon, umarł brat mojej mamy.Jutro pogrzeb. a ja wczoraj straszny ból głowy, biegunka,płaćzący Antek z temperaturą i wiszący non stop na cycku.Tym sposobem spóźniłam się prawie do pracy.W pracy sajgon.Bo jutro moje dzieci wystawiają inscenizację andrzejkową, a mnie nie będzie, robiłam więc ostatnie próby i prosiłam tabuny koleżanek o pomoc w dniu jutrzejszym.Jakoś sobie będą musieli poradzic.Szkoda mi dzieci bo bardzo to przeżywają.A bacząc na specyfikę mej szkoły mam powody do obaw.No ale cóż, siła wyższa. Rano zostawiłąm więc płaczącego Antka, płaczącą babcię i z Martą odnieżałysmy podwórko, żeby móc wyjechac, a jeszcze walka z przymarźnięta kłodką. Ach przeniosłabym się z chęcią do salonu mopka z pachnącą świecą , kominkiem i redsikiem... Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Dwa słówka 24.11.04, 12:56 Dziewczyny ja tylko 2 słowa, bo zaraz wyjeżdzam do rodziców i wracam dopiero w piątek Dostałam zdjęcia od Morska i Atki- wspaniałe!!!!!! Już przegrałam sobie Dominikę do osobnego katalogu, niestety przed wyjazdem nie zdąże wysłać, ale w weekend na pewno to zrobię Marta zadzwonię do Ciebie w piatek i wtedy umówimy się co do ewentualnego spotkania Pozdrawiam was wszystkie, życzę zdrowia Maluszkom, a Mamusiom słońca w sercu na przekór tych brzydkich szarych listopadowych dni Monika Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Error 24.11.04, 12:58 Miało być: >na przkór tym brzydkim listopadowym dniom < albo już sama nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Fotelik, dobry humor, prezenty! 24.11.04, 14:50 Dla zainteresowanych -właśnie kupiliśmy fotelik Maxi cosi Priori w kolorze Potter jedna z was dostanie chyba mikser od firmy Maxi cosi, bo tak zachwalała ten model, że nie szukałam nawet innych Poza tym Baśka odmawia spania w nocy Mam taką teorię, że za dużo śpi w dzień, więc od dziś jej nie usypiam, niech sobie sama ustawi ilość i częstość drzemek. Nie mam pojęcia co z tego wyniknie? na razie jeszcze nie spała, jest marudna, trochę śpiąca, ale jeszcze znośna Nie mam pojęcia skąd mi się to bierze, ale mam mimo pogody świetny humor! Będą fajne Święta w tym, roku, taki mały prezencik będzie buszował pod choinką, juz się nie mogę doczekać Jeszcze nie wiem co kupię, ale już zbieram i zapisuję pomysły, bo mam dużą rodzinę Ach! wiem co dla męża hi, hi -wczoraj oglądaliśmy film, w którym jedna laska odgaduje zapach mężczyzny - on pyta skąd wiedziała, a ona na to, że każdy młody biznesmen w polsce tego używa - hi, hi, hi oczywiście mój też - poczuł się mocno dotkniety i stwierdził, że wyrzuca - więc mam pomysł na prezent - nowy rzadki i oryginalny zapach Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re:trudna noc,lekarz,świece,dobrynastrój,Mikołajki 24.11.04, 17:11 Hej, hej!!! Natalce co prawda wyszedł czwarty ząbek, ale dzisiejszą noc miała okropną. Nie dość,że okropnie wiało i wydawało mi się, że zaraz odleci dach, to Natalka co chwila popłakiwała przez sen i się rzucała. Prawie wogóle nie spaliśmy. Od kilku dni troche pokasłuje, chrząka i ma lekki katarek, więc wybraliśmy się do Jej lekarki. Waży tylko 7400 (a sporo je, wiec nie wiem czemu tak mało), płuca w porządku, gardziołko nie jest złe, gorączki nie ma. Mimo to kazała podawać 2x2,5 ml Clemastin, vit E 2x5 kropli i Vit C 3x10 kropli. Jeśli zacznie gorączkować i będzie mniej jeść mamy przyjść. Dziąsełka ma okropne, więc przez to ząbkowanie może teraz częściej łapać jakieś infekcje. Biedne te nasze dzieciaczki. Wczoraj w końcu nie napisałam, że jak nie było prądu w większej części Warszawy, przez jakieś dwie godziny, to pozapalaliśmy wszystkie świece i było super. A mamy ich sporo, bo je uwielbiam Świece sa nawet na ścianach, więc był wspaniały klimat. Brakowało mi tylko kominka Jak zgasło światło Natalka wogóle nie zwróciła uwagi. Nie boi się ciemności Trochę się pobawiliśmy, poczytaliśmy córci bajeczki, pośpiewałam kołysanki i już po 21:00 wszyscy troje usneliśmy Stroju mikołajkowego nigdzie wczoraj nie widzieliśmy. W związku z tym jak nigdzie nie będzie to zamówimy przez internet. Kasiaczek, strasznie mi przykro z powodu Twojego wujka. Mam nadzieję, że Antoś czuje się już lepiej i troszkę się zdrzemnęłaś. Mopku, to super że już wybraliście fotelik. Jak się podoba Basieńce? Trzymam kciuki za to, żeby mogła spać w nocy. Ja mimo wszystko też mam dobry nastrój. To chyba myśl o świętach tak na mnie wpływa ) Uwielbiam kupować prezenty dla bliskich. Szkoda tylko, że mam w tym roku tak bardzo ograniczony budżet. Nie mogę się też doczekać dekorowania domku )) Nitka, Joasia jak się czują dzieciaczki??? Mam nadzieję, że im przechodzi. I JAK TAM? ROBIMY COŚ W MIKOŁAJKI???? Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Bieżączka 24.11.04, 22:28 No to czekam na ten mikser ! Arch.Monika nieźle mnie zrugała i chyba miała rację . Wyszło na to, że jak ktoś pisze o swoich sprawach „domowych” to jest to zanudzanie. Z tym, że ja miałam na myśli, że moje „problemy” i sprawy są nudne, a Wasze to ja czytam z zapartym tchem!!! Mam nadzieję, że mnie dobrze rozumiecie. Wczoraj byliśmy u lekarza i dzięki Bogu nie ma nic w oskrzelach i płucach. Prawdopodobnie infekcja jest związana z osłabieniem organizmu przez ząbkowanie – od 4 tygodni prawa dolna jedynka i nic więcej - wg mnie nadal się nic nowego nie zapowiada! Mała została zważona i tu ciekawostka. Przez wcześniejsze 7 tygodni przybrała 350g a przez ostatnie 2 aż 250g! O co tu chodzi?! Ważona była w ten sam sposób, na tej samej wadze, nago i po kupie ! W związku z chorobą Jagody a bardziej z choroba mojego męża nie jedziemy jutro do Krakowa! Ale nic to, Mam nadzieję, że Mopki nas przyjmą w inny „piękny” weekend. Nie ukrywam, że jestem b. rozczarowana. No cóż... Szlachetne zdrowie, nikt się.... Atka, nie wiem czy dostałaś moje maila, powtórzę się więc: proszę o zdjęcia Waszej Rodzinki. A Monikę-morsk, o zdjęcia Wasze w Waszej piekarni no i może naszych forumowych Bab, które to u Ciebie zawitały na degustację ! Arch.Moniko – coś się ostatnio zaniedbujesz z wysyłaniem zdjęć Dominiki . O Aniutku już nie wspomnę ! Muszę się wytłumaczyć dlaczego Dziewczyny nie dostały zdjęć ze spotkania u nas. Ja po prostu tego dnia byłam tak zakręcona jak świński ogonek i nie zrobiłam nawet jednego zdjęcia... Za to M. Mopkowy zrobił ich całe mnóstwo i liczę, że Marta Wam je przekazała! Jutro przychodzi dziewczyna – studentka, która jest na etapie pisania pracy mgr – na spotkanie z Jagodą. Szukam osoby, która by posiedziała z Jagodą kilka godzin w tygodniu w celach „poznawczych” na wypadek gdybyśmy kiedyś musieli gdzieś wyjść wieczorem lub w ciągu dnia. Na razie zależy mi aby Jaga poznała i polubiła ewentualną opiekunkę żeby w momencie kiedy się obudzi w nocy i zobaczy „niemamę” nie czuła się opuszczona. A czasem się zdarza, że chciałoby się wyjść do kina czy po prostu na jakąś „okazjonalną” imprezę! To się jeszcze pochwalę, że w sobotę byliśmy na urodzinach prezesa mojego męża. Pierwszy raz od porodu gdzieś wyszłam wieczorem . I wstyd się przyznać, ale mi było z tym całkiem dobrze... Ściskam cieplutko Nitka PS. Agnieszko, dziękuję za namiary na baseny ! Cały czas mi sie wydaje, że jeszcze coś miaąłm napisać... A z Mikołajkami to fajny pomysł ! Tylko gdzie i jak!? A jak Szymek Joasi? Buziaki dla Niecierpka! Odpowiedz Link Zgłoś
wombacica Re: Bieżączka 24.11.04, 22:52 Witam! Przepraszam,że tak poźno odpisuję. Nie mam czasu nawet przeczytać wszystkich waszych postów, buu. Mania ma refluks moczowo-pęcherzowy II stopnia. Tak naprawdę to nie bardzo wiem jakie sę tego konsekwencje. Wyłapała to jedna sprytna pani doktor. Gorączka bez objawów. Pomysł był na zęby, albo trzydniówkę, ale nie było wysypk(tzn.plam)po trzech dniach. Badanie moczu ok, nieliczne bakterie i w posiewie wychodowała się bakteria coli w stężeniu 6 do 12. Zinat i furagin przez 20 dni. Cystografia jak powtórzy się infekcja. Potem Mania miała ospę, więc było podejrzenie, że może coś mieć też w pęcherzu. Ale na szczęście ok. I mądry p. doktor spytał czy w rodzinie nie było problemów z drogami moczowymi. Były. Więc powiedział że nie ma co czekać tylko robić cystografię i wyszedł refluks. Na razie ie wiele więcej wiem. Przepytałam mamę na co jeszcze chorowała. W pt idę się sputać dr co dalej. Chyba opieka nefrologa i do 5 roku życia raz na miesiąc kontrolnie mocz i posiew. Jeszcze raz pozdrawim i dzieki za informację. Spotkałabym się z Warszawiankami... Mogę zaprosić do Zalesia pod Piasecznem, mam kominek i dużo śniegu... Pa Asia i Mania Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal wieczornie... 24.11.04, 23:36 Witam Kobitki Dytka - mój mężulo to chyba z tej samej epoki co Twój A linki te akurat znam. Ściagałam takie fajne kaczuchy - kaczory na centymert dla Juniora. Ale przyznam, że te 4 pory roku - the best. Chyba sobie ściągnę i w wolnej, wakacyjnej chwili "podziubię" Dzięki. Kasiu, strasznie Tobie i Twojej Mamie współczuję odejścia wujka/brata... A uczniowie poradzą sobie znakomicie! Primo: przygotowałaś je znakomicie, secundo: akurat te dzieci przymują wyzwania spontanicznie (wiesz, dlaczego ja wiem )) Kasiu: 100 lat! 100 lat! 100 lat! Niechaj spełni się Twoje jedno - to najskrytsze marzenie Asiu, Twoje linki co do haftów pooglądam sobie jutro na spokojnie (ha ha ha) przed pracą. I gratuluję Natalce dzielnego ząbkowania! Asia (Wombacica) - dobrze będzie. Liwka też miała problemy z moczem. Wprawdzie miała tylko podejrzenie o refluks, ale badania musiałyśmy robić bardzo często. Wiem, że Cię to trapi, ale Malutka wyjdzie z tego, zobaczysz. A u nas... NARESZCIE RADEK MÓWI MAMA!!! Hurra!! I to nawet chyba ze zrozumieniem. Kochany Facet! Poza tym jak buszuje po łóżku to zawsze uważa, aby nie spaść: delikatnie się wychyla. Jesteśmy teraz na etapie nauki schodzenia z tapczanu. Dziś dyżur spędziłam na basenie. Tzn. moje wychowanki się kąpały a ja strzelałam im fotki. Fajnie było... Pozdrawiam wieczornie i idę spać. pa! Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Bieżączka 24.11.04, 23:10 Dzięki dziewczynki, wiedziałam, że mnie zrozumiecie Już nie wiem kto chciał domek dla lalek - jakiś jest w Tesco: www.tesco.pl/promocje/0,0.phpBuziaczki, M. Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Bieżączka 24.11.04, 23:11 Qrcze, nie wyszedł adres. Miało być: www.tesco.pl/promocje/0,0.php Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Bieżączka 24.11.04, 23:13 Qrcze nie wyszedł adres. Miało być: www.tesco.pl/promocje/0,0.php Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Bieżączka 24.11.04, 23:14 No co jest? usiłuję poprawić ten adres i mnie wywala www.tesco.pl/promocje/0,0.php Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Trochę smutno :(( 25.11.04, 08:32 Bo właśnie pożegnałam się z Rodzicami - polecieli do rodziny za ocean. Tata wraca w Mikołajki, ale Mamusia zostaje aż do maja. No i mi smutno, bo jestem z nią dość blisko; nie będzie jej na Święta (jedne i drugie ((), na roczku Szymona, na jego pierwszym Dniu Babci... Nie będzie jej na codzień, nie zobaczy pierwszych kroczków i innych nowo zdobytych umiejętności (((( Artek nie będzie mógł pochwalić się ocenami po powrocie ze szkoły ani rekoradmi w ich ulubionej grze komputerowej ( Płaczę... Nie będę Wam smęcić... Jeszcze tylko najlepsze, najcieplejsze życzenia dla jubilatów: Maksia, Karolinki i Matiego - spełnienia marzeń i uśmiechu. Tego samego oraz jeszcze wielu radości macierzyńskich dla wszystkich Kaś, Kasiek, Katarzyn ) Trzymajcie się ciepło, bo za oknem wiatr i szarość. Beata -- wiek Szymcia Artek, Szymek i pierwszy śnieg Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 różne 25.11.04, 09:22 na wstępie najlepsze życzenia dla wszystkich solenizantów padam dzisiaj ze zmęczenia byłam wczoraj cały dzien na delegacji i jestem niewyspana pomorzanki wysłałam Wam info na gg o spotkaniu w sobotę ale nikt mi nie odpisał nie chcecie sie spotkać (((( co do petycji o macierzyński - ASIU mam ją przygotowaną, ale konsultowałam sie z posłami :opozycji " i teraz nie jest czas na to aby to ujrzało swiatło dzienne za dużo zamieszania w sejmie (patrz: afer) i no niedługo wyboru pozatym nasza petycja nie ma szans w obecnym układzie politycznym i tak nie przejdzie - nawet jeśli byłaby projektem ustawy więc na razei szkoda zachodu, czasu bo i tak nie przejdzie w sejmie, nawet jak będzie mocno nagłośnione a potem drugi raz robić taka samą akcje jak sie zmieni rząd nie ma sensu więc zdecydowałam że poczekam do wyborów i wówczas możemy ruszyć z akcją na pewno na początku rządów nowe władze będą się chciały pokazać a jeśli dojdzie do władzu PO i PIS to oni też mają przygotowane projekty ustaw w tym temacie czy zgadzacie sie ze mna? miłego dnia i nie smućcie sie Fajne Baby, nie chorujcie najwspanialsze lutowe maleństwa - idzie zima i na pewno wygoni swoim mrozikiem wszystkie smutki i choróbska a dodam o Przemusiu: waży 9200 i mamy rehabilitację jest b. leniwy ale pilnie ćwiczymy codziennie Pani rehabilitantka powiedziała że ma jakąs blokadę i się po prostu boi np, wstać, czy przekręcić czy po prostu oderwać ręke od podłoza jak jest w niewygodnej dla siebie pozycji i trzeba go odblokowac jak na razie idzie nieźle robi postepy )) Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia Do Pietki 25.11.04, 14:16 Pietko dostałam i odpowiedziałam Ci!!! Będziemy z Tochą Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 gg 25.11.04, 15:13 trochę prywaty wczoraj coś nie działało moje gg wiec o proszę o ponowne wiadomosci jeśli ktoś coś mi przesyłał a spotkanie sobotnie rozrasta sie bardzo się cieszę )))) Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 pierniczki 25.11.04, 17:04 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=5371427&v=2&s=0 No dziewczyny do pracy ja jutro machnę ciasto Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: LUTY 2004 - część II 25.11.04, 17:09 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=5371427&v=2&s=0 Jeszcze raz bo tamten post gdzieś wcięło a najwyzej się zdubluję . Dziś robię zakupy a jutro ciasto. Kto ze mną?? Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: LUTY 2004 - część II 25.11.04, 19:06 Ja! Tzn. zakupy też zrobię jutro... Nigdy nie robiłam pierników, ale urzekły mnie te borejkowe klimaty, rozumiesz mnie, Idusiu ? ) Mama Gaby Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek różne 25.11.04, 18:43 Hej! No i miałam wczoraj do Was zajrzeć a zamiast tego na gwałtu rety oddawałam komp do naprawy!! Włączyłam go a on się wyłączył na amen ale już jest po akcji reanimacyjnej i mogę pisać!! Antek szaleje po podłodze i już za nim nie nadążam! Ma już 6 zębów i ugryzł mnie dzis do krwi (wsadziłam mu palec do buzi żeby wyjąć papier który konsumował). No właśnie z ciekawych rzeczy które mój syn usiłował zjeść tzn nie tylko próbował ale włożył do buzi przeżuł i chciał połknąć: papier, liście kwiatków, ziemia z kwiatków, psie żarcie! i to ostatnie przeraziło mnie najbardziej. wyjełam mu ten chrupek z buzi a on w ryk bo mu smakowało ! Teraz Antek pojechał z tatą do babci-nie-babci (czyt. teściowej) więc idę się odprężać w wannie! Przesyłam całuski! jeszcze raz dziękuję za wyciąganie mnie z mojego ciemnego dołka - Gosi-malwes też dziękuję bo obie sobie pojęczałyśmy (choć powinnam napisać że ja Jej pojęczałam) i zaraz mi się lepiej zrobiło! ola Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia telegraf 25.11.04, 20:09 1. Mam b.mało czasu 2. Tosia ząbkuje. Je i pije tylko mleko wyprodukowane przeze mnie 3. Dostała dzis koszmarnego uczulenia na twarzy. Twarz płonęła!!! Podejrzewam żółty ser wprowadzony do mej diety 4. Podobnie, jak Antek też próbuje dorwać się do psich chrupków )) Na razie bezskutecznie 5. Jasio, podobnie jak Mania Wombacicy, też miał refluks 2 stopnia. Nie było na szczęście wskazań do zabiegu, ale był pod stałą opieką poradni nefrologicznej; co tydzień badanie ogólne moczu + raz w m-cu posiew. Do ukończenia 2 roku życia stale brał furagin oraz wit.C. Musieliśmy bardzo uważać, by nie łapał infekcji. Wtedy konieczne było także badanie moczu. Ale Jas był zdiagnozowany już w 1 tygodniu życia 6. Zastanawiam się nad kupnem fotelika ramatti. Na allegro kosztuje 199PLN + przesyłka. No i cieszy się dobrymi oponiami (co jest najważniejsze). Fotelik po Jasiu niestety kaput 7. Więcej grzechów nie pamiętam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia telegraf 2 25.11.04, 20:13 1. Stan posiadania zębów: bz czyli nadal 2 2. Byłam dziś znowu w piekarni u Morska (tym razem z mym ukochanym, bez dzieci), bo chleb ma WYŚMIENITY. A bułeczki kupione dla dzieci nie wytrzymały w naszym samochodzie nawet jednego kilometra ))) Takie są pyszne. Moniko - dziękujemy Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Zgadywanka 25.11.04, 19:14 A zgadnijcie ile zdjęć dostałam, choć prosiłam wszystkie Baby dobrej woli o dokumentację spotkania i piekarni takoż? ZERO (( Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: ATKA!!!! WYSŁAŁAM CI ZDJĘCIA!!!! 25.11.04, 20:17 Dziękuję baaaardzo. Super zdjęcia! Super Dzieci ! Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Zgadywanka 25.11.04, 20:14 no to masz jakas lewa skrzynke, bo ja wyslalam wczoraj (a wlasciwie dzisiaj) o godz. 0.29! Tak sie poswiecam, nie dosypiam, a to leci w kosmos - skandal!!! Zaraz sprobuje ponownie. Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: Zgadywanka 25.11.04, 20:36 Mam!Maaam! O Jeja!!!!! Oż Ty w życiu! No mam tylko nadzieję, że jak już pójdę do roboty i będę jeździć w delgacje, to mnie szybko do Trójmiasta zawieje.... Nieprzyzwoicie zaśliniona Agata Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia 25.11.04, 20:10 Wszystkiego co najlepsze, duzo zdrówka, radości i wspaniałego dzieciństwa dla Mateuszka 100 lat, 100 lat z okazji urodzinek dla Kasi ) (napisałam do Ciebie na gg) Wszystkiego dobrego dla wszystkich Kaś, które dzisiaj obchodzą swoje imieninki Całujemy Was wszystkich z Natalką bardzo mocno CMOK, CMOK,CMOK Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek fotelik ramatti i zdjęcia piekarni :) 25.11.04, 21:18 Monika my mamy fotelik ramatti - bardzo jest fajny naprawdę! Jest bardzo funkcjonalny i chyba wygodny bo mój klockowaty synalek dużo w nim jeździ i nie narzeka (pojechaliśmy z Wawy do Kołobrzegu a Antek większość drgoi przespał )! A moim zdaniem dużym plusem jest jego cena i to że dość łatwo się montuje w samochodzie (w porównaniu do naszego pierwszego fotelika to poprostu expresem)! Ja też proszę zdjęcie pewnej bardzo znanej w niektórych kręgach Piekarni choć nie wiem czy się mój M ucieszy jak go będę rano wysyłać po świeże bułeczki Ja wogle proszę o przesyłanie mi wszystkich zdjęć o jakich jest mowa na tym Fajnym Forum ponieważ interesuje mnie wszystko i wszyscy (czy to wści..two czy tylko niezdrowa ciekawość???) Całuski ola i śpiący Anton Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: fotelik ramatti i zdjęcia piekarni :) 25.11.04, 22:34 Tyle bym Wam chciała napisać, ale się boję, że uśniecie przy moim poście, więc będzie w skrócie. Najserdeczniejsze życzenia dla jubilatki i solenizantek!!!! No i oczywiście dla całej bandy FB i ich dzieciąteczek, które jak widzę nie próżnują i mateczkom ciągle fundują nowe atrakcje, wszelkiej maści U nas tez raz pod górkę, raz z górki. Pod górkę: od trzech dni Mateusz nie chce jeść Najchętniej gryzłby żytni chlebek typu "tekturka" lub wisiał u cycuysia. Wnioskuję, że to zęby i tej wersji na razie będę się trzymać. Kilka dni temu go ważyłam i okazało się, że wcale nie przybrał przez miesiąc. To dobrze? Źle? Czy w swojej manii nieprzekarmiania dziecka zaczęłam go głodzić???? Mopku, jak to jest z tą wagą? A z górki: pomimo koszmaru z zasypianiem (słyszę, że Wasze dzieciątka też niełatwo wpadają w objęcia Morfeusza...), udaje nam się od ponad tygodnia przekładać go do łóżeczka, co jest dla mnie dużą ulgą, bo zaczynał już wędrować przez sen po łóżku. Taa, co to ja jeszcze... A tak, pamiętam. Mnie też interesuje i wszystko co piszecie, i jak wyglądacie, więc też proszę o zdjęcia Was i dzieciaczków. Zrewanżuję się ))). A w ogóle to lubię dostawać listy, a ostatnio tylko jakiś spam przychodzi... Beata, wiem co czujesz, moja mama mieszka w Danii i o ile udało jej się przyjechać na narodziny Matinka i widziała go jeszcze kilkakrotnie od tego czasu, to najprawdopodobniej na Święta i na jego pierwsze urodzinki nie będzie mogła przybyć. I też mi smutno, ale cóż... C.d. 1. Pierniczków piec nie będę, bo jestem na diecie, więc żadne takie nie wchodzą w grę, ale dzięki Wam pomyślę o nich i może poczuję coś na kształt atmosfery, hihi. 2. Ile śpią w dzień Wasze dzieci???? Mojemu coś się pokiełbasiło i dzisiaj np. spał 15 minut! Zasnął prawie w kucki, w kojcu, a potem przy próbie przekładania obudził się i już był wypoczęty! Jak tak dalej będzie, to kiepsko widzę swoją pracę w dzień, szczególnie kiedy niania poszła sobie precz (( 3. U nas też pewnie będzie fotelik Ramatti, widzę, że króluje we wszystkich wrocławskich hurtowniach. No, ale cena jest fajna, więc pewnie się zdecydujemy. Dobra, kończę, choć pewnie chciałam zapytać, odpowiedzieć itepe na 100 rzeczy, ale zapomniałam, ups. Ha, to teraz ja również czekam na zdjęcia od Was (apel specjalny: Atko, nie zdążyłam obejrzeć Zosinych włosków i aż mnie zżera z zazdrości, ulituj się pliz) i pozdrawiam Was wieczornie, do usłyszenia Luna_tika ps. Dzisiaj spędziłam pierwszy wieczór (dłuugi) przed telewizorem! Jak dla mnie to duże osiągnięcie, bo wieczorami zwykle pracuję. Obejrzałam sobie serial na BBC Prime, bardzo jestem ukontentowana )) Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Ależ mi "skrót" wyszedł. niech mnie gęś...:) sorki 25.11.04, 22:38 Jak w temacie )) Mogłabym chyba Fidelowi pisać przemówienia, co to dla mnie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Ale mi "skrót" wyszedł, niech mnie gęś :), sorki 25.11.04, 22:48 mogłabym Fidelowi przemówienia pisać, od ręki i bez zastanowienia ))) Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 zdjęcia piekarni :) 25.11.04, 22:49 Przesłałam fotki wszystkim chętnym. Może ktoś by sie czymś zrewanżował, hę??? Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re:Morsku 25.11.04, 23:20 Co mi tam, na spotkaniu nie byłam, ciekawej działalności nie prowadzę, ale coś Ci wysłałam ) A. Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Spotkanie... 26.11.04, 11:44 Hej Fajne Pietka, napisałam do Ciebie na GG najszybciej jak mogłam... Ale nie mogę być. Zobowiązania rodzinne. Strasznie mi żal, ale pomyślcie o nas ciepło i prześlijcie dużo zdjęć. Naprawdę już wszystkie sobie radzicie z karmieniem w pracy?? To tylko ja zostałam "najlepszą przyjaciółką laktatora"?? ( Asiu, fajnie, że podałaś ten link do tworzenia obrazków. Kiedyś już na niego "wpadłam", ale nie mogłam go później znaleźć. Oj Beatko, współczuję Ci, że tęsknisz za rodzicami. Ale uśmiechnij się choć troszkę - jest teraz tyle możliwości kontaktu, więc będziesz miała choć namiastkę kontaktu - zwłaszcza z Mamą. Pozdrawiam serdecznie i już Wam zazdroszczę spotkania. chlip chlip chlip... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Spotkanie... 26.11.04, 15:14 Bardzo dziękuję za życzenia imienionowe oraz za słowa otuchy od frytkal. (rzeczywiście dzieci się spieły i przedstawienie wypadło podobno super o czym poinformowała mnie sama pani dyrektorDzieci uraczyłam łakociami imienionowo- nagrodowo.I juz galopem bierzemy się za Jasełka. Antokowi strasznie zsypało policzki, holerstwo pojawia się i znika.Jedynie co mi przychodzi na myśl to Bebiko, które niedawno wprowadziłam.Dziewczynki jakie jest mleczko dla alergików:sinlac?? Morsku drogi zapach twych zachwalanych bułeczek dolatuje do mnie z forum, a ponieważ do piekarni twej troszkę kilometrów mam, poslij mi proszę na gazetowy jakies fotki.Będę wdzięczna i nacieszę choć oczy widokiem.A nie wysyłacie bułeczek kurierem?) Ja w ramach zaległości życzeniowych oficjalnie przepraszam i całuję w imieniu swoim i Antoniego wszystkich lutowych dorastających.Dziewczyny czy czujecie to, że roczek naszych dzieci zbliża się duzymi krokami?? Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Spotkanie... 26.11.04, 15:19 o spotkaniu to ja mogę sobie na razie pomarzyć, a i to chyba nie za bardzo , bo mój cały dorobek zycia znajduje sie w kartonach, walizach, koszach i innych pudłach...Krótko mówiąc czeka mnie wielkie rozpakowywanie, już sie tego boje trzymajcie kciuki,żebym sie nie zgubiła podczas tej przeprowadzki)) aha , jeszcze z nowości, Antosiowi wychodzą górne jedynki, czyli ksiązkowo, po dolnych. martwi mnie tylko to ze wczoraj troche mu krwi (chyba z dziąseł) zostało na pieluszce, którą cały czas pcha do buzi( Biedny Tosik. pozdrawiam wszystkie cieplutko, i zyczę udanego spotkania (w sumie niepotrzebnie bo na pewno bedzie udane)) papa Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: z ksiegi imion - dla beataj02 27.11.04, 20:21 AREK Ma dwojaką naturę. Z jednej strony jest romantycznym typem współczesnego błędnego rycerza. Z drugiej jest też pragnatykiem pewnie stąpającym po ziemi. Jeżeli jest do jakiejś sprawy przekonany, wówczas wykazuje silną wolę i konsekwencję. W działaniu kieruje się nie tyle intuicją, co wymiernymi prawidłowościami. Od bliskich wymaga lojalności i wierności. Zawód: wolontariusz, działalność społeczna, prawnik, pracownik naukowy,lub człowiek pióra. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: co tak cicho??? Wszyscy na spotkaniach? :-)) 27.11.04, 20:51 Hej, hej!!! Czyżby wszyscy szaleli na spotkaniach??? ) Koniecznie zdajcie relację ) Wszystkiego dobrego, zdrówka i samych radosnych dni dla Kubusia, Szymusia i Jasia Całujemy Was kochane dzieciaczki z Natalką bardzo mocno CMOK!!! Nitka, a jak czuje się Jagódka??? Mam nadzieje, że już dużo lepiej. Nam też lekarka mówiła, że przez to ząbkowanie dzieci mogą szybciej łapać infekcję górnych dróg oddechowych. Ciesze się, że dobrze bawiłas się na imprezce Asiu, przesyłam Wam dobre mysli, żeby Marysia poczuła się dobrze i więcej nie chorowała. Ale mnie skusiłas tym kominkiem Joasiu, a jak Szymuś???? Ucałuj Go mocno od nas. Rituś, cieszę się z Tobą Tyle czekałas zeby Radek powiedział Mama. A jak Mu idzie schodzenie z kanapy? Olu, ale mnie rozbawiłas tymi chrupkami dla psa ) Natalka tez próbuje jeść różne rzeczy, ale udaje mi się w pore interweniować. Ostatnio zjadła tylko kawałek nitki. pietka, co prawda nie znam się wogóle na sprawach polityki, ale się zgadzam. Poczekajmy z tą petycją do wyborów. Trzymam kciuki za rehabilitację Przemusia. To dzielny chłopczyk więc na pewno da rade. Monika, a jak uczulenie Tosi? Zeszło??? margoja, kciuki trzymam bardzo mocno Na pewno się nie zgubisz) Natalce co prawda dziąsełka nie krwawiły, ale z tego co wiem to się zdarza. Kasiaczek, a co z Antkiem i Jego wysypką? To co myslicie w sprawie Mikołajek??? Ja bym chetnie się spotkała. Niecierpek również. Jest taka brzydka pogoda wiec na powietrzu to raczej nie. Asia (wombacica) coś wspominała o kominku, śniegu....., a możemy się równiez spotkać u nas. Chetnie Was przyjmiemy. Co prawda w naszym mieszkaniu w duzym pokoju nie jest zbyt duzo miejsca, ale może uda nam się wyporzyczyć na jeden dzień od teściów salonik, który zrobili w dawnym gospodarczym. Tam będzie swobodniej. Agnieszka pytała o to ile śpią nasze dzieci. Natalka przesypia całą noc. Czasami budzi się dopiero o 10 rano. W ciagu dnia zazwyczaj ucina sobie jedna drzemkę, mniej więcej o tej samej porze i spi różnie. Potrafi 2 godziny, ale też 10 minut. Wtedy po południu spi jeszcze raz ok. godzinkę. Muszę lecieć Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Spotkanie Krakowsko-Katowickie 27.11.04, 22:47 Mam przyjemnośc zameldować, że dzisiaj była u nas Monika z Dominiką i jej tatą! Było bardzo miło, Baśka zachowywała się poprawnie i nie wyrywała zabawek Uwielbiam spotkania z wami w "realu" jest w tym jakas magia, że osobe, którą pierwszy raz widze na oczy tak dobrze znam . Posiedzieliśmy chwilkę wśród zabawek, znowu okazało się, że inne lutowe panny - tym razem Dominika - to urocze, kruche, subtelne stworzonka, przy których moja Baska jak Godzilla Potem poszliśmy do knajpki na kolacyjkę - Nitka!!!! znalazłam u nas na "prowincji" taką z dwoma krzesełkami!!! - i było baaaaardzo milutko!!!!! Zdjęcia będą - a jakże, ale już nie dzisiaj Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia Spotkanie Pomorzanek 27.11.04, 23:07 Melduję, że dzisiaj odbyło się także spotkanie Pomorzanek w składzie: 1. Pietka z Przemusiem (gospodarze) 2. Kasiek444 z Kacprem 3. Amatylda z Oskarem 4. Morsk z Wiką 5. Monika_Tosia z Tosią Było fantastycznie!!!! Dzieciaki buszowały po pokojach: Przemuś siedział, jak mały Budda (albo Pan na Włościach - w końcu to jego chata )), Oski niestrudzenie przemierzał pokój - podobnie Kacper, Toska zwaliła kupę na środku pokoju (ale do nocnika), a Wika troszkę popłakiwała (chyba dlatego, że spotkanie było jednak trochę zbyt późno - no ale cóż, niektóre z nas dziś pracowały. Tośka tylko raz próbowała wydłubać Przemusiowi oko, przy próbie pokazania gdzie się ono znajduje. Przemek zrewanżował się próbując zdjąć Tośce spinkę z włosów. Płaczu przy tych ekscesach nie odnotowano. Oskar i i Kacper zajmowali się poznawaniem nieznanej planety i nie zwracali większej uwagi na resztę towarzystwa. Jeśli chodzi o "damską konkurencję", to Tośka chyba myslała że Wika to lala i - podobnie jak Przemek Tośce - próbowała zdjąć Wice spinkę. Wydrapywania oczu o chłopaków nie zauważyłam. Prawdziwą furorę zrobiły plastikowe piłki, robiące mnóstwo hałasu (rzecz, z pozoru niezbyt interesująca - ale ten hałas, to było COŚ ))). Dzieciaki były nimi żywo zainteresowane, omijając za to szerokim łukiem klocki sensoryczne Fisher Price. Monika - Morsk uraczyła nas wypiekami z piekarni - wstawię na Zobaczcie żywą reklamę jej wypieków, tj, Tośkę podczas konsumpcji bułki. Jednym słowem - dziękuję Pietko za gościnę, a reszcie FB za miłą atmosferę. Ustaliłyśmy już termin następnego spotkania na początek stycznia, no i wielkie wspólne URODZINY w lutym. Ale o tym napiszemy więcej za czas jakiś. Póki co, życzę wszystkim dobrej nocy i oczekuję zdjęć, które zrobiła Pietka. M. Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Spotkanie Pomorzanek 28.11.04, 08:38 witam o poranku wczoraj było super na spotkaniu oficjalnie wielkie podziekowania dla szacownych gości za przybycie Prezmek zajął strategiczne miejsce na środku pokoju i mało mu sie szyjka nie ukręciła od obracania i kontrolowania sytuacja Monika od Tosi wymyśliła że lepiej go posadzić na obrotową deskę do krojenia i po problemie Kacperek i Oskar zwiedzili całe mieszkania i rzeczywiście mało ich interesowały pozostałe dzieci najlepsze momenty jak wszystkie maluchy na raz zaczęły mówić, piszczeć , płakać - niezły efekt zauważyłma że wzajemne zainteresowanie pojawiało sie wówczas gdy drugie dziecko miało interesująca zabawkę w ręku Tosia i Wiktoria to bardzo przeurocze (z pieknymi spinkami) panienki - bardzo zdolne Toska super pokazuje nie wolno albo grozi jednym paluszkiem machając w powietrzu niezłe spotkanie b.b.b. udane no i wypieki Moniki z piekarni ... po spotkaniu cały wieczór się zajadałam dziewczyny wysłałam zdjęcia dajcie znać czy doszły i teraz do stycznia Odpowiedz Link Zgłoś
niecierpek27 Serdeczne pozdrowienia od Szymonka Niecierpkowego 28.11.04, 09:50 Witajcie Lutóweczki - Dzieciaczki i Mamusie, Bardzo Was gorąco pozdrawiamy - ja i Szymek. Bardzo nam brakuje Was, ale zycie jest takie szybkie i nie starcza nam czasuna nic. Ja cięzko pracuję (po powrocie ze szpitala nie mam ani dnia spokoju) - trcoę problemów finansowych w firmie spowodowało że musiałam szybko wrócić do pracy i reagowac. Już jest lepiej ale cały czas musimy uważać. Szymon znowu rośnie jak na drożdżach, mam juz 8 zębów (po cztery na dole i na górze) wcina wszystko niczym Antek Oli - musimy calyczas uważać co pcha do buzi. W chodziku juz nie chodzi tylko biega, a co gorsza bez chodzika tez już się puszcza i chce sam. W ogóle wszystko by sam robił.Ma sliczne kędziorki z tyłu i jest cały czas usmiechniety. Kocha dziecki, jak je widzi toaż cały promienieje. Chcdemy się bardzo z Wami spotkać i jesteśmy bardzo chetni na wszystkie spotkania z Wami jakie organizujecie (Asia jest naszym łącznikem ze swiatem forumowym, zawsze do mnie pisze i az mi głupio jak nie mam czasu odpisać). Na spotkanie Mikołajkowe przyjdziemy napewno. Nitka dzieki za buziaczki. Trzymam kciuki za Jagódke aby była zdrowa. Pozdrawiam Was i ściskam i chociaż nie mam czasu byc z Wami regularnie to myślę zawsze o Was ciepło - w końcu niektóre z Was poznałam jak Szymek był jeszcze w brzuszku..... Do zobaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Re: Spotkanie Pomorzanek 28.11.04, 14:30 Hejka, Rzeczywiście było rewelacyjnie!!! Strasznie sie cieszę że mogłam się z Wami znów spotkać i poznać w realu Kasię i Kacperka!!! Pietka jako gospodyni spisała się na medal i... jak zwykle na zdjęciach znów tylko ja jem )) Popadłam też w małe kompleksy - bo może i lokalowo spotkanie mogłabym kiedyś zrobić (na małej powierzchni "dużego pokoju", w ścisku, może zacieśniłyby dzieci swoje przyjaźnie, no ale odpadam w przedbiegach jeśli chodzi o zapewnienie dzieciom zabawek - nie mamy nawet 1/10 tego co było u Przemusia. No i rzeczywiście zamierzam zwiedzić Trójmiasto wszerz i wzdłuż żeby kupić te piłki (Oskar na 1 zdjęciu włąśnie trzyma ją w ręku). Mamy - to jak zwykle najbardziej Fajne Baby jakie znam!!!To tak jak pisze Mopek - spotykasz 1-2 raz w życiu taką osobę a wiesz co u niej ostatnio się dzieje, z czym się boryka, co ją ucieszyło, zastanowiło, zasmuciło...i nie ma czegoś takiego, że zalega cisza i nie ma tematów do rozmowy, po prostu bomba!!! A dzieci - suuuuuuuuuuuuper! to prawda, że raczej bawiły się samodzielnie ale też spoglądały na inne dzieci, wyrywały sobie zabawki (czyt. mój niegrzeczny syn), czasem ciągnęły się za włosy a czasem podawały sobie rączkę. Wika jak prawdziwa dama w sukience siedziała lub leżała - spokajnie żeby się nie wygnieść ), Tosi sukienka przeszkadzała w zdobywaniu terytorium więc mamusia ją od niej uwolniła na chwilę i pokazała wtedy świetne nowe pozy (a myślałam że tylko Oskar tak dziwnie zastyga w raczkowaniu) )), Kacperek chętnie wstawał na własne nóżki opierając się o moje kolana (żeby nie było pomyłki w czasie oglądania zdjęć to Kasi Kacper przy moich nogach hihihi), Przemuś siedział sobie i starał się uratowac swoje skarpetki od zdzierających je jemu dzieci hihihi, no a mój to był jednak pod wrażeniem piłek i inych zabawek i przez pierwsze pół imperzy matka mogła nieco odetchnąć, no ale jak tylko wyraziła swoje zadowolenie na głos zaczeło się łazikowanie, szczególnie tam gdzie nie wolno (można przecież świetnie się bawić wyjmując pieczywo z siatek na podłogę i rzucając je mówić "ba..". )) Muszę powiedzieć, że Oskar po spotkaniu był taki "spałerowany", że nie dość, że nie zasnął w samochodzie, a przecież przegapił wszelkie dzienne drzemki, to jeszcze w domu mi się rozbrykał na całego i wcale nie był marudny, jak to zwykle wieczorami bywa. Także apeluje o więcej takich pobudzających spotkań ;- ))) Pieczywko jak zwykle przepyszne... ale ale... wzięłam od Pietki 2 ciasteczka dla Oskarka na dziś (chyba Miśkopty) - myslę sobie my do kawy bułeczki słodkie od Morksa a Oskar cisteczka a tu patrzę rano - nie ma. Mój mąż zjadł i jeszcze zdziwiony, bo myślał, że to zwykłe ciasteczka i nawet się zdziwił, że teraz takie ciasta z piekarni Moniki przywiozłam (bo w tej samej siatce) )) No i nie zjadła Oski ciasteczek ;-( Ale uśmiałam się z niego okrutnie hihihi Pozdrawiam (nie mogąc się doczekać następnych imprez) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: Spotkanie Pomorzanek 28.11.04, 15:18 Dziewczyny podzielcie sie fotkamiOj jak ja wam tych spotkań zazdroszczę)) Postuluję o ogólnopolskie spotkanko))) I wogóle zapraszam do Płocka Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Spotkanie Pomorzanek 28.11.04, 17:49 Ale było faaaaajnieeee!!!))) Dziękujemy Pietce za gościnę)) Przemuś jako gospodarz też dzielnie się spisywał - głowa latała mu wkoło jak kontrolował sytuację siedząc na środku pokoju)) Popadłyśmy w kompleksy widząc mobilność Oskara, ilość zębów Kacpra, nie wspominając o pokazówce Tosi (oko, lampa, kłopot, taka duża...)!!! Moja grzeczna córeńka dopiero w towarzystwie ujewnia pewną cechę - jak ktoś zapłacze to ona natychmiast też. No i trochę psuła atmosferę spotkania, za co przepraszamy! Mamy jednak nadzieję, że nie zostanie przez to skreślona z listy na następne spotkanko, co??? Buziaczkujemy, Monika+Wika Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Re: Spotkanie Pomorzanek 28.11.04, 21:37 chciałam uścislić, że choć Oskar do beks nie należy to jednak pierwsze 15 minut po przybyciu ryczał jak bóbr, więc może to kwestia "akomodacji"?? )0 A my bez Wiki się nigdzie nie ruszymy - wszak to nasza bliźniaczka! Odpowiedz Link Zgłoś
wombacica Re: Spotkanie Pomorzanek 28.11.04, 23:03 Hej! Strasznie Wam zazdroszcze tego spotkania. My niestety od dwóch dni 38, chyba od zębów. Mamy dwie jedynki na dole, a idą dwie dwójki na górze. Mania 2 noce już nie śpi. Czekamy na wizytę u Urologa dziecięcego (Niekłańska lub Międzylesie). Mania staje przy szufladach w kuchni i strasznie ją interesuje co gotuję, więc robię to jedną ręką, a Mania siedzi na moim biodrze. Czy to już czas na Podawanie mąki?? Niestety zima się skończyła (chwilowo), ale kominek jest nadal, no i mieszkam w lesie... Całuski dla pięknych pań i uroczych panów Asia Mania Kuba Bartek Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Spotkanie Pomorzanek, Życzenia 28.11.04, 23:52 Zdrówka, radości i wszystkiego naj, naj, naj....dla Karinki i Norbercika Duża buźka brzdące Bardzo się cieszę, że spotkanko się udało Tak dokładnie wszystko opisałyście, że mogłam to zobaczyć Tosia ze zrobieniem kupki do nocniczka na środku pokoju mnie rozbroiła ) Strasznie bym chciała tak jak Kasiaczek spotkanie ogólnopolskie. Może w końcu się uda. Już o tym rozmawiałysmy. W grę wchodził Kazimierz.Prawda??? Wspaniale, że kameralne spotkanko u mopka tez wypadło dobrze ) I wcale się nie dziwie. Asiu, zmartwiłaś mnie swoją Marysią. Mam nadzieję, że gorączka szybciutko spadnie. Przesyłam dobre myśli...... Żeby tylko malutka dobrze i spokojnie spała. Ja maki jeszcze nie podaję. Nie wiem jak inne dziewczyny, ale ja chętnie skorzystam z Twojego zaproszenia WARSZAWIANKI!!!!! Gdzie jesteście???? Mikołajki już tuż, tuż i trzeba coś postanowić. Nitka, Joasia, dajcie znać co z maleństwami. Super, że Madzi udało się napisać parę słów ) Brakuje mi Ciebie na forum. Natalka ma 5 ząbków i idą dwa kolejne. Coraz pewniej zaczyna sama chodzic, chociaz na razie po trzy kroczki. Za to trzymana za jedną rączkę pomyka bardzo szybciutko A tak, to nic nowego się nie dzieje. Cały dzień ganiam za córcią po pokojach, tańczymy, wygłupiamy się i nie wiem jak to będzie w środę kiedy pójdę do pracy. Pewnie będę co chwila dzwonić. Trzymajcie tez prosze kciuki, żeby dyrektor pozwolił mi iść dalej na wychowawczy. Nie chcę zostawiać Natalki. Do żłobka Jej nie oddam za żadne skarby, opiekunki tez nie wynajmę (a gdybym nawet miała inne zdanie na ten temat, to moja pensja byłaby dla niej, więc bez sensu), dziadkowie tez pracują. Zreszta nawet bym nie chciala żeby z Nią siedzieli przez 10 czy 12 godzin dziennie przez pięć dni w tygodniu. Nie poznałabym swojego dziecka. Chyba Wam pisałam jak teściowa reaguje na Jej upadek czy marudzenie. Cała się trzęsie i płacze, a Natalka to widząc zaczyna zanosić się płaczem i nie mozna Jej uspokoić. Ostanio uspokoiła się dopiero wtedy gdy nie widziała płaczącej babci. A właśnie...Zamówilismy dla Natalki strój Mikołaja, a raczej Mikołajki ) No dobra kończę. Chyba pójdę się przespać. Przesyłam buziaczki Asia Moja ukochana Natalka www.cichocki.net forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339 Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika Wrażenia z fajowego spotkania 29.11.04, 02:09 Z 2 dni poza domem zrobiły się 4, weekend był bardzo "pracowity", jak wiecie w sobotę zawitaliśmy w Krakowie, a dzisiaj pojechaliśmy na urodzinki do teściów, ale zaległości w czytaniu nadrobiłam i chociaż jestem juz strasznie śpiąca to tak na szybciutko kilka słów... Spotkanie w Krakowie rzeczywiście było baaardzo udane, nie wiem kiedy minęło te parę godzin, dziękujemy Gospodarzom za wspanialą gościnę i tak ciepłe przyjęcie naszej rodzinkiMarta z mężem to bardzo otwarci i sympatyczni ludzie (o czym część z Was mogla się już przekonać), a Basia jest uroczym, roześmianym dzieckiem. Zdecydowanie dementuję jakoby przy Dominice wygldała jak Godzilla,nic z tych rzeczy,jest po prostu wyższa i tyle Natomiast widac że to dziewczynka z tzw. charyzmą, ma śliczne niebieskie oczka z których aż bije inteligencja i w przyszłości na pewno nie pozwoli sobą dyrygować, pewnie bedzie "szefować" wśród rówieśników)))) Dzieczynki w restauracji zachowywały się przyzwoicie, przyozdobiły jedynie artystycznie posadzkę kawałkami flipsów, ale w końcu na talent nie ma rady A o zabawki rzeczywiście nie biły się, bo Basia ma ich taaaakie mnóstwo,że popadłam w kompleksy i jutro o swicie lecę do sklepu Marta, czekamy z niecierpliwością na rewizyte, a ja juz zaczynam szukać restauracji z krzesełkami dla dzieci (przynajmniej sztuk dwie), bo skoro w takim Krakowie ciężko o tego typu zbytki, to tym bardziej na jeszcze większej prowincji czyli w Katowicach Jutro zaraz wysyłam zdjecia wszytkim zainteresowanym, przepraszam że tak późno, ale dopiero teraz siadłam do kompa po paru dniach przerwy Moniko- Pietko, dziękuję baaardzo, baaardzo za płyty,przyszły w piatek, napiszę do Ciebie jutro na gg. Ciesze się że spotkanie na pomorzu było udane, jak widać z nas Fajne Baby nie tylko wirtualnie PS. nitkanitka napisała: >Arch.Monika nieźle mnie zrugała i chyba miała rację . Wyszło na to, że jak >ktoś pisze o swoich sprawach „domowych” to jest to zanudzanie. Z tym, że ja >miałam na myśli, że moje „problemy” i sprawy są nudne, a Wasze to ja czytam z >zapartym tchem!!! Mam nadzieję, że mnie dobrze rozumiecie. Olu, Nitko, Niteczko, dobrze wiesz że nie to było moją intencją, tzn chciałam tylko podkreślkić, że my tez czasami piszemy o różnych sprawach, które mogą wydawać się błahe i nie związane z tematami dzieciącymi, chciałam cię zachęcić do częstszego pisania o wszytkim i o niczym, ale widać źle ubrałam myśli w słowa i wyszło że na Ciebie nakrzyczałam, za co bardzo przepraszam Ale nie ma tego złego.... może będziesz częściej pisać???? Strasznie żałuję że nie mohliście przyjechać i osobiście Was nie poznałam ,ale mam nadzieję że Jagódka już zdrowieje????? Całuski Monika Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Witajcie... 29.11.04, 09:00 Witam po przerwie...bardzo mi Was brakuje ale zupełnie nie mam czasu na internet. Jak już przyjdę z pracy to staram się tylko zając Szymciem a potem, jak on pójdzie spać, to jeszcze pranie, sprzątanie, i inne drobiazgi.... Jużź nie mam nawet chęci na odpalanie kpmputera. Dziękuję Moniko (morsk2) za zdjęcia...Nitko, Mopku - od Was nic nie doszło! Atka, Mopek - dostałyście moje zdjęcia? Bo wiem, że do reszty osób już doszło. Beataj02 - pozostałe dwie części prześlę w wolnej chwili z domowego na domowy Zazdroszczę spotkania Pomorzanek - też chciałabym Was wszystkie poznać osobiście...nawet nie miałam chwili, żeby zobaczyć co od miesiąca przybyło na "Zobaczcie" (((...nie mówiąc już o wstawieniu zdjęć ze spotkania. Bardzo dziękuję za życzenia dla Szymusia...no i 10 m-cy minęło...jak szybko... Muszę kończyć a mam Wam jeszcze tyle do powiedzenia...może następnym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Spotkania-zdjęcia 29.11.04, 12:23 Hej, hej Dziewczynki, jesli nie macie nic przeciwko to ja tez bym chetnie obejrzała zdjęcia ze spotkania. Jak mozecie podeslijcie kilka fotek. Proszę Trzymajcie się cieplutko Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: Spotkania-zdjęcia 29.11.04, 12:53 Małgosiu! nie dostałam zdjęć od Ciebie, ale je mam, dzięki Aniutkowi i Ntder! :- ) Przykro mi, że moje do Ciebie nie dotarły - wysyłałam 2 raazy, będę probować dalej. Wszytskim zainteresowanym moge wysłac zdjęcia ze spotkania jak tylko Monika (arch) się zgodzi ! Atko, Aniutku i Archmoniko i inne mamy, ktore z przyczyn "ideologicznych" nie ujawniają zdjęć na forum! - bardzo proszę o aktualne zdjęcia na nieszczęsną skrzynkę gazetowoą! plizzzzz! Baśka ze spaniem (dzinnym i nocnym) tak daje w kość, że już sama nie wiem o co chodzi - nie chce mi się wierzyć, żeby chodziło tylko o to, ze nie noszę - bo przestałam usypiać w ten sposób- poprostu tragedia! Czy komuś idą te osłąwione czwórki? Czy to możliwe, że w tym wieku? A może macie inne pomysły dlaczego mój grubasek pada ze zmeczenia, ale wyje z zamkniętymi oczami przez 1/2h przed zaśnięciem "właściwym", a w nocy budzi się co godzinę z płaczem i wystarczy jej jak pogłaskam (więc nie jest głodna)??? Nigdzie ostatnio nie wyjeźdźałam, nie zostawiałam jej z nikim - więc strach o utrate mamy też raczej odpada? Już nie mam pomysłów Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: Zdjęcia, spanie i inne.... 29.11.04, 14:00 Mopku, jeśli Twa skrzynka wytrzyma, to zaraz zapodam zdjęcia mojego kawalera, może Wam się spodoba, hihi.. No i czekam na Wasze zdjęcia i zdjęcia ze spotkania (jeśli Monika się zgodzi - to jasne) A co do spania, to mamy podobne problemy, z tym że u nas w dzień Mateusz będąc w domu wcale nie widzi potrzeby spania , po prostu w domu się nie śpi. Ryk towarzyszący usypianiu (bez noszenia, bo tego nie cierpi!)jest tak okropny, że ja wysiadam. Za to na dworze śpi pięknie, po 2 godziny i może tak spać nawet 2 razy dziennie! W rezultacie ostatnio zasuwałam po dworze w kurtce przeciwdeszczowej, pod parasolem, wózek pod folią, a z nieba lało się strumieniami. Że też nie mamy balkonu.... Wieczorem nawet jakoś zasypia, ale ostatnio ma okropną fazę, że wszyscy są wrogami, tylko mamusia jest ok. Więc jak mąż ma go usypiać, a ja chcę wyjść z pokoju, to też jest ryk. I potem w nocy budzi się niestety, ze 3-4 razy i jedynym uspokajaczem jest mamusina pierś ((( Nie jestem zachwycona takim stanem rzeczy, o nie, ale cóż, nie mogę słuchać jak wyje Wiem, że Cię nie pocieszyłam, bo niestety nie podałam żadnego sposobu na uporanie się z tym, ale po prostu go nie mam Może dziewczyny coś poradzą... Pozdrowienia dla wszystkich małych i dużych, zdrówka i uśmiechów mimo ponuractwa pogody Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: Spotkania 29.11.04, 14:11 Gapa ze mnie okrutna. Zapomniałam pogratulować wszystkim miłego spotkania pomorskiego i tego po przeciwnej stronie mapy - krakowsko-katowickiego ) Przeczytałam z zapartym tchem Wasze relacje, bardzo mi się podobają Wasze dzieciaczki, choćby tylko z opisu (na razie, mam nadzieję). Spotkanie ogólnopolskie - o tak, na wiosnę koniecznie! A. Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Spotkania 29.11.04, 15:12 dziewczyny, zlitujcie sie i przyslijcie mi chociaż namiastkę spotkania, tzn zdjęcia, moga być na gazetową, plizzz. U mnie wielki bałagan nadal, chociaż juz mniejszy niz był )) antosiowi ida górne jedynki cały czas, ale w nocy juz jest lepiej, a jaki byl wczoraj zdziwiony gdzie jego łóżeczko stoi!!!!!!! Wiecie, przez parę dni nocowałam z nim u mamy i on tam spał w kojcu z braku łózeczka, a wczoraj jak się ucieszył ze wrócił do swojego łózeczka, (ja byłam w szoku, ze aż tak zareagował) ale on to łóżeczko chyba odczuwa jako dom, jak myslicie? dobra, mąż mówił ze podłączył neta w domku nowym, takze teraz jestem juz na maksa przeproadzona)) do nastepnego!, wszystkim dziciaczkom, które rosna nam tak szybko buziaczki posyłam, (mamusiom też, a co!!!!!) gosia Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna nic konkretnego 29.11.04, 16:12 Dziewczyny cieszę się, że spotkania się udały i bardzo proszę o zdjęcia - z obu I jeszcze PROSZĘ bardzo o zdjęcia mamy dzieci, których nie ma na Zobaczcie. Może od razu, bo potem zapomnicie Agnieszka, skąd ja znam usypianie na dworze w każdej pogodzie... Hehe, ale może Cię pocieszę, że Szymon wreszcie nauczył się zasypiać w domu (fakt, przy piersi albo na rękach, ale mniejsza z tym U nas lepiej, ale jeszcze nie całkiem dobrze. Szymonek czuje się nieźle, ale wciąż ma okropny katar. Wczoraj mąż kupił Fridę i wreszcie zaczęłam z nim (katarem tzn.) tak na poważnie walczyć (gruszka i patyczki śmiechu warte).Szymon co prawda protestuje równie gorąco, ale teraz przynajmniej warto go chwilę pomęczyć. No i uspokaja się właściwie od razu po zakończeniu operacji. Znowu był u nas dziś lekarz - obawiałam się zapalenia ucha - i nadal mamy zakaz wychodzenia, dostaliśmy inne leki, uszko zaczerwienione trochę, ale nic groźnego się nie dzieje. Eh, tak bym chciała, żeby było już po prostu dobrze, żebym nie musiała gwałtem wciskać Szymciowi leków, których nie cierpi, trzymać mu rąk i głowy, kiedy operuję Fridą albo wkraplam sól fizjologiczną... A teraz mamy jeszcze krople do ucha, ale mam nadzieję, że z nimi nie będzie problemu. Aa, i jeszcze mąż się rozchorował. Cóż, jesień... Zatem choć na spotkanie mikołajkowe udałabym się z wielką przyjemnością, prawdopodobnie nic z tego Asiu! Miałam Ci napisać, że zazdroszczę Ci Natalkowego spania! Żeby tak Szymon zechciał spać do 10...(rozmarzony wielkokropek) On zwykle koło 7 się budzi. Ale nie narzekam, bo zaraz przed oczami staje mi nasz uroczy Szymon Tosscowy A o której Natka chodzi spać wieczorem? Pozdrawiam drogie Mamy i pędzę do apteki, Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal po spotkaniu... 29.11.04, 18:21 Hej Fajne! Oj działo się, działo!! Niestety nie mogłam się radować spotkaniem, więc jeśli byłybyście takie dobre, dziewczyny, to ... prześlijcie zdjęcia.... Proszę... Skąd ja znam te spacery w deszczu?? Przerabialiśmy to z córą. Na szczęście Radzik nie jest tak wymagający )) Aczkolwiek przyznam, że też rzeczywiście chętniej śpi na świeżym powietrzu niż w domciu. A tak w ogóle, to Radek dziś o godz. 4 rano totalnie odmówił współpracy. Nie chciał cycać, nie chciał lulania. Tylko wrzeszczał i kopał swoją niewyspaną mamuśkę. Co za facecik! Do tego jeszcze młoda znów chora i całą noc siedzi w łóżku, bo jak się położy to się dusi i wyje. Czeka mnie kolejna ciężka noc... Idę się zrelaksować ciężko ćwicząc na basenie :o) Pa Kobietki. Całusy dla Pocieszek! Aj, chciałam Wam powiedzieć, że wczoraj byłam w kinie! na "Upadku". Lubię filmy, które dojrzewają we mnie dopiero po seansie. A ten taki właśnie jest... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Re: po spotkaniu... 29.11.04, 18:34 A mnie córa zabrała w sobotę do kina na "Iniemamocni"-kupiła biety z uciułanego kieszonkowego, a wszystko w ramach prezenty imieninowego dla mnie.Byłam wzruzona.a film wytwórni Pixar...super.Zreszta połowe widowni stanowili dorosli.Polecam w ramach relaksu.Polecam się równiez co do fotek ze wszelkich spotkań i lutowiąt wszem nie okazywanym. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek kranik z nosa, zdjęcia, spotkanka, skype 29.11.04, 18:43 Jak w tytule - Antek ma zamiast nosa kranik! Leci mu z jednej dziurki woda no i teraz nie wiem rzeziębił się przy tej pogodzie czy to jego uczulenie??? Za zdjęcia dziękuję!! Dzieciaczki jak zwykle suuuuuper!! Naprawdę nie mogę się doczekać tego spotkania ogólnopolskiego bo bym chciała te wszystkie maluchy w realu zobaczyć :o) Jeśli chodzi o Piekarnię to ja tam się cieszę że nie można mailem zapachu przesłac bo od samego widoku mi ślina cieknie to co by było jakbym zapach poczuła Co do spotkania Warszawianek to też się nie mogę doczekać!! Bo z Beatą Szymkową i Olą Jagodową to się umawiam i umawiam i nic z tego nie wychodzi (głupio przyznać ale w 90% z mojego powodu)!! Więc może tak większe gorno ja też mogę Was zaprosić do siebie ale mój salon ma ok 15m2 więc będzie ciasno ale może przytulnie No i na koniec - wreszcie założyłam sobie skype - huuuuura! Moja nazwa: olach12 trochę dziwna ale trudno taką wpisałam więc taka będzie! Atka odpisałam Ci na maila w zamian uprzejmie proszę zdjęcia Zosi (jeśli mogę oczywiście)!!! Pozdrawiam i idę jeśc obiad Ola PS ja też pilnuję Antka żeby nic dziwnego nie zjadał ale co z tego jak mój pies roznosi swoje jedzenie a Antek ma sokoli wzrok (nie to co mama)!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: skype 29.11.04, 19:42 Tylko na momencik, więc wybaczcie, że nie ustosunkuje się do innych postów 1. też mam skype'a - ale "grzecznościowego", na kompie męża - nick: zolnowsk, można pukać, jak nie będzie bardzo zajęty to mi da pogadać, poza tym często go nie ma i ja siedzę przed jego kompem 2. Czy Smieszek tu jeszcze bywa?? - Smieszku! mam do ciebie pilny biznesik, napisałam meilika na adres gazetowy, mam nadzieję, że odbierzesz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: nadal żyję 29.11.04, 21:39 Cześć dziewczyny po dłuuuuugim czsie.Nie wiem od czego zacząć bo tyle mnie nie było że aż wstyd.Mam poprostu nadzieję że wreszcie zalożymy stałe lącz i wtedy będę na czsie a tak to nici.My w ciągłych wyjazdach i prawdę mówiąc to moimi dziećmi opoekuje się opiekunka dzień i noc a nie ja ale oby do wiosny wtedy będę luźniejsza.No i nic więcej nie napiszę boi Kamil skacze po mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
zyt Re: nadal żyję 29.11.04, 22:17 Wiecie co dziewczyny ja wam tak zazdroszcze tych spotkań,czasami mam wrażenie że ja już do was nie należę bo wy już jesteście na innym etapie a ja nie dam rady się wyrwać-ledwie mam czas na to by pobyć z dziećmi sam na sam.Ostatnio w węekend byłam w Gorzowie ,Warszawie Kielcach i Krakowie.Zdobylismy kolejne mistrzostwo Polski i teraz jeszcze wiecej pracy przed nami.W ten piątek jadę do Białej Podlaski i Poznania-cały czas z laktatorem w ręku bo jednak chcę jeszcze utrzymac karmienie ale ciężko bo mleka coraz mniej. Wczoraj byliśmy w kinie na Iniemamaocni-i cały dzien w Gdańsku,choć ja wolałabym w domu bo trochę małow nim jestem , no ale obiecaliśmy dzieciom- Emilka też oglądała ale w połowie ją znudziło i zapragnęła raczkować po Mutikinie. Z Magdą się widuję ale nie tak cczęsto bo poprostu mnie nie ma.Licze na WAs ,pamiętajcie o niej bo przecież zbliża się rocznica....Będzie ciężko. Idę malować ścianki w gabinecie ,bo męża nie ma,wraca jutro to mogę zrobić tak jak ja chcę .Pozdrawiam Zyta Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzenia, Andrzejki,spotkanie mikołajkowe, itp 30.11.04, 10:24 Hej, hej Wszystkiego dobrego, zdrówka i samych radosnych dni dla Szymusia, Bartusia i Kubusia Buźka Natalka co prawda nie lała wosku, ale ciagnęła kartki z imionami naszych "lutowych" chłopaczków Wyciagnęła trzy lewą raczką, ale zaraz prawą wyjęła jedną karteczkę i zabrała się do jej otwierania. I zgadnijcie kogo wylosowała..... Uwaga......... Zaraz powiem........ Jeszcze chwilkę....... Momencik.......... 5......... 4......... 3......... 2......... 1......... Już mówię......................... Chwilka niepewności............... Jej pierwsze wylosowane imie chłopaczka w Andrzejki to Przemuś pietki A Wy sobie wrózyłyście???? Zyta, wspaniale, że sie odezwałaś Mam nadzieje, ża bedziecie mieć stałe łącze i częściej do nas bedziesz zagladać. Życzę Ci też żebys mogła częściej bywać w domku z dzieciaczkami. Chyba coś przegapiłam, bo nie wiem czym się zajmujesz. Tyle wyjazdów, mistrzostwo Polski- Gratuluję Jak bedziesz miec chwilkę napisz coś więcej o Emilce. Co tam u Niej??? Joasiu, pytałas o której na noc zasypia Natalka. Zazwyczaj miedzy 21:00 a 23:00. Natalka ma tak z tym płakaniem jak Basia dzień, dwa przed pojawieniem się ząbka. Tez płacze z zamknietymi oczkami, w nocy popłakuje nie budząc się. Oczywiście najlepiej tez Jej się spi na dworku margoja, gratuluje końca przeprowadzki A z tym spaniem w swoim łózeczku coś musi być. Ja mam tak od zawsze Olu, mam nadzieję, że Antos się nie przeziebił. To jak dziewczyny??? Spotykamy się w Mikołajki??? Ja jestem chetna, Madzia równiez więc od razu nas wpiszę na listę. Musimy tylko ustalić gdzie, a może u kogo SPOTKANIE MIKOŁAJKOWE: 1. asialc1 i Natalka 2. niecierpek27 i Szymuś Miłego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
wikta5 Re: LUTY 2004 - część II 30.11.04, 10:27 Witajcie, piszę na tym forum po raz pierwszy więc wybaczcie jeżeli napiszę w jakimś nieodpowiednim miejscu, ale jeszcze sie nie zorientowałam jak to forum funkcjonuje. Mam na imię Weronika, jestem mamą lutowego Grzesia (21.02.2004) i mieszkam w Krakowie. Chciałabym dołączyć do was, jeżeli można. My ostatnio przewalczyliśmy plagę strasznych trudności z zasypianiem, teraz powoli uczymy małego znów zasypiać samemu w łóżeczku. Pozatym więcej problemów na razie nie mamy, chyba raczej bardziej ja sama ze sobą - brzydka pogoda, nie wiem co robić z dzieckiem tak długi czasu w domu w ciągu dnia, na zewnątrz wychodzimy na dużo krótszy czas niż w lecie, dlatego czuję trochę spadek nastroju. Ale może przyzwyczaje się w końcu do zimy.... Pozdrawiam, Weronika. Odpowiedz Link Zgłoś
margoja witamy nową mamę i lutowiatko!! 30.11.04, 12:05 cześć wszystkim, na początek: Weroniko w bardzo dobrym miejscu napisałaś, dobrze trafiłaś bo to jest najlepsze forum))W imieniu kolektywu )Forum Fajnych Bab serdecznie witam))))!!!!!! Mi nastrój też spada, ale z powodów innych, nie widzę mojego Anteczka 12 godz: (((czyli cały dzień, mam nadzieję ze wie, ze mama to ja, a nie babcia, która jest z nim cały czas A jeszcze mam problem z kontem, skonczyła mi sie umowa czy coś, muszę isz podpisac nową a bank jest tak otwarty ze ja akurat jestem w pracy,, fajnie nie? a tam cała moja cięzko zarobiona pensja....wrrrrrrrr no nic muszę ćwiczyć zen czy cos, bo nie wyrobię, dobrze ze Wy jesteście!!!!!! buzki Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: witamy nową mamę i lutowiatko!! 30.11.04, 12:27 Hura! Hura! nareszcie mam lutową mamę z Krakowa i to w dodatku kosmicznego bliźniaka Baśki Weroniko - do tej pory byłam prawie sama, bo Xemu juz nie pisuje - chyba ma za dużo pracy A tak nawiasem mówiąc to muszę się przyznać, że Weronika znalazła mnie przez forum, a ja jej wskazałam nasz wątek i bardzo się cieszę, że spodobał jej się na tyle, żeby się odezwać! Mam naddzieję, że uda nam się wkrótce umówić na wspólny spacer! Weroniko - a masz może gg ? Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 pozostałe tematy :-) 30.11.04, 12:42 Ale super z tymi wróżbami wymysliłaś Asiu! Może też Basce zorganizuje jakieś przepowiednie... Ehhh przeprowadzka - jak ostatni raz przeprowadzałam się 3 lata temu to przyzekłam sobie, że nigdy więcej !!! Ale do siebie to sam miód!!! Prawda? Z łóżeczkiem Baśka ma tak samo - u Oli nie chciała spać mimo, że Jagódka użyczyła jej bardzo komfortowego turystycznego, a pościel była nasza, zeby było "swojsko", ale nic z tego, to nie to samo... Joasiu! Mam nadzieję, że Szymon już kończy chorować? Poza tym to dziwne, ale Baśka (poza nielicznymi wyjątkami) nie śpi na spacerch, koncentruje się na sprzeciwie wobec wózka Już dawno miałam napisac ale mi zeszło... Asiu! - oglądam czasami tvn style, o którym pisałaś i jestem fanką serii o gotowaniu "Dwie grube damy" - ogląda ktoś? A co do smętnych humorów - hmm nie mam pojęcia co wam doradzić, już pisałam, że wbrew wszystkiemu mam ostatnio bardzo dobry nastrój! Weronikę moge pozarażać na spacerze - a pozostałe zasmucone Fajne Baby - możecie pisać na priv bedę rozsyłac "dobra aurę" w meilach Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: szaroburo i ponuro :-( 30.11.04, 14:05 Dawno nas nie było ale muszę koniecznie Wam podziękować za fotki )) Bardzo proszę jak któraś z Was będzie rozsyłała zdjątka ze spotkań lub też fotki swych pociech to błagam nie zapomnijcie o mnie )) Ostatnimi czasy mam bardzo marny nastrój bo: mój Dziadek jest bardzo bardzo chory a ponieważ On i Babcia to moja najbliższa rodzina - to same rozumiecie (( A po drugie - Malwinie idą górne dwójki, w nocy i w dzień w trakcie snu pobudki robi co 10-15 min. i uspokaja się tylko przy piersi więc naprawdę nie mam czasu dosłownie na nic, a już jakieś przedświąteczne porządki to zrobię chyba dopiero w przyszłym roku Mała jak nie śpi to - o zgrozo - karze się nosić. Właściwie to mam wrażenie że zajmuję się tylko sprzątaniem zabawek, szykowaniem jedzenia, przewijaniem i przebieraniem i tak w kółko )) Pozdrawiamy serdecznie z Tomaszowa i załączamy zaległe serdeczności dla kolejnych jubilatów Asiu a dla Ciebie uściski przed jutrzejszym wielkim dniem Oby wszystko poszło po Twojej myśli Odpowiedz Link Zgłoś
wikta5 Re: witamy nową mamę i lutowiatko!! 30.11.04, 19:55 jasne, ze mam gg. Oto nr 2192953. Baaaardzo mi sie podoba ten wątek i będę tu często zaglądać. No i jestem bardzo chętna na spotkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kacperiadka Re: Jeszcze o spotkaniu i inne :) 30.11.04, 19:48 Coś nie dane mi dzisiaj pisać... Najpierw enterek za szybko, potem Kacper dwukrotnie wyłączył mi komputer No ale próbuję Jeszcze o spotkaniu Pomorzanek Mi było szczególnie miło poznać wszystkie dziewczyny w realu! No i oczywiście ich fantastyczne bobasy! Pietka jako gospodyni spisała się Dziękujemy za gościnę! Morskowi dziękujemy za pieczywo. Nawet moja Teściowa pochwaliła chlebek Oskar rzeczywiście najbardziej ruchliwy chłopak. Ale zaraz po nim Kacper... Kacper był tak zmęczony, że usnął w samochodzie w ciągu najwyżej pięciu minut tylko po to, aby w domu się zaraz rozbudzić i broić do 22 ! Niestety mąż, skracając sobie drodę do Moniki, uszkodził nasz i tak ledwo dychający samochód i mamy kłopot, bo jutro muszę jechac na giełdę... A szwagier coś niechętnie chce pożyczyć swój Kacper ostatnie dwie noce budzi się ok. 22 i nie śpi do 1 w nocy! A ma ochotę na ?!... Zabawę )))))))))) Bije sobie brawo, gada, śmieje się Sama rozkosz. Witamy nową Mamę i jej Słońce Ciekawe, czy ja się w końcu doczekam kosmicznego rodzeństwa?... Pozdrawiam wszystkie Maluchy i ich mamy! Czekam na następne spotkanie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Choroba, zdjęcia, spotkanie 30.11.04, 15:18 Artur znów chory ((((( Ma zapalenie oskrzeli !! I kiedy to się rozwinęło ? W sobotę wieczorem był zdrowy, a w niedzielę obudził się z takim kaszlem, że aż się załamałam. Już nie mam pomysłu na to dlaczego ma tak niską odporność. Przez ostatnie dwa lata prawie nic (poza świnką), a od wakacji choroba za chorobą. Znów fura leków, antybiotyk, zaległości w szkole. A do tego Szymek zaczął kichać, więc jestem przerażona... No i z ewentualnego spotkania nici (( Przyślijcie choć zdjęcia z tych, które się odbyły; może być na gazetową albo na domowy (kto ma). A już miałam taką chrapkę na pogaduchy u Oli Antkowej ) I na Mikołajki nigdzie pewnie nie pójdziemy, a miało być tak fajnie ( Niech wróci lato, albo niech już będzie zima, ale taka prawdziwa - ze śniegiem i mrozem ! Może skończą się wtedy te choroby ! Mopku, Szymkowi wychodzą górne... no właściwie nie wiem, czwórki czy trójki. Dziąsła nabrzmiałe, przekrwione, a jednocześnie z widoczną białą kostką zęba. I też najbardziej marudzi wieczorem przed zaśnięciem i przez sen. Nawet zauważyłam, że trze buzią o poduszkę w pozycji "na żółwia" i gryzie materiał. Oj męczą się te nasze dzieciaki ( Najlepsze życzenia dla wszystkich jubilatów (oj, mam zaległości). JAk to szybko zleciało - już dziesiątka za nami (no, za niektórymi )) A niedługo zaczną biegać, pójdą do przedszkola, potem do szkoły i ani się człowiek obejrzy, a następne pokolenie będzie rosnąć obok... Witam i pozdrawiam nową Mamę ) Pozdrawiam też wszystkie pozostałe Mamy i Maluszki, o przepraszam - Panny i Kawalerów ) Beata -- wiek Szymcia moje Pyszczki Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Choroba, zdjęcia, spotkanie 30.11.04, 20:56 witam no kochanek lutowe maleństwa koniec z chorobami szybciutko nam zdrowieć wraz z pRezmusiem przesyłamy zdrowe fluidy jak ktoś życzy sobie zdjecia ze spotkania pomorzanek prosze dać znać Przemuś jest szczęsliwy i wzruszony, że został tak wyróżniony przez Natalkę )) polecamy sie i na spotkaniu ogólnopolskim prosimy o chwilę bliższej znajomości pomiędzy bobaskami może to przeznaczenie ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: Choroba, zdjęcia, spotkanie 30.11.04, 21:46 Oj współczuję wszystkim chorowitkom. Masz rację Beata, że przydałoby się trochę rozsądnego mrozu, żeby wytłukł te wszystkie zarazki. U nas kolejna dwójka górna się przebiła, ale widzę następne zęby, więc poprawy w zachowaniu dzieciątka nie przewiduję. Jeśli chodzi o humor, to ja też mam dosyć dobry, wbrew temu co się ostatnio dzieje tzn. nawałowi pracy, konieczności siedzenia po nocy itepe. Jutro będę miała jeszcze lepszy, bo robię sobie wolne i wyruszamy z Matinkiem w odwiedziny, najpierw do koleżanki, potem do kolegi, a co ) Mam więc dużo siły i mogę trzymać mocno kciuki za wszystkich, którym potrzebne wsparcie. Jakby co, to posmęcić na gg też do mnie można Joasiu, trzymaj się jutro, na pewno sobie poradzicie, choć pewnie łatwo nie będzie Wam się z Natusią rozstać. Ale zobaczysz, będzie dobrze. Trzymamy kciuki )))) Tylko proszę Cię po powrocie do pracy nie przepadnij z naszego forum, bo zauważyłam, że praca ma b. zły wpływ na obecność na forum. (( Taka rzeczywistość, cóż począć. Ale pisz w miarę możliwości Inne dziewczyny też, odzywajcie się od czasu do czasu, bo nam tęskno... Witam nową Mamę i jej syneczka. Ale Mopku Wam się trafiło, bliźniak i do tego kawaler )) Miłych spacerów. Atka, Ida, jak Wasze pierniki??? Całuski dla jubilatów, gratulacje za nowe postępy (dla "zaraczkowanego" Matejki) i dużo pozytywnej energii dla zapracowanych mamuś. A. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek chyba chory 30.11.04, 21:34 No właśnie Antek chyba będzie chory! Narazie ma katar tzn woda mu z nosa leci i nic poza tym (z czego się ogromnie cieszę)! po konsultacji telefonicznej z nasza panią dr dałam mu eurespal i wapno (choc on ma zaburzoną gospodarkę ale ponoc taka dawka mu nie zaszkodzi a może pomoże) no i jutro mam się z nią skontaktować żeby ustalić co dalej! Więc pod znakiem zapytania stoi nasza obecność na spotkaniu ( kolejnym)! Bardzo mi z tego powodu smutno bo bardzo chętnie bym się spotkała! Ale cały czas będę miała nadzieje że on wyzdrowieje A ja dziś byłam w Białym i tak sobie myślę (tak się pocieszam) że to tak jakbym jeździła na wydział w Warszawie tylko że zamiast metrem 10 min jadę pociągiem 2,5 a reszta się zgadza - no co za głupoty człowiek z nudów w pociągu wymyśla i strasznie żałuję że w pociągach nie ma internetu bo bym się przynajmniej w Fajnym Towarzystwie nudziła!!! Ale niedługo święta i będę miała trochę wolnego (dla nie wtajemniczonych - w Białymstoku w szkołach jest wolne na święta katolickie i prawosławne czyli ponad 2 tygodnie)! Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję za zdjęcia na mail są super! A Lutowe Kobietki takie cudne że ja Antkowi nie wróżyłam bo i po co mi jako przyszłej teściowej obojętne którą piękność Antek wybierze !!! A że powinna być z Lutówek to chyba oczywiste bo ładniejszych i fajniejszych nigdzie nie znajdzie (szkoda że konkurencja taka silna i przystojna ale że i fajna przy okazji to się nie załamujemy ) Pozdrawiam ola i Antoszka-smarkatoszka Odpowiedz Link Zgłoś
mamanikusia Re: Luty 2004 II 01.12.04, 07:53 Witam wszystkie mamy i ich pociechy! Po długiej nieobecności musiałam nadrobić zaległości w postach. Ale tego było!!!! Nikuś właśnie zaczyna stawiać pierwsze, samodzielne kroki. Trochę niepwene, ale postępowe. Myslę, że na święta będzie już sam chodził. Najlepiej idzie mu tańczenie przy ulubionej muzyce. Robi to tak zabawnie, że wszyscy pękają ze śmiechu. Macha rączkami, buja się do przodu i na boki przytupując nogami. Szałowo to wygląda!! Zębów ma na razie 6 szt. i nie zapowiada się na razie żaden nowy ząbek. Po tej długiej chorobie (salmonella męczyła go 4 tygodnie) jest zdrowy jak ryba. Oby tak dalej. Chcę Wam coś zakomunikować. W sobotę przeprowadzam się do mojego nowego domu. Budowaliśmy z mężem ten dom od 2001 roku. SAMI!!!! W końcu nadszedł ten dzień, w którym wraz z Nikusiem zamieszkamy w wymarzonym domu. Święta spędzimy już na swoim. Dużo wyżeczeń i sił kosztowała nas ta budowa, ale warto było. Mam 26 lat, kochającego męża, wspaniałego synka, pracę, jesteśmy zdrowi... i czego mi do szczęścia brakuje?! Nic, mam już wszystko o czym mogłam marzyć w tak młodym wieku. Pozdrawiam i całuję. Magda i Nikuś Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Dzisiaj ja pierwsza - o wszystkim... 01.12.04, 08:06 A ja się dołączę do petycji o odrobinę rozsądnego mrozu.. Taka pogoda rzeczywiście sprzyja infekcjom, co widać na przykładzie naszych maluszków Dzieciaczki, nie chorujcie!! Zdrwiejcie szybciutko, bo Mikołajki za pasem Dziękuje bardzo za zdjęcia jakimi się ze mną podzieliłyście. Jesteście kochane, a fotki sa SUPER Mamy lutowe to najfajniejsze i najładniejsze dziewczyny, tatusiowie oczywiście przystojniacy, a dzieci.... Ahhhh Dzieci są CUDOWNE.... Serdeczne zaległe życzenia dla Kaś i świętujących kolejny miesiąc życia maluszków. Trochę się ostatnio opuściłam w pisaniu, ale to dlatego, że mam w pracy młyn - zbliża się koniec roku, więc jest ogromny pęd żeby podciągnąć wyniki, załatwić wszystkie sprawy, itd... A jak wracam do domu po pracy staram się jak najwięcej czasu spędzić z Kubusiem.. Mąż ciągle w rozjazdach (taką ma niestety pracę - więc jesteśmy sami.. Dziękuję wszystkim mamom piszącym do mnie na GG za pamięć Jesteście kochane Zdjęcia - no właśnie - ja też BARDZO prosze o przysyłanie zdjęć ze spotkań i zdjęć dzieciaczków i mam których nie ma na "Zobaczcie" i tych które sa też Naszych zdjęć też nie ma na forum, ale jakbyście chciały nas poogladać, to proszę o info Będę wysyłać Asia - trzymam kciuki za Twoje samopoczucie w pracy - mam nadzieje, że wszystko ułoży się po Twojej mysli.. Aniu-Natder - napisałam do Ciebie na GG - mam nadzieje, że dziadzio szybko wyzdrowieje!! A ja wczoraj zrobiłam sobie wieczór dla siebie Położyłam o 21 małego spać, wziełam dłuuugą relaksacyjna kąpiel, a potem chciałam poczytać "jezyk niemowląt" - i tak mi się spać zachciało że z czytania nic nie wyszło)) Ale i tak się czuje dobrze, bo pierwszy raz od dawna nic nie robiłam wieczorem))) Kubie ida kolejne ząbki - nie jest specjalnie marudny, ale ma bardzo niespokojne noce - popłakujem, rzuca się w łóżeczku, stęka.. Ale wystarczy, że podejdę do łózeczka, pogłaszcze po główce, otulę kołderką i zasypia.. A jak sie nie uspakaja, to smaruje żelem i to pomaga.. Tylko ja jestem trochę niewyspana.. No i jeszcze trochę gorzej je - tzn mniej. Eh, chciałam jeszcze tyle napisać, ale niestety już muszę kończyć.. Praca(( Pozdrawiam serdecznie. Uściski Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniutekm Re: Dzisiaj ja pierwsza - o wszystkim... 01.12.04, 08:11 no i nie byłam pierwsza ))))) A. Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Pierwszy dzień w pracy i takie tam 01.12.04, 21:11 Hej, hej! Gdzie się wszystkie podziewacie??? Tak tu cicho......... A ja mam za sobą pierwszy dzien pracy.Chyba Wasze mysli i kciuki pomogły, bo jakoś dałam radę, chociaz często zerkałam na zegarek i dzwoniłam do domciu. Najgorzej było w nocy. Prawie nie spałam. Bolał mnie żąłądek, przez godzinę ryczałam i ciagle patrzyłam na śpiąca Natunię. Wczoraj cały dzień córcia nie odstepowała mnie na krok, przytulała się, dawała buzi jakby czuła ze mnie nie będzie cały dzień. Kiedy rano wychodziłam maleńka jeszcze spała. Michał mówił ze była zdziwiona jak się obudziła i mnie nie było. Bardzo się rozglądała. A wiekszość dnia przespała. Oczywiście przyjechali po mnie we dwójkę do pracy i w drodze powrotnej mój Skarbulek trzymał mnie mocno za palec. Jest taka kochana. Rozmawiałam z dyr. i powiedziałam, ze od stycznia chce iść dalej na wychowawczy. Chyba nie będzie problemów. Mam oczywiście napisać podanie i znowu będę z dzieciątkiem. Moja kierowniczka nie jest tym zachwycona, ale dziecko jest dla mnie w tej chwili najwarzniejsze. Oby czas do Świąt zleciał jak najszybciej. W pracy pani z płac koniecznie chciała się ze mna pokłócić, ale się nie dałam sprowokować. Okazało się, że mają dawać bony na świeta i trzeba było składac podania. Dzisiaj była już komisja. Oczywiście nikt mi o tym nie powiedział chociaż wielokrotnie rozmawiałam przez telefon z różnymi osobami. Na szczęście po jękach, stekach (bo przeszkodziłam w piciu kawy i pogaduszkach) spisała moje zarobki z 2003 i zanioslam podanie do kadr.Wiecie, że powariowali z podatkami??? Od tych bonów trzeba zapłacić ponad 100 zł. A jeszcze nie wiem ile mi ich przydzielą. Dobrze, że chociaż ten tydzień jest krótki.Muszę się dokładnie dowiedzieć, bo chyba odpracowali te dni po świetach w jakieś soboty i może nie bedzie trzeba iśc do pracy 27.12 aż do stycznia. Fajnie by było. Jutro podpytam. W domciu cały czas bawiłam się z Natalką. Popodrzucałam Ją do góry, potańczyłysmy i szalałyśmy z zabawkami. Teraz sie kąpie. Smutno mi bez Niej przez cały dzień Musze się pocieszac, że to tylko nie cały miesiąc i znowu bedziemy 24 godziny na dobe razem W końcu to tez czas oczekiwania na najwspanialsze świeta w zyciu Co do Mikołajek, to może spotkamy sie tydzień później. Około 11,12 grudnia. Jak myslicie? Wszystkie dzieciaczki się wykurują. Bedzie fajnie. Oczywiscie serdecznie witam nową mamę Weronikę i kolejnego lutowego chłopaczka Mam nadzieje, że bedziesz pisac. Jak postepy Grzesia w zasypianiu w swoim łóżeczku??? margoja, wiem że długo pracujesz ale staraj się dawać znać jak najczęściej. A z tymi ćwiczeniami to dobry pomysł Mnie też by się przydały Marta i co tam wywrózyłaś Basieńce? Ja tez dosyć często oglądam gotujące dwie puszyste damy ) natder, życzę Twojemu Dziadziusiowi zdrówka. Mam nadzieję, ze wyzdrowieje. Trzymaj się cieplutko. Bedzie dobrze. A jak tam ząbki Malwinki? Jesli chodzi o to, o czym pisałaś z tym sprzataniem, gotowaniem, przebieraniem itp., to u mnie jest tak samo Jednak nie chcę tego zamieniać na pracę, którą teraz mam Beatko, zdrówka dla Artura. Przepraszam, ale cały czas myslałam, że ma na imię Arek. Nie wiem skad mi się to wzieło. Mam nadzieję, że nie bedziesz się za długo złościć. Plisss Jutro postaram się o nim coś napisac z ksiegi imion. Jeszcze raz przepraszam za ten okropny błąd. Jak mogłam pomylić?!!!! Trzymam kciuki, oby Szymuś się nie zaraził. Agnieszka, i jak tam spotkania? Mam nadzieję, że odpoczełas i dobrze się bawiliscie A na forum nie zamierzam wcale przestac pisac. Teraz miałam napisac kilka słów, a wychodzi mi jakiś długi rozdział Olu, mam nadzieję, że u Antka ten katarek to jednak nie zapowiedź jakiegoś przeziebienia. Co powiedział lekarz? Magda, nie mas pojecia jak się cieszę z Waszej przeprowadzki do własnego domu GRATULUJĘ!!!! To cudowne Na dodatek sami go zbudowaliscie. Powinniscie być z siebie bardzo dumni. To bardzo wzruszajaca chwila. Cieszę się tez, ze Nikus stawia swoje pierwsze samodzielne kroczki. BRAWO!!! Ucałuj synka mocno. Dla Ciebie tez ogromniasty buziak za wybudowanie domu aniutekm, u nas jest tak samo w nocy. Mała śpi bardzo niespokojnie, chociaz się nie budzi. Rzuca się, popłakuje nie otwierając oczatek i tez jak Ja pogłaszczę uspokaja się na jakiś czas. Jednak cała noc co parę minut do Niej wstaję. Ja też poproszę zdjęcia dzieciaczków których nie ma na zobaczcie ) Kończę, bo i tak nie bedzie Wam sie chciało czytać. Dobrej nocki i miłego jutrzejszego dnia. Jeszcze raz dziekuję za Wasze słowa. Jesteście kochane! Całuski dla maleństw cmok, cmok, cmok Asia Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: Pierwszy dzień w pracy i takie tam 01.12.04, 22:40 No wiesz Asiu, jak możesz pomyśleć, że nie będzie nam się chciało czytać? Ciebie, która zawsze o wszystkich pamięta??? Cieszę się, że jakoś pzreżyłaś ten pierwszy dzień w pracy. A wiesz, że jak idę na popołudnie do pracy, to Radek "stoi" w oknie i odprowadza mnie wzrokiem A tak w ogóle to witam znów wieczorową porą. Właśnie wróciłam z pracy i co widzę?? Moi Faceci siedzą przed TV i nawet na mnie nie zareagowali! Ci mężczyźni! Głowa mi pęka. Jutro ciężki dzień, bo przyjeżdża "Mikołaj" ze Szwecji i już od dziś dzieciaki chodzą jak nakręcone. A poza tym smutny, bo jutro żegnamy moją ciocię, po ciężkiej chorobie Pan Bóg zaprosił ją do siebie... Acha, jeszcze tu na forum ślicznie podziękuję za zdjęcia) I dodam, że Radzik oglądał je z zaciekawieniem. Najbardziej podobały mu się koledzy i koleżanki w rządku Wszystkich mu przedstawiłam (ciocie też). Oglądał Was z otwartą buzią A tak w ogóle, to pomyślcie o mnie pozytywnie przy organizowaniu następnego "zlotu" - bo ja pracuję zawsze w niedziele (( Papaśki! Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika "Uroki" życia w bloku:( 02.12.04, 10:07 A myśmy mieli wątpliwą przyjemność być zalanymi przez sąsiadów(( Mój mąż jest kochany i sam przez pół nocy walczył z wodą, stwierdził że mnie nie zbudzi, bo jestem zmęczona dniami spędzonymi z dzieckiem i przy kompie, a ja nic nie słyszałam, nie wiem jakim cudem czyba byłam faktycznie padnięta. W sumie szkody nie są tragiczne, bo na ścianach nie ma sladu (sami byłiśmy zaskoczeni, opłacało się kupić poprządną farbę) Za to panele....paskudnie się wybrzuszyły i raczej nadają się do wymiany.Oto uroki życia w bloku Zreszta to nie byla wina sąsiadów, po prostu pekła rura Przedwczoraj walczyłam z poczta przez 3 godziny (Aga byla "świadkiem" na gg),próbowałam Wam wysłać zdjęcia, ale skoro nic nie piszecie to znaczy nic nie dostałyście Nie wiem dlaczego, a to nie chciało mnie zalogować, potem otworzyć załączników, a jak już miało wyslać to coś "interrupted message"(( No cóz spróbuję z kompa męża, dajcie zaraz znać na forum lub gg jeśli tylko dostaniecie Sama dziękuje Pietce i Malwes za serie fotek mogłam z Wami,przynajmniej wizualnie, cieszyć się spotkaniami w Warszawie na Pomorzu, dziciaczki naprawdę wspaniałe i już baaardzo samodzielne Magda, gratuluję domku, wiem jakie nieoczekiwane problemy wiązą z budowaniem dlatego tym bardziej Was podziwiam i szczerze gratuluję)) Asiu, dobrze że w pracy wszystko w porządku, zobaczysz ten miesiąc minie szybciutko i znów będziecie cieszyc się z Natalkę każdym dniem razem Mialam jeszcze napisać wiele rzeczy ale mąż mnie goni do roboty (i słusznie) bo niania z Małą więc.... papapapa miłego dnia Monika Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Antosik ma 9 miesięcy!!!! 02.12.04, 11:26 wiem, wiem, dla Was to nie pierwszyzna, a dla niektórych odległa juz przeszłośc, no ale dla nas to włąsnie dzis Antosik kończy 9 miesięcy, całą "ciążę" na świecie już jest!!! Z aktualności, to nie chce wieczorem zasnąc choc jest zmeczony, nie wiem co robic, .... musze konczyc pa Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Antosik ma 9 miesięcy!!!! 02.12.04, 12:28 tak to jest jak sie pisze z pracy pozdraiwam wszystkie serdecznie, i dzieki ze o mnie myslicie, a o nowym własnym domku tak sie rozmarzyłam.....ale macie fajnie!!!!!!!! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
margoja gdzie jesteście? 02.12.04, 17:01 hej, co tu taka cisza, sama sobie dziś odpowiadam))))to taka zakamuflowana próba nadrobienia w statystykach:-0 A tak na prawde to chciałam zapytać czy któraś z Was zamówiła ten strój mikołajkowy, Asiu, Tu chyba pisałaś, ze Natusi zamówiłaś, tak? a czy na tej stronie "stroje mikołaja" czy jakos tak, czy gdzie indziej? zastanawiam sie czy na świeta nie zamówic ale rodzinka by sie zdziwiła))) pozdrówka, pa PS juz niedługo pedze do domku)) Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Antosik ma 9 miesięcy!!!! 02.12.04, 17:02 hej, co tu taka cisza, sama sobie dziś odpowiadam))))to taka zakamuflowana próba nadrobienia w statystykach:-0 A tak na prawde to chciałam zapytać czy któraś z Was zamówiła ten strój mikołajkowy, Asiu, Tu chyba pisałaś, ze Natusi zamówiłaś, tak? a czy na tej stronie "stroje mikołaja" czy jakos tak, czy gdzie indziej? zastanawiam sie czy na świeta nie zamówic ale rodzinka by sie zdziwiła))) pozdrówka, pa PS juz niedługo pedze do domku)) Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Życzonka, ciężko było ale.... 02.12.04, 17:39 Hej, hej Na prawdę tu okropna cisza jak nigdy. Czemu tak mało piszecie???? Gdzie jesteście??? Zdrówka, radości i wszystkiego naj, naj, naj....dla Szymusia i Antosia Duża buźka maluchy Dzisiaj w pracy ciężko Czas wlókł mi się okropnie i bardzo tęskniłam za córeńką. Oczywiście dzwoniłam Po południu tak jak wczoraj Natalka przyjechała po mnie z tatusiem Słyszałam, ze ida i dziwiłam się ze tak po mału. Az tu przez drzwi wchodzi Natalka na własnych nózkach trzymając za rękę tatę Jak mnie zobaczyła to w smiech i pędem Po chwili jednak wszystko zaczęło Ja interesować. Ogladała, dziwiła się, pokazywała palcem i cos namietnie mówiła patrząc na mnie. Musiałam Jej o wszystkim opowiedzieć. Rituś, przykro mi z powodu cioci. Przesyłam buziaczki. Jak dzieciaczki zareagowały na Mikołaja? Monika wiem cos o mieszkaniu w bloku Nas też nie raz zalali sasiedzi. Gosiu, a moze Antos ma trudności z zaśnięciem, bo w ciagu dnia za mało śpi? Strój zamówiliśmy ze strony www.ubrankabobasa.republika.pl Musze kończyć. Robię zapiekankę z ziemniaczków, ze śmietaną i serem. Pychota Do usłyszenia Asia Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynka_77 Re: Życzonka, ciężko było ale.... 02.12.04, 20:25 Hej, hej rzeczywiście jakoś dziś pusto, zresztą mam wrażenie że już od kilku dni - miałam kilkudniowe zaległości, a do czytania wcale nie tak dużo było; zaledwie kilka postów dziennie. No ale z drugiej strony sama wiele nie robię, by to zmienić; pewnie sama piszę raz na tydzień lub jeszcze rzadziej. Trochę cienko u mnie z czasem - pracuję 3 dni w tygodni (od przyszłego tygodnia 4), wprawdzie trochę krócej, bo już koło 15 jestem w domku, ale Olcia jest tak ruchliwa, że dopiero jak zaśnie mogę cokolwiek w domu zrobić, coś sprzątnąć, uprać, uprasować, ugotować i tym podobne twórcze zajęcia Właściwie to zaczynam się zastanawiać jak ja musiałm marnotrawić czas jak jeszcze córci z nami nie było... Na dodatek we wtorek moja druga połówka ma egzamin i ostro zakuwa i nie bardzo mam sumienie prosić go o pomoc w domowych obowiązkach. Mam tylko nadzieję, że egzamin będzie do przodu. Gratulacje dla wszystkich małych Panienek i Kawalerów za postępy - jestem naprawdę pod wrażeniem. U nas w dalszym ciągu pupcia trochę przy ciężka (wprawdzie waga nie za wysoka bo pewnie z 8 kg, ale przy "nikczemnym wzroście" 70cm). Mały pączuszek, okrąglutki i przesłodki. Asiu rozumiem co przeżywasz - ja powrót do pracy mam juz za sobą, pierwsze dni też były ciężkie, choć mam wrażenie że bardziej dla mnie niz dla Oleńki - zresztą do tej pory nie ma problemów kiedy wychodzę z domu, no ale jak wracam to jest wielka radość, a jak wraca tatuś to jest radość do kwadratu!!! Miała być "córcia tatusia" no i jest!!! Poza tym bardzo dokuczają Olci zęby - właśnie wychodzi 6.ząbek - prawa górna dwójka. Budzi sie biedactwo w nocy, popłakuje - żadne żele nie pomagają, nawet paracetamol nie przynosi dużej ulgi. No i Oleńka wszystko gryzie - a już największą ma frajdę z maminą brodą i nosem, nikogo wiecej nie próbuje gryźć tylko mnie, ciekawe dlaczego? Od tygodnia mam czerwony wygryziony ślad na brodzie przez mojego małego gryzaczka, bo ząbki ma ostre jak igiełki. Proszę, błagam, tłumaczę, podsuwam pod tatową brodę - nic nie pomaga... Przypomniało mi się - Asia proponowała spotkanie - jestem za. Może być u nas, tylko zawczasu uprzedzam, że to 3 piętro bez windy. Ale miejsca jest sporo, na pewno sie pomieścimy a dzieciaczki będą miały gdzie buszować. Pozdrowionka od Kasi i Oli Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Re: Życzonka, ciężko było ale.... 02.12.04, 23:54 Miałam do Was napisać wiele miłych słów, ale jestem tak śpiąca, że zaraz zasnę przu kompie (co wbrew pozorom nie jest takie niezwykłe ) Więc napiszę miłe, ale krótko. Margoju, wszystkiego najlepszego dla syneczka. I pomyśleć, że Antoś kończy dzisiaj 9 miesięcy, a mój Mateusz jutro już 10! Całuski dla Szymnonka i Antosia, gratulacje dla Maksia, bo jak gg doniosło zaczął sam chodzić! )) Chorutkom rychłego powrotu do zdrowia. A tak w ogóle to gdzie się wszzystkie podziewacie (a prznajmniej większość)? Czy już buszujecie po sklepach w poszukiwaniu światecznych prezentów??? Pozdrawiamy serdecznie Aga i Mateusz Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Mój pies jest nienormalny czyli strumień świadomoś 03.12.04, 04:22 bo gdyby było inaczej to by mnie tu nie był wrrrrrrrrrrr (to ja nie on). Nie wiem ile razy obudził nasz dziś w nocy wyjąć pod drzwiami. Teraz siedzi na polu i mało mnie to obchodzi ze marznie, a ja tu, ale to przynajmniej chłopaki sobie pośpią. Ja i tak spać nie mogę, bo dostałam @. Podobno po ciąży miało przestać boleć, a boli tak samo czyli %$#@#$^#!#!!!! Dziś odnieśliśmy sukces (wczoraj też), bo dziś była kromka chleba z masłem, a wczoraj żółtko na miękko, Antoś zjadł i w związku z tym święto w domu Gucia. Co bynajmniej nie oznacza, że zje coś jutro, bo on tak to już ma. Coś, co było dobre dziś jest obrzedliwe jutro. Np.:, petitki byłam strasznie szczęśliwa, bo zjadł 3 za jednym machnięciem potem też trzy a potem podziękował i nigdy więcej, podobnie z chrupkami i soczkami wszelkiej maści. A mleczka mało (no właśnie czy to może być kwestia @??. Bo mnie to zastanawia). Czy ktoś może pamięta, jakie homeopatyki są na laktację? Bo herbatka na mnie nie działa już niestety. A i jeszcze jedno ja w pewnej sprawie ważnej. Ja nie mam co czytać, dyżurne piszące nic nie piszą. Dziś a raczej wczoraj (czyżbym była pierwsza?? czy 3 rano też się liczy) biedna Margoja reperowała jak mogła statystykę D, ale długo tak nie pociągnie. No i same wiecie wpisy króciutkie to szybko się połyka, więc ja oczekuję długiego postu może być o niczym (to do mam, którym się wydaje, że nie mają o czym pisać), bo ja lubię czytać o niczym np. o tym że pewien facet najadł się torfu, słyszałam że bywa dobry na cerę, ale co z żołądkiem. Albo, że ktoś umył okn(o)a (to ja,albo, że ma dużo pracy i nie ma czasu do nas pisać. Ja lubię czytać o Was W kwestii pierników ciasto leżakuje. Do wszystkich zagniatających - znalazłam ten przepis w gazecie i tam jest 1 kg i 1 szklanka mąki. Więc spokojnie można będzie ew. potem dodać, bo np mi to trochę klucha wyszła i pisze zebu cienko wałkować, bo bardzo wyrasta. A w ogóle to mam przepisy na dania wigilijne ( w tej gazecie)część wypróbowane i wychodzą np knysze z cebulą do zupy rybnej czy łamańce z makiem (kupiłam dziś mak)czy krokiety z ziemniaków (to już średnio smaczne) Mopku dawaj w ten drugi dzień Świąt przynajmniej nie będę musiała iść do teściowej. a spędza mi to sen z powiem. Bo ja zła kobieta jestem. Nie chce iść, bo nie chcę im dać Antosia. Bo ja mam taką swoją teorię, że Antoś małpa nie jest, a ja to nie cyrk obwoźny pojadę pokażę zleci się rodzina pomaca, teściowa wysunie teorię ze jej dzieci to albo tamto, a przez pozostała część roku mają go w ... głębokim poważaniu. a tylko nerwy zjem. Szkoda słów... Myślicie, że przestanie wyć?? Pies znaczy się ) i da nam troszkę pospać?? Zobaczymy jak dam radę to napiszę.... rano...a jak nie to nie wiem co jej zrobię. Idę do lóżka. Miłego dnia Wam, życzę, ludu pracy wsi i miasteczek jutro sobota. Edyta PS.1 Byłyście grzeczne? Bo to już tylko tylko.... tylko PS.2 Kto oglądał Gliny? (ja tak i mi szkoda, że to był ostatni odcinek). PS.3 Nie chce mi się poprawiać literówek wybaczcie Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 W kwestii torfu 03.12.04, 08:16 Pewien rybak z greckiej wyspy Korfu W jamę ustną wtłaczał bryły torfu "Nie torturuj się, błaźnie" Ktoś rzekł; on, niewyraźnie: "Forf - forfurą? Fo fylko wla sporfu". E. Lear w tłumaczeniu St.Barańczaka (fragment jednej z Książek Mojego Życia) Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 chorób cd, zdjęcia, życzenia 02.12.04, 23:46 W telegraficznym skrócie: 1. do Artka w chorobie dołączyłam ja - niestety ( Katar mnie zalewa, kaszel dusi. Jeszcze się bronię domowymi sposobami, ale jak do jutra się nie poprawi, to idę do lekarza. Tylko jakie leki mogę brać w trakcie karmienia ?? 2. Szymek jeszcze jakoś się trzyma, ma tylko trochę kataru. Bardziej dokuczają mu zęby - płacze, marudzi, gryzie, trze głową i nie może spać ( Tragedia !! 3. Asiu, trzymaj się dzielnie. Te kilka tygodni szybko minie, a potem będziesz już z Natką bez przerwy. A wytłumaczeniem imienia się nie przejmuj - przydało się znajomym ) 4. Pietka - dzięki za zdjęcia: Dzieciaki słodkie, Mamy Fajne Baby, zresztą nikt w to nie wątpił nawet przez chwilkę. 4. Najlepsze życzenia dla Antosia z ostatka ) Piątkę przybija Szymek z początku )))) Pozdrowienia dla wszystkich, Beata -- wiek Szymcia moi chłopcy Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynka_77 Re: chorób cd, zdjęcia, życzenia 03.12.04, 07:50 Ja tak na szybciutko, bo maleństwo samo baraszkuje na dywanie, a na sekundę nie można jej spuścić z oka - na poprawę laktacji położna polecała własnoręcznie robioną herbatkę (podobno pomaga lepiej niż te gotowe paskudztwa, zreszta to tez nie jest zbyt smaczne ) Bierze się po łyzeczce nasion kopru włoskiego, kolendry, anyżu i kminku - to się zalewa wrzątkiem i parzy kilka minut. Nie jest zbyt smaczne ale mi pomogło. Ida, przede wszystkim staraj się nie denerwować i pij jak najwięcej. Życzę sukcesu K. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Puk...puk... 03.12.04, 08:12 No tak, cisza.... Pytacie gdzie jesteśmy...nie wiem jak inne Mamy ale ja w pracy, a w zasadzie w tyrce )) bo inaczej tego nazwać nie można. Nie mam siły dizewczyny nawet nogą ruszyć jak już Szymon zaśnie a też ma znów problemy z zaśnięciem i najprościej (bo bez noszenia) jest pogasić światła, położyć się z nim do łóżka (ale obowiązkowo ja i mąż oboje) - on się wtedy wierci, rajda, gada, skubie, turla, gryzie...i po poł godzinie takiego cyrku zasypia. Idą Święta a ja nie mam nic przemyślanego w kwestii prezentów (( - i nie mam kiedy pochodzić po sklepach... A zawsze tak lubiłam ten "świąteczny kicz" - błyskotki, zabawki choinkowe, lampki... Beatko - smarkatku Mam nadzieję, że szybciutko Wam minie i może ju z da spokój na całą zimę... Margoju - jak widzisz problemy z zasypianiem mamją prawie wszystie dzieci - może to kurcze taka pora roku. I całuski dla 9cio miesięczniaczka!!!! A psa poklep ze zrozumieniem po dupinie - może się zakochał? Asiu - ten miesiąc szybciutko zleci, Zobaczysz - a i może "zaprocentuje jakoś" - córcia trochę dorośnie, nabierze samodzielności w kwestii bycia trochę bez mamy, tata pewnie spędzi z nią trochę więcej czasu, ty spotkasz starych znajomych, odświerzysz wiedzę...i zaraz będą Święta i będziesz mogła zapomnieć o pracy i znów być z Natką...zobacz...już 3 grudnia...zaraz będzie 31 )) Kończę bo praca wzywa .... G. Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda Idusiu specjalnie dla Ciebie ;-) 03.12.04, 10:14 Siedzę w pracy ale na razie to się "rozgrzewam" przed walką hihih. Dziś piątek a u nas najgorsze są zawsze piątki i poniedziałki czyli dni okalające łikend. No ale na razie zdążyłam poczytać nasze fajne forum i nawet jest chwilka by odpisać. W sprawi laktacji nic Ci niestety nie powiem bo ja już nie... ;-( W sprawie psa bardzo podobała mi sie rada Malwes )) A Tobie powiem że ostatnio czytam znów Pulpecję i właśnie "brałaś" ślub hihi. Był grudzień, kupa śniegu a Mareczek przenosił "Cię" przez zaspę do kościoła a potem musiał "włamać się" do "Waszego" domu, bo Pulpa zapomniała kluczy. ))) Także jak nie masz co czytać to może odświerzysz sobie te "starocie"?? Mi Borejkowie zawsze pomagają. No i zaczęło się... paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Dziecko śpi. Mogłabym wreszcie 03.12.04, 11:11 zrobić porządek z papierzyskami, których sterty wyrosły nie wiadomo kiedy na wszystkich wolnych poziomych powierzchniach w naszym domu, ewentualnie też się zdrzemnąć, bom śpiąca straszliwie, ale skoro Niektórzy włączają komputer o 4 nad ranem, żeby zakomunikować, że lubią czytać o niczym, to napiszę kilka słów o niczym, bo nie mam ostatnio o czym. Zamiast drzemki mam kawę (z mlekiem sojowym z kleikiem ryżowym, ostatnio nie bylo bez kleiku - nawet znośna, tylko końcówka paskudnie gęsta). I jak? Dał pies pospać? U nas psa nie ma, w nocy cisza, ale w dzień są sąsiedzi. Przedwczoraj Zasnęłam razem z Szymonem, ale po 15 minutach obudziło nas wiercenie. A właściwie dwa krótkie bezczelne wiertnięcia. Przyszłam tu się wyżalić, napisałam długiego posta, czytałam go przed wysłaniem, sprawdzając, czy błędów nie porobiłam, podpełzł Szymon i wyłączył mi komputer. Wczoraj Szymon zasnął sam, po pół godzinie znowu te wiertnięcia - jedno, drugie, trzecie, czwarte, piąte. Szymon nic. Śpi. Na koniec jeszcze postukali młotkiem w ścianę (tą przy której stoi łóżeczko, oczywisćie) i też nic. Nie poruszył się nawet. Poza tym poopsuła się nam pralka. Coś tam błysnęło i zaśmierdziało tak, że wszystkie okna trzeba było otwierać i drzwi wejściowe nawet, bo oddychać się nie dało. W środę przyszedł Pan Od Pralki i stwierdził, że "elektronika poszła" i nowa będzie kosztować ok.500 zł. Wspaniale. Edyta, trochę takich prób z różnymi pokarmami i Antoś załapie o co chodzi. Z Szymonem też były problemy (marchewkę i jabłko lubił od początku, ale nic poza tym), ale już jest właściwie dobrze. Jak chcesz, zeskanuję i wyślę Ci zdjęcia dobitnie ukazujące, co Szymon lubi, a czego nie )) Szymon nadal nie raczkuje. Próbuje dzielnie, ale nogi mu się ślizgają i rozłażą. Mobilny jest jednak bardzo, przemieszcza się pełzając w sposób, który przypomina poruszane się takich gąsienic, co mają 6 nóg z przodu, 6 z tyłu, a na środku nic. W związku z tym dostał nowy przydomek: ROBAK. Byłam nawet u lekarki od rehabilitacji i stwierdziła, że wszystko w najlepszym porządku i że pewnie w ogóle nie będzie raczkował. Ale jeszcze nie rezygnuję z czekania Dobra, kończę, bo ile można pisać o niczym... Przyznać się, kto tu dobrnął? Chorującym życzę zdrowia (Szymon ma się już prawie dobrze) i wszystkim dobrego dnia, Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
ida92 Re: Dziecko śpi. Mogłabym wreszcie 03.12.04, 11:46 Wybaczcie, ale nic nie będę pisać, bo mnie wywala raz po raz ja tu dwa piękna posty spłodziłam i nic fruuuu pooszłyyy. No nareszcie się odzywają niektóre mamy. Joasia o niczym to można długo i namiętnie jak nie wierzysz to włącz kanał regionalny tam smutni faceci na brązowym tle mówią mówią i nic z tego nie wynika. Pies spać nie dał, Gosiu malwes do niego to żadne argumenty ani słowne ani siłowe nie przemawiają, bo ma ciążę urojoną. Matylda uwielbiam Borejków, i chciałabym żeby MM nie zostawiała ich swojemu losowi. Bo żal.. Co do domku nowego to powiedzmy, ze ja będę miał namiastkę nowego w roku przyszłym a co mi się wcale nie uśmiecha, bo czeka nas nadbudowa i przeróbka dachu, a że typ domu jest nieurodny, bo to tzw. kloc, to sen z powiek spędzają mi wizje uładnienia go. A to nie łatwe jest. Idę, bo już i tak za długo siedzę. Cieszę się, że piszecie tak o niczym, bo ja mam takie hobby dziwne lubię wiedzieć, co tam sobie robicie. Kobiety do klawiszy. Bo jak za długo nie piszecie to wam dziwne myśli przychodza do głowy, ze nic ciekawego sie nie dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
amatylda czytam... 03.12.04, 11:51 ja przeczytałam Wstyd sie przyznać (zresztą wcale nie wstyd!!) ale Wasze pisanie o niczym czytam z zapartym tchem, co chwilę śmiejąc się sama do siebie a raczej do kolegi na przeciwko )) i czytając co lepsze fragmenty na głos )) I tak mi od razu lepiej. Joasiu a pralkę to może juz lepiej nową kupić jak częśc ma tak dużo kosztować.... na razie Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia Ja też czytam... 03.12.04, 12:55 Kochane dziewczyny, pozdrawiam Was i serdecznie i obwieszczam, że NIC, ale to NIC mi się nie chce. Nawet nie chcieć mi się nie chce. Chyba jakiś dolik mnie chwyta. Któraś z Was pytała, gdzie kupuje się ubranka dla Mikołajki. Ja kupiłam w necie: www.ubrankabobasa.republika.pl/mikolaje.htm Po złożeniu zamówienia czekałam tydzień, ale ubranko jest super. W ramach prezentu dla Was, już dziś wrzuciłam na zobaczcie kilka zdjęć z króciutkiej sesji mikołajkowej. Ale ponieważ zdjęcia były robione późnym wieczorem, a Tosia była zmęczona, więc będziemy sesję powtarzać. Niemniej – ponieważ admin zobaczcie nie pracuje w weekendy – już dziś wrzuciłam zdjęcia do netu, abyście w poniedziałek rano znalazły je „w bucie”. U mnie praca, praca i praca. Jestem solidnie zmęczona i niewyspana, bo Tosia w nocy „nie sypia” fantastycznie. A ponieważ ktoś musi jej dotrzymać towarzystwa, więc koło fortuny wybrało mnie. Zmykam, bo obowiązki wzywają. Odpowiedz Link Zgłoś
frytkal Re: czytam... 03.12.04, 13:24 ja też przeczytałam Tak mi trochę smutno... Idą święta. Nie mam czasu dosłownie na nic. Mieszkanko leży odłogiem i czeka na nie wiem co. Może lepsze czasy? W pracy przedświąteczny młynek. Szwed "Mikołaj" przyjechał, ale prezentów to on wczoraj nie rozdawał Myśmy mu sprezentowali upominki. Oj przepraszam. Wieczorkiem zaprosiłam sobie gościa do grupy i ćwiczyłam elastyczność języka migowo - angielskiego. Poczym Olof stwierdził, że robię "gut arbait". Pstryknęliśmy parę fotek i dostałam jego adresik Dziś byłam z Liwką u laryngologa. Udało nam się dostać bezpłatnie (parodia!). I jest mi źle, i jest mi smutno. Ale została wreszcie zdiagnozowana. Poszłam tam zbadać, czy ma powiększony trzeci migdał. Okazało się, że ma tak potworną infekcję, że musi najpierw się wyleczyć, a dopiero potem można ją przebadać. I jeszcze lekarz stwiedził, że moja córcia ma monomukleozę. Powiększone węzły chłonne, a na szyi olbrzymią gulę. A ja wyrodna matka nawet tego nie zauważyłam! (( Ale moje dziecię to "cyborg" po tatusiu i prawie nigdy nie skarży się na jakikolwiek ból... Tak mi żle, tak mi smutno. Na dodatek już wiem, że pracuję w drugie święto i w nowy rok. Więc mam już plany na święta. A Wy? Ale mam jeszcze malutki promyczek radości, bo wczoraj (dopiero!) wywiesiłam Liwce kalendarz adwentowy, ze słodyczami oczywiście. Liwka się cieszy i Radzio też, bo jak mu się uda to podbiega do kalendarza i chce go ściągnąć ze ściany Asiu, wiesz, jak pisałaś o tym jak Natalka weszła do Ciebie do pracy, to aż łzy mi stanęły w oczach. Taka malutka a taka zdolna Trzymajcie się Dziewczęta, zwłaszcza ta chore i smarkate. Buźkować się nie możemy, ale pozdrówka dla Maluszków. Pa... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Ja też czytam... 03.12.04, 13:40 ... a potem czasu mi brak na odpisanie. Spróbuję teraz. Minusy: - Matejo smarka i jojczy (chyba zęby) - popsuł mi się odkurzacz - boli mnie gardło - szwagierka nie umie liczyć (1/3 z wartości domu to wg niej 10 tyś zł) - a taka z niej już duża dziewczynka (54)- franciszka jedna... Ponieważ zaraz wybieram się z moim gardziołem do lekarza, plusy - po powrocie Uściski dla Matiego Agi i Dominiki od Moniki - rośnijcie zdrowo Miło,że o mnie jeszcze pamiętacie... Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Chyba zostanę Kłapouchym... 03.12.04, 12:54 Z racji kolejnego nawrotu „Kubusia” i „Chatki”, tak najłatwiej mi opisać moje uczucia gdy: · Niektórzy z Pomorza nie przysłali mi zdjęć ze spotkania ... · Niektórzy ze Śląska nie przysłali mi obiecanych zdjęć córki... · Niektórzy z Rzeszowa nie reagują na moje „wtrynty” piernikowo- borejkowe, a innym odpowiadają obszernie... Nic to, Atka – jak mawiał (albo prawie) Pan Michał, którego przygody chodzą w piątki rano na Dwójce, jakby to były ferie zimowe aboco... Kajka, co u Ciebie? Świstaku, poszedłeś w końcu do kieratu? Wszystkim zapracowanym zawodowo Mamom życzę wytrzymałości ! Tossca, gdzie Ty? Natder, przytulam Cię mocno, choć wirtualnie! Wszystkim zapracowanym domowo Mamom, chorym, smutnym i niewyspanym przypominam, że z każdym dniem bliżej do WIOSNY! Joasiu, czytam. Zachłannie, namiętnie i do końca. Czytam ) Serdeczności A. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia Mikołajki 03.12.04, 13:15 I to by było na tyle: Mikołaj, Śnieżynka i Renifer Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Chyba zostanę Kłapouchym... 03.12.04, 13:23 no, nareszcie ktos cos napisał)) ja też to uwielbiam, niby narzekam na nadmiar postów ale tak naprawdę to na nie czekam, no cóż uzależnienie to juz chyba... nie ma za duzo studentów dziś w bibliotece, słucham sobie trójkowej licytacji i czekam na Przyjaciół Karpia, dziś premiera, ale podobno dopiero po 18.00 (czy ktoś też na to czeka?) Ja uwielbiam humor trójkowy)) cos dzis dużo "uwielbiam".... A co do świat to nie mam czasu na przygotowania, zadnych pierników ani nic z tych rzeczy, mam nadzieje ze w weekend jakos podgonie Was Z rzeczy, które mnie dołuja : mój bank mnie olewa, jak dzwonie to mnie przełączaja tam ,gdzie nikt nie odbiera((( mam zamrozone pieniądze i cały czas mam nadzieje ze do świąt je odmrożę))zobaczymy... aha, zastanawiam sie cały czas nad tym ubrankiem mikołajkowym dla Antosia, mam czas do 12 grudnia na zamówienie, powiedzcie mi ze to nie jest strata pieniędzy, pliiiizzzzz, tak bym chciała ubrac w to Antosia, a z drugiej strony to bym mogła mu za to kupic "normalne rzeczy", czy takie ubranko sie jeszcze przyda? No dobra, na razie tyle, aha, dziekuje za docenienie moich wysiłków wczorajszych w gonieniu statystyk))) Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia do margoi w sprawie karpia 03.12.04, 13:34 Margoja, ja już kilka dni temu pisałam, że sobie podśpiewuję: krok po kroku, krok po kroczku, najpiękniękniejsze w całym roku, idąąąąąąąąą święęęęęęęęęta, ... Więc jak widzisz ja też słucham 3 i czekam. A tam gdzie ja kupiłam strój Mikołajki, to zamówienia są przyjmowane tylko do 6 grudnia czyli do poniedziałku. Ten strój będzie dobry tylko w tym roku (no cóż, dzieci rosną), ale czapeczka jest z gumką, więc kto wie czy w przyszłym roku nie wcisnę jej na Tosiną łepetynkę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 też o niczym... 03.12.04, 14:15 Lubię czytać jak pisujecie "o niczym", ale nie chcę Was zanudzać jak u mnie nic się nie dzieje. No ale skoro nalegacie to sobie ponarzekam... Tym bardziej, że dziś jestem w domu wcześnie, a dziecka nie ma - śpi sobie u babci i muszę poczekać... Jak niektóre już wiedzą z gg, najęliśmy do piekarni studentkę, która przychodzi rano na 4 godz., żebym miała lżej (a głównie nie ja, tylko babcia, żeby nie musiała się zrywać o 5tej). I przyjęliśmy do pracy kierowcę do rozwożenia chleba. Wczoraj ów kierowca po 2 tyg. stwierdził, że jednak mu sie to nie opłaca i jak damy więcej to się zastanowi... Nie damy więcej, bo miał szukać klientów, a nie znalazł ani jednego. A dziś pojechał z chlebem i zadzwoniła babka z jednego sklepu, strasznie zdenerwowana, że jej nawymyślł, że sie ociągała z rozliczeniem zwrotów!!! Oczywiście musiałam sie naprzepraszać. Jak wrócił - powiedziałam mu, że prywatnie może sobie o babie myśleć co mu się żywnie podoba, ale nie ma prawa być niemiły, bo to klientka. No to jeszcze mi sie oberwało, że jestem "za smarkata, żeby go pouczać"!!!!! No szlaczek mnie trafił!!!!! Nie jest łątwo być pracodawcą, jak się okazuje. No to wstawiam tu ogloszenie drobne: szukamy doświadczonego kierowcy-handlowca z własnym samochodem - od zaraz. Żeby ten dzień dziś cały był fajny, to byłam sobie jeszcze na rozprawie w sądzie Kocham nasze sądownictwo Sprawy spadkowe i z tym związane problemy ciągną mi się już z 7 lat. I nie ma widoków na rychłe zakończenie... Co do Świąt to je olewam. Nic nie zrobię Nie mam czasu ani ochoty. Nawet nic nie upiekę - w piekarni zrobią strucle i krajankę piernikową, to mi starczy. Pójdę pewnie do teściowej. Prezentów też bym chętnie nie kupowała... Nie chce mi się ganiać po sklepach w tym dzikim tłumie przedświątecznym, tym bardziej, że pomysłów brak (o kasie wspominać nie warto...) Szkoda mi, że pierwsze Święta Młodej będą bylejakie... cóż, postaram sie na następne... koniec smędzenia buziaczki Monika Odpowiedz Link Zgłoś
arch.monika czytam, poczta mnie nie lubi:( 03.12.04, 15:04 Dziewczyny Kochane! Naprawdę nawet nie wiecie ile godzin spędziłam próbując powysyłać zdjęcia do wszystkich Was (oczywiście nie naraz), na początku chciałam z portalu gazetowego, ale nie mogłam doczekac się na załączniki, no to wpisałam pocztę do opery ,ale tam mieliśmy jakieś zabezpieczenia i nie chciala wysyłać, teraz próbowałam z kompa męża, zaklinalam skrzynkę, prosiłam, namawiałam, krzyczalam, ani po groźbie ani po prośbie. Dodam że nie wysyłam od dzisiaj i wiem co i jak, ale my mamy neostradę, a mąż pozakładał jakies zabezpieczenia, co stanowczo spowolniło komputery a poza tym namieszało im w systemach zanadto i tak naprawdę wymagają gruntownego przeinstalowania, a póki co na to nie ma czasu Dlatego uzbrojcie się w cierpliwość, naprawde powysyłam te zdjęcia, bo chcę się Wam pochwalić i spotkaniem z Martą i Dominiką Też lubię czytać o wszystkim i o niczym (o czym już przy okazji naszej kochanej Niteczki wsponialam (no wlaśnie Olu, where are you???)),ale też zauważyłam spadek postów po spotkaniach weekendowych w realu, więc spokojnie czekałam aż znowu wszytko wróci do normyJak widać cierpliwość popłaca bo dzisiaj aktywność zdecydowanie wzrosła Dzisiejsze życzenia: pomyślności w realizowaniu marzeń,samych słonecznych dni w życiu, właściwych ludzi na życiowej drodze, a póki co beztroskiego, radosnego dzieciństwa dla naszego kosmicznego bliźniaka Mateuszka gorący całus od jubilatki Dominiki i rodziców. Kończę bo Dominika wisi na cycusiu i uderza nóziami w klawiaturę Monika Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika O, tak to ja lubię... Tyle o niczym :))) 03.12.04, 15:27 bo ja też czytam wszystko z zapartym tchem. Dzisiaj to nawet wydrukowałam sobie wszystko i poszłam czytać przy kawce Zauważyłam, że każda z nas wstydzi się mniej lub bardziej, że na codzień nie zawsze tryska optymizmem i czasem wpada w dołek, że nie może co chwilę pisać o wielce niezwykłych wydarzeniach, a w zwykłym życiu w zasadzie nic się nie dzieje, więc nie pisze wcale. Błąd!, co pokazuje przykład dzisiejszych postów. Jesteśmy niezłe, każda chce czytać, a nie chce/nie ma czasu pisać!!! Teraz w miarę składnie: 1. Wszystkiego najlepszego dla naszej kosmicznej bliźniaczki Misi, słoneczka, uśmiechu i w ogóle wszystkiego naj. Zdjęcia coś nie mogą dojść, ale czekamy cierpliwie, może ten error w końcu się znudzi i przepuści 2. Przedwczoraj byliśmy w gościach i było super. Najpierw u nieco młodszej koleżanki, której Mateusz miłośnie chciał odgryźć paluszek )) Tłumaczyłam mamie, że pewnie chciał ją pocałować i tylko tak przypadkiem trafiła mu do buzi, ale chyba nie była przekonana. Potem byliśmy u 14-miesięcznego kolegi i tam dopiero była zabawa. 80m otwartej przestrzeni, wszystko przygotowane na przyjęcie wszędobylskich maluszków. No i oczywiście nowe zabawki Mateusz wyprawiał cuda, czołgał się pod taką niziutką ławą, a potem sam, bez ostrzeżenia zszedł na czworakach z podestu na niższy poziom i nawet się nie uderzył, a na dodatek bardzo mu się to spodobało i potem jeszcze tak wchodził i schodził kilka razy. Bardzo byłam z niego dumna. Wczoraj już troszkę mniej, kiedy to zmylił moją czujność i powędrował do skrzynki z kwiatkami. Wywalił trochę ziemi (potem miał piękne, czarniutkie paznokcie)i podjadł torfu zmieszanego z ziemią. Uśmiałam się z niego, nawet mu zdjęcie zrobiłam, niech ma pamiątkę Znacznej poprawy cery nie zauważyłam, ale to chyba trzeba zażywać regularnie )). Sensacji żołądkowych nie było. 3. Margoju, nie wiem jak Ty, ale jak ja zobaczyłam zdjęcia Tosi w mikołajkowym stroju to odpadłam i Mateuszowi tez taki kupię, chociaż zastanawiałam się dokładnie nad tym samym co Ty. Ale może można to inaczej wykombinować, znaleźć jakieś tańsze czerw. ubranko i dokupić tylko czapkę? 4. Monika_tosia, skąd wzięliście te cudne rogi dla psa????? Ja też chcę takie, ustroilibyśmy czarną labradorkę mojej siostry, na pewno byłyby twarzowe ))) 5. Ida, dostałam wczoraj od niekarmiącej już koleżanki herbatkę Fito-mix Herbapolu czy używałaś jej? Ale w sumie taka sama mieszanka, jak ta przedstawiona przez katarzynkę: koper, anyżek i melisa. Jeszcze nie wiem czy dobrze działa, wypróbuję. Mam nadzieję, że Antoś w końcu "zaskoczy" i trochę Ci odpuści, uparta bestyja Aha, może pisz jednak te długie posty w Wordzie, bo potem przykro jak piszesz, że były fajne, tylko licho je porwało 6. Widzę, że seria chorobowa kładzie oprócz dzieci także kolejne mamy, Beata, Kajka trzymajcie się. Dzieciaczki też oczywiście. 7. Spanie jak widać jest bolączką wielu, więc nie ma co się dalej nad nim rozwodzić. U nas dzisiaj zadziałały spokojne piosenki Annie Lennox... Może to na razie tyle i tak czuję, że przy podsumowaniu będę gdzieś w czołówce (a podobno nie mam na nic czasu, maniaczka ) O świętach będzie w następnym poście, bo mam coś ważnego do przekazania Morskowi Pozdrowienia Aga ps. Zauważyłam, ze jak Ida zaczyna pisać, to Atka też się włącza... Umawiacie się? )) ps.2 Moje dziecko aktualnie u babci, więc zabieram się do pracy, jeszcze tylko wyjdę z psem i będzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczekroza Wasze posty o niczym są dla mnie bardzo ważne 03.12.04, 16:12 wielbiam wasze posty-wszystkie!!!!Gdy zagłębiam się w lekture zawsze was sobie wyobrażam, kojarzę ze zdjęć i z poprzednich postów.Jesteście mi bardzo bliskie.Kocham was jak rodzinę Borejków, tylko wy macie więcej plusów jesteście realne(choć was w realu jeszcze nie widziałam(( ) Tosiowa Śnieżynka-rewelacja. Tjoasiu-współczuję pralki, "pocieszę Cię",że nam oberwała się brama wjazdowa- rewelacja, po za tym przepaliła się większość żarówek, urwała się klamka, zepsłu dzwonek.Także dom upiększonyTo chyba tak na święta Morsku-kierowca niesamowity, mam nadzieję że znajdziecie w końcu kogoś odpowiedzialnego. Asiu całuski dla ciekawej świata Natalki, witaj w klubie mam pracujących,ale ty masz dobrze bo w styczniu się z niego wypiszesz) Całuję goraco wszystkie mamy i dzieciaczki, szczególnie kolejnych solenizantów Piszcie jak najwięcej o "niczym" uwielbiam czytać takie posty Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Było o niczym,teraz o Wszystkim, 03.12.04, 16:55 czyli mojej kochanej córeczce)) Najnowszym hobby Wiki jest ściąganie sobie skarpetek - robi to milion razy dziennie)) Zaczynam podejrzewać, że to efekt spotkania z lutowcami - najwyraźniej spodobało jej się jak Oski dobierał się do skarpetek Przemka) Dziąsła swędzą od dawien dawna, a nowych zębów nie ma widu, jak długo to się może kluć?? Dziś miałam pobudkę z płaczem o 4.40 Na szczęście cycuś jest wystarczającym pocieszeniem)) A ja i tak miałam wstać o 5.10... Pietka mnie nastraszyła zacofaniem ruchowym Wiki - powiedzcie mi do kiedy jest mus nauczyć się siadać samodzielnie?? Już mam panikować, czy jeszcze trochę?? Qrcze, chyba powinnam sie z nią wybrać do pediatry, chociaż ta nasza to szkoda gadać... Odpowiedz Link Zgłoś
monika_tosia laktacja i rogi 03.12.04, 18:27 1. na wzmożenie laktacji: ricinus communis nr 5 (homeopatia) 2. rogi łosia: Obi, Obi wszystko w Obi ))))) Dodam, że kosztowały 2,99, co zachęciło mnie do nabycia ich drogą kupna. M. Odpowiedz Link Zgłoś
mopek1 Re: wasze posty nie sa wcale o niczym!!!! 03.12.04, 18:44 chciałam zakomunikować, ze znalzałm minutke żeby poczytać, a zeby odpisac to już nie znajdę, bo jak pewnie wiecie jutro sa jedne ważne imieniny, a ja mam poza królewną jeszcze mamę i tesciowa o tym imieniu ))))) Z racji kosmicznego bliźniactwa niektórzy sa jedna uprzywilejowani - Joasiu kup nowa pralkę - nawet na raty! 1. Będziesz miała fajny prezent na święta - mnie nowe graty cieszą 2. Koszt tej naprawy jest absurdalny - no chyba, ze to jakas wypasiona pralka miele czy co?? Aaaaa i jeszcze jedna osoba jest uprzywilejowana a to z racji, że NIE DOSTAŁAM, A PROSIŁAM o zdjęcia pewnej slicznej Zosi z długimi włoskami !!! Czym sobie zasłózyłam na zignorowanie mojej gorącej prosby??? No lecę gotować i piec, bo jutro u mnie wielka impreza!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Spotkanie na szczycie ;) 03.12.04, 18:41 Stoję sobie dziś w coffee heaven i czekam na moją ulubioną carmala macchiato czy jak to się tam pisze a tu słyszę za sobą: "Oo, Jagoda i nitka! Odwracam się i widzę uroczą brunetkę o figlarnych oczach o szerokim uśmiechu i nie poznaję! Moja ciekawość nie trwałą długo . "Cześć, tu Atka!" Donoszę, że jestem (chyba) pierwszą osobą na naszym forum, która poznała Atkę. No chyba, że o czymś nie wiem ! Oczywiście rychło zadzwoniłam do Mopka podzielić się tą NIEBYWAŁĄ wiadomością, a sama nie mogę odetchnąć do tej pory! Atko, bardzo, ale to bardzo się cieszę, że Cię poznałam )))))))))))))))))))). Arch.Moniko – pisuję do Ciebie na gg często, ale od jakiegoś czasu nie dostałam od Ciebie ŻADNEJ wiadomości, a jestem przekonana, że to za sprawą GG . Nawet wczoraj Jaga pisała prośbę o zdjęcia Dominisi. Ównież wczoraj mopek do mnie pisała i nic nie dostałam ... Joasiu, tak się wybierałyśmy na Bridget Jones i sobie byłą a nasze Maluchy chore ... Ida, a może jakieś proszki na spanie dla tego psa?! A piwko próbowałaś na wywołanie mleczka? Może jakiś redsik lub karmi pomoże?! Jutro gniotę pierniki . Morsku, co to znaczy, że Święta będą byle jakie?!?!?! To pierwsze Święta Wiki po tej stronie brzucha, to już czyni je wyjątkowymi, a gadżety i prezenty nie są ważne, choć często stwarzają większą atmosferę. Monika, chyba nie chcesz powiedzieć, ze dopadł Cię dół świąteczny?! Daj znać a jakoś Cię naprawimy ! Gosiu, własnoręcznie zbudowany domek... Jestem pod dużym wrażeniem! Ola od Antola, co się nie odzywasz?! Co z naszymi spotkankami w „plenerze”?! Asiu, daj przepis na te zapiekankę! Muszę kończyć Cdn Nitka Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: Spotkanie na szczycie ;) 03.12.04, 18:44 nitkanitka napisała: > Oczywiście rychło zadzwoniłam do Mopka podzielić się tą NIEBYWAŁĄ wiadomością, > a sama nie mogę odetchnąć do tej pory! Oczywiście miało być OCHŁONĄĆ ! Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: Spotkanie na szczycie ;) 03.12.04, 18:45 nitkanitka napisała: > Oczywiście rychło zadzwoniłam do Mopka podzielić się tą NIEBYWAŁĄ wiadomością, > a sama nie mogę odetchnąć do tej pory! Oczywiście miało być OCHŁONĄĆ ! Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Re: Spotkanie na szczycie ;))) 03.12.04, 18:46 nitkanitka napisała: > Oczywiście rychło zadzwoniłam do Mopka podzielić się tą NIEBYWAŁĄ wiadomością, > a sama nie mogę odetchnąć do tej pory! Oczywiście miało być OCHŁONĄĆ ! Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika No i ktoś mnie wyręczył....do Morska :) 03.12.04, 21:12 Nitka napisała: Morsku, co to znaczy, że Święta będą byle jakie?!?!?! To pierwsze Święta Wiki po tej stronie brzucha, to już czyni je wyjątkowymi, a gadżety i prezenty nie są ważne, choć często stwarzają większą atmosferę. Monika, chyba nie chcesz powiedzieć, ze dopadł Cię dół świąteczny?! Daj znać a jakoś Cię naprawimy ! Nitko, wielkie dzięki, dokładnie tak chciałam napisać Morskowi i innym mamom poddającym się wpływom złego nastroju. Morsku, po co prezenty? I tak najważniejszym jest Wikusia, a kto nie podziela tego poglądu niech się schowa w kąt )) Myślę, że w tym zapracowaniu możemy sobie pewne rzeczy odpuścić, a najważniejsze to to, żeby postarać się o dobry humor i żeby zapamiętać te pierwsze Święta z tego właśnie względu, że to PIERWSZE ŚWIĘTA NASZYCH DZIECIAKÓW, HO,HO! I tej wersji się trzymajmy! Pozdrawiam wszystkich nieustannie i ciepło Aga ps. Ja też mam szczęście, bo znam Kajkę, a jak dobrze pójdzie to niedługo poznam jeszcze Tosscę, która jest czasowo odcięta od netu. Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: No i ktoś mnie wyręczył....do Morska :) 03.12.04, 22:07 Dzięki dziewczyny)) Faktycznie wpadłam w mały przedświątczny dołek. Ja też chcę poznać osobiście kilka mamusiek zamiejscowych)) Bo wszystkie z 3miasta i okolic już znam A jakoś nie mam żadnego interesu w "stolycy", Krakówku, Wrocku, Lublinie, Płocku, Tomaszowie, Rzeszowie czy Legnicy(( Pozostaje mi tylko czekać, że któraś z Was zapragnie zobaczyć morze nasze morze A może zlot Sylwestrowy??? Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 i życzenia 03.12.04, 22:17 (poprawiam dzis sobie statystykę)) Ponieważ jutro nie będę miała czasu tu zajrzeć, to już dziś przesyłam OGROMNE BUIZAKI dla Naszej Basi Kochanej)) Wszystkiego dobrego dla wszystkich Basiek, Barbórek i górników)) Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Spotkanie -moja wersja- dłuuugie 03.12.04, 22:21 Czyli opowieść z elementami modnego dziś strumienia świadomości. Było tak: Umówiłam się na kawę z jednym znajomym. Już na wyjściu tłumaczyłam mu (bezdzietnemu), że odkąd mam dzieci, to większą uwagę zwracam na inne dzieci (też tak macie?), a odkąd mam Zośkę, to w ogóle wszędzie widzę maleństwa, uśmiecham się do nich, a dzieci ( w przeciwieństwie do wielu dorosłych, mimo świadectwa ESD) na uśmiech odpowiadają uśmiechem. Mówiłam to schodząc ze schodów u podnóża których stała jakaś pani z dzieckiem, akurat twarzą zwróconym ku nam. - O, - powiedziałam- popatrz jaki uroczy stworek. I zobacz, ja się uśmiecham i co? Stworek radośnie uśmiecha się do mnie. I wyszliśmy z kawiarni, zrobiłam jeszcze parę kroków i dotarło do mnie, że ja znam to dziecko....Ale skąd? Zatrzymałam się i bez słowa rozpoczęłam proces skanowania pamięci. - Boli Cię coś?- zaniepokoił się znajomy, wyraz mojej twarzy musiał widać świadczyć o dużym wysiłku. Rany Julek, to była Jagoda !- wyrzucił wynik wyszukiwania program „Wszystkie drogi w mojej pamięci” (kto pamięta, drogie wielbicielki Trójki, tytuł jakiej piosenki Pan Marek tak właśnie przetłumaczył?) Wobec tego istniało prawdopodobieństwo, że osoba trzymająca dziecko na rękach , to Nitka... Ciągle bez słowa, na palcach (?) zbliżyłam się do witryny i poprzez szybki chłodni, między tortem Boston i tiramisu, zajrzałam do wnętrza... To była Nitka... „Co robić, co robić, co robić ????” – marmolił zapętlony program „Panika w najmniej odpowiednim momencie”. No przecież ja ich nie znam, a one nie znają mnie, a Nitka to ta zaraza, która tak bardzo nie chciała mnie poznać, że zmieniła i utajniła miejsce warszawskiego spotkania (no droczę się, a co? nie wolno?)) - Ty dobrze się czujesz?- przejął się nie na żarty znajomy - Ja ją znam, to znaczy nie, ale ... co robić ????? – bez udziału mojego logicznego (hahahaha) umysłu wyrzucił na głos program „Panika itd.” Znajomy popatrzył na mnie dziwnie i powiedział: - Może po prostu iść się przywitać? Faceci są prości – jak twierdzi jedna Fajna Baba- ale proste pomysły nie zawsze są najgorsze... Poszłam więc się przywitać. Nitka, biedactwo, początkowo wyglądała na zszokowaną ) ale zaraz jej przeszło ) a Jagódka uśmiechnęła się do mnie i wyciągnęła łapki) czym roztkliwiła mnie dokumentnie ) Dałam Nitce do obejrzenia fotki moich dzieci, które przytargałam dla znajomego, a Jaga zaglądając Matce przez ramię, pokazała Zośkę i powiedziała „ dzidzia”! - Ona powiedziała „dzidzia”! – zachwyciłam się zupełnie, bo moje młodsze dziecko, choć ogólnie rozgadane( no po kim ona to ma, no naprawdę ), to tak po ludzku jeszcze średnio... - A tak, ona mówi „dzidzia” – całkowitym spokojem wobec takich rewelacji zastrzeliła mnie Ola. Potem wyściskałyśmy się serdecznie i rozeszłyśmy do swoich zajęć ) - Jak na kogoś kto się nie zna, to dobrze się znacie- zauważył porzucony przeze mnie znajomy, który z oddalenia obserwował całe zajście... Jak dobrze, że on mnie zna jakieś dwadzieścia lat, po moich dzisiejszych występach na forum i w realu (znaczy konkretnie Galerii Mokotów), chociaż starzy znajomi będą mimo wszystko wiedzieć, że jestem jako tako normalna..... Dobranoc i dobrego week endu, Baby Kochane! PS. Zdjęcia Zośki inne niż były na „Zobaczcie” prześlę wszystkim, które o to prosiły, jak tylko je obrobię.... uprasza się o chwilę cierpliwości ) Odpowiedz Link Zgłoś
nitkanitka Jakieś lagi? 03.12.04, 18:51 Nie wiem co się dzieje, ale wysłałam erratę do mojego postu, ale nic nie było więc wysłałam ponownie i nadal nic nie było, a teraz są 3 ... To nie było nabijanie statystyki, sorki Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Pora na plusy... 03.12.04, 20:42 ... bo chyba zanadto coś posmęciłam w ostatnim poście. A więc: - jutro sobota - Matejo ma "tylko" katar - gardło czyste i poniżej gardła też - uprałam wreszcie 2 wielgachne swetry, które wrzuciłam do kosza z praniem, w zeszłym roku - zaraz się wykąpię i zakopię się w łóżeczku z książką, która mnie łagodnie wprowadzi w krainę snu - mam nowy odkurzacz - przyjemność sprzątania wzrosła o jakieś 300%, bo hałas o 300% zmalał Poza tym: - nitka to ma szczęście - zawsze ciekawiło mnie, jak Atka wygląda - ja też mam szczęście, bo wiem, jak wyglądają Aga i Mati - i to na żywo! - Tosia - śnieżynka - super. Natchnęło mnie i może za niedługo pokażę Wam Matejkę - pomocnika Mikołaja - nie wiem, co jeszcze chciałam napisać, ale mam nadzieję, że to co wklepałam nie zanudziło Was na amen. TeeeeeeeeeżWas lubie czytać... Odpowiedz Link Zgłoś
kacperiadka O smutkach i smuteczkach, inne :) 03.12.04, 21:52 Witam Przeczytałam kilka postów i aż wierzyć się nie chce! Marsku Uśmiechu moc Ci posyłam Ja też jestem zmęczona i już się miałam nie nastawiać na święta tym bardziej, że ja tu, u Teściowej, ciągle nie czuję się jak w domu, ale Teściowa wyjeżdża na święta i!!! będzie jednak świątecznie Jutro, jak samochód będzie sprawny ( skutki ostatniej wizyty u pietki ))) ) to jedziemy kupić malutką choinkę w donicy!!! Zawsze była ubierana w wigilię, ale co tam, święta są raz w roku a Kacper na pewno będzie zachwycony Wyciągnęłam już słomiane ozdoby z IKEA oczywiście, jutro kupimy jeszcze czerwone bombki i zrobię kokardki z czerwonej rafii. Będzie ślicznie. Gotować nie będę, bo i tak pewnie pojedziemy do mojej mamy. Ale będzie fajnie W kwiaciarni już też świąteczny nastrój. Lampki, stroiki, wianki, gwiazdy. Acha! Przypominam, że gwiazdy są trujące Pomorzanki! A może któraś mnie jednak odwiedzi? Może jakiś stroik się jej u mnie spodoba?... Zapraszam Mi też przydałaby się taka reklama jak Moskowi hi,hi Kacper zdrowy. Zaczyna coraz bardziej marudzić i płakać, jak wychodzę do pracy : ( Ciągle siedzi u babci na kolanach... A poza tym jest ruchliwy jak rybka w wodzie! Krzesełko, kojec, łóżeczko to tylko zbędne meble No dobrze, miałąo być tylko kilka słów... Pozdrawiam wszystkie chorowitki! Zdrowieć szybko!!! I mamy też!!! I życzę przyjemnej atmosfery przedświątecznej, żeby było po prostu miło i spokojnie ) Dobrej nocy Robaczkom.papa Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek my też chorzy 03.12.04, 22:03 jesteśmy chorzy (( Na szczęście Antek najmniej ma tylko katar ale była u nas pani doktor i gardło ma czyste co prawda ma przydech ale to z powodu wiotkości krtani (od urodzenia) a nie z powodu przeziębienia z czego się baaaaardzo cieszę Ja za to mam katar (chyba sama zacznę fridy używać) boli mnie gardło i mam temperaturę Więc chwilowo ze spotkań nici ale w przyszłą środę jestem już wolna (od białegotoku) i mam nadzieję że już zdorwa Ja też sobie czytam dla przyjemności a pisać mi się nie zawsze chce! Czasem jak dłużej nie mam dostępu do netu to mam ochotę zadzwonić do którejś z Fajnych Bab do której mam nr telefonu żeby się sytać co u reszty ale w ostatniej chwili się powstrzymuję bo to już chyba by była przesada Jeśli chodzi o Antka to to że jest obsmarkany do pasa zupełnie mu nie przeszkadza w szaleństwach i np mój syn zaczął się przesówać wzdłuż mebli i próbuje sam stać! Jestem tym trochę przerażona bo po 9 m-cach rehabilitacji i jego nie ruszania się przez pierwsze 8 m-cy życia to teraz jest szatan nie dziecko najpierw tylko leżał a jak się ruszył to w ciągu miesiąca przeszedł kilka etapów i trochę się martwię że za szybko to poszło (w środę przyjdzie rehabilitantka to mi powie)! Pozdrawiam i przesyłam hmmmm całusów nie żeby Was nie pozarażać więc tylko machamy łapkami Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: też czytam, życzenia, różności 03.12.04, 22:52 Hej, hej Zdrówka, radości i wszystkiego co najlepsze dla Dominisi i Mateuszka Całuski kochane dzieciaczki CMOK.... Ja równiez bardzo lubię czytać wszystkie posty i nic nie omijam Wybaczcie jesli dzisiaj nie poruszę wszystkich tematów, ale oczy mi się kleją, pęka mi głowa i mam @. Beatko, Kasiu i Olu mam nadzieję, że szybciutko się wykurujecie. Dzieciaczki, Wy również już nie chorujcie.Ściskamy Was bardzo mocno Ja tez nie wiem kiedy pojade po prezenty. Składałam w pracy podanie o talony swiateczne i mam nadzieję, że mi przyznają. Zawsze to coś. Równiez na świeta nic nie robię oprócz pierniczków. W pracy dzisiaj ubrałysmy sobie choinkę, żeby poczuć święta Nitka, zazdroszczę poznania ATKI. Ja też chcę!!!!! A przepis na zapiekankę jest bardzo prosty: podgotowane ziemniaczki, śmietana (przyprawiona solą i pieprzem) oraz starty ser żółty. Ziemniaki pokroić, ułozyć warstwę w naczyniu żaroodpornym, polać smietaną, posypać serem, nałozyć kolejna warstwę ziemniaków, śmietany, sera itd. Wstawić do nagrzanego piekarnika. I gotowa. Olu, gdybyś miała mój numer telefonu(jak chcesz podam Ci na gg), to nie miałabym nic przeciwko żebyś dzwoniła, a wręcz przeciwnie Jaka to znowu przesada?! Skąd Ci to przyszło do głowy??? Kasiaczku, my Ciebie tez kochamy)) Pisz jak najczęściej!!!)) Jutro Natka dostanie od Ciebie całuski. Dzięki Strój mikołajkowy powinnam mieć po niedzieli. Zaraz obejrzę zdjęcia na zobaczcie. Morsku, ja bym nie wytrzymała i od razu powiedziała do widzenia takiemu kierowcy. Co za tupet!!! Wiem coś na temat sądów i rozpraw Moja córcia ściaga skarpetki od razu jak Jej tylko załozymy Cieszę się, że Mateuszkowi spodobało się w gościach margoja, trzymam kciuki za Twoją "walkę" z bankiem. Gosiu, Moniko przesyłam Wam duzo dobrej, silnej energii żeby zmęczenie poszło precz! Może naprawdę Joasiu lepiej opłaca się kupić nowa pralkę? Ciesze się, że Szymuś czuje się lepiej i tak mocno w końcu spał w dzień, ze nic nie zdołało Go zbudzić Rituś, dla Ciebie moc specjalnej dobrej energii...... Liwka jak sama piszesz to dzielna i silna dziewczynka więc szybko wyzdrowieje. Usmiechnij się Jest dobrze Masz wpaniałą rodzinę i nic nie jest dzięki temu Ci straszne. Nawet ta nieszczęsna praca w drugi dzień Świat. A własnie...Moze uda Ci się jednak załatwic wolne? Piszac, że czytając o Natalce stanęły Ci łzy w oczach, bardzo mnie tym wzruszyłaś. Jestes kochana ) WSZYSTKIE JESTESCIE KOCHANE!!!!) Bardzo dziękuję za słowa otuchy. Szybko mi zleciały te trzy dni w pracy A Natalka zniosła to nasze rozstanie duzo lepiej niz ja Czas na prawdę pędzi niemiłosiernie. Kurujcie się, kurujcie. Musimy koniecznie spotkać się przed Świetami. Zgadzacie się???? Idę spać. Przepraszam za błędy. Całuję Was bardzo mocno, przytulam wszystkie dzieciaczki i całuję w pietki Asia A te świeta na prwdę będą wyjątkowe!!!! ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka.3 Ciemną nocą czy bladym świtem? 04.12.04, 02:37 Biedny Matejo - od dwóch godzin nie może spać. Odtykam nosek, czym się da, ale to niewiele pomaga. Katar spływa, mały kaszle, ja nie śpię i myślę tylko, żeby nie załapał czegoś jeszcze (mam gardełko o pięknej, czerwonej barwie ozdobione białymi ciapkami i wcinam antybiotyk, po którym jest mi mdło). I jakoś mi tak byle jak i smutno. Ola - mój nr kom. masz, co? Na gadu też czasem siedzę. Baśkę i Kacperka Kasiowego ściskamy z całych sił i życzymy zdrówka. Rośnijcie i cieszcie Rodziców. Ej... wracam do łóżeczka - a takie miałam marzenia o długim i nieprzerwanym śnie. No, ale do rana jest jeszcze trochę czasu... a jutro sobota... Kasia z lekka zdołowana. Odpowiedz Link Zgłoś
svistak Re: LUTY 2004 - część II 03.12.04, 22:22 Czesc, ja tylko na chwile... Uprzejmie donosze, ze mam dyra-palanta, ktory NIE POZWOLIL mi wrocic wczesniej do pracy i nic go nie obchodzi, ze moje dziecko nie ma co jesc. musze zyc miloscia mego meza (a stara sie biedaczyna jak moze!) do konca stycznia. Acha! Zapomnialabym o najwazniejszym: nasz Kubus jest zdrowy, rozesmiany, rozgadany, rozspiewany... raczkuje , lazi trzymany za lapki po mieszkaniu a samodzielnie wewnatrz lozeczka i... ma 7 zabkow! Robi tez sam: kosi-kosi! I to sie qrde w zyciu liczy naprawde! a dyrowi niech odplaci Bog. caluski / juz mikolajkowe i gwiazdorowe, bo nie wiem kiedy sie dorwe do kompa.pa,pa!/ svistak ps. pewnie jak tu znowu zawitam to juz bede starsza pania,hihihihi... Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: LUTY 2004 - część II 03.12.04, 22:40 Cieszę się, że się odezwałaś! Na ludzką podłość i głupotę jest lekarstwo : ludzka dobroć i życzliwość. A tej znajdziesz tu pod dostatkiem ) Całuj Kubusia ode mnie i pisz, co słychać ) Jakbyś jednak nie chciała / mogła wpadać częściej, to przyjmij też życzenia urodzinowe, choć mam nadzieję złożyć Ci je w bliższym sąsiedztwie ich daty ) Odpowiedz Link Zgłoś
luna_tika Barbórka :))))) 04.12.04, 07:23 Wszystkiego najlepszego dla Barbary, Basi, Baśki, zwanej przez Mamusię pieszczotliwie Godzillą )))) Całe mnóstwo całusów, przytulanek i moc radości i siły do szampańskiej zabawy do samego rana ))) śle Ciocia Aga (z up. Mateusza ) Pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
atka99 Re: Barbórka :))))) 04.12.04, 07:38 Sama mam Mamusię Basię i wiem, że to chyba jedyne imieniny, których nie zapomina nikt bez względu na wiek ) Dużo zdrowia, Basieńko, i żeby nikt nie nazywał Cię Barbie ! ) Odpowiedz Link Zgłoś
pietka111 Re: Barbórka :))))) 04.12.04, 09:02 witajcie FB nadrabiam zaległości i składamy z Prezmusiem najlepsze życzenia dla wszytskich solenizatów- zarówny tych miesięcznych jak i imieninowych najlepsze życzenia dla Basieńki no i muszę kończyć młody się obudził)) Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Barbórka :))))) 04.12.04, 09:23 Basieńko, wszystkiego dobrego, radości i dużo zdrówka Całujemy Cię śliczności bardzo mocno Asia i Natalka Odpowiedz Link Zgłoś
asialc1 Re: Barbórka :))))) dla Basi od Natalki 04.12.04, 09:26 x cyswyyyży+śfVęVVVVVVV ę G t/zżżżżżżs tttt cc x; l. 4x406dddd Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: Barbórka :))))) i Antek się przyłącza 04.12.04, 11:31 jfseji feqori rfk psd[fo=eqf 0-fe=w f PS ja też życzę Ci wszystkiego co najlepsze Odpowiedz Link Zgłoś
natder Re: Barbórka :))))) i Malwina się przyłącza 04.12.04, 12:06 Basieńko samych słodkości z okazji pierwszych imieninek )) I niech mama dziś przestanie liczyć Ci kalorie w prezencie )) Tak się cieszę że "niepiśmienny" nastrój wreszcie Was opuścił no nareszcie mam co poczytać. I duży całus za wszystkie Wasze fotki - jak otwieram pocztę i widzę nowe wiadomości i to jeszcze z buziakami Waszych pociech to od razu mam lepszy nastrój U nas tymczasem ponuro bo Malwina ma szlaban na wyjścia z domu od pulmunologa więc tak sobie siedzimy i się kisimy Znów moja wizyta u fryzjera została przełożona w bliżej nieokreśloną przyszłość. Mąż w pocie czoła mańdruje przy roboczym "kaszlu" bo nasz postrach polskich szos zdecydowanie odmówił współpracy, pewnie mu się marzy emerytura ale jeszcze trochę musi posłużyć A miałam nadzieję przy pomocy mężowskiego nadgonić niezbędne porządkowe minimum... Tjosasiu mój mąż w czasach szkolnych był specem od zepsutych pralek chociaż już bardzo długo się tym nie zajmuje, bo jak mawia "nie ma czasu na pierdoły" - ale może rzeczywiście nie opłaca się reperować Strój mikołajkowy Malwina już ma, szkoda tylko że nie dysponujemy w tej chwili cyfrówką bo już bym ją próbnie odstroiła i obfotografowała, ale chyba jednak machnę jej fotkę, zrobię duże odbitki i rozdam rodzinie w prezencie gwiazdkowym. Prezenty dla dzieci spędzają mi sen z powiek, bo w takiej naprawdę najbliższej rodzinie jest ich sztuk 7 plus dwie gwiazdy moje, więc nawet jeśli zakupi się naprawdę niewielki drobiażdżek ale dla każdego to i tak robi się z tego sumka pokaźna. Ale co tam, w końcu Święta są raz w roku, niech się dzieciarnia cieszy )) Tylko jeszcze Mikołaju, śnieg zamawiam Wszystkich spotkań niezmiennie Wam zazdroszczę, tych przypadkowych też, u mnie szansa na taki przypadek mniej więcej taka sama jak na trafienie szóstki w totku, tym bardziej że nie gram Dzieciarnia coraz większa i coraz piękniejsza - na "zobaczcie" oglądam ale nie mam czasu się wpisać. Takie te nasze pociechy już duże - dotarło to do mnie ostatnio na stoisku z niemowlęcym jedzeniem bo słoików od 10 m-ca jest multum. Malwina z radością wcina owoce różniste zwłaszcza z jogurtem, z zup nadal toleruje jedynie rosołek ugotowany przez matkę, już się na mnie w sklepie gapią, że po co tyle drobiu kupuję Zębów mała ma już 5, szósty się kluje, pierwsze urodziny za pasem. Natalka na pierwse urodziny dostała najwięcej spinek i gumek do włosów a Malwinie chyba zacznę, za przeproszeniem - glacę - Waxem smarować, może coś urośnie??? )) I jeśli mogę dodać swoją opinię, to właśnie takie Wasze posty jak powyżej najbardziej lubię czytać, one nie są wcale o niczym tylko o wszystkim po trochu. Chorowitki duże i małe wracać mi szybko do zdrowia Jeśli mamy jakieś zaległości w życzeniach to oczywiście z przepraszającym uśmiechem - wszystkiego najlepszego Odpowiedz Link Zgłoś
svistak Dzięki atka99! 04.12.04, 12:03 ... hehehe...11 grudnia o 21.00 skończę...17,5 na każdą nogę! Odpowiedz Link Zgłoś