Ok, ja wiem,że nam potancjalnie grożą rozstepy tu i ówdzie

, powiedzice,
czym się smarujecie, oliwka, zwykły balsam, czy cos specjalnego? Wiem,że może
to nie zabrzmi fajnie, bo przeciez fasolka najwazniejsza, ale ja lubię swoje
ciało, zawsze było dośc ładne i nie chciałabym, aby się jakoś drastycznie
zmianiło...słowem - rozstępy nie sa czyms, co mi się marzy...więc, czym się
smarujemy?
pocahontas