Niby to już 12 tydzień, do tej pory mdłości miałam tylko wieczorem i dało się
z tym zyć. Zaczęło się przedwczoraj z rana

wstałam i zaczęło mnie mdlić,
myslałam, że zwymiotuję ale nie, jakos przeszło po śniadaniu. A dziś jest
koszmar... nawet obiadu nie mogę ugotować. Uciekam z kuchni bo te zapachy są
nie do zniesienia, od razu zawartość żołądka wędruje do góry. Cholera, a
dzisiaj ta wątróbka, w całym domu ją czuć, trudno mi wytrzymać.
A miało być tak pięknie...