nie wiem czy martwic sie tym, czy nie, w sumie nie towarzyszy temu zaden bol,
a jesli juz to niewielki. co jakis czas moja macica robi sie strasznie twarda,
wybrzusza sie wtedy porzadnie i moge doskonale wyczuc reka jej brzegi... na
poczatku wyobrazalam sobie, ze to maly sie przeciaga i robi koci grzbiet, ale
szybko zrezygnowalam z tej teorii

nie wiem czy to normalne, bo to moja
pierwsza ciaza, ale pamietam, ze gdzies czytalam o czyms takim jak twardnienie
macicy i wiem ze to raczej nie bylo nic dobrego. w poniedzialek ide do lekarza
to sie dokladnie wypytam, ale jestem ciekawa czy ktoras z was tez
zaobserwowala u siebie tego typu zjawisko... nie jest to przyjemne uczucie,
tylko tyle moge napisac...