Dodaj do ulubionych

Październik 2002

15.02.05, 10:57
Cześc mam na imię Karina i jestem mamą Filipka (18.10.2002r) Chętnie poznam
inne mamy z dziećmi w wieku mojego małego syneczka.
Tydzień temu wróciłam do pracy, mały jest z babcią. Okropnie za nim tęsknię.
On z kolei za mną wcale ,tak mi się wydaje .Przykro mi jest ,że nie chce
wracać ze mną do domu kiedy po niego przychodzę.Czy u Was jest tak samo?
A jeszcze niedawno tak bardzo pragnęłam pójść już do pracy i wkońcu od niego
odpocząć. Teraz chcę spowrotem do domku.
Jak to przejść?
Pozdrawiam serdecznie
Karina
Obserwuj wątek
    • olunia75 Re: Październik 2002 17.02.05, 08:40
      Cześć, jestem mamą Piotrusia który urodził się 19.10.02, jest więc tylko dzień
      młodszy od Twojego synka. Do pracy wróciłam gdy Piotruś miał 7 m-cy, też miałam
      straszne wyrzuty sumnienia, tymbardziej że zostawiałam go z opiekunką a nie z
      członkiem rodziny. Ale mały się przyzwyczaił, i pomimo tego że z opiekunką
      spędza większą część dnia, do dziś jestem jego najukochańszą mamusią
      którą:"badzo pocha", i gdy już jestem, opiekunka może "nie istnieć"

      pozdr.

      ps. na forum jest już założony wątek dot. dzieci z października 2002. Możesz
      także porozmawiać z innymi mamami.
    • majka015 Re: Październik 2002 21.02.05, 15:20
      Hej
      Jestem mamą Mai (21.10.2002).
      Do pracy wróciłam koniec kwietnia 2003r.
      To było rzeczywiście straszne - praca, tysiące telefonów do domu jak się czuje
      mała,szybko do domu, ciągłe myśli że jestem wyrodną matką.
      Na dodatek zmieniłam pracę - i....
      Mogłam wychodzić o dowolnej porze - jak tylko musiałam - do domu, przełożony
      bardzo przychylnie nastawiony do młodej mamy.
      Babcia troskliwie zajmująca się Mają.
      Mąż mnie uspokajał, babcia zdawała relacje z dnia a
      Maja - pierwsze słowo "MAMA"!
      Co za radość!
      Przeżyłam ten trudny okres rozstania z moją córeczką.
      Maja jest radosnym dzieckiem, ciekawym otaczającego świata,
      witająca z uśmiechem na twarzy swoją kochaną Mamę.


      Teraz czeka mnie inne rozstanie z Mają - planujemy z mężem zapisanie Mai do
      przedszkola od września.
      Horror!!!
      Jestem z Warszawy, chodzę, ogladam, rozmawiam z p. dyrektorkami przedszkoli i
      nie mogę sie zdecydować - pomijam już kwestię zasad rekrutacji i opisów
      przedszkoli - dość wiadomości na forach.

      Pozdrawiam serdecznie
      PS.
      Czy też szukacie przedszkola dla waszych Skarbów?


    • ak30 Re: Październik 2002 21.02.05, 16:30
      Cześć, jestem mamą Igora (01.10.2002)
      Do pracy wróciłam, gdy Igor miał 7 miesięcy. Codziennie odwoziłem ddziecko i
      psa do moich rodziców. Miał tam komfortowe warunki. Kiedy Igor skończył dwa
      lata, musiałam przeprowadzić się do innego miasta. Koszmar. Bez dziadków,
      tesciów, znajomych... Igor musiał pójść do żłobka. Pierwszego dnia, to w ogóle
      popłakalismy się z mężem. Jak mąż przyszedl po dziecko do żłobka, to Igor na
      jego widok tak biegł i się rozpłakał. Może myślał, że zostawiliśmy go tam na
      zawsze...Pierwsze dwa miesiące były tragiczne. Płacz co rano, choroby. Potem
      jak ręką odjął. Dziecko z radością idzie do żłobka, popołudniu nie chce wracać
      do domu, w ciągu weekendu udaje, że dzwoni do żłobkowych cioć. Ostatnio
      wysłalismy go na tydzień na ferie do dziadków. Jak wrócił, to juz w niedziele
      ubierał rajstopki i mówił, że idzie do żłobka. Dzieki temu jestem spokojna.
      Mogę pracować, bo wiem, że nikt go tam nie krzywdzi.
      • majka015 Re: Październik 2002 22.02.05, 08:28
        Hi
        Jakiego masz psa, jak Twój Igor "dogaduje" się z czworonogiem?
        Ja też mam psa.
        Pozdrowionka
        • ak30 Re: Październik 2002 22.02.05, 17:01
          cześć, króciutko, bo z pracywink
          Mam sukę bulterrierkę. Kupiliśmy ją jak już byłam w ciąży. Nazywamy ją ciocią,
          bo jest wspaniała dla Igora. Na wszystko mu pozwala (jazda "na koniku",
          ciągnięcie za uszy, liczenie zębów, a nawet szczypanie sutków). Dzięki za
          pozdrowienia
          • majka015 Re: Październik 2002 23.02.05, 13:46
            Witam
            Mamy owczarka niemieckiego - AZOR, w lipcu skończy 5 lat.
            Maja również może z nim robić co chce, ale na pewne rzeczy jej zabraniamy, np.
            wchodzenie i "ujeżdżanie Azora".
            Jak wróciliśmy ze szpitala psiak był troszkę zazdrosny, ale po miesiącu
            przyzwyczaił się do nowej sytuacji.
            W ogóle Azor to jest "wielka przylepa" do tego stopnia, że nawet kładzie się
            przed Mają - i ten wzrok, przekręcenie głowy i ... "pogłaszczesz mnie?"
            Cudowny widok.
            Czy również uważasz że dzieci ze zwerzętami inaczej się wychowują?

            Pozdrawiam

    • majka015 Re: Październik 2002 23.02.05, 13:39
      Hej kara25 odezwij się!
      Jak sobie radzisz?
      Jak Twój Filipek?
      pozrd.
      • ak30 Dziecko i psiak 24.02.05, 12:23
        Nasz psiak był bardzo zdziwiony, jak wróciliśmy ze szpitala. Vega bardzo za mną
        tęskniła, a ja wróciłam z taką Niespodzianką... Pierwsze dni była zdziwiona,
        jak słyszala płacz. A potem, jak Igoruś tylko zaczynał kwilic, to ona była przy
        nim przede mną i tracała nosem np w rączkę, zeby sie uspokoił. Bardzo się nim
        opiekuje. Nie potrafię ocenić, jakie sa różnice przy wycjowywaniu dzieci z psem
        lub bez. Od początku był pies. Byc może są bardziej otwarte. Widzę natomiast
        jak pozytywnie na wychowanie dziecka wpływa żłobek.
        • majka015 Re: a może do Przedszkola 02.03.05, 15:20
          Czy zamierzacie od wsześnia zapisać dzieciaczki do Przedszkola?
          My tak, a jak u Was?
          --
          pozrd,
          Aga i Maja
          • olunia75 Re: a może do Przedszkola 04.03.05, 15:40
            my na razie nie. ale za rok już koniecznie. mój syn bardzo lubi dzieciaczki
            (zwłaszcza te trochę starsze), ale jest też strasznie do mnie przywiązany.
            rozmawiałam z dyrektorką przedszkola do którego chcę posłać piotrusia i ta
            stwierdziła, że jeżeli mogę się wstrzymać jeszcze rok z posłaniem dziecka do
            przedszkola, to żebym to zrobiła. z jej doświadczenia wynika że duża część
            dzieci, niespełna 3 letnich nie jest w stanie zaklimatyzować się w przedszkolu,
            i zarówno dzieci jak i rodzice strasznie to przeżywają. łatwiej jest z
            dziećmi "pożłobkowymi". ja niestety nie mam możliwości "wypróbowania" jak
            przyjął by się w przedszkolu mój synek, więc na razie pozostaje nam niania.

            pozdrawiam
            • majka015 Re: a może do Przedszkola 10.03.05, 12:53
              Ja niestety nie mam wyboru - mimo ogromnego przywiązania do mnie i opiekującej
              się Mają babci. Maja bardzo lubi dzieci - potrzebuje ciągle nowych wrażeń - oby
              przedszkole jej to dało - oczywiste - tych dobrych!!
              Jednak do tej pory nie wybrałam jeszcze przedszkola, jest to dla mnie b.trudna
              sprawa - no cóż...mam czas do 25 marca!
              Sama nie wiem jak to przeżyję, pocieszam sie tylko myślą, że jak Maja jednak
              nie zaakceptuje przedszkola, to może babcia......zmieni plany.
              PS. O jakim przedszkolu pisałaś?
              --
              pozdr,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka