pomimo smarowania sie rozstepy mi sie coraz nowsze pojawiaja

nie moge nic
na nie poradzic, poza tym od jakichs 3 tygodni na twarzy mam normalnie
kosmos, takiego tradziku to w okresie dojrzewania nie mialam... nic nie
pomaga z takich kosmetycznych sposobow - jest tylko coraz gorzej...
do tego jestem grubasem bo wygladam jak trzydrzwiowa szafa

wczoraj az sie
poplakalam z tego powodu... boje sie ze po ciazy nie wroce do stanu sprzed...
do tego wczoraj musialam kupic stanik, bo wszystkie moje sprzed ciazy
stracily juz mozliwosc rozciagniecia sie bardziej... rozmiar 90 C

przed ciaza 75 B/C mialam, normalnie dramat, wygladam jak potwor i mam juz na
prawde dosyc... jeszcze tylko 2 miesiace...
a na dodatek wczoraj mama kupila mi ciazowe krotkie spodenki i probowala tate
oszukac ze to dla niego i moj ojciec stwierdzil ze tym by sie owinal 4x, a on
wazy 104 kilo

ehhh sorry ale musialam sie gdzies wygadac, a wy macie pewnie teraz podobne
problemy co ja wiec napisalam