Dziewczyny, uświadomcie nieświadomą. Od '97 roku nie byłam w państwowej
służbie zdrowia, leczę się prywatnie. Jednak w razie nagłego przypadku, gdyby
coś, nie daj Boże sie stało, musiałabym udać się do szpitala. I teraz moje
pytanie - czy zostanę przyjęta bez legitymacji ubezpieczeniowej, lub czy
mozna donieść ją później? Jak często trzeba ją stemplować w pracy, słyszałam,
że co miesiąc? Czy też muszę nosić ją zawsze przy sobie? Czy to prawda, że
muszę mieć też aktualny (za ostatni miesiąc) druk RMUA, czy ZUA, czy nie
wiem, jak on się nazywa? Wreszcie, czy legitymację trzeba wyrabiac nową po
zmianie danych? Ja od ostaniego razu, kiedy z niej korzystałam, wyszłam za
mąż, zmieniłam nazwisko, adres... Czy ona zostanie uznana np. z dowodem,
gdzie mam aktualne dane? Qrcze, nie wiem nawet, gdzie ja tę książeczkę mam,
tyle lat jej nie widziałam, w międzyczasie przeprowadzki... Tak mi to
przyszło do głowy dziś w nocy, bo jakieś skurcze mnie chwyciły, wystraszyłam
się. Pomóżcie, proszę