Dodaj do ulubionych

Puder dla dziecka - wskazany czy nie?

06.05.05, 10:06
Właśnie wyczytałam w jednej z książek krytyczną uwagę na temat zasypki.
Podobno podrażnia skórę i jest niewskazana szczególnie dla dziewczynek
ponieważ może doprowadzic do stanów zapalnych.
Czy słyszałyście coś na ten temat?

[center][font face=Verdana size=1 color=black]Małgosia i
Ziuziaczek[/font][br][link=lilypie.com][img
noborder]lilypie.com/days/050625/4/21/1/+10[/img][/link][/center]
Obserwuj wątek
    • ewucha28 Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 10:47
      nalepsza jest mąka ziemniaczana ,garstka do wody w wanięce i w razie potrzeby -
      czerwona pupa- posypac maką a nie pudrem,porada pediatry ,sprawdzone przy
      pierwzym dziecku.
    • mamalgosia Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 11:12
      O dziewczynkach słyszałam tyle, że puder jest tak rozdrobniony, że może się
      dostać do pochwy i tam narobić szkód. Ale praktycznej strony nie znam, bo mam synka.
      Ale po co w ogóle puder?
      • mamagocha Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 11:18
        Wybieram się jutro po zakupy. Dopiero kupuje wyprawke, tak naprawdę to nie mamy
        nic z wyjątkiem wózka (bo oczywiście jestem przesądna). Znalazłam tu na forum
        listę niezbędnych rzeczy i wśród nich był puder, stąd moje pytanie.
        Tak szczerze mówiąc jestem strasznie zakręcona, nie wiem co kupić, co naprawdę
        jest niezbędne a co nie. Weszłam na wątek "wyprawka" i "wyprawka - rzeczy
        zbędne" i dostałam jeszcze większego kręćka!!
        • hayet Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 11:22
          ja jeszcze tez nie mam zadnych kosmetykow, a o tym pudrze tez gdzies slyszlaam,
          ze uczula, ale nie wiem czy to prawda.

          A wiecie co, jak stoje przy polce z art. dla dzieci w sklepie to sie czuje
          troche glupia bo nie wiem co mam dokladnie kupic, jakiej firmy, co bedzie
          lepsze i tak sie snuje od polki do polki i w koncu nie kupuje nic, a tu czas
          goni.
          Mam juz chyba ze sto podrukowanych kartek z tym co trzeba kupic, ale jakos nie
          moge sie do tego dobrze zabrac.
          • mamagocha Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 11:43
            Mam identyczne obiawysad(
            Ale postanowiłam w ten weekend kupić wszystko, no może prawie wszystko. Tylko,
            skąd wiedzieć co znaczy wszystko???
            Ostatnio źle się czułam i przeraziłam się nie bólem ale tym, że nic nie mam!!
            Ani śpioszka ani kawałka kaftanika!!
            Muszę stawić czoła sklepom z ciuszkamismile)))
            • hayet Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 11:50
              pare spiszkow i body mam, ale wydaje mi sie to za malo, wiec tez bede musiala
              cos dokupic.
              Tez ostatnio sobie pomyslalam, ze jezeli wszystko sie by szybciej potoczylo to
              ja nie mam nic. Ani koszlu dla siebie, ani zadnych butelek, smoczkow, zasypek,
              kremow...no i nawet nie zdecydwoalam, w ktora torbe sie zapakuje :o)
              • mamagocha Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 11:51
                No tak, torba to pozważny problem...hihihihismile))))
              • ewucha28 Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 11:55
                hayet jakie buteli zasypki itp?????pomysl ze bedziesz karmila piersią a
                kosmetyki na początku nie sa potrzebne.Dostaniecie dziewczyny pewnie i od
                znajomych jakies spiochy ,a duzo tego nie potrzeba na początek kilka
                ubranek,dziecko szybko rośnie,inne rzeczy zawsze wyrobicie sie kupic ,nawet po
                porodzie nie trzeba miec zawalonej szafy,a jak czegoś zabraknie to mąż
                podskoczy do sklepu Wam dokupi,spokojnie nie ma co pankowac.
                • hayet Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 11:58
                  hmm...te butelki to tak na przyszlosc...hihii
                  widzisz u mnie jest problem, ze jakos nie bardzo moge oddzielic te
                  najpotrzebniejsze rzeczy od tych mniej potrzebnych, ktorych bede uzywac pozniej.
                  Wydaje mi sie, ze trzeba miec od razu wszystko...tak dziala na mnie allegro. Co
                  tam zobacze to od razu chce kupic, dopiero po konsultacjach dochodze do
                  wniosku, ze przeciez od razu tego nie bede uzywac.
                  Kurde...tak juz mam....musze sie jednak skupic na tych podstawowych rzeczach.
                  Co do ubranek to tez masz racje i ja tez tak czasami mowie, ze przeciez jak juz
                  bedziemy w domu z mala to jak czegos zabrakniee to albo maz labo moja mama
                  pojda do sklepu i dokupia. Nie ma teraz przeciez z tym problemu.
                  Ale jedno mowie a drugie robie...
                  • ewucha28 Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:05
                    hayet mialam to samo a potem kupa rzeczy lezala i czekala na swoj czas,lepeij
                    nie przesadzac bo wiele rzeczy kupisz bez potrzeby,warto zobaczyc co ci jest
                    potrzebne w praktyce i tyle,zyjem w takich czasach ze wszystko jest w zasiegu
                    reki to kiedys kupowalo sie rzecz gdy byly w sklepie a nie gdy byly
                    potrzebne,teraz nie ma problemow.Nawet jesli bedziesz miala powiedzmy 4,5
                    zestawow ubraniowych to w zupelnosci wystarczy to na dobry początek,potem sobie
                    dokupisz to co jest potrzebne.Sama nie wiesz czy Twoj maluch bedzie grubaskiem
                    czy drobinka czy bedzie dlugi czy krotki.Moze bedziesz potrzebowala wiecej
                    ciuszkow na 56 cm ,a moze na 62cm.lepeij sie nie zawalac ciuszkami ktore potem
                    wlozysz tylko pare razy.Zwoc uwage ze rodzimy w cieplym miesiącu,jesli bedzie
                    cieplo to warto maluchy ubierac w same bodziki i np. ściągac pieluchy i
                    wystawiac gole pupki na slonko aby sie wietrzyly.
                    • ewucha28 Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:08
                      Ja najpierw mialam lowelle ale uczulala moja Marysie ,zmienilam na jelp i do
                      tej pory piore w tym proszku i jestm zadowolona.Warto jednak zobaczyc nie prac
                      wszystkiego w jednym proszku,wyprac czesc rzeczy zobaczyc czy nic sie nie
                      dzieje i jak bedzie ok to nie zmieniac proszku,jelp jest bezzapachowy,a i nie
                      dodawajcie na początek plynow zmiękczających z tym arto poczekac jakis
                      czas,lepeij przeprasowac ciuszki aby byly mieciutkie.
                      • hayet Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:18
                        dzieki Ewa za wszystkie dobre rady.
                        Najlepsze jest to, ze ja to wszystko wiem.
                        wiem, ze nie ma co kupowac za duzo bo przeciez dziecko szybko rosnie, poza tym
                        jak mowisz, nie wiem czy bedzie male czy wieksze pulchne czy nie, wiec po co
                        nakupowac duzo rzeczy, ktorych sie nei wykorzzysta.
                        Teraz sama probuje ze soba rozmawiac, ze nei ma co przesadzac i naprawde
                        jeszcze nie mam zapchanych szaf i mam nadzieje, ze sie to nie zmieni. Pozniej
                        jak juz mala bedzie wycodzic to zawsze mozey isc razem na pierwsze zakupy :o)

                        Jeszcze raz dzieki
                    • hayet Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:19
                      wlasnei ostatnio rozmawialam z moja mam, jak ona mnie ubieralal, bo ja tez
                      jestem z czerwca i kiedy sie urodzilam to dopiero byly upaly.
                      Wlasnie zakdlala mi body czy sukieneczke, skarpetki i mialam gole nozki.
                      Zadnych potowek i odparzen.
                      • ewucha28 Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:21
                        slonko i wietrzyk -natura najlepszym kosmetykiem to faktwink
                        • hayet Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:26
                          dokladnie....moja mama to samo mowi
                          smiac jej sie chcialo z matek, ktore sie zachwyacly tym, ze ja wlasnie nie mam
                          zadnych potowek, a ich dzieci w bawelnianych czapach, spiochcach przyryte
                          jakims cinkim czyms...w upale
                          • ewucha28 Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:31
                            no wlasnie czapeczki w zyciu ne zakladalam dziecku czapki w domu a widuje
                            maluchy ,ktore tek leza w lozeczku w domu z czapka na glowie,nawet na powietrzu
                            w upalny dzien moja corcia nie miala czapeczki na glowie i generalnie ubieralam
                            tak aby nie przesadzic i nie zapocic,uniknęla ciemieniuchy i potowek tez nie
                            mialawink
                            • hayet Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:36
                              a to dobre...w czapce w domu...tragedia.
                              Ja tez nie mialam zakladanej czapeczki w upal...przeciez jak nam doroslym jest
                              bardzo goraco to i dziecku rowniez, wiec po co jeszcze podgrzewac male cialka
                            • mamagocha Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:39
                              Nie chciałabym wychowywać Zuzi w warunkach sterylnych i właśnie mam zamiar
                              wietrzyć jej tyłeczek na wiaterku ale nie wiem czy mogę wystawiać na wietrzyk
                              bez czapeczki. Sama jako dziecko chorowałam na zapalenie uszu i wiem, że to koszmar.
                              Eeee.... tak naprawdę to wszystko zależy jakie będzie lato. W upał goły tyłek i
                              goła główkasmile)))
                              • hayet Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:40
                                masz racje. Jak juz bedzie czas na wychodzenie to chyba same bedziemy wiedzialy
                                na co mozna sobie pozwolic. Nie ma tez co robic przeciagow maluchowi...surprised)
                                • ewucha28 Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:43
                                  dziewczyny wszystko na zdrowy rozum no jak bedzie upal to nie ma co dziecka
                                  przegrzewac,a zimne raczki nie swiadczą o tym,ze dziecku jest zimno wystarczy
                                  dotknac karku i bedziecie wiedzialy jak ubrac malucha,a dzidzia lezy w wozku
                                  zawsze mozna ją przykryc i wlozyc cienka bawelniana czapule.
                                  • mamagocha Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:51
                                    Jeszcze jedno pytanie.
                                    łóżeczko...?
                                    Nie kupiliśmy jeszcze łóżeczka, bo przez pierwszy miesiąć chcę żeby Zuzia spała
                                    w gondoli. Czy to dobry pomysł?
        • mamalgosia Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 11:22
          Ja też przy pierwszym dziecku kupiłam puder (wydawało mi się to potrzebne), ale
          stoi on nietknięty do dziś (tzn. trochę tkniety, bo mój brat go sobie wsypywał
          do butówsmile ). Cały zcas msarowałam pupę synka Sudocremem i ani razu nie miałąm
          problemów z jakimiś odparzeniami. teraz wezmę sudocrem już do szpitala
          • mamagocha Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 11:47
            Czy sudokrem kupuje się w aptece?
            • mamagocha Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 11:47
              sudocremsmile)
              • mamalgosia Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 13:21
                Tak, jest mały i duży. Do domu koniecznie duży. Do szpitala radzę mały
                (przepraszam za pesymizm, ale w moim szpitalu kradną, nawet pampersy)
          • ewucha28 Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 11:51
            dziewzyny moje zakupy kosmetyczne dla dzidzi wygladaja tak: spirytus 70% do
            pepuszka,sudokrem,butla oliwy z oliwek,mąka ziemniaczana,mydelko
            bobas,termometr elektroniczny,leki zapisne w szpitalu(bedzie tam wit.D3 w
            koplach i cos jeszcze juz nie pamietam ale to po porodzie)sol fizjologiczna do
            oczyszczania oczu i noska,pampersy i chusteczki do pupy.To wszysstko,wszelkie
            inne kosmetyki na dzien dobry odpadają poniewaz sa z dodatiem roznych
            ekstraktow typu perfumy czy rumianki i zazwyczaj uczulają,zwykla oliwka dla
            niemowląt do natluszczenia skorki tez potrafi uczulic,a oliwa z oliwek jest
            rewelacyjna.Wszystkim mamom ktore rodzą pierwszy raz wyda sie to dziwne i bedą
            sobie myslaly ze glupoty opowiadam ,ze one dla swojej dzidzi chca wybrac
            najlepsze kosmetyki specjalistyczne,ja tez tak myslalam,ale szybko zmieniam
            zdanie gdy moja corcia zrobila sie jak biedronka,zaraz kupilam oliwe z oliwek i
            przestalam uzywac najdrozszych kosmetykow,a zamienilam to na mąke
            ziemniaczaną.Uzywalam ją do kazdej kapieli garstka do cieplej wody powodowala
            robienie takiego mini krochmalu ktory powodowal ze skoraka byla jak aksamit,a w
            razie potrzeby gdy pupcia robila sie czewona to po umyciu suchą lekko
            posypywalam mąką i przy kolejnym przewijaniu nie bylo śladow czerwonośi
            • hayet Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 11:55
              no prosze, musze zapamietac Twoje sposoby. Jak mowisz, sa sprawdzone, wiec
              czemu nie sprobowac.
              Masz racje, ze chcialoby sie kupic wszystko co najlepsze i najdrozsze, ale nie
              zawsze to jest naprawde dobre dla naszego dziecka.
            • mamagocha Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 11:56
              o mące ziemniaczanej słyszłam od siostry (15 lat temu ale sprawdzony sposób), za
              pomysł z oliwką dziekuję - wykorzystam. Mam tylko pytanie, czy każda oliwa z
              oliwek jest wskazana?

              I dzięki za pomoc.
              • ewucha28 Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 11:59
                Tak jeśli nie zawiera w skladzie innych badziewi czy przypraw,najzwyklejsza
                oliwa z oliwek ,butla wystarczy,potem gdy dziecko podrośnie mozna probowac z
                balsamami czy inymi kosmetykami dla maluszka bo one ladnie pachna a oliwa z
                oiwek pachnie tylko oliwkamiwink))
                • hayet Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:01
                  a taka oliwka np. nivea czy innej firmy dla dzieci, jest ok czy nie, bo ma
                  jakies dodatki?
                • mamagocha Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:03
                  Dziekismile)
                • hayet Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:05
                  a jeszcze mam pytanie co do proszku do prania dla dziecka. Jaki kupujecie?
                  Ktory macie juz sprawdzony?
                  • mamagocha Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:09
                    Dostałam u gina prókę kremu doprania Lovela.
                    Nic więcej nie wiem na temat proszkówsad(
                    • mamagocha Re:I jak tu nie zwariować 06.05.05, 12:11
                      Jezuu....ja nic nie wiemsad(
                      Cholera, będę złą mamą!
                      • ewucha28 Re:I jak tu nie zwariować 06.05.05, 12:18
                        hahaha,wszystkiego sie dowiesz,spokojnie nauczysz sie,pytaj w szpitalu po
                        porodzie,zapytj polozna srodowiskową ktora odwiedzi Cie w domu,proponuje
                        kupowanie gazetek typu "dziecko",no i instynkt Ci podpowie,panika nie jest
                        dobrym doradca,pytaj tez na forum.
                        Wszystkie rzeczy maluszka ,jego pierwsze ubranka,pościel takze to nowe ze sklepu
                        (warto takze swoje ubrania i posciel)wyprac w proszku do prania dla dzieci.na
                        rynku jest ilka takich proszkow,ja probowalam najpierw z lowela,ale uczulala to
                        zmianilam na jelp,są tez inne nie wiem jak dzialają,niektore mamy piora w
                        platkach mydlanych,ale po nich ubranka szyko robią sie szare.Wszystkie te
                        rzeczy jak wypierzesz to nie plucz w plynach(nawet tych dla dzieci) tylko
                        wyprasuj,ale jak pisalam wczesniej nie rob tego z cala garderoba maluszka bo
                        nie wiesz jak jego skora zareaguje na dany proszek i moze sie okazac ze
                        wszystko trzeba bedzie prac jeszcze raz tak wiec lepiej zroic to z kikoma
                        rzeczami a potem ew. zmienic prosze.
                        Jeszcze jakies pytania??smile))))
                        • hayet Re:I jak tu nie zwariować 06.05.05, 12:21
                          tylko
                          > wyprasuj,ale jak pisalam wczesniej nie rob tego z cala garderoba maluszka bo
                          > nie wiesz jak jego skora zareaguje na dany proszek i moze sie okazac ze
                          > wszystko trzeba bedzie prac jeszcze raz tak wiec lepiej zroic to z kikoma
                          > rzeczami a potem ew. zmienic prosze.

                          Ty wiesz, nawet o tym nie pomyslalm. Dobra rada
                        • mamagocha Re:I jak tu nie zwariować 06.05.05, 12:30
                          Gazetki już czytamy "Niemowle" i "Rodzice", kupiliśmy też książkę "Od niemowlaka
                          do przedszkolaka" - polecam...czytam i czytam ale wciąż pustka w głowie, a może
                          nie pustka tylko mętlik bo gdy wydaje mi się, że wiem wszystko pada kolejne
                          pytania na które nie znam odpowiedzi. I tak w kółkosad(

                          Ewuniu, pytań będą tysiące. Jeszcze mnie znienawidzisz za tosmile)
                          • hayet Re:I jak tu nie zwariować 06.05.05, 12:35
                            tak, ja tez czytam, ale jakos nadal mam watpliwosci i pytania. Nie wszystko
                            jest jasne, ale jak wyzej Ewa napisalas, wszystko tez przyjdzie z czasem (mam
                            ndzieje). Instynkt nam troche podpowie. Ciesze sie, tez ze mam mame blisko to
                            zawsze cos mi podpowie, choc teraz twierdzi, ze ona to ju zapomniala jak tobylo
                            i tez nei wiem. :o)
                          • ewucha28 Re:I jak tu nie zwariować 06.05.05, 12:36
                            czytając rozne gazety tego typu zastosuje subiektywna ocene
                            I-miejsce-"DZIECKO"
                            II-miejsce-"Mamo to ja"
                            III-"Niemowle"
                            IV-"Rodzice" i "Mam(y) dziecko"-nie pamietam dokladnie tytul tej ostatniej.
                            To byl w okresie 2000-2001 r.nie wiem jak teraz wyglada san tych gazet,warto
                            pamietac ze gazety tez przeginaja w rozny sposob tzn. naciągaja na zakup
                            reklamowanych w nich produktow,z glowa trzeba do tego podejść.
                            • hayet Re:I jak tu nie zwariować 06.05.05, 12:39
                              ja czytam glownei Dziecko a pozniej mamo to ja. Raz chyba kupilam Rodzice, ale
                              srednio mi sie podobalo.
                              • mamagocha Re:I jak tu nie zwariować 06.05.05, 12:47
                                Może trafiliśmy na jakiś pechowy nr "Dziecko", zobaczę w takim razie następny
                                • hayet Re:I jak tu nie zwariować 06.05.05, 12:50
                                  rzeczywiscie jest tam sporo listow od czytelniczek a odp. ekspertow sa
                                  raczej ...jakby tu powiedziec...odsylaja zawsze do lekarza pediatry lub innego.
                                  MOzna jednak znalezc normalne artykuly, ale dla kazdego cos innego.
                                  Poza tym wieksozsc tych artykulow w roznych gazetkach jest na ten sam temat,
                                  wiec zawsze mozna sobie cos uzupelnic.
                                  • mamagocha Re:I jak tu nie zwariować 06.05.05, 12:55
                                    Gdy weszłam do kiosku to dostałam oczopląców, cała ściana prasy dla Mam!!
                                    Można oszaleć!
                                    A pytań wciąż przybywasad
                                    Nawet nie wiecie jak się cieszę, że mamy to forum. Trzyma mnie przy życiusmile

                                    Dzięki dziewczyny, a dziś w szczególności Ewie, za wsparcie.
                                    • hayet Re:I jak tu nie zwariować 06.05.05, 12:58
                                      tak tak, dzisiaj ewa zostala zasypana pytaniami. Jeszcze raz dzieki za wszelkie
                                      rady i wzkazowki.
                                      Nie ma to jak sie kogos poradzic, kto juz uzywal czegos w praktyce. Mi smao
                                      czytanie jednak nie wystarcza
                                      • mamagocha Re:I jak tu nie zwariować 06.05.05, 13:06
                                        Dokładnie, ja muszę się sama przekonaćsad((
                                      • ewucha28 Re:I jak tu nie zwariować 06.05.05, 13:06
                                        Ja lozeczko uwazam za lepsze rozwiązanie,dziecko sie adaptuje,zle znosi ciągle
                                        zmiany,jak zacznie sypiac w gondoli to moze miec potem problemy w zasypiani w
                                        lozeczku,mysle ze sprawisz sobie tym klopot.dziecko w pierwszych tygodniach
                                        zycia powinno byc wdrozone w staly rytm dnia i stale otoczenia,lozeczko to jego
                                        swiat i tam powinno czuc sie dobrze,dobry jest rozek dla niektorych dzieci (nie
                                        wszystkich)ktory dodatkowo stwarza wrazenie otulenia i trzyma rączki o ktorych
                                        istnieniu dziecko nie wie i nie jest swiadome ich posiadania.Jesli od początku
                                        nauczysz dziecko spac w lozeczku to nie bedziesz miala potem klopotu.
                                        Ja wprowadze taki rytm np. wiecorem mycie ,potem karmienie ,chwila na "zabawe"
                                        i do lóżeczka ,jakas kolysanka czy pozytywka w zaciemnionym pokoju i spanko.to
                                        samo dotyczy dnia i spania malucha w lozeczku,ew. w wozku potem na
                                        spacerach,ale nie chce uczyc spania w duzym lozku czy innym miejscu bo potem z
                                        tego mogą byc problemy.
                                        • mamagocha Re:I jak tu nie zwariować 06.05.05, 13:11
                                          Pomyślałam o gondoli, bo łóżeczko wydało mi się takie wielkie dla maluszka, a
                                          chcę uniknąć spania dziecka z nami. Większość moich znajomych kładzie dziecko w
                                          swoim łóżku ale ja jestem temu przeciwna i dlatego myślałam, że na początku żeby
                                          dziecka nie wystraszyć bądź co bądź nową sytuacją gondola pozwoli mu się
                                          przyzwyczaić do nowego otoczenia.
                                          Hmm... muszę to teraz przemyśleć. Moze faktycznie masz rację.
                            • mamagocha Re:I jak tu nie zwariować 06.05.05, 12:44
                              Raz kupiłam "dziecko" i już więcej nie kupię, taką samą oceną miał mój mąż.
                              Lubię konkretne art. natomiast tam są same pytania czytelniczek i odpowiedzi
                              psełdospecjalistów. Przepraszam, że piszę psełdo-, ale moja znajoma jest jednym
                              z "psychologów" w kobiecej prasie i odpowiada na listy czytelników, a z
                              wykrztałcenia jest geodetą i nie ma pojęcia o psychologi. Ma lekkie pióro i tylesmile))
            • sgosia5 Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 06.05.05, 12:17
              Popieram w całej rozciągłoścismile)) dodam, że spirytus 70% można zrobić ze
              zwykłego 96% - trzeba rozrobić z wodą (ok. 2/3 spirytusu i reszta wody).
              Pudru nie używałam wcale, nawet mąki ziemniaczanej, na pupę sudocrem albo
              Bepanthen (ten sam, który rewelacyjnie leczy popękane w czasie karmienia
              brodawki i nie trzeba go przed karmieniem zmywać) ew. maść Linomag albo
              Alanthan (to wszystko w aptece). A jak dzidzie coś odparzy to pediatrzy
              przepisują taka robioną maść z kwasem bornym.
              Do natłuszczania najlepsza jest maść cholesterolowa z wit.A, którą mi
              przepisała p. dr na atopowe zapalenie skóry u Hanki, ale można kupić też bez
              recepty (wtedy zamiast 5zł jest ok. 20) Wydaje mi się, ze w lecie nie ma co za
              dużo natłuszczać, zwłaszcza jak jest gorąco, zresztą wszelkich rad udzieli Wam
              pediatra na pierwszej wizycie albo położna śtrodowiskowa, która kilka dni po
              powrócie do domu powinna Was odwiedzić.
              Buzię smarowałam kremem Oilatum, bo miała dość suchą skórę a na chłody Linomag
              albo inny tłusty.
              Ja Hankę kapałam początkowo w samej wodzie plus troche mydełka bambino, potem w
              oilatum i już po kąpieli niczym nie natłuszczałam, tylko troszke wyżej
              wymienionych kremów na pupę, pod paszkami i pod brodą (bo dzidzie mają bardzo
              krótką szyjkę i tam się lubią odparzać).
            • mamalgosia dziecko bez oliwki 06.05.05, 13:22
              to moje dziecko. Bez pudru i bez oliwki. Oliwka tylko w postaci płynu do kąpieli
              (są takie płyny z oliwką). Niemowlaczek miał śliczną skórkę, a nie wyślizgiwał
              się z rąk. no i mniej roboty
              • mamagocha Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 13:25
                dzięki
                • mamagocha Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 13:27
                  ale jak zastosuję mąkę ziemniaczaną do kąpieli to już chyba nie muszę mleczka z
                  oliwką?
                  • ewucha28 Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 13:28
                    nie nie musisz,mozesz po osuszeniu skorki naniesc oliwe na swoje dlonie i cale
                    cialko natrzec ,poczekac chwilke i ubrac maluszkawink))
                    • mamagocha Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 13:35
                      Ok,
                      Chyba sobie narysuję schemat na ścianiesmile))
                      Dam radę, dam radę, dam radę.....powiedzcie, że damsmile)
                      • mamagocha Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 13:36
                        Chyba jednak dzieci powinno sę mieć przed 35 rokiem życia. Wtedy człowiek idzie
                        na żywioł. Nie zadaje tyle pytań, nie martwi się byle czym jak jasad((
                        • rosanna Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 13:40
                          mamagocha napisała:

                          > Chyba jednak dzieci powinno sę mieć przed 35 rokiem życia. Wtedy człowiek
                          idzie
                          > na żywioł. Nie zadaje tyle pytań, nie martwi się byle czym jak jasad((

                          Nieprawda, ja w wieku 25 lat strasznie panikowalam, teraz jestem duzo
                          spokojniejsza, mysle, ze to zasluga wieku, ale i doswiadczenia.
                          Wszystko bedzie dobrzesmile
                          • mamagocha Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 13:42
                            Eeee tam, przy drugim dziecku też bylabym spokojniejsza. A przy czwartym, ho ho smile)
                            • ewucha28 Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 13:53
                              my to z męzem wspominając czasy przed piewszym porodem smiejemy sie ,teraz
                              spokoj ,ani panki zakupowej,wozek jeszcze nie kupiony,wybrany jest tylko isc i
                              zamowic,w przeciągu 2 tgodni dostarczają,ale jeszcze mam czas,fotelik nie
                              kupiony,ubranek kilka juz mam ,duzo podostawalam,ale nie panikuje,dziewczyn
                              zyjemy w czasach ze tylko dzieci rodzic-chodzi mi o zaopatzenia sklepow i
                              dostepność wszyskiego,nie ma potrzeby zamawiania i kupowania na zapas.wiele
                              rzeczy zakupimy po w razie potrzeby wczesniej bylo tak ze czlowiek sie obstawil
                              rznymi gadzetami nieprzydatnymi ,akurat w naszym trybie zycia.Mi przewijak
                              bardzo se przydal klezance nie,mi nosidelko wydalo sie wywalanie
                              pieniedzy,kolezanka byzla zadowolona,ja lezaczka nie uzywalam,kolezanka bardzo
                              go sobie chwalila,mi wklad do wanienki wydal sie bezsensownm zakupem,kolezanka
                              byla z niego zadowolona itp.itdwink))
                              • mamagocha Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 13:58
                                Nie jest problemem "bo kupię za dużo" to akurat mi nie grozi (mąż zawsze pod
                                ręką, sklepy również), problemem jest niewiedza, bo coś przecież muszę
                                kupić...ale co? Co jest niezbędnie do szpitala i na pierwszedni w domu.
                                Na szczęście nazbierałam dziś trochę informacji. Dzięki Wamsmile)
                        • hayet Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 13:49
                          ja mam 22 no praiwe 23 i zadaje duzo pytan i sie martiwe wiec to chyba roznie
                          bywa.
                          • mamagocha Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 13:59
                            Pewnie taksmile)
                            Ja po prostu dawno nie byłam tak bezradnasmile)
                      • ewucha28 Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 13:40
                        spokojnie dasz rade,dzidzia na początku tylko je i śpi nigdzie sie nie
                        spieszy,a kąpac mozna powoli ,na początu uwazac trzeba aby nie zamoczyc
                        pepuszka,przemyc go spirytusem po,jesli dobrze pamietam na poczatku lekaz w
                        szpitalu przepisuje takie tabletki,ktore wrzuca sie do pierwszych
                        kapieli.Kapiel nie trwa dlugo bo taki maluszek jest czyscutki,przemywasz faldki
                        i miejsca intymne,myjesz cale cialko i wyjmujesz,pote starsza dzidzia moze
                        bedzie sie delektowac siedzeniem w wanience,ale nemowlaczki to raz dwa i juz.
                        • hayet Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 13:51
                          jakie to proste...hop siup i dziecko umyte, szczesliwe i bez placzu :o)
                          Minuta osiem, jak opowiadasz...hihihi jakos nadal nie moge sobie wyobrazic
                          takiego malenstwa...ja nie wiem, przeciez dziecko jest takie male, kurcze az
                          sie zestresowalam znowu, ze sobie nie poradze :o)
                          • ewucha28 Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 13:57
                            hayet -wlasna matka nie zrobi dziecku krzywdy,ale jak sie bedziesz denerwowala
                            przy kąpieli to dziecko to wyczuje i bedzie plakalo,moze niech mąż sie wykaze
                            hehe,spokoj i opanowanie zapewnią sukces.Czasami matkom sie wydaje ze
                            tatusiowie to tacy niezgrabni i nie poradza sobie z kąpielą,a sie okazuje ze
                            mają w sobie duzo cierpliwosci i delikatnosci a kapiek to dobra chwila na to by
                            tatus mogl brac udzial w pielegnacji dziecka.
                            • hayet Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 14:00
                              jesli chodzi o cierpliwosc to maz ma jej o wiele wiecej, wiec nei wykluczone,
                              ze bedzie duzo pomagal. Wiem, ze moje zdenerwowanie udzieli sie dziecku, wiec
                              bede sie starala podchodzic to kapieli normalnie, bez stresu. Mam nadzieje, ze
                              mi to wyjdzie :o)

                              jesli juz jestesmy przy kapieli to mam pytanie.
                              Slyszlaam wiele dobrych opinii o wiaderku do kapania Tummy Tub. Co o tym
                              myslicie? Dziecko jest w pozycji jak w brzuchu mamy i podobno sie tak nie
                              denerwuje. NIe ma obawy, ze naleci wody do uszu no i w ogole jest fajne.
                              Oczywiscie nie od pierwszych dni zycia, wtedy planujeklasc dziecko na takiej
                              podstawce w brodziku i juz, ale pozniej.
                              Jakie sa wasze opinie.
                              Ja sama sklaniam sie ku temu wiaderku.
                              • ewucha28 Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 14:07
                                nie wie ja jest z wiaderkiem,ja kąpalam w wanience,wody wlewasz niewiele wiec
                                nie zamoczysz uszu czy pepka a potem jak dziecko juz siada to fajnie moze sie
                                pochlupac i pobawic w wodzie.
                            • mamagocha Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 14:02
                              I tu się zgadzam w 100%
                              Ja mam zamiar dać mężowi taką samą szanse w pielęgnacji i wychowaniu dziecka.
                              Biedaczek jedynie nie będzie mógł karmić piersią ale za to ponosi żeby się
                              mleczko odbiłosmile))
                              • hayet Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 14:04
                                moj to juz ostatnio cwiczyl jak bedzie nosic mala po karmieniu zeby sie odbilo.
                                Polozyl sobie scierke na ramieniu i opowiadal jak to bedzie.

                                Wiecie co...jak tak patrze na niego to mi sie czsami smiac chce.
                                Maz jest algierczykiem i ile to ja sie nasluchalam, ze nic nie bedzie mi
                                pomagalw doimu a o dziecku tojuz nie ma mowy, a on teraz paraduje ze scierka po
                                domu labo trenuje moje oddychanie i jest takie szczesliwy i dumny, ze moze mi
                                pomagac.
                                Po prostu super
                                • mamagocha Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 14:09
                                  mój chodzi cały dumny, bo jego wszyscy koledzy to niedługo bedą się spodziewać
                                  ale wnukówsmile))
                                  A on bedzie TATUSIUMsmile)
                                  Kocham go za to
                    • rosanna Re: dziecko bez oliwki 06.05.05, 13:38
                      Ja tez uzywalam oliwy z oliwek.
                      W pierwszej ciazy kupowalam chyba wszystkie gazety dla mam,
                      teraz czasem Dziecko, albo Mam Dziecko.
                      Z ksiazek dostalam "Jezyk niemowlat".
                      Ale wszystko wyjdzie "w praniu". Mam tak fajna sytuacje,
                      ze mieszkam na mlodym osiedlu, gdzie jest mnostwo mam i dzieci,
                      jak mi czegos zabraknie, czy bede miala problem, to wiem, ze
                      mam do kogo sie odezwacsmile No i na spacerki bedzie z kim chodzicsmile
                      • domii Re: puder, oliwka i inne 06.05.05, 15:00
                        Ale przyszalalyscie! w 3h tyle postow! niezle.
                        To teraz ja sie wtrace.
                        Spedzilam ostatnie kilka dni czytajac forum Kosmetyki dzieciece (z ekspertem) -
                        super!
                        Najpierw sie zalamalam i doszlam do wniosku, ze w zyciu sie nie naucze
                        pielegnacji dziecka, ale po 2 dniach bylo mi lepiej smile
                        O to co sie nauczylam:
                        1) plyn z oliwka jest ok, potem nie trzeba juz niczym dziecka nawilzac,
                        2) dobrze np. co drugi dzien wykapac w wodzie z dodatkiem maki ziemniaczanej,
                        3) IMiD wydal pozytywna opinie tylko 1 preparatowi do mycia dzieci do 1
                        miesiaca (w sensie nie mydlo) - jakies cos co mozna kupic tylko w sklepach
                        medycznych!!! - wiec na poczatek mydelko bezzapachowe i woda (no i maka),
                        4) zamiast pudru - masc linomag w serii Linus (masc nie krem!! to bardzo
                        wazne!!), masc alantan, masc bepanthen (nie bepenathen plus, bo ten sluzy do
                        celow leczniczych, czyli np. na popekane brodawki, albo jak juz sie zrobio
                        odparzenia),
                        5) Sudokrem - jest dobry, ale to maść lecznicza - nie nalezy stosowac
                        codziennie!,
                        6) kwas borny (borowy) z ktorym pediatrzy czy dermtoladzy przepisuja masci przy
                        odparzeniach czy innych stanach zapalnych/krostkach - NIE WOLNO DLA DZIECI
                        PONIZEJ 11 LAT!!! - niestety nie zawsze lekarze wiedza, a mowi nawet o tym
                        jakas ustawa o kosmetologii czy cos takiego, w europie wiedza o tym od 40 lat,
                        a u nas lekarze przepisuja... W takich masciach robionych na zamowienie jest on
                        jako konserwant, wiec przy malym opakowaniu absolutnie go nie potrzeba! A
                        zamiast duzego, lepiej chyba zrobic drugi raz niz stosowac dziecku cos co jest
                        dopuszczone od 11 roku życia? (kwas borny ma w sobie Tormentiol i wlasnie
                        Linomag krem - uwazajcie!)
                        7) proszki - ostatnio reklamuje sie Persil Sensitive ze slodkim bobasem - ten
                        proszek nie byl wogole przez IMiD badany. Ja kupilam Jelp,
                        8) plynow do plukania lepiej wogole nie uzywac - zawieraja alergenty i nawet
                        doroslemu moga zaszkodzic...

                        ps. mam nadzieje, ze nie odbierzecie tego jako madrzenie sie, bo nie o to mi
                        chodzilo!!!
                        • hayet Re: puder, oliwka i inne 06.05.05, 15:13
                          madrzenie sie ...skad!
                          Mi sie bardzo podobal Twoj post. Dzieki za kolejne ifno. W sumie potweirdzily
                          to o czym rozmawialysmy, wiec jest ok.
                          Nie zrobil mi metliku w glowie.
                          • mamagocha Re: puder, oliwka i inne 06.05.05, 17:16
                            ja się pogubiłam jedynie z kremem sudocrem.
                            Jest leczniczy czy nie?
                            sad(
                            Już nic nie rozumiem
                            • ewucha28 Re: puder, oliwka i inne 06.05.05, 18:58
                              podobnie jak mowilam ,a sudokrem tylko w przypadku potrzeby,jest
                              leczniczy,generalnie wszystko o czym rozmawialys domi potwierdzila w swoim
                              poscie hehe.
                              • domii Re: puder, oliwka i inne 06.05.05, 20:24
                                wklejam link do forum Kosmetyki dzieciece - jak nie teraz, to potem NA PEWNO
                                sie przyda, he, he!
                                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=503
                                i link do ostatniego watku o sudocremie:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=21585894
                                pozdrawiam!
                        • mamalgosia sudocrem i mąka ziemniaczana 08.05.05, 11:32
                          1) sudocrem jak najbardziej można stosowac codziennie, latami.
                          2) a po co w ogóle mąka do kąpieli?
    • strzala04 Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 08.05.05, 14:03
      W przedostatnim "Dziecku" jest artykuł nt. higieny pupy dziecka. Tam też piszą o
      zbawiennym dziełaniu mąki ziemniaczanej.
      Najlepszym, ale i wymagającym większej uwagi sposobem jest mycie za każdym razem
      pupy dziecka ciepłą wodą, dokładne osuszanie i... posypywanie mąką
      ziemniaczanąsmile Stary wypróbowany sposób naszych babć wraca do łask.
      Sudocream podobno jest rewelacyjny, bo jak ręką odjął niweluje oparzenia i
      zaczerwienia. Jednak jest polecany w leczeniu, a nie profilaktyce. W pewnym
      sensie to lekarstwo i jak każde nie powinno być używane w nadmiarze.
      Z tą mąką ziemniaczaną to jest trochę zabawy (nie zawsze chce się zmyć
      poprzednią mąkę i posypać nową), ale podobno warto.
      Warto też dodać ją do kąpieli. Zrobić delikatny krochmal i w tym myć dziecko.
      Dokładnie osuszać.
      Nie pamiętam jednak jak długo to robić, chyba przez pierwsze miesiące. Potem
      skóra zaczyna produkować coraz więcej warstwy ochronnej. Zajrzę tam jeszcze i
      jak coś więcej się dowiem to napiszę.
      • ewucha28 Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 08.05.05, 15:50
        mąka ziemniaczana (garstka-wsypana do cieplej wody)w wanience robi z wody coś w
        rodzju naturalnego krochmalu co powoduje ,ze skorka jest potem aksamitna i sie
        nie czerwieni,polecila mi tę metode moja pani pediatra(mojej corci) ja dawalam
        to do kazdej kapieli przez ok rok czasu,a pupe posypywalam mąka w chwili gdy
        zaczynala sie robic podrazniona.Gdy zauwazylam jakies zaczerwienienie przy
        zmianie pampersa,po oczyszczeniu pupy i osuszeniu posypywalam troche mąki
        zamiast pudru i przy kolejnej zmianie pieluchy nie bylo widac sladow
        zaczerwienienia.Maki nie nalezy sypac duzo,jesli pupa bedzie lekko obsypana to
        nic sie nie bedzie gromadzic w pieluszce i nie bedzie problemow przy zmianie
        pieluch.Sudokrem ma wlasciwosci lecznicze nie stosue sie go kazdego dnia ,a w
        razie potrzeby-tak mowila mi pni doktor.Jesli pupcia jest zdrowa,przewietrzona
        i bez zaczerwienien to nie ma potrzeby smarowania jej czy obsypywania
        pudrami,wystarczy to co robi sie przy kapieli,wystarczy mycie pupci i
        oczyszczanie przy zmianie pieluszek .Warto pamietac ze dzieci uwielbiaja byc na
        golaska i przy zmianie pieluch mozna je zostawiac przez jakis czas z golą
        pupcia to dobrze robiwink)
        • mamalgosia Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 09.05.05, 10:47
          To może dlatego nie wiem, po co ta mąka, że moje dziecko nigdy nie miało nawet
          najmniejszego zaczerwienienia na pupie. Pewnie dzięki sudocremowi - który nasz
          szpital poleca do CODZIENNEJ pielęgnacji
          • strzala04 Re: Puder dla dziecka - wskazany czy nie? 09.05.05, 11:26
            Może ma umowę z firmą farmaceutyczną i co roku wyjeżdża od nich na wczasy,
            dlatego polecawink)
    • mamalgosia sudocrem - profilaktycznie, niekoniecznie lecznicz 09.05.05, 10:52
      MOże być stosowany codziennie
      Dzięki zawartym w Sudocremie 5 aktywnym składnikom (alkohol benzylowy, tlenek
      cynku, lanolina,benzoesan benzylu, cynamonian benzylu)jego działanie jest
      wielopłaszczyznowe:
      * aktywnie łagodzi, leczy i chroni
      * łagodzi ból, podrażnienia i swędzenia
      * wspomaga i przyspiesza proces gojenia
      * chroni skórę przed drażniącymi substancjami
      * posiada właściwości przeciwgrzybicze, antybakteryjne i przeciwzapalne
      * jest odpowiedni dla każdej grupy wiekowej
      * pomaga utrzymać odpowiednią wilgotność skóry
      * może być stosowany profilaktycznie i leczniczo

      Sudocrem posiada pozytywną opinię:
      - Instytutu Matki i Dziecka
      - Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego
      - Stowarzyszenia Pięlęgniarek Pediatrycznych
      • lolo09 Re: sudocrem - profilaktycznie, niekoniecznie lec 09.05.05, 13:17
        ja tez stosowalam sudocrem i nie bylo ani jednego odpazenia (za wyjatkiem
        biegunki w szpitalu) i to prawie po kazdej zmianie pieluszki
        teraz tez juz kupilam i polecam, nawet w zlobku w "maluchch" panie prosily o
        sudocrem
        • ewucha28 Re: sudocrem - profilaktycznie, niekoniecznie lec 09.05.05, 15:19
          Czerwona pupa moze byc objawem nie tylko podraznien,ale takze alergicznym
          stanem,a alergia moze byc wieloraka i pokarmowa i np.kontaktowa(od typu
          pieluszki).Sudokrem stosowany dość dlugo powodje przesuszenie skory,ale pewnie
          nie u w szystkich dzieci.
          • serducho_m Re: sudocrem - profilaktycznie, niekoniecznie lec 13.05.05, 00:09
            no wiec wlasnie, sluchajcie to jest tak, ze naprawde zycie samo weryfikuje co
            jest potrzebne a co nie. my naszej Oliwki nie smarowalismy niczym poza wlasnie
            sudocremem na pupe, i nie miala nic, ani odparzen ani potowek ani wysypki.
            zadnego krochmalu, maki ziemniaczanej czy innych takich. znowu inne dzieci
            dostaja wysypek po czymkolwiek. dobrze jest - moim zdaniem - wiedziec o roznych
            mozliwosciach, ale tak jak mowie - zycie pokaze co akurat Waszym Maluszkom
            bedzie sluzyc a co niesmile
            i jak ja dobrze rozumiem wasze wszystkie obawy - sama tak mialam przed
            narodzinami Oliwki, a i teraz wcale duzo madrzejsza nie jestem - wiem, ze
            bedziemy probowac postepowac podobnie z pielegnacja, ale wszystko sie moze
            zmienic bo dzidzia moze miec bardziej wrazliwa skorke niz nasza Oliwkasmile
            spokojnie i powolutku.
            a do kapieli to polecam wanienke z lezaczkiem - jak juz tu wspomniane bylo, ale
            jak juz dziecko dobrze siedzi - w naszym przypadku ok. 8-9 miesiaca - nie ma to
            jak normalna wanna (chyba ze ktos nie ma) - serce sie raduje jak sie patrzy
            czlowiek na takie chlupiace i pluskajace bobosmile))
            co do plynow do mycia - my stosowalismy takie cosik NIVEA z oliwka. a na samym
            poczatku bambinosmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka