06.06.05, 10:56
Właśnie od dziś jestem na tygodniowym L4. Mam silną alergię, katar, kichanie,
swędzienie oczu. Boje sie cokolwiek brać, choć gin coś tam zapisał. No, ale
mam wyrzuty, bo zakończenie roku (jestem nauczycielką), mnóstwo pracy, a szef
ponoć mocno na moje zwolnienie się skrzywił. Tłumaczę sobie, że przecież
dziecko najważniejsze, ale i tak nie wiem, jak sobie poradzę z tym siedzeniem
w domku. Ne potrafię wyluzować. Teoretycznie mogłabym pobiegać do pracy,
tyle, ze w bardzo kiepskim stanie, zawsze jednak bym była....Czy ktoś ma też
takie dylematy? Czy moze ze mną coś nie tak?
Obserwuj wątek
    • asmi7 Re: L4 06.06.05, 11:21
      Doskonale Cię rozumiem - też często miewam takie dylematy.
      To dobrze, ze sznujesz swoją pracę, ale musisz też (a może przede wszytskim!)
      szanować swoje zdrowie i dzidziusia. Nie miej wyrzutów - przeciez Twoje
      zwolnienie jest w pełni uzasadnione.
      Pani nauczycielka z czerwonym noskiem i ciągle kichająca nie spodoba się
      dzieciom smile.

      Życzę zdrówka!
      • anetary Re: L4 06.06.05, 12:04
        Ja też jestem na zwolnieniu i też jestem nauczycielką. Na początku też miałam
        wyrzuty sumienia, po przeziębieniu ( w 12 tc ) które złapałam od dzieci w
        szkole i dalszych komplikacjach związanymi z dalekim dojazdem lekarz kazał mi
        się zastanowić czy praca jest warta mojego złego samopoczycia i przede
        wszystkim zdrowia dzidzi. Na początku było mi ciężko ale mija 7 tydzień
        zwolnienia i jakoś leci. Nie martw się u mnie w szkole też dali sobie radę
        (nawet z wychowstwem).Nikt nie jest niezastąpiony. Nasze bejbinki są
        najważniejsze!!
      • anetary Re: L4 06.06.05, 12:08
        Mam jeszcze pytanko do asmi7. Jak zrobiłaś taki ładny suwaczek ja nie potrafię
        sobie dac rady. Moj angielski jest raczej na podstawowym poziemie. Czy mogłabyś
        mi pomóc?
        • asmi7 Re: anetary 06.06.05, 20:04
          Napisałam do Ciebie w nowym wątku "do anetary(suwaczek)".
    • szyman33 Re: L4 07.06.05, 09:11
      Ja nie chodzilam do pracy juz od 4 mies. na poczatku pojawialy sie dylematy, ale
      dzidzia byla najwazniejsza. Teraz gdy moja gin powiedziala zebym wrocila do
      pracy (zeby nie isc na komisje), bo czuje sie swietnie - ja mam opary i czuje
      sie jakbym szla tam pierwszy raz. Jak widzisz tak to juz jest z checiami do
      pracy. Ale jak mozesz isc to chyba lepiej bo czas szybciej leci. Oczywiscie
      jezeli to nie zagraza malenstwu. POWODZENIA
      • aniapatryk Re: L4 07.06.05, 12:01
        A powiedzcie mi prosze jak to jest ze zwolnieniem lekarskim. Chce isc juz od
        sierpnia na zwolnienie(mam nerwówke w pracy) no i chce pociagnac zwolnienie do
        dnia porodu 6 lub 13 wrzesien (mam 2 terminy).Powiedzcie mi co zrobic aby nie
        dali mi wczesniej 2 tyg przed porodem tego macierzynskiego z awansu, bo ponoc
        tak jest ze jak sie ma do konca zwolnienie, to 2 tyg przed porodem zmieniaja to
        na macierzynskie. Czy musze miec zwolnienie od innego lekarza niz ginekolog?
        Ania
        • angelka Re: L4 07.06.05, 21:16
          Myślę że wystarczy wziąść zwolnienie od internisty i ZUS nie powinien sie
          czepiać. Przynajmniej ja mam tak zamiar zrobić. Moja koleżanka specjalnie
          chodziła do diabetologa i nie skrócili jej macierzyńskiego.
          • jolanta8 Re: L4 07.06.05, 22:04
            a możecie mi powiedziec czy internista moze dawac zwolnienie do końca ciązy?
            od 5 m-ca takjak w moim przypadku?
            bo szczerze mówiąc mój lekarz gin.boi się dawać
            • angelka Re: L4 07.06.05, 22:50
              Spróbuj z diabetologiem bo z internista to nie wiem, a diabetolog na pewno
              będzie Ci mógł wystawiać zwolnienia. Ale napewno będa to jakies okresowe a nie
              od razu do końca ciąży.
              • ilonaak Re: L4 08.06.05, 13:01
                Powiem Wam ze nie wiem skad sie wziela ta teoria o tym ze jak masz zwolnienie
                przed porodem to na 2 tygodnie przed, przerabiaja go juz na macierzynski. Kto
                niby przekwalifikowuje to zwolnienie? Lekarz? ZUS? Czy pracodawca. Jesli lekarz
                to mozna to z nim wyjasnic i faktycznie probowac wziac zwolnienie od ogolnego
                czy innego. ZUS - nie sadze. 2 lata temu dziewczyny w mojej firmie mialy
                zwolnienie do porodu, ja je zglaszalam do ZUSu i ZUS im wyplacal zasilek
                macierzynski od dnia porodu. Czyli nic nie zmienial. A jesli chodzi o pracodawce
                - tez nie sadze zeby byl taki przepis. W tym roku moja firma jest platnikiem
                zasilkow, akurat ja zajmuje sie ta dzialka i nie zamierzam nikomu skracac
                macierzyskiego. Jesli ktoras z Was ma podstawe prawna do takiego postepowania to
                prosze o info.
                • maggie2229 Re: L4 08.06.05, 16:36
                  niestety ja tez slyszalam o ostatnio popularnej praktyce w ZUSie co do zamiany
                  2 ostatnich tyg zwolnienia przed porodem na macierzynski;
                  moja kolezanka nawet w tej sprawie sie odwolywala i wygrala, to jest nasze
                  prawo aby 2 tyg przed skorzystac z macierzynskiego, nie obowiazek;

                  i podobno wlasnie bardziej sie "czepiaja" jak dziewczyna wezmie L4 przed samym
                  porodem, niz jak jest juz dlugo na zwolnieniu w powodu komplikacji;
                  szkoda, ze ZUS nie bierze sie za tych wiecznie niepracujacych "obiboków" na
                  zasilkach, ktorzy potem cala kwote wydaja w sklepie monopolowym a nie w
                  aptece sad
                • angelka Re: L4 08.06.05, 17:18
                  Od lutego tego roku ponoć zmieniły sie przepisy i ZUS wykorzystuje to, niestety
                  nie znam podstawy prawnej, ale cos w tym musi byc skoro wiekszość kobiet ucieka
                  sie do kombinacji. jakos nie wyobrazam sobie siebie po pordzie zeby zamiast
                  zajmowac sie dzidzią to walczycyc z ZUSem... wolę sie zabezpieczyc
                  • aniapatryk Re: L4 09.06.05, 12:35
                    A opowiem wam jeszcze lepszy numer. Własnie rozmawaialm z kolezanka, ktora
                    miała L4 od 4 miesiaca ciąży. Dziewczyna urodziła 2 tygodnie po terminie jaki
                    miala wpisany w książeczke i wiecie zabrali jej te 2 tygodnie na poczet
                    macierzynskiego, licząc termin planowany porodu a nie faktyczny. Poprostu
                    masakra sad
                    • ania_kielce Re: L4 10.06.05, 14:57
                      Ja jestem na zwolnieniu od 25 stycznia i nie mam wyrzutow sumienia z tego
                      powodu. A tez slyszalam od polznej zreszta ze warto na koniec miec zwolnienie
                      od internisty. Internista raczej nie da zwolnienia na okres dluzszy niz dwa
                      tygodnie, bo nie ma za bardzo podstaw do tego. Im dluzszy okres pojedynczego
                      zwolnienia tym bardziej prawdopodobna kontrola zwolnienia. Szara rzeczywistosc.
    • rawenna Re: L4 16.06.05, 08:12
      Hej, jestem w 27 tc i muszę przyznać, że ani razu nie byłam na zwolnieniu
      lekarskim (co oczywiście wszystkich dziwi). W razie zmęczenia, regenerują siły
      1-2 dniami urlopu wypoczynkowego. Kieruję kilkuosobowym zespołem i żeby było
      ciekawie oprócz swojej ciąży przeżywam też ciąże moich pracownic: jedna
      dziewczyna 2 mies. temu poroniła w 12 tc, a druga właśnie oczekuje na wynik
      transferu przy zapłodnieniu in vitro. Pierwsza, informując mnie o ciąży, od
      razu oświadczyła, że ma zamiar robić sobie raz w miesiącu tygodniową przerwę.
      Druga zaś, czego trudno nie rozumieć, prawodpodobnie w ogóle nie wróci do pracy
      przed końcem urlopu macierzyńskiego (jeśli wszystko będzie ok z transferem).
      Natomiast błagam, drogie koleżanki, nie dziwcie się, że pracodawcy nie chcą
      zatrudniać kobiet! Dziewczyny z mojego zespołu, które mają potomstwo i więcej
      nie planują, apelują mnie o zatrudnianie... facetów, bo Ci nie zajdą w ciążę.
      Ciąża to radość, ale praca sama sie nie zrobi, a moje kierwonictwo niechętnie
      zatrudnia dodatkowe osoby na zastępstwo za osoby chore czy na macierzyńskim.
      Dodatkowe obowiązki spadają więc na resztę zespołu.m Ja osobiście planuję
      dwutygodniowy urlop od 01.08 i potem do dnia planowanego rozwiązania (15.09),
      biorę L4. Aha - pracodawca i tak nie doceni, że siedzę tu w upale, ale nie chcę
      zostawiać zespołu, którym kieruję... Pzdr
      • aniapatryk Re: L4 16.06.05, 12:42
        Ravenna nie jestes jedyna moja droga, ja pierwsza ciaze do dnia porodu
        siedzialam w pracy i bralam nawet na pobyt w szpitalu przed porodem urlop. Ale
        czulam sie swietnie poprostu .I teraz tez mam 27 tc i i nie bylam na zwolnieniu
        a urlopu mialam 5 dni w czasie tych 27 tygodni (zreszta wogole nie chodze na
        zwolnienia), ale niestety jak w pracy masz sytuacje przypominajaca film
        sensacyjny i z nerwow nie widzisz na oczy, to naprawde nie widze w tym nic
        złego jak sobie wezme zwolnienie w ostatnich tygodniach ciąży.
        Mnie nie dziwi postawa pracodawców , ale dziwi mnie postawa rządu, polityki
        pororodzinnej smile, a tym bardziej postawa ZUS ktory bezprawnie zabieram nam
        urlop macierzynski. Przewertowalam juz kodeksy w ktorych dokladnie pisze ze
        kobieta moze min 2 tyg przed porodem wziasc urlop macierzynki, ale nie musi,
        decyzja nalzey tylko do dniej i nikogo innego. Stąd wkurza mnie takie podejscie
        ze Panstwo uczy nas kombinowania i latania po lekarzach innych specjalnosci aby
        wziasc zwolnienie na 2 tyg przed porodem.
        • rawenna Re: L4 16.06.05, 16:56
          Ha - masz rację! Wkurza mnie to kombinowanie z macierzyńskim, tym bardziej, że
          pierwszą ciążę przenosiłam 16 dni i boje sie, że teraz będzie podobnie. Też już
          zaczynam myśleć o zwolnieniu po wyznaczonym terminie porodu, bo voje się, że mi
          zabiorą jakąś część jakże skromnego macierzyńskiego (18 tygodni!). Trzymaj się!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka