Dodaj do ulubionych

Wróciłam:-)!!!

10.06.05, 11:46
Cześć Dziewczyny!

Wczoraj wieczorem wróciłam do mojego domku, do Męża i do normalnego życia.
2 tygodnie szpitalnej rzeczywistości zapewne odcisnęło piętno na mojej
psychice. Szczególnie, że to był jedyny mój pobyt w szpitalu (nie liczę swoich
narodzin).
Doskonale wiecie jak się zaczęło. Oszczędzę Wam powtórzeń. Nadmienię tylko, że
to było dla mnie traumatyczne przeżycie, ale wyszłyśmy z niego z Jagódką
obronną ręką. Jagódka jest wyleczona. Za tydzień jedziemy na kontrolę do
Bródnowskiego. Jest wcześniakiem, więc obowiązują nas trochę inne reguły.
Musimy bardziej na nią uważać i pewne rzeczy kontrolować.
A’propos szpitala. Wspaniała opieka. Naprawdę! Czuje się oddanie i
zaangażowanie głównie lekarzy (z położnymi jest różnie, ale przeważają te
pozytywne). Mogłam pozostać przy córci do końca jej leczenia. Nikt mnie na
siłę nie wypisywał, tak jak w innych szpitalach. Leżałyśmy na dwóch różnych
piętrach i kursowałam między nimi. Po cesarce na początku było mi ciężko, ale
i tak jestem z siebie dumna, bo „zostałam uruchomiona” już po 12 godzinach. To
znaczy wstałam i przeszłam się do toalety. Niektóre kobiety wstają dopiero po
2 dobach. Ja nie miałam wyjścia, Jagódka leżała sama na dole i czekała na
swoją dzielną mamusię. To mi dodawało sił. I mój najukochańszy Mąż, który
wspierał nas obie. Był zaopatrzeniowcem, terapeutą, opiekunem i zdrowym
rozsądkiem dla mnie rozhisteryzowanej mamusi, siedzącej na prawdziwej bombie
hormonalnej.
Za nami noc. Malutka nie chciała spać w wózku. Wylądowała w naszym łóżku.
Wyczuła zapewne zmiany. Musi się powoli przyzwyczaić. Uczymy się siebie
nawzajem i to jest cudowne. Wzruszam się co chwila jak na nią patrzę. Ten
powtarzany od wieków cud narodzin i mi dane było przeżyć. Jestem szczęśliwasmile.

Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa. Czytałam je w szpitalu i zastanawiałam się
co się u Was dzieje. Widzę, że coraz więcej z nas się rozsypuje. Wszystkim
życzę szczęśliwych i bezbolesnych rozwiązań.
Obserwuj wątek
    • lesia28 Re: Wróciłam:-)!!! 10.06.05, 11:58
      Strzala witaj, bardzo sie ciesze ,ze juz jestes w domku i czujesz sie
      dobrze.Usciski dla ciebie, Jagodki i dzielnego tatusia.
    • elza78 Re: Wróciłam:-)!!! 10.06.05, 12:16
      no strzala nareszczie wiesci od ciebie, ciesze sie ze juz jestescie razem
      wszyscy w domku i mozecie sie spokojnie soba cieszyc bez szpitalnego chaosu
      naokolo, ja jeszcze czekam na mojego michalka, ale doktor dal nam wczoraj piec
      dni wiec chyba bedzie szybciej niz pozniej smile
      calusy dla was i trzymajcie sie dziewczyny dzielnie, mala na pewno szybko
      przyzwyczai sie do nowej domowej sytuacji i bedzie super smile
    • vanike Re: Wróciłam:-)!!! jaka data? 10.06.05, 12:37
      Wpisałaś w programie ze statystyką 27-06-2005.
      Rozumiem, że się pomyliłaś. Na jaką datę mam poprawić?

      Vanike
      • strzala04 Re: Wróciłam:-)!!! jaka data? 10.06.05, 12:44
        27 maj oczywiście.
        • vanike Re: Wróciłam:-)!!! jaka data? 10.06.05, 12:46
          OK. Zaraz poprawięsmile

          Vanike

          GRATULACJE!
    • koleandra Re: Wróciłam:-)!!! 10.06.05, 12:44
      Witajcie w domu!
      Teraz już będzie tylko dobrze smile
      • jennefer3 Re: Wróciłam:-)!!! 10.06.05, 13:49
        Witaj!Ja co prawda jestem tu nowa ale mam zamiar pozostać na dłużej-jeszcze
        oczekuję.
    • oliwe Re: Wróciłam:-)!!! 10.06.05, 13:59
      Każdy taki cud natury jaki się wydarzył na tym forum podbudowywuje i dodaje sił.
      Ależ to szczęście jest okupione stresem, cierpieniem, lękiem. Ale wciąż potwierdza się
      że warto.
      • strzala04 Re: Wróciłam:-)!!! 10.06.05, 14:56
        Warto, wartosmile dzięki dziewczyny. Teraz napewno będzie już z górkismile
        • elza78 Re: Wróciłam:-)!!! 10.06.05, 15:25
          mie zabil piknik rodzic po ludzku byly zdjecia i tu zaraz na drugi dzien
          guleranda a potem od razu ty, tak z tego jednego zdjecia zescie sie "posypaly"
          na raz, az sie zastanawialam kiedy romilka do was dolaczy wink ale ona jak widac
          dzielnie sie trzyma "w kupie" smile
          • strzala04 Re: Wróciłam:-)!!! 10.06.05, 15:31
            smile Twarda z niej sztukasmile Mała poprawka ja piewsza zaczęłam tą sztafetęsmile
            Jagódka po prostu wdała się w mamę. Wszystko szybko i na łapu capuwink
            • romilka Re: Wróciłam:-)!!!-brodnowski!! 10.06.05, 15:48
              fajnie ze juz wrocilyscie i ze wszystko ok!!
              Strzala a oplacalas sobie wkoncu polozna??Rodzilas z Boldyga??
              A Sawicki cie ciazl czy ktos inny??Napisz cos wiecej bo ja za tydzien pewnie
              tez sie wysypie tak mowi Sawicki smile

              Pozdrawiam!!
              • strzala04 Re: Wróciłam:-)!!!-brodnowski!! 10.06.05, 17:45
                O Sawickim to słyszałam to i owo, niekoniecznie pochlebnie, ale na oczy faceta
                nie widziałam. Najwięcej kontaktu miałam z Panią ordynator od lekarzy pediatrów
                i z samymi pediatrami, którzy są kochani. Mną zajmowała się Pani doktor Gudyka,
                wspaniała kobieta. Ciepła i lekarz z powołania.
                Miałam cc więc nie umawiałam położnej. Z Panią Leną miałam kontakt mimo to.
                Przez dwa tygodnie trudno było nie mieć. To przesympatyczna i bardzo kompetentna
                osoba. Naprawdę polecam. Choć są i inne super babki. Pani Beata, Pani Ula, Pani
                Wiesia. Ciął mnie młody lekarz z bródką, nie pamiętam nazwiska. Chyba nazywa się
                Rafał. Zrobił mi super cięcie. Nawet w głębokim bikini nie będzie go widaćsmile.
                Zapytał się mnie o wagę dziecka i dostosował do tego wielkość cięcia. Pełen
                profesjonalizm. Widziałam cięcia innych lekarzy i moje jest naprawdę dobre.
                Anastezjolog też był przesympatyczny. Żartowaliśmy sobie przed operacją, że
                głupio sobie wybrałąm termin porodu w długi weekend zamiast gdzieś wyjechać za
                miasto. Miałam znieczulenie podpajęczynowe i byłam świadoma wszystkigo. Śmieszne
                uczucie. Tu cię kroją a tu sobie gadasz o głupotachsmile Jagódka wyjęta z brzuszka
                dała mi pierwszego całuska i poleciała do lekarzy. Anastezjolog przyszedł za
                chwilę i powiedział mi wagę i że dostała 10 punktów Abgar. Byłam bardzo
                szczęśliwa, dopiero potem wyszły problemy, które przezwyciężyliśmysmile
                Jeśli cc może być przyjemne (a generalnie nie jest) to moje takie było. Tutaj
                miałam farta. Jeśli masz jakieś dodatkowe pytania to chętnie odpowiemsmile
                • elza78 Re: Wróciłam:-)!!!-brodnowski!! 11.06.05, 12:17
                  strzala a mialas zespol popunkcyjny po tym znieczuleniu?? glowa cie nie bolala??
                  bo ja tez mam miec cc w podpajeczynowkowym i wszyscy naokolo mowia o czesto
                  wystepujacym bolu glowy takim migrenowym w wyniku tego znieczulenia i ze nie
                  jest to wcale takie sporadyczne powiklanie... wreczy wystepuje dosc czesto...
                  • strzala04 Do elza78 11.06.05, 14:18
                    Nie miałam. Albo nie miałam czasu poczuć. Natomiast teraz czuję od czasu do
                    czasu lekki ból głowy. Właśnie zastanawiam się czy to jest spowodowane
                    niedosypianiem czy znieczuleniem?
                    Ważna jest jedna rzecz. NIe można podnosić głowy po zabiegu do ok. 10 godzin.
                    A o tym powikłaniu to też słyszałam, niestety. Narazie nie jest źle, oby się nie
                    nasiliło.
                    Samo pp jako znieczulenie jest przez anastezjologów uznawane za
                    najkorzystniejsze. Najgorsze jest znieczulenie ogólne. Obok leżała dziewczyna po
                    takim znieczuleniu i bardzo ciężko dochodziła do siebie.
                    Jestem w sumie zadowolona. Widziałam pierwsza dzidziusia i dostałam pierwszego
                    całuskasmile
                    • elza78 Re: Do elza78 11.06.05, 22:07
                      wlasnie dowiedzialam sie ze znieczulenie POP jest najlepszym wyjsciem i dla
                      mamy i dla dziecka ze wzgledu na 10x nizsza dawke srodka znieczulajacego niz
                      przy zzo
                      o ogolnym w ogole nie mowie, bo to nie wchodzi w gre chyba ze jakas nagla
                      sytuacja czy cos, ja chce mojego malucha zobaczyc na wlasne oczy zaraz po i tak
                      jak mowisz - pierwszy calus i tak dalej smile
                      pocieszylas mnie tym ze ciebie akurat glowa nie bolala, teraz te twoje bole
                      bycmoze to przez ta paskudna zmieniajaca sie pogode chyba dwa tygodnie po by
                      sie nie ujawnilo... smile
                      fajna twoja jagodka - widzialam na zdjeciach jak laleczka normalnie.
                      aaaa
                      przypomnnialo mi sie cos o usg z tym watkiem
                      ostatnio ogladalam film na discovery chyba w ktorym mowili ze na skutek jakichs
                      odbic tej fali ultradzwiekowej z glowicy ultrasonografu w macicy moze powstac
                      dzwiek o okreslonej slyszalnej dla czlowieka czestotliwosci ktory dzidzius
                      takze slyszy!! wiec stad jezeli jest robione usg to maluch sie robi od razu
                      aktywniejszy, ale mowili tez ze nie jest to szkodliwe smile
    • mamagocha Re: Wróciłam:-)!!! 10.06.05, 18:16
      Witaj strzałeczkosmile))))))))))))))
      Fajnie, że juz jesteś z namismile
      • aetas Re: Wróciłam:-)!!! 10.06.05, 19:43
        Strzałeczko, witaj, nareszcie w domku. Dużo zdrówka dla Was smile
    • magdalenka77 Do Strzały 10.06.05, 20:07
      Marzenko, super że jesteście już w domku.

      Jak zapewne wiesz, ja 29 maja powtórzyłam twój numer, tzn. rano chlupnęły mi
      wody (a termin miałam też na 23 czerwca), no i zaczął się 25-godzinny maraton
      pod nazwą "poród siłami natury". Opisałam tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23762&w=24905819
      Mój Michaś, tak jak Twoja Jagódka, też jest zatem wcześniakiem. Dostawał w
      szpitalu przez 7 dni antybiotyk i z powodu żółtaczki był naświetlany przez 4
      doby (z tą żółtaczką bujamy sie do dziś).

      Czy możesz powiedzieć, jakie specjalne traktowanie takiego wcześniaczka
      zalecają w Twoim szpitalu? U mnie na Inflanckiej to właściwie wszystkie
      anomalie tłumaczą tym wczesnym urodzeniem, ale tak na moje oko, to niczego nie
      są pewni.

      Pozdrawiam
      Magda
      • ewucha28 Re: Do Strzały 10.06.05, 20:16
        Strzalko witaj witaj ,fajnie ze juz jesteście i ze macie to za sobą,zdrowia
        zycze calej rodzincewink
      • strzala04 Re: Do Strzały 10.06.05, 21:07
        Magdalenkasmile To mamy podobną historię. Kto by się spodziewał cosmile? U mnie też
        szyjka była zamknięta i zero rozwarcia i skurczy. To że Jagódka ułożona była
        pośladkowo uratowało mnie przed morderczym porodem. Sama już nie wiem co lepsze...
        Lekarka powiedziała, że cytuję "z moimi warunkami dłuuuuuuuuuuugo bym się męczyłą".
        Mam do nich jedynie żal, że pocięli mnie dopiero po 12 godzinach od przybycia do
        szpitala. Cała reszta ok.
        Co do specjalnego traktowania. Moja Jagódka miała zrobionych mnóstwo badań. Echo
        serca, USG głowy i brzuszka. To takie strategiczne. Poza tym te standardowe.
        Co do specjalnego traktowania. Napewno trzeba sprawdzić oczy. U wcześniaków
        urodzonych w 36 tygodniu są 3 wizyty kontrolne w 4, 8 i 12 tygodniu życia.
        Dodatkowo muszę skontrolować dzidzię po miesiącu życia na USG.
        W szpitalu mam wizytę kontrolną w następny piątek. Moja lekarka kazała mi
        przyjechać.
        Przed szczepieniami trzeba skonsultować dziecko z neurologiem i koniecznie
        wybrać szczepionki skojarzone. Dla naszych wcześnaczków są bezpieczniejsze.
        Co jeszcze... A same szczepienia musza być z poślizgiem. O tym decyduje lekarz
        pediatra z przychodni.
        Jak się czegoś więcej dowiem lub sobie przypomnę to dam znać. A jak u Ciebie?
        Jakie Michaś miał badania? I co mówili lekarze?
        • magdalenka77 Re: Do Strzały 10.06.05, 22:35
          U nas w szpitalu oprócz morfologii, CRP, moczu i bilirubiny robili posiew
          bakteryjny, USG głowy i to chyba wszystko. Oczywiście nie wiedzą, co było
          przyczyną odpłynięcia wód, bo zakażenia żadnego nie było (antybiotyk raczej
          profilaktycznie), a i mój posiew robiony na tydzień przed porodem był negatywny.
          Mam zaleconą wizytę u ortopedy (ale to standard), neurologa i okulisty.
          I to wszystko. Nie mam zapisanych żadnych wizyt kontrolnych w szpitalu, ale
          sami dziś pojechaliśmy, bo Michaś wciąż jest żółty (i słusznie, bo bilirubinę
          wciąż ma wysoką). To chyba u Was jakoś uważniej podeszli do tematu.
    • maral97 Re: Wróciłam:-)!!! 10.06.05, 20:37
      Cieszę się, że już wszystko ok i wróciłyscie do domu. Teraz czeka Was wiele
      samych fascynujacych chwil.
      Pozdrawiam!
    • strzala04 Dzięki za ciepłe przywitanie:-) 10.06.05, 21:00
      Czuję się conajmniej jakbym wróciła na łono rodziny. A ile zaległości w czytaniu
      wątkówwink
      • jola-kropek Re: Dzięki za ciepłe przywitanie:-) 11.06.05, 04:07
        no kurcze, bedziesz miala lekture na ladnych pare dni ... szczegolnie ze nie
        masz ju ztak wiele czasu, malutka na pewno ma swoje wmagania... smile cieplutkie
        pozdrowionka!
        • strzala04 Re: Dzięki za ciepłe przywitanie:-) 11.06.05, 14:19
          Wymagania to zaczyna mieć i owszem. Dziś w nocy 3 godziny marudzenia. A rano
          spała jak aniołek. A może by tak odwrotniesmile??
    • romilka do strzaly :) 11.06.05, 09:21
      Kochana a powiedz czy dostalas do porodu koszule??Bo ja bym wolala rodzic w ich
      a nie brodzic swoja!!
      A ubranka dla dziecka??Mozna miec swoje??pieluszki pewnie tez swoje bo tam bida
      az piszczy!!Kosmetyki??Czy oni cos wogole zapewniaja!!??
      pozdrawiam!
      • rosanna Re: do strzaly i Magdalenki 11.06.05, 12:22
        Ja tez mialam termin wg OM na 24 czerwca i oni strasznie sie
        tego trzymaja, dlatego te wszystkie badania. Maly mial CRP podwyzszone
        i tez czekalismy, az spadnie. na szczescie nie byla to infekcja.
        Magdalenko, to my musialysmy sie spotkac na Inflaanckiej prawda?
        Ja bylam w sali 220. Na forum jest moje zdjecie z Jasiem.
        • strzala04 Re: do Magdalenki i Rosanny 11.06.05, 14:14
          Dziewczyny co to jest CRP? U mnie też robili USG głowy i brzuszka. Muszę
          powtórzyć bo w brzuszku były gazy i nie można było dokładnie zbadać. Przyczyna
          odpłynięcia wód zupełnie nieznana. Wody miałam czyste. Na nic nie chorowałam.
          Posiewu nie miałam, ale po Twoim przykładzie Magdalenka widać, że to i tak nic
          nie wyjaśnia.
          Magdalenka mam pytanie co do wizytu u okulisty. Idziesz prywatnie czy korzystasz
          ze skierowania z przychodni? Wizytę u neurologa kiedy masz zaplanowaną?
          Jagódka też dostała antybiotyk oczywiście. U mnie dla odmiany trwał 14 dnisad.
          Biedna wycierpiała się bardzo. Na sali było jeszcze jedno dziecko, które
          urodziło się w terminie, porodem fizjologicznym i też z marszu zachorowało na
          zapalenie płuc. Jak widać nie przewidzisz co się może wydarzyć... sad(
          U mnie lekarze powaznie podeszli do tematu. Z tym się w pełni zgadzamsmile Bo i
          lekarzy jest od cholerysmile. Jak przychodzili na obchód to zapełniali cała salę.
          Chyba z 10 ich jest.
          W Bródnowskim jest pół oddziału przeznaczonego dla wcześniaków. Mają dużo
          sprzętu z Wielkiej Orkiestry. I Bogu dzięki bo bardzo się przydał. Będziemy
          chodzić z Jagódką na Orkiestrę i świadczyć o jej wielkiej rolismile)


          U nas w szpitalu oprócz morfologii, CRP, moczu i bilirubiny robili posiew
          bakteryjny, USG głowy i to chyba wszystko. Oczywiście nie wiedzą, co było
          przyczyną odpłynięcia wód, bo zakażenia żadnego nie było (antybiotyk raczej
          profilaktycznie), a i mój posiew robiony na tydzień przed porodem był negatywny.
          Mam zaleconą wizytę u ortopedy (ale to standard), neurologa i okulisty.
          I to wszystko. Nie mam zapisanych żadnych wizyt kontrolnych w szpitalu, ale
          sami dziś pojechaliśmy, bo Michaś wciąż jest żółty (i słusznie, bo bilirubinę
          wciąż ma wysoką). To chyba u Was jakoś uważniej podeszli do tematu.
          • magdalenka77 Do Strzały 11.06.05, 21:55
            CRP to C-Reactive Protein, białko, które mówi, czy jest jakiś stan zapalny. W
            ciąży i okolicach pomiar OB jest niemiarodajny, a CRP skutecznie informuje o
            infekcji.

            Co do lekarzy, to dopiero w poniedziałek przychodzi pielęgniarka środowiskowa z
            przychodni, to się wypytam, czy mają jakichś specjalistów u siebie. I dopiero
            będę myśleć. Bo te wszystkie wizyty to i tak za parę tygodni, więc mam
            nadzieję, że jest jeszcze trochę czasu.
            • strzala04 Re: Do Magdalenki 12.06.05, 13:08
              Ja dopiero zarejestruję moją Jagódkę w pon. w przychodni i też mam nadzieję się
              coś dowiedzieć. Jestem jednak trochę przestraszona i gotowa pójść prywatnie na
              niektóe wizyty. Zresztą zorientuję się. Pierwsza u okulisty, druga u ortopedy,
              trzecie USG. Potem neurolog i potem jeszcze 2 razy okulistasmile) Trochę tego się
              nazbierałosmile Podobno do ortopedy są koszmarne kolejki. Na szczęście mój kolega
              jest ortopedą i sprawdzi mi Jagódkę. Z dziewczynkami jest większy problem niż z
              chłopcami. Obowiazuje nas np. szerokie pieluchowanie. Nie wiem kiedy to zacząć...
        • magdalenka77 Do Rosanny 11.06.05, 21:51
          Obejrzałam Twoje zdjęcie i oczywiście, że się mijałyśmy!!!
          Ja niestety nie mam pojęcia, jak się wkleja fotki, więc Ci tylko powiem, że
          spotkałyśmy się w np. toalecie (piękne miejsce smile))) w poniedziałek
          06.06.2005.
          Ty byłaś już przebrana w spodnie ogrodniczki do wyjścia, a ja jeszcze w koszuli
          (już nie pamiętam - żółtej lub niebieskiej w takie drobne kwiatki), ale też
          tego samego dnia wychodziłam. Wymieniłyśmy kilka słów, że obie tego dnia
          idziemy do domu.

          Jak opanuję trochę technikę, to wyślę Ci zdjęcie mailem.

          Pozdrawiam
          Magda
      • strzala04 Re: do strzaly :) 11.06.05, 14:01
        Byłam w swojej koszuli. Te szpitalne są takie zgrzebne, że wygląda się w nich
        jak Łazarz. Lepiej weź starą koszulę na sam poród, a do chodzenia po porodzie
        inną. Ubranka dla dzieci trzeba mieć swoje. Także rożek i pieluszki (tetrowe i
        jednorazowe). Ubranka daje się wieczorem świeże przed kąpielą, więc trzeba mieć
        zapas. Wszystkie kosmetyki też trzeba mieć swoje. Husteczki nawilżone do
        obcierania pupy, krem do pupy, waciki. Najlepiej zaopatrzyć się w patyczki np.
        Cleanic dzidziś do przemywania pępka. Są idealne. Gaziki i waciki są trudne w
        użyciu. Jedynie oliwki nie musisz mieć bo po kąpieli smarują parafiną.
        Dobrze mieć ze sobą ciepły szlafrok i skarpetki, a nawet jakiś sweterk lub bluzę
        bo teraz jak byłam to było zimno. Za pościel służą bardzo cienkie koce i w
        chłodniejsze dni to nie wystarczy.
        No i ważna rzecz. Trzeba mieć swoje duże podpaski. Bella baby się nazywają. Jak
        będzie się z Ciebie lało po porodzie to dużo tego schodzi.
        Jedzenie też jest marne. Lepiej niech mąż nastawi się na codzienną dostawę, bo
        obiadki są bardzo cienkie, a śniadania i kolacje bardzo monotonne (kiełbasa,
        margaryna i chleb).
    • romilka Dzieki strzala :) 11.06.05, 18:16
      jutro jestem umowiona z Lena Baldyga!!niew iem czy od razu umawiac sie z nia na
      porod ??Czy moze jeszcze nie??Sama nie wiem co robic!!Troszke mi szkoda tej
      kaski!!to chyba 350 zl??W sumie powinno to byc w standardzie ze bedzie sie
      opiekowac!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka