Dodaj do ulubionych

40sty tydzien....

17.06.05, 07:10
dzis jest dokladnie 39 tygodni ciazy. jeszcze siedem dni do terminu. w zyciu
nie pomyslalam ze dotrwam tak daleko... smile
ale powiem Wam, ze czuje sie lepiej niz tydzien temu np, mam wiecej sily i
humoru i w ogole jakos mi lzej.
i jakos spokojniej....
chyba taka cisza przed burza ... hehe smile
Obserwuj wątek
    • strzala04 Re: 40sty tydzien.... 17.06.05, 07:23
      smile Prawdziwa weteranka z ciebie na tym forumsmile Jeszcze trochę siły musisz
      wykrzesać z siebie. Zbieraj siły na wielką bitwę, ale pamiętaj, że masz dobrego
      sprzymierzeńca. Siły naturysmile Poród siłami natury to jest to (powiedziała ta co
      miała cesarkę hi hi hi).
      • jola-kropek Re: 40sty tydzien.... 17.06.05, 07:28
        smiej sie smiej smile)))))) tak naprawde w skrytosci ducha mialam nadzieje na
        cesarke. ze wzgledu na moje oczy (bardzo silna wada) ale okazuje sie ze
        siatkowka calkiem calkiem i mimo tego ze jestem musztardowym okularnikiem bede
        rodzic naturalnie... heh... jeszcze tylko pare dni...
    • jola-kropek Re: 40sty tydzien.... 17.06.05, 07:29
      a z ta weteranka to racja smile bylam tu chybaod samego poczatku... jakos od 5ego
      tygodnia smile co to za czasy byly! hihi....
      • strzala04 Re: 40sty tydzien.... 17.06.05, 07:38
        Śmieję się raczej z siebie i z przewrotności losu. Całą ciężę przeszłam
        rewelacyjnie, a urodziłam wcześniaka. Chciałam rodzić naturalnie (zapisałam się
        z mężem do szkoły rodzenia), głosiłam wielką pochwałę porodów fizjologicznych, a
        miałam cesarkę! Ot taka mała ironia losusmile Ale za to już od 3 tygodni tulę mają
        malutką Jagódkęsmile!!!

        Ja też byłam tu od samego początkusmile Doskonale pamiętam, które z nas były od
        początkusmile
        Fajne czasy były. Można się było i posprzeczać i pośmiać. Zawiązały się między
        nami prawdziwie matczyno-siostrzane więzismile
        • jola-kropek Re: 40sty tydzien.... 17.06.05, 07:55
          ale wszytsko z nia w porzadku prawda? tzn z Jagodka? nie ma zadnych oznak
          wczesniactwa ani nic takiego? wiec widzisz, pare dni czy nawet tygodni w ta czy
          w ta...
          wazne ze juz ja masz, ja tez juz czekam na Patryka, bardzo, bardzo, ale juz
          nietak obsesyjnie, z niepokojem. po prostu czekam sobie smile zobaczymy na jak
          dlugo cierpliwosci starczy smile
          • strzala04 Re: 40sty tydzien.... 17.06.05, 08:24
            Wszystko w porządku odpukaćwink Ładnie je, robi się coraz bardziej pucołowata.
            Więcej zdjęć możecie obejrzeć pod adresem: www.lewakowski.org.pl/Jagodka

            Ale parę dni czy tygodni ma jednak znaczenie. Lepiej rodzić w terminiesmile
          • mamagocha Re: 40sty tydzien.... 17.06.05, 08:25
            Oj, tak strzałeczko, wiele przeszłyśmy. Pamiętam nasz spór na temat wspólnego
            porodu...hihihi. Dałysmy sobie wtedy po raziesmile)))))))))))))))))))))
            Miło jest to teraz powspominać...hihihihi.
            Dzięki wam przetrwałam te trudne miesiącesmile))
            • strzala04 Re: 40sty tydzien.... 17.06.05, 08:31
              smile Pamiętam! Teraz się z tego śmieję, ale wtedy wszystko było wspomagane
              kobylastą dawką hormonalnąsmile Z perspektywy czasu uważam, że takie spory są też
              potrzebne. Wymiana poglądów daje jakiś ożywczy powiew. Życie byłoby cholernie
              nudne, gdyby wszyscy myśleli pod jedną sztancęsmile
              • mamagocha Re: 40sty tydzien.... 17.06.05, 08:40
                hihihi...pewniesmile))
                Mamy co wspominać i z czego się pośmiaćsmile
                • lesia28 Re: 40sty tydzien.... 17.06.05, 09:48
                  no to i moj czas pewnie wkrotce nastanie,od wczoraj mam skorcze jescze
                  nieregularne,ale moze , niektore sa nawet bolesne wiec moze rozwarcie zrobi sie
                  troszke wieksze .Jutro ostatnia wizyta u gin,pewnie dostane skierowanie do
                  szpitala ,jeszcze 4dni.
                  • atatar Re: 41sty tydzien.... i końca nie widać 17.06.05, 11:25
                    Ja sobie zrobiłam takie odliczanie jak żołnierze w wojsku i byłam przerażona
                    jak zostało mi tylko 7 dni do terminu. Bo pierwsze dziecko urodziłam 3 dni
                    przed treminem. A teraz jestem już na minusie 6 dni... i wcale się nie stresuje
                    bo tak naprawdę nie wiem kiedy ten magiczny dzień nastąpi. Teramin z USG dali
                    mi na 27 czerwca, więc tak sobie czekam.
                    • mamagocha Re: 41sty tydzien.... i końca nie widać 17.06.05, 11:41
                      Ja narazie jestem spokojna. Wszystkie terminy są zbliżone i myślę, że przede mną
                      ostani tydzień 2w1 na forum.
                      OM - 24.06
                      USG pierwsze - 25.06
                      USG ostatnie - 22.06
                      OWU - 23.06
                      Dlatego jeszcze spokój gości w mym sercu ale od wtorku..... nawet nie chcę
                      myśleć teraz jak będę szalała ze strachu!!!
    • mamagocha Re: 40sty tydzien.... 17.06.05, 08:21
      Jolu, zaczynamy wielkie odliczaniesmile)
      7 dnismile)
      Szkoda, że romilka odlicza sama w szpitalu. Liczę na to, że dziś pomoga jej i
      wywołają poród!!
      I masz rację, z dnia na dzień też czuję się lepiej.Oczywiście czasem dopadają
      mnie doły gdy czytam o kolejnych narodzinach, czasem coś zaboli. Ojej, a jak
      dotrwam do lipca?
      • jola-kropek Re: 40sty tydzien.... 17.06.05, 08:33
        bedzie dobrze smile))))))))) musi byc. to juz naprawde niedlugo smile czasem az nie
        moge w to uwierzyc!
        • lesia28 Re: 40sty tydzien.... 17.06.05, 13:46
          No to ciekawe ktora z nas pierwsza urodzi, jola,gosia a moze ja, no coz
          koleandra nas opuscila, zdrajczyni.Anulka tez miala termin na 23.
          • mamagocha Re: 40sty tydzien.... 17.06.05, 20:29
            Romilka też juz w szpitalusad(
            hmm...
            ja to chyba nie dam rady do 24sad
            • jola-kropek Re: 40sty tydzien.... 17.06.05, 21:18
              ej, przeciez to przepiekna data! noc swietojaska! a zanim jeszcze
              chrezscijanstwo zawitalo na naszch ziemiach, byla to noc zakochanych! rzucanie
              wiankow na wode, odprawianie jakichs czarow... nie sie schowaja walentynki lutowe!
              • jola-kropek Re: 40sty tydzien.... 17.06.05, 21:19
                niech sie schowaja mialo byc ........ wink
                • jola-kropek Re: 40sty tydzien.... 18.06.05, 09:15
                  dzien kolejny tygodnia 40ego, miejmy nadzieje ze ostatniego... hehe....
                  ktos jeszcze ze mna? z nami? jak samopoczucie? ja mam wrarzenie ze lepsze niz
                  tydzien temu... smile
                  • lesia28 Re: 40sty tydzien.... 18.06.05, 09:59
                    Samopoczucie do dupy.Totalnie sie nie wysypiam, wszystko mnie boli, zebra,
                    biodra,dzis mam na 11.30 wizyte u gin, no to juz chyba ostatnia, napewno
                    dostane skierowanie do szpitala tylko na kiedy? A moze to juz ostatni dzien
                    2w1.Choc powiem szczerze ze fajnie byloby urodzic jutro tzn w pierwsza rocznice
                    slubu.
                    • jola-kropek Re: 40sty tydzien.... 21.06.05, 12:19
                      zeby ten 40sty byl ostatnim tej cizay.... az mi ciarki przeszly...
    • mamalgosia Re: 40sty tydzien.... 21.06.05, 14:25
      Właśnie to chyba jest ta cisza przed burzą. Ja też w samej końcówce czułam się
      lepiej niż kiedykolwiek (mam na myśli samopoczucie fizyczne, bo psyche siadła)
      • mamagocha Re: 40sty tydzien.... 21.06.05, 14:54
        Obyś miała rację Mamałgosiu!!!!
        Choć psychicznie czuję się całkiem nieźle, o dziwo! Czuję sie tak bo jakby nie
        patrzeć mam 3 dni do terminu. Boje się jednak, że jeśli nie urodzę w terminie to
        się załamie i to poważnie. Ja nie robię niczego po łobkach, jak radość to radość
        jak załamka to załamka!!!!!!!!!
        Wmówiłam sobie, że urodzę w tym tygodniu i naprawdę sie boję o swój stan
        psychiczny jeśli mi się nie udasad(
        Od początku ciąży wiedziałam, ze urodzę w terminie....hmmm. Może coś w tym jest?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka