Dodaj do ulubionych

macieżyński - i co dalej?

05.07.05, 13:55
Jakie macie plany po macieżyńskim? Czy zostajecie na urlopie wychowawczym? a
może wracacie do pracy? ale co wówczas z dzieckiem, opiekunka, babcia? mi
jest teraz bardzo trudno podjąś decyzję. Pracę mam fajną i wolałabym jej nie
stracić. Poczekam jeszcze z decyzjami. a co u was?
Obserwuj wątek
    • r.kruger Re: macieżyński - i co dalej? 05.07.05, 14:01
      urlop wychowawczy bede miala w sumie dwoje malych baków i z róznych wzgledów
      wole byc z nimi.
    • mamafrania Re: macieżyński - i co dalej? 05.07.05, 14:41
      Ja wracam do pracy. Z pierwszym synkiem bylam w domu 8 m-cy i z drugim planuje
      tyle samo. Pozniej moja Mama zajmie sie dziecmi ( starszy prawdopodobnie bedzie
      chodzil do przedszkola - ale to zalezy od jego checi ). Mysle ,ze niewiele osob
      ma takie szczescie : moja Mama mieszko b. blisko i ma ochote opiekowac sie
      wnukami - co wiecej stara sie dopasowac do moich metod wychowaczych.
      Milego dnia.
      • naturella Re: macieRZyński - i co dalej? 05.07.05, 14:46
        Planuję zostać z dzieckiem pół roku. Wezmę dwa miesiące wychowawczego, albo
        zaległy urlop, nie wiem jeszcze. Później opiekunka. Nie stać nas, żeby żyć z
        jednej pensji, z kredytem na mieszkanie itp.
        • abiela Re: macieRZyński - i co dalej? 05.07.05, 14:57
          Ja zostaje z dzieckiem do wrzesnia. Potem wracam do pracy a maluchem bedzie sie
          zajmowal chyba maz. Nie mam tu rodzicow, a wizja opieknuki jakos mnie nie
          przekonuje.
          • asca25 Re: macieRZyński - i co dalej? 05.07.05, 15:00
            Trzy miesiące macierzyńskiego, a potem dziecko do żłobka, a ja do pracy... sad((
            Będę wychowywać sama, więc muszę na nas zarobić, nie mogę stracić pracy...
    • tesia Re: macieżyński - i co dalej? 05.07.05, 15:52
      U mnie wszystko zależy od kasy. A dokładnie od tego czy będzie. Bardzo
      chciałabym zostać z Maluchem długo. A potem – jeśli wszystko będzie ok. – zająć
      się „produkcją” następnego smile.
      Nie mam tutaj Mamy ani Teściowej. A oddać maleńkie dziecko pod opiekę obcej
      osoby… trudno byłoby mi podjąć taką decyzję. Ale tak naprawdę to czas pokaże co
      będzie...
      • konefka29 Re: macieżyński - i co dalej? 05.07.05, 16:14
        po maciezynskim planuje wziac caly zalegly urlop z tego i pzryszlego roku.
        Wyjdzie tego kilka ladnych miesiecy. Potem musze wracac do pracy (kredyt na
        mieszkanie), ale maz wezmie tyle urlopu na ile mu pozwola (mowia, ze najdluzej
        miesiac). Potem zostaje tylko opiekunka, zlobek wydaj mi sie zbyt drastyczny.
        Niestety nie mam rodzicow, a tesciowa mieszka bardzo daleko, dlatego bede
        zmuszona zostawic maluszka z obca osobasad Przeraza mnie to troche, bo nawet nie
        wiem gdzie szukac...
        • bazylea1 Re: macieżyński - i co dalej? 05.07.05, 16:18
          wychowawczy do roku lub dwóch malucha (zależnie czy wyjedziemy za granicę).
          potem - jesli dwa to pojdzie do żłobka, jesli rok to jeszcze nie wiem. ze
          starszym synkiem byłam 1,5 roku i potem poszedł do żłobka.
    • budzik11 Re: macieżyński - i co dalej? 05.07.05, 16:28
      16 tygodni macierzyńskiego a do pracy. Dziecko - zajmie się nim jakaś
      opiekunka. Prace mam beznadziejną, najchętniej zostałabym z małym w domu, ale
      nie stać mnie na taki luksus. Nie mam też pod ręką ani mamy ani teściowej sad
      Ani też żłobka, zresztą nie sądzę, żeby tak małe dzieci przyjmowali sad
      • kowcia Re: macieżyński - i co dalej? 05.07.05, 20:25
        to wszystko jest okropne.
        czemu służy te 16 tyg urlopu? co potem? ile z nas przestanie karmiĆ piersią?
        pewnie dużo. Sama znam takie przypadki.
        • kk_pysiak Re: macieżyński - i co dalej? 05.07.05, 20:33
          u mnie też 16 t macierzyńskiego , około 2 miesiecy urlopu, a póxniej sama nie
          wiem, tez najchetniej zostałabym w domu, ale mamy kredyt mieszkaniowy i nie stac
          na to żebym nie pracowała. Najchetniej odłozyłabym te decyzje na poxniej,a le u
          mnie w pracy ciągle sie dopytuja co bedzie , czy wracam itd,i kiedy, coraz
          bardziej denerwuja mnie te pytania, na które sama nie znam jeszcze odpowiedzi...
          • kowcia Re: macieżyński - i co dalej? 06.07.05, 15:39
            ty masz 8 tyg maciezyńskiego w Niemczech ale pewnie spokojnie mozesz sobie
            pozolic na opiekunkę - ja po powrocie do pracy musiałabym 3/4 pensji zaplacic
            opiekunce za jakies 9-10 godz. Nie uważam ze w Polsce są warunki do rodzenia i
            wychowywania dzieci, wprost przeciwnie, wszystko pod górę.
            • abiela Re: macieżyński - i co dalej? 07.07.05, 10:43
              kowcia napisała:

              > ty masz 8 tyg maciezyńskiego w Niemczech ale pewnie spokojnie mozesz sobie
              > pozolic na opiekunkę - ja po powrocie do pracy musiałabym 3/4 pensji zaplacic
              > opiekunce za jakies 9-10 godz. Nie uważam ze w Polsce są warunki do rodzenia
              i
              >
              > wychowywania dzieci, wprost przeciwnie, wszystko pod górę.

              A skad wiesz? Chyba sobie nie wyobrazasz jakie tu sa drogie opiekunki, nie
              mowiac juz o kolejkach do zlobkow/przedszkoli. A w tym momencie pomijam juz
              fakt, ze nie po to 9 miesiecy chodze w ciazy, zeby jakas obca baba wychowywala
              mi dziecko. No tak, ale wiadomo, my w Niemczech mamy super, a wy w Polsce tacy
              biedni.
              Sorry, ponioslo mnie, ale przykro cos takiego czytac.
              • bazylea1 Re: macieżyński - i co dalej? 07.07.05, 12:33
                to fakt, że w Niemczech jest tragicznie jesli chodzi o opiekę nad dzieckiem,
                raczej oczekuje się (chyba?) że matka będzie się opiekować dzieckiem do jego
                pojscia do przedszkola albo i dłużej - w przedszkolach tez brak miejsc. a
                Tagesmutter są koszmarnie drogie. inna sprawa że tam łatwiej się utrzymać z
                jednej pensji niż w Polsce. mieszkałam rok w Niemczech, na szczescie nie
                potrzebowałam opieki dla dziecka bo sama byłam na wychowawczym a
                utrzyymywalismy się ze stypendium męża bez problemów i jeszcze trochę
                odłożylismy. jak mówiłam że w PL mam już zaklepane miejsce dla dziecka w żłobku
                i wracam do pracy to niemieckie mamy mi zazdrościły. najfajniej to jest w
                Szwecji i Danii - rok płatnego macierzyńskiego smile
                • abiela Re: macieżyński - i co dalej? 07.07.05, 12:59
                  bazylea1 napisała:

                  > utrzyymywalismy się ze stypendium męża bez problemów i jeszcze trochę
                  > odłożylismy. jak mówiłam że w PL mam już zaklepane miejsce dla dziecka w
                  żłobku
                  >
                  > i wracam do pracy to niemieckie mamy mi zazdrościły. najfajniej to jest w
                  > Szwecji i Danii - rok płatnego macierzyńskiego smile

                  To fakt, ze pewnie latwiej. Ale tez zalezy w jakich warunkach, bo jak sie ma
                  np. dom, kredyt, stale wydatki to juz tak rozowo nie jest. I faktycznie ten 8-
                  tyg macierzynski jest jakby przymusem do wziecia wychowawczego na 3 lata, tylko
                  ze wtedy nie ma z czego zyc, jak sie nie ma oszczednosci.
                  W Islandii tez maja fajnie z macierzynskimwink No i najwyzszy przyrost nat. w
                  Europiewink
        • abiela Re: macieżyński - i co dalej? 05.07.05, 22:21
          kowcia napisała:

          > to wszystko jest okropne.
          > czemu służy te 16 tyg urlopu? co potem? ile z nas przestanie karmiĆ piersią?
          > pewnie dużo. Sama znam takie przypadki.

          Dziewczyno ciesz sie z tego, co masz! Ja mam 8 tyg. macierzynskiego (w
          Niemczech).
          Apropos pracodawcy, to uwazam, ze ma prawo sie dopytywac - w koncu musza sobie
          jakos ustalic ten czas, gdy sie jest na macierzynskim. Ja juz wszystko
          ustalilam w pracy jakies 1,5 miesaca temu.
      • asca25 Do budzik 06.07.05, 20:45
        Przyjmują niemowlęta od 3 miesięcy - już sprawdzałam żłobki.
    • marcia81 Re: macieżyński - i co dalej? 07.07.05, 09:25
      Ja planuje pojsc na wychowawczy do momentu jak dzieci nie pojda do przedszkola.
      Bede miala blizniaki i nie wyobrazam sobie abym mogla komukolwiek zostawic
      dwojke maluszkow, jeden to co innego.
      • 123joasia Re: macierzyński - i co dalej? 07.07.05, 10:26
        Chciałabym posiedzieć do września 2006. Pracuję w LO, mam dość elastyczną
        dyrekcję, więc mam nadzieję, że nie będzie problemu. Po macierzyńskim zamierzam
        odebrac sobie wakacje (jest taka mażliwośc, jeśli w wakacje biore zwoln.
        lekarskie) no i może ferie. To chyba nie wychodzi tyle samo dni ile było w
        wakacje i ferie, ale i tak dodatkowe 2 m-ce przydadzą się. No a później to już
        tylko miesiąc, półtora i kolejne wakacjesmile) Z tym zwolnieniem na wakacje to sam
        dyrektor nam proponuje! Naprawde jest w porządku.
        Pzdr.
    • budzik11 Re: macieżyński - i co dalej? 07.07.05, 15:48
      Ale macie fajnie... Ile ja bym dała, żeby zostać w domu z dzieciaczkiem...
      Strasznie sie boję oddawać takiego maleństwa obcej osobie, czy to pani w
      żłobku, czy to opiekunce... Ale muszę pracować sad(((
      • asca25 Re: macieżyński - i co dalej? 08.07.05, 12:48
        No właśnie... wyobrażasz sobie ten straszny moment. Dzień w dzień i noc w noc z
        dzidziuchem... i nagle oddajesz dziecko na jakieś 9-10 godzin, a sama musisz
        sie wdrożyć w pracę. Buuu... to będzie straszne sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka