portalegre
10.07.05, 23:58
Ja za mięsem, za proszkiem do prania (nie poszlam wtedy do zerówki).
Kiedys bawilam sie z dzieciakami przed blokiem, kiedy ktos dal cynk, ze w
spozywczym rzuclili ... smietane. Pobieglam do domu powiedziec rodzicom i
zaraz cala rodzina stala w kolejce - dawali tylko po jednej butelce na
osobe...
Ludzie! Nastepne pokolenia przeciez w to nie uwierza!!!