Dodaj do ulubionych

Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym?

10.07.05, 23:58
Ja za mięsem, za proszkiem do prania (nie poszlam wtedy do zerówki).
Kiedys bawilam sie z dzieciakami przed blokiem, kiedy ktos dal cynk, ze w
spozywczym rzuclili ... smietane. Pobieglam do domu powiedziec rodzicom i
zaraz cala rodzina stala w kolejce - dawali tylko po jednej butelce na
osobe...
Ludzie! Nastepne pokolenia przeciez w to nie uwierza!!!
Obserwuj wątek
    • coleenka Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 11.07.05, 00:01
      Pamiętam jak dziś za arbuzem stałam, bo była to najmilsza kolejka.Staliśmy jak
      jeden mąż z całym podwórkiem, no i każdy się doczekał tego arbuza. Wtedy to
      chyba sprzedawali całe, przynajmniej w naszym pawilonie. No inne kolejki np. za
      kawą w srebrnym opakowniu to nudy-same kobiey i babcie...
    • portalegre Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 11.07.05, 00:11
      Przypomniało mi się jeszcze stanie za pomarańczami. W takiej kolejce potrafiło
      stać ze 200 osób, wierzyć się dziś nie chce...
    • camel_3d za arbuzem.. 11.07.05, 08:57
      stalem dlugo,, potem przyszla sasiada i jak to w zwyczaju bywa wpusiclem ja
      przed siebie..kupila ostatnia polowke i sie ze mna nie chciala podzielic..sad
      poza tym stalem za cytrynami, cukrem, papierem toaletowym i chyba ze 34 godziny
      za piornikiem chinskikm...
      • coffee1 za chińszczyzną 11.07.05, 10:42
        Piórnik chiński to był szczyt luskusu, a gdy dodatkowo było się posiadaczem ekskluzywnego, oryginalnego chińskiego wyposażenia w postaci ołówków, pachnących gumek i ceramicznych temperówek, to był to juz najprawdziwszy fullwypas. O chińskim piórze już nawet nie wspomnę, bo wszyscy pamiętają, jakie było piękne - bordowe albo zielone ze złotą stalówką.
        Za takimi cudami stało się w długim ogonie do papierniczego.
        • mareda33 Re: za chińszczyzną 11.07.05, 12:14
          Moja śp babcia była kierowniczką księgarni, więc to miałamsmile
          Ale stałam za całą resztą, pamiętam jak kiedyś stałam w kolejce po sokowniki i
          w zamian dostałam od sąsiadki węgierskie kamyczki (takie ze słodkimi kolorowymi
          kuleczkami). Po papier też stałam i inne dobrości.
          Z innej beczki teraz smile To raczej do dziewczyn, a pamiętacie jarmiłki?
          • ejk74 Re: za chińszczyzną 11.07.05, 12:50
            jarmilki, czeskie trampki, enerdowskie podkoszulki.. tylko jakos nikt nie lubił
            kwadratowych zeszycików w ZSRR. A stało sie za tym co rzucili, a co a jak.
            Teraz to kolejki tylko za biletem na koncert, albo i nie w końcu net działa...
            • aarmand Re: za chińszczyzną 11.07.05, 13:41
              a ja stałem za papierem toaletowym, watą, zapałkami i grejpfrutami. Tych
              ostatnich nie znoszę do dzisiaj. Naprawdę, kolejka za grejpfrutami była
              najbardziej uciążliwa, stało się po coś, czego się nie lubi i jeszcze trzeba
              było to jeść!!!!!!!
              • coffee1 Re: za chińszczyzną 11.07.05, 14:11
                A pamiętacie te ohydne, żylaste kubańskie pomarańcze? Pastewne świństwo
                uprawiane na paszę do nas przysłali jako świąteczny rarytas.
            • coffee1 Re: za chińszczyzną 11.07.05, 14:12
              Jarmiłki? Pierwsze słyszę? To nazwa marki tych trampek czy co? smile
              • margret13 Re: za chińszczyzną 12.07.05, 11:51
                W innych regionach kraju mówiło się na to pepegi lub czeszki
    • olab1 Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 11.07.05, 14:44
      Ja też za wieloma rzeczami, za kawą też. Mam brata bliźniaka i kiedy tylko była
      okazja, najczęściej zaraz po szkole szybko szliśmy dokolejki. Kiedyś mama idąz
      z pracy doszła do nas i jako trzy osoby czelakiśmyna trzy porce np. masła.
      Jakiż był oburzony kierownik sklepu, ze jak to tak, trzy osoby z tej samej
      rodziny po masło? Taknie można itd. Mądrzył się ile siła, a kilka lat potem go
      dosięgła choroba - miał wylew i lewdo chodził...
      Generalnie zaraz po szkole do babvci, zawsze świetnie poinformowanej co i o
      której będzie a potem to już do ogonka. Zawsze procja x 2, conajmniej. Ach, co
      to były za czasy... Oby nigdy więcej, ale jest co powspomnać.
    • viola74 Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 11.07.05, 23:53
      Ja stałam co piątek za chlebem w piekarni och co to były za spotkania
      towarzyskie!!! Uwielbiałam to, spotykało się całe osiedle młodych osób tam też
      odbywały się randki, tam moja siostra "wyrandkowała" sobie męża. Później
      wracając do domu obgryzało się ciepłą jeszcze piętkę pyyycha!!!!! A mogli iść
      nasi rodzice późnym wieczorem też by dostali chleb ale nie, my musieliśmy stać
      żeby dostać cieplutki he he he
      • madziula74 Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 03.01.06, 21:21
        smile)) niesamowite ja tez stałam w piątkowe wieczory po gorący chlebek
        nazywaliśmy to "wypiek" i też były randkismile i przeważnie chlebuś do domu nie
        docierał w całoścismile

        a poza tym to pamiętam że najbardziej nie lubiłam stać po kawe
        stało się dwa razy , raz by kupić
        a drugi raz by ją zmielić w młynkuw sklepie
        wszyscy klepali ten młynek by im wypadło jak najwięcejbig_grin

    • aneczka1974 Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 12.07.05, 00:01
      w ogóle fajne to było sformułowanie - stać "za czymś" (chyba żywcem z
      rosyjskiego...)

      za pomarańczami, za podpaskami, za szamponem (brzozowym, chmielowym albo
      pokrzywowym), za podręcznikami, z mamą w mięsnym (w którym trzeba było najpierw
      "zarejestrować kartki", żeby móc tam kupować).
      za zielonym bananami przed świętami (bo wtedy zawsze coś ekstra rzucali do sklepów).

      oryginalnego piórnika chińskiego nie miałam, ale kiedyś nasza rodzina ze Stanów
      wysłała rodzinie w biednej Polsce paczkę, w której były kredki świecowe - 100
      kolorów!!! O Jezu, ale byłam wtedy dumna, bo w polskich było najwyżej 24 smile))

      -----------------
      Anka, 11/09/1974
    • magnusg Ja za gazeta z plakatem zachodniej gwiazdy 12.07.05, 22:39
      Ale tylko raz to zrobilem.Wstalem o 5 rano w sobote,a kiosk otwierali o 8.
      Qurcze nie pamietam juz jak ta gazeta sie nazywala,ale wiem ze przywozili tylko
      2 sztuki do naszego kiosku.
      Najlepsze bylo jednak to,ze nigdy sie nie wiedzialo jaki plakat,czy raczej
      jakie zdjecie bedzie na okladce.
      Pamietam,ze mialem fuksa i bylo to zdjecie Limahla.
      Bylem chyba najszczesliwszym chlopakiem na osiedlu.smile)
      Jakby teraz opowiedziec nastolatkom taka historie ,to by mnie wysmiali albo
      zakuli odrazu w kaftaniksmile)
      • coffee1 Re: Ja za gazeta z plakatem zachodniej gwiazdy 12.07.05, 22:59
        Pewnie Dziennik Ludowy czy też inne poczytne czasopismo smile))
    • tanasij Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 16.07.05, 17:24
      1) Poszliśmy z Mamą na miasto i w "Papirusie" rzucili papier toaletowy!! 2
      godziny stania, 2 godziny świrowania zdechłej kozy, że nie znam Mamy żeby nie
      było wrzasków, że całymi rodzinami stoją(taki byłem cwany!!)

      2) Niedaleko od domu rodzinnego była prywatna piekarnia. W każdą sobotę
      wstawałem o 6 rano i chodziłem po niesamowicie pachnący świeżutki chleb. Stało
      się z reguły do 9-10. Kłopot był w zimie, ale piekarze litowali się nade mną
      wpuszczając do środka, a Staruszki pilnowały mi kolejki.

      3) Skarpetki!! Nie pamiętam co sprawiło, że mój wujek wszedł do tego sklepu i
      spędziliśmy w nim jakieś 4 godziny, ale podejrzewam, że w kolejce przed nami
      musiała stać jakaś urodziwa niewiasta smile
    • ewka_74 Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 16.07.05, 20:46
      Uczyłam się na wsi, koło szkoły był sklep. Jak przywozili towar, to nauczyciele
      zwalniali nas z lekcji i szliśmy w kolejkę.
      A kiedys stałam z mamą po herbatę. Dzielili po jednej paczce. A że mojej mamie
      jedna wystarczyła, to jakaś pani mnie wypożyczyła, żebym jej kupiła.
    • paulina9912 Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 16.07.05, 22:40
      Pod moim blokiem był sklep mięsny - oj co tam się działo !!
      Podobnie był też sklep meblowy - codziennie o stałej porze była czytana lista
      osób zapisanych na meble - a eliminowane były osoby , które nie stawiły się na
      czytanie listy obecności - tak codziennie- koszmar !!! - w dzisiejszych czasach
      nikt by nie uwierzył !!. Więc ja z siostrą byłyśmy zawsze na odczytanie tej
      listy / bo w przeciwnym razie rodzice byliby skreśleni/.
      • magnusg Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 17.07.05, 17:11
        Fajnie tez bylo jak ludzie stali 2 dni i 2 noce pod sklepem,bo mieli przywiezc
        tapety i dopiero jak przywiezli publika sie dowiadywala jakie wzorki beda teraz
        mieli w kuchni albo laziencesmile)
    • iwciaczek Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 01.09.05, 17:44
      O rany, co za pytanie! Faktycznie, przypominam sobie te czasy... Za kawa, wata,
      miesem, papierem toaletowym, kiedys nawet za krowkami. Okropnosc! A pamietam,
      jak kiedys stalam w dlugasnej kolejce (juz nie pamietam za czym) i odbywaly sie
      nieprzyjazne dialogi:
      - A co sie pani tu wpycha! Ja juz nie moge stac!
      Na to ktos:
      - Wez sie poloz, jak nie chcesz stac!
      Ja wiem, ze w tym nie ma nic smiesznego, ale bylam wtedy dzieckiem, wyobrazilam
      sobie, jak ktos sie kladzie zamiast stac... To nawet bylo zabawne...
      • makoba Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 08.09.05, 13:04
        za srodkami higieny dla kobiet, za papierem, w skupie butelek (calkiem niezle
        sie to oplacalo wtedy)
        • kata74 Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 23.09.05, 21:39
          ja pamiętam jak mieli wpraowadzać kartki na masło - lataliśmy po mieście żeby
          coś kupić jeszce bez kartek. pamiętam że wszędzie gdzie byliśmy było już po i w
          końcu w takim bardzo malutkim sklepiku "rzuclil" wow ale byliśmy szczęsliwi
          każdy z nas dostał1,5 kostki

          a kiedyś przez przypadek dowieźli watę do apteki rodzice + ja staliśmy każdy ze
          swoją kasą, no bo każde za nas to osobny klient, dla mnie to było przeżycie bo
          nigdy wcześniej sama niczego nie kupowałam- pamiętam że się burzyli na tatę
          dlaczego on tu stoi no bo po co mu wata. ale wywalczyłsmile)))))))))))

          a za mięsem na szczęście nie musiałam stać rodzice się poświęcali- tata
          zajmował kolejkę o 5 a mama go zmieniała przed 7.
          • ks31 Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 23.09.05, 22:34
            1. chiński piórnik, ciągle pamiętam jego zapach,
            2. cukier do przetworów - ja, moje dwie siostry i dwie kuzynki - babcia robiła
            znakomite dżemy, galaretki, kompoty...
            3. buty - sandały - na talony. sandały były z brazowego zamszu na małej
            koturnie, a ja piatoklasistka ze stopa bynajmniej nie Kopciuszka. mama zwolniła
            się specjalnie z pracy...
    • benia30 Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 25.09.05, 20:47
      Za papierem toaletowym... Najpierw kupowało się dwie skakanki, potem nawlekało
      się na nie swój przydział papieru (skakanki potrzebne były po to, żeby jakoś
      donieść ten sztywny szary papier do domu, bo rolki sprzedawane były luzem)
    • kobietafatalna2 Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 28.09.05, 15:17
      ja pamiętam jak stalam za butami zimowymi relaxy!!!nauczycielki kazały nam iśc
      stanąc do kolejkiwink)ktora byla tak długa ze az strach..ale nam to pasowalo bo
      nie bylo lekcjiwink)))))
    • golarz.filip Za ostatnią paróweczką... 03.11.05, 12:43
      Pozdrawiam, kwiecien 1974
    • iustitia1 Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 27.11.05, 17:33
      smile) Miło powspominać dawne czasy, ja stałam za mięsem, chlebem, masłem,
      herbatą, kawą(raz nie chciała ekspedientka sprzedać bo stwierdziła ze dzieci
      kawy nie piją-ale sprzedaławinkstało się za papierwm toaletowym też, cukierkami,
      pamiętam sandały na talony smile-tylko jeden model w sklepie. Ale za to szynka
      miała niepowtarzalny dzisiaj smak, cukierki też inaczej smakowały, gumy Donaldy
      (hmm rarytas) aha nie zapomnę jak stało się ciągle w długich kolejkach za
      podręcznikami do szkoły. Ehhhh za wszystkim się zawsze stało smile
    • margarita6 Re: Za czym staliście w kolejce w stanie wojennym 03.01.06, 22:31
      Za kawa,za papierem toaletowym,za miesem ,za zeszytami....Oj,wystalam sie w
      kolejkach.Teraz mozna sie z tego posmiac,ale kiedys nie bylo mi do smiechu.
    • silicea maslem i lwem ludozerca 07.01.06, 20:17
      Jak to przeczytalam, to sie usmialam do lez, ale faktycznie, kiedys nie bylo to
      do smiechu. Nasze dzieci nie uwierza!! Moja najdluzsza kolejka byla za maslem
      zawijana, przez cale osiedle. I do dzis pamietam jedna historie, ktora sobie
      baby opowiadaly w tej kolejce:
      Podobno jakas kobieta poszla ze swoja kilkuletnia coreczka do Zoo. Podeszla
      zbyt blisko krat tzn. przeszla przez ten pierwszy plotek i podeszla do samych
      krat. I nie pamietam czy ta kobieta zagadala sie z kims i dziewczynka wlozyla
      reke przez ta krate, czy jak to bylo, ale lew (to byla klatka lwa) rzucil sie
      na to dziecko i je wciagnal do srodka i zjadl, ale glowa zostala po drugiej
      stronie bo sie nie zmiescila przez kraty.....

      Nie smiejcie sie, na powaznie to uslyszalam! dlatego mi sie wbilo w pamiec i na
      pewno odbilo sie na mojej psychice!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka