ariana1 05.09.05, 11:04 Słuchajcie, na innych forach wieszają psy na pasztetach,ze rzekomo nie wolno w ciąży. A co w nim złego?? Rozumiem,ze jakieś sery pleśniowe, tatar itp. Ale pasztet? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
r.kruger Re: O co chodzi z tym pasztetem?? 05.09.05, 11:05 ja nie wiem, przypomina mi to osławione "ziemniaki" i "czereśnie" jadam pasztecik-domowy bo tylko taki lubie... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: O co chodzi z tym pasztetem?? 05.09.05, 11:08 Nie mam pojecia, ja jem wszystko, co mi pasuje i nie czytam takich bzdur Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 Re: O co chodzi z tym pasztetem?? 05.09.05, 11:11 No ja też jadam wszystko co lubię i na co mam "smakę" jak mówiła moja babcia Tatara akurat nie lubię,serów pleśniowych też nie, ale pasztet owszem. I dlatego zdumiało mnie co moze być złego w normalnym pasztecie? Nawet teraz narobiłam sobie na niego smaki a nie mam w lodówce, buuuuu... Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_kotna Re: O co chodzi z tym pasztetem?? 05.09.05, 11:14 ...jasne wżerajmy same suchary...i to z ekologicznych gospodarstw) A napewno unikniemy chorób)))))) TADAAAAAM. Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger oj kocia,kocia ty i suchary... 05.09.05, 12:29 a już tym bardziej ja poszukajcie czegoś o pizzy i coca coli bo to główne moje zachcianki Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: oj kocia,kocia ty i suchary... 05.09.05, 12:48 ...i nie zapomnijcie o zupkach w proszku. Moja kuchnia glownie bazuje na takich polproduktach Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: oj kocia,kocia ty i suchary... 05.09.05, 12:56 To ja tak mam z Fantą i Ice-Tea Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: O co chodzi z tym pasztetem?? 05.09.05, 11:14 To chyba chodzi o toksoplazmozę, pasztet jest robiony z mięsa, które może być nie do końca upieczone itp - w sensie, że nie jest na końcu już pieczony w całości itp. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_kotna Re: O co chodzi z tym pasztetem?? 05.09.05, 11:25 ..to ja te koncowki bede odcinac hahahahahhahahaha....!! Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: O co chodzi z tym pasztetem?? 05.09.05, 12:28 Och Ty)) Chodziło mi o to, że taki typowy pasztet robi się z różnych mięs (powiedzmy, że taki marketowy to też z mięs, hłe hłe), które są w całości pieczone, potem mielone i pakowane w folię czy cuś. Jeśli nawet by zmienili krwisto cieknące mięsko to i tak by to w efekcie nie było widać Tu mowa o pasztecie typu "wątrobianka", bo takie w foremkach to są pieczone w całości, po zmieleniu. Co do wędlin - no cóż, ja wędzonych nie jem. Nie mam odporności na tokso, więc wędlin i kiełbas nie jem, bo parówek i innych takich nie lubię na ciepło, a na zimno nie wolno. Jem tylko szynkę gotowaną. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: O co chodzi z tym pasztetem?? 05.09.05, 12:07 Bzdura z tymi pasztetami i tyle. I nie chodzi wcale o niedopieczenie, tylko o witaminę A, która ponoć może być szkodliwa w nadmiarze dla dziecka. Ale - na boga, ile w pasztecie takim sklepowym jest tak naprawdę wątrówbki zawierającej wit. A?? 5%? większość to są wypełniacze typu tłuszcz, podroby, bułka, mąka itp. Więc trzeba by tego pasztetu z tonę zjeść, żeby zaszkodził. Nie dajmy się zwariować. Ja jem i pasztet i sery pleśniowe (uwielbiamy z mężem "Turka" z pieprzem - dzielimy się na pół). A jeśli chodzi o dopieczenie mięsa - czy ktoś się zasatanwiał, czy dopieczone są np. wędliny które chyba większość z nas je? Chodzi mi o te standardowe, kupowane w sklepie? Przecież one w ogóle nie są pieczone ani w żaden inny sposób obrabiane temperaturowo. Są konserwowane i wędzone CHEMICZNIE. Jakoś o tym nikt nie pisze. Mnie to jednak nie zraża i jem to, na co mam ochotę. Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: O co chodzi z tym pasztetem?? 05.09.05, 12:57 A ja już nie mogę się doczekać zjedzenia besztyku tatarskiego z dużą ilością cebulki i surowego jaja)) To tak na marginesie)) Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 a propos wątróbki 05.09.05, 14:13 to lubię Ale nie lubię kaszanki nawet z grila. Moja córka mówi na nią "czarna kiełbasa". Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: a propos wątróbki 05.09.05, 14:48 Ja uwielbiam, niedawno jadłam - smażona z cebulką - PYYYYCHA Odpowiedz Link Zgłoś
asca25 Re: O co chodzi z tym pasztetem?? 05.09.05, 15:41 Ja tez marzę o tatarze )) Odpowiedz Link Zgłoś
asca25 Re: O co chodzi z tym pasztetem?? 05.09.05, 15:41 ...i jeszcze coś... przez ten temat zgłodniałam )) Odpowiedz Link Zgłoś