A MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE....
Od wczoraj z rana zaczęło mnie boleć gardło, wiem, że może to nie być wielki
problem ale w mioch oczach urósł on do rangi katastrofy... Mam nadzieje, że
mojemu maleństwu to nie zaszkodzi, a boję się bardzo bo te najwcześniejsze
momenty są najważniejsze dla życia kruszynki.
Jak narazie lecze sie sokiem z cebulki, czosnkiem, herbatką malinową,
wapnem+wit.C i cerutinem i na dzień dzisiejszy prawa strona gardła przestała
boleć zaczęła lewa więc może jutro już przejdzie...

A wy jak myślicie? będzie dobrze, czy któraś z was zna przypadki
przeziebienia we wczesnej ciąży a potem było ok?
Tak strasznie się martwię, juz nawet miałm jakieś glupkowate sny!!!