nareszcie się doczekałam dzisiejszego badania,oglądaliśmy maluszka razem z
Jackiem, ja na 1 ekranie a tatuś z dr na drugim.Wg OM 12t5d wg Usg 12(co
potwierdza moją teorię,że owu była 11-12dzień cyklu)maleństwo duże
60mm,podobno z nóżkami ok 90mm
główka,kręgosłup kości nosowe,oczodoły serduszko(widać przedsionki i
przegrodę)żołądek,pęcherz moczowy,nóżki rączki tułów ok.Przeziernośc karkowa
prawidłowa:ryzyko Z.Downa jest b.niskie ,brak wsk do inwazyjnej diagnostyki
genetycznej.
Dr zasugerował,że możemy się pokusić i obejrzeć wzgórek płciowy,bobasek
jednak bardzo sie ruszał ale po chwili znieruchomiał i na 80 % wiemy ,że to
chłopiec,to wskazuje na moje dawne sny i ten proroczy w połowie cyklu,życie
jest cudowne(a jak będzie dziewczynka to też będziemy skakać do góry.
Pytałam o infekcję vaginalną,dr uspokaja,że nic nam nie grozi ale trzeba
zrobić profilaktycznie posiew i jak coś nie tak to leczyć ale nie stresować
sie .....
Dziś miałam cudowny sen moje dziecko budziło mnie przykładając paluszki do
moich ust a ja nie chciałam sie obudzić,wtedy wpadło na pomysł żeby zacisnąc
mi nos i obudziłam sie (naprawdę) tuż przed wyjściem mojego J do pracy akurat
w porę zeby przypomnieć mu o waznej sprawie.
Jesli ktoś przeczytał do końca to dziękuję bo rozpiera mnie dziś energia i
szczęscie