Dodaj do ulubionych

Mój pępek mówi "oooooooooo!"

07.11.05, 13:56
Zamiast, jak dotychczas zgrabnego pępuszka, zrobiła mi się wieeelkaa
dziura big_grin Co będzie dalej?? Będziemy mogli na siebie patrzeć?!! Może spiąć go
plastrem?
Obserwuj wątek
    • finka11 Re: Mój pępek mówi "oooooooooo!" 07.11.05, 14:13
      Hej zeberko, ale sie uśmiałamsmile U mnie na razie pępek bez zmian.
      Czyli masz blizej do dzidzi. Pewnie potem pępek wyskoczy Ci w drugą stronę.
      Pozdrawiam
      • zebra51 Finko 08.11.05, 08:39
        co u Ciebie? Jak samopoczucie?
    • anja.t Re: Mój pępek mówi "oooooooooo!" 07.11.05, 14:18
      Mój w pierwszej ciazy zrobił sie całkiem płaskismile)))
      Teraz tez zaczyna robic "ooooooooo"smile
    • o_tuska Re: Mój pępek mówi "oooooooooo!" 08.11.05, 09:26
      Muszę sprawdzić
      dokładnie ale mąż ostatnio coś mówił że jet większy a ja myślałam, ze sie
      nabija hihihi upsssss.
    • ania175 Re: Mój pępek mówi "oooooooooo!" 08.11.05, 12:30
      No to jesteś szczęściarą, bo ja taki pępek mam na codzień smile
      Gdy byłam już w bardzo wysokiej ciąży z moim synkiem (tak chyba od 7 m-ca) mały
      wypchał mi pępek i wtedy wyglądał on w miarę normalnie, a teraz wielka dziura.
      Zawsze mówię meżowi ze powinien mi kupić do niego jakiś duży diament lub rubin
      to będę chodziła w krótkich bluzeczkach.
      Pozdrawiam
      • monikajacka Re: Mój pępek mówi "oooooooooo!" 08.11.05, 12:33
        super określenie,właśnie taki mi sie zrobił hi hi
        • finka11 Re: Hej zeberko 08.11.05, 15:03
          U mnie na razie wszystko oksmile W sobotę byłam na USG, to był 13t1d. Dzidzia
          urosła baardzo, mieści się w górnych granicach normy jeśli chodzi o wielkość.
          Ale nie ma co się dziwić, skoro oboje rodziców wysokich (ja 179 cm, a mąż 183
          cm). Lekarz powiedział, że jak tak dalej będzie rosło to min. 3,5 kg przyjdzie
          mi urodzić. Poza tym czuję się dobrze. Przeszłam zapalenie zatok i brałam
          antybiotyki, ale już wróciłam do pracy.
          Poza tym jestem jakaś niehormalna, bo jeszcze nie powiedziałam rodzinie o ciąży,
          wie tylko mąż i jedna "wścibskasmile" koleżanka. Sama nie wiem, czemu mam taką
          blokadę. No ale już postanowiłam się zebrać w sobie i powiedzieć im w ten weekend.
          A jak u Ciebie, czytałam, ze u Jasia wszystko ok? No i jak Ty sama sie czujesz,
          wchodzisz jeszcze w stare ubrania. Mi zostały tylko 2 pary spodni, w które
          wchodzę i 0 bluzek, bo biust mi się nie mieści. Takze w przyszłym tyg. planuję
          zakupy. Jak masz jakieś namiary na sklepy to chętnie skorzystam.
          Gorąco pozdrawiam i zdrówka życzę
          • zebra51 Re: Hej zeberko 09.11.05, 08:31
            Świetne wieści, Finko smileA co do rozgłaszanie nowiny, to muszę Ci powiedzieć, że
            rodzina już wie, ale znajomi, nie smile Powiemy po 17 listopada, czyli po
            nastepnej wizycie. Ubrania, z tym gorzej. W spodnie nie włażę, ale na szczęście
            dostałam w spadku trzy pary, a dwie następne kazałam sobie uszyć. Fajne
            widziałam w H&M na Bielanach, ale z moim wzrostem (160 cm) to wszystkie nogawki
            są do skrócenia.
            Podobno na Powstańców Śl. jest niedrogi sklep z ubraniami, bo 180 zł za
            spodnie - rozwala mnie taka cena uncertain
            Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka