wczoraj okolo godziny 22 po raz pierwszy mialam prawdziwa zachciewajke,
tak bardzo chialo mi sie lodow ze nie moglam wytrzymac,
nasz sklep obok byl czynny do 22 wiec moj maz mial dokloadnie 5 min na zakup
lodow smietanko - czekoladowych, zadnych innych!!!
na poczatku popatrzyl na mnie i zaczal sie smiac tlumaczac kochanie moze
chcesz cos innego ale po 2 min ze zrezygnowana min, nadmienie ze byl juz po
kapieli poszedl po lody,
dziwne uczucie bo chyba po raz pierwszy mialam tak intensywna ochote na
cos

a jak u Was???