Dodaj do ulubionych

Zachciewajki:)

08.11.05, 15:44
wczoraj okolo godziny 22 po raz pierwszy mialam prawdziwa zachciewajke,
tak bardzo chialo mi sie lodow ze nie moglam wytrzymac,
nasz sklep obok byl czynny do 22 wiec moj maz mial dokloadnie 5 min na zakup
lodow smietanko - czekoladowych, zadnych innych!!!
na poczatku popatrzyl na mnie i zaczal sie smiac tlumaczac kochanie moze
chcesz cos innego ale po 2 min ze zrezygnowana min, nadmienie ze byl juz po
kapieli poszedl po lody,
dziwne uczucie bo chyba po raz pierwszy mialam tak intensywna ochote na
cossmilesmile

a jak u Was???
Obserwuj wątek
    • anja.t Re: Zachciewajki:) 08.11.05, 15:48
      no aż takiej zachciewajki to jeszcze nie miałam. ale ogórki kiszone i kapucha
      dalej sa na topiesmile
      • nikasob Re: Zachciewajki:) 08.11.05, 16:47
        Mnie z miesiąc temu naszło (o 22-giejsmile na gotowane ziemniaki. Mąż boki zrywał,
        ja teżsmile
    • patrycjabl79 Re: Zachciewajki:) 08.11.05, 17:04
      wlasnie siostra cioteczna, 8 m-c ciazy opowiadala mi jak to o 5 rano zachcialo
      jej sie pomaranczy lub mandarynek, no i maz musial jechac do nocnegosmilesmile
    • olutek_m Re: Zachciewajki:) 08.11.05, 17:48
      Nie wyobrażam sobie mojego męża po nocy latajacego po sklepachsmile Przypuszczam,
      że gdyby bardzooo mi się chciało to by poleciał. Staram się niektóre niezbedne
      rzeczy trzymać w lodówce. Np, jabłuszka malinowe, czy mandarynki, pomarańcze.
      Ogórki kiszone, grzybki w occie smile Nawet lodysmile
      • o_tuska Re: Zachciewajki:) 08.11.05, 20:01
        no Otulek to męża potrafi zabezpieczyć ;D
        Ja też nie miała prawdziwej zachciawajki
        myśle że to kwestia czasu ale kiszonych i octowych spraw nie potrafie sobie
        odmówić - czyżby synuś???
    • gosiek289 Re: Zachciewajki:) 12.11.05, 06:48
      Moja najdziwniejsza zachciewajka wink
      Tydzień temu - przez cały tydzień - miałam ochotę na wiśnie - a o tej prze roku
      niestety nie ma wiśni sad - musiałam się ratować jogurtem wisniowym.
      A tak to mam typowe zachciewajki.
      Na początku śledzie i ogórki kiszone, potem fasolka po bretońsku, i serek biały
      z pomidorem - ostatnio ogórki w occie ( chociaż już mi przechodzą)
      Na razie wracam z powrotem do mięca ( miałam 2 tygodniową separację z mięaem)
      Chwilowo - od wczoraj - jestem bez szczególnych zachciewajek. Ciekawe jak
      długo? - hi, hi, hi
    • aniak-i Re: Zachciewajki:) 13.11.05, 22:24
      nie ma nic ponad tosty z serem żółtym. przez 1 tydzien tylko to przyjmowałamsmile
    • agus-ka Re: Zachciewajki:) 14.11.05, 10:53
      Ja takich wielkiech zachciewajek nie mam, ale np chodziło za mną kakao, a jak
      je już kupiłam to po jednym kubku odechciało mi się. Ostatnio coś mnie wzięło
      na chipsy, wiem że są niezdrowe, więc sobie ich odmawiam jak tylko moge.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka