justin301
04.03.06, 21:03
Namodziłam i mam z tego powodu okropne wyrzuty sumienia. Mój mały miał
brzydką buziulkę wiec mu kupiłam balneum krem. I ja głupia zamiast najpierw
posmarować troszkę od razu z grubej rury - posmarowałam konkretnie - a dziś
rano moje dziecko ma jeden policzek jak jakiś koszmarnie poparzony. W końcu
ubrałam się i poszłam do lekarza. Dostałam maść robioną na receptę. I co się
okazało, ze pół miasta zleciałam na piechotę a tu tyle aptek długo czynnych
albo całodobowe i nikt mi tego prostego leku nie chciał zrobić - proponowano
mi poniedziałek. Kompletny szok. Nie działały tłumaczenia, ze to małe dziecko
i w ogóle. W końcu jedna pani się nade mną zlitowała i zrobi mi na jutro. nie
wiem co w nocy robią w tych całodobowych aptekach -kolejkę mają całą noc czy
co? Załamka. Bez problemu w ciągu pół godziny znalazłam się u lekarza
pediatry na nFZ i sie nie naczekałam a taki problem ze zrobieniem maści.
Płakać mi sie chce co ja narobiłam temu małemu, który teraz przeze mnie się
tak musi nacierpieć. Tymczasem pudrujemy mąką ziemniaczną albo robimy
krochmal. Okropność.