Dodaj do ulubionych

zabawki dla polroczniaka

21.03.06, 20:20
Dziewczyny kupilyscie juz dla swoich maluszkow jakies ciekawe " bardziej
zbajerowane" zabawki?Ja kupilam wczoraj cos w rodzaju telefonu z duzymi
przyciskami ktory mozna powiesic na szczebelkach od lozeczka.przyciski sie
swieca a po nacisnieciu guziczka kazdy gada cos innego no i muzyczka leci.W
sumie nie bylam do niej przekonana chociaz jest przeznaczona dla maluchow od
6 miesiaca ale myslalm ze mlody nie zajarzy o co w tym chodziwinkAle zaczal sie
fajnie nia bawic nie przyciska raczka no moze czasami mu sie uda raczej kopie
w to nozka ale ma przy tym wielki ubaw.Poza tym patrzy na to z otwrta buzka
no i cieszy sie w gloswink
Obserwuj wątek
    • azja811 Re: zabawki dla polroczniaka 21.03.06, 20:24
      Ja tez myślam o czyms fajnym.Wole kupić jedną zabawke ale jakąś konkretną i
      najlepiej żeby nie była super droga na wypadek jakby maly się nią nie chcial
      bawić.A gdzie,za ile i jakiej firmy kupiłeś ten telefon?smile))
    • guruburu nie 21.03.06, 20:27
      i u nas jak na razie nadal mija się to z celem - córkę 'prawdziwa' zabawka
      zajmuje może na piec minut - nic w porównaniu z np. sznurowadłami albo paskiem
      od plecaka smile Poza tym ja wierzę w proste zabawki i sama staram się takowe
      produkować.
      • beata771 Re: nie 21.03.06, 20:36
        Telefon nie byl drogi bo zadna znana firma mieszkam w Niemczech i tu kupilam ta
        zabawke wiec cena niewiele Ci powie...Na firmowe zabawki nie patrze bo sa
        drogie a tak jak mowicie nie wiadomo ile posluza maluszkom..
      • smeagoul a my ostatnio 22.03.06, 10:13
        kupiliśmy zyrafkę fischer prica (jak była promocja w tesco za 44 zł) Maciuś
        jednak jak narazie sie nią nie bawi- tylko klockami, ale przy okazji ostatniego
        wypadu do tesco Maciuś tak pięknie spiewał całe zkupy, że postanowiłam kupić mu
        "gitarkę" taka mała zielona z 2 przyciskami-dość dużymi- gra w sumie 3 melodyjki
        i przy tym świeca się światełka. kosztowała coś około 15 zł. (były tez
        saksofony, i motyle)Maciuś czasem skrobiąc po niej lub jak uderza raczką właczy
        muzyczke i patrzy na migające światełka z zaciekawieniem.
    • shamsa Re: zabawki dla polroczniaka 21.03.06, 20:46
      u nas hitem od 2 miesiaca (dostalismy w prezencie) jest pancerne radyjko z
      melodyjkami, przyciskami, światełkami, grzechotkami i innymi gadzetami. po
      prostu nigdy jej sie nie nudzi. na poczatku tylko gapila sie, smiala a teraz
      ostro rozpracowuje.
      • shamsa Re: zabawki dla polroczniaka 21.03.06, 20:48
        aha. w zyciu sama bym tego nie kupila, sadzilam, ze takie zabawki to szmelc i
        naciaganie. a tu prosze.
    • agnieszkaela Re: zabawki dla polroczniaka 21.03.06, 20:55
      No coz.. ja poszalalam troche ostatnio... i nakupowalam calkiem sporo Filipowi.
      Tlumacze sie tym, ze to wszystko byly super okazje bo kupowalam z drugiej
      reki wink Ale nawet jakbym nie kupila tego tanio, to i tak bym nie zalowala bo
      Filip pieknie sie nimi bawi. A wiec mamy (kolejnosc wg stopnia zaintersowania
      Filipa)
      1. garnuszek na klocuszki
      www.miki.com.pl/show.php?parent=29&id=3809
      2. cyrkowy pociag z klockami
      www.miki.com.pl/show.php?parent=29&id=1226
      3. Fontanna z kulek www.miki.com.pl/show.php?parent=95&id=2457
      4. pieska spiewajacego i mowiacego- Filip jeszcze troche na to za maly, ale
      zabawka rewelacyjna, z tym, ze chyba jeszcze nie dostepna w Polsce
      www.fisher-price.com/uk/products/product.asp?id=31186
      • kaliaa Re: zabawki dla polroczniaka 21.03.06, 21:07
        ja uwielbiam malej kupowac zabawki i poniewaz juz dawno nic nie kupowalam to
        intensywnie szukam czegos fajnego ale nic sensownego nie znalazlam. Z tych
        zabawek co wymienilas agnieszko to moja by na pewno jeszcze pozytku nie miala-
        nie wyobrazam sobie zeby sama byla w stanie trafic pileczkami w ta zjezdalnie,
        na pociag tez moim zdaniem jeszcze z wczesnie, a garnuszek tez dla mojego
        pinokia jeszcze za trudny smile ale czekam na inne wasze propzycje moze i my cos z
        nich podpatrzymy.
        Mala jest obecnie na etapie" piszczacych zabawek". poza tym najafanijesze jest
        wszystko to co nie jest zabawka, czyli pasek od torebki, polka od stolika,
        wiszacy kwiat, gazety, a torebka reklamowa to prawdziwy hicior smile
      • agnieszkaela Re: zabawki dla polroczniaka 21.03.06, 22:57
        Ej, zeby nie wyszlo ze usiluje Was przekonac ze mi geniusz rosnie...
        Oczywiscie, ze zabawki sa nieco "na wyrost", choc wszystkie zdaje sie od 6m.z.
        Filip na razie macha nimi, przewraca, oglada ze wszystkich stron, czolga sie w
        ich kierunku, przypadkowo wlacza ze graja i swieca, ale podobaja mu sie bo
        zajmuja go dluzsza chwile. Choc oczywiscie i tak hitem jest butelka z resztka
        coli w srodku!


        Filip ur.27-09-2005
    • pati775 Re: zabawki dla polroczniaka 21.03.06, 21:01
      no to naprawde zaszalalas smile))

      ja na razie sie wstrzymuje az Oskar nie bedzie kojarzyl schematu akcja-reakcja
      czyli ja przyciskam a to mi gra i robie to swiadomie

      bo na razie zauwazylam ze wszystko jest suuuuuper fajne byle nie bylo
      przeznaczona dla mnie zabawka wiec wynajduje mu domowe przedmioty na tyle
      bezpieczne zeby mogl sie nimi sam bawic
      • bonkreta Re: zabawki dla polroczniaka 21.03.06, 23:15
        > ja na razie sie wstrzymuje az Oskar nie bedzie kojarzyl schematu akcja-
        reakcja
        > czyli ja przyciskam a to mi gra i robie to swiadomie

        O, tu się można zdziwić. Gdy Emiś miał 4 miesiące kupiliśmy mu huśtwakę Fisher
        Price'a. Ona ma po bokach zawieszone takie rybki, za które można pociągnąć (a
        nawet trzeba dość mocno szarpnąć) i wtedy włącza się melodyjka i mrugają
        światełka. Myśleliśmy, że jest na to jeszcze sporo za mały, tzn. żeby
        zrozumieć, że to tak działa - a tymczasem rozpracował je w ciągu trzech
        pierwszych pobytów w huśtawce. Siedział, szarpał raz po raz i włączał i
        wyłączał, radochę miał z tego taką, że się mało nie rozpękł ze szczęścia. Teraz
        już mu się trochę opatrzyło, tzn. dalej się tak bawi, ale już traktuje to jako
        coś normalnego wink
    • aciki Re: zabawki dla polroczniaka 21.03.06, 22:04
      Maksio dostał wczoraj od taty telefon z przyciskami i światełkami,który gra ii
      gada i jeszcze świeci - megahit normalnie. Jak tylko go dostał pierwszy raz do
      łapek to buzia mu się rozpromieniła. Ale i tak najfajniejsze jest opakowanie
      husteczek higienicznych i komórki.
      • aciki Re: zabawki dla polroczniaka 21.03.06, 22:05
        a moszę się z zamiarem kupienia zebuloo ( na Allegro).
    • besabe Re: zabawki dla polroczniaka 22.03.06, 08:32
      A u nas hitem okazał się czajnik firmy Little Tikes.
      Piotruś dostał do jeszcze gdy miał 2 miesiące od naszych znajomych.
      Ma wygodną rączkę, za którą można złapać i "wytargać" w każdy kąt, a na dole 4
      duze przyciski, które po naciśnięciu świeca sie i wygrywają różne melodie.
      Piotruś to uwielbia, szczególnie gdy śpiewam mu razem z melodyjkami z czajnika.
      Widziałam tą zabawkę w sklepach za ok. 60zł
    • sani14 Re: zabawki dla polroczniaka 22.03.06, 08:44
      mój mały odkrywca najbardziej cieszy się jak uda mu się kopaniem w szczebelki
      łóżeczka wydobyć kilka dźwięków z karuzelismile poza tym dostał "w spadku" takie
      grająco gadające pudełko i początkowo myślałam że wali w to rączką bezmyślnie
      ale wali tylko jak to gada a jak gra melodyjki to czeka aż przestanie i znowu
      włączasmile
      ale hity zabawowe są nieprzewidywalne czyli paczka chusteczek (pomysł z forum)
      gazeta, zdejmowanie śliniaków, przykrywanie się pieluszką, łapanie psa gdy się
      tylko nawinie itpsmile ale ma to po mamie bo ja na pierwszą gwiazdkę dostałam
      worek prezentów a bawiłam się sznurkiem i papciem... i na głupią nie wyrosłamsmile
      kupię jakieś fajne zabawki ale teraz już wiem że nie jest to niezbędne dla
      rozwoju mojego malucha - wystarczy urozmaicenie przedmiotów domowych
      • magalik Re: do Kalia 22.03.06, 09:22
        wiesz, mojamala dostala jak miala 3 mies garnuszek na klocuszek, wyjelam go
        teraz zeby sprawdzic czy sie bedziebawic, strasznie sie zdziwilam ale bawi sie,
        mietoli, wyciaga klocki, czasami jej sie uda przrz duzy otwor traficsmile a wtedy
        tez gra i zabawa super. nie zebym Cie namawiala, pisze tylko po to ze na prawde
        nie sposob przwidziec co dzieci z zabawkami zrobiasmile
        • kaliaa Re: do Kalia 22.03.06, 09:59
          no wlasnie zastanawialam sie nad tym garnuszkiem na klocuszki bo wydaje mi sie
          ze nieporadnie, ale moze cosik by jej sie udawalo, choc moja corka to prawdziwe
          pinokio - tzw drewniane rece smile
          Tylko tak sobie mysle czy jest sens kupowac firmowy ten garnuszek np fisher
          price czy tez wystarczy zwykly jakich pelno w normalnych zabawkowych czy tez
          supermarketach? Tylko ze chyba te zwykle nie maja tych melodyjek???
          • azja811 Re: do Kalia 22.03.06, 10:01
            Szczerze mowiac też chyba coś takiego kupię,ale raczej jakiejś polskiej
            firmy.Jestem za wspieram rodzimego biznesu,a tak naprawdę zależy mi aby kupic
            tanio ze względu na obawy co do braku zainteresowania zabawką mojego synasmile))
          • magalik Re: do Kalia 22.03.06, 10:42
            nie wiem jakie sa inne, tego garnuszka sama tez bym chyba nie kupila bo
            piekielnie drogi, ale dobrze ze jak juz jest to mala go wykorzystuje.
            aha i ja tez - jak nie mialam foremek na pierniczki na swieta to foremki sobie
            z zabawki zrobilamsmile
        • asmi7 Re:zabawki dla polroczniaka 22.03.06, 09:59
          Mój synek tez potrzebuje "nowości". Dawno już zdadził swoją ulubioną żyrafkę
          (tą z maty Tiny Love) na rzecz pudełek, plastikowych butelek, wszystkiego co
          szeleści, spada, z czego można coś wyjąć itp.
          Ostatnio kupiłam mu takie zwykłe piramidki - jedną z nakładanymi krążkami,
          drugą typu "kubeczek na kubeczek" (za 7 zł).
          Oczywiście nie potrafi jeszcze sam ich układać i porząkować ale wiele radości
          sprawia mu burzenie tego, co ja mu zbuduję, rozwalanie, zrzucanie ze stołu i
          obserwowanie jak spada, wyrzucanie mniejszego kubeczka z większego itp. A jak
          już się to wszystko znudzi to jeszcze wziąć do buzi i trochę obślinić smile
          Choć te zabawy bardzo go absorbują, to muszę być przy nim cały czas (podawać,
          budować,składać po 10 razy i to tylko po to, zeby Wojtek burzył...).

          Do garnuszka na klocuszek też się przymierzamy, ale może jak już będzie sam
          pewnie siedział.
        • madelaine6 Re: do Kalia 22.03.06, 10:10
          My mamy duzo zabawek po starszym bracie smile
          Powiem Wam,ze lepiej wydac kilka razy wieksze
          kwoty,niz kupic cos,co sie zaraz zepsuje.

          Zabawki Fisher Price sa niezniszczalne,mamy cale
          miasto Little People,autobus,straz pozarna,pociag,
          dwa pianinka,wieze z kulkami i to wszystko jest
          w stanie idealnym,choc eksploatowane non stop
          przez Kube. Michal uwielbia wszystko, w co mozna
          walic i gra,hitem jest kierownica vretch,ktora
          imituje prawdziwy samochod i mozna zmieniac biegi,
          ma duzo melodyjek,swiatelek i wydaje dzwiek samochodu
          (te wszystkie ryczace zabawki nazywaja sie 'zemsta cioci',
          bo rodzicow przyprawiaja o bol glowy wink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka