Dodaj do ulubionych

Marcepanny i Marcepany 2005 część IV

    • edi77 Witamy 05.08.06, 20:22
      Dzisiaj wrocilismy od moich rodzicow.
      Mieszkaja w gorach, wiec upaly nie daly nam az tak w kosc. Ale teraz chetnie
      wrocilismy do Wrocka, bo w gorach zrobilo sie straaasznie zimno. Mateusz cale
      dnie spedzal na dworze, mial duzo atrakcji (koty, psy, krowy, zaby, nawet
      koniki polne). Babcia gotowala mu rozne pysznosci, ktorymi sie objadal. Nie
      wiem jak teraz biedak przelozy sie na moja marna kuchnie.

      Mowienie Matiemu idzie calkiem niezle, ostatnio powiedzial "Dziadzia pelot ma"
      czyli dziadzia ma pilota, albo mowi " Mama iść da dół"- tzn. mamo chodź na dół.
      A jak nie chce rano wstac z lozka to mnie probuje zepchnac, albo wyciaga
      poduszki spod glowy (najbardziej skutkuje ten drugi sposob).

      Mateusz przed wyjazdem byl na szczepieniu, wazyl 11kg, ma 82cm.
      Jak dotad szczepienia znoslil bez problemu ale tym razem w miejscu szczepienia
      zrobila mu sie czerwona plama, myslalam zeby isc do lekarza, ale po 2 dniach
      plama zeszla. Nie wiem, chyba to szczepienie jest faktycznie jakies "ciezkie"
      dla naszych maluchow.

      Dolaczamy do grupy chorowitkow, tylko troche inna dolegliwosc. Mati dostal
      strasznego rozwolnienia do tego sluz i odparzona pupa w ekspresowym tempie.
      Prawdopodobnie dlatego, ze zjadl troszeczke kapusty. Nie wiem co mnie
      podkusilo, zeby mu ja dac, chyba to, ze nic mu do tej pory nie szkodzilo i to
      ze dostal jej tylko tyle co na sprobowanie. Ale widac tyle wystarczylo.

      Fajnie, ze zlot coraz blizejsmile)))
      Oby tylko nie padalo to nie bedzie zle.

      Gratulacje dla Malgosi (matea) za stanie sie podstarzalą studentka (fajne
      okreslenie).

      Pozdrawiam

      Mateuszek (14 marzec 2005)
      • annka12 Re: Witamy 05.08.06, 20:34
        No i tez szerokiej drogi zyczymy i pogody W Szczecinie caly dzien lało i dalej
        lejesmile)
    • edi77 odparzenie... 06.08.06, 20:40
      Mam masc cholesterolowa, ale Mati mial ja do smarowania buzi, nie sadzilam ze
      na pupe tez sie nadaje. Teraz spi, ale rano sprobujemy.
      Mati nigdy nie mial odparzonej pupy, to pierwszy raz, kurcze nawet nie
      wiedzialam, ze tak szybko ten stan sie zaogni. Odpuscilam mu dzisiaj kapiel, bo
      i tak nie dalby sie umyc, tylko pupa pod kranem, ale i to byl koszmar, caly
      sztywnial i wrzeszczal.
      Nie wiem czy dobrze zrobilam ale posmarowalam mu pupe mascia na oparzenia -
      Termcool- ma dzialanie chlodzace i znieczulajace, troche pomogla bo biedak
      zasnal i na razie sie nie budzi.
      Moze Ola podpowie mi czy moge te masc stosowac czy lepiej nie?

      Pozdrawiam
      • mama_kubusia5 Re: odparzenie... 07.08.06, 08:16
        mogłaś! nie ma problemu, złagodziło, ale za często nie stosuj. Ja upolecam
        gorąco na takie sprawy Linomag Plus z Alantoiną-tłusty i do tego gojący. A z
        Sudocremem to właściwie zależy od dziecka-u Kuby pomaga na pupę zawsze, ale
        znam dzieci które kompletnie na niego nie reagują albo jeszcze się pogarsza.

        Duszka-wynajmuj męża-będzie 3-cia pensja smile)

        Z wyjazdem zaczyna u nas trzeszczeć, tzn. tydzień nie chce się rozciągnąć. Może
        się okazać że przyjedziemy w sobotę w południe, a w niedzielę po południu
        będziemy wracać sad ale cóż-urlopy już wykorzystaliśmy w pracy... Nie zapeszam,
        może mąż tak pozałatwia że przyjedziemy w piątek wieczorem-zawsze byłby chociaż
        1 dzień na zabawę i pogaduchy.
      • edi77 Re: odparzenie... 07.08.06, 09:01
        Dzieki Ola, na Ciebie zawsze mozna liczyc.
        Mati ma sie troche lepiej, polozylam go na noc spac bez pieluchy, bo on i tak
        zwykle noc przesypia na "sucho", no i rano dal sie juz umyc i nie plakal.

        Ide zrobic sobie kawe i sie odstresowac.
        • mama_wojtusia2 Re: odparzenie... 07.08.06, 10:14
          ja to się na odparzeniach nei znam, bo jakoś nam się upiekło. Raz
          małemu WOjtusiowi pojawiło się coś na tyłku i rosło jak ściekłe. Pani
          doktor przepisała maść i był spokój.
          ALa ma ładny tyłek, troszkę smaruję linomagiem z witaminami ale tylko na
          noc. W dzień po kupie tyłek przecieram chusteczkami pampers i jest ok smile

          Słyszałam teorie, że zdrowej pupki nie smaruję się kremami z cynkiem, bo
          jak pupka sie odparzy to trudniej się leczy (przyzwyczaja się do cynku).
          Ja to wogóle używam mało kosmetyków dla dzieci. U mnie w domu nie ma
          oliwki, basamów itp. Ala w 3 tygodniu życia miała łojotokowe zapalenie
          skóry i dermatolog powiedziała, żeby jej wogóle niczym nie smarować
          i myć tylko w mydle. Nie pytałam wtedy jak długo, więc do tej pory
          tej rady się trzymamy, hi hi smile
          • oliwia.x wreszcie udalo misie zalogowac 07.08.06, 13:49
            nie moglam niz napisac ostatnio bo ciagle mnie wylogowywalo ale czyma na
            beizaco i zazdroszcze wam tego wyjazdu. niestety w szczyciesezonu urlopowego
            nie smialam nawet marzyc o wolnym jako nowy pracownik. ale mam nadzieje ze za
            rok albo nastepnym raz4m uda mi sie spotykac z wami. bo ja taka sama jestem w
            tej miescinie z nikim nie moge sie spotkac bo radom to dziura. ach ale wam
            dobrze dziewczyny z wawy macie tak blisko do siebiesmile
            zycze wam wszystkim super zabawy podczas zlotu
            pozzdrowionka
          • oliwia.x Re: odparzenie... 07.08.06, 13:59
            a my mamy znowu kryzys jedzeniowy. paulina odmawia jedzenia tylko skubnie
            czasami owoca jakiegos no i oczywiscie moje mleko. mam nadzieje ze jest to
            zwiazane z zabkami i przejdzie jak pojawi sie zab na horyzoncie.
            ponadto moje dziecko odmowilo spania w dzien. to jest jakis koszmar widze ze
            jest zmeczona anie chce isc spac. dopiero pada wieczorem ok 20 a wstaje o 6
            rano. wyglada to tak jakby jej bylo szkoda spac jak jestesmy w domu bo niani
            zasypia
            • duszka30 Re: odparzenie... 07.08.06, 14:14
              Nie to u nas ze spaniem jest już bosko, w dzień idzie spać ok 11, odkładamy go
              do łózeczka i po 5 minutach już śpi, wstaje przed pierwszą, a wieczorem ok
              19.45 kładziemy go do łóżeczka, zasypia w sekundę i wstaje dopiero ok 7. Do
              roku mieliśmy przekichane, bo wstawał w nocy parę razy, ale wraz z pierwszymi
              urodzinami zrobiło sie super.
              • nikakuba Re: odparzenie... 08.08.06, 12:45
                Duszka ja też miałam takie cudowne dziecko, ale około 3 tygodni temu moje
                dziecko przestało być takim śpiochem, zasypia około 12 i 21. Umiarkowanie mo to
                odpowiada no ale co ja biedna matka mogę...smilesmile
                • duszka30 Re: odparzenie... 08.08.06, 13:25
                  Błażęj ma już prawie 7 lat i dopiero teraz od wakacji uzsypia ok 21, bo
                  wcześniej zawsze o 20!! Chyba mam złote dziecismile
                  • nikakuba Re: odparzenie... 09.08.06, 13:02
                    Zazdroszcze, u nas coraz bardziej się spanie przeswa, dziasiaj zasnął 0 13.
    • borowka78 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 07.08.06, 16:08
      to zlot już w ten weekend??? nie da rady, zeby choc na chwile wpasc do sasina
      mimo, ze tez nad Bałtykiem będziemy się wczasowac...u teściów w Kołobrzegu...
      szkoda...może następnym razem...

      tak więc udanego spotkania marcóweczki i marcepankismile
      • mama_wojtusia2 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 07.08.06, 16:27
        nie w ten weekend ale w nastęny!
        • borowka78 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 07.08.06, 18:12
          aha...ja niewtajemniczona jestemwink
          • anfi74 telefon do pensjonatu 07.08.06, 21:30
            Marzena, pytałam zainteresowaną, na razie mówi, że nie będzie bawiła się z
            chłopakami, ale myślę, że jak włąduje na samochodzik swoje zwierzątko, to
            pojeździ już chętnie tymi samochodami wink.

            Drogie zlotowiczki,
            Rozmawiałam z panią z pensjonatu; prosiła, żeby każdy odezwał się do niej
            bezpośrednio przed wyjazdem, w celu zameldowania, że już jedzie smile. Chodzi o
            przewietrzenie pokoi i takie tam. Mam nadzieję, że nie namieszałam, jeśli
            chodzi o przydział pokoi, kierowałam się zapiskami z tabelki Agi, operowałam
            częściowo imionami, częściowo nazwiskami, a najwięcej nickami smile)). Pani
            szefowa przygotowana na najazd Marcepanków (dosłownie takim zwrotem operuje) i
            jeszcze się cieszy, jak długo… trudno powiedzieć. Jest w budynku aneks kuchenny
            do dyspozycji z czajnikiem i lodówką, jest też stołówka i pokój imprezowy,
            nazywany dla niepoznaki pokojem bilardowym.

            Fajnie, że będziecie mieli sprzęt, nie trzeba będzie się ograniczać ze
            zdjęciami smile.

            My będziemy od 13, do Agi telefon mam, choć pewnie rozpoznamy się na plaży bez
            problemu. Prześlę swój numer do innych zlotowiczek.

            Nie prasowałam, bo nie miałam z kim, może dzisiaj? Jest ktoś chętny?
            • annka12 Re: telefon do pensjonatu 07.08.06, 21:44
              Noo ja juz dzisiaj wyprasowalam Gotuje jeszcze gulasz na jutro bo do pracy
              znowu A mi sie nie chce sad
              • anfi74 Re: telefon do pensjonatu 07.08.06, 21:56
                Nikakuba, odezwij się do pensjonatu koniecznie, bo pani coś chciała, ale nie
                pamiętam co smile, umknęło mi w natłoku informacji smile.

                Edi, Tobie zgodnie z zamówienien zaklepałam duże łóżko.

                Pytano mnie również, komu przydzielic pokój największy, złozony z dwóch pokoi,
                który miałby ewentualnie służyć do naszych spotkań... nie ryzykowałam... nie
                wiem zatem, kto go dostanie smile.

                Chyba dam spokój desce
                • mama_wojtusia2 anif 08.08.06, 09:41
                  Straszaczki będą sie bawili razem, tylko tak ściemniają smile

                  No ciekawe czy bedziemy miały problemy z rozpoznaniem się smile)

                  • edi77 Re: anif 08.08.06, 12:22
                    Dzieki Anfi.
                    My tez bierzemy laptopa. A co do rozpoznania to moze sobie zrobimy
                    identyfikatory, hehe...
                    Ta pogoda sfiksowala albo upaly ze zdechnac mozna albo leje, ze wyjsc z domu
                    sie nie da.
                    Proponuje zebysmy wszystkie umowily sie w pelnie ksiezyca o polnocy i zaczely
                    czrowac dobra pogode na zlot, bo jak tak bedzie padac to sie zastrzele. Moze
                    sie znajdzie jakas doswiadczona czarownica, bo ja cholewcia nie umie sad((
                • nikakuba Re: telefon do pensjonatu 08.08.06, 12:52
                  Odezwałam się, dzieki
            • mama_kubusia5 Re: telefon do pensjonatu 09.08.06, 08:24
              to i my będziemy musieli zadzwonić!
              szykujemy się "psychicznie". Kuba wczoraj zaszczepiony na DTP (chyba? bo
              pielęgniarka nie raczyła wpisać do książeczki i muszę iść jeszcze raz, wrrr).
              Poza tym na szczepienie czekałam ponad godzinę, a byłam umówiona "co do minuty"
              i oczywiście z wywieszonym językiem biegłam do pracy. Kiedy mówiłam
              pielęgniarce że mają umawiać dokładniej powiedziała że trzeba uwzględnić że nie
              wszyscy przychodzą punktualnie i są opóźnienia. Taaak, to nie ona musiała
              siedzieć z siedmiorgiem dzieci w poczekalni (rozpiętość wieku od 2 m-cy do
              pięciu lat i wszystkie ciężko znudzone i wyjące z Kubusiem na czele).
              Jestem "rozpuszczona" jak mówi mój mąż bo sama rzadko chodzę do lekarza a i
              wtedy jakoś krótko czekam... ehhh...

              A wczoraj dodatkowo mieliśmy "wypadek" - Teściowa cała przerażona bo Kuba
              poślizgnął się biegając po domu w samych skarpetkach i uderzył buzią o ziemię-
              oczywiście rozcięta warga. Skończyło się na łzach,a dzisiaj nie ma prawie śladu.
              Ale Teściowa ma przy okazji nauczkę, bo od pół roku powtarzam żeby nie
              puszczała Kuby na wysokie drabinki (inne dzieci wchodzą, Kuba patrzy i "musi"
              wejść) - miała porównanie jak wygląda dziecko po przewróceniu się, a co by było
              gdyby spadł z półtora metra? Uhh, czasami trudno mi się z nią dogadać, bo mój
              mąż był spasionym nieruchawym niemowlakiem, a Kuba to chuda iskra smile)
    • duszka30 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 08.08.06, 19:03
      Jeju a czemu dzisiaj taka cisza...
      • agnieszka190 jest szansa na pogodę 08.08.06, 20:19

        bo podobno od czwartku ma być coraz cieplej.

        A cisza tutaj, bo mamkube pojechała się wczasować i nie ma komu pisać.
        • anfi74 Re: jest szansa na pogodę 08.08.06, 22:03
          Edyta już pierwsze plazowaniew ma za sobą i pozdrawia wszystkie forumowiczki smile.
          Mam nadzieję, że przytrzyma dla nas piękna pogodę.

          Agaluba, mam lepszy sposób na nawał spraw... nie robić nic smile.

          Jeśli ktos chce jeszcze przyjechać wcześniej do Sasina, to dajcie znać pani z
          pensjonatu, że by nie trzeba było zmieniać pokoju na czas zlotu. Nikakuba, to
          od kiedy będziecie?

          Wczoraj jednak uporałam się z prasowaniem... pociesz mnie jedynie fakt, że dwie
          porcyjki już się suszą smile))
          • margalin No wreszcie 09.08.06, 01:55
            przeczytałam zaległe posty.
            Anfi, przywracasz mi wiare w człowieka, nie zapomniałaś o mnie.
            Jak pisałam jakis miesiąc temu, byłam na działce w dziurze zabitej dechami, bez
            prądu, wody i cywilizacji.Pati cały dzień na dworze, upały niemiłosierne,a le
            było fajnie tylko troche nudno. Zadnych dzieci ani ludzi poza moimi rodzicami i
            pania z wiejskiego sklepiku.
            A teraz nadrabiam zaległości.

            Smoczek uzywany jest wyłącznie w nocy i bez tego ani rusz. Usypia z butelką z
            piciem i smoczkiem w rączce i inaczej nie da rady. Nie wiem jak pozbyć się tego
            picia i dwukrotnego butelkowania w nocy.

            Co do mojego picia to zasadniczo czerwona herbata i woda.A Pati ma bardzo ubogi
            repertuar bo tylko herbatki granulowane HIPP i czasem soczek.

            Co do chorób to zdrówka zycze i odpukać u nas spokój poza przygniecionymi w
            składanym fotelu paluszkami. Zrobiłam to ja, paskudna matka, ale skończyło się
            dobrze.

            Do Karwi i Karwieńdskich błot jeździłam przez szereg lat i bardzo sie
            pozmieniało. Teraz to kurorty, a 15 lat temu to 3 pensjonaty na krzyż.
            My do Sasina jedziemy już w tę sobotę, oczywiście jeśli zaliczka dotarła bo
            tego jeszcze nie sprawdziłam.Nie wiem jak przeżyjemy podróż. Może wsadzimy PAti
            i Krzysia Agaluby do jednego auta to sie zajmą sobą, hehe.
            No właśnie Aga, jak Wy jedziecie, bo zupełnie nie mam pomysłu na trasę i
            godzinę wyjazdu. Nigdy nie jechałam z Pati dalej niż 120km, poradźcie coś.
            Jedzenie bierzemy i do tego jeszcze będę gotowac zupki, bo PAti je tylko
            pomidorówkę i rosół.

            Wiem ze jeszcze miałam dużó napisać ale już nie wiem co. Dochodzi druga w
            nocy,a uparłam sie,ze dziś doczytam, bo potem to mam dużo spraw do załatwiania.
            I w ogóle nie pamiętam kto ma być w Sasinie i jak kto wygląda, i które dzieci
            czyje. Ten miesiąc w dziczy żle na mnie wpłynął. I w ogóle jakoś klawiatury
            zapomniałam i jak po Polsku sie mówi też, bo PAti to raczej milczy, wieć z nia
            to sobie nie pogadałam.

            Miłego dnia i witam nową- starą mamę, hihi. Ja z Mokotowa.

            Aha, jak poczytałam o przygotowaniach do wyjazdu to mnie strach obleciał poraz
            wtóry i zaczynam wpadać w panikę.... 1...2....3 będzie dobrze.

            Aha po raz drugi, jakoś nieskładnie mi ten post wyszedł, ale chyba dojdziecie
            do ładu smile)
            • edi77 Re: No wreszcie 09.08.06, 10:23
              My jedziemy na zlot w piatek 18-go , a po zlocie jedziemy jeszcze do Karwii na
              kilka dni. Nie wiem jak Mati wytrzyma w samochodzie, a z Wroclawia nad morze to
              kawalek drogi. W zeszlym roku bylo super, bo prawie cala droge przespal, ale
              teraz to chyba kupie mu kilka nowych zabawek + postoje i jakos dojedziemy.

              Mati juz prawie zdrowy, po odparzeniu nie ma sladu. Teraz spi a potem jedziemy
              na zakupy.

              Margli spokojnie doszlismy do ladu, hehe...
              • mama_wojtusia2 Re: No wreszcie 09.08.06, 12:21
                Ja tam do tej głuszy pojechałabym sama smile
                My to pojedziemy w piątek 18-go po pracy męża. Przynajmniej marudy
                będą spałay. Wracamy w neidzielę 20-go, ba ja jeszcze w poniedziałek 21-go
                chcę do mamy pod Wrocław skoczyć. Zobaczymy czy będę w stanie smile
          • nikakuba Re: jest szansa na pogodę 09.08.06, 13:03
            Bedziemy w Sasinie od 15 po południu.
            • duszka30 Re: jest szansa na pogodę 10.08.06, 08:14
              To ja nie wiem jak Wy chcecie osiągnąć te 2500 do zlotu...
              • mama_wojtusia2 a ja mam dzisiaj 10.08.06, 09:27
                jeszcze jedno dziecko smile 2,5 letniego Krzysia. Póki co to nie czuję
                jego obecności. Zobaczymy jak długo smile Fajna taka trójeczka. Może by
                tak Krzysia nie oddać smile)
                • edi77 Re: a ja mam dzisiaj 10.08.06, 12:16
                  ooooooo to musisz miec dzisiaj dobry humor skoro trojeczka ci sie marzy, hehe..
                  • mama_wojtusia2 Re: a ja mam dzisiaj 10.08.06, 14:22
                    Gotowe to bym chciała, ale znowu być w ciąży i nie spać po nocach to ja
                    nie chce smile

                    A tak wogóle to nakarmić ostatnio Alę się nie da. Ona chce sama. Jak je
                    sama to wokół jest masakra. WIęcej narozwala niz je. Jak chcę ją nakarmić
                    to się drze i nie zje nic. WIęc klapa. WOjtkowi to chociaż mogłam dać
                    łyżkę, on sobie mieszał w misce a ja go karmiłam... Jak tak dalej pójdzie
                    to ciekawe jak ją nakarmię na dworze albo u kogoś...
                    • mama_kubusia5 Re: a ja mam dzisiaj 10.08.06, 15:39
                      wtedy najprawdopodobniej nakarmisz ją bez problemu. bo będzie zajęta czymś
                      innym smile
                      a u nas też zaczynają się problemy z charakterkiem... Kuba mówi "nie" na
                      wszystko i płacze-nie chce jeść albo che-ryk, nie chce spać albo chce-ryk, nie
                      chce zejść z huśtawki-ryk... MOże to po szczepieniu? zobaczymy czy do Sasina
                      przejdzie big_grin

                      Pozdrawiamy!
                    • anfi74 nr tel. 10.08.06, 15:44
                      No ładnie, ja powysyłałam a mi nikt sad. Proszę przynajmniej Margalin, bo
                      bedziemy razem wcześniej i Nikakubę.

                      Marta, myślalam o Tobie, kiedy mnie dopadły lęki przedwyjazdowe, potrzebowałam
                      wsparcia smile
                      • agaluba Re: nr tel. 10.08.06, 18:01
                        mój masz smile)

                        a tak w ogóle - to margalin - nie bój nic, trasa prosta, na gdańsk, a potem wie
                        mój mąż, ja się tym nie zajmuję, bo to już byłaby przesada.. więc i ty zleć
                        sprawe mężowi i nie przejmuj się.
                        Pati wytrzyma, co ma dziewczyna nie wytrzymać smile

                        my wyjedziemy w sobotę, jak się zbiezemy.

                        na razie pędzę, bo czas ucieka, a robota nie...sad(
                        no a jak nie wyrobicie 2500 to z tym ostatnim prosze czekać na mnie!!
                        • mama_wojtusia2 Re: nr tel. 10.08.06, 18:19
                          ja o niczym smile tylko dorzucam coś od siebie byle bliżej było do 2500 wink
                          • annka12 Re: nr tel. 10.08.06, 19:16
                            Czesc dziewczyny Sorry ze sie nie odzywam ale mam duza zagwozdke z moim
                            pracodawca ktory na moje wezwanie do zapłaty za nadgodziny odwzajemnil sie
                            pozwem do sadu ze niby za duzo mi zaplacil i ja juz drugi dzien pisze odpowiedz
                            na pozewsad A tak na marginesie czy mamy wśrod nas radce prawnego na przyklad?smile
                            Bardzo przydałyby mi sie rachunki za porady prawnesmile
                            Ja moj nr tel tez przesle wszystkim odpowiadając na list ANFI Co prawda nie
                            wiem dokladnie kiedy przyjade pewnie piatek po poludniu i tylko weekend.
                            Ide dalej szperac w internecie i konczyc moj wywod do sądu Ughhhh
                            Pozdrawiam
                        • margalin Re: nr tel. 11.08.06, 00:41
                          A miałm iść wcześniej spac. nawet z koleżanką nie pogadałam, bo miałam się
                          wyspać. No ale właśnie wyszłam z wanny. Butle z mlekiem naszykowane i
                          postanowiłam jeszcze coś napisać.

                          Nawet wyjatkowo sie nie boję tego wyjazdu, czego dowodem jest brak
                          przygotowań.Co będzie to bedzie byleby nie padało. Jutro się spakujemy i mam
                          nadzieję,że zmieścimy się w naszym mini autku.Mamy zamiar wyjechac koło 4
                          rano,zeby jeszcze Pati ze 2-3 godziny pospała.Trasę znamy bo bywalismy nad
                          naszym moriem, ale myślałam,że Wy (Państwo Durscy)tam byliście i moze macie
                          jakąś krotszą niz tradycyjna.

                          Anfi, będzie dobrze.Już nie pamiętam czy jedziesz sama z dzieciakami, czy
                          jeszcze z mężusiem. Jak sama to wszystkie mamy napewno będą pomagć jeśli
                          zajdzie potrzeba. Jak z mężem to i tak wszystkie mamy Ci zapewne pomogą, hihi.
                          W prawdzie nie wiem co Cię najbardziej trapi, a moze juz nic,a le jakby coś to
                          numer juz wysyłam do wszystkich z twojej listy.

                          Hannymay, miło Cię słyszeć "po latach". Ola niesamowicie się zmieniła,
                          wydoroślała i nadal śliczna z niej panienka. Nie to,żebym oczekiwała, że będą
                          nam marcepaniątka brzydły, tylko często dzieci chwilowo zmieniają sie
                          niekoniecznie na korzyśc, by potem znów wypięknieć. Mam nadzieję,że to nie
                          zabrzmiało jakoś źle, chyba wiecie co miałam na myśli.
                          Pozdrawiamy z Wawy.

                          No idę spać, bo jutro duzo pracy mnie czeka, pa!
                      • nikakuba Re: nr tel. 11.08.06, 13:06
                        Już się poprawiam i wysyłam swój numer telefonusmilesmilesmile
    • anna7777 chyba dostane na glowe niedlugo 10.08.06, 20:26
      czy Wasze maluchy tez Was tak wykonczaja.Moim jedynym obowiazkiem na codzien
      jest posprzatanie i zrobienie obiadu,marze o ppoczytaniu ksiazki,nawet zaczelam
      jedna,ale przy Julce opornie to idzie i codziennie padam
      Ona wchodzi teraz wszedzie:na stol,krzesla,otwiera szuflade w komodzie i
      wchodzi na nia,do komputera,wlacza zmywarke i tysiac innych rzeczy,mnie juz
      brakuje cierpliwosci.W dodatku malo spi,dzis obudzila sie w srodku nocy,zaczela
      chodzic po pokoju,obudzila meza,on zaczal z nia chodzic,pozniej niby zasnela,a
      tu nagle radio na full (ona wlaczyla),po 2 godz. on ja uspil.Rano sie budze,a
      ona siedzi sobie na krzesle z lalka i jej spiewa
      W dodatku od jakiegos czasu zaczela chorowac i ciagle na antybiotykach
      Oprocz tego jest przezabawna,potrafi mnie rozsmieszyc i zaskoczyc w kazdym
      momencie,ale marze o blogim spokoju.Podziwiam mamy dwojek!!!
      Jutro jedziemy do Toronto,tam dopiero odpocznesmile))
      W poniedzialek mam tam przysiege na obywatelstwo
      Agaluba,powalcze z Toba o 2500,nie bedzie "letko",nie mysl sobie
      tylko przez weekend prosze przystopowac z pisaniem
      pozdrawiam
      • duszka30 Re: chyba dostane na glowe niedlugo 10.08.06, 20:41
        Ja mama dwójki: od godziny 20 codziennie mamy już błogi spokój, chłopaki idą
        spać i tak do 7 rano co najmniejsmile
        • anna7777 Re: chyba dostane na glowe niedlugo 10.08.06, 21:00
          to Ci zazdroszcze,u nas to zazwyczaj 22,czasami 23 a bywalo i o 24
          teraz sama probowalam zasnac,ale nici z tego,no nie moge w dzien spac i tylsad
          • duszka30 Re: chyba dostane na glowe niedlugo 10.08.06, 21:20
            A My sobie właśnie z mężusiem nowe puzzle składamy i pijemy Zubróweczkęsmile
            • agaluba Re: chyba dostane na glowe niedlugo 10.08.06, 22:09
              yyy ale jak ja już w sobote jade do sasina, to sie na 2500 nie załapie
              sad(((((( no chyba ze smile))) sie załapie
      • hannamay Re witam po dlugiej przerwie! 10.08.06, 23:06


        odszukalam Was po dlugiej przerwie i ciesze sie bardzo ze wciaz tak "glosno"
        tutaj jest!

        dopiero co powrocilysmy z wakacji w Polsce - bylo super, super i jeszce raz
        super! Ola juz duza panienka, bardzo samodzielna i zazwyczaj grzeczna smile
        dzisiaj podpatrywalam wasze dzieci (sama dorzucilam kilka fotek)i powiem ze
        wszystkie malenstwa bardzo "wydoroslaly" smile jak ten czas szybko pedzi..

        raz jeszcze pozdrawiam!
        • mama_kubusia5 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 10.08.06, 23:46
          witaj Hannamay!

          Twoja Oleńka przypomina już bardziej dwulatkę, niż półtoraroczniaka smile
          Duża kobietka. Pewnie już dużo mówi? Jak ten czas leci...
        • annka12 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 00:11
          Oo dobrze ze jestessmile) Bede miala kilka pytan do ciebie bo pamietam ze chcialas
          karmic dlugo piersia , no i my mamy tak samo. Ale to jutro moze bo dzisiaj juz
          zasypiam Dobranocsmile)
          • anna7777 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 00:50
            jak milo Cie znowu widziec Hannosmile))
            ja tez planuje wyjazd do Polski na Swieta,juz kope lat nie spedzalam Wigilii z
            moimi rodzicami i jak pomysle sobie,ze w tym roku to sie stanie,to cos w gardle
            sciskasmile
            wszystkie sie pakujecie,to mysle,ze o ten ostatni post po nastepnym weekendzie
            Agaluba zawalcze z Toba smile
            a teraz ide na Yahoo i przy okazji tez co dorzuce
            pa
            • socka2 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 09:43
              hej Hanna, my jeszcze w Polsce, ale juz niedlugo tez wracamy do domu.
              Przykro mi jest, ale chyba nie uda mi sie dojechac do Sasina (chyba tak sie
              nazywa ta miejscowosc).

              U nas ok, dzieci na szczescie zdrowe. Wieczorem jedziemy do Poznaniu, potem do
              Warszawy juz z tata smile ktory w niedziele ma przyjechac po nas do PL.
              Iwona, fajnie, ze ktos mysli o nas smile
              Wrzucilam pare nowych zdjec na yahoo. Roznica w wygladzie Franka ogromna -
              przede wszystkim obciete na krotko wloski zmienily bardzo buzke Frania.

              pozdrawiam
              Ania
              • duszka30 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 09:56
                Gdyby to nie był dla Was ogromy problem, to napiszcie mi po krótce skąd
                jesteście... Ja tu nie od początku i czasem już się gubię!!
                • mama_wojtusia2 Ja Pruszków/Wa-wa :) 11.08.06, 13:29
                • magdar-g skąd jestesmy 13.08.06, 16:26
                  Nadia (wraz z rodzicami) mieszka w Jabłonnie k/Warszawy
                  • mamkube to ja.....jestem:) 13.08.06, 21:28
                    Korzystam z okazji dostępu do intenetusmile Jesteśmy zadowoleni z wczasowania,
                    pogoda w kratkę, dziś pierwszy dzień pada od rana, byliśmy na wycieczce w
                    Kołobrzegu ale padało i za dużo nie oglądaliśmysad. Ale ogólnie jest cieplutko i
                    da się opalać, słoneczko świecismile
                    Już nie mogę się doczekać jak dojedziemy do Sasina.
                    Nie doczytałam wszystkiego naprodukowałyście ale widziałam że wróciłaś
                    hannamaysmile szkoda że nie spotkałyśmy się....
                    Marzenka bierz bajki na dvd, zawsze będzie można dzieci posadzić przed bajkąsmile
                    gry też bierzsmile
                    Asia (borówka) wyślę ci na priv numer tel, jakbyś była w Kołobrzegu daj znać
                    jak będziesz mieć ochotę na spotkanie, nie mam tu gg i nie pamiętam hasła bo
                    bym ci napisała tam.
                    Pozdrowionka znad morza przesłamy całą rodzinkąsmile
                    • xsenna Re: to ja.....jestem:) 14.08.06, 14:28
                      ja tez was podczytuje,ale jakos nie mam nic do napisania,pomimo ze dzieje sie
                      duzo naokolo.Moi rodzice byli u nas na dwa tyg,wiec bylam pochlonieta,no i Luis
                      cos ostatnio byl marudny,i ogolnie to wszedzie wlazi i trzeba go pilnowac.Juz
                      nawet wie jak posiedziec sobie w zlewie i puscic na siebie goraca wode,na
                      szczescie nic sie nie stalo.Zycie jest niesprawiedliwe,bo wczoraj jak bylam w
                      pracy to on spal mojemu mezowi od 12.00 do 18.00,i cala noc.Bardzo dlugo potrafi
                      spac do 3 godzin to normalka.Nie wiem czy sie tym nie martwic.Ostatnio tez mial
                      goraczke i nic wiecej.No to tyle...aha wkleilam kilka fotek,nawet z
                      dzisiaj.Dzieciaczki rosna,a Ala jaka smieszna strasznie niezmiennie mnie sie
                      podoba,zreszta wszystkie sa sliczne no nie.
              • borowka78 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 19:25
                socka2 napisała:


                . Wieczorem jedziemy do Poznaniu,

                oooo...szkoda, ze sie wczesniej nie zgadałyśmy;/

                a ja teraz w nerwach, bo moje nie-chorujące dziecko ma b. wysoką temperature,
                innych objawow brak, raz zwymiotowalo...czekam na lekarza.... oby to nic
                groźnego!!!
                • mama_wojtusia2 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 20:34
                  ojjj, oby to nie ten paskudny wirus rota...
                  • borowka78 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 20:40
                    mama_wojtusia2 napisała:

                    > ojjj, oby to nie ten paskudny wirus rota...

                    no mam nadzieje, ze nie..a jak sie to paskudztwo objawia???

                    lekarz byl, powiedzial ze nic na oskrzelach, plucach i w gardle nie zalega.
                    Zero innych objawow, a dzieci majac wysoka temp wymiotuja...co zreszta Marinek
                    zrobil podczas wkladania ohydnego drewnianego patyczka do jego buzi;/
                    teraz slodko spi...mam nadzieje, ze tak bedzie przez cala noc...
                    • mama_kubusia5 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 22:18
                      Kochani! trzymajcie się! może na wszelki wypadek podaj Marcinkowi
                      Lakcid/Lacidofil/Trilac? Wtedy nawet jak to będzie rotawirus to są mniejsze
                      szanse na ostre objawy... Daj jutro znać jak Marcinek!
                      • borowka78 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 22:29
                        Teraz to juz nie ma szans na podanie jakis lekarstw, bo Marcinek (odpukac...)
                        na razie slodko spi, no z mala przerwą na wtulanie sie w mame...wink coś mi się
                        wydaje, że to nie będzie lekka noc...i chyba sama położe się w pokoju synka...a
                        to znaczy, że będę czuwac i jutro na rzęsach chodzić.

                        I wiecie co, moje dziecko, które olewało mnie nie mowiac wcale "mama", podczas
                        wizyty lekarskiej non stop szeptalo, raz glosniej raz ciszej..."mama"...ale sie
                        wzruszyłam...

                        a tak w ogóle to regularnie czytam, a nadal mając lenia, nie pisze...
                        wiem wiem, okropna jestemwink
                        • mama_wojtusia2 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 12.08.06, 09:27
                          a ten rota wirus oprócz gorączki i wymiotów objawia się kupkami. Kupki
                          są bardzo wodniste, jasne i maja charakterystyczny wyjątkowo
                          śmierdzący zapach... Kupy u nas utrzymywały się nawet do tygodnia!
                          Inne odmiany grypy zołądkowej sa łagodniesze. My już parę przetestowaliśmy
                          na Wojtusiu...
    • margalin No to jedziemy! 12.08.06, 01:04
      Za jakieś 3-4 godziny wyjazd.Toreb mamy jak na miesiąc a nie jeden
      tydzień.Trzymajcie kciuki, za długie spanie Patrycji. Do zobaczenia W Sasinie.

      Pozdrowienia dla tych co nie mogą dojechać. Będę o Was myśleć, patrząc na
      wzburzone morze i zajadając rybkę, hihi.
      • mama_wojtusia2 Re: No to jedziemy! 12.08.06, 09:28
        Tylko zostawaw tej rybki troche dla nas!
        • borowka78 Re: No to jedziemy! 12.08.06, 11:16
          szerokiej drogi!
          My mielismy dzisiaj wyjeżdzać do teściów do Kołobrzegu, ale z wiadomych
          powodów, wyjazd odłożony...może na poniedziałek. W związku z tym "wczasujemy"
          sie do następnego weekendu (no o ile w ogóle wyjedziemy), no ale Sasino nie
          jest w naszym zasiegu;-((

          Marcinek spi, goraczka okolo 37,5. Mam nadzieje, ze juz b. wysokiej nie bedzie.
          Biegunki u nas w ogole nie ma, wiec to chyba nie zaden rota wirus, prawda????

          miłego weeekndusmile
          • anfi74 Re: No to my też! 12.08.06, 18:08
            Wyjeżdżamy za ok. 2 godz... jeśli w końcu sie spakujemy smile

            Do zobaczenia w Sasinie lub do napisania z innymi, paaaa
            • magdar-g a my nie jedziemy :-( 13.08.06, 16:24
              fajnie Wam będzie w tym Sasinie
              my jednak nie jedziemy: nie mamy urlopu, a na sam weekend to nam się nie chce
              tylu kilometrów pokonywać.
              może następnym razem...

              takie spotkania są intrygujące smile
    • mama_wojtusia2 halo halo!! 13.08.06, 08:46
      Wczoraj cały dzień balowaliśmy u cioci na ursynowie a dzisiaj jedziemy
      do koleżanki na brudno smile
      Po drodze wpadniemy do pediatry, bo Wojtek dalej leje w nocy w łóżko sad((
      Ja mam tego dosyć! Albo dostanie tabletki na niesiusianie albo kupujemy
      urządzenie o którym mi napisała Iwona.
      A tak swoją drogą to gdzie ona się podziewa?

      A Ala... dalej twardo je sama i całkiem nieźle jej to wychodzi. Do tego
      jeszcze postanowiła, że będzie zdejmowała portki kiedy tylko będzie miała
      na to ochotę. I jak znajdzie sobie np. Wojtka majtki to ściąga gacie
      i zakłada majtki. No, ale samą siebie przeszła jak zrobiła kupę, zdjęła
      spodnie, wyjęła gówienko, utytłała sobie nim ręce, buzię i zęby...

      To lece prać nocne obsikańce.
      • monikadk Re: halo halo!! 14.08.06, 14:25
        U nas z kolei namętnie przecieka pielucha i co noc jest młody przenoszony do
        nasze go łóżka. Idękupić jakieś inne pieluchy.
        Co do jedzenia samemu to już tą fazę przeszliśmy i teraz znowu musze go karmic,
        a tak fajnie było.
        Urlopów zazdroszczę bo my już 2 rok nigdzie nie jedziemy. W zeszły weekend
        wybraliśmys ie nad morze do znaomych i pochodziliśmy po górkach z obciążeniem w
        postaci Grzesia. Ale sobie dałam, ale było fajnie.
        Ania z Kanady, ja już taż nie wyrabiam za tym moim "skarbem". Ale pocieszam się
        że może wkońcu mi da ktoś pracę i wreszcie się uwolnię. Po wyjezdzie Cioci Mlody
        okazal sie strasznie rozpuszczony i wymaga uwagi nonstop. Własnie sprowadzam go
        na ziemie ale idzie jak po grudach.
        Przechodzimy ostatnio na jedno spanie i chyba będzie sukces.
        Pozatym wreszcie wczoraj otworzył mu sie siusiak, bo sie juz strasznie martwiłam.
        Idę wzrucic potwora do łóżeczka, zrobie obiadek i poogladam Oprę.
        Bawcie sie dobrze dziewczynki na wakacjach.
        Monika z Irlandii (to dla Duszki)
        • mama_wojtusia2 przyjechała teściowa.... 14.08.06, 14:32
          najpierw miała pretensje, że Ala śpi! Potem stwierdziła, że idzie
          z Wojtkiem na dwór. Na mój zakaz palenia tylko popatrzyła na mnie
          jak na nienormalną. Jak synuś powie, że babcia paliła papierochy to
          będzie miała problem, bo ja powiem mężowi a on ochrzani swoją mamuśkę.
          Ona myśli, że jak odejdzie od Wojtka na dwa metry to już na niego nie leci.
          Co za baba...
          • grochalcia Re: przyjechała teściowa.... 14.08.06, 14:50
            Marzenka, Ty to nie narzekaaj, bo tesciowa i tak rzadko widzisz. Szymek ma ze
            swoja do czynienia dwa razy w tygodniu i pomysl sobie co ja wtedy
            przezywam..brr... nie wiem czy jest jakas synowa co to lubi sie ze swoja tesciowa...
            a ja wlasnie wrocilam od rodzicow gdzie lalo przez 2 tygodnie. za tydzien jade
            nad morze, mam nadzieje, ze tam bedzie lepsza pogoda.
            buziaki z ostrowca.

            a szymek sie w koncu nauczyl mowic MAMA..no ilez moglam czekac___
            • mama_wojtusia2 grochalcia 14.08.06, 17:23
              ty to sie lepiej przyznaj gdzie jedziesz nad to morze...
              PS. Moi sąsiedzi byli dzisiaj oglądać twoje dinozaury smile
              • grochalcia Re: grochalcia 19.08.06, 10:36
                ja Marzenko jade tradycyjnie do ustki. tylko mowia, ze ma padac i ma byc
                zimno..brr....
                ja dinozaury ogladam czesto, mamy darmowe wejsciowkiwink))
          • mama_kubusia5 Re: przyjechała teściowa.... 14.08.06, 16:54
            widzisz... tak to jest z teściowymi wink

            najgorsze jest to, że skoro "udało się" wychować Twojego męża a jej synusia, to
            wie już jak wychować wszystkie inne dzieci... to jest chyba to co w mojej
            najbardziej mnie denerwuje... nie uwzględnienie choćby rozrzutu
            statystycznego...

            ale przyjeżdża do Kuby codziennie, chodzi z nm na długie spacery, dogląda go -
            więc ogólnie jest suuuper wink
    • magdar-g anna7777 14.08.06, 22:35
      Nadusia też zdecydowanie z tych, co to nie oszczędza steranej matki;
      rozumiem doskonale o czym piszesz; ja to już czasami się zastanawiam, czy to ze
      mną jest coś nie tak, że nie mogę się wyrobić z podstawowymi domowymi pracami; o
      wiele lepiej mi z tym szło jak Nadia miała kilka miesięcy, a wydawało się, że
      będzie lżej jak będzie starsza..smile

      I już stało się rutyną to, że jak niania zostaje z Nadusią, to ta spi do 8 rano
      i 3 godziny w ciągu dnia, z kolei kiedy ja jestem z nią w domu - wstaje bladym
      swietem, z oporem idzie spać w ciągu dnia i śpi ok 1,5 (max 2h.) (ja pracuje na
      3/5 etetu - 2 dni w tyg. jestem w domu, a 3 dni Nadia jest z nianią)
    • magdar-g jeszcze o Nadusi 14.08.06, 22:44
      nie pochwaliłam się, że Nadia bardzo się ostatnio rozgadała - tylo u niej to
      raczej włoski niż chiński, i tak np.
      "mamamija" albo "mamajami" = moja mama (bardzo to lubię smile
      "mami" - pokazując na przedmioty, co ma znaczyć, że dany pzredmiot jest mamy (a
      teraz duużo rzezcy jest mamy)
      "jusch" - nawet trudno mi to fonetycznie zapisać, ale znaczy "już"

      po ostatnim "tak", teraz wszytsko jest "nie"

      i jescze: buła, Ola (jej ciocia - to słowko z dzisiaj), Ania, niania (ania
      niania - druga ciocia), dziadzia, baba (do babci, ale też gdy chce stawiać babki
      z piasku) i miś też jej się udało - raz wprawdzie, lala. Usypia lale w wózeczku
      śpeiwając jej "aa aa aa"

      • xsenna Re: jeszcze o Nadusi 15.08.06, 09:30
        Tak sobie poczytalam i wpadlam na to ze Lui napewno mial rota wirusa ale bez
        wymiotow,bo jedna noc mocno plakal i sie wyginal strasznie,odrazu sie kapnelam
        ze go brzuch boli.

        Wczoraj natomiast zauwazylam ze ma siusiaka czerwonego,i czy wy jakos
        przemywacie zsuwajac napletek,bo ja nie tylko codziennie jest kapiel,kiedys
        przeczytalam ze nie powinno sie tego robic bo mozna cos uszkodzic,ale teraz sie
        zastanawiam nad tym?Marzenko a Ty od kiedy Wojtkowi mylas, czy moze nie
        mylas.Juz sama nie wiem.

        jeszcze mam problemu w malzenstwie i nie wiem co dalej bedzie.
        • monikadk Xsenia 15.08.06, 10:03
          Xseńka,
          Ja też szłyszałam różne opinie o tym siusiaku ale postanowiłam mu zawsze
          delikatnie przy kąpieli odciągać. Jka ma zaczerwienionego siusuaka to zrób mu
          przymoczki z sody.
          Co ty z tym małzeństwem straszysz. Zadzwonie. A może na tydzień wyrwałabyś się
          do Dublina? Odpoczniesz trochę od obowiązków domowych i zresetujesz.
          Monika
          • xsenna Re: Xsenia 15.08.06, 10:32
            Jak sie robi te przymoczki z sody.
            Chetnie bym sie wyrwala do Dublina,ale on mnie nawet do Roscommon bez dzieci nie
            puszcza a co dopiero Dublin.Jest jakis taki dziwny,dla niego tylko praca praca a
            potem gry na kompie i tak do nocy,a potem sie dziwi ze tylko kota i dzieci
            przytulam,a tam brak slow.Jestesmy za dlugo razem bo 16 lat i moze to ten
            problem,nie wiem.
            • monikadk Re: Xsenia 15.08.06, 10:56
              Ale kto mówi że bez dzieci.
              Chłopaki sie razem pobawią a starszą czymś zajmiemy.
              Przyjedź>
              A przymoczki to tak:
              Na pół szklanki wody dajesz łyżeczkę sody i wkładasz mu w pieluchę na siusuaka.
              NAjlepiej to jeszcze czymś nieprzepuszczalnym obłożyć od strony pieluchy żeby
              nie wyciągnęła roztworu. Chyba najlepiej założyć na noc bo wtedy najmniej będzie
              sie wiercił i większe sanse na to że będzie przylegać.
              Możesz też nasypać sody do kąpieli.
              Przymoczki na siusaka sa tez podobno dobre z rumianku. taką kąpiel też można
              zrobić.\
              Idę się kapac to zadzwonię póxniej
              Monika
              NaszeSmoczysko
              • mama_wojtusia2 Re: Xsenia 15.08.06, 12:48
                można też robić okłady z rivanolu (pewnie macie coś podobnego). Razem
                z Moniką coś wymyślicie na tego małego susiaczka smile

                Jak WOjtek był mały to pediatra powiedziała, że wcale mu ta skórka nie
                schodzi jak powinna i żeby ją codziennie odklejać. Ja to oczywiście olałam
                i raz na jakiś czas (może co tydzień) po kąpieli sprawdzałam tylko czy
                napletek się nie przykleja. Odciągałam troszkę, na ile mi serce pozwoliło wink
                Potem jak troszkę podrósł to sadzało go się w wannie na dłuższą chwilkę
                i sam sobie ściągał smile
                Koleżanki synek miał tzw stulejkę. I co wizyta u pediatry to oczywiście
                pediatra na siłę sciągała! Za każdym razem robiła się ranka, siusiak był
                czerwony i bolałał. A tak nie wolno, bo za każdym razem robią się blizny
                i skórka robi się jeszcze ciaśniejsza. Lepiej zostawić jak jest i w odpowiednim
                czasie zrobić operację ( a właściwie zabieg).
                Wojtek ma 5 lat i dopiero może od roku schodzi mu cała skórka. Oczywiście
                sam dba o to, żeby czasem nie zarosło wink)
                • mama_wojtusia2 a co do mycia siusiaka 15.08.06, 12:50
                  to ja mu tam w środku nie myłam. Teraz też tam nie myję. Nie widziałam
                  żeby tam sie zbierał brudek. Ewentualnie jak coś zauważysz to lepiej przemyj
                  tylko wodą, żeby nie podrażnić delikatnego narządu smile
                  Zrobię wywiad u Wojtka czy mycie siusiaczka piecze to później zdam raport smile
                  • annka12 Re: a co do mycia siusiaka 15.08.06, 13:21
                    No ale temat wiodący jest niezły dzisiajsmile)
                    Dzwonilam do Sasina zeby upewnic sie ze maja tam dla mnie pokoj, no i pani
                    powiedziala ze juz 4 marcepany przyjechaly i nawet te co byly gdzie indziej do
                    niej sie przeniosły. Czyzby Aga przeniosla sie juz tam? No a pani sympatyczna
                    takze chyba bedzie oksmile
                    Ja cicho siedze ostatnio bo mam duzo zajec z praca i innych takich ze juz mi
                    sie pisac ani nic nie chce.nawet myslalam ze nie pojade na nasz zlot ale maz
                    szanowny tym razem bardzo nalega zebym sie rozerwala a on dalej bedzie mnie
                    rozrywal od nastepnej srodysmile)
                    pozdrawiam
                    • monikadk tanie loty 15.08.06, 13:52
                      Xseńka,to jest strona lini Norweskich z tanimi lotami. Spoko poleciałabś z
                      dzieciakami za 100 EUR.
                      A może któraś z dziewczyn z Polski sie do nas wybierze. Jedyna taka szansa bo
                      loty w promocji i cholernie tanie.
                      Zapraszamy
                      MOnika
                      • annka12 Re: tanie loty 15.08.06, 13:57
                        Hej daj tego linka zobacze gdzie latająsmile
                        • monikadk Re: tanie loty 15.08.06, 14:19
                          Ale ze mnie dupa. NApisałam a nie wkleiłam.
                          Poprawiam sie

                          www.norwegian.no/sw22123.asp
                          Monika
                          • xsenna Re: tanie loty 15.08.06, 15:32
                            Dzieki Monika za link,potem pokaze staremu.


                            A co do siusiaka,to sie wystraszylam,chyba jutro jak bede u dentysty to wezme go
                            do lekarza,niech to ogladnie,on ostatnio caly czas tam sobie grzebie,dzis go
                            namocze w tej sodzie.Wlasnie wstal,cos szybko dzis.
                            • mama_wojtusia2 xsenia chłopaki to lubię 15.08.06, 17:51
                              sobie w gaciach pogrzebać smile)) To dobry objaw wink
                              • xsenna Re: xsenia chłopaki to lubię 15.08.06, 17:55
                                a to nie wiedzialam,trza troche czasu marzenko aby sie przyzwyczaic he he.
                                wsadzilam go do zlewu z woda "sodowa" wymoczyl klejnoty i mu troche zsunelam ale
                                cos ciezko idzie i sie "naprezyl"to chyba tez dobry objaw co nie?Nie wiedzialam
                                ze takim maluchom "juz ten teges"
                                • mama_wojtusia2 Re: xsenia chłopaki to lubię 16.08.06, 10:13
                                  oj ten teges smile))
                                  A WOjtek sobie stawia i mowi, że to fajne...
                                  smile))
                      • mama_wojtusia2 Re: tanie loty 15.08.06, 17:50
                        ja oczywisćie się wybiorę, ale nei teraz, bo chyab wreszcie kupimy tą
                        działkę i może sie okazać, że kasy nie bedzie...
                        Ale jak tylko będzie na to budżet zapięty to się wybieram smile))
    • anna7777 moj swiat sie zawalil 15.08.06, 20:19
      moj tato ma raka.jutro i pojutrze ma szczegolowe badania.czuje ze nic dobrego
      juz nie bedzie.martwie sie o moja mame,popadla w totalna
      skrajnosc.przepraszam,ze pisze wam tutaj takie smutne rzeczy,ale z nikim juz
      sie nie spotykam i z nikim oprocz rodziny nie rozmawiam.jestem zalamana o
      niczym innym juz nie potrafie myslec.dzisiaj z nim rozmawialam,byl taki smutny.
      przepraszam
      • mama_kubusia5 Re: moj swiat sie zawalil 15.08.06, 20:37
        mówię Ci jako "siła fachowa" że taka diagnoza, chociaż jak sama piszesz, zawala
        świat, ale często prowadzi tylko do leczenia. Pewnie, że łatwo nie będzie, że
        będzie chemia, albo lampy, będzie wyniszczenia organizmu, ale z drugiej strony
        naprawdę wielu osobom udaje się pokonać raka! Trzeba być optymistą, mimo
        wszystko. Teraz Wasza obecność będzie bardzo Twojemu Tacie potrzebna. Trzymaj
        się i nie bój się pisać, to też sposób na "oswojenie" sytuacji...
        • duszka30 Re: moj swiat sie zawalil 15.08.06, 21:13
          Rok temu przeżyłam podobną sytuację, u Taty stwierdzono czerniaka, wycięto mu
          kawał z pleców, potem okazało się jeszcze, że muszą wyciąć węzeł i po zbadaniu
          (a trochę to trwało) okazało się, że wycięto wszystko co trzeba. Teraz już
          tylko co trzy miesiące ma wizyty kontrolne i jest ok, ale parę tygodni nerwówki
          mieliśmy, nigdy nie wolno martwić się na zapas wiem, że tak łatwo powiedzieć
          ale trzeba próbować i myśleć pozytywnie!!!
          • xsenna Re: moj swiat sie zawalil 16.08.06, 09:10
            Mysl pozytywnie i spedzaj z tata duzo czasu jesli mozesz,bo jemu to potrzebne
            takie wsparcie,no i trzymaj sie dzielnie,ja mialam dziadkow chorych ale oni
            poprostu zwlekali z lekarzami i poszli w ostatniej chwili mhm widocznie tak
            mialo byc.Pozdrawiam
      • monikadk Re: moj swiat sie zawalil 16.08.06, 10:12
        Ja dowiedziałam się o raku Mamy jak byłam a Stanach. Mama nie pozwoliła mi
        wrócić bo chciała żebym skończyła studia. Pamiętam że ryczałam okropnie ale jak
        z Mamą rozmawiałam to opowiadałam jej historie wyleczeń i tak starałam sie ją
        podnieść na duchu. Moja Mama dużo wierzy też w medycynę naturalną i choć ja nie
        bardzo to wtedy starałam się ją w tym wspierać i nawet sama wyszukałam jakies
        nowe badania na uniwersytecie w Stanach nad lekiem na malarię, który miałby
        pomagać. Mama wkońcu nigdy tego nie wzięła ale chyba samo szukanie i myśl że
        ktoś o nia dba dały jej wiele siły. Dziś to już 5 lat. Mama jest słabsza ale
        narazie bez raka.
        A swoją drogą to czy wiecie ze w Polsce ludziom po raku przez 5 czy 6 lat nie
        przepisuje się sanatorium bo są w gronie ryzyka ponownego zachorowania i się
        Państwu nie opłaca, skandal.
        Trzymaj s ie Aniu, zawsze możesz się wygadać. Przecież po to tutaj dla siebie
        jesteśmy.
        Monika
        • mama_wojtusia2 Re: moj swiat sie zawalil 16.08.06, 10:22
          Mąż mojej koleżanki miał raka. Było to już prawie 10 lat temu. Potem
          ona miała nowotwór złośliwy na tarczycy. Teraz jest wszystko ok.
          Wszystko będzie dobrze.
          Moja rodzina jest duża i jakoś sie trzyma, ale ja nie wiem jak bym zareagowała
          na taką wiadomość, bo to faktycznie się świat zawala. Bądź dzielna i daj
          troche tej dzielnosci tatcie.
          • olusia_a Re: moj swiat sie zawalil 16.08.06, 15:31
            Aniu trzymaj sie i nie daj sie mysla o najgorszym... WIARA CZYNI CUDA. Wiem ze
            łatwo mówic a trudniej zrobic. Ale Twoja obecnosc przy Tacie jest bardzo wazna.
            Usmiech - badz dzielna. !!!!!!!!!!!!!
            • iwonaw.1970 Re: moj swiat sie zawalil 16.08.06, 16:09
              witajcie dziewczyny
              no i jestesmy z powrotem w domu. Koniec leniuchowaniasad((

              Mój świat też mi sie zawalił 12 lat temu kiedy dowiedziałam się, że mój przyszły
              mąż ma raka....Ale wyszedł z tego i jest nadał ze mną. Rozumiem co czujesz i co
              przezywasz.
              Nie mam czasu na pisanie bo moja Nelli nie za bardzo daje mi wytchnąć, a w domu
              inne obowiązi....

              We wrześniu wracam do pracy. Przyszła opiekunka Nelli od miesiąca zastanawia
              sie czy chce u mnie pracować....Jutro przychodzi po raz kolejny, mam nadzieję,
              że już z powzietą decyzjąsmile))

              uciekam i ciepło Was pozdrawiam.
              • annka12 Re: moj swiat sie zawalil 16.08.06, 19:24
                Witam smile
                jakos ostatnio ciezko mi znalezc czas na internet a glowny powod ze jak
                komputer jest wlaczony to moja Lulu chce go uzywac (teletubisiowe stronysmile

                Ania ciezko jest cokolwiek doradzac i pocieszac kiedy czlowiek jest tak bardzo
                zatroskany o zdrowie czlonka rodziny i czasami nawet racjonalne rady wydaja sie
                bezuzyteczne i latwo jest pograzyc sie w rozpaczy.Utarlo sie przekonanie ze rak
                to wyrok a juz od wielu lat tak nie jest.Leczy sie i diagnozuje tak jak inne
                choroby i rokowanie nie musza byc najgorsze. Dlatego mimo ze to trudne
                najlepiej nie koncentrowac sie na tym co moze byc jesli tylko poczekac na
                wyniki badan i ustalenia specjaliztow co do leczenia.Najwazniejsze ze u taty
                znalezli te chorobe i nie moze ona juz rozwijac sie podstepnie czyli juz jest
                lepiej niz tydzien temu na przyklad.
                Pozdrawiam serdecznie
      • grochalcia Aniu Nevski... 19.08.06, 10:35
        moja bacia umiera na raka, wiec wiem o czym piszesz. tylko uniej jest tak
        zaawansowany, ze sie juz nic nie dalo zrobic. mamy czekac. lekarze dawali jej
        najwyzej pol roku, zyje juz poltorej i ma sie calkiem dobrze. za kazdym razem
        jak jade do Jeleniej gory mysle, ze widze ja ostatnim raz. ciezko , wiesz???
      • nikakuba Re: moj swiat sie zawalil 20.08.06, 22:27
        Mój wujek chrzestny też miał raka i udało mu się go pokonać, rozpoczął życie od
        nowa. Musisz być silna i dobrej mysli.
    • feng_shui_o.k Ojej, ja tez mam Marcepanne, a przegapilam to... 16.08.06, 22:52
      fajne miejsce ;-(((. Moge nadrobic smile?
      Jestem Asia, mama Kasi.
      Kasia jest super jak kazde Marcepaniatko smile
      Jutro konczy 17 m-cy smile
      Pozdrawiam i wszystkiego Naj dla innych Marcepaniatek i Mamusiek :_)
      • mama_wojtusia2 Re: Ojej, ja tez mam Marcepanne, a przegapilam to 17.08.06, 09:06
        a no czytaj i nadrabiaj smile
        Chwilowo jest nas tu mało, bo wakacje, ale pewnie do września
        wątek znowu ruszy pełną parą smile
      • lech57 Re: Ojej, ja tez mam Marcepanne, a przegapilam to 17.08.06, 09:50
        Witam nową mamę. Jesteśmy nad morzem i mam chwilowy dostęp do kompa. Mój
        przyjazd do Sasina stoi pod znakiem zapytania bo jak zwykle mój mąż ma nawał
        pracy. Jesli nam się uda to będziemy w sobotę popołudniu lub wieczorem.
        Czekajcie na nas.
        Pozdro znad morza.
        • lech57 Sorki to byłam ja, Matea pisałam z loginu mężą 17.08.06, 09:52
          • feng_shui_o.k Re: Sorki to byłam ja, Matea pisałam z loginu męż 17.08.06, 13:18
            Wlasnie wczoraj siegnelam do archiwum i wiecie, co ??? Ja juz sie z Wami
            spotkalam dawno temu, w roznych watkach o marcowych dzieiciaszkach wink.
            Jeszcze w oczekiwaniu wink. Ale gapa ze mnie. Poznaje Wasze nicki, az mi sie
            milo zrobilo smile. Ja bylma kiedys pipsztok wink
            Mam wiele do nadrobienia, nawet nie wiem czy mi sie uda :_(
            POzdr. Asia i bardzo dziekuje za mile przyjecie
            • xsenna Re: Sorki to byłam ja, Matea pisałam z loginu męż 17.08.06, 13:55
              jezu nie wyrabiam moj jeszcze nie spi mam syf w domu a on lata na dworzu,teraz
              Emma sie nim zajmuje.uzywa kilka slowek,mama Emma
              Ta(tata)Aida(pies)atia(babcia)cici(kotek),aja(haya)esc(czesc)i pokazuje na
              wszystko palcem zeby mu powiedziec co to za przedmiot.Chyba niezle co?
              • mama_wojtusia2 Re: Sorki to byłam ja, Matea pisałam z loginu męż 17.08.06, 14:22
                a wczoraj była u nas Martyna (14.02 2005) i nie mogłam wyjść z podziwu
                jak to dziecko gada! Rewelacja smile trudno mi sobie przypomnieć, ale Wojtek
                też tak gadał. Dzisiaj oglądałam z nim stare książeczki i czytaliśmy podpisy
                pod obrazkami a wcześniej jak był malutki to opowiadaliśmy sobie co było
                na tych obrazkach smile
                • duszka30 Re: Sorki to byłam ja, Matea pisałam z loginu męż 17.08.06, 15:43
                  mama_wojtusia2 Ty to powinnaś przedszkole chyba założyć, tak do Ciebie lgną te
                  dziecismile
                  • mama_wojtusia2 Re: Sorki to byłam ja, Matea pisałam z loginu męż 17.08.06, 18:22
                    Chyba bym zwariowała smile
                    A Martynka to córka mojej koleżanki i jak my się spotykamy to małe
                    siłą rzeczy też smile
                    • duszka30 Re: Sorki to byłam ja, Matea pisałam z loginu męż 17.08.06, 19:03
                      A ja nie powiem, kiedyś z Robertem(mężem znaczy) myśleliśmy o założeniu
                      prywatnego przedszkola, to się działo wtedy gdy chcieliśmy Błażeja zapisać do
                      przedszkola na Ursynowie i nigdzie w pobliżu domu nie było miejsc, w końcu
                      jednak po znajomości załatwiliśmy takie dwie stacje metra od domu, ale okazało
                      się trafione w dychę...
      • monikadk Re: Ojej, ja tez mam Marcepanne, a przegapilam to 17.08.06, 16:37
        Cześć Aśka.
        Lepiej późno niż wcale. Mówię tu o znalezieniu nas.
        Czytaj szybko i pisz dużo.
        Monika
        • feng_shui_o.k Re: Ojej, ja tez mam Marcepanne, a przegapilam to 17.08.06, 22:31
          No bo sie cholera zawinelam na innych forach, a TU tak fajnie :_))
          Kasia gada jak najeta. dzisiaj do faceta na ulicy, ktory pil cos z kubka
          powiedziala, a wlasciwie wywrzeszczala: pana da kawa! Mnie tez zawsze chce
          zabrac kawe i wrzeszczy kawa, kawa, kawa wink
          Mowi wogole duzo a ja wpadam w zachwyt nad kazdym jej wymyslem, bo Kasia miala
          n/dotlenienie zanim zrobili mi cc a po 2 m-cach wyszla asymetria, potem
          rehabilitacja i mimo, ze zawsze rozwijala sie dobrze i szybko, to ja i tak sie
          martwie :_(
          Pozno zaczela chodzic- 14,5 m-ca a teraz za... :_)
          Dobra, bede konczyc na dzisiaj bo musze sie uczyc wink. Odpuscilam sobie 2
          egzaminy i teraz nie chce miec kampanii wrzesniowej i zdac jeszcze w sierpniu.
          Ciezko bedzie, bo jestem strasznym leniem i zyje tym, ze za kilka dni jade do
          Zakopanego, a nie jakas glupia logika wink
          Pozdr. Asia
    • anna7777 dziewczyny 17.08.06, 07:00
      Bardzo Wam dziekuje za wirtualne wsparcie,ale to naprawde pomaga,mysl,ze ktos
      nie jest obojetny.W realu rozmawiamm tylko z rodzina.Z moim tata jest bardzo
      zle juz,jutro bedzie opinia od spacjalisty,ale czuje ze uslysze jeszcze gorzej.
      Prawdopodobnie w niedziele pojade do Polski na kilka miesiecy,jutro zobacze na
      kiedy kupic bilet.Bardzo szkoda mi siostry i mamy,ktore zostana z tym wszystkim
      same w duzym domu.Siostra niedawno zaczela studia i nie wiadomo czy bedzie
      kontynuowac,bo mama sama nie bedzie.Swiat sie zawalil.Jeszcze tydzien temu bylo
      tysiac planow roznych i nikt sie nie spodziewal.
      Staram sie nie plakac przy mojej coreczce,przy niej wydaje mi sie ze to
      straszny sen tylko.Ale ona czuje ze mama smutna,bo sciska mnie mocno za
      szyje,usmiecha sie i caluje ,tak jakby chciala mnie pocieszyc.
      Dzis sie dowiedzialam rowniez ,ze moja tesciowa ma raka.Wiedzialam od
      niedawna,ze ma guzy na wezlach chlonnych,ale nie myslalam ze to jest to.We
      wtorek idzie do specjalisty.Ale mam silna wiare i nadzieje,ze z nia bedzie
      wszystko dobrze.Czasami narzekalam,ze doradza mi niepotrzebnie,zloscilam
      sie,ale od dlugiego juz czasu bardzo lubie moich tesciow,wspaniali
      ludzie,zawsze swietnie zajmuja sie moja perelka.
      Dla taty nie mam juz nadziei,z tesciowa wiem ze bedzie wszystko dobrze.Moge sie
      teraz modlic tylko o sile dla moich najblizszych.
      Ja k tylko moge,czytam o Waszych malenstwach,jest mi wtedy lepiej,jakos tak
      radosniej.Jak bede w stanie,to odezwe sie z Polski,jesli nie,to mysle ze po
      nowym roku dopiero.
      Trzymajcie sie dziewczyny,uwazajcie na swoje dzieciaczki i cieszcie sie zyciem.
      Musze napisac na koniec,jesli ktos z Waszych bliskich pali papierosy i ma
      podejrzliwy lub jakikolwiek kaszel,wyslijcie na przeswietlenie.Rak wczesniej
      wykryty,mozna jeszcze duzo zrobic,uratowac zycie.
      Moj tato ma raka pluc.
      Buziaki dla Was i Waszych malenkich pociech
      • mama_wojtusia2 Re: dziewczyny 17.08.06, 09:12
        Strasznie mi przykro... sad(((
        MOja teściowa bardzo dużo pali, kaszle jak gruźlik, ale do niej nic
        nie przemawia.
        Mój wujek miał raka płuc, palił do ostatniej chwili. Ale on do lekarza
        poszedł dużo za późno...
        Trzymaj się dzielnie chociaż przy Julce!
        • borowka78 aniu... 17.08.06, 12:04
          współczuje!!! trzymaj się ciepło, bądź silna dla córci, dużo siły życzę...
          • monikadk Re: aniu... 17.08.06, 16:36
            do mojej Mamy tez nic nie przemawia zeby przestała palić. Pomimo że raka miała i
            wie z czym to sie wiąże. Walczę z nią od kiedy pamiętam i nic.
            Ania, myślimy o Tobie. Pisz jak tylko będziesz mogła.
            Monika
          • edi77 Re: aniu... 17.08.06, 20:53
            Bardzo wspolczuje, to przykre i bolesne jak zycie nas czasami doswiadcza.
            Zycze Tobie duzo duzo sil, a takze dla twoich najblizszych.
            Postaraj sie odezwac z Polski, bedziemy myslaly o Tobie.
            Pozdrawiam
            Edyta
            • annka12 Zlot..... 17.08.06, 21:26
              Do dziewczyn co jada a jeszcze sa w domu..Zaczelyscie sie juz pakowac? ja nie i
              prwde mowiac kombinuje jak tu wziac jak najmniejsmile)
              Witam nowa mamesmile
              • mama_wojtusia2 Re: Zlot..... 18.08.06, 09:33
                ja nawet o pakowaniu jeszcze nie myśłę. Wracamy w niedzielę i nie będę
                zabierała dużo rzeczy (zawsze tak mówię a potem samochód pęka w szwach wink
              • nikakuba Po zlocie 20.08.06, 22:18
                My w domu, dziecko śpi, pranie wstawione....

                Bawiliśmy się świetnie, marcepanki sa fantastyczne, mamy trochę odpoczeły i się
                poznały i już robiły plany na następne spotkanie. Pogodę mieliśmy nie
                najgorszą, trochę plażowaliśmy razem i trochę było zajęć w podgrupach.

                Na miłe wspomnienia zakupiliśmy wędzoną rybkęsmile KOńczę o mąż mi zje ...
                • mama_wojtusia2 Re: Po zlocie 21.08.06, 10:21
                  Mi się najbardziej podobały te małe srajdy na plaży smile)))
                  No i trzeba przyznać, że tatusiowie też się spisali (i integrowalismile)
                  • nikakuba Re: Po zlocie 21.08.06, 21:05
                    Mojemu mężowi się tak podobało że pisze się na następny zlotsmilesmile
          • oliwia.x Re: aniu... 18.08.06, 09:01
            zdaje sobie sprawe ze zadne slowa w tej chwili nie sa w stanie cie pocieszyc.
            moja rodzine niestety tez rak nie ominal. brat mojej mamy zmarl na chloniaka
            ale niestety za pozno go wykryto i zaczeto leczyc. wczesnej moze mialby szanse.
            wiem jedno nie nalezy sie poddawac tylko walczyc. teraz to zadanie wlsanie
            rodzny dac sile tatcie na walke w choroba.
          • oliwia.x hello 18.08.06, 09:05
            witam nowa mame i jej marcepanne w naszym gronie.
            u nas jakos lepiej ze spaniem ale za to znowu paulina beczy jak wychodze do
            pracy chyba po tych 4 dniach wolnych. z mowa u niej ciezko. gada cos po swojemu
            i nadal wymawia tylko pierwsza sylabe wyrazow. ostatnio cos ja napadlo i ciagel
            chce myc rece no i lubi jezdzic w wozku w koncu lepiej pozno niz wcale hihihihi.
            • monikadk zlot 18.08.06, 09:34
              Bawcie sie dziewczynki dobrze.
              Zróbcie dużo zdjęć i koniecznie o wszystkim opowiedzcie po powrocie.
              Monika
            • mama_wojtusia2 Re: hello 18.08.06, 09:36
              O faktycznie jest coś takiego jak wózek! Już zapomniałam smile W wakacje
              jest on mało używany, bo jeżdżę za Wojtkiem na rowerze. Wózka nie
              zabieram nawet jak jadę kolejką do Warszawy. Jak zrobi się zimno to
              pewnie się przeprosze z wóziem smile
              • xsenna Polala sie pierwsza krew... 18.08.06, 09:47
                wczoraj u nas,Lui bawil sie z Emi i zaliczyl podloge z kanapy centralnie na
                nos,polecialo mu z nosa,kurcze ja bardziej panikowalam niz on,bylam przygotowana
                ze bedzie plakal w nocy a on przespal cala noc i wstal przed chwila 8.30.No juz
                jestem pewna ze mam syna.
                • mama_wojtusia2 Re: Polala sie pierwsza krew... 18.08.06, 13:43
                  smile
                  My naszego Wojtka bez kasku na rower nie wypuszczamy! On wszędzie włazi
                  gdzie sie da. Alka niestety też. Od kiedy skończyła 10 miesięcy to
                  jest dla mnie normalne, że Ala jest często na stole i robi "bam" z kanapy.
                  No, ale dla mnie dziecko wlażące wszędzie i spadające ze wszystkiego
                  to normalka smile

                  PS. ku pamięci muszę zapakowac na wyjazd porcję plasterków smile)
                  • luxfera1 zlot i inne 18.08.06, 20:12
                    pogody wam zycze na zlocie bo dobre humory to sobie zalatwicie na miejscu a
                    pyszne jedzenie mam nadzieje w Gawrysiu bedzie mozliwe
                    o ile wogole ktos zajrzy jeszcze na forum przed jutremsmile
                    Witam mame nową pipsztoka czyli...ja Ciebie pamietam!!...no taki nick ktory sie
                    pamięta

                    No i o moim slów kilka...wazy hehe10,5 a je duzo i wszystko,przepał ma
                    niemozliwy.Gada duzo ale tylko mama i yyyyyyyy.
                    Wczoraj go zaszczepilam i cholera walczymy z gorączką a miała byc szczepionka
                    new generacji:9

                    pozatym mam mase gości..tylko sie zmieniaja w moim 5-gwiazdkowym
                    hotelusmile..jednym słowiem szał niebieskich ciała ja padam na twarzsmile
                    Ksenia miło Cie widziec!czytac znaczy sie

                    spadam bo wycieczka tupie po schodachsmile
                    • grochalcia Re: zlot i inne 19.08.06, 10:45
                      chetnie pojechalabym tez na zlot, ale w tym czasie moj mezus musi pracowac, ale
                      od wtorku tez sie bede byczyc nad morzem)))) strasza brzydka pogoda, ale co tam...
                      moj synek tez wazy 10.5, martwilam sie, ze strasznie malutko, ciesze sie, ze nie
                      tylko on taki chudziudki. Lekarz mowi, ze wazy tyle, bo ciagle biega, zywiol
                      jakich malo. no to juz sie nie bede tym przejmowac.
                      no to lece gotowac krupnik. caluski
                      • luxfera1 hej grochalcia 20.08.06, 00:51
                        fajnie że jestes znowu
                        a jak Twoje zdrówko?mysle ze dobrze bo piszesz wesolutkosmile
                        • grochalcia Re: hej grochalcia 21.08.06, 11:19
                          ech...o moim zdrowiu lepiej nie pisac, wcale nie jest lepiej, ale sie smieje, bo
                          co mi pozostalo???
    • agnieszka190 Witam ! 20.08.06, 19:17
      Ależ dawno mnie tutaj nie było. A to dlatego, że byliśmy w Sopocie, też na
      zlocie ale nie marcepanów tylko fanów MK.
      Było super!
      Na plaży mały biegał jak szalony, zaczepiał wszystkie dzieci, znalazł sobie
      koleżankę Izę miesiąc młodszą od Filipka.

      Witam nową mamusię i Grochalcię po dłuższej przerwie.

      Aniu7777, trzymaj się dzielnie, jesteśmy z Tobą i ucałuj córunię.
      • feng_shui_o.k Hey Dziewczyny:-) Mamy problem z mlekiem :-(( 20.08.06, 23:27
        Kasia od przedwczoraj nie chce wcale mleka (dostaje bebilon ha 2). Nie ma
        opcji, aby zjadla choc troche kaszki czy wypila mleko. Po prostu null!
        Do 12 r.z byla na b. pepti ze wzgledu na alergie, potem probowalam bebiko ha-
        uczulalo i to zwykle jeszcze bardziej. Od jakiegos czasu- chyba okolo 1,5 m-ca
        dostaje bebilon ha 2. Jest super, zero r-cji alerg. ale ... No wlasnie- Kasia
        odmawia picia mleka wogole sad. Problem chyba lezy w tym, ze dosc dlugo
        dostawala mleko z butelki i uwielbiala ten sposob- od rana krzyczala: mama
        mniama wink, ale odkad wprowadzilam kubek nuby z silikonowym ustnikiem zamiast
        butelki ze smoczkiem, zaczal sie problem- Dzieciaszek wcale nie chcial mleka.
        Wiec, ja- zrozpaczona mamuska, karmicielka przekonana o 100 % dawania mleka do
        18 r.z ...znow wrocilam do butelki. No i bylo super, Kasia slicznie wypijala
        swoja mniamę, ale w trosce o zabki i 100% przeciw prochnicy, powiedzialam stop
        butli i zaczelam Kasience dawac kaszke na mleku lyzeczka (wczesniej tez byly
        takie proby, ale sie nie powiodly). Kilka dni. moze kilkanascie, bylo dobrze,
        potem coraz gorzej, az do teraz kiedy jest fatalnie, bo Kasia zaciska ustka i
        nic w nia nie wmusze sad. Martwie sie bo taki Maluch nie moze chyba dobrze sie
        rozwijac bez mleka a tu taka szopka. W celu uratowania dziennej porcji mleka,
        postanowilam...znow wrocic do butli. Glupia matka, ale czego sie nie robi aby
        dziecko jadlo to, co powinno. Teoretycznie dwie flaszki dziennie zabkow jej nie
        znieksztalca, ale tu problemy sie pietrza- Kasia "pijo", tzn. herbatki, soczki
        i wode pije z niekapka Suzzy's Zoo, ktory kocha smile, a wiec jak na kolacje
        dostala dzisiaj w butli (_bo inaczej nie dalo rady) okazalo sie, ze juz...
        zapomniala jak sie pije ze smoczka. No i impreza gotowa- znowu stres, nerwy
        i... nie wiem co robic sad
        Dodam tylko ze z niekapka mleka nie chce pic, po drugie jakby w takim tempie
        pila mleko, co herbatki, dawno by sie zepsulo sad
        Cor obic kochane Mamy, co??? A moze kupic ustnik do butelki? Czy ktoras z Was
        miala takie lub podobne problemy z mlekiem, a moze jest tu mama jakiegos
        Dzieciaszka, ktory mleka juz wcale nie pije? Chyba oszaleje sad
        Dziewczyny, pomozcie i sorry, ze takie dlugie i w ogole...
        Dzieki wszystkim za mile przyjecie smile))))
        Wasze forum jest bardzo przyjazne i fajne smile
        Pozdr. Aska
        A my dzisiaj bylismy w ZOO w Plocku wink i Kasia byla strasznie zajarana
        zwierzatkami
        • monikadk Re: Hey Dziewczyny:-) Mamy problem z mlekiem :-(( 21.08.06, 09:09
          U nas Grześ już od daawna nie chce mleka i zaczęłam mu podawać butle przez sen.
          Tylko tak zjada.
          Monika
        • mama_wojtusia2 Re: Hey Dziewczyny:-) Mamy problem z mlekiem :-(( 21.08.06, 10:32
          Ala napoje pije z niekapka a mleko z butelki ze smoczkiem smile)) A to z tego
          powodu, że wsypuję jej tyle kaszki, że przez niekapka by nie przeleciało.
          Mogłabym jej dać kaszkę łyżeczką, ale Ala sama je i na kolację idę na
          łatwiznę dając jej butlę. Łyżeczką tyle nie zje a ja jakoś wolę, żeby na
          kolacje sie napchała.
          A co do próchnicy to co ma być to będzie. WOjtuś nie spał z butelką, mył
          ząbki przed spaniem, w nocy nic nie pił. Miał dziurkę w zębie i próchnicę
          na jedynce i dwójce. Z dentystą jest już zaprzyjaźniony smile
          Mozesz dawać jogurcicki, serki, biały i żółty serek. Moje jedzą, że aż się
          uszy im trzęsą smile
          • feng_shui_o.k Re: Hey Dziewczyny:-) Mamy problem z mlekiem :-(( 21.08.06, 12:55
            Macie racje- nie bede demonizowac butelki i skoro Kasia wypije z butli to
            zawsze to lepsze niz odejsc od mleka w ogole. dzisiaj ledwo jej wcisnelam 100
            ml kaszki, a butla wypijala kiedys 180- 220 ml.
            A jak juz wcale nie bedzie chciala mleka, to po prostu bede dawac jej wiecej
            jogurtow, a raczej kefirku ktory uwielbia, serka bialego i zoltego smile
            Swoja droga, nawet lekarze nie sa do konca zgodni, czy w dziecko nalezy ladowac
            tyle mleka.
            Aha! Wrocimy do sinlacu, bedziemy go dosypywac do zupki itp.
            Dzieki smile))
            Pozdr. Asia
            Kasia zaszczycila nas swoim przyjsciem na Swiat 17.03.2005 o godz. 15.26 :_)
            Kochamy Cie Mały Łobuzie :_)
    • magdek2 no chyba wrócę do Was bo samej źle... 20.08.06, 20:40
      o ile mnie nie wywalicie hmmmm, ale nawet nie próbuję wciągnąć się we wszystkie
      tematy jak zobaczyłam ilość postów...
      • luxfera1 Re: no chyba wrócę do Was bo samej źle... 20.08.06, 23:58
        hej magdek!! a gdziezes ty była kobieto??

        feng...pipsztok czyli....co do mleka to opcji jest tyle że nie wiadomo ktora
        słuszna
        mojej tesciowej syn/ale nie moj maz/tez nie chciał mleka jak skończył rok no to
        stara doktor od dzieci powiedziała ze jak nie chce to nie zmuszac bo dziecko po
        roku juz mleka nie musi...jadł oczywiscie sery,i nie wiem co tam jeszcze było
        30 lat temu ale mleka ani huhu...w niczym nie rozni sie od innych 30-latków
        ja mysle ze mozesz małej smiało zrobić przerwe w mleku na konto serów,jogurtów
        itp.całuski dla Kasi
        • oliwia.x moja nie pije mleka 21.08.06, 08:10
          jest niejadkiem nie pije zadnego mleka oprocz mojego z piersi, ktore jest
          podobno tylko woda z glukoza. dodatkowo nie je zanego nabialu, nie lubi nawet
          danonkow.od wrzesnia ja odstawiam wiec wogole nie beidze jadla nabialau. za to
          lubi miesko, wciskam jej jeszcze inne produkty bogate w wapn. juz przestalam
          sie martwoc ja podobno od skonczenia 8 mcy nie jadlam zanego mlekanawet z
          piersi ani nabialu i sie jakos trzymam. nawet zeby mie sie nie psuja
          pozdr
          • grochalcia Re: moja nie pije mleka 21.08.06, 11:16
            a ja chyba jestem wyrodna matka, bo jak szymek zaczal gorzej pic mleko, to dalam
            mu normalne mleko z kartonu, ugotowalam na nim normalna kasze manne, poslodzilam
            cukrem i teraz wcina jak szalonywink))
            • feng_shui_o.k Re: moja nie pije mleka 21.08.06, 13:05
              Nie Ty jedna wink). ja juz taka manne, tyle, ze bez cukru tez dawalam kilka
              razy wink. Malo tego- czasem Kasia dostaje budyn i nalesniki- na zwyklym mleku.
              Ona ma taka dziwna ta alergie- wysypuje ja tylko jesli pije mleko w czystej
              postaci, a budyniu (mniam wink, czy przetworach mleczynych juz nie.
              POzdrawiam. Asia
              • grochalcia Re: moja nie pije mleka 21.08.06, 13:16
                no, nalesniki tez mamy dzisiaj na obiadek)))) Dzieki Bogu Szymek nie ma alergii.
                zreszta jak moj maly mial 8 miesiecy to jadl z nami spagetti z sosem bolonskim i
                przezyl..odporny wyjatkowo.
                pozdrawiam. Kasia
                • feng_shui_o.k Re: moja nie pije mleka 21.08.06, 13:47
                  To faktycznie odporniak z niego wink)))
                  Sama bym takie spagetti zjadla, ale jestem na diecie- DC buuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                  pozdr. Asia
          • feng_shui_o.k Re: moja nie pije mleka 21.08.06, 13:02
            Wiesz, co? Kasia tez sie staje niejadkiem, jasna cholera sad
            Dzisiaj nie chciala nie tylko kaszki,ale kanapeczki tez nie sad
            Do tej pory jadla kanapeczke, kaszke na sniadanko, a teraz d...
            Ja podobno bylam tez strasznym niejadkiem (az sie teraz wierzyc nie chcesmile,
            karmili mnie rodzice i dziadkowie- wszystcy na raz wink))), a tez sie jakos
            trzymam, wiec moze nasze corki tez to jakos przetrwaja wink
            Miesko Kasia tez lubi w kazdej postaci i zupki wszelkiego rodzaju, z duza
            iloscia warzyw. Sprobuje dodawac tez mleka do zupek.
            Pozdrawiam :_)
      • monikadk Re: no chyba wrócę do Was bo samej źle... 21.08.06, 09:12
        To ty s obie gdzieś poszłaś?
        Z nami jest najlepiej więc się już nigdzie nie szwędajsmile
        Monika
        • monikadk takie tam 21.08.06, 09:21
          W piątek byłam na "rocznej" kontroli. Spóznili sie pół roku no ale spoko poszłam.
          Na miejscu mnie załamali. zapytali mnie tylko o jakieś podstawowe rzeczy i
          osłuchali. NIe będę opisywać testu słuchu bo to wogóle śmiech. Na koniec na moje
          że krzywi nózkę do środka powiedziała że jka będzie tak krzywił do wieku 2 lat
          to żebym dopiero wtedy przyszła i skieruja nas do ortopedy (kolejka oczekiwania
          2 lata).
          Chyba będę pzryjeżdzać do Polski na wszystkie badania
          POzatym to po raz pierwszy przyszło mi do głowy że chetnie bym sobie gdzieś od
          tego moje potworka uciekła na trochę. Mam już dosyć nazywania rzeczy po 100 razy
          i jego kzryków. Pozatym ostatnio ciągle budzis ie o 5.30 i wrzeszczy amam a jka
          już zejdę na dół i dam mu jeść to nie chce. JKa nie pójdę do pracy szybko to
          chyba wywiozą mnie do Tworek.
          Monika
          • duszka30 mleko 21.08.06, 09:53
            My od roku, do kitu z kaszki Nestle na kolację dodajemy dwie, trzy łyżeczki
            mleka waniliowego Nestle Junior, poza tym Makary na drugie śniadanie zwykle
            zjada jakiś serek (oprócz Danonków, bo od nich wychodził mu zawsze jakiś syfek
            na policzku), do końca czerwca karmiłam jeszcze piersią, ale tak jak przy
            Błażeju uwielbiałam to robić, tak przy Makarym pożegnałam się bez najmniejszego
            żalu!! Tyle, że u nas była tylko pierś i łyżka, pije przez niekapek, ale je
            łyżeczką. Ja ogólnie nie mam problemu z jedzeniem, ze spaniem też nie. W czepku
            urodzona czy co??
            • feng_shui_o.k Re: mleko 21.08.06, 13:19
              My ze spaniem tez nigdy nie mielismy problemu- Kasia od II m-ca zycia spi od 19-
              20- do 7- 8 rano i nigdy nie budzila sie i nie budzi w nocy. Poza tym z
              karmieniem tez do tej pory, zero problemow. Tylko jak matka zaczela kombinowac
              i zmieniac to sie dziecku w glowce pomieszalo i zaczela strajkowac.
              Niepotrzebnie zaczelam jej dawac kiedys znow z butli, skoro ladnie jadla
              lyzeczka. Trzeba bylo sie przemeczyc, a nie zmieniac, ale madry polak po
              szkodzie, jak zwykle wink).Z dziecmi piersiowymi chyba wogole jest latwiej,
              czesto nie pija wcale z butli, tak jak Twoj Makary, a my mamy butelkowe mamy
              prze... Butelki, smoczki, wydatki, kaszki i inne g... wink))))))
              Ja do czasu tych naszych problemow z mlekiem tez myslalam, ze normalnie w
              czepku mnie mamunia urodzila, ale teraz mi Kasia wszelkie watpliwosci
              rozwiala wink
              Ah, zycie smile
              Pozdr. Asia
          • mama_wojtusia2 Monika do tworek to zapraszam, bo 21.08.06, 10:35
            to u mnie za płotem smile)) Dawaj to będziemy imprezować smile)
            • xsenna co do mleka..... 21.08.06, 11:21
              Co do mleka to emma tez nie pila jak tylko skonczyla rok,zadnych jogurtow ale za
              to duzo jadla kurczaka,lekarz mi powiedzial ze to jest ok,ale jesli chce to moge
              dawac suplement z wapnia.No i ona duzo warzyw wtedy jadla brokulow i szpinaku.
              • feng_shui_o.k Re: co do mleka..... 21.08.06, 13:25
                Fajne jestescie, dziewczyny smile. Zatroskanej mamy nie zostawiacie na pastwe
                problemom mlecznym smile. Kasia tez je sporo mieska, tylko staram sie tyle drobiu
                nie dawac, bo jej piersiątka rosly i po badaniu lekarz stwierdzil, ze to
                wlasnie od drobiu faszerowanego hormaonami. dzisiaj zamowilam cielecine a
                jeszcze w opcji przeciez krolik, no i swinka nie gorsza wcale wink
                Dzieki Tobie sobie przypomnialam, ze przeciez te wszystkie warzywka ktore Kasia
                pozera codziennie tez maja duzo wapnia wink
                Ale szpinka odpada- Kasia nie Papaj, bo niecierpi szpinaku, ale ja za to bardzo-
                mniam wink
                Pozdrawiam w ten piekny dzien - Asia
                • grochalcia Re: co do szpinaku.. 21.08.06, 13:32
                  a ja nigdy nie jadlam szpinaku. sie do tego zmibilizowac nie moge, bo na wyglad
                  jakis taki malo apetyczny...
                  • feng_shui_o.k Re: co do szpinaku.. 21.08.06, 13:50
                    A ja uwielbiam z sosem czosnkowym. Wczoraj Kasia tez jadla czosnek- bardzo duzo
                    w pulpecikach z sosem pomidorowo- czosnkowym smile
                    Pozdr. Asia
            • xsenna a ja wywolalam wojne z synkiem 21.08.06, 11:27
              ostatnio moj to tylko jadlby caly dzien jogurty i czasem jedna kanapke z
              drzemem,dzis sie zawzielam i zaczne mu dawac normalne jedzenie,efekt jest taki
              ze maruda chodzi po domu (am am)daje mu kanapeczke z ciemnego chlebka z serkiem
              a on buzie zaciska zrobilam jajecznice,nic jeszcze gorzej.Wydaje mi sie ze te
              jego zahowanie ostatnio wywodzi sie ze zlego odzywiania,przetrzymam go i
              zobacze,naprawde slabo je i nic konkretnego,chociaz dobrze wyglada.Mleko daje mu
              normalne bo tylko takie lubi,i bardzo lubi actimelki ale tylko z normalnego
              kubka.No i powiedzcie mi czy dobrze robie zmuszajac go do jedzenia.

              Acha a od kiedy mozna dawac ryby na obiad?

              Monika wiem o czym piszesz z ta kontrola,czy tez na sprawdzaniu sluchu rzucali
              nakretke na stole,parodia.
              • grochalcia Re: a ja wywolalam wojne z synkiem 21.08.06, 11:33
                Ksenia, ja z miesiac temu chcialam zmusic Szymka do jedzenia, efekt byl taki, ze
                rzygalzupa, plakal,ja plakalam, poszlam do lekarza, on powiedzial, zeby
                przeczekac. minal miesiac, synek zaczal jesc sam...moze nie za duzo, ale je...i
                zupy je i deserki i jogurty i rybe..ja daje od dawna rybe. nie wiem od kiedy
                mozna, skoro mu samkuje niech je...a jajecznicy nawet nie tknie...
                widzisz, Twoj nie je, a wyglada dobrze, moj je, a wyglada mizernie. I po co sie
                martwic???glowa do gory!!!!!
          • feng_shui_o.k Monika :-) 21.08.06, 13:09
            Ja juz powoli mysle, zeby sobie miejsce w Tworkach rezerwowac, bo podobno
            chetnych duzo wink)). Kasia tez tak dokazuje, ze wymiekam. Nie ma litosci,
            berbec, oj nie winkPozdr. Asia
      • mama_wojtusia2 Re: no chyba wrócę do Was bo samej źle... 21.08.06, 10:34
        A gdzie sie podziewałaś, co?
        smile
        I jak ma się Aśka?
        • grochalcia jade nad morze 21.08.06, 11:22
          powinnam sie pakowac, bo w nocy wyjezdzamy, ale jak zapowiedzieli deszcze to mi
          sie pakowac odechcialo.... smaze teraz nalesniki, ale ze siedze na Internecie
          zapominam ze je smaze i sie przypalaja skubane jedne.
          a my z magdek mialysmy chwile samotnosci, ale systematycznie co jakis czas
          wracamy na forum, zeby potem prze pol roku sie wcale tu nie pojawiac..
          moj maly nauczyl sie mowic mama i teraz drze sie w nieboglosy-mama i
          mama..losie. Mowi tata, ciocia, daj, tam, uciekaj, sio..zadna rewelacja moim
          zdaniem...ale chociaz zaczyna juz gadac.

          i powinnam zabrac nad morze duzo cieplych rzeczy ..a mi sie bluzeczki na
          ramiaczkach marza do diabla!!!
          • grochalcia a wczoraj... 21.08.06, 13:17
            Szymek pobil rekord swojej poludniowej drzemki....spal 4 i pol godziny!!!!
            • feng_shui_o.k Re: a wczoraj... 21.08.06, 13:27
              Kasia przedwczoraj chyba spala... 5 godzin i 10 minut, az sie martwilam, ze
              potem w nocy bedzie strajk, a tu nic wink
              Dzieciaszki lubia nas zaskakiwac i dobrze, bo nudno by bylo, ai na kompie mozna
              posiedziec wink
              POzdr. Asia
              • grochalcia Re: a wczoraj... 21.08.06, 13:36
                nie ma mowy, Twojej corci rekordu chyba nikt nie przebije. a dzis tylko 2
                godzinki i koniec spania!!! niedobrze. wczoraj to juz czekalam az sie obudzi, bo
                jechalismy na grilla, w lodowce czekala karkowka i pyszna salatka z arbuza i
                fety wg Nigelli(jadlyscie??? COS PYSZNEGO!!!!!) a ten spi jak smok..ufff
                • feng_shui_o.k Grochalciu :-) 21.08.06, 13:53
                  Jaka to salatka, prosze napisz smile. Na samo slowo arbuz- odlatuje smile
                  Kasia rekordzistka jest wink. Ona duuuuuuuuzo bryka i dlatego musi duzo hapsi-
                  hapsi (_to spanie wg. Kasi)
                  Pozdr. Asia
                  • grochalcia salatka z arbuzem i feta 21.08.06, 14:59
                    • feng_shui_o.k Re: salatka z arbuzem i feta 21.08.06, 22:35
                      Ja juz po samym przeczytaniu chce ja zjesc, najlpiej juz, teraz a nie moge...
                      bo jestem na dc no i nie mam skladnikow ;-(((
                      Ale zrobie jak tylko skoncze ta glupia diete wink
                      Dzieki Grochalciu smile))
                      Pozdrawiaski smile
                      Aska
          • feng_shui_o.k A my to sobie jedziemy w gorki nasze ukochane :-)) 21.08.06, 22:54
            Jutro jedziemy, a ja tez nie spakowana, tzn. a razie spakowalam garderobe Kasi
            a to juz polowa sukcesu wink)
            Jedziemy nie tylko turystycznie (moj maz w ogole pracuje na pld. Polski), ale
            przede wszytskim dokonac ostatecznego wyboru co do naszego miejsca na ziemi smile
            Mam metlik w glowie. Zawsze myslalam, ze to bedzie Wrocek moj ukochany (malz
            jest Wroclawianinem), potem oczywiscie przyplatala mi sie do glowki
            najpiekniejsza Kotlina Klodzka, w ktorej musze byc raz w m-cu bo jak nie to mam
            dola od razu, nastepnie Asia wiedziona wielkim instynktem zarabiania mamonki
            chciala zamieszkac w Zakopanem, ale ciezki zywot cepra na Podhalu, poza tym
            mieszkania kosztuja tam tyle, ze glownie Angole kupuja; przewinal sie tez
            Karpacz- mialam fajnego chlopaka Gorala Karkonoskiego, ah! Ale maz "robi"
            glownie tereny Gornego Slaska, a pracownikow puszcz na Dolny, wiec suma
            sumarum, znow bylibysmy caly tydzien osobno, a chodizlo nam glownie o to, zeby
            tak kupic mieszkanie aby byc razem jak normalni ludzie, a nie 2 dni w tyg.sad
            Po drodze przelecielismy wszystkie miejscowosci uzdrowiskowe, oczywoscie
            gorskie, bo jesli nie Wroclaw to tylko : miasto w gorach i uzdrowiskowe (praca
            meza, no i moja jak ja zaczne) zwiazana jest ze sluzba zdrowia- szpitale
            uzdrowiskowe i sanatoria. Ale namotalam. Jak ktos to czyta, to sorry, ale ja
            jestem juz tala gadula i motacz wink.
            Myslelismy i myslelismy, bo tez cale prawie poludnie znamy dobrze i
            wymysllilismy Bielsko- Biala- bo i gory sa i miasto, a nie wiocha i mezus
            bedzie na miejscu- az mi glaz spadl z serca, bo na prawde mialam z tym problem.
            A jest TU ktos z BB? A Ty Grochalcia skad jestes?
            Fajnie, ze jedziesz nad morze, tylko pogoda do d... Klaudia Carlos co prawda
            gada, ze zle nie bedzie, ale nad morzem nie jest teraz super, bo akurat
            rodzinka jest i pislala. Ale zycze samej cudnej pogody smile
            My bylismy juz 2 razy. A gdzie jedizesz? Jak tam pakowanie? Bo ja caly czas
            pakuje wink)))
            Ciesze sie, ze maly juz gada, Kasia za to nadaje jak najeta- czasem mnie mozg
            boli, ale cierpie i sie ciesze, bo przez jej asymetrie mielismy rozne obawy.
            Np. zaczela chodzic jak miala 14,5 dopiero sad
            A w ogole to ja Cie pamietam z tego oczekiwania NA smile
            Pozdrawiam. Asia
            • agaluba pozlotowo 21.08.06, 23:14
              ale tu się zaludniło!!
              a ja dziś zderzyłam się z szarą rzeczywistością pozamorską... dopiero niedawno
              dotarłam do domu. do tego w drodze powrotnej z sasina zalaliśmy sobie
              alternator i nie mam auta sad((( - przez giga burze...
              mąż wiesza pranie i dulczy do pralki "jak ona to tu upchnęła"...
              no to ja się wepchnęłam do komputera.

              Brygada zlotkowa dzieliła się ogólnie mówiąc na dzieci grzeczne i posłuszne
              oraz na dzieci szalone, do tych drugich stanowczo należało potomstwo Anfi i
              moje. reszta dawała się okiełznac... Bartuś biegał po plaży jak meserschmidt, a
              jak robił kupe to czerwieniał mu nosek. Krzyś miał parcie na morze i nie było
              siły, która by go powstrzymała przed zanurzeniem.. Patrycja Margalin była
              bardziej grzeczna niż nie grzeczna, ale jak sie postara to niezła z niej
              szantażystka...
              a mój mąż się pyta, czy tatusiowie też mogą sobie założyć forum, albo podczepić
              się tu!! i też mu się bardzo spodobało.
              reszta wspomnień w trybie późniejszym, bo brykam po internecie w poszukiwaniu
              nowej niani.. sad( starą dzis zwolniłam - mamom zlotkowym opowiadałam, a tu
              tylko w skrócie - zniknęła "drobne" sumki z krzysiowej skarbonki... bez
              komentarza..
              no to pa!
              • annka12 Re: pozlotowo 21.08.06, 23:51
                No hejka wszystkimsmile
                My juz tez w domu Dotarlismy bez klopotow Lulka prawie nie spala to i padla w
                domu jak pies Pluto po kapielismile
                W Sasinie bylo super mimo niedostatkow pogody maluchy sa super i rodzice tez.W
                ogole nam sie udalo z maluchami i naszym forumsmile
                Wiecej wrazen pozniej bo jutro praca pranie tez musze powiesic i juz gotowaniem
                sie zajelamsmile
                Pozdrawiam
                • duszka30 Agaluba 22.08.06, 07:43
                  Na ile godzin dziennie potrzebujesz niani??
                  • agaluba Re: Agaluba 22.08.06, 19:05
                    na 8 do 9 godzin.... oj kiepsko idą poszukiwania, martwy sezon..
                    • xsenna no naprawde udalo nam sie forum, 22.08.06, 19:31
                      powinnysmy zalozyc prywatne ale czy jest sens,juz kiedys o tym bylo.

                      A u mnie w Irlandii leje znowu,ale jak tu siedze juz 6 lat to jest to najlepsze
                      lato.Kurcze maz przyjechal z pracy ide mu robic obiadek,no i sobie nie
                      popisze.Lui dzis zaliczyl upadek ze schodow,ale tylko z dwoch dodam na pocieszenie
                      • duszka30 Re: no naprawde udalo nam sie forum, 22.08.06, 19:38
                        Tylko kurczę ciągle ciszasad
              • nikakuba Re: pozlotowo 22.08.06, 22:01
                A jak Krzysio żyje bez koników.

                Mój mąż też bardzo się zainteresował marcepankami i ich mamami po zlocie, pyta
                się co u was słychać.
                • nikakuba przyjaźnie 22.08.06, 22:09
                  Jutro przyjeżdza moja przyjaciółka z Torunia, bardzo się cieszę, nagadamy się
                  za wszystkie czasy. Szkoda mi naszej paczki z okresu studiów, bo tylko z jedną
                  osobą udaje mi się utrzymywać bliski kontakt, reszta rozjechała się po świecie
                  i ciężko się spotkać, a telefon czy mail to nie to samo.
        • monikadk Wklejcie jakieś zdjęcia ze zlotu 21.08.06, 11:58

          • matea4 mąz mnie zrobił w balona 21.08.06, 13:20
            i przyjechał o 22 po nas do Mielna. No i po zjezdzie było. Strasznie mi szkoda,
            bo się nastawiałm z,e Was wszystkie poznam. Mam nadzieję ze następny zjazd mi
            zyjdzie.

            Co do jedzenia to jak zwyklee Mati wpiernicza wszystko co jest do zjedzenia. Na
            wakacjach brałam mu normalną porcję tj. zupa i drugie z dodatkami(buraczki,
            ogórek itp) w normalnej ilości popite kompotem. Potem ja szłam na obiad to
            wyjadał mi pół 300 gramowej flądry. Potem goferek albo lodzik. Z jedzeniem
            trzeba sie chować.Mleko pije 2 razy dziennie po 240 mililitrów do tego jogurt,
            monte, serek topiony na kanapce.
            • grochalcia Re: mąz mnie zrobił w balona 21.08.06, 13:29
              Rany Boskie!!!Szymek je tyle przez tydzien, albo dwa!!!wink))
            • oliwia.x a mnie sie wydaje 21.08.06, 13:32
              ze to wlasnie mamy piersiowe maja przerabane. moje dziecko nie przespalo
              jeszcze zadnej nocy bo budzi sie na cysia. musze to przerwac bo oszaleje. nic
              jej nie smakuje tylko ten cysio. boszzze jakbym wiedziala to bym ja na butele
              po 3 miesiacach przestawila a teraz po herbacie. jakbede miec kiedys drugie
              dziecko to mam nadzieje ze nie pokusze sie znowu na karmienie piersia.
              jak czytam ile wasze dzieciaczki jedza to mi szczeka opada. moja w zyciu nie
              zjadla takich ilosci. a pienidze i tak wydawalam na kaszki i inne rzeczy zeby
              tylko zjadla.konczylo sie na tym ze po wykupieniu wszystkich dostepnych kaszek
              na rynku i mleka po prostu mam to w nosie. bo moje dziecko w wzyciu swoim
              krotkim nie zjadlo wiecejeniz lyzeczke kaszki czy mleka. dodatkowo dodam ze nie
              zje nic koloru bialego ale za to bardzo lubi wszystko co zielone. po prostu jak
              jej nie podpasuje kolor potrawy za chiny ludowe nie zje.
              oja jak ja bym chciala miec dziecko butelkowe marzenie...............
              • xsenna Re: a mnie sie wydaje 21.08.06, 14:01
                Oliwia moja corka byla karmiona butla od 7miesiaca i noc pierwsza przespala jak
                miala niecale 3 latka.Lui natomiast karminy cycem do roku przesypial cale noce
                po ukonczeniu 8 miesiecy,kazde dziecko jest inne i nie ma reguly,a mleko matki
                najlepsze na poczatek.

                Co do spania w dzien to synu wlasnie ostatnio spi po 5,6 godzin w dzien i cala
                noc,myslalam ze to cos zlego ale wiekszosc z was ma to samo wiec moze
                rosna.dobra koncze bo musze pocwiczyc a jak zwykle siedze na kompie.
            • feng_shui_o.k Re: mąz mnie zrobił w balona 21.08.06, 13:37
              Kasia nad morzem tez tak jadla- rybka z ziemniakami, surowka, do tego zurek i
              nalesnik z serem- normalnie szok smile!Tylko ostatnio cos jej odbija sad
              Ciekawe jest to, ze w te upaly jadla wiecej niz teraz. Ale lody jadla by
              najchetniej 3 razy dziennie. Mati jada monte? mUsze sprobowac, sama uwielbiamwink
              Kasia najbardziej lubi kefir Danone, czasem wypija dwa!
              pOozdr. Aska
              • grochalcia Asiu, sałatka na poprzedniej stronie))) 21.08.06, 15:24
                polecam)))
    • magdek2 a byłam wirtualnie to tu to tam.... 21.08.06, 13:45
      a tak poważnie to udało mi się lekko zapanować nad chaosem w domu i pogodzić
      jakoś moją pracę z Asią, chociaż mam cały czas poczucie, że powinnam być tylko
      z nią... Asia nareszcie od jakiegoś czasu chodzi samodzielnie, ale jeszcze
      zdarzają się jej wpadki czyli upadki, ostatnio myślałam że górne jedynki poszły
      bo wylądowała na asfaltowej alejce na buzię, ale jakoś nie smile, a zębów na razie
      malutko, u góry 3 i na dole też 3, udało się ją przekonać do kaszki, ale manny,
      o ryżowych nie ma mowy, wieczorem mleko ale 2 bo 3 ne chce, w ciągu dnia
      słoiczkowy jogurt z owocami Hippa, to tak w telegraficznym skrócie smile
      • magdek2 a gdzie teraz fotki Marcepaniątek są ? 21.08.06, 13:50
        bo z <zobaczcie> zrezygnowałyście
      • mama_wojtusia2 gaduły jedne 21.08.06, 13:59
        przystopujcie trochę smile
        Dzisiaj na noc albo jutro rano jadę do mamy i za nic w świecie już
        nie nadrobię tego jak będziecie tak produkować wink

        Zdjęcia ze zlotu będą - mamkube i anfi o to zdbały smile

        Chciałam dodać, że moje małe były takie grzeczne, że szok. One są chyba też
        w szoku, bo jeszcze dzisiaj są grzeczniutkie smile))

        Spadam, bo już przestałam sie wyrabiać i chyba dzisiaj nie uda mi się
        wyjechać. Na dodatek zrobiłam sobie "ziazi" w duży palec od nogi
        i musze jechać do dermatologa, żeby to naprawił (miałam brodawkę, którą
        się zaraziłam na basenie lub w hotelu; miałam to smarować takim czymś
        i wczoraj ona sie rozpaprała a ja sama jej nie usunę, bo padnę na pysk
        z widoku krwii smile)
        • luxfera1 Re: gaduły jedne 21.08.06, 14:08
          Marzenko nie rozczulaj sie nad paluchem tylko dawaj tu relacje ze spotkania
          mnie najbardziej interesuje czy jadłyscie w Gawrysiu?
          • monikadk Re: gaduły jedne 21.08.06, 14:15
            NO właśnie. Wyszłam tylko na godzinkę z siuśkami do amalizy a tu się postów na
            mnorzyło. U nas ciągle jakieś zmiany. Grzesiek spał ładnie w nocy ale już
            przestał. A dziś pierwszą drzemką zaliczył w pół godziny.
            A żeby zdobyć te siuśki to latałam za nim 1h z pojemniczkiem.

            No to przypłaciłam tą chwilę na forum sowicie. Grześ wywalił całe pranie z
            pralki i wszystko z szawki gdzie mam mydło i powidło. Teraz wzią sie za
            rozrzucanie śrubek ze swojej narzędziowni. Oj chyba zestaw małego majsterkowicza
            wyląduje na strychu.
            Monika
            • duszka30 Re: gaduły jedne 21.08.06, 14:20
              Nie wiem Moniko jak u Ciebie, ale w Polsce w aptekach są takie woreczki
              przyklejane do siusiaczka, na to pieluszka i siusiu samo się nabiera.
              Właśnie dlatego kiedyś cieszyłam się, że mam chłopaków, bo łatwiej im pobrać.

              Makary też wszystko najchętniej rozrzuca, tylko potem zbierac mu się nie chce i
              Błażej narzeka, że musi sprzątać za niego. Ale jestem...
            • grochalcia Re: gaduły jedne 21.08.06, 15:15
              a mi szymek wyrzucil wszystkie spinacze za balkon i moj slubny musial z 3 pietra
              zasuwac na dwor i je zbieracwink))
        • grochalcia a co tu tak cicho??? 21.08.06, 18:11
          zagladam, zagladam a tu nic...
          koncze pakowanko.
          musze chyba przyczepe od kolezanki pozyczyc, bo w naszego opla i boksa na dachu
          sie to wszystko nie zmiesci. katastrofa....
          znajomi z ktorymi jedziemy mowia, ze od piatku upaly..ja ogladalam pogode, ze
          kilkanascie najblizszych dni bedzie padalo..i komu wierzyc???

          Szymek poszedl spac..co mu sie stalo?? on nigdy nie spi o tej porze...
          caluski dziewczynki.
          • duszka30 Re: a co tu tak cicho??? 21.08.06, 18:23
            Ciśnienie do bani, też poszłabym spaćsad
            • grochalcia Re: a co tu tak cicho??? 21.08.06, 18:29
              no w koncu jakas duszyczka, chociaz malo gadatliwawink)) ja tez bym poszla spac,
              ale lozko mam zastawione torbami spakowanymi,nie da rady...musze sie wygadac, bo
              jak mnie nie bedzie dwa tygodnie znow nie bede tu zagladac.
              poczytalam sobie dzis nasze wspomnienia z marca2005..az mi sie tak lezka w oku
              zakrecila.
              u nas zaraz bedzie padac. wczoraj byla taka burza, ze nawet ja sie bałam.
              • duszka30 Re: a co tu tak cicho??? 21.08.06, 19:03
                A ja z Wami od niedawna, żałuję, bo czytałam Was zanim Makary się urodził, ale
                jakoś nigdy nie dopisałam się do Was, a teraz to jakoś tak nie do końca mogę
                się zgrać, czasem coś dopiszę, ale Wy tu już hasłami niemalże piszeciesmile
                • feng_shui_o.k Damy rade, Duszka :-))) 21.08.06, 23:01
                  Ja tez od niedawna, zagubilam sie w akcji normalnie. Zanim Kaś przyszla na
                  swiat to tez z dziecwzynami "gadalam", a potem zagrzalam m-ce na niemowlaku i
                  dupa blada. A TU fajnie jest wink
                  Pozdraiwaski wywyijaski wink
                  Asia
    • edi77 z Sasino... 21.08.06, 22:25
      Jeszcze tylko my jestesmy w Sasinie, wszyscy już wyjechali. Zrobilo się
      strasznie cicho (osobiscie wolalam wrzawe naszych marcepaniatek), ale już
      jutro jedziemy do Karwi na kilka dni, mamy tam wykupione noclegi.
      Na zlocie było super, jakos wszyscy potrafili się dobrze zgrac i zorganizowac.
      W dzien dzieci integrowaly sie na plazy, pozniej wszystkie standardowo szly na
      zupke do knajpki przy plazy, najczesciej koperkowa, potem były czas wolny lub
      zajeciach w podgrupach (jak wspomniala nikakuba). Wieczorem marcepaniatka szly
      spac a rodzice rozpoczynali wlasna integracje, która trwala nieraz do poznych
      godzin nocnychsmile))
      Odpoczywalismy w ciagu dnia, bo dzieciaczki jakos w grupie nie sprawialy tyle
      klopotu co osobno, wyjątkiem był Bartus anfi, który zawsze szedl w przeciwnym
      kierunku niż innismile
      Ogolnie było bardzo wesolo, no i wreszczie można się bylo poznac w realu.

      Co do jedzonka w Gawrysiu, to my tam nie jedlismy (nie wiem jak inni) jakos tak
      wyszlo, ze jedlsmy glownie „u Ewy” albo jechalismy na rybke do Łeby.

      Ja zdjec nie mogę wrzucic, bo lacze się przez komorke i dlugo by szlo, ale jak
      wroci anfi i mamkube to zasypia was zdjeciami.

      Pozdrawiam Edyta
      • socka2 grochalcia 22.08.06, 09:17
        jestes czy juz pojechalas? Do Ustki? daj namiary, to moze uda nam sie spotkac,
        Ania
      • iwonaw.1970 Re: z Sasino... 23.08.06, 20:26
        Właśnie byłam bardzo ciekawa wrażeń z waszego spotkania. Zazdroszczę.
        Czy będą zdjęcia?
        • annka12 Re: z Sasino... 23.08.06, 20:53
          No witam dziewczyny i chlopakismile
          Ughh sorry ze malo pisze ale bardzo jestem zapracowana :pranie , prasowanie i
          odgruzowanie domu bo szanowny dzisiaj w nocy przyjezdzasmileJak znajde wolna
          chwile to wrzuce kilka zdjec -jeszcze ich nawet nie zgralam z aparatu.
          A w Sasinie jak juz wspomnialam bylo super Moja mala bardzo lubila poranne
          spacerki po jabluszka a potem karmic i glaskac koniki.Na plazy ogolne tarzanie
          sie w piasku az do zamoczenia ciuchow od wilgotnego piachu.W samochodzie
          zaczepiala Krzysia i Mateusza jak mogla nie pozwalajac chlopakom zdrzemnac
          sie.Sama w dzien niewiele spala za to wieczorem jako pierwsza mialam "wolne" od
          okolo 19 godziny wzbudzajac ogolna zazdrosc hehehehe
          I juz mysle z tesknota o nastepnym spotkaniu , bo smutno tak teraz jak wszyscy
          sie juz rozjechali do siebie albo dalej wczasuja jak Edismile
          My moze tez pojedziemy na kilka dni nad morze chociaz patrzac na te pogode to
          tak na 100% pewna nie jestem.
          No to na razie pedze zmywac i umyc podlogi a i jeszcze prasowanie ughhhh
          Papatki
          • annka12 Re: z Sasino... 23.08.06, 21:26
            Ok wrzucilam troche zdjec i wylanczam komputer bo guzik zrobie heheheh
            Panowie na zjezdzie troche mieli racje z tym uzaleznieniemsmile)
            Pozdrawiam
            • annka12 Re: z Sasino... 23.08.06, 21:31
              ....wyłączam oczywiściesmile
              • mamkube Re: z Sasino... 25.08.06, 13:17
                no to i ja się wreszcie pojawiłamsmile)) nie wiem czy dobrze czy źle ale do
                następnych wczasów mnie sie nie pozbędzieciesmile
                Przyjechaliśmy wczoraj wieczorem koło 22, szybkie ogarnięcię mieszkania i
                położyliśmy się spać koło 2, także dziś padam troszkę. Ale nie o tym miałam
                pisać.....no to o zlocie:
                Super super i jeszcze raz super.
                Troszkę się bałam spotkania bo jak czytam wasze posty to sobie wykreowałam
                każdego wizerunek i bałam sie że to będzie błąd. Ale nie zawiodłam sie w żadnym
                kawałkusmile
                My przyjechaliśmy do Sasina w piątek popołudniu, wszyscy sie gdzieś plażowali
                spotkaliśmy Anię z Luisą na spacerku, zaliczyliśmy w Pałacu w Sasinie pierwsze
                wspólne piwko. Wieczór już spędziliśmy we wspólnym gronie przy grillu i piwkusmile
                Bardzo fajnie się rozmawiało do późna w nocysmile
                Sobota i niedziela wyglądały podobnie, rano sniadanko ogarnięcie dzieciaczków,
                niektóre spały dłużej niektóre krócej, potem wypad na plaże. Niestety miejsce
                Sasino nie zbyt przystosowane dla małych plażowiczów więc na plaże jeździliśmy
                do pobliskiego Lubiatowa, kawał drogi do morza ale dziewczyny znalazły parking
                najlbiżej jak sie dało wiec było super. Pogoda co prawda nie sprzyjała opalaniu
                ale może to i lepiejsmile Towarzystwo było doborowe.
                Po plazy szliśmy na zupkę...i tu musze napisać o Ali od Marzenki, ona wcina
                sama zupę!!!! Łyżeczka do ręki i Ala jesmile Na drugi dzień moja Asia sie
                napatrzyłai tez chciała ale jej tak nie wychodzi.
                Potem popołudnia były różne, my np pojechaliśmy do Łeby na rybkę z Ania i
                Konradem (anfi), rybka super smaczna i na następny dzień Edyta(edi) też sie
                skusiłasmile
                A wieczory......hehe i tu chciałam powiedzieć ze pojechałyśmy żeby dzieci sie
                spotkałysmile)) ale jaka ulga jak to one sobie poszły spacsmile))ehhhhhhhhh
                Tak....Ani Lulu szła spać pierwsza, więc miała najwięcej czasusmile Luisa to
                grzeczna dziewczynka, wiedziała że mama chce tez posiedziecsmile

                A teraz chciałam napisać swoje spostrzeżenia na kilka tematówsmile
                Ania (anfi) ma niezły ubaw ze swoją dwójeczkąsmile Bartuś przypomina mi mojego
                Kubę jak był małysmile A Natalka to fajna dziewczynka, kurcze jak te dzieci wiedzą
                jak co powiedzieć żeby wyjść na swojesmile a Bartuś ciągle robił kupy....hihi
                Lulu grzeczniutka i fajna dziewczynka, bardzo samodzielna i samowystraczalna,
                zawsze sobie coś znajdzie do zrobieniasmile
                Pati....też spokojna fajna dziewczynka, podobno tylko terroryzuje rodziców
                nocą....ale ja nic o tym nie wiemsmile
                Krzyś....fajny "cięzki" chłopaksmile Podoba mi sie bardzo podejście Agi i jej męza
                do niegosmile i jest na prawdę grzecznysmile
                Mateuszek od Edyty taki dorosły chłopak, i grzeczniutki. I elegancki w tych
                swoich koszulachsmile
                Kubuś Dominiki....hmmmm szybki na pewnosmile zawsze gdzieś leciałsmile
                Ala .....duża blondyneczkasmile i samodzielna. Zadziawiało to jej jedzenie zupki,
                i na prawdę grzeczna co ty Marzenka chcesz od tych dzieci?????? Wojtuś aniołeksmile
                No a moje dzieci- nie było źle, Kuba nawet był grzeczny, tylko raz mnie
                wyprwadził z równowagi po wyjściu z wesołego miasteczka w Łebie....no ale cóż.
                Asia również nawet umiała sie "zachować" hihi.
                Ogólnie uważam zlot za bardzo udanysmile Cieszę się że byłam. Fajnie was poznać.
                Jedyne uwagi mam do Pani właścicielki za to jej niechlujstwosad brrrrr. Ale
                myslę że następny zlot (ja byłam jedną z napierających na pomysło zimowego
                zlotu w górach) będziemy lepiej wiedziały czego dopilnowacsmile
                Szkoda tylko ze tak krótko sie widziałyśmysad

                Zdjecia juz zgrałam na kompa, porzadkuję je i obiecuję wkleić jak najszybciej.
                Ponieważ wiem jak czasem jest że komuś nie podoba sie jak wyszedł wieć jak
                komuś bardzo coś tam nie bedzie odpowiadało to niech zainteresowane pousuwają
                te których niechcą żeby były zamieszczone. Jeszcze tylko pogadam z Rafałem z
                tym fttpem żebyśmy mogły sie powymieniać fotkami jak cośsmile aaaaaaaaa i dziękuję
                męzowi Dominiki za cierpliwość w przegrywaniu zdjecsmile

                A własnie....chciałam powiedzieć że mojemu Rafałowi też się bardzo podobałosmile i
                powiem wam że faceci tez sie fajnie integrowalismile
                Teraz lecę jeszcze na yahoo obejrzeć co tam ciekawego wkleiłyście.....
                Pozdrowionka
                • mamkube i zdjecia... 25.08.06, 13:26
                  Słuchajcie czy ktoś pousuwał zdjecia z naszego albumu????? Nie ma wogóle
                  albumów??? Ja mam tylko 5 albumów: agaluby, anfi, aga863, agnieszka190 i
                  anna777. Czy ktoś to porządkował??
                  • oliwia.x Re: i zdjecia... 25.08.06, 14:54
                    zdjecia sa ale w innej formie, w ogole ta strona jakos inaczej wygladanie ma
                    juz takich okienek tylko wybiera sie z listy i wtedy wyskakuja zdjecia nawet
                    fajnie
                • iwonaw.1970 Re: z Sasino... 25.08.06, 16:23
                  A mnie się przypomniało, że byłam w Pałacu w Sasinie na weselu mojej koleżanki,
                  która w pobliskim Lubiatowej (kurcze jak to dmienić?)prowadzi z mężem pole
                  campingowe.
                  mamkube- dziękujemy za szczegółową relację ze spotkania. Te wszystkie dzieci
                  wydają mi się duzo starsze niz moja Nelli.
                  • duszka30 Re: z Sasino... 25.08.06, 16:40
                    Tak ja też odczuwam warżenie jakby dzieci były starsze od Makarego ale może to
                    dlatego, że mój grzmot jeszcze nie chodzi!! Pomyśleć, że Błażej w jego wieku
                    chodził już od ponad pół rokusad
    • duszka30 Ale jakie Wy dziś rozgadane jesteście... 23.08.06, 17:08
      smile
      • margalin Re: Ale jakie Wy dziś rozgadane jesteście... 23.08.06, 19:26
        No to żeby nie było tak pusto, to napiszę,że zlot był bardzo udany. Duże
        wrażenie robi spotkanie z osobami, które niby sie zna, ale tak naprawdę sie ich
        nie zna. Ogromną rolę w kontaktach pełni komunikacja niewerbalna, a tej w
        postach nie widać.Teraz zupełnie inaczej "widzę teksty" zlotowych mam. Ani
        gorzej, ani lepiej, inaczej, bo kojarzę je z głosem, mimika i sposobem
        zachowania. To był bardzo miły tydzień. Również dla Pati, która cały czas miała
        rówieśników do pseudo zabawy, bo wiadomo,ze w tym wieku dzieci sie ze sobą
        jeszcze nie bawią, chociaż próby były. Szkoda,ze tak krótko to trwało i że
        pogoda nie była njciekawsza, chociaż przynajmniej nie padało.
        Żałuje,ze na osiedlu nie mamy takich zaprzyjaźnionych mam z rówieśnikami. A te
        które znam planują przeprowadzki, jak pech, to pech.

        A ze zlotu wróciliśmy w pn. o 23.30 i tym razem pokonaliśmy trase tylko w 9
        godzin-rekord szybkości,hihi.
        Nowy aparat, do zakupu którego zostaliśy zmuszeni spisuje się bardzo dobrze.
        Aha, Pati przez ten tydzień potwornie urosła, bo wszsytkie rzeczy cieplejsze są
        na nia za małe, hihi. Czeka mnie wyprawa do sklepu i kolejne ubytki w portfelu.
        No to sie rozpisałam. Pozdrawiamy wszystkie dzieciaczki i ich rodziców.
        Wkleję kilka zdjęć, tylko ja to taka d..a jestem. Zamiast pstrykać non-stop i
        wszystko co sie rusza, to ja Tylko w specjalnych okolicznościach i tylko raz
        czy dwa i jakoś mało mam tych marcepanów.Ale licze na posiłki zdjęciowe ze
        sytrony Mamkube i Anfi smile)

        A, i witam wszelkie nowe i nowe-stare mamy. Forum zaczyna przypominać, to
        które znalazłam ponad rok temu. Tak trzymać.

        Moja Patryczka
        • magdek2 zabawki i zabawy.. jakieś przeboje ? 23.08.06, 21:54
          u nas przebojem okazała się zwyczajna piłka... którą zawzięcie Asia kopie lub
          nią rzuca, na drugim miejscu jest pchacz, który mielismy sprzedac - no bo
          przeciez juz chodzi, ale okazało się że teraz to przebój - lata z nim w te i z
          powrotem, lubi lego baby ale tylko ludziki do budowania czegokolwiek nie ma
          zacięcia, no i ksiązeczki, klasyka, Brzechwa, ale chwilami brak mi pomysłów na
          zabawe i zabawki kiedy na przykład pada i nie wychodzimy, niektóre rzeczy w/g
          mnie atrakcyje - sorter na przykład, kompletnie jej nie interesują, a czy bawia
          sie pozostałe marcepanki ? podpowiedzcie coś.....
          • agaluba uwaga agaluba ma zamiar zamieściz zdjęcia 23.08.06, 22:15
            ze zlotu i uzupełnić album. to na razie zamiar, ale zaraz spróbuje zacząć go
            realizować...
            no, mój sklepoklub prawie gotowy, dziś było sprzątanie, więc troche jestem
            wyduśdana, ale widać koniec!!
            • agaluba skandal 24.08.06, 20:40
              ze ja dzi dopiero zaczynam!!! spadamy, zdjecia wstawilam
              • mama_kubusia5 Re: skandal i inne 24.08.06, 22:40
                oj zmyjecie mi uszy...

                wracam po długiej przerwie. Po pierwsze: zlot. Nie dotarliśmy bo samochód
                mężowi się prawie rozkraczył. Chyba mieliśmy jakieś przeczucie, bo w dzień
                kiedy mieliśmy jechać, samochód ruszył, przejechał parę kilometrów i odpadł
                tłumik... Szkoda gadać... Czy ja muszę mówić, jakiego mam doła, że nas tam nie
                było???

                A teraz dlaczego nas ostatnio tu nie było. W związku z naszym nie-wyjechaniem
                zdarzyło się coś, co ne zdarzyło by się, gdybyśmy pojechali. Ciężka kłótnia z
                Teściową, cięęężkie słowa w obie strony-jednym słowem wojna... Efektem jest to,
                że od poniedziałku zamiast Teściowej przychodzi do Kubusia niania zastępcza, a
                od 1 września idzie do żłobka. Niania nie może zostać na dłużej, a szkoda, bo
                to nauczycielka na rencie, z "podejściem" do dzieci, zacięciem pedagogicznym i
                logopedycznym i w ogóle, ale nie może przychodzić we wrześniu a potem nie
                wiadomo.
                Tu mogę sobie podać rękę z Agą, ale ja już wymyśliłam rozwiązanie...

                I chociaż konflikt w rodzinie już zażegnany, Kuba i tak idzie do żłobka. Więc
                mam trochę stresik jak to będzie, z zawożeniem, z jeżdżeniem, z jedzeniem,
                spaniem i w ogóle. Ale mam znowuż przeczucie, że będzie OK. Będzie spokojniej-
                to wiem na pewno...

                Mnóstwo postów miałam do nadrobienia, ale z tego co zapamiętałam:
                mleko: Kuba pije obecnie Humana 3R bananowe, też około 2 tygodnie temu
                przechodziliśmy kryzys. Mój mąż nauczył Kubę pić przez słomkę. Najpierw
                zlikwidowałam butelkę rano, a po kilku dniach podawałam przez słomkę też
                wieczorem. Po kilku dniach wspaniałych sukcesów-kryzys, kapryszenie, ale
                pozwoliłam Kubie się przegłodzić. Po prostu-zjadł połowę mleka i już! Za dwa,
                trzy dni jadł już normalnie. Teraz jestem pewna, że nawet nie pamięta o
                butelce.
                Co jest niesamowite: pod wpływem ssania czy picia przez słomkę (chyba) rozgadał
                się i ma jakąś łatwość wymowy. Kiedyś słyszałam o tym, że najlepiej rozwija
                mięśnie ust i języka u dzieciaków picie przez słomkę...

                Fajne z ostatnich dni:
                -Kuba sam uruchamia DVD z Teletubisiami-wchodzi na fotel i naciska "play"
                -Kuba zmusił nas do przeniesienia telefonu na wyższą półkę: wydusił 333 i z
                lubością wysłuchał komunikatu, że najpierw trzeba wybrać 0-61...
                -wczoraj mówię do Kuby że jak się obudzi przyjdzie ciocia Ania, a
                Kuba: "Annia", a ona go tego nie uczyła

                I na koniec-nie zabijcie mnie za długość postu wink - czy już przyzwyczaiłyście
                się do tego, że nasze maluchy rozumieją, co mówimy? Czasami Kuba potrafi mnie
                nieźle zaskoczyć, kiedy wychwyci parę słów i jeszcze dobrze zrozumie kontekst...

                P.S. Aga! Trzymam kciuki za opiekunkę. Spróbuj może z jakąś emerytowaną
                nauczycielką...
                Całkiem już P.S. fajnie że jest takie miejsce gdzie można się "wypisać", oj,
                fajnie...
          • mama_wojtusia2 Re: zabawki i zabawy.. jakieś przeboje ? 25.08.06, 23:40
            no wiesz... ja otwieram pokój Wojtka i Ala znika
            na godzinkę smile
            Ona lubi od bardzo dawna wkładac coś małego do czegoś większego, uwielbia
            wieszać wszystko na szyji. ma malutki plecacek na suwaczek do
            którego wkłada drobiazgi a potem zarzuca na plecy. No i oczywiście
            wszystkie rzeczy zakazane są the best smile No i "zabawa" sprawdzająca
            sie w 100% to wrzucić coś Ali do michy i pozwolić jeść. Im bardziej
            da sie to rozmazać tym lepiej. Zabawa dla niej przednia, ale dla mnie
            sprzątanie to tragedia...
    • agnieszka190 zdjęcia 24.08.06, 20:39
      Oj, pooglądałm sobie dzisiaj zdjęcia ze zlotu. Wszystkie super, ale najbardziej
      podobało mi się to z wózkami.
      Dodałam też swoje zdjęcia z wakacji.
      • nikakuba Re: zdjęcia 24.08.06, 22:35
        Dodałam zdjęcia ze zlotu w Sasinie.....
        • agnieszka190 Re: zdjęcia 25.08.06, 07:22
          To super!
          Będę miała co robić w pracy smile)
          • agaluba skandali częśc kolejna 25.08.06, 10:21
            po pierwsze - proszę tu poprawić frekwencję!!
            po drugie - wydzwoniłam już chyba z 700 panienek z ogłoszeń nianiowych - i
            blada d..pa..
            teściowa po woli strajkuje - nie dziwię się - po jednym dniu z krzysiem była
            taka trochę z krzyża zdjęta, moja mama podobnie - z tego wnoszę, że emerytowana
            pani do opieki nie sprawdzi się w naszym przypadku... krzyś codziennie ma nowe
            pomysły.. wczoraj np. przy wsadzaniu do auta musiałam go na chwilę puścić (mamy
            zamknięte osiedle, nic nie jeździ), bo nie mogłam wyłaczyć alarmu (jeżdze
            jeszcze pożyczonym autem, bo moje odchorowuje drogę powrotną z sasina..) - w
            ciągu 30 sekund krzysio wlazło pod samochód i tam w ukryciu po cichu czekało,
            aż mama wpadnie gdzie jest.. nie powiem, że się lekuchno wściekłam... brudne to
            było i w ogóle i jeszcze wyleźć dobrowolnie nie chciało... nie sądze, żeby
            jakaś emerytka podzieliła chęć krzysia do sprawdzania stanu podwozia w różnych
            autach...

            a skubaniec rozumie zbyt dużo na mój gust.. pyskate sie to zrobiło - to po tym
            zlocie - nie chcę nic mówić, ale przejął zwyczaj wrzeszczenia w stylu
            bartkowym.... wink)) nie ma to jak zły przykład!!

            a do żłobka to my nie chcemy - babcie by mi rejtana zrobiły, jakbym spróbowała
            krzyśka do żłobka oddać.. tak więc szukam niani i szag mnie trafia.. w przyszłą
            sobotę otwieramy sklepokawiarnię..
            no ale zawsze może być gorzej wink))
            • duszka30 Re: skandali częśc kolejna 25.08.06, 13:08
              Aga czy Ty to otwierasz gdzieś w naszej okolicy??
              Napiszę Ci w sekreciesmile, że zastanawiałam się nad opieką nad jakimś miłym
              dzidziusiem, zwłaszcza w wieku Makarego, ale jeszcze jakoś się waham...
              • agaluba Re: skandali częśc kolejna 25.08.06, 18:40
                sklepokawiarnia jest na powiślu smile)
                zapraszam wszytskie mamy warszawskie i nie tylkoi smile) w przyszłą sobotę!!

                a Ty duszka nie wiesz co mówisz - nie chciałabyś miec nic wspólnego z krzysiem
                w akcji....wink))

                Mamkube - dzieki, ale krzys nie jest takim aniołkiem na jakiego wygląda - tylko
                po rodzicach pr-owcach ma do perfekcji opanowane sprawianie dobrego wizerunku,
                a klocek z niego okrutny - chyba go na dietę wyślę...
                • duszka30 Re: skandali częśc kolejna 25.08.06, 19:03
                  To Ty poszukaj dla niego opiekuna a nie opiekunki. Faceci świetnie potrafią
                  opiekować się dziećmi.
                  • agaluba Re: skandali częśc kolejna 25.08.06, 22:27
                    taa ale ich oferta uboga - na 100 ogłoszeń jedno męskie...
                    dziś była kandydatka studiująca cos z obrona, nie pamiętam co dokładnie.. coraz
                    lepiej... ech.. no może ta co była po niej będzie ok.. może może
                    ta cisza tu to naprawdę skandal - ja już zupełnie nie żartuje, proszę o
                    zdyscyplinowanie się we własnym zakresie i pisanie.
                    sie rozleniwiły po tych wakacjach...

                    krzysio się zmęczyło i padło i zasnęło na mur niemyte po pobycie u babci -
                    babcia pewnie w podobnym stanie... umyte zostało na siłę, ale właściwie nie
                    otwierało ślepiów.. żeby to jego zmęczenie zaprocentowało i krzysio do 9 rano
                    pospało.. oj...

                    zabami pierze, paskudnie!!
                  • agaluba no skandal!! 25.08.06, 22:38
                    ja tu pół nocy wklejałam zdjęcia z sasina a je wcieło!!!!!!!! skandal skandal
                    skandal!!!
    • mama_wojtusia2 sama w domu :))))))) 25.08.06, 23:25
      Właśnie wróciłam od mamy, dzieci zostały u niej, mężuś na wyścigach
      a ja jestem sama smile))) Chyba zaraz padnę ze szczęścia!
      Tak sobie właśnie uśmiadomiłam, że mieszkamy w tym mieszkaniu ponad 4 lata
      i to jest pierwsza noc, że zostaję zupełnie sama. MOże powinnam
      zawołać sąsiada hi, hi smile))
      • mamkube Re: sama w domu :))))))) 26.08.06, 08:45
        no to fajnie maszsmile
        A ja wczoraj na imprezce byłam, na 5 lat małżeństwa naszych znajomych. Musiałam
        o 1 w nocy mojego męża zbierać do domu bo dziś by nie wstał za chiny do
        klienta. Za bardzo cos mu sie spodobało nocne życie....
        Już dziś na yahoo pokazują mi się zdjęcia, chyba trafiałam na jakieś
        problemy "techniczne", jeszcze dziś pooglądam wasze wszystkie i wkleję swoje.
        • mamkube a i zapomniałam... 26.08.06, 08:46
          witam wszystkie nowe mamysmile
          • mamkube Re: a i zapomniałam... 26.08.06, 12:46
            kurczę kurczę.....co tu sie dzieje???? Rzeczywiście jakoś mało tu piszecie
            ostatniosad. Teraz na dodatek weekend i nikogo nie ma.
            Ja właśnie położyłam Asię spać i mam wolne na jakąś godzinkę albo więcej, od
            tych podróży Asia troszkę się rozregulowała ze spaniem więc musimy od nowa
            wypracować jakiś standart.
      • agaluba Re: sama w domu :))))))) 26.08.06, 13:01
        a ja skończyłam pogarnianie mieszkanka i wybieram sie na ślub koleżanki, której
        nie widziałąm od skończenia liceum..

        hmm mamo wojtusia - a może w takim razie chcesz to przywioze Ci krzysia smile) nie
        bedziesz sama wink)))
        • mamkube Re: sama w domu :))))))) 26.08.06, 13:36
          no to miłej zabawy Agasmile
          Ja za to mam dziś imprezkę urodzinową teściowej, jak Rafał dojdzie do siebie po
          wczorajszej balandze jedziemy po prezent bo my jak zawsze na ostatnią chwilęsad
          • magdek2 a gdzie te zdjęcia ? 26.08.06, 14:02
            pytam i pytam i nic... chyba że zastrzeżone dla starych- nowych wink no ale mam
            nadzieję, że nie
            wczoraj całkiem przypadkiem odkryłam że u góry rosna jej jakieś zęby tak
            bardziej z tyłu szok... bo z przodu ma po 3 na dole i na górzew
            • mamkube Re: a gdzie te zdjęcia ? 26.08.06, 14:14
              juz ci wysłałam na maila gazetowego namiarysmile
              I nie mogę dodać zdjęc swoich, jakoś nie mogę się odnaleźć w nowej szacie
              graficznej tej stronysad. Mam 150 zdjęć ze zlotu więc to troszke potrwa zanim
              wszystkie wgram.
              • mamkube no nie da rady.... 26.08.06, 14:23
                jak chce załadować zdjęcia krzyczy że błąd na stroniesad. Także żeby troszke
                podbić do tego 2500 posta jeszcze potem sie odezwę. Teraz czas zająć sie
                gotowaniem drugiego dania.
                Ania (annka12) co sie z tobą dzieje??? Wyjechałaś pewnie gdzieś z szanownymsmile
                • duszka30 Re: no nie da rady.... 26.08.06, 21:01
                  Musicie kochane trochę pozmniejszać te zdjęcia, wypróbowałam, udało się.
                  Ale Wy imprezowiczki jeteście, te zloty to chyba za rzadkosad
                  • mamkube a ja jestem wściekła:( 26.08.06, 22:01
                    Właśnie wróciliśmy z urodzin teściowej i mnie szlag trafiasad. Jestem wściekła.
                    Nie lubie takich spędów z kilku powodów, zawsze krzyczą wszyscy na Kubę że on
                    jest taki i owaki, że jest nie grzeczny że szaleje, i że powinniśmy zacząć
                    wychowywać nasze dzieci a nie chować (to aluzja do mnie bo to ja siedzę
                    przecież w domu ale mówią tak zawsze jakby do Rafała a nie patrzą na mnie).
                    Moim zdaniem popisują się dziadkowie poprostu przed rodzinką, każdy tylko mówi
                    że Asia taka grzeczna i wogóle a Kuba nie, a on wtedy dostaje białej gorączki i
                    wariuje jeszcze bardziej, w gruncie rzeczy ja jestem coraz bardziej wściekła
                    najpierw na nich, na siebie a potem już na Kubę.
                    Po czym jak zapakowałam sie i mówię że jedziemy do domu (oni mysleli że
                    posiedzimy do północy!!) zaczeło się, że jak mamy dzieci to ja powinnam iść je
                    położyć spać do domu (jakieś 10 minut drogi do nas od nich na nogach a auto
                    mieliśmy pod blokiem teściów) a Rafał powinien zostać. A Rafał też jest
                    zmęczony i chciał iść do domu, więc się zapakowaliśmy i wychodzimy. Oni że jak
                    my żyjemy, że powinniśmy znaleźć sobie kogoś do dziecka, że im to nawet
                    sąsiedzi zostawli w domu z dziećmi jak byli mali, albo powiiniśmy ich położyć i
                    zostawić w domu i przyjść, że oni jak byli młodzi i mieli już dzieci żadnego
                    sylwewstra nie opuścili a my nigdzie nie idziemy!!!!
                    Ale się wkurzyłam, żebyśmy gdzieś mogli wyjść zawsze muszę prosić moją mamę lub
                    siostrę żeby zostali z dziecmi, odkąd moja siorka pracuje jest gorzej, bo ona
                    jest do 18 w pracy to przecież jeszcze nie będę jej ciorać do moich dzieci wiec
                    została tylko moja mama. Teście zostaną jak już bardzo zostaną zmuszeni....i mi
                    tu prawią morały.
                    Szlag mnie trafił........sorki że się rozpisałam ale nie mam się komu wyżalićsad
                    Chyba powinnam wogóle położyc dzieci spać wciągu dnia i iść do pracy (teście od
                    zawsze negują moje siedzenie w domku zamiast pracy) a dzieci same sie sobą
                    zajmą, przecież już są takie duże!!!
                    Co ze mnie za matkasad
                    • mama_wojtusia2 Re: a ja jestem wściekła:( 26.08.06, 22:09
                      No ja oczywiście na chrzchinach tez miałam przyjemność z teściową...
                      No, ale mojego wolnego od dzieci mi nie zepsuła, bo nie dałam się
                      sprowokować smile Raz mnie wkurzyła, ale już nie pamiętam o co smile
                      PS. Wojtus sam do mnie dzwoni od babci, wykręca numer i już smile)))
                    • margalin Re: a ja jestem wściekła:( 28.08.06, 01:12
                      hej!
                      Po pierwsze, Edytko, Twoja teściowa jest nieodpowiedzialną osobą, skoro
                      proponuje Ci zostawienie takich maluchów bez opieki. Zastanawiałabym się czy są
                      bezpieczne pod jej kuratelą. Przecież zawsze może je zostawić i pójść do sklepu
                      skoro są takie samodzielne. Szkoda słów i nerwów. A na dodatek sama sobie
                      zaprzecza. Twierdzi, że Kuba jest niewychowany, a jeszcze proponuje Ci pójście
                      do pracy, co oznacza mniejszy kontakt z dziećmi i mniejszy wpływ na ich
                      wychowanie. Nieładnie! Pozostaje puścić mimo uszu, no i zależy jak Twój mąż na
                      to reaguje ale chyba ok. Tak wynika z Twojego postu.

                      Po drugie już chciałam narzekać na nowe Yahoo, bo nie znoszę takich zmian, bez
                      pytania mnie o zgodę, hihi. Ale właśnie wgrałam kilka nowych fotek i fajnie
                      szło. Wygodnie jest z podpisywaniem zdjęć i w sumie instrukcje krok po kroku
                      łącznie z zainstalowaniem dodatkowego oprogramowania są ok. W ostateczności
                      mogę już nie narzekać.

                      Obejrzałam te 150 zdjęć i sporo jest naprawdę udanych. Żałuję, że tak mało
                      zrobiłam, ech..

                      A dziś byłam cały dzień na działce. Dziadzio był na grzybach i wrócił dość
                      zadowolony. Teraz w domciu pachnie jak przed wigilią , bo grzybki się suszą w
                      piekarniku, mniam. A Pati ułożyła dziś wieżę z 9 klocków i (do tej pory miała
                      cierpliwość tylko do 4)i powiedziała koko, na kurkę. Ale potem już nie chciała,
                      to może to był tylko przypadek.

                      Mam pytanie do Was wszystkich. Pati zasypia z piciem w pysku i ze smokiem w
                      łapce. Potem wymienia butlę na smoka. Koniecznie musimy z tym skończyć, bo
                      martwię się o jej zęby i mój kręgosłup. Co mi radzicie? Od czego najpierw
                      odzwyczajać i jak się w ogóle do tego zabrać? Dziś próbowałam nie dawać jej
                      butli. Kręciła się ze 20 min, wyciągając łapki, jęczała, a jak dostała butlę w
                      sekundę zamknęła oczy a po 3 min odpływ totalny. Czarno to widzę, ale kiedyś
                      trzeba to zrobić. Czekam na Wasze zdania na ten temat.

                      Pozdrawiamy i życzymy wszystkim słoneczka na cały tydzień.
                      • duszka30 Re: a ja jestem wściekła:( 28.08.06, 07:34
                        Łatwo powiedzieć, ale przy odzwyczajaniu od czegokolwiek potrzebna konsekwencja
                        i upór. W przypadku własnego dziecka to nie proste. Serce się kraja, ale uwierz
                        po paru dniach pewnie się uda. Trochę razem pobeczycie. Nam się udało nie dawać
                        smoka i nie dawać butelki, ale za to musiałam dwa razy zmieniać niekapka,
                        najpierw Makary pił(oczywiście dopiero jak załapał o co chodzi...) z Nuby z
                        miękkim dzióbkiem, potem sposobem przekonałam go do twardszego ustnika, bo z
                        miękkiego wylewało mu się przy gryzieniu bokiem, skończyło się na tym, że
                        półtora dnia nie pił nic, a w końcu musiał załapać.
                        Mam gorszy problem z Błażejem, choć to duże dziecko i powinnam móc mu poprostu
                        wytłumaczyć, ale uparciuch, Skorpionek mały, w wakacje oglądał Minimini dość
                        często a teraz zaczynamy pierwszą klasę(O Matko kiedy on urósł!!) i z telewizji
                        pozostanie mu Wieczorynka, nie będzie łatwosad
                        Życzę powodzenia i uporu!!
                        • xsenna Re: a ja jestem wściekła:( 28.08.06, 09:02
                          Ja po weekendzie w pracy,ogladalam zdiecia sa ekstra i juz zaluje ze mnie na
                          czyms takim nie bylo.
                          Stwierdzam ze Paulinka wyglada na dwulatke.

                          Mam noc nie przespana bo maly sie budzil z wrzaskiem czasami tak ma.Podejrzewam
                          ze to zeby bo znowu ma lekko odparzona pupe.A ja dzis jade sobie zrobic
                          wymaz,pierwszy od kilka lat.no i wogole szczegol ze jeszcze od porodu wogole nie
                          bylam badana,wiec musze to zrobic.troszke sie boje,bo bedzie to robila
                          pielegniarka i ostatnio mnie troche bolalo.
                      • mama_wojtusia2 Margalin 28.08.06, 09:07
                        ja bym Pati najpierw zabrała butelkę z piciem. Smoka bym zostawiła
                        dopóki Pati całkowicie nie zapomni o butelce i nie nauczy się zasypiać
                        bez niej, czyli na około dwa miesiące. Ona po jakiś 3-4 dniach nie powinna juz
                        się domagać butelki do zasypiania. A tak wogóle to może ty ją kładź spać
                        a mąż niech przychodzi do niej w razie buntu. U nas jest tak, że jak ja
                        odkładam Alę i jej się pomysła spania nie podoba to idzie do niej mąż. Ona
                        czesto na sam jego widok przestaje marudzić i kładzie się spać smile
                        Powodzenia i zdawaj relacje z odzyczajania Pati od nałogu wink
                      • nikakuba Re: a ja jestem wściekła:( 29.08.06, 12:56
                        My też niadawno skończyliśmy ze smokiem, ale zostalismy przy butelce z wodą dop
                        zaśnięcia. Kuba jest czasami tak zabiegany że nie ma czasu się napić i przed
                        snem znajdzie chwilkę na picie dużej ilości wody (tylko woda dla zdrtowych
                        ząbków). Dydusia odstawialiśmy jakieś dwa tygodnie, powoli, jak była duża
                        awantura to mu dawałam, jak był spokojniejszy to zasypiał bez smoka. Teraz już
                        nie pamięta o nim, tylko jak zobaczy jakieś dziecko ze smoczkiem to woła "dyd".
                        • mamkube kurczę jaka pogoda.... 29.08.06, 15:24
                          Jak pod psemsad Dobrze że nam się już wszystkim wywczasowało. A już w piątek
                          KUba do przedszkola, jak ja się cieszęsmile
                        • margalin Wieści z frontu! 31.08.06, 02:03
                          Dzięki za odzew w butelkowo-smoczkowej sprawie. Od 3 dni walczę z tą butlą,a
                          walka polega na tym,zę na poczatku daję tylko smoka w dziób i do łapki i tak
                          trwamy jakieś 40min.Tzn. ja siedze bądź wiszę nad łóżeczkiem,a Patrycja
                          szaleje, tańczy, skacze, wyłazi górą z łóżeczka, drze się i w końcu dostaje
                          butlę z piciem, po czym zasypia w 10min. Ale dziś nie złamałam się. Cóż ona nie
                          wyprawiała w tym łóżeczku,a czego ja z nią nie wyprawiałam. Lepiej żeby nikt
                          nie wiedział. Koniec końców przetrwałam 10min wrzask i powaliłam poraz kolejny
                          dziecie na poduszkę,zaopatrzyłam w komplet 3 smoków(jakby się który zgubił) i o
                          dziwo po 5 spała, bez kropli herbaty w pysku. Odniosłam zwycięstwo nad nią i
                          swoim krwawiącym sercem. Aż się boję jutrzejszego(a właściwie dzisiejszego)
                          wieczora. Poza tym pogoda pod zdechłym Azorkiem.
                          Anfi, super zdjecia i o dziwo jest na nich PAti. A dla nie wtajemniczonych,
                          dlatego o dziwo, bo Pati ostatnia szła spać i ostatnia wstawała, czyli wtedy
                          kiedy było już po sesjach fotograficznych i spacerach,a niektóre marcepanki
                          szykowały się do pierwszej dziennej drzemki.

                          No i mam pytania, których nie wiem czemu nie zadałam na zlocie.
                          Jak ubieracie dzieci do jedzenia? Te jedzące samodzielnie, jak Ala i te
                          próbującę samodzielności. Bo mnie krew zalewa, jak po 2 min śniadania wszystko
                          jest wymazane w masełku, serku, jajeczku itp.Chyba bedzię jadła w samych
                          gatkach, tylko co zrobić zimą?
                          A drugie pytanie juz nie pamiętam jakie miało być.JAk sobie przypomnę to
                          popytam?
                          Miłego dnia i choć odrobiny słoneczka.smile)

                          Aaaa, kiedys ktoś mnie pytał o ten suwaczek z wiekiem dzidzi. Suwaczki +
                          instrukcja obsługi jest na stronie tickers.TickerFactory.com. Tak mi się
                          przynajmniej zdaje.
                          No to pasmile
                          • margalin Re: Wieści z frontu! 31.08.06, 02:06
                            Widzę,że to chyba jednak nie ta strona, ale jakoś tak jest w nazwie.jak znajdę
                            to puszczę jeszcze raz.
                            • xsenna Re: Wieści z frontu! 31.08.06, 10:04
                              Znowu nie mam czasu na pisanie.

                              Anfi jak najbardziej musimy sie spotkac(moze wkoncu stary mnie pusci),bede
                              kombinowac bo chcialabym tez poznac Monike.

                              No a teraz gorzsze rzeczy,moj Luis jest chory,ale nie ide z nim do lekarza mhm
                              to znaczy ze chce poczekac,zauwazylam u niego ze jak wylaza mu zeby to zaczyna
                              mu sie zapalenie krtani,wczorajsza noc byla fatalna,i caly dzien placzliwy (to
                              do niego niepodobne bo raczej wesolek z niego)katar przezroczysty pojawil sie w
                              poludnie a wieczorkiem przeogromna chrypka i taki bardzo suchy kaszel
                              szczekajacy czasem,ma to juz 3 raz,i zawsze tak sie zaczyna nigdy jeszcze nie
                              bylam z tym u lekarza,wierzcie mi mialam takie ekscesy z Emma ze unikam jak
                              ognia,mysle ze duzo bylo winy w tym ze brala antybiotyk na wszystko i organizm
                              nie potrafil sam zwalczac chorobska.Z Luim robie inaczej co nie oznacza ze nie
                              jestem czujna,kaszelek juz zaczyna sie odrywac.Stosuje inhalacje(o matko bardzo
                              trudno teraz)i daje mu dwa syropy Malia i Stodal,Vit C i wapno a takze
                              paracetamol w czopkach(szkoda ze wszystkiego nie ma w czopkach).Dzis juz cos
                              pije,wczoraj nawet mleka nie chcial a teraz lata i przeszkadza Emi,do tego slini
                              sie jak pies mojej siostry.
                              No i prosze mi powiedziec,czy dobrze robie ze nie ide do lekarza,i ewentualnie
                              co zrobic zeby pomoc mojemu skarbowi.W nocy tak bardzo sie balam ze mi sie udusi
                              tak ciezko oddychal.
                              No a oprocz tego dzisiaj wkoncu przywoza mi moje kanapy,och jak sie ciesze.
                              • mamkube Re: Wieści z frontu! 31.08.06, 10:49
                                jak fajnie jak sie jakiś ruch zrobił na forum. Teraz poogda nie będzie sprzyjać
                                spcerom więc chyba będzie nas tu więcej.
                                Asia moja ma katarek, ale taki bardzo gęsty, i narazie tyle. Może na tym sie
                                skończy. Jutro Kubuś pierwszys dzień do przedszkola więc się okaże czy nie
                                będziemy znowu chorować. Mam nadzieję że kuracja z uodparniaczem + 3 tygodniowy
                                pobyt nad morzem coś da. A jak nie to tylko wyprowadzka nam pomoże, i tak Rafał
                                mówi że tu mieszkać nie chce - już boli go gardło i źle się czuje. Mówi że
                                ten "klimat" mu nie służysmile

                                Margalin - tzrymam kciuki z walką z butelką, za ciebie głównie bo wiadomo ty
                                musisz to wytrzymać. Ale dacie radęsmile
                                Idę pooglądac zdjecia twoje Ania, jestem ciekawa ichsmile
                                Xsenia - dopóki sama uważasz że wszystko jest w porządku to trzymaj sie tego,
                                ja też myślę że czasem bezsensu Kuba brał te antybityki a potem juz tylko
                                błędne koło, ale raz przegapiłam niby coś i potem dostał zastrzyki, dlatego
                                troszkę się boję. Ale sama widzisz co dzieje sie z dzieckiem, jak 3-4 dni nie
                                będzie poprawy ja wtedy bym poszła. A jak lepiej z Luim to lecz dalej sama.
                                Nie wiem czy jeszcze coś pominęłam, jak coś dopisze potem.
                                • matea4 Re: Wieści z frontu! 31.08.06, 12:29
                                  A ja znowu walczę z wirusami w komputerze. Więcej mogę przeczytać niz napisać.
                                  Chłopaki już zdrowe, pogoda deszczowa a ja mam podły nastrój.
                                  Poproszę o dobre fluidy!!!!
                                  • mamkube Re: Wieści z frontu! 31.08.06, 14:30
                                    Matea przesyłam POZYTYWNE FLUIDYsmile))))))))
                                    A co z tymi wirusami??? Nie masz programu antywirusowego???
                    • edi77 Re: a ja jestem wściekła:( 28.08.06, 16:57
                      Edytko, nie przejmuj sie tesciami. Nie dziwie sie, ze Kuba szaleje, on chyba
                      juz przed wizyta u tesciow wie, ze bedzie krytykowany i moze to go nakreca. A
                      poza tym dziecko nie usiedzi grzecznie tyle godzin, zwlaszcza jak dorosli
                      rozmawiaja o "nudach". Tesciowie oprocz slow zachety(do imprez) mogliby
                      zaproponowac popilnowanie dzieci.
                      Jak rozmawiam z mama albo z tesciowa to slysze ze im nikt nie pomagal przy
                      dzieciach. Tyle, ze jak moi rodzice imprezowali to nas w nocyn pilnowala
                      babcia. Z kolei w dzien do babci przyjezdzaly moje kuzynki niejadki i babcia
                      musiala je karmic, bo ciotka mowila, ze ma juz dosyc. Babcia pomagala chowac
                      wszystkie wnuki i nikomu nie odmawiala, rodzice i ciotki imprezowali ile
                      chcieli.
                      Tesciowej z kolei pomagali sasiedzi-przyjaciele, ktorzy nie mogli miec wlasnych
                      dzieci i mojego meza i jego brata traktowali niemal jak swoje i poswiecali im
                      duzo czasu.
                      Ktos kto nie byl w takiej sytuacji jak my to nie zrozumie nas.
                      Oj nasze babki rozpuscily tych rodzicow, ze hej smile

                      Pozdrawiam
                      • mamkube Re: a ja jestem wściekła:( 28.08.06, 23:21
                        tez tak myślę edisad. Wiesz powiem też że Rafała babcia a mama mojej teściowej
                        to właśnie wzór babci takiej idealnej, chyba tylko wiek ją ogranicza bo babcią
                        jest super. Ona właśnie też wychowywała wszystkie wnuki całej rodzinie i chyba
                        rzeczywiscie ich rozpuścilismile
                  • mamkube Re: no nie da rady.... 26.08.06, 22:09
                    a co do zdjec, to ja jak klikam na upload to mi wyskakuje że jest błąd an
                    stronie, jeszcze nie pokazuje mu jaki ma wkleić zdjecia a on juz krzyczy wiec
                    to nie problem wielkości zdjecia u mnie tylko coś mi sie źle wyświetla.
                    • mamkube Re: no nie da rady.... 26.08.06, 22:54
                      dałam radę, dzieki mojemu mądemu męzowi który zna sie co by nie mówić na tym
                      dziadostwiesmile Brakowało mu na moim użytkowniku jakiegoś kawałka oprpgramowania
                      do tego yahoo i tyle, ale już się zdjecia wgrywająsmile Całe 150 zdjatek nowychsmile
        • mama_wojtusia2 Re: sama w domu :))))))) 26.08.06, 22:04
          Ja chcieć być sama, bez dzieciów smile

          Zaliczyłam jeszcze dzisiaj chrzciny smile
          • olusia_a Re: półtora roczku... 27.08.06, 20:05
            Dziewczyny moja Paulinka dzis skonczyła 1,5roku..
            *przestałam karmic dwa tygodnie temu i dzielnie to razem znosimy,czasem Niunia
            łapie bluzke alezaraz jej przechodzi- jestem dumna z siebie ze tyle
            wytrzymałam!!
            *Paulinka wazy 10kg i broi równo - nagroda dla mamy i taty jak przyjdzie i nas
            ukocha - to sa piekne chwile.......ahh

            Gratuluje udanego zlotu...ahh jak Wam zazdroszcze.

            postaram sie czesciej pisac

            ide do Paulinki bo własnie rybka spi (ta z mini mini ) i trzeba by moze zeby i
            malenstwo poszlo spac... a nie jak zawsze o 22...wrrrr
            • olusia_a Re: prosze o zdjecia 27.08.06, 20:24
              ...sad((( jak moge obejrzec zdjecia ze zlotu....prosze wtajemniczcie mniesmile
              jakis tajny adres na @ poprosze olusia_a1@op.pl albo na gazetowego
              • mamkube Re: prosze o zdjecia 27.08.06, 21:05
                wysłałam wam namiary na skrzynkę po sprawdzeniu na anfi lisćie narodzin bo ja
                to wszystkich nie pamiętamsad
                • olusia_a Re: prosze o zdjecia 27.08.06, 21:26
                  nic nie mam sad
                  • olusia_a Re: dziekuje 27.08.06, 21:43
                    ale Wam zazdroszcze wyjazdu....sad((pozdrawiam
          • monikadk Re: sama w domu :))))))) 28.08.06, 09:09
            Ja tez myślalam że pobedę sama bo wezwali mnie na szkolenie w czwartek na 2 dni.
            Ale te moje łazegi pojechały ze mną i tyle odpoczęłam. Ale zato mieliśmy ładny
            weekend bo z tamtąd nad ocean był już rzut beretem więc zainstalowaliśmy się B&B
            (gdzie grześ rozwalił twarz na schodach, bo on musi sam schodzić)i spędzaliśmy
            dzień na plazy, zwiedzaniu pobliskiego Galway i zrobiliśmy wycieczkę do akwarium
            (gdzie chyba my mielismy wiecej radochy niz młody.
            Z pracą niestety dalej muszę czekać na decyzję miasta czy przyznaja tej firmie
            projekt. Jeśli tak, to zaczynam koło 18 września. Chyba więc nici z wyjazdu do
            Polski bo bilety kupiłam na 21.
            Chciałam nas wyprowadzić z pokoju Grzesia zeby nauczył sie spać sam i bez smoka
            ale chyba znowu trzeba będzie sprowadzić Ciotkę do Grzesia i niestety braknie
            pokoi do przeprowadzki.
            Wieczorkiem postaram się wrzucić trochę zdjęć bo ostatnio się opościliśmy.
            Super ten Wasz zlocik. Starsznie mi szkoda że nie mogliśmy przyjechać.
            Monika
            • mamkube Re: sama w domu :))))))) 28.08.06, 13:11
              Margalin tak ja też tak myślę, i tak nie umiem ubrać w słowa wszystko co czułam
              jak byłam u teściowej, ale już mam ją gdzieś. Rafał na szczeście zawsze staje
              po mojej stronie więc dobre chociaż tyle.
              Ja też za bardzo nie lubie jak wgrywają coś nowego gdzieć a ja musze się
              odnaleźć, ale na szczeście zakapowałam z tym nowym oprpgramowaniem też i
              zdjecia wgrywają sie szybciej niż wcześniejsmile więc jest na plussmile
              A ja jeszcze sie pochwalę!!!!
              Byłam dziś na rozmowie kwalifikacyjnej w urzędzie pracy u nas, nie mówiłam nic
              bo nie chciałam zapeszyć, ale przed wyjazdem na zlot i wakacje złożyłam
              wreszcie dokumenty w związku z działalnością, i jak byłam na wakacjach miałam
              termin rozmowy a że nie odebrałam listu mi przepadł, dzis byłam bezpośrdenio u
              Pani Dyrektor, bardzo sympatyczna pani, przemiła, wszystko udało sie odkręcić
              bez problemu a jaki taki referat pisemnie przygotowałam w razie czego ale się
              udało. Mam przyznane dofinansowaniesmile Od 1 października idę na miesięczne
              przeszkolenie z prowadzenia firmy i od listopada zaczynamsmile Jak ja sie
              ciesze....żeby tylko mi zapału starczyłosmile
              • oliwia.x edyta 28.08.06, 13:44
                gratuluje napewno Ci sie uda z wlasna firma.
                u nas w radomiu od wrzesnia rusza program unijny -aktywizacja kobiet. srodki na
                szkolenia pochadza z funduszy u.e. dotyczy to kobiet bezrobotnych zarejestr. w
                pow.urz. pracy.. ten program przewiduje szkolenia jezykowe i specjalistycze ale
                jest rowniez skierowany do kobiet ktore chca zalozyc dzialanosc gospodarcza.
                dla 5 kobiet, ktore przedstawia najlesze biznesplaby przeznaczone sa pieniadze
                bezzwrotne na rozpoczecie dzialalnosci. wiem ze ten program jest ogolnopolski
                jak chcesz dowiem sie szczegolow pozrawiam
                • oliwia.x wyjazd 28.08.06, 13:47
                  dziewczyny wasze dzieciaczki sa super i coz tu duzo ukrywac zazdroszcze wam ze
                  moglysie sie spotac w duzym gronie. pokazalam zdjecia mezowi i powiedzial ze
                  jestem rufa ze nas tam nie bylosad. a to przeciez on powiedzial ze nie bedzie
                  mogl. jak zobaczyl zdjecia po chyba tez pozazdroscil i poiwedzial ze nastepnym
                  razem chocby sie walilo palilo wyrwie sie na urlop. mam nadzieje
                • oliwia.x xenna 28.08.06, 13:49
                  moja paulinka jak jej wychodza zabki to tez czasem budzi sie z wrzaskiem w nocy
                  jak sie pytam gdzie cie boili to palcami dziaselka pokazuje. ale naszczescie
                  wyszly jej kolejna czworka i dwojka a nastepne juz sie przebiujaja. w sumie ma
                  9 zabkow. takze dogania powoli inne dziciaczkismile
                  • oliwia.x :) 28.08.06, 13:52
                    sorry za literowki ale pisze z pracy ukradkiem i jak na zlosc ktos przylazi i
                    gapi mi sie w monitor
                    • kuki77 Zdjecia 28.08.06, 16:03
                      witam , kiedyś troszkę się udzielałam na tym forum,ale ostatnio czas i brak
                      dostępu do kompa nie pozwala.Czasami próbuję przeczytać choć trochę i nadgonić
                      zaległości .Zazdroszczę Wam zlotu w Sasinie ,i strasznie bym chciała pooglądać
                      zdjęcia ,ale nie wiem gdzie je mozna znaleźć.Moj Michas jest nadal grzecznym
                      miśkiem , bardzo kocha mamusię ,babcie ,nianie i tatusia -dokładnie w tej
                      kolejności, ma już całe mnóstwo zębów i praktycznie nic nie mówi.Troche mnie to
                      stresuje, ale pozostałe umiejetności w normie więc na razie czekam.
                      Bardzo Was wszystkie pozdrawiam i proszę o namiary na zdjęcia
                      Agnieszka iMichaś
                      • mamkube Re: Zdjecia - kuki 28.08.06, 23:17
                        wysłałam ci maila z namiarami już wczorajsmile
                • mamkube Re: edyta 28.08.06, 23:15
                  Dzięki Olasmile Włąsnie z czegoś takiego korzystam, u nas jest taki program
                  włąsnie i warunkiem było że musze się zarejestrować w urzędzie pracy, dostanę
                  dotację na rozpoczęcie działalności bezwrotną jeżeli utrzymam sie 12 miesiecy
                  na rynku, tzn będę płacic podatkismile U nas ten program jest dla 15 kobiet, ja
                  sie juz zakwalifikowałam, od pażdziernika zaczynam szkolenie a w listopadzie
                  ruszam. Mam nadzieję że bedzie wszystko dobrzesmile
    • edi77 witam 28.08.06, 16:08
      Witam wszystkich (starych i nowych).
      Wczoraj wrocilismy znad morza. W Karwii bylo bardzo fajnie, osrodek tez niczego
      sobie i do tego dobre jedzonko. Mati szalal z dziecmi od rana do 21-ej, a jak
      tylko wchodzilismy do pokoju to byl wrzask, bo on chcial jeszcze do dzieci. Tak
      w ogole to skubany nauczyl sie wymuszac wszystko placzem, nie da sobie nic
      powiedzec, tak jak na zlocie byl grzeczniutki (jak napisala mamkube) to w
      Karwii zmienil sie o 180 stopni. Byl najglosniejszym dzieckiem w osrodku. Do
      tego rozgadal sie na calego, mowi zdaniami, np. "mama usiąć tu" (mama usiadz
      tu) albo "Dalek masz" (Darek masz) a teraz krzyczy "mamy iść" czyli- isc do
      mamy.
      Pozdrawiam
    • edi77 kuki 28.08.06, 16:15
      Kuki nie przejmuj sie, ze Michas malo mowi to kwestia tylko czasu i tak
      wszystkie dzieciaki naucza sie mowic. Moj Mateusz akurat nawija jak najety, ale
      wiezy z klockow nie zbuduje nawet dwochsmile A poza tym jak te male diabelki
      naucza sie mowic to dopiero beda wszystko wszystkim peplaly, hehe...
    • mgg1 hej dziewczyny i ichlopaki... 28.08.06, 20:46
      witam Was po dluuugiej przerwie i strasznie mi milo, ze jeszcze ktos o mnie
      pamieta..
      Grochalciu kochana
      wzruszylas mnie do lez...

      ciekawa jestem jak Wasze maluchy i obiecuje dzis wieczorem troche poczytac...
      u mnie troche nerwowo i stresowo, bo jestem od kilku miesiecy samiutka z
      Oskarkiem (Tuptusiem)..maz ciagle na sluzbowych wyjazdach..echhh troche ciezko,
      a i babcie daleko..

      Oskarek nosi 92, chodzi samodzielnie od 12 wlasciwie prawie 13 mies., ma 10
      zebow i wyrzynaja sie nastepne, mowi mama , papa, tak, ja, baba (babcia),
      baska - uwielbia parowki i szyneczke...wazy 12 kg i zaczely nam sie
      choroby...pierwsza miesiac temu 3 dniowka...teraz zlapal jakiegos wirusa i mama
      tez...wiec pokaslujemy oboje...
      moj kochany synus pokazuje juz od jakiegos czasu rozki i chce koniecznie
      postawic na swoim...
      potrafi juz odkurzac, zamiatac...i manipulowac kablami w gniazdkach!
      namietnie wydzwania do babci, wisi godzinami na sluchawce.., jak chche isc na
      dwor, to przynosi mi najpierw swoje, potem moje buty...uczy sie wchodzenia na
      schody przytrzymujac sie balustrady i mojej reki..zawsze probuje otwierac
      kluczem drzwi...po spacerze sciaga buty i kladzie na polke w
      przedpokoju...porzadnis!!!
      jak cos mu sie ubzdura to przychodzi lapie mnie za reke i prowadzi do - miejsca
      zdarzenia..hehehe, podglada mnie rano i koniecznie chche sie wymalowac,
      wymodelowac wlosy suszarka i przypudrowac nos...zawsze myjemy razem
      zeby,calkiem dobrze mu to idzie, niestety nie umie plukac ust
      wczoraj probowal nam ugotowac kolacje..tzn. nabral kartofli do garnka, wzial
      duza drewniana lyzke i chcial pomieszac.
      Czasem jak turlamy sie po podlodze lubi ciagnac nas za wlosy, uszy, nos i
      czasem nawet ugryzie calkiem bolesnie...ale to tak z milosci...

      i jest bardzo, bardzo kochany...lubi sie tulic i baraszkowac z nami w lozku...
      od wiosny kiedy skonczyl roczek ma swoj pokoik...
      niestety nie przeprowadzilismy jeszcze odsmoczania...gumowiec jest jednak
      dozwolony tylko w nocy przy zasypianiu i w sytuacjach kryzysowych..

      smoczek spedza mi sen z powiek, bo Oskarek ma cofniete gorne dwojki...ale
      znajome matki polki uspokajaja mnie, ze przy mlecznych zabkach to nie ma
      znaczenia...ja jednak mysle, ze to po mamie...ja tez nosilam aparat
      niewiem co jeszcze moge teraz napisac...jest tego tyle...mam solidne
      zaleglosci!!!
      p.s i wiecie co jakos nie bardzo czuje sie na kwietniowkach..chociaz mile
      dziewczyny...jakos w glebi naleze tutaj...i Oskarek tez!

      caluje Was i pozdrawiam cieplo mgg


      • mama_wojtusia2 Re: hej dziewczyny i ichlopaki... 29.08.06, 09:48
        To dlaczego się nie odzywasz?

        Całuski dla Oskarka smile)

        PS. Ala łapie się jedną rączką balustrady, drugą mojej i włazi ku mojej
        wielkiej rozpaczy na 4 piętro...
        • mamkube Re: hej dziewczyny i ichlopaki... 29.08.06, 10:18
          no własnie, coś te "stare" dziewczyny sie wcale nie odzywająsad
          Może jak postraszymy zamknięciem forum to wszyscy się zmobilizujemy do pisaniasmile
      • monikadk Re: hej dziewczyny i ichlopaki... 29.08.06, 12:05
        Witamy spowrotem dziewczyny.
        U nas z tym gryzieniem to już mam w nosie czy z miłości czy nie bo młody robi to
        nagminnie i boleśnie.
        Wczoraj kupiłam następna część zaklinaczki (pierwsza u nas zdziałąła cuda) i
        będziemy się od nowa szkolić bo Grzesiek ostatnio ma faze na robienie
        wszystkiego czego mu nie wolno.
        Nasz już zasów po schodach jak stary choć nie raz zleci ale widać jakoś się tym
        nie przejmuje.
        Przy myciu zębów cała pasta zostaje skrzętnie wyssana ze szczoteczki i
        oczywiście popita wodą do płukania.
        NIe mówi nic oprócz MAMA, TATA, niania, brum, ba (skrót na babę), tik tak, dang
        dang (na ding dong).
        Monika
        • duszka30 Re: hej dziewczyny i ichlopaki... 29.08.06, 12:23
          Bo do chyba taki etap u tych naszych łobuziaków, na robienie wszystkiego czego
          im nie wolno, Makary nie słucha się w ogóle i patrząc prosto w oczy robi
          wszystko czego mu zabraniamy. Rozbraja za to uśmiechem.
          • mamkube Re: hej dziewczyny i ichlopaki... 29.08.06, 12:52
            pewnie tak, Asia włazi też wszędzie, stół stołki, a schody to ulubiona zabawa.
            Także trzeba mieć oczy otwarte.
            Mówi głównie mama, tata, baba, kwiatek, kamien ale tak fajnie, jakby składa
            sylabami te ostanie. A tak poza tym to po swojemu.
      • mgg1 sprostowanie...12 zebow i wyrzynyaja sie nastepne 29.08.06, 18:57
        Mamo Wojtusia sciskamy Cie mocno!!!!!

        ps. wracam do starej gwardii!!!
        a osiagniecia waszych maluchow sa nasza motywacja

        Oskarek 7 wrzesnia bedzie mial 17 miesiecy...


        • matea4 Re: sprostowanie...12 zebow i wyrzynyaja sie nast 29.08.06, 19:46
          Mam własnie wyszedł 15 ząb - górna 3. Młody czuje się lepiej, biegunka mniejsza
          i apetycik znowu wielki. W niedzielę kupiłam następne sandałko-kapcie Lemigo
          nr26 i sa tylko ciut za duże około 0.5 cm. Śmiesznie w nich wygląda.
          Mati coraz bardiej rozgadany. Ostatnie hity to słowo kartka wymawiane bez R.
          i dziękuję
          - ku Nauczył się puszczać oczko i robić śmieszne miny na zawołanie.
          Dzisij też pierwszy raz zjadł sam całą zupę. Właściwie to coraz częściej chce
          jeść wszystko sam nawet widelcem i o dziwo świetnie mu to wychodzi.

          W poniedziałek Dominik zaczyna pierwsżą klasę. Juz się boję jak sobie poradzi.
          Mnie dopadł syndrom 30-tki bo w czwartek przekraczam tą magiczną cyfrę.
          Pozdrowienia dla wszystkich.
          • mgg1 Re: sprostowanie...12 zebow i wyrzynyaja sie nast 29.08.06, 20:03
            no to zalamalas mnie droga mate-a


            Oskarek jeszcze sam nie je lyzka ani widelcem ...alem
            probuje, ale mysle , ze jak na spoznionego marcowca nie jste taki calkiem do
            tylu....

            numer buta - jersli mierzmy na stopy?! - hehehe - 23
            wölsnie zakupilismy nowe 24


            pozdrawiam cieplutko...u mnie strasznie zimnica...14 stopni
            mgg
          • duszka30 Re: sprostowanie...12 zebow i wyrzynyaja sie nast 29.08.06, 20:03
            Podajmy sobie ręce Błażej też w poniedziałek do szkoły po raz pierwszy,
            będziemy miały o czym pisać!!!
            Nie łam się ja już 15 lipca skończyłam 32 lata, nic się nie zmieniłosmile
            • mgg1 Re: sprostowanie...12 zebow i wyrzynyaja sie nast 29.08.06, 20:07
              duszka30 napisała:

              > Podajmy sobie ręce Błażej też w poniedziałek do szkoły po raz pierwszy,
              > będziemy miały o czym pisać!!!
              > Nie łam się ja już 15 lipca skończyłam 32 lata, nic się nie zmieniłosmile


              ech kobiety - jakie Wy mlode jestescie....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • duszka30 Re: sprostowanie...12 zebow i wyrzynyaja sie nast 29.08.06, 20:38
                A jakie mamy duże dzieci!!!
        • xsenna Re: sprostowanie...12 zebow i wyrzynyaja sie nast 31.08.06, 10:09
          mgg1 napisała:

          > Mamo Wojtusia sciskamy Cie mocno!!!!!
          >
          > ps. wracam do starej gwardii!!!
          > a osiagniecia waszych maluchow sa nasza motywacja
          >
          > Oskarek 7 wrzesnia bedzie mial 17 miesiecy...
          >
          > Witam ciebie mgg1,pamietam jak razem pod koniec ciazy pisalysmy,gdziezes sie
          podziewala.
      • mamkube a moje łobuzy chore... 01.09.06, 14:37
        co by nie było, sama sobie wykrakałam. Kuba i Asia kaszla i mają katarzycho jak
        nie wiem. Kuba nie był w przedszkolusad
        • xsenna Re: a moje łobuzy chore... 01.09.06, 16:12
          MOje tez chore,na antybiotykach angina.Przepisalam sie do polskiego
          lekarza,ciekawe jak to bedzie,nawet fajny.No i dla siebie wzielam piguly
          Yasmin,wiecie cos o nich?
          • mamkube Re: a moje łobuzy chore... 01.09.06, 16:39
            Ja biorę mercilon, podobne. Starsze juz, znane na naszym rynku. Moja lekarka
            mówi że do takich ma najwięceje zaufania. I cena przystępnasmile
            No mówiła mi tylko że są modne jakieś "harmony" czy jakoś tak, ale cena dwa
            razy tyle i mówi że ona nie bardzo się do nich przekonała.
            • duszka30 Re: a moje łobuzy chore... 01.09.06, 16:41
              A ja po Depoprovera +10kg, to juz nie wiem teraz co brać!!
              • xsenna Re: a moje łobuzy chore... 01.09.06, 16:48
                Moja kumpela po Triminulecie juz dwa razy schudla,na forum o antykoncepcji tez
                przeczytalam ze chudna,moze cos w tym jest.Ja kiedys bralam trinovum i
                Marvelon,i faktycznie po tych pierwszych bylam chudsza ale myslalam ze to po
                cwiczeniach.
                • magda9945 Re: a moje łobuzy chore... 01.09.06, 19:24
                  Współczujemy choruszkom.U ans wszyscy zdrowi.
                  Kurcze poskromić dziecko jedną ręką to nie lada sztuka.W tym roku w czerwcu mój
                  tarszy synek miał złamaną,ale lewą.
                  Ja brałam Marvelon przed pierwszą ciążą i póżniej po niej,ale przed chudłam,a po
                  brałam krótko,bo zaczęłam tyć.Miałam niepochamowany apetyt
                  Teraz mój maz ma wypad ,bez żony.Ja ie ciezę,bo to oznacza,ze ja mam wolny
                  termin na swój wypad.
    • matea4 nowe zdjęcia 28.08.06, 20:47
      Zdjęcia z Sasina są super. Wszystki Marcepany śliczne. Taraz jeszcze bardziej
      jest mi przykro ze mogę pooglądać tylko zdjęcia.

      Na pocieszenie dodałam parę swoich zdjęć z wakacji.

      Mój Mati ma biegunkę i gorączkę. Domino też miał ale jakoś przeszło.
      Wracamy do "normalności " po wakacjach
      • magdek2 Re: nowe zdjęcia 28.08.06, 21:41
        fakt porosły te dzieciaczki że ho ho, wkrótce postaram się zamieścic aktualną
        Joasię
        co do mówienia to ja troche sie martwię bo Asia mówi ale pos wojemu ze
        zrozumiałych rzeczy to jest tata, mama, dziadzia, kaka (kaczka), dźwi, tak, nie
        i to tyle a reszta to już wjje narzeczu... ja gadałam podobno przed ukończeniem
        1 roku... hmmm no nie wiem kiedy ona cos więcej powie, rozumieć rozumie
        wszystko ale to na tyle
        • mamkube i jeszcze jedno... 28.08.06, 23:27
          Ania wróciła wreszcie do domku z wakacji (anfi) i narazie jest odcięta od neta,
          kazała was wszystkie pozdrowić i jak już dorwie sie do kompa to powkleja swoje
          zdjeciasmile
          Teraz spadam spać, mam furę prasowania po tym całym urlopowaniusad wiec jutro
          trzeba wcześnie wstać.
      • magdek2 do edi77 28.08.06, 21:42
        a w jakim ośrdoku byliście, ja rozpytuje tu i tam a propos przyszłych wakacji,
        jesli znajdziesz chwilę to skrobnij cos więcej tutaj albo na skrzynkę..
        • edi77 magdek2 29.08.06, 12:51
          My bylismy w osrodku Sęk w Karwi. Sa tam drewniane domki, najlepiej je sobie
          obejrzec na stronie internetowej. My mieskalismy w domkach o nazwie Kociewie I,
          one sa 4-5 osobowe, ale mieszkalismy tam w trojke (ja, maz i Mati), tylko
          musielismy zaplacic wakat i za dziecko 12 zl/dzien.
          Sa jeszcze mniejsze domki 2-3 os., ale te maja wspolna lazienke w budynku
          sanitarnym, wiec z dzieckiem ta opcja odpada i jeszcze sa duze domki 5-7
          osobowe. Domki sa czysciutkie, maja lodowke, grila, lezaki i parawan na plaze,
          a także grzejnik olejowy jakby było zimno.
          Sam osrodek jest fajnie polozony, blisko plazy, duzo drzew. Jest swietlica z
          telewizorem i bilardem, namiot do ping ponga, piaskownica, hustawki,
          zjezdzalnia, sa rowery do wypozyczenia bezplatnie, także dla dzieci,
          przejazdzka motorowka tez bezplatnie i raz w tygodniu ognisko z jedzeniem
          gratis.
          Sniadania i obiady były smaczne, robione pod dzieci, (nie były „ciezkie”
          pikantne, tluste czy mocno solone). Na stolowce były krzeselka dla dzieci.
          Jedyny minus to to, ze domki sa drewniane i wszystko strasznie slychac i z
          zewnatrz i wewnatrz, wiec nie wyobrazam sobie mieszkac w tym najwiekszym domku
          w 7 osob i z malym dzieckiem, choc domek super jest.
          Ogolnie atmosfera bardzo mila.
          Jak chcesz jeszcze cos wiedziec to pisz.
    • anfi74 jestem już 30.08.06, 01:12
      przebrnęłam przez ponad 2 setki postów i idę spać, jutro coś więcej napiszę i
      wkleję trochę zdjęć

      ps: Kseniu, Bartuś miał zapalenie napletka - czerwona końcówka siusiaczka i
      ataki płaczu (jak się potem okazało, przy próbie siusiania). Pomagały kompresy
      z rivanolu, maść Baneocin i antybiotyk niestety
      • monikadk Re: jestem już 30.08.06, 08:57
        Oj wklejaj , wklejaj ... odezwała sie ta co tak często wklejasmile)
        U nas noce juz zimne. Okno zostawiam juz tylko na małą szczelinkę.
        Grześ je łyzeczką juz potrawy stałe a zup jeszcze nie próbowaliśmy.
        Robię takie zupy że łycha stoi i trzktujemy to jako drugie.
        Dziś mamy trochę latania. Ostatnio wkońcu się zwięłam za załatwianie różnych
        zaległości no i dowiedziałams ie że kredyt na domek tutaj będziemy mogli wziąść
        dopiero na początku przyszłego rokusad( i musimy dalej wynajmowac.
        Myślalam zeby sie sama wybudować ale działka koło Dublina potrafi kosztować
        nawet do 500 000 EUR. I nie pomyliłam sie w zerach. zalamka.
        Marzenka warszawska, do ciebie to ja sie chyb niedługo uśmiechnę po
        doswiadczenia w zakupie działki pod W-wą.
        Miłego dnia
        Moniak
        • mamkube Re: jestem już 30.08.06, 10:37
          no Ania witamy witamysmile I czekam na zdjecia również.
          No i nie mogło cie zabraknąć na koniec 2500 postów, bo trzeba założyć nowy
          wątek z tymi twoimi wszystkimi podsumowaniamismile także wyrabiaj sie ze wszystkim
          i zakładaj.
          • mamkube ojojoj.... 30.08.06, 14:17
            ale ciszasad
            • borowka78 Re: ojojoj.... 30.08.06, 15:47
              no ...jak makiem zasiał;-DDD

              Odzywam się w końcu, bo to aż nieładnie, że tak milcze i nic nie pisze...Wy tu
              sie produkujecie, plotkujecie...a ja jak jakiś intruz, tylko czytam... musicie
              mi wybaczyć to mojego głeboko zakorzenione lenistwosmile

              a co u nas...tyle się dzieje, ze nawet nie wiem czy w ogóle zabierać się za
              opisywanie tego wszystkiego. Ciągle jesteśmy w biegu, Marcinek dzielnie te
              rozjazdy znosi. A moj syn ogolnie to wielki uwis, powoli gadający jak czlowiek,
              wspinajacy sie wszedzie i na wszystko- taka po-wsi-noga...ja dzięki niemu mam
              niezla kondycjesmile Ciągle średni na jeza z jedzeniem obiadów i deserów, ale
              powoli powoli dochodzimy do jakiegoś kompromisusmile

              Trzymajcie sie cieplo...
              • monikadk Re: ojojoj.... 30.08.06, 16:06
                no to pozałatwialiśmy tylko trochę bo sie rozpadało a my dalej bez samochodu.
                Ja już chce do pracy i mieć samochód i ....jeszcze parę innych rzeczy, osiwieje
                siedząc w domu.
                Ale może już nie długo.
                Monika
                • monikadk śpi 30.08.06, 17:54
                  już 3 i pół godziny.
                  Gpdzinę temu się przebudził, zły jka osa, zniosłam na dół na kanapę żeby się
                  obudził, włączyłam żywe rytmy Bionece ( czy jak to się pisze), poszłam dosmazryć
                  kurczaka, wracam a on .... śpi
                  • duszka30 Re: śpi 30.08.06, 19:03
                    Gdybyś była w Polsce to powiedziałabym, że to pogoda, poprostu dziś w Warszawie
                    mamy listopadsad
                    • mamkube Re: śpi 30.08.06, 21:41
                      no pogoda fatalna, Asia dostała na dodatek kataru i wczoraj w nocy mi nie dała
                      spać, dziś idę spać wcześniej.
                      Pa pa i do jutrasmile
                • satyrka cześć 31.08.06, 15:04
                  dopiero dzisiaj poszperałam i znalazłam Was. moja córcia jest z 4 marca 2005.
                  widzę że się zaprzyjażniłyście i zrobiłyście zlot. mam nadzieję że przyjmiecie
                  nas dp Swojego grona. pozdrawiam i lecę bo córcia marudzi. jakby która chciała
                  si ę kontaktować to GG 4431554
                  • mamkube Re: cześć 31.08.06, 15:11
                    witamysmile
                    Chyba jesteś wogóle nowa na forum??? Przedstaw się troszkesmile
                    • satyrka Re: cześć 31.08.06, 15:27
                      magda z parczewa (lubelskie)mama Julcii, mąz mariusz. z wykształcenia politolog
                      ale nigdzie nie pracuję. Stuknęło mi w sobotę 28 lat. domowy pupil Lord rozella
                      królewska. interesuję się polityką, kocham ksiązki i ostrzejszą muzykę/. na
                      razie tyle bo mała jęczy by bawić się
    • anfi74 o Sasinie ode mnie kilka słów 30.08.06, 23:06
      Powtórzę się: zjazd był bardzo fajny! Bardzo się cieszę, że zdecydowaliśmy się
      przyjechac wcześniej i dzięki temu dłużej moglismy się integrować z innymismile.
      Mój mąż w drodze powrotnej przyznał się, że traktował Sasino, jako coś co
      trzeba będzie "przemęczyć", a tymczasem była to najfajniejsza część wakacji smile.

      Dzieci bardzo fajniutkie i DUŻE! Każde wyjątkowe i wiodące prym w innej
      dziedzinie. Wszystkie dziewczynki było bardzo grzeczne i zrównoważone, a
      faceci... jak to oni, na pewno z innej bajki.

      Pati (Margalin) - bardzo milutka i grzeczna, ale stanowcza, kiedy trzeba, złoto
      w kategorii "największy niejadek"
      Ala (Mama_wojtusia) - uśmiechnięta, supergrzeczna niunia, zdobywczyni złota w
      kategorii "zjem wszystko, co się da... ale sama!"
      Asia (Mamkube)- kolejna grzeczna Marcepanienka, na razie daje się wyszaleć
      bratu, ale poczekajcie... nawyższy laur w kategorii "uśmiech dobry na wszystko"
      Lulu (Annka12) - oaza spokoju i rzeczywiście jej zasypianie o ludzkiej porze
      wywoływało zachwyt u innych, walczących ze swoimi... gorzej zasypiającymi
      dzieciątkami. Lulu świetnie radziła sobie w trudnych pensjonatowych warunkach
      (strome schody, śliskie płytki), zatem złoto w kategorii "samodzielność".
      Teraz te gorsze dyscypliny, czyli rzecz o chłopcach...
      Mateuszek (Edi77) - grzeczny i najwięcej mówiący, choc podobno nie pokazał
      wszystkich swoich możliwości, trudno uwierzyć, że dalszą część wakacji
      postanowił naśladować... Bartusia, złoto w kategorii "złote usta"
      Kubuś (Nikakuba) - oj, bolała pupa, bolała; na szczęście nie przeszkadzała w
      budowaniu zamków, bo Kubuś to prawdziwy Bob Budowniczy, zatem laur w
      kategorii "budowle z piasku"
      Hmm, kto na deser?
      Bartuś i Krzyś - wspólny medal w kategorii "Jaś Wędrowniczek"
      Bartuś (Anfi74) - myślę, że bezsprzecznie złoto mu się należy w
      kategorii "największy krzykacz"
      Krzyś (Agaluba) - zawsze uśmiechnięty, niestrudzony zdobywca, wszystkiego, co
      zdobyć można, złoto w kategorii "wilk morski".

      Myslę, że za rok będzie już wspaniała WSPÓLNA zabawa smile

      Bardzo mi było miło poznać dziewczyny na żywo, każda odpowiadała moim
      wyobrażeniom, to niesamowite, jak dużo, mówią o nas nasze posty. Tatusiowie tez
      bardzo fajni i fajnie sie dogadywali. Trzeba częściej powtarzać takie imprezy.
      Teraz zimowe ferie w Bieszczadach?

      ps: wstawiłam pierwszą porcję zdjęć, jutro kolejna
      • anfi74 sprawy pozostałe 30.08.06, 23:13
        Aniu, bardzo Ci współczuję z powodu taty, dobrze, że jedziesz do domu,
        trzymajcie się jakoś w tych trudnych chwilach.

        Ksenia, mam nadzieję, że u Louisa już lepiej i w Twoim małżeństwie też.

        Witam wszystkie nowe i znowu nas odwiedzające mamy smile.

        Monikadk i Ksenia, będę w Dublinie pod koniec stycznia, spotkamy się?
        • anfi74 ustawcie "od najnowszego" 30.08.06, 23:33
          bo wkleił mi się ważny post gdzieś na początku... pora spać smile
        • monikadk Re: sprawy pozostałe 31.08.06, 09:55
          Jasne że sie zobaczymy. Jak już będziesz miała pewny termin daj znac to odwołam
          wszystko inne smile))
          Będziesz miała gdzie sie zatrzymac?
          Monika
      • monikadk Re: o Sasinie ode mnie kilka słów 31.08.06, 15:53
        Zaraz pooglądam zdjecia.

        Ostatnio mamy urodzaj na nowe i powracające Mamy. Ale miło. Oby więcej.

        A ja mam juz drugi dobry dzień. Sporo załatwiam, Grzesia przestawiam na jedną
        drzemkę, muszę mu tylko ustalić teraz jedzenie bo pzry tej zmianie szwankuje.
        Ledwo zeszły mu strupki po upadku ze schodów to nabił sobie śliwe (w sieci
        twoich sklepów Xsenia). Narobił wrzasku, wszystkie matki w sklepie najpierw
        zamarły a potem pzryleciały pocieszac.
        Wczoraj wyczaił ze pojazdy w sklepach pracuja na pieniązki i jak wsiada to
        wyciaga rączkę po bam (pieniążek). O wiele lepiej było jka sie bał jezdzenia na
        tych sprzetach.
        A wczoraj był dzień grozy dla mojego męża. Na placu budowy dzwigowy nie
        zabezpieczył ramienia dzwigu i runęło na ziemię obok kilku osób, w tym mojego
        męża. NIe wiem co bym bez tego mojego mężusia robiła i choć czasami jestem na
        niego zła to zdałam sobie sprawe ze nie chce bez niego zyc bo wsumie to na co
        sie złoszcze to życie a nie on. A Krzysiek jest przekochany.
        A le szcześliwa jestem ze wszystko skończyło sie dobrze ... ale chyba powinnam
        go ubezpieczyć na większą sumesmile))
        Monika
        • xsenna Re: o Sasinie ode mnie kilka słów 31.08.06, 18:22
          Wiesz co Monika tutaj ogolnie jest bardzo duzo takich wypadkow,ostatnio u nas
          gosciu myl szyby na takim podnosniku i tez spadl razem z tym,niestety nie
          przezyl tego,oni za malo uwagi przywiazuja do bezpieczenstwa,ja tak mysle.Dobrze
          ze Twojemu nic sie nie stalo.
          • duszka30 Anfi 31.08.06, 18:34
            Przedstawiam się znowu
            Ania z Warszawy
            Makary Marcepanek z 29.03.2005 termin na 04.04.2005
            Mąż Robert
            i drugi syneczek Błażej idący w poniedziałek po raz pierwszy w życiu do szkoły
        • mamkube Re: o Sasinie ode mnie kilka słów 31.08.06, 21:06
          kurczę rzeczywiscie ma szczęście, ja też czasem jak Rafał gdzieś pojedzie
          służobowo i nie mogę się np dodzwonić to mam czarne myśli, i jak już wszystko
          się wyjaśnia to cieszę się że jestsmile
          Tylko szkoda że tak szybko potem człowiek ma ciagle o cos pretensjesad Jak to
          dziwnie się czasem układa w związku. CZemu nie może być zawsze bez spięć i
          zgrzytów.....
          Ja zmykam spać, jutro Kuba pierwszy dzień do przedszkola. Już ma spakowany
          plecaczek i bardzo się cieszy, ciekawe jak długo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka