edi77 Witamy 05.08.06, 20:22 Dzisiaj wrocilismy od moich rodzicow. Mieszkaja w gorach, wiec upaly nie daly nam az tak w kosc. Ale teraz chetnie wrocilismy do Wrocka, bo w gorach zrobilo sie straaasznie zimno. Mateusz cale dnie spedzal na dworze, mial duzo atrakcji (koty, psy, krowy, zaby, nawet koniki polne). Babcia gotowala mu rozne pysznosci, ktorymi sie objadal. Nie wiem jak teraz biedak przelozy sie na moja marna kuchnie. Mowienie Matiemu idzie calkiem niezle, ostatnio powiedzial "Dziadzia pelot ma" czyli dziadzia ma pilota, albo mowi " Mama iść da dół"- tzn. mamo chodź na dół. A jak nie chce rano wstac z lozka to mnie probuje zepchnac, albo wyciaga poduszki spod glowy (najbardziej skutkuje ten drugi sposob). Mateusz przed wyjazdem byl na szczepieniu, wazyl 11kg, ma 82cm. Jak dotad szczepienia znoslil bez problemu ale tym razem w miejscu szczepienia zrobila mu sie czerwona plama, myslalam zeby isc do lekarza, ale po 2 dniach plama zeszla. Nie wiem, chyba to szczepienie jest faktycznie jakies "ciezkie" dla naszych maluchow. Dolaczamy do grupy chorowitkow, tylko troche inna dolegliwosc. Mati dostal strasznego rozwolnienia do tego sluz i odparzona pupa w ekspresowym tempie. Prawdopodobnie dlatego, ze zjadl troszeczke kapusty. Nie wiem co mnie podkusilo, zeby mu ja dac, chyba to, ze nic mu do tej pory nie szkodzilo i to ze dostal jej tylko tyle co na sprobowanie. Ale widac tyle wystarczylo. Fajnie, ze zlot coraz blizej))) Oby tylko nie padalo to nie bedzie zle. Gratulacje dla Malgosi (matea) za stanie sie podstarzalą studentka (fajne okreslenie). Pozdrawiam Mateuszek (14 marzec 2005) Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Witamy 05.08.06, 20:34 No i tez szerokiej drogi zyczymy i pogody W Szczecinie caly dzien lało i dalej leje) Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 odparzenie... 06.08.06, 20:40 Mam masc cholesterolowa, ale Mati mial ja do smarowania buzi, nie sadzilam ze na pupe tez sie nadaje. Teraz spi, ale rano sprobujemy. Mati nigdy nie mial odparzonej pupy, to pierwszy raz, kurcze nawet nie wiedzialam, ze tak szybko ten stan sie zaogni. Odpuscilam mu dzisiaj kapiel, bo i tak nie dalby sie umyc, tylko pupa pod kranem, ale i to byl koszmar, caly sztywnial i wrzeszczal. Nie wiem czy dobrze zrobilam ale posmarowalam mu pupe mascia na oparzenia - Termcool- ma dzialanie chlodzace i znieczulajace, troche pomogla bo biedak zasnal i na razie sie nie budzi. Moze Ola podpowie mi czy moge te masc stosowac czy lepiej nie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: odparzenie... 07.08.06, 08:16 mogłaś! nie ma problemu, złagodziło, ale za często nie stosuj. Ja upolecam gorąco na takie sprawy Linomag Plus z Alantoiną-tłusty i do tego gojący. A z Sudocremem to właściwie zależy od dziecka-u Kuby pomaga na pupę zawsze, ale znam dzieci które kompletnie na niego nie reagują albo jeszcze się pogarsza. Duszka-wynajmuj męża-będzie 3-cia pensja ) Z wyjazdem zaczyna u nas trzeszczeć, tzn. tydzień nie chce się rozciągnąć. Może się okazać że przyjedziemy w sobotę w południe, a w niedzielę po południu będziemy wracać ale cóż-urlopy już wykorzystaliśmy w pracy... Nie zapeszam, może mąż tak pozałatwia że przyjedziemy w piątek wieczorem-zawsze byłby chociaż 1 dzień na zabawę i pogaduchy. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: odparzenie... 07.08.06, 09:01 Dzieki Ola, na Ciebie zawsze mozna liczyc. Mati ma sie troche lepiej, polozylam go na noc spac bez pieluchy, bo on i tak zwykle noc przesypia na "sucho", no i rano dal sie juz umyc i nie plakal. Ide zrobic sobie kawe i sie odstresowac. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: odparzenie... 07.08.06, 10:14 ja to się na odparzeniach nei znam, bo jakoś nam się upiekło. Raz małemu WOjtusiowi pojawiło się coś na tyłku i rosło jak ściekłe. Pani doktor przepisała maść i był spokój. ALa ma ładny tyłek, troszkę smaruję linomagiem z witaminami ale tylko na noc. W dzień po kupie tyłek przecieram chusteczkami pampers i jest ok Słyszałam teorie, że zdrowej pupki nie smaruję się kremami z cynkiem, bo jak pupka sie odparzy to trudniej się leczy (przyzwyczaja się do cynku). Ja to wogóle używam mało kosmetyków dla dzieci. U mnie w domu nie ma oliwki, basamów itp. Ala w 3 tygodniu życia miała łojotokowe zapalenie skóry i dermatolog powiedziała, żeby jej wogóle niczym nie smarować i myć tylko w mydle. Nie pytałam wtedy jak długo, więc do tej pory tej rady się trzymamy, hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x wreszcie udalo misie zalogowac 07.08.06, 13:49 nie moglam niz napisac ostatnio bo ciagle mnie wylogowywalo ale czyma na beizaco i zazdroszcze wam tego wyjazdu. niestety w szczyciesezonu urlopowego nie smialam nawet marzyc o wolnym jako nowy pracownik. ale mam nadzieje ze za rok albo nastepnym raz4m uda mi sie spotykac z wami. bo ja taka sama jestem w tej miescinie z nikim nie moge sie spotkac bo radom to dziura. ach ale wam dobrze dziewczyny z wawy macie tak blisko do siebie zycze wam wszystkim super zabawy podczas zlotu pozzdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: odparzenie... 07.08.06, 13:59 a my mamy znowu kryzys jedzeniowy. paulina odmawia jedzenia tylko skubnie czasami owoca jakiegos no i oczywiscie moje mleko. mam nadzieje ze jest to zwiazane z zabkami i przejdzie jak pojawi sie zab na horyzoncie. ponadto moje dziecko odmowilo spania w dzien. to jest jakis koszmar widze ze jest zmeczona anie chce isc spac. dopiero pada wieczorem ok 20 a wstaje o 6 rano. wyglada to tak jakby jej bylo szkoda spac jak jestesmy w domu bo niani zasypia Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: odparzenie... 07.08.06, 14:14 Nie to u nas ze spaniem jest już bosko, w dzień idzie spać ok 11, odkładamy go do łózeczka i po 5 minutach już śpi, wstaje przed pierwszą, a wieczorem ok 19.45 kładziemy go do łóżeczka, zasypia w sekundę i wstaje dopiero ok 7. Do roku mieliśmy przekichane, bo wstawał w nocy parę razy, ale wraz z pierwszymi urodzinami zrobiło sie super. Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: odparzenie... 08.08.06, 12:45 Duszka ja też miałam takie cudowne dziecko, ale około 3 tygodni temu moje dziecko przestało być takim śpiochem, zasypia około 12 i 21. Umiarkowanie mo to odpowiada no ale co ja biedna matka mogę... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: odparzenie... 08.08.06, 13:25 Błażęj ma już prawie 7 lat i dopiero teraz od wakacji uzsypia ok 21, bo wcześniej zawsze o 20!! Chyba mam złote dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: odparzenie... 09.08.06, 13:02 Zazdroszcze, u nas coraz bardziej się spanie przeswa, dziasiaj zasnął 0 13. Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 07.08.06, 16:08 to zlot już w ten weekend??? nie da rady, zeby choc na chwile wpasc do sasina mimo, ze tez nad Bałtykiem będziemy się wczasowac...u teściów w Kołobrzegu... szkoda...może następnym razem... tak więc udanego spotkania marcóweczki i marcepanki Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 07.08.06, 16:27 nie w ten weekend ale w nastęny! Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 07.08.06, 18:12 aha...ja niewtajemniczona jestem Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 telefon do pensjonatu 07.08.06, 21:30 Marzena, pytałam zainteresowaną, na razie mówi, że nie będzie bawiła się z chłopakami, ale myślę, że jak włąduje na samochodzik swoje zwierzątko, to pojeździ już chętnie tymi samochodami . Drogie zlotowiczki, Rozmawiałam z panią z pensjonatu; prosiła, żeby każdy odezwał się do niej bezpośrednio przed wyjazdem, w celu zameldowania, że już jedzie . Chodzi o przewietrzenie pokoi i takie tam. Mam nadzieję, że nie namieszałam, jeśli chodzi o przydział pokoi, kierowałam się zapiskami z tabelki Agi, operowałam częściowo imionami, częściowo nazwiskami, a najwięcej nickami )). Pani szefowa przygotowana na najazd Marcepanków (dosłownie takim zwrotem operuje) i jeszcze się cieszy, jak długo… trudno powiedzieć. Jest w budynku aneks kuchenny do dyspozycji z czajnikiem i lodówką, jest też stołówka i pokój imprezowy, nazywany dla niepoznaki pokojem bilardowym. Fajnie, że będziecie mieli sprzęt, nie trzeba będzie się ograniczać ze zdjęciami . My będziemy od 13, do Agi telefon mam, choć pewnie rozpoznamy się na plaży bez problemu. Prześlę swój numer do innych zlotowiczek. Nie prasowałam, bo nie miałam z kim, może dzisiaj? Jest ktoś chętny? Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: telefon do pensjonatu 07.08.06, 21:44 Noo ja juz dzisiaj wyprasowalam Gotuje jeszcze gulasz na jutro bo do pracy znowu A mi sie nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: telefon do pensjonatu 07.08.06, 21:56 Nikakuba, odezwij się do pensjonatu koniecznie, bo pani coś chciała, ale nie pamiętam co , umknęło mi w natłoku informacji . Edi, Tobie zgodnie z zamówienien zaklepałam duże łóżko. Pytano mnie również, komu przydzielic pokój największy, złozony z dwóch pokoi, który miałby ewentualnie służyć do naszych spotkań... nie ryzykowałam... nie wiem zatem, kto go dostanie . Chyba dam spokój desce Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 anif 08.08.06, 09:41 Straszaczki będą sie bawili razem, tylko tak ściemniają No ciekawe czy bedziemy miały problemy z rozpoznaniem się ) Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: anif 08.08.06, 12:22 Dzieki Anfi. My tez bierzemy laptopa. A co do rozpoznania to moze sobie zrobimy identyfikatory, hehe... Ta pogoda sfiksowala albo upaly ze zdechnac mozna albo leje, ze wyjsc z domu sie nie da. Proponuje zebysmy wszystkie umowily sie w pelnie ksiezyca o polnocy i zaczely czrowac dobra pogode na zlot, bo jak tak bedzie padac to sie zastrzele. Moze sie znajdzie jakas doswiadczona czarownica, bo ja cholewcia nie umie (( Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: telefon do pensjonatu 09.08.06, 08:24 to i my będziemy musieli zadzwonić! szykujemy się "psychicznie". Kuba wczoraj zaszczepiony na DTP (chyba? bo pielęgniarka nie raczyła wpisać do książeczki i muszę iść jeszcze raz, wrrr). Poza tym na szczepienie czekałam ponad godzinę, a byłam umówiona "co do minuty" i oczywiście z wywieszonym językiem biegłam do pracy. Kiedy mówiłam pielęgniarce że mają umawiać dokładniej powiedziała że trzeba uwzględnić że nie wszyscy przychodzą punktualnie i są opóźnienia. Taaak, to nie ona musiała siedzieć z siedmiorgiem dzieci w poczekalni (rozpiętość wieku od 2 m-cy do pięciu lat i wszystkie ciężko znudzone i wyjące z Kubusiem na czele). Jestem "rozpuszczona" jak mówi mój mąż bo sama rzadko chodzę do lekarza a i wtedy jakoś krótko czekam... ehhh... A wczoraj dodatkowo mieliśmy "wypadek" - Teściowa cała przerażona bo Kuba poślizgnął się biegając po domu w samych skarpetkach i uderzył buzią o ziemię- oczywiście rozcięta warga. Skończyło się na łzach,a dzisiaj nie ma prawie śladu. Ale Teściowa ma przy okazji nauczkę, bo od pół roku powtarzam żeby nie puszczała Kuby na wysokie drabinki (inne dzieci wchodzą, Kuba patrzy i "musi" wejść) - miała porównanie jak wygląda dziecko po przewróceniu się, a co by było gdyby spadł z półtora metra? Uhh, czasami trudno mi się z nią dogadać, bo mój mąż był spasionym nieruchawym niemowlakiem, a Kuba to chuda iskra ) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 08.08.06, 19:03 Jeju a czemu dzisiaj taka cisza... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 jest szansa na pogodę 08.08.06, 20:19 bo podobno od czwartku ma być coraz cieplej. A cisza tutaj, bo mamkube pojechała się wczasować i nie ma komu pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: jest szansa na pogodę 08.08.06, 22:03 Edyta już pierwsze plazowaniew ma za sobą i pozdrawia wszystkie forumowiczki . Mam nadzieję, że przytrzyma dla nas piękna pogodę. Agaluba, mam lepszy sposób na nawał spraw... nie robić nic . Jeśli ktos chce jeszcze przyjechać wcześniej do Sasina, to dajcie znać pani z pensjonatu, że by nie trzeba było zmieniać pokoju na czas zlotu. Nikakuba, to od kiedy będziecie? Wczoraj jednak uporałam się z prasowaniem... pociesz mnie jedynie fakt, że dwie porcyjki już się suszą )) Odpowiedz Link Zgłoś
margalin No wreszcie 09.08.06, 01:55 przeczytałam zaległe posty. Anfi, przywracasz mi wiare w człowieka, nie zapomniałaś o mnie. Jak pisałam jakis miesiąc temu, byłam na działce w dziurze zabitej dechami, bez prądu, wody i cywilizacji.Pati cały dzień na dworze, upały niemiłosierne,a le było fajnie tylko troche nudno. Zadnych dzieci ani ludzi poza moimi rodzicami i pania z wiejskiego sklepiku. A teraz nadrabiam zaległości. Smoczek uzywany jest wyłącznie w nocy i bez tego ani rusz. Usypia z butelką z piciem i smoczkiem w rączce i inaczej nie da rady. Nie wiem jak pozbyć się tego picia i dwukrotnego butelkowania w nocy. Co do mojego picia to zasadniczo czerwona herbata i woda.A Pati ma bardzo ubogi repertuar bo tylko herbatki granulowane HIPP i czasem soczek. Co do chorób to zdrówka zycze i odpukać u nas spokój poza przygniecionymi w składanym fotelu paluszkami. Zrobiłam to ja, paskudna matka, ale skończyło się dobrze. Do Karwi i Karwieńdskich błot jeździłam przez szereg lat i bardzo sie pozmieniało. Teraz to kurorty, a 15 lat temu to 3 pensjonaty na krzyż. My do Sasina jedziemy już w tę sobotę, oczywiście jeśli zaliczka dotarła bo tego jeszcze nie sprawdziłam.Nie wiem jak przeżyjemy podróż. Może wsadzimy PAti i Krzysia Agaluby do jednego auta to sie zajmą sobą, hehe. No właśnie Aga, jak Wy jedziecie, bo zupełnie nie mam pomysłu na trasę i godzinę wyjazdu. Nigdy nie jechałam z Pati dalej niż 120km, poradźcie coś. Jedzenie bierzemy i do tego jeszcze będę gotowac zupki, bo PAti je tylko pomidorówkę i rosół. Wiem ze jeszcze miałam dużó napisać ale już nie wiem co. Dochodzi druga w nocy,a uparłam sie,ze dziś doczytam, bo potem to mam dużo spraw do załatwiania. I w ogóle nie pamiętam kto ma być w Sasinie i jak kto wygląda, i które dzieci czyje. Ten miesiąc w dziczy żle na mnie wpłynął. I w ogóle jakoś klawiatury zapomniałam i jak po Polsku sie mówi też, bo PAti to raczej milczy, wieć z nia to sobie nie pogadałam. Miłego dnia i witam nową- starą mamę, hihi. Ja z Mokotowa. Aha, jak poczytałam o przygotowaniach do wyjazdu to mnie strach obleciał poraz wtóry i zaczynam wpadać w panikę.... 1...2....3 będzie dobrze. Aha po raz drugi, jakoś nieskładnie mi ten post wyszedł, ale chyba dojdziecie do ładu ) Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: No wreszcie 09.08.06, 10:23 My jedziemy na zlot w piatek 18-go , a po zlocie jedziemy jeszcze do Karwii na kilka dni. Nie wiem jak Mati wytrzyma w samochodzie, a z Wroclawia nad morze to kawalek drogi. W zeszlym roku bylo super, bo prawie cala droge przespal, ale teraz to chyba kupie mu kilka nowych zabawek + postoje i jakos dojedziemy. Mati juz prawie zdrowy, po odparzeniu nie ma sladu. Teraz spi a potem jedziemy na zakupy. Margli spokojnie doszlismy do ladu, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: No wreszcie 09.08.06, 12:21 Ja tam do tej głuszy pojechałabym sama My to pojedziemy w piątek 18-go po pracy męża. Przynajmniej marudy będą spałay. Wracamy w neidzielę 20-go, ba ja jeszcze w poniedziałek 21-go chcę do mamy pod Wrocław skoczyć. Zobaczymy czy będę w stanie Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: jest szansa na pogodę 09.08.06, 13:03 Bedziemy w Sasinie od 15 po południu. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: jest szansa na pogodę 10.08.06, 08:14 To ja nie wiem jak Wy chcecie osiągnąć te 2500 do zlotu... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 a ja mam dzisiaj 10.08.06, 09:27 jeszcze jedno dziecko 2,5 letniego Krzysia. Póki co to nie czuję jego obecności. Zobaczymy jak długo Fajna taka trójeczka. Może by tak Krzysia nie oddać ) Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: a ja mam dzisiaj 10.08.06, 12:16 ooooooo to musisz miec dzisiaj dobry humor skoro trojeczka ci sie marzy, hehe.. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a ja mam dzisiaj 10.08.06, 14:22 Gotowe to bym chciała, ale znowu być w ciąży i nie spać po nocach to ja nie chce A tak wogóle to nakarmić ostatnio Alę się nie da. Ona chce sama. Jak je sama to wokół jest masakra. WIęcej narozwala niz je. Jak chcę ją nakarmić to się drze i nie zje nic. WIęc klapa. WOjtkowi to chociaż mogłam dać łyżkę, on sobie mieszał w misce a ja go karmiłam... Jak tak dalej pójdzie to ciekawe jak ją nakarmię na dworze albo u kogoś... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: a ja mam dzisiaj 10.08.06, 15:39 wtedy najprawdopodobniej nakarmisz ją bez problemu. bo będzie zajęta czymś innym a u nas też zaczynają się problemy z charakterkiem... Kuba mówi "nie" na wszystko i płacze-nie chce jeść albo che-ryk, nie chce spać albo chce-ryk, nie chce zejść z huśtawki-ryk... MOże to po szczepieniu? zobaczymy czy do Sasina przejdzie Pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 nr tel. 10.08.06, 15:44 No ładnie, ja powysyłałam a mi nikt . Proszę przynajmniej Margalin, bo bedziemy razem wcześniej i Nikakubę. Marta, myślalam o Tobie, kiedy mnie dopadły lęki przedwyjazdowe, potrzebowałam wsparcia Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: nr tel. 10.08.06, 18:01 mój masz ) a tak w ogóle - to margalin - nie bój nic, trasa prosta, na gdańsk, a potem wie mój mąż, ja się tym nie zajmuję, bo to już byłaby przesada.. więc i ty zleć sprawe mężowi i nie przejmuj się. Pati wytrzyma, co ma dziewczyna nie wytrzymać my wyjedziemy w sobotę, jak się zbiezemy. na razie pędzę, bo czas ucieka, a robota nie...( no a jak nie wyrobicie 2500 to z tym ostatnim prosze czekać na mnie!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: nr tel. 10.08.06, 18:19 ja o niczym tylko dorzucam coś od siebie byle bliżej było do 2500 Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: nr tel. 10.08.06, 19:16 Czesc dziewczyny Sorry ze sie nie odzywam ale mam duza zagwozdke z moim pracodawca ktory na moje wezwanie do zapłaty za nadgodziny odwzajemnil sie pozwem do sadu ze niby za duzo mi zaplacil i ja juz drugi dzien pisze odpowiedz na pozew A tak na marginesie czy mamy wśrod nas radce prawnego na przyklad? Bardzo przydałyby mi sie rachunki za porady prawne Ja moj nr tel tez przesle wszystkim odpowiadając na list ANFI Co prawda nie wiem dokladnie kiedy przyjade pewnie piatek po poludniu i tylko weekend. Ide dalej szperac w internecie i konczyc moj wywod do sądu Ughhhh Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: nr tel. 11.08.06, 00:41 A miałm iść wcześniej spac. nawet z koleżanką nie pogadałam, bo miałam się wyspać. No ale właśnie wyszłam z wanny. Butle z mlekiem naszykowane i postanowiłam jeszcze coś napisać. Nawet wyjatkowo sie nie boję tego wyjazdu, czego dowodem jest brak przygotowań.Co będzie to bedzie byleby nie padało. Jutro się spakujemy i mam nadzieję,że zmieścimy się w naszym mini autku.Mamy zamiar wyjechac koło 4 rano,zeby jeszcze Pati ze 2-3 godziny pospała.Trasę znamy bo bywalismy nad naszym moriem, ale myślałam,że Wy (Państwo Durscy)tam byliście i moze macie jakąś krotszą niz tradycyjna. Anfi, będzie dobrze.Już nie pamiętam czy jedziesz sama z dzieciakami, czy jeszcze z mężusiem. Jak sama to wszystkie mamy napewno będą pomagć jeśli zajdzie potrzeba. Jak z mężem to i tak wszystkie mamy Ci zapewne pomogą, hihi. W prawdzie nie wiem co Cię najbardziej trapi, a moze juz nic,a le jakby coś to numer juz wysyłam do wszystkich z twojej listy. Hannymay, miło Cię słyszeć "po latach". Ola niesamowicie się zmieniła, wydoroślała i nadal śliczna z niej panienka. Nie to,żebym oczekiwała, że będą nam marcepaniątka brzydły, tylko często dzieci chwilowo zmieniają sie niekoniecznie na korzyśc, by potem znów wypięknieć. Mam nadzieję,że to nie zabrzmiało jakoś źle, chyba wiecie co miałam na myśli. Pozdrawiamy z Wawy. No idę spać, bo jutro duzo pracy mnie czeka, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: nr tel. 11.08.06, 13:06 Już się poprawiam i wysyłam swój numer telefonu Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 chyba dostane na glowe niedlugo 10.08.06, 20:26 czy Wasze maluchy tez Was tak wykonczaja.Moim jedynym obowiazkiem na codzien jest posprzatanie i zrobienie obiadu,marze o ppoczytaniu ksiazki,nawet zaczelam jedna,ale przy Julce opornie to idzie i codziennie padam Ona wchodzi teraz wszedzie:na stol,krzesla,otwiera szuflade w komodzie i wchodzi na nia,do komputera,wlacza zmywarke i tysiac innych rzeczy,mnie juz brakuje cierpliwosci.W dodatku malo spi,dzis obudzila sie w srodku nocy,zaczela chodzic po pokoju,obudzila meza,on zaczal z nia chodzic,pozniej niby zasnela,a tu nagle radio na full (ona wlaczyla),po 2 godz. on ja uspil.Rano sie budze,a ona siedzi sobie na krzesle z lalka i jej spiewa W dodatku od jakiegos czasu zaczela chorowac i ciagle na antybiotykach Oprocz tego jest przezabawna,potrafi mnie rozsmieszyc i zaskoczyc w kazdym momencie,ale marze o blogim spokoju.Podziwiam mamy dwojek!!! Jutro jedziemy do Toronto,tam dopiero odpoczne)) W poniedzialek mam tam przysiege na obywatelstwo Agaluba,powalcze z Toba o 2500,nie bedzie "letko",nie mysl sobie tylko przez weekend prosze przystopowac z pisaniem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: chyba dostane na glowe niedlugo 10.08.06, 20:41 Ja mama dwójki: od godziny 20 codziennie mamy już błogi spokój, chłopaki idą spać i tak do 7 rano co najmniej Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: chyba dostane na glowe niedlugo 10.08.06, 21:00 to Ci zazdroszcze,u nas to zazwyczaj 22,czasami 23 a bywalo i o 24 teraz sama probowalam zasnac,ale nici z tego,no nie moge w dzien spac i tyl Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: chyba dostane na glowe niedlugo 10.08.06, 21:20 A My sobie właśnie z mężusiem nowe puzzle składamy i pijemy Zubróweczkę Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: chyba dostane na glowe niedlugo 10.08.06, 22:09 yyy ale jak ja już w sobote jade do sasina, to sie na 2500 nie załapie (((((( no chyba ze ))) sie załapie Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re witam po dlugiej przerwie! 10.08.06, 23:06 odszukalam Was po dlugiej przerwie i ciesze sie bardzo ze wciaz tak "glosno" tutaj jest! dopiero co powrocilysmy z wakacji w Polsce - bylo super, super i jeszce raz super! Ola juz duza panienka, bardzo samodzielna i zazwyczaj grzeczna dzisiaj podpatrywalam wasze dzieci (sama dorzucilam kilka fotek)i powiem ze wszystkie malenstwa bardzo "wydoroslaly" jak ten czas szybko pedzi.. raz jeszcze pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 10.08.06, 23:46 witaj Hannamay! Twoja Oleńka przypomina już bardziej dwulatkę, niż półtoraroczniaka Duża kobietka. Pewnie już dużo mówi? Jak ten czas leci... Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 00:11 Oo dobrze ze jestes) Bede miala kilka pytan do ciebie bo pamietam ze chcialas karmic dlugo piersia , no i my mamy tak samo. Ale to jutro moze bo dzisiaj juz zasypiam Dobranoc) Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 00:50 jak milo Cie znowu widziec Hanno)) ja tez planuje wyjazd do Polski na Swieta,juz kope lat nie spedzalam Wigilii z moimi rodzicami i jak pomysle sobie,ze w tym roku to sie stanie,to cos w gardle sciska wszystkie sie pakujecie,to mysle,ze o ten ostatni post po nastepnym weekendzie Agaluba zawalcze z Toba a teraz ide na Yahoo i przy okazji tez co dorzuce pa Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 09:43 hej Hanna, my jeszcze w Polsce, ale juz niedlugo tez wracamy do domu. Przykro mi jest, ale chyba nie uda mi sie dojechac do Sasina (chyba tak sie nazywa ta miejscowosc). U nas ok, dzieci na szczescie zdrowe. Wieczorem jedziemy do Poznaniu, potem do Warszawy juz z tata ktory w niedziele ma przyjechac po nas do PL. Iwona, fajnie, ze ktos mysli o nas Wrzucilam pare nowych zdjec na yahoo. Roznica w wygladzie Franka ogromna - przede wszystkim obciete na krotko wloski zmienily bardzo buzke Frania. pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 09:56 Gdyby to nie był dla Was ogromy problem, to napiszcie mi po krótce skąd jesteście... Ja tu nie od początku i czasem już się gubię!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g skąd jestesmy 13.08.06, 16:26 Nadia (wraz z rodzicami) mieszka w Jabłonnie k/Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube to ja.....jestem:) 13.08.06, 21:28 Korzystam z okazji dostępu do intenetu Jesteśmy zadowoleni z wczasowania, pogoda w kratkę, dziś pierwszy dzień pada od rana, byliśmy na wycieczce w Kołobrzegu ale padało i za dużo nie oglądaliśmy. Ale ogólnie jest cieplutko i da się opalać, słoneczko świeci Już nie mogę się doczekać jak dojedziemy do Sasina. Nie doczytałam wszystkiego naprodukowałyście ale widziałam że wróciłaś hannamay szkoda że nie spotkałyśmy się.... Marzenka bierz bajki na dvd, zawsze będzie można dzieci posadzić przed bajką gry też bierz Asia (borówka) wyślę ci na priv numer tel, jakbyś była w Kołobrzegu daj znać jak będziesz mieć ochotę na spotkanie, nie mam tu gg i nie pamiętam hasła bo bym ci napisała tam. Pozdrowionka znad morza przesłamy całą rodzinką Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: to ja.....jestem:) 14.08.06, 14:28 ja tez was podczytuje,ale jakos nie mam nic do napisania,pomimo ze dzieje sie duzo naokolo.Moi rodzice byli u nas na dwa tyg,wiec bylam pochlonieta,no i Luis cos ostatnio byl marudny,i ogolnie to wszedzie wlazi i trzeba go pilnowac.Juz nawet wie jak posiedziec sobie w zlewie i puscic na siebie goraca wode,na szczescie nic sie nie stalo.Zycie jest niesprawiedliwe,bo wczoraj jak bylam w pracy to on spal mojemu mezowi od 12.00 do 18.00,i cala noc.Bardzo dlugo potrafi spac do 3 godzin to normalka.Nie wiem czy sie tym nie martwic.Ostatnio tez mial goraczke i nic wiecej.No to tyle...aha wkleilam kilka fotek,nawet z dzisiaj.Dzieciaczki rosna,a Ala jaka smieszna strasznie niezmiennie mnie sie podoba,zreszta wszystkie sa sliczne no nie. Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 19:25 socka2 napisała: . Wieczorem jedziemy do Poznaniu, oooo...szkoda, ze sie wczesniej nie zgadałyśmy;/ a ja teraz w nerwach, bo moje nie-chorujące dziecko ma b. wysoką temperature, innych objawow brak, raz zwymiotowalo...czekam na lekarza.... oby to nic groźnego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 20:34 ojjj, oby to nie ten paskudny wirus rota... Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 20:40 mama_wojtusia2 napisała: > ojjj, oby to nie ten paskudny wirus rota... no mam nadzieje, ze nie..a jak sie to paskudztwo objawia??? lekarz byl, powiedzial ze nic na oskrzelach, plucach i w gardle nie zalega. Zero innych objawow, a dzieci majac wysoka temp wymiotuja...co zreszta Marinek zrobil podczas wkladania ohydnego drewnianego patyczka do jego buzi;/ teraz slodko spi...mam nadzieje, ze tak bedzie przez cala noc... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 22:18 Kochani! trzymajcie się! może na wszelki wypadek podaj Marcinkowi Lakcid/Lacidofil/Trilac? Wtedy nawet jak to będzie rotawirus to są mniejsze szanse na ostre objawy... Daj jutro znać jak Marcinek! Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 11.08.06, 22:29 Teraz to juz nie ma szans na podanie jakis lekarstw, bo Marcinek (odpukac...) na razie slodko spi, no z mala przerwą na wtulanie sie w mame... coś mi się wydaje, że to nie będzie lekka noc...i chyba sama położe się w pokoju synka...a to znaczy, że będę czuwac i jutro na rzęsach chodzić. I wiecie co, moje dziecko, które olewało mnie nie mowiac wcale "mama", podczas wizyty lekarskiej non stop szeptalo, raz glosniej raz ciszej..."mama"...ale sie wzruszyłam... a tak w ogóle to regularnie czytam, a nadal mając lenia, nie pisze... wiem wiem, okropna jestem Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Re witam po dlugiej przerwie! 12.08.06, 09:27 a ten rota wirus oprócz gorączki i wymiotów objawia się kupkami. Kupki są bardzo wodniste, jasne i maja charakterystyczny wyjątkowo śmierdzący zapach... Kupy u nas utrzymywały się nawet do tygodnia! Inne odmiany grypy zołądkowej sa łagodniesze. My już parę przetestowaliśmy na Wojtusiu... Odpowiedz Link Zgłoś
margalin No to jedziemy! 12.08.06, 01:04 Za jakieś 3-4 godziny wyjazd.Toreb mamy jak na miesiąc a nie jeden tydzień.Trzymajcie kciuki, za długie spanie Patrycji. Do zobaczenia W Sasinie. Pozdrowienia dla tych co nie mogą dojechać. Będę o Was myśleć, patrząc na wzburzone morze i zajadając rybkę, hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: No to jedziemy! 12.08.06, 09:28 Tylko zostawaw tej rybki troche dla nas! Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Re: No to jedziemy! 12.08.06, 11:16 szerokiej drogi! My mielismy dzisiaj wyjeżdzać do teściów do Kołobrzegu, ale z wiadomych powodów, wyjazd odłożony...może na poniedziałek. W związku z tym "wczasujemy" sie do następnego weekendu (no o ile w ogóle wyjedziemy), no ale Sasino nie jest w naszym zasiegu;-(( Marcinek spi, goraczka okolo 37,5. Mam nadzieje, ze juz b. wysokiej nie bedzie. Biegunki u nas w ogole nie ma, wiec to chyba nie zaden rota wirus, prawda???? miłego weeekndu Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: No to my też! 12.08.06, 18:08 Wyjeżdżamy za ok. 2 godz... jeśli w końcu sie spakujemy Do zobaczenia w Sasinie lub do napisania z innymi, paaaa Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g a my nie jedziemy :-( 13.08.06, 16:24 fajnie Wam będzie w tym Sasinie my jednak nie jedziemy: nie mamy urlopu, a na sam weekend to nam się nie chce tylu kilometrów pokonywać. może następnym razem... takie spotkania są intrygujące Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 halo halo!! 13.08.06, 08:46 Wczoraj cały dzień balowaliśmy u cioci na ursynowie a dzisiaj jedziemy do koleżanki na brudno Po drodze wpadniemy do pediatry, bo Wojtek dalej leje w nocy w łóżko (( Ja mam tego dosyć! Albo dostanie tabletki na niesiusianie albo kupujemy urządzenie o którym mi napisała Iwona. A tak swoją drogą to gdzie ona się podziewa? A Ala... dalej twardo je sama i całkiem nieźle jej to wychodzi. Do tego jeszcze postanowiła, że będzie zdejmowała portki kiedy tylko będzie miała na to ochotę. I jak znajdzie sobie np. Wojtka majtki to ściąga gacie i zakłada majtki. No, ale samą siebie przeszła jak zrobiła kupę, zdjęła spodnie, wyjęła gówienko, utytłała sobie nim ręce, buzię i zęby... To lece prać nocne obsikańce. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: halo halo!! 14.08.06, 14:25 U nas z kolei namętnie przecieka pielucha i co noc jest młody przenoszony do nasze go łóżka. Idękupić jakieś inne pieluchy. Co do jedzenia samemu to już tą fazę przeszliśmy i teraz znowu musze go karmic, a tak fajnie było. Urlopów zazdroszczę bo my już 2 rok nigdzie nie jedziemy. W zeszły weekend wybraliśmys ie nad morze do znaomych i pochodziliśmy po górkach z obciążeniem w postaci Grzesia. Ale sobie dałam, ale było fajnie. Ania z Kanady, ja już taż nie wyrabiam za tym moim "skarbem". Ale pocieszam się że może wkońcu mi da ktoś pracę i wreszcie się uwolnię. Po wyjezdzie Cioci Mlody okazal sie strasznie rozpuszczony i wymaga uwagi nonstop. Własnie sprowadzam go na ziemie ale idzie jak po grudach. Przechodzimy ostatnio na jedno spanie i chyba będzie sukces. Pozatym wreszcie wczoraj otworzył mu sie siusiak, bo sie juz strasznie martwiłam. Idę wzrucic potwora do łóżeczka, zrobie obiadek i poogladam Oprę. Bawcie sie dobrze dziewczynki na wakacjach. Monika z Irlandii (to dla Duszki) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 przyjechała teściowa.... 14.08.06, 14:32 najpierw miała pretensje, że Ala śpi! Potem stwierdziła, że idzie z Wojtkiem na dwór. Na mój zakaz palenia tylko popatrzyła na mnie jak na nienormalną. Jak synuś powie, że babcia paliła papierochy to będzie miała problem, bo ja powiem mężowi a on ochrzani swoją mamuśkę. Ona myśli, że jak odejdzie od Wojtka na dwa metry to już na niego nie leci. Co za baba... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: przyjechała teściowa.... 14.08.06, 14:50 Marzenka, Ty to nie narzekaaj, bo tesciowa i tak rzadko widzisz. Szymek ma ze swoja do czynienia dwa razy w tygodniu i pomysl sobie co ja wtedy przezywam..brr... nie wiem czy jest jakas synowa co to lubi sie ze swoja tesciowa... a ja wlasnie wrocilam od rodzicow gdzie lalo przez 2 tygodnie. za tydzien jade nad morze, mam nadzieje, ze tam bedzie lepsza pogoda. buziaki z ostrowca. a szymek sie w koncu nauczyl mowic MAMA..no ilez moglam czekac___ Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 grochalcia 14.08.06, 17:23 ty to sie lepiej przyznaj gdzie jedziesz nad to morze... PS. Moi sąsiedzi byli dzisiaj oglądać twoje dinozaury Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: grochalcia 19.08.06, 10:36 ja Marzenko jade tradycyjnie do ustki. tylko mowia, ze ma padac i ma byc zimno..brr.... ja dinozaury ogladam czesto, mamy darmowe wejsciowki)) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: przyjechała teściowa.... 14.08.06, 16:54 widzisz... tak to jest z teściowymi najgorsze jest to, że skoro "udało się" wychować Twojego męża a jej synusia, to wie już jak wychować wszystkie inne dzieci... to jest chyba to co w mojej najbardziej mnie denerwuje... nie uwzględnienie choćby rozrzutu statystycznego... ale przyjeżdża do Kuby codziennie, chodzi z nm na długie spacery, dogląda go - więc ogólnie jest suuuper Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g anna7777 14.08.06, 22:35 Nadusia też zdecydowanie z tych, co to nie oszczędza steranej matki; rozumiem doskonale o czym piszesz; ja to już czasami się zastanawiam, czy to ze mną jest coś nie tak, że nie mogę się wyrobić z podstawowymi domowymi pracami; o wiele lepiej mi z tym szło jak Nadia miała kilka miesięcy, a wydawało się, że będzie lżej jak będzie starsza.. I już stało się rutyną to, że jak niania zostaje z Nadusią, to ta spi do 8 rano i 3 godziny w ciągu dnia, z kolei kiedy ja jestem z nią w domu - wstaje bladym swietem, z oporem idzie spać w ciągu dnia i śpi ok 1,5 (max 2h.) (ja pracuje na 3/5 etetu - 2 dni w tyg. jestem w domu, a 3 dni Nadia jest z nianią) Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g jeszcze o Nadusi 14.08.06, 22:44 nie pochwaliłam się, że Nadia bardzo się ostatnio rozgadała - tylo u niej to raczej włoski niż chiński, i tak np. "mamamija" albo "mamajami" = moja mama (bardzo to lubię "mami" - pokazując na przedmioty, co ma znaczyć, że dany pzredmiot jest mamy (a teraz duużo rzezcy jest mamy) "jusch" - nawet trudno mi to fonetycznie zapisać, ale znaczy "już" po ostatnim "tak", teraz wszytsko jest "nie" i jescze: buła, Ola (jej ciocia - to słowko z dzisiaj), Ania, niania (ania niania - druga ciocia), dziadzia, baba (do babci, ale też gdy chce stawiać babki z piasku) i miś też jej się udało - raz wprawdzie, lala. Usypia lale w wózeczku śpeiwając jej "aa aa aa" Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: jeszcze o Nadusi 15.08.06, 09:30 Tak sobie poczytalam i wpadlam na to ze Lui napewno mial rota wirusa ale bez wymiotow,bo jedna noc mocno plakal i sie wyginal strasznie,odrazu sie kapnelam ze go brzuch boli. Wczoraj natomiast zauwazylam ze ma siusiaka czerwonego,i czy wy jakos przemywacie zsuwajac napletek,bo ja nie tylko codziennie jest kapiel,kiedys przeczytalam ze nie powinno sie tego robic bo mozna cos uszkodzic,ale teraz sie zastanawiam nad tym?Marzenko a Ty od kiedy Wojtkowi mylas, czy moze nie mylas.Juz sama nie wiem. jeszcze mam problemu w malzenstwie i nie wiem co dalej bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Xsenia 15.08.06, 10:03 Xseńka, Ja też szłyszałam różne opinie o tym siusiaku ale postanowiłam mu zawsze delikatnie przy kąpieli odciągać. Jka ma zaczerwienionego siusuaka to zrób mu przymoczki z sody. Co ty z tym małzeństwem straszysz. Zadzwonie. A może na tydzień wyrwałabyś się do Dublina? Odpoczniesz trochę od obowiązków domowych i zresetujesz. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Xsenia 15.08.06, 10:32 Jak sie robi te przymoczki z sody. Chetnie bym sie wyrwala do Dublina,ale on mnie nawet do Roscommon bez dzieci nie puszcza a co dopiero Dublin.Jest jakis taki dziwny,dla niego tylko praca praca a potem gry na kompie i tak do nocy,a potem sie dziwi ze tylko kota i dzieci przytulam,a tam brak slow.Jestesmy za dlugo razem bo 16 lat i moze to ten problem,nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Xsenia 15.08.06, 10:56 Ale kto mówi że bez dzieci. Chłopaki sie razem pobawią a starszą czymś zajmiemy. Przyjedź> A przymoczki to tak: Na pół szklanki wody dajesz łyżeczkę sody i wkładasz mu w pieluchę na siusuaka. NAjlepiej to jeszcze czymś nieprzepuszczalnym obłożyć od strony pieluchy żeby nie wyciągnęła roztworu. Chyba najlepiej założyć na noc bo wtedy najmniej będzie sie wiercił i większe sanse na to że będzie przylegać. Możesz też nasypać sody do kąpieli. Przymoczki na siusaka sa tez podobno dobre z rumianku. taką kąpiel też można zrobić.\ Idę się kapac to zadzwonię póxniej Monika NaszeSmoczysko Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Xsenia 15.08.06, 12:48 można też robić okłady z rivanolu (pewnie macie coś podobnego). Razem z Moniką coś wymyślicie na tego małego susiaczka Jak WOjtek był mały to pediatra powiedziała, że wcale mu ta skórka nie schodzi jak powinna i żeby ją codziennie odklejać. Ja to oczywiście olałam i raz na jakiś czas (może co tydzień) po kąpieli sprawdzałam tylko czy napletek się nie przykleja. Odciągałam troszkę, na ile mi serce pozwoliło Potem jak troszkę podrósł to sadzało go się w wannie na dłuższą chwilkę i sam sobie ściągał Koleżanki synek miał tzw stulejkę. I co wizyta u pediatry to oczywiście pediatra na siłę sciągała! Za każdym razem robiła się ranka, siusiak był czerwony i bolałał. A tak nie wolno, bo za każdym razem robią się blizny i skórka robi się jeszcze ciaśniejsza. Lepiej zostawić jak jest i w odpowiednim czasie zrobić operację ( a właściwie zabieg). Wojtek ma 5 lat i dopiero może od roku schodzi mu cała skórka. Oczywiście sam dba o to, żeby czasem nie zarosło ) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 a co do mycia siusiaka 15.08.06, 12:50 to ja mu tam w środku nie myłam. Teraz też tam nie myję. Nie widziałam żeby tam sie zbierał brudek. Ewentualnie jak coś zauważysz to lepiej przemyj tylko wodą, żeby nie podrażnić delikatnego narządu Zrobię wywiad u Wojtka czy mycie siusiaczka piecze to później zdam raport Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: a co do mycia siusiaka 15.08.06, 13:21 No ale temat wiodący jest niezły dzisiaj) Dzwonilam do Sasina zeby upewnic sie ze maja tam dla mnie pokoj, no i pani powiedziala ze juz 4 marcepany przyjechaly i nawet te co byly gdzie indziej do niej sie przeniosły. Czyzby Aga przeniosla sie juz tam? No a pani sympatyczna takze chyba bedzie ok Ja cicho siedze ostatnio bo mam duzo zajec z praca i innych takich ze juz mi sie pisac ani nic nie chce.nawet myslalam ze nie pojade na nasz zlot ale maz szanowny tym razem bardzo nalega zebym sie rozerwala a on dalej bedzie mnie rozrywal od nastepnej srody) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk tanie loty 15.08.06, 13:52 Xseńka,to jest strona lini Norweskich z tanimi lotami. Spoko poleciałabś z dzieciakami za 100 EUR. A może któraś z dziewczyn z Polski sie do nas wybierze. Jedyna taka szansa bo loty w promocji i cholernie tanie. Zapraszamy MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: tanie loty 15.08.06, 14:19 Ale ze mnie dupa. NApisałam a nie wkleiłam. Poprawiam sie www.norwegian.no/sw22123.asp Monika Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: tanie loty 15.08.06, 15:32 Dzieki Monika za link,potem pokaze staremu. A co do siusiaka,to sie wystraszylam,chyba jutro jak bede u dentysty to wezme go do lekarza,niech to ogladnie,on ostatnio caly czas tam sobie grzebie,dzis go namocze w tej sodzie.Wlasnie wstal,cos szybko dzis. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 xsenia chłopaki to lubię 15.08.06, 17:51 sobie w gaciach pogrzebać )) To dobry objaw Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: xsenia chłopaki to lubię 15.08.06, 17:55 a to nie wiedzialam,trza troche czasu marzenko aby sie przyzwyczaic he he. wsadzilam go do zlewu z woda "sodowa" wymoczyl klejnoty i mu troche zsunelam ale cos ciezko idzie i sie "naprezyl"to chyba tez dobry objaw co nie?Nie wiedzialam ze takim maluchom "juz ten teges" Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: xsenia chłopaki to lubię 16.08.06, 10:13 oj ten teges )) A WOjtek sobie stawia i mowi, że to fajne... )) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: tanie loty 15.08.06, 17:50 ja oczywisćie się wybiorę, ale nei teraz, bo chyab wreszcie kupimy tą działkę i może sie okazać, że kasy nie bedzie... Ale jak tylko będzie na to budżet zapięty to się wybieram )) Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 moj swiat sie zawalil 15.08.06, 20:19 moj tato ma raka.jutro i pojutrze ma szczegolowe badania.czuje ze nic dobrego juz nie bedzie.martwie sie o moja mame,popadla w totalna skrajnosc.przepraszam,ze pisze wam tutaj takie smutne rzeczy,ale z nikim juz sie nie spotykam i z nikim oprocz rodziny nie rozmawiam.jestem zalamana o niczym innym juz nie potrafie myslec.dzisiaj z nim rozmawialam,byl taki smutny. przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: moj swiat sie zawalil 15.08.06, 20:37 mówię Ci jako "siła fachowa" że taka diagnoza, chociaż jak sama piszesz, zawala świat, ale często prowadzi tylko do leczenia. Pewnie, że łatwo nie będzie, że będzie chemia, albo lampy, będzie wyniszczenia organizmu, ale z drugiej strony naprawdę wielu osobom udaje się pokonać raka! Trzeba być optymistą, mimo wszystko. Teraz Wasza obecność będzie bardzo Twojemu Tacie potrzebna. Trzymaj się i nie bój się pisać, to też sposób na "oswojenie" sytuacji... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: moj swiat sie zawalil 15.08.06, 21:13 Rok temu przeżyłam podobną sytuację, u Taty stwierdzono czerniaka, wycięto mu kawał z pleców, potem okazało się jeszcze, że muszą wyciąć węzeł i po zbadaniu (a trochę to trwało) okazało się, że wycięto wszystko co trzeba. Teraz już tylko co trzy miesiące ma wizyty kontrolne i jest ok, ale parę tygodni nerwówki mieliśmy, nigdy nie wolno martwić się na zapas wiem, że tak łatwo powiedzieć ale trzeba próbować i myśleć pozytywnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: moj swiat sie zawalil 16.08.06, 09:10 Mysl pozytywnie i spedzaj z tata duzo czasu jesli mozesz,bo jemu to potrzebne takie wsparcie,no i trzymaj sie dzielnie,ja mialam dziadkow chorych ale oni poprostu zwlekali z lekarzami i poszli w ostatniej chwili mhm widocznie tak mialo byc.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: moj swiat sie zawalil 16.08.06, 10:12 Ja dowiedziałam się o raku Mamy jak byłam a Stanach. Mama nie pozwoliła mi wrócić bo chciała żebym skończyła studia. Pamiętam że ryczałam okropnie ale jak z Mamą rozmawiałam to opowiadałam jej historie wyleczeń i tak starałam sie ją podnieść na duchu. Moja Mama dużo wierzy też w medycynę naturalną i choć ja nie bardzo to wtedy starałam się ją w tym wspierać i nawet sama wyszukałam jakies nowe badania na uniwersytecie w Stanach nad lekiem na malarię, który miałby pomagać. Mama wkońcu nigdy tego nie wzięła ale chyba samo szukanie i myśl że ktoś o nia dba dały jej wiele siły. Dziś to już 5 lat. Mama jest słabsza ale narazie bez raka. A swoją drogą to czy wiecie ze w Polsce ludziom po raku przez 5 czy 6 lat nie przepisuje się sanatorium bo są w gronie ryzyka ponownego zachorowania i się Państwu nie opłaca, skandal. Trzymaj s ie Aniu, zawsze możesz się wygadać. Przecież po to tutaj dla siebie jesteśmy. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: moj swiat sie zawalil 16.08.06, 10:22 Mąż mojej koleżanki miał raka. Było to już prawie 10 lat temu. Potem ona miała nowotwór złośliwy na tarczycy. Teraz jest wszystko ok. Wszystko będzie dobrze. Moja rodzina jest duża i jakoś sie trzyma, ale ja nie wiem jak bym zareagowała na taką wiadomość, bo to faktycznie się świat zawala. Bądź dzielna i daj troche tej dzielnosci tatcie. Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: moj swiat sie zawalil 16.08.06, 15:31 Aniu trzymaj sie i nie daj sie mysla o najgorszym... WIARA CZYNI CUDA. Wiem ze łatwo mówic a trudniej zrobic. Ale Twoja obecnosc przy Tacie jest bardzo wazna. Usmiech - badz dzielna. !!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: moj swiat sie zawalil 16.08.06, 16:09 witajcie dziewczyny no i jestesmy z powrotem w domu. Koniec leniuchowania(( Mój świat też mi sie zawalił 12 lat temu kiedy dowiedziałam się, że mój przyszły mąż ma raka....Ale wyszedł z tego i jest nadał ze mną. Rozumiem co czujesz i co przezywasz. Nie mam czasu na pisanie bo moja Nelli nie za bardzo daje mi wytchnąć, a w domu inne obowiązi.... We wrześniu wracam do pracy. Przyszła opiekunka Nelli od miesiąca zastanawia sie czy chce u mnie pracować....Jutro przychodzi po raz kolejny, mam nadzieję, że już z powzietą decyzją)) uciekam i ciepło Was pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: moj swiat sie zawalil 16.08.06, 19:24 Witam jakos ostatnio ciezko mi znalezc czas na internet a glowny powod ze jak komputer jest wlaczony to moja Lulu chce go uzywac (teletubisiowe strony Ania ciezko jest cokolwiek doradzac i pocieszac kiedy czlowiek jest tak bardzo zatroskany o zdrowie czlonka rodziny i czasami nawet racjonalne rady wydaja sie bezuzyteczne i latwo jest pograzyc sie w rozpaczy.Utarlo sie przekonanie ze rak to wyrok a juz od wielu lat tak nie jest.Leczy sie i diagnozuje tak jak inne choroby i rokowanie nie musza byc najgorsze. Dlatego mimo ze to trudne najlepiej nie koncentrowac sie na tym co moze byc jesli tylko poczekac na wyniki badan i ustalenia specjaliztow co do leczenia.Najwazniejsze ze u taty znalezli te chorobe i nie moze ona juz rozwijac sie podstepnie czyli juz jest lepiej niz tydzien temu na przyklad. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Aniu Nevski... 19.08.06, 10:35 moja bacia umiera na raka, wiec wiem o czym piszesz. tylko uniej jest tak zaawansowany, ze sie juz nic nie dalo zrobic. mamy czekac. lekarze dawali jej najwyzej pol roku, zyje juz poltorej i ma sie calkiem dobrze. za kazdym razem jak jade do Jeleniej gory mysle, ze widze ja ostatnim raz. ciezko , wiesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: moj swiat sie zawalil 20.08.06, 22:27 Mój wujek chrzestny też miał raka i udało mu się go pokonać, rozpoczął życie od nowa. Musisz być silna i dobrej mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Ojej, ja tez mam Marcepanne, a przegapilam to... 16.08.06, 22:52 fajne miejsce ;-(((. Moge nadrobic ? Jestem Asia, mama Kasi. Kasia jest super jak kazde Marcepaniatko Jutro konczy 17 m-cy Pozdrawiam i wszystkiego Naj dla innych Marcepaniatek i Mamusiek :_) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Ojej, ja tez mam Marcepanne, a przegapilam to 17.08.06, 09:06 a no czytaj i nadrabiaj Chwilowo jest nas tu mało, bo wakacje, ale pewnie do września wątek znowu ruszy pełną parą Odpowiedz Link Zgłoś
lech57 Re: Ojej, ja tez mam Marcepanne, a przegapilam to 17.08.06, 09:50 Witam nową mamę. Jesteśmy nad morzem i mam chwilowy dostęp do kompa. Mój przyjazd do Sasina stoi pod znakiem zapytania bo jak zwykle mój mąż ma nawał pracy. Jesli nam się uda to będziemy w sobotę popołudniu lub wieczorem. Czekajcie na nas. Pozdro znad morza. Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Re: Sorki to byłam ja, Matea pisałam z loginu męż 17.08.06, 13:18 Wlasnie wczoraj siegnelam do archiwum i wiecie, co ??? Ja juz sie z Wami spotkalam dawno temu, w roznych watkach o marcowych dzieiciaszkach . Jeszcze w oczekiwaniu . Ale gapa ze mnie. Poznaje Wasze nicki, az mi sie milo zrobilo . Ja bylma kiedys pipsztok Mam wiele do nadrobienia, nawet nie wiem czy mi sie uda :_( POzdr. Asia i bardzo dziekuje za mile przyjecie Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Sorki to byłam ja, Matea pisałam z loginu męż 17.08.06, 13:55 jezu nie wyrabiam moj jeszcze nie spi mam syf w domu a on lata na dworzu,teraz Emma sie nim zajmuje.uzywa kilka slowek,mama Emma Ta(tata)Aida(pies)atia(babcia)cici(kotek),aja(haya)esc(czesc)i pokazuje na wszystko palcem zeby mu powiedziec co to za przedmiot.Chyba niezle co? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Sorki to byłam ja, Matea pisałam z loginu męż 17.08.06, 14:22 a wczoraj była u nas Martyna (14.02 2005) i nie mogłam wyjść z podziwu jak to dziecko gada! Rewelacja trudno mi sobie przypomnieć, ale Wojtek też tak gadał. Dzisiaj oglądałam z nim stare książeczki i czytaliśmy podpisy pod obrazkami a wcześniej jak był malutki to opowiadaliśmy sobie co było na tych obrazkach Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Sorki to byłam ja, Matea pisałam z loginu męż 17.08.06, 15:43 mama_wojtusia2 Ty to powinnaś przedszkole chyba założyć, tak do Ciebie lgną te dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Sorki to byłam ja, Matea pisałam z loginu męż 17.08.06, 18:22 Chyba bym zwariowała A Martynka to córka mojej koleżanki i jak my się spotykamy to małe siłą rzeczy też Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Sorki to byłam ja, Matea pisałam z loginu męż 17.08.06, 19:03 A ja nie powiem, kiedyś z Robertem(mężem znaczy) myśleliśmy o założeniu prywatnego przedszkola, to się działo wtedy gdy chcieliśmy Błażeja zapisać do przedszkola na Ursynowie i nigdzie w pobliżu domu nie było miejsc, w końcu jednak po znajomości załatwiliśmy takie dwie stacje metra od domu, ale okazało się trafione w dychę... Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Ojej, ja tez mam Marcepanne, a przegapilam to 17.08.06, 16:37 Cześć Aśka. Lepiej późno niż wcale. Mówię tu o znalezieniu nas. Czytaj szybko i pisz dużo. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Re: Ojej, ja tez mam Marcepanne, a przegapilam to 17.08.06, 22:31 No bo sie cholera zawinelam na innych forach, a TU tak fajnie :_)) Kasia gada jak najeta. dzisiaj do faceta na ulicy, ktory pil cos z kubka powiedziala, a wlasciwie wywrzeszczala: pana da kawa! Mnie tez zawsze chce zabrac kawe i wrzeszczy kawa, kawa, kawa Mowi wogole duzo a ja wpadam w zachwyt nad kazdym jej wymyslem, bo Kasia miala n/dotlenienie zanim zrobili mi cc a po 2 m-cach wyszla asymetria, potem rehabilitacja i mimo, ze zawsze rozwijala sie dobrze i szybko, to ja i tak sie martwie :_( Pozno zaczela chodzic- 14,5 m-ca a teraz za... :_) Dobra, bede konczyc na dzisiaj bo musze sie uczyc . Odpuscilam sobie 2 egzaminy i teraz nie chce miec kampanii wrzesniowej i zdac jeszcze w sierpniu. Ciezko bedzie, bo jestem strasznym leniem i zyje tym, ze za kilka dni jade do Zakopanego, a nie jakas glupia logika Pozdr. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 dziewczyny 17.08.06, 07:00 Bardzo Wam dziekuje za wirtualne wsparcie,ale to naprawde pomaga,mysl,ze ktos nie jest obojetny.W realu rozmawiamm tylko z rodzina.Z moim tata jest bardzo zle juz,jutro bedzie opinia od spacjalisty,ale czuje ze uslysze jeszcze gorzej. Prawdopodobnie w niedziele pojade do Polski na kilka miesiecy,jutro zobacze na kiedy kupic bilet.Bardzo szkoda mi siostry i mamy,ktore zostana z tym wszystkim same w duzym domu.Siostra niedawno zaczela studia i nie wiadomo czy bedzie kontynuowac,bo mama sama nie bedzie.Swiat sie zawalil.Jeszcze tydzien temu bylo tysiac planow roznych i nikt sie nie spodziewal. Staram sie nie plakac przy mojej coreczce,przy niej wydaje mi sie ze to straszny sen tylko.Ale ona czuje ze mama smutna,bo sciska mnie mocno za szyje,usmiecha sie i caluje ,tak jakby chciala mnie pocieszyc. Dzis sie dowiedzialam rowniez ,ze moja tesciowa ma raka.Wiedzialam od niedawna,ze ma guzy na wezlach chlonnych,ale nie myslalam ze to jest to.We wtorek idzie do specjalisty.Ale mam silna wiare i nadzieje,ze z nia bedzie wszystko dobrze.Czasami narzekalam,ze doradza mi niepotrzebnie,zloscilam sie,ale od dlugiego juz czasu bardzo lubie moich tesciow,wspaniali ludzie,zawsze swietnie zajmuja sie moja perelka. Dla taty nie mam juz nadziei,z tesciowa wiem ze bedzie wszystko dobrze.Moge sie teraz modlic tylko o sile dla moich najblizszych. Ja k tylko moge,czytam o Waszych malenstwach,jest mi wtedy lepiej,jakos tak radosniej.Jak bede w stanie,to odezwe sie z Polski,jesli nie,to mysle ze po nowym roku dopiero. Trzymajcie sie dziewczyny,uwazajcie na swoje dzieciaczki i cieszcie sie zyciem. Musze napisac na koniec,jesli ktos z Waszych bliskich pali papierosy i ma podejrzliwy lub jakikolwiek kaszel,wyslijcie na przeswietlenie.Rak wczesniej wykryty,mozna jeszcze duzo zrobic,uratowac zycie. Moj tato ma raka pluc. Buziaki dla Was i Waszych malenkich pociech Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: dziewczyny 17.08.06, 09:12 Strasznie mi przykro... ((( MOja teściowa bardzo dużo pali, kaszle jak gruźlik, ale do niej nic nie przemawia. Mój wujek miał raka płuc, palił do ostatniej chwili. Ale on do lekarza poszedł dużo za późno... Trzymaj się dzielnie chociaż przy Julce! Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 aniu... 17.08.06, 12:04 współczuje!!! trzymaj się ciepło, bądź silna dla córci, dużo siły życzę... Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: aniu... 17.08.06, 16:36 do mojej Mamy tez nic nie przemawia zeby przestała palić. Pomimo że raka miała i wie z czym to sie wiąże. Walczę z nią od kiedy pamiętam i nic. Ania, myślimy o Tobie. Pisz jak tylko będziesz mogła. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: aniu... 17.08.06, 20:53 Bardzo wspolczuje, to przykre i bolesne jak zycie nas czasami doswiadcza. Zycze Tobie duzo duzo sil, a takze dla twoich najblizszych. Postaraj sie odezwac z Polski, bedziemy myslaly o Tobie. Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Zlot..... 17.08.06, 21:26 Do dziewczyn co jada a jeszcze sa w domu..Zaczelyscie sie juz pakowac? ja nie i prwde mowiac kombinuje jak tu wziac jak najmniej) Witam nowa mame Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Zlot..... 18.08.06, 09:33 ja nawet o pakowaniu jeszcze nie myśłę. Wracamy w niedzielę i nie będę zabierała dużo rzeczy (zawsze tak mówię a potem samochód pęka w szwach Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Po zlocie 20.08.06, 22:18 My w domu, dziecko śpi, pranie wstawione.... Bawiliśmy się świetnie, marcepanki sa fantastyczne, mamy trochę odpoczeły i się poznały i już robiły plany na następne spotkanie. Pogodę mieliśmy nie najgorszą, trochę plażowaliśmy razem i trochę było zajęć w podgrupach. Na miłe wspomnienia zakupiliśmy wędzoną rybkę KOńczę o mąż mi zje ... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Po zlocie 21.08.06, 10:21 Mi się najbardziej podobały te małe srajdy na plaży ))) No i trzeba przyznać, że tatusiowie też się spisali (i integrowali) Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Po zlocie 21.08.06, 21:05 Mojemu mężowi się tak podobało że pisze się na następny zlot Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: aniu... 18.08.06, 09:01 zdaje sobie sprawe ze zadne slowa w tej chwili nie sa w stanie cie pocieszyc. moja rodzine niestety tez rak nie ominal. brat mojej mamy zmarl na chloniaka ale niestety za pozno go wykryto i zaczeto leczyc. wczesnej moze mialby szanse. wiem jedno nie nalezy sie poddawac tylko walczyc. teraz to zadanie wlsanie rodzny dac sile tatcie na walke w choroba. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x hello 18.08.06, 09:05 witam nowa mame i jej marcepanne w naszym gronie. u nas jakos lepiej ze spaniem ale za to znowu paulina beczy jak wychodze do pracy chyba po tych 4 dniach wolnych. z mowa u niej ciezko. gada cos po swojemu i nadal wymawia tylko pierwsza sylabe wyrazow. ostatnio cos ja napadlo i ciagel chce myc rece no i lubi jezdzic w wozku w koncu lepiej pozno niz wcale hihihihi. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk zlot 18.08.06, 09:34 Bawcie sie dziewczynki dobrze. Zróbcie dużo zdjęć i koniecznie o wszystkim opowiedzcie po powrocie. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: hello 18.08.06, 09:36 O faktycznie jest coś takiego jak wózek! Już zapomniałam W wakacje jest on mało używany, bo jeżdżę za Wojtkiem na rowerze. Wózka nie zabieram nawet jak jadę kolejką do Warszawy. Jak zrobi się zimno to pewnie się przeprosze z wóziem Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Polala sie pierwsza krew... 18.08.06, 09:47 wczoraj u nas,Lui bawil sie z Emi i zaliczyl podloge z kanapy centralnie na nos,polecialo mu z nosa,kurcze ja bardziej panikowalam niz on,bylam przygotowana ze bedzie plakal w nocy a on przespal cala noc i wstal przed chwila 8.30.No juz jestem pewna ze mam syna. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Polala sie pierwsza krew... 18.08.06, 13:43 My naszego Wojtka bez kasku na rower nie wypuszczamy! On wszędzie włazi gdzie sie da. Alka niestety też. Od kiedy skończyła 10 miesięcy to jest dla mnie normalne, że Ala jest często na stole i robi "bam" z kanapy. No, ale dla mnie dziecko wlażące wszędzie i spadające ze wszystkiego to normalka PS. ku pamięci muszę zapakowac na wyjazd porcję plasterków ) Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 zlot i inne 18.08.06, 20:12 pogody wam zycze na zlocie bo dobre humory to sobie zalatwicie na miejscu a pyszne jedzenie mam nadzieje w Gawrysiu bedzie mozliwe o ile wogole ktos zajrzy jeszcze na forum przed jutrem Witam mame nową pipsztoka czyli...ja Ciebie pamietam!!...no taki nick ktory sie pamięta No i o moim slów kilka...wazy hehe10,5 a je duzo i wszystko,przepał ma niemozliwy.Gada duzo ale tylko mama i yyyyyyyy. Wczoraj go zaszczepilam i cholera walczymy z gorączką a miała byc szczepionka new generacji:9 pozatym mam mase gości..tylko sie zmieniaja w moim 5-gwiazdkowym hotelu..jednym słowiem szał niebieskich ciała ja padam na twarz Ksenia miło Cie widziec!czytac znaczy sie spadam bo wycieczka tupie po schodach Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: zlot i inne 19.08.06, 10:45 chetnie pojechalabym tez na zlot, ale w tym czasie moj mezus musi pracowac, ale od wtorku tez sie bede byczyc nad morzem)))) strasza brzydka pogoda, ale co tam... moj synek tez wazy 10.5, martwilam sie, ze strasznie malutko, ciesze sie, ze nie tylko on taki chudziudki. Lekarz mowi, ze wazy tyle, bo ciagle biega, zywiol jakich malo. no to juz sie nie bede tym przejmowac. no to lece gotowac krupnik. caluski Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 hej grochalcia 20.08.06, 00:51 fajnie że jestes znowu a jak Twoje zdrówko?mysle ze dobrze bo piszesz wesolutko Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: hej grochalcia 21.08.06, 11:19 ech...o moim zdrowiu lepiej nie pisac, wcale nie jest lepiej, ale sie smieje, bo co mi pozostalo??? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Witam ! 20.08.06, 19:17 Ależ dawno mnie tutaj nie było. A to dlatego, że byliśmy w Sopocie, też na zlocie ale nie marcepanów tylko fanów MK. Było super! Na plaży mały biegał jak szalony, zaczepiał wszystkie dzieci, znalazł sobie koleżankę Izę miesiąc młodszą od Filipka. Witam nową mamusię i Grochalcię po dłuższej przerwie. Aniu7777, trzymaj się dzielnie, jesteśmy z Tobą i ucałuj córunię. Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Hey Dziewczyny:-) Mamy problem z mlekiem :-(( 20.08.06, 23:27 Kasia od przedwczoraj nie chce wcale mleka (dostaje bebilon ha 2). Nie ma opcji, aby zjadla choc troche kaszki czy wypila mleko. Po prostu null! Do 12 r.z byla na b. pepti ze wzgledu na alergie, potem probowalam bebiko ha- uczulalo i to zwykle jeszcze bardziej. Od jakiegos czasu- chyba okolo 1,5 m-ca dostaje bebilon ha 2. Jest super, zero r-cji alerg. ale ... No wlasnie- Kasia odmawia picia mleka wogole . Problem chyba lezy w tym, ze dosc dlugo dostawala mleko z butelki i uwielbiala ten sposob- od rana krzyczala: mama mniama , ale odkad wprowadzilam kubek nuby z silikonowym ustnikiem zamiast butelki ze smoczkiem, zaczal sie problem- Dzieciaszek wcale nie chcial mleka. Wiec, ja- zrozpaczona mamuska, karmicielka przekonana o 100 % dawania mleka do 18 r.z ...znow wrocilam do butelki. No i bylo super, Kasia slicznie wypijala swoja mniamę, ale w trosce o zabki i 100% przeciw prochnicy, powiedzialam stop butli i zaczelam Kasience dawac kaszke na mleku lyzeczka (wczesniej tez byly takie proby, ale sie nie powiodly). Kilka dni. moze kilkanascie, bylo dobrze, potem coraz gorzej, az do teraz kiedy jest fatalnie, bo Kasia zaciska ustka i nic w nia nie wmusze . Martwie sie bo taki Maluch nie moze chyba dobrze sie rozwijac bez mleka a tu taka szopka. W celu uratowania dziennej porcji mleka, postanowilam...znow wrocic do butli. Glupia matka, ale czego sie nie robi aby dziecko jadlo to, co powinno. Teoretycznie dwie flaszki dziennie zabkow jej nie znieksztalca, ale tu problemy sie pietrza- Kasia "pijo", tzn. herbatki, soczki i wode pije z niekapka Suzzy's Zoo, ktory kocha , a wiec jak na kolacje dostala dzisiaj w butli (_bo inaczej nie dalo rady) okazalo sie, ze juz... zapomniala jak sie pije ze smoczka. No i impreza gotowa- znowu stres, nerwy i... nie wiem co robic Dodam tylko ze z niekapka mleka nie chce pic, po drugie jakby w takim tempie pila mleko, co herbatki, dawno by sie zepsulo Cor obic kochane Mamy, co??? A moze kupic ustnik do butelki? Czy ktoras z Was miala takie lub podobne problemy z mlekiem, a moze jest tu mama jakiegos Dzieciaszka, ktory mleka juz wcale nie pije? Chyba oszaleje Dziewczyny, pomozcie i sorry, ze takie dlugie i w ogole... Dzieki wszystkim za mile przyjecie )))) Wasze forum jest bardzo przyjazne i fajne Pozdr. Aska A my dzisiaj bylismy w ZOO w Plocku i Kasia byla strasznie zajarana zwierzatkami Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Hey Dziewczyny:-) Mamy problem z mlekiem :-(( 21.08.06, 09:09 U nas Grześ już od daawna nie chce mleka i zaczęłam mu podawać butle przez sen. Tylko tak zjada. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Hey Dziewczyny:-) Mamy problem z mlekiem :-(( 21.08.06, 10:32 Ala napoje pije z niekapka a mleko z butelki ze smoczkiem )) A to z tego powodu, że wsypuję jej tyle kaszki, że przez niekapka by nie przeleciało. Mogłabym jej dać kaszkę łyżeczką, ale Ala sama je i na kolację idę na łatwiznę dając jej butlę. Łyżeczką tyle nie zje a ja jakoś wolę, żeby na kolacje sie napchała. A co do próchnicy to co ma być to będzie. WOjtuś nie spał z butelką, mył ząbki przed spaniem, w nocy nic nie pił. Miał dziurkę w zębie i próchnicę na jedynce i dwójce. Z dentystą jest już zaprzyjaźniony Mozesz dawać jogurcicki, serki, biały i żółty serek. Moje jedzą, że aż się uszy im trzęsą Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Re: Hey Dziewczyny:-) Mamy problem z mlekiem :-(( 21.08.06, 12:55 Macie racje- nie bede demonizowac butelki i skoro Kasia wypije z butli to zawsze to lepsze niz odejsc od mleka w ogole. dzisiaj ledwo jej wcisnelam 100 ml kaszki, a butla wypijala kiedys 180- 220 ml. A jak juz wcale nie bedzie chciala mleka, to po prostu bede dawac jej wiecej jogurtow, a raczej kefirku ktory uwielbia, serka bialego i zoltego Swoja droga, nawet lekarze nie sa do konca zgodni, czy w dziecko nalezy ladowac tyle mleka. Aha! Wrocimy do sinlacu, bedziemy go dosypywac do zupki itp. Dzieki )) Pozdr. Asia Kasia zaszczycila nas swoim przyjsciem na Swiat 17.03.2005 o godz. 15.26 :_) Kochamy Cie Mały Łobuzie :_) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 no chyba wrócę do Was bo samej źle... 20.08.06, 20:40 o ile mnie nie wywalicie hmmmm, ale nawet nie próbuję wciągnąć się we wszystkie tematy jak zobaczyłam ilość postów... Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: no chyba wrócę do Was bo samej źle... 20.08.06, 23:58 hej magdek!! a gdziezes ty była kobieto?? feng...pipsztok czyli....co do mleka to opcji jest tyle że nie wiadomo ktora słuszna mojej tesciowej syn/ale nie moj maz/tez nie chciał mleka jak skończył rok no to stara doktor od dzieci powiedziała ze jak nie chce to nie zmuszac bo dziecko po roku juz mleka nie musi...jadł oczywiscie sery,i nie wiem co tam jeszcze było 30 lat temu ale mleka ani huhu...w niczym nie rozni sie od innych 30-latków ja mysle ze mozesz małej smiało zrobić przerwe w mleku na konto serów,jogurtów itp.całuski dla Kasi Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x moja nie pije mleka 21.08.06, 08:10 jest niejadkiem nie pije zadnego mleka oprocz mojego z piersi, ktore jest podobno tylko woda z glukoza. dodatkowo nie je zanego nabialu, nie lubi nawet danonkow.od wrzesnia ja odstawiam wiec wogole nie beidze jadla nabialau. za to lubi miesko, wciskam jej jeszcze inne produkty bogate w wapn. juz przestalam sie martwoc ja podobno od skonczenia 8 mcy nie jadlam zanego mlekanawet z piersi ani nabialu i sie jakos trzymam. nawet zeby mie sie nie psuja pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: moja nie pije mleka 21.08.06, 11:16 a ja chyba jestem wyrodna matka, bo jak szymek zaczal gorzej pic mleko, to dalam mu normalne mleko z kartonu, ugotowalam na nim normalna kasze manne, poslodzilam cukrem i teraz wcina jak szalony)) Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Re: moja nie pije mleka 21.08.06, 13:05 Nie Ty jedna ). ja juz taka manne, tyle, ze bez cukru tez dawalam kilka razy . Malo tego- czasem Kasia dostaje budyn i nalesniki- na zwyklym mleku. Ona ma taka dziwna ta alergie- wysypuje ja tylko jesli pije mleko w czystej postaci, a budyniu (mniam , czy przetworach mleczynych juz nie. POzdrawiam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: moja nie pije mleka 21.08.06, 13:16 no, nalesniki tez mamy dzisiaj na obiadek)))) Dzieki Bogu Szymek nie ma alergii. zreszta jak moj maly mial 8 miesiecy to jadl z nami spagetti z sosem bolonskim i przezyl..odporny wyjatkowo. pozdrawiam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Re: moja nie pije mleka 21.08.06, 13:47 To faktycznie odporniak z niego ))) Sama bym takie spagetti zjadla, ale jestem na diecie- DC buuuuuuuuuuuuuuuuuuu pozdr. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Re: moja nie pije mleka 21.08.06, 13:02 Wiesz, co? Kasia tez sie staje niejadkiem, jasna cholera Dzisiaj nie chciala nie tylko kaszki,ale kanapeczki tez nie Do tej pory jadla kanapeczke, kaszke na sniadanko, a teraz d... Ja podobno bylam tez strasznym niejadkiem (az sie teraz wierzyc nie chce, karmili mnie rodzice i dziadkowie- wszystcy na raz ))), a tez sie jakos trzymam, wiec moze nasze corki tez to jakos przetrwaja Miesko Kasia tez lubi w kazdej postaci i zupki wszelkiego rodzaju, z duza iloscia warzyw. Sprobuje dodawac tez mleka do zupek. Pozdrawiam :_) Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: no chyba wrócę do Was bo samej źle... 21.08.06, 09:12 To ty s obie gdzieś poszłaś? Z nami jest najlepiej więc się już nigdzie nie szwędaj Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk takie tam 21.08.06, 09:21 W piątek byłam na "rocznej" kontroli. Spóznili sie pół roku no ale spoko poszłam. Na miejscu mnie załamali. zapytali mnie tylko o jakieś podstawowe rzeczy i osłuchali. NIe będę opisywać testu słuchu bo to wogóle śmiech. Na koniec na moje że krzywi nózkę do środka powiedziała że jka będzie tak krzywił do wieku 2 lat to żebym dopiero wtedy przyszła i skieruja nas do ortopedy (kolejka oczekiwania 2 lata). Chyba będę pzryjeżdzać do Polski na wszystkie badania POzatym to po raz pierwszy przyszło mi do głowy że chetnie bym sobie gdzieś od tego moje potworka uciekła na trochę. Mam już dosyć nazywania rzeczy po 100 razy i jego kzryków. Pozatym ostatnio ciągle budzis ie o 5.30 i wrzeszczy amam a jka już zejdę na dół i dam mu jeść to nie chce. JKa nie pójdę do pracy szybko to chyba wywiozą mnie do Tworek. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 mleko 21.08.06, 09:53 My od roku, do kitu z kaszki Nestle na kolację dodajemy dwie, trzy łyżeczki mleka waniliowego Nestle Junior, poza tym Makary na drugie śniadanie zwykle zjada jakiś serek (oprócz Danonków, bo od nich wychodził mu zawsze jakiś syfek na policzku), do końca czerwca karmiłam jeszcze piersią, ale tak jak przy Błażeju uwielbiałam to robić, tak przy Makarym pożegnałam się bez najmniejszego żalu!! Tyle, że u nas była tylko pierś i łyżka, pije przez niekapek, ale je łyżeczką. Ja ogólnie nie mam problemu z jedzeniem, ze spaniem też nie. W czepku urodzona czy co?? Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Re: mleko 21.08.06, 13:19 My ze spaniem tez nigdy nie mielismy problemu- Kasia od II m-ca zycia spi od 19- 20- do 7- 8 rano i nigdy nie budzila sie i nie budzi w nocy. Poza tym z karmieniem tez do tej pory, zero problemow. Tylko jak matka zaczela kombinowac i zmieniac to sie dziecku w glowce pomieszalo i zaczela strajkowac. Niepotrzebnie zaczelam jej dawac kiedys znow z butli, skoro ladnie jadla lyzeczka. Trzeba bylo sie przemeczyc, a nie zmieniac, ale madry polak po szkodzie, jak zwykle ).Z dziecmi piersiowymi chyba wogole jest latwiej, czesto nie pija wcale z butli, tak jak Twoj Makary, a my mamy butelkowe mamy prze... Butelki, smoczki, wydatki, kaszki i inne g... )))))) Ja do czasu tych naszych problemow z mlekiem tez myslalam, ze normalnie w czepku mnie mamunia urodzila, ale teraz mi Kasia wszelkie watpliwosci rozwiala Ah, zycie Pozdr. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Monika do tworek to zapraszam, bo 21.08.06, 10:35 to u mnie za płotem )) Dawaj to będziemy imprezować ) Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna co do mleka..... 21.08.06, 11:21 Co do mleka to emma tez nie pila jak tylko skonczyla rok,zadnych jogurtow ale za to duzo jadla kurczaka,lekarz mi powiedzial ze to jest ok,ale jesli chce to moge dawac suplement z wapnia.No i ona duzo warzyw wtedy jadla brokulow i szpinaku. Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Re: co do mleka..... 21.08.06, 13:25 Fajne jestescie, dziewczyny . Zatroskanej mamy nie zostawiacie na pastwe problemom mlecznym . Kasia tez je sporo mieska, tylko staram sie tyle drobiu nie dawac, bo jej piersiątka rosly i po badaniu lekarz stwierdzil, ze to wlasnie od drobiu faszerowanego hormaonami. dzisiaj zamowilam cielecine a jeszcze w opcji przeciez krolik, no i swinka nie gorsza wcale Dzieki Tobie sobie przypomnialam, ze przeciez te wszystkie warzywka ktore Kasia pozera codziennie tez maja duzo wapnia Ale szpinka odpada- Kasia nie Papaj, bo niecierpi szpinaku, ale ja za to bardzo- mniam Pozdrawiam w ten piekny dzien - Asia Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: co do szpinaku.. 21.08.06, 13:32 a ja nigdy nie jadlam szpinaku. sie do tego zmibilizowac nie moge, bo na wyglad jakis taki malo apetyczny... Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Re: co do szpinaku.. 21.08.06, 13:50 A ja uwielbiam z sosem czosnkowym. Wczoraj Kasia tez jadla czosnek- bardzo duzo w pulpecikach z sosem pomidorowo- czosnkowym Pozdr. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna a ja wywolalam wojne z synkiem 21.08.06, 11:27 ostatnio moj to tylko jadlby caly dzien jogurty i czasem jedna kanapke z drzemem,dzis sie zawzielam i zaczne mu dawac normalne jedzenie,efekt jest taki ze maruda chodzi po domu (am am)daje mu kanapeczke z ciemnego chlebka z serkiem a on buzie zaciska zrobilam jajecznice,nic jeszcze gorzej.Wydaje mi sie ze te jego zahowanie ostatnio wywodzi sie ze zlego odzywiania,przetrzymam go i zobacze,naprawde slabo je i nic konkretnego,chociaz dobrze wyglada.Mleko daje mu normalne bo tylko takie lubi,i bardzo lubi actimelki ale tylko z normalnego kubka.No i powiedzcie mi czy dobrze robie zmuszajac go do jedzenia. Acha a od kiedy mozna dawac ryby na obiad? Monika wiem o czym piszesz z ta kontrola,czy tez na sprawdzaniu sluchu rzucali nakretke na stole,parodia. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a ja wywolalam wojne z synkiem 21.08.06, 11:33 Ksenia, ja z miesiac temu chcialam zmusic Szymka do jedzenia, efekt byl taki, ze rzygalzupa, plakal,ja plakalam, poszlam do lekarza, on powiedzial, zeby przeczekac. minal miesiac, synek zaczal jesc sam...moze nie za duzo, ale je...i zupy je i deserki i jogurty i rybe..ja daje od dawna rybe. nie wiem od kiedy mozna, skoro mu samkuje niech je...a jajecznicy nawet nie tknie... widzisz, Twoj nie je, a wyglada dobrze, moj je, a wyglada mizernie. I po co sie martwic???glowa do gory!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Monika :-) 21.08.06, 13:09 Ja juz powoli mysle, zeby sobie miejsce w Tworkach rezerwowac, bo podobno chetnych duzo )). Kasia tez tak dokazuje, ze wymiekam. Nie ma litosci, berbec, oj nie Pozdr. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: no chyba wrócę do Was bo samej źle... 21.08.06, 10:34 A gdzie sie podziewałaś, co? I jak ma się Aśka? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia jade nad morze 21.08.06, 11:22 powinnam sie pakowac, bo w nocy wyjezdzamy, ale jak zapowiedzieli deszcze to mi sie pakowac odechcialo.... smaze teraz nalesniki, ale ze siedze na Internecie zapominam ze je smaze i sie przypalaja skubane jedne. a my z magdek mialysmy chwile samotnosci, ale systematycznie co jakis czas wracamy na forum, zeby potem prze pol roku sie wcale tu nie pojawiac.. moj maly nauczyl sie mowic mama i teraz drze sie w nieboglosy-mama i mama..losie. Mowi tata, ciocia, daj, tam, uciekaj, sio..zadna rewelacja moim zdaniem...ale chociaz zaczyna juz gadac. i powinnam zabrac nad morze duzo cieplych rzeczy ..a mi sie bluzeczki na ramiaczkach marza do diabla!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia a wczoraj... 21.08.06, 13:17 Szymek pobil rekord swojej poludniowej drzemki....spal 4 i pol godziny!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Re: a wczoraj... 21.08.06, 13:27 Kasia przedwczoraj chyba spala... 5 godzin i 10 minut, az sie martwilam, ze potem w nocy bedzie strajk, a tu nic Dzieciaszki lubia nas zaskakiwac i dobrze, bo nudno by bylo, ai na kompie mozna posiedziec POzdr. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a wczoraj... 21.08.06, 13:36 nie ma mowy, Twojej corci rekordu chyba nikt nie przebije. a dzis tylko 2 godzinki i koniec spania!!! niedobrze. wczoraj to juz czekalam az sie obudzi, bo jechalismy na grilla, w lodowce czekala karkowka i pyszna salatka z arbuza i fety wg Nigelli(jadlyscie??? COS PYSZNEGO!!!!!) a ten spi jak smok..ufff Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Grochalciu :-) 21.08.06, 13:53 Jaka to salatka, prosze napisz . Na samo slowo arbuz- odlatuje Kasia rekordzistka jest . Ona duuuuuuuuzo bryka i dlatego musi duzo hapsi- hapsi (_to spanie wg. Kasi) Pozdr. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Re: salatka z arbuzem i feta 21.08.06, 22:35 Ja juz po samym przeczytaniu chce ja zjesc, najlpiej juz, teraz a nie moge... bo jestem na dc no i nie mam skladnikow ;-((( Ale zrobie jak tylko skoncze ta glupia diete Dzieki Grochalciu )) Pozdrawiaski Aska Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k A my to sobie jedziemy w gorki nasze ukochane :-)) 21.08.06, 22:54 Jutro jedziemy, a ja tez nie spakowana, tzn. a razie spakowalam garderobe Kasi a to juz polowa sukcesu ) Jedziemy nie tylko turystycznie (moj maz w ogole pracuje na pld. Polski), ale przede wszytskim dokonac ostatecznego wyboru co do naszego miejsca na ziemi Mam metlik w glowie. Zawsze myslalam, ze to bedzie Wrocek moj ukochany (malz jest Wroclawianinem), potem oczywiscie przyplatala mi sie do glowki najpiekniejsza Kotlina Klodzka, w ktorej musze byc raz w m-cu bo jak nie to mam dola od razu, nastepnie Asia wiedziona wielkim instynktem zarabiania mamonki chciala zamieszkac w Zakopanem, ale ciezki zywot cepra na Podhalu, poza tym mieszkania kosztuja tam tyle, ze glownie Angole kupuja; przewinal sie tez Karpacz- mialam fajnego chlopaka Gorala Karkonoskiego, ah! Ale maz "robi" glownie tereny Gornego Slaska, a pracownikow puszcz na Dolny, wiec suma sumarum, znow bylibysmy caly tydzien osobno, a chodizlo nam glownie o to, zeby tak kupic mieszkanie aby byc razem jak normalni ludzie, a nie 2 dni w tyg. Po drodze przelecielismy wszystkie miejscowosci uzdrowiskowe, oczywoscie gorskie, bo jesli nie Wroclaw to tylko : miasto w gorach i uzdrowiskowe (praca meza, no i moja jak ja zaczne) zwiazana jest ze sluzba zdrowia- szpitale uzdrowiskowe i sanatoria. Ale namotalam. Jak ktos to czyta, to sorry, ale ja jestem juz tala gadula i motacz . Myslelismy i myslelismy, bo tez cale prawie poludnie znamy dobrze i wymysllilismy Bielsko- Biala- bo i gory sa i miasto, a nie wiocha i mezus bedzie na miejscu- az mi glaz spadl z serca, bo na prawde mialam z tym problem. A jest TU ktos z BB? A Ty Grochalcia skad jestes? Fajnie, ze jedziesz nad morze, tylko pogoda do d... Klaudia Carlos co prawda gada, ze zle nie bedzie, ale nad morzem nie jest teraz super, bo akurat rodzinka jest i pislala. Ale zycze samej cudnej pogody My bylismy juz 2 razy. A gdzie jedizesz? Jak tam pakowanie? Bo ja caly czas pakuje ))) Ciesze sie, ze maly juz gada, Kasia za to nadaje jak najeta- czasem mnie mozg boli, ale cierpie i sie ciesze, bo przez jej asymetrie mielismy rozne obawy. Np. zaczela chodzic jak miala 14,5 dopiero A w ogole to ja Cie pamietam z tego oczekiwania NA Pozdrawiam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba pozlotowo 21.08.06, 23:14 ale tu się zaludniło!! a ja dziś zderzyłam się z szarą rzeczywistością pozamorską... dopiero niedawno dotarłam do domu. do tego w drodze powrotnej z sasina zalaliśmy sobie alternator i nie mam auta ((( - przez giga burze... mąż wiesza pranie i dulczy do pralki "jak ona to tu upchnęła"... no to ja się wepchnęłam do komputera. Brygada zlotkowa dzieliła się ogólnie mówiąc na dzieci grzeczne i posłuszne oraz na dzieci szalone, do tych drugich stanowczo należało potomstwo Anfi i moje. reszta dawała się okiełznac... Bartuś biegał po plaży jak meserschmidt, a jak robił kupe to czerwieniał mu nosek. Krzyś miał parcie na morze i nie było siły, która by go powstrzymała przed zanurzeniem.. Patrycja Margalin była bardziej grzeczna niż nie grzeczna, ale jak sie postara to niezła z niej szantażystka... a mój mąż się pyta, czy tatusiowie też mogą sobie założyć forum, albo podczepić się tu!! i też mu się bardzo spodobało. reszta wspomnień w trybie późniejszym, bo brykam po internecie w poszukiwaniu nowej niani.. ( starą dzis zwolniłam - mamom zlotkowym opowiadałam, a tu tylko w skrócie - zniknęła "drobne" sumki z krzysiowej skarbonki... bez komentarza.. no to pa! Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: pozlotowo 21.08.06, 23:51 No hejka wszystkim My juz tez w domu Dotarlismy bez klopotow Lulka prawie nie spala to i padla w domu jak pies Pluto po kapieli W Sasinie bylo super mimo niedostatkow pogody maluchy sa super i rodzice tez.W ogole nam sie udalo z maluchami i naszym forum Wiecej wrazen pozniej bo jutro praca pranie tez musze powiesic i juz gotowaniem sie zajelam Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: Agaluba 22.08.06, 19:05 na 8 do 9 godzin.... oj kiepsko idą poszukiwania, martwy sezon.. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna no naprawde udalo nam sie forum, 22.08.06, 19:31 powinnysmy zalozyc prywatne ale czy jest sens,juz kiedys o tym bylo. A u mnie w Irlandii leje znowu,ale jak tu siedze juz 6 lat to jest to najlepsze lato.Kurcze maz przyjechal z pracy ide mu robic obiadek,no i sobie nie popisze.Lui dzis zaliczyl upadek ze schodow,ale tylko z dwoch dodam na pocieszenie Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: no naprawde udalo nam sie forum, 22.08.06, 19:38 Tylko kurczę ciągle cisza Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: pozlotowo 22.08.06, 22:01 A jak Krzysio żyje bez koników. Mój mąż też bardzo się zainteresował marcepankami i ich mamami po zlocie, pyta się co u was słychać. Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba przyjaźnie 22.08.06, 22:09 Jutro przyjeżdza moja przyjaciółka z Torunia, bardzo się cieszę, nagadamy się za wszystkie czasy. Szkoda mi naszej paczki z okresu studiów, bo tylko z jedną osobą udaje mi się utrzymywać bliski kontakt, reszta rozjechała się po świecie i ciężko się spotkać, a telefon czy mail to nie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 mąz mnie zrobił w balona 21.08.06, 13:20 i przyjechał o 22 po nas do Mielna. No i po zjezdzie było. Strasznie mi szkoda, bo się nastawiałm z,e Was wszystkie poznam. Mam nadzieję ze następny zjazd mi zyjdzie. Co do jedzenia to jak zwyklee Mati wpiernicza wszystko co jest do zjedzenia. Na wakacjach brałam mu normalną porcję tj. zupa i drugie z dodatkami(buraczki, ogórek itp) w normalnej ilości popite kompotem. Potem ja szłam na obiad to wyjadał mi pół 300 gramowej flądry. Potem goferek albo lodzik. Z jedzeniem trzeba sie chować.Mleko pije 2 razy dziennie po 240 mililitrów do tego jogurt, monte, serek topiony na kanapce. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: mąz mnie zrobił w balona 21.08.06, 13:29 Rany Boskie!!!Szymek je tyle przez tydzien, albo dwa!!!)) Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x a mnie sie wydaje 21.08.06, 13:32 ze to wlasnie mamy piersiowe maja przerabane. moje dziecko nie przespalo jeszcze zadnej nocy bo budzi sie na cysia. musze to przerwac bo oszaleje. nic jej nie smakuje tylko ten cysio. boszzze jakbym wiedziala to bym ja na butele po 3 miesiacach przestawila a teraz po herbacie. jakbede miec kiedys drugie dziecko to mam nadzieje ze nie pokusze sie znowu na karmienie piersia. jak czytam ile wasze dzieciaczki jedza to mi szczeka opada. moja w zyciu nie zjadla takich ilosci. a pienidze i tak wydawalam na kaszki i inne rzeczy zeby tylko zjadla.konczylo sie na tym ze po wykupieniu wszystkich dostepnych kaszek na rynku i mleka po prostu mam to w nosie. bo moje dziecko w wzyciu swoim krotkim nie zjadlo wiecejeniz lyzeczke kaszki czy mleka. dodatkowo dodam ze nie zje nic koloru bialego ale za to bardzo lubi wszystko co zielone. po prostu jak jej nie podpasuje kolor potrawy za chiny ludowe nie zje. oja jak ja bym chciala miec dziecko butelkowe marzenie............... Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: a mnie sie wydaje 21.08.06, 14:01 Oliwia moja corka byla karmiona butla od 7miesiaca i noc pierwsza przespala jak miala niecale 3 latka.Lui natomiast karminy cycem do roku przesypial cale noce po ukonczeniu 8 miesiecy,kazde dziecko jest inne i nie ma reguly,a mleko matki najlepsze na poczatek. Co do spania w dzien to synu wlasnie ostatnio spi po 5,6 godzin w dzien i cala noc,myslalam ze to cos zlego ale wiekszosc z was ma to samo wiec moze rosna.dobra koncze bo musze pocwiczyc a jak zwykle siedze na kompie. Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Re: mąz mnie zrobił w balona 21.08.06, 13:37 Kasia nad morzem tez tak jadla- rybka z ziemniakami, surowka, do tego zurek i nalesnik z serem- normalnie szok !Tylko ostatnio cos jej odbija Ciekawe jest to, ze w te upaly jadla wiecej niz teraz. Ale lody jadla by najchetniej 3 razy dziennie. Mati jada monte? mUsze sprobowac, sama uwielbiam Kasia najbardziej lubi kefir Danone, czasem wypija dwa! pOozdr. Aska Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 a byłam wirtualnie to tu to tam.... 21.08.06, 13:45 a tak poważnie to udało mi się lekko zapanować nad chaosem w domu i pogodzić jakoś moją pracę z Asią, chociaż mam cały czas poczucie, że powinnam być tylko z nią... Asia nareszcie od jakiegoś czasu chodzi samodzielnie, ale jeszcze zdarzają się jej wpadki czyli upadki, ostatnio myślałam że górne jedynki poszły bo wylądowała na asfaltowej alejce na buzię, ale jakoś nie , a zębów na razie malutko, u góry 3 i na dole też 3, udało się ją przekonać do kaszki, ale manny, o ryżowych nie ma mowy, wieczorem mleko ale 2 bo 3 ne chce, w ciągu dnia słoiczkowy jogurt z owocami Hippa, to tak w telegraficznym skrócie Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 a gdzie teraz fotki Marcepaniątek są ? 21.08.06, 13:50 bo z <zobaczcie> zrezygnowałyście Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 gaduły jedne 21.08.06, 13:59 przystopujcie trochę Dzisiaj na noc albo jutro rano jadę do mamy i za nic w świecie już nie nadrobię tego jak będziecie tak produkować Zdjęcia ze zlotu będą - mamkube i anfi o to zdbały Chciałam dodać, że moje małe były takie grzeczne, że szok. One są chyba też w szoku, bo jeszcze dzisiaj są grzeczniutkie )) Spadam, bo już przestałam sie wyrabiać i chyba dzisiaj nie uda mi się wyjechać. Na dodatek zrobiłam sobie "ziazi" w duży palec od nogi i musze jechać do dermatologa, żeby to naprawił (miałam brodawkę, którą się zaraziłam na basenie lub w hotelu; miałam to smarować takim czymś i wczoraj ona sie rozpaprała a ja sama jej nie usunę, bo padnę na pysk z widoku krwii ) Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: gaduły jedne 21.08.06, 14:08 Marzenko nie rozczulaj sie nad paluchem tylko dawaj tu relacje ze spotkania mnie najbardziej interesuje czy jadłyscie w Gawrysiu? Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: gaduły jedne 21.08.06, 14:15 NO właśnie. Wyszłam tylko na godzinkę z siuśkami do amalizy a tu się postów na mnorzyło. U nas ciągle jakieś zmiany. Grzesiek spał ładnie w nocy ale już przestał. A dziś pierwszą drzemką zaliczył w pół godziny. A żeby zdobyć te siuśki to latałam za nim 1h z pojemniczkiem. No to przypłaciłam tą chwilę na forum sowicie. Grześ wywalił całe pranie z pralki i wszystko z szawki gdzie mam mydło i powidło. Teraz wzią sie za rozrzucanie śrubek ze swojej narzędziowni. Oj chyba zestaw małego majsterkowicza wyląduje na strychu. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: gaduły jedne 21.08.06, 14:20 Nie wiem Moniko jak u Ciebie, ale w Polsce w aptekach są takie woreczki przyklejane do siusiaczka, na to pieluszka i siusiu samo się nabiera. Właśnie dlatego kiedyś cieszyłam się, że mam chłopaków, bo łatwiej im pobrać. Makary też wszystko najchętniej rozrzuca, tylko potem zbierac mu się nie chce i Błażej narzeka, że musi sprzątać za niego. Ale jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: gaduły jedne 21.08.06, 15:15 a mi szymek wyrzucil wszystkie spinacze za balkon i moj slubny musial z 3 pietra zasuwac na dwor i je zbierac)) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia a co tu tak cicho??? 21.08.06, 18:11 zagladam, zagladam a tu nic... koncze pakowanko. musze chyba przyczepe od kolezanki pozyczyc, bo w naszego opla i boksa na dachu sie to wszystko nie zmiesci. katastrofa.... znajomi z ktorymi jedziemy mowia, ze od piatku upaly..ja ogladalam pogode, ze kilkanascie najblizszych dni bedzie padalo..i komu wierzyc??? Szymek poszedl spac..co mu sie stalo?? on nigdy nie spi o tej porze... caluski dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: a co tu tak cicho??? 21.08.06, 18:23 Ciśnienie do bani, też poszłabym spać Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a co tu tak cicho??? 21.08.06, 18:29 no w koncu jakas duszyczka, chociaz malo gadatliwa)) ja tez bym poszla spac, ale lozko mam zastawione torbami spakowanymi,nie da rady...musze sie wygadac, bo jak mnie nie bedzie dwa tygodnie znow nie bede tu zagladac. poczytalam sobie dzis nasze wspomnienia z marca2005..az mi sie tak lezka w oku zakrecila. u nas zaraz bedzie padac. wczoraj byla taka burza, ze nawet ja sie bałam. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: a co tu tak cicho??? 21.08.06, 19:03 A ja z Wami od niedawna, żałuję, bo czytałam Was zanim Makary się urodził, ale jakoś nigdy nie dopisałam się do Was, a teraz to jakoś tak nie do końca mogę się zgrać, czasem coś dopiszę, ale Wy tu już hasłami niemalże piszecie Odpowiedz Link Zgłoś
feng_shui_o.k Damy rade, Duszka :-))) 21.08.06, 23:01 Ja tez od niedawna, zagubilam sie w akcji normalnie. Zanim Kaś przyszla na swiat to tez z dziecwzynami "gadalam", a potem zagrzalam m-ce na niemowlaku i dupa blada. A TU fajnie jest Pozdraiwaski wywyijaski Asia Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 z Sasino... 21.08.06, 22:25 Jeszcze tylko my jestesmy w Sasinie, wszyscy już wyjechali. Zrobilo się strasznie cicho (osobiscie wolalam wrzawe naszych marcepaniatek), ale już jutro jedziemy do Karwi na kilka dni, mamy tam wykupione noclegi. Na zlocie było super, jakos wszyscy potrafili się dobrze zgrac i zorganizowac. W dzien dzieci integrowaly sie na plazy, pozniej wszystkie standardowo szly na zupke do knajpki przy plazy, najczesciej koperkowa, potem były czas wolny lub zajeciach w podgrupach (jak wspomniala nikakuba). Wieczorem marcepaniatka szly spac a rodzice rozpoczynali wlasna integracje, która trwala nieraz do poznych godzin nocnych)) Odpoczywalismy w ciagu dnia, bo dzieciaczki jakos w grupie nie sprawialy tyle klopotu co osobno, wyjątkiem był Bartus anfi, który zawsze szedl w przeciwnym kierunku niż inni Ogolnie było bardzo wesolo, no i wreszczie można się bylo poznac w realu. Co do jedzonka w Gawrysiu, to my tam nie jedlismy (nie wiem jak inni) jakos tak wyszlo, ze jedlsmy glownie „u Ewy” albo jechalismy na rybke do Łeby. Ja zdjec nie mogę wrzucic, bo lacze się przez komorke i dlugo by szlo, ale jak wroci anfi i mamkube to zasypia was zdjeciami. Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 grochalcia 22.08.06, 09:17 jestes czy juz pojechalas? Do Ustki? daj namiary, to moze uda nam sie spotkac, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: z Sasino... 23.08.06, 20:26 Właśnie byłam bardzo ciekawa wrażeń z waszego spotkania. Zazdroszczę. Czy będą zdjęcia? Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: z Sasino... 23.08.06, 20:53 No witam dziewczyny i chlopaki Ughh sorry ze malo pisze ale bardzo jestem zapracowana :pranie , prasowanie i odgruzowanie domu bo szanowny dzisiaj w nocy przyjezdzaJak znajde wolna chwile to wrzuce kilka zdjec -jeszcze ich nawet nie zgralam z aparatu. A w Sasinie jak juz wspomnialam bylo super Moja mala bardzo lubila poranne spacerki po jabluszka a potem karmic i glaskac koniki.Na plazy ogolne tarzanie sie w piasku az do zamoczenia ciuchow od wilgotnego piachu.W samochodzie zaczepiala Krzysia i Mateusza jak mogla nie pozwalajac chlopakom zdrzemnac sie.Sama w dzien niewiele spala za to wieczorem jako pierwsza mialam "wolne" od okolo 19 godziny wzbudzajac ogolna zazdrosc hehehehe I juz mysle z tesknota o nastepnym spotkaniu , bo smutno tak teraz jak wszyscy sie juz rozjechali do siebie albo dalej wczasuja jak Edi My moze tez pojedziemy na kilka dni nad morze chociaz patrzac na te pogode to tak na 100% pewna nie jestem. No to na razie pedze zmywac i umyc podlogi a i jeszcze prasowanie ughhhh Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: z Sasino... 23.08.06, 21:26 Ok wrzucilam troche zdjec i wylanczam komputer bo guzik zrobie heheheh Panowie na zjezdzie troche mieli racje z tym uzaleznieniem) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: z Sasino... 25.08.06, 13:17 no to i ja się wreszcie pojawiłam)) nie wiem czy dobrze czy źle ale do następnych wczasów mnie sie nie pozbędziecie Przyjechaliśmy wczoraj wieczorem koło 22, szybkie ogarnięcię mieszkania i położyliśmy się spać koło 2, także dziś padam troszkę. Ale nie o tym miałam pisać.....no to o zlocie: Super super i jeszcze raz super. Troszkę się bałam spotkania bo jak czytam wasze posty to sobie wykreowałam każdego wizerunek i bałam sie że to będzie błąd. Ale nie zawiodłam sie w żadnym kawałku My przyjechaliśmy do Sasina w piątek popołudniu, wszyscy sie gdzieś plażowali spotkaliśmy Anię z Luisą na spacerku, zaliczyliśmy w Pałacu w Sasinie pierwsze wspólne piwko. Wieczór już spędziliśmy we wspólnym gronie przy grillu i piwku Bardzo fajnie się rozmawiało do późna w nocy Sobota i niedziela wyglądały podobnie, rano sniadanko ogarnięcie dzieciaczków, niektóre spały dłużej niektóre krócej, potem wypad na plaże. Niestety miejsce Sasino nie zbyt przystosowane dla małych plażowiczów więc na plaże jeździliśmy do pobliskiego Lubiatowa, kawał drogi do morza ale dziewczyny znalazły parking najlbiżej jak sie dało wiec było super. Pogoda co prawda nie sprzyjała opalaniu ale może to i lepiej Towarzystwo było doborowe. Po plazy szliśmy na zupkę...i tu musze napisać o Ali od Marzenki, ona wcina sama zupę!!!! Łyżeczka do ręki i Ala je Na drugi dzień moja Asia sie napatrzyłai tez chciała ale jej tak nie wychodzi. Potem popołudnia były różne, my np pojechaliśmy do Łeby na rybkę z Ania i Konradem (anfi), rybka super smaczna i na następny dzień Edyta(edi) też sie skusiła A wieczory......hehe i tu chciałam powiedzieć ze pojechałyśmy żeby dzieci sie spotkały)) ale jaka ulga jak to one sobie poszły spac))ehhhhhhhhh Tak....Ani Lulu szła spać pierwsza, więc miała najwięcej czasu Luisa to grzeczna dziewczynka, wiedziała że mama chce tez posiedziec A teraz chciałam napisać swoje spostrzeżenia na kilka tematów Ania (anfi) ma niezły ubaw ze swoją dwójeczką Bartuś przypomina mi mojego Kubę jak był mały A Natalka to fajna dziewczynka, kurcze jak te dzieci wiedzą jak co powiedzieć żeby wyjść na swoje a Bartuś ciągle robił kupy....hihi Lulu grzeczniutka i fajna dziewczynka, bardzo samodzielna i samowystraczalna, zawsze sobie coś znajdzie do zrobienia Pati....też spokojna fajna dziewczynka, podobno tylko terroryzuje rodziców nocą....ale ja nic o tym nie wiem Krzyś....fajny "cięzki" chłopak Podoba mi sie bardzo podejście Agi i jej męza do niego i jest na prawdę grzeczny Mateuszek od Edyty taki dorosły chłopak, i grzeczniutki. I elegancki w tych swoich koszulach Kubuś Dominiki....hmmmm szybki na pewno zawsze gdzieś leciał Ala .....duża blondyneczka i samodzielna. Zadziawiało to jej jedzenie zupki, i na prawdę grzeczna co ty Marzenka chcesz od tych dzieci?????? Wojtuś aniołek No a moje dzieci- nie było źle, Kuba nawet był grzeczny, tylko raz mnie wyprwadził z równowagi po wyjściu z wesołego miasteczka w Łebie....no ale cóż. Asia również nawet umiała sie "zachować" hihi. Ogólnie uważam zlot za bardzo udany Cieszę się że byłam. Fajnie was poznać. Jedyne uwagi mam do Pani właścicielki za to jej niechlujstwo brrrrr. Ale myslę że następny zlot (ja byłam jedną z napierających na pomysło zimowego zlotu w górach) będziemy lepiej wiedziały czego dopilnowac Szkoda tylko ze tak krótko sie widziałyśmy Zdjecia juz zgrałam na kompa, porzadkuję je i obiecuję wkleić jak najszybciej. Ponieważ wiem jak czasem jest że komuś nie podoba sie jak wyszedł wieć jak komuś bardzo coś tam nie bedzie odpowiadało to niech zainteresowane pousuwają te których niechcą żeby były zamieszczone. Jeszcze tylko pogadam z Rafałem z tym fttpem żebyśmy mogły sie powymieniać fotkami jak coś aaaaaaaaa i dziękuję męzowi Dominiki za cierpliwość w przegrywaniu zdjec A własnie....chciałam powiedzieć że mojemu Rafałowi też się bardzo podobało i powiem wam że faceci tez sie fajnie integrowali Teraz lecę jeszcze na yahoo obejrzeć co tam ciekawego wkleiłyście..... Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube i zdjecia... 25.08.06, 13:26 Słuchajcie czy ktoś pousuwał zdjecia z naszego albumu????? Nie ma wogóle albumów??? Ja mam tylko 5 albumów: agaluby, anfi, aga863, agnieszka190 i anna777. Czy ktoś to porządkował?? Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: i zdjecia... 25.08.06, 14:54 zdjecia sa ale w innej formie, w ogole ta strona jakos inaczej wygladanie ma juz takich okienek tylko wybiera sie z listy i wtedy wyskakuja zdjecia nawet fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: z Sasino... 25.08.06, 16:23 A mnie się przypomniało, że byłam w Pałacu w Sasinie na weselu mojej koleżanki, która w pobliskim Lubiatowej (kurcze jak to dmienić?)prowadzi z mężem pole campingowe. mamkube- dziękujemy za szczegółową relację ze spotkania. Te wszystkie dzieci wydają mi się duzo starsze niz moja Nelli. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: z Sasino... 25.08.06, 16:40 Tak ja też odczuwam warżenie jakby dzieci były starsze od Makarego ale może to dlatego, że mój grzmot jeszcze nie chodzi!! Pomyśleć, że Błażej w jego wieku chodził już od ponad pół roku Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: Ale jakie Wy dziś rozgadane jesteście... 23.08.06, 19:26 No to żeby nie było tak pusto, to napiszę,że zlot był bardzo udany. Duże wrażenie robi spotkanie z osobami, które niby sie zna, ale tak naprawdę sie ich nie zna. Ogromną rolę w kontaktach pełni komunikacja niewerbalna, a tej w postach nie widać.Teraz zupełnie inaczej "widzę teksty" zlotowych mam. Ani gorzej, ani lepiej, inaczej, bo kojarzę je z głosem, mimika i sposobem zachowania. To był bardzo miły tydzień. Również dla Pati, która cały czas miała rówieśników do pseudo zabawy, bo wiadomo,ze w tym wieku dzieci sie ze sobą jeszcze nie bawią, chociaż próby były. Szkoda,ze tak krótko to trwało i że pogoda nie była njciekawsza, chociaż przynajmniej nie padało. Żałuje,ze na osiedlu nie mamy takich zaprzyjaźnionych mam z rówieśnikami. A te które znam planują przeprowadzki, jak pech, to pech. A ze zlotu wróciliśmy w pn. o 23.30 i tym razem pokonaliśmy trase tylko w 9 godzin-rekord szybkości,hihi. Nowy aparat, do zakupu którego zostaliśy zmuszeni spisuje się bardzo dobrze. Aha, Pati przez ten tydzień potwornie urosła, bo wszsytkie rzeczy cieplejsze są na nia za małe, hihi. Czeka mnie wyprawa do sklepu i kolejne ubytki w portfelu. No to sie rozpisałam. Pozdrawiamy wszystkie dzieciaczki i ich rodziców. Wkleję kilka zdjęć, tylko ja to taka d..a jestem. Zamiast pstrykać non-stop i wszystko co sie rusza, to ja Tylko w specjalnych okolicznościach i tylko raz czy dwa i jakoś mało mam tych marcepanów.Ale licze na posiłki zdjęciowe ze sytrony Mamkube i Anfi ) A, i witam wszelkie nowe i nowe-stare mamy. Forum zaczyna przypominać, to które znalazłam ponad rok temu. Tak trzymać. Moja Patryczka Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 zabawki i zabawy.. jakieś przeboje ? 23.08.06, 21:54 u nas przebojem okazała się zwyczajna piłka... którą zawzięcie Asia kopie lub nią rzuca, na drugim miejscu jest pchacz, który mielismy sprzedac - no bo przeciez juz chodzi, ale okazało się że teraz to przebój - lata z nim w te i z powrotem, lubi lego baby ale tylko ludziki do budowania czegokolwiek nie ma zacięcia, no i ksiązeczki, klasyka, Brzechwa, ale chwilami brak mi pomysłów na zabawe i zabawki kiedy na przykład pada i nie wychodzimy, niektóre rzeczy w/g mnie atrakcyje - sorter na przykład, kompletnie jej nie interesują, a czy bawia sie pozostałe marcepanki ? podpowiedzcie coś..... Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba uwaga agaluba ma zamiar zamieściz zdjęcia 23.08.06, 22:15 ze zlotu i uzupełnić album. to na razie zamiar, ale zaraz spróbuje zacząć go realizować... no, mój sklepoklub prawie gotowy, dziś było sprzątanie, więc troche jestem wyduśdana, ale widać koniec!! Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba skandal 24.08.06, 20:40 ze ja dzi dopiero zaczynam!!! spadamy, zdjecia wstawilam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: skandal i inne 24.08.06, 22:40 oj zmyjecie mi uszy... wracam po długiej przerwie. Po pierwsze: zlot. Nie dotarliśmy bo samochód mężowi się prawie rozkraczył. Chyba mieliśmy jakieś przeczucie, bo w dzień kiedy mieliśmy jechać, samochód ruszył, przejechał parę kilometrów i odpadł tłumik... Szkoda gadać... Czy ja muszę mówić, jakiego mam doła, że nas tam nie było??? A teraz dlaczego nas ostatnio tu nie było. W związku z naszym nie-wyjechaniem zdarzyło się coś, co ne zdarzyło by się, gdybyśmy pojechali. Ciężka kłótnia z Teściową, cięęężkie słowa w obie strony-jednym słowem wojna... Efektem jest to, że od poniedziałku zamiast Teściowej przychodzi do Kubusia niania zastępcza, a od 1 września idzie do żłobka. Niania nie może zostać na dłużej, a szkoda, bo to nauczycielka na rencie, z "podejściem" do dzieci, zacięciem pedagogicznym i logopedycznym i w ogóle, ale nie może przychodzić we wrześniu a potem nie wiadomo. Tu mogę sobie podać rękę z Agą, ale ja już wymyśliłam rozwiązanie... I chociaż konflikt w rodzinie już zażegnany, Kuba i tak idzie do żłobka. Więc mam trochę stresik jak to będzie, z zawożeniem, z jeżdżeniem, z jedzeniem, spaniem i w ogóle. Ale mam znowuż przeczucie, że będzie OK. Będzie spokojniej- to wiem na pewno... Mnóstwo postów miałam do nadrobienia, ale z tego co zapamiętałam: mleko: Kuba pije obecnie Humana 3R bananowe, też około 2 tygodnie temu przechodziliśmy kryzys. Mój mąż nauczył Kubę pić przez słomkę. Najpierw zlikwidowałam butelkę rano, a po kilku dniach podawałam przez słomkę też wieczorem. Po kilku dniach wspaniałych sukcesów-kryzys, kapryszenie, ale pozwoliłam Kubie się przegłodzić. Po prostu-zjadł połowę mleka i już! Za dwa, trzy dni jadł już normalnie. Teraz jestem pewna, że nawet nie pamięta o butelce. Co jest niesamowite: pod wpływem ssania czy picia przez słomkę (chyba) rozgadał się i ma jakąś łatwość wymowy. Kiedyś słyszałam o tym, że najlepiej rozwija mięśnie ust i języka u dzieciaków picie przez słomkę... Fajne z ostatnich dni: -Kuba sam uruchamia DVD z Teletubisiami-wchodzi na fotel i naciska "play" -Kuba zmusił nas do przeniesienia telefonu na wyższą półkę: wydusił 333 i z lubością wysłuchał komunikatu, że najpierw trzeba wybrać 0-61... -wczoraj mówię do Kuby że jak się obudzi przyjdzie ciocia Ania, a Kuba: "Annia", a ona go tego nie uczyła I na koniec-nie zabijcie mnie za długość postu - czy już przyzwyczaiłyście się do tego, że nasze maluchy rozumieją, co mówimy? Czasami Kuba potrafi mnie nieźle zaskoczyć, kiedy wychwyci parę słów i jeszcze dobrze zrozumie kontekst... P.S. Aga! Trzymam kciuki za opiekunkę. Spróbuj może z jakąś emerytowaną nauczycielką... Całkiem już P.S. fajnie że jest takie miejsce gdzie można się "wypisać", oj, fajnie... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: zabawki i zabawy.. jakieś przeboje ? 25.08.06, 23:40 no wiesz... ja otwieram pokój Wojtka i Ala znika na godzinkę Ona lubi od bardzo dawna wkładac coś małego do czegoś większego, uwielbia wieszać wszystko na szyji. ma malutki plecacek na suwaczek do którego wkłada drobiazgi a potem zarzuca na plecy. No i oczywiście wszystkie rzeczy zakazane są the best No i "zabawa" sprawdzająca sie w 100% to wrzucić coś Ali do michy i pozwolić jeść. Im bardziej da sie to rozmazać tym lepiej. Zabawa dla niej przednia, ale dla mnie sprzątanie to tragedia... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 zdjęcia 24.08.06, 20:39 Oj, pooglądałm sobie dzisiaj zdjęcia ze zlotu. Wszystkie super, ale najbardziej podobało mi się to z wózkami. Dodałam też swoje zdjęcia z wakacji. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: zdjęcia 25.08.06, 07:22 To super! Będę miała co robić w pracy ) Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba skandali częśc kolejna 25.08.06, 10:21 po pierwsze - proszę tu poprawić frekwencję!! po drugie - wydzwoniłam już chyba z 700 panienek z ogłoszeń nianiowych - i blada d..pa.. teściowa po woli strajkuje - nie dziwię się - po jednym dniu z krzysiem była taka trochę z krzyża zdjęta, moja mama podobnie - z tego wnoszę, że emerytowana pani do opieki nie sprawdzi się w naszym przypadku... krzyś codziennie ma nowe pomysły.. wczoraj np. przy wsadzaniu do auta musiałam go na chwilę puścić (mamy zamknięte osiedle, nic nie jeździ), bo nie mogłam wyłaczyć alarmu (jeżdze jeszcze pożyczonym autem, bo moje odchorowuje drogę powrotną z sasina..) - w ciągu 30 sekund krzysio wlazło pod samochód i tam w ukryciu po cichu czekało, aż mama wpadnie gdzie jest.. nie powiem, że się lekuchno wściekłam... brudne to było i w ogóle i jeszcze wyleźć dobrowolnie nie chciało... nie sądze, żeby jakaś emerytka podzieliła chęć krzysia do sprawdzania stanu podwozia w różnych autach... a skubaniec rozumie zbyt dużo na mój gust.. pyskate sie to zrobiło - to po tym zlocie - nie chcę nic mówić, ale przejął zwyczaj wrzeszczenia w stylu bartkowym.... )) nie ma to jak zły przykład!! a do żłobka to my nie chcemy - babcie by mi rejtana zrobiły, jakbym spróbowała krzyśka do żłobka oddać.. tak więc szukam niani i szag mnie trafia.. w przyszłą sobotę otwieramy sklepokawiarnię.. no ale zawsze może być gorzej )) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: skandali częśc kolejna 25.08.06, 13:08 Aga czy Ty to otwierasz gdzieś w naszej okolicy?? Napiszę Ci w sekrecie, że zastanawiałam się nad opieką nad jakimś miłym dzidziusiem, zwłaszcza w wieku Makarego, ale jeszcze jakoś się waham... Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: skandali częśc kolejna 25.08.06, 18:40 sklepokawiarnia jest na powiślu ) zapraszam wszytskie mamy warszawskie i nie tylkoi ) w przyszłą sobotę!! a Ty duszka nie wiesz co mówisz - nie chciałabyś miec nic wspólnego z krzysiem w akcji....)) Mamkube - dzieki, ale krzys nie jest takim aniołkiem na jakiego wygląda - tylko po rodzicach pr-owcach ma do perfekcji opanowane sprawianie dobrego wizerunku, a klocek z niego okrutny - chyba go na dietę wyślę... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: skandali częśc kolejna 25.08.06, 19:03 To Ty poszukaj dla niego opiekuna a nie opiekunki. Faceci świetnie potrafią opiekować się dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: skandali częśc kolejna 25.08.06, 22:27 taa ale ich oferta uboga - na 100 ogłoszeń jedno męskie... dziś była kandydatka studiująca cos z obrona, nie pamiętam co dokładnie.. coraz lepiej... ech.. no może ta co była po niej będzie ok.. może może ta cisza tu to naprawdę skandal - ja już zupełnie nie żartuje, proszę o zdyscyplinowanie się we własnym zakresie i pisanie. sie rozleniwiły po tych wakacjach... krzysio się zmęczyło i padło i zasnęło na mur niemyte po pobycie u babci - babcia pewnie w podobnym stanie... umyte zostało na siłę, ale właściwie nie otwierało ślepiów.. żeby to jego zmęczenie zaprocentowało i krzysio do 9 rano pospało.. oj... zabami pierze, paskudnie!! Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba no skandal!! 25.08.06, 22:38 ja tu pół nocy wklejałam zdjęcia z sasina a je wcieło!!!!!!!! skandal skandal skandal!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 sama w domu :))))))) 25.08.06, 23:25 Właśnie wróciłam od mamy, dzieci zostały u niej, mężuś na wyścigach a ja jestem sama ))) Chyba zaraz padnę ze szczęścia! Tak sobie właśnie uśmiadomiłam, że mieszkamy w tym mieszkaniu ponad 4 lata i to jest pierwsza noc, że zostaję zupełnie sama. MOże powinnam zawołać sąsiada hi, hi )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: sama w domu :))))))) 26.08.06, 08:45 no to fajnie masz A ja wczoraj na imprezce byłam, na 5 lat małżeństwa naszych znajomych. Musiałam o 1 w nocy mojego męża zbierać do domu bo dziś by nie wstał za chiny do klienta. Za bardzo cos mu sie spodobało nocne życie.... Już dziś na yahoo pokazują mi się zdjęcia, chyba trafiałam na jakieś problemy "techniczne", jeszcze dziś pooglądam wasze wszystkie i wkleję swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: a i zapomniałam... 26.08.06, 12:46 kurczę kurczę.....co tu sie dzieje???? Rzeczywiście jakoś mało tu piszecie ostatnio. Teraz na dodatek weekend i nikogo nie ma. Ja właśnie położyłam Asię spać i mam wolne na jakąś godzinkę albo więcej, od tych podróży Asia troszkę się rozregulowała ze spaniem więc musimy od nowa wypracować jakiś standart. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: sama w domu :))))))) 26.08.06, 13:01 a ja skończyłam pogarnianie mieszkanka i wybieram sie na ślub koleżanki, której nie widziałąm od skończenia liceum.. hmm mamo wojtusia - a może w takim razie chcesz to przywioze Ci krzysia ) nie bedziesz sama ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: sama w domu :))))))) 26.08.06, 13:36 no to miłej zabawy Aga Ja za to mam dziś imprezkę urodzinową teściowej, jak Rafał dojdzie do siebie po wczorajszej balandze jedziemy po prezent bo my jak zawsze na ostatnią chwilę Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 a gdzie te zdjęcia ? 26.08.06, 14:02 pytam i pytam i nic... chyba że zastrzeżone dla starych- nowych no ale mam nadzieję, że nie wczoraj całkiem przypadkiem odkryłam że u góry rosna jej jakieś zęby tak bardziej z tyłu szok... bo z przodu ma po 3 na dole i na górzew Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: a gdzie te zdjęcia ? 26.08.06, 14:14 juz ci wysłałam na maila gazetowego namiary I nie mogę dodać zdjęc swoich, jakoś nie mogę się odnaleźć w nowej szacie graficznej tej strony. Mam 150 zdjęć ze zlotu więc to troszke potrwa zanim wszystkie wgram. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube no nie da rady.... 26.08.06, 14:23 jak chce załadować zdjęcia krzyczy że błąd na stronie. Także żeby troszke podbić do tego 2500 posta jeszcze potem sie odezwę. Teraz czas zająć sie gotowaniem drugiego dania. Ania (annka12) co sie z tobą dzieje??? Wyjechałaś pewnie gdzieś z szanownym Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: no nie da rady.... 26.08.06, 21:01 Musicie kochane trochę pozmniejszać te zdjęcia, wypróbowałam, udało się. Ale Wy imprezowiczki jeteście, te zloty to chyba za rzadko Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube a ja jestem wściekła:( 26.08.06, 22:01 Właśnie wróciliśmy z urodzin teściowej i mnie szlag trafia. Jestem wściekła. Nie lubie takich spędów z kilku powodów, zawsze krzyczą wszyscy na Kubę że on jest taki i owaki, że jest nie grzeczny że szaleje, i że powinniśmy zacząć wychowywać nasze dzieci a nie chować (to aluzja do mnie bo to ja siedzę przecież w domu ale mówią tak zawsze jakby do Rafała a nie patrzą na mnie). Moim zdaniem popisują się dziadkowie poprostu przed rodzinką, każdy tylko mówi że Asia taka grzeczna i wogóle a Kuba nie, a on wtedy dostaje białej gorączki i wariuje jeszcze bardziej, w gruncie rzeczy ja jestem coraz bardziej wściekła najpierw na nich, na siebie a potem już na Kubę. Po czym jak zapakowałam sie i mówię że jedziemy do domu (oni mysleli że posiedzimy do północy!!) zaczeło się, że jak mamy dzieci to ja powinnam iść je położyć spać do domu (jakieś 10 minut drogi do nas od nich na nogach a auto mieliśmy pod blokiem teściów) a Rafał powinien zostać. A Rafał też jest zmęczony i chciał iść do domu, więc się zapakowaliśmy i wychodzimy. Oni że jak my żyjemy, że powinniśmy znaleźć sobie kogoś do dziecka, że im to nawet sąsiedzi zostawli w domu z dziećmi jak byli mali, albo powiiniśmy ich położyć i zostawić w domu i przyjść, że oni jak byli młodzi i mieli już dzieci żadnego sylwewstra nie opuścili a my nigdzie nie idziemy!!!! Ale się wkurzyłam, żebyśmy gdzieś mogli wyjść zawsze muszę prosić moją mamę lub siostrę żeby zostali z dziecmi, odkąd moja siorka pracuje jest gorzej, bo ona jest do 18 w pracy to przecież jeszcze nie będę jej ciorać do moich dzieci wiec została tylko moja mama. Teście zostaną jak już bardzo zostaną zmuszeni....i mi tu prawią morały. Szlag mnie trafił........sorki że się rozpisałam ale nie mam się komu wyżalić Chyba powinnam wogóle położyc dzieci spać wciągu dnia i iść do pracy (teście od zawsze negują moje siedzenie w domku zamiast pracy) a dzieci same sie sobą zajmą, przecież już są takie duże!!! Co ze mnie za matka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a ja jestem wściekła:( 26.08.06, 22:09 No ja oczywiście na chrzchinach tez miałam przyjemność z teściową... No, ale mojego wolnego od dzieci mi nie zepsuła, bo nie dałam się sprowokować Raz mnie wkurzyła, ale już nie pamiętam o co PS. Wojtus sam do mnie dzwoni od babci, wykręca numer i już ))) Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: a ja jestem wściekła:( 28.08.06, 01:12 hej! Po pierwsze, Edytko, Twoja teściowa jest nieodpowiedzialną osobą, skoro proponuje Ci zostawienie takich maluchów bez opieki. Zastanawiałabym się czy są bezpieczne pod jej kuratelą. Przecież zawsze może je zostawić i pójść do sklepu skoro są takie samodzielne. Szkoda słów i nerwów. A na dodatek sama sobie zaprzecza. Twierdzi, że Kuba jest niewychowany, a jeszcze proponuje Ci pójście do pracy, co oznacza mniejszy kontakt z dziećmi i mniejszy wpływ na ich wychowanie. Nieładnie! Pozostaje puścić mimo uszu, no i zależy jak Twój mąż na to reaguje ale chyba ok. Tak wynika z Twojego postu. Po drugie już chciałam narzekać na nowe Yahoo, bo nie znoszę takich zmian, bez pytania mnie o zgodę, hihi. Ale właśnie wgrałam kilka nowych fotek i fajnie szło. Wygodnie jest z podpisywaniem zdjęć i w sumie instrukcje krok po kroku łącznie z zainstalowaniem dodatkowego oprogramowania są ok. W ostateczności mogę już nie narzekać. Obejrzałam te 150 zdjęć i sporo jest naprawdę udanych. Żałuję, że tak mało zrobiłam, ech.. A dziś byłam cały dzień na działce. Dziadzio był na grzybach i wrócił dość zadowolony. Teraz w domciu pachnie jak przed wigilią , bo grzybki się suszą w piekarniku, mniam. A Pati ułożyła dziś wieżę z 9 klocków i (do tej pory miała cierpliwość tylko do 4)i powiedziała koko, na kurkę. Ale potem już nie chciała, to może to był tylko przypadek. Mam pytanie do Was wszystkich. Pati zasypia z piciem w pysku i ze smokiem w łapce. Potem wymienia butlę na smoka. Koniecznie musimy z tym skończyć, bo martwię się o jej zęby i mój kręgosłup. Co mi radzicie? Od czego najpierw odzwyczajać i jak się w ogóle do tego zabrać? Dziś próbowałam nie dawać jej butli. Kręciła się ze 20 min, wyciągając łapki, jęczała, a jak dostała butlę w sekundę zamknęła oczy a po 3 min odpływ totalny. Czarno to widzę, ale kiedyś trzeba to zrobić. Czekam na Wasze zdania na ten temat. Pozdrawiamy i życzymy wszystkim słoneczka na cały tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: a ja jestem wściekła:( 28.08.06, 07:34 Łatwo powiedzieć, ale przy odzwyczajaniu od czegokolwiek potrzebna konsekwencja i upór. W przypadku własnego dziecka to nie proste. Serce się kraja, ale uwierz po paru dniach pewnie się uda. Trochę razem pobeczycie. Nam się udało nie dawać smoka i nie dawać butelki, ale za to musiałam dwa razy zmieniać niekapka, najpierw Makary pił(oczywiście dopiero jak załapał o co chodzi...) z Nuby z miękkim dzióbkiem, potem sposobem przekonałam go do twardszego ustnika, bo z miękkiego wylewało mu się przy gryzieniu bokiem, skończyło się na tym, że półtora dnia nie pił nic, a w końcu musiał załapać. Mam gorszy problem z Błażejem, choć to duże dziecko i powinnam móc mu poprostu wytłumaczyć, ale uparciuch, Skorpionek mały, w wakacje oglądał Minimini dość często a teraz zaczynamy pierwszą klasę(O Matko kiedy on urósł!!) i z telewizji pozostanie mu Wieczorynka, nie będzie łatwo Życzę powodzenia i uporu!! Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: a ja jestem wściekła:( 28.08.06, 09:02 Ja po weekendzie w pracy,ogladalam zdiecia sa ekstra i juz zaluje ze mnie na czyms takim nie bylo. Stwierdzam ze Paulinka wyglada na dwulatke. Mam noc nie przespana bo maly sie budzil z wrzaskiem czasami tak ma.Podejrzewam ze to zeby bo znowu ma lekko odparzona pupe.A ja dzis jade sobie zrobic wymaz,pierwszy od kilka lat.no i wogole szczegol ze jeszcze od porodu wogole nie bylam badana,wiec musze to zrobic.troszke sie boje,bo bedzie to robila pielegniarka i ostatnio mnie troche bolalo. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Margalin 28.08.06, 09:07 ja bym Pati najpierw zabrała butelkę z piciem. Smoka bym zostawiła dopóki Pati całkowicie nie zapomni o butelce i nie nauczy się zasypiać bez niej, czyli na około dwa miesiące. Ona po jakiś 3-4 dniach nie powinna juz się domagać butelki do zasypiania. A tak wogóle to może ty ją kładź spać a mąż niech przychodzi do niej w razie buntu. U nas jest tak, że jak ja odkładam Alę i jej się pomysła spania nie podoba to idzie do niej mąż. Ona czesto na sam jego widok przestaje marudzić i kładzie się spać Powodzenia i zdawaj relacje z odzyczajania Pati od nałogu Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: a ja jestem wściekła:( 29.08.06, 12:56 My też niadawno skończyliśmy ze smokiem, ale zostalismy przy butelce z wodą dop zaśnięcia. Kuba jest czasami tak zabiegany że nie ma czasu się napić i przed snem znajdzie chwilkę na picie dużej ilości wody (tylko woda dla zdrtowych ząbków). Dydusia odstawialiśmy jakieś dwa tygodnie, powoli, jak była duża awantura to mu dawałam, jak był spokojniejszy to zasypiał bez smoka. Teraz już nie pamięta o nim, tylko jak zobaczy jakieś dziecko ze smoczkiem to woła "dyd". Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube kurczę jaka pogoda.... 29.08.06, 15:24 Jak pod psem Dobrze że nam się już wszystkim wywczasowało. A już w piątek KUba do przedszkola, jak ja się cieszę Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Wieści z frontu! 31.08.06, 02:03 Dzięki za odzew w butelkowo-smoczkowej sprawie. Od 3 dni walczę z tą butlą,a walka polega na tym,zę na poczatku daję tylko smoka w dziób i do łapki i tak trwamy jakieś 40min.Tzn. ja siedze bądź wiszę nad łóżeczkiem,a Patrycja szaleje, tańczy, skacze, wyłazi górą z łóżeczka, drze się i w końcu dostaje butlę z piciem, po czym zasypia w 10min. Ale dziś nie złamałam się. Cóż ona nie wyprawiała w tym łóżeczku,a czego ja z nią nie wyprawiałam. Lepiej żeby nikt nie wiedział. Koniec końców przetrwałam 10min wrzask i powaliłam poraz kolejny dziecie na poduszkę,zaopatrzyłam w komplet 3 smoków(jakby się który zgubił) i o dziwo po 5 spała, bez kropli herbaty w pysku. Odniosłam zwycięstwo nad nią i swoim krwawiącym sercem. Aż się boję jutrzejszego(a właściwie dzisiejszego) wieczora. Poza tym pogoda pod zdechłym Azorkiem. Anfi, super zdjecia i o dziwo jest na nich PAti. A dla nie wtajemniczonych, dlatego o dziwo, bo Pati ostatnia szła spać i ostatnia wstawała, czyli wtedy kiedy było już po sesjach fotograficznych i spacerach,a niektóre marcepanki szykowały się do pierwszej dziennej drzemki. No i mam pytania, których nie wiem czemu nie zadałam na zlocie. Jak ubieracie dzieci do jedzenia? Te jedzące samodzielnie, jak Ala i te próbującę samodzielności. Bo mnie krew zalewa, jak po 2 min śniadania wszystko jest wymazane w masełku, serku, jajeczku itp.Chyba bedzię jadła w samych gatkach, tylko co zrobić zimą? A drugie pytanie juz nie pamiętam jakie miało być.JAk sobie przypomnę to popytam? Miłego dnia i choć odrobiny słoneczka.) Aaaa, kiedys ktoś mnie pytał o ten suwaczek z wiekiem dzidzi. Suwaczki + instrukcja obsługi jest na stronie tickers.TickerFactory.com. Tak mi się przynajmniej zdaje. No to pa Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: Wieści z frontu! 31.08.06, 02:06 Widzę,że to chyba jednak nie ta strona, ale jakoś tak jest w nazwie.jak znajdę to puszczę jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Wieści z frontu! 31.08.06, 10:04 Znowu nie mam czasu na pisanie. Anfi jak najbardziej musimy sie spotkac(moze wkoncu stary mnie pusci),bede kombinowac bo chcialabym tez poznac Monike. No a teraz gorzsze rzeczy,moj Luis jest chory,ale nie ide z nim do lekarza mhm to znaczy ze chce poczekac,zauwazylam u niego ze jak wylaza mu zeby to zaczyna mu sie zapalenie krtani,wczorajsza noc byla fatalna,i caly dzien placzliwy (to do niego niepodobne bo raczej wesolek z niego)katar przezroczysty pojawil sie w poludnie a wieczorkiem przeogromna chrypka i taki bardzo suchy kaszel szczekajacy czasem,ma to juz 3 raz,i zawsze tak sie zaczyna nigdy jeszcze nie bylam z tym u lekarza,wierzcie mi mialam takie ekscesy z Emma ze unikam jak ognia,mysle ze duzo bylo winy w tym ze brala antybiotyk na wszystko i organizm nie potrafil sam zwalczac chorobska.Z Luim robie inaczej co nie oznacza ze nie jestem czujna,kaszelek juz zaczyna sie odrywac.Stosuje inhalacje(o matko bardzo trudno teraz)i daje mu dwa syropy Malia i Stodal,Vit C i wapno a takze paracetamol w czopkach(szkoda ze wszystkiego nie ma w czopkach).Dzis juz cos pije,wczoraj nawet mleka nie chcial a teraz lata i przeszkadza Emi,do tego slini sie jak pies mojej siostry. No i prosze mi powiedziec,czy dobrze robie ze nie ide do lekarza,i ewentualnie co zrobic zeby pomoc mojemu skarbowi.W nocy tak bardzo sie balam ze mi sie udusi tak ciezko oddychal. No a oprocz tego dzisiaj wkoncu przywoza mi moje kanapy,och jak sie ciesze. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Wieści z frontu! 31.08.06, 10:49 jak fajnie jak sie jakiś ruch zrobił na forum. Teraz poogda nie będzie sprzyjać spcerom więc chyba będzie nas tu więcej. Asia moja ma katarek, ale taki bardzo gęsty, i narazie tyle. Może na tym sie skończy. Jutro Kubuś pierwszys dzień do przedszkola więc się okaże czy nie będziemy znowu chorować. Mam nadzieję że kuracja z uodparniaczem + 3 tygodniowy pobyt nad morzem coś da. A jak nie to tylko wyprowadzka nam pomoże, i tak Rafał mówi że tu mieszkać nie chce - już boli go gardło i źle się czuje. Mówi że ten "klimat" mu nie służy Margalin - tzrymam kciuki z walką z butelką, za ciebie głównie bo wiadomo ty musisz to wytrzymać. Ale dacie radę Idę pooglądac zdjecia twoje Ania, jestem ciekawa ich Xsenia - dopóki sama uważasz że wszystko jest w porządku to trzymaj sie tego, ja też myślę że czasem bezsensu Kuba brał te antybityki a potem juz tylko błędne koło, ale raz przegapiłam niby coś i potem dostał zastrzyki, dlatego troszkę się boję. Ale sama widzisz co dzieje sie z dzieckiem, jak 3-4 dni nie będzie poprawy ja wtedy bym poszła. A jak lepiej z Luim to lecz dalej sama. Nie wiem czy jeszcze coś pominęłam, jak coś dopisze potem. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Wieści z frontu! 31.08.06, 12:29 A ja znowu walczę z wirusami w komputerze. Więcej mogę przeczytać niz napisać. Chłopaki już zdrowe, pogoda deszczowa a ja mam podły nastrój. Poproszę o dobre fluidy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Wieści z frontu! 31.08.06, 14:30 Matea przesyłam POZYTYWNE FLUIDY)))))))) A co z tymi wirusami??? Nie masz programu antywirusowego??? Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: a ja jestem wściekła:( 28.08.06, 16:57 Edytko, nie przejmuj sie tesciami. Nie dziwie sie, ze Kuba szaleje, on chyba juz przed wizyta u tesciow wie, ze bedzie krytykowany i moze to go nakreca. A poza tym dziecko nie usiedzi grzecznie tyle godzin, zwlaszcza jak dorosli rozmawiaja o "nudach". Tesciowie oprocz slow zachety(do imprez) mogliby zaproponowac popilnowanie dzieci. Jak rozmawiam z mama albo z tesciowa to slysze ze im nikt nie pomagal przy dzieciach. Tyle, ze jak moi rodzice imprezowali to nas w nocyn pilnowala babcia. Z kolei w dzien do babci przyjezdzaly moje kuzynki niejadki i babcia musiala je karmic, bo ciotka mowila, ze ma juz dosyc. Babcia pomagala chowac wszystkie wnuki i nikomu nie odmawiala, rodzice i ciotki imprezowali ile chcieli. Tesciowej z kolei pomagali sasiedzi-przyjaciele, ktorzy nie mogli miec wlasnych dzieci i mojego meza i jego brata traktowali niemal jak swoje i poswiecali im duzo czasu. Ktos kto nie byl w takiej sytuacji jak my to nie zrozumie nas. Oj nasze babki rozpuscily tych rodzicow, ze hej Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: a ja jestem wściekła:( 28.08.06, 23:21 tez tak myślę edi. Wiesz powiem też że Rafała babcia a mama mojej teściowej to właśnie wzór babci takiej idealnej, chyba tylko wiek ją ogranicza bo babcią jest super. Ona właśnie też wychowywała wszystkie wnuki całej rodzinie i chyba rzeczywiscie ich rozpuścili Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: no nie da rady.... 26.08.06, 22:09 a co do zdjec, to ja jak klikam na upload to mi wyskakuje że jest błąd an stronie, jeszcze nie pokazuje mu jaki ma wkleić zdjecia a on juz krzyczy wiec to nie problem wielkości zdjecia u mnie tylko coś mi sie źle wyświetla. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: no nie da rady.... 26.08.06, 22:54 dałam radę, dzieki mojemu mądemu męzowi który zna sie co by nie mówić na tym dziadostwie Brakowało mu na moim użytkowniku jakiegoś kawałka oprpgramowania do tego yahoo i tyle, ale już się zdjecia wgrywają Całe 150 zdjatek nowych Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: sama w domu :))))))) 26.08.06, 22:04 Ja chcieć być sama, bez dzieciów Zaliczyłam jeszcze dzisiaj chrzciny Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: półtora roczku... 27.08.06, 20:05 Dziewczyny moja Paulinka dzis skonczyła 1,5roku.. *przestałam karmic dwa tygodnie temu i dzielnie to razem znosimy,czasem Niunia łapie bluzke alezaraz jej przechodzi- jestem dumna z siebie ze tyle wytrzymałam!! *Paulinka wazy 10kg i broi równo - nagroda dla mamy i taty jak przyjdzie i nas ukocha - to sa piekne chwile.......ahh Gratuluje udanego zlotu...ahh jak Wam zazdroszcze. postaram sie czesciej pisac ide do Paulinki bo własnie rybka spi (ta z mini mini ) i trzeba by moze zeby i malenstwo poszlo spac... a nie jak zawsze o 22...wrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: prosze o zdjecia 27.08.06, 20:24 ...((( jak moge obejrzec zdjecia ze zlotu....prosze wtajemniczcie mnie jakis tajny adres na @ poprosze olusia_a1@op.pl albo na gazetowego Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: prosze o zdjecia 27.08.06, 21:05 wysłałam wam namiary na skrzynkę po sprawdzeniu na anfi lisćie narodzin bo ja to wszystkich nie pamiętam Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: dziekuje 27.08.06, 21:43 ale Wam zazdroszcze wyjazdu....((pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: sama w domu :))))))) 28.08.06, 09:09 Ja tez myślalam że pobedę sama bo wezwali mnie na szkolenie w czwartek na 2 dni. Ale te moje łazegi pojechały ze mną i tyle odpoczęłam. Ale zato mieliśmy ładny weekend bo z tamtąd nad ocean był już rzut beretem więc zainstalowaliśmy się B&B (gdzie grześ rozwalił twarz na schodach, bo on musi sam schodzić)i spędzaliśmy dzień na plazy, zwiedzaniu pobliskiego Galway i zrobiliśmy wycieczkę do akwarium (gdzie chyba my mielismy wiecej radochy niz młody. Z pracą niestety dalej muszę czekać na decyzję miasta czy przyznaja tej firmie projekt. Jeśli tak, to zaczynam koło 18 września. Chyba więc nici z wyjazdu do Polski bo bilety kupiłam na 21. Chciałam nas wyprowadzić z pokoju Grzesia zeby nauczył sie spać sam i bez smoka ale chyba znowu trzeba będzie sprowadzić Ciotkę do Grzesia i niestety braknie pokoi do przeprowadzki. Wieczorkiem postaram się wrzucić trochę zdjęć bo ostatnio się opościliśmy. Super ten Wasz zlocik. Starsznie mi szkoda że nie mogliśmy przyjechać. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: sama w domu :))))))) 28.08.06, 13:11 Margalin tak ja też tak myślę, i tak nie umiem ubrać w słowa wszystko co czułam jak byłam u teściowej, ale już mam ją gdzieś. Rafał na szczeście zawsze staje po mojej stronie więc dobre chociaż tyle. Ja też za bardzo nie lubie jak wgrywają coś nowego gdzieć a ja musze się odnaleźć, ale na szczeście zakapowałam z tym nowym oprpgramowaniem też i zdjecia wgrywają sie szybciej niż wcześniej więc jest na plus A ja jeszcze sie pochwalę!!!! Byłam dziś na rozmowie kwalifikacyjnej w urzędzie pracy u nas, nie mówiłam nic bo nie chciałam zapeszyć, ale przed wyjazdem na zlot i wakacje złożyłam wreszcie dokumenty w związku z działalnością, i jak byłam na wakacjach miałam termin rozmowy a że nie odebrałam listu mi przepadł, dzis byłam bezpośrdenio u Pani Dyrektor, bardzo sympatyczna pani, przemiła, wszystko udało sie odkręcić bez problemu a jaki taki referat pisemnie przygotowałam w razie czego ale się udało. Mam przyznane dofinansowanie Od 1 października idę na miesięczne przeszkolenie z prowadzenia firmy i od listopada zaczynam Jak ja sie ciesze....żeby tylko mi zapału starczyło Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x edyta 28.08.06, 13:44 gratuluje napewno Ci sie uda z wlasna firma. u nas w radomiu od wrzesnia rusza program unijny -aktywizacja kobiet. srodki na szkolenia pochadza z funduszy u.e. dotyczy to kobiet bezrobotnych zarejestr. w pow.urz. pracy.. ten program przewiduje szkolenia jezykowe i specjalistycze ale jest rowniez skierowany do kobiet ktore chca zalozyc dzialanosc gospodarcza. dla 5 kobiet, ktore przedstawia najlesze biznesplaby przeznaczone sa pieniadze bezzwrotne na rozpoczecie dzialalnosci. wiem ze ten program jest ogolnopolski jak chcesz dowiem sie szczegolow pozrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x wyjazd 28.08.06, 13:47 dziewczyny wasze dzieciaczki sa super i coz tu duzo ukrywac zazdroszcze wam ze moglysie sie spotac w duzym gronie. pokazalam zdjecia mezowi i powiedzial ze jestem rufa ze nas tam nie bylo. a to przeciez on powiedzial ze nie bedzie mogl. jak zobaczyl zdjecia po chyba tez pozazdroscil i poiwedzial ze nastepnym razem chocby sie walilo palilo wyrwie sie na urlop. mam nadzieje Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x xenna 28.08.06, 13:49 moja paulinka jak jej wychodza zabki to tez czasem budzi sie z wrzaskiem w nocy jak sie pytam gdzie cie boili to palcami dziaselka pokazuje. ale naszczescie wyszly jej kolejna czworka i dwojka a nastepne juz sie przebiujaja. w sumie ma 9 zabkow. takze dogania powoli inne dziciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x :) 28.08.06, 13:52 sorry za literowki ale pisze z pracy ukradkiem i jak na zlosc ktos przylazi i gapi mi sie w monitor Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Zdjecia 28.08.06, 16:03 witam , kiedyś troszkę się udzielałam na tym forum,ale ostatnio czas i brak dostępu do kompa nie pozwala.Czasami próbuję przeczytać choć trochę i nadgonić zaległości .Zazdroszczę Wam zlotu w Sasinie ,i strasznie bym chciała pooglądać zdjęcia ,ale nie wiem gdzie je mozna znaleźć.Moj Michas jest nadal grzecznym miśkiem , bardzo kocha mamusię ,babcie ,nianie i tatusia -dokładnie w tej kolejności, ma już całe mnóstwo zębów i praktycznie nic nie mówi.Troche mnie to stresuje, ale pozostałe umiejetności w normie więc na razie czekam. Bardzo Was wszystkie pozdrawiam i proszę o namiary na zdjęcia Agnieszka iMichaś Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Zdjecia - kuki 28.08.06, 23:17 wysłałam ci maila z namiarami już wczoraj Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: edyta 28.08.06, 23:15 Dzięki Ola Włąsnie z czegoś takiego korzystam, u nas jest taki program włąsnie i warunkiem było że musze się zarejestrować w urzędzie pracy, dostanę dotację na rozpoczęcie działalności bezwrotną jeżeli utrzymam sie 12 miesiecy na rynku, tzn będę płacic podatki U nas ten program jest dla 15 kobiet, ja sie juz zakwalifikowałam, od pażdziernika zaczynam szkolenie a w listopadzie ruszam. Mam nadzieję że bedzie wszystko dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 witam 28.08.06, 16:08 Witam wszystkich (starych i nowych). Wczoraj wrocilismy znad morza. W Karwii bylo bardzo fajnie, osrodek tez niczego sobie i do tego dobre jedzonko. Mati szalal z dziecmi od rana do 21-ej, a jak tylko wchodzilismy do pokoju to byl wrzask, bo on chcial jeszcze do dzieci. Tak w ogole to skubany nauczyl sie wymuszac wszystko placzem, nie da sobie nic powiedzec, tak jak na zlocie byl grzeczniutki (jak napisala mamkube) to w Karwii zmienil sie o 180 stopni. Byl najglosniejszym dzieckiem w osrodku. Do tego rozgadal sie na calego, mowi zdaniami, np. "mama usiąć tu" (mama usiadz tu) albo "Dalek masz" (Darek masz) a teraz krzyczy "mamy iść" czyli- isc do mamy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 kuki 28.08.06, 16:15 Kuki nie przejmuj sie, ze Michas malo mowi to kwestia tylko czasu i tak wszystkie dzieciaki naucza sie mowic. Moj Mateusz akurat nawija jak najety, ale wiezy z klockow nie zbuduje nawet dwoch A poza tym jak te male diabelki naucza sie mowic to dopiero beda wszystko wszystkim peplaly, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 hej dziewczyny i ichlopaki... 28.08.06, 20:46 witam Was po dluuugiej przerwie i strasznie mi milo, ze jeszcze ktos o mnie pamieta.. Grochalciu kochana wzruszylas mnie do lez... ciekawa jestem jak Wasze maluchy i obiecuje dzis wieczorem troche poczytac... u mnie troche nerwowo i stresowo, bo jestem od kilku miesiecy samiutka z Oskarkiem (Tuptusiem)..maz ciagle na sluzbowych wyjazdach..echhh troche ciezko, a i babcie daleko.. Oskarek nosi 92, chodzi samodzielnie od 12 wlasciwie prawie 13 mies., ma 10 zebow i wyrzynaja sie nastepne, mowi mama , papa, tak, ja, baba (babcia), baska - uwielbia parowki i szyneczke...wazy 12 kg i zaczely nam sie choroby...pierwsza miesiac temu 3 dniowka...teraz zlapal jakiegos wirusa i mama tez...wiec pokaslujemy oboje... moj kochany synus pokazuje juz od jakiegos czasu rozki i chce koniecznie postawic na swoim... potrafi juz odkurzac, zamiatac...i manipulowac kablami w gniazdkach! namietnie wydzwania do babci, wisi godzinami na sluchawce.., jak chche isc na dwor, to przynosi mi najpierw swoje, potem moje buty...uczy sie wchodzenia na schody przytrzymujac sie balustrady i mojej reki..zawsze probuje otwierac kluczem drzwi...po spacerze sciaga buty i kladzie na polke w przedpokoju...porzadnis!!! jak cos mu sie ubzdura to przychodzi lapie mnie za reke i prowadzi do - miejsca zdarzenia..hehehe, podglada mnie rano i koniecznie chche sie wymalowac, wymodelowac wlosy suszarka i przypudrowac nos...zawsze myjemy razem zeby,calkiem dobrze mu to idzie, niestety nie umie plukac ust wczoraj probowal nam ugotowac kolacje..tzn. nabral kartofli do garnka, wzial duza drewniana lyzke i chcial pomieszac. Czasem jak turlamy sie po podlodze lubi ciagnac nas za wlosy, uszy, nos i czasem nawet ugryzie calkiem bolesnie...ale to tak z milosci... i jest bardzo, bardzo kochany...lubi sie tulic i baraszkowac z nami w lozku... od wiosny kiedy skonczyl roczek ma swoj pokoik... niestety nie przeprowadzilismy jeszcze odsmoczania...gumowiec jest jednak dozwolony tylko w nocy przy zasypianiu i w sytuacjach kryzysowych.. smoczek spedza mi sen z powiek, bo Oskarek ma cofniete gorne dwojki...ale znajome matki polki uspokajaja mnie, ze przy mlecznych zabkach to nie ma znaczenia...ja jednak mysle, ze to po mamie...ja tez nosilam aparat niewiem co jeszcze moge teraz napisac...jest tego tyle...mam solidne zaleglosci!!! p.s i wiecie co jakos nie bardzo czuje sie na kwietniowkach..chociaz mile dziewczyny...jakos w glebi naleze tutaj...i Oskarek tez! caluje Was i pozdrawiam cieplo mgg Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: hej dziewczyny i ichlopaki... 29.08.06, 09:48 To dlaczego się nie odzywasz? Całuski dla Oskarka ) PS. Ala łapie się jedną rączką balustrady, drugą mojej i włazi ku mojej wielkiej rozpaczy na 4 piętro... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: hej dziewczyny i ichlopaki... 29.08.06, 10:18 no własnie, coś te "stare" dziewczyny sie wcale nie odzywają Może jak postraszymy zamknięciem forum to wszyscy się zmobilizujemy do pisania Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: hej dziewczyny i ichlopaki... 29.08.06, 12:05 Witamy spowrotem dziewczyny. U nas z tym gryzieniem to już mam w nosie czy z miłości czy nie bo młody robi to nagminnie i boleśnie. Wczoraj kupiłam następna część zaklinaczki (pierwsza u nas zdziałąła cuda) i będziemy się od nowa szkolić bo Grzesiek ostatnio ma faze na robienie wszystkiego czego mu nie wolno. Nasz już zasów po schodach jak stary choć nie raz zleci ale widać jakoś się tym nie przejmuje. Przy myciu zębów cała pasta zostaje skrzętnie wyssana ze szczoteczki i oczywiście popita wodą do płukania. NIe mówi nic oprócz MAMA, TATA, niania, brum, ba (skrót na babę), tik tak, dang dang (na ding dong). Monika Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: hej dziewczyny i ichlopaki... 29.08.06, 12:23 Bo do chyba taki etap u tych naszych łobuziaków, na robienie wszystkiego czego im nie wolno, Makary nie słucha się w ogóle i patrząc prosto w oczy robi wszystko czego mu zabraniamy. Rozbraja za to uśmiechem. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: hej dziewczyny i ichlopaki... 29.08.06, 12:52 pewnie tak, Asia włazi też wszędzie, stół stołki, a schody to ulubiona zabawa. Także trzeba mieć oczy otwarte. Mówi głównie mama, tata, baba, kwiatek, kamien ale tak fajnie, jakby składa sylabami te ostanie. A tak poza tym to po swojemu. Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 sprostowanie...12 zebow i wyrzynyaja sie nastepne 29.08.06, 18:57 Mamo Wojtusia sciskamy Cie mocno!!!!! ps. wracam do starej gwardii!!! a osiagniecia waszych maluchow sa nasza motywacja Oskarek 7 wrzesnia bedzie mial 17 miesiecy... Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: sprostowanie...12 zebow i wyrzynyaja sie nast 29.08.06, 19:46 Mam własnie wyszedł 15 ząb - górna 3. Młody czuje się lepiej, biegunka mniejsza i apetycik znowu wielki. W niedzielę kupiłam następne sandałko-kapcie Lemigo nr26 i sa tylko ciut za duże około 0.5 cm. Śmiesznie w nich wygląda. Mati coraz bardiej rozgadany. Ostatnie hity to słowo kartka wymawiane bez R. i dziękuję - ku Nauczył się puszczać oczko i robić śmieszne miny na zawołanie. Dzisij też pierwszy raz zjadł sam całą zupę. Właściwie to coraz częściej chce jeść wszystko sam nawet widelcem i o dziwo świetnie mu to wychodzi. W poniedziałek Dominik zaczyna pierwsżą klasę. Juz się boję jak sobie poradzi. Mnie dopadł syndrom 30-tki bo w czwartek przekraczam tą magiczną cyfrę. Pozdrowienia dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: sprostowanie...12 zebow i wyrzynyaja sie nast 29.08.06, 20:03 no to zalamalas mnie droga mate-a Oskarek jeszcze sam nie je lyzka ani widelcem ...alem probuje, ale mysle , ze jak na spoznionego marcowca nie jste taki calkiem do tylu.... numer buta - jersli mierzmy na stopy?! - hehehe - 23 wölsnie zakupilismy nowe 24 pozdrawiam cieplutko...u mnie strasznie zimnica...14 stopni mgg Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: sprostowanie...12 zebow i wyrzynyaja sie nast 29.08.06, 20:03 Podajmy sobie ręce Błażej też w poniedziałek do szkoły po raz pierwszy, będziemy miały o czym pisać!!! Nie łam się ja już 15 lipca skończyłam 32 lata, nic się nie zmieniło Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: sprostowanie...12 zebow i wyrzynyaja sie nast 29.08.06, 20:07 duszka30 napisała: > Podajmy sobie ręce Błażej też w poniedziałek do szkoły po raz pierwszy, > będziemy miały o czym pisać!!! > Nie łam się ja już 15 lipca skończyłam 32 lata, nic się nie zmieniło ech kobiety - jakie Wy mlode jestescie....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: sprostowanie...12 zebow i wyrzynyaja sie nast 29.08.06, 20:38 A jakie mamy duże dzieci!!! Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: sprostowanie...12 zebow i wyrzynyaja sie nast 31.08.06, 10:09 mgg1 napisała: > Mamo Wojtusia sciskamy Cie mocno!!!!! > > ps. wracam do starej gwardii!!! > a osiagniecia waszych maluchow sa nasza motywacja > > Oskarek 7 wrzesnia bedzie mial 17 miesiecy... > > Witam ciebie mgg1,pamietam jak razem pod koniec ciazy pisalysmy,gdziezes sie podziewala. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube a moje łobuzy chore... 01.09.06, 14:37 co by nie było, sama sobie wykrakałam. Kuba i Asia kaszla i mają katarzycho jak nie wiem. Kuba nie był w przedszkolu Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: a moje łobuzy chore... 01.09.06, 16:12 MOje tez chore,na antybiotykach angina.Przepisalam sie do polskiego lekarza,ciekawe jak to bedzie,nawet fajny.No i dla siebie wzielam piguly Yasmin,wiecie cos o nich? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: a moje łobuzy chore... 01.09.06, 16:39 Ja biorę mercilon, podobne. Starsze juz, znane na naszym rynku. Moja lekarka mówi że do takich ma najwięceje zaufania. I cena przystępna No mówiła mi tylko że są modne jakieś "harmony" czy jakoś tak, ale cena dwa razy tyle i mówi że ona nie bardzo się do nich przekonała. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: a moje łobuzy chore... 01.09.06, 16:41 A ja po Depoprovera +10kg, to juz nie wiem teraz co brać!! Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: a moje łobuzy chore... 01.09.06, 16:48 Moja kumpela po Triminulecie juz dwa razy schudla,na forum o antykoncepcji tez przeczytalam ze chudna,moze cos w tym jest.Ja kiedys bralam trinovum i Marvelon,i faktycznie po tych pierwszych bylam chudsza ale myslalam ze to po cwiczeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Re: a moje łobuzy chore... 01.09.06, 19:24 Współczujemy choruszkom.U ans wszyscy zdrowi. Kurcze poskromić dziecko jedną ręką to nie lada sztuka.W tym roku w czerwcu mój tarszy synek miał złamaną,ale lewą. Ja brałam Marvelon przed pierwszą ciążą i póżniej po niej,ale przed chudłam,a po brałam krótko,bo zaczęłam tyć.Miałam niepochamowany apetyt Teraz mój maz ma wypad ,bez żony.Ja ie ciezę,bo to oznacza,ze ja mam wolny termin na swój wypad. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 nowe zdjęcia 28.08.06, 20:47 Zdjęcia z Sasina są super. Wszystki Marcepany śliczne. Taraz jeszcze bardziej jest mi przykro ze mogę pooglądać tylko zdjęcia. Na pocieszenie dodałam parę swoich zdjęć z wakacji. Mój Mati ma biegunkę i gorączkę. Domino też miał ale jakoś przeszło. Wracamy do "normalności " po wakacjach Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: nowe zdjęcia 28.08.06, 21:41 fakt porosły te dzieciaczki że ho ho, wkrótce postaram się zamieścic aktualną Joasię co do mówienia to ja troche sie martwię bo Asia mówi ale pos wojemu ze zrozumiałych rzeczy to jest tata, mama, dziadzia, kaka (kaczka), dźwi, tak, nie i to tyle a reszta to już wjje narzeczu... ja gadałam podobno przed ukończeniem 1 roku... hmmm no nie wiem kiedy ona cos więcej powie, rozumieć rozumie wszystko ale to na tyle Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube i jeszcze jedno... 28.08.06, 23:27 Ania wróciła wreszcie do domku z wakacji (anfi) i narazie jest odcięta od neta, kazała was wszystkie pozdrowić i jak już dorwie sie do kompa to powkleja swoje zdjecia Teraz spadam spać, mam furę prasowania po tym całym urlopowaniu wiec jutro trzeba wcześnie wstać. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 do edi77 28.08.06, 21:42 a w jakim ośrdoku byliście, ja rozpytuje tu i tam a propos przyszłych wakacji, jesli znajdziesz chwilę to skrobnij cos więcej tutaj albo na skrzynkę.. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 magdek2 29.08.06, 12:51 My bylismy w osrodku Sęk w Karwi. Sa tam drewniane domki, najlepiej je sobie obejrzec na stronie internetowej. My mieskalismy w domkach o nazwie Kociewie I, one sa 4-5 osobowe, ale mieszkalismy tam w trojke (ja, maz i Mati), tylko musielismy zaplacic wakat i za dziecko 12 zl/dzien. Sa jeszcze mniejsze domki 2-3 os., ale te maja wspolna lazienke w budynku sanitarnym, wiec z dzieckiem ta opcja odpada i jeszcze sa duze domki 5-7 osobowe. Domki sa czysciutkie, maja lodowke, grila, lezaki i parawan na plaze, a także grzejnik olejowy jakby było zimno. Sam osrodek jest fajnie polozony, blisko plazy, duzo drzew. Jest swietlica z telewizorem i bilardem, namiot do ping ponga, piaskownica, hustawki, zjezdzalnia, sa rowery do wypozyczenia bezplatnie, także dla dzieci, przejazdzka motorowka tez bezplatnie i raz w tygodniu ognisko z jedzeniem gratis. Sniadania i obiady były smaczne, robione pod dzieci, (nie były „ciezkie” pikantne, tluste czy mocno solone). Na stolowce były krzeselka dla dzieci. Jedyny minus to to, ze domki sa drewniane i wszystko strasznie slychac i z zewnatrz i wewnatrz, wiec nie wyobrazam sobie mieszkac w tym najwiekszym domku w 7 osob i z malym dzieckiem, choc domek super jest. Ogolnie atmosfera bardzo mila. Jak chcesz jeszcze cos wiedziec to pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 jestem już 30.08.06, 01:12 przebrnęłam przez ponad 2 setki postów i idę spać, jutro coś więcej napiszę i wkleję trochę zdjęć ps: Kseniu, Bartuś miał zapalenie napletka - czerwona końcówka siusiaczka i ataki płaczu (jak się potem okazało, przy próbie siusiania). Pomagały kompresy z rivanolu, maść Baneocin i antybiotyk niestety Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: jestem już 30.08.06, 08:57 Oj wklejaj , wklejaj ... odezwała sie ta co tak często wkleja) U nas noce juz zimne. Okno zostawiam juz tylko na małą szczelinkę. Grześ je łyzeczką juz potrawy stałe a zup jeszcze nie próbowaliśmy. Robię takie zupy że łycha stoi i trzktujemy to jako drugie. Dziś mamy trochę latania. Ostatnio wkońcu się zwięłam za załatwianie różnych zaległości no i dowiedziałams ie że kredyt na domek tutaj będziemy mogli wziąść dopiero na początku przyszłego roku( i musimy dalej wynajmowac. Myślalam zeby sie sama wybudować ale działka koło Dublina potrafi kosztować nawet do 500 000 EUR. I nie pomyliłam sie w zerach. zalamka. Marzenka warszawska, do ciebie to ja sie chyb niedługo uśmiechnę po doswiadczenia w zakupie działki pod W-wą. Miłego dnia Moniak Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: jestem już 30.08.06, 10:37 no Ania witamy witamy I czekam na zdjecia również. No i nie mogło cie zabraknąć na koniec 2500 postów, bo trzeba założyć nowy wątek z tymi twoimi wszystkimi podsumowaniami także wyrabiaj sie ze wszystkim i zakładaj. Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Re: ojojoj.... 30.08.06, 15:47 no ...jak makiem zasiał;-DDD Odzywam się w końcu, bo to aż nieładnie, że tak milcze i nic nie pisze...Wy tu sie produkujecie, plotkujecie...a ja jak jakiś intruz, tylko czytam... musicie mi wybaczyć to mojego głeboko zakorzenione lenistwo a co u nas...tyle się dzieje, ze nawet nie wiem czy w ogóle zabierać się za opisywanie tego wszystkiego. Ciągle jesteśmy w biegu, Marcinek dzielnie te rozjazdy znosi. A moj syn ogolnie to wielki uwis, powoli gadający jak czlowiek, wspinajacy sie wszedzie i na wszystko- taka po-wsi-noga...ja dzięki niemu mam niezla kondycje Ciągle średni na jeza z jedzeniem obiadów i deserów, ale powoli powoli dochodzimy do jakiegoś kompromisu Trzymajcie sie cieplo... Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: ojojoj.... 30.08.06, 16:06 no to pozałatwialiśmy tylko trochę bo sie rozpadało a my dalej bez samochodu. Ja już chce do pracy i mieć samochód i ....jeszcze parę innych rzeczy, osiwieje siedząc w domu. Ale może już nie długo. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk śpi 30.08.06, 17:54 już 3 i pół godziny. Gpdzinę temu się przebudził, zły jka osa, zniosłam na dół na kanapę żeby się obudził, włączyłam żywe rytmy Bionece ( czy jak to się pisze), poszłam dosmazryć kurczaka, wracam a on .... śpi Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: śpi 30.08.06, 19:03 Gdybyś była w Polsce to powiedziałabym, że to pogoda, poprostu dziś w Warszawie mamy listopad Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: śpi 30.08.06, 21:41 no pogoda fatalna, Asia dostała na dodatek kataru i wczoraj w nocy mi nie dała spać, dziś idę spać wcześniej. Pa pa i do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
satyrka cześć 31.08.06, 15:04 dopiero dzisiaj poszperałam i znalazłam Was. moja córcia jest z 4 marca 2005. widzę że się zaprzyjażniłyście i zrobiłyście zlot. mam nadzieję że przyjmiecie nas dp Swojego grona. pozdrawiam i lecę bo córcia marudzi. jakby która chciała si ę kontaktować to GG 4431554 Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: cześć 31.08.06, 15:11 witamy Chyba jesteś wogóle nowa na forum??? Przedstaw się troszke Odpowiedz Link Zgłoś
satyrka Re: cześć 31.08.06, 15:27 magda z parczewa (lubelskie)mama Julcii, mąz mariusz. z wykształcenia politolog ale nigdzie nie pracuję. Stuknęło mi w sobotę 28 lat. domowy pupil Lord rozella królewska. interesuję się polityką, kocham ksiązki i ostrzejszą muzykę/. na razie tyle bo mała jęczy by bawić się Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 o Sasinie ode mnie kilka słów 30.08.06, 23:06 Powtórzę się: zjazd był bardzo fajny! Bardzo się cieszę, że zdecydowaliśmy się przyjechac wcześniej i dzięki temu dłużej moglismy się integrować z innymi. Mój mąż w drodze powrotnej przyznał się, że traktował Sasino, jako coś co trzeba będzie "przemęczyć", a tymczasem była to najfajniejsza część wakacji . Dzieci bardzo fajniutkie i DUŻE! Każde wyjątkowe i wiodące prym w innej dziedzinie. Wszystkie dziewczynki było bardzo grzeczne i zrównoważone, a faceci... jak to oni, na pewno z innej bajki. Pati (Margalin) - bardzo milutka i grzeczna, ale stanowcza, kiedy trzeba, złoto w kategorii "największy niejadek" Ala (Mama_wojtusia) - uśmiechnięta, supergrzeczna niunia, zdobywczyni złota w kategorii "zjem wszystko, co się da... ale sama!" Asia (Mamkube)- kolejna grzeczna Marcepanienka, na razie daje się wyszaleć bratu, ale poczekajcie... nawyższy laur w kategorii "uśmiech dobry na wszystko" Lulu (Annka12) - oaza spokoju i rzeczywiście jej zasypianie o ludzkiej porze wywoływało zachwyt u innych, walczących ze swoimi... gorzej zasypiającymi dzieciątkami. Lulu świetnie radziła sobie w trudnych pensjonatowych warunkach (strome schody, śliskie płytki), zatem złoto w kategorii "samodzielność". Teraz te gorsze dyscypliny, czyli rzecz o chłopcach... Mateuszek (Edi77) - grzeczny i najwięcej mówiący, choc podobno nie pokazał wszystkich swoich możliwości, trudno uwierzyć, że dalszą część wakacji postanowił naśladować... Bartusia, złoto w kategorii "złote usta" Kubuś (Nikakuba) - oj, bolała pupa, bolała; na szczęście nie przeszkadzała w budowaniu zamków, bo Kubuś to prawdziwy Bob Budowniczy, zatem laur w kategorii "budowle z piasku" Hmm, kto na deser? Bartuś i Krzyś - wspólny medal w kategorii "Jaś Wędrowniczek" Bartuś (Anfi74) - myślę, że bezsprzecznie złoto mu się należy w kategorii "największy krzykacz" Krzyś (Agaluba) - zawsze uśmiechnięty, niestrudzony zdobywca, wszystkiego, co zdobyć można, złoto w kategorii "wilk morski". Myslę, że za rok będzie już wspaniała WSPÓLNA zabawa Bardzo mi było miło poznać dziewczyny na żywo, każda odpowiadała moim wyobrażeniom, to niesamowite, jak dużo, mówią o nas nasze posty. Tatusiowie tez bardzo fajni i fajnie sie dogadywali. Trzeba częściej powtarzać takie imprezy. Teraz zimowe ferie w Bieszczadach? ps: wstawiłam pierwszą porcję zdjęć, jutro kolejna Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 sprawy pozostałe 30.08.06, 23:13 Aniu, bardzo Ci współczuję z powodu taty, dobrze, że jedziesz do domu, trzymajcie się jakoś w tych trudnych chwilach. Ksenia, mam nadzieję, że u Louisa już lepiej i w Twoim małżeństwie też. Witam wszystkie nowe i znowu nas odwiedzające mamy . Monikadk i Ksenia, będę w Dublinie pod koniec stycznia, spotkamy się? Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 ustawcie "od najnowszego" 30.08.06, 23:33 bo wkleił mi się ważny post gdzieś na początku... pora spać Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: sprawy pozostałe 31.08.06, 09:55 Jasne że sie zobaczymy. Jak już będziesz miała pewny termin daj znac to odwołam wszystko inne )) Będziesz miała gdzie sie zatrzymac? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: o Sasinie ode mnie kilka słów 31.08.06, 15:53 Zaraz pooglądam zdjecia. Ostatnio mamy urodzaj na nowe i powracające Mamy. Ale miło. Oby więcej. A ja mam juz drugi dobry dzień. Sporo załatwiam, Grzesia przestawiam na jedną drzemkę, muszę mu tylko ustalić teraz jedzenie bo pzry tej zmianie szwankuje. Ledwo zeszły mu strupki po upadku ze schodów to nabił sobie śliwe (w sieci twoich sklepów Xsenia). Narobił wrzasku, wszystkie matki w sklepie najpierw zamarły a potem pzryleciały pocieszac. Wczoraj wyczaił ze pojazdy w sklepach pracuja na pieniązki i jak wsiada to wyciaga rączkę po bam (pieniążek). O wiele lepiej było jka sie bał jezdzenia na tych sprzetach. A wczoraj był dzień grozy dla mojego męża. Na placu budowy dzwigowy nie zabezpieczył ramienia dzwigu i runęło na ziemię obok kilku osób, w tym mojego męża. NIe wiem co bym bez tego mojego mężusia robiła i choć czasami jestem na niego zła to zdałam sobie sprawe ze nie chce bez niego zyc bo wsumie to na co sie złoszcze to życie a nie on. A Krzysiek jest przekochany. A le szcześliwa jestem ze wszystko skończyło sie dobrze ... ale chyba powinnam go ubezpieczyć na większą sume)) Monika Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: o Sasinie ode mnie kilka słów 31.08.06, 18:22 Wiesz co Monika tutaj ogolnie jest bardzo duzo takich wypadkow,ostatnio u nas gosciu myl szyby na takim podnosniku i tez spadl razem z tym,niestety nie przezyl tego,oni za malo uwagi przywiazuja do bezpieczenstwa,ja tak mysle.Dobrze ze Twojemu nic sie nie stalo. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Anfi 31.08.06, 18:34 Przedstawiam się znowu Ania z Warszawy Makary Marcepanek z 29.03.2005 termin na 04.04.2005 Mąż Robert i drugi syneczek Błażej idący w poniedziałek po raz pierwszy w życiu do szkoły Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: o Sasinie ode mnie kilka słów 31.08.06, 21:06 kurczę rzeczywiscie ma szczęście, ja też czasem jak Rafał gdzieś pojedzie służobowo i nie mogę się np dodzwonić to mam czarne myśli, i jak już wszystko się wyjaśnia to cieszę się że jest Tylko szkoda że tak szybko potem człowiek ma ciagle o cos pretensje Jak to dziwnie się czasem układa w związku. CZemu nie może być zawsze bez spięć i zgrzytów..... Ja zmykam spać, jutro Kuba pierwszy dzień do przedszkola. Już ma spakowany plecaczek i bardzo się cieszy, ciekawe jak długo. Odpowiedz Link Zgłoś