Dodaj do ulubionych

rodzę 3 maja chyba, że...

19.04.06, 16:56
nie dotrwam smile) Po wizycie u gina okazało się, ze po odstawieniu w
poniedziałek tej nospy forte mam juz rozwarcie na opuszek palca i skrócona
szyjkę. Czyli jednak dobrze wczoraj czułam, ze cos sie dzieje - bóle kości
ogonowej jak na @..
Dziś od rana tez je czułam, a po badaniu - super delikatnym nieźle mnie
zaczęło boleć. Już sobie wyobrazam, jak musza boleć skurcze parte... skoro
mnie tak napitala teraz.
Zatem 3 maja, mam stawić się na czczo ok. 9 - tej na izbie. Nie będzie to cc
"na zimno", tylko z przygotowaniem - tzn. dostane cos na skurcze, by było
rozwarcie odpowiednie i wtedy cc. Dr twierdzi, ze z takim przygotowaniem
organizm znacznie szybciej dochodzi do siebie po zabiegu, bo jest to jakby na
podbudowie naturalnego porodu. Jak będzie wszystko ok, to max w 4 dobie
będziemy w domku smile) Dr jest mocno przejęty, widzę, że chce wszystko
profesjonalnie zrobić, z czego się cieszę. No i teraz mam odpoczywać, nerwy
odtstawic na bok (tia...) i czekać. Churaaa... to już niedługo smile))
A... maluszek jest juz donoszony i jakby co, to będzie dobrze.

Pozdr, Asia - 37 t.c.
Obserwuj wątek
    • kapuhy_a Re: rodzę 3 maja chyba, że... 19.04.06, 16:59
      Ale masz fajnie...jak my się będziemy rozdzielać to ty zapomnisz co to poród w
      ogóle...big_grin
      A o tym cc z przygotowaniem słyszałam,że faktycznie jest lepsze...ale ja to nie
      wiem big_grinmnie czeka sn big_grin
      • dollores1 Re: rodzę 3 maja chyba, że... 19.04.06, 17:10
        to już szybciutko zlecą ci te 2 tygodnie
        ja mam zaplanowaną cesarkę na 9 maja, juz nie mogę się doczekać
        w piątek idę do ginki na ostatnią wizytę, jestem ciekawa jak sie sprawy mają bo
        ostatnio boli mne brzuch i kręgosłup

        ja też przed pierwsza cesraką miałam podana oksytocynę, żeby wywołać skórcze
        wszystko będzie ok, czego tobie i sobe życzę smile
        • 1979ju Re: rodzę 3 maja chyba, że... 19.04.06, 17:20
          Tak, z jednej strony bardzo się cieszę, ze juz niebawem będę miała maleństwo w
          ramionach, a z drugiej - dygam sie jak cholerka. Mam nadzieję, ze będzie
          wszystko ok, skoro dr tak mnie zapewnia i sie stara.
          Dollores, ja też trzymam za Ciebie kciuki smile

          Pozdr, Asia - 37 t.c.
          • kasia2705 Re: rodzę 3 maja chyba, że... 20.04.06, 06:34
            No widzisz! Wszystko bedzie dobrze! ja mam planowane cc 2. maja smile dowiedzialam
            sie o tym wczoraj i tez mnie to nieco stresu kosztowalo, ale juz jest dobrze.
            Jestem spokojniejsza o maluszka, a o to najbardziej przeciez chodzi!
            Powodzenia smile
            • 1979ju Re: kasia2705 20.04.06, 10:38
              Własnie doczytałam, że prawie jednocześnie rodzimy smile Nie mogę sie juz doczekać,
              mimo całego stresu związanego z tą cc. Będzie dobrze. Tobie i maluszkowi też
              wszystkiego dobrego smile)

              Pozdr, Asia - 37 t.c.
              • kasia2705 Re: kasia2705 20.04.06, 15:00
                Oj, ja tez mam metlik w glowie, nie moge sie doczekac a jednoczesnie boje czy
                ze wszystkim zdazymy... Ale samego cc obawiam sie coraz mniej, wiem, ze duzo
                bardziej niebezpieczna bylaby proba rodzenia silami natury, a ryzykowac nie mam
                zamiaru. Usciski smile

                kasia z synkiem big_grin
                • 1979ju Re: kasia2705 20.04.06, 15:11
                  Chyba nie da się nie mysleć - to jedno z najwazniejszych wydarzeń w naszym zyciu
                  smile Tak, jak spojrzeć na ryzyko, to jestem też zdania, ze w moim przypdku sn
                  mogłoby sie skończyć na macaniu, a nie ogladaniu maluszka, lub innymi
                  powikłaniami w tym też dla maleństwa, o których wole nie mysleć nawet. Buźka.

                  Pozdr, Asia - 37 t.c.
    • megan7 Re: rodzę 3 maja chyba, że... 20.04.06, 16:14
      To duży komfort psychiczny Dziewczyny, że wiecie kiedy rodzicie i to juz
      niedługo... Trzymam kciuki żeby wszystko było ok!
    • kasia2705 Do 1979ju! 21.04.06, 10:44
      Asiu! Wlasnie dzwonili ze szpitala, ze cc nie moze sie odbyc 2. maja,
      a ....TRZECIEGO smile
      Bardzo sie z tego ciesze! 3. maja to wg mnie jeszcze fajniejsza data smile
      Sciskam, a jakby co to moje gg 5195877

      kasia
      • 1979ju Re: Do 1979ju! 21.04.06, 10:59
        Hehe, no to super, jednego dnia będziemy miały swoje maluszki... Choc po
        dzisiejszej nocy nie wiem, czy u mnie nie bedzie to wcześniej..mały cos
        strasznie kombinuje smile)

        Pozdr, Asia - 37 t.c.
        • kasia2705 Re: Do 1979ju! 21.04.06, 15:51
          smile
          Mnie tez brzuch boli jak na okres juz od dwoch dni, mam b.czeste skorcze
          przepowiadajace ale mam nadzieje ze wytrzymam do wyznaczonego terminu smile
          Melduj co i jak, ok?
          Usciski
          • 1979ju Re: Do 1979ju! 21.04.06, 23:12
            Kurcze ja nie umiem odróżnić, czy to skurcze czy nie... brzuchtwardnieje tak
            czasem, że nie moge oddychać. No i te bóle kości ogonowej, może to to? A ten ból
            w nocy co miałam, kurdę, jakbym rodziła...
            Ciekawa jaka dzis będzie noc, bo miałam stresujące popołudnie i wieczór -
            pokłociłam sie z M. i ryczałam jak bóbr nie mogąc się uspokoić..
            Jasne, będę sie odzywać smile

            Buźka, Asia.
            • kasia2705 Re: Do 1979ju! 22.04.06, 11:40
              No i jak po nocy?
              U mnie ok. Wczoraj maly sie lekko przesunal i juz mslalam, ze bedzie zmaina
              planow ale dzis wrocil na "stale miejsce". Ja sie nieco uspokoilam po
              przezyciach ostatniego tygodnia i brzuch tez jakby lekko odpuscil. Wciaz mam po
              kilkanascie skurczow B-H ale juz nie co kilka minut. Oj, odliczanie jest w
              stanie zestresowac!
              A ty sie Asiu nie kloc z szanownym malzonkiem big_grin

              buzka i czekam na wiesci

              kasia
              • 1979ju Re: Do 1979ju! 22.04.06, 13:47
                Noc była spokojna, nic się nie działo. Teraz w dzień ćmi ta kośc cały czas.
                Gorzej emocjonalnie - jestem wypruta, cały czas ryczę, jest mi tak smutno,
                źle... chyba hormony szleją...

                Pozdr, Asia - 37 t.c.
                • kasia2705 Re: Do 1979ju! 24.04.06, 09:44
                  Czesc, jak tam po weekendzie? U mnie wzgledny spokoj, a odliczanie juz
                  jednocyfrowe, oby do terminu smile
                  • 1979ju Re: Cześć Kasiu :) 24.04.06, 13:48
                    Jeszcze 9 dni... rany... Dzis zaczęlismy 38 t.c. W sobote poryczałam sobie,
                    wczoraj sie powstrzymywałam, dzis jest lepiej - chyba po wczorajszej wizycie
                    mamy, która nie była świadoma moich humorów..
                    Maluszek wczoraj wieczorem był b. aktywny, dzis tez cały czas sie przeciąga.
                    Bardzo często twardnieje mi brzuch, szczególnie popołudniami i wieczorem; nie
                    jest to bolesne, ale az dech zapiera. Poza tym zwiekszone wydzielanie
                    sluzu...hmmm...
                    Kośc ogonowa troche odpuściła, i spie w miarę.

                    Pozdr, Asia.
                    • kasia2705 :D 24.04.06, 14:00
                      To jak bym siebie czytala, z wyjatkiem tych maminych odwiedzin. Tego mi teraz
                      najbardziej brakuje, bliskosci Mamy, przyplynie do nas dopiero 2 tyg po
                      porodzie wiec musze byc cierpliwa. A synek bodzie mnie z calych sil, duzy juz
                      jest przeciez to i dech czasem zapiera jak tak glowka wciska sie w plucko wink

                      sciskaMY

                      • 1979ju Re: :D 24.04.06, 14:09
                        Nie wiem, dziwna to rzecz, że taka niewinna wizyta mamy, działa tak kojąco..
                        Ciekawe czy my tez będziemy oddziaływac na nasze pociechy smile? Te 2 tyg. szybko
                        zlecą jak juz maluszki będa z nami, także uszy do góry. Mój synio ma nózki pod
                        moimi prawymi żebrami i ciągle mi tam majstruje przy nich. I musze przyznać, ze
                        biorąc nospę forte miałam te twrdnienia brzucha, ale o wiele rzadziej i często
                        je myliłam z wypinaniem się małego, teraz to doskonale widać, jak ten brzuch bez
                        przerwy się stawia bez leku.
                        Kasia, a oglądałaś jakis film o przebiegu cc? Ja kiedys oglądałam, teraz mnie
                        korci, ale chyba sie powstrzymam... smile)

                        Pozdr, Asia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka