bogusia030
24.05.06, 10:58
Witam wszystkie majówki.19 maja w nocy o godz. 01.40 przyszedł na świat mój
synek Brajanek.Termin miałam na 18, więc spóźniłam się niecałe 2 godz. 18 o
godz.5 rano odszedł mi czop, cały dzień miałam skurcze ale nieregularne. O
godz. 15 KTG i lekarka powiedział że jak chcę to mogę zostać, ale ona mi nie
da gwarancji ż urodzę tego dnia nawet z kroplówką więc pojechałam do domu -
rozwarcie na 2 palce. Od 17 skurcze co 6-7 minut, potem co5 a o 23 co 3
minuty. Mąż zawiózł mnie , położna bardzo mi pomogła i o 1.40 miałam już
synka w ramionach - 10 punktów, 61 cm i 4 kg wagi, tak że jest spory.Byłam
nacięta mimi że położna b. chciała mnie od tego uchronić. Rodziłam w Tczewie
i tym które znają to miasto powiem, że położne są SUPER, a zwłaszcza P. Ania
której jestem bardzo wdzięczna. Tak że dziewczyny te, które jeszcze czekają
wszystko tak jak u mnie może się rozegrać szybko mimo przepowiedni lekarza ,
że to moż potrwać jeszcze tydzień. Jak będę miała chwilkę to wkleję zdjęcia.
Pozdrawiam te 2 w 1 i te już rozdwojone.