Dodaj do ulubionych

Dokarmić?

11.06.06, 11:16
Mam problem. Moja Mała wczesniej jadła co 3 godzinki (nocą potrafiła przespać
5 godz) Teraz je co 1,5 godziny. I w dzień i nocą. Wieczorami potrafi co
chwila płakać, bo jest głodna. Mam wrażenie, że mam mniej pokarmu, szczegolnie
wieczorem. Piersi są wiotkie i jakby puste. Zastanawiam się czy jej nie
dokarmić po wieczornej kapieli, aby chociaż troche dłużej pospała.
Zaraz po porodzie miałam nawał pokarmu, a teraz cięzko mi zaspokoić jednosad
Jestem rozdrazniona i niewyspana.
Pije ok 2 l wody dziennie + herbatki laktacyjne, soki. Nie wiem co mogę zrobić
jeszcze aby zwiekszyć laktacje.
Jak myslicie, nakarmic Emile na dobranoc mieszanką?
Pozdrawiam!
Ola
Obserwuj wątek
    • agakapcia Re: Dokarmić? 11.06.06, 11:56
      cóż...ja bym dokarmiła byle nie stało się to regułą..

      ja wyszłam z założenia że jeżeli mam męczyć dziecko to ta jedna porcja sztucznego dziennie nie zaszkidzi...a z drugiej strony to myślę ze mój organizm owszem posiada zapas witamin i mineałów ale nie ma siły napewno czegoś brakuje a te mieszanki teraz są na takim poziomie ze jeżeli o mikroelementy chodzi i witaminy to napewno uzupełnią ( nie mylić z przeciwciałami bo tego mieszanka napewno nie posiada...

      odemnie to tyle... ale decyzja należy do ciebie ...
      no i oczywiście musisz wtedy pamiętać o odciągnięciu pokarmu żeby zasymulować to karmienie i zmusić cyce do wytężonej pracy...

      powodzenia aga
    • jaga241 Re: Dokarmić? 11.06.06, 12:12
      Ja dokarmiam. Tez miałam takie problemy. Pod koniec trzeciego tygodnia okazało
      się że mała zamiast przybierać na wadze - straciła 100 gram. Wtedy pediatra
      kazała musowo dokarmiać mieszanką. Teraz dziecko jest spokojniejsze a ja mogę
      laktatorem symulować piersi.
      Życzę Wam powodzenia.
      Jaga241
      • kasiawowa Porada laktacyjna!!! 11.06.06, 12:34
        Dziecko rosnie caly czas, ale sa okresy kiedy dziecko rosnie w
        sposob "skokowy". Jego pierwsze okresy skokow rozwojowych - to srednio 3
        tydzien, 6 tydzien i 3 miesiac życie. Po kazdym takim skoku rodzice zauważają
        wyraźnie zmiany w zachowaniu, wyglądzie, wzroście swojego dziecka. Ubranka
        trzeba zmienić na większe, maluch więcej czuwa, jest coraz bardziej aktywny i
        kontaktowy. Jeżeli mama, zgodnie z zaleceniami WHO karmi dziecko na żądanie,
        wyłącznie piersią, bez dopajania i dokarmiania przez pierwsze 6 mies. życia
        dziecka, to takie skoki rozwojowe dziecka pokrywają się z kryzysami
        laktacyjnymi. O co w tym chodzi? Zapotrzebowanie dziecka na mleko to
        przeciętnie ok. 150ml na 1 kg masy ciała na dobę. Jeśli maluch skokowo rośnie,
        to i skokowo zwiększa się jego zapotrzebowanie na mleko. Nie jest tego w stanie
        zrobić inaczej, jak przez bardzo częste przystawianie się do piersi. Mleko jest
        produkowane na zasadzie sprzężenia zwrotnego dodatniego. To znaczy- im częściej
        pierś jest pobudzana, tym więcej mleka produkuje. Warunkiem koniecznym
        skutecznego pobudzania jest prawidłowe przystawianie dziecka. Często nasze
        przystawianie też pozostawia wiele do życzenia, ale to osobny obszerny temat.
        Kilkadziesiąt lat temu mamy często karmiły wyłącznie piersią 3 tyg, czasem 6
        tyg, rzadko 3 mies. Nie potrafiły przejść przez te kryzysy laktacyjne. Bo takie
        przejścia są możliwe tylko, gdy wsłuchujemy się w swoje dziecko i karmimy
        naprawdę na żądanie. Niestety nawet i dzisiaj wśród niedouczonyc pediatrów
        panuje przekonanie, że po solidnym nakarmieniu dziecko powinno spać 2-3 h, a
        jeśli tak nie jest, to znaczy, że mleka jest za mało. Nic bardziej błędnego.
        Oczywiście można dokarmiać, można wcale nie karmić piersię, bo tak naprawdę
        decyzja należy głównia do mamy. Ale uważam, że należy najpierw dobrze poznać
        fizjologię laktacji, żeby ta decyzja była w pełni świadoma. Pozdrawiam
        wszystkie mamy!!!
        Małgorzata, mama 21. miesięcznego Przemka, lekarz, doradca laktacyjny.
        • vanilia25 Re: Porada laktacyjna!!! 11.06.06, 13:35
          No wlasnie po przeczytaniu tego "listu", i wielu gazet typu "dziecko" rozumiem,
          ze nie ma potrzeby dokarmiania malucha i wszystko zalezy od nas samych ile tego
          mleka bedziemy mialy. Tylko latwo sie pisze takie artykuly, a jak jest w
          praktyce? Chyba troche inaczej. Co to znaczy poznac fizjologie laktacji? Staram
          sie jak moge, przystawiam do piersi na zadanie, a gdy odciagne do butli to
          wychodzi zaledwie 60ml. To chyba malo? A wczoraj wyczytalam ze odciagajac
          pokarm trzeba patrzec na dziecko lub jego zdjecie to wiecej mleko organizm
          wyprodukuje. Nie wierze w to. My jestesmy narazie na samym cycu, i chcialabym
          zeby jeszcze przez jakis czas tak zostalo. Ale boje sie ze ten moj pokarm sie
          konczy czy co? pozdrawiam
    • k_maja Re: Dokarmić? 11.06.06, 13:41
      Olutku - mam ten sam problem - właśnie przechodzę tzw. kryzys laktacyjny. Mój
      synek przez 2 mies. przybierał ładnie ale potem zaczął płakać przy cycu,
      zwłaszcza wieczór. Myśleliśmy, że to kolki i dręcyliśmy dziecię tzw.
      "sposobami", aż wpadłam na to że jest głodny. I robię tak: dużo wody+ herbatka
      hipp+ melisa na wyluzowanie+ drażetki homeopatyczne ricinus communis5 - 3 razy
      po 5 drażetek pod język. Efekt taki, że po nocy ściągam nawet 90 ml, oprócz tego
      karmię b. często a po każdym karmieniu odciągam resztę (moje dziecko to leniuch,
      nie ma cierpliwości ssać do skutku). W ciągu dnia mam odciągniętego ok. 190 ml
      mleczka, które w mniejszych porcjach (najczęściej 2-3) daję żarłokowi popołudniu
      i na noc, kiedy beczy. Jest to upierdliwe (zwłaszcza odiąganie i
      mycie/sterylizowanie akcesoriów), ale zaobserwowałam, że mleka jest więcej -
      wcześniej w ciągu całego dnia mogłam odciągnąć z 70ml - z trudem! Więc walczę.
      Jeśli przez jakieś 5-6 dni produkcja na stałe nie wzrośnie (bo nadal wieczorem
      piersi pustawe a dzicko głodne, mimoż e w ciągu dnia jest lepiej), to zacznę
      dokarmiać mieszanką. No i planuję co tydzić ważyć i sprawdzać przyrost, żeb
      wiedzieć na ile mogę sobie pozwolić z tym eksperymentowaniem laktacyjnym. A, i
      jeszcze jedno - mój synek prawie na pewnoi źle ssie sad i nie umiem go nauczyć
      jak trzeba (choć ssie skutecznie to płytko chwyta i cmoka, no i chyba nie
      opróżniał piersi do ko0ćna, więc się produkcja zmniejszyła, bo na początku
      miałam dużo pokarmu).
      Powodzenia,
      kasia
    • asia517 Re: Dokarmić? 12.06.06, 15:04
      dokarmic, przeciez to nie zbrodnia. Jesli ty masz byc sfrustrowana, a malenstwo
      glodne to nie ma co sie zastanawiac
      pozdrawiam
      asia z matusiem
      img231.imageshack.us/my.php?image=img156623kq.jpg
    • xixx Re: Dokarmić? 12.06.06, 15:44
      Olu, idż koniecznie do lekarza i zważ Emilkę i skonsultuj przyrost wagi z
      pediatrą, i to jak najszybiciej. Ja uparłam się , ze karmię Julka piersią ale na
      szczęście poszłam tak na wszelki wypadek do lekarza i okazało się, że ma za mały
      przyrost wagi, teraz je mleko z piersi i dodatkowo sztuczne i w końcu ładnie
      rośnie. Nie podejmuj takiej decyzji sama gdyż jest zbyt poważna w skutkach.

      Pozdrawiam!
      • olutek_m Re: Dokarmić? 12.06.06, 19:36
        Bylam dziś w przychodni zwazyc Niunię. Gdy wychodziłysmy ze szpitala ważyła
        2480, dzis 3850. W ciągu 12 dni przytyła 450 gram.
        Wydaje mi się, że z mlekiem sytuacja sie ustabilizowana. Czuję, że mam po
        karmieniu jeszcze mleko w piersiach. Teraz tylko kwestia przestawienia Emilci na
        dłuzsze odstepy w karmieniu. Inaczej sfiksuje, bo nim usnę to ona już chce jeść.
        Pozdrawiam!
        Ola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka