tadziewczyna
20.06.06, 12:48
Witajcie!
Mam problem z mala. Od jakiegos miesiaca gorzej je. Zupek nie chce jesc
wcale - probowalam przerozne. Kaszki - tylko ryzowa, a i to niewiele.
Najlepszy jest oczywiscie mamy cyc. A ja myslalam, ze na wakacjach zaczne ją
powoli odstawiac - a ona mi tu taki numer wykreca!!!
Powoli zaczynam sie martwic. Wczesniej podchodzilam do jej niejedzenia
spokojnie. Teraz niby tez nie panikuje, ale perspektywa powrotu do pracy od
wrzesnia mnie troche zaczyna nurtowac.
Co robicie w takich przypadkach?
Ja jestem daleka od tego aby naklaniac ja na sile do jedzenia. Sama jak bylam
dzieckiem zaliczalam sie do niejadkow. Potem jak wyrastalam problem przestal
istniec. Dlatego tez nie mam zamiaru robic cos wbrew malej, no i sobie tez.
Nie wiem tez, czy dobrze kojarze (moze sie pocieszam tak), ale ponoc dzieci w
wieku 9-15 miesiecy maja takie gorsze momenty w jedzeniu....
Jest tak? Czy nie??
Pozdrawiam Was wszystkie....