Dodaj do ulubionych

druga ciąża..po poronieniu...

27.06.06, 22:11
Witam,czy jest może wsród was kobietka,która poroniła i teraz jest w ciązy
drugi raz?ja właśnie jestem...i obawiam się jak to będzie tym razem..??mam
nadzieje ,że w lutym będzie obok mnie moje maleństwo..pierwsza ciąża obumarła
w 6 tyg.i nie miałam możliwości usłyszec serduszka crying( mam nadzieje,że teraz
będzie inaczej...we czwartek ide do kontroli bo zaczełam plamić w ubiegły
piątek,ale dostałam luteine i minęło po dniu.Zastanawiam się tylko ,czy w
szpitalu( bo ide do kontroli do szpitala) moge poprosić o zrobienie usg?czy
lekarz sam zadecyduje kiedy bedzie najlepszy czas?barzdo mi na tym
zależy...może któras z was sie orienuje,czy mam prawo poprosić o usg?
pozdrawiam ciepło ;oo))
Obserwuj wątek
    • irima2 Re: druga ciąża..po poronieniu... 28.06.06, 10:06
      Ja też jestem w drugiej ciąży po poronieniu. Pierwsza skończyła się
      łyżeczkowaniem w 9tc - na usg stwierdzono brak echa płodu. Ta ciąża zaczęła się
      też nienajlepiej - najpierw zaczęła mi beta spadać, poza tym miałam dwa razy
      usg, pęcherzyk rośnie ale zarodka jeszcze nie było widać - to drugie usg było w
      6tc wg OM ale owu miałam tydzień później, więc w sumie był to 5tc. Lekarz
      uspokajał i mówił że ciąża rozwija się prawidłowo ale ja nie wiem co mam
      myśleć. Leżę w domu i czekam - kolejne usg za tydzień. Przeżywam straszną
      huśtawkę nastrojów, od płaczu z rozpaczy po planowanie co muszę kupić. I cały
      czas ściskam się za cycki czy jeszcze bolą smile
      O usg prosić możesz zawsze, dużo pewnie zależy od lekarza. Tylko pamiętaj, że
      jak jest za wczesnie możesz nie widzieć tego co byś chciała i potem tylko
      dodatkowe nerwy.
      • kutikula11 Re: druga ciąża..po poronieniu... 28.06.06, 10:27
        Dzięki irima za wsparcie...jutro mam wizytę..boję się jak nie wiem,ale staram
        sobie tłumaczyć, że i tak ma byc co będzie....liczę że bedzie ok - drugi raz
        tego nie zniosę...pozdrawiam
        • jagoodka8 Re: druga ciąża..po poronieniu... 28.06.06, 13:43
          Witam was dziewczyny.
          U mnie historia wygląda podobnie jak u irmy. Usg w 8tc i brak bicia serduszka,
          tydzien9- zabieg. Dziś mam 6w3d od OM i palnuje na usg pójść na początku
          przyszłego tygodnia. Nie chcę iść za wcześnie żeby się niepotrzebnie nie
          denerwować. W poprzedniej ciąży czułam sie inaczej i zupełnie inaczej
          funkcjonowała moja psychika. Mam ogromną nadzieję że wyszystkobędzie dobrze...
          strasznie tego pragnę.
          • kutikula11 Re: druga ciąża..po poronieniu... 28.06.06, 13:49
            Witaj jagoodka:o))
            Na pewno wszystko będzie ok...musimy tak wierzyć..ja ide jutro do lekarza i
            umieram ze strachu...ale trzeba być dobrej myśli..podobno za drugim razem się
            udaje ;o))życzę powodzenia Pozdrawiam
            • kasjach Re: druga ciąża..po poronieniu... 28.06.06, 13:55
              ja straciłam synka w 36tc, ale od początku tej ciąży żyłam w okropnym strachu.
              Któregoś dnia przestały mnie boleć piersi i dostałam takiej paniki, coś
              potwornego, aż mnie trzęsie teraz jak sobie przypomnę. Pierwsze usg miałam w 7
              tc i czekanie przed gabinetem to była katorga. Nie mogłam sobie wyobrazić, że
              wszystko jest dobrze, że jest dzidziuś i że zyje. Ale teraz jest już duuużo
              lepiej, trzymam sie tego że na usg było dobrze, mam furę objawów i na dzień
              dzisiejszy jest ok. A o jutrze nie myślę.
              Mam nadzieję, że Ciebie usg też uspokoi
              ściskam
              • jagoodka8 Re: druga ciąża..po poronieniu... 28.06.06, 15:08
                Trzymam kciuki za twoje badanie kutikula! ja mam jeszcze ok tygodnia do usg. Do
                lekarki ide w poniedzialek i zapisze mnie na usg mam nadzieje na wtorek lub
                srodesmile nie wiem jak to nerwowo przetrzymam smile
                Gratuluję kasjach twojego usg, jak sobie pomysle ze wszystko bedzie dobrze to
                sie az mi sie lezka w oku ze szczescia krecismile
                • princessa1 Re: druga ciąża..po poronieniu... 28.06.06, 15:32
                  Kutikula będzie dobrzesmile
                  ja identycznie jak Ty, moja poprzednia ciąża skończyła się w 6 tyg i też nie
                  widziałam serduszka i gdy teraz wyszły mi testy pozytwne od razu zaczęłam
                  rozpaczać że będzie to samo.
                  Na szczęście byłam już na usg i był zarodek i serduszkosmile
                  u Ciebie też będzie wszystko dobrze
                  • nswiderska Re: druga ciąża..po poronieniu... 28.06.06, 16:24
                    U mnie to juz trzecia ciaza. W pierwszej nie bylo czynnosci serca w 6 i 7 tc, i
                    skonczylo sie na zabiegu tydzien pozniej. Pol roku pozniej znowu bylam w ciazy
                    i tym razem urodzilam zdrowego Grzesia. Wiec jest to dowod ze jak najbardziej
                    kolejna ciaza moze zakonczyc sie powodzeniem. Teraz juz jestem po usg (serce
                    bilo)ale tez przezywam katusze bo praktycznie poza wieczornymi wzdeciami innych
                    objawow niet, a kolejna wizyta dopiero w przyszly piatek. Tak to juz z nami
                    jest ze zawsze sie musimy zamartwiacsmile Powodzenia, napewno wszystko bedzie
                    dobrze!
                • kasjach Re: druga ciąża..po poronieniu... 28.06.06, 17:52
                  Jagoodka, ja też sobie tak nieśmiało wyobrażałam że będzie dobrze smile Warto
                  wierzyć, że będzie dobrze, to już są inne ciąże i inne historie
    • kasiulka74 Re: druga ciąża..po poronieniu... 28.06.06, 16:57
      Witaj
      Ja tez poroniłam i jetem teraz w ciąży 8t. Poroniłam w styczniu tego roku w 22
      tc. Teraz na razie jest wszystko ok. Jestem po USG słyszałam serduszko malucha
      a moja ginka mówi, że teraz wszystko skończy się dobrze.
      Pozdrawiam Kasia
      • kasjach Re: druga ciąża..po poronieniu... 28.06.06, 17:53
        Kasiulka, przykro mi z powodu Twojej straty. Dużo nadziei, musi być dobrze smile
        pozdrawiam
        • kasiulka74 Re: Do kasjach 28.06.06, 19:31
          Dziękuję za słowa otuchy. Na razie wszystko jest w porządku ale myślę, że do 23
          tc będę w ciągłym strachu, ponieważ wtedy też nic nie wskazywało na taką
          tragedię. Złapałam jakiegoś wiurusa, który zabił moje dziecko a ja ledwo uszłam
          z życiem.
          Pozdrawiam cieplutko Kasia
          • jagoodka8 Re: Do kasjach 28.06.06, 20:18
            Strasznie mi przykro, ja bardzo przezylam to co sie wydazylo u mnie w 8
            tygodniu... to co dopiero 22 sad
            Musimy wszystkie strasznie na siebie uwazac... huhac i dmuchac!!! Teraz napewno
            sie uda... nie wyobrazam sobie ze moglobybyc inaczej...
            • jagoodka8 Re: Do kasjach 28.06.06, 20:20
              Strasznie się cieszę ze jest taka "grupa wsparcia" od razu wiem ze sa osoby
              ktore dokladnie wiedza i czują to co ja. Z wami czuje sie duzo lepiej, jakby
              bezpieczniejsmile
    • mo1717 Re: druga ciąża..po poronieniu... 03.07.06, 10:08
      ja też pierwszą ciąże poroniłam było to ok 9tc, nie było widac serduszka a płód
      przestał sie rozwijac w 7 tc, byłam załamana....
      z drugą ciążą było juz dobrze chociaż przed kazdą wizytą u gina był wielki
      stres- to normalne po takich przezyciach
      teraz tez mam stresa! cały czas sie boje ale wierze ze bedzie tak samo dobrze
      jak z adasiem i w lutym bedzie u nas druga dzidzia smile
      Trzymajcie sie dziewczyny po przejściach!!! MUSI BYĆ OK!!!
      • kasjach Kutikula 03.07.06, 10:38
        jak się miewasz kochana? i kiedy decydujesz się na drugie usg? moim zdaniem im
        szybciej tym lepiej i koneicznie dopochwowe, przez brzuch na tym etapie
        naprawdę może nie być widać akcji serca.
        ściskam
        • kutikula11 Re:kasjach ;o)) 03.07.06, 16:57
          Witaj;o))wiesz przez weekend troszke ochłonęłam...idę w piątek 07.07.2006 (mam
          nadzieje,że te 7 przyniosą nam szczęście ;O))na kolejne USG ,tym raz do
          Wrocławia-do (podobno!!)bardzo dobrego specjalisty,pomógł wielu
          osobom...wiesz ,pocieszam się tym, co mi pisały dziewczyny,że jak na 6 tydz. to
          i tak dobrze ,że cos widać przez brzuch...i wogóle,żeby się nie martwić..wiesz
          staram się,ale każdego wieczoru przed zasnięciem myslę o tym intensywnie....a
          właśnie propo spania....ostatnio sypiam w dzień po 3-4 godz.!!! i w nocy też
          normalnie 7-8 godz...chyba,to nie oznacza nic złego,nie??ja już chyba jestem
          taka przewrażliwiona,że o wszytko sie boje..nawet jak mnie coś zakuje,to bym
          gnala do lekarza....pocieszam się tym,że nie plamię(przy tej pierwszej ciąży
          sporo plamiłam...)no i byłam wtedy troszkę zaziębiona-to może i to miało
          poniekąd wpływ na to poronienie??ale, teraz musze myslec o tym,co bedzie
          teraz...w piątek jadę...na pewno się odezwę po powrocie...raz jeszcze dzięki za
          słowa otuchy..nawet nie wiesz jakie to dla mnie ważne!!pozdrawiam cieplutko
          pa;o))
          • kasjach Re:kasjach ;o)) 04.07.06, 10:02
            Bardzo, bardzo się cieszę, że nabrałaś nadziei, jesteś dzielna jak nie wiem
            co smile Naprawdę nie pocieszałabym Cię fałszywie, ale wszystko wyglądało tak jak
            trzeba na usg przez brzuch. Może ten trep nie miał głowicy do dopochwowego, ale
            niech spokojnie nie zaśnie za Twoje nerwy! będę czekać na wieści!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka