kicia781
06.07.06, 12:19
Ajeszcze tak nie dawno prawie wisiał przy cycu a teraz przy każdej próbie przystawienia wije się i krzyczy w niebogłosy. Pozostaje mi jedynie ściąganie i dawanie butlą. Czasem Mikołaj krzyczy z głodu a ja dopiero walczę z piersiami. Kto mnie wesprze lub jest w podobnej sytuacji.
A tak chciałam karmić piersią.
Pozdrawiam
Madzia z Mikołajem