Dodaj do ulubionych

Szarpie się przy karmieniu :(

08.08.06, 11:39
Córka 11 tygodni do tej pory jadła spokojnie,pokarmu było sporo, terraz moje piersi jakoś zflaczały, młoda strasznie zaczęła się rzucać , nawet płakać z cyckiem w buzi. Co może być przyczyną ? z góry thx
Obserwuj wątek
    • editt7 Re: Szarpie się przy karmieniu :( 08.08.06, 11:46
      mam ten sam problem,Wiktor zaczyna strasznie sie wiercic denerwowac i szarpac
      pod koniec jedzenia tak jakby bylo mu za malo...piersi mam sflaczalesmile bo je
      doslownie co godzine czasem co dwie...ide dzis do lekarza wiec zapytam co jest
      tego przyczyna!!!pewnie bede go dokarmiac butelka sadsad:musze go przyzwyczaic bo
      5 wrzesnia wracam do pracy...pozdrawiam
      • aga2512 Re: Szarpie się przy karmieniu :( 08.08.06, 11:50
        mam to samo jakbyś dowiedziała sie coś od tego lekarza to daj znać smile))
        pozdrawiam
        • gosika78 Re: Szarpie się przy karmieniu :( 08.08.06, 12:09
          Dołączam się do psośby o opinię lekarza smile Pozdr
          • babie_lato1 Re: Szarpie się przy karmieniu :( 08.08.06, 16:29
            Też się dołączam, dzieki, pozdrowienia
    • szprotka6 Re: Szarpie się przy karmieniu :( 08.08.06, 16:14
      Mam tak samo-chyba to wina małej ilosci pokarmu. W dzień w zasadzie karmię go
      tylko z butelki odciągnietym mlekiem-bo juz po minusie nie chce ssac.Też idę do
      pediatry-w czwartek, może jakoś wspólnie dojdziemy o co tu chodzi. Zwlaszcza ze
      u nas to już trwa od czwartku-jak na kryzys z pokarmem to chyba dośc długo...
    • kropek47 Re: Szarpie się przy karmieniu :( 08.08.06, 16:57
      Moj synek skonczyl 3 miesiace i podobnie sie zachowuje. Na poczatku je spokojnie
      a potem szarpie piers. To nie jest wina tego ze jest za malo pokarmu (zwiotczale
      piersi wcale tego nie oznaczaja - moze juz wam sie uregulowala laktacja?). Nasze
      dzieci po prostu sa ciekawe swiata i tyle. Skonczylo sie niestety spokojne
      karmienie (to tylko w nocy).
      Jak maluszek przy tym placze to moze powinnas go czesciej odbijac w trakcie
      jedzenia - moj Kajtek to czasami z 3 razy beka wink)) podczas jednego karmienia
      • editt7 Re: wrocilam od lekarza 08.08.06, 18:52
        i...prawdopodobnie za malo pokarmu w piersiach, nasze maluszki potrzebuja juz
        wiecej...doktor kazal mi kupic mleko ( sojowe w moim przypadku ze wzgledu na
        straszna ciemieniuche z ktora walcze juz miesiac)i sprobowac dokarmic go gdy
        tak sie trzepie przy piersi i zobaczyc ile jeszcze doje...ja juz podalam to
        mleko ale bez karmienia piersia bo chcialam sprawdzic czy dobrze je
        przyswoi...zobaczymy co bedzie dalej....a drugiej strony nachodzi mnie pewna
        refleksja...slyszalam zee im czesciej przystawia sie dziecko do piersi to
        wiecej mleka sie wyprodukuje...sama nie wiem co o tym sadzic - przystawiam co
        godzine a piersi jakby puste byly...pozdrawiam. edyta
        • kapuhy_a ja sobie już poradziłam... 08.08.06, 22:29
          nie wiem czy u was się sprawdzi..otóż cały dzień podaję cyca z małymi
          przerwami,bo się rzuca...jeśli jej nie opanuję to kłaę i sie z nia bawię i potem
          znów cyc...oprócz jej ciekawości świata to faktycznie je więcej a pokarmu jest
          tyle samo...czasem skutkują też dwie piersi na przemian poczas jednego
          posiłku...ale jak na moje oko i po kilku dniach z dokarmianiem moje dziecko jest
          spokojniejsze...butlę podaję o określonej godzinie a nie na każde widzimisię
          Lenki...tylko ostrzegam te co nigdy nie karmiły butlą...maluchy mogą woleć smoka
          niż pierś...łątwiej się im ciągnie..hehe
        • kropek47 Re: wrocilam od lekarza 09.08.06, 08:23
          A na jakiej podstawie twierdzisz ze piers sa puste? Sa miekkie? Czy dlatego ze
          maly rwier? Bo ja mam taka teorie ze na poczatku to mleczko leci zdecydowanie
          szybciej i maly nie musi sie bardzo napracowac a skolei potem gdy trzeba ciagnac
          to mu sie nie chce za bardzo i stad to rwanie wink. Jak daje mu druga piers to po
          chwili jest podobnie - poczatek ladnie ciagnie a potem rwanie.
          U mnie z piersiami to jest tak ze raz sa bardzo miekkie a raz sa duze jak balony
          (szczegolnie po nocy)
          Chyba gdzies przeczytalam ze w 3mies laktacja troszke przystaje wiec trzeba
          maluszka czesciej do piersi przystawiac.
    • pszczolka2 Re: Szarpie się przy karmieniu :( 09.08.06, 09:10
      Minimalny zanik pokarmu jest w 6-tyg, 3-mc, 6-mc i 9-mc wtedy dobrze jest pomóc
      sobie częstym przystawianiem lub kupić sobie herbatke na laktacje, zrobić
      bawarke albo kupić piwo karmi i rozgazowaćsmile Wszystko przetestowane i
      sprawdzone nie zaszkodziło wręcz przecinie chwilami wychodzi NAD PRODUKCJA
      MLECIAsmile))

      Pozdrawiam,Ola i Aleksiu
    • gosika78 Re: Szarpie się przy karmieniu :( 09.08.06, 09:21
      Ja już sama nie wiem o co jej chodzi... Faktem jest, że tak jak teraz po nocy cycki twarde jak skała, je spokojnie, czasem fiknie nogą tylko. Stąd wnioskuje, że się wkurza, jak musi mocniej się napracować. Na razie często przystawiam, żeby zwiększyła sobie produkcję. Dzięki za rady smile
    • lkarp Re: Szarpie się przy karmieniu :( 10.08.06, 20:09
      Moja Małgosia (ur.03.05.06) strasznie prężyła się przy karmieniu. Na początku
      myślałam, że to przez pokarm (za mało), ale potem okazało się, że ma wzmożone
      napięcie mięśniowe. Dostaliśmy skierowanie do poradni rehabilitacyjnej i
      okazało się, że "jesteśmy w lesie" i trzeba natychmiast stymulować rozwój
      dziecka. Ćwiczę z nią 4 razy dziennie, co tydzień chodzimy do rehabilitanta i
      pokazuje nam nowe ćwiczenia. Kluczowe znaczenie ma wiek dziecka, więc jeśli
      zauważycie taką nieprawidłowość u swojej kruszynki to wiedżcie, że stymulacja
      ma sens od 3 do 6 miesiąca. Potem już jest za późno i zostaje tylko
      rehabilitacja.
      Pozdrawiam Mamy Majowe i ich Pociechy
      • szprotka6 Re: Szarpie się przy karmieniu :( 10.08.06, 21:10
        No i pediatra stwierdzil, ze chyba faktycznie pokarmu mam malo, w razie kryzysu
        mam dokarmiać Piotrusia enfamilem. Ale jak tylko wróciliśmy z poradni to o
        dziwo maly aż do wieczora ładnie jadł z cyca(na leżąco nam najlepiej), a ja
        mialam w miarę dużo pokarmusmileSpał w dzień dwa razy po prawie 3 godz-co mu się
        nie zdarzyło od 2 tygodni!!chyba się obydwoje lekarza wystraszyliśmywink)Mam
        nadzieję, ze to zmiana na dłużej.Może ten nasz kryzys powoli dobiega końca.
        Jestem pewna, ze tu problemem była przede wszystkim mniejsza ilośc mleka-nawet
        laktatorem nie bylam w stanie za wiele ściągać. Z butli chyba latwo mu tez nie
        bylo, zeby nie poszedl na łatwiznę to caly czas karmilam go smoczkiem 1 mimo,
        ze ma już 3,5 m-ca. No i morfologię dziś mial Piotrek wykonaną-wyniki w dolnej
        normie-co by potwierdzało, ze nie dojadał.
        • podi11 Re: Szarpie się przy karmieniu :( 11.08.06, 08:15
          Jestem czerwcówką, która codziennie Was poczytuje, bo mój synek zamiast 30
          czerwca na świat przyszedł 8 majasmile Ponieważ od was czerpię cenne informacje to
          podzielę się moimi dot. karmienia i walki o niesmile Może którejś z was się
          przydadzą.
          Około 3 tygodnie temu synek zaczął jeść co pół godziny od godziny 17, tak jakby
          się chciał najeść na noc. Po ok tygodniu nagle zaczął się szarpać z cycem, a
          spokojne usypianie odeszło w zapomnienie. Przeszło mi przez myśl, że dziecko
          głodne ale przecież wszędzie się mówi, że pierś wstarczy. I tak sobie
          wieczorkami stresowaliśmy się na wzajem. Ja przekładałam synka z jednej na
          drugą pierś a on wrzeszczał okropnie. Tydzień temu będąc w markecie po pieluchy
          stanęłam koło półki z mlekami modyfikowanymi i wzięłam, bo może będę kiedyś
          chciała dokarmić. Na drugi dzień mały tak okropnie się zanosił i nie chciał
          piersi, że postanowiliśmy do dokarmić. M zrobił pół porcji a mały zjadł bez
          mrugnięcia. M dorobił drugie pół porcji, co mały też zjadł. I wróciło moje
          spokojne dziecko. Położyłam do łózeczka a on usnął. Ja odetchnęłam. Na drugi
          dzień stwierdziłam że też go dokarmię, bo nie będę głodzić dziecka bo mam
          aspiracje karmienia piersią. Byłam już spokojniejsza i mały dojadł z butli
          tylko 120 a nie 170 jak poprzedniego dnia. Na drugi dzień mleko mnie dosłownie
          zalało. Wieczorem trzeciego dnia już tylko 60 zjadł, a teraz karmię tylko
          piersią i jest ok. I tak sobie myślę, że jak się poddałam i uspokoiłam to i
          mleka więcej. A cała ta walka i stres to błędne koło, bo my walczymy, biegamy z
          laktatorami, nie przesypiamy nocy, a to wszystko powoduje stres i zanik mleka.
          Jak się poddałam, odpoczęłam (psychicznie, bo fizycznie to chyba jeszcze długo
          niesmile to w ciągu jednego dnia napłynęło tyle mleka, że piersi mam wiotkie, ale
          znowy o rozmiar większe ( o zgrozo). Może któraś z was skorzysta z tych moich
          doświadczeń.
          Pozdrawiamy
          Podi i Dawidek
          • agsc77 Re: Szarpie się przy karmieniu :( 11.08.06, 20:16
            Zgadzam się z podi11. Wszystko siedzi w psychice. Do pierwszego miesiąca
            walczyłam by karmić tylko piersią. Strasznie sie przy tym stresowałam bo " co
            to będzie jak mi mleka zabraknie - maleństwo bedzie głodne". To sie odbijało na
            ilości pokarmu. Kiedy pediatra poleciła mi enfamil - od tego momentu ja się nie
            stresuję bo wiem ze zawsze mogę podać butle. i czasem podaję bo w ciągu dnia mi
            duużo wisi na cycu więc wieczorem dostaje butle i poprawia cycem.
            Powodem szarpania sie przy karmieniu może być tez nadmierna ilość gazów.
            Spróbujcie podczas karmienia położyć rękę na brzuszku maluszka i zrobić masaż.
            Mojemu to pomogło.
            pozdrawiam
            Aga
            • kama1976 Re: Szarpie się przy karmieniu :( 12.08.06, 02:46
              U mnie zaczął się płacz przy piersi jakiś tydzień temu. Na razie niczym nie
              dokarmiam bo uważam, że mam wystarczająco dużo pokarmu. Mój syn po prostu sie
              rozleniwił i rozregulował mi piersi. W moim przypadku częste przystawianie
              wcale nie łączy się z większą ilością pokarmu. Pokarm zaczyna mi wypływc na
              początku dużo oporniej nawet do kilku minut od przystawienia. Przez to zaczął
              sie wielki płacz u mojego dziecka bo wiecznie się denerwował, że nic nie leci a
              on by chciał od razu. Ja wiedziałąm, ze w końcu poleci ale mały nie chciał już
              w ogóle ssać i stymulować piersi tylko był jeden wielki krzyk. Uspokajałam go
              herbatą z butelki i próbowałam dalej. W końcu doszłam do wniosku, ze skończę go
              karmić na żądanie tylko dam mu na godziny. Moje piersi niestety potrzebują
              odpoczynku między karmieniami bo inaczej pokarm bardzo ciężko wypływa. Jak już
              zacznie lecieć to jest ok, ale do czasu wypłynięcia pierwszej kropli jest
              dramat. Teraz karmię go co 3,5 - 4 godziny, pokarm idzie juz lepiej chociaż
              jeszcze nie jest rewelacja. Przy każdym karmieniu staram się skarmić od razu 2
              piersi do końca. Jeśli chodzi o stres przy karmieniu to jest święta racja. Nie
              wolno nam się denerwować i myśleć o tym, że mamy za mało mleka. Ja teraz
              obowiązkowo włanczam sobie do karmienia jakiś ciekawy film. W nocy biorę go do
              karmienia jeśli się nie przebudzi bo to nocne mleczko jest bardzo wartościowe i
              bardziej tłuste od dziennego dlatego zależy mi na karmieniu nocnym. Poza tym
              przystawiając regularnie bez nocnej przerwy myśle, że nie rozreguluję już tak
              szybko piersi.
              Pzdr
      • renowa Do lkarp 12.08.06, 18:35
        Mam pytanko do Ciebie, odnośnie tych ćwiczeń i napięcia.
        U naszego Rafcia zdiagnozowano wprawdzie zbyt słabe napięcie i asymetrię i
        także się rehabilitujemy. Nasz Rafcio ruchowo, jak to się wytaziła
        neurolog "nic nie umie co powinien". Od tygodnia ćwiczymy metodą Vojty.
        A jaką metodą Ty ćwiczysz? I jak znosi te ćwiczenia Twoja córcia?
        Bo mój Rafcio, póki co to dość dobrze to znosi i nawet postępy są, bo od
        wczoraj podnosi główkę z pozycji na brzuszku smile
        Pozdrawiam. Renia
        • abea Re: Do lkarp 12.08.06, 23:39
          a co dziecko powinno umieć ? Moja skończyła 3 mc ale nie podnosi głowki , za to
          trzyma ją gdy lezy na brzuchu, wierzga ostatnio niesamowicie przy
          karmieniu ,szarpie rącami mi blizki, macha nogami- czy to ciekawość świata czy
          napięcie ? Puszcza cyca i zasysa , łypie okiem na boki i znowu zasysa. I
          jeszcze jedno - kiedy dzieci zaczynają ząbkować - bo naszą małą chyba swędzą
          dziąsła . Jest przy tym bardzo marudna wieczorami - cos niespotykanego u niej .
          • renowa Re: Do lkarp 13.08.06, 12:55
            3 miesięczne powninno unosić główkę jak leży ( nasz ma 2,5 mies. i nie potrafił
            tego do przedwczoraj, leżał jak żaba), mieć rozluźnione piąski ( nasz ściska je
            mocno i pokazuje figę jak wtedy gdy był noworodkiem), leżąc na brzusku powinno
            mieć rozprostowane nóżki ( nasz kulił je tak jakby jeszcze był w brzuszku).
            Powinno trzymać na chwilkę główkę w pozycji pionowej ( nasz niestety ciągle
            jest za wiotki, leci mu głowa do tyłu). Nasz dodatkowo strasznie odgina główkę
            do tyłu jak śpi. Tyle nam powiedziała pani rehabilitantka.
            Z tego co czytam to Twoja córcia rozwija się dobrze.
            Pozdrawiam.
          • lkarp Re: Do Abea 14.08.06, 19:30
            Hej!
            Z tego co mówiła doktorka u której byliśmy na konsultacji rehabilitacyjnej
            Małgosia nie ma odruchu podporowego. Jak ją kładziemy na brzuszku to ma
            rozłożone ręce, macha nogami. Nie potrafi sama sie podeprzeć. Jak jej pomożemy
            to trzyma głowę sztywno. Wcześniej przy karmieniu strasznie się prężyła.
            Zaciska mocno piąstki. Zwróć uwagę czy nie jest asymetryczna i czy nie tworzy
            literki C. Polecam Ci książkę "Pierwsze 365 dni życia dziecka" Theodor
            Hellbrugge, J.Hermann von Wimpffen. Jest w niej miesiąc po miesiącu co dziecko
            powinno umieć.
            Ząbkowanie zaczyna się po 6 miesiącu, moja mała się ślini, myślałam, że już
            ząbkuje, a tymczasem wyczytaliśmy, że to z radoścismile
            Pzdr
            Aśka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka