Dodaj do ulubionych

wózek dla dzieci rok po roku...?

18.09.06, 16:46
zstanawiam się ostatnio nad wózkiem dla bliźniąt, chociaż u mnie różnica
będzie 20 miesięcy to i tak nie wyobrażam sobie chodzenia z synkiem za rękę
na zakupy, spacer czy do lekarza i z maleństwem w wózku - to trwałoby całe
wieki.
Myślałam o takim z jedną gondolą i jedną spacerówką. Widziałam takie tylko
nie wiem czy to najlepszy pomysł.
Może macie jakieś doświadczenia lub znajomi mają taką sytuację.
A może macie już jakieś wypróbowane wózki, konkretne marki?
pozdrowionka
Obserwuj wątek
    • gosiiik Re: wózek dla dzieci rok po roku...? 19.09.06, 15:37
      ja bede miala róznice 23 miesiące i też mam problem, ale mieszkam w bloku na 3
      piętrze i wnoszenie podwójnego, zakupów i 2 dzieci jakoś mnie przeraża. Narazie
      myślę o czymś takim www.lascal.se/html/bb_main.aspx ale decyzji nie
      podjęłąm jeszcze.
      Tu jest coś o takich podstawkach a gdzieś na forum był temat wózka podwójnego
      musisz poszukac forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26619&w=48140922
      • jusi82 Re: wózek dla dzieci rok po roku...? 19.09.06, 16:48
        u mnie jeżdzący podnóżek się nie sprawdzi - mały śpi 2 razy dziennie, więc
        często podczas spacerów, idąc gdziekolwiek muszę dużo iść przy ruchliwej ulicy
        bez chodnika, a mały często ucieka, a dodatkowo uwielbia jeździć w wózku -
        potrafi 2 godziny siedzieć w wózku podczas zakupów.
        dlatego chyba muszę kupić podwójny wózek tylko nie mam pojęcia jaki jeden za
        drugim czy obok siebie oraz jaką firmę wybrać?
        pozdrowionka
        • gitara13 Re: wózek dla dzieci rok po roku...? 22.09.06, 16:14
          hej :0

          tez mam taki problem smile
          u nas roznica bedzie okolo 21 miesiecy.

          Ja jednak nie wyobrazam sobie pchania podwojnego ( takiego, w ktorym z tyłu jest
          gondola, a z przodu spacerowka) pod moja gore...mieszkam w naprawde gorzystej
          wrecz okolicy, wyjscie do miasta oznacza przy powrocie pchanie pod gore solidna,
          wiec chyba...zrezygnuje w ogole z zakupu wozka.

          po prostu albo dokupie podstawke dla starszaka, albo bede liczyc na to, ze do
          najblizszego sklepu po bulki ze mna łaskawie podejdzie...Mala nie chce zreszta
          długo siedziec w wozku, wiec pewnie mialabym i tak klopot w utrzymaniu jej tam
          dłuzej.

          Ja i tak jestem w komfortowej sytuacji, bo mam ogrod przy domu i zamiast
          zimowych spacerow bedzie ziomowe siedzenie/bieganie w ogrodu - to starszaczka, a
          wtedy niemowalak bedzie sobie słodko spał w gondoli koło nas albo w domku ( przy
          wlaczonej elektr. niani, oczywiscie).

          Co prawda Mala tez jeszcze spi w południe, wlasnie w wozku w gondoli i nie wiem,
          jak ten problem rozwiazac...smile)moze bede ja wystawiac do ogrodu w łozeczku
          turystycznym smile)

          a duze zakupy, lekarz itp. to juz po poludniu, razem z mezem bedziemy załatwiac.

          to tylko ten rok taki trudny, licze, ze trzylatki juz lepiej chodza...

          Aleksandra
    • paula.kr2 Re: wózek dla dzieci rok po roku...? 22.09.06, 19:57
      też mam ten sam problem...
      u nas róznica 19-20 miesięcy, ale tak jak poprzedniczka mam ten komfort że
      mieszkam w domu z ogrodem.Ale i tak się boję czy sobie poradzę...
      • jusi82 Re: wózek dla dzieci rok po roku...? 22.09.06, 23:42
        ja również mam ogród przy domu, ale mój problem to nieregularna a wręcz bardzo
        długa praca męża. nie mogę liczyć, że pójdzie ze mną do lekarza czy pobliski
        bazar.wszystko załatwiam sama, a po drugie lubie być niezależna, jeździć gdzie
        mam ochotę i muszę ,a bez wózka dla obojga będę uwiązana i tylko niedziela mi
        zostaną.
        na wózek jestem zdecydowana na 100% tylko nie mam pojęcia jaki.
        na forum dla bliźniaków, rok po roku i rodzeństwo 2 lata różnicy jest pare
        typów wymienionych podobno godnych uwagi. może w niedzielę pojadę do sklepu, w
        którym większość z nich można obejrzeć, dotknąć, przymierzyć starsze dziecko
        itd. wtedy będę może wiedziała coś więcej.
        PS. mój synek też śpi w dzień i to 2 razy, a ponadto musze go bujać w wózku do
        snu, więc maleństwo nie może zająć jego wózka, a parasolka jaką mam na szybkie
        wypady nie nadaje się dla DZIECKA PONIŻEJ 6 MIESIECY.
        pozdrowionka
    • je Re: wózek dla dzieci rok po roku...? 16.10.06, 10:57
      co wy na to ?
      comfortfirst.com/p-34201-runabout-2006-silver-bullet-sport-double-stroller.aspx
      • mo1717 hmmmmm....... 16.10.06, 12:40
        je napisała:

        > co wy na to ?
        >www.comfortfirst.com/p-34201-runabout-2006-silver-bullet-sport-double-stroller.aspx
        mi się nie podoba bleee!!!!!!!
        przypomina mi "to coś" wózek inwalidzki - grosza bym za to nie dała!!!!
    • mamamajaa Re: wózek dla dzieci rok po roku...? 17.10.06, 13:32
      My mamy Emajlunge i myslalam o zakupie takiej nakladki na gondole i spacerowke:

      familyshop.com.pl/towar.php?id_tow=364
      Tylko ciekawe jak to sie sprawdzi..
      • jusi82 Re: wózek dla dzieci rok po roku...? 17.10.06, 14:52
        jednego jestem pewna - musi to byc wózek jeden za drugim, bo obok siebie mają
        malutkie siedzenia a dodatkowo jak jedno z dzieci jest cięższe jak w moim
        przypadku, to wózek sie bardzo ciężko prowadzi i podjeżdza pod krawężniki.
        narazie mój typto graco duo stadium - jeden za drugim
        i fotelik można wpiąć maleństwu,a po drugie cena - 800zł.
        ale jak sie będzie sprawdzał, to pewnie w lutym sie dowiem.
        pozdrowionka
    • deotyma11 Re: wózek dla dzieci rok po roku...? 17.10.06, 21:48
      Hej dziewczyny! Jestem lutówką 2006 i chętnie podzielę się z wami moimi
      doświadczeniami. Między moimi córeczkami jest 20 miesięcy różnicy. Mamy
      podwójny wózek typu jeden za drugim firmy Jane:
      www.jane.pl/wozki/powertwin.html
      Jestem z niego bardzo zadowolona. Dla mnie najważniejsze w wózku były duże koła
      (po naprawdę złych doświadczeniach ze spacerówką starszej córci na małych
      kółkach). Ten wózek jest super: lekko się prowadzi, łatwo podbija (nawet pomimo
      tego że starsze dziecko siedzi z przodu). Dopóki młodsza córeczka nie siadała
      swobodnie woziłam ją w takiej torbie nosidle włożonej na tylne rozłożone
      siedzisko. Mieszkam na drugim piętrze bez windy, więc znoszenia i wnoszenia
      wózka trochę jestsmile Wózek bardzo łatwo się składa, więc zjeżdżałam nim złożonym
      schodek po schodku i tak samo go wciągałam. Nasze wyjścia wyglądały mniej więc
      tak: najpierw wózek ze starszą córcią, na dole przypinałam małą w siedzisku,
      biegiem na górę po nosidło z młodszą i torby. Od kiedy zrezygnowaliśmy z
      nosidła młodszą córcię sadzam na tylne siedzisko w rozłożonym wózku i spuszczam
      wózek schodek po schodku, a starsza schodzi samodzielnie.
      Jestem zdecydowaną zwolenniczką podwójnego wózka, tak jest bezpieczniej i
      szybciej. Na wiosnę będziemy wózek sprzedawać i kupimy buggyboard, wcześniej
      nie zdecydowałabym się na taki podstawek dla starszej córci.
      Jeśli chciałybyście o cos zapytać to bardzo proszę smile postaram się odpowiedzieć.
      • gitara13 Re: do deotymy :) 22.10.06, 21:36
        deotymo smile
        dzieki wieeelkie za pomoc.
        miedzy moimi coreczkiami tez bedzie taka roznica, no 21 miesiecy, i ciagle sie
        waham, co zrobic...
        o ile w ogole kupie wozek ( mam ogrod oprzy domu i rozwazam wersje przezycia
        roku bez wozka - poznej starsza na nozkach do sklepu chyba dojdzie...) to taki
        polecany przez Ciebie.
        a za ile bedziesz sprzedawac ten wozek ? i kiedy ? smile

        Aleksandra
        • deotyma11 Re: do deotymy :) 25.10.06, 00:34
          Jak masz ogród obok domu i nie zamierzasz urządzać długich wędrówek to
          rzeczywiście chyba podwójny wózek nie będzie koniecznością smile Najwyżej kup
          sobie dostawkę dla starszaka. Tylko trzeba sprawdzić czy dostawka pasuje do
          wózka.
          Ja swój wózek będę sprzedawać wiosną na przełomie kwietnia i maja. Chcemy
          jeszcze zimę i wiosenne roztopy przejeździć w wózku a potem przesiąść się na
          pojedynczą spacerówkę z dostawką. No i nie zastanawiałam się jeszcze nad ceną.
          Wiadomo że dla mnie im więcej tym lepiej wink
          Powodzenia
          • gitara13 Re: dzieki za odpowiedz :) 25.10.06, 10:03
      • jusi82 Re: wózek dla dzieci rok po roku...? 23.10.06, 14:04
        wózek, który kupilaś deotymo jest świetny - patrzyłam na niego, ale cena to
        ok.2tys.
        i niestety myślałam,ze będe mogła kupić wózek jaki będzie mi się tylko podobał,
        ale ostatnio okazało się że do narodzin maluszka musze sie przeprowadzić od
        rodziców do nowego mieszkania i kupić wszystko.
        więc chyba będę zmuszona do zakupu graco tylko boję się jak na nierównym
        terenie będą się sprawdzały te małe kółka, ale cóż...
        pozdrowionka
        • deotyma11 Re: wózek dla dzieci rok po roku...? 25.10.06, 00:19
          Jusi, a zastanów się nad wózkiem jeden obok drugiego. Jest taki wózek firmy
          hauck Roadster duo. Ma dość szerokie siedziska bo 32 cm i co ważne - duże koła,
          więc nie powinno być problemów na śniegu i przy podbijaniu. A kosztuje niecały
          1000 zł. Może taki będzie dla ciebie dobry
          • jusi82 Re: wózek dla dzieci rok po roku...? 26.10.06, 13:58
            patrzyłam na ten wózek, ale co nie pójdę do sklepu to sprzedawcy twierdzą że
            jeden obok drugiego jest dla bliźniaków a jeden za drugim dla dzieci rok po
            roku.
            no i to siedzisko - obok siebie 32, a jeden za drugim 38 (w zimę w kombinezonie
            synkowi może byc ciasno)
            zwariuję zanim wybiore,
            a najgorsze jest ze w w-wie nie ma tych wszystich wózków w jednym miejscu,
            tylko tu jeden a na drugim końcu drugi, a mój mąż tylko w niedzieje może z nami
            pojechać.
            no i gdzie sie nie wybiore to tam chwala swój bo tego drugiego nie ma.
            i jak im wierzyć i wybrać.
            a z kolejnym dniem upewniam się że bez wózka z moim synkiem będę uziemiona i
            nawet marchewki na zupe nie kupię (wczoraj próbowałam kupić jemu i maleństwu
            kombinezony, myślałam, że wyjdę z siebie i stane obok - pogonie po całym
            sklepie, układanie rozwalonych smoczków na półkach...)
            a czas goni
            pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka