agat78 06.11.06, 13:15 jak taki maluszek może załapać taką bakterię? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mysza_33 Re: e.coli w moczu skąd się bierze? 06.11.06, 13:18 Ja naprawdę nie wiem. Teraz też mamy i to standardowe 10 do 4. I znowu nie wiem, jak ja tego mojego bąbla zaszczepię przed wyjazdem A jakoś szprycować go furaginem czy Bactrimem naprawdę nie mam ochoty ((( Buuuuu... Mysza Odpowiedz Link Zgłoś
b.brzozowska1 Re: e.coli w moczu skąd się bierze? 06.11.06, 13:20 wiesz, my na szczęście nie mieliśmy tego problemu, ale z tego, co sie orientuję,to taka bakteria może się w układzie moczowym znaleźć z kupy; jej obecność w kupie to coś zupełnie normalnego (jak sądzę, jej pewnien poziom), ale jesli dostanie się do układu moczowego, albo nie daj Boże pokarmowego - to powoduje kłopot; a od kupy do siusiaka niedaleko jak wiadomo.. mocno trzymam kciuki za twojego synka i pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
agat78 Re: e.coli w moczu skąd się bierze? 06.11.06, 13:25 Mój też ma 10 do 4. Dostał antybiotyk Augmentin 2x2ml. W czwartek mam powtórzyć ogólne badanie moczu i w piątek do kontroli. Może faktycznie od kupki. On potrafi nawalić po pas. A jak pobieracie mocz do badaia? Ja umyłam tylko siusiaka i okolice i założyłam woreczek, ale czytałam gdzieś, że powinno się przemyć te okolice Rywanolem i łapać siuśki do sterylnego pojemniczka. Kurcze, ciężko tak złapac u maluszka. Ja zakładałam woreczek, bo tak robili w szpitalu, gdzie rodziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
bo-gumilka Re: e.coli w moczu skąd się bierze? 06.11.06, 13:49 Mój Filipek ma niestety długą juz "historię" leczenia bakteryjnej infekcji dróg moczowych - m.in. e.coli i enterococus - obie to bakterie jelitowe, zakażenie powstaje bardzo prosto, zwłaszcza u chłopców - tzw. zakażenie pieluszkowe. Takie infekcje traktuje sie jako stan przewlekły, więc podczas leczenia można spokojnie szczepić maluszki. Niestety, infekcja raz nabyta często powraca, aż do wyrośnięcia z wieku pieluszkowego. Mocz badam często, zawsze stosuje woreczek, wcześniej dokładnie myję pupę, ale nie uzywam żadnych dodatkowych specyfików. Filip dobrze reaguje na Urotrim - dolegliwości szybko mijają, a lek jest smaczny, więc nie mam kłopotów z podawaniem (Furagina jest strasznie gorzka, brrr...) Odpowiedz Link Zgłoś
renowa Re: e.coli w moczu skąd się bierze? 06.11.06, 15:27 Witam Was. My też swego czasu mieliśmy e.coli w moczu, i właśnie było to 10 do 4. Moja pediatrka kazała powtórzyć badanie, bo przyznałam się jej że do woreczka pobierałam, zresztą ja też nie chciałabym Rafcia szprycować antybiotykami-dla mnie antybiotyk to konieczność. Przy takim wyniku (czyli w pewien sposób "nijakim"-tak powiedziała moja pediatrka) lekarka kazała powtórzyć badanie na posiew zachowując następujące zasady: Przemyć dokładnie pupę i siuraka zwykłą wodą (pytałam się jej czy może Rivanolem lepiej by nie było a ona na mnie wielkie oczy zrobiła, że po co rivanolem, przecież to nie jest rana) potem czyhaliśmy z rozebranym maluszkiem na siuśki i łapaliśmy je do pojemniczka sterylnego. Tak ponoć to b.ważne żeby mocz na posiew był pobierany do serylnego pojemnika. No i powtórzyliśmy badanie i tym razem wyszło 10 do 3 i lekarka powiedziała, że to jest wynik w porządku.Zresztą nawet nie robili przy takim wyniku antybiogramu. Skąd indzie od koleżanki słyszałam, ze nie powinno być w moczu żadnych bakteri ale w sumie ja ufam mojej lekarce i sądzę, że gdyby się cos działo to mały miałby gorączkę lub co najmniej stany podgorączkowe. A jest całkiem zdrowy i temperatury nie ma podwyższonej. A eschericha coli właśnie znajduje się w kale, a wiadomo że jak maleństwo się porobi to mój na przykład ofajdanego ma całego siraka Pozdrawiam. Renia i Rafałek Odpowiedz Link Zgłoś
agat78 Re: e.coli w moczu skąd się bierze? 06.11.06, 17:28 U nas musiałbyć podany antybiotyk, bo mały robił brudne siuśki. Na pieluszce były plamki jasnobrązowego śluzu, poza tym prężył się przy sikaniu i miał gorączkę do 39 st., więc bakteria jest a poza tym badanie ogólne moczu wyszło dodatnie, bo miał śladowe ilości białka i krwinki białe. Jak pójde po skierowanie na kontrolne badanie moczu to zapytam sie jak pobrac mocz, żeby było dobrze. Dzięki serdeczne za wszystkie odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 Re: e.coli w moczu skąd się bierze? 06.11.06, 21:53 Agat o tym pobieraniu moczu to tu było na tym forum b. dużo. Najlepiej wpisz w wyszukiwarce e.colli i będziesz mieć. Możesz też sprawdzić moje posty, ale ich dużo. Ja niestety muszę zmykać, jak znajdę chwilkę to poszukam i postaram się Ci wkleić linka. Nasz nigdy takich objawów nie miał, a szprycowali go furaginą chyba z 1,5-ra miesiąca, Bactrim dopiero pomógł. Jednak wymiotował po nim bardzo. Sama się zastanawiałam czy to leczenie ma sens. Odrzuciliśmy po 3 dniach, bo nie mogłam patrzeć jak mały się męczy. Na szczęście posiew był jałowy i od razu zaszczepiliśmy z ponad 4 mcznym opóźnieniem. Nie wiem dlaczego, ale u nas nie chcą szczepić z 10 do 4, bo to zakażenie, które jest przeciwskazaniem. Ja mam wrażenie, że dla mojego Irka to taka norma fizjologiczna, może się mylę. Ale objawów choroby żadnych... Zwariować można. Jutro zbieramy mocz i dajemy do analizy gdzie indziej, odpłatnie. Zobaczymy, co wyjdzie. Mysza Odpowiedz Link Zgłoś
agat78 do mysza_33 06.11.06, 22:21 Wiem, że na forum jest dużo o sposobach pobierania moczu. Przeczytałam bardzo dużo postów na ten temat i zgupiałam, bo nie wiem który sposób wybrać Czy w końcu przemywac tym rywanolem i łapać do pojemniczka czy pozostać przy woreczku. Odpowiedz Link Zgłoś
mbkow Re: e.coli w moczu skąd się bierze? 06.11.06, 21:57 robilismy w sumie 3 posiewy. 1 do woreczka, 2 do pojemnika sterylnego z przemywaniem pisiorka woda z nadmanganianem potasu - oba posiewy e.coli 10do4. no i 3 z cewnikowania - jalowy. oczywiscie to jest okropny sposob pobierania moczu, ale zaoszczedzil synkowi kuracji antybiotykowej. Odpowiedz Link Zgłoś
renowa Re: e.coli w moczu skąd się bierze? 07.11.06, 02:17 U nas na szczęście 10 do 3 wyszło w drugim badaniu i też tym samym zaoszczędziliśmy Rafciowi kuracji antybiotykowej. Moja pediatrka mówi, że 10 do czwartej to jest wynik w granicach błędu i jak taki wychodzi zawsze zleca ponowne wykonanie badania. Bo gdyby było 10 do 5 to jest jednoznaczne że to jest stan zapalny, a przy wyniku 10 do czwartej mówi, że to może być źle pobrana próbka. Poza tym słyszałam, że bakterie mogą się rowijać w tym pojemniczku jeśli jest on przechowywany w zbyt ciepłym miejscu. My pobieraliśmy w lecie w te największe upały i wtedy próbki powinny być przechowywane w chłodnym miejscu a w takie upały ciężko było takie miejsce znaleźć. W zasadzie w przychodniach przyjmują próbki do godz 9-10 rano, a transport po nie do laboratorium przyjeżdzał czasem i koło południa. W tym czasie ona sobie leżały gdzieś (kto wie w jakiej temperaturze), potem przyjeżdżał po nie gonieć i jeszcze zazwyczaj jeździł z nimi po innych przychodniach skąd zabuerał kolejne. Może dlatego warto spróbować dostarczyć czasem samemu próbkę do laboratorium? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 w skrócie o pobieiraniu 07.11.06, 14:11 Młody śpi, więc piszę szybko: 1. Pobrać mocz bezpośrednio do jałowego pojemniczka. 2. Wcześniej umyć siusiaka i okolice, całą dupcię też, przemyć rivanolem (nie zaszkodzi), ale też po nim spłukać obficie wodą (wyjaławia wszystko, więc gdyby dostał się jakoś do pojemniczka, mocz jałowy będzie na pewno). 3. Zawieźć od razu do laboratorium, najlepiej całodobowego, oczywiście samemu. By sobie ułatwić: Ja kładę młodego na naszym małżeńskim łożu rozebranego do połowy z gołą pupcią. Sama kładę się obok na boku i przykładam pojemniczek do skóry pod siusiaczkiem w zgięciu biodra (z lewej, bo mały w tym kierunku zwykle sika). Za dupkę (a raczej biodro) trzymam z drugiej strony i delikatnie ugiętą naciskam na brzuszek (czyt. pęcherz). W tym czasie młody dostaje (na szczęście już sam potrafi trzymać, ale jak trzeba to i trzymam) butelkę z soczkiem, herbatką (według gustu) i to doi. Jest na tyle tym zajęty, że za mocno nie fika nogami. Co ważne? By nie zrywać się, gdy zaczyna sikać, bo przestanie. Teraz już są na tyle pojemne te małe pęcherze , że wystarczy. Dać mu się ropędzić (często jest tak zwany przedsik, a potem normalne sikanko). Ja wtedy przekręcam go dupinka lekko na boczek w kierunku pojemniczka (nawet nie łapiąc za siusiaka, bo gorzej) i sobie spokojnie sika. To tyle. Mam nadzieję, że pomogłam. My ten mocz zbieraliśmy chyba setki razy, więc sposóbów przetestowałam mnóstwo. Pozdrowionka Mysza Aha. Jak chcesz mieć pewność to ja wolałam też dzień wcześniej przemywać siusiaczka rivanolem, a mydełkiem dziecięcym oczyszczałam siusiaczka pod napletkiem, delikatnie ściągając i po umyciu opłukiwałam. Pediatra nam zajrzała pod niego i kazała. Naprawdę ma się gdzie i co zbierać. Warto raz na tydzień przeczyszczać. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
agat78 Re: w skrócie o pobieiraniu 07.11.06, 14:22 U nas nie ma laboratorium całodobowego I co zrobic z moczem złapanym o 6 rano jak w laborku przyjmują od 8:00? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 Re: w skrócie o pobieiraniu 07.11.06, 23:26 My nie zbieramy porannego, bo nam się nie chce tak wcześnie, a gdzieś koło 8.00-9.00 (u nas przyjmują do 10.00). To chyba nie ma dla posiewu znaczenia. My do zmycia używamy po prostu wacików z waty, zamaczasz i lejesz wodą, a potem osuszasz (ja ręcznikiem papierowym), ale juz samego siusiaczka zostawiam, nie dotykam, by sam się osuszył. Zwykle podkładam pod pupcię dodatkowy ręcznik i pieluszkę, by miało w co wsiąknąć i by szybko wymienić, aby mały nie podmarzł za mocno. )) Papatki Mysza Odpowiedz Link Zgłoś
agat78 Re: w skrócie o pobieiraniu 08.11.06, 07:38 Serdecznie dziękuję. Jutro będziemy łapać siuśki Odpowiedz Link Zgłoś
agat78 Re: w skrócie o pobieiraniu 07.11.06, 14:25 A jak rano małemu na śpiąco spłukać wodą pupę po tym rivanolu, hmm.... Ja dotąd przemywałam mokra pieluszką, najpierw z mydłem a potem samą mokrą. Ale to skąplikowane hehehe Odpowiedz Link Zgłoś