Dodaj do ulubionych

O imionach ...

07.11.06, 19:05
Dawno temu (bo to ponad 8 lat temu, a może więcej) wybierałysmy imię dla
dziecka. Pamiętacie jak to było, co i dlaczego?

Nie wiedzieliśmy z mężem czy urodzi się chłopiec czy dziewczynka, ale bylismy
zdecydowani, ze dziewczynka będzie miala na imię Dorota Elżbieta, natomiast
chłopiec byłby Markiem lub Tomaszem ... Postanowiliśmy zdecydować jak już się
urodzi, bo jeśli to dziewczynka to nie musimy wybierać. I urodziła się
Dorotka. Była jedyną Dorotką w żłobku, jedyną w przedszkolu, a teraz w klasie.
A nas to najpierw nieco dziwiło, bo przecież imię takie zwyczajne i jak
sądziliśmy często spotykane.
Po 6 latach urodził się Marek Mateusz, bo jakoś imię Tomasz przestało nam sie
podobać.
Obserwuj wątek
    • avill Re: O imionach ... 07.11.06, 20:47
      Kiedy 16 lat temu (tak to już tyle lat, tacy starzy ludzie też korzystają z
      internetu smile) rodziłam moje pierwsze dziecko, nie miałam pojęcia jakiej płci
      będzie. Marzyła mi się dziewczynka, a urodził się chłopiec. Dzisiaj bardzo się
      z tego cieszę. Mam wspaniałego syna - Przemysława Roberta. Nie mieliśmy z mężem
      przygotowanych imion, tak że dopiero po narodzinach ustalaliśmy. Drugie
      zaplanowane jako dziewczynka, co usg też potwierdzało, już przed narodzinami
      dostało imiona Edyta Paulina. Ja przy wyborze imion kierowałam się zasadą, aby
      imię było ładne, proste, ale nie oklepane w grupie wiekowej oraz żeby dziecko
      nie miało z nim kłopotu.
      A moje dzieci i tak uważają, że lepsze mają drugie niż pierwsze imiona
    • toja48 Re: O imionach ... 08.11.06, 19:27
      Dawno temu gdy byłam jeszcze dzieckim i jednocześnie trzecią Anią w 18 osobowej
      klasie, obiecałam sobie, że swego dziecka nie nazwę popularnym imieniem. Pod
      wpływem opowiadań mojej prababci wymarzyłam imię dla chłopca bardzo wtedy
      niepopularne Jakub. Gdy zaczełam myśleć o dziecku, Kubusiów wkoło było mnóstwo.
      Zdecydowaliśmy się na Piotra lub Magdę. Po dwóch latach gdy Piotr czekał na
      rodzeństwo stwierdziłam, że to nic że jest tyle Kubusiów, mój będzie tylko
      jeden. I jest pięciu Kubciów w 25 osobowej grupie (i miałam racje mój jest
      tylko jeden i to ten najukochanszy)
    • sophie05 Re: O imionach ... 10.11.06, 11:45
      Nie wiem, skąd się to wzięło ale tak jakoś zawsze wiedzieliśmy że nasza dzidzia
      będzie albo Szymonem albo Zuzanną. Gdy się okazało, że dzidzia w drodze, nie
      mieliśmy więc żadnych wątpliwości co do imienia. Po 6 latach powrócił problem.
      Tym razem ja z mężem mieliśmy zupełnie inne propozycje. Do tego jeeszcze głos
      Zuzi, która mówiła że ma być Kasia - brat w grę nie wchodził. Decyzję
      odłożyliśmy , gdy będziemy wiedzieli , czy będzie chłopiec, czy dziewczynka.
      Okazało się, że będzie kolejna kobietka. Postanowiłam, żeby mąż wybrał imię (
      tak na otarcie łez, bo strasznie liczył na syna ). Mąż jeszcze jakoś przekupił
      Zuzię i mamy Zosię. A jeszcze parę miesięcy wcześniej nigdy by mi przez myśl
      nie przeszło , że moja córka tak będzie mieć na imię. Teraz nie wyobrażam sobie
      dla niej innego imienia. Strasznie do niej pasuje. Tak więc mamy Zuzannę Annę (
      Ania- po mojej kochanej babci )i Zosię Julię ( Julia to dla mnie najładniejsze
      imię, od lat mi się podoba ale wokół nas teraz same Julki, więc od razu
      odpadło )
      • dakota123 Re: O imionach ... 10.11.06, 21:42
        Jak byłam w ciąży wszyscy wokół zapewniali mnie że urodzi się chłopak.Nie mówiło
        się o dziecku inaczej niż Wojtek,podczas usg nie chcieliśmy wiedzieć.I
        niespodzianka była jak podczas porodu okazało się że to jednak
        dziewczynka!!!Zupełnie nieprzygotowani byliśmy (jeśli chodzi o imię) na
        dziewczynkęwink)Ale w momencie jak tylko ją ujrzałam olśniło mnie-będzie Julka i
        kropka.Wtedy to jeszcze nie było tak popularne imię,w klasie ona jedna ma tak na
        imię.
        Teraz czekamy na drugie dziecko,juz wiemy że to chłopczyk ale gusta nam się
        zmieniły,nie ma mowy o żadnym Wojtku.Będzie Szymon,na co wszyscy w trójkę
        wpadliśmy prawie jednocześnie!!
        • hankam Re: O imionach ... 10.11.06, 23:32
          Ja po pierwsze nie chcialam wiedziec, czy bedzie corka, czy syn, choc
          spodziewalam sie raczej chlopaka. Chodzily mi rozne imiona po glowie, ale tak
          na serio zaczelam sie zastanawiac dopiero na patologii ciazy, gdy okazalo sie,
          ze dziecko urodzi sie dwa miesiace za wczesnie. Wzielismy z jej tata kartke
          papieru, przedzielilismy na pol, wypisalismy ze dwa tuziny imion dal chlopca i
          tak dla sprawiedliwosci w dwie minuty zalatwilismy imiona dla dziewczynki
          (Magda? - Nie, Laura? Nie, Joanna? Moze byc, Joanna Aleksandra). No i urodzila
          sie Joaska.
          • hankam Re: Pola 11.11.06, 16:53
            Aaaa, i jeszcze miala byc Pola, a wlasciwie Apolonia, po mojej prababci, z
            tych, co to praca u podstaw, carskie wiezienie za uczenie wiejskich dzieci
            czytania po polsku i takie tam... Nadal niezwykle mi sie ta staromodna Apolonia
            podoba, choc nie lubie imion zbyt modnych, a teraz Pola jest chyba na topie,
            ale tata Joasi wykrzywil sie na te propozycje straszliwie. Mam nadzieje, ze
            moze bede miala wnuczki...
            • filipkafilipa Re: Pola 13.11.06, 08:53
              zanim zaszłam w ciąże marzyła mi sie parka -matylda i leon. później jak ciąża
              stała sę faktem miała być michelle, niestety odpadla bo nie chcielismy miec
              polskiej wersji tego imienia - michasia(teraz zastanawiam sie czemu tak mi sie
              nie podobało) gdy córcia sie urodziła była brana poduwagę julka ewa i ola.
              julka odpadła bo była w gazetce :dziecko" - niemal rówieśniczka, ewa - imię
              mojej mamy - cudne, ale mąż się nie zgodziła- lubi swoja teściową, ale imienia
              dac po niej nie chciał. dla mnie bardziej chodziło o imię niż o skojarzenia z
              mamą, no ale. zostało Ola. najbardziej zadowolona była prababcia Oli, któr
              zachwyciła sie aszym wyboremi do końca swojego życia nie mówiła inaczej niż
              Oleńkasmile
              gdy ola miala 6 miesięcy okazało sie ze z co 3 wózka wygląda jakaś Olcia lub
              Julkasmile

              co do chłopca byłby filip, tu nie ma wątpliwości - dwa razy juz był i za kazdym
              razem - dziewczynkasmile
    • dorose Re: O imionach ... 11.11.06, 00:18
      Jakub dzieki naszemu wyborowi, jest jedynym chlopcem o tym imieniu w klasie, a
      nawet szkole. Jakub-Michal ten zestaw byl zaplanowany przed narodzinami,
      pozniej nastapily watpliwosc, lecz pozostal Jakub-Michal(czesto zmieniany na
      Jacob-Michael).
    • renja Re: O imionach ... 13.11.06, 11:51
      Co do imion dzieci to ja "od zawsze" wiedziałam, że moje dzieci będą się
      nazywac Mateusz, albo Weronika. Gdy zaszłam w ciąże, to wypisalismy z mężem na
      kartkach po 3 imiona żeńskie i męskie i o dziwo te dwa się pokryły więc
      wszystko było jasne. Drugie imię zaleznie od płci mieli dostac po mamie, albo
      tacie. Urodził się chłopiec więc jest Mateusz Adam. W drugiej ciąży imię
      żeńskie nie uległo zmianie, natomiast drugi chłopak miał być Radosław. Urodziła
      się dziewczynka więc jest Weronika Renata.
    • renata_72 Re: O imionach ... 13.11.06, 15:40
      Mój ślubny wink jeszcze przed poczęciem wybrał Artura i Monikę , a uparty to on
      niestety jest, i tak mamy Artura - jakoś się przekonałam i Ulę - tu ja miałam
      większą siłę perswazji ;D ( po chłopcu z twardym i trudnym do zdrobnienia
      imieniu chciałam do córeczki zwracać się miękko - choć czasem jest Ulką wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka