tin_t 05.12.06, 20:02 koleżanka mi opowiedziała o tym sprzęcie. nie chciałam jej uwierzyć, że istnieje coś takiego - koniecznie przeczytajcie instrukcję obsługi. ktoś stosował?? www.katarek.pl/index.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pati775 Re: o innym... KATARKU 05.12.06, 20:11 jak kupowalam Fride to chcialam kupic wlasciwie Katrek bo to Polski odpowiednik Fridy o wiele wiele tanszy ale nie bylo mamy na niemowlaku sobie chwalily katarek Odpowiedz Link Zgłoś
w1paula Re: o innym... KATARKU 05.12.06, 20:32 Moja pediatra powiedziała, że by się bała tego stosować. Odpowiedz Link Zgłoś
pati775 Re: o innym... KATARKU 05.12.06, 20:36 wiesz moj pediatra powiedzial to samo ale ja po tygodniu walki z gruszka w koncu kupilam to "cudo" i w brode sobie plulam ze tak pozno to zrobilam, bo po tygodniu kataru moj syn mial wreszcie wyczyszczony nos i mogl normalnie oddychac czesto jest tak ze boimy sie rzeczy ktorych nie znamy ! Odpowiedz Link Zgłoś
scotia pytanie techniczne 05.12.06, 21:38 A jak się po takim odsysaniu czyści odkurzacz??? Odpowiedz Link Zgłoś
patoga Re: pytanie techniczne 06.12.06, 07:44 też kiedyś pytałam o to w aptece, kobiety nie wiedziały o co mi chodzi więc opisałam, wszystkie spojrzały się na mnie jak na wariatkę... mamy więc fridę, w sumie to tego katarku też bałabym się używać, tam nie kontrolujesz siły z jaką zasysa. No ale widać niektórzy używają z powodzeniem i bezpiecznie. Wydaje mi się że w tym cudzie jest jakiś filtr wqięc odkurzacz brudny nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
w1paula Re: o innym... KATARKU 06.12.06, 10:15 My tez mamy fridę i bardzo jestem z niej zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
wroba a propos odkurzacza 06.12.06, 11:25 Mnie się zaraz przypomniało jak moja mama wpadła na genialny pomysł jak odciągnąć zalegający w moich cycuchach pokarm, bo odciągaczem nie dawało rady a ja miałam guzki i ciągłe zapalenia. Wymyśliła, że do silonowego kapturka przyłoży rurę odkurzacza Na początku oczywiście puknęłam się w głowę i powiedziałam, żeby sama sobie takie eksperymenty robiła. Mój cyckowy stan jednak się pogarszał i wkońcu się zgodziłam. Bałam się jak cholera, ale jak już włączyła ten odkurzacz to wpadłam w taką głupawkę, że mało co się nie posikałam ze śmiechu. Oczywiście nie ściągnęłyśmy nawet kropelki i mało co silnika nie spaliłyśmy )) Odpowiedz Link Zgłoś
magalik Re: dobre :) wroba dobre :) 06.12.06, 16:09 slyszalam o tym jez wczesniej ale nawet tego nie szukalam po sklepach bo odkurzacza bym sie bala. zreszta u nas problemem nie bylo to ze smarki nie chcialy wyjsc tylko ze mala nie chciala sobie dac do noska fridy przylozyc. Odpowiedz Link Zgłoś
magalik na zapalenie piersi 06.12.06, 16:11 Pisze tak przyszlosciowo, jakby niestety ktorejs z was to sie jeszcze zdazylo. Na zapalenie piersi najlepszy jest.... maz (o ile nie ma oporow). Tyle ze mleko zalegajace dlugo w piersiach ma zupelnie inny smak i jest jeszcze bardziej obrzydliwe wiec polecam wypluwanie Odpowiedz Link Zgłoś
pati775 Re: magalik .... 06.12.06, 21:47 posikalam sie ze smiechu, oplulam klawiature i spadlam z krzesla ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
milka1974 Re: magalik .... 06.12.06, 22:16 Nie śmiej się Pati - mój stary działał jak najlepszy laktator Jak tylko robiło się niedobrze - podłączałam mężusia i ból mijał jak ręką odjął A mąż uważał jeszcze, że mu się należy ta przyjemność, skoro tak długo musi się dzielić cyckami z Synusiem Odpowiedz Link Zgłoś
pati775 Re: do magalik i milki 07.12.06, 12:21 ale perwera mi tu zajezdza )))))))))))) do pruderyjnosci mi daleko ale zeby podlaczyc starego do cycka to bym na to nie wpadla )))) ps.kosci mam cale ale co sie usmialam to moje Odpowiedz Link Zgłoś
magalik Re: magalik .... 07.12.06, 10:12 Pati, ale przy tym upadku nic sobioe nie polamalas? Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: o innym... KATARKU 06.12.06, 16:48 jak przeczytałam to oniemiałam. i zaczęłam sie śmiać. mieliśmy frdę. jak niestety byliśmy w szpitalu i jednym z problemów był katar, niestety pneumokokowy(( to nam laryngolog powiedział że tylko katarek, frida to 10% skuteczności katarka i kupiliśmy. bałam się, że małej mózg wyssie...btw, pojawiła się jakaś bzdura, że to tańszy i odpowiednik. nic z tego lepsze to 100000 razy i droższe oczywiście. i odtąd jest zamontowany w łazience przy przebieraku na starym odkurzaczu. próbowałam na sobie, na moim synku: odczucie jak gruszka, jak smarkanie. a sdziała, że hoho!!!! to taki duuuużo lepszy odpowiednik sprzętu do odśluzowania w szpitalu, bo nie wkłada sie jakieś rurki do środka, tylko końcówka jak frida. REWELKA!!! mała choć z pneumokokiem, to jednak zdrowa. tak samo jak wy reagowała, ale pozory mylą, naprawdę. bardzo polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
inga75 Re: o innym... KATARKU 06.12.06, 17:42 oczy mi wyszly na wierzch ze zdziwienia....glownie z powodu odkurzacza. Moj moz popukal sie tylko w glowe. A mnie to zainteresowlo. Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: o innym... KATARKU 06.12.06, 18:31 pozory mylą, naprawdę. nie wiem o co cała ta sensacja, brzmi dziwnie, ale nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_ania77 Re: o innym... KATARKU 13.12.06, 15:41 Hm, ostatnio w Smyku widziałam ulotki na ten temat, ale jak przeczytałam o odkurzaczu to pomyślałam, że to jakieś dziwactwo i czy to małemu głowy nie urwie, ale skoro piszecie, że to taka rewelacja...tyle tylko, ze nie wiem, czy u nas sie sprawdzi, bo mały nienawidzi wręcz, jak tylko przystawia mu się cokolwiek do nosa - drze się jak opętany na sam widok gruszki, kropelek, czy choćby chusteczki Jest jeszcze taka ewentualnosć, że będzie wyrywał mi z ręki i do buzi wkładał ( tak robi np z inhalatorem). Odpowiedz Link Zgłoś