Dodaj do ulubionych

sierpień 2002

IP: *.* 21.12.02, 18:46
Zgodnie z zapowiedzią otwieram nowy wątek. Miłych pogaduszek i wesołych Świąt!asiaT, moderator
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewka Re: sierpień 2002 IP: *.* 21.12.02, 22:38
      Cóż....znów miła niespodzianka! Tym razem ,,pod Choinkę" :)Jako założycielka ( nieśmiało się przypominam ;) ) wątków sierpniowych( jeszcze tych ,,ciążowych") chciałabym Wam KOCHANE MAMUSIE SIERPNIOWE złożyć życzenia świąteczne.Życzę bardzo ciepłych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, sutego stołu i bogatego Mikołaja :)A w nowym roku dużo,dużo zdrowia dla Was i Maluszków, wspaniałych wspólnie spędzonych chwil,radości dnia powszedniego i humoru.Pozdrawiam bardzo ciepło i serdecznie- Ewka z Frankiem( 17tyg) i Pawełkiem( 6 lat).P.S.Naszej Pani Moderator równiesz skaładam życzenia -wszelkiej pomyślności dla Niej i Synkow,oraz radości z wykonywanej pracy.
    • Gość: Joola Re: sierpień 2002 IP: *.* 22.12.02, 10:30
      Witam serdecznie :-)Wczoraj Igorek opanował sztukę przewracania się z plecków na boczek. Ćwiczył już od pewnego czasu. Przekładał uniesione nóżki raz na lewo raz na prawo. I wczoraj pełny sukces. Ależ była radocha :bounce: Przede wszystkim mamybig_grinSiedziałam tak przy Jego łóżeczku. Patrzyłam jak się wierci, uderza nóżkami o karuzelę, jak się śmieje. To znowu zatrzymuje na chwilkę na czymś wzrok i przygląda się uważnie. I wiecie co, stwierdziłam , że to cudowne przyglądać się, jak moje dziecko poznaje świat. Być przy nim w tym czasie. Być Jego przewodnikiem. To najwspanialesze chwile, których nikt nam nie odbierze.Jak najwięcej takich wspaniałych chwil w nadchodzącym Nowym Roku. Dużo cierpliwości, zdrowia a przede wszystkim miłóści. Wspaniałych , rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia.Wszystkim mamusiom i ich pociechom życząJola, tatuś Piotr oraz mały Igorek.
      • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002 IP: *.* 22.12.02, 17:25
        My tez chcemy złożyż życzenia :DW nadchodzących Świętach Bożego Narodzenia składamy wszystkim sierpniowym mamusiom i ich dzidziusiom wszystkiego najlepszego ,dużo zdrówka, miłości, wielu cudownych chwil spędzonych w gronie rodzinnym oraz wielu pomyślnosci w Nowym Roku :love: :love:
        • Gość: izamamazuzi Re: sierpień 2002 IP: *.* 01.01.03, 11:48
          Witam wszystkie mamy, i życze wszystkiego co najlepsze w nowym roku. Prawdę powiedziawszy dziś pierwszy raz jestem na stronie edziecka (od niedawna mamy stałe łącze)i jestem zachwycona. Jestem mamą 4,5miesięcznej Zuzi i interesuje mnie wszystko co dotyczy wychowania dzieci.... Nie ma co ukrywać zwariowałam na punkcie córci, a wiedza którą zdobędę :)) na tej stronie na pewno ułatwi mi życie. Zuzka to moje pierwsze dziecko, więc jestem kompletnie zielona a tym samym spragniona rad doświadczonych mam. Jak na razie jestem zafascynowana przekręcaniem sie na brzuch, jej zabawnym i głośnym uśmiechem oraz powoli wyrastającymi nowymi czarnymi włoskami. (Te poporodowe wycierają się, choć były niesamowicie bujne). Już wiem, jak będę spędzać wolne chwile......... Jeszcze raz pozdrawiam wszystkie mamy "sierpniowe", i życzę wszystkiego co najlepsze w nowym roku. mama Zuzy
    • Gość: vaana Re: sierpień 2002 IP: *.* 24.12.02, 02:48
      Witam w przedswiateczna noc :) U mnie juz wszystko gotowe, na jutro zostaly mi porzadki, farbowanie wlosow i zakup dwoch prezentow. Po raz pierwszy od niepamietnych czasow wyrobilam sie przed Wigilia :hap: Na naszym stole bedzie ponad 12 potraw!Krzys jakis czas temu przekroczyl bariere osmiu kg. Nie przekreca sie z pleckow na brzuszek, odwrotnie zreszta tez. Coraz chetniej lezy na plecach bawiac sie grzechotkami, raczkami lub pieluszka tetrowa. Uczestniczy w wiekszosci toczacych sie w jego zasiegu rozmow :) "Mowienie" najlepiej mu wychodzi, kiedy wklada raczke do buzi, smiejemy sie ze to jego mikrofon. Czasem tak gorliwie manipuluje w ustach, ze az doprowadza sie do reakcji zwrotnych (na szczescie samych reakcji). Ogromna frajde nadal stanowia rajstopki w ciekawe wzorki, kupilismy jedne w kijanki i zabki, ktorych "paszcze" sa wypukle! Najlepszy humor Krzysiowi dopisuje rano, kiedy jest wyspany. Wtedy usmiecha sie niemal caly czas. W trakcie karmienia potrafi puszczac piers i mnie zaczepia mruczac albo spiewnie nawolujac, zebym na niego patrzyla. Nie lubi, kiedy karmiac go rozmawiam z kimkolwiek, jedynym wyjatkiem jest rozmowa przez telefon - wtedy Krzys jest szczesliwy, ze ja jego zagaduje :) Kupki sa niezmiennie piewszym punktem dnia. Joola, ja tez odkrywam na nowo fakt, ze jestem przewodnikiem i czasem juz zaluje, ze czas tak szybko uplywa. Wzruszajace sa odkrycia malego czlowieczka. Kiedy dowiaduje sie na przyklad, ze ma cos na glowie - Krzys odkryl istnienie uszu, ciagnie sie za nie w wielkim skupieniu :hap: Kwiatki na naszej poscieli sa tak porywajace, ze az caly sie trzesie i uklada usta w dziobek szybko oddychajac, piekny to widok! W zasadzie stale jestem pod ogromnym wrazeniem przygladajac sie Krzysiowemu zyciu. Mialam ostatnio bardzo ciezka noc, wlasciwe spalam moze 1 godzine... Slowo daje, inaczej wtedy wyglada macierzynstwo... Serdecznie wspolczuje tym, ktorzy maja problemy z nieprzespanymi nocami.Zaczynam wracac do swoich rozmiarow (bardzo powoli), cierpie z powodu lakomstwa, bedac w ciazy pokochalam slodycze, teraz jest jeszcze gorzej, to chyba nalog. Pisalyscie o swedzacej zmienionej skorze na przedramionach, mam to samo, pojawilo sie nagle i od razu duze. Wlosy mi jeszcze nie wypadaja, lecz wiem ze to kwestia czasu. Po pierwszej ciazy z dlugich wlosow musialam przejsc na jezyka, prawie wszystkie stracilam, to byl koszmar! Czekam wiec, tym razem modlac sie w duchu o lagodniejszy wymiar kary ;)Juz 24 grudnia. Dzis usiadziemy przy stolach razem z najblizszymi. Obysmy w milosci wychowywaly dzieci, zawsze majac podpore w postaci naszych partnerow, niech na stole nie zabraknie jedzenia, a w portfelach grosza. Oby kazda z nas zobaczyla blysk zachwytu w oczach swojego dziecka na widok ubranej choinki, licznych gosci lub prezentow. Zycze Wam tego, czego bym zyczyla sobie. A teraz istotne by swieta byly piekne, przeciez budujemy wspomnienia naszych dzieci. To sie nazywa odpowiedzialnosc. Malgorzata ze spiaca smacznie Rodzinka.
      • Gość: Anita.W Re: sierpień 2002 IP: *.* 25.12.02, 13:50
        Vaana jak czytalam o Krzysiu to czulam sie jakbym ktos opisal mojego Kubusia :)) (no moze wagowo sie nie zgadza :)) ). Tylko jeszcze bym dodala ze Kubus strasznie ciagnie sie za wloski i ostatnio stara sie nozke wlozyc do buzi (oczywiscie jak jest na przewijaku i mu podniose nozki wtedy je lapie i ciagnie :)))Kubus ostatnio nauczyl sie sam zasypiac, no ze smoczkiem w buzi ale potem go wypluwa albo ja mu go zabieram. Anita
    • Gość: Zilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 24.12.02, 12:45
      Był u nas dzisiaj świątecznie doktor na kolejnym szczepieniu i z wielkim zdziwieniem dowiedziałam się, że moje dziecię jest długie i szczupłe!!! Doprawdy patrząc na jej gigantyczną drugą brodę oraz wałki na nóżkach w życiu nie podejrzewałabym, że jest za szczupła a doktor powiedziała, że mogłaby ważyć ze 200 gram więcej ale wszystko jest OK. Florka mierzy 66 cm a waży 6,7 kg. Czyli wzrostowo utrzymała się w tym samym centylu a wagowo spadła jeden. Tyle dobrego, że przestanę mieć wrażenie, że ją przekarmiam, zwłaszcza w nocy na okrągło je.Ponieważ przewraca się maniacko, śpi praktycznie znowu cały czas na brzuchu z twarzą prosto wtuloną w materac co powoduje, że co chwila sprawdzam czy się nie dusi ale nie da sobie przekręcić głowy na bok.Jeszcze lekarz nam powiedział, żeby już opuścić łóżeczko na sam dół i zostałam ochrzaniona, że jeszcze nie mam barierki na schody chociaż naprawdę Florka więcej niż 20 cm jeszcze się sama nie przemieściła a i to dookoła głowy :) :) jakoś nie jest w stanie przemieścić i pupy i głowy ;) :)Wczoraj pakowałyśmy z Florką prezenty na podłodze, bardzo jej sie podobało, szeleściło, kolorowo i można było zjeść wstążkę o papierze już nie wspominając! :)A od stycznia jak wrócimy z wyjazdów zaczniemy jeść zupę jarzynową, nie żadne jabłka, etc. tylko zupki i na dodatek ponieważ Florek robi kupę raz na tydzień mam je gotować bo te słoiczkowe sa podobno zaparciowe...???Pozdrawiamy wszystkie sierpnióweczki i maluchy ciepło i świątecznie,zilka i florek-potworek :)
      • Gość: Anita.W Zupki IP: *.* 25.12.02, 13:42
        Tak ja tez gotuje zupki Kubusiowi. W kupnych jest duzo marchewki a ona powoduje zaparcia, wiec dlatego nie poleca sie tych zupek dzieciaczka ktore maja problemy z kupkami. Jak bedziesz gotowala zupke to na jedna pietruszke, kawalek selera i ziemniaczka daje sie doslownie dwa, trzy talarki marchewki - tak mi doradzal lekarz.Pozdrawiam Anita i 19tyg. KubuśMilego i wesolego swietowania :))
        • Gość: dorian Re: Zupki IP: *.* 25.12.02, 22:01
          A ja dopiero dziś z życzeniami ale wybaczcie ,bo dziś mieliśmy chrzciny,już po wszystkim,nawet się udało Karolka spała na sam moment chrzty przebudziła się i potem znów zasnęła,i spała jeszcze dwie godziny.Karolka przekręca się z plecków na brzuch (z powrotem rzadko) i pełza po coś co ją zainteresuje ale nie daleko z 20cm,i dziwi się ze rączki za krótkie.Odkryła że ma nóżki i jest to najlepsza zabawa tak ciągnąć za paluszki czasem nawet dosięgnie buzi ach co to za radość!U nas zaczęły się problemy z kupką.Karolcia też całą noc je i nie chce spać w łóżeczku,sama nie zasypia tylko przy cycusiu lub na rączkach i czsem w wózku,trzeba ją wozić.i jeszcze jedno czy wasze dzieci też tak bardzo chcą to co wy jecie? przy Karolinie nie można jeść bo tak patrzy...i uwielbia kubeczki i łyżeczki.Zyczę wszystkim mamusiom pociechy z dzieci oraz dużo spokoju i cierpliwości,i długich,przespanych nocy i łatwego,szybkiego ząbkowania .pozdrawiam Dorota
    • Gość: E.T. Re: sierpień 2002 IP: *.* 26.12.02, 06:51
      Ja tez z troche spoznionymi zyczeniami Wesolych Swiat!!! U nas juz po...W zeszlym tygodniu w poprzednim watku napisalam dlugasny post ale gdzies go wcielo?! Tydzien temu Alexandra wazyla 6800g i mierzyla 68cm, wg lekarza jest przecietna (powiedzial ze polskie dzieci zawsze maja "brzuszki" a potem wyrastaja z nich chudzielce). Moja mala flirciara w poczekalni podrywala polrocznego chlopczyka, z wzajemnoscia zreszta :) Dostala dwa zastrzyki, po ktorych oczywiscie sie rozplakala. Na szczescie zasnela w samochodzie i nawet pozwolila nam w spokoju zjesc obiad w restauracji, w ktorej planujemy zrobic chrzciny (przelozylismy z lutego na marzec). Wiecie ze jest nowa szczepionka 5w1? Jak tak dalej pojdzie to mamy beda musialy cierpiec z maluchami tylko raz... Z najnowszych osiagniec Alexandry musze sie pochwalic przekrecaniem na brzuszek (ale zaraz placze zeby ja odwrocic z powrotem), najchetniej lezy i spi na boku gadajac do zabawek. Od kilku dni chwyta zabawki i bawi sie palcami stop przy przewijaniu. Za trzy dni skonczy 4 m-ce. Mikolaj okazal sie dla niej bardzo hojny czego pozazdroscil jej kot i wciaz nie ustaje w podkradaniu grzechotek ;) Znowu probowal dzisiaj wejsc na Alexandre, juz nie wiem co z nim zrobic. Ja jeszcze sie wstrzymam z urozmaicaniem jej diety. Jak tylko usiadzie planuje kupic jej mate Tiny Love 1-2-3 Discovery Lane. Wyglada interesujaco, a Gymini juz jej sie nudzi pomimo ze staram sie jak najczesciej przewieszac i dodawac nowe zabawki.Jeszcze raz Wesolych Swiat!
      • Gość: JustynaPP Re: sierpień 2002 IP: *.* 26.12.02, 18:42
        Spóżnione, ale serdeczne życzenia dla wszystkich emamuś i edzieciaczków! Zdrówka, uśmiechu i dużo słońca w sercach!:bic:My mamy święta pod znakiem choróbska.:(Mąż coś przywklókł dwa tygodnie temu i wszystkich wzięło.On zapalenie oskrzeli, Karolina coś w tym stylu, ja też, no i najbiedniejszy Wojtuś, bo zapalenie oskrzeli i zastrzyki dostaje.Jeszcze tylko trzy, ale przeżywamy horror, bo są naprawdę bolesne.Mikołaj obdarzył Wojtusia na pocieszenie gryzaczkami, grzechotkami w ilościach hurtowych.Niestety na razie nie przewraca się na brzuszek, ani odwrotnie, może z racji tuszy, bo waży już 8400!Jest za to bardzo pogodnym dzieciaczkiem.Każde spojrzenie w jego kierunku jest nagradzane promiennym usmiechem,niezależnie kto patrzy, "obcy" czy swój.Panie w przychodni są nim zachwycone, my wszyscy zresztą niezmiennie też.Mnie zaczęły garściami wychodzić włosy.W poniedziałek nałożyłam szampon koloryzujący Palette i myślałam, że spłukam go razem ze wszystkimi włosami.Nawet zaczęły mi się po tym ubytku inaczej układać.Parę kilogramów za to udało mi się ostatni zrzucić(problemy mi w tym pomagają) i ważę już tyle co rok temu przed ciążą.Jednak do względnego ideału brakuje mi jeszcze 7kg.Czuję jednak, że po świętach będzie ze dwa kg więcej do stracenia.Pozdrawiam, życząc ponownie zdrówka! :hello:Justyna
    • Gość: Megann_ Re: sierpień 2002 IP: *.* 27.12.02, 17:00
      Witam sierpniowe Mamusie i ich Maluszki !!!!Dopiero niedawno odkryłam forum eDziecka i omal się nie popłakałam z radości. Bartosz waży 7100 i ma 67 cm wzrostu. Martwię się bo przestał mówić wydaje tylko mrucząco skrzeczące dżwięki, ale ust to mu sie nie chce otworzyć...Martwię się bo dwa tygodnie temu zaczął się podciągać za rączki do siedzenia, tyle że tylko przez dwa dni i od tamtej pory główkę ma jak kamień...Martwię się bo nie możemy się pozbyć ciemieniuchy, strasznie swędzi go główka, pewnie to jakieś uczulenie a ja nie wiem na co...Ale jak leży na brzuszku to podnosi się na wyprostowanych rękach aż do bioder i tak pięknie się śmieje i wszystko go interesuje i śpi regularnie dwa razy dziennie i rano śpi do dziewiątej i marchewka z ziemniaczkami strasznie mu smakuje i kupki ładne robi...Na wypadające włosy kupiłam sobie kompleks homeopatyczny, moze pomoze...Na święta nie zdązyłam ale tak poświątecznie życzę wam mnóstwo ciepła, miłości i radości, i jak najmniej problemów :) :) :)
      • Gość: Joola Re: sierpień 2002 IP: *.* 27.12.02, 23:29
        Witajcie w późny poświąteczny wieczór :-)Witam serdecznie nową mamę. Mam nadzieję, że rozmowy z emamami dadzą Ci dużo radości i rozwieją wiele niepokojących myśli. W ciągu dwóch dni z cichego Igorka zrobił się straszny gadauła. Zaczyna od rana a kończy dopiero wieczorem. Uwielbia zwłaszcza gadać do cioci. Piszczy ,śmieje się głośno. Odkrył także wzorki na desce do przewijania. Drapie po niej. Cieszę się, że mogę być z nim 24 godziny na dobę. Dzięki temu nic mi nie umyka. A synek z dnia na dzień odkrywa coraz to nowe rzeczy. Serce się raduje, kiedy tak patrzę na niego :DPozdrawiam cieplutko.Jola
        • Gość: Kajko Re: sierpień 2002 IP: *.* 29.12.02, 16:37
          Witam poswiątecznie... nie mogłam wczesniej pisać bo w pośpiechu w piatek przed Wigilią wyjechaliśmy do teściów. Dzień wcześniej mieli dośc poważny wypadek samochodowy więc potrzebna byla nasza pomoc. Samochód, nowy, skasowany...Teściowa chciala zorganizować Wigilię na 14 osob ale wylądowala w szpitalu ze zlamanymi żebrami i pęknietym płucem. Wystraszyliśmy się bardzo. Zapakwaliśmy wszystkie rzeczy Juniora, nie wiedzieliśmy na jak długo jedziemy. Wszystkie wcześniejsze plany odłożyliśmy w zapomnienie bo rodzina jest najważniejsza a rodzice nas potrzebowali.Samochód pękał w szwach: wózek, masa pieluch, ubranka, apteczka...matko ile tego byłowink)) Na miejscu okazało się, że na Wigilię babcia Juniora będzie z nami więc cóż..zaczęłam przygotowywać potrawy Wigilijne i Świąteczne. Troszkę się napracowałam. Dzielnie pomagał mi mąż. A teść, który nosił Kajtka całymi dniami, pokazywał mu choinkę i opowiadal, jak to będzie kiedy babcia wróci ze szpitala. Piekliśmy ciasta, szykowaliśmy rybki(zdobylam sprawność pracownika hali rybnej przy obrabianiu ryb), kutie i różne specjały wigilijne. W końcu to mój debiut wigilijnywink)) bylo mecząco ale daliśmy radę. Na szczęście wszyscy byli razem przy stole wigilijnym. A Kaj był...Mikołajem. Sama zrobilam mu sweterek mikołajowy, rajty miał czerwone, biale skarpetki no i czapkę mikołajową. No i choinka..taka fantastycznie ciepła i kolorowa. Dziś wróciliśmy bo Teściowa czuje się lepiej a my troszkę chcemy pobyć razem.A teraz już koncze bo Junior się budzi...pozdrawiam ciepłoJana, mama mama malego Kajetana(01.08.2002)
    • Gość: JoannaLidia Re: sierpień 2002 IP: *.* 29.12.02, 20:05
      Cześć wszystkim Mamusiom i Tatusiom, jestem tu po raz pierwszy. Mam córeczkę Julię, która przyszła na świat 8 sierpnia 2002 roku przez cesarskie cięcie w Szpitalu Miejskim w Gdyni. Julia ma już dwa ząbki, mierzy 64 cm, waży 6500g, przewraca się z plecków na brzuszek i odwrotnie, przesypia już od dawna noce i jest karmiona wyłącznie piersią. Jest bardzo pogodnym dzieckiem, często się śmieje w głos, dużo gada do siebie i jest bardzo ruchliwa – już przygotowuje się do pełzania... co to będzie. Pierwsze dwa miesiące jej życia były... hmm... koszmarem... Julia miała gigantyczne kolki, na które nie było metody innej, niż noszenie na rękach od rana do wieczora i kołysanie nią. Na szczęście czasy te minęły bezpowrotnie i mała leży sobie na materacyku na podłodze wśród swoich zabawek i grzecznie się bawi. Ale ktoś musi być w pobliżu, więc taszczę ją ze sobą po całym mieszkaniu w foteliku, do kuchni... do łazienki... i mała jest szczęśliwa, że uczestniczy we wszystkim... Pozdrawiam wszystkich serdecznie, mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swego grona :).
      • Gość: dino Re: sierpień 2002 IP: *.* 29.12.02, 20:58
        Hmmm, strasznie chce mi sie spac.Mikolaj mial wczoraj szczepienie, ktore zniosl dzielnie. Wazy 6850 ( to raczej malo w porownaniu do waszych pociech), panie pielegniarki nie mogly sie nadziwic ze taki strasznie sliny, a nie wyglada na takiegosmile. Miki nie chce sie przewracac-no chyba ze za wyskoko zacznie zadzierac glowe to sie przekoziolkuje. POdejrzewam go o lenistwo bo przewracal sie juz jakis miesiac temu, moze dwa dni to trwalo a teraz cisza. A niech mu bedzie.Trenujue z nim walkowanie turlanie i inne wygibasy, moze znow zalapie.Kochny promyczek z mojego malucha, smieje sie ze wszystkiego i do wszystkich- naprawde sloneczko mam w domu :-)Pozdrawiam wszystkie emamaySpiacy Dinio
        • Gość: dzidecka Re: sierpień 2002 IP: *.* 29.12.02, 21:13
          Witam wszystkie emamy. Moja Jula urodziła się 22 sierpnia.1,5 miesiąca temu ważyła 5050 (wg lekarki za mało). za tydzień idziemy znów się ważyć i mam nadzieję, że bedzie lepiej.Wszystkiego dobrego w Nowym Roku
          • Gość: sudari Re: sierpień 2002 IP: *.* 29.12.02, 21:54
            Witajcie sierpniowe mamy i wasze maleństwa,rzadko sie udzielam, ale zawsze na biezaco czytam o postepach Waszych pociech. U nas w Swięta panowala tzw. grypa zoladkowa i na szczecie Wikusia przeszla ja najlagodniej. Brala przez dwa dni lekarstwa, byla marudna i duzo ulewala. Szczesliwie miala forme zaparcia, a nie biegunki bo gdyby byla biegunka to lekarz by ja zabral do szpitala (tak powiedzial). Z osiagniec malej moge sie pochwalic, ze nauczyla sie pic lyzeczka i to taka nie dla dzieci, kluci sie o picie z kubka i dajemy jej czasem jak jest malutko na dnie, ale przy piciu z kubasa mala wklada do niego jezyk i wszystko wylatuje po brodzie. Chce probowac wszystkich dań jakie spozywamy. Narazie daje sie oszukac i wystarczy dotknac np. chlebkiem do jej warg, a juz jest w niebowzieta, ale jak nie dostaje tego czegos co my jemy to strasznie sie irytuje i krzyczy cos w rodzaju "ej!" oraz uderza osobe trzymajaca z calej pary raczkami. Jest taka slodka. Ostatnio nauczyla sie robic koci grzbiet i jest przeszczesliwa kiedy bijemy jej wtedy brawo. Trzymana na kolanach proboje siadac.Z rzeczy, ktorych jeszcze nie probowala to przekrecanie sie na boki czy brzuszek, ale jak przyjdzie czas to na pewno i te umiejetnosci wycwiczy.No i mamy ostatnio ostre zabkowanie (prawdopodobnie bo dziasla twardsze i napady bolu z histerycznym wkladaniem raczek do buzi). Trze po dziaslach tak mocno, ze palce wskazujace ma starte do czerwonosci i lekko spuchniete. Nie wiem co na to poradzic.Na teraz to tyle.Pozdrawiam Was serdecznie,Gosia i Wika (ur. 02.08.02)
            • Gość: sudari Re: sierpień 2002 IP: *.* 29.12.02, 22:02
              Aha, jeszcze troche o mnie. Tez mam problemy z wypadaniem wlosow. Doszlo do tego, ze boje sie umyc wlosy bo za kazdym razem leci wiecej wlosow. Ja nie moge obciac sie na krotko jak Vaana po pierwszej ciazy (mam odstajace uszy)!!! Mam tez sucha skore w okolicach ramion, a raczej pach. I wszelkie balsamy pomagaja raczej delikatnie. A w dodatku apetyt mam teraz tak duzy, ze waze teraz wiecej niz miesiac po porodzie kiedy to zrzucilam cala ciazowa nadwage. Co gorsza nie mam tyle samozaparcia, zeby poddac sie rygorowi niejedzenia slodyczy, na ktore przez cala ciaze patrzec nie moglam.Dobra, juz Was nie zanudzam. Dobrej nocy. Pa, pa.Gosia.
      • Gość: Kasinka Re: sierpień 2002 IP: *.* 03.01.03, 16:06
        Witam Cie bardzo serdecznie,wyobraz sobie ze moj Max tez urodzil sie 8 sierpnia o godz 24.01 a Twoja coreczka???Teraz wychodzimy z duzego przeziebienia wszystkich nas dopadlo.Pozdrawiam.Kasia
        • Gość: Kasinka Re: sierpień 2002-do JoannyLidi IP: *.* 03.01.03, 16:14
          Tenmoj poprzedni post mial byc do Ciebie zapomnialam dopisac,jestem jeszcze zakrecona po chorobie.Kasia
        • Gość: JoannaLidia Re: sierpień 2002 IP: *.* 09.01.03, 17:12
          Ach, długo mnie tu nie było, moja córeczka urodziła się o 21:28 - wyjęli ją z brzuszka, fajnie, że ma rówieśnika. Nasza mała na szczęście jeszcze nie chorowała :). Przedwczoraj była rehabilitantka i okazało się, że nie muszę już Julci ćwiczyć (Vojta), bo rozwija się lepiej, niż książkowo!!! jestem taka szczęśliwa!!! Pozdrawiamy,
    • Gość: Ewka Re: sierpień 2002 IP: *.* 29.12.02, 23:33
      .....własnie uświadomiłam sobie,ze za miesiąc z kawałkiem kończy się nam macierzyński! :(A w zwiazku z tym , kończą sie ,,państwowe pieniądze" i trzeba nam będzie zacisnąć już i tak ,,zaciśniętego" na full ,,pasa".To takie smutne i upokarzające, że nawet radość z opieki i wychowywania swojego maleństwa musi być zepsuta ,,finansową niemocą".Jak Wy robicie Dziewczyny-wracacie do pracy, czy zostajecie z maleństwem z jedynym żywicielem( mężem)??Ewka.
      • Gość: vaana Re: sierpień 2002 - dlugo bo mam czas :) IP: *.* 30.12.02, 01:43
        O rany juz po swietach :( A tyle bylo przygotowan! Gotowalam, pieklam i co tam jeszcze przez trzy dni. Przyznaje sie. Zarlam, nie jadlam. W kazdym razie wszystko, co zrobilam smakowalo mi (no nie tylko) nieslychanie. Z tutejszego forum sciagnelam przepis na kokosanki, oj mowie Wam - nie robcie, jesli chcecie byc szczuple. Nie mam pojecia ile mi przybylo, ale dzis Mariusz podejrzliwie mi sie przyglada :crazy: mam nadzieje, ze to tylko przejedzenie. Wlasnie pieke kolejne ciasto. Tyle o moim obzarstwie.Witam nowe sierpniowe Mamusie :) Uwazam, ze im nas wiecej, tym wiekszy mamy dostep do wiedzy o rozwoju naszych dzieci. Megann pisala, ze martwi sie regresem umiejetnosci swojego dziecka, moim zdaniem to naturalne, cos jakby dwa kroki do przodu jeden w tyl. Nie przejmuj sie i nie pospieszaj dziecka :)Dzis Krzys strasznie stekal lezac na brzuszku, uznalismy ze "idzie kupka" wiec czekamy... i czekamy, a on sie dalej prezy, usmiecha, dogaduje, znow prezy... No i w koncu okazalo sie o co mu chodzilo - przekrecil sie na plecki :D Trwalo to z godzinke. Wszystko postepuje tak szybko, troche to smutne, ze te cudowne chwile trzeba wylapywac bo nastepuja kolejne i kolejne... Krzys dostal dzis pierwszy samochodzik. To taki gumowy przeswitujacy rodzaj gryzaczka wypelniony woda destylowana, ogolnie fajny ale jego najwieksza zaleta jest "porecznosc", Krzys bez trudu go chwyta i przeklada z raczki do raczki. Poza tym nie martwie sie juz, ze jak ta zabawka upadnie mu na twarz, to go zaboli (inne bywaly naprawde ciezkie :( ).MOJE WLOOOOOOOOOSY! Zaczelo sie. Garsciami. Raptem. Nagle. Wiem, ze trzeba je jak najszybciej uwolnic od ich ciezaru, a do fryzjera takie kolejki bo sylwester... No wlasnie, ten dzien (jak w zeszlym roku zreszta) spedzimy we dwoje - nie licze dzieci bo niepotrzebnie bedzie to wygladalo na tlum ;) Repertuar telewizjny zapowiada sie iscie szampansko :fou: Czy Wasze dzieci tez urzadzaja sobie "glodowki"? Krzys ostatnio zwolnil tempo jedzenia. A wlasciwie jakby nie dojada calej piersi, czyli to tak jakby tylko pil a nie jadl, bo rezygnuje z tresciwszego mleka, ktore jest przeciez pozniej. Piersi mi eksploduja, a jak juz Krzys zabiera sie do jedzenia to mleko doslownie ze mnie tryska, on sie denerwuje bo nie nadaza polykac :( Czasem sobie sciagam troche przed karmieniem, zeby nie bylo takich historii. Pomimo swego rodzaju wariactwa panujacego w czasie swiat, zauwazylam, ze dzien Krzysia stal sie dosc regularny, mam na mysli pory snu i jedzenia. W ciagu dnia zasypia trzy, czasem cztery razy, ok. 11-12 na 40minut, pozniej ok. 13-14 na prawie dwie godziny, nastepnie ok. 17 na prawie godzine i jesli jest wszystko ok to o 20 zasypia na noc (z trzema przerwami na jedzenie przez sen), wstajemy przed 10. Kwestia macierzynskiego :( Ja musze wrocic do pracy, na wychowawczym bedzie Mariusz. Urlop mac. konczy mi sie 14 lutego, pozniej chce wziac zalegly urlop (26 dni) za 2002rok i jesli mi sie uda to polowe urlopu za 2003. W polowie kwietnia wroce do pracy. Juz od dawna bardzo ubolewam nad tym faktem, tyle pieknych chwil przemknie mi niepostrzezenie! Nawet nie chce o tym z nikim rozmawiac mam od razu szklane oczy. Nie widze wiekszego sensu w byciu matka i spedzaniem 10godzin dziennie poza domem. Jeszcze rok temu bylo tia, nie sadzilam ze i mnie takie zmiany dopadna. Moje przyjaciolki sluchaja moich wywodow na ten temat z przerazeniem i niedowierzaniem. Naprawde Krzys mnie zmienil.Przekazuje pozdrowienia od MartusiBe, ktora jest tak szczupla ze bedac na basenie z Basia uslyszala od jednej mamy "Jak urodzisz, to zobaczysz..." No i Marta wskazujac na Basie powiedziala, ze porod ma juz za soba... mine tamtej mamy mozecie sobie wyobrazic? :) Poza tym Marta czuje sie swietnie a Basia jest zdrowa. Jak zobacze to Wam opowiem :)Sudari, czekam na zdjecia Krzysia z Twoja Wika! Musze Wam powiedziec, ze nasze pociechy pozowaly jak modele, Krzys byl pod ogromnym wrazeniem urody Wiki, zas ona ukratkiem zlapala go za reke, co kamera uchwycila :) Mam nadzieje, ze bedziemy mogly sie pochwalic naszymi skarbami na "zobaczcie". Tyle na dzis - ja ide >tylko sprobowac< ciacho. Dobrej nocy :)Malgorzata.
      • Gość: izamamazuzi Re: sierpień 2002 IP: *.* 01.01.03, 11:57
        Niestety :((( trzeba wrócić do pracy, mam zamiar przedłuzyć sobie macierzyński o zaległy urlop, ale i tak nie wyobrażam sobie pozostawienia Zuzki z nianią... brrrr boję się tego bardzo, ale pieniądze sa potrzebne.... Mogę się pocieszyć, że urlop trwa 26 a nie jak jest teraz 16 tygodni ( I co już miałabym być w pracy !!!. Pozdrawiam
      • Gość: JoannaLidia Re: sierpień 2002 IP: *.* 03.01.03, 15:42
        Niestety ja również muszę wracać do pracy... bardzo mi smutno z tego powodu, choć dzieckiem zajmą się babcie... Wracam 1 kwietnia buuuuuuuuuuu
    • Gość: Zilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 30.12.02, 00:25
      czesc dziewczynyjakims cudem przetwalismy swięta w gronie licznej rodziny ;) czy Wasi krewni i znajomi tez usliłowali sobie sadzać Wasze dzieci na kolanach? Chodzi mi o to, że Florka jeszcze NIE siedzi wobec tego jej nie sadzam a wszyscy z uporem maniaka to robili. Oczywiście sprytne dziecię załapało o co chodzi i teraz desperacko próbuje usiąść, zazwyczaj, że się tak wyrażę popierdując przy tym ;) :)Trochę już mam dosyć podróżowania z florkiem-potworkiem a tu dopiero za nami półmetek, dzisiaj wróciliśmy od dziadków a jutro lecimy na cypr, nie bardzo to sobie wyobrażam bo do dziadków nie zabieraliśmy wózka a na cypr i owszem, może nas nie wpuszczą do samolotu z taką ilością bagażu ;)? A i tak jest aniołem, dzisiaj w samolocie pytał się nas człowiek co my robimy, że ona tak grzecznie śpi... hihi. No po prostu śpi jak się zmęczy :)Florka tez się ślini niewiarygodnie, wszystko wpycha do buzi, obserwatorzy mówią, że rosną jej zęby, ja tam nie wiem, dziąsła ma twarde a podobno jak rośnie ząb to mają być rozpulchnione, wiecie coś może na ten temat??? W każdym razie tradycyjnie nie płacze, anioł nie dziecko. Acha i już dawno nauczyła się robić "brrr" wargami i tak prychać ale ostanie dni w zasadzie nic innego nie robi - albo coś ciumka albo prycha. W efekcie cokolwiek ma pod brodą - bluzka, sweterek, po kilkugodzinach nadaje się do wymiany, powinnam ją omotać tektrówką pod szyją albo co.Pozdrawiamy cieplutko i noworocznie bo odezwiemy się dopiero za tydzień,zilka i florek-potworek
    • Gość: Zilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 30.12.02, 08:20
      Dziewczyny co do tych nabytych i zapomnianych umiejętności to przecież/podobno to jest bardzo częste, że jak dziecko uczy się czegoś nowego to zapomina to co się nauczyło wcześniej. Np. jak się nauczy chodzić to przestaje gaworzyć z wrażenia. Etc. etc.pozdrawiamy,zilka
      • Gość: sudari Re: sierpień 2002 IP: *.* 30.12.02, 14:18
        Hej,faktycznie moje malenstwo tez chyba robi sobie glodówke, od wczoraj znacznie stracila apetyt, a juz byl spory po swiatecznej chorobie. To tak jakby przez dwa dni sie przejadla i teraz odpuscila.Dzis wreszcie przewrocila sie z pleckow na bok, a nastepnie na brzuch, a jaka byla szczesliwa, nie mowiac o mnie !!!! HURRA !!!Pozdrowienia,Gosia
        • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002 IP: *.* 30.12.02, 15:00
          Witamy :) :) :)Juleczka przespała kolacje wigilijną ale obudziła sie na rozpakowywanie przencików :)U nas od około 2 tyg zmniejszył sie czas karmień- Julka je dosłownie 5 min i nawet nie opróznia jednej piersi- je srednio co 2-3 h. Mleko mi ciągle tryska i również muszę odciagać, a i tak chodzę wiecznie zalana :(Julka to okropny leniuszek nie przewraca sie na plecki a tym bardziej na brzuszek- jedynie na boczki tongue_out bawi się grzechotkami ale jeszcze nieporęcznie- nie umie złapać ( nie zawsze) gdy grzechotka jej wypadnie. No i zaczęliśmy etap cyckania kciuka, nagle odkryła i ciagle cycka, za każdym razem staram się jej wyciagać :( nie zawsze skutkuje.Pozatym Juleczka ciagle mówi, smieje się , ogólnie jest żywą osóbką :) :) :) :) :) :) :) :) :)6 stycznia idziemy do okulisty na ostateczną diagnoze - co z jej wadą, bardzo sie boje i mam nadzieję że bedzie dobrzeOd kilku dni jemy jabłuszka lub jabłuszko z marcheweczka a nawet z winogronami- Julce bardzo smakuje- juz zjada 3/4 słoika :) zupki wprowadzimy po skończeniu 5 m-cy.Ogólnie Juleczka mało śpi ok 4 razy po 20 min , wieczorem zasypia po 21 i spi ok 4 h potem karmionko i śpi dalej ok 2h- wstaje o goddz. 8papa :hello:
          • Gość: dorian Re: sierpień 2002 IP: *.* 30.12.02, 22:40
            Karolina waży 6850,umie przewracać się z pleców na brzuch ale z powrotem to już nie za bardzo...bawi się chętnie swoimi zabawkami,przekłada z rączki do rączki i widać zainteresowanie,lubi też kota,wystarczy powiedzieć "a gdzie kiciuś"i już szuka go wzrokiem,podciąga się do stawania ale jej nie pozwalamy,natomiast w czsie leżenia na pleckach opiera się na łokciach fajnie wygląda bo jest wtedy skupiona.dałam jej troszką soku z jabłka lubi!pytałam pediatrę-mogę jej podawać to co jest od 4m.ostatnio też przeprowadza głodówkę ale tak naprawdę to głodówka by mi się przydaławinkbo już ważyłam56kg a ważę 58,co i tak jest niezłym dla mnie wynikiem mam 167cm nogi mi bardzo schudły wstydzę się chodzić w spódnicyVaana,za Twoim przykładem zaczęłam jeść wszystko,jest ok,tylko kupy zrobiłysię"zapachowesmile))"mój macierzyński skończyłsię 21 grudnia(nie pracowałam 13 stycznia 2002)ale nie wracam do pracy przez trzy lata hura!!!!!a ponieważ jestem samodzielną mamą,to nawet dostanę pieniążki na drobne wydatki ,ale tak naprawdę to nie ma pracy,byłam zatrudniona tylko fikcyjnie żeby mieć świadczenia,przez znajomą.a 14 stycznia mam obronę i zostanę mam nadzieję psychologiem zarządzania , Z okazji Mowego Roku wszystkim mamusiom i dzidziusiom oraz rodzinom,życzę realizacji wszystkich planów,a jak już się plany zrealizują to w następnej kolejności spełnienia mzreń!!!i oczywiście udanej zabawy sylwestrowej!pozdrawiam Dorota z Karolcią
            • Gość: dorian Re: sierpień 2002 IP: *.* 30.12.02, 23:18
              i jeszcze mi się przypomniało,któraś z was pisała o szczepionkach 5-cio składnikowych,ja szczepiłam Karolkę taką i było super mała nawet nie zwróciła uwagi na ukłucie,a później nie miała żadnych dolegliwości,jedyną wadą tych szczepionek jest ich cena...w czwartek idziemy na następną szczepionkę też 5 w 1pozdrawiam Dorotaps.chętnie odpowiem na pytania dot.tej szczepionki,jakby ktoś miał takowewink)
              • Gość: Joola Re: sierpień 2002 IP: *.* 31.12.02, 12:02
                Cześć :-) Zajrzała tu tylko na chwilkę, żeby się przywitać. A siedzę już tu prawie godzinę. Forum jak narkotyk :DWitam serdecznie "nowe" mamy. :hello:Igo także mocno się ślini. Non-stop trzyma coś w buzi. Uwielbiam obserwować , jak poznaje nowe rzeczy. Dotyka pluszowej zabawki, przygląda się błyszczącemu papierkowi. Ostatnio ponad 30 min szeleścił (po czujnym okiem mamy) torebką foliową. Był taki zafascynowany.Dwa dni temu spróbowałam podać Igorkowi troszkę jabłka. Zeskrobałam mu odrobinę łyżeczką. Z uwagą smakował, to co mama podała, ale po 15 minutach wszystko zwrócił. Widać jest na to jeszcze zawcześnie. Poczekamy sobie jeszcze troszkę.Mój macierzyński kończy się 11 lutego. Postanowiłam jednak zmienić pracę. Zbyt wiele czasu pochłaniały dojazdy. A ja chcę spędzać, jak najwięcej czasu ze swoim skarbem. Dlatego też wykorzystam jeszcze zaległy urlop ( a nazbierało się tego ) i wybieram się na wychowawczy. Wg. prawa jestem samotna. Dostanę więc jeszcze troszkę państwowych pieniążków ( o kurcze przecież przez tyle lat dokładałam do tego). Już od nowego roku zabieram się za szukanie nowego zajęcia. Na początek coś dorywczo. Chyba, że trafi się jakaś okazja. Czego sobie na Nowy Rok życzę.A Wam życzę pociechy z dzieci, zadowolenia z finansów domowych, dużooo zdrówka i spełnienia marzeń.Pozdrawiamy serdecznieJola i Igorek (4 m-ce i 20 dni)
    • Gość: Ewka Re: sierpień 2002 IP: *.* 31.12.02, 17:06
      Ooooooo, my też bylismy na szczepieniu.Mało płakania, za to jakie wyniki!!Waga- 9.400( urodzeniowa 3650), głowka-43cm, piersi-45cm, a ubranka nosimy w rozmiarze ...80cm :)I to wszystko TYLKO na piersi :jump:Franek WSZYSTKO bierze na ,,ząb" i zaślinia siebie dokumentnie juz po 30min od obudzenia i ubrania( rano).Zębów na razie nie widać-ale doktor stwierdzila,ze już niedługo,niedlugo...Witaminek( oprócz D) mamy nie brac, może się przestraszyła,ze Franio jeszcze większy urośnie?! ;)Leniuszek z niego-ani myśli o przewracaniu się na plecki, czy boczki.Ale gada, a nawet śpiewa bez przerwy i jest taki słodki, gdy zaśmiewa się i ,,zaczepia" starszego-Pawełka.Kupki nadal są nie do przewidzenia( raz 2 na dzień, a raz prawie co zmiana pieluszki).Co do spanka, to ustaliło sie mniej więcej 3 razy w ciągu dnia( w tym raz na spacerku), a wieczorkiem zasypia ok. 20- na 3 godz. Potem ,,cycanko" i znów sen przez godzinkę, dwie i hoop do mojego łóżka - do rana.O 8 rano cycanko i zaczynamy nowy dzień...Z zabawek ,które dostał od Mikołaj, to zdecydowanie najbardziej lubi różne gryzaczki i gąsieniczkę LEGO.Przebiera paluszkami, ,,zjada" je aż do łokci, czasem się mało nie...-yga.Wczoraj pierwszy raz zrobił podczs kąpieli kupke i miałam niezłą zabawę-wszystko od nowa.Ale daliśmy radę!Mam zamiar zostac w domu z Franiem.Pawcio był ze mną ponad 3 lata( w tym 2,5 roku karmienia piersią) i wiem co dla dziecka to znaczy. Mam nadzieję ,że LOS mi pozwoli i Franiowi dac tyle czasu ile go potrzebuje od mamy i jakoś zwiążemy koniec z końcem( finansowo),choc i teraz jest juz krucho.WSPANIAŁEGO SYLWESTRA I UDANEGO NOWEGO 2003 ROKU !!!pozdrawiam,Ewka.
      • Gość: sudari Re: sierpień 2002 IP: *.* 01.01.03, 14:38
        Witajcie w Nowym Roku,mi urlop macierzynski konczy sie 1 - go lutego, wykorzystuje zalegy wypoczynkowy i pewnie polowe obecnego, a wiec do pracy wroce w polowie kwietnia - chociaz jeszcze nie podjelam ostatecznie decyzji czy nie zostac na wychowawczym. Z pensji mojego meza utrzymalibysmy sie, ale to takie trudne zrezygnowac z drugiej takiej samej. Chce dawac mojej kruszynie jak najwiecej milosci, ale tez chce zabezpieczyc jej przyszlosc. Do cholery - w jakich okropnych czasach przyszlo nam zyc!!! Chce i teoretycznie moge zostac w domu, a z drugiej strony czuje strach - co bedzie jak ja zostane, a maz straci prace (odpukac w niemalowane). Ach, szkoda gadac.Na sama mysl o zostawieniu mojego malenstwa wyc mi sie chce mimo tego, ze mam o tyle duzo szczescia, ze mala zostanie pod opieka mojej mamy, a wiec napewno w bardzo dobrych rekach. Tylko, ze tak bardzo chcialabym zobaczyc jej pierwszy krok, uslyszec pierwszy wyraz i ciagle, ciagle przytulac, a tak pewnie mnie to wszysko ominie. No, ale juz Was nie zanudzam moimi rozterkami.Zycze Wam wiele ciepla, milosci i spokoje w Nowym Roku.Pozdrawiam,Gosia
      • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002 IP: *.* 01.01.03, 14:38
        Ewka no nizle- moja to istna chudzinka- waga 6300 główka- 38 , klatka piersiowa- 40, wzrost ok 68cm ?. Od paru dni wcina jabłuszko ( co drugi dzień) a zupki zaczne podawac jak skończy 5 m-cy :) :)papa
      • Gość: Joola Re: sierpień 2002 - I już mamy rok 2003 IP: *.* 01.01.03, 14:47
        Witam :D U nas wspaniala pogoda. Szkoda tylko, że nie mogę iść na spacer małym. Jestem przeziębiona i nie chcę jeszcze się doprawić. Szkoda :-(Jak spędziłyście pierwszy Sylwester ze swoimi maluszkami?Ja miałam ciężką noc. Sama źle się czułam, a Igorek marudził. Chyba zaczyna się ząbkowanie. Pospał 10-15 min i płacz, marudzenie. Myślałam, że nowy rok przywitam w trakcie karmienia. O 23:45 jeszcze karmiłam. Igorek był już taki zmęczony, że nie przeszkadzały mu petardy. Na szczęście spał az do 7 bez przerwy. Wyspani z zadowoleniem przywitaliśmy Nowy Rok.Nie wiedziałam, jakie to trudne, kiedy nie można przytulić się i pocałować swojego szkraba. :-( Wolałam jednak nie ryzykować , aby i on był chory.Od dwóch dni, kiedy kładę Igorka na przewijaku, ten obraca się na brzuszku dookoła swojej osi. Przebiera tymi swoimi małymi nóżkami, odpycha się rączkami. Zabawnie to wygląda.:-)A on odkrywa coraz to nowe widoki.W przyszłym tygodniu idziemy na kolejne szczepienie. Zobaczymy ile waży Igo.Pozdrawiamy cieplutko.Jola i Igorek
      • Gość: JoannaLidia Re: sierpień 2002 IP: *.* 03.01.03, 15:58
        Imponujące... moja Julia też na piersi, ale waży 6500 (urodzeniowa 3070). A Julia zamieniła się w wampira, ma dwa ząbki i już mnie parę razy (ze złości, że mleko od razu nie leci) użarła w cycka, Boże, jaaaaaki ból...
    • Gość: E.T. Re: sierpień 2002 IP: *.* 01.01.03, 18:53
      Witam w Nowym Roku i zycze wszelkiej pomyslnosci, a przede wszystkim zdrowia zarowno mamom jak i malenstwom (oj nie takie to juz malenstwa, nie!).W zeszly czwartek Alexandra skonczyla 4 m-ce i w prezencie zafundowala nam osiem godzin ciaglego spania przez dwie noce z rzedu, a takze dwie jasne wypustki na dolnych dziaslach. Zabkowanie przechodzi bardzo dobrze. Tylko troche sie slini od czasu do czasu i namietnie wpycha kciuk do buzi, ale nie ssie tylko gryzie. Pare razy juz sie nim zakrztusila i zaczela dusic - niezle sie wystraszylismy. Smoczek przewaznie wypluwa, zabawki lubi ale bardzo sie denerwuje jesli nie moze ich zlapac lub utrzymac. Do buzi ich nie wklada, a jesli sie trafi to wypluwa z obrzydzeniem. Jeszcze jej nie dokarmiam, pare razy przeczytalam zeby poczekac az niemowle zacznie dobrze siedziec podparte (Alexandra siedzi slicznie dumna przez dwie minuty a potem bec uklon do przodu), no i dziecko karmione mieszanka ma dostarczone wszystkie skladniki odzywcze (po ok. 4 m-cu jego zapasy zelaza drastycznie sie zmniejszaja a mleko z piersi nie ma wystarczajacych zasobow) na biezaco. Ale czytalam tez zeby nie zwlekac ponad 6 m-cy bo potem malucha bardzo trudno przyzwyczaic do innych smakow itp.Tutaj urozmaicanie diety poleca sie zaczac od platkow ryzowych. Ja chcialam podac zupe, ale z gotowych w sklepie mieli tylko kremowe do podawania lyzeczka. Ja bym chciala podac w butelce i bylabym bardzo wdzieczna gdyby ktoras z was moglaby mi przeslac dokladny przepis na taka zupke. Ale musi byc naprawde szczegolowy (skladniki, czas gotowania itp.) bo jestem pozbawiona talentu kulinarnego.Poza tym Alexandra jeszcze sie nie smieje, za to gada jak najeta, piszczy i wiszczy. Szczegolnie gdy przychodzi moja siostra: usmiech od ucha do ucha, butelka z buzi (jesli akurat jadla) i ple ple ple... Butelke stara sie trzymac sama, niestety na ogol smoczek wedruje do buzi razem z palcami. A za niecaly m-ac mamy zamiar wybrac sie po nowy fotelik do samochodu i to jest moj problem. Dotad fotelik sluzyl za nosidlo i co potem zrobie z Alexandra skoro ona jeszcze nie siedzi?Czy wasze maluchy tez naprezaja cale cialo na sztywno jak klody? Alexandra przybiera taka pozycje gdy sie podciaga ja za raczki do siedzenia, albo juz siedzi. I czy przechodzily lub przechodza okres zaciskania piastek z calej sily?Na razie, Edyta
      • Gość: Anita.W Re: sierpień 2002 IP: *.* 02.01.03, 12:24
        Witam w Nowym Roku i zycze duzo zdrowia i radości z każdego dnia. Tak sobie ostatnio myślałam ze ten rok przyniesie nam same radosne chwile czyli pierwsze słowa, raczkowanie, ząbki, kosztowanie nowych smaków, chodzenie itd. )).Kuba jeszcze się nie przewraca z pelow na brzuszek nawet na boczki mu się nie chce. Jak go biore do siedzenia to się strasznie pręży i robi sztywny. A tak poza tym to jest radosnym bobasem. Zajada już zupki z mięsem na razie jadł z indyka i królika. Z królika sama mu zrobiłam właściwie to sama mu robie zupki chyba ze nie zdaże to wtedy kupna ale w tych kupnych jest za duzo marchewki a marchew zapiera. Kuba w nocy spi ladnie zasypia ok. 19:30-20 i spi do 3:30 a potem do 7:30. Noc sylwestrowa była dla mnie trudna bo chciałam dłużej posiedzieć i w rezultacie to nie spalam cala noc, bo Kubus jak się obudzil na karmienie to potem chciał zrobic kupke i trwalo to dość długo a i tak nie zrobil. Za to w dzien sobie odespal ta nocke czego ja o sobie nie mogę powiedzieć.My idziemy 8 stycznia na szczepienie wtedy zobacze ile wazy Kubus. Wydaje mi się ze stracil apetyt, bo już nie chce tak długo lezec przy cycku. Ostatnio jego ulubiona zabawka są moje uszy i broda która próbuje złapać do buzi. Ma chłopak sile, strasznie boli jak tak chwyci za ucho i ciagnie!Pozdrawiam Anita i 20tyg. Kubuś
        • Gość: Anita.W Re: sierpień 2002 IP: *.* 02.01.03, 13:11
          Mi sie juz skonczyl macierzynski bylam na urlopie wypoczynkowym i zaraz bede na wychowawczym. Mnie moja mama szybko zostawila (bo tego sytuacja wymagala), ale ja zawsze chcialam byc z dzieckiem ile sie da, wiec spelniam swoje marzenia :)) (u mnie sytuacja tego nie wymaga i maz chce abym byla z dzieckiem w domu, wiec jestemsmile).Anita
          • Gość: JoannaLidia Re: sierpień 2002 IP: *.* 03.01.03, 15:52
            Hi hi to Ty chesz, czy mąż? Ja niestety muszę wracać do pracy i już mam łazy w oczach, jak tylkosobie o tym pomyślę...
            • Gość: Anita.W Re: sierpień 2002 do JoannaLidia IP: *.* 03.01.03, 20:39
              No wyszlo na to ze oboje tego chcemy. Nie ma to jak porozumienie rodzinne hi hi :)).
    • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002 IP: *.* 02.01.03, 18:33
      Witam wszystkie Mamy i wszystkie Maluchy w Nowym Roku! W koncu sie dorwalam do kompa, wiec bedzie dlugo!Jesli chcecie zobaczyc swiateczna Emilke jako Aniolka, wejdzie sobie na "Zobaczcie" http://forum.edziecko.pl/view.php?site=edziecko&bn=edziecko_zdjecia&key=1040387197&first=1041272235&last=1040840941Teraz male podsumowanie roku 2002. Wczoraj Emila skonczyla 5 miesiecy. Jest juz bardzo duza, nosi ubranka na 80 cm lub 6-9 m. Bylysmy dzis na kontrolnej wizycie u lekarza, wiec mam najnowsze dane na temat wagi - moj maly klocuszek wazy 7750g! Poza tym, wedlug lekarki dolne zeby wyjda za kilka dni (mam juz powoli dosc tego wychodzenia, bo tak wychodza juz ponad 1,5 miesiaca...). Emilka jest prawdziwym sloneczkiem - non stop sie smieje! Z zabawek uwielbia swoja karuzelke, ktora juz sama kreci :-), mate, na ktorej wyczynia niezle akrobacje oraz lewka i zabawki piszczace, ktore dostaje podczas kapieli. Ale najlepsza zabawa jest dla niej obgryzanie swoich stopek :-) i slinienie wszystkiego co sie da :-). Nazywamy ja nawet "Pirania", bo na wszystko sie po prostu rzuca i gryzie ile wlezie! ;-) Do niedawna Emilka lubila siedziec lub lezec na brzuszku. Teraz przerzucila sie na "sprezynowanie" na moich kolanach (czyli podskakiwanie), lub stanie podtrzymywana pod paszkami. Swobodnie sie juz przekreca, zarowno z brzuszka na boczki, plecki, jak i z pleckow na brzuszek. Musze jej niezle pilnowac, bo metoda pelzajaco-odpychajaca sie potrafi przetransportowac sie juz spory kawalek po dywanie. Lubi jak ja turlam na lozku i jak jej robie samolot. Bardzo duzo gada i piszczy, i cieszy sie jak ja przedrzezniam (lub jak kaszle! - ma wtedy niezla zabawe). W sobote zaczynamy kolejny kurs plywania na basenie SGGW. Przed Swietami skonczylysmy pierwszy, na ktorym Emila oswoila sie z woda, zaczela wskakiwac pod wode (a wlasciwie byla wrzucana), zaczela plywac w motylkach... Poza tym, w ciagu tych swoich pierwszych 5 miesiecy Emila byla z Nami (czyli ze mna i z moim mezem): mnostwo razy w roznych restauracjach i w roznych centrach na zakupach, raz na weselu u moich znajomych, w kinie na seansach Multikino Baby, na swoich pierwszych wakacjach na Cyprze (pierwszy raz samolotem!), na kreglach. Wiele razy spotykala sie z innymi dziecmi, czy to na spacerach, czy na malych domowych imprezach z innymi Mamami z forum. Emilka widziala juz zarowno morze, jak i gory, sloneczko, deszcz i snieg. Raz byla z opiekunka (godzine, ale i tak bylam cala zgrzana...), dwa razy pila moje mleczko z butelki (a wlascicie to nim plula, bo jakos picie z butelki jej nie wychodzilo - zdecydowanie wolala cycusia!). Byla wozona wozkiem, samochodem, tramwajem, autobusem i metrem, noszona mnostwo na rekach i w nosidle... Hmmm, tyle nowych rzeczy w jej zyciu, ze moglabym tak pisac i pisac... To tyle na temat podsumowania. Co do urlopu, to ja mam jeszcze macierzynski - do konca stycznia. Potem biore zalegly urlop oraz caly za rok 2003 i chyba ide na wychowawczy na troche. Na jak dlugo, jeszcze nie wiem. Ale mam nadzieje, ze na dlugo! Oj, jakos nie moge sobie wyobrazic, zeby ja zostawic w domu z kims obcym.Pozdrowienia,Kolka
      • Gość: JoannaLidia Re: sierpień 2002 IP: *.* 03.01.03, 15:47
        Zazdroszczę Ci takiego podejścia... Moja Julia miała gigantyczne kolki przez pierwsze dwa m-ce i darła się od rana do wieczora, w związku z tym nie zabieraliśmy jej prawie nigdzie, by jej oszczędzić dodatkowych stresów. Z resztą gdzie się wybrać z płaczącym dzieciaczkiem? Za to jak kolki jej przeszły to zaczęliśmy nadrabiać zaległości i zabieramy ją wszędzie. na basen też chodzimy, niestety nie ma tu na razie instruktora. Czy mogłabyś napisać, jakie ćwiczenia i jak długo wykonywałaś w basenie, aby maluszek nurkował? Ja na razie kładę ją na wodzie podtrzymując ręką, ale nie wiem, co robić, by nauczyła się pływać i nurkować. Pozdrawiam,
        • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002 IP: *.* 03.01.03, 16:46
          Emilka po prostu nie miala kolek i dlatego tak z nia szalejemy. Poza tym, ona sie non stop smieje, wiec raczej z zycia jest zadowolona :-)Co do basenu, to ja ja wrzucam pod wode tylko dzieki temu, ze ktos z instruktorow nad nami czuwa i nam pokazuje jak to zrobic. Sama bym jej raczej nie wrzucila... Bo po prostu sie boje. Cwiczenia... Hmm, strasznie ciezko to wszystko opisac, bo tych cwiczen jest naprawde duzo. Zaczynalismy od prowadzenia maluszkow po wodzie - my trzymamy pod paszkami, dziecko jak splawik. Potem kladlismy dzieci na brzuszkach, przodem do nas i przytrzymywane pod paszkami prowadzilismy. Tak samo na pleckach. Na brzuszku mozesz tez prowadzic tylem do Ciebie, Twoje dlonie pod paszkami malucha, tak zeby Twoimi palcami chlapac w wode przed buzia dziecka. Oj, jest tego mnostwo! Co do przyzwyczajania odnosnie nurkowania. MOzesz na poczatku dziecko splawikowac, czyli robic taki male zanurzania-wynurzania (gora-dol; dziecko trzymane pod paszkami, przodem do CIebie). Potem, w miare jak sie przyzwyczai, mozesz na trzy wejsc pod wode z dzieckiem. ALe tylko na sekunde. Sa tez zrzucania z brzegu basenu... Ciezko jest to wszystko opisac. Moim zdaniem, najlepiej by bylo dla Ciebie i dziecko, gdybyscie pochodzili na troche zajec zorganizowanych. Jesli chcesz czegos wiecej sie dowiedziec, pisz na priv.:-)
    • Gość: E.T. Re: sierpień 2002 - a co u franciszka? IP: *.* 03.01.03, 06:01
      Czy ktos wie co sie dzieje z franciszkiem? Zamilkla jeszcze w poprzednim watku, a tu juz rok minal ;) a ona sie nie odzywa!
    • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002-badania moczu IP: *.* 03.01.03, 16:48
      Dziewczyny,mala mi sie pochorowala. T.zn. ma goraczke, ktora moze byc z wszystkiego, m.in. z tych wychodzacych zebow. Ale moze to byc tez zapalenie pecherza. Dlatego mam jej zrobic badania moczu. Czy ktoras z Was juz to robila? Ten woreczek jest dla mnie magiczny...Kolka
      • Gość: dino Re: sierpień 2002-badania moczu IP: *.* 03.01.03, 18:26
        Ja juz przerabialam z Mikolajem pobranie moczu kilka razy. Jesli masz zrobic posiew to czeka cie niezla zabawa.U mnie bylo prosciej bo Mikolaja ma siurka ale z dziewczynkami to chyba bardziej wyrafinowana sprawa.W kazdym razie dam ci kilka uwag ktore moze pomoga-po pierwsze pobranie jalowe moczu od dziecka graniczy z cudem. Wlasciwie mozesz zapomniec o woreczku. Pupcie trzeba dokladnie przemyc Rivanolem i np rumiankeim , rece tez i lapac w locie z srodkowego strumienia do sterylnego pojemniczka( u dziewczynki chyba sie nie da w locie....)Jak wyjda jakies bakterie to lepiej jeszcze raz powtorz posiew bo nam sie juz tak zdarzylo ze mimo moich wyczynow cyrkowych wyszly jakies bakterie...Wazne zeby w ogolnym nie bylo leukocytow- to tez bedzie jakis sygnal..._ jak chcesz korzystac z woreczka to nakleja sie go prosto- na ujsciem cewki moczowej.-najlepiej zbierac mocz rano, zaraz po obudzeniu i schlodzic dziecko ( najlepiej w okolicy ledzwiowej) powinna zrobic siusiu._ moczu nie przetrzymuj zbyt dlugo, a jak pobierzesz wieczorem to koniecznie w lodowce!!!Noto chyba na tyle- wiecej do powiedzenia beda mialay mamy dziwczynekPowodzeniadino
        • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002-badania moczu IP: *.* 03.01.03, 19:54
          Dzieki! Mysle, ze Twoje rady wystarcza. Jutro rano czeka Nas niezla zabawa ;-)Pozdrawiam, Kolka
          • Gość: dzidecka Re: sierpień 2002 IP: *.* 03.01.03, 20:24
            A my z Jula idziemy poniedziałek na szczepienie. Zobaczymy ile Julinka waży. Mam nadzieje, że bedzie lepiej niz ostatnio...Pozdrowionkia :)
    • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002 IP: *.* 04.01.03, 19:09
      moje male Sloneczko wczoraj sie nagle pochorowalo. :cry:Od goraczki 38,5, ktora probowalismy juz jakos zbijac, doszlo az do 39,7! Pierwszy raz czulam sie taka bezsilna - Emila leciala Nam przez rece, cicho postekujac... Lezala osowiala i miala taka smetna mine, ze az na sam widok serce mialam cale zbolale. Nic nie pomagalo i przez kilka godzin walczylismy, zeby zbic ta wstretna goraczke. Jak sie dzis, po badaniach moczu, okazalo Emilka ma zapalenie pecherza moczowego. Bidulka, przez nastepne 7 dni bedziemy ja faszerowac roznymi medykamentami, w tym antybiotykiem.
      • Gość: Muchgrab Re: sierpień 2002 do Oli IP: *.* 04.01.03, 19:13
        Czesc,zyczymy z Kubusiem duzo zdrowka Emilce !CaluskiM&K
        • Gość: Anita.W Re: sierpień 2002 IP: *.* 04.01.03, 21:47
          Czesc Zyczymy szybkiego powrotu do zdrowka!Anita i Kubuś
      • Gość: vaana Re: sierpień 2002 IP: *.* 04.01.03, 23:49
        Wpolczuje, mnie w takich chwilach paralizuje strach, pozniej dopiero dzialam sensownie. Najtrudniejszy jest ten pierwszy raz, kiedy nasze dziecko czeka na nasza pomoc, a zadne dzialania nie przynosza mu ulgi. Ja juz przeszlam z Krzysiem wysoka goraczke, rozbieralismy go bez przerwy, zeby zbic temperature, na glowce kladlismy zimna pieluszke, pomagaly tez czopki Efferalgan paracetamolum 80mg.Czy ta choroba ma cos wspolnego z woda na basenie? Takie dzieci siusiaja do basenu w trakcie zabawy, moze Twoja coreczka zostala zarazona, no nie wiem, tylko gdybam. Zapytaj lekarza skad to sie wzielo i jak tego uniknac w przyszosci.Zycze Waszej Trojce zdrowia :hello:Malgorzata.
        • Gość: E.T. Re: sierpień 2002 IP: *.* 05.01.03, 02:34
          Vaana moze miec racje z basenem. Kiedys natknelam sie na artykul na temat niemowlat i basenu i tam bylo wspomniane ze "plywajace" maluchy czesciej dostaja tego typu infekcji. W ogole z tekstu wynikalo ze jedynym plusem (ale za to jakim) korzystania z basenu jest frajda. Po opisie cwiczen troche Wam pozazdroscilam zabawy. Zycze wszystkim chorym powrotu do zdrowia.
    • Gość: Ewka Re: sierpień 2002 IP: *.* 04.01.03, 21:05
      DUZO,DUZO ZDROWIA dla MAŁEJ EMILKI!! :hello:wiem, to okropnie ,,boli" jak widzimy naszego maluszka, jak cierpi-szczególnie z gorączką...ale wszyscy kiedys przez to przejdziemy, takie życie i wszystko będzie dobrze! :)pozdrawiam,Ewka.
      • Gość: Kajko Re: sierpień 2002 IP: *.* 04.01.03, 21:38
        Witam,oj, choroba to ciężka sprawa, duuużo zdrowia!My też jesteśmy chorzy, Kaj ma zapchany nos, kaszle strasznie. A ja nie wiem jak się nazywam:gorączka, katar, kaszel i...lekkie zapalenie piersi. JAkoś chorobowo przywitaliśmy ten Nowy Rok. Jutro rano przychodzi lekarz, zobaczymy co nam jestwink))Pozdrawiam, życząc dużo zdrowia,Jana, mama małego Kajetana(01.08.02)
        • Gość: Anita.W Re: sierpień 2002 IP: *.* 04.01.03, 21:54
          Widze ze nie tylko Emilka jest chora, wiec w tym nowym roku wszystkim zycze duuuzo zdrowia.Anita i Kubuś
          • Gość: dino Re: sierpień 2002 IP: *.* 04.01.03, 22:44
            I ja również życzę wszystkim dużó zdrowia!Dino
        • Gość: vaana Re: sierpień 2002 IP: *.* 05.01.03, 00:01
          Czytam i oczom nie wierze. Kajetan i Jana tez choruja... Zycze duuuuzo zdrowia!W poniedzialek AnetaLelonek idzie z Julia do okulisty po ostateczna diagnoze. Trzymam kciuki, badz dzielna!Franciszek sie nie odzywa... Moze zrezygnowala z internetu? Na moj ostatni mail nie odpowiedziala.Malgorzata.
          • Gość: E.T. Re: sierpień 2002 IP: *.* 05.01.03, 02:37
            Franciszek na moje e-maile tez nie odpowiada. Mam nadzieje ze faktycznie to tylko problem z internetem, a nie cos powaznego - tyle bylo ostatnio u nich klopotow zdrowotnych.
            • Gość: E.T. Re: sierpień 2002 IP: *.* 05.01.03, 03:17
              Franciszek caly i zdrowy. Odezwie sie wkrotce, czyli jak tylko podlaczy sie do sieci.
              • Gość: Kajko Re: sierpień 2002 IP: *.* 05.01.03, 14:14
                Witam z pola walki z wirusami...Kajetan ma zapalenie gardła i oskrzeli. Lekarz zalecił ostrą kurację. To pierwsza choroba Juniora w jego życiu. Jest troszkę marudny, na szczęście nie ma gorączki. Przywiezliśmy tego wirusa z odwiedzin świątecznych. Ja też nie czuję się dobrze, pierś mnie boli, wczoraj wieczorem miałam wysoką gorączkę(39 st). Jutro czeka mnie wizyta u ginekologa i do tego mega-katar. Psychicznie też nie czuję się dobrze...a za 9 dni moje 32 urodziny...Chyba coś w życu zmienię...nie wiem jeszcze co ale na pewno będzie to spektakularna zmiana.pozdrawiam chorobowo, Jana, mama małego dziś chorego Kajetana, (01.08.2002)
    • Gość: Ewka Re: sierpień 2002 IP: *.* 05.01.03, 15:05
      Oooooooo,Jana ,,witaj w klubie"! :)Ja za 12 dni mam ,,okrągłe" urodziny i też myśle nad jakąś W I Ę K S Z Ą zmianą.moze coś razem wymyślimy :hello:Dużo zdrówka i powodzenia dla Ciebie i Kajtka!!pozdrawiam, Ewka.
      • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002 IP: *.* 05.01.03, 17:59
        Uff dziewczyny już sie trzesę na myśl o jutrzejszej wizycie u okulisty- dokładnie o h 10 mam się stawić :-(. Mam tylko cichą nadzieję, że będzie ok, choć dzieciaczki w oklularkach są również słodkie :):hello:
        • Gość: Joola Re: sierpień 2002 IP: *.* 05.01.03, 18:30
          Oj,wirusy szaleją :-( Wszystkim chorym maluszkom i mamomżyczyczmy szybkiego powrotu do zdrowia. Nas także dopadło :-(. Ja już doszłam do siebie.Za to teraz chorują moi chłopcy. Igorek ma katar i kaszle. Na szczęście nie ma gorączki. Jutro z samego rana idziemy do lekarza. Pozdrawiamy cieplutko.Jola i Jgorek :hello:
    • Gość: Ewka Re: sierpień 2002 IP: *.* 05.01.03, 21:38
      Dużo zdrowia Mamusiom i Maluszkom!!!!!!! :)Ewka
    • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002- dziekuje za cieple slowa! IP: *.* 06.01.03, 10:28
      Dziewczyny! bardzo Wam dziekuje za te wszystkie cieple slowa i psychiczne wsparcie. CHyba pomoglo, bo Emila powoli juz wraca do siebie! :-) Moj aniolek wczoraj juz niezle rozrabial... :-) Opanowala tez nieprzyjmowanie lekarstw - zaciska buzie i wypycha jezyk, tak ze nawet szczykawki nie da sie jej wepchnac. A jak tylko poczuje cos w buzi (innego niz mleczko) zaczyna pluc. W dwie osoby ledwo sobie radzimy, zeby podac jej te wszystkie specyfiki :crazy:Rozmawialam z lekarka skad to sie mogla przypaletac - jest kilka mozliwosci, m.in. moja infekcja w ciazy, basen, zle zbudowany uklad moczowy (na tym calym chorobsku idziemy na usg jamy brzusznej). Poza tym, powiedziala mi, ze przez te wszystkie kremy, ktorym smarujemy dzieciom pupy, a ktore sa klejace, mocz bardzo czesto w mikroskopijnym ilosciach przykleja sie do skory - i potem o zakazenie latwo.Zyczymy (ja i Mila) duzo zdrowia pozostalym chorujacych oraz chorujacym Mamusiom! (dla zdrowych tez przesylamy usciski!)Kolka
      • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002- dziekuje za cieple slowa! IP: *.* 06.01.03, 12:53
        Witamy Właśnie jesteśmy po kolejnej kontroli u okulisty! Na szczęście wyniki są zadawalajace i wzrok Juleczki jest w jak najlepszym porządku :) :) :) Mamy stawić się jeszcze w sierpniu na kontrole.U nas bez zmian- dalej cyckamy i jemy jabłuszko, ale za niedługo wprowdzam zupke- może jutro ?Julka właśnie odkryła , że ma nóżki, narazie trzyma je ale nie umie jeszcze włozyć ich do buzi tongue_out. Ciągle się śmieje i gaworzy- nawet przez sen !!!:hello:
      • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002- dziekuje za cieple slowa! IP: *.* 06.01.03, 12:55
        Witamy Właśnie jesteśmy po kolejnej kontroli u okulisty! Na szczęście wyniki są zadawalajace i wzrok Juleczki jest w jak najlepszym porządku :) :) :) Mamy stawić się jeszcze w sierpniu na kontrole.U nas bez zmian- dalej cyckamy i jemy jabłuszko, ale za niedługo wprowdzam zupke- może jutro ?Julka właśnie odkryła , że ma nóżki, narazie trzyma je ale nie umie jeszcze włozyć ich do buzi tongue_out. Ciągle się śmieje i gaworzy- nawet przez sen !!!:hello:
        • Gość: Joola Re: sierpień 2002- dziekuje za cieple slowa! IP: *.* 06.01.03, 16:40
          :-) :-) :-) witajcieDzisiaj z samego rana byliśmy z Igorkiem u lekarza. Przyplątał się nam jakiś wirus :-( W przychodni tłumy ludzi. Igo był bardzo dzielny. Rozsyłał uśmiechy na lewo i prawo. Nawet pani doktor powiedziała, że jest bardzo żywotny i pogodny. :-) Trudno było go zbadać. Na koniec troszkę już marudził. Kiedy włożyłam go do wózka, od razu zasnął. Przy okzaji zrobiliśmy pomiary. Mój maly mężczyzna waży 6400 g a mierzy 66 cm.Teraz moje maleństwo słodko śpi. W całym domu czuć eukaliptusem. Ten wstrętny katar :-(Igorek lubi nowe smaki. Wczoraj, kiedy jadłam jabłko, tak się we mnie wpatrywał, że naskrobałam mu łyżeczkę. Mniam :-) Leki też mu smakują. Krzywi się , ale wszystko pije. Fuuu, a to takie gorzkie.Pozdrawiam wszystkie mamusie i wszystkie maleństwa.Trzymajcie sie i nie dajcie żadnym wirusom :hello:Jola
          • Gość: franciszek Re: sierpień 2002 IP: *.* 06.01.03, 23:40
            Witam Was po dluzszej, choc nie zamierzonej przerwie.NIc na ten temat pisac nie powinnam, bo nie znajduje zadnych, nadajacych sie na forum slow.Nie wiem jeszcze co z moja poczta, czy w ogole istnieje. A tak poza tym wkroczylismy w ten nowy rok z samymi problemami, mniejszymi i wiekszymi, moze sam fakt noworocznej przemiany pomoze mi sie z nimi uporac.Dzieci zdrowe na szczescie, Kamil walczy z kupka, Julka stala sie nie do poznania z powodu zazdrosci o malego, a maz chce uciekac na samotne wyprawy na narty.Ja mam dolek , niestety nie chwilowy, zapracowalam sobie na niego przez dluzszy czas...No, ale nie wypada tyle sie skarzyc, wiec zakoncze zyczeniami, aby udalo sie Wam dotrzymac wszystkich noworocznych obietnic(o ile byly) i do kolejnych postow!Pozdrawiam cieplo, Kasia
          • Gość: franciszek Re: sierpień 2002 IP: *.* 06.01.03, 23:48
            A dopisze jeszcze cos o Kamilu, nazbieralo sie tego...Synek moj odkad poznal smak jablka i innych sloiczkowych smakowitosci, cycanie uznal za rzecz zbedna, ewentualnie dobra w chwilach sennosci. Wcina wszystko, wyrywa mi z reki jedzenie, a przy piersi zachowuje sie tak , jakby jadl szpinak.Byc moze to juz poczatek konca, nie mam sily o to walczyc. Koncze bo JUlka mi nie daje juz pisac, Kasia
            • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002 IP: *.* 07.01.03, 11:54
              Czesc franciszku! Fajnie, ze wrocilas!Emila jeszcze nie je nic procz cycusia. Ale za to jak patrzy na wszystko co ja jem... Oj, czasami walcze o to, zeby mi nie wyrwala talerza z rak ;-) Bedziemy wprowadzac jablko, marchewke i ziemniaczki za jakies 2 tygodnie. Sadzac po dzisiejszych reakcjach na jedzenie raczej nie powinno byc klopotow. Musze przyznac, ze boje sie troche "cycusiowego odrzucenia". Tak bardzo lubie ja karmic!
              • Gość: dino Re: sierpień 2002 IP: *.* 07.01.03, 15:07
                My też już jemy zupki i jabłuszka. Co prawda nie czuję żeby mały chciał już pożegnac się z cycusiem. Je za to jakby mniej, a może po prostu teraz naje sie i nie ssie dalej bo go interesują inne rzeczy????Kolko,co do zakażenia dróg moczowych twojej Emilki to jeszcze ci moge doradzić żebyś zrobiła za jakis miesiąc kontrolne badania i możesz np. podawac małej witamnke C żeby zakwasić mocz albo sama jedzsmile. Sorry ze się zajmuję takim doradztwem ale ja kiedys bardzo chorowałam jako dziecko na nerki i po prostu jestm b. wyczulona, a jeśli chodzi o praktyke to mam juz spore doswiadczenie w tej dziedzinie :-)-zdobyte gł.na sobie no i niestety na Mikołajki też, który miał zakażenie i to w dodatku Klebsiella Pneumoniae ( brrr).Dużo zdrówkaDino
              • Gość: dino Re: sierpień 2002 IP: *.* 07.01.03, 15:07
                My też już jemy zupki i jabłuszka. Co prawda nie czuję żeby mały chciał już pożegnac się z cycusiem. Je za to jakby mniej, a może po prostu teraz naje sie i nie ssie dalej bo go interesują inne rzeczy????Kolko,co do zakażenia dróg moczowych twojej Emilki to jeszcze ci moge doradzić żebyś zrobiła za jakis miesiąc kontrolne badania i możesz np. podawac małej witamnke C żeby zakwasić mocz albo sama jedzsmile. Sorry ze się zajmuję takim doradztwem ale ja kiedys bardzo chorowałam jako dziecko na nerki i po prostu jestm b. wyczulona, a jeśli chodzi o praktyke to mam juz spore doswiadczenie w tej dziedzinie :-)-zdobyte gł.na sobie no i niestety na Mikołajki też, który miał zakażenie i to w dodatku Klebsiella Pneumoniae ( brrr).Dużo zdrówkaDino
                • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002 IP: *.* 07.01.03, 15:52
                  Dino, dzieki za doradztwo! Wit. C podajemy Mili - 3 razy dziennie po 8 kropelek. A badania bedziemy robic pod koniec tego tygodnia, razem z posiewem moczu i z usg jamy brzusznej. Jak bedzie wiadomo co i jak dam znac.:-)
            • Gość: dzidecka Re: sierpień 2002 IP: *.* 07.01.03, 15:21
              Byłysmy czoraj z Julka na szczepieniu. Raz tylko mruknela i nic. Grzeczne dziecko. No a ja sie baardzo przeziębiłam. Chyba nic nie moge brać. A choć jedną polopirynkę?
      • Gość: E.T. Re: sierpień 2002- dziekuje za cieple slowa! IP: *.* 07.01.03, 02:34
        Kolka mama Emilki napisała/ł:>Poza tym, powiedziala mi, ze przez te wszystkie kremy, ktorym smarujemy dzieciom pupy, a ktore sa klejace, mocz bardzo czesto w mikroskopijnym ilosciach przykleja sie do skory - i potem o zakazenie latwo.> Cos mi tu nie pasuje, czy nie po to uzywamy kremow zeby pupa nie miala kontaktu z moczem?!
        • Gość: dino Re: sierpień 2002- dziekuje za cieple slowa! IP: *.* 07.01.03, 10:44
          Niestey zakazenie drog moczowych u dziewczynki to częstsza sprawa, bo ma krótką i szeroką cewkę moczową po której mogą sobie wędrowac bakterie- najcześciej te E. coli z pupci....Nie wiem czy z kremami to prawda ale na pewno trzeba uważać żeby nie zabrudzić pupci np. kupką. Myślę, że krem nie ma tu chyba jednak nic do rzeczy bo przecież wiekszą częśc czasu taki maluch spędza i tak w zasiusianej pieluszcze...Życzę zdrowiaw szystkim maluchom!Dino
        • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002- dziekuje za cieple slowa! IP: *.* 07.01.03, 11:39
          wydaje mi sie, ze tej lekarce chodzilo o to, ze gdy jest krem na pupce, to mocz jest troche tak jakby przylepiony do kremu. Wiadomo, ze wsiaka w pieluche, ale male drobinki zostaja na kremie. I jesli ujscie cewki nie zostanie dobrze wyczyszczone, to te resztki moga tam dalej zostac i powodowac po jakims czasie zakazenie. Choc w przypadku Emili wydaje Nam sie, ze raczej chodzi o basen. Czyscimy ja z mezem bardzo dokladnie, a na basenie to niestety z czystoscia wody roznie bywa. Coz, na jakis czas odpuscimy sobie nurkowanie. Szkoda, bo Mala to naprawde lubi.
        • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002 IP: *.* 07.01.03, 11:49
          sorry, ze dwa razy, jakos serwer zaszalal :-)
    • Gość: Zilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 07.01.03, 21:48
      Cześć dziewczyny poświątecznie :)Co się tak wszyscy rozchorowaliście tutaj? Zdrowieć mi i to już! :) Chyba przez Was w końcu skompletuję Florkową apteczkę, nawet nie mam w domu takiego Panadolu dla niej na zbicie gorączki ani porządnego termometru coby jej tą ewentualną gorączkę zmierzyć. Jutro kupię ten do ucha, strasznie drogi ale pediatra go rekomenduje, zwłaszcza jeśli mam zamiar mieć więcej dzieci, a mam! (jak bozia da :) )A Wy macie jakieś podręczne zestawy lekarstw dla maluchów? I co w nich jest?Ale zaczęłam w ogóle nie na temat. Kolka ile razy robiłaś posiew Emilce? Tak jak dziewczyny pisały, sterylne pobranie moczu u takiego malucha jest praktycznie niemożliwe i mój pediatra mówi, że jeśli wyszedł czysty to ok a jeśli coś w nim było to trzeba powtórzyć. Bo po co małą antybiotykami szprycować ale to już u was chyba przysłowiowa musztarda po obiedzie bo jesteście w trakcie antybiotyku??? Tak czy siak zdrowiejcie szybko :)Acha Florkowy lekarz mówi jeszcze, że jedyny sposób na absolutne sterylne pobranie moczu to jest wkłucie się do pęcherza przez brzuch, podobno najbardziej stresuje to rodziców, nie dzieci. Ale nie wiem czy to jest wykonywane z jakimś znieczuleniem i chyba są tylko dwsa szpitale w W-wie gdzie to robią.My próbujemy jeść inne rzeczy poza cycem ale nie bardzo nam to wychodzi. Cała sytuacja Florce się dość podoba, ona w foteliku, ja skupiona przed nią ale kompletnie nie wie co zrobić z tym czymś w buzi... Jak jest bardzo rzadkie to połknie ale przypadkiem a tak poza tym to albo specjalnie wypluwa albo jej samo wylatuje. Najgorzej jest jak ją najdzie akurat na robienie "brrrr". Wtedy ja też robię "brrr" albo nawet "wrrr" ;) :) A pediatra powiedział, że mamy jeść dwa razy dziennie zupki, ciekawe jak. Obawiam się, że ona tego nie załapie do jego następnej wizyty...Chyba, że to podobna sytuacja to jedzenia z butelki i picia herbatek - ode mnie z butelki nie zje nic, od opiekunki i taty i owszem... Jutro zostawię opiekunce ziemniaczka i zobaczymy co będzie.Dziewczyny jak podajecie maluchom Cebion? Pediatra ostatnio mi powiedział, żeby poniżej - 13 stopni nie wychodzić na dwór, chyba uratował Florkę bo ja bym ją wyganiała bez względu na pogodę a tak to może się opanuję ;) :)Coś pełno w tym poście mojego pediatry, nie wiem dlaczego???Ostatnio absolutnym hitem dla Florki są moje albo ewentualnie taty palce, zawsze je lubiła ale kiedyś bardziej ssała a teraz zapałem "obgryza". Poza tym generalnie świat interesuje ją o tyle o ile można coś wetknąc do buzi, niesamowity z niej odkurzacz.Poza tym straszna z niej podrywaczka, czasami my z Dirkiem siedzimy gdzieś w knajpie, Florka w foteliku i akurat nie zwracamy na nią uwagi (co się zdarza! ;) ) a ta sobie wypatrzy kogoś przy sąsiednim stoliku, najczęściej faceta i cała w uśmiechach się w niego wpatruje. Fajne są reakcje ludzi jak ją zobaczą.Poza tym ciągle ją ktoś "maca" ;), na zasadzie jaki śliczny dzidziuś, ludzie bez pytania podchodzą, łapią ją za ręce albo w te ręce całują, często w ogóle nie zdążę zareagować. A z drugiej strony chociaż jestem dość asertywna to głupio tak krzyczeć "proszę nie dotykać mojego dziecka!". Pocieszam się, że ona już i tak zaczyna lizać wszystko dookoła, typu poręcz (jak się zagapimy a ma to w zasięgyka) to może jej te obce czułości nie zaszkodzą? A poza tym narazie wrócilismy z wszelkich wojaży więc problem się "zawiesi" bo spędzimy trochę spokojnych dni w domu :)Florka cały czas intensywnie ćwiczy siadanie, jest taka komiczna jak tak się pręży. Ale tez bardzo dzielna, jak sie na nią patrzę to mam wrażenie, że lada dzień usiądzie chociaż rozumowo wiem, że jeszcze nie :)Chyba jestem jedyną już od dawna pracującą mamą z naszego grona, prawda??? Nie zazdroszczę tym, które muszą podjąć decyzję, ja na szczęście nie musiałam :) (życie ją za mnie podjęło :) )Ale się rozpisałam, o rany... Jakieś odreagowanie tak długiej nieobecności na forum, albo co???pozdrawiamy ciepło, zilka :)
      • Gość: dino Re: sierpień 2002 IP: *.* 07.01.03, 22:51
        A ja dzis wygnalam dziecko na taki mroz bo jak sie okazalo termometr mam malo dokladny i bylo dzis na nim -6, a tak w rzeczywistosci to było chyba wiecej....Mikołaj bardzo zasmakował w słoiczkach ale jak sie naje to też sie bawi w rrrrr....całkowitym hitem jest jabłko z dynią.Mikołajka sklasyfikowano jako majacego alergie na białko mleka krowiego. Mnie sie wydaje że jak tylko jakieś dziecko ma krostkę to od razu je "skazują".Nie piję mleka i nie jem mnóstwa rzeczy a jakoś nie wiedzę ogromnej poprawy :-(.Co do fałszywego wyniku posiewu-jajuz zdążyłam sie przekonać- na szceście zrobiłam drugi raz. W ogóle niezły z tym cyrk.Co do chorób dzieciaczków- właściwie to życzę i sobie i wam tylko takich problemów jakimi sie żjest w szpitalu...i na koniec-ja jakoś nie jestm wcale przeknana do kojca ale jestm matką poczatkującą. Bardzo możliwe że juz niedługo nie włozę dziecka w fotelika na czas np. gotowania obiadu i wtedy kojec by się przydał. w sumie mozna poczekać aż się taka potrzeba pojawi ale wyczytałam że jak sie chce używać tego wynalazku to trzeba dziecko wcześnie przyzwyczaic bo potem będzie czuło sie ograniczone. Może bardziej doswiadczone mamy wypowiedzą sie na ten temat???który z wynalzaków jest potrzebny?-kojec, krzesełko do karmienia , łozeczko turystyczne??????PozdrawiamDino
        • Gość: Zilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 08.01.03, 06:55
          Wiesz co dino, ja też jestem matką początkującą ale wydaje mi się, że przynajmniej jedno takie "urządzenie" powinno być w domu. Mam na myślu urządzenie właśnie ograniczające dziecko a raczej zabezpieczające. Tak żeby w nagłym wypadku (no nie wiem, za przeproszeniem biegunka mamy ;) ) można było tam malucha raz dwa włożyć i co prawda może być niezadowolony ale jest napewno bezpieczny. Nie wiem na ile krzesełko do karmienia i np. chodzik są bezpieczne do samodzielnego używania no bo kojec napewno. Wydaje mi się, że wszystko może być jeśli tylko się nie przegina z używaniem tej rzeczy? Ja mam zamiar tak przystosować Florki pokój żebym mogła po zamknięciu bramki w drzwiach bezpiecznie ją tam zostawić ale też nie wiem czy mi się to uda, w takim kojcu jak tylko dziecko się celowo nie będzie walić grzchotką w głowę to po prostu NIE DA RADY się uszkodzić (choć może nie docieniam dzieci???) a w nawet najlepiej przystosowanym pokoju zostają jakieś kanty i możliwości potknięcia.Ale chętnie posłucham jakie Wy macie zamiary???zilka :)
        • Gość: arad Re: sierpień 2002 - kojce i inne IP: *.* 08.01.03, 08:59
          Cześć emamy!Żadko pisuję ale wszystko czytam. Zmobilizował mnie temat kojców, krzesełek itp. Sama się zastanawiam co będzie mi potrzebne ale jeszcze poczekam (mała jest z 2-go września).Co do kojców... przypomina mi się opowieść koleżanki ze studiów. Ma siostrę bliźniaczkę, jako małe dzieci często siedziały w łóżeczku ale do czasu aż nie odstawiły z nudów malarstwa naściennego tym co wyciągnęły z pieluszki (już delikatniej nie można napisać :)). Zdrówka dla wszystkich chorujących i spokojnego snu dla niewyspanych.Psotka :bic:
          • Gość: Muchgrab Re: sierpień 2002 - kojce i inne IP: *.* 08.01.03, 10:00
            Czesc,moja kolezanka stosowala kojec zamiast paska. ;) Wystarczylo, ze powiedziala : badz grzeczny, bo wyciagne kojec. Po czym probowala rozstawic kojec, a dziecko dostawalo histerycznego placzu i uciekalo, az sie kurzylo. Jej synek to wulkan energii !!!My kupilismy lozeczko turystyczne. Na razie jest w piwnicy. Nie wiem, czy cos pomoze, poniewaz moj synek nauczyl sie krzyczec, a raczej wydzierac i robi to od rana do nocy. Wieczorami peka mi juz glowa od wrzasku. Nie interesuje go nic dluzej niz 15 minut : karuzela, mata, zabawki, fotelik. Zawsze musi byc mama gadajaca, tanczaca, spiewjaca, noszaca na rekach w odpowiednim tempie (jak za wolno to tez moze mi sie oberwac po uszach !) Widac, ze robi to specjalnie, wiec zaczynam pracowac nad nim.]Za to musze go pochwalic, ze ladnie je zupke jarzynowa. Otwiera sam buzie jak widzi lyzeczke. U mnie wczoraj na termometrze tez bylo -6. Wyszlismy na spacer, ale okazalo sie ze jest potwornie zimno. Jednak godzinke wytrzymalismy.PozdrawiamyGoska i wrzeszczacy Kuba
          • Gość: Kajko Re: sierpień 2002 - kojce i inne IP: *.* 08.01.03, 10:34
            Witam,nie jestem przekonana do kojca. Może wynika to stąd, że mamy dośc małe mieszkanie a kojec zajmuje duzo miejsca. W ogóle uważam, że nie należy ograniczać dzieci. Zabezpieczenia w drzwiach są dobrym wynalazkiem. A na malucha trzeba uważać i pilnowac, żeby sobie krzywdy nie zrobił. A krzesełko do karmienia kupimy. Powodów jest kilka, po pierwsze Junior musi się nauczyć, że posilki odbywają się przy stole a nie w biegu czy w wózku, albo na maminych kolanach. Poza tym, zajakiś czas będzie sam lapki wkładal do talerza więc niech to robi w bezpiecznym miejscu dla siebie i dla mniewink))Łóżeczko tur. kupimy jak będzie taka potrzeba, czyli przed wyjazdem, w góry na przykład. U nas wciąż choroba ale już idzie ku lepszemu. Kaj kaszle, ja mam doła, ale malego... no i mróz potworny. Nie wiem, czy dziś wyjdziemy na spacer...pozdrawiam,Jana,mama śpiącego Kajetana, 01.08.2002
          • Gość: E.T. Re: sierpień 2002 - kojce i inne IP: *.* 08.01.03, 19:15
            My nie planujemy kupna kojca. Uwazam to za rzecz zbedna skoro jest lozeczko (malunki pieluszkowe mozna tez zrobic w kojcu). Moze latem przydalby sie na podworku ale nie w domu. Mysle ze jesli maluch nie lubi spedzac w dzien czasu w lozeczku to i w kojcu bedzie sie wydzieral. Mamy za to zamiar zainstalowac bramki lub plotek zeby Alexandra mogla swobodnie poruszac sie miedzy pokojami nie wchodzac przy tym do kuchni lub gabinetu. Poza tym na prawie wszystko mozna kupic zabezpieczenia antyniemowlece (drzwi, kanty, zawory przy kuchence, uchwyt na przykrywe do sedesu, zaslone na przyciski w sprzetach rtv itp.). Gniazdka zabezpieczylam nakladkami z Ikei jeszcze bedac w ciazy. Krzeselko do karmienia tez mamy od lata, ale nawet nie wiem jak wyglada (na razie stoi w piwnicy nie rozpakowane). Pdobnie jak Kajko uwazam ze maluch powinien sie nauczyc jesc tylko z krzeselka i m.in. z tego powodu czekamy z urozmaicaniem diety Alexandry az nauczy sie lepiej siedziec.
          • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002 - kojce i inne IP: *.* 09.01.03, 12:03
            my kojca nie bedziemy kupowac, choc z doswiadczenia nabytego na mojej malej 5-letniej siostrze wiem, ze sie przydaje. Bedziemy montowac takie drzwiczki blokujace w drzwiach. Poza tym, mamy zamiar troszke przemeblowac mieszkanko. Stojak na plyty mamy taki fajny, duzy. Wiem, ze dzieci uwielbiaja bawic sie w wyrzucanie z niego plyt. Wiec plyty pojda na sciane. Poza tym chcemy kupic jakas zamykana komode, bo na razie wszystkie rzeczy typu ksiazki, ozdoby, etc. stoja sobie na otwartym regale. No i zabazpieczymy kontakty, rogi i szuflady.
      • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002 IP: *.* 08.01.03, 15:04
        z badan to robilismy tylko ogolny. Posiew bedziemy razem z ogolnym robic po tej calej chorobie. Wyszly takie wyniki, ze lekarka stwierdzila, ze nawet jakby cos bylo nie tak z czystoscia pobrania, to wyniki wyszlyby inne. Oj, zamotalam, ale mam nadzieje, ze bedziesz wiedziec o co chodzi. Poza tym, Mila wogole nie reagowala na zaden srodek przeciwgoraczkowy i caly czas miala temp. powyzej 39. Dopiero jak podalismy antybiotyk temp. zaczela jej spadac.
        • Gość: Zoś Re: sierpień 2002 IP: *.* 08.01.03, 20:29
          Cześć,Ostatnio bardzo rzadko pojawiam się na forum, ale takie kłopoty nas dopadły, że dłuższy czas nie chciałam nic pisać.Maksio jest od miesiąca rehabilitowany. Wydaje mi się, że jest pewien postęp, ale dopiero wizyta u lekarza 14 stycznia powie mi coś więcej. Synek nie rozwija się fizycznie tak jak powinien, był niedotleniony podczas porodu (co się okazało po 4-ech miesiącach).Na szczęście Synek jest bardzo "gadatliwy", okazuje radość, jest bardzo pogodny, uwielbia się z nami bawić. Mam nadzieję, że po kilku miesiącach rehabilitacja przyniesie efekty.W okresie kiedy dowiedzieliśmy się o problemach Synka przeżyliśmy koszmar. Bo myślelismy, ze mamy zupełnie zdrowe dziecko a tu nagle się okazuje, że niedotlenienie moze mieć bardzo poważne skutki łącznie z porażeniem mózgowym. Teraz już dochodzę do siebie i skupiam się na tym, żeby zrobić wszystko, żeby Maksiowi pomóc. 1 stycznia Maksio skończył pięć miesięcy - duży z niego chłopak - 6 tygodni temu miał 68 cm wzrostu i 7100 wagi. Teraz ma chyba z 72 cm - błyskawicznie wyrasta z ubranek. Poza zupką z porami nie chce absolutnie nic jeść - najbardziej pluje jabłkiem i sokami. Całkowicie odrzucił pierś - daje sie nakarmić tylko raz rano przez sen. Poza tym na widok piersi pręży się i wybucha płaczem. Próbuję mu dawać odrobinę odciagniętego pokarmu, ale tyle tego, co kot napłakał. Wczoraj zaczął przewracać sie z plecków na brzuszek i dzisiaj cały dzień próbuje. Ja nie mogę go zostawiać na macie edukacyjnej na podłodze bo zaczyna pełzać i już kilka razy był na parkiecie. Kuzynka pożyczy nam kojec i zobaczymy jak się sprawdzi w jego przypadku.Włosów mam połowę, musiałam je obciąć - teraz wygladają znacznie lepiej. Kupiłam dziś kilka szamponów przeciwko wypadaniu włosów, ale mam wrażenie, że już jest znacznie lepiej - włosów na szczotce już nie całe kępki tylko kilka. Uściski dla Was wszystkich i życzenia wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.Zosia
          • Gość: Muchgrab Re: sierpień 2002 do Zosi IP: *.* 08.01.03, 21:56
            Czesc,Zosiu, czy mozesz napisac cos wiecej ? Co swiadczylo o tym, ze Maksio sie nieprawidlowo rozwijal fizycznie ? Po czym lekarze rozpoznali niedotlenienie ? Czy bylo ono widzoczne na usg przezciemiaczkowym glowki ?Z Twojego postu wynika, ze Synek rozwija sie, moim skromnym zdaniem dobrze. Moj Kuba wcale sie nie przewraca na plecki z brzuszka, a tym bardziej nie pelza. Fakt, ze jest 3 tygodnie mlodszy. Moze to wynik rehabilitacji ?Zupke z porami tez lubimy :)Zyczymy duzo zdrowka !Goska&KubaVaana ! Moze zamiescisz dzisiejsze zdjecia swojej pociechy na forum ! Wyszedl super ! Mamy, wplyncie na Gosie.
            • Gość: Zoś Re: sierpień 2002 do Muchograba IP: *.* 09.01.03, 12:03
              Cześć Gosiu,Zauważyliśmy, że Maksio miał lewą stronę ciała znacznie mniej sprawną (rzadko ruszał lewą nogą i częściej sięgał po zabawki prawą rączką). Poza tym dziwnie wykręcał ciało w łuk. Lekarz rodzinny skierował nas do neurologa, neurolog na USG główki no i okazało się, że są zmiany spowodowane niedotlenieniem. Stąd prawdopodobnie mniejsza sprawność lewej strony. Co do wyginania to wynika to z asymetrii (złe, długotrwałe ułożenie ciała w życiu płodowym - Maksio nie miał miejsca i wyginał głowę w jedna stronę). Powinien być rehabilitowany od pierwszych dni życia, ale niestety w szpitalu powiedziano nam, ze asymetria sama zniknie i, że to nic takiego. Mamy tylko kłaść synka raz na jednym a raz na drugim boku. Nawet nam nic nie wpisano do książeczki zdrowia. Niestety kolejny raz utwiedzam się w przekonaniu, że lekarzom wierzyć nie można. Bo być może teraz po pieciu miesiącach rehabilitacji Mały byłby całkowicie sprawny. A teraz jest to znacznie trudniejsze bo przy ćwiczeniach stawia opór.Mam nadzieję, że wszystko będzie OK. Wiesz myślę, ze rzeczywiście rehabilitacja wpłynęła na to, ze Maksio już się obraca na brzuszek. Robię z nim jedno ćwiczenie ("mały jelonek"), w którym dziecko jest przekładane raz na jeden a raz na drugi boczek trzymane za rączki i nóżki. Kuba pewnie zaskoczy Cię lada moment.Serdecznie Was pozdrawiam,Zosia
              • Gość: Anita.W Re: sierpień 2002 do Muchograba IP: *.* 09.01.03, 14:06
                Czesc Moj Kubuś tez sie nie obraca ba nawet na boki a co tu mowic z plecow na brzuch i odwrotnie ;)). Wiecie jak tak czytam o waszych maluszkach to zaczynam sie tym martwic, ale na szczescie lekarz mnie pociesza hm.... powiedzmy ze pociesza, mowi ze Kubuś jest duzy chlopak i ciezko mu sie obracac i do tego jest z niego leniuszek :)) - to ma po rodzicach hi hi. Mowilam lekarzowi ze jak zrobi sie troche cieplej to zapiszemy Kubusia na basen :)) to sie troche porusza. Kuba jest juz po bilansie wazy 7600g i byl szczepiony nawet nie plakal - taki z niego dzielny chlopak :)). Je dwa razy dziennie zupke jarzynowa z mieskiem i od wczoraj dostaje jabluszko. U niego tez wypatrzyli skaze bialkowa choc ja nie jem nabialu a teraz mowia ze jest uczulony na laktoze z mojego mleka ech lekarze. My ciagle mamy problemy kupkowe az czasami sie zastanawiam czy to kiedy przejdzie, bo kregoslup juz mnie boli.Kojec itp. rzeczy to sie jeszcze nie zastanawialam. Jak bedzie juz bardziej ruchliwy to cos bedziemy myslec ale kojec to odpada bo nie ma miejsca na niego w domu. A wlasciwie to i tak calymi dniami sie z nim bawie a robie cos w domu jak on spi to mam go ciagle na oku. Ale wiadomo im starszy tym mniej snu, wiec zobaczymy jak to bedzie dalej.No to koncze i lece obiad robic.Pozdrawiam ANita i Kubuś
              • Gość: Muchgrab Re: sierpień 2002 do Zosi IP: *.* 09.01.03, 19:34
                Czesc,na pewno bedzie ok. Moja kolezanka tez rodzila na Zelaznej, tez syn byl niedotleniony przy porodzie, tez nic nikt jej nie kazal robic z tym w szpitalu. Sama zauwazyla, ze cos jest z nim nie tak, pomimo ze wszyscy tzn. rodzina i lekarze mowili, ze wydziwia. Dopiero neurolog w Centrum Zdrowia Dziecka zrobila usg glowki i zalecila rehabilitacje. Teraz dziecko ma juz 3 lata i jest bardzo sprawne. No ale wymagalo to duzo pracy ze strony rodzicow.Zycze duzo cierpliwosci.Goska
          • Gość: vaana Re: sierpień 2002, do Zosi i ogolnie IP: *.* 09.01.03, 12:49
            Zosiu, czy Ty rodzilas na Zelaznej? Wydaje mi sie, ze informacja o niedotlenieniu dziecka powinna trafic do matki jeszcze w szpitalu. Jak do tego doszlo?! Jakie zachowania Maksia sklonily Cie do konsultacji z lekarzem? Na czym polega "postep" w fizycznym rozwoju Maksia? Czy Maks dostal 10pkt po porodzie? (Pytam bo nie pamietam niestety dokladnie tresci Twojego postu, pamietam ze dostalam od Ciebie sms"a z info o narodzinach, myslalam ze wszystko przebiegalo zupelnie prawidlowo! Tym wieksze jest moje zaskoczenie trescia Twojego postu.) Na czym polega rehabilitacja? Nie odbierz moich pytan jako wscibstwa, uwazam ze jesli doszlo do takiego zaniedbania przez lekarzy, a takze do czteromiesiecznego niedostrzegania niewlasciwego rozwoju dziecka, to nalezy przestrzec inne matki, na co maja zwracac uwage. To, ze przezyliscie koszmar jest oczywiste, bardzo Wam wspolczuje. To niestety wszystko, co moge napisac...Ja tez obcielam wlosy, i o dziwo - wypadanie sie jakby zatrzymalo. Ponadto bardzo drastycznie pilnuje mojego odchudzania, do czego wlasciwie juz zdazylam siebie i rodzine przyzwyczaic, waga mi chyba niesamowicie spada bo zaczynam sie miescic w ubrania z czasow przedciazowych. Niestety, o ladnej sylwetce mowic jeszcze nie moge, mysle ze za jakies dwa miesiace bede miala plaski brzuch. Cwicze z Krzysiem . Klade go sobie na nogach, sama wowczas leze na plecach i podnoszac nogi do mojej brody jednoczesnie daje frajde dziecku a sobie niezly trening! Uwierzcie mi, brzuch daje mi sie wtedy niezle we znaki, uda zreszta tez :) Poczatek byl niesamowicie trudny, teraz juz Krzys sam przypomina mi o naszej zabawie, wiec nie mam wyboru - cwiczyc musze :) Jeszcze tylko wymysle cos na miesnie "z tylu" zeby Krzys sie nie nudzil, kiedy bede cwiczyc.Jeszcze jedna nieciekawa sprawa, strasznie mi sie wysusza skora, czy Wam tez to dolega? Odnosnie jedzenia, Krzys caly czas zna tylko smak mojego mleka. Zreszta ostatnio coraz mniej je, duzo sie wysila i mam wrazenie ze schudl. Poza tym odkrylismy, ze Krzys uwielbia ze mna baraszkowac, az piszczy z radosci. No i jezyk! Godzinami jest na wierzchu, smiesznie to wyglada, najchetniej Krzys go wyjmuje na widok swojego taty :) Pozdrawiam bo mi szkrab nie daje w spokoju pisac dalej, Malgorzata.ps. A! Jeszcze jedno: Krzysia podkreca pisanie na klawiaturze, siedzi ze mna czasem i "rozmawia" z tata na gg. Nie wiem co Mariusz z tego rozumie, ja niewiele.
            • Gość: Zoś Re: sierpień 2002, do Vaany IP: *.* 09.01.03, 15:37
              Hej Gosiu,Tak, rodziłam na Żelaznej i Maks miał 10 punktów. Ze względu na asymetrię i ciężki przebieg porodu (bardzo długa ostatnia faza) powinien mieć wykonane USG w szpitalu. Pytasz jak można nie zauważyć zaburzeń w rozwoju przez cztery miesiące. Widzisz ja mam wyłącznie wiedzę książkową. Maks to moje pierwsze dziecko. Z książek wynika, że każde dziecko rozwija się inaczej - każde w swoim tempie. Maksio w większości znacząco wyprzedzał swoim zachowaniem te ksiażkowe opisy. Na przykład gdy miał miesiąc i kilka dni gaworzył i głośno się śmiał. Bardzo szybko zaczął chwytać zabawki, interesować się wszystkim dookoła.Być może coś przeoczyliśmy. Przez pierwszy miesiąc miałam ogromne problemy z karmieniem - Maksio non stop płakał. Do tego doszła jeszcze depresja poporodowa. Może nie potrafiłam na niego patrzeć obiektywnie.Nikt z moich bliskich (ani mamy ani przyjaciółka z dzieckiem o miesiąc młodszym) nie zauważył niczego niepokojacego). Lekarz rodzinny - pediatra - też nie.Teraz, po uświadomieniu przez lekarza neurologa - widzę, co jest nie tak. Ale wcześniej niestety nie. Pozdrawiam cieplutko Ciebie i KrzysiaZosia
              • Gość: vaana Re: sierpień 2002, do Zosi IP: *.* 09.01.03, 16:37
                Zosiu, oczywiscie nie mialam na mysli tego, ze Ty nie zauwazylas czegos niewlasciwego, chodzilo mi o lekarzy, wlasnie o ten brak skierowania na rutynowe w takich przypadkach USG glowki. Za odpowiedz dziekuje i pozdrawiam :hello:Malgorzata.
            • Gość: Zoś Re: sierpień 2002, do Vaany IP: *.* 09.01.03, 15:37
              Hej Gosiu,Tak, rodziłam na Żelaznej i Maks miał 10 punktów. Ze względu na asymetrię i ciężki przebieg porodu (bardzo długa ostatnia faza) powinien mieć wykonane USG w szpitalu. Pytasz jak można nie zauważyć zaburzeń w rozwoju przez cztery miesiące. Widzisz ja mam wyłącznie wiedzę książkową. Maks to moje pierwsze dziecko. Z książek wynika, że każde dziecko rozwija się inaczej - każde w swoim tempie. Maksio w większości znacząco wyprzedzał swoim zachowaniem te ksiażkowe opisy. Na przykład gdy miał miesiąc i kilka dni gaworzył i głośno się śmiał. Bardzo szybko zaczął chwytać zabawki, interesować się wszystkim dookoła.Być może coś przeoczyliśmy. Przez pierwszy miesiąc miałam ogromne problemy z karmieniem - Maksio non stop płakał. Do tego doszła jeszcze depresja poporodowa. Może nie potrafiłam na niego patrzeć obiektywnie.Nikt z moich bliskich (ani mamy ani przyjaciółka z dzieckiem o miesiąc młodszym) nie zauważył niczego niepokojacego). Lekarz rodzinny - pediatra - też nie.Teraz, po uświadomieniu przez lekarza neurologa - widzę, co jest nie tak. Ale wcześniej niestety nie. Pozdrawiam cieplutko Ciebie i KrzysiaZosia
          • Gość: vaana Re: sierpień 2002, do Zosi i ogolnie IP: *.* 09.01.03, 12:50
            Zosiu, czy Ty rodzilas na Zelaznej? Wydaje mi sie, ze informacja o niedotlenieniu dziecka powinna trafic do matki jeszcze w szpitalu. Jak do tego doszlo?! Jakie zachowania Maksia sklonily Cie do konsultacji z lekarzem? Na czym polega "postep" w fizycznym rozwoju Maksia? Czy Maks dostal 10pkt po porodzie? (Pytam bo nie pamietam niestety dokladnie tresci Twojego postu, pamietam ze dostalam od Ciebie sms"a z info o narodzinach, myslalam ze wszystko przebiegalo zupelnie prawidlowo! Tym wieksze jest moje zaskoczenie trescia Twojego postu.) Na czym polega rehabilitacja? Nie odbierz moich pytan jako wscibstwa, uwazam ze jesli doszlo do takiego zaniedbania przez lekarzy, a takze do czteromiesiecznego niedostrzegania niewlasciwego rozwoju dziecka, to nalezy przestrzec inne matki, na co maja zwracac uwage. To, ze przezyliscie koszmar jest oczywiste, bardzo Wam wspolczuje. To niestety wszystko, co moge napisac...Ja tez obcielam wlosy, i o dziwo - wypadanie sie jakby zatrzymalo. Ponadto bardzo drastycznie pilnuje mojego odchudzania, do czego wlasciwie juz zdazylam siebie i rodzine przyzwyczaic, waga mi chyba niesamowicie spada bo zaczynam sie miescic w ubrania z czasow przedciazowych. Niestety, o ladnej sylwetce mowic jeszcze nie moge, mysle ze za jakies dwa miesiace bede miala plaski brzuch. Cwicze z Krzysiem . Klade go sobie na nogach, sama wowczas leze na plecach i podnoszac nogi do mojej brody jednoczesnie daje frajde dziecku a sobie niezly trening! Uwierzcie mi, brzuch daje mi sie wtedy niezle we znaki, uda zreszta tez :) Poczatek byl niesamowicie trudny, teraz juz Krzys sam przypomina mi o naszej zabawie, wiec nie mam wyboru - cwiczyc musze :) Jeszcze tylko wymysle cos na miesnie "z tylu" zeby Krzys sie nie nudzil, kiedy bede cwiczyc.Jeszcze jedna nieciekawa sprawa, strasznie mi sie wysusza skora, czy Wam tez to dolega? Odnosnie jedzenia, Krzys caly czas zna tylko smak mojego mleka. Zreszta ostatnio coraz mniej je, duzo sie wysila i mam wrazenie ze schudl. Poza tym odkrylismy, ze Krzys uwielbia ze mna baraszkowac, az piszczy z radosci. No i jezyk! Godzinami jest na wierzchu, smiesznie to wyglada, najchetniej Krzys go wyjmuje na widok swojego taty :) Pozdrawiam bo mi szkrab nie daje w spokoju pisac dalej, Malgorzata.ps. A! Jeszcze jedno: Krzysia podkreca pisanie na klawiaturze, siedzi ze mna czasem i "rozmawia" z tata na gg. Nie wiem co Mariusz z tego rozumie, ja niewiele.
            • Gość: vaana Re: sierpień 2002, do Zosi i ogolnie IP: *.* 09.01.03, 13:02
              Bez sensu :( Nie dosc, ze pisalam ten post ponad godzine, bo zabawy z Krzysiem itd... wiec nie widzialam, ze Zosia juz odpowiedziala, to jeszcze udalo mi sie go wyslac dwukrotnie. Przepraszam.Malgorzata.
    • Gość: Ewka Re: sierpień 2002 IP: *.* 08.01.03, 18:43
      Wiecie, co...Mieszkalam zarowno w bloku,jaki teraz w domku ( rózna wielkośc terenusmile ). Uważam,ze kojec jest bardzo przydatny!Moj starszy doskonale bawil sie w kojcu, tam nauczył bespiecznie siadać i powoli wstawac, a wreszcie chodzić.Pisze bespiecznie, bo ,,podłoga" w kojcu była wyłozona starym kocem ,lub kołdrą( w poszewce na kołderkę) i ewentualne upadki były komfortowe...A kiedy przyszedl listonosz, musialam odlac kluski,albo byc chwilkę w innym pokoju- to nie umierałam ze stachu- Co ON tam robi??!! ;)Krzesełka używaliśmy i tym razem tez będziemy używać.Mamy takie rozkładane, które najpierw jest wysokim krzesełkiem, a potem małym krzesełkiem i stoliczkiem-bardzo fajne rozwiązanie.Z łózka turystycznego nigdy nie korzystałam i nie widze u siebie jego zastosowania.A co do wprowadzania nowych pokarmów i ewentualnego ,,odrzucenia cycusia".Proponuje sie nie przejmować.Moj starszy miał 2,5 lat i jedząc przysłowiowego ,,schabowego z kapustą" nadal uwielbiał ,,cycusianie" i to całkiem serio!Poczekam az młodszy skończy 6mcy, to może pomysle nad soczkiem z jabłka i marchwii....tak myslę.Bardzo mi brakuje spacerków zimowych.Ten okropny mróz!Pa! trzymajcie sie ciepło-Ewka.
    • Gość: E.T. Re: sierpień 2002 IP: *.* 08.01.03, 19:36
      U nas tez pogoda ostatnio nie dopisuje. Codziennie sprawdzam na internecie prognoze (podaja na kazda godzine) wiec nie mam niespodzianek podczas dlugich spacerow. Temperature podaja w dwoch wersjach: taka jaka wskazuje termometr i taka jaka odczuwa czlowiek (np. -1C but feels like -6C). Dzieki temu zawsze wiemy czego sie spodziewac. Ostatnio na spacerach Alexandra nie spi i jesli nie ma wiatru opuszczam budke gondoli (ledwo sie w niej miesci) i podnosze dno do pozycji polsiedzacej. Z zaciekawieniem wtedy obserwuje otoczenie, rozglada sie i "komentuje" widoki. Dzisiaj bylam swiadkiem jak sie przewrocila z brzuszka na plecy jakby nigdy nic. Przypuszczam ze potrafi o wiele wiecej niz nam sie wydaje tylko jest leniwa. Przedwczoraj caly dzien probowala usiasc w lezaczku, foteliku, hustawce, oparta na poduszce. Nic innego nie robi tylko cwiczy brzuszki (chcialabym miec tyle samozaparcia), a potem od wysilku wymiotuje i nie moze zrobic kupy. Probuje podciagac sie za wszystko co wpadnie jej w rece, a jak sie nie udaje to krzyczy zdenerwowana. Ale nie lubi gdy sie jej pomaga i podaje uciekajace wiszace zabawki. Wczoraj przy mocniejszym wygieciu dojrzala czubek druta lezaczka i od tej pory usilnie probuje zajrzec pod. Dokonuje iscie cyrkowych akrobacji wiszac zgieta poza lezaczkiem (tylko pasy ja przytrzymuja). Widok dosc makabryczny, wyglada jakby sie zlamala w pol, ale jej pozycja nie przeszkadza - potrafi z zadziwiajaca lekkoscia powrocic do siedzenia. Za dwa tygodnie idziemy do lekarza, ale chyba nie przybylo jej duzo bo wciaz miesci sie w ten sam rozmiar (tylko niektore spodenki sa ciasnawe w pasie).
      • Gość: E.T. Re: sierpień 2002 IP: *.* 08.01.03, 19:45
        Czy tez zuzywacie tak zastraszajace ilosci pieluch i chusteczek jak my: karton 160 szt pieluszek w 2-3 tygodnie i 2-3 opakowania chusteczek w ciagu tygodnia?
        • Gość: sudari Re: sierpień 2002 IP: *.* 08.01.03, 21:58
          U nas idzie 1 paczka (ok. 70-80 szt) pieluch w dwa tygodnie,a chusteczki (paczka ok. 70 szt.) na tydzien, gora poltora. Nie wiem jak Ty, ale my pieluch w nocy nie zmieniamy. Chyba, ze zdarzy sie wypadek z kupa.Pozdrawiam,Gosia
          • Gość: E.T. Re: sierpień 2002 IP: *.* 09.01.03, 03:44
            Raczej staram sie w nocy mala przewijac. Odpuszczam tylko gdy sie nie rozbudzi do karmienia, albo je na spiaco. Alexandrze ogolnie mokra pupa nie przeszkadza i boje sie ze bedzie ja potem trudno nauczyc korzystac z nocniczka. W mojej rodzinie byl taki gagatek co do piatego roku chodzil w pieluchach. A niedawno odwiedzila nas kuzynka meza z 2,5 letnim synkiem ktoremu calkiem nie sprawilo roznicy bawienie sie na podlodze samochodzikami z kupa w pieluszce. O, moj maz tak nad tym ubolewal, juz teraz za kazdym razem gdy zmienia pieluche dopytuje sie kiedy w koncu Alexandra zacznie korzystac z toalety (papier, spluczka itp) :) :) :)
        • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002 IP: *.* 09.01.03, 12:11
          my zuzywamy jakies 8-9, a nawet 10 pieluch dziennie, bo Emila znowu zaczela robic kilka kupek dziennie. Chusteczki ida mniej wiecej w ilosci 2 opakowan/ tydzien. Czyli jak widac standard. :-)
          • Gość: Joola Re: sierpień 2002 IP: *.* 10.01.03, 16:02
            Już od dawna zaczełam myć Igorka po zrobieniu kupki i nie tylko w łazience. Dzięki temu chusteczek używam niewiele.Jeśli chodzi o pieluchy. 3-4 dziennie plus na noc. Jeśli zachodzi taka potrzeba to oczywiście więcej.
            • Gość: vaana Re: sierpień 2002 ilosc pieluszek cd. IP: *.* 10.01.03, 17:41
              Krzys zuzywa dziennie ok. 7 pieluszek, chyba ze trafi sie przypadkowo jeszcze dodatkowa kupka. Chusteczek w ogole nie uzywamy, kiedys juz pisalam ze Krzys dostal po nich uczulenia, zamiast nich jest po prostu tradycyjne mycie.Malgorzataps. wkleilam zdjecie Krzysia na "zobaczcie", bylismy wtedy u MartusiBe, ktorej corcia ma wlosy na dlugosc ok.7-8cm!!! Basia jest duza i baaaaaaardzo spokojna, tak jak nasze dzieci rowniez sie slini i zaczela zabkowanie. Marta natomiast niebawem dogoni wage swojego dziecka - niektorym to dobrze ;) Marta pozdrawia wszystkie sierpniowe mamy!
              • Gość: Anita.W Re: sierpień 2002 ilosc pieluszek cd. IP: *.* 12.01.03, 13:59
                Pozdrowienia dla Marty i Basi od Anity i Kubusia :))
    • Gość: Ewka Re: sierpień 2002 IP: *.* 08.01.03, 21:47
      Ooo, my tez zuzywamy niemało Pampersów.Średnio 7,8 na dzień, a 2 opakowania chusteczak ,,mokrych" to norma.Zosiu, nie martw sie.Wszystko bedzie dobrze, skoro maluszek tak pięknie juz przemieszcza sie( no bo to prawie ,ze raczkowanie),przewraca z plecków na brzuszek i jest usmechniętym i ,,kontaktownym" dzieckiem-wszystko MUSI byc dobrze. :)Dziś zaszalałam-rzuciłam szefowi na stół podanko o urlop wychowawczy i ....,,niech sie dzieje wola nieba..." ( 3lata)Pozdrawiam ciepło w te okropne mrozy, Ewka. :hello:
      • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002 IP: *.* 09.01.03, 22:55
        WitajcieMy zużywamy ok 200 szt. pieluch na m-c- z tym , że Juleczka robi kupkę co drugi dzień tongue_out chusteczki starczają nam na góra 2 tyg- więc podobnie jak u Was :) :) :)Zakupiłam dzuś zupki Juleczce więc od jutra wcinamy :)Wiecie u nas się coś ze snem porobiło Julka śpi 3 razy po 40 min- potrafi 4 h nie spać i przez ten czas gadać i gadać . W nocy budzi się co 2 h!!! a spała już po 6h :cry:Juleczka to leniuszek- nie obraca się na brzuszek ani spowrotem, natomiast pełza po całym łóżku a raczej tak się kręci wierci ze się przesuwa :D :DZosiu życzymy dużo zdrówka :love: :lovepapa :hello:
        • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002 IP: *.* 10.01.03, 09:00
          A moja Mila od 4 dni budzi sie srednio co godzine w nocy! I albo zaczyna glosno gadac, albo glosno sie smiac! :crazy: :love: Poza tym za kazdym razem jak sie budzi jest glodna i wprost rzuca mi sie na cycka, z glosnym "aaaa...". Na poczatku myslalam, ze moze chce sobie tylko troche possac i tak sie uspic, ale Emila lapczywie je! W dzien je normalnie, wiec naprawde nie wiem co jest grane. Do tego wszystkiego dolne zabki w koncu sie przebily przez dziaselka... Moje sutki powoli nie wytrzymuja tej tortury.Kolka
          • Gość: Joola Re: sierpień 2002 IP: *.* 10.01.03, 16:27
            Witajcie :-)Dzisiaj bylismy na kontroli. Jest juz lepiej. Katar juz synkowi tak nie dokucza. Niestey jeszcze pokasluje. Dlategow poniedzialek idziemy jeszcze raz do lekarza. Nie lubie,kiedy obcy ludzie dotykaja na ulicy moje dziecko.Staram sie tego unikac. Nie wiem przecierz co robili wczesniej ci ludzie. Naszych znajomych przyzwyczailismy do tego, ze zwasze myja rece zanim wezma dziecko na rece. Nikt nie protestuje.Igorek nie potrafi jeszcze przekrecac sie zpleckow na brzuszek, mimo, ze jest wiercipieta. Ostatnio nasza ulubiona zabawa jest macanie. Macamy sciany, firanki,choinke, lustra.koncze bo Igorkowi juz sie znudzilo.pozdrawiamy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka