paulisek
14.12.06, 19:10
Właściwie to ciągle udzielam się na forum "mamy czerwiec", a
właściwie "zakątek czerwcowych mam", bo mój Jerzyk miał być czerwcowym
dzidziusiem, jednak los chciał, że przyszedł na świat 28 maja 2006 roku.
Jesteśmy z synusiem trochę nietypowi, bo ja mam raka piersi wykrytego w
dziewiątym miesiącu (jestem już po mastektomii i chiemioterapii, a przed
naświetleniami i hormonoterapią), a mój synek ma agenezję ciała modzelowatego
(wada mózgu) i wrodzoną skoliozę. Jest za to najbardziej pogodnym dzieckiem
na świecie: ciągle się śmieje i zawsze jest skory do zabawy. Przez swoje
choróbska nie rozwija się jak większość Waszych dzieci, bo ma wzmożone
napięcie w rączkach. Jednak dzięki rehabilitacji ciągle robi nowe postępy.
Jeszcze nie pełza i nie przewraca się na brzuszek, jednak ciągle nad tym
pracujemy!
Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że przyjmiecie Jerzyka i mnie do
swojego grona.