Dodaj do ulubionych

sierpień 2002

IP: *.* 19.02.03, 09:55
Otwieram nowy wątek, zapraszam "sierpniówki" do pisania. asiaT,moderator
Obserwuj wątek
    • Gość: Zilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 19.02.03, 10:12
      Emilka, to jeszcze odpowiedź na stary wątek - Dirk z nami nie mieszka, niedokładnie przeczytałaś stronę ;), ja jestem "samodzielna mama", tyle że w przyjaźni z tatą - w związku z tym nie mam nikogo w domu wieczorem kto mógłby nakarmić Florkę zamiast mnie... Ale jakoś sobie dajemy radę, nie mam pomysłu z czym dzisiaj wieczorem spróbować kleik, z marchewką??? (ble...)Mój boże, 16-18 lat... Super :) Ostatnio ktoś mi opowiadał, że jej brat w V klasie szkoły podstawowej przyprowadził do domu dziewczynę i powiedział - to będzie moja żona. I co? I jest, mają dwójkę dzieci i ogólnie super. Ja mam dwa pierścionki zaręczynowe (od dwóch różnych facetów) a męża jeszcze nie miałam i nie zanosi się ;) :) zilka
      • Gość: Emilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 19.02.03, 11:36
        Zilka rzeczywiscie sie mocno nie wczytywalam,ale myslalam ze wy mieszkacie ze soba ,tylko nie macie slubu.Szkoda ze nie jestescie razem jakos tak widokowo pasujecie do siebie,ale w koncu nie znam was,nie znam relacji pomiedzy wami,z reszta jest to wasza prywatna sprawa,a najwazniejsze ze kocha Florke i stara sie uczestniczyc w jej zyciu.A co do narzeczonego to nic jeszcze straconego,moze nie znalazlas swojej drugiej polowki.Mnie sie poprostu przyfarcilo i ten pierwszy okazal sie tym ostatnim.
    • Gość: Ewka Re: sierpień 2002 IP: *.* 19.02.03, 10:24
      Zilka-jesteś bardzo dzielna! Serio. Wiem co to znaczy być samą z maluszkiem- to bardzo obciązające( i fizycznie i psychicznie).Cieplutkie pozdrowienia dla Ciebie i świetnej Florci! :)A Franio dziś zaczął pokasływać...czy taki maluszke może łykac jakiś syrop? Stosujecie coś, najlepiej z homeopatii?Przyznam,ze nie chce celowo iśc do lekarza, bo zasunie ni cos mocnego( albo nie daj Boze antybiotyk)...to najłatwiej. Nie mam dobrego pediatry- bardziej polegam na sobie.Acha- żeby nie było nieporozumień innych objawów u Frania nie ma- tylko kaszelek.No, jak by sie pojawiły to pójdę,pójdę...do tych ,,felczerów".Ewka
      • Gość: Zilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 19.02.03, 10:31
        Florka też mi tak pokasływała i dostaliśmy Ambroxol (pod postacią Deflegminu) to jest chyba dość mocne. Dwa razy dziennie to piła, przez pięc dni, przeszło jej bardzo ładnie. Florka jeszcze miała katar, psiukałam jej do nosa homeopetyczny Euphorium. No i Cebion 3xdziennie 10 kropli. Nie wiem czy Ambroxol Ci sie spodoba bo nie homeopatyczny ale ja się bałam, żeby Florka się nie rozłożyła zupełnie bo ten kaszel nie "brzmiał" najlepiej a to nie jest antybiotyk.zdrowiejcie :)zilka
        • Gość: Anita.W Re: sierpień 2002 - przepis IP: *.* 19.02.03, 11:12
          No to mam jeszcze chwilke czasu to napisze wam przepis dla naszych maluszkow moze ktoras z was to przetestuje :))."Pietruszka z brokułami"225g pietruszki115g brokulow300ml. mieszanki mlecznejpietruszke pokroic, kwiat brokulu podzielic na mniejsze czastki a lodygi pokroic w plasterki. Wlozyc piertuszke do rondla dodac mlekoi doprowadzic do wrzenia a nastepnie przykryc i gotowac ok. 10 min. na wolnym ogniu. Dodac brokuly i gotowac przez nastepne 10 min. az warzywa bedą miekkie. Zmiksowac lub przetrzec przez sito na jednolita papke. Sprawdzic temperature i podawac bobaskowi. Smacznego!!! A na koniec napisali ze mozna to zamrozic jak sie za duzo ugotuje :))Tak hm na obrazku to wyglada bardzo smakowicie. :hello: Anitaps. jak bedzie wam to smakowalo i bedziecie chcialy jeszcze jakiegos przepisa ;)) to dajcie znac a cos fajnego znajde :)). Jest tutaj przepis na "Jablkową ambrozje" - smakowita nazwa no nie hi hi :D
      • Gość: E.T. Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 05:53
        Ewka napisała/ł:> > A Franio dziś zaczął pokasływać...> Acha- żeby nie było nieporozumień innych objawów u Frania nie ma- tylko kaszelek.Alexandra tez czasem pokasluje. Zawsze na wszelki wypadek pytam o to lekarza i po wykluczeniu (ogledziny gardziolka, uszu, temperatura itp) przeziebienia mowi mi zeby sie nie martwic. U niemowlat pokaszliwanie jest normalne, szczegolnie gdy zabkuja i slina zbiera sie w przelyku co powoduje lekkie krztuszenie sie czyli kaszelek (tak jak podczas lezenia na fotelu dentystycznym z odchylona glowa :sweat: ). Jesli nie ma innych objawow to mysle ze nie ma powodu faszerowac malucha medykaliami (czy jest takie slowo :crazy: ?)
    • Gość: Anita.W Re: sierpień 2002 IP: *.* 19.02.03, 10:41
      CzescDawno nie pisałam wiec pewnie wyjdzie długo. Jesteśmy już po pół rocznym bilansie i jest wszystko ok. Kubuś waży 7850g ob. Klatki 43 głowy 43, nie ma zębów i chyba ich nie widać bo nic lekarz nie mówił. Bierze 2 krople vigantolu i nic poza tym. Dzisiaj po raz pierwszy przekręcił się z brzuszka na plecki – super widok hi hi. Siedzi trzymając się mnie albo ja siedzę i trzymam go miedzy nogami albo na kolanach. Samego wczoraj go posadziłam tzn. podpartego poduszkami i bawił się rozkosznie. Lekarz nie pozwolił go tak zostawiać na długo mowił ze 20 min to max. Kubuś zajada ciagle 2 zupki po 140g i jabłuszko z sokiem 110g i od czasu do czasu daje mu wode do picia ale tylko ja pije z łyżeczki bo nie chce z butelki. Ostatnio dałam mu buraka i kupiłam brokuły i fasolkę szparagową żółtą z gerbera zobaczymy czy będą mu smakować. A Gerber ma tez zupke jarzynową z indykiem i kluseczkami tez mu dam. Z deserów jadł jagody z jabłkiem ale niestety dostał zatwardzenia wiec tego nie polecam. Chrupki kukurydziane raczej nie są wskazane bo jak to lekarz powiedział są robione na złym jakościowo oleju, a Kubie i tak nie smakują wiec problem rozwiązany. Kupiłam ostatnio książkę „Gotujemy dla niemowląt małych dzieci” i tam jest napisane ze nasze pociechy (czyli 5-6 miesiac) mogą jesc: świeży i mrożony groszek, kukurydza, kalafior, brokuły, kapusta, szpinak, seler, pieczarki, por. Z mięs: drób. Świeże i mrożone ryby o łagodnym smaku np. płastuga, dorsz, łupacz, pstrąg. Niewielki ilości bardzo chudego czerwonego mięsa. Małe ilości rozdrobnionych nasion roślin strączkowych – groch, czerwona soczewica – oraz całe nasiona np. ciecierzycy lub fasoli dobrze ugotowane lub z puszki. Owoce: banany, morele, brzoskwinie, śliwki, truskawki, maliny, melony. Bezglutenowe zboża- ryż, mąka kukurydziana. Małe ilości kakao. Wiec wg. tej książki to nasze dzieciaczki powinny mieć już dosc bogate menu. Co tam jeszcze było. Karuzela – my już ja zdemontowaliśmy choć cieszyla się ogromnym zainteresowaniem Kubusia ale do łapania i wsadzania do buzi. Kupiliśmy wiec pałąka i teraz sobie łapie a ja jestem spokojniejsza. Wózek – my kupiliśmy taki dwu-funkcyjny z dodatkowa gondola. Z gondoli dość szybko wyrósł wiec wożę go bez gondoli i oparcie ma lekko uniesione. Właściwie to Kuba jeszcze nie chce siedzieć w wózku.Na pół-roczek kupiliśmy mu huśtawkę ale jeszcze musi poczekać aż Kuba będzie siedział bardziej stabilnie i nie będzie próbował jej zjadac – choc tego to się pewnie nie uniknie.Kuba jest strasznym gadulinskim i bardzo łatwo jest go rozśmieszyć. Mowi „mamu” to jest skrót od mamusia bo ja do niego mowie mamusia to mamusia tamto a malo kiedy używam słowa mama. Mówi tez cos w rodzaju tata choc to t brzmi tak jakos jak d no i gada cos po swojemu.Pozdrawiam Anita i Kubuś
      • Gość: Joola Re: sierpień 2002 IP: *.* 19.02.03, 11:30
        Hej :-)Wracając do tematu imion ( nie zalapałam się na stary wątek). Moim wymarzonym imieniem dla córeczki już od bardzo bardzo dawna była Aleksandra - Ola. Zawsze myśląc o dziecku , myślałam o Oli. Kiedy byłam już w ciąży, Piotr podsunął mi imię - Julia. Także bardzo mi się spodobało. Dla chłopca imię miał wybrać właśnie on. I wybrał - Igor.:love:A jak to było z tym "igorowaniem" pisałam już wcześniej.;-)Igorek zjada ok. 300 ml "dorosłego" jedzonka. W ciągu dnia zjada jeszcze 1\\\\2 słoiczka deserku lub jabłuszko. Uwielbia chrupki :hap:Kiedy Igo kaszlał, podawałam mu syropek homeopatyczny - Drosetux. Innym razem dostawał także Eurospal . Syropek dość gorzki, ale Igo go lubił. Może dlatego, że był to pierwszy nowy smak :lol: Teraz pewnie nie wziąłby go do ust.Jeśli chodzi o nowe postępy w rozwoju. Na razie szlifujemy do perfekcji ;-) siadanie i przewracanie na brzuszek.Pozdrawiamy :hello:Jola i Igorek
    • Gość: orla Re: sierpień 2002 IP: *.* 19.02.03, 15:45
      Hej!Często zastanawiałam się, czy Arasek je dużo, czy mało. Obecnie ma 2 posiłki mleczne. Robię je na 210 ml wody +mieszanka +kaszka lub kleik, więc wychodzi tego pewnie z 250ml. 3 razy je warzywka z mięskiem /gdy podaje swojej roboty, to szczerze mówiąc, nie wiem ile tego idzie, a gdy słoiczki, to tej papki szło ok.170g i zawsze ją popijał piciem/. Gdy jadł same warzywka, to zjadał ich więcej, więc zaczął dostawać z mięskiem. Od kiedy zębiska zaczęły mu okrutnie dokuczać, to je jednak mniej, np. 130g papki i dopija 100 ml soczku. Jak na razie nie mam problemu z jedzonkiem, bo jak tylko Araskowi pokazuję łyżeczkę, to buzia się szybko otwiera /moja mama śmieje się, że jak pisklęciu w gniazdku/. A jak już się nie otwiera, to kończmy jedzonko.Do tego dojada słoiczek owocków. Różnych słoiczków mamy już przetestowanych dużo. Ostatnią naszą nowością są gruszki, ale muszę je mieszać z jabłkiem, bo na razie same mu nie smakują. Do słoiczkowych zupek i obiadków dodaję buraczki /porobiłam sobie takie małe porcyjki w pojemniczkach na lód i mam zamrożone/. Jak Arasek miał 3 miesiące, to tak jak pewnie wiele dzieci, z pozycji pół leżącej podnosił się do siadu. Ortopeda nie wierzył, że dziecię może to robić bez naszej pomocy. Jak był u nas lekarz na wizycie domowej sam ujrzał te sztuczkę. Kazał malca kłaść płasko, by nie siadał, stwierdził, że Aras jest silny, ale kręgosłup musi jeszcze się długo wzmacniać do takiego osiągnięcia. I Aras pożegnał się z leżaczkiem, było mnóstwo płaczu, ale minęło. Później znów wróciliśmy do leżaczka, a dziecię przestało usilnie siadać. Po jakimś czasie Aras znowu zaczął trenować siadanie, ale teraz jest różnica, bo robi to również w pozycji leżącej. I tak jak u Zilki, łapie się brzegów wanienki by usiąść. Ja , jak Zilka, nie sadzałam dotąd Araska na poduszkach. Aras jest bardzo żywiołowy i lepiej rzucić mu jakieś przedmioty do zabawy niż sprawdzać do czego sam się dogramoli, bo zabranie zakazanych rzeczy spotyka się z ogromną złością i płaczem.Zgadzam się również, że nasze dzieciątka osiągnął w końcu te same umiejętności, choć może różnymi drogami. Pozdrawiam wszystkie sierpniowe maluszki i ich rodzicówAnia
      • Gość: dino Re: sierpień 2002 IP: *.* 19.02.03, 17:27
        To ja z kolei z kolei się zastanawiam czy mój Miki nie je zbyt mało, bo oprócz mleczka ( trudno powiedziec ile on tego wypija, bo karmię piersia ale dokarmiam już butlą) zjada jedynie sloiczek jabluszka lub jabluszka z dynią jakies 110g i 140g zupki z mięskiem. I to wszystko. Czasem sobie wypije trochę soczku.Myślę,że nasze dzieci same wiedzą czego im trzeba. Miki jak sie naje to zaciska usteczka, odsuwa łyżeczkę wiec w niego nic nie pakuję na siłę. Ja nie sadzam Mikołaja bo i pediatra i neurolog i ortopeda powiedzieli żeby tego nie robić. Fakt,że maluch później uczy się siadać, ale jest większa szansa na prosty kregosłup w przyszłości. My już byliśmy 2 razy na kontroli u ortopedy i będziemy jeszcze jak Miki zacznie samodzielnie siadać i chodzić. Słucham się lekarza choc np. w "Pierszym Roku życia dziecka" napisane jest żeby sadzać.I jak tu byc mądrym?Miki też probuje wędrować nóżkami do przodu, podczas kiedy rączki stoją w miejscu. W efekcie wwierca sie w podłogę, dupkę wypina do góry i w końcu ta dupina przeważa go na jedną stronę. Zabawnie to wyglada. Tez jestem ciekawa kiedy ruszy.Pozdrawiam wszystkie sirepniowe maluszkiDino
        • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002 IP: *.* 19.02.03, 17:59
          A juz myslalam, ze to jedynie moja Mila tyle je... Dzieki Dino! Milka raczej preferuje cycka i choc urozmaicam jej diete - w ciagu dnia staram sie podawac 3 razy rozne inne pysznosci - je niewiele. W sumie to najbardziej lubi kleik ryzowy lub kaszke (z dodatkiem np. jablka), bo je jej najwiecej, jakies 120 ml. Ale wiecej w nia nie wejdzie. Wypycha jezyk i zaciska buzie, a do tego wytraca mi lyzeczke z reki - dokladnie tak jak to robi MIki! NIestety ciagle sie rusza i te male porcje w jedzeniu pozacycusiowym powoduja, ze mnie doslownie wysysa. Oj, brodawki to mnie bola okrutnie...
    • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002 IP: *.* 19.02.03, 19:38
      jeju jak czytam to wasze maluch jedzą duzoooooo :DJulka je stałe pokarmy w ilosci ok 70 ml, czasem jak ma dobry dzien zje ok 100ml - ale to max :(dzis zjadła poraz pierwszy gruszki i bardzo jej smakowały :) zresztą bratu tez :) :) a wczoraj dostała chrupki kukurydziane i tez zjadła ze smakiem dziewczyny mozecie podac mi przepis jak zrobic zupke z buraczków- co dokładnie i w jakiej ilości co do pokarmów innych- anita podałas ze mogą juz jesć banana- ja poczekam z innmi owocami a zwłaszcza bananami do conajmiej 10 m-ca- mogą uczulać a pozatym mamy taki wybór innych owoców :) :)papa dzieciaki marudzą
      • Gość: Muchgrab Re: sierpień 2002 IP: *.* 19.02.03, 20:04
        Czesc,ojojoj jak Wasze dzieci duzo jedza ! Moj Kuba je max 1 sloiczek dania miesnego (140), ale w dwoch ratach. Wczoraj ponowilam proby podania jabluszka i nawet tym razem smakowalo. Najwiecej je w nocy, oczywiscie z cyca.Poza tym Kuba nie ma zebow, nie siada samodzielnie a ja staram sie go nie sadzac, przewraca sie tylko z plecow na brzuch, nie raczkuje w zadna strone. Na basenie juz nurkuje, plywa trzymajac zalozona noge na noge. Raczej jest radosny, ale jak cos mu nie pasuje to potrafi dac czadu. Odkad odstawilam zupki Bobovity i jem mniej jogurtow kupki sa w porzadku.Niedlugo czas wracac do pracy. Przede mna szukanie opiekunki. Na razie nie wyobrazam sobie zostawic Kuby z kims obcym. :( Pozdrawiam nowe Mamy. GoskaP.S.Dzieki Anito za pamiec. Nie pisalam, poniewaz ciagle mam gosci przyjezdnych, zawiesza mi sie komputer i mam straszne zaleglosci w czytaniu Waszych postow. Duzo pisza Sierpniowki.
        • Gość: dzidecka Re: sierpień 2002 IP: *.* 19.02.03, 21:11
          No a moja Juleczka to chyba najmniej je. Cyc i owocki. Mogłaby zjeść dwa albo i trzy słoiki dziennie. Oczywiście je jeden tongue_out A co do zupek to jakies pół słoiczka i to z jabłkiem zmieszane. Inaczej robi smieszną minke i ma odruch wymiotny typu "bleee" :) Nie martwie się tym narazie. W poniedziałek mamy wizytę więc wszytsko się dowiemy.Kupiłam ostatnio ten mleczko-płyn do kąpieli z Johnsona i stwierdzam że jest super. Trochę się bałam że uczuli Julkę, bo chusteczki i oliwka uczulały ale jest ok. Ja też go używam :)Aha, kupiłam dziś książkę "Monologi waginy". czytałyście może? Dopiero zaczęłam. Zapowiada się baardzo ciekawie :)Polecam :)Pozdrowionka, Ania i Juleczka
        • Gość: Kajko Re: sierpień 2002 IP: *.* 19.02.03, 21:49
          Witam,długo się nie odzywałam bo czasu brak, Junior przyzwyczaja się do niani więc ja wychodze na długie godziny. Czytając Wasze posty zaczęłam się zastanawiać, czy ja czasem nie przesadzam. Junior rozwija się dobrze ale nie raczkuje, nie mowi mama ani tata, je dośc dużo, ale w porównaniu z niektórymi sierpniowymu maluchami - mało...Wpadłam w porównania i załamałam się. A przeciez każde dziecko ma swój "styl rozwoju", każde sobie do dorosłości malutkimi kroczkami idzie. I już nie będe porownywaćwinkZa dwa tygodnie wracam do pracy. Mój słodki synek zostanie w domu beze mnie. Mam nadzieje, że będzie dzielnym synkiem mamy i da sobie radę. W koncu od 14 lutego ma pierwszego ząbka!!!!! No i już mamunię dziabnął w piersiaka.Musze Wam powiedzieć, że minione pół roku bylo najpiekniejszym czasem w moim życiu, chociaż padałam na twarz ze zmęczenia. Ale nie było intryg, które sa udziałem każdego rodzaju zakładu pracy, nie było biegania na czas i słuchania czesto bezmyślnych poleceń...Ot i czas na zmiany...Pozdrawiam, Jana, mama jednozębnego Kajetana 01.08.02
      • Gość: Anita.W Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 10:07
        CzescJa gotuje oddzielnie buraka w skorce a potem dodaje go do czesci zmiksowanej zupki. Dlatego ze gotuje zupke na dwa trzy dni i nie chce aby byl to tylko barszczyk. Ale zawsze mozna buraczka oddzielnie zmiksowac i zamrozic a potem tylko dodawac. Tutaj juz ktos pisal o zamrazaniu. Jesli chodzi o banany no ja tylko wypisalam co w ksiazce podaja. Osobiscie to sama nawet nie moge jesc bananow bo Kuba dostaje uczulenia :((. Z owocow to dostaje tylko jablko z dodatkiem roznych (dostepnych na rynku) soczkow.Dziewczyny znacie jakis domowy sposob na zatwardzenie. Kubus ma takie zatwardzenie ze az boi sie robic kupke bo go chyba to boli :(( biedaczek sie strasznie meczy a ja nie wiem co mam robic - ratunku!!!!Pozdrawiam Anita
        • Gość: Emilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 10:56
          Anita sprobuj podawac kaszke kukurydziana,a z owocow rozluzniajaco dzialaja morele,brzoskwinie,sliwki z warzyw kalafior i szpinak.Niewiem jak dlugo twoje dziecie jest na pokarmach stalych, bo nasamym poczatku podawania moga wystapic zaparcia ,a potem sie to unormuje.W przypadku mojej Dasi bylo inaczej, jak byla na samej piersi to sie wyprozniala co 4,5 dni ,a odkad je zupki to robi 2 razy dziennie.
          • Gość: Anita.W Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 12:53
            Kuba jest na stalych pokarmach od 2 miesiecy - wlasnie dlatego aby mu sie kupki unormowaly. Na poczatku trudno mu bylo je zrobic i robil je co 3 dzien. Teraz robi codziennie ale sa strasznie twarde i robi takie bobki i nigdy do konca sie nie moze wyproznic.Mam suszone sliwki czy jak zrobie z nich kompot to moge Kubie dac to do picia?Anita
            • Gość: orla Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 13:05
              Hej!Przy zaparciach należy zwiększać w diecie ilość błonnika i co najmniej dwukrotnie ilość płynów /byle nie słodkich soków/. Perystaltykę jelit pobudzają buraczki, śliwki /Gerber- jabłka z suszonymi śliwkami/. Gdzieś czytałam też o Gruszkach Gerbera i Soku ze słodkich jabłek Hippa.Papkę z suszonych śliwek moja bratowa robiła sama, efekt był 100%, a do tego mnóstwo śmiechu , bo mała próbowała jeść sama i wyglądała, jakby weszła w bęczkę czekolady.U nas też były ostre zaparcia, ale był to efekt przedawkowanej D. Teraz przy innym jedzonku jest juz lepiej, dlatego w zupkach ograniczamy marchewkę, a dodajemy buraczki.Mam nadzieję, że pomoże.Aras przesyła Wam mnóstwo usmiechów na forum Zobaczcie.PozdrawiamAnia
              • Gość: orla Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 13:31
                Hej!Przepraszam, ale musiałam nagle przerwać pisanie. Teraz dokończę.Suszone śliwki zalej przegotowaną zimną wodą i gotuj, aż będą miękkie. Przetrzyj przez sitko i uzupełnij przegotowaną wodą. To będzie jak kompot. U nas suszone śliwki zalecane są od 6 miesiąca.Przy zaparciach omijaliśmy ryż, marchew, jagody.Życzymy mniam, mniamAnia i ArasPs. Można też stosować czopki glicerynowe, ale jest to radzenie sobie ze skutkiem, a nie przyczyną zaparcia.
    • Gość: kayak Re: sierpień 2002 IP: *.* 19.02.03, 23:39
      Wy to macie tempo pisania postow :) Zapisuje sie znow. Buzka wielka dla sierpniowek. :)Marta
    • Gość: vaana Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 01:33
      No to ja juz nie wiem co mam o tym myslec :( Krzys dopiero zaczal jadac inne rzeczy niz moje mleczko. U nas jest zupelnie inaczej, sloiczek w ktorym byla marchewka przez dwa dni zostal skonsumowany w 1/5... Normalne jabluszko zjada dosc chetnie i w wiekszej ilosci ale tym sie przeciez nie nasyci. Kupilam kaszke ryzowa z jabluszkiem, zjadl ok. 10 lyzek. Rany, z przerazeniem mysle o tym, co bedzie jak pojde do pracy. Moze to syndrom "mamy w poblizu" ten sam, ktory wystepuje u Florki? Mariusz od dwoch dni lezy w lozku z temp. 39-40 stopni, spi cala dobe, z przerwami na leki, tak wyglada obowiazujaca w tym sezonie grypa :( Nie ma zadnej szansy na odseparowanie chorego od reszty rodziny. Tak naprawde, to mam teraz dwoje malenkich dzieci i starszego syna. Nie wiem jak bez niego dalabym sobie rade, tak sie ciesze ze jest juz taki duzy i ze moge na niego liczyc!Krzys ma dwa zabki, drugi wyskoczyl znienacka. Dzis rano, na szczescie na mojej dloni, przekonalam sie o zagrozeniu jakie teraz obydwa niosa :ouch: Ostatnio przesladuje mnie przekonanie, ze mam o wiele mniej pokarmu niz np. 2 tyg. temu. Czy to mozliwe, ze to poczatek jakiegos konca?Jeszcze krotko o imionach. Jak sie okazalo, ze spodziewamy sie dziecka, to ustalilismy, ze ja wybieram imie dla dziewczynki, a Mariusz dla chlopca. Na poczatku probowlam namowic Mariusza na "Rysia" ale byl uparty jak przyslowiowy wol :) Dzis nie wyobrazam sobie, zeby Krzys mial inaczej na imie. Juz wielokrotnie slyszalam, ze Krzysiowie sa spokojni, zrownowazeni i pogodni, potwierdzam - to calkowita prawda, przynajmniej jesli chodzi o mojego Krzysia :) A dziewczynka, kieeeeeeeeeeeeeedys kiedy jeszcze nie bylo pierworodnego, miala miec na imie Oliwia (11 lat temu to nie bylo tak znane imie), przy drugiej probie hihi dziewczynka miala nosic imie "Liwia". Jak widac, nie mam dobrej reki do coreczek.... [nie interpretowac dowolnie ;)]Dzidecka, napisz cos wiecej o "Monologu waginy". Tytul super intrygujacy. Swego czasu, na forum ktos polecal ksiazke pt "Czas kobiet", rowniez tytul bardzo mi sie podobal, ale ksiazka zupelnie nie przypadla mi do gustu. Z niesmakiem czytam feministyczne nawolywania pseudoautorek. Co prawda (jak wszedzie zreszta) mozna w tej ksiazce doszukac sie glebszych tresci ale ogolnie jakos pusto mi to brzmialo. Czy nie uwazacie, ze teraz na kobietach mozna naprawde sporo zarabiac? Ja z przykroscia stwierdzam, ze ksiazki - poradniki sa pisane przez kazdego, kto sie dorwie do wydawcy. Dlatego dzidecka, jesli juz troche poczytalas "Monolog...", to podziel sie wrazeniami :) Szukam czegos, co mnie zdziwi, zaskoczy, otworzy mi oczy na nowa tematyke, a moze rozsmieszy inaczej niz dotychczas. Obecnie jestem na etapie "Moje dziecko mnie nie slucha" A. Samsona i musze powiedziec, ze chyle czolo przed autorem. Po takie ksiazki powinnysmy siegac zanim cokolwiek sie wydarzy, kiedy jest wszystko ok. Niedlugo ja skoncze i zastanawiam sie, czy znow odgrzebywac cos w mojej bibioteczce czy sie skusic na cos z polecenia, moze Wy cos zasugerujecie? Dobrej nocki zycze,Malgorzata.ps. Kayak, Twoj komentarz w innym miejscu sprawil, ze poczerwienialam :love::hello:
    • Gość: E.T. Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 04:54
      W takim tempie za pare dni znowu nas zamkna!Zilka, jeszcze z ciekawosci, jak oficjalnie w akcie urodzenia ma na imie Floortje :love: ?A oto co zrobila Alexandra. Ubieralam ja dzisiaj na przewijaku i posadzilam zeby zapiac koszulke na plecach - wtedy nie placze zbytnio zaabsorbowana wyciaganiem chusteczek z pudelka - a ona nagle wychylila sie do przodu, zlapala za brzegi przewijaka i podniosla kuperek na wyprostowanch nogach (z pozycji siedzacej!). Tak bardzo chciala sie dostac do tubek z kremami. Potem lezac na brzuszku wsparta przodem na poduszce (ja zawsze mowie o specjalnej poduszce dla niemowlat) podnosila pupe i wspierala na kolanach. Naprawde mnie zaskoczyla.Ta poduszka ktora uzywamy (od samego poczatku) jest swietna i moim zdaniem latwa do uszycia. Najpierw byla uzywana do karmienia Alexandry, a teraz do lezenia (bez niej na brzuszku Alexandra calkiem lezec nie chce), siedzenia i zabawy - ma dolaczone palaki z zabawkami. A druga bez palakow moj maz upodobal sobie jako zaglowek. http://www.boppy.com/support_baby.asp?sts=2%2F19%2F2003+8%3A39%3A55+PM&mscssid=B8WFV2MHL8LS9MKPKFSVJ6R7FJ13B7RBFranciszek dlaczego nie piszesz? Czyzbys sie jeszcze nie odkopala z tego sniegu?
      • Gość: franciszek Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 06:23
        Oj, kopania bylo co niemiara, ale ja na szczescie patrzylam na to tylko przez okno. Choc w sumie jakbym sobie lopata pomachala to moze rozbuchala by sie we mnie energia , ktorej mi ostatnio brakuje. Jutro smigamy w gory, jechac sie nie chce, daleko, a tym bardziej pakowac. Dzis zadzwonila do mnie lekarka z komentarzem ostatniego przeswietlenia Julii, niestety, ma skrzywiony kregoslup, z powodu braku miesnia( to sie mocno poglebilo, gdyby poprzedni lekarz w pore....). Ale z drugiej strony dobrze, zmienilam lekarza, i nareszcie slysze ze cos mozna zrobic...bedzie to dluga i mozolna praca, ale dla tej mojej malej kobietki wszystko przeciez zrobie...No i w koncu Kamil: walczy ciagle ze szczebelkami od lozeczka, stanie stalo sie glownym celem i nic nie jest w stanie go powstrzymac. Mam wrazenie, ze on ma spuchniete stopki, zawsze pekate byly, ale ostatnio wygladaja jak moje pod koniec ciazy, musze pokazac to lekarce.Ile je, tego nie wiem kompletnie, poniewaz kazdego dnia jest inaczej, ale generalnie rano owoce z ryzowa kaszka, w porze obiadowej sloiczek indyka z warzywami( tylko to miesko lubi), no i w zaleznosci od potrzeb jabluszko, marchewke, dodatkowo.A! dzis pogryzl i przeciumkal pierwsze ciastko, specjalne dla zabkujacych biedaczkow.Synek malo tego ze stoi, rozpoczal probe kroczenia, na co nie chce mu jeszcze pozwalac, bo wydaje mi sie obowiazuje jakas kolejnosc posiadanych umiejetnosci ;)Pozdrawiam Was i dobranoc.KasiaPS. E.T. Twoj horoskop na jutro: otrzymasz fax od osoby , ktorej znow zepsula sie poczta.
      • Gość: Zilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 08:03
        Florek w akcie urodzenia i w obydwu paszportach (polskim i holenderskim) ma Florencja Aarts, nazwisko oczywiście taty nie moje, ja mam dość zabawne, kto ciekawy niech sobie podejrzy na stronie Florki ;) :) W każdym razie jakby miała mieć moje napewno nie miałaby na imię Florencja :)zilka
        • Gość: dzidecka Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 10:54
          "Monologi waginy"... są zbiorem opowieści o seksualnych sukcesach i dramatach kobiet. Autorka przeprowadziła kilkaset wywiadów z kobietami w różnym wieku z całego świata.Przedewszystkim chodzi tu o to żeby mówic otwarcie o swojej seksualności i sięjej nie wstydzić. To też ksiązka o waginie,która domaga się szacunku i szczerych romów. Bardzo fajna książka.Ma ok 200 stron ale myśalałam, że będę ją dłużej czytać.Polecam :)
          • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 13:43
            Wiecie Juleczce unormowały się pory snu i znacznie wydłużyły- dzis juz spała dwa razy po 2 h a wczoraj drzemka dwugodzinna a po południu spała 3 h !!! Zaspia wieczorem ok 21 i wstaje ok 7 :)Własnie ugotowałam jej tego buraczka i zobaczymy jak bedzie jej smakował ;)Cos mi sie obiło ostatnio w sklepie i widziałam soczek ze sliwek - tylko nie wiem od jakiego wieku. A moze spróbowałabys ugotować kompot z jabłek i taki mu podać ? albo z jabłek i sliwek ?Juleczka tez cierpiała na zaparcia jednak od czasu choroby robi ok 2-3 kup dziennie ;D:hello:
            • Gość: Emilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 14:45
              Wlasnie wrocilysmy z Dasia ze spaceru,testowalysmy nowy pojazd.Dasi jechalo sie calkiem wygodnie ,siedzenie miala calkowicie rozlozone na plasko wiec tak jakby jechala w glebokim,oczywiscie spala jak aniolek .Za to mamusia musiala sie wiecej napracowac bo ten wozek jest duzo ciezszy,ale za to lepiej sie skreca i zjezdza i podjezdza z kraweznikow.A teraz z innej beczki:w jaki sposob moge umiescic swoje zdjecie z Dasia nie majac skenera,ani aparatu cyfrowego czekam zniecierpliwoscia na odpowiedz.Ja wiem jak wygladaja niektore mamusie z dzieciatkami i tez chcialabym abyscie tez mialy taka mozliwosc.Z tego co sie orientuje jestesmy w podobnym wieku z tym ze wy wygladacie jak prawdziwe mamusie ,a ja tak jakos szczawiowato,moze to pod jednym wzgledem dobrze ze wygladam mlodo ,ale czasami mam wrazenie ze ludzie na mnie dziwnie patrza.No dobra dosyc tego uzalania sie czekam na odpowiedz.Acha mam jeszcze pytanie do Zilki:wiem ,ze chodzisz juz do pracy ,ale czy na cale 8 godzin czy na pol etatu i jak znosi to Florka,i co je jak ciebie niema i w jakich ilosciach mam maly dylemat bo za miesiac wracam do pracy i Dasia zostanie z babcia.
              • Gość: Zilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 15:06
                Emilka, ja prawie w ogóle nie przestałam pracować, służbowe telefony odbierałam na szpitalnym łóżku z Florką na ręku na drugi dzień po cesarce, pierwszy raz w pracy byłam 3 dni później po drodze do domu ze szpitala, w domu tak non-stop to siedziałam może ze 3 tygodnie pracując chwilami jak Florka spała. Na pierwszym spotkaniu byłam może ze 2 tygodnie po porodzie a Dirk latał dookoła biurowca z Florką bo ona wtedy jadła na okrągło :) :)Zaczęłam "chodzić" do pracy jak Florka miała trochę ponad 1 miesiąc, na poczatku na 2-3 godziny (jedno spanie), potem stopniowo na coraz dłużej. Opiekunkę mam 5 minut od pracy więc oczywiście na karmienia jeździłam i jeżdżę. W tej chwili wygląda to tak: wstajemy ok 7.00 (Florka, ja wcześniej), do 9.00 się wygrzebiemy (z jedzeniem, przewijaniem, ubieraniem i porcją zabawy :)), 9.30 jesteśmy u opiekunki i od razu idą na spacer a Florka zasypia. Budzi się ok. 12.00 i jadę ją karmić, ok. 1.00 znowu idą na spacer, Florek śpi. Budzi się ok. 15.00 i jeździłam ją karmić a teraz nie jeżdżę bo od poniedziałku zjada zupkę. I albo już ją zabieram ok. 15 - 15.30 albo zostaje do 16.30. Sporadycznie, raz na 2 tygodnie mam jakieś super, całodzienne spotkanie i wtedy Florka je moje mleko z butelki + zupa, lub 2 razy moje mleko.Ja nie bardzo miałam wyjście bo mam własną, małą firmę i nie mogłam tego tak po prostu zostawić. No i męża brak, żeby mnie utrzymywał ;)Ja jestem zadowolona, nie jestem typ, który mógłby siedzieć w domu (nawet jakbym tego męża miała ;) ) a to, że mam właśną firmę pozwala mi na dużą elastyczność, jak mi Florek dłużej przyśnie nie muszę jej budzić, mogę wyjść wcześniej, etc. etc. Co prawda potem to nadrabiam nocami ale coś za coś :grin:Ja mam swoje zdanie na temat mam siedzących w domu non-stop ale w końcu każdy robi to co lubi, nie? :hello:pozdrawiam ciepło,zilka :)
                • Gość: dzidecka Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 15:33
                  Tak sie zastanawiam jak na słoiczku pisze od 7 miesiaca to od jego poczatku czy konca? Tyle pysznosci jest od 7 miesiaca ale nie wiem czy moge podawac :(
                  • Gość: Emilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 15:56
                    Ja tez sie kiedys nadtym zastanawialam,ale teraz juz wiem ze jak pisze ze od 7 miesiaca to oznacza ze od poczatku 7 miesiaca.
                    • Gość: Anita.W Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 16:06
                      Ja tez sie nadtym zasanawialam :D. Czyli mozemy juz podawac sloiczki od 7 miesiaca?
                      • Gość: kika3 Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 17:16
                        Ja podaję za zgoda pediatry. Bardzo mojemu Maciusiowi smakuja te pyszności.Dziewczyny, napiszcie ile bezmlecznych posiłków w ciągu dnia zjadają wasze pociechy.Acha mój Maciuś jest na butli.Pozdrawiam Aga
                        • Gość: Kajko Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 20:17
                          Witam,temat matek pracujących jest szerokim i na pewno budzacym dużo kontrowersji. Ale myślę, że każda mama, czy bedąca w domu, czy aktywnie pracująca podejmuje właściwą decyzje. Decyzje na miare swoich możliwości...tak myślę. Sama wracam do pracy na ok. 10 godzin i wcale nie czuję sie z tego powodu źle. Nie myślę, że Junior będzie z tego powodu nieszczesliwy. Przecież dziecko potrzebuje mamy uśmiechniętej, zadbanej i realizującej się. I taka mamą mam zamiar nadal byc.A Junior zjada rano na sniadanko 150ml mleka, potem deserek z owoco. Przed spacerem kaszka z owocami. Po spacerze trzygodzinnym obiadek i deserek. Potem na kolacyjke kaszka i mlenio. No i do snu cycuś. w ciągu dnia zjada flipsy. Od jutra chcę podawać Juniorowi żóltko jajkowe.Ale nie mam pomysłu do czego to dodać. MAcie jakieś sugestie???Pozdrawiam,jana, mama jednozębnego Kajetana, 01.08.02
                          • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 20:49
                            Kajko żółtko daj ugotowane do zupki- nie daje sie surowego ze wzgedu na jakies tam bakterie :(Ivo - moja Julcia je bezmlecznych posiłków w ilości 3 czasem 4 :-)Co do pracy - chce siedziec do 2-3 r w domu- nie przegapie pierwszych kroczków i pierwszego słowa, wiem że dzieci będa miały mnie w zasięgu rękibig_grin :D :D...każdy robi to co lubi... (Zilka) - święta racja :)
                        • Gość: orla Re: sierpień 2002 IP: *.* 21.02.03, 00:47
                          Aras jest na butli i je 3 posiłki bezmleczne, ale to zalecenie z poradni metabolicznej. Ja nie szufladkuję mam na te, które pracują i nie pracują. W kręgu bliskich znajomych mam i jedne i drugie, a wychodzi to w obu przypadkach różnie. Życie nas ciągle stawia przed różnymi wyborami /choć dla niektórych czasem wybór jest koniecznością/. Różnimy się od siebie "wnętrzem", potrzebami, planami, ale napewno każda z nas chce żyć tak, aby nie żałować "do tyłu" i poprostu być szczęśliwą. Tego Wam życzę! I sobie również.AnitoW, dziękujemy za komplementy, mam nadzieję, że Aras będzie na nie dłuugoo zasługiwał. My nagrywamy Arasa kamerą, bo aparat za nim nie nadąża tak, aby uchwycić buźkę. PozdrawiamAnia
          • Gość: vaana Re: sierpień 2002 IP: *.* 21.02.03, 03:54
            Dziekuje dzidecka, ja juz nawet innymi sciezkami dotarlam do tych wiadomosci. Ciesze sie ze je potwierdzasz :hello:Malgorzata.
    • Gość: Ewka Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 20:54
      ...poniewaz Frankowi do kaszelku doszedł mały katarek,nerwy mi juz puściły i poszłam do pediatry.Okazało sie,ze wszystko to wina tego katarku!Od tego sie zaczęło..Dostał Cebion, wapno i sól fizjologiczną w rozpylaczu...Przy okazji napomknęłam o dodatkowym zywieniu dziecka( słoiczki i inne dodatki). tym razem( w mojej miejscowości zdrowymi dziećmi zajmuje sie jeden pediatra, a chorymi drugi)usłyszałam, że właśnie wrócił z jakiegos sympozjum w Poznaniu dla pediatrów i wszyscy nawołują,żeby nie dokarmiac tak wczesnie! Można swobodnie karmić nawet do roku TYLKO piersia,jeśli maluszek prawidłowo rośnie i przybiera.No, tak...lekko wymiękkłam.Lekarz patrząc Na Franka ( mojego ,,klocuszka") stwierdził,że u niego to absolutnie ,,niedoborów" nie widać,a nawet wręcz przeciwnie :) Także mam nie zmuszać dziecka i wprowadzać,kiedy dziecko wyrazi chęć ( ??!!- no to kiedy?? i jak ma to mi ono powiedzieć??),moze byc w 10mcu lub nawet pózniej...Taaak. Acha- ewentualne braki żelaza dzieciom ,,tylko cycusiowym" nie grożą jeśli mama dba o dietę i łyka witaminki. Marzę by znależć jednego ,konkretnego,zaufanego i zorientowanego PRAWDZIWIE w sytuacji lekarza...Ewka.
      • Gość: dorian Re: sierpień 2002 IP: *.* 20.02.03, 21:32
        Karolka 18 skończyła pół roczku i powiedziała pierwsze słowo brzmiało to mniej więcej jak pupa hi hiJEDZENIE-zjada albo słoiczek deserku albo tarte jabłuszko i zupkę około 150 ,po kaszce z malinami zwymiotowała więc jej nie daję z owoców je jeszcze troszkę banana a jedzonka słoiczkowe to od 5,6 i 7 miesiąca (czasem jest napisane po którymś miesiącu więc tego nie je)Karolka wstaje siedzi(ale nie siada)i czołga się wciąż się śmieje i wystawia jęzor-zębów brakWÓZEK-jeździmy nowym 3-kołowym ABC novus 3 na siedząco ale jak Karolka zaśnie to ją kładę na płaskoZilka u mnie też męża brak ,ale Tatuś mieszka z nami,a z Tatusiem pierwszej córki jestem w przyjaźni pozdrawiam wszystkie dzieciaczki i mamusieps.Vaana moja starsza córka też mi bardzo pomaga a tak bałam się różnicy wiekuDorota
      • Gość: vaana Re: sierpień 2002 IP: *.* 21.02.03, 04:16
        > (...)nie dokarmiac tak wczesnie! Można swobodnie karmić nawet do roku TYLKO piersia,jeśli maluszek prawidłowo rośnie i przybiera.No, tak...lekko wymiękłam. < Ja tez. Co ksiazka, co lekarz, co miejsce... to inna teoria!Ja sie kieruje przede wszystkim moja intuicja. Wyglada na to, ze zyczenie "chcialabym poznac pediatre, ktory" pozostanie jeszcze dlugo w sferze marzen. Na ktoryms z podforum wlasnie leci dyskusja o sloiczkach, jeden z madrych lekarzy ZALECIL dokarmianie duzego 5-miesiecznego dziecka pomimo, ze matka wyraznie zaznaczala ze ma mleko a dziecka do drobnych z cala pewnoscia nie nalezy. Rece opadaja, takich mamy pediatrow.Swoja droga, coz to za pomysl, jeden lekarz jest dla dziecka zdrowego a drugi gdy dziecko choruje??? Co to jablka? Widocznie dla nich "sztuka jest sztuka". O co tu chodzi, jakas ochrona lekarza przed wirusami? Pozdrawiam,Malgorzata.
        • Gość: Joola Re: sierpień 2002 IP: *.* 21.02.03, 17:13
          Witajcie :-) Ten pomysł z lekarzami od chorych i zdrowych dzieci jest lekko poroniony. Moim zdaniem najlepiej jeśli dziecko ma jednego lekarza i to przez całe dzieciństwo. O ile taki fachowiec zaufany się trafi. Czego sobie i Wam życzę.W niektórych przychodniach są poczekalnie dla zdrowych i chorych dzieci. To chyba wystarczy jeśli lekarz zachowa minimum higieny, czyli po każdym pacjencie umyje ręcę.Ja chodzę do przychodni z jedną poczekalnią dla dzieci i dorosłych. Gabinet dla dzieci jest niedaleko rejestracji :-( Z moich obserwacji wynika, że dużo zależy od dobrego wychowania. Jedne mamy widzą noworodka i nie zbliżaj się z kaszlącym dzieckiem. Inne mają to w nosie. A zresztą to temat rzeka.Zdecydowałam się na urlop wychowawczy. Na pewno posiedzę w domu do skończenia przez Igorka roku. Niestety firma, w której pracowałam przeniosła się do innego miasta. Mieszkam na Śląsku. Odległości między miastami nie są duże. Tylko ta komunikacja :-( Przesiadki, czasami nie mogłam wcisnąć się do autobusu , a następny za godzinę :-(Byłam poza domem 12 godzin. A pensja wcale mi tego nie rekompensowała. Teraz, kiedy mam swojego małego skarba, uważam, że nie warto. Wolę jemu poświęcić ten czas. Oczywiście jeśli tylko będę miała okazję zmienić pracę. Jestem za :-) Tak na poważnie zacznę rozglądać się po pierwszych urodzinach Igo. Ja żółtko (1/2) dodaję i do zupki i do kaszki z jabłuszkiem :-) Buraczka podaję wymieszanego z jabłuszkiempyychaaa.Aneta , dzisiaj widzialam w sklepi deserek Gerbera z jablkiem i suszonymi sliwkami od 7 m-ca.Troszke sie rozpisalam. Tak to jest, kiedy wreszcie dorwe sie :-) do komputera.pozdrawiamy Jola i Igo
          • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002 IP: *.* 21.02.03, 18:55
            Tak czytam o tych lekarzach. Ja jestem szczęsciarą- niedosc ze mam przychodnie (swiezo po remoncie) 10 min drogi (pieszo) od domu to są oddzielne poczekalnie - dla dzieci zdrowych i chorych przedzielone rejestracją :)Do tego w moim mieście otworzony został nowy ośrodek- przychodnia, gdzie sa wszyscy lekarze danych dziedzin- okulista, dermatolog, alergolog... itp. Na wizyte czeka sie góra 2 tyg :D Nie muszę wyczekiwać w kolejce- umawiam sie na dana godzine i wchodzę :) :) :)Pomysł oddzielnch lekarzy do dziecka jest chory- nie wobrazam sobie zeb Julkę leczyli dwaj lekarze- bo co lekarz to inna opinia!!papa :hello:
            • Gość: kasia.s Re: sierpień 2002 IP: *.* 21.02.03, 22:35
              Cześć!Moja Rybka ma już dwie dolne jedynki na wylocie :) tzn.tuż,tuż pod dziąsłami!Już jakoś etap marudzenia z tego powodu przeszła(oby na jak najdłużej!!!)(juz się nie mogę doczekać aż moj mała Rybka uśmiechnie się do mnie z dwoma ząbkami :hot: )Ważymy 7kilo-takie już wielkie jesteśmy ;)i mamy ostatnio nowe hobby-turlanie się podywanieZuzia nie raczkuje tylko jak chce naliźć się bliżej zabawki to turla się w jej kierunku :)muszę strasznie uważać jak kładę ją na łóżku bo moment nie uwagi i jest na rawędzi :ouch: i siedzi już prawie sama :)Jeszce muszę się Wam pochwalić,że od tygodnia przestpiamy już całe nocki!!!!Rybka jest słodka,non stop się śmieje,zaczepia pokrzykiwaniem ee! ee! każdego kto się do niej zbliży!Co ja bym bez nij zrobiła...?kasia(nareszcie wyspana)i Zuzia-Rybka :hello:
    • Gość: Ewka Re: sierpień 2002 IP: *.* 21.02.03, 21:48
      ...tak,ja tez nie jestem ogólnie mówiac zachwycona 2 lekarzami( szczególnie,ze poczekalnia jest jedna-ok. 30m2 : ) ),ale nie mam wyboru.To mała nmiejscowość i bardzo mała przychodnia, a do większej mam dużą odległość( 15km),a na wizyty płatne nie stać mnie.Szczególnie ,ze i ja zostaję z Frankiem w domciu( huurrra!).Ale,ale- podzielę sie z Wami moim dzisiejszym ,,szokiem" :)Niby juz dobrze, Franek w świetnej formie, katerek zarzegnany, po kaszlu nie ma śladu...nagle -gorączka i ryk.RYK ( !!) non-stop. Nie chce jeśc,nie chce cyca, ani spać,ani sie bawić...tylko na rąćzkach RYK nieco mniejszy.I wiecie co?Frankowi dziś wyszły 2( !!!) górne jedynki...Mamy zatem już 4 zęby( istna Pirania ;) )W sumie to mu sie nie dziwię ,ze tak ryczał...też bym pewnie spokojna i pogodna nie była ,jakby mi pół twarzy spuchło...:hello: Ewka.
      • Gość: Kajko Re: sierpień 2002 IP: *.* 21.02.03, 21:55
        Witam,dziś byliśmy na szczepieniu. Kaj waży 8,300 i jest wysokim facetem...75cm.pozdrawiam,Jana, mama Kaja
        • Gość: Emilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 21.02.03, 23:42
          Rzeczywiscie z twojego dzieciatka to kawal chlopa.Dasia jak zwykle urzadzila wieczorny koncert po kapieli ,bo przeciez trzeba bylo sie ubrac,ona od malego nielubila sie ubierac.Czy wasze dzieciatka tez tego nie lubia? Ona najlepiej caly czas lezalaby gola (zeby jej sie to nie utrwalilo).Co do pracy to wracam do niej ze wzgledow czysto finansowych,tez wolalabym posiedziec jeszcze w domu choc troche brakuje mi kontaktow z ludzmi.
          • Gość: Makowa Re: sierpień 2002 IP: *.* 22.02.03, 12:33
            Czesc Pozdrawiam wszystkie mamy i ich pociechy. Jestem tu zupelnie nowa ale rowniez sierpniowa. Corcia Sara 1.8.2002 - specjalne pozdrowienia dla Kajetana.Bardzo sie ciesze, ze Was znalazlam.My siedzimy sobie w domu i dobrze nam tak. Sara ma dwa zeby od 3 lutego. Czolga sie wysmienicie, zaczela siadac z pozycji na czworaka. Jest wesola i mila ale coraz bardziej pokazuje swoja "niezaleznosc". Nie przesypia nocy. Je mleczko z butli a w nocy cycus, lubi zupki /raz 130 g/, z owockami gorzej ale ostatnio zasmakowaly jej gruszki z kaszka ryzowa i banan. Ostatnio nie bylo u nas wesolo bo mala zachorowala. Miala zapalenie drog moczowych, ktore objawilo sie jedynie goraczka. Zbieglo sie to wszystko z zabkowaniem i na poczatku myslelismy, ze goraczka jest od zebow ale nie byla. Wszystko juz dobrze mamy taka nadzieje bo te drogi moczowe strasznie dlugo sie leczy.Pozdrawiam i do nastepnego razu.Bea
            • Gość: Joola Re: sierpień 2002 IP: *.* 22.02.03, 21:58
              Cześć :DMakowa witaj w naszym gronie :hello:A Igo nadal szczerbaty :grin:. I nie osiągnął jeszcze 7 kilogramów. Taka z niego chudzinka. A nie wygląda na takiego. ;-) Od dwóch dni, podczas przewijania (oj nie może wyleżeć spokojnie na plecach i ciągle przekręca się na brzuszek) zaczął pełzać do tyłu.Tylko, że ten przewijak taki krótki. Czekam, aż będzie samodzielnie siedział i puszczę go na podłogę. I hulaj dusza... To dopiero będzie gimnastyka... Dla mamy :lol:Powolutku Igorek przyzwyczaja się do zupek jarzynowych z mięskiem. Czasami to ja muszę się nieźle nagimnastykować, żeby to zjadł. Bardzo polubił soczki. A w koszyku w kuchni dojrzewa banan. Jak ja dojrzeję :benetton:, to mugo zaserwuję.Oj, nie możemy już doczekać się wiooooooooosny. Dzisiaj było tak ładnie.Troszkę się martwię na zapas, ponieważ przyjechały dzisiaj do nas dzieci Piotra. Kaszlące i smarkające. Oj, dałabym ich mamie.... :gun: Wiem, wiem, wolny wekeend.Pozdrawiam cieplutko.
            • Gość: orla Re: sierpień 2002 IP: *.* 23.02.03, 00:19
              Cześć Makowa!U naszego Araska też podejrzewano zakażenie dróg moczowych /też wystąpiła tylko gorączka powyżej 40st./ i choć pewności nie było, to mamy przed sobą diagnostykę układu moczowego i kontrolujemy wyniki moczu. Mamy nadzieję, że jednak będzie wszystko w porządku . Ostatnio Aras wyjątkowo boleśnie przechodzi ząbkowanie, ale na wszelki wypadek zrobiliśmy kontrolę moczu. Dużo zdrówka dla Sary!Chciałam dzisiaj kupić kaszkę ryżową z gruszkami Nestle, ale okazało się , że zawiera dodatek D3, a tego nam nie wolno. Aras jest na mleku modyfikowanym. Musimy zadowolić się ofertą Bobovity. PozdrawiamAnia
              • Gość: Kajko Re: sierpień 2002 IP: *.* 23.02.03, 14:48
                Witam,Kajetan bardzo bardzo pozdrawia Sarę. Piekne imie dla dziewczynki!Mamy od kilku dni huśtawke skoczka. Maluch nogami odbija sie od podłogi i tak sobie skacze.... spędza w tym urządzeniu dlugie troche czasu. Nasze mieszkanie wygląda jak przedszkole. Huśtawki, zabawki, stoliki i krzesełka...oj jakie to rodzicielstwo męczące;-0)))pozdrawiamy, Jana i skaczący Kaj
              • Gość: Makowa Re: sierpień 2002 IP: *.* 23.02.03, 15:42
                Dzieki za mile przywitanieKaszke ryzowa z gruszkami robie sama. Mieszam kaszke i gruszki ze sloiczka i jest super. Moze i dla Araska tak da sie zrobic. Ostatni moje dziecko zaczelo sie prezyc, lezac na plecach wygina sie, podnosi brzuch i klatke piersiowa robiac maly mostek. Moze wiecie czy to czesto spotykane i co moze oznaczac ?Hopsadlo jest super, dzieci je uwielbiaja i mysle, ze rodzice tez bo jest chwila wytchnienia. A do nowego wygladu mieszkania chyba musimy sie przyzwyczaic bo to dopiero wszystko przed nami. Sara wlasnie zaczela radosnie opuszczac swoj plac zabaw i zbliza sie do miejsc "zakazanych", wlasnie powyciagala plyty CD z poleczek umieszczonych na podlodze i ktore byly jeszcze kilka dni temu calkiem bezpieczne. Czeka nas spora operacja logistyczna jak to wszystko gdzies przeniesc. No zobaczymy.Pozdrawiam Bea mama Sary
    • Gość: Anita.W Re: sierpień 2002 IP: *.* 23.02.03, 16:36
      CzescWitam nowe mamy w naszym gronie i oczywiscie nowe bobaski :)).Wlasnie wrocilismy z weekendowej wycieczki. Byla to pierwsza wycieczka Kubusia. Dal nam troche popalic a to wszystko przez te nieszczesne kupska, albo zabki. Sliwki nie pomogly moze znacie jakis inny srodek? Kuba strasznie sie ostatnio slini i czasami tak z nienacka zaczyna plakac czeski film, nie wiadomo o co chodzi. Kuba tez sie tak prezy i wygina w mostek ale o tym to pisalysmy juz jak Florka corka Zilki tak sie wyginala we wczesniejszych postach. W tym tygodniu czeka nas ostatnie szczepienie. Kuba jeszcze nie ma zebow. Teraz trenuje obroty z brzuszka na plecki (raz na prawy bok to raz na lewy bok hi hi smiesznie to wyglada).Pozdrawiam Anita i Kubus
      • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002 IP: *.* 23.02.03, 18:24
        Witajcie :hello: szczególnie witamy Makową i Sarcię :) Julka siedzi!!!!!!!! sama samiuteńka- dzis tez odbyła pierwszy spacer na siedząco. Zaczęła też siadać ale musi sobie pomóc, trzyma się kołderki itp i podciąga się do siadu- wtedy tez jest bardzo szczęsliwa. Ja mam "dzieciniec " od 2 lat az strach pomyślec co bedzie za kolejne 2 lata- nie pomieścimy zabawek ( a częśc juz wydaliśmy) Julka uwielbia chrupki kukurydziane- na ich widok aż sie trzesie :D :D - ogólnie lubi jeść a zwłaszcza cyckać- wciagu dnia ssie 4-5 razy a w nocy średnio 3 razypapa i pozdrawiamy :hello:
        • Gość: Kajko Re: sierpień 2002 IP: *.* 23.02.03, 18:51
          Flipsy są bardzo fajne...Kaj zjada ich dużo, popija sokiem. Dzisiaj pokazał nam jaki ma charakterek. Leżał soibie na kanapie, popijał sok. Jak tylko tata wstawał z kanapy ryczał i rzucał butelkę. Tata wracał na kanapę, gębula uśmiechnieta.....Ćwiczenia rodziców rozpoczęte!pozdrawiam, Jana, mama charakternego Kajetana, 01.08.02
        • Gość: dzidecka Re: sierpień 2002 IP: *.* 23.02.03, 19:02
          Moja Jula tez prawie sama siedzi :) I tez podciaga :)A jak tam wasze brzuszki w 6 miesiecy po porodzie? Moj dalej wypukły i obwisły :( Juz nie wiem co robic :(
          • Gość: Joola Re: sierpień 2002 IP: *.* 23.02.03, 22:03
            Witam :-)Ostatnie dwie noce były straszne. Igorek budził się co chwila. Cycanko, do łóżeczka, pół godzinki i płacz. W końcu Igo wylądował w naszym łóżku. I wcale lepiej nie było :-( Prawdopodobnie wszystko przez zaparcie. Na szczęście dzisiaj sobie ulżył :-) Pomogło leżenie na brzuszku i delikatny masaż brzuszka. Teraz słodko śpi. Mam nadzieję, że już tak do rana. Dzisiaj dostał tego banana. Bardzo mu smakował. Jak na razie nie widać efektów ubocznych. Po mandarynce ( dwie cząstki) też było wszystko ok. Nasze dzieci robią postępy z dnia na dzień. Igorek także dzisiaj długo siedział samodzielnie, podnosi się z fotelika i leżaczka, a na spacerze w wózku ciąglę siadał.Dzidecka, mój brzuszek też nienajpiękniejszy :-( Kupiłam sobie płytę CD z aerobikiem. Ambitnie rano próbował ćwiczyć. Igorkowi podobała się rozgrzewka. Dopóki machałam rękami i maszerowałam , był zainteresowany. Niestety , kiedy wreszcie dochodziłam do ćwiczeń na brzuszek, Igo był już znudzony. I po gimnastyce :-( W dodatku kot zawsze wtedy zaczyna się łasić. Podłazi mi pod głowę :-)Najlepiej więc ćwiczyć poza domem. Od jutra wracam na basen :bounce: Na wiosnę muszę się wcisnąć w swoje sexi spodnie :grin: W końcu zaczyna się sezon spacerowy. :lol:Pozdrawiam. Jola
            • Gość: dorian Re: sierpień 2002 IP: *.* 24.02.03, 10:32
              Witam w klubie mam 30-sto letnich od dzis ja też do nich należę,nie owiem żebym była szczęśliwa...w czwartek idziemy na ostatnie w tym półroczu szczepienieKarolka wazt 7400 ubranka 74-80 dziś we Wrocławiu piękne słońce ,ale jeszcze zimno...Zilka czy te 0,5 tortu to Twój patent?bo chętnie "odgapię"czy wasze cycusiowe dzieci coś piją?bo karolka odmawia wszelkich płynów prócz mleczka,i ew.kilku łyżeczek wody-ukłon w stronę Anity W,i jeszcze jedno Anito gdzie kupiłaś książkę o odżywianiu dzieciaczków-i podaj dokładny tytuł bardzo proszęa Karolka zaczęła robić stałe kupy od kiedy je zupki z mięsem,zwłaszcza królikiem(prezent od pradziadkaktóry sam go wychdował)czy u was też tak jest z kupami??,kurczę ale temat no nie???
              • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002-znowu chorzy :-((( IP: *.* 24.02.03, 13:02
                Juz nie mam sił znowu jestesmy chorzy , tym razem mnie tez dopadło- mamy grypę żołądkową :cry: :cry:Od wczoraj wieczora naprzemiennie z dziećmi wymiotuje (całe szczęscie ze mąż zdrowy), mąż juz nie nadąza z praniem i sprzątaniem- w całym domu śmierdzi :( :( :(najgorzej chorobę znosi Kacper- Julka nonstop wisi na cycu i biedna strasznie umeczona jest :(pap :(dorian wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka i pociechy z dzieci :love: :love:
                • Gość: JustynaPP Re: sierpień 2002 IP: *.* 24.02.03, 15:00
                  Witajcie!Obfity początek roku w urodziny jest.I ja Wam życzę wszystkie solenizantki duużo zdrowia, uśmiechu, szczęścia w miłości i wszystkiego naj,naj....Wiem po sobie, że ten czas sprzyja refleksjom, ale u mnie szybko to minęło.Już widzę świat w ładniejszych barwach, czego i Wam życzę.Rzadko jestem, bo teraz korzystam z czyjejś uprzejmości we wchodzeniu do internetu(mnie telefon na razie tpsa wyłączyła). Byliśmy na szczepieniu, przedostatnim, bo jesteśmy do tyłu z terminami.Wojtek waży 9400! Czy jakaś cięższa sierpnióweczka lub sierpniówek?Prawie sam już siedzi, na brzuchu nie lubi.Zaczyna już gaworzyć, ze szczególnym uwielbieniem robi to o 6.00 rano, np w niedzielę, łobuziak jeden.Je już zupki, na razie słoiczkowe, bo moich nie chce. Ale i nad tym przcujemy.Pozdrawiam Was serdecznieMimo, że rzadko piszę , codziennie o Was myślę.Justyna z Wojtkiem(10.08.) i Karoliną
                  • Gość: Emilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 24.02.03, 17:45
                    Czesc dawno nie pisalam ,ale tak jakos nie mialam czasu ,teraz duzo jestesmy z Dasia na dworzu,czy u was tez jest taka ladna pogoda?Azczlowiekowi chce sie zyc. Niestety musze konczyc bo Dasience znudzilo sie lezec na motylu.
                • Gość: Emilka Re: sierpień 2002-znowu chorzy :-((( IP: *.* 24.02.03, 19:27
                  Anetko trzymaj sie ,nie daj sie chorobie ja i Dasia zyczymy tobie i dzieciaczkom szybkiego powrotu do zdrowia.
                  • Gość: Joola Re: sierpień 2002-znowu chorzy :-((( IP: *.* 24.02.03, 22:45
                    Dorian wszystkiego naj, naj, naj oraz pogody ducha w nowym dziesięcioleciu :hap:Anetko , ja i Igorek życzymy Wam szybkiego powrotu do zdrowia. Trzymajcie się ciepło. :hello:Igorek sporo popija. Zastanawiam się, czy może nie za dużo.Dzisiaj np. wypił 1/2 buteleczki soku z marchewki i dwa razy po 100 ml herbatki. Już mu tyle nie będę od razu nalewała do butelki, bo jak się dossie to pije jak smok. :lol: Polubił moje zupki. :bounce: Do dzisiejszej z brokułami z premedytacją nie dodałam jabłka i zjadł :DCzy po zjedzeniu zupki/papki, dajecie dzieciom coś do popicia.Igo pije sporo, ale i tak męczy się przy robieniu kupy. Jakmu już zmienię pieluchę, to on znowu zaczyna stękać. :fou:Dzisiaj to nawet zdarzyła mu się mała wpadka podczas kąpieli.To tyle na dziś. Ppa pa Jola
                    • Gość: dzidecka Re: sierpień 2002-znowu chorzy :-((( IP: *.* 25.02.03, 08:15
                      My z mężem też chorzy :( Nie wiem czy to ta grypa żołądkowa czy co? Wymiotowalśmy, kości bolały, temperatura ale dzis rano już dużo lepiej :)Wczoraj z Juleczką byliśmy na ostatnim szczepieniu: 6800kg, 72 cm. Dokładnie podwoiła swoją wagę bo urodzeniowa była 3400kg. Pani doktor mówiła, że dząsełka się zgrubiły ale musimy jeszcze troche poczekać.Jla w foteliku i w wózku sama sie podnosi do siedzenia. A jak ją chwycimy za rączki to staje :) Szkoda że nie umie ciężaru swojego ciała utrzymać :)) Taka śmieszna jest :)No i ostatnio usłyszałam kilka razy "mama". A jak sie "mama" nie uda to mówi "emem" :) Hehe, kochański bobas.
                    • Gość: orla Re: sierpień 2002-znowu chorzy :-((( IP: *.* 25.02.03, 09:58
                      Hej!Dorian, wszystkiego naj, naj, naj!!!Aneto, zdrowia dla całej Twojej rodzinki, mam nadzieję, że ta okropna grypa Was szybko opuści!U nas zrobiło się dość smutno. Arasek bardzo ciężko znosi ząbkowanie. Towarzyszy nam stały widok Arasa leżącego na brzuszku, wbitego dziąsełkami w kocyk i tylko nogi się poruszają. Przy tym cały czas zanosi sie płaczem. Muszę się mocno napocić, aby na jego buźce choć przez chwilkę zobaczyć uśmiech. Noce przesypia do pierwszej i znowu zaczyna się płacz. Nic nie pomaga. Już nawet obawiałam się, że może jednocześnie przyplątała się jakaś infekcja układu moczowego, ale okazało się, że jest zdrowy. Nie mogę uwierzyć, że "ząbki" mogą aż tak go męczyć. Właśnie dostał paracetamol, zobaczymy, jak będzie dalej. Aras bardzo dużo pije i popija posiłki, sam często domaga się picia i 100ml na raz, to jest jego najmniejsza ilość.Pozdrawiam wszystkichAnia
    • Gość: Ewka Re: sierpień 2002 IP: *.* 25.02.03, 17:25
      Och, wszystkim ,,grypowiczom" życzymy duzo zdrowia!! :)...a mój Franek nic nie pije,poza moim mlekiem. Przyznam,ze nawet próbowałam,ale smoczka nie uznaje( i nie lubi),butli również, a z łyżeczki wszystko wypluwał...lub mu bokiem wypływało.Także dałam spokój.Chrupki kukurydz. tez mu coś nie smakują...nie bardzo wie co z nimi robić i głównie odkleja je od paluszków i wkleja gdzie popadnie-artysta będzie czy co? :)Dzis na spacerku poczułam wiosnę...oby nie zwlekała!:hello:pozdrawiam Ewka + Franek ;) :)
      • Gość: Zoś Re: sierpień 2002 IP: *.* 25.02.03, 21:58
        Witam wszystkie Mamy po dłuższej przerwie,Ale piszecie, nie nadążam. A sama ile razy próbuję wykorzystać wolną chwilę to forum jest okupowane i nie ma dostępu.W niedzielę wróciłam z tygodniowego wyjazdu na narty z firmą. Strasznie się stęskniłam za moim Synkiem, który był z Babcią i Tatą też na nartach. To niesamowite, jak on się zmienia. Przez ten tydzień nauczył się sylabizować (gada baba, mama, tata i takie tam), i buja sie na czworakach w przód i tył. Nie mogę się nim nacieszyć po tym pierwszym rozstaniu.Rehabilitacja przynosi rezultaty - asymetria jest coraz mniej widoczna a Maksio coraz bardziej sprawny fizycznie. Po kilku miesiącach dużego stresu trochę się uspokoiliśmy -wyglada na to, że wszystko będzie OK.Opiekunka wciąż się sprawdza - Maksio codziennie bardzo się cieszy na jej widok a po tygodniu niewidzenia od razu ją poznał i przywitał radosnym gaworzeniem. Cieszę się bardzo bo jestem w pracy spokojna i nie wydzwaniam do domu dziesięć razy dziennie.Pozdrawiam wszystkie Mamy sierpniowe i Kayaka,Zosia
    • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002 IP: *.* 26.02.03, 18:08
      Rany, nie bylo Nas w Wawie kilka dni (wizyta u Dziadkow), a tu az tyle postow... NIe zdolam odpisac na wszystkie, wiec tylko w kilku slowach:Wszystkiego NAj dla kolejnej solenizantki! Witam nowe Mamusie i nowe Dzieci :hello: oraz zycze szybkiego powrotu do zdrowia wszystkim chorujacym.Dziadkowie sa Mila z miesiaca na miesiac coraz bardziej zachwyceni. Po prostu piali z zachwytu jaka ona cudowna, jaka sliczna, madra i jak pieknie rosnie. A rzeczywiscie postepy w stawaniu sa olbrzymie. Nie moge jej na chwile spuscic z oczu, bo albo przeraczkowuje mi caly pokoj w poszukiwaniu kabli i roznych rzeczy, ktore mozna powyciagac, zrzucic z polek i oczywiscie pogryzc, albo staje doslownie przy wszystkim - przy kanapie, fotelu, regale, ostatnio nawet wsparta o wielka donice... Makabra! Emila nie ma jeszcze opanowanej sztuki stania bez trzymania (co niestety non stop probuje uskuteczniac...), wiec musze ja asekurowac, zeby nie nabila sobie mnostwa guzow...Zaczelam jej podawac zupki z mieskiem - byly do tej pory dwie proby, i to dosc mizerne. Zupki takie jej wogole nie smakuja i pluje nimi ile wlezie. Wiec na razie damy sobie spokoj. Ma na to czas.Poza tym, zostaje z nia na pewno do konca grudnia. I mam nadzieje, ze dluzej. Moze w tym czasie zdecydujemy sie na drugiego bobasa. :-)Co do pracy w domu, to chyba bede robic kurs na nauczyciela u Helen Doron. Slyszalyscie?Ok, lece do tej mojej szalonej Milki :love:Kolka
    • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002-mamy 2 ząbki ;-) IP: *.* 27.02.03, 13:20
      Rany co za noc- koszmar, całą przepłakała, mąż 5 h nosił ja nonstop i ja drzemałam :) ciągle wisiała na piersi i niezle mnie pogryzła. Dzis rano stwierdziłam ze to pewnie zabki i poleciałam do apteki kupić żel, po przjściu chciałam jej posmarować i jakie było moje zdziwienie gdy odkryłam dolne jedynki :D :D Szczerze mówiąc nie spodziewałam sie tak szybko (Kacperkowi wyszły po 8 m-cu !) i myslałam że przejdzie podobnie jak brat bezbolesnie...No i zaczynają sie problemy Julka traktuje moją pierś jak gryzaczek lub smoczek najchetniej to by ciagle ssała i ssała, odwróciła sie znowu od stałych pokarmów :( najgorzej jest w nocy bo gdy nawet niei= ssie to trzyma brodawke w buzi, muszę niezle sie nameczyć i 10 razy ja podejsć by po cichutku wjac jej z buzi. No i co ja mam teraz zrobić ?? moje brodawki juz nie wytrzymują :cry:I mamy kolejne osiągniecie- pełzanie ale wokół własnej osi , nie do przodu czy w tył tylko wkółko !! dalej nei obraca sie na brzuszek i plecki.papa :hello:PS marzę o godzince snu...
      • Gość: dzidecka Re: sierpień 2002-mamy 2 ząbki ;-) IP: *.* 27.02.03, 14:53
        Anetka gratulacje! :) Ania i Julka
        • Gość: dzidecka Re: sierpień 2002 IP: *.* 27.02.03, 14:56
          Ja to juz nie wiem co z Jula zrobic. Nie chce zadnych zup. Probowałam mieszac z moim mlekiem, z jablkiem i nic. Tylko owoce wcina az sie jej uszy trzesa :) A na zpke robi "blleee". No i co?Ania i Jula "małpiszonek" :)
          • Gość: kika3 Re: sierpień 2002 IP: *.* 27.02.03, 18:39
            Witam wszystkie mamusie i ich pociechy.Błagam napiszcie czy są tu dzieciaczki które jeszcze nie siedzą? Mój mały ( 06.08 ) nie siedzi samodzielnie, nawet nie ma na to ochoty kiedy go posadzę. Uwielbia za to stawać. Zaczynam się już martwić, bo wszyscy naokoło ( tzn rodzina ) twierdzą ,że coś jest nie tak.pozdrawiam Aga i leniwy Maciuś
            • Gość: dzidecka Re: sierpień 2002 IP: *.* 27.02.03, 18:43
              Aga, moja Juleczka tez jeszcze calkiem sama nie siedzi i bardz bardzo chce wstawac. Nie ma sie czym martwic. Kazdy dzidzius jest inny.PozdrawiamAnia i Jula
              • Gość: franciszek Re: sierpień 2002 IP: *.* 28.02.03, 01:11
                Synek mojej kolezanki zaczal chodzic majac 15 miesiecy, tez sie martwila, niepotrzebnie, to naprawde indywidualna sprawa kazdego dziecka. A dla swietego spokoju mozna sie zapytac pediatry, zapewne potwierdzi.A teraz chce sie pochwalic nowym osiagnieciem Kamila - Wedrowniczka. Dzis zaczal wedrowki wzdluz barierki lozeczka, najpierw sie przestraszylam gdzie on jest, a on z drugiej strony z usmiechem od ucha do ucha! A myslalam ze moj grubasek nie za predki bedzie...Kasia
                • Gość: Zoś Re: sierpień 2002 - charakterki naszych dzieci IP: *.* 28.02.03, 16:32
                  Cześć,Byliśmy dzisiaj na szczepieniu, następne dopiero w 13 miesiącu. Hurra! Maksio ma juz 74 cm wzrostu i waży 7900. Podobno wciąż za mało. Ale ten mój synek to niejadek. Owoców nie cierpi - mam straszny problem z podaniem mu soczku, dzisiaj nie chciał wypić nawet jak był bardzo głodny (bo zwykle tylko wtedy się udaje). Kaszek też nie lubi, tylko zupki zjada zwykle bez problemu. Chyba z niego mięsożerca wyrośnie jak jego tata.Czy Wasze maluchy też już bardzo wyraźnie okazują niezadowolenie? Bo jak Maksiowi zabiorę zabawkę, którą siębawi (np. gazetę z buzi) to warczy, cały robi się czerwony, marszczy czoło i w ryk. Do niedawna w takich sytuacjach zachowywał się jak cielę: zabrali, no to co?A teraz już widać charakterek...To też fajne, chociaż czasami daje nam nieźle popalić.A do niedawna były wyłącznie uśmiechy i stoicki spokój - nasz syn NIGDY nie płakał.Smyk jeździ już w sapcerówce - tak mu się spodobało, że w ogóle nie daje się włożyć do gondoli (chyba z gondoli za mało widać) a to nasze stworzenie bardzo ciekawskie.Pozdrawiam serdecznie,Zosia
            • Gość: arad Re: sierpień 2002 - siadanie IP: *.* 28.02.03, 09:28
              Hej!Ja jestem mamą wczesnej wrześnióweczki ale czytam wszystko o sierpniówkach coby się przygotować.Moja mała też zabiera się do stania a siedzeniem nie jest specjalnie zainteresowana.Mama mnie pocieszyła - u nas to chyba "dziedziczne" bo i ja i mój brat najpierw opanowaliśmy stanie a potem przy okazji siedzenie i nic nam nie jest, niektóre maluchy chyba tak mają.Dla kręgosłupa lepsze jest późniejsze siedzenie i stanie więc nie ma się co martwić, przyjdzie czas to nasze maluchy wszystko załapią.Psotka :bic:
      • Gość: Emilka Re: sierpień 2002-mamy 2 ząbki ;-) IP: *.* 28.02.03, 10:39
        Anetko mnie chyba tez to nie dlugo czeka Dasia ma lekka temperature37,5-37,9 ,jest marudna nie chce jesc stalych pokarmow ,tylko cyca.Zaczelam pic nawet herbatki na laktacje zebym miala wiecej mleka,moje sutki tez sie odzwyczaily od takiego traktowania.Anetko czy twoja Julka tez miala lekka goraczke?
        • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002-mamy 2 ząbki ;-) IP: *.* 28.02.03, 15:36
          Emilko tak Juleczka miała lekka gorączkę- 37.7. Ogólnie była bardzooo marudna i raczej śpiaca (choc nie umiała spać ) :(
          • Gość: Joola Re: sierpień 2002-mamy 2 ząbki ;-) IP: *.* 28.02.03, 22:23
            A Igorek nadal szczerbaty :lol:, chociaż, jak się zdenerwuje i zacznie płakać , to widać na dolnym dziąśle białą plamkę. Pewnie to już niedługo. Ostatnio przez dwa dni był troszkę marudny, ale teraz jest spokojny. :-) Martwię się trochę na zapas, co będzie z moimi sutkami, bo teraz , jak skończy jeść,podgryza mnie :fau: I robi taką śmieszna minę, jak bezzębny dziadziuś :-)Igo od dwóch dni samodzielnie siedzi. Dzisiaj to nawet kąpał się na siedząco podtapiając swoją gumową krówkę. Najpierw ją podgryzał, a teraz topi. Biedne zwierzątko :DNa spacerach także siedzi i rozgląda na wszytskie strony. Czasami to nawet mamy nie widzi. Takie dziwy. Oczywiście, jak tylko oczka mu się zmęczą , wraca do pozycji poziomej.Mój synek uwielbia wszytko co mokre i nadające się do picia. Jak tylko zobaczy butelkę w oczkach iskierki, ręce mu się trzęsą i choćby jadł niewiadomo jaki przysmak, rzuca to i wyciąga ręce do butelki. :lol:Jest szczuplutki, ale apetyt mu dopisuje. Zupki je, bo musi. Za kaszką z jabłuszkiem przepada. Potrafi zjeść prawie calą szklankę za jednym posiedzeniem. A może to za dużo? Banana także spałaszuje całego. Oj, żeby nie zapeszyć :DPozdrawiamJola
            • Gość: Muchgrab Re: sierpień 2002-mamy 2 ząbki ;-) IP: *.* 28.02.03, 23:09
              Czesc,bylismy wczoraj na szczepieniu. Obie z lekarka czekalysmy na placz Kuby, a on ku naszemu zdumieniu caly czas sie do niej usmiechal. Kuba wazy 7400 (jeszcze mniej od Maksia) i ma 75 cm wzrostu. Nasza lekarka tez narzeka na jego wage. Musze dodawac do zupki co drugi dzien polowke zoltka i do kazdej lyzeczke oliwy z oliwek. Ma zjesc codziennie 200 g zupki i kaszke ryzowa na mleku. Owocow, sokow i herbatek owocowych nie lubi. Potwornie sie krzywi i pluje nimi. No chyba, ze mama je jablko i poczestuje nim synka. To co innego.Od wczoraj jezdzimy juz w spacerowce, poniewaz Kuba juz nie toleruje gondoli i placze w niej niesamowicie. Musze go wyjmowac na spacerze z wozka i wtedy jest szczesliwy, ze wszystko widzi.A poza tym nie ma zebow, nie siada sam, nie raczkuje.Bylismy ostatnio z wizyta u Basi MartusiB. Basia ma juz 3 zeby, przemieszczala sie po calym pokoju i zabierala kazda zabawke, ktora bawil sie Kuba. Ach te kobiety ;)W przyszlym tygodniu wybieramy sie na tydzien w gory.PozdrawiamGoska
              • Gość: Zoś Re: sierpień 2002-mamy 2 ząbki ;-) IP: *.* 28.02.03, 23:35
                Muchograbku,Ci nasi synowie są do siebie podobni (nawet fizycznie jak tak się Kubie przygladam na zdjęciach). I wzrost ten sam i owłosienie i upodobania kulinarne i zębów brak...Musimy ich kiedyś ze soba poznać.PapaZosia
                • Gość: Muchgrab Re: sierpień 2002-do Zosi IP: *.* 01.03.03, 11:10
                  Czesc,bardzo chetnie :) Kuba uwielbia towarzystwo. Nie wiem tylko dlaczego sie smieje jak inne dzieci placza ? Ostatnio dostal ataku smiechu w kinie jak zobaczyl rzad nizej corke sasiadki, ona w ryk a on jeszcze bardziej sie smial. Troche to dziwne ...A moze masz Zosiu jakies nowe cwiczenia ? Po "jeleniu" (tak sie nazywalo to cwiczenie ?) Kuba zaczal przekrecac sie na brzuch.Pozdrawiam i zycze milego weekenduGoska
              • Gość: vaana Re: sierpień 2002-mamy 2 ząbki ;-) IP: *.* 28.02.03, 23:49
                Nie pisalam nic przez kilka dni, a tu tyyyle postow. Nie odniose sie pewnie do wszystkich poruszanych w tym czasie tematow. Grypa rzeczywiscie jest okropna, jak na razie tylko Mariusz ja przeszedl, ja posilam sie konskimi dawkami czosnku, dzieciaczki na szczescie zdrowe. Zycze wszystkim chorym jak najszybszego powrotu do zdrowia! Krzys raczkije jak szalony ale nadal nie siedzi sam. Jakos opornie mu to idzie, nie martwie sie, nie pospieszam ale tak bardzo juz chcemy zeby siedzial z nami w kuchni podczas posilkow, na tej samej co my wysokosci...Kupilismy krzeselko do karmienia, wkladamy go tam na krotko razem z poduszeczka (jako drugie oparcie) i wtedy Krzys wali raczka w blacik przed soba, jakby mowil "ja tu rzadze" :) Smieszny jest niemozliwie, myslalam ze ta radosc z czasem mi troche minie, a tu tendencja rosnaca. Dwie dolne jedyneczki Krzysia powoduja, ze usmiech naszego malca przypomina wiewioreczke. Ja juz kilka ladnych razy doswiadczylam jak mocno potrafia ugryzc, na szczescie bylo to w moje ramie, reke, palec. Oby tylko nie podczas karmienia! Strasznie sie tego boje.Zauwazylismy, ze noc poprzedzajaca ostateczne wyrzniecie sie nowego zabka jest najtrudniejsza, placz "znikad" i od razu bardzo potezny, jakby sie czegos przestraszyl. Czekamy na gorna jedynke, lada moment nam sie chyba ukaze.A dzis kupilam pierwsza butelke dla Krzysia. Nie umie z niej pic. Dotychczas probowalismy dawac soczki lyzeczka, Mariuszowi jakos sie to udaje ale mi kompletnie nie wychodzi. Jutro pierwszy raz sprobujemy krolika.===Dziewczyny, moj starszy syn kilka dni temu rzekl do mnie teatralnym szeptem: "Mami, przebrazam sie!" O matko, zaczely mu rosnac ciemne wloski na nogach, on szalal ze szczescia, ja natomiast uzmyslowilam sobie skad ostatnio bylo tyle pytan dotyczacych miesiaczek, meskiego zarostu, mutacji itd :) Mamy swoje male tajemnice, bardzo sobie to cenie :love: Natomiast wczoraj z cala pewnoscia stwierdzilam, ze mojemu dotychczas malemu synowi rosna pierwsze wasy! To dopiero jest radosc, caly wieczor latal z lusterkiem do kazdej lampki i sprawdzal, czy nic sie zmienilo i czy to nie sen :) Pamietam dzien, kiedy pierwszy raz u siebie zaobserwowalam zmiany, bylam tak podekscytowana jak on dzis, tylko ze bylam od niego ponad 4 lata starsza. No nic, czas leci niebywale szybko.Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, oczywiscie nowe Mamy z dzieciaczkami takze :hello:Malgorzata.
                • Gość: Emilka Re: sierpień 2002-mamy 2 ząbki ;-) IP: *.* 01.03.03, 00:35
                  Dasia jutro konczy pol roku,w zwiazku z tym ze nie ma w tym roku 29 lutego impreza odbedzie sie 1 marca.Dasia przez chwile siedzi sama,maz zrobil jej dzisiaj takie zdjecie jak siedzi sama,jestem ciekawa jak wyjdzie lubimy jej robic duzo zdjec.Zabki chyba lada chwila,juz rece mnie bola od noszenia.Dasia chyba dostala jakiegos uczulenia chyba na gruszki lub sliwki z zupki?Czy moglybyscie mnie oswiecic jak wyglada takie uczulenie,gdzie sie pojawia i czy sie na to cos daje czy samo znika?Z raczkowania narazie nici bo Daska wrecz nieznosi lezec nz brzuszku,niechce nawet poprobowac zaraz sie denerwuje i odwraca sie na plecy.Mnie tez cos lamalo ale jakos rozeszlo sie po kosciach bez wiekszych utrudnien.
      • Gość: tamka Re: sierpień 2002-mamy 2 ząbki ;-) IP: *.* 02.03.03, 13:49
        Cześć! Mój Szymon (4.08.2002)chyba jest jakiś dziwny. Po pierwsze siedzi już od co najmniej miesiąca. Ząbki wyszły mu niespodziewanie na wyjeździe 31.01. Byliśmy bardzo zdziwieni, bo płakał tylko troszeczkę. No, a największe osiągnięcie, to raczkowanie, a raczej pełzanie krokiem komandosa przez zasieki w wybranym przez siebie kierunku. Nie wiem, czym to się skończy, bo już musimy świadomie układać rzeczy na pewnej wysokości, aby mu nie spadły na głowę. Jest coraz bardziej absorbujący. Nie da się spławić byle słowem, teraz to musi być zabawa. Aha, Szymon śpi z nami i karmię go przez sen w nocy. Postaraj się może zamienić sutek smokiem. Mój mały ma tylko dolne jedynki, ale tylko raz mnie ugryzł. Nie wiem, jak to będzie, gdy wyrosną górne jedynki. Na razie pozdrawiam.
    • Gość: E.T. Re: sierpień 2002 IP: *.* 01.03.03, 04:22
      Bylismy wczoraj u lekarza (jak zwykle cala rodzinka) na kontroli i szczepieniach. Alexandra w drugie polrocze wchodzi wazac 7718g i mierzac 67,5cm. Wczoraj tez okazalo sie ze Alexandra potrafi raczkowac i sama trzymac butelke przy piciu. Z raczkowaniem to byl czysty przypadek bo ona nie cierpi lezec na brzuszku (polozona zaczyna plakac albo przekreca sie na plecy). Polozylam ja na moment ale zanim otworzyla buzie do placzu w jej pole widzenia przyplatal sie kot i... Alexandra ruszyla - ot tak sobie, po prostu! Niestety w polowie drogi kot zwial, a Alexandra sie poplakala. Poza tym woli jesc warzywa niz owoce (na te sobie pluje doslownie i w przenosni). Usilnie probuje sama siedziec, z pozycji siedzacej kladzie sie na brzuszek a z brzuszka na plecy. W niedziele chrzciny wiec przygotowania trwaja, niektorzy goscie sie pochorowali i zapewne nie przybeda ale i tak bedzie niemaly tlumek. W ciagu tygodnia pojechalismy do studia robic zdjecia w sukni na chrzciny. Alexandra ubrana i posadzona na krzesle rozsylala dumna usmiechy, a po trzech pstryknieciach znienacka sie rozplakala i bylo po sesji. Od jakiegos tygodnia znowu sprawdza swoje mozliwosci glosowe, mozna ogluchnac (najgorzej jest o 4 rano, na szczescie pokrzyczy do zabawek 5 min. i sama zasnie). Dzisiaj dostala nowe ceratowe ksiazeczki do kapieli - obslinila je doszczetnie :) Ksiazki ogolnie uwielbia (kupuje jej takie dla niemowlat - z materialu, z wszytymi grzechotkami, lusterkami, itp.), przewraca kartki, oglada obrazki, ciaga zwierzaki za uszy i ogony, no a przede wszystkim obgryza rogi. Na razie to byloby tyle, pa!
      • Gość: E.T. Re: sierpień 2002 IP: *.* 01.03.03, 04:26
        Zapomnialam dodac ze "kot jest dobry na wszystko!" Jak Alexandra marudzi wystarczy zagadac "a gdzie jest Macius?" i juz sie rozglada w poszukiwaniu kociaka. Jesli nie idzie jej jedzenie wtedy jedna reka trzymam kota na kolanach a druga karmie Alexandre w krzeselku - mala otwiera buzie bez mrugniecia okiem. Jest zafascynowana Maciusiem, krzyczy na jego widok, wyciaga raczki, przytula sie - cos niesamowitego!
        • Gość: Makowa Re: sierpień 2002 IP: *.* 02.03.03, 16:58
          Ahoj, ale sie dzieje i u rowiesnikow i w domu. Sara, skonczone 7 miesiecy 7500 i 71 cm, ma dwa zeby i oczekujemy nastepnych. Czasami gryzac cos, nagle okropnie sie rozplacze, czyba trafia na te bolace miejsce.Juz dwa razy mnie ugryzla w piers, ale ze zawsze z zaskoczenia, to da sie to przezyc. Zaczela sama siadac, czolga sie jak amerykanski marines, zaczela rowniez raczkowac na miekich powiezchniach i o zgrozo stawac glownie w lozezcku. Pije wiecej soczku, srednio 100 ml na dzien ale czasami wiecej. Popija zupki i owocki.Charakterek coraz bardziej sie ujawnia. Najlepiej smakuja zakazane owoce. Nie mowi zadnych sylab, ostatnio natomiast poznaje siele wlasnego glosu, glownie na bazie aaaaaaaaaaa.Pozdrawiamy wszyskie mamy i ich pociechy, super bylo Was blizej poznac ogladajac fotki. Postaramy sie tez tam dolaczyc.Bea mama Sary
      • Gość: Emilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 02.03.03, 18:11
        Hej sierpnioweczki Dasi powoli schodzi ta wysypka ,zastanawiam sie co ja moglo uczulic moze nowy deserek z gruszka? Wczoraj Dasia miala polowinki babcia zrobila jej piekny tort smietanowy z napisem i dekoracjami z kolorowych zelkow.Zebow nie widac ale marudzenie jej pozostalo moze u niej to dluzej trwa?Nadal slabo je 1/3 tego co zawsze.DO E.T Ja tez mam kota,a nawer dwa i jak Dasia niechce jesc lub ubierac sie to wolam kota,mowie gdzie kotek Tutek i czasem mi sie udaje odwrocic jej uwage od tego czego nie lubi.
        • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002- Zymafluor? IP: *.* 02.03.03, 21:25
          wiecie porządkujac dzis apteczkę zauwazyłam niemalze cala buteleczke zymafluoru i tak sobie pomyslałam ze Kacper o tym czasie dostawał go. Ale teraz waham sie przed podaniem. Naczytała się tu na forum wiele sprzecznych informacji że sama nei wiem.A czy wy podajecie ? albo macie zamiar podawać ?
    • Gość: Ewka Re: sierpień 2002 IP: *.* 03.03.03, 09:37
      ......O, Franek tez bardzo żywo reaguje na nasze koty i ryby w akwariach-wodzi za nimi wzrokiem. Kiedyś juz rzuciłam to pytanko, więc zapytam raz jeszcze - myjecie czymś ząbki naszym maluchom?Acha- Franek ma 2 dolne jedynki i 3 na górze- uspokajam- nie boli, a nawet jak troche przygryzie-da sie przeżyc :)Pozdrawiam, Ewka.
    • Gość: Ewka Re: sierpień 2002 IP: *.* 03.03.03, 22:32
      Mam pytanie do Mamuś karmiących piersią.Czym poicie Maluchy i w jakie sposób( kubkiem,butlą, łyżeczką).Nam pediatra zasugerowała dopajanie- a Franek za nic nie chce pić! Guma od butli( Feee!), z łyżeczki wszystko wypada, a na kubek chyba jest jescze za mały...Jak to u Was wygląda?pozdrawiam, Ewka. :hello:
      • Gość: franciszek Re: sierpień 2002 IP: *.* 04.03.03, 00:42
        Moj Kamil tez pije znikome ilosci, nawet po jedzeniu nie specjalnie chce. Najlepiej wychodzi mu picie z kubeczka z dziubkiem( niekapka). Butelka sie bawi, chce sam ja trzymac, lyzeczka dokladnie tak jak u Franka, wszystko scieka po buzi. Czasem zwykly kubek czy szklanka tez sie nadaje. Zauwazylam ze po np zupce Synek domaga sie piesi, pije lapczywie, ale tylko chwilke, jakby popijal. Kasia
      • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002 IP: *.* 04.03.03, 10:39
        Milka nie trawi butelek i smoczkow. Kubek niekapek jest fajny, ale do gryzienia. Picie z niego konczy sie na kilku lykach, i to raczej przypadkowych. Ja Milce podaje soczki (do tej pory dwa razy :-) ) z lyzeczki. Jakos tak zsiorbuje je - bez problemu i bez rozchlapywania :-)pozdrowienia, Kolka
      • Gość: Emilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 04.03.03, 10:44
        Ja mam podobny problem, Dasia tez prawie nie pije smoczka nie uznaje ,z lyzeczki cos tam wypije ale polowa ucieka,troche wypije z kubka niekapka po wyjeciu mechanizmu od niekapania.Oczywiscie smakuje jej najlepiej zwykla woda i przyuwazylam ze najlepiej pije ze zwyklej szklanki.Ja mysle ze jak dziecko od poczatku cos pije to potem niema problemu niby mowia zeby nie dopajac ,jesli dziecko jest na cycu, ale jak Dasia miala kolki to za cholere nie moglam jej wcisnac herbatki plantex.Moja kolezanka ktora ma corke w Dasi wieku od poczatku dawala jej herbatki niema teraz problemu z dawaniem sokow z butelki.Dasia jak byla mala tak do 3 miesiecy to tez pociagnela z butli ale tylko moje mleko a potem to juz nawet mojego mleka nie chciala pic poprostu miala za malo kontaktu z butelka bo mamusia zadko sie ulatniala sie z domu.
    • Gość: kowal Re: sierpień 2002 IP: *.* 04.03.03, 13:26
      Witam Mamy sierpniowe.Na Forum jestem od niedawna, więcej czytam niż piszę, ale że sama jestem mamą sierpniową postanowiłam więc do Was dołączyć i napisać co nieco o moim sierpniowym dzieciątku.Mój Franio (02.08.02) to duży chłopiec (8800 kg gdy miał pół roczku)to chyba efekt wielokrotnego nocnego ssania cycusia przed pojawieniem się pierwszych dwóch i na razie jedynych ząbków. Poza cycusiem, który Franio zajada rano po przebudzeniu ok. 7, po południu i przed zaśnięciem (no i w nocy) dostaje jeszcze rano (ok. 10)kaszkę z owocami, ok. 13 zupkę, po południu owoce. Poza cycusiem nic nie chce pić. Ruchowo fajnie się rozwija, dużo czasu spędza w kojcu gdzie ćwiczy obroty i uwielbia turlać się po łóżku rodziców (tak się "wycisza" przed snem). Z siedzeniem gorzej bo brzuszek przeszkadza :)Po kilku dniach gadania "ba-ba" zamilkł, ale piszczy i uwielbia śpiewać w samochodzie i na spacerkach przed zaśnięciem.Za tydzień wracam do pracy, kończy się cudowny okres w moim życiu, smutno mi w związku z tym bardzo.PozdrawiamAsia
      • Gość: sudari Re: sierpień 2002 - Witam Asie i Frania IP: *.* 05.03.03, 11:38
        Czesc,ciesze sie, ze w koncu moja slodziuchna Wikunia ma doslownie rowiesnika (tez jest z 02.08.02). Faktycznie z Frania duzy juz mezczyzna. Wika jest drobinka (niecale 7 kg i 70 cm).Witamy szczegolnie cieplutko.Pozdrawiam,Gosia i Wikusia
        • Gość: kowal Re: sierpień 2002 - Witam Asie i Frania IP: *.* 05.03.03, 21:23
          Pozdrawiamy Wikusię i jej MamusięAsia & Franio (02.08.02., 21.55) :)
          • Gość: orla Re: sierpień 2002 - Witam Asie i Frania IP: *.* 09.03.03, 19:46
            Witam Wszystkich!No, to mój Aras jest kolejnym sierpniaczkiem z 2.08 /9:55/. Chyba jest nas już trójeczka.Emilka, mój Aras już od pary tygodni zjada słoiczki z jedzonkiem mniej rozdrobnionym. Może dlatego, że własne wyroby też przestałam mu miksować i przecieram tylko przecierakiem z większymi otworami. Nie wyszły mu jeszcze zębiska /przeswitują, ale nie wychodzą/.Natalia, picie z dziubka wygląda u nas różnie. Początkowo Aras ładnie pił, a teraz czasami atakuje dziubek dziąsłami i cały czas go gryzie, wtedy nici z picia. Biszkoptów nie jada, więc w tym temacie nie mogę się wypowiedzieć.Nadal próbuję dostać się na stronę ze spotkania, ale widocznie mam pecha.Pozdrawiam serdecznieAniai grający paluszkami na ustach Aras
    • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002 IP: *.* 04.03.03, 14:49
      Witam Frania i jego mamusię :D :D :DJutro idęz Juleczką na szczepienie- mamy małe opóżnienie :OJulka pluje!! najlepiej jej wchodzi z zupką :) jest bardzo sztywna- ciągle chciałaby stać i stac :)ciągle się smieje i gaworzy. Jest słodka ! My tez mamy problem z piciem- Jula popija cycusiem po każdym posiłku, nie uznaje smoczków i kubków a z łyżeczki nie che siorbać :(czasami bardzo mnie ugryzie a na moje wyciągniecie sutka i stanowczym "nie" dostaje ataku śmiechu- i co ja mam robic :(papa :hello:
      • Gość: Natala Re: sierpień 2002 IP: *.* 04.03.03, 20:15
        Czesc mamusieMam 2 pytanka :1) czy dajecie juz robaczkom biszkopty bo ja sie boje ze Lilian wyniupla za duzy kawalek i sie zakrztusi2) czy robaczki pija juz z kubka a raczej z tych dziubkow i jak im to idzie?Pozdrawiam serdecznieNatalia
        • Gość: Joola Re: sierpień 2002 IP: *.* 04.03.03, 22:00
          Cześć :-)Witam nowe mamusie i ich sierpniowe dzidziusie :hello:Igorek uwielbia popijać. Pije herbatki i soczki. Na widok butelki aż się trzęsie (może to być nawet butelka z keczupem :lol: ) Na początku także próbowałam podawać mu napoje łyżeczką. Niestety więcej mu się wylewało z buźki niż połykał. I robił przy tym taki śmieszny dołek w języczku :-) Kupiłam więc kubek niekapek. Nie sprawdził się. Może źle wybrałam firmę. (Conopol) Nie potrafił z niego pić. Skapitulowałam i podałam mu picie w butelce. Od samego początku sam ją trzymał. Igo pije jak smok, dlatego też do butelki w lewam tylko tyle picia ile ma wypić. Za każdym razem opróżnia butelkę do dna. Zauważyłam, że teraz jakoś inaczej ssie. Jest mniej delikatny :-( Aż boję się co to będzie , jak wyrosnął mu w końcu te ząbki :ouch:Ach, było miło , ale się skończyło. :cry: Wróciły comiesięczne dolegliwości. Z drugiej strony wiem przynajmniej na czym stoję :-) Stres jakiś mniejszy.We czwartek wybieramy się z Igorkiem do lekarza. Zobaczymy no , ile ten mój chudzielec ostatnio przytył.Pozdrawiamy serdecznie.Jola i Igorek ( za tydzień już 7 m-cy )
      • Gość: kowal Re: sierpień 2002 IP: *.* 04.03.03, 22:54
        Widzę, że problem picia, a raczej jego brak, ma wiele obecnych tu Mam.Ja myślę, że jak się zrobi cieplej na dworze, to dzieciaczki będą może miały większą ochotę na picie inne niż cycuś. I wtedy zaakceptują łatwiej różne "środki do aplikacji" picia. Ja zamierzam wkrótce zacząć z kubkiem-niekapkiem. Zobaczymy.A co do sztywności to z Frankiem jest podobnie. Czasem chcę go posadzić sobie na kolanach, a on się pręży. A dzisiaj to w ogóle jakiś marudny był, zmienne nastroje od śmiechu przechodził do łez. Przypuszczam, że to dalsze zęby nadchodzą. No ale teraz słodziutko śpi i ja do niego chyba niebawem dołączę.Miłych snówAsia i śpiacy Franko
    • Gość: orla Re: sierpień 2002 IP: *.* 05.03.03, 00:57
      Witam Wszystkich!U nas ząbkowanie jakby ustało. Dziąsła się powybrzuszały, zbielały i to szeroko na boki /tego nie rozumiem/ i pojawiły kreseczki, ale ząbków nie ma. Wszystko sie uspokoiło, Aras odzyskał formę, śpi nocką i cuduje w dzień. Apetyt mu nadal dopisuje. Pomiędzy konkretnymi posiłkami popija soki i herbatki, bądź pożera całego banana i całe jabłko. Może przy jego energii, taki apetyt.Ostatnio wpadł na pomysł podciągania sie do stania i bardzo się cieszy stojąc. Jednak staram się odwrócić jego uwagę od stania, bo chciałabym , aby jak najdłużej pobył kończynkami czterema na ziemi i nie obciążał jeszcze kręgosłupa /właśnie skończyłam czytać dodatek do Twojego dziecka o wadach postawy/. Zwłaszcza, że nie opanował jeszcze dobrze siadania i zupełnie się do tego nie kwapi, gdyż nie jest w stanie wytrzymać w jednym miejscu dłuższej chwili.Ostanio wyjechaliśmy i zmuszeni byliśmy do spania razem z Arasem. Aras przez sen wędruje po łóżku, turla się i rozkopuje. Obdarzeni zostaliśmy kopniakami w różne części ciała, więc z radością wrócilismy do domu, gdzie na Arasa czekało jego łóżeczko. Ten cudak, nawet śpiąc, potrafi wyjąć nogi z rozpinanych śpioszków i potem atakuje tymi "lodami".Głównie bawimy się w "hip-hop" i "gdzie..". "hip-hop" polega na tym, że Aras przyjmuje pozycję na czworaka i energicznie giba się w przód i w tył /taki taniec/, a ja mówie hip-hop, i malec pęka z radości. "gdzie..." to zabawa polegająca na rozrzucaniu przeze mnie jego zabawek po pokoju, a potem zaczynam np."gdzie masz zająca" i Aras szuka zająca. Złości się, gdy nie ma juz siły dotrzeć do kolejnego "gdzie...", ale ta zabawa daje mu się na tyle wyszaleć, że z checią udaje się po niej na drzemkę, a ja mam wreszcie chwilę wytchnienia od tej naszej kulki energii. A jak Wy sie bawicie?Zaraz zabiorę się do czytania, co tam u Was - jak widzę dużo sie działo!Przy okazji witam nowe sierpniowiczki - przynajmniej dla mnie nowe, sądząc po podpisach.Pozdrawiam serdecznieAnia
    • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002 IP: *.* 05.03.03, 11:33
      Wczoraj bylysmy u lekarza. Milka w ciagu miesiaca przybrala 400 g i wazy teraz 8400. :-) Pani doktor spytala sie co potrafi robic. A jak zaczelam jej wyliczac, to zasmiala sie i stwierdzila, ze powinna raczej spytac czego nie potrafi :-) Wedlug niej slicznie sie rozwija (ale ja to przeciez wiem :-) ) Musze tylko Milce dawac wiecej mieska, no i zaczac z zoltkiem. Wczoraj jadla zoltko po raz pierwszy, w zupce. Bardzo jej smakowalo - zjadla 150 ml. A dzis moje kochanie dostalo do reki buteleczke z herbatka rumiankowa. I wiecie co? Wypila 75 ml!!! Z wielkim apetytem!Mamy przepisane 2 kropelki Zymafluoru. Temat byl wczesniej poruszany przez AneteLelonek, ale jakos bez odzewu. Mamusie zebatych dzieci: jak to jest u Was? dajecie fluor? jak czyscicie zabki?idziemy do wyrka, bo cos Nas przeziebienie dopadlo.pozdrowienia, Kolka z lzawiacymi oczami (od zapalenia spojowek)i chrypiaca Emilka
      • Gość: MonikaS. Re: sierpień 2002 IP: *.* 05.03.03, 11:48
        Olu, pozwolisz, że się wtrącę.Gratuluję wagi - Majka waży 8800, więc Mila prawie ją dogoniła!Zymafluor daję od pojawienia się zębów, czyli od 6 stycznia. 4 krople na noc, bezpośrednio do buzi, po myciu ząbków. Ale szkoły są różne (w herbatce, w wodzie, 2 krople, 4, cztery razy po 1, od 4 mies. lub od 8 itp.). Tylko odstęp od posiłku mlecznego musi być 1,5 godz. bo inaczej się nie przyswaja. Dawkę powinno się ustalić na podstawie zawartości fluoru w wodzie, którą dziecko pije (i je). Ja daję kranówkę (u nas jest niezła, ale jeszcze filtruję), a mój lekarz ma aktualne wyniki badania wody ze stacji Sanepidu i każdemu pokazuje.A ząbki umyjesz z łatwością. Ja najpierw szczotkuję Mai zęby sama, masuję jej dziąsła. A potem Maja z pół godziny sama "myje zęby", tzn. zapamiętale gryzioe szczoteczkę. Nie maczam w rumianku, tylko w wodzie.Życzę zdrowia - mam nadzieję, że nas - Ty i Marta - nie zaraziłyście (tym razem :) )Całuję wszystkie sierpniówki :)
        • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002 IP: *.* 05.03.03, 18:21
          Mielismy dzis isc na szczepienie ale niestety odwołane wszystkie wizyty dzieci zdrowych crying Julka waży ok 7500g a ubranka dalej nosi na 74 (spioszki) a body na 80 ;). Jednak najczesciej ubieram ja w spodnie lub rajtuzki.Moja panna pieknie siedzi nawet 15 min potem ja kłade zeby nie obciazała plecków, jednak dalej nie odwraca sie na plecki czy brzuszek- nawet nie próbuje.Co do zumafluoru ja narazie nie podaje ale chyba zacznę- synkowi podawałam 4 krople do roku. Od jutra zaczne dawac zółtko bo chyba najwyższy czas !Julka bardzo zwraca uwagę na wszelkie paproszki, łapie je dwoma paluszkami, nic jej oczkom nie ujdzie - muszę bardzo uważać bo starszy brat lubi zostawiac kawałeczki jedzenia gdzie popadnie ( dziś rano nawet próbował dać jej paluszka )pozdrawiamy wszystkie sierpnióweczki :hello:
          • Gość: Emilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 07.03.03, 09:06
            Bylam wczoraj z Dasia u ortopedy wszystko jest w porzadku i mamy pojawic sie dopiero za trzy miesiace.Dasia lubi ogladac swoje rece wyciaga je przed siebie i obraca jakby wkrecala zaroweczki.Siedzi juz chwile sama ,jak ja poloze na brzuchu zaraz szybko przekreca sie na plecy ,nauczyla sie rowniez skakac na moich kolanach.Chyba tez jej wprowadze zoltko do zupki albo zrobie jej kisiel mleczny.Na wazenie i szczepienie idziemy w przyszlym tygodniu.
    • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002 IP: *.* 07.03.03, 12:45
      Moje Dziecie wlasnie zasnelo - doslownie mi na rekach, jak ja przenosilam z sypialni do pokoju... Oj, po tym porannym szalenstwie musi byc skonana. Milka od wczoraj szaleje przy ksiazkach - staje przy regale i robi na nim "porzadki". Wyrzuca ksiazki, niektore przeklada, wklada zabawki, etc. Poza tym, trzeba jej niezle pilnowac, bo np. wczoraj na chwile spuscilam ja z oka, odwracam sie i patrze, a tu moje Slonko caluje telewizor! Podraczkowala sobie do niego, stanela opierajac sie o ekran i ze zdziwieniem obserwowala swoje odbicie. A potem soczyscie pocalowala! Hehe, albo maly narcyz mi rosnie, albo maly telewidz. Inna ulubiona zabawa Emili jest grzebanie w butach ustawionych w przedpokoju lub przeczesywanie paluszkami dywanika z przedpokoju (oczywiscie zapiaszczonego). I od wczoraj bawi sie chochlami i garnkami. Wali ile sil wlezie!ET, ja chwalilam sie juz jakis czas temu, ze Milka siedzi. Do tego tez raczkuje i staje.A, i zaczela pic z butelki. Jakis cud sie stal, czy co?! W niedziele bylysmy (Zilka z Florka tez :-) ) na imprezie po-ciezarowkowej u kayaka. Bylo 11 dzieci! Jak chcecie zobaczyc Nasze slicznosci, wejdzie na strone:http://almart.acn.waw.pl/spotkanie0203/ (jest to strona na prywatnym serwerze, wiec momentami moze nie dzwigac wszystkich wchodzacych).Podrowienia, Kolka
      • Gość: Emilka Re: sierpień 2002 IP: *.* 09.03.03, 08:42
        Hej bylam na stronie dotyczacej spotkania ,bardzo mi sie podobala.Z sierpniowek to chyba bylas tylko ty i Zilka jesli dobrze sie wpatrzylam.Wy sie pewnie znacie od czsu jak bylyscie w ciazy, fajnie jest porownac swoje dzieciaczki i spotkac sie na zywo.Mam pytanie do mam bezzebnych sierpniaczkow:czy dajecie zupki od 7 miesiaca te niezmielone tak dobrze,jak wasze dzieci radza sobie z jedzeniem ich,bo Dasia zje pare lyzek i ma odruch wymiotny ,moze to zupki dla dzieci z zebami?
        • Gość: Anita.W Re: sierpień 2002 IP: *.* 09.03.03, 12:20
          czescJa gotuje sama i wszystko wrzucam do miksera i miksuje na jednolita mase. Chyba jeszcze nie musimy podawac takich zupek i wydaje mi sie ze nie ma znaczenia czy dziecko ma zeby czy nie ma bo i tak jedyneczkami sie nie gryzie zupki ;)). Co innego jakies chrupki czy biszkopciki itp. Ale to sa tylko moje spostrzezenia i byc moze sie myle. A i jeszcze mi sie wydaje ze takie wieksze kawaleczki to dziecku jest trudniej lykac i moze sie latwiej zakrztusic.Anita
    • Gość: piglecikkolka Re: sierpień 2002-uspokajanie przez Tate IP: *.* 07.03.03, 14:36
      Mila od pewnego czasu ma nocny bunt przeciwko Tacie. Jak tylko sie przebudzi z placzem i przypadkiem Krystian wezmie ja na rece, a nie ja, to doslownie wyje. Wtedy ja ja biore i od razu jest cisza. Wtula sie we mnie i zasypia. Czy Wasze dzieci tez wola byc usypiane przez Was?
      • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002-uspokajanie przez Tate IP: *.* 09.03.03, 14:16
        hehe u nas to samo tylko ze nie Julka ma problem a starszy brat tongue_out Jednak Julcia potrafi rozpłakać sie ale na widok obcych osób :cry:
    • Gość: Anita.W Re: sierpień 2002 IP: *.* 08.03.03, 16:30
      CzescDawno nie pisalam ale tak jakos nie mam czasu a wieczorami to jestem tak zmeczona ze nie mam sily na nic. Bylismy tydzien temu na szczepieniu Kuba oczywiscie nie plakal. Nastepne mamy 9 kwietna na zoltaczke. Wczoraj bylismy na bilansie Kubus wazy 7980g {(25 centyli) no to wrocil na swoje centyle (z 65) i lekarz sie ucieszyl}. Siedzi juz sam dosc mocno stoi na nozkach, przekreca sie z brzuszka na plecki i z pleckow na brzuszek ale tylko wtedy jak jest taka koniecznosc wlasciwie to jest leniwy i woli zaplakac niz sie przekrecic. W wozku to juz siedzi bo inaczej jest niezadowolony i musze z nim chodzic gdzies gdzie jest duzo ludzi albo dzieci nie lubi ciszy. Kuba zjada juz brukselke, kalafiora, brokuly, dynie i kaszke kukurydziana to tyle z nowosci kulinarnych a i dalam mu tez gruszke. Nie je marchewki i ryzu bo zapieraja. Niebawem wprowadze mu rybke zobaczymy czy mu posmakuje. Kuba ciagle ma slaba tolerancje laktozy i ciagle ma problemy z kupkami teraz dostal esputicon zobaczymy czy pomoze. Zebow jeszcze nie ma ale dziaselka to go swedza. Ubranka nosi roz.80. Ech wlasnie sie obudzil wiec koncze i lece do mojego kochanego szkraba.Pozdrawiam Anita i 7miesieczny Kubus - wlasciwie to 7 miesiecy skonczy 14 marca :))
      • Gość: AnetaLelonek Re: sierpień 2002 IP: *.* 09.03.03, 14:21
        hej :hello:Anita widzę ze Kubusiowi apetyt dopisuje :) szkoda ze Juleczka gardzi moimi zupkami :( jednak z apetytem zjada wszystkie słoiczkowe zupki przeznaczone dla jej wieku. Uwielbia gruszki williamsa oraz ostatnio jadła maliny, jabłka z jogurtem i tez jej smakowało :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka