Dodaj do ulubionych

Dziewiaty miesiac...

28.12.06, 20:05
u mnie rozpoczety, czyli 36 tydzien. Wczoraj byla wizyta i lekarz ma duze
watpliwosci czy wytrzymam jeszcze 2 tygodnie. Rozwarcie 3-4 cm, bole jak na
okres non stop i skurcze, niektore z nich trwaja juz nawet do 30 sekund i
potrafia przytrafic sie 2 w ciagu godziny. Na dodatek okropny bol plecow i
zeber po lewej stronie, czyli do zaje... jeden krok !

Dziewczyny z mojego doswiadczenia to jednak moze potrwac rownie dobrze dzien,
jak i miesiac.
Pozdrawiam i nic innego w obecnej sytuacji nie przychodzie mi do glowy...
Obserwuj wątek
    • niunka24 Re: Dziewiaty miesiac... 28.12.06, 20:27
      A jak Młode? Jeśli jest już dobrze rozwinięty, zdrowy, to nawet wcześniejszy
      poród niczego złego nie dokonasmile
      jednak trzymam za Ciebie kciuki,żeby jeszcze troszkę posiedziało u Ciebie w
      brzuchu. Mój gin mi powiedział ostatnio, że 35-36 tydz są już bezpieczne!
      Ale dobrze by było,jakbyś dała radę"pozaciskać nogi" jeszcze tydzien,dwa. Co by
      nie było, trzymam kciuki!!!
      Może będziesz pierwszą "rozładowaną" lutówką?

      A na kiedy masz termin?
      ściskam mocno!
      • misia9944 Re: Dziewiaty miesiac... 28.12.06, 20:32
        Druga bo pierwsza juz jest smile
        • niunka24 Re: Dziewiaty miesiac... 28.12.06, 20:36
          misia,właśnie dopiero zauważyłamsmile
          Ale jedna z pierwszych,no niesmile))
          • misia9944 Re: Dziewiaty miesiac... 28.12.06, 20:36
            smile niunka wejdz na gg bo teskniem tongue_out
      • trzeci_raz_mama Re: Dziewiaty miesiac... 28.12.06, 20:50
        a mlody jest ok. Termin wedlug om to 2 luty, wedlug usg to 30 styczen, choc na
        ostatnim usg termin znowu przesuniety na 24 styczen. Zguplam juz sama.
        Co do nog to bede zaciskac, bo wybieram sie jeszcze na Sylwestra - zakupione
        bilety wiec nie ma zmiluj.
        A czy bede jedna z pierwszych ? Moze tak, a moze nie. Tego nawet wybitny
        specjalista nie jest w stanie przewidziec, ale szczerze, to wcale bym sie nie
        obrazila, bo moje starsze pociechy tak mi daja w dupe, ze z tego wszystkiego
        syna wyslalam na narty zeby miec choc troche spokoju, no taka ze mnie fajna
        matka. Wiec sobie siedze w domu z cora, maz cale dnie w pracy i czekamy co z
        tego wyniknie...
    • marysiowamama 36tc w poniedz. 29.12.06, 13:35
      Ja też czuję że to już niedaleko. Wizyta za niecały tydz. i wtedy się dowiem co
      i jak. Do tej pory wszystkie objawy jak u Ciebie i szyjka coraz krótsza. A
      skurcze czasami co 5-10min !!!
      To moja druga ciąża ale pierwsza zaczęła się od odejścia wód, a skurcze
      pojawiły sie po wielu godzinach na sali porodowej. Teraz boje się że coś
      przegapię bo już mam skurcze czasami co kolka min. Sąsiadka o której tu pisałam
      kiedyś też tak myślała że ma jeszcze czas (był to drugo poród)a zanim karetka
      przyjechała główka dzidzi była już na świecie. Szybko i sprawnie.
      Ja zaczynam 36tc w poniedz/ i ciesze się ogromnie że przekroczyłam juz ten
      magiczny 35tc o którym mówił mi gino. teraz dzidzia powinna być już w pełni
      samodzielna.
    • kasiulka74 Re: Dziewiaty miesiac... 29.12.06, 15:45
      Witajcie Ja zaczynam 36 tc w środę po Nowym Roku a wizyte mam na 6 stycznia
      tylko nie wiem czy dotrwam bo mały się juz spieszy. Od trzech dni mam skurcze
      co prawda nie regularne ale są dosyć bolesne. Mały jest juz nisko i wali mnie
      prosto w szyjkę a w 32 tc miałam już 2 cm rozwarcia. U mnie jest jeszcze do
      zdjęcia szew, który miałam założony w 22 tc. Chciałabym wytrzymać chociaż do
      tej wizyty 6 stycznia ale nie wiem czy moje maleństwo poczeka.
      Pozdrawiam Kasia
    • bocianowa Re: Dziewiaty miesiac... 29.12.06, 16:33
      Ja od wczoraj jestem w Dziewiątym miesiącu smile
      I własnie wczoraj wieczorem złapały mnie takie skurcze, że miałam mega pietra.
      Oczywiście nie dlatego, że się mogłoby zacząć, tylko dlatego, że nie jestem
      wogóle przygotowana smile Zdenerwowałam się i w panice szukałam majtek w szufladzie
      hahaha po dwóch godzinach ból odpuścił zupełnie, a ja sama się z siebie smiałam smile
      W pierwszej ciąży miałam już dużo wcześniej naszykowaną torbę do szpitala i całą
      resztę. A teraz, nic zero, rutyna chyba mnie wzięła, mąż mnie pogania, a ja
      ciągle uważam, że jeszcze mam czas.
      W związku z wczorajszym wydarzeniem dostałam wiaterku w dupce i lece dzisiaj do
      marketu na zakupy smile Spakuję torbę i niech się dzieje co chce.
      Komfrot psychiczny najważniejszy smile
      Wizyte mam dopiero 6 stycznia, a no i jeszcze 4 stycznia idę na zalecane USG,
      mały rośnie troszkę szybko i muszą sprawdzić, czy za wielki nie jest i czy sama
      dam radę urodzić...smile
      • marysiowamama :) bocianowa 30.12.06, 12:08
        Ja też 4 stycz. na usg i ważenie Zosi smile)) Chyba że nie dotrwam.
        • bocianowa Re: :) marysiowamama 30.12.06, 18:47
          Jezusie, Ja ze mną też coraz gorzej, brzuch deba staje jak oszalały, bóle w
          dole brzucha, czuje się jakby mi miało zaraz wyskoczyć dziecko. Przy pierwszej
          ciąży nie miałam takich objawów, zaczęło się, po paru godzinach urodziłam i
          koniec...Strasznie mnie stresuje to kiepskie samopoczucie...uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka