Dodaj do ulubionych

marzec 2007

03.02.07, 15:19
Witam wszytskie mamy z terminem na marzec 2007 i nie tylko.. jestem ciekawa
jak znosicie ciążę, bo ja jak narazie znakomicie... żadnych opuchlizn, bóli,
rozstępów.. brykam jak zawsze i gdyby nie spory brzuszek przed soba to pewnie
nie zauważyłabym że jestem w ciąży. Jeśli macie ochotę to podzielcie się
wrażeniami z ciązy, obawami i wszystkim co dzieje się z wami w tym wspaniałym
czasie smile Ja oczekuję na synka, który nie ma jeszcze imienia wink
Obserwuj wątek
    • truscaffka Re: marzec 2007 03.02.07, 16:07
      Hej, ja mam termin na 1 kwietnia, czyli równie dobrze moge urodzić już w marcu...
      Co do samopoczucia - gdyby nie to,że przed porodem planuję się jeszcze obronić,
      i że w związku z tymm kwitnę od paru tygodni przed komputerem pisząc moja pracę
      magisterską, to pewnie czułabym się rześko jak skowronek...Niestety - od
      siedzenia przy biurku wieczorami pobolewa mnie brzuch i biodra, mam też typowe
      objawy dla 3 trymestru jak kłopoty ze spaniem czy zgaga...Ale generalnei
      wszystko w normie, nie jest to nic niepokojacego, da się z tym wytrzymac...
      Poza tym - żadnych rozstępów, piękny biust, gładka cera, i...coraz więkzy
      brzuch, który mnie jednak nieco ogranicza - zawsze byłam aktywna, a tutaj trzeba
      wolneij chodzić, po wejsciu na drugie piętro gdzie mieszkam, mam zadyszkę, nie
      ma mowy o samodzielnym robieniu wiekszych zakupów, czy zakładaniu skarpetek smile
      Pomoc męża jest nieodzwona smile)

      Jestem na etapie,że chciałabym już urodzić smile)
      Pozdrawiam serdecznie!
      • nathajdr Re: marzec 2007 03.02.07, 20:43
        smile no tak, kłopoty z zasypianiem też mam. Mąż bardziej chciałby mi popmagać niż
        ja chcę mu na to pozwolić, ciągle chcę udowadniać, że wszytsko samam mogę
        zrobić.. koleżanki mówią że powinnam wykorzystywać to do cna ale ja jakoś
        lepiej się czuje jak coś sama robię bo nie dopada mnie wtedy nastrój
        pt. "jestem niezdarną foczką cyrkową" wink chociaż przytyłam do tej pory 10 kg
        czyli raczej ksiązkowo. Też już dopada mnie etap, że czekam na rozwiązanie
        gdzie będę mogła znowu eksploatować swoje ciałko smile, a z drugiej strony mam
        mnóstwo obaw co do porodu i maluszka na świecie (śni mi się juz prawie
        codziennie). Ja planuję od marca wrócić na studia które przerwałam, chociaż mąż
        odradza mi ten pomysł do października smile
        Gdybyś miała ochotę i troszkę czasu poklikać poza forum to zapraszam GG 5765967
        często niewidoczna wink
    • ajkkaa Re: marzec 2007 05.02.07, 13:16
      ja mam tedrmin na 14.marca, ale myślę, że będzie szybciej. Od początku mam
      problemy, ciąża była zagrożona, a teraz duużo muszę leżeć, bo od 29.tygodnia
      mam skurcze. od 16tygodnia z kolei szyjka się skraca. No ale teraz jestem pod
      koniec 34.tygodnia i lekarka mi powiedziała, że muszę wytrzymać do 20.lutego.
      Niestety maluszek jest ułożony pośladkowo, czyli pewnie czeka mnie cc, bo
      szanse na obrócenie są już na tym etapie znikome (tym bardziej, że mały nie
      robi fikołków).jest to moja pierwsza ciąża i mam zamiar rodzić na polnej.
      • nathajdr Re: marzec 2007 05.02.07, 14:55
        Trzymam kciuki za Ciebie i Twojego maluszka.. mam nadzieję, że urodzi się
        zdrowiutki a mama szczęsliwa smile. To równiez moja pierwsza ciąża ale gdyby nie
        to że mam brzuszek to pewnie nie wiedzaiłabym że jestem w ciązy, wszytsko
        przebiega bez żadnych komplikacji smile Wierzę, że dzidzia urodzi sie zdrowiutka.
        Pozdrawiam smile
    • ang31 Re: marzec 2007 14.03.07, 16:16
      Cześć dziewczyny,
      ja również wkrótce będę mamą (termin 8 kwietnia). Całą ciążę dobrze znoszę, poza
      huśtawkami nastrojów. Jak czegoś nie mogę zrobić, a teraz pod koniec ciąży to
      już trudniej z niektórymi codziennymi sprawami to się "dołuję" i płaczę. Mniej
      więcej raz na dwa tygodnie przychodzi taki dzień. Teraz dodatkowo to jeszcze
      "dokładam" sobie obawy związane z porodem. Jak tak poczytałam Wasze maile to nie
      czuję się taka samotna. Pracowałam do ósmego miesiąca, ale teraz jestem już w
      domku. Mój mąż pracuje i czasami brakuje mi towarzystwa. Poczucie humoru i
      cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość ... teraz jest bardzo potrzebne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka